Locked History Actions

attachment:surowy-d-proza.txt of PL196x

Attachment 'surowy-d-proza.txt'

Download

   1 <proza>
   2 1~H. Ablewicz~Miasto Remus~1963~PAX~str. 34
   3 Poza[65] tym[45] miasto[111] Remus[/] nie jest miejscem, w[66] którym[261] ktokolwiek cokolwiek[44] odwa¿y³by siê zmieniæ[501]. A pan, m³ody[211] cz³owieku[171]? A pan? Co[41] panu[131] dokucza najdotkliwiej? .. Ach, panie[171] redaktorze[171]! Taki[241] jeden[241] drobiazg[141], ka¿dy[211] ma jaki¶[241] dokuczaj±cy[241] mu drobiazg[141]. Najbardziej dokucza mi ¿ycie[111]. Ale niech siê pan tym[45] zbytnio nie przejmuje[551]. Ja jestem synem akuszerki[121] i lekarza-po³o¿nika[121].
   4 2~H. Ablewicz~Miasto Remus~1963~PAX~str. 89
   5 Dwadzie¶cia[34] tysiêcy wsuniêto w[64] ³apê odpowiedniego[221] czynnika wymiaru sprawiedliwo¶ci[121]. Có¿[44] robiæ? By³a[5] to[41] cena, jak±[241] postawiono za[64] wydanie[141] ¶wiadectwa[121] o[66] niepoczytalno¶ci[161] oskar¿onego[121] Zaj±ca[/][121]. A nowe[241], dwupokojowe[241] mieszkanko[141] otrzymali pañstwo[112] Sknerowie[/][112]. Pani[111] Kizia[/] Lipka-Sknerowa[/][111] swoje[242] ostatnie[242] panieñskie[242] wczasy[142] spêdza³a w[66] towarzystwie pana[121] naczelnika[121] wydzia³u kwaterunkowego[221].
   6 3~H. Ablewicz~Miasto Remus~1963~PAX~str. 178
   7 .. A ty? Ty, co[44] ty tutaj robisz? - zapyta³. Dlaczego ty pozwalasz, abym[9] ciê obejmowa³? .. Ja? Ja, ca³kiem po[+] prostu. Ja sobie[43] ciebie[44] jedynie wymy¶li³am. Dla[62] mnie[42] jeste¶ wymy¶lony[211], nie wytrzyma³by¶ spotkania[121] z[65] moj±[251] rzeczywisto¶ci±, która jest pe³na pytañ bez[62] odpowiedzi[122], pe³na w±tpliwo¶ci[122], pe³na strachu[121], bezsilno¶ci[121], zw±tpienia[121].
   8 4~H. Ablewicz~Wiêcej grzechów nie pamiêtam~1963~¦l±sk~str. 13
   9 P³yta z[65] piosenk± jest bardzo stara[211] i zdarta w[66] kilku[36] miejscach, lecz nikt na[64] to[44] nie zwraca uwagi[121], bo stwarza tylko nastrój[141] po¿egnania[121] dla[62] opuszczaj±cych[122] duszn±[241] salê, nikt te¿ za[64] ni±[44] nie p³aci³, stanowi[5] jedynie zag³uszenie[141] westchnieñ i odchrz±kiwañ po[66] dwóch[36] godzinach przymusowego[221] milczenia[121]. Znam ka¿de[241] s³owo[141] tej[221] piosenki[121], ka¿d±[241] jej[42] nutê
  10 5~H. Ablewicz~Wiêcej grzechów nie pamiêtam~1963~¦l±sk~str. 68
  11 Co[41] tam jest? .. Orze³[111] -- rzek³ cicho. Wiesz co[41] to[41] orze³[111]? Chcesz zobaczyæ or³a[141]? .. Wygl±da³ jak[9] Duch[111] ¶wiêty[211] z[6] ornatu na[64] mszê weseln±[241]. Nad[65] jego[42] g³ow± b³yszcza³a srebrna korona, a pióra[112] na[66] skrzyd³ach uczesane[212] by³y[57] od[62] najwiêkszych[222] do[62] najmniejszych[222]. Patrzy³a na[64] gipsowego[241] ptaka[141] ubranego[241] wzruszeniem taty[121], któremu bez[62] przerwy[121] pêka w[66] przeno¶ni[161] serce[111].
  12 6~H. Ablewicz~Wiêcej grzechów nie pamiêtam~1963~¦l±sk~str. 101
  13 Poza[65] tym[45] nie wpad³oby mi do[62] g³owy[121] kontrolowaæ, czy list[111] istotnie zosta³[57] napisany[211] w[66] dniu[161] wys³ania[121]. Roze¶mia³[501] siê z[65] zak³opotaniem. Ma pani[111] racjê, jestem rzeczywi¶cie bardzo skrupulatny[211]. Pani[111] za¶ jest szalenie spostrzegawcza. Nie wiem czy pan siê orientuje[501], ¿e spostrzegawczo¶æ[111] stanowi[5] u[62] kobiet raczej cechê ujemn±[241]. Byæ mo¿e[5], na[64] szczê¶cie[141] nie grozi mi towarzystwo[111] detektywa[121] w[66] spódniczce[161] -- wyja¶ni³ .. [&]
  14 7~H. Ablewicz~Wiêcej grzechów nie pamiêtam~1963~¦l±sk~str. 123
  15 Za[64] kilka[34] minut gong[111] oznajmi ciep³±[241] kolacjê, prawdopodobnie kulebiak[111] z[65] sosem grzybowym[251], pachnie w[66] ca³ym[261] budynku[161], a Hieronim[/] ¶piewa obecnie melodiê z[62] Czarnego[/][221] Orfeusza[/][121] i znowu nie fa³szuje, jego[42] plecy[112] s± w±skie[212], ch³opiêce[212], podane[212] do[62] przodu lub do[62] ty³u w[66] zale¿no¶ci[161] sk±d siê[41] je[44] ogl±da, nie pojmujê tego[221] zainteresowania[121] dla[62] postaci[121] Hieronima[/][121], przypomina mi lata[142], kiedy po³owa ch³opców[122] nosi³a takie[242] w³a¶nie zgarbione[242] i mizerne barki, nie by³o czasu na filozofiê. [#]
  16 8~H. Ablewicz~Wiêcej grzechów nie pamiêtam~1963~¦l±sk~str. 157
  17 Przede[65] mn± sta³ Wiktor[/]. -- Chod¼ -- rzek³ miêkko chwytaj±c mnie[44] za[64] rêkê. Dzwoni± do[62] drzwi[122] niespokojnie, nerwowo. Kiedy k³adê rêkê na[66] klamce[161], s³yszê zza[62] bia³o lakierowanej[221], drewnianej[221] tafli[121] ich[42] po¶piech[141], chrz±kanie[141], g³o¶ne[241] bicie[141] serca[121]. pewnie wbiegaj± na[64] drugie[241] piêtro[141] przeskakuj±c po[64] kilka[34] stopni. Mo¿liwe[5], ¿e ich[42] g³osy[112] s± zachrypniête[212] od[62] ¶miechu[121] i papierosów.
  18 9~J. Andrzejewski~Idzie skacz±c po górach~1963~PIW~str. 47
  19 Tak .. odpowiada Barba[/][111], w³a¶ciwie matka .. Dziedziczy pan, wiêc jak[9] na[64] pana[141] i pañsk±[241] galeriê kiwn±³ przyjazny[211] los[111], niech pan bêdzie[55] mi³y[211] dla[62] prasy[121], dobrze[8] panu[131] radzê, pan jest sympatycznym[251] ch³opcem, samym[251] Ortizem[/][151] nie poci±gnie pan d³ugo i daleko, trzeba my¶leæ o[66] przysz³o¶ci[161] .. mamy[5] ju¿ do[62] koñca roku[121] zakontraktowane[212] wystawy[112] .. mówi Giulio[/] i wyjmuje ze[62] spodni[122] bia³±[141] chustkê.
  20 10~J. Andrzejewski~Idzie skacz±c po górach~1963~PIW~str. 191
  21 Clouard[/] nie jest ³adny[211], ale ma w³a¶nie to[241] co¶[44], co[41] widzom pozwoli uwierzyæ, ¿e twój[211] facet mo¿e[5] i na[64] niego[44] mieæ ochotê .. -- Drogi[211] Naudin[/][171] -- odzywa[501] siê przez[64] nos[141] White[/] -- zaczynam podejrzewaæ, ¿e nie tylko mój [211]facet ¿ywi[5] podobne[241] uczucie[141] .. Naudin[/][111] roze¶mia³[501] siê. -- Przykro[5] mi, ale muszê ciê rozczarowaæ. Clouard[/] interesuje mnie[44] wy³±cznie jako[61] aktor .. [&]
  22 11~J. Odrow±¿-Pieni±¿ek~Opowiadania paryskie~1963~Czytelnik~str. 29
  23 Wyja¶ni³o[501] siê to[41] ³atwo, kiedy wybra³em[501] siê tam[8] po[64] raz[141] pierwszy[241]. Wielki[211] neon[111] Tourisme[/] miga³ wprawdzie w[66] miejscu[161], gdzie ruchliwy[211] bulwar[111] du[+] Temple[/] wlewa[501] siê na[64] plac[/][141] Republique[/], ale prowadzi³a do[62] niego[42] ¶wietlna strza³ka, dalej i dalej, za[65] któr±[251] postêpuj±c, jak[9] za[65] gwiazd±[151] przewodni±[251], dociera³o siê[41] do[62] w±skiej[221] uliczki[121], nazwanej[221] passage[+] Vendome[/].
  24 12~D. Bieñkowska~Szczê¶cie w³asne i cudze~1963~LSW~str. 120
  25 Nadziwiæ[501] siê nie mog³a, dlaczego lubi ona Zo¶kê[/] i spêdza z[65] ni±[45] d³ugie[242] godziny[142] na[66] rozmowach, skoro[9] z[65] Siwkow±[/][151] zwykle przesiadywa³a w[66] milczeniu[161]. Dobre[212] to[41] jednak by³y[5] godziny[112], @@Radio[111] gra³o nieg³o¶no, od[62] pieca sz³o mi³e[211] ciep³o[111], robota[111] posuwa³a[501] siê wolno[8], jednostajnie. Czasem[8] pani[111] Irena[/] pomaga³a w[66] ³ataniu[161] worków albo darciu[161] pierza[121] i wówczas Siwkowa[/][111] zaczyna³a opowiadaæ o[66] rzeczach na[64] pozór[141] bez[62] znaczenia[121].
  26 13~M. Ciapa³o~Powroty~1963~LSW~str. 65
  27 Zbli¿a[501] siê do[62] przej¶cia[121] miêdzy[65] ogrodami. Skrzyd³o[111] domu[121], który[211] teraz wyskakuje na[64] plan[141] pierwszy[241], jest[57] ju¿ wyremontowane[211]. A to[41] by³o zupe³nie jak[9] wczoraj: ,,Wacek[/] tam[8] jest. Wacek[/] tam[8] mieszka[5]. Jak[9] go[44] stary[111] z³apie, to[9] mu da[5]!'' Wacek[/] uciek³ z[62] domu[121]. I tam[8] w³a¶nie mieszka³, ukrywa³[501] siê raczej jak[9] prawdziwy[211] zbieg[111] z[62] prawdziwego[221] wiêzienia[121].
  28 14~M. Ciapa³o~Powroty~1963~LSW~str. 209
  29 -- No to[8] pijesz dalej! -- krzyczy ojciec -- Ludzie[112] ju¿ mi gadaj± ró¿no¶ci[142] o[66] was[46]! -- Gdzie tam[7]! -- krzyczy on tak¿e --  Ludzie[112] niech siê odpiernicz±[551]! Wczoraj ³yka[121] w[66] gêbie[161] nie mia³em .. Z[65] t±[251] Mart±[/] te¿ nic[41] dobrego[221] nie wyjdzie. Powybijaj± ci[43] zêby[142] .. -- Kto? -- Nic[41], nic. Czujê tylko, ¿e to[41] siê nie skoñczy[501] weso³o!
  30 15~W. Babinicz~Za ¶cian±~1963~W£~str. 154
  31 Przez[64] takiego[241] drania[141] wpakowali nas[44] wszystkich[242] czterech[34] na[64] dwa[34] dni[142] do[62] ³ó¿ek. Jeszcze siê z[65] nim[45] spotkamy[501]! -- Ale[7]! Wygra¿acie[501] siê, a on wam mo¿e[5] obu[33] daæ radê. -- Ech[7], nie bêdzie[56] mia³[52] odwagi[121]. -- Du¿y[211] ch³opak? -- Nie .. -- Mirek[/] pokaza³ na[66] rêce[161]. -- Mo¿e[8] tyli[211]. Jakie¶[212] piêædziesi±t[31] centymetrów. Cztery[34] miesi±ce[142] skoñczy³ w[66] styczniu .. Ludzie[112] w[64] ¶miech[141].
  32 16~I. Bieliñska~Mi³o¶ci nie bêdzie~1963~PAX~str. 10
  33 Ostatni[211] kwit[111], piecz±tka, u¶miech[111] Rudej[/][121]. ¦mia³a[501] siê tego[221] dnia jako¶ ¼le, jakby nakrywa³a tym[251] ¶miechem ¿al[141] i smutki[142] niedobrej[221] nocy[121]. Po[64] co[44] o[66] tym[46] my¶la³em? Twarz[111] Rudej[/][121], ¿ywa, m³oda, ¶mia³a[501] siê do[62] mnie[42] i potem[8], kiedy siad³em za[65] kierownic±. Przed[65] sob± mia³em[5] ju¿ tylko rozgrzan±[241] szybkê i kocie[242] ³by[142].
  34 17~I. Bieliñska~Mi³o¶ci nie bêdzie~1963~PAX~str. 99
  35 Wystarczy³o teraz przebiec pole[141] kamieni, wspi±æ[501] siê ³agodnymi stopniami w[64] górê, wy³oniæ po¶rodku[62] wiaduktu, w¶ród[62] nieustannego[221] ruchu[121] samochodów, wagonów tramwajowych[222] i ¶piesz±cych[222] ludzi[122] -- czuj±c tam[8] swoje[241] zagubienie[141], pl±cz±c[501] siê w[66] poczuciu[161] innego[221] rytmu -- podej¶æ[5] do[62] pierwszego[221] lepszego[221] przechodnia[121] i wyci±gn±wszy d³oñ[141] powiedzieæ: Panie[171], proszê o[64]... ³askê... Kiedy otrz±sn±³em[501] siê z[62] tej[221] wizji[121], wyda³o[501] mi siê, jak[+] gdybym powróci³[54] tu do[62] siebie[42].
  36 18~L. Gomolicki~Czasobranie~1963~W£~str. 44
  37 Tyrada komisarza[141] oswoi³a, poczu³em[501] siê naraz Ard¿un±[/][151], który[211] w[66] czasie bitwy[121], miêdzy[65] nacieraj±cymi na[64] siebie[44] szykami, zd±¿y³ w[66] ci±gu[161] sekundy[121] omówiæ z[65] bóstwem wszystkie[242] problemy[142] bytu i niebytu, powiedzia³em, historia w[+] ogóle przypomina rze¼niê miejsk±[241], by³em tam[8] kiedy¶ i rze¼nik zacz±³ mówiæ o[66] humanitarnym[261] uboju[161].
  38 19~L. Gomolicki~Czasobranie~1963~W£~str. 86
  39 St±d chyba pierwszy[211] wniosek[111]: musimy byæ wdziêczni za[64] najmniejszy[241] znak[141]. Tym[9] bardziej, ¿e nic[41] nie ginie, wo³anie[111] w[66] martwym[261] ju¿ jêzyku[161] wci±¿ brzmi przez[64] stulecia[142]. Super[+][=] flumina[+] Babilonis...  Nie[+] ma dawno Babilonu[/], ale o[66] ³zach wylanych[262] na[64] brzegi[142] jego[42] rzek pamiêta ¶wiat[111]. Wielkie[111] w³a¶ciwie w[+] ogóle nie istnia³oby bez[62] rzeczy[122] ma³ych[222], nie tylko prawem kontrastu.
  40 20~L. Gomolicki~Czasobranie~1963~W£~str. 133
  41 T³umaczy³em te¿ -- ojcem, moim[251] ojczymem, mo¿e[8] pewne[212] jego[42] cechy[112] w[66] niej[46] przetrwa³y[5], dla[62] mnie[42] odpychaj±ce[212]. Niemniej wszyscy[212] mówili doko³a[8]: piêkno¶æ[111] i nie mog³em siê nie zgodziæ[501]. Czu³a[5] na[66] sobie[46] tê ogóln±[241] uwagê pomieszan±[21] z[65] podziwem i chêtnie pokazywa³a[501] siê, specjalnie pokazywa³a w[66] sobie[46] to[44] co[44] uwa¿a³a za[64] najbardziej godne[241] zachwytu.
  42 21~L. Gomolicki~Czasobranie~1963~W£~str. 188
  43 Ludzie wiêc albo siê rozchodzili[501] w[66] przeczuciu[161] roz³±ki[121], albo pozostawali do[62] rana[121] w[66] przymusowym[261] kontakcie, co[41] przypomina³o wspóln±[241] celê wiêzienn±[241], pokój[141] z[65] zamurowanymi oknami (zaciemnienie)[111] i bez[62] drzwi[122], parodiê dawnych[222] grobowców: ruchy[112] nabiera³y uroczysto¶ci[121], s³owa[112] innego[221] znaczenia[121], krokom odpowiada³y odg³osy[112], je¶li grano w[64] karty[142], to[9] nie by³a[5] to[41] zwyk³a[211] partia bryd¿a[121], lecz co¶[41] z[62] wró¿by[121].
  44 22~S. Grochowiak~Trismus~1963~Iskry~str. 91
  45 Wiadomo¶æ[111] podana przez[64] OKW[=] by³a[5] zdawkowa: otó¿ sekretarz i zastêpca Fuhrera[121], Rudolf[/] Hess[/], wybra³[501] siê pojedynczo samolotem i wobec[62] niepomy¶lnej[221] pogody[121] nale¿y liczyæ[501] siê z[65] nieszczê¶liwym[251] wypadkiem. ,,Wybra³[501] siê pojedynczo''. Przypuszczam, ¿e chodzi raczej o[64] to[44], i¿ wybra³[501] siê samowolnie! Ale w[66] takim[261] razie có¿[44] by[8] to[41] oznacza³o[54]? Próbê zdrady[121], usi³owanie[141] ucieczki[121]?
  46 23~S. Grochowiak~Trismus~1963~Iskry~str. 174
  47 Tyle[8] tekst[111] listu. Opracowuj±cemu[131] dokumenty[142] pozostaje tylko dociekaæ, dlaczego list[111] nie zosta³[57] wys³any[211]. Byæ mo¿e[5], i¿ uwaga o[66] wpisaniu[161] na[64] listê go¶ci[122] wyda³a[501] siê doktorowi[131] Gebhardtowi[/][131] zbyt[8] brutalna, a z[62] drugiej[221] strony[121] nie mia³[5] si³y[121] jej[42] skre¶liæ. Byæ mo¿e[5] pisa³ list[141] w[66] nocy[161], a rano[8] powo³any[211] do[62] nie cierpi±cych[222] zw³oki[121] obowi±zków, zapomnia³ chwilowo o[66] ca³ej[261] sprawie[161].
  48 24~A. Baumgardten~Noc w Blancmoutier~1963~Czytelnik~str. 49
  49 A jak[8] ma na[64] imiê[141]? -- Piotr[/], je¿eli pani[111] ju¿ musi wiedzieæ. A o[64] modê teraz nie dba, bo jest w[66] wojsku[161]. Spadochroniarz. Zreszt± zaraz przyjdzie tu po[64] mnie[44] .. Tak, tak -- potakiwa³a ze[65] zrozumieniem paniusia .. -- w[66] wojsku[161]. Wiktor[/] te¿ mia³[5] i¶æ do[62] wojska[121]. Na[64] manewry[142]. --  I có¿[8], poszed³? -- zapyta³a Simonette[/] bez[62] zbytniego[221] zainteresowania[121] i zerknê³a ku[63] drzwiom.
  50 25~A. Baumgardten~Noc w Blancmoutier~1963~Czytelnik~str. 104
  51 Potem[8] nagle umilk³ i równie[8] nagle wrzasn±³. Czyni³ to[44] @@na[+] przemiany i z[65] widocznym[251] upodobaniem. Stefan[/] w[66] pierwszej[261] chwili[161] zachwia³[501] siê, jak[9] pchniêty[211] no¿em, a potem[8] rzuci³[501] siê ku[63] wyj¶ciu[131]. Jak[+] najdalej od[62] tego[221] parszywego[221] domu[121]. Przebieg³ nawet kilka[34] kroków, ale zaraz zwolni³, spu¶ci³ g³owê i pocz±³ w¶ciekle sapaæ.
  52 26~A. Baumgardten~Noc w Blancmoutier~1963~Czytelnik~str. 193
  53 Nie trzeba, sier¿ancie[171]. To[41] jest, owszem, trochê whisky[121] zawsze siê przyda[501], ja wiem, pan my¶li[5], ¿e mi s³oñce[111] do[62] g³owy[121] uderzy³o. Nie, Make[/][171], to[41] nie udar[111]. One naprawdê takie[212] s±, jak[9] powiedzia³em. Ja, ja... -- zawaha³[501] siê na[64] moment[141] -- ja siê nawet ich[42] trochê bojê[501]. O[7], to[41] zaczyna byæ ciekawe[211].
  54 27~E. Bryll~Studium~1963~LSW~str. 83
  55 Porucznik by³ wyra¼nie zadowolony[211] ze[62] swego[221] konceptu. Spojrza³ triumfalnie na[64] mnie[44] i prokuratora[141] Domaniewskiego[/][141], wybuchn±³ ¶miechem i jeszcze raz[8] zacz±³: Jeden[211] zabity[211]. Ja go[42] nie chcia³em zabiæ .. W[66] pierwszej[261] chwili[161] ¿aden[211] z[62] nas[42] nie zrozumia³ nawet sensu tych[222] s³ów. Oficer u¶miechniêty[211] jeszcze, szukaj±cy[211] czego¶[42] po[66] kieszeniach munduru, znieruchomia³, przybrawszy taki[241] wyraz[141] twarzy[121], jakby zamiast[62] poszukiwanego[221] przedmiotu natkn±³[501] siê w[66] g³êbinach kieszeni[121] na[64] szpilkê, kawa³ek szk³a... [#]
  56 28~E. Bryll~Studium~1963~LSW~str. 117
  57 Oficer telefonowa³ d³ugo. Przez[64] ca³y[241] czas[141] prowadzonej[221] po[66] jego[42] wyj¶ciu[161] rozmowy[121] unikali¶my skrzêtnie wszystkiego[42], co[41] mog³oby @@z[+] powrotem naprowadziæ nas[44] na[64] dyskutowan±[241] przed[65] chwil± sprawê zabójstwa[121]. Wiêc gada³o siê[41] o[66] pogodzie[161], ¿e jutro[8] bêdzie s³onecznie, ¿e potrzeba[5] jeszcze s³oñca[121], poniewa¿ i tak tej[221] wiosny[121] zbyt[8] wiele[31] by³o deszczów.
  58 29~E. Bryll~Studium~1963~LSW~str. 138
  59 Jak¿e inaczej, na[+] pewno inaczej, wygl±da³ wtedy, gdy na[66] sal[161] s±dowej[261], spokojnie pomimo[62] suchego[221] stylu[121] protoko³ów nie mo¿na by³o nie zauwa¿yæ w[66] tych[262] zeznaniach odwagi[121] cz³owieka[121], który[211] zdecydowa³[501] siê w³a¶nie tak pokierowaæ swoim[251] ¿yciem -- na[+] przekór wszystkim[232], co[9] przychodzili do[62] jego[42] domu[121] prosz±c i gro¿±c opowiada³ dzieje[142] So³tysiakowej[221] bandy[121], wywo³ywa³ nazwiska[142] tych[222], którzy zastraszeni, nie chcieli nawet przyznaæ[501] siê do[62] swojej[221] krzywdy[121].
  60 30~E. Drzewiñska~Agnieszka~1963~Ossolineum~str. 7
  61 Oh[7], ty jeste¶ bez[62] serca[121], Henryk[/] z[65] pewno¶ci± by³by inny[211], nie patrzy³by na[64] mnie[44] tak jak[9] ty -- czarne[212], pod³u¿ne[212] oczy[112] matki[21] nagle wilgotniej± .. -- To[41] zdumiewaj±ce[211], jak[9] ona potrafi szybko przechodziæ od[62] jednego[221] nastroju[121] do[62] drugiego[221] -- pomy¶la³a Agnieszka[/]. I nagle powiedzia³a niespodziewanie[8] .. Potrzebne[212] mi s± nowe[212] pantofle[112] gimnastyczne[212] .. Co[41] takiego[221]? Pantofle[112] gimnastyczne[212] .. [&]
  62 31~E. Drzewiñska~Agnieszka~1963~Ossolineum~str. 62
  63 Dobrze... -- Agnieszka[/] wziê³a ca³y[241] plik[141] papierów i usiad³a przy[66] swoim[261] biurku[161] .. Ja dzi¶ nie bêdê[56] móg³[52] zostaæ po[66] godzinach, muszê i¶æ zaraz do[62] apteki[121] -- powiedzia³ planista -- ale owszem, pomogê, jak¿eby nie -- u¶miechn±³[501] siê przymilnie. Agnieszka[/] wyjê³a kartkê czystego[221] papieru i zatemperowa³a o³ówek[141]. Kasprzycki[/][111] Wojciech[/] za³adowa³ dziewiêæ[34] skrzyñ dwu[+] i[+] pó³kilowych[222], a wiêc przekroczy³ normê o[64] trzy[34] kilo[142].
  64 32~E. Drzewiñska~Gracze~1963~W£~str. 41
  65 S³uchaj, czy mog³aby¶ mi po¿yczyæ sto[34] z³otych[122]/ Pawe³[/] wyjecha³ niespodziewanie[8] wczoraj i zapomnia³ mi co¶[44] zostawiæ. Oczywi¶cie, zwrócê ci[43] zaraz po[66] pierwszym[161] .. Teraz ja z[62] kolei[121] roze¶mia³am[501] siê, ot[7] tak, bez[62] z³o¶liwo¶ci[121], niemniej jednak z[65] wyra¼n±[251] satysfakcj±, dok³adnie tak[+] samo, jak[9] ona przed[65] chwil± .. Wyobra¼ sobie[43], co[41] za[8] pech[111], ale zostawi³am ca³±[241] forsê w[66] domu[161], przy[66] sobie[46] mam[5] tylko jakie¶[242] drobniaki[142] na[64] tramwaj[141].
  66 33~E. Drzewiñska~Gracze~1963~W£~str. 96
  67 Widzisz to[44]? Tak -- mrukn±³ trochê sennie -- to[41] bêdzie ta nowa powie¶æ[111]? -- Poczekaj. Ta historia, przedtem dosyæ mêtna zaczê³a siê nagle uk³adaæ[501] w[66] moim[261] umy¶le[161] w[64] jaki¶[241] logiczny[241] ci±g[141]. S³uchaj -- powtórzy³am gor±czkowo odrzucaj±c ko³drê -- ta kobieta trzyma przez[64] ca³y[241] czas[141] w[66] rêku tak±[241] ma³±[241], czarn±[241] ceratow±[241] walizeczkê, jak±[241] kiedy¶ nosi³ mój[211] ojciec.
  68 34~E. Drzewiñska~Gracze~1963~W£~str. 129
  69 Blondynek zerwa³[501] siê przera¿ony[211]. Pawe³[/] oprzytomnia³ nieco. Przepraszam -- wyj±ka³, przekonany[211] widocznie, ¿e to[41] jego[42] dzie³o[111]. Ale ja w³a¶nie muszê skoñczyæ wyja¶niaæ, ¿e... Zza[62] jakiej¶[221] kotary[121] wy¶lizn±³[501] siê zaspany[211] kelner i podbieg³ do[62] nas[42] drobnym[251], szybkim[251] kroczkiem, Rachunek[111] -- powiedzia³am z[65] zaschniêtym[251] gard³em.
  70 35~E. Drzewiñska~Gracze~1963~W£~str. 185
  71 Wie ciocia, chyba siê starzejê[501] -- powiedzia³am wracaj±c do[62] pokoju[121]. W³a¶ciwie czym[45] siê to[41] objawia[501]? Wiotczej± piersi[112], nie mo¿na usn±æ bez[62] liczenia[121] baranów i stale[8] siê[41] zapomina, gdzie siê[41] schowa³o klucz[141] albo okulary[142]... Zby³a to[44] milczeniem. No[8] pewnie, ja bym[8] na[66] jej[42] miejscu[161] zrobi³a[54] to[241] samo[44].
  72 36~Cz. Czerniawski~Nie wszystkie drogi...~1963~MON~str. 12
  73 By³ ju¿ wieczór[111], a od[62] niezbyt dalekiej[21] rzeki[121] ci±gn±³ bia³awy[211] tuman[111], który[211] k³êbi³[501] siê tu¿ nad[65] ziemi±, miêdzy[65] czarnymi pniami sosen. Gdy wraca³em, by³o ju¿ prawie[8] ciemno, a mg³a siêga³a do[62] piersi[122] i stale[8] jej[42] przybywa³o. Cieszy³em[501] siê z[62] tego[42]. Taka pogoda najlepiej nadaje[501] siê do[62] podchodzenia[121] nieprzyjaciela[121].
  74 37~Cz. Czerniawski~Nie wszystkie drogi...~1963~MON~str. 101
  75 Gdyby nie pan, nie wiem, wprost nie mogê sobie[43] wyobraziæ, co[41] by[8] siê sta³o[541] z[65] moj±[251] córk±. To[41] by³o straszne[211]. Po[+] prostu brak[5] mi s³ów. Gdyby nie pan... Co[41] tam[7] ja. Nie[+] ma o[66] czym[46] mówiæ -- przerwa³em jej[43]. Muszê ju¿ i¶æ .. O[7] nie, nie! -- z³apa³a mnie[44] za[64] rêkaw[141]. Pan kapral musi jeszcze zostaæ. Koniecznie musi pan zostaæ .. [&]
  76 38~J. Danielak~Amerykanin na odpu¶cie~1963~WL~str. 46
  77 ¯±da³a ode[62] mnie[42] pomocy[121]. Nie znali¶my jednak uporu Katarzyny[/][121]. Wziê³a urlop[141] i pojecha³a do[62] Zbyszka[/][121]. Potem[8] wrócili. Przez[64] jaki¶[241] czas[141] wydawa³o[501] siê, ¿e choroba Zbyszka[/][121] zosta³a[57] zwyciê¿ona. Katarzyna[/] wci±¿ ¿y³a[5] my¶l±[151] o[66] ma³¿eñstwie. Jednak Zbyszek[/] znów musia³ pojechaæ do[62] sanatorium. Kiedy wróci³ wiedzieli¶my ju¿, ¿e to[41] on zosta³[57] zwyciê¿ony[211].
  78 39~L. Dembiñski~Podchor±¿y~1963~MON~str. 135
  79 I teraz tak po[+] prostu wykre¶liæ ten[241] rok[141] z[62] ¿yciorysu? To[41] znaczy, ¿e o[66] awansie decyduje przynale¿no¶æ[111] do[62] organizacji[121], a nie poziom[111] wiedzy[121] wojskowej[221]? -- pytam podchwytliwie .. Decyduje i jedno[41], i drugie[111], ale rozumiecie chyba, ¿e przysz³ego[241] oficera[141], spo³ecznika[141], musi wychowywaæ nie tylko wojsko[111], ale i organizacja. W[66] tym[261] wypadku[161] najpierw ZHP[=], a pó¼niej partia... [&]
  80 40~T. Go¼dzikiewicz~Tarcza samotnika~1963~LSW~str. 80
  81 Przy[66] mijaniu[161] ka¿dego[221] progu[121], ka¿dych[222] drzwi[122] ksi±dz smaga³ powietrze[141] kropid³em, struga kropel barwi³a ¶wie¿o malowane[242] ¶ciany[142], a obecni s³yszeli wymawiane pó³g³osem, najpierw silniejsze[242] a potem[8] gin±ce[242] w[66] g³êbi[161] ust, skandowane[242] s³owa[142]: In[+] nomine[+] Patris[+] et[+] Filii... W[66] obrazie[11] sto³u zastawionego[221] jedzeniem w[66] ca³ej[261] swojej[261] gali[161] jest co¶[41] banalnego[221], ale i co¶[41] z[62] poezji[121].
  82 41~T. Go¼dzikiewicz~Tarcza samotnika~1963~LSW~str. 224
  83 Nie patrzyli jedno[41] na[64] drugie[141]. Patrzyli przed[64] siebie[44], niby w[64] sad[141], niby[9] w[64] ¶lep±[241] ¶cianê s±siedniej[221] cha³upy[121]. Teraz ju¿ rêka nie szuka³a rêki. Odsunêli[501] siê z[+] lekka od[62] siebie[42], dzia³aj±c nie¶wiadomie, jakby w[66] przekonaniu[161], ¿e ten[211] targ[111] dyplomatyczny[211] o[64] maj±tek[141], o[64] schedê, o[64] wiano[141], o[64] przysz³o¶æ[141] nie wymaga ani[9] blisko¶ci[121] cia³, ani[9] blisko¶ci[121] dusz[122].
  84 42~K. Brandys~Sposób bycia~1963~Czytelnik~str. 59
  85 Nie pamiêtam takich[222] upa³ów. Mo¿e[8] w[66] dzieciñstwie? Owszem, kiedy¶ dawno. Podobno. Bzykanie[111] much, pachn±ca ³±ka, Mama z[65] siatk± na[64] motyle[142]. Kochana Mama. A mo¿e[8] mi to[44] tylko opowiadali. Która godzina? Winszujê, pó³ do[62] trzeciej[221]. Irenka[/] tak¿e nie ¶pi. W[66] g³êbi[161] kr±¿ek[111] bladego[221] ¶wiat³a[121] wy³ania z[62] mroku[121] twarz[141] Kobiety[121] czytaj±cej[221] ksi±¿kê.
  86 43~K. Brandys~Sposób bycia~1963~Czytelnik~str. 148
  87 Ca³e[211] moje[211] ¿ycie[111] mo¿e[5] zale¿eæ od[62] tego[221] telefonu. Kto dzwoni³ do[62] mnie[42] w[66] nocy[161] i milcza³? Dlaczego milcza³? Dlaczego chcia³ mnie[44] zbudziæ? Dziwne[211]. Tajemnicze[211]. A mo¿e[8] w[64] ten[241] sposób[141] -- t±[251] drog±[151] -- do[62] mnie[42] krzyczy: -- G³upstwa[112]! Idiotyzmy[112]! .. Po[66] chwili[161]: Powinienem wy³±czyæ telefon[141]. Nowe[212] kawa³y[112]. To[41] móg³ byæ na[64] przyk³ad[141] jaki¶[211] kolega szkolny[211], który[211] -- ot[7] tak .. [&]
  88 44~W. Dymny~Opowiadania zwyk³e~1963~Iskry~str. 38
  89 Siedzia³ pod[65] jakim¶[251] drzewem na[66] koñcu[161] wsi[121], pisa³ list[141] do[62] starych[122]. Prze¶lesz starym[132] pozdrowienia[142]? - zapyta³. -- Prze¶lê .. Daj -- powiedzia³ Witu¶[/] i napisa³ pod[65] Kaniowym[251] pisaniem: ,,Pozdrowienia[112] z[62] frontu od[62] Witusia[/][121] Rusina[/][121]. Niech wszyscy[212] maj±[551] siê dobrze[8], tak jak[9] my siê mamy[501]. Nied³ugo, nied³ugo, a bêdziemy[56] siê mieli[521] jeszcze lepiej. Witu¶[/]''.
  90 45~W. Dymny~Opowiadania zwyk³e~1963~Iskry~str. 93
  91 Musia³ to[41] byæ ciê¿ar[111] ponad[64] jego[4] si³y[142]. Ciê¿arem ponad[64] si³y[142] bywa ciê¿ar[111] zbrodni[121]. Niebo[111] zasnu³o[501] siê o³owianymi chmurami. Patrzy³em, jak[9] zasnuwa³y horyzont[141]. Musia³em jechaæ do[62] Górek[/][122] Wielkich[/][222]. Czeka³ tam na[64] mnie Holeksa[/][111]. Fortecki[/][111] móg³by ud¼wign±æ ka¿dy[241] ciê¿ar[141], ale nie zbrodniê. Zdradzi³a go[44] ta rozmowa o[66] pogodzie[161]. Niby nic[44] nie znacz±ca.
  92 46~W. Dymny~Opowiadania zwyk³e~1963~Iskry~str. 182
  93 Wiêc kiedy siê ju¿ spi³[501] i spad³ pod[64] ³awkê, poszed³em sobie[43] nie my¶l±c o[66] nim[46]. Tymczasem przed[65] ko¶cio³em jeszcze na[64] biskupa[141] czekano. Kto czeka, ten[211] siê doczeka[501] -- powiedzia³ jeden[211] prorok ze[62] ¦wiêtoszówki[/][11]. Szukajcie a znajdziecie -- odezwa³[501] siê kto inny[211]. A ja nie szuka³em, a znalaz³em. Durnia[141] znalaz³em. Sam[211] siê znalaz³[501] -- mówi³ ten[211] cz³owiek.
  94 47~J. Ga³uszka~Cz³owiek, który powróci³~1963~¦l±sk~str. 72
  95 Halo[7]! -- krzyknê³a i wiatr[111] na[+] pewno zaniós³ jej[42] s³owa[142], bo wia³ w³a¶nie w[64] ich[42] stronê. Halo[7]! -- odkrzyknê³y co[+] najmniej dwa[31] g³osy[112]. Po[64] co[44] p³ywacie tam[8] i z[65] powrotem! Szukamy takiego[241], któremu siê ¿ycie[111] sprzykrzy³o[501] .. Podesz³a do[62] samego[221] brzegu[121]. W[66] tym[261] miejscu[161] skarpa za³amywa³a[501] siê pod[65] k±tem prostym[251]. To[41] nie[+] ma sensu! .. [&]
  96 48~J. Ga³uszka~Cz³owiek, który powróci³~1963~¦l±sk~str. 127
  97 Ch³opcy spogl±dali na[64] niego[44] z[65] nieukrywan±[251] pogard±. Nie wiadomo, co[41] ich[44] wprawi³o w[64] wiêksz±[241] w¶ciek³o¶æ[141]: s³owa[112] dryblasa[121], jego[42] ¶miech[111], czy te¿ ich[42] w³asny[211] pech[111]. Zabieraj±c[501] siê do[62] odej¶cia[121] rzucili: Przyjdziemy tu jeszcze. S³owa[112] te[212] zabrzmia³y jak[9] pogró¿ka. B³a¿ej[/] post±pi³ odruchowo w[64] ich[42] stronê jakby zamierzaj±c ich[44] zatrzymaæ. Znieruchomieli. Spojrzeli nañ z[65] ciekawo¶ci±.
  98 49~S. Fleszerowa-Muskat~Czterech mê¿czyzn...~1965~WM~str. 25
  99 Przestañ gadaæ -- przerwa³ mu Hubert[/] -- tylko wybierz[501] siê której¶[221] niedzieli[121] .. Jak[9] ju¿ bêdzie samochód[111]. Mo¿e[8] by¶my[8] jak±[241] kurê upolowali[54] po[66] drodze[161] -- westchn±³ Sylwester[/] .. Sylwester[/][171] -- upomnia³ Hubert[/] .. Pan in¿ynier roso³ku[121] by[8] nie popi³[54]? Ile[34] wy macie[5] lat, Piêtka[/][171]? --  zapyta³ Gaj[/][111] .. Sylwester[/] poci±gn±³[501] siê za[64] nos[141]. Nied³ugo bêdzie oczko[111] .. Co[44] to[41] znaczy?  Dwadzie¶cia[31] jeden[8]... [&]
 100 50~S. Fleszerowa-Muskat~Czterech mê¿czyzn...~1965~WM~str. 114
 101 Przecie¿ jestem[57] ubrana -- odburknê³a, ocieraj±c delikatnie spodem palca brzeg[141] paznokcia .. Wcale tego[42] nie widzê -- ciotka odwróci³a[501] siê do[62] kuchni[121] i zrobi³a w[66] powietrzu[161], w[66] znacznej[261] odleg³o¶ci[161] od[62] swojej[221] g³owy[121] i piersi[121], znak[141] krzy¿a ¶wiêtego[221]. Obraza[111] boska! -- Oj[7], ciociu[171]! -- zawo³a³a m³oda kobieta ze[65] zniecierpliwieniem, zgarniaj±c zbyt[8] obszerny[241] dekolt[141] swego[221] szlafroka.
 102 51~T. Kownacki~Sennik Wspó³czesny~1964~Iskry~str. 30
 103 Ludzie[112] znajduj± czasem[8] w[66] wodzie[161] kule[142], u³omki[142] broni[121], prymitywne[242] matryce[142] drukarskie[242], czê¶ci[142] uprzê¿y[121], nawet zwyk³e[242] guziki[142] wojskowe[242]. Dzieñ[111] dobry[211] uk³oni³em[501] siê niezrêcznie. Powinienem siê przedstawiæ[501]. Znam pana[141]. Przypuszczam, ¿e pan o[66] mnie[46] równie¿ s³ysza³ .. Sta³em w[66] g³êbokim[261], mokrym[261] cieniu. Widzia³em go[44] wysoko w[66] górze[161], na[66] jego[42] g³owie[161] i pochylonych[262] barkach le¿a³o czerwone[211] ¶wiat³o[111] s³oñca[121].
 104 52~T. Kownacki~Sennik Wspó³czesny~1964~Iskry~str. 203
 105 Widzisz, kotku[171], napatrzy³em[501] siê ja w[66] ¿yciu[161] ¶mierci[121] i wygl±da³o, ¿e w³asna nigdy ju¿ nie przestraszy[5]. A¿ tu nagle jednej[221] zimy[121] przebudzi³em[501] siê noc±, kotku[171], i patrzê, a mnie[44] lodem za[64] grdykê ¶ciska. I jak[9] poczu³em tego[221] razu[121], tak[9] ju¿ na[+] zawsze zosta³o. Noszê j±, kotku[171], tu pod[65] sercem, jak[9] dzieci±tko[141].
 106 53~T. Kownacki~Sennik Wspó³czesny~1964~Iskry~str. 263
 107 Przytakuje g³ow± jeszcze obra¿ony[211], lecz ju¿ spiêty[211] chciw±[251], dziecinn±[251] ciekawo¶ci± .. Patrz .. Wsadzam kulê[141] w[64] wylot[141] i prze³amujê nabój[141]. Kula[111] wpada pomiêdzy[64] zielsko[141], a w[66] rêku zostaje ³uska[111] wype³niona po[64] brzegi[142] o³owianymi kosteczkami prochu[121], które[212] by[8] mog³y[54] s³u¿yæ krasnoludkom za[64] taborety[142] .. Posyp tym[45] podpa³kê .. Odchodzi nios±c w[66] obu[46] rêkach patron[141] wype³niony[241] prochem.
 108 54~T. Kownacki~Sennik Wspó³czesny~1964~Iskry~str. 292
 109 Kto¶ chodzi przed[65] gankiem -- powiedzia³em cicho. Szafir[/][111] umilk³. S³uchali¶my chciwie tej[221] nocy[121] otaczaj±cej[221] nas[44] ciasno. Deszcz[111] chyba ustaje. S³yszycie? Mo¿e[8] oni wrócili? Oni my¶l±[5] o[66] jutrzejszym[261] dniu[161]. Lêkaj±[501] siê. Lêkaj±[501] siê, ¿e jak[9] st±d wyjadê, to[9] zadzwoniê do[62] powiatu. Ja nigdzie nie bêdê[56] telefonowa³[52]. A je¿eli st±d nie wyjdziemy?
 110 55~J. J. Pachlowski~Delfiny id± pod wiatr~1963~WPoz~str. 119
 111 Próbowa³em gdzie¶ telefonowaæ, ale sk±d mog³em wiedzieæ, w[66] jakim[261] szpitalu[161] pracuje Fanny[/][111]... Chodzi³em nerwowo po[66] pokoju[161], pali³em papierosa[141], spogl±da³em na[64] zegarek[141] i czeka³em. Na[66] stoliku[161] ko³o[62] radia[121] le¿a³ staro¶wiecki[211], bogato oprawiony[211] album[111] ze[65] zdjêciami. Usiad³em i machinalnie zacz±³em go[44] przegl±daæ. Wyj±³em parê[34] zdjêæ Fanny[/][121] i schowa³em do[62] kieszeni[121].
 112 56~N. Rolleczek~Rodzina szkaradków i ja~1963~NK~str. 64
 113 Maj±c do¶æ ju¿ przep³ukiwania[121] kiszek gotowan±[251] wod±, porannej[221] gimnastyki[121] i dietetycznych[222] ¶niadañ, upomnia³am[501] siê o[64] prawo[141] wolnego[221] cz³owieka[121] do[62] samostanowienia[121]. Wci±gnê³am rano[8] stary[241] ³ach[141] na[64] siebie[44], z[65] ulg± wsunê³am stopy[142] w[64] rozdeptane[242] pantofle[142] i pocz³apa³am do[62] kuchni[12]. Siêgnê³am po[64] puszkê z[65] nesk±[151], a¿eby pokrzepiæ[501] siê czarn±[251] kaw±.
 114 57~N. Rolleczek~Rodzina szkaradków i ja~1963~NK~str. 142
 115 Wypraszam sobie[43], ¿eby¶ szydzi³a ze[62] mnie[42] .. To[41] ja wypraszam sobie[43], ¿eby¶ zwraca³[501] siê do[62] mnie[42] o[64] poszukiwanie[141] s³oniowatych[222] idiotek. Nie znasz jej[42] .. A¿ za[+] dobrze, @@Odwala od[62] kole¿anek wszystkie[242] zadania[142]. Sypie[501] siê przy[66] ka¿dej[261] klasówce[161]. Nie przeczyta³a jednej[221] porz±dnej[221] ksi±¿ki[121]. Przepycha[501] siê przez[64] szko³ê tylko dlatego, ¿e jej[42] ojciec by³ kuratorem: [&]
 116 58~Z. Kiwka~Na pocz±tku by³ front~1963~WPoz~str. 35
 117 My nie Niemcy[112] .. A kto? Kaszuby[112] .. Kaszuby[112]? Ocheta[/][111] zbli¿y³[501] siê do[62] starca[121]. Jakie[212] Kaszuby[12]? Z[62] ojca[121], praojca[121] -- powiedzia³ stary[211] Kaszub[111]. Twarz[111] jego[42] przybra³a nagle wyraz[141] surowej[221] godno¶ci[121], oczy[112] b³ysnê³y ¿ywiej, a usta[112] poruszy³y[501] siê uroczystym[251] szeptem, jakby sk³ada³y przysiêgê.
 118 59~Z. Kiwka~Na pocz±tku by³ front~1963~WPoz~str. 90
 119 Z[62] kolei[121] dowódca radziecki[211], którego[221] twarz[111] zapala³a[501] siê i gas³a w[66] b³yskach acetylenowej[221] lampy[121] zapozna³ w[66] po¶piechu[161] polskich[242] oficerów[142] z[65] planem i rozmieszczeniem w³asnych[222] stanowisk. Po[66] odprawie[161] kolumna ruszy³a w[66] kierunku[161] na[64] pó³nocny[241] zachód[141] do[62] Dygowa[/][121] z[65] zadaniem dotarcia[121] do[62] stanowisk w[66] okre¶lonych[262] rejonach Budziszowa[/][121] i przejêcia[121] stanowisk grup bojowych[222] polskich[222] i radzieckich[222], uczestnicz±cych[222] do[62] tej[221] pory[121] w[66] zdobywaniu[161] twierdzy[121].
 120 60~S. Biskupski~Na kursie - "Bismarck"~1963~NK~str. 82
 121 Od[62] niego[42] te¿ w[66] du¿ej[261] mierze[161] zale¿y sukces[111]. Trzeba daæ sygna³[141], kiedy echo[111] stanie[501] siê zdecydowane[211], pewne[211]. Tymczasem tak trudno[5] wy³owiæ je[44] spo¶ród[62] d¼wiêcznego[221] pog³osu ech[122] odbitych[222] od[62] miliardów mikroskopijnych[222] pêcherzyków, krótkich[222], silnych[222] rewerberacji[122], spowodowanych[222] ³awic± ryb, lub twardego[221] odg³osu w³asnych[222] ¶rub. Czerwony[211] wska¼nik[111] oscylatora[121] skcze po[66] podzia³ce[161] odpowiadaj±cej[261] sektorowi[131] przes³uchu[121].
 122 61~K. Filipowicz~Mój przyjaciel i ryby~1963~Czytelnik~str. 69
 123 Wyj±³ przybory[142] do[62] golenia[121] rêcznik[141] i myd³o[141]. Gol±c[501] siê i myj±c przed[65] lustrem zauwa¿y³, ¿e ma zmêczon±[241] trochê po[66] podró¿y[161] twarz[141]. Osuszy³ skórê szorstkim[251] rêcznikiem i natar³ kremem. Potem[8], uprzytomniwszy sobie[43], ¿e ryba nie znosi zapachu[121] perfum, wyj±³ z[62] plecaka kawa³ek[141] zwyk³ego[221] myd³a[121] i umy³ bardzo dok³adnie rêce[142].
 124 62~K. Filipowicz~Mój przyjaciel i ryby~1963~Czytelnik~str. 124
 125 Stary[111] poruszy³ ustami i powiedzia³: W[64] niedzielê .. Nala³em wody[121] do[62] manierki[121], wyp³uka³em j± i wyla³em wodê na[64] ziemiê. Widzia³em jego[42] bose[242] stopy[142], pokryte[242] zeskorupia³ym[251] brudem. Ale nie by³ to[41] widok[111] obrzydliwy[211]: brud[111] nie by³ ju¿ brudem, tylko mchem, ¶niedzi±, czym¶[45] co[41] pokrywa[5] stare[242] drzewa[142] i g³azy[142]. Ch³op odezwa³[501] siê znów. &]
 126 63~K. Frejdlich~Sêdzia~1963~W£~str. 56
 127 Piotr[/][111] siê ubiera³[501], sta³ przed[65] lustrem w[66] samej[261] bieli¼nie[161]. Przejrzyj to[44] -- powiedzia³ nagle -- zrobi³em dzi¶ w[66] nocy[161]... Przegl±da³em stos[141] akwarel niecierpliwi±c[501] siê coraz bardziej. Piotr[/][111] wyszed³ do[62] kuchni[121], przyniós³ dla[62] mnie[42] kawê. Wyda³o[501] mi siê to[41] wtedy prawie[8] tak nierealne[211], jak[9] dyskusja o[66] wk³adzie[161] Noego[/][121] w[64] rozwój[141] naszej[22] cywilizacji[121].
 128 64~K. Frejdlich~Sêdzia~1963~W£~str. 111
 129 Do[62] izolatki[121] nie przyjmowali ju¿ chorych[122]. Zatem sesja siê zaczê³a[501]. Którego¶[221] dnia przyszed³ dziekan, robi³ konsultacjê z[65] lekarzem potem[8] wiêkszo¶ci[131] ch³opców[122] kazali siê ubraæ[501]. Protestowali, odwo³ywali[501] siê do[62] humanizmu, do[62] zasad[122] wspó³¿ycia[121]. Biorê to[44] na[64] siebie[44] -- powiedzia³ dziekan. Sta³ zamy¶lony[211]. Zobaczy³em go[44] przy[66] moim[261] ³ó¿ku[161].
 130 65~K. Frejdlich~Sêdzia~1963~W£~str. 158
 131 Szed³em w[66] krótkiej[261], letniej[261] marynarce[161], co[61] chwila przypominaj±c sobie[43] o[66] li¶cie[161]. Sam[211] go[44] przecie¿ sprowokowa³em, przywo³a³em. Po[64] co[44]? Czy tylko po[64] to[44], aby[9] po [66]po¶piesznym[261] czytaniu[161] w[66] parku[161] wzruszyæ ramionami? @@Koperta uwiera³a w[66] kieszeni[161] bardziej ni¿[9] twarda, nieheblowana deska ³awki[121].
 132 66~A. Ger³owski~Gwiazdka~1963~Iskry~str. 116
 133 Po[66] chwili[161] wysz³a matka. Za[65] ni±[45] zobaczyli Kuroskiego[/][141], komendanta[141] milicji[121]. Posterunek i biblioteka mie¶ci³y[501] siê w[66] tym[261] samym[261] budynku[161]. O[64] co[44] chodzi? -- zapyta³ Kuroski[/][111]. Ja siê do[62] tego[42] nie wtr±cam[501] -- powiedzia³ mê¿czyzna. Wygl±da, ¿e to[41] mój[211] rower[111] -- powiedzia³a matka. Jak[9] mój[211] -- poprawi³a. Ma pan ksi±¿eczkê, ¿e to[41] pana[121] rower[111]? --  zapyta³ Kuroski[/][111].
 134 67~G. Morcinek~Opowie¶æ o ludziach w poci±gu~1963~Iskry~str. 14
 135 Nic[41]! Niech pada[55]! Nie jestem z[62] cukru, nie roztopiê[501] siê. Somerlik[/] splun±³ i spojrza³ spode[62] ³ba na[64] g³upiego[241] Niebroja[/][141]. Lokomotywa gna³a jak[9] wszyscy[212] diabli[112], rycza³a ¿elaznym[251] zgie³kiem, a stalowa pod³oga dygota³a rytmicznie i potrz±sa³a zabawnie ludzkimi s³owami. Gdy maszynista rozmawia³ z[65] palaczem, byli[5] podobni do[62] j±ka³ów[122] lub do[62] pijaków[122] niesk³adnie be³kocz±cych[222].
 136 68~G. Morcinek~Opowie¶æ o ludziach w poci±gu~1963~Iskry~str. 48
 137 Je¿eli pierwszy[211] zg³asza[501] siê chuligan, to[9] co[41] z[65] wami .. Zg³osi³[501] siê jeszcze starszy[211] górnik, Niemiec[111], i Cygan[111]. Oraz przyb³±kany[211] na[64] teren[141] kopalni[121] emerytowany[211] inspektor górniczy[211], przebywaj±cy[211] na[66] kuracji[161] w[66] @@Szczawnie[+] Zdroju[/][161]. Wsiedli do[62] furgonetki[121] i pognali na[64] szyb[141] ,,Leszka[/]''. Zjechali i zaczê³a[501] siê sakramencka mordêga. Woda rycza³a jak[9] regiment[111] diab³ów[122] ze[62] skóry[121] obdzieranych[222].
 138 69~G. Morcinek~Opowie¶æ o ludziach w poci±gu~1963~Iskry~str. 103
 139 O[64] co[44] tu znowu chodzi? nasro¿y³[501] siê wynalazca. Na[64] szczê¶cie[141] zjawi³[501] siê konduktor i wielce ugrzeczniony[211] poprosi³ o[64] bilety[142]. I te[212] bilety[112] u¶mierzy³y wzburzone[242] umys³y[142] golibrody[121] i wynalazcy[121]. Bo gdy konduktor wyszed³, golibroda zacz±³ ju¿ w[66] u³agodzonym[261] tonie[161]: Ja przepraszam szanownego[241] pana[141] wynalazcê! Niech ju¿ tam[7] pan robi[55] te[242] ulepszone[242] maszynki[142] do[62] golenia[121].
 140 70~B. Gordon~Niobe~1966~Czytlenik~str. 8
 141 Teraz zwraca³a na[64] siebie[44] uwagê: ubrana by³a[57] jako¶ zagranicznie, nieco egzotycznie, choæ mnie[43], jako[63] mê¿czy¼nie[131] sprawi³o trudno¶æ[141] okre¶lenie[111], na[66] czym[46] dok³adnie ta inno¶æ[111] polega³a: na[66] trawiasto-czerwonym[261] deseniu[161] materia³u sukienki[121] bogatym[261] kroju[161] spódnicy[121], na[66] kszta³cie czarnej[221] torebki[121] z[65] wielkim[251] z³oconym[251] kó³kiem, zwisaj±cej[221] z[62] lewej[221] ki¶ci[121], czy te¿ na[66] dziwnych[262], niezliczonych[262] bransoletach, którymi pobrzêkiwa³a cicho, ale przenikliwie.
 142 71~B. Gordon~Niobe~1966~Czytlenik~str. 50
 143 I przenosi³by na[64] ch³opca[141] czê¶æ[11] swojej[221] niechêci[121] do[62] Klary[/][121], gdy¿ widzia³by w[66] nim[46], dostrzega³by te[242] cechy[142] po[66] niej[46] odziedziczone[242], które[212] byæ mo¿e[5] tê niechêæ[141] zrodzi³y. Gdyby Antoni[/] by³ jej[42] dzieckiem ale Antoni[/] jej[42] dzieckiem nie by³. Antoni[/] by³ w[66] pewnym[261] sensie niepodzielny[211] miêdzy[64] Klarê[/] i Paw³a[/][141] i pragn±c go[44] zachowaæ dla[62] siebie[42], Pawe³[/] musia³ siê godziæ[501] na[64] obecno¶æ[141] przy[66] nim[46] Klary[/][121].
 144 72~B. Gordon~Niobe~1966~Czytlenik~str. 97
 145 Uwa¿am, ¿e to[41] s± twoje[212] w³asne[212] sprawy[112] i mnie[42] one w³a¶ciwie nie dotycz± .. Pawe³[/] nie rozumie Antoniego[/][121]. Chcia³by mieæ Antoniego[/][141] przy[66] sobie[46] w[6] ca³ym[261] swoim[261] ¿yciu[161], nie tylko w[66] tej[261] czê¶ci[161], która obejmuje Klarê[/], a tu Antoni[/] nie chce, uchyla[501] siê, nie ¿yczy sobie[43] nawet wiedzieæ. Pawe³[/] jest zdenerwowany[211].
 146 73~B. Gordon~Niobe~1966~Czytlenik~str. 241
 147 Jaki¿[211] wiêc by³ w[66] koñcu[161] wyrok[111] s±du? Czy zdaniem pani[121], sprawiedliwy[211]? Eleonora[/] powiedzia³a: s±d[111] przyzna³ Antoniego[/][141] mnie[43] .. Powiedzia³a to[44] jednak tak, jak[+] gdyby nie zgadza³a[501] siê z[65] tym[251] werdyktem. Jak[+] gdyby zw±tpi³a w[64] jego[42] s³uszno¶æ[141] albo w[64] skuteczno¶æ[141] wymierzonej[221] przez[64] ludzi[142] sprawiedliwo¶ci[121].
 148 74~B. Kogut~Kalina~1963~WPoz~str. 76
 149 Wysoki[211] s±dzie[171]! Pan prokurator, który[211] zarzuca mi[43] sk³onno¶æ[141] do[62] lekkiego[221] ¿ycia i lekkiego[221] chleba, jest cz³owiekiem m³odym[251], uczy³[501] siê po[66] wojnie[161], studiowa³ chyba niedawno. Na[66] studiach dostawa³, jak[9] my¶lê, stypendium[141], niewielkie[241], ale zawsze co¶[44], mia³[5] Dom[141] Akademicki[241], sto³ówkê. Ja koñczy³em szko³ê powszechn±[241] pracuj±c jako[61] drwal[111], potem[8] zosta³em gajowym[151] i zaocznie robi³em technikum[141], i trwa³o to[41] piêæ[34] lat.
 150 75~A. Kamiñska~Czasy ma³ego szczê¶cia~1963~W£~str. 218
 151 Byæ dobrym[251], bo tak trzeba, ale nie byæ zbyt[8] dobrym[251], bo to[41] podejrzane[211]. Byæ uprzejmym[251], bo ludzie to[44] lubi±, ale nie uni¿onym[251], bo tego[221] nie lubi± i uwa¿aj± to[44] za[64] s³abo¶æ[141]. Byæ weso³ym[251], ale nie na[+] tyle[9], ¿eby uchodziæ za[64] kretyna[141], i byæ smutnym[251] akurat na[+] tyle[9], ile[9] porz±dny[211] cz³owiek powinien siê smuciæ[501].
 152 76~A. Ko³odziej~Ich trzydziestu sze¶ciu~WM~1963~str. 74
 153 ,,Rygiel-¦migiel[/][111] (Rydz-¦mig³y[/][111]) to[41] m±dry[211] cz³owiek. Zrobi³ wojnê, a kiedy idzie ju¿ na[+] ca³ego, to[9] on uciek³ do[62] Rumunii[/][121]. Beck[/][111] je¼dzi³ po[66] ¶wiecie, ¿eby[9] wojny[121] nie by³o i wojna jest, to[9] on te¿ dobrze zrobi³, ¿e uciek³ do[62] Rumunii[/][121]. Bo co[44] on ma wspólnego[221] z[65] wojn±, je¿eli jej[42] nie chcia³, chocia¿ jest pu³kownikiem.
 154 77~A. Ko³odziej~Ich trzydziestu sze¶ciu~WM~1963~str. 163
 155 Z[62] drêcz±cego[221] niepokoju[121] ponownie wyrwa³ ch³opaka[141] przemi³y[211] szczebiot[111] Daisy[/][121]: Pierwszy[241] raz[141] spotka³am Polaków[142] .. Ale w[66] tym[261] momencie us³ysza³ zni¿ony[241] prawie[8] do[62] szeptu g³os[141] ojca[121] ale za³oga ,,Violet[/]'' jest do¶wiadczona i o[66] pe³nych[262] kwalifikacjach @@bo to[44] rozumiesz, chiefie[171], powierzam ³adunek[141], a dla[62] mnie[42], niebogatego[221] cz³owieka[121], to[41] wiele[8] znaczy.
 156 78~B. Kogut~Walka z cieniem~1963~Czytelnik~str. 19
 157 Nie jeste¶ ju¿ m³odzieñcem i lepszej[221] kariery[121] nie zrobisz .. Tak, masz racjê, Magdo[/][171], nie jestem m³odzieñcem i lepszej[221] kariery[121] nie zrobiê .. Nie chcia³am ciê uraziæ, ale .. Nie pozwoli³ jej[43] skoñczyæ, poca³owa³ w[64] usta[142], ale w[66] tej[261] chwili[161] za[65] oknem rozleg³[501] siê d¼wiêk[111] klaksonu, niespodziewany[211] i g³o¶ny[211].
 158 79~B. Kogut~Walka z cieniem~1963~Czytelnik~str. 108
 159 No, chcia³em siê przywitaæ[501] -- mówi³ Micha³[/] -- a ten[211] glon[111] wymok³y[211] zgi±³[501] siê wpó³ .. Ach[7], to[41] -- przerwa³em mu -- to[41] przecie¿ drobnostka .. Micha³[/] nagle sta³[501] siê natarczywy[211] i to[41] mnie[44] zdziwi³o. Czy¿by¶ ty naprawdê nie wiedzia³, ¿e najpierw nale¿y witaæ[501] siê z[65] kobiet±? spyta³em zdumiony[211] .. Nie -- odpar³ i jakby na[64] usprawiedliwienie[141] doda³: sk±d mia³em siê dowiedzieæ[501]?
 160 80~C. Le¿añski~Powrót~1963~¦l±sk~str. 32
 161 Jednak w[66] zrozumieniu[161] ich[42] my¶li[122] i odczuæ[122] przeszkadza³a mi tutejsza gwara, jej[42] zwroty[112] i okre¶lenia[112], których[222] znaczenia[121] czêsto nie mog³em zrozumieæ. Zas³uchany[211] w[64] po³owicznie tylko zrozumia³e[242] rozmowy[142] dopowiadaj±c sobie[43] resztê ich[42] tre¶ci[121], przeoczy³em znaczn±[241] czê¶æ[141] drogi[121]. Pierwszym[251] widokiem jaki[241] zobaczy³em znów przez[64] okno[141] autobusu by³ nowy[211] wiadukt[111] ze[62] sprê¿onego[221] betonu, lekkimi kszta³tami rozwieszony nad drog±, a zaraz za nim stary ko¶ció³ek z zaniedbanym cmentarzem i wielkimi ³atami po odpad³ym tynku. [#]
 162 81~L. Kruczkowski~Szkice z piek³a uczciwych~1963~Czytelnik~str. 11
 163 Mia³[5] zawsze sporo sta³ej[221] klienteli[121] ze[62] sfer uniwersyteckich[222] oraz spo¶ród[62] duchowieñstwa[121], czemu[43] w[66] naszym[261] mie¶cie przypisywano niema³e[241] znaczenie[141]. Nie pi³[5], nie pali³, nigdy przez[64] ca³e[241] ¿ycie[141] nie wyje¿d¿a³ na[64] ¿adne[42] kuracje[142] czy wypoczynkowe[242] urlopy[142], czasem[8] tylko w[64] pogodne[242] letnie[242] poranki[142] odbywa³ wczesne[242] samotne[242] spacery[142] do[62] parku[121] miejskiego[221].
 164 82~L. Kruczkowski~Szkice z piek³a uczciwych~1963~Czytelnik~str. 66
 165 Przez[64] chwilê patrzyli obaj na[64] siebie[44] jak[9] ludzie nagle zbudzeni z[62] g³êbokiego[221] snu. Tamten[211] powoli odstawi³ szklankê, u¶miechn±³[501] siê nieznacznie. Lewandowski[/][111] zawaha³[501] siê, ale po[66] chwili[161] ruszy³ ku[63] niemu z[65] uczuciem cz³owieka[121], stawiaj±cego[221] ostatni[241], najbardziej niebezpieczny[241] krok[141] na[66] drodze[161] do[62] wyja¶nienia[121] drêcz±cej[221] zagadki[121]. W[66] milczeniu[161] u¶cisnêli sobie[43] rêce[142].
 166 83~L. Kruczkowski~Szkice z piek³a uczciwych~1963~Czytelnik~str. 121
 167 Po[66] ¿onie[161] matka ¿ony[121], a potem[8] obie[31] dorastaj±ce[212] córki[112] -- wszyscy zbli¿ali[501] siê do[62] niego[42] z[65] gratulacjami, przyjmowa³ je[44] z[65] oznakami za¿enowania[121], którego[221] jednak w[66] gruncie rzeczy[121] prawie[8] nie odczuwa³. A teraz id¼ do[62] siebie[42], masz tam[8] to[241] wszystko[44] na[66] biurku[161]! -- powiedzia³a ¿ona daj±c znak[141] tamtym[232] kobietom, aby[9] domowemu mê¿czy¼nie[131] pozwoli³y na[64] bardziej intymne[241] i skupione[241] prze¿ycie[141] radosnej[221] wiadomo¶ci[121].
 168 84~R. £oboda~Korzenie obok rzeki~1963~W£~str. 53
 169 mechanik bieg³ przez[64] puste[242], b³otniste[242] uliczki[142] w[64] stronê pegeeru[=]. Z[+] daleka na[66] tle szarego[221] nieba[121] rysowa³[501] siê zabudowania[112] gospodarskie[212]. Spichrze[112] sta³y[5] obok[8]; jeden[211] z[62] nich[42] wygl±da³ jak[9] uró¿owany[211]. Bieg³ teraz na[+] prze³aj, wpada³ w[64] ka³u¿e[142], a b³oto[111] wytryskiwa³o spod[62] jego[42] butów szerokim[251] ³ukiem.
 170 85~R. £oboda~Korzenie obok rzeki~1963~W£~str. 197
 171 Wojno[/] zdumia³[501] siê. Przecie¿ nie tak chcia³ rozmawiaæ i nie o[64] to[44] mu sz³o. To[41], co[41] konsekwentnie wynik³o z[62] jego[42] rozmy¶lañ, z[62] jego[42] samoobrony[121] i przezwyciê¿enia[121] kompleksów i inercji[121], co[41] mia³o byæ radykalnym[251] odciêciem[+] siê od[62] tamtych[222] spraw[122], od[62] tamtego[221] ¿ycia[121]. Prawie[8] samobójstwem, tu nie mia³o z[65] tym[251] wszystkim[45] nic[44] wspólnego[221], tu by³y[5] tylko dwie[31] alternatywy[112] albo jest zbrodniarzem albo nim[45] nie jest.
 172 86~S. Kasprzysiak~Raz na kilka lat~1963~PIW~str. 24
 173 Niespodzianka dla[62] niej[42], kiedy¶ j± u¶pili chloroformem, rozebrali, obrysowali. motyla[141] albo chrab±szcza[141]. Przez[64] kilka[34] dni[122], ju¿ pó¼niej, z[62] pamiêci[121], wype³niali obrys[141] szczegó³ami przypiêli jej[43] wieczorem gotowy[241] rysunek[141], zdjêli to[241] prze¶cierad³o[141], na[66] którym[261] zwykle spa³a, przypiêli niespodziankê; nie da³a[501] siê przeprosiæ, d³ugo.
 174 87~S. Kasprzysiak~Raz na kilka lat~1963~PIW~str. 113
 175 Nawet jakby¶ jeszcze umia³[54] zdrowo sobie[43] po¿yæ albo jakkolwiek chcesz siê te¿ dopatrzeæ[501] jakiej¶[221] korzy¶ci[121] w[66] tym[61] nowym[161], o[66] czym[46] dowiedzia³e¶[501] siê przed[65] chwil±, i udaje[501] ci[43] siê to[41], oczywi¶cie. Ustalasz, ¿e przynajmniej nie bêdzie pó¼niej grupowego[221] nagrobka[121]. Osobno pole¿ysz, nie tak muskularny[211] jak[9] tamten[211], taki[211], jak[9] jeste¶ pole¿ysz, ale osobno.
 176 88~S. Kasprzysiak~Raz na kilka lat~1963~PIW~str. 168
 177 A majster? Widzia³ to[44], by³ przy[66] tym[46] @@By³. To[41] prawda by³. Teraz te¿ podchodzi. Nie s³ysza³, o[66] czym[46] mówili. I nie us³yszy, bo in¿ynier nie powtarza zarzutów. Oni wszyscy s± pewni, ¿e wiedz±[5], na[66] czym[46] polega to[211] wyrozumia³e[211] milczenie[111]: ich[44] móg³by zwymy¶laæ, ale nie bêdzie[56] wymy¶la³[52] temu[43], którego[21] chcia³ nagrodziæ, bo jaka¿ to[8] nagroda takie[211] wymy¶lanie[111].
 178 89~S. Kasprzysiak~Raz na kilka lat~1963~PIW~str. 202
 179 Jak¿e to[8] tak? naprzód dla[62] jednego[221] coraz cieplejsze[212] podkoszulki[112], lepsze[212] naramienniki[112], nowsze[212] rowery[112], a dla[62] drugiego[221], nic[41], jakby nie chodzi³[54] po[66] tym[261] samym[261] mie¶cie i po[66] tym[261] samym[261] zimnie[161], jakby nikt na[64] niego[44] nie patrzy³[54], i wreszcie tylko ten[211] nakaz[111] pogrzebania[121] w[66] miejscu[161] niedostêpnym[261] dla[62] publiczno¶ci[121].
 180 90~S. Kasprzysiak~Raz na kilka lat~1963~PIW~str. 257
 181 Tamto[211] z³oto[111] wro¶niête[211] w[64] cia³o[141] przecie¿ to[211] z³oto[111] zapowiada³o tak±[241] nag³±[241] trudno¶æ[141], zwi±zki[142] cia³a[121] nie tylko z[65] pogard±, ale i z[65] jak±¶[251] Najdostojniejsz±[251] Ma³¿onk± i z[65] tym[251] dzieckiem, które[211] przeszkodzi³o. Móg³ o[66] tym[46] nie pomy¶leæ wtedy, kiedy tê z³ot±[241] obr±czkê dostrzeg³, ale potem[8] powinno mu to[41] przyj¶æ do[62] g³owy[121], choæby wtedy w[66] lutym[161], kiedy czyta³, jak[9] Wielka Ksiê¿na pochyla³a[501] siê nad[65] zeszpeconym[251] cia³em.
 182 91~J. Kurczab~Siedem zielonych zeszytów~1963~WLK~str. 134
 183 I to[41] jeszcze: -- Wywietrzê mieszkanie[141] jak[9] po[66] chorobie[161] .. Najwa¿niejsza by³a[5] dla[62] mnie[42] w[66] tej[261] chwili[161] Majka[/][111]. W[66] koñcu[161] zrobi³o[501] siê cicho i wyszli. Janusz[/] z[65] Go¶k±[/]. Zamknê³am za[65] nimi drzwi[142] i -- piorun[111] z[62] jasnego[221] nieba[21]! Stoj± i z[65] kim¶[45] rozmawiaj±. S³ychaæ wyra¼nie. Mê¿czyzna. Na[64] sto[34] procent[122]. Ale kto?
 184 92~J. Kurczab~Siedem zielonych zeszytów~1963~WLK~str. 223
 185 Ju¿ siê zaczê³am dziwiæ[501], ¿e Majka[/][111] pozwoli³a mu powiedzieæ a¿ tyle[8] na[+] raz, ale brzêk[111] talerzyków urwa³[501] siê i od[62] tej[221] chwili[121] mówi³a ju¿ tylko ona. Naprzód o[66] ataku[161] Misia[/][121]. Króciutko. Potem[8] o[66] dyrektorze. ¯e wezwa³. ¯e z[62] miejsca[121] zapowiedzia³, ¿e po[64] raz[141] pierwszy[241] w[66] ¿yciu[161]. ¯e by³a[5] u[62] niego[42] niejaka pani[111] Ewa[/].
 186 93~J. Odrow±¿-Pieni±¿ek~Opowiadania paryskie~1963~Czytelnik~s. 118
 187 My mamy[5] pewne[242] ¶rodki[142], mogliby¶my zap³aciæ, aby[9] zakoñczyæ wszystko[44] radykalnie i raz[8] na[+] zawsze .. Dobrze by[8] to[41] by³o[54] -- powiedzia³a wtedy pani[111] Mohy³ecka[/][111] ale, mówi±c miêdzy[65] nami, jak[9] te¿ to[44] pani[111] rozumie? Mo¿na[54] by[8] tak zaaran¿owaæ... z[65] czyj±¶[251] pomoc± oczywi¶cie, to[41] nawet pewniejsze[211], ¿eby[9] no, ¿eby[9] ona zaraz umar³a[5] .. Zamilk³y obie[31] na[64] chwilê. Wszystko[44], teoretycznie, mo¿na -- podjê³a pierwsza[211] Maria[/] Antonina[/] -- ale praktycznie to[41] bardzo drogo[8] kosztuje .. [&]
 188 94~R. Napiórkowski~Poszukiwanie sprawiedliwych~1963~Iskry~str. 29
 189 Wtedy ja, powtarzaj±c cicho wszystkie[242] komplementy[142], jakie[242] wypowiedzieli pod[65] adresem mojej[221] urody[121] pedera¶ci i kelnerki[112] z[65] nocnych[222] lokali[122], potoczy³em[501] siê za[65] ni±[45] i zast±pi³em jej[43] drogê do[62] drzwiczk samochodu. Wyci±gn±³em legitymacjê prasow±[241] i przedstawi³em[501] siê. Potem[8] pojechali¶my. Tym[251] jej[42] autem, które[211] cicho i dyskretnie mknie po[66] miejscowym[261] bruku[161], wehiku³em kupionym[251] prawdopodobnie za[64] pieni±dze[142], które[212] nawet mnie[44], cygana[141] i iluzjonistê sk³adaj±cego[241] obrazki[142] z[62] kolorowych[222] s³ów parzy³yby w kieszeni i k³u³y w gardle [&][#]
 190 95~R. Napiórkowski~Poszukiwanie sprawiedliwych~1963~Iskry~str. 118
 191 Wszyscy wiêc to[44] wiedzieli i nawet ¿ona ¶lubna, ale nikt tego[42] g³o¶no nie powtarza³ prócz[62] tej[221] ¿ony[121], która przed[65] tygodniem z[65] mê¿em siê po¿ar³szy[501] wypomnia³a mu tê przywarê na[64] ca³y[241] g³os[141], a wszyscy oczywi¶cie s³yszeli o[66] tym[46], bo drzwi[142] i oka[142] uchylili, aby[9] g³os[111] do[62] nich[42] lepiej dociera³.
 192 96~W. J. Grabski~Moguncka noc~1963~PAX~str. 131
 193 Wierzyli w[64] s³uszno¶æ[141] swojej[221] sprawy[121], w[64] lepsze[241] jutro[141] dla[62] siebie[42] i swoich[222] dzieci[122]. To[41] nie nie¶miertelno¶æ[111], ale na[+] pewno przysz³o¶æ[111]. Kto dzisiaj na[66] zachodzie[161] wierzy w[64] lepsze[241] jutro[141] westchn±³ Kazimierz[/]. Boj±[501] siê, aby[9] koniunktura nie usta³a[5], aby[9] jutro[111] nie zagrozi³o ich[42] dobrobytowi[131]. Obrona status[+] quo jest przez[64] ¿ycie[141] skazana na[64] przegran±[141]
 194 97~W. J. Grabski~Moguncka noc~1963~PAX~str. 220
 195 Od[62] pierwszego[221] widzenia[121] przejrza³am ciê. Ca³y[241] czas[141] gra³am z[65] tob±. Wygra³am ciê do[62] ostatka[121]. K³amstwem pozorami. Ten[211] list[111] matki[121] i fotografiê wykrad³am jej[43] uciekaj±c z[65] tob±. Przecie¿ uciekli¶my. Wygrywa³am ciê do[62] ostatka[121]. Do[+] wczoraj. Ale wczoraj przegra³am .. Nie rozumiem, jak[9] mnie[44] wygrywa³a¶? Wyzyskiwa³am. Jeste¶ nieskomplikowany[211].
 196 98~W. J. Grabski~Moguncka noc~1963~PAX~str. 309
 197 W[66] Londynie[/][161] nie wolno[5] prostytutkom zaczepiaæ mê¿czyzn[122] na[66] ulicy[161]. Gro¿± za[64] to[44] wysokie[212] kary[112] i areszt[111]. Wiêc albo policja londyñska nie daje sobie[43] rady[121]. Albo nie chce egzekwowaæ tego[221] zarz±dzenia[121]. Tak to[44] sobie[43] niefrasobliwie zapisujê, jakbym nie siedzia³ wówczas ze[65] Sten±[/][151], córk±, któr±[241] zamierza³em opu¶ciæ nie wiem na[+] jak[+] d³ugo.
 198 99~A. Miêdzyrzecki~¦mieræ Robinsona~1963~Czytelnik~str. 110
 199 Tak¿e zado¶æuczynienia[112] moralne[212], które[212] bywaj± czasem[8] moim[251] udzia³em, nie zawsze ³±cz±[501] siê z[65] poczuciem zupe³nej[221] pewno¶ci[121] wewnêtrznej[221], nadchodz± niekiedy kartki[112] z[65] podziêkowaniami za[64] pierwsz±[241] pomoc[141], jakiej[221] przed[65] rokiem udzieli³ lekarz, wysoki[211] szatyn[111], lekko szpakowaty[211], niepewno¶æ[111] wynika z[62] faktu, ¿e wszyscy[212] trzej, mówiê o[66] sobie[46] i moich[262] kolegach z[62] dy¿urów, wszyscy[212] trzej jeste¶my wysokimi i lekko szpakowatymi szatynami.
 200 100~A. Miêdzyrzecki~¦mieræ Robinsona~1963~Czytelnik~str. 199
 201 Przyrzek³em mu to[44], lecz, wiedziony[211] instynktownym[25] odruchem, uzale¿ni³em przyzwolenie[141] od[62] postêpów w[66] godziwej[261] religii[161], jakich[222] dokona spo³eczno¶æ[111] pozostaj±ca pod[65] moj±[251] piecz±[151]. Nie zaniedbywa³em te¿ wysi³ków wiod±cych[222] w[66] owym[261] kierunku[161] i Piêtaszek[/] tak¿e w[66] tej[261] dziedzinie[161] s³u¿y³ mi[43] pomoc±, jakiej[231] nie umia³bym nic[44] zarzuciæ.
 202 101~H. Panas~Na krawêdzi nocy~1963~Pojezierze~str. 55
 203 Przez[64] uchylone[242] drzwi[142] widzia³ zwalist±[241] postaæ[141] doktora[121] w[66] bia³ym[261] p³aszczu[161], za[+] ciasnym[261] na[64] niego[44] i ods³aniaj±cym[261] na[66] plecach sukno[141] wojskowej[221] bluzy[121]. Chcia³ tam[8] wej¶æ[5], ale siostra dy¿urna[211] zamknê³a mu drzwi[142] przed[65] nosem i zapyta³a opryskliwien czego[42] chce. Ja do[62] pana[121] kapitana[121] powiedzia³ na[+] chybi³[+] trafi³.
 204 102~H. Panas~Na krawêdzi nocy~1963~Pojezierze~str. 144
 205 Tylko nie próbujcie uciekaæ bo wtedy za[64] nic[44] nie odpowiadam. Zastrzelony[211] za[64] usi³owanie[141] ucieczki[121] -- rzek³ Krawczyk[/][111]. Sk±d ja to[44] znam? To[9] co[41], woli[5] pan jechaæ zwi±zany[211]? Nic[44] nie wolê[5] .. Bêdziecie pod[65] stra¿± moich[222] ludzi[122], krzywdy[121] wam nie zrobi±, ale... Po[64] co[44] uciekaæ? -- powiedzia³ Lachowicz[/][111] -- mnie[43] siê nigdzie nie ¶pieszy[501]. Nie[+] ma potrzeby[121] .. Puszczê was[44]. Ale konia[141] i wóz[141] oddasz? Powiedzia³em.
 206 103~E. Paukszta~Spowied¼ Lucjana Skobiela~1963~WPoz~str. 89
 207 Spokojnie zamyka okno[141], jeszcze popatruje przez[64] szyby[142] na[64] spokojn±[241] ulicê, na[64] osypuj±ce[+] siê[242] p³aty[142] namok³ego[221] ¶niegu[121]. Wrzaskliwy[211] ¶piew[111] dociera przez[64] szyby[142], pewnie ten[211] sam[211] pijus[111] nabiera w[64] ten[241] sposób[141] odwagi[121] przed[65] powrotem do[62] domu[121]. ¯e siê te¿ owe[212] sercowe[212] historie[112] musia³y przypl±taæ[501], przedwcze¶nie uczynæ z[62] niego[42] ramola[141].
 208 104~E. Paukszta~Spowied¼ Lucjana Skobiela~1963~WPoz~str. 178
 209 Mordowa³[501] siê d³ugo ze[65] ¶ci±gniêciem namok³ej[221] wod± os³ony[121] g³owy[121], ogl±da³ potem[8] wgiêcie[141], nie przekonany[211] wodzi³ d³oni± po[66] czaszce[161]. ¦ladu nie znalaz³ rany[121]. Sk±d zatem krew[111] na[66] d³oniach, bo umazane[212] s±[57] krwi±. I ból[111] siê przenosi[501], jakby szed³ od[62] nadgarstka[121]. Mokro, przenikliwy[211] ch³ód[111], ziemia zwilgocona, z[62] krzewów nadstrumiennych[222] pokapuj± du¿e[212], b³yszcz±ce[212] krople[112].
 210 105~J. Putrament~Pasierbowie~1963~Czytlenik~str. 68
 211 Dziêkowa³ i ¿egna³[501] siê. Drzwi[112] siê otwar³y[501]. Pani[111] Jadwiga[/] u¶miechnê³a[501] siê do[62] niego[42]. Nagle zza[62] jej[42] ramienia[121] pojawi³a[501] siê czarna, ma³a twarzyczka Kamili[/][121]. Spojrza³a, czarne[212] oczka[112] z³o¶liwie mignê³y, znik³a. W[66] nocy[161] obudzi³[501] siê po[66] godzince[161] i opad³a[5] go[44] bezsilno¶æ[111]. Z[65] beznadziejn±[251] monotoni± wraca³y doñ te[212] same[212] rozmam³ane[212] ¿ale[112] i bezsilno¶ci[112].
 212 106~J. Putrament~Pasierbowie~1963~Czytlenik~str. 123
 213 WSS[=] wystawi³a pluton[141] sprzedawczyñ, wszystkie[212] w[66] bia³ych[262] bluzkach i zielonych[262] sweterkach, wykupionych[262] kolektywnie z[62] nadesz³ego[221] z[62] centrali[121] transportu. Byli[5] ch³opi[112] zwiezieni[212] autobusami. Czekano ju¿ z[8] pó³ godziny[121]. Publiczno¶æ[111] z[62] akademii[121] sz³a na[64] zawczasu przygotowane[242] miejsca[142]. Do[62] trybuny[121] honorowej[221] puszczono prezydium[141] akademii[121] i doproszono trochê z[62] ch³opów[122], trochê z[62] robotników[122]. Ojciec zagai³ wiec[141].
 214 107~Z. Bednorz~Imiê domu wschodz±cego~1963~PAX~str. 68
 215 Wiêc choæ wielu[32] jego[42] rówie¶ników[122] przyjmowa³o w[66] podobnych[262] warunkach ci¶nieniowych[262] dobrodziejstwo[141] tyrana[121], on nawia³, tym[9] bardziej ¿e z[62] policyjnego[221] pyskotrysku[121] pada³y niedwuznaczne[212] zapowiedzi[112] tego[42], co[41] by[8] go[44] mog³o[54] czekaæ, gdyby nie podpisa³. Oto niepodpisanie[111] mia³o oznaczaæ niewiarê w[64] zwyciêstwo[141] Fuhrera[121], knucie[141] przeciw[63] narodowi[131] niemieckiemu, zdradê stanu, tudzie¿ chêæ[11] zbrodniczego[221] dzia³ania[121] w[66] duchu[161] polskich[222] insurgentów[122].
 216 108~Z. Bednorz~Imiê domu wschodz±cego~1963~PAX~str. 123
 217 Barwnej[231] gawêdzie[131] tamtego[221] ¦lê¿oka[/][121] znad[62] brzegów O³awy[/][121] zawdziêczamy co[+] prawda owo[241] s³ynne[241] zdanie[141] dobrego[221] mê¿a[121] Boguchwa³a[/][121] o[66] ¿arnach, o[66] odpoczynku[161] ¿ony[121], zdanie[141] szlachetne[241], bêd±ce[241] urocz±[251] nowalijk± naszego[221] pi¶miennictwa[121], aleæ przecie¿ ów[211] sam[211] nie pisa³, za[64] niego[44] ³aciñskim[251] piórkiem literki[142] malowa³ opat Piotr[/] nasz[211] bielszowicki[211] filar[111] z[62] górno¶l±skiego[221] przodka[121] r±bie w[66] kulturze[161] bez[62] niczyjej[221] pomocy[121].
 218 109~I. G. Kamiñski~Bia³e wrony~1963~WL~str. 157
 219 Czy strony[11] zrozumia³y wyrok[141]? Podwójne[211] ,,tak'' i wyszli¶my. Do[62] przystanku[121] tramwajowego[221] kroczyli¶my obok[62] siebie[42] bez[62] s³owa[121]. Potem[8] parê[31] zdañ na[64] temat[141] widywania[+] siê[121] z[65] dzieæmi. Równie[8] g³upiego[221] sêdziego[121] w[66] ¿yciu[161] nie widzia³am -- wybuchnê³a nagle Magda[/]. Kto wyznacza tak ¶miesznie niskie[242] alimenty[142]? .. Milcza³em. To[211] wszystko[41] przez[64] ciebie[44]! Gdyby nie wyprowadzka do[62] przeklêtej[221] le¶niczówki[121], ma³¿eñstwo[111] by[8] siê nie rozpad³o[541].
 220 110~Z. Kiwka~¦mieræ przychodzi noc±~1963~WPoz~str. 13
 221 O¶miopokojowe[241] cacko[141] z[65] gazem i centralnym[251] ogrzewaniem trzeba bêdzie zamieniæ na[64] jak±¶[241] ruderê, brudn±[241] i nieopalan±[241], i to[41] ju¿ bêdzie koniec[111] wszystkiego[42]. Weels[/][111] ka¿demu to[44] powtarza, powtarza a¿ do[62] znudzenia[121]: z[65] ka¿dym[251] dniem coraz bardziej dziwaczeje. Luiza[/][111] s³ysza³a nad[65] sob± kroki[142] Weelsa[/][121]. Wydaje[501] mi siê, ¿e mimo[62] swojego[221] wieku[121], jeste¶ ma³o rozs±dna, Luizo[/][171].
 222 111~Z. Kiwka~¦mieræ przychodzi noc±~1963~WPoz~str. 102
 223 Herbertem[/] szarpn±³ ten[211] krzyk[111]. Wydawa³o[501] mu siê, ¿e od[62] niego[42] co¶[41] pêk³o mu w[66] sercu[161]. Przez[64] podwórze[141] Unverhofftów[/][122] wydosta³[501] siê na[64] ulicê i wmiesza³[501] siê w[64] t³um[141]. Tutaj nie odnajd± go[42] ani Doppler[/][111], ani Georg[/][111]. Za[64] to[44] odnale¼li go[44] znajomi[12]. Jeden[211] z[62] nich[42] pozdrowi³ Herberta[/][142] gromkim[251]: ,,cze¶æ[7], widzisz, co[41] tu siê dzieje[501]?'' kto¶ inny[211] szepn±³ mu do[62] ucha[121]: ,,zwiewaj± na[64] zachód[141]'', i g³o¶niej: ,,g³owa do góry, Herbert!''[#]
 224 112~Z. Kiwka~¦mieræ przychodzi noc±~1963~WPoz~str. 191
 225 Planowa³ egzekucjê, a oni wyrêczyli go[44] -- dokonali przed[65] chwil± egzekucji[121] na[66] podlegaj±cych[262] mu funkcjonariuszach Waffen[+] SS[=]! Niech pan go[44] natychmiast doprowadzi[55] do[62] punktu dowodzenia[121]. Jawohl! -- powiedzia³ Schreinert[/]. Freudemadchen! rzuci³ Obersturmbannfuhrer pod[65] adresem Leibla[/][121]. Schreinert[/] wycofa³[501] siê w[64] drzwi[142] i z[62] korytarza wybieg³ do[62] komnaty[121], gdzie urzêdowa³ oficer operacyjny[211].
 226 113~Z. Kiwka~¦mieræ przychodzi noc±~1963~WPoz~str. 246
 227 Zbli¿ali[501] iê oplem[151] do[62] mostu na[66] kanale. Przed[65] mostem sta³y[5] w[66] kilku[36] miejscach dzia³a[112] dostosowane[212] do[62] szybkiego[221] manewrowania[121] ustawione[212] na[66] ciê¿kiego[221] typu samochodach ciê¿arowych[262] i transporterach g±sienicowych[262]. U¿ywane[212] by³y[57] do[62] prowadzenia[121] ognia naziemnego[221]. Miêdzy[65] drzewami czai³y[501] siê dobrze zamaskowane[212] wyrzutnie[112] pocisków rakietowych[222] @@,,schwere[+] wurfkorpery[112] kalibru dwie¶cie osiemdziesi±t milimetrów.
 228 114~Z. Kiwka~¦mieræ przychodzi noc±~1963~WPoz~str. 280
 229 Mia³em[5] do[62] niego[42] pewn±[241] prywatn±[241] sprawê. Teraz nie mam ¿adnych[222] prywatnych[222] spraw[122]. Rozumie[5] pan? Hans[/] zostawi³ Obesturmfuhera[/][141] z[65] rozdziawion±[251] gêb± i uda³[501] siê w[64] stronê komendantury[121] twierdzy[121]. Zastanowi³ go[44] wzmo¿ony[211] ruch[111] w[66] centrum[161] twierdzy[121]. Plutony[112] z[62] batalionu Bayera[/][121] toczy³y w[64] stronê portu potê¿ne[242] ,,Nebelweffery''[142], ko³ysz±ce[242] sze¶ciolufowymi ³bami nad[65] brukiem.
 230 115~Koppel Holzman~Je¶li ciê zapomnê...~1963~Czytelnik~str. 47
 231 Tak kul±[501] siê w[66] swych[262] gniazdach ptaki[112] przed[65] zbli¿aj±c±[+] siê[251] burz±[151] lub byd³o[111] spêtane[211] na[66] podwórzu[161] rze¼ni[121]. Myko³ko[/][111] nie pokaza³[501] siê ani razu od[62] chwili[121], gdy wpu¶ci³ ich[44] na[64] poddasze[141] stodo³y[121]. Mo¿e[8] ¿a³owa³, ¿e wzi±³ sobie[43] na[64] kark[141] dwóch[34] wynêdznia³ych[242], wyg³odzonych[242] ¯ydów[142].
 232 116~Koppel Holzman~Je¶li ciê zapomnê...~1963~Czytelnik~str. 60
 233 Do[62] tego[221] czasu ¯ydzi ³udzili[501] siê, ¿e akcje[112] maj± charakter[141] przesiedleñczy[241], ¿e s± to[41] wysy³ki[142] na[64] roboty[142] przymusowe[242], na[64] tu³aczkê -- tym[251] razem[151] otwar³y[501] im[43] siê oczy[112]. Tak, tê akcjê pamiêtam -- wtr±ci³ Moszko[/][111]. Przez[64] trzy[34] dni[142] trwa³a[5] ob³awa na[64] ¯ydów[142] nie maj±cych[242] znaku[121] [~], z³apanych[242] zawlekli gestapowcy pod[64] rze¼niê i tam[8] rozwalili. Sze¶ciuset[34] ¯ydów[122]!
 234 117~Koppel Holzman~Je¶li ciê zapomnê...~1963~Czytelnik~str. 149
 235 Po[66] obiedzie w[66] kryjówce[161] robi[501] siê jeszcze duszniej. Wszyscy siê poc±[501]. Najohydniejsza jest konieczno¶æ[111] za³atwiania[121] czynno¶ci[12] fizjologicznych[222] na[66] oczach innych[222]. Smród[111]. Karolowi[/][131] g³owa pêka z[62] bólu[121], ca³e[211] cia³o[111] p³onie. Udrêka jest nie do[62] zniesienia[121]. Ju¿ mi wszystko[211] jedno[41] -- mówi szeptem do[62] Irmy[/][121] -- ju¿ mi na[66] niczym[46] nie zale¿y. Wolê[5] umrzeæ.
 236 118~Koppel Holzman~Je¶li ciê zapomnê...~1963~Czytelnik~str. 233
 237 Pokrywa[111] siê za³ama³a[501] -- przemknê³o przez[64] g³owê Bela[/][121]. Teraz ch³op obcina ga³êzie[142], za[64] chwilê wejdzie tutaj .. Czu³, ¿e serce[111] podchodzi mu do[62] gard³a[121]. ,,Przepad³o, wszystko[41] stracone[211], nie[+] ma nawet którêdy uciekaæ!'' Kawa³[111] ¿elaza[121], który[211] mia³[5] s³u¿yæ za[64] broñ[141], wypad³ mu z[62] rêki, pociemnia³o mu w[66] oczach. W[6] ¶wietle karbidówki[121] nie móg³ rozró¿niæ cieni[122] wspó³mieszkañców[122].
 238 119~Koppel Holzman~Je¶li ciê zapomnê...~1963~Czytelnik~str. 322
 239 W[64] parê[34] dni[122] pó¼niej pojawi³[501] siê przys³any[211] przez[64] matkê Witu¶[/][111]. Ch³opak z[62] góry[121] pewnie pouczony[211], jak[9] ma siê zachowaæ[501], stara³[501] siê okazaæ Karolowi[/][131] swoje[241] zainteresowanie[141] i z[65] trudem panowa³ nad[65] ogarniaj±cym[251] go[44] zniecierpliwieniem. ¦pieszy[501] ci[43] siê, Witu¶[/][171]. Nie zatrzymujê ciê. A przy[66] okazji[161] odwied¼ mnie[44] znowu. Tak naprawdê mam[5] siê z[65] kim¶[45] spotkaæ[501].
 240 120~Koppel Holzman~Je¶li ciê zapomnê...~1963~Czytelnik~str. 411
 241 Dobrze, ¿e¶ przyszed³[53], my¶la³em o[66] tobie[46]. Ale chod¼my na[64] chwilê do[62] ,,Expresso''[/], tu przeszkadzaj±. Otó¿ mówi³em z[65] jedn±[251] moj±[251] klientk±, bardzo eleganck±[251] kobiet±, zreszt± sam[211] zobaczysz ona koniecznie chce ciê poznaæ, czyta³a twoj±[241] ksi±¿kê, nie mów[5] -- nie, ale id¼ do[62] niej[42] koniecznie, zaprosi³a ciê. Mówi³em z[65] ni±[45] i da³em jej[43] do[62] zrozumienia[121], ¿e ty... [&]
 242 121~W. Kotowicz~Godzina przed ¶witem~1963~MON~str. 238
 243 Czajka[/][111] stoi na[66] chwiejnych[262] ramionach kolegi, manipuluje po[+] omacku niewiele wiêksz±[251] od[62] papierosa[121] rurk±, z[65] g³owiczk± naje¿on±[251] mnóstwem ¶rubeczek i kó³ek, które[242] tak ³atwo pomyliæ w[66] ciemno¶ci[161] i po¶piechu[161] a miner myli[501] siê tylko raz[141]. Oddycham z[65] ulg±, kiedy czajka[111] zsuwa[501] siê wreszcie na[64] ziemiê, przykuca wraz[8] z[65] Dziecin±[/][151] pod[65] filarem i rozwija linkê naci±gow±[241].
 244 122~J. £ysakowski~Za górami za lasami~1963~MON~str. 94
 245 Potem[8] jednak usiad³em nad[65] map±. Hm, gdzie tu mog± byæ bandyckie[212] szlaki[112]? Jeden[211] obszar[111] lasu, zamkniêty[211] dooko³a[8] wysiedlonymi wioskami, le¿a³ na[64] po³udnie[141] od[62] naszego[221] miejsca[121] postoju[121]. Bada³em ten[241] teren[141] kilka[34] razy[122]. Ale przecie¿ trudno wszystko[44] dok³adnie przejrzeæ. Tyle[31] w±wozów, tyle[31] zakamarków! Drugie[211] przypuszczalne[211] miejsce[111] ich[42] pobytu to[41] lasy[112] le¿±ce[212] na[64] pó³noc[141] od[62] nas[42], id±ce[212] od[62] granicy[121] radzieckiej[21].
 246 123~J. £ysakowski~Za górami za lasami~1963~MON~str. 136
 247 Cz³owiek b³±dzi ulicami-w±wozami, najbardziej samotny[211] w³a¶nie tu, miêdzy[65] lud¼mi. Ka¿dy[211] dom[111] ¿yje swoim[251] ¿yciem, jest jakby gniazdem, twierdz±[151]. Nie[+] ma do[62] niego[42] dostêpu. Idzie wiêc samotny[211] cz³owiek ulicami miasta[121] bez[62] celu[121], zniechêcony[211]. Rozmowa w[66] naszej[261] grupce[161] wyra¼nie kuleje. Alkohol[111] przestaje dzia³aæ i ten[211] czy ów[211] zaczyna ziewaæ.
 248 124~Z. Kuthan~Wspólne mieszkanie~1963~PAX~str. 26
 249 Gdy Dudusiowie[/][112] pokój[141] swój[241] opatrzyli dwiema patentowymi zasuwkami, wszyscy lokatorzy z[65] wyj±tkiem Ulbacha[/][121] pouwieszali u[62] drzwi[122] ¿elazne[242] kilogramowe[242] chyba k³ódki[142], które[212] zmieni³y elegancki[241] hall[141] w[64] korytarz[141] zupe³nie wiêzienny[241]. Na[66] drzwiach ubikacji[121] pojawi³a[501] siê wówczas wywieszka: ,,Gasiæ ¶wiat³o[141]'', a w[66] ³azience[161] manifest[111]: ,,Pranie[111] wzbronione[211]''! To[41] Dudusiowie[/][112] usi³owali zaprowadziæ jaki¶[241] rygor[141].
 250 125~Z. Kuthan~Wspólne mieszkanie~1963~PAX~str. 81
 251 Ca³a sztuka, aby[9] przeskoczyæ eliminacje[142]. Przed[65] kamer± mo¿na ust nie otworzyæ, a z[65] pustymi rêkoma te¿ siê[41] nie wyjdzie. I dlatego napcha³o[501] siê tej[221] ho³oty[121], bo te¿ sobie[43] to[44] wyliczyli. Ostatnim[251] razem[151] dosta³em nagrodê pocieszenia[121], bon[141] do[62] CDT[=] na[64] tysi±c[141] piêæset[34] z³otych[122]. Du¿o to[41] nie jest ale zawsze siê obsprawi³em[501].
 252 126~Z. Kuthan~Wspólne mieszkanie~1963~PAX~str. 170
 253 W[66] Spó³dzielni[161] nastrêcza³y[501] siê czêsto okazje[112] do[62] wypitki[121], od[62] których[222] trudno[5] siê by³o uchyliæ[501]. Kiedy powtórzy³ Kuncemu[/][131] rozmowê z[65] Pendzlem[/][151], Henio[/][111] roze¶mia³[501] siê. Ano[7], zjedz sobie[43] tego[241] ³ososia[141] -- rzek³ wyrozumiale -- przyda[501] ci[43] siê tym[9] bardziej, ¿e pensja bêdzie[57] opó¼niona. Idiotka Zuzia[/][111] zapomnia³a zrobiæ w[66] banku[161] blokadê i ca³±[241] forsê zajêli na[64] d³ugi[142].
 254 127~Z. Kuthan~Wspólne mieszkanie~1963~PAX~str. 225
 255 Jej[42] s³owa[112] mia³y[5] wyra¼ny[241] podtekst[141]: ,,chcecie skandalu[121] to[9] go[44] bêdziecie[56] mieli[52]'' Czu³o siê[41] czasem[8], ¿e kto¶ tam[8] po[66] drugiej[261] stronie[161] drutu zwija[501] siê od[62] jej[42] zajad³ej[221], spokojnej[221] nieustêpliwo¶ci[121]. Ale w[66] tym[261] jej[42] zachowaniu[161] by³ zdrowy[211] ludzki[211] odruch[111] nienawi¶ci[121] przeciw[63] sprawcom dziecinnej[221] krzywdy[121] i Marcin[/] rozumia³ j±, sam[211] pocz±³ odnajdywaæ w[66] sobie[46] podobn±[241] reakcjê.
 256 128~A. Sroga~Po¿egnania i powroty~1963~LSW~str. 183
 257 Wsadzi³ do[62] swej[221] wylinia³ej[221] i wytartej[221] torby[121] polowej[221] du¿±[241] szar±[241] kopertê z[65] napisem: ,,¶ci¶le tajne[211]''. I jak[9] zawsze -- Pierwszy[211] oddzia³[111] sztabu dywizji[121]. Machn±³ niezgrabnie palcami: ,,meldujê swój[241] odjazd[141]'', poszed³. Za[65] mn± stuka³a maszyna kaprala[121] Anyskiewicza[/][121], puco³owatego[221] ,,Wilniuka''[/][121]. Dwóch[32] ich[42] by³o braci[122], obaj znale¼li[501] siê w[66] sztabie[161] pu³ku[121] dziêki[63] umiejêtno¶ci[131] pisania[121] na[66] maszynie[161].
 258 129~A. Sroga~Po¿egnania i powroty~1963~LSW~str. 204
 259 Po[66] trzech[36] miesi±cach sta³o[501] siê dok³adnie tak, jak[9] w[66] obu[36] poprzednich[262] wypadkach. I tym[251] razem[151] zmar³y[5] marzenia[112] o[66] studiach wy¿szych[262], cywilnych[262], które[212] -- w[66] chwilach depresji[121] -- by³y[5] dla[62] mnie[42] nadziej±, ¿e wyrwê[501] siê z[62] wojska[121], ¿e zacznê co¶[44] wreszcie po¿ytecznego[221] robiæ, budowaæ, wznosiæ, a nie gotowaæ[501] siê ustawicznie do[62] wojny[121], marnowaæ tylko trud[141] innych[222], paso¿ytowaæ na[66] ich[42] pracy[161].
 260 130~S. Za³uski~Gwiazdy bez blasku~1963~WM~str. 39
 261 Ja siê pytam[501], czy on bêdzie[56] ¿y³[52]? Trudno[5] powiedzieæ. Dopiero go[44] zbadaj±. Lekarz mówi³, ¿e mo¿e[5] byæ z³amanie[111] podstawy[121] czaszki[121] .. To[41] co¶[41] bardzo z³ego[221]? Chyba tak. Chod¼my st±d -- wtr±ci³ milicjant. O¶liz³ok[/][111] przeszed³ parê[34] kroków wci±¿ wpatrzony[211] w[64] ludzi[142] na[66] werandzie[161]. Potkn±³[501] siê o[64] le¿±c±[241] na[66] ¶cie¿ce[161] dachówkê, podniós³ j±.
 262 131~J. Korczak~Pogrzeb z gramofonem~1963~WPoz~str. 5
 263 Którego¶[221] deszczowego[221] dnia sta³o[501] siê wreszcie to[41], co[41] siê staæ[501] musia³o. By³o to[41] nazajutrz po[66] Józefie[/] i z[65] ciê¿kim[251] kacem budzi³em[501] siê w³a¶nie z[62] pijackiego[221] pó³snu, gdy odezwa³o[501] siê stukanie[111] do[62] drzwi[122]. Nie chcia³o[501] mi siê wstaæ i otworzyæ wiêc tylko mrukn±³em co¶[44] pod[65] nosem, czego[42] ten[211] kto¶ za[65] drzwiami widocznie nie dos³ysza³, bo po[66] chwili[161] zobaczy³em na[66] pod³odze[161] bia³±[241] kartkê.
 264 132~S. Zieliñski~Kie³bie we ³bie~1963~Czytelnik~str. 73
 265 Wszyscy[212] brudni, w[66] za³ojonych[262] szynelach, obojêtni, senni. Do[62] sotni[121] przemawia pu³kownik. Opowiada o[66] ,,bandach'' we[66] wsiach i po[66] lasach, karci za[64] bez³adn±[241] strzelaninê, wszczêt±[241] bez[62] rozkazu. Nikt nie s³ucha³. Pu³kownik ucina przemowê, macha rêk±. ,,Dobrowolcy''[112] si±kaj±c w[64] rêkaw[141], cz³api± do[62] swego[221] wagonu.
 266 133~S. Zieliñski~Kie³bie we ³bie~1963~Czytelnik~str. 128
 267 Rozmowa z[65] Kati±[/][151] nie mia³a ju¿ ¿adnego[221] sensu. Równie[8] dobrze mog³em gadaæ do[62] s³upa. Podnios³em[501] siê z[62] kucek[122] .. Co[41] to[41] jest? -- zapyta³em wskazuj±c rysunek[141] na[66] piasku[161] .. Nie twoja rzecz[111]! .. Kaczka[/][111] wyplu³a cukierek[141] i jednym[251] ruchem star³a wszystkie[242] linie[142]. Ca³a rodzina dziwna. Kaczka[/][111] bez[62] brata[121] nikogo[42] nie ugryzie w[64] ³ydkê.
 268 134~S. Zieliñski~Kie³bie we ³bie~1963~Czytelnik~str. 217
 269 A[7], ci[212] pañstwo[112] obok[62] Centralnego[/][121]? Zgubi³em adres[141] Kapujesz? Nazwisko[111] wylecia³o z[62] g³owy[121] .. No, pewnie. Wizyty[142] sk³ada siê[41] pod[65] terrorem, kiedy rodzina przyprze do[62] muru i grozi odebraniem ,,kieszonkowej''[221] forsy[121]. W[64] kilka[34] lat pó¼niej, przed[65] wyjazdem do[62] W³odzimierza[/][121] Wo³yñskiego[/][121], ojciec zaopatrzy³ mnie[44] w[64] adres[141] jakiego¶[221] ,,bardzo zacnego[221] ksiêdza[121]''.
 270 135~S. Zieliñski~Kie³bie we ³bie~1963~Czytelnik~str. 272
 271 Mo¿emy pój¶æ do[62] muzeum[121]. Tam[8] ¿elastwa[121] ca³e[212] fury[112]. Jutro[8], co[41]? Ani[9] jutro[8], ani[9] ze[65] mn±. Do[62] Ko¶ciuszki[/][121] stoisz ty³em[8] .. Bo nie mam[5] dwóch[32] przodów .. Gdzie lustro[111]? Szkoda[5], lubiê mieæ lustro[141] pod[65] rêk±. Okropnie jestem rozkud³ana. Co[44] mi proponujesz? To[44] co[44] lubisz .. Lubi³a ,,Cherry[+] brandy[141]'' rektyfikacji[121] warszawskiej[221], w[66] p³askiej[261] butelce[161], z[65] g³ow± bia³ego[221] nied¼wiedzia[121] na[66] etykietce[161].
 272 136~L. Elektorowicz~Rejterada~1963~¦l±sk~str. 99
 273 Biurko[111], puste[211], z[65] telefonem po¶rodku[8], br±zowa szafka, w[66] której[261] wisi teraz jego[42] granatowy[211] cha³at[111], z[62] której[221] wyj±³ by³[56] marynarkê i p³aszcz[141] -- to[41] pozosta³o za[65] nim[45]. Jutro[8] to[41] powróci, ale dzi¶ ju¿ minê³o. Oto topola z[65] guzem naro¶li[121]. Miêdzy[65] ni±[45] a s³upem latarni[121] odbywaj±[501] siê jego[42] codzienne[212] zmartwychwstania[112], jako[62] mê¿a[121], jako czytelnika[121] konsumenta[121].
 274 137~L. Elektorowicz~Rejterada~1963~¦l±sk~str. 188
 275 Naj¶mieszniejsi s± faceci, którzy pragnêliby dotrzeæ do[62] ,,wszystkiego[42]'' przez[64] odchylenie[141] ka¿dej[221] deski[121] pod³ogi[121], ka¿dej[21] belki[121] stropu i opisanie[141] jej[42] milimetr[111] po[66] milimetrze a potem[8] przez[64] opisanie[141] tego[42], co[44] znale¼li pod[65] spodem. Cze¶æ[111] im[43] brzdêk[7]! Do[62] jadalni[121] schodzê pierwszy[211], albo jeden[211] z[62] pierwszych[222]. Wtedy ja stanowiê publiczno¶æ[141].
 276 138~G. Górnicki~Powrót Stanleya Kozdry~1967~WPoz~str. 44
 277 Ojciec zamieni³ z[65] nim[45] parê[34] s³ów i potem[8] ca³y[241] czas[141] milcza³. Drugi[241] nocleg[141] mia³[5] w[66] Amsterdamie[/], sk±d przelot[111] do[62] Brukseli[/][121] by³ ju¿ b³yskawiczny[211]. Po[66] krótkiej[261] przerwie[161] ostatni[211] lot[111], w[66] s³oñcu[161], do[62] Warszawy[/][121]. Ojciec podniós³ rêce[142], palcami dotkn±³ suchych[222] warg, bia³ych[222] z[62] przemêczenia[121], jak[+] gdyby nabiera³ rozmachu[121] do[62] tego[42], co[44] mi zamierza³ dopiero powiedzieæ.
 278 139~G. Górnicki~Powrót Stanleya Kozdry~1967~WPoz~str. 86
 279 I nie wiedzia³em, przeciwko[63] czemu[43] pope³nili¶my wystêpek[141]: ojciec, kiedy wyje¿d¿a³ z[62] kraju[121] za[65] prac± i potem[8] wróci³ matka, kiedy siê na[64] to[44] godzi³a[501] ja, kiedy nie by³em obojêtny[211] i wzi±³em sprawê repatriacji[121] ojca[121] w[64] swoje[242] rêce[142]. Pyta³em nawet kiedy¶ pewnego[241] pisarza[141], nie pamiêtam ju¿, co[44] mi wykrêtnie odrzek³.
 280 140~A. Ku¶niewicz~Eroica~1963~PIW~str. 175
 281 Jasne[212], lniane[212] w³oski[112] posklejane[212] w[64] wiotkie[242] pasemka[142] i wianuszki[142] na[66] ciemieniu[161], niektóre[212] na[66] czole jak[9] grzywka, i palce[112] akuszera[121] przytrzymuj±ce[212] kartkê albumu, by[9] siê nie zamkn±³[501]. Wyj±³ mi z[62] r±k fotografiê i wachluj±c[501] siê ni±[45], powiedzia³ do[62] Christiana[/][121]: -- Daj mi to[241] zdjêcie[141]. Wiesz ¿e zbieram takie[242] rzeczy[142], a ten[211] tutaj jest okazem niebywale typowym[251] i zarazem niezwyk³ym[251].
 282 141~A. Ku¶niewicz~Eroica~1963~PIW~str. 235
 283 Kto¶ biegnie z[65] g³uchym[251] tupotem bosych[222] nóg. Narzucaj± na[64] mnie[44] jeszcze jeden[241] pled[141]. Zak³opotany[211], stroskany[211] g³os[111] Zibou[/][121]: Mo¿e[8] by[8] i szlafrok[141] starszego[221] pana[121]? Dochodz± mnie[44] ich[42] g³osy[112], bieganina. Ka¿dy[211] krok[111] odbija[501] siê w[66] mojej[261] czaszce[161] bolesnym[251] echem, no lepiej panu[131]? Milczê. Zaciskam powieki[142]. Przep³ywaj± na[+] ukos jakie¶[212] smugi[112]. Snopy[112] iskier. Obserwujê je[44] dr¿±c.
 284 142~A. Sandauer~Zapiski z martwego miasta~1963~Czytelnik~str. 23
 285 W[66] wyniku[161] owych[222] wieczorów uczestnicy[112] ich[42] stanêli przed[65] alternatyw±: albo wysun±æ z[62] nich[42] wnioski[142] praktyczne[242] i wzi±æ udzia³[141] w[66] robocie podziemnej[261], albo wycofaæ[501] siê ca³kowicie. Wiosn± tysi±c dziewiêæset trzydziestego[221] szóstego[221] roku[121] alternatywa ta stanê³a przede[65] mn± w[66] ca³ej[261] ostro¶ci[161]: rozpoczê³a[501] siê wówczas kontrofensywa przeciw[63] faszyzacji[161] kraju[121]; zdawa³o[501] siê, ¿e g³uche[212] lata[112] dobiegaj± koñca.
 286 143~A. Sandauer~Zapiski z martwego miasta~1963~Czytelnik~str. 112
 287 Ale cofaæ[501] siê by³o poniewczasie. Jedyne[211], co[41] pozosta³o, to[41] poddaæ[501] siê temu[231] pr±dowi[131], który[211] rwa³ mnie[44] naprzód. Anonimowa wspólnota bra³a mnie[44] w[64] swe[241] w³adanie[141]: nie by³em ju¿ jednostk±, by³em pier¶cieniem g±sienicy[121], która wi³a[501] siê korytarzem -- to[9] ciemniej±c, to[9] b³êkitniej±c na[66] zakrêtach pod[65] przesianym[251] z[62] góry[121], od[62] p³yt kana³owych[222], ¶wiat³em.
 288 144~K. Segal~Morderca musi umrzeæ~1963~¦l±sk~str. 57
 289 Poznawa³ je[44] z[65] ciekawo¶ci±, po¶piesznie, obdarza³ uczuciami dziwnie skondensowanymi, jakby[9] chcia³ im[43] wynagrodziæ znajomo¶æ[141], która trwaæ[51] bêdzie[56] krótko, ale która z[64] to[44] bêdzie intensywna i pe³na tre¶ci[121]. W[64] ten[241] sposób[141] pragn±³ wyrwaæ ¿yciu[131] zaleg³o¶ci[142], jakie[242] mia³[5] za[65] sob±, to[241] wszystko[44], co[41] by³o niespe³nione[211].
 290 145~K. Segal~Morderca musi umrzeæ~1963~¦l±sk~str. 70
 291 By³by z[62] ciebie[42] dobry[211] hitlerowiec[111] -- powiedzia³a ¿ydowska dziewczyna -- ona równie¿ by³a[5] ju¿ pijana. Jej[42] powiedzenie[111] wywo³a³o u[62] Raula[/][121] wybuch[141] ¶miechu[121], ¶mia³[501] siê jak[9] z[62] dobrego dowcipu jej[42] gorzka ironia nie dociera³a do[62] niego[42] przyci±gn±³ j± do[62] siebie[42] bli¿ej[8] -- nie broni³a[501] siê, objê³a go[44] i zaczê³a ca³owaæ. Katherine[/][111] obserwowa³a ich[44] ukradkiem i stwierdzi³a ze[65] zdziwieniem, ¿e przesta³o j± cokolwiek[41] dra¿niæ.
 292 146~J. S. Stawiñski~Pogoñ za Adamem~1963~Czytelnik~str. 15
 293 Od[62] pocz±tków mej[221] pamiêci[121], od[62] trzydziestu[32] przesz³o[8] lat, nic[41] siê na[66] tym[261] placu[161] nie zmieni³o[501]. Dobrze jest powracaæ co[64] pewien[241] czas[141] do[62] miejsc, gdzie nic[41] siê na[64] pozór[141] nie zmienia[501]. Tylko ten nieustanny[211] warkot[111] by³ nowy[211]: w¶ród[62] starych[222] murów brzêcza³y natrêtnie samochody[112]. Ob³êd[111] nowoczesnej[221], nieustannej[221] cyrkulacji[121] w[66] ¶redniowiecznych[262] uliczkach bez[62] chodników.
 294 147~J. S. Stawiñski~Pogoñ za Adamem~1963~Czytelnik~str. 104
 295 Gra³ tanga[142] i fokstroty[142], które[242] pamiêta³em dobrze z[62] dzieciñstwa[121]. Cafe-Club[/] -- westchn±³ têsknie m±¿ Kamy[/][121]. Widzia³em, ¿e bez[62] przerwy[121] kontroluje ¿onê wzrokiem. Czeka³em, dok±d ma nas[44] zaprowadziæ ten[211] wieczór[111]. Wpatrywa³em[501] siê i ja w[64] jej[42] twarz[141] i czu³em, jak[9] mi bije têtno[111] w[66] skroni[161] przy¶pieszonym[251] rytmem. M±¿ Kamy[/][121] zamówi³ koniak[141].
 296 148~J. S. Stawiñski~Pogoñ za Adamem~1963~Czytelnik~str. 159
 297 Niestety, od[62] tego[221] wszystkiego[42] nie mo¿na uciec w[66] drugiej[261] po³owie[161] dwudziestego[221] wieku[121]. Teraz ka¿dy[211] jest[57] przyparty[211] do[62] muru. Wy w[66] Polsce[/][161] macie[5] ci±gle obsesjê wojny[121], prawda?  zapyta³ Michaud[/][111] .. Nie wszyscy -- odpar³em, na[64] szczê¶cie[141] m³odzie¿[111] kpi sobie[43] z[62] tego[42]. Mo¿na zapytaæ, co [44]pan robi³ w[66] czasie wojny[121]? .. Chodzi³em do[62] szko³y[121] -- u¶miechn±³[501] siê Michaud[/][111].
 298 149~D. ¦cibor-Rylska~Kanaan~1963~WL~str. 49
 299 Trzeba dzia³aæ, nied³ugo zacznie ¶witaæ. Nic[8] nie spa³e¶? -- zatroszczy³am[501] siê. Chcia³am siê zrewan¿owaæ[501], ale jak[9] zwykle nie wypad³o to[41] dobrze -- Janusz[/] pu¶ci³ moj±[241] rêkê i powiedzia³ swym[251] dawnym[251] g³osem: -- zobacz± nas[44] i nie ruszymy[501] siê do[62] zmroku[121]. Ale sk±d oni strzelaj±? Znam tê ulicê jak[9] w³asn±[241] kieszeñ[141] -- ca³a sprawa wyda³a[501] mi siê takim[251] nonsensem, ¿e przez[64] chwilê w±tpi³am nawet w[64] nagonkê, jak±[241] urz±dzono na[64] mnie[44] wczoraj.
 300 150~D. ¦cibor-Rylska~Kanaan~1963~WL~str. 83
 301 Zaczê³am zagl±daæ do[62] torebek, wszêdzie kasza -- czarna, ¿ó³ta, szara, bia³a -- nie wiedzia³am, ¿e jest jej[42] a¿ tyle[31] rodzajów, co¶[41] jeszcze by³o[57] zawiniête[211] w[64] gazetê -- chleb[111] czerstwy[211], popêkany[211], i to[211] wszystko[41]. A wiêc -- kartofle[112], kasza i chleb[111], podczas[+] gdy mnie[43] pachnia³o kie³bas± i plackiem[151], dro¿d¿owym[251] plackiem[151] z[65] kruszonk±. Ostatecznie mog³y byæ bliny[112], ale kartofle[112], kasza, chleb[111]?
 302 151~D. ¦cibor-Rylska~Kanaan~1963~WL~str. 138
 303 Nie ¶pieszy³ z[65] odpowiedzi±, mo¿e[8] siê namy¶la³[501] mo¿e[8] odczu³ moje[241] napiêcie[141], bo czeka³am tak, jakby w[66] tym[261] momencie mia³o siê staæ[501] co¶[41] decyduj±cego[221], choæ sprawa dotyczy³a wy³±cznie tego[42], któr±[241] platformê on wybierze -- szczero¶ci[121] czy dalszej[221] mistyfikacji[121] .. My¶lê, ¿e przysz³a¶, bo by³o ci[43] smutno i, je¶li pozwolisz, umówimy[501] siê na[64] przysz³o¶æ[141], ¿e zawsze bêdziesz[56] tu przychodziæ[51], ile[34] razy[142] zrobi[501] ci[43] siê smutno, dobrze?
 304 152~D. ¦cibor-Rylska~Kanaan~1963~WL~str. 193
 305 Deszcz[111] bi³ teraz uko¶nie, nieco z[62] ty³u, ³atwiej by³o biec, wiatr[111] popycha³ uderzaj±c w[64] plecy[142], z[62] napêcznia³ych[222] wod± sanda³ów przy[66] ka¿dym[261] naci¶niêciu[161] dobywa³[501] siê ¿a³osny[211] pisk[111]. Chcia³am je[44] zrzuciæ, lecz ¿al[5] by³o ka¿dej[221] chwili[121], czeka³am, a¿ zmêczê[501] siê na[+] tyle, by[9] samo[211] zmêczenie[111] kaza³o mi przystan±æ [&]
 306 153~Z. Lorentz~Daleko od jab³oni...~1963~Iskry~str. 117
 307 A ty jeste¶ dzieckiem tych[222] ,,tak zwanych[222] bohaterów[122]!'' Trudno. Nie mogli ci±gle walczyæ. Musieli siê te¿ czasem[8] zabawiæ[501] .. Czy zdajesz sobie[43] chocia¿ sprawê z[62] tego[42], ¿e to[41], co[44] mówisz, jest ordynarne[211]? Mo¿e[8]. Ale to[41] niczego[42] nie zmienia .. Milcza³a d³ug±[241] chwilê. Z[65] uczuciem przera¿enia patrzy³a w[64] oczy[142] ch³opca[121]. Oto uciele¶niona koncepcja jej[42] ex-mê¿a[121]: przemy¶lana, prze¿yta prawdopodobnie i przecierpiana koncepcja -- decyzja poczêcia[121] w[66] najbardziej beznadziejnych[262] czasach okupacji cz³owieka, który by wciela³ kiedy¶ w ¿ycie idea³y. [#]
 308 154~S. Czernik~Nowina~1964~W£~str. 7
 309 Ale co[62] roku[121] Podrazikowi[/][131] przypada³ miesi±c[111] wakacji[122]. Nasz[211] przyjaciel przeznacza³ go[44] na[64] swój[241] ,,raj[141]''. Wszystkie[242] dni[142] spêdza³ nad[65] wod±. ¦wiat[111] go[44] wtedy nie obchodzi³. Mog³o nawet baru nie byæ w[+] pobli¿u. Nie cierpia³ zbytnio. Bo w[66] raju[161] bar[111] nie jest konieczny[211]. Taki[211] by³ nasz[211] przyjaciel Podrazik[/][111], pierwszy[211] bohater wyprawy[121] w[64] góry[142] Atlasu[/][121]. Niepospolity[211] cz³owiek ten[211] Perez[/][111], najczystszy[211] Hiszpan, wypêdzony[211] z[62] ojczyzny[121] -- przedstawia³ Podrazik[/][111].
 310 155~S. Czernik~Nowina~1964~W£~str. 62
 311 Mam[5] zataiæ, ¿e siê wzruszy³em[501]? Z[62] pocz±tku[121] by³a[5] to[41] ledwie odczuwalna migawka, jak[9] drobne[211] uk³ucie[111] kolcem ro¶liny[121], koniecznie ro¶liny[121], nigdy za¶ ostrzem szpilki[121] lub ig³y[121] takie[212] moje[212] ro¶linne[212] przes±dy[112]! Jaki¶[211] py³ek[111] zakie³kowa³ w[66] rance[161], a potem[8] rozwia³[501] siê, rós³ przez[64] ca³±[241] noc[141]. Nie spa³em. Zbudzi³y[501] siê we[66] mnie[46] ,,korzenie[112]''. Nie chodzi³o o[64] przypomnian±[241] scenê w[66] ku¼ni[161] na[66] Bie³jaju[/][161] ani o[64] motywy[142] rozmowy[121] z[65] Gryzkamieniem[/][151], ani o[64] nie zbadan±[241] tajemnicê Stargardu[/][121].
 312 156~A. Bahdaj~Smak ¿ycia~1965~LSW~str. 56
 313 Marcin[/] spojrza³ zuchwale. Bez[62] broni[121] nie mogê wróciæ do[62] oddzia³u .. Cywil skrzywi³[501] siê. Wróciæ, powiadasz? Nie bêdê[52] dezerterowa³[52] .. Nie bêdziesz[56], powiadasz? I nie zostanê z[65] wami. Cywil roze¶mia³[501] siê. Szczeniak[111] z[62] ciebie[42]. Nie widzisz, ¿e dooko³a[8] Niemcy[112]. Front[111] w[66] nocy[161] przesun±³[501] siê. Dok±d chcesz i¶æ? Dam[5] sobie[43] radê. Tamten[211] pokiwa³ g³ow±. Dobrze, dobrze .. Potem[8] zdecydowanym[251] ruchem przeci±³ d³oni± powietrze[141]. Zakoñczy³ rozmowê.
 314 157~A. Bahdaj~Smak ¿ycia~1965~LSW~str. 111
 315 Wtedy sta³o[501] siê co¶[41], czego[42] nie mogli poj±æ. Nagle w[66] samym[261] sercu[161] lasu z[65] og³uszaj±cym[251] hukiem pêk³ pocisk[111], jakby[9] ziemia siê rozwar³a[501]. S³up[111] ognia przedar³[501] siê przez[64] g±szcz[141] ku[63] niebu i rwana ¿elazem ziemia trysnê³a jak[9] z[62] syfonu. Grudki[112] wilgotnej[221] gliny[121] bryznê³y im[43] w[64] twarz[141]. Instynktownie padli[5] na[64] ziemiê, a gdy tylko podnie¶li g³owy[142], drugi[211] pocisk[111] pad³ jeszcze bli¿ej[8].
 316 158~J. Dobraczyñski~B³êkitne he³my na tamie~1965~PAX~str. 41
 317 Za[65] ostatnim[251] z[62] baraków ci±gn±³[501] siê ogród[111] siostry[121] Agaty[/][121]: drzewa[112] mangowe[212] uczepione[212] gruntu d³ugimi korzeniami, jakby[9] sta³y[5] na[66] pajêczych[262] nogach, drzewa[112] papajowe[212], bananowe[212], krzewy[112] manioku[121], las[111] ki¶ci[122] kukurydzianych[222] i sorgo[121]. Za[65] ogrodem zaczyna³a[501] siê prawdziwa wioska glinianych[222] domków krytych[222] s³om± lub sza³asów. To[41] w³a¶nie tutaj mieszka³y rodziny[112] pacjentów[122] Yumbi[/], w[64] dzieñ[141] siedzieli przy[66] swoich[262] chorych[162], gotowali dla[62] nich[42] po¿ywienie[141] je¿eli chory[111] nie chcia³ je¶æ potraw przygotowanych w kuchni szpitalnej. [#]
 318 159~J. Dobraczyñski~B³êkitne he³my na tamie~1965~PAX~str. 130
 319 Wzruszy³a ramionami. ¯aden[211] lekarz nic[44] mu nie pomo¿e. To[41] koniec[111]. Gdzie[+] indziej tacy[212] ludzie[112] ¿yj± pod[65] kokain± i narkotykami. A on siê jeszcze zabija[501] prac±. Ten[211] gorset[111] Wyobra¿a pan sobie[43] chodziæ w[66] czym¶[46] takim[261], tu, w[66] tym[261] upale, i pracowaæ? Nie. O[66] gorsecie zreszt± nie wiedzia³em. Dlaczego on to[44] nosi? Inaczej nie móg³by chodziæ. Krêgos³up[111] ju¿ nie trzyma. Gdyby le¿a³, cierpia³by mniej? Oczywi¶cie. A czy wyzdrowia³by? Nie ma o tym mowy. Musi umrzeæ. Zagryz³a wargi. [#]
 320 160~J. Dobraczyñski~B³êkitne he³my na tamie~1965~PAX~str. 185
 321 Na[66] ³awce[161] pod[65] krzewem siedzia³a Maggi[/][111]. ,,Ona tam[8] jest'' - powiedzia³a. Nie wypytywa³ dziewczyny[121] o[64] zdrowie[141] doktora[121], ale od[+] razu ruszy³ na[64] górê. Przed[65] wej¶ciem do[62] pokoju[121] zastuka³. G³os[111] Murphyego[/][121] zabrzmia³ prawie[8] weso³o: Kto tam[8]? W³a¼cie! Ach[7], to[41] pan? ¦wietnie, ¿e pana[141] widzê. Niech pan siada[55]. Murphy[/][111] siedzia³ przy[66] stole naprzeciwko[62] panny[121] Aubert[/]. Twarz[141] mia³[5] wynêdznia³±[41], oczy[142] podkr±¿one[242] i jakby pe³ne[242] bólu[121]. Ale usta[112] u¶miecha³y[501] siê po[63] staremu[231].
 322 161~J. Dobraczyñski~B³êkitne he³my na tamie~1965~PAX~str. 274
 323 Pan siê nazywa[501] Haraldsson[/]? zapyta³ .. Tak jest, panie[171] generale[171] .. Czy Knut[/] Haraldsson[/], cz³onek Rigsdagu[/][121], to[41] pañski[211] krewny[111]? .. Mój[211] stryj, panie[171] generale[171] .. Nieoczekiwanym[251] gestem Paasche[/] po³o¿y³ d³oñ[141] na[66] ramieniu[161] Svena[/][121]. Pan s³ysza³, co[44] mówi³em - podj±³ innym[251] ni¿[9] poprzednio tonem. Podczas[62] natarcia[121] stracili¶my kilku[34] ludzi[122]. W[66] tego[221] rodzaju[121] akcji[161] to[41] nie s± ¿adne[212] straty[112]. ¯adne[212], rozumie pan[111]? .. Ale politycy, jak[9] pañski[211] stryj, gotowi s± nam nas³aæ komisjê parlamentarn±[241] .. [&]
 324 162~J. Dobraczyñski~B³êkitne he³my na tamie~1965~PAX~str. 182
 325 Wszyscy my¶licie, ¿e po[64] to[44] tu tylko przyjecha³em, aby[9] dla[62] kogo¶[42] za³atwiæ, co¶[44] od[62] kogo¶[42] wypraszaæ, organizowaæ spotkania[142] kochanków[122]! Jestem pisarzem .. O[66] czym[46] pan pisa³ dotychczas? .. O[66] ludziach. Co[44] to[41] ma do[62] rzeczy[122]? S³ysza³am, ¿e nie[+] ma spraw[122] bezkarnych[222] .. Niech pani[111] to[44] skieruje[55] do[62] siebie[42]. Ja nikogo[42] nie próbujê anga¿owaæ. Mnie[44] sam±[241] zaanga¿owano .. Czego[42] pani[111] chce od[62] tego[42] ch³opca[121]? .. Jaki[211] pan niedyskretny[211]! Pana[141] proszê tylko o[64] to[44], aby[9] mi go[44] pan sprowadzi³ .. [&]
 326 163~P. Bystrzycki~Strumieñ~1966~MON~str. 28
 327 Jest cie¶l±, zna[501] siê na[66] tym[46]. Z[65] pomoc± przychodzi mu las[111]. Nie musi wyci±gaæ ramion, jak¿eby tego[42] zreszt± dokona³[54]? Jod³y[112] ruszaj± do[62] niego[42] same[212], id± ros³e[212] syberyjskie[212] chojary[112] domowe[212] smreki[112] po[66] niebieskim[261] holwegu[161]. Oczywi¶cie spod[62] naniesionej[221] ju¿ grubo warstwy[121] ¶niegu[121] nie s³yszy ¿adnego[221] ludzkiego[221] g³osu, ani teraz, ani przedtem, ani potem[8], nawet dono¶nej[221] górskiej[221] palby[121], szalej±cej[221] na[66] dole[161] od[62] godziny[121]. Walki[112] na[66] Cyhrli[/][161] zaczê³y[501] siê tego[221] popo³udnia[121].
 328 164~P. Bystrzycki~Strumieñ~1966~MON~str. 88
 329 Powiód³ wzrokiem po[66] wodzie[61] - jakby kto oliwê rozla³. W[66] jego[42] stronach nad[65] lubelskim[251] Jeziorem[/] Wielkim[/][251] podobny[241] spokój[141] nazywano, zdaje[501] siê flauta[111], choæ nie by³ tego[42] ju¿ pewien[211], przesz³o[5] przecie¿ tyle[31] lat. Tutaj mówiono ,,stil''[111]. Dobra[8], nie[+] ma co[41], zapuszczamy! Od¿eglowali z[62] cie¶niny[121], weszli w[64] Kattgat[/][141]. Zosta³y z[62] ty³u widoczne[212] z[62] obu[32] stron brzegi[112]. Zanim minê³a doba, zmienili kurs[141] na[64] zachodni[241], a wody[142] na[64] trochê g³êbsze[242]. Trzymali l±d[141] od[62] sterborty[121]. Dwa[34] dni[142] trawersowali Morze[/][141] Pó³nocne[/][241].
 330 165~P. Bystrzycki~Strumieñ~1966~MON~str. 172
 331 Przecie¿ chyba zda³am, bo kiedy wróci³am od [62]dyrektora[121], to[9] ustny[111] poszed³ mi ca³kiem dobrze, nawet przewodnicz±ca[111] komisji[121] powiedzia³a, ¿e u[62] nas[42] dobrze uczyli. Dlaczego tak na[64] mnie[44] krzyczysz? .. Pojutrze bêd± wyniki[112] .. Dlaczego krzycza³? .. Mia³¿e nie krzyczeæ, na[64] siebie[44] oczywi¶cie, kiedy po[66] tylu[36] latach, ¿e strach[111], po[66] tylu[36] latach. Jeste¶cie ,,Kos[/][111]'', powiedzcie no prawdê, my i tak wszystko[44] wiemy, powiedzcie prawdê, ratujcie wasze m³ode ¿ycie. mo¿ecie siê jeszcze przydaæ, tamci zwiedli was, a wy¶cie zawierzyli.
 332 166~P. Bystrzycki~Strumieñ~1966~MON~str. 177
 333 Zmieni³[501] siê przez[64] te[242] lata[142], za[62] moich[222] czasów mia³[5] opalon±[241] czerwon±[241] twarz[141], sprawia³ chwackie[241] wra¿enie[141], teraz wygl±da³ blado, trochê mu te¿ plecy[142] wygiê³o: przygarbi³a sztaluga domy¶la³em[501] siê, mo¿e[8] za[+] wiele, w[66] ruchach zachowa³ jednak spokój[141], wzbudza³ szacunek[141] sposobem bycia[121], nacechowanym[251] prostot± i bezpo¶rednio¶ci±. Ale ¿ywiæ mog³em obawy[142] o[64] kogo[44] innego[241] w[66] tym[261] dwuosobowym[261] gronie[161], zreszt± od[62] takich[222] s³ów naj³atwiej by³o rozpocz±æ, zapyta³em wiêc: ,,poznajesz''?
 334 167~S. Kryska~Ko³o graniaste~1966~PIW~str. 20
 335 Na[64] szczê¶cie[141] by³ pi±tek[111] i ta akuratno¶æ[111] uradowa³a go[44] do[62] tego[221] stopnia, i¿ po¿a³owa³, ¿e nie próbowa³ flirtowaæ z[65] informatork±, móg³by siê nawet z[65] ni±[45] umówiæ[501], w[66] tych[262] telefonistkach, ekspedientkach jest zawsze tyle[31] tkliwo¶ci[121] i powagi[121], nic[41] z[62] rozwydrzenia[121] a ta mia³a jeszcze taki[241] mi³y[241] g³os[141], z[65] tak±[251] to[8] i o¿eniæ[501] by[8] siê mo¿na[54]. Od³o¿y³ s³uchawkê i zrobi³ przegl±d[141] swoich[222] planów, które[242] krzy¿owa³ mu niespodziewanie[8] wyjazd[111].
 336 168~S. Kryska~Ko³o graniaste~1966~PIW~str. 75
 337 Przyjechawszy obiecywa³e¶ sobie[43], i¿ bêdziesz[56] my¶la³[52] o[66] Zuzannie[/][161], przeznaczy³e¶ na[64] my¶lenie[141] czas[141], jaki[211] up³ywa miêdzy[65] po³o¿eniem[+] siê do[62] ³ó¿ka[121] a za¶niêciem niestety, by³ to[41] tak drobny[211] u³amek[111] sekundy[121], i¿ nawet d³u¿szego[221] s³owa[121] nie mo¿na by³o domy¶leæ do[62] koñca. No có¿[8]: wymodelowanie[111] siennika[64] idealnie równy[241] prostopad³o¶cian[141] jest bardzo pracoch³onne[111], ale wielokrotne[211] zdobywanie[111] trygonometru niby z[62] podstawy[121] wyj¶ciowej[221] nie tak daleko: piêæset[31] metrów piaszczystego[221] gruntu poprzerastanego rzadk± ro¶lino¶ci±, trochê pod górkê.
 338 169~S. Kryska~Inny cz³owiek~1966~MON~str. 54
 339 Tak, ten[211] po[66] jego[42] lewej[261] stronie[161], zawodnik akademickiej[221] za³ogi[121] niemieckiej[221], któr±[241] w³a¶nie przed[65] chwil± pokonali w[66] ciê¿kiej[261] walce[161], to[41] w³a¶nie ten[211] sam[211], do[62] którego[221] przed[65] kilkunastoma minutami strzela³, którego[221] mia³[5] za[64] kilka[34] minut operowaæ. Próbuje sobie[43] przypomnieæ co¶[44] wiêcej jakie¶[241]: mgliste[241] wspomnienie[141] z[62] banketu, zapewnienia[142] o[66] wieczystej[261] przyja¼ni[161] sportowców[122], wzajemne[211] walenie[+] siê[111] po[66] plecach, pe³ni[212] rado¶ci[121], wypominki[112] [#]
 340 170~S. Kryska~Inny cz³owiek~1966~MON~str. 109
 341 Ju¿ nie[+] ma pieca, tylko ciep³a[211] kopka siana[121] z[65] wg³êbieniem: odbitym[251] zarysem cia³a[121]. Podporucznik robi krok[141] i w[66] tej[261] chwili[161] widzi ¿elazny[241] ruszt[141], który[211] nie wiadomo sk±d znalaz³ we[66] wg³êbieniu[161], ten[211] ruszt[111] czemu[8] uskrzydlony[211] .. frunie do[62] niego[42], dopad³ go[44], wgryza[501] siê w[64] twarz[141] ch³odem, a¿ do[62] bólu[121]. Poruczniku[171] Poruczniku[171] .. W¶ród[62] szybko zapadaj±cej[221] mg³y[121] pojawia[501] siê zatroskana twarz[111] konwojenta, p³aska, i bia³a, jakby narysowana wêglem na[66] p³ótnie, które[211] chwieje[501] siê szarpane[211] wiatrem.
 342 171~S. Kryska~Inny cz³owiek~1966~MON~str. 298
 343 No có¿[8], doro¶li[112] maj± swoje[242] sposoby[142] jak[9] bêdê starszy[211], to[9] siê dowiem[501] .. A je¶li dojechawszy nie znajdziesz jej[42]? .. Doros³y[111], a taki[211] g³upi[211], jak[9] mogê jej[42] nie znale¼æ. Koszalin[/][111] to[41] nie Warszawa[/], nawet nie Kraków[/], sam[211] czyta³em w[66] gazecie[161], ¿e jest tam[8] raptem kilkaset[31] osób. Znajdê na[+] pewno, na[+] pewno od[62] tego[42] przecie¿ zale¿y wszystko[41]. ,,Wszystko[41]!'' czy¿[8] jest bardziej przera¿aj±ce[211] s³owo[111]? A je¶li nie upiera³[501] siê tamten[211] jak[9] bêd±[56] wygl±da³y[52] twoje[212] marzenia[112], twoje[211] ,,wszystko[41]''?
 344 172~S. Kryska~Inny cz³owiek~1966~MON~str. 253
 345 Jego[42] przeciwnik chcia³ go[44] kopn±æ, potê¿nie, z[62] zamachu[121], ale nie zd±¿y³, ch³opiec ju¿ wisia³ mu u[62] bioder, obejmuj±c go[44] klasycznym[251] chwytem rugbisty[121], chyba przy[66] okazji[161] uderzy³ go[44] w[64] genitalia[142], bo napastnik przera¼liwie krzykn±³ i zwin±³[501] siê na[66] ziemiê[161]. Ca³a walka nie trwa³a[5] d³u¿ej ni¿[9] parê[34] sekund. Z[62] baraku[121] wybieg³ milicjant pewnie na[64] przera¼liwy[241] krzyk[141] kobiety[121] brzmi±cy[241] z[+] wiejska: ,,Ludzie[172] ratujta!  Morduj±'', [#]
 346 173~H. Kurowska~Zabawa z czarnym ptakiem~1966~Pojezierze~str. 122
 347 Po[64] co[44] krygowa³a[501] siê, gdy przecie¿ ¶mieræ[111] wuj[121] obesz³a j± tyle[8], co[9] ¶nieg[111] zesz³oroczny[211]? Kokietowa³a wuja[141], ale nie lubi³a go[44], brzydzi³a[501] siê nim[45] trochê, gardzi³a jego[42] ubóstwem i niechlujstwem. Wiêc po[64] co[44] to[211] wszystko[41]? .. Na[+] pewno w[66] my¶lach odczuwa³a ulgê, na[+] pewno my¶la³a: biedny[211] Stefan[/] skoñczy³ marnie[8], rozpi³[501] siê i umar³ gdzie¶ w[66] rynsztoku[161], mo¿e[8] to[41] lepiej.
 348 174~H. Kurowska~Zabawa z czarnym ptakiem~1966~Pojezierze~str. 143
 349 Po¶piesznie chwyta³am w[64] rêkê co[44] b±d¼[8], ksi±¿kê, skrawek[141] materia³u, czy byle papierek[141] i czytaj±c, wyskubuj±c z[62] materia³u nitki[142], mn±c[5] papier[141], udawa³am, ¿e nie dostrzegam odej¶cia[121] matki[121], sama[211] za¶ zbyt[8] jestem[57] zajêta i zbyt[8] spokojna aby[9] odczuwaæ potrzebê zmiany[121] miejsca[121]. Lecz na[64] nic[44] by³y[5] moje[212] wybiegi[112].
 350 175~M. Nowakowski~Marynarska ballada~1966~Czytelnik~str. 46
 351 Monotonne[211], uporczywe[211] pi-pi-pi. Radio[/][111] zapisuje tekst[141] komunikatu. Nadaje w[64] eter[141] sygna³y[142]. Halo, radio[171] Szczecin[/], tu ,,Piast[/]'', s³yszycie, przechodzê na[64] odbiór[141] nak³ada s³uchawki[142]. Jan[/] Kula[/][111] lubi przygl±daæ[501] siê tej[231] magicznej[231] pracy[131] radiotelegrafisty[121]. Mój[211] najlepszy[211] praktykant .. ¦mieje[501] siê Radio[/][111]. Ca³y[211] ¶wiat[111] w[66] tej[261] ma³ej[261] kabinie[161]. Z[65] Bronkiem[/] niedawno rozmawia³ przez[64] telefon[141]. Bronek[/][111] na[66] morzu[61] i on na[66] morzu[161]. I tak sobie[43] gadali. [#]
 352 176~M. Nowakowski~Marynarska ballada~1966~Czytelnik~str. 67
 353 Nie widzi ju¿ nic[44] dalej. Porusza lampk±. Migotliwe[211] ¶wiat³o[111] zniekszta³ca jego[42] twarz[141]. Wielkie[212] cienie[112] pod[65] oczyma. Najg³êbsze[212] bruzdy[112] - szerokie[212] cienie[112]. Ruch[111] lampki[121]. Znów wszystko[41] inaczej. Za[65] oknami gêsta ciemno¶æ[111], pojedynczy[211] g³os[111], d³ugo, przeci±gle siê niesie[501], ciemno¶æ[111] jak[9] ¶ciana. Jan[/] Kula[/][111] przesuwa[5] d³oni± po[66] powierzchni[161] lustra[121]. Mokra d³oñ[111] sunie ¶lisko po[66] szkle. Klepisko[111] otoczone[211] podcieniami. Przy[66] barze murzyni w[66] kolorowych[262] koszulach. Barmanka otwiera butelki[142].
 354 177~M. Nowakowski~Zapis~1965~PIW~str. 38
 355 Niedawno przecie¿, wczesnym[251] rankiem to[41] by³o, m³ody[211] Sadowski[/][111] po[66] du¿ej[261] wódce[161] poprzedniego[221] dnia, do[62] straganu podchodzi ¿ona doktora[121] z[62] tego[221] wie¿owca kolorowego[221], dobra[211] klientka, tylko gryma¶na, i wtedy te¿ zaczê³a jab³ka[142] ogl±daæ, przerzucaæ, a to[9] za[+] ma³e[211], a to[9] nadgni³e[211], Sadowszczak[/][111] ledwie dyszy[5] z[62] przepicia[121], zez³o¶ci³a go[44] ta doktorowa[111] i zawarcza³: .. Tak gmeraæ to[8] mo¿e[5] pani[111] mê¿owi[131] w[66] spodniach. £obuz[111] zapiszcza³a doktorowa[111] i uciek³a.
 356 178~M. Nowakowski~Zapis~1965~PIW~str. 59
 357 I od[+] razu wali[5] mi tak±[241] gadkê jak[9] katarynka, tylko oblizuje[50] siê jak[9] po[66] pyzach, i ju¿ tak bez[62] przerwy[121], rozebraæ tak±[241], i na[64] kolana[142] przed[65] ni±[45], zgrabna, d³uga, po[+] prostu pomniczek[111], i jaki[211] w[66] tej[261] gadce[161] zmy¶lny[211], to[9] by[8] jej[43] poñczoch nie zdejmowa³[54] to[9] by[8] j± w[66] czapce[161] futrzanej[261] zostawi³[54], ta sztuka dawno ju¿ przesz³a[5], a on wypatruje drug±[241], trzeci±[241], czwart±[241], swoj±[251] drog±[151] [#]
 358 179~M. Nowakowski~Zapis~1965~PIW~str. 80
 359 Tylko ojciec wzruszy³ ramionami, nieufny[211] wobec[62] tego[221] przyk³adnego[221] i porz±dnego[221] etapu jego[42] ¿ycia[121], nied³ugo znów mu strzeli co¶[41] do[62] ³ba, pomrukiwa³ sceptycznie, dziewczyna siedzia³a przy[66] nim[46], czu³a[211] opiekunka, po[66] oczach widaæ, ¿e zadurzona w[66] nim[46] bez[62] pamiêci[121], on g³adzi³ j± po[66] rêkach. I tak chodzili objêci[212], gruchaj±c do[62] siebie[42] jak[9] go³±bki[112], jego[42] jêzyk[111] mi³osny[211] pe³en[211] subtelnych[222] skojarzeñ, metafor, dziewczyna zrazu oczarowana, [#]
 360 180~M. Nowakowski~Zapis~1965~PIW~str. 135
 361 Chodzi o[64] ¿onê krawca[121], tego[221] krojczego[121] ze[62] spó³dzielni[121] ,,Miara[/]'' przy[66] stacji[161]. On dobrze zarabia³, krojczy[111] wiadomo, oprócz[62] pensji[121] boki[142] ma niez³e[242]. Ona dobra[211] ¿ona i gospodyni[111]. Mieli dwoje[34] dzieci[122] córka w[66] siódmej[261] klasie[161], syn ju¿ dwa[34] lata[142] w[66] Technikum[161] Telewizyjnym[261]. W[66] spó³dzielni[161] ,,Miara[/]'' przed[65] Nowym[251] Rokiem wyp³acono trzynast±[241] pensjê, krawcy urz±dzili popijawê. [#]
 362 181~M. Nowakowski~Zapis~1965~PIW~str. 169
 363 Oboje[31] wtedy w[66] takich[262] od[62] lat niedzielnych[262] strojach, on w[66] garniturze granatowym[261] w[64] bia³e[242] pr±¿ki[142], ona w[66] aksamitnej[261] sukni[161] z[65] koronk±, oboje[31] o[66] wielkich[262] d³oniach, nie wiedzieli, co[44] z[65] tymi d³oñmi robiæ, nosili je[44] z[62] boku[121], nieruchawo i ostro¿nie, po[66] wyj¶ciu[161] z[62] ko¶cio³a szli powoli do[62] domu[121], przyga¶niêci, szarzy, tak jakby w[64] dni[142] wolne[242] od[62] zajêæ pozbawieni swojej[221] podstawowej[221] tre¶ci[121]. I mimo[62] chciwo¶ci[121] cieszyli[501] siê w[66] miasteczku[161] du¿ym[251] szacunkiem.
 364 182~J. Dobraczyñski~Do¶cigniêty~1967~PAX~str. 148
 365 Po[66] obu[36] jej[42] stronach widaæ by³o bunkry[142]. Napis[111] przy[66] drodze[161] nakazywa³ jad±cym[232] pojazdom zmniejszyæ szybko¶æ[141] i pojechaæ wolno[8] do[62] znaku[121] ,,stop[7]'', na[64] jakie¶[242] sto[34] metrów przed[65] bram±. Gdy¶my siê zatrzymali[531], rozleg³[501] siê skrzecz±cy[211] g³os[111] z[62] magnetofonu. Zezwoli³ na[64] podjechanie[141] do[62] samej[221] bramy[121]. Auto[111] ruszy³o wolno[8] na[66] drugim[261] biegu[161]. Z[62] otworów bunkrów stercza³y skierowane[212] ku[63] niemu lufy[112] kaemów[122]. Kiedy stanêli¶my przed[65] bram±, wyszed³ do[62] nas[42] podoficer SS[=].
 366 183~M. Starzyñska~Osiemnasta~1963~PAX~str. 43
 367 By³o im[43] dobrze przed[65] wojn±, kiedy wielu[32] ludzi[122] chodzi³o od[62] urzêdu do[62] urzêdu prosz±c o[64] pracê, by³o im[43] dobrze podczas[62] okupacji[121], kiedy wiêkszo¶æ[111] nie mia³a co[44] w³o¿yæ do[62] ust, nawet w[64] powstanie[141] wyjechali z[62] Warszawy[/][121] jakim¶[251] niemieckim[251] autem, o[66] czym[46] nigdy i nikomu nie wolno[5] by³o wspominaæ. I gdyby tylko Jacek[/] s³ucha³ ojca[121] by³by teraz z[65] nami i znów by³oby im[43] dobrze, bez[62] wzglêdu na[64] to[44], jak[9] siê wszystko[41] dalej u³o¿y[501].
 368 184~M. Starzyñska~Osiemnasta~1963~PAX~str. 132
 369 Wyci±gn±³ j± przed[64] dom[141]. Trzyma³ ci±gle bardzo mocno. Na[66] drodze[161] by³o ciemno. Ludce[/][131] zdawa³o[501] siê, ¿e z[6] ka¿dym[251] krokiem w[64] stronê ogródka robi[501] siê ciemniej. Palce[112] Szczyrbka[/][121] ¶ciska³y coraz mocniej. Przed[65] altank± przyci±gn±³ j± i poca³owa³. Wtedy by³o ju¿ zupe³nie czarno. Pó¼niej Szczyrek[/][111] powiedzia³: Teraz móg³bym umrzeæ. By³y[5] to[41] pierwsze[212] s³owa[112], jakie[242] powiedzia³ do[62] niej[42] tego[221] wieczora.
 370 185~M. Starzyñska~Osiemnasta~1963~PAX~str. 221
 371 Ustawiali¶my[501] siê z[65] dzieciakami rz±dkiem w[66] odpowiedniej[261] odleg³o¶ci[161] od[62] wylotu rurki[121], aby[9] w[64] chwilê po[66] owym[261] przeci±g³ym[261] ¶wi¶cie[161] znikn±æ w[66] olbrzymim[261] k³êbie[161] bia³ej[221], dusz±cej[221] pary[121]. To[41] by³o prawdziwie bajkowe[211] uczucie[111]. ¦wiat[111] nagle przesta³ istnieæ, wokó³[8] by³ tylko ten[211] nieprzenikniony[211] i ciep³y[211] opar[111], który[211] osiad³ potem[8] wielkimi kroplami na[66] twarzy[161] i ubraniu[161] spojrza³em na[64] wysuwaj±c±[+] siê[241] w[64] stronê Tadka[/][121] mleczn±[24] smugê i roze¶mia³em[501] siê.
 372 186~M. Starzyñska~Trzêsienie ziemi~1966~PAX~str. 77
 373 Zamkn±³[501] siê w[66] baraku[161] na[64] klucz[141], u³o¿y³ na[66] biurku[161] i zasn±³ natychmiast po[66] zamkniêciu[161] oczu[122]. Rano obudzi³ go[44] telefon[111]. W³a¶nie ten[211], który[211] zapowiedzia³ nieuchronne[241] zbli¿anie[+] siê dodatkowego[221] skomplikowania[121] trudnej[221] sytuacji[121]. Andrzej[/] by³ wzglêdnie wyspany[211], mia³[5] w[66] dostatecznie du¿y[261] stopniu rozwiniête[241] poczucie[141] humoru, tote¿ po[66] od³o¿eniu[161] s³uchawki[121] przez[64] kilka[34] minut ¶mia³[501] siê do[62] siebie[42], a potem[8] poszed³ obdarowaæ t±[251] nies³ychanie cenn±[251] wiadomo¶ci± samozwañczego[241] dowódcê, [#]
 374 187~M. Starzyñska~Trzêsienie ziemi~1966~PAX~str. 310
 375 O[66] jednej[261] rzeczy[161] nie masz pojêcia[121]. Nie przypuszczasz, ¿e mog³a siê zdarzyæ[501]. A gdybym ci[43] to[44] powiedzia³[54] - musia³by¶ uwierzyæ, choæby¶ nie chcia³[54]. My¶la³ o[66] tym[46] czêsto w[64] ten[241] w³a¶nie sposób[141] i przez[64] pewien[241] czas[141] dawa³o mu to[41] satysfakcjê. Czasami[8] wyobra¿a³ sobie[43] nawet moment[141], kiedy to[44] mówi³. Wcale nie jestem pewien[11], czy wtedy by¶[8] siê jednak nie odezwa³[541]?
 376 188~H. Oleñska-Zalewska~W p³omieniu zapa³ki~1963~Czytelnik~str. 25
 377 Tam[8] siê[41] tego[42] nawet nie pierze[5]. Ponosi siê[41] i wyrzuca. To[41] takie[211] tanie[211], ¿e siê nie op³aca[501]. A u[62] nas[42] taki[211] szalik[111]? .. Trzysta[31] z³otych[122]! i to[8] nie wiem, czy siê[41] taki[241] w[+] ogóle dostanie. Albo to[41] .. Trzy[34] ¿ó³te[242] agrafeczki[142] po³o¿y³a na[64] d³oñ[141]. Cacuszka[112] ! Prawda? .. Wiêc ta kuzynka przywioz³a siostrze[131] koszulê nocn±[241]. Wyciskan±[241] w[64] kwiaty[141]. To[9] ja my¶la³am, g³upia, ¿e to[41] balowa suknia .. [&]
 378 189~H. Oleñska-Zalewska~W p³omieniu zapa³ki~1963~Czytelnik~str. 114
 379 Na[66] twarzach mieli ciemne[242] - czarne[242] albo granatowe[242] - p³aty[142]. Niektórzy byli[57] umazani krwi±. Na[64] boki [142]i w[64] górê stercza³y sztywne[212] i wyschniête[212] rêce[112]. Inni byli[5] nadzy - nie wiadomo czemu[8]; mê¿czy¼ni i kobiety[112]. Po¶ladki[142] mieli trójk±tne[242], wyostrzone[242], sine[242] - jak[9] chude[242] ptaki[142] na[66] stolnicy[161], w[66] kuchni[161]. Sta³am skamienia³a[211]; Gdzie s± ci[212] ludzie[112], którzy to[44] zrobili? .. Pó¼niej zrozumia³am, co[44] znaczy dos³ownie ,,patrzeæ i nie wierzyæ oczom''.
 380 190~H. Oleñska-Zalewska~W p³omieniu zapa³ki~1963~Czytelnik~str. 203
 381 A nie zawracaj, pani[171], g³owy[121]! Ja pani[131] dajê, bo pani[111] jest z[62] Polski[/][121]! Z[62] biednej[221], umêczonej[221], Polski[/][121]! - doda³a mocnym[251] g³osem. Niech pani[111] to[44] schowa[55] i nikt nie potrzebuje wiedzieæ, ¿e ja to [44]pani[131] da³am .. Podziêkowa³am raz[8] jeszcze i zwróci³am futro[141]. Asia[/][111] odwo³a³a moj±[241] niedzieln±[241] wizytê w[66] swoim[261] - zreszt± skromnym[261] - domu[161]; dziecko[111] wprawdzie wyzdrowia³o, lecz zachorowa³a z[62] kolei[121] jej[42] ¶wiekra[111].
 382 191~H. Oleñska-Zalewska~W p³omieniu zapa³ki~1963~Czytelnik~str. 258
 383 Zakrêci³a[501] siê, jakby czego¶[42] szuka³a w[66] pokoju[161]. Wysz³a i zamknê³a drzwi[142]. Po[66] godzinie[161] - mniej wiêcej - przyszed³ do[62] mnie[42] ojciec. Czy nie mog³aby¶ zej¶æ[5] i pomóc mi? - powiedzia³, patrz±c na[64] mnie[44] z[65] pretensj± i w[66] zdenerwowaniu[161] zaciskaj±c szczêki[142]: Rybka[/][111] jest chora[211]! Nie spa³a ca³±[241] noc[141] i teraz le¿y w[66] ³ó¿ku[161]. A ja gotujê lunch[141] .. Ubra³am[501] siê i zesz³am na[64] dó³[141].
 384 192~S. Otwinowski~Cicha le¶niczówka~1963~WL~str. 17
 385 Rozejrza³[501] siê po[66] sklepie[161], zainteresowa³y go[44] nasze[212] zeszyty[112], przeczyta³ g³o¶no: ,,okolicê nasz±[241] otacza wspania³y[211] las[111]..''  E[7], g³upio was[44] w[66] szkole[161] ucz±. Nie przyroda, lecz technika[111] powinna byæ dum± cz³owieka[121]. Z[62] zapalniczki[121] buchn±³ piêkny[211] p³omieñ[111], jakby dla[62] zaakceptowania[121] zwyciêstwa[121] techniki[121] nad[65] przyrod±. Panna Klara[/] zupe³nie nieoczekiwanie[8] ujawni³a swoj±[241] ma³ostkowo¶æ[141]: A je¿eli chodzi o[64] jab³ka[142], proszê pana[141], to[41] s± nasze[212] jab³ka[112].
 386 193~S. Otwinowski~Cicha le¶niczówka~1963~WL~str. 119
 387 S³oñce[111] tego[221] dnia ujawni³o swoj±[241] pierwsz±[241] przedwiosenn±[241] si³ê. Na[66] deptaku[161] spotkali¶my kolorowo ubranych[242] kuracjuszy[142]. S³oñce[111] o¿ywi³o ludzi[142] nie o¿ywiaj±c jeszcze natury[121]. Jako¶ wiêc niesamowicie wygl±da³y te[212] fragmenty[112] barwne[212] na[66] tle martwych[222] drzew, zesch³ych[222] traw[122] i gór, które[212] traci³y w³a¶nie ostatek[141] ¶niegu[121]. W[66] okolicach banku[121], w[66] dostatnio i efektownie urz±dzonym[261] kiosku[161] naby³em oprawny[241] w[64] niebieski[241] plastyk[141] brulion[141] i angielski[241] d³ugopis[141].
 388 194~K. Truchanowski~M³yny bo¿e~1963~Czytelnik~str. 140
 389 Gdyby dosz³o[54] do[62] tego[42], oznacza³oby, ¿e siê podporz±dkowa³em[501] woli[131] i rozkazom S±dów[122], a wtedy nie bawiono[541] by[8] siê w[64] ¿adne[242] ceregiele[142], lecz z[62] miejsca[121] kazano by mi obracaæ ciê¿kie[242] ¿arna[142] w[66] ciemnych[262] i zakurzonych[262] m³ynach, a panowie z[62] S±dów[/][122] nie potrzebowaliby zakuwaæ mnie[44] w[64] ³añcuchy[142] - cz³owiek[111], który[211] podporz±dkowuje[501] siê woli[131] swych[222] panów[122] i rozkazodawców[122], ju¿ jest[57] ujarzmiony[211].
 390 195~K. Truchanowski~M³yny bo¿e~1963~Czytelnik~str. 229
 391 No, trudno!  - wzdycha³a. Jak[9] nie, to[9] nie! Ugotujê panu[131] co¶[44] innego[221], a kurê bêdê[56] musia³a[52] sama[211] zje¶æ. Przecie¿ nie wyrzucê jej[42] na[64] ¶mietnik[141]. Taka rozmowa odbywa³a[501] siê co[64] sobotê. Pocz±tkowo s±dzi³em, ¿e gospodyni[111] cierpi na[64] zanik[141] pamiêci[121], ale po[66] pewnym[261] czasie przekona³em[501] siê, ¿e ,,w[66] tym[261] szaleñstwie jest metoda''.
 392 196~K. Truchanowski~M³yny bo¿e~1963~Czytelnik~str. 318
 393 Nasze[212] do¶wiadczenia[112] naukowe[212] s± bardzo skuteczne[212]. Chcia³bym, ¿eby nie zmusza³ mnie[42] pan do[62] domys³ów, lecz udzieli³ informacji[122] wyczerpuj±cych[222] .. Dobrze! - zgodzi³[501] siê nadzorca. A wiêc cierpienia[112] naszych[222] pensjonariuszy[122], jak[9] ju¿ powiedzia³em, wynikaj± z[62] ¿±dzy[121] .. Jakie[212] to[41] s± ¿±dze[112]? - spyta³em niecierpliwie .. ¯±dze[112] wolno¶ci[121], niepodleg³o¶ci[121], suwerenno¶ci[121], w³adzy[121] - odrzek³. Pan jako[61] by³y[211] pracownik[111] s±dowy[211] powinien wiedzieæ, ¿e ¿±dze[112] takie[212] czêsto popychaj± cz³owieka[141] do[62] ciê¿kich[222] przestêpstw i zbrodni[122] .. [&]
 394 197~K. Truchanowski~M³yny bo¿e~1963~Czytelnik~str. 407
 395 Mo¿e[8] ma pan jakie¶[241] inne[241] ¿yczenie[141]? .. Postaram[501] siê zrobiæ wszystko[44], co[41] bêdzie w[66] mojej[261] mocy[161] .. Chcia³em powiedzieæ, i¿ ¿yczeniem moim[251] jest, abym poszed³ na[64] stracenie[141] w[66] mojej[261] masce[161], to[41] jest - w[66] koronie[161], lecz pomy¶la³em, ¿e by³by to[41] ¿art[111] niestosowany[211]. Zamiast[62] tego[42] spyta³em: Proszê pani[121], kto sprawuje w[66] S±dach[/] w³adzê najwy¿sz±[241] i gdzie nale¿y go[44] szukaæ? .. [&]
 396 198~L. Wantu³a~Urodzeni w dymach~1965~¦l±sk~str. 64
 397 Po[66] krawêdzi[161] ha³dy[121] bieg³ nieforemny[211] tor[111], szyny[12] by³y[5] krzywe[212] i podobne[212] do[62] ¿mij[122]. Kilkunastu[32] ludzi[122] pochyla³o[501] siê nad[65] nimi, w[66] rêkach mieli dr±gi[142] i wpychali je[44] pod[64] podk³ady[142]. Kto¶ sta³ na[66] szeroko rozkraczonych[262] nogach w[66] butach wtopionych[262] w[64] zwietrza³±[241] ma¼[141] i bezmy¶lnie powtarza³ zachrypniêtym[251] g³osem: hej[7], hop[7]!  Za[65] ka¿dym[251] razem[151] gromada ludzi[122] wypina³a plecy[142] w[64] kab³±k[141].
 398 199~L. Wantu³a~Urodzeni w dymach~1965~¦l±sk~str. 85
 399 Mucha wypoczywa³a na[66] jego[42] d³oni[161]. Mia³em[5] ochotê po³o¿yæ[501] siê na[66] ³ó¿ku[161], wyprê¿yæ ko¶ci[142] i wo³aæ: zostawcie mnie[44] w[66] spokoju[161]! Bo Kosma[/][111] mia³[5] tylko z³aman±[241] nogê, a ja by³em chory[211] naprawdê - w[66] samym[261] ¶rodku[161], wewn±trz[8]. Gdyby¶my tak le¿eli[54] obok[62] siebie[42], zebra³oby[541] siê pewnie którego¶[221] dnia na[64] odwagê, na[64] tak±[241], ¿eby móc komu¶ patrzeæ prosto w[64] oczy[142] i mówiæ mu prosto w[64] twarz[141] o[66] potwornych[262] sprawach.
 400 200~L. Wantu³a~Urodzeni w dymach~1965~¦l±sk~str. 174
 401 Boisz[501] siê, ¿e wyrzuc± ciê z[62] lokomotywy[121]? Prychn±³ przez[64] zaci¶niête[242] wargi[142] .. Z[62] powodu twojego[221] projektu? Mój[211] Bo¿e[171], chcia³bym nareszcie woziæ wêgiel[141], nie tê przeklêt±[241] ska³ê .. Wozisz wêgiel[141]. Dla[62] Richtera[/][121]. Bo tobie[43] tak siê podoba[501]. Meldowa³em, nie reagujesz. Widocznie nie przejmujesz[501] siê tym[45], ¿e jeste¶my[57] okradani. My wszyscy. Tobie[43] w[66] g³owie[161] ró¿ne[212] dyrdyma³ki[112], nic[41] wiêcej .. [&]
 402 201~R. Bratny~¯ycie raz jeszcze~1967~KiW~str. 14
 403 Skrzypczak[/] uk³ada³ swoje[242] poczynania[142]. Idzie przez[64] ogromne[241] krzy¿uj±ce[+] siê[241] torowisko[141] w[64] stronê parowozowni[121], tutaj pyta o[64] Genderê[/][141]. ,,Jaki[211] bêdzie ten[211] facet? .. Na[+] pewno stary[211]. Murowany[211] towarzysz[111] - jak[9] mówi± o[66] sobie[46] ci[212] ze[62] starej[221] gwardii[121]. A mo¿e[8] lepiej zacz±æ od[62] komitetu powiatowego[221]. Chocia¿ nie. Chodzi o[64] kolejarzy[142]. Ale ¿eby by³ jeden[211] na[64] tysi±c[141] ludzi[122]?! Ma³o tych[222] naszych[222] rodzynków w[66] narodowym[261] cie¶cie[161].''
 404 202~R. Bratny~¯ycie raz jeszcze~1967~KiW~str. 205
 405 Obijaj±c sobie[43] ³ydkê trzyman±[251] niedbale torebk±, dosz³a[5] do[62] miejsca[121], gdzie mog³a u¶miechn±æ [501]siê, nie wiedzieæ czemu[8], do[62] wywieszki[121] ,,Posterunek[111] MO[=]''. St±d zawróci³a. Przed[65] stacj± zapyta³a o[64] drogê na[64] dêbliñskie[241] lotnisko[141]. Wykrêcaj±c wysokie[242] obcasy[142] na[66] wybojach podniszczonej[221] szosy[121], sz³a przed[64] siebie[44], schodz±c czasem[8] ze[62] ¶rodka drogi[121] ponaglana rykniêciem klaksonu i wracaj±c natychmiast w[64] tuman[141] ci±gn±cego[+] siê[221] za[65] samochodem kurzu[121].
 406 203~W. Babinicz~Fontanna~1967~Czytelnik~str. 48
 407 Kwarta³[111] w[64] kwarta³[141] po[64] sto[34] piêædziesi±t[34] z³otych[122]. Dzielili[501] siê obaj z[65] ksiêdzem zgodnie. I dopiero kiedy G³adki[/][111] by³ w[66] przedostatniej[261] klasie[161] licealnej[261], rzecz[111] siê wydaa[501]. Za¿±dano z[62] fundacji[121], aby m³ody[211] kleryk osobi¶cie przyby³ na[64] spotkanie[141] alumnów[122] korzystaj±cych[222] z[62] legatu. Trzeba by³o siê zdemaskowaæ[501]. Ksiêdza[141] dobrodzieja[141] przeniesiono do[62] jakiej¶[221] nêdznej[221] parafijki[121] na[66] Zalipiu[/][161], a nasz[211] niedosz³y[211] kap³an zamiast na[64] prymicjê trafi³ do[62] sali[121] s±dowej[221].
 408 204~W. Babinicz~Fontanna~1967~Czytelnik~str. 103
 409 Baltazar[/] nachyli³[501] siê nad[65] fili¿ank±, pogrzeba³ w[66] niej[46] ³y¿eczk±, westchn±³, ci±gn±³ dalej: Wiêc ja w[66] sprawie[161] tego[221] nicponia[121], niby S³awka[121], syna[121] nieboszczki[121]. Czekajcie, mówiê, nie przerywajcie. Sprawa powa¿na. Ka¿da tu z[62] obecnych[122] wie, jak[9] by³o ze[65] ¶wiêtej[221] pamiêci[121] nieboszczk±. ¯eby nikogo[42] nie uraziæ, delikatnie mówi±c, skurwi³a[501] siê. I jak[9] to[41] w[66] ¿yciu[161] bywa, nieproszony[211] bachor siê zjawi³[501], znaczy jedna gêba wiêcej na[66] wsi[161].
 410 205~W. Babinicz~Fontanna~1967~Czytelnik~str. 137
 411 Wszyscy wiemy, ¿e jest pan doskona³ym[251] tancerzem, no i ¶wietnym[251] hodowc± drobiu[121] oczywi¶cie .. In¿ynier ziewn±³. No i dobrze - powiedzia³ znudzony[211] - i w[66] porz±dku[161]. Takie[212] parlamentarne[212] metody[112] nie odpowiadaj± mi, rozumiecie? .. Memoria³y[112], podpisy[112], odwo³ania[112], glêdzenie[111] i pieprzenie[111] chrzanem, a tu pod[65] nosem siedzi facet, rozrabia na[64] potêgê, zbija kabzê i ¶mieje[501] siê w[64] ku³ak[141] .. Wacek[/] poczerwienia³.
 412 206~W. Babinicz~Fontanna~1967~Czytelnik~str. 192
 413 Moi[212] starzy[112] mówi±, ¿e mu na[+] pewno p³ac±[5], sk±d by[8] wzi±³[54] tyle[34] pieniêdzy? .. Poza[65] tym[45] nie lubiê mruków[122]. Jaki[211] on tam[8] mruk[111]? - obruszy³[501] siê Heniek[/], siostrzeniec Szczyg³a-¯ebraka[/][121]. Jak[9] zechce, sypie kawa³ami, opowiada ¶l±skie[242] bery[142] i bajki[142], hecowny[211] facet. Trzeba go[44] lepiej poznaæ. Za[+] du¿o szumu w[66] Mierzwinie[/][161] narobi³, a tak prawdê mówi±c, nic[44] nie dokona³ i przyjació³[122] sobie[43] nie pozyska³ - powiedzia³ w[66] zadumie[161] Klusek[/][111].
 414 207~W. Babinicz~Fontanna~1967~Czytelnik~str. 247
 415 Przy[66] koñcu[161] alei[121] sta³ ¶wie¿ wkopany[211] s³up[111], pomalowany[211] na[64] jasnoniebieski[241] kolor[141]. Tu¿ obok[8], na[66] ma³ej[261] ³aweczce[161], le¿a³a tabliczka strze¿ona przez[64] dwóch[34] ch³opczyków[142] w[66] harcerskich[262] mundurkach. Jeden[211] z[62] nich[42] trzyma³ m³otek[141], drugi[211] gwo¼dzie[142] i bukiet[141] polnych[222] kwiatów. Go¶cie podeszli[5] do[62] s³upa, obejrzeli[501] siê. Czekaj±ca grupa mê¿czyzn[122] zbli¿y³a[501] siê nie¶piesznie, starcy wstali, zdjêli swoje[242] filcowe[242] kapelusze[142], przycz³apali wyci±gaj±c szyjê[142].
 416 208~M. Kotowska~Most na drug± stronê~1963~Czytelnik~str. 61
 417 Odt±d w[66] naszych[262] zabawach ju¿ zawsze ja by³am Siwym[/][151]. Nawet dziwi³a[501] siê ciocia. Kiedy¶ mnie[44] zapyta³a: To[8] nie mog³a¶ ust±piæ mu wcze¶niej? .. Tyle[8] siê nap³aka³[501] .. Nic[44] nie odpowiedzia³am, ale my¶la³am, ¿e racja, powinnam by³a[5] wcze¶niej zarz±dziæ zmianê roli[121]. Powinnam domy¶leæ[501] siê wcze¶niej! Ju¿ Siwy[/][111] wiedzia³, co[44] robi! Przecie¿ tyle[34] lat ¿yje, on jest przecie¿ prastary[211]! To[41] s± wszystko[41] dla[62] niego[42] sprawdzone[212] zabawy[112].
 418 209~K. Filipowicz~Mê¿czyzna jak dziecko~1966~WL~str. 150
 419 Mamy[5] dla[62] siebie[42] nawzajem wiele[34] szacunku[121], nie zdradzamy[501] siê. Nie[+] ma i nie by³o miêdzy[65] nami nigdy szalonych[222] uczuæ[122], ale w[64] jaki¶[241] sposób[141] siê kochamy[501]. Stenia[/][111] trzyma w[66] palcach truskawkê, patrzy na[64] mnie[4]. Wydaje[501] mi siê, jakby jej[42] oczy[112] zapali³y[501] siê na[64] u³amek[141] sekundy[121] b³yskiem, podobnym[251] do[62] b³ysku[121] flesza[121], ale jej[42] oczy[112] zaraz gasn±, Stenia[/][111] opuszcza powieki[142], wyci±ga rêkê i macza truskawkê w[66] cukrze[161].
 420 210~A. Rudnicki~Kupiec £ódzki~1963~PIW~str. 6
 421 Znów siê wyg³upi³[501], musia³ przecie¿ wiedzieæ, w[66] jakiej[261] skórze[161] siedzi. Zamiast szaro¶ci[121] wybra³ z³oto[141], choæ ono by³o ju¿ fa³szywym[251] z³otem[151]. Ubrany[211] jak[9] pajac[111], nieco siê spó¼ni³[501] i w[66] poszukiwaniu[161] miejsca[121] dotar³ do[62] pierwszych[222] rzêdów. Uciekliby przed[65] nim[45], gdyby mo¿na siê by³o przesi±¶æ[501]. S±siedzi ca³y[241] za¶[141] siedzieli jak[9] na[66] wêglach. Jego[42] b³agalny[211] wzrok[111] rzuca³[501] siê pod[64] nogi[142] ¶piesz±cych[222] do[62] dobrze zaopatrzonego[221] bufetu.
 422 211~A. Rudnicki~Kupiec £ódzki~1963~PIW~str. 239
 423 Jeszcze go[44] tu i ówdzie przyjmuj±, jeszcze siê nim[45] zajmuj±[501], nie za[+] bardzo, w[64] miarê, ale nawet w[66] nowym[261], skromnym[261] zakresie - s± to[41] ostatnie[212] krêgi[112] na[66] wodzie[161]. Reszty[121] z³udzeñ Biedny[/][211] Pisarz[/] wyzby³[501] siê w[66] czasie swej[221] podró¿y[121] na[64] Zachód[/][141]. Odwiedzi³ przyjació³[142], którzy pracuj± w[66] o¶rodku[161] fizyki[121] atomowej[221]. Pracuj± jak[9] wo³y[112] do[62] pó¼nej[221] nocy[121], nie licz± godzin, to[41] ich[42] lata[112] wzrostu.
 424 212~N. Rolleczek~K³opoty rodzinne i ja~1966~NK~str. 40
 425 Nikt z[62] rodziny[121] nie odwiedzi³ jej[42] w[66] czasie choroby[121] ani nie zapyta³ o[64] pogrzeb[141]. ¯adne[211] nie przyznaje[501] siê do[62] niej[42], ¿eby za[64] pochówek[141] nie p³aciæ. Obaj synowie motory[142] sobie[43] pokupili na[64] wiosnê, synowe[112] bra³y maszyny[142] do[62] szycia[121] na[64] bony[142] PKO[=], tylko na[64] wieniec[141] i grabarza[141] ich[42] nie staæ. Wol±[5] za[64] te[242] pieni±dze[142] nowy[241] chlew[141] postawiæ.
 426 213~N. Rolleczek~K³opoty rodzinne i ja~1966~NK~str. 95
 427 I nie ogl±daj±c[501] siê za[64] siebie[44] pomaszerowa³a naprzód ku[63] upatrzonemu celowi[131]. Ma³a, pêkata, z[65] d³oñmi wsuniêtymi w[64] kieszenie[142] p³aszcza[121], z[65] ciemn±[251] grzywk± spadaj±c±[251] na[64] czo³o[141] by³a[5] uosobieniem hartu ducha[121], odwagi[121], bezkompromisowo¶ci[121]. Jak¿e jej[43] tych[222] cech[122] zazdro¶ci³am. Mnie[43] na[64] sam±[241] my¶l[141], ¿e oto zbli¿a[501] siê nieuchronnie godzina szesnasta, omdlewa³y nogi[112]. Na[66] tych[262] odmawiaj±cych[262] pos³uszeñstwa[121] nogach dotar³am jako¶ przecie¿ do[62] czarnej[221] marmurowej[221] p³yty[121].
 428 214~N. Rolleczek~K³opoty rodzinne i ja~1966~NK~str. 129
 429 I tylko m³odzie¿[111], dowiedziawszy[501] siê jakim¶[251] sposobem o[66] niegodnym[261] kamufla¿u[161], na[64] wiadomo¶æ[141], ¿e grzebana bêdzie[57] jednostka wybitna, pochodz±ca z[62] zas³u¿onego[221] ojczy¼nie[131] rodu, której[221] nazwisko[111] z[62] koteryjnych[221] wzglêdów musi pozostaæ w[66] ukryciu[161]. Wyst±pi³a samorzutnie i piêknie[8], nie daj±c[501] siê zbiæ z[62] tropu. Ale¿[7] babciu[171]! - poderwa³am i zamilk³am nagle, gdy¿ w[66] uszach zad¼wiêcza³a mi z³ota[211] maksyma[111]: bzdura jest potêg±, o[66] jakiej[261] filozofom siê nie ¶ni³o[501].
 430 215~N. Rolleczek~K³opoty rodzinne i ja~1966~NK~str. 184
 431 Dzwoni³ Adam[/] Kropecki[/][111]. On nie ma odwagi[121] z[65] tob± mówiæ. Wyje¿d¿a do[62] Kocic[/][122], gdzie bêdzie[56] odnawia³[52] polichromiê. Brakuje mu do[62] szczê¶cia[121] tylko tego[42], ¿eby¶ siê z[65] nim[45] pogodzi³a[501]. Id¼ natychmiast do[62] niego[42]. Ale to[8] zaraz .. Janka[/][111] bez[62] s³owa[121] wk³ada³a ju¿ bia³e[242] sanda³ki[142], siêgnê³a po [64]torebkê. przechodz±c ko³o[62] mnie[42], dotknê³a ustami mego[221] policzka. Ogarn±³ mnie[44] strach[111], czy Janka[/][111] rzeczywi¶cie bêdzie z[65] Adamem[/] szczê¶liwa.
 432 216~M. Ukniewska~Dom zaczarowany~1963~Czytelnik~str. 37
 433 Natychmiast umie¶cili¶my w[66] tym[261] miêkkim[261] pudle[161] umieraj±c±[241], znalezion±[241] nad[65] Wis³±[/] jaskó³kê. Naturalnie, zdech³a[5] nam na[64] drugi[241] dzieñ[141]. Lecz nie zra¿eni tym[251] ciosem, wsadzili¶my tam[8] najnêdzniejszego[241] kota[141], jakiego[241] dane[211] nam by³o widzieæ w[66] ¿yciu[161]. By³ obrzydliwie rudy[211], o[66] niespotykanej[261] zupe³nie cienkiej[261] szyjce[161], tak cienkiej[261] jak[9] szpagat[111], i o[66] wielkim[261], wy³ysia³ym[261] i czê¶ciowo sparszywia³ym[261] ³bie[161]. Poza[65] tym[45] prawie[8] ¿e[8] nie mia³[5] ogona.
 434 217~M. Ukniewska~Dom zaczarowany~1963~Czytelnik~str. 92
 435 Pierwsza stanê³a Parnecka[/][111]. Szybko, szybko, bo jej[43] siê ¶pieszy[501] do[62] ministerstwa[121]. Anna[/] ju¿ mia³a jej[43] wyp³aciæ, gdy raptem w³o¿y³a do[62] ust papierosa[141]. Ty mnie[43], to[9] ja tobie[43]! Przez[64] ciebie[44] nie dosta³am premii[121]. Siedemset[31] z³otych[122] nie byle co[41]. Co[44] ty mo¿esz wiedzieæ o[66] g³odzie, ch³odzie i bezdomno¶ci[161]? Gdyby¶ mog³a[54] odgadn±æ, jak[9] ja ciebie[44] strasznie nienawidzê, ty paniusiu[171]! .. Nadszed³ g³ówny[211] ksiêgowy[111].
 436 218~M. Ukniewska~Dom zaczarowany~1963~Czytelnik~str. 126
 437 Na[66] podwórzu[161], ca³kowicie zalanym[261] wod± od[62] topniej±cego[221] w[66] s³oñcu[161] ¶niegu[121], porozk³adano deski[142], oparte[242] o[64] wystaj±ce[242] gdzieniegdzie kamienie[142]. Pochód[141] prowadzi³a energiczna, malutka pani[111] Zosia[/][111], która przed[65] wojn± mia³a w[66] Warszawie[/][161] magazyn[141] kapeluszy i klientela jej[42] sk³ada³a[501] siê równie¿ ze[62] znanych[222] aktorek[122] teatralnych[222]. Magazyn[111] spali³[501] siê w[66] pierwszym[261] miesi±cu wojny[121]. Podczas[62] powstania[121] straci³a mê¿a[141] i jedyn±[241] córkê.
 438 219~M. Ukniewska~Dom zaczarowany~1963~Czytelnik~str. 181
 439 Nie wolno[5] jej[43] by³o podskoczyæ, zatañczyæ, za¶piewaæ. Szala³a z[62] têsknoty[121] za[65] domem, za[65] Warszaw±[/], za[65] tramwajami, za[65] rodzeñstwem, za[65] kinem. a Janio[/][111] tymczasem pracowa³ w[66] swoim[261] gabinecie. To[41] znaczy, jednego[221] tygodnia rysowa³, nie odrywaj±c[501] siê od[62] biurka[121], okrêciki[142] na[66] kartonie, nastêpnego[221] tygodnia wycina³ je[44], trzeciego[221] ustawia³ ca³±[241] flotê na[66] stole jadalnym[261], a sam[211] bawi±c[501] siê w[64] admira³a[141], wypowiada³ wojnê morsk±[241].
 440 220~M. Ukniewska~Dom zaczarowany~1963~Czytelnik~str. 236
 441 Anna[/] zadr¿a³a z[62] przera¿enia[121], ¿e lada[8] chwila pop³yn± ³zy[112], których[222] pe³no by³o w[66] oczach przyjació³ki[121]. Lecz ta opanowa³a[501] siê na[64] si³ê i zaczê³a powoli mówiæ. Przypominam sobie[43] równie¿ dwustukilow±[241] kobietê, ubran±[241] w[64] kostium[141] k±pielowy[241] i popisuj±c±[+] siê[241] w[66] lunaparku[161]. Ta nieszczê¶liwa kobieta od[62] pierwszego[221] wejrzenia[121] zakocha³a[501] siê w[66] Teodorze[/][161].
 442 221~R. Bratny~Historia...Antka Pó³g³ówki~1964~LSW~str. 24
 443 Teraz by³a[5] kolej[111] na[64] niego[44], na[64] syna[141]: Obiecasz? - i worek[111] ju¿ na[66] porêczy[161] mostu oparty[211]. I nic[41]. ¯eby choæ g³ow± kiwn±³, to[9] by[8] siê przecie¿ poczu³o[541]. I przysz³oby cisn±æ dziecko[141] na[64] zatracenie[141], bo inaczej jak¿e by[8] ¿y³[54] bez[62] szacunku[121] i wiary[121] w[64] ojcowe[242] s³owa[142], ale ma³y[211] braciszek ucapi³ kata[141] za[64] cholewê i w[64] bek[141]. Wtedy przysz³o z[62] tego[221] worka, ca³kiem st³umione[211], ale s³uszne[211]: Jemu to[44] obiecam.
 444 222~R. Bratny~Historia...Antka Pó³g³ówki~1964~LSW~str. 79
 445 Mo¿na mówiæ do[62] mnie[42] Piwko[/][111]. Tak mnie[44] nazywali powiedzia³a ona .. ¦wietnie, zw³aszcza na[64] upa³[141] .. Na[64] wszystkie[242] okoliczno¶ci[142] .. A pani[111], pani[111] co[44] robi? .. Ja? Poprawiam ¶wiêtych[122] .. Co¶[41] dla[62] mnie[42]. Jako[62] dla[62] ,,¶wiêtego[121]''? Jako[62] zas³uguj±cego[221] na[64] poprawienie[141] .. Dziewczyna spochmurnia³a[5] nagle, patrz±c gdzie¶ w[64] stronê wody[121]. Przez[64] chwilê siedzieli w[66] milczeniu[161], on obserwowa³ spod[62] oka[121] jej[42] mizerny[241] profil[141].
 446 223~R. Bratny~Historia...Antka Pó³g³ówki~1964~LSW~str. 113
 447 Piwko[/][111] siedzia³a z[65] rêkami zaplecionymi pod[65] brod±. Oczami wodzi³a po[66] be³koc±cych[262] przy[66] swoich[262] stolikach s±sidach i parach prowadz±cych[+] siê[262] w[64] stronê parkietu. Kelner przesun±³[501] siê obok[62] ich[42] stolika do[62] okna[121]. Otworzy³ je[44] z[65] trzaskiem. Nareszcie - powiedzia³ Danysz[/][111] i nala³ jej[43] kieliszek[141] .. Ostatni[211] .. Zgoda potwierdzi³ podstêpnie. U¶miechnê³a[501] siê. Mi³y[211] jeste¶. Ale ciê nabra³am .. Jak to[8]? .. Bo nie[+] ma zgody .. Niech i tak bêdzie[55] .. [&]
 448 224~R. Bratny~Historia...Antka Pó³g³ówki~1964~LSW~str. 134
 449 W[66] domu[161] nastawi³em adapter[141]. Co¶[41] z[62] ,,ponurej[221] klasyki[121]'' jak[9] powiedzia³by Jack[/]. Z[62] mojej[221] p³ytoteki[121] nie mieli zapewne ze[65] ¬rebaczkiem[/] pociechy[121]. Znowu ta my¶l[111], ¿e takie[211] m³ode[111] ju¿ nie istnieje i to[211] poczucie[111] absurdu istnienia[121] w³asnego[221]. Biedny[211] Handel[/][111] robi³, co[44] móg³, ¿eby mnie[44] wyprowadziæ z[62] czelu¶ci[121]. By³em stary[211], sp³oszony[211]. Kiedy zosta³em w[66] ciszy[161], skupi³em[501] siê raz[8] jeszcze.
 450 225~R. Bratny~Historia...Antka Pó³g³ówki~1964~LSW~str. 147
 451 Zajê³a miejsce[141] przy[66] oknie elektrycznego[221] poci±gu[121]. Nie mog³a z[62] pocz±tku[121] zrozumieæ, co[41] j± tak dra¿ni, a gdy pojê³a, przenios³a[501] siê szybko na[64] przeciwleg³±[241] stronê, gdzie by³y[5] tylko pojedyncze[212] ³awki[112]. Patrzy³a biernie, nie widz±c niczego[42], na[64] mijaj±ce[242] za[65] oknem podmiejskie[242] pejza¿e[142]. Gdy na[65] którym¶[251] peronie zobaczy³a wysiadaj±c±[241], objêt±[41] ramionami parê[141], zacisnê³a kurczowo powieki[142] i tylko szepnê³a do[62] siebie[42] co¶[44], czego[42] nie mo¿na by³o zrozumieæ.
 452 226~R. Bratny~Historia...Antka Pó³g³ówki~1964~LSW~str. 168
 453 Prowad¼cie mnie[44] do[62] g³ównego[121]. Meldujcie mu, ¿e powiem, ¿e ma u[62] mnie[42] ³±czniczkê, s³yszycie, chamy[172], on czeka .. Rykiert[/][111] waha³[501] siê przez[64] moment[141], potem[8] odwróci³[501] siê i zacz±³ uciekaæ. Bieg³ przez[64] d³ugi[241] wiêzienny[241] korytarz[141] oddaj±cy echo[141] jego[42] kroków, gna³ ku[63] górze[131] po[66] schodach, bieg³ poprzez[64] wiêzienny[241] podwórzec[141] w[64] stronê swojego[221] auta[121]. Nic[44] ju¿ chyba nie by³o s³ychaæ.
 454 227~A. Brycht, A. Makowiecki~Boss~1964~PAX~str. 45
 455 stary[211] siwy[211] Niemiec[111] ze [65]³zami w[66] oczach b³aga³ o[64] interwencjê: kilkadziesi±t[31] niemieckich[222] dzieci[122] z[62] sierociñca w[66] pobliskim[261] osiedlu[161] ju¿ trzeci[241] tydzieñ[141] cierpia³o g³ód[141]. Bezkompromisowy[211] polski[211] starosta mia³[5] w¶ród[62] Niemców[122] z[62] miasta[121] i rejonu opiniê cz³owieka[121] surowego[221] i bezwzglêdnego[221], ale maj±cego[221] poczucie[141] sprawiedliwo¶ci[121] i uczulonego[221] na[64] ludzk±[241] krzywdê.
 456 228~A. Braun~Zdobycie nieba~1964~Czytelnik~str. 58
 457 W[66] miejscach nas³onecznionych[262] pokry³ ich[44] ceglasty[211] kurz[111], w[66] zacienionych[262] kotlinach b³oto[111] z[62] roztaja³ych[222] szronów opryskiwa³o szyby[142] w[66] kleistym[261] chrzê¶cie opon. Jechali p¶rodku[62] niedu¿ej[221] kolumny[121], z[65] wystawionymi lufami automatów wêsz±cymi ka¿dy[241] zakrêt[141]. Trasa by³a[57] ledwie przetarta, kilka[34] dni[122] temu[8] przemaszerowa³a têdy armia, bezludzie[111] w[66] ka¿dej[261] chwili[161] mog³o szykowaæ niespodzianki[142]. Pei[+] Fan[/] nie odzywa³[501] siê, pogr±¿ony[211] we[66] w³asnych[262] my¶lach.
 458 229~A. Braun~Zdobycie nieba~1964~Czytelnik~str. 231
 459 Trzyma³a jego[42] rêkê w[66] nerwowym[261] po¶piechu[161], jakby mia³[5] siê za[64] chwilê rozwiaæ[501] niby duch[111], odrzuci³a w³osy[142], z[65] oczyma wzniesionymi szukaj±c jego[42] twarzy[121], góruj±cej[221] nad[65] korpusem wielkoluda[121], jej[42] ¼renice[112] mia³y[5] przejrzysto¶æ[141] onyksowych[22] ozdób[122], przegl±da³a przez[64] nie[44] dusza zachwyconego[221] dziecka. ,,Ojciec, kiedy mówi³ nieraz ¿artobliwie o[66] zmianie[161] ¶wiata, o[66] rewolucji[161], wspomnia³ co¶[44] o[66] Wu[+] Sungu[161], który[211] zabije tygrysa[141].
 460 230~A. Braun~Zdobycie nieba~1964~Czytelnik~str. 320
 461 To[41] siê zaczê³o[501] o[66] czwartej[161] po[66] po³udniu[161], w[66] maju[161], w[66] g³êbokim[261] w±wozie zmrok[111] zapada szybko. Tu¿ za[65] nim[45] piêli[501] siê oficerowie i ¿o³nierze trzeciej[221] kompanii[121], d¼wigaj±c drewniane[242] belki[142], ju¿ w[66] toku[161] walki[121] uk³adali pomost[141]. Wróg zasypuje o³owiem prawy[241] brzeg[141], nie mo¿na wytkn±æ g³owy[121] zza[62] os³ony[121], a snajperzy str±caj± w[66] p¶piechu[161] zawieszonych[242] nad[65] wod± ludzi[142], którzy pe³zn± z[+] wolna w[64] ich[42] stronê.
 462 231~A. Braun~Zdobycie nieba~1964~Czytelnik~str. 409
 463 Wszystkie[212] klasztory[112] i najznakomitsze[212] rody[112] pozostaj± naszymi klientami. Na[64] nasze[242] druki[142] czeka siê[41] lata[142]. Nie odbijamy du¿o ze[62] wzglêdu na[64] wiek[141] tych[222] tablic. To[41] jest najkompletniejszy[211] zbiór[111]. Jaki[211] istnieje. Otrzymujemy te¿ zamówienia[142] z[62] ró¿nych[222] czê¶ci[122] ¶wiata. Ja jestem w³a¶cicielk± tego[221] skarbu .. Dostrzeg³, nie bez[62] poczucia[121] komizmu, ¿e jej[43] zale¿y na[66] nim[46], ,,wodzu[161] Hanów[122]''. Na[66] ka¿dym[261] kroku[161] usi³owa³a mu zaimponowaæ.
 464 232~A. Braun~Zdobycie nieba~1964~Czytelnik~str. 477
 465 Lao[+] Ta[/], wyciskaj±c spust[141] widzia³ go[44] jeszcze, naje¿onego[241] drzewcami strza³[122], jak[9] olbrzymiego[241] kolczastego[241] kraba[141]. Sta³, trzyma³[501] siê za[64] brzuch[141], jakby zdziwiony[211] t±[251] niesamowit±[251] transfiguracj±, dotyka³ ka¿dej[221] brzechwy[121], tkwi±cej[221] mocno w[66] jego[42] ¿ywym[261] ciele[161], ociekaj±cy[211] krwi± i migoc±cy[211] pierzastym[251] g±szczem. Wtedy on sam[211] poczu³ straszliwe[241] uderzenie[141] w[64] g³owê i osun±³[501] siê w[64] g³±b[141] nie przestaj±c strzelaæ.
 466 233~W. J. Grabski~¦lepy start~1966~PAX~str. 11
 467 Pani[121] incognito[111] jest g³ównym[251] atutem w[66] naszej[261] grze[161] .. Tak¿e moim[251] ryzykiem .. To[211] ryzyko[111] musi trwaæ jak[+] najd³u¿ej. Nikt dzi¶ na[66] ¶wiecie nie wie, ¿e Olgierd[/] zna Ma³gorzatê[/] .. Dlaczego Ma³gorzatê[/]? .. Takie[241] imiê[141] wymy¶li³em dla[62] pani[121] .. Ja naprawdê jestem Ma³gorzata[/] .. Fatalne[211]! Znajdziemy inny[241] symbol[141] .. Po[64] co[44]? .. ¯eby by³o trudniej zgadn±æ. Niech pani[111] pos³ucha[55]. Zaczynam grê. Od[62] szczero¶ci[121]. To[41] mój[211] przywilej[111], nie pani[121] .. [&]
 468 234~W. J. Grabski~¦lepy start~1966~PAX~str. 53
 469 Miejsce[141] spotkania[121] tym[251] razem[151] zostawiam pana[121] inicjatywie[131] .. Nie znam pani[121] telefonu ani adresu. Ani prawdziwego[221] nazwiska[121]. Sama[211] zatelefonujê. W[64] czwartek[141]. Zgoda[111]? .. Bêdê[56] czeka³[52] z[65] niecierpliwo¶ci±. Mo¿e [8]dobrniemy do[62] dna[121] sprawy[121] Suspicji[/][121]. Odprowadzi mnie[44] pan[111] do[62] autobusu? .. Oczywi¶cie. Odprowadzi³bym pani±[141] do[62] ka¿dego[221] dna[121]. Ojciec wrêcza Ma³gorzacie[/][131] trzy[34] tysi±ce[142] z³otych[122] obarczaj±c poleceniem, aby[9] kupi³a jego[42] wnukowi[131] co¶[44] odpowiedniego[221] za[64] maturê.
 470 235~W. J. Grabski~¦lepy start~1966~PAX~str. 142
 471 Dla[62] siebie[42] - nie oczekiwa³ niczego[42]. Wobec[62] matki[121] - spe³nienia[121] obowi±zku[121]. Raczej zado¶æuczynienia[121], je¶li ojciec poczuwa[501] siê do[62] czegokolwiek[42]. Rano zostawia na[66] drzwiach pod[65] tabliczk± kartkê z[65] informacj± o[66] sobie[46]: ,,Jestem w[66] Insuli[/][161] do[62] czwartej[121]. Rombielski[/][111]''. Po[66] powrocie odczytuje dopisek[141]: ,,Przyjdê wieczorem, ojciec -Józef[/]''. Zwyczajne[212] s³owa[112]. W[66] za³o¿eniu[161] zwyczajne[212], ale w[66] tym[261] po³±czeniu[161] niepokoj± Olgierda[/][141].
 472 236~W. J. Grabski~¦lepy start~1966~PAX~str. 197
 473 Sawa[/][111] zaciera rêce[142] i odchodzi do[62] swojego[221] pokoju[121], sk±d po[66] chwili[161] s³ychaæ jazgot[141] muzyki[121]. Dla[62] niej[42] to[41] sygna³[111], ¿e ju¿ siê roz³±czyli[501]. Po[66] krótkim[261] spiêciu[161] Sawa[/][111] wróci³ do[62] swojego[221] ¶wiata. Ciê¿ar[141] odkryæ[122] zostawia na[66] jej[42] barkach. Trzy[31] tygodnie[112] - szmat[111] czasu. Czy¿by Olgierd[/] naprawdê przej±³[501] siê jej[42] sugesti±, aby[9] nie telefonowaæ przed[65] napisaniem pi±tego[221] listu do[62] Suspicji[/][121]?
 474 237~W. J. Grabski~¦lepy start~1966~PAX~str. 286
 475 To[41] jest jego[42] gabinet[111]. Pan te¿ musi lubiæ ksi±¿ki[142]? .. Prawie[8] tak[+] samo jak[9] ludzi[142]. ¯yjê w¶ród[62] nich[42] i dla[62] nich[42] .. Dla[62] ksi±¿ek? Jak siê[41] ¿yje dla[62] ksi±¿ek? .. Zanim Olgierd[/] zd±¿y³ odpowiedzieæ, Sawa[/] sam[211] sobie[43] wyja¶nia: Oczywi¶cie, pisz±c ksi±¿kê, pracuje siê[41] dla[62] niej[42]. Dla[62] nowej[221], czego[42] jeszcze nie by³o, a co[41] mo¿e[5] trwaæ d³u¿ej ni¿[9] my sami[212].
 476 238~W. J. Grabski~¦lepy start~1966~PAX~str. 375
 477 Przygotowana na[64] najgorsze[141] Ma³gorzata[/] dziwi[501] siê, ¿e list[111] jest a¿ tak ja³owy[211]. Po[+] prostu nijaki[211]. Ani s³owem[151] nie wspomnia³ o[66] synu[161]. O[66] ich[42] dziecku[161]. Gdyby Sawy[/][121] nie by³o[54], czy wytrzyma³by z[65] nim[45] tyle[34] lat .. Ani s³owa[121] o[66] rozwodzie i nowej[261] ¿onie[161]. Tchórzostwo[111] czy delikatno¶æ[111]? Ostatnio nie bywa³ delikatny[211]. Wiêc przebieg³o¶æ[111], ¿eby jej[42] nie rozdra¿niæ, ¿eby zgodzi³a[501] siê na[64] Dubrownik[/][141].
 478 239~B. Arct~Cena ¿ycia~1964~LSW~str. 16
 479 Nachyli³[501] siê do[62] t³umacza[121] i co¶[44] mu szepn±³ na[64] ucho[141]. Na[66] twarzy[161] t³umacza[121] odmalowa³o[501] siê zdumienie[111]. Wsta³ i oznajmi³ g³o¶no: Taii[+] Teruci[+] Mado[/][111] pragnie sprostowaæ o¶wiadczenie[141] oskar¿yciela[121]. W[66] szpitalu Aleksandry[/] zabi³ nie piêciu[34], ale o¶miu[34] wrogów[122] swego[221] kraju[121]. W[66] sali[161] s±dowej[261] War[+] Crimes[+] Court[/] rozszed³[501] siê szmer[111] grozy[121]. Wysoki[211] oficer w[66] lotniczym[261] mundurze, siedz±cy[211] w[66] pierwszym[261] rzêdzie krzese³, zerwa³[501] siê z[62] miejsca[121].
 480 240~B. Arct~Cena ¿ycia~1964~LSW~str. 105
 481 Nie chodzi³o ju¿ tylko o[64] sprawê ponownego[221] badania[121] przez[64] Teruci[/][141]. Racje[112] ¿ywno¶ciowe[212] by³y[5] tak mizerne[212], i¿ jeñcy s³abli dos³ownie z[65] ka¿d±[251] godzin± i za[64] tydzieñ[141] czy dwa[34] nie mieliby po[+] prostu si³y[121] na[64] jak±kolwiek[241] akcjê. ,,Pogadam ze[65] Stanleyem[/][151]. Ciekawe[211], co[44] on my¶li[5]'' - przesz³o[5] mu przez[64] g³owê. Do[62] siedz±cych[222] w[64] kucki[142] przyjació³[122] zbli¿y³[50] siê Alan[+] McNeill[/].
 482 241~B. Arct~Cena ¿ycia~1964~LSW~str. 194
 483 Shannon[/][111] rozgniót³ kilka[34] przyniesionych[222] poprzednio li¶ci[122], jeden[211] z[62] nich[42] zwin±³ w[64] tr±bkê. Zaczerpn±³ wody[121] ze[62] strumyka, poda³ choremu[131], napoi³ i zacz±³ karmiæ prymitywnym[251] lekarstwem ale Henri[/] Duval[/] nie by³ w[66] stanie[161] ju¿ nic[44] prze³kn±æ, nawet woda wylewa³a[501] mu siê z[62] ust. Oddech[111] jego[42] sta³[501] siê krótki[211], przerywany[211], nierówny[211]. Tanner[/] ciê¿ko usiad³ na[66] listowiu[161], pog³adzi³ brodê, uwa¿nie przypatrzy³[501] siê Francuzowi, delikatnie przetar³ mu skronie[142] mokr±[251] szmat±.
 484 242~B. Arct~Cena ¿ycia~1964~LSW~str. 249
 485 Jeste¶cie Eurazyjczykami? - spyta³ z[65] pow±tpiewaniem .. Tak, tuan - powiedzia³ Shannon[/], ¶wiadomie u¿ywaj±c wyrazu ,,tuan'' dla[62] podkre¶lenia[121] szacunku[121] dla[62] naczelnika[121] wioski[121]. Zapad³o k³opotliwe[211] milczenie[11]. Sen[+] Toju[/] rozwa¿a³ co¶[44] w[66] my¶li[161], zagada³ szeptem do[62] brata[121]. Tang[+] Tuo[/] skin±³ g³ow± i przelotnie spojrza³ na[64] stoj±c±[241] z[62] boku[121] córkê, ci±gle trzyman±[241] za[64] rêkê przez[64] Alcocka[/][141]. Dlaczego tutaj uciekli¶cie? - zadudni³ niskim[251], skrzekliwym[251] g³osem.
 486 243~B. Arct~Cena ¿ycia~1964~LSW~str. 338
 487 Obieca³ przyj¶æ[5] nazajutrz, umówi³[501] siê z[65] Geoffreyem[/][151] na[64] powojenn±[241] popijawê, opu¶ci³ bungalow[141] i nigdy do[62] niego[42] nie wróci³. Przez[64] tydzieñ[141] w³óczy³[501] siê bez[62] celu[121] po[66] Melbourne[/][161], wyczekiwa³ na[64] rozkazy[142]. Po[66] tygodniu zameldowa³[501] siê u[62] pu³kownika[121] Scotta[/][121] i poprosi³ o[64] przerwanie[141] urlopu i odes³anie[141] pierwszym[251] samolotem do[62] Anglii[/][121]. Group[+] Captain[111] chêtnie obieca³ zarezerwowanie[141] miejsca[121] w[66] ,,Sunderland[/]'' ale nie ukrywa³ zdziwienia[121].
 488 244~J. Putrament~Ma³owierni~1967~Czytelnik~str. 241
 489 Opanowa³a go[44] gwa³towna zachcianka: nakrêciæ numer[141] Winerta[/][121]. Chodzi³ i ba³ siê[501]. Ba³ siê[501] i chodzi³. Nakrêci³. Winerta[/][121] nie by³o. Z[65] ulg±, jakby to[41] dopiero da³o mu prawo[141] dzia³ania[121], rzuci³[501] siê na[64] materia³y[142], przyniesione[242] przez[64] sekretarkê. Fotografiê, artyku³[141] - do[62] kosza. Nad[65] klepsydr± trochê posiedzia³. Wojciech[/][111] Paszkiewicz[/][111], ¿y³[5] dwadzie¶cia[34] siedem[34] lat, zmar³ ¶mierci± tragiczn±[251] dwudziestego[221] dziewi±tego[221] maja wyrzuci³ ¶mieræ[111] tragiczna. Jeszcze my¶la³.
 490 245~J. Putrament~Ma³owierni~1967~Czytelnik~str. 97
 491 Znowu zrobi³o[501] siê bardzo cicho. Pulikowski[/][111], ca³y[211] czerwony[211], wsta³. Wysoki[211], chudy[211], o[66] d³ugiej[261] twarzy[161], w[66] okularach, brzydki[211] i bezbarwny[211], mia³[5] u¶miech[141], który[211] wygl±da³ bezbronnie i jedna³ sympatiê. U¶miechn±³[501] siê w³a¶nie: Bardzo tu mnie[44] zjechano. My¶lê, ¿e na[+] ogó³ s³usznie. ja, towarzysze[172], niedawno jestem w[66] partii[161]. Wielu[32] rzeczy[122] jeszcze nie rozumiem. Oczywi¶cie, krytykê uwa¿am z[+] grubsza za[64] s³uszn±[241].
 492 246~R. K³y¶~Anio³y p³akaæ bêd±~1965~WL~str. 63
 493 Zawo³aæ taksówkê? .. Nie. Dziêkujê panu[131]. Do[62] mnie[42] ju¿ niedaleko[8]. Mieszkam na[66] osiedlu[161] Szklane[/][212] Domy[/][112] .. Sier¿ant stukn±³ s³u¿bi¶cie obcasami i zasalutowa³. Przepraszam .. Gara[/][111] u¶miechn±³[501] siê do[62] niego[42]. Dziêkujê panu[131], sier¿ancie .. Przed[65] wej¶ciem do[62] bramy obejrza³[501] siê za[64] siebie[44] i wówczas spostrzeg³ znowu tego[241] samego[241] milicjanta[141], który[211] sta³ na[66] roku[161] ulicy[121] i szczerzy³ do[62] niego[42] zêby [142]w[66] u¶miechu[161].
 494 247~R. K³y¶~Anio³y p³akaæ bêd±~1965~WL~str. 152
 495 Doprawdy trudno sobie[43] wprost wyobraziæ ¿ycie[141] na[66] jakim[261] takim[261] poziomie, maj±c do[62] dyspozycji[121] go³±[141] pensjê i ¿adnych[222], ale to[8] najmniejszych[222] nawet nadziei[122] na[64] jakiekolwiek[242] dochody[142] z[62] prywatnej[221] praktyki[121]. W[66] tym[261] kraju[161] chirurgia zupe³nie siê nie op³aca[501]. Gara[/][111] przys³uchiwa³[501] siê temu[43] pocz±tkowo ze[65] zdziwieniem, potem[8] z[65] narastaj±c±[251] uraz±, jak[+] gdyby w[66] tym[46], co[44] mówi³ Franczak[/] istnia³a jaka¶ nieuchwytna próba zniewagi[121], trudna do[62] okre¶lenia[121], [#]
 496 248~R. K³y¶~Anio³y p³akaæ bêd±~1965~WL~str. 207
 497 Milcza³, zastanawiaj±c[501] siê równocze¶nie nad[65] tym[45] czy Filip[/] spostrzeg³ ju¿, w[66] jakim[261] znajduje[501] siê w[66] tej[261] chwili[161] stanie[161] i czy zauwa¿y³ dr¿enie[141], jakie[211] nim[43] wstrz±sa³o i te[242] ¿a³osne[242] próby[142] uregulowania[121] oddechu[121], z[65] którym[251] równie¿ nie by³o wszystko[41] w[66] porz±dku[161], mimo[62] podejmowanych[222] przez[64] niego[44] wysi³ków, aby nad[65] tym[45] zapanowaæ. Och[7], có¿[41] za[8] upokorzenie[111]!
 498 249~R. K³y¶~Anio³y p³akaæ bêd±~1965~WL~str. 296
 499 Chrapa³e¶, a¿ bucza³o - zachichota³ Piotr[/]. Kto? -  oburzy³[501] siê Filip[/]. Ja chrapiê? Co[44] ty wygadujesz, bracie[171]? Pewnie siê nam przy¶ni³o[501]. Nigdy nie chrapiê - broni³[501] siê Filip[/]. S³owo[111] .. Tylko na[64] noc[141] wynosz± ciê z[65] ³ó¿kiem z[62] pokoju[121]. Znowu buchn±³ ¶miech[111]. Och[7]. Bo¿e[171]! - stêkn±³ Maks[/]. Nie mo¿ecie siê przymkn±æ[501] chocia¿ na[64] chwilê? .. Spokój, ch³opaki - zawo³a³ Piotr[/], pan Maks[/] ma ¿yczenie[141] uci±æ sobie[43] drzemkê .. Us³ysza³em szelest[141] tasowanych[222] kart.
 500 250~R. K³y¶~Anio³y p³akaæ bêd±~1965~WL~str. 385
 501 Czy mam[5] im[43] mo¿e[8] powiedzieæ, ¿e do[62] Partii[121] wstêpujê z[62] tych[222] samych[222] powodów, którymi siê kierowa³em[501], zaci±gaj±c[501] siê w[64] szeregi[142] Armii[121] Krajowej[221], bo jest mi bliski[211] los[111] mego[221] narodu, mego[221] kraju[121], jego[42] przysz³o¶æ[111] i rozwój[111], bo nie potrafiê czy mo¿e[8] nie chcê staæ na[66] uboczu[161], kiedy toczy[501] siê walka? A je¶li powiem, czy mi uwierz±? Czy mog± mi uwierzyæ?
 502 251~J. Putrament~Odyniec~1965~Czytelnik~str. 50
 503 Po[66] paruset[36] krokach gotowa by³a[5] pa¶æ[5] w[64] ¶nieg[141], byle uciec tej[231] torturze[131]. Po[66] kilkuset[36] - dosz³y[5] do[62] wsi[121]. Tu dopiero rozpyta³a towarzyszki[142] podró¿y[121]. Pokazano jej[43] lich±[241] zagrodê, naprzeciw[62] wiejskiego[221] cmentarza. Ch³op trochê siê targowa³[501], przysta³ wreszcie na[64] litr[141] wódki[121]. Siedzia³a w[66] kwa¶no cuchn±cej[261], ale ciep³ej[261] cha³upie[161]. Na[66] piecu[161], w[66] brudnych[262] owczynach leniwie wodzi³o[501] siê za[64] kud³y[142] troje[31] dzieciaków.
 504 252~J. Putrament~Puszcza~1966~Czytelnik~str. 139
 505 Ruina domu[121] na[+] prawo. Nagi[211] komin[111], trzymetrowej[221] mo¿e[8] wysoko¶ci[121]. Na[66] jego[42] szczycie bocianie[211] gniazdo[111], opuszczone[211] ju¿, jak[9] i to[211] na[66] ich[42] stodole[161]. W[66] ¶rodku[161] wsi[121] droga[111] dzieli³a[501] siê. ¯era[/] mieszka³ na[+] lewo, w[66] du¿ym[261] domku[161] bez[62] szyb[122]. Tylko jedna[211] izba na[66] dole[161] mia³a okna[142] na[+] pó³ zabite deskami, z[65] kawa³kami szk³a[121]. Parkanu nie by³o. Stodo³a pusta. Na[66] samym[261] skrzy¿owaniu[161] mieszkali Zawadkowie[/][112].
 506 253~J. Putrament~Puszcza~1966~Czytelnik~str. 186
 507 .. Panie[171] Krupowicz[/][171]! - zawo³a³ Kêpny[/][111] .. Ten[211] musia³ zbiec ze[62] schodów, gdzie te¿ co¶[44] ci±gn±³. Zdyszany[211], wyprê¿y³[501] siê przed[65] Dziadoniem[/][151]. .. Pan[111] dosta³ zarz±dzenie[141] o[66] sprzêcie przeciwpo¿arowym[261] ? -  spyta³ Kêpny[/][111] .. Krupowicz[/][111] otworzy³ usta[141], b³êdnym[251] wzrokiem wpar³[501] siê w[64] wiceministra[141]. .. Co[41] tam[8] znowu? zapyta³ z[62] ganku[121] Go¶æ[111] .  Wyszed³[5] w[66] zarzuconym[251] na[64] ramiona[142] ko¿uszku[161], szczê¶liwy[211] jak[9] dzieciak[111], u¶miechniêty[211]. .. Dosta³em - wyb±ka³ wreszcie Krupowicz[/][111] .. Drobiazg[111], towarzyszu[161] - machn±³ rêk± Dziadoñ[/][111]. Nasze le¶ne sprawy. Wiêc dostali¶cie .. [&] [#]254~J. Putrament~Puszcza~1966~Czytelnik~str. 228
 508 Mg³a pêka³a. Co¶[41] od[62] niej[42] bielszego[221]: ³abêd¼[111]. Podp³yn±³, zanurzy³ szyjê[141], potem[8] jakby stan±³ na[66] tej[261] zanurzonej[261] g³owie[161], wypi±wszy kuper[141] do[62] góry[121]. Po[66] d³ugiej[261] chwili[161] wynurzy³[501] siê, dostrzeg³ ³ódkê. Jakby mrukn±³ co¶[44] niechêtnego[221], bez[62] po¶piechu[121] odp³yn±³, potem[8] siê rozpêdzi³[501], wali³ skrzyd³ami o[64] wodê, potem[8] wynurzy³[501] siê, pêdzi³ naprzód, odpychaj±c[501] siê nogami, potem[8] oderwa³[501] siê ca³kiem, nogi[142] wci±gn±³ pod[64] brzuch[141], szyjê[141] wyci±gn±³ naprzód, polecia³, ton±c zaraz we[66] mgle[161].
 509 255~J. Putrament~Puszcza~1966~Czytelnik~str. 317
 510 ..A kto go[44] wie, panie[171] le¶niczy[171]! Ciemno by³o, sam[211] Tomczak[/] nic[44] nie mówi. A pan[111] le¶niczy[111], ¿e mój[211]! Sam[211] swój[211]. Ja do[62] niego[42] nic[44] nie mam[5] .. Ale on do[62] nas[42] ma ..  - zawo³a³ Piotrowski[/]. Chcia³ dodaæ jak nie do[62] nas[42], to[9] do[62] waszej[221] ¿ony[121], powstrzyma³[501] siê .. B³êdek[/][111] mo¿e[8] domy¶la³[501] siê tego[221] niedosz³ego[221] dalszego[221] ci±gu[121]. Plót³ jeszcze duperele[142], a potem[8], jakby nigdy nic[41], rzuci³: .. A u[62] pana[121] Lendziona[/][121] przykro¶ci[112] .. [&]
 511 256~J. Putrament~Puszcza~1966~Czytelnik~str. 330
 512 Proszê wstaæ! S±d[111] idzie! .. Wsta³ pos³uszny[211], nagle spokojny[211], jak niegdy¶ w[66] szkole[161], na[66] boisku[161] lekkoatletycznym[261], na[64] komendê na[64] miejsca[142], gotowi[212]... Czarna, wysoka kobieta w[66] czarnej[261] sukni[161], z[65] czerwonymi ustami. Na[64] boga[141], przecie¿ to[41]... To[41] by³a[5] Barbara[/], ta sama sprzed[62] tylu[32] lat, z[62] owego[221] zrujnowanego[221], powojennego[221] miasteczka[121]. Nic[8] siê nie zestarza³a[501], by³a[5] bardziej postawna, usta[112] jej[42] sta³y[501] siê pe³niejsze[212], piersi[112] bardziej agresywne[212], nawet w[66] tym[261] surowym[261] stroju[161].
 513 257~S. Dyksiñski~Chustka Weroniki~1967~LSW~str. 42
 514 Rozmawiaj±c, zboczyli na[64] poln±[241] drogê. Po[66] obu[36] stronach ros³y[5] drzewa[112]. Naraz przystanêli, bo zdawa³o[501] siê im[43], ¿e s³ychaæ czyje¶[242] kroki[142]. Rzeczywi¶cie, jaka¶ ciemna sylwetka coraz wyra¼niej zbli¿a³a[501] siê w[64] ich[42] stronê. Weronika[/] wytê¿y³a wzrok[141] i ze[65] zdumieniem pozna³a Krzysztofa[/][141]. Dopad³a do[62] niego[42]: .. Krzysztof[/][171]! Co[41] siê sta³o[501]? Dlaczego wróci³e¶? Zapomnia³e¶ czego¶[42]? .. Ach[7], to[41] ty. Tak. Zapomnia³em .. zapomnia³e siê z[65] tob± po¿egnaæ[501] .. [&]
 515 258~S. Dyksiñski~Chustka Weroniki~1967~LSW~str. 131
 516 Przybi³ siarczy¶cie obcasami do[62] taktu, krêci³ w[64] ko³o[141] tancerk±, wo³aj±c: .. Ho[7]! Ho[7]! Ho[7]! .. Miêdzy moje nie k³a¶æ! .. Gruchn±³ ¶miech[111], ale partnerka wnet mu odpali³a: Stoi, dom, stoi dom, ko³o niego turnia, jeno mi zol tego, ze kocha³am durnia! .. Tañczono zapamiêtale, wykrzykuj±c i piosenk± dogryzaj±c sobie[43] wzajemnie. Przytupywano, a¿ szyby[112] w[66] oknach, zas³oniêtych[262] kocami, dr¿a³y i pod³oga jêcza³a pod[65] ciê¿arem, mocnych[222] m³odych[222] nóg. Co[+] prawda, muzyki[121] mia³o nie byæ, bo wojna, a po[+] drugie, rozniesie[501] siê po[66] okolicy[161]; Niemcy[112] lubi± siê tu krêciæ[501]. [#]  
 517 259~H. Grynberg~¯ydowska Wojna~1965~Czytelnik~str. 38
 518 Nigdy nawet nie pomy¶la³, ¿e móg³by to[44] robiæ inaczej, a tym[9] bardziej ¿e mog³by tego[42] kiedy¶ potrzebowaæ. Nigdy nie stara³[501] siê byæ odwa¿nym[251]. I bez[62] tego[42] chodzi³, gdzie by³o potrzeba[5], wynajdowa³ dla[62] nas[42] kryjówki[142] i przynosi³ jedzenie[141]. Chodzi³ po[64] nie[44] tylko raz[141], a przecie¿ nigdy nie by³ pewny[211], czy wróci. Robi³ to[241] samo[44] i potem[8], kiedy zosta³ w[66] lesie z[65] ciotkami, babk± i dziadkiem, bez[62] nas[42].
 519 260~S. Wygodzki~Nauczyciel tañca~1963~Czytelnik~str. 21
 520 Pochyli³a[501] siê nad[65] skrzêtnie zapisanymi kartkami, palec[111] kobiety[121], suchy[211], ko¶cisty[211], wyprostowany[211] przesuwa³[501] siê od[62] góry[121] ku[63] do³owi[131] arkusza, jej[42] wargi[112] powtarza³y szeptem jego[42] w³asne[241] nazwisko[141]. "Zaraz, poczekaj..." "Zaraz, poczekaj". Kobieta obraca³a karty[142] z[65] cichym[251] szelestem. "Zaraz, poczekaj". Jeden[211] arkusz[111] i jeszcze jeden[211]. Jego[42] wzrok[111] wyprzedza³ palec[141] kobiety[121], niecierpliwi³[501] siê, pragn±³, aby[9] jak[+] najszybciej odwróci³a arkusz[141], chcia³ ujrzeæ nastêpny[241].
 521 261~S. Wygodzki~Nauczyciel tañca~1963~Czytelnik~str. 76
 522 By³a[5] niemal pewna, ¿e to[41] on, i nagle ogarnê³o j± przera¿enie[111], ¿e móg³by j± zauwa¿yæ. "Nie powinien wiedzieæ". Skurczy³a[501] siê i nie odwraca³a oczu[122] od[62] mê¿czyzny[121] ubranego[221] w[64] jasny[241] wiosenny[241] garnitur[141], przechadzaj±cego[+] siê[221] u[62] boku[121] jakiej¶[221] wytwornie ubranej[221] pani[121]. Nie chcia³a uwierzyæ, ¿e to[41] on, nie chcia³a uwierzyæ, poniewa¿ szed³ legalnie, bez[62] obaw, ulicami miasta[121] i ¶mia³[501] siê .. [&]
 523 262~S. Wygodzki~Nauczyciel tañca~1963~Czytelnik~str. 165
 524 Pasa¿erka na[64] widok[141] mê¿czyzn zdjê³a nogi[142] z[62] ³awki[121], poprawi³a[501] siê, opar³a wygodniej i nadal gryz³a g³o¶no swoje[242] dropsy[142], spogl±daj±c od[62] czasu do[62] czasu na[64] tego[241] czarniawego[241] kolejarza[141] i jego[42] w±sik[141], który[211] wydawa³[501] siê jej[43] zabawny[211]. Potem[8] zdjê³a p³aszcz[141] i powiesi³a w[+] pobli¿u okna[121]. Obydwaj spali. Ten[211] z[65] twarz± dobroduszn±[251] opu¶ci³ g³owê na[64] piersi[142].
 525 263~S. Wygodzki~Nauczyciel tañca~1963~Czytelnik~str. 220
 526 Ba³em[501] siê odwróciæ g³owê, nie chcia³em spotkaæ[51] siê ze[65] wzrokiem ch³opca[121], najchêtniej schroni³bym[541] siê przed[65] jego[42] spojrzeniem, które[211] - czu³em to[44] - spoczywa³o na[66] mnie[46]. Szuka³em jakiego¶[221] szczegó³u, ¿eby zmieniæ temat[141], zbiera³em szcz±tki[142] w³asnej[221] przesz³o¶ci[121], wszystko[44] co[44] przemy¶la³em i ukocha³em. Wyda³o[501] mi[43] siê, ¿e to[41] mi[43] przywróci równowagê. Powiedzia³em do[62] kobiety[121]: Proszê mu powiedzieæ, ¿e w[64] przysz³±[241] niedzielê na[+] pewno przyjedziemy do[62] niego[42].
 527 264~K. ¯ywulska~Pusta woda~1963~Iskry~str. 55
 528 Spójrzcie! Oto ja, sponiewierana i przeklêta ¯ydówka, b³agam was[44] o[64] lito¶æ[141]. Mój[211] ¿o³±dek[111] wysech³, moja twarz[111] spuch³a[5], powieki[112] zsinia³y[5]. Jestem przesi±kniêta cierpieniem, wype³niona rozpacz±. Od[62] miesiêcy milczê z[65] zêbami zaci¶niêtymi rozpalonym[251] czo³em i pustk± w[66] mózgu[161]. Nie wiem w[64] jaki[241] sposób[141], przeciwko[63] komu walczyæ i o[64] co[44]. Jestem m³oda jak[9] wy, a jednego[42] tylko pragnê. Je¶æ! Wcale nie ¿yczê wam, aby¶cie tak¿e byli[5] g³odni.
 529 265~K. ¯ywulska~Pusta woda~1963~Iskry~str. 110
 530 Kontrola dokumentów odby³a[501] siê metodycznie, zgodnie z[65] wszelkimi przepisami. Ruszaj±c dojrza³ w[66] lusterku[161], ¿e policjant salutuje ju¿ przed[65] kolejnym[251] wozem. Numer[111] jego[42] samochodu nie zosta³[57] odnotowany[211]. Jecha³ coraz szybciej. Szosa zwê¿a³a[501] siê i wyd³u¿a³a[501], drzewa[112] ucieka³y. Na[66] ostrym[261] zakrêcie obcy[111] przechyli³[501] siê, trwa³o to[41] u³amek[141] sekundy[121]. Jego[42] spojrzenie[111], przed[65] chwil± sp³oszone[211], by³o teraz ¶mia³e[211] i podstêpne[211].
 531 266~H. Ablewicz~Koncert na cztery rêce~1964~W£~str. 89
 532 Czu³am, jest przera¿ony[211], trzêsie[501] siê ca³y[211], gotów za[64] chwilê b³agaæ, abym cofnê³a gro¼bê, ¿e nie uspokoi[501] siê, a¿ przysiêgnê, ¿e nigdy go[42] nie opuszczê. Patrzy³am na[64] niego[44] obojêtniej ni¿[9] na[64] krzes³a[142] i ¶ciany[142]. W[66] tym[261] momencie budzi³ we[66] mnie[46] wstrêt[141], nie mog³am wykrzesaæ z[62] siebie[42] ani odrobiny[121] lito¶ci[121]. Pamiêta³am tylko spêdzone[242] z[65] nim[45] lata[142], pamiêæ[111] pracowa³a na[64] niekorzy¶æ[141] naszej[221] wspólnoty[121], ods³ania³a mi[43] w[66] owej[261] chwili[161] wszystko[44] najgorsze[241].
 533 267~H. Ablewicz~Koncert na cztery rêce~1964~W£~str. 136
 534 Tato zosta³[57] rozstrzelany[211] na[66] placu, podobno umiera³ dzielnie, ludzie[112] mówili, ja tego[42] nie widzia³am. Wprost z[62] getta[121] wywie¼li mnie[44] do[62] Berlina[/]. By³am ma³±[251] dziewczynk±, pracowa³am jednak w[66] konspiracji[161] jako[61] ³±czniczka, mia³am pseudonim[141] ,,Kuna''[/][111]. Wiesz, by³y[5] momenty[112], ¿e przestawa³am wierzyæ, zdawa³o[501] mi[43] siê, ¿e ju¿ nic[41] nie[+] ma sensu i znaczenia[121]. Nienawidzi³am ¿ycia[121], mia³am wstrêt[141] do[62] ludzi[12].
 535 268~A. Augustyn~Orze³ i orze³ek~1964~WL~str. 81
 536 Tak czy owak Czesiek[/] nie przyszed³ do[62] szko³y[121] ani w[64] pi±tek[141], ani w[64] sobotê, a od[62] poniedzia³ku siedzia³ cichutko jak trusia[111], z[65] nikim[45] nie rozmawia³, nawet na[66] przerwach chadza³ w³asnymi ¶cie¿kami, smutny[211] i przygaszony[211]. Z[+] rzadka tylko, z[62] konieczno¶ci[121] nawi±zywa³ z[65] kim¶[45] kontakt[141]. By³o mi[43] go[42] ¿al[5]. Czêsto, kiedy pal±c papierosa[141] patrzy³em, jak kluczy[5] wokó³[62] budynku[121], unikaj±c kolegów[122], przemawia³em do[62] niego[42] w[66] my¶lach.
 537 269~W. Dobaczewska~Korzenie~1964~WM~str. 68
 538 .. ¦wiat[111], który[241] cz³owiek ogl±da³ m³odymi oczami, zawsze we[66] wspomnieniach zdaje[501] siê najpiêkniejszy[211]. $$,,Kraj lat dziecinnych. On zawsze zostanie ¶wiêty i czysty jak pierwsze kochanie, nie zabrudzony b³êdów przypomnieniem, nie podkopany nadziei z³udzeniem ani zmieniony wypadków strumieniem''. To[41] z[62] Mickiewicza[/][121], z[62] Pana[/][121] Tadeusza[/][121] .. Spojrza³ triumfalnie po[66] obecnych[162], jakby przypuszcza³, ¿e kto¶ móg³by nie znaæ tego[221] cytatu .. Czyta³o siê[41] co¶[+] nie[+] co¶[44]. Wenerujê osobi¶cie wielkiego[241] Adama[/][141]. Tylko ¿e na[64] czytanie[141] czasu mi[43] jako¶ nie starcza[5] .. [&][#]
 539 270~W. Dobaczewska~Korzenie~1964~WM~str. 115
 540 Gdy przemówi³a nareszcie, zrobi³a to[44] g³osem jak[9] na[64] ni±[44] wyj±tkowo cichym[251]: .. Zarzucasz mi[43] sk±pstwo[141], synku[171]. Przecie¿ ja tylko dla[62] was[42]... nie dla[62] siebie[42] .. Leon[/] postanowi³ wypowiedzieæ do[62] koñca wszystko[44], co[41] mu ju¿ od[+] dawna po[66] g³owie[161] chodzi³o. Dotychczas nie o¶miela³[501] siê poruszaæ z[65] matk± tych[222] spraw[122]. .. Wiem, ¿e mama o[64] siebie[44] dba niewiele[8] i nie rozumiem, dlaczego tak siê dzieje[501].
 541 271~W. Dobaczewska~Korzenie~1964~WM~str. 157
 542 .. Do[62] stryja[121] pojadê. Do[62] Wroc³awia[/]. Tam[8] skoñczê. Niech mama zaraz napisze[55]. Niech mama jaki¶[241] powód[141] wymy¶li[55], dlaczego chcê siê przenie¶æ[501]. Och[7], mamo!.. Obj±³ matkê za[64] szyjê[141], przytuli³[501] siê do[62] niej[42] ca³ym[251] sob± i rozszlocha³[501] siê z[65] g³ow± na[66] jej[42] ramieniu[161]. Weronika[/] g³adzi³a go[44] po[66] zmierzchwionych[262] w³osach... Ju¿ dobrze, dziecino. Ty nigdy wiêcej takiego[221] czego¶[42] nie zrobisz. To[41] nie ty winien[211].. [&]
 543 272~B. Arct~Trzecie pokolenie~1965~MON~str. 34
 544 .. Nie to[41] co[41] dawniej, za[62] moich[222] czasów!. Gdyby¶ ty wiedzia³[54], jak Pegoud[/] krêci³ akrobacjê nad[65] Polem[/][151] Mokotowskim[/][251]! Kiedy to[41] by³o? Aha[7], bodaj w[66] czternastym[261]. Ludziom dech[141] w[66] piersi[161] zapiera³o! Czekaj, czekaj, zaraz .. Siêgn±³ do[62] szuflady[121], wydosta³ po¿ó³k³e[242] wycinki[142] z[62] gazet. Nasadzi³ na[64] nos[141] okulary[142] i pocz±³ czytaæ, nie zwa¿aj±c na[64] to[44], ¿e Wincenty[/] roz³o¿y³ przed[65] sob± zeszyty[142] i zabra³[501] siê do[62] poprawiania[121] uczniowskich[222] wypracowañ.
 545 273~B. Arct~Trzecie pokolenie~1965~MON~str. 178
 546 W[64] trzy[34] dni[142] pó¼niej w[66] gabinecie ordynatora[121] oddzia³u wewnêtrznego[221] siedleckiego[221] szpitala toczy³a[501] siê powa¿na rozmowa. Ordynator, mê¿czyzna mocno posuniêty[211] w[66] latach, krêci³ ³ys±[251] g³ow±, marszczy³ czo³o[141], przegl±da³ le¿±c±[241] przed[65] nim[45] kartê chorobow±[241] i co[61] chwila podnosi³ wzrok[141] na[64] siedz±cego[241] naprzeciw[8] doktora[141] Jarskiego[/][141] .. Bez[62] zmian .. - mrukn±³ ten[211] ostatni[211], uwa¿aj±c widocznie, ¿e milczenie[111] przeci±ga[501] siê nad[64] miarê.
 547 274~B. Arct~Trzecie pokolenie~1965~MON~str. 266
 548 doktor Jerzy[/] Milski[/][111], adiunkt oddzia³u wewnêtrznego[221] jednego[221] z[62] najnowocze¶niejszych[222] szpitali, przywo³a³ przechodz±c±[241] kelnerkê .. Proszê o[64] trzy[34] du¿e[242] kawy[142]. I wodê mineraln±[241] .. Nic[41] wiêcej .. - zdziwi³a[501] siê dziewczyna, przyzwyczajona do[62] wysokoprocentowych[222] zamówieñ .. Koledzy s±[57] zmotoryzowani, mi³a panienko .. - odrzek³ profesor Ryszard[/] Karpicki[/], autor popularnej[221] powie¶ci[121] Piêciu[/][31] od[162] Prusa[/][121]. Nie wolno[5] im[43] spo¿ywaæ darów bo¿ych[222] zmaterializowanych[222] przez[64] monopol[141] spirytusowy[241].
 549 275~W. Babinicz~Egzamin dojrza³o¶ci~1965~W£~str. 123
 550 ..Po[+] pierwsze, nie macie[5] domu[121], jak to[44] ju¿ zeznali¶cie. Po[+] drugie, mo¿ecie sobie[43] porobiæ tatua¿e[142] na[66] ca³ym[261] ciele, i po[+] trzecie, nic[44] nas[44] nie obchodz± wasze[212] osobiste[212] sprawy[112], je¶li nie zak³ócaj± one porz±dku[121] publicznego[221] lub, co[+] gorsza, nie podwa¿aj± naszego[221] ustroju[121] .. Ale kto decyduje, czy dzia³anie[111] jest[57] wymierzone[211] przeciwko[63] ustrojowi[131]? .. Jak[9] to[8], kto? My oczywi¶cie .. [&]
 551 276~W. Babinicz~Egzamin dojrza³o¶ci~1965~W£~str. 170
 552 I jakby domy¶laj±c[501] siê, ¿e ja i wszyscy inni ranni[112] odprowadzamy go[44] oczami, poprawi³ przed[65] drzwiami pas[141], wyprostowa³[501] siê dziarsko i nie ogl±daj±c[501] siê zamkn±³ cicho za[65] sob± drzwi[142]. Och[7], mia³em[5] mu przecie¿ powiedzieæ: ,,Podaj mi[43] rêkê przyjacielu[171]'' Ale nic[44] nie powiedzia³em. Czy nie jestem za[+] szorstki? Odwróci³em[501] siê wiêc i spojrza³em przyja¼nie[8] na[64] tego[241] z[65] obanda¿owan±[251] g³ow±. Le¿a³ nieruchomo, uroczysty[211], obojêtny[211] na[64] wszystko[44].
 553 277~M. Bielicki~Ma³gorzaty droga powrotu~1965~NK~str. 26
 554 ¯aden[211] uczony[111] nie dokonuje wynalazków po[64] to[44], by[9] wyrz±dziæ cz³owiekowi krzywdê. Wprost przeciwnie - chce pomóc, ul¿yæ ludzko¶ci[131], otworzyæ przed[65] ni±[45] nowe[242] perspektywy[142]. Ale ka¿dy[211] medal[111] ma dwie[34] strony[142], ka¿de[241] odkrycie[141] mo¿na wyzyskaæ i dla[62] dobra[121] cz³owieka[121] i na[64] jego[42] krzywdê. To[41] by³a[5] druga, powa¿na rozmowa. Zapamiêta³ wszystkie[242] jej[42] szczegó³y[142]. Ojciec zacz±³ mu nagle opowiadaæ biblijn±[241] historiê wygnania[121] Adama[/][121] i Ewy[/][121] z[62] raju[121].
 555 278~E. Kurkowski~Nadejdzie dzieñ~1965~Iskry~str. 5
 556 Mo¿e[8] siê mylê[501], ale tak mi[43] siê wydaje[501], na[+] pewno siê mylê[501] .. Przeszed³ z[65] wêze³kiem pod[65] pach± do[62] zbiegu[121] ulic, ciesz±c[501] siê, ¿e pada deszcz[111], ¿e mokn± w³osy[112], ubranie[111]. Ludzi[122] nie mo¿na s±dziæ na[66] podstawie[161] wygl±du .. powiedzia³ do[62] siebie[42]. Wszyscy chodz± o[66] dziesi±tej[261] spaæ, wstaj± wcze¶nie, pracuj± du¿o, s± uczciwi i dlatego nudni, maj± zasady[142], ale nie maj± wyobra¼ni[121], niczego[42] nie robi± spontanicznie ..[&]
 557 279~H. Snopkiewicz~Piêkny statek~1965~LSW~str. 47
 558 Jest krucha i subtelna, a jak¿e dzielna. Straci³a w[66] powstaniu[161] dwóch[34] synów[142] i mê¿a[141]. Nie robi z[62] tego[42] dekoracyjnego[221] elementu wnêtrza[121], nie zamieni³a domu[121] w[64] mauzoleum[141], co[44] niew±tpliwie uczyni³aby Henryka[/][111]. Jest taka ludzka i prosta. Dojazd[111] do[62] pracy[121] i z[+] powrotem zajmuje jej[43] dwie[34] i pó³ godziny[121] dziennie. Jest wra¿liwa na[64] k³opoty[142] innych[222] i nigdy nie widzia³am jej[42] zmêczonej[222].
 559 280~H. Snopkiewicz~Piêkny statek~1965~LSW~str. 86
 560 Niejasnych[222] my¶li[122], ¿e run±³ mit[141] o[66] nieposzlakowanej[261] uczciwo¶ci[161] dziadka[121], nie umia³em sobie[43] sprecyzowaæ. O[66] siódmej[161] rano[8], kiedy wszyscy byli[5] ju¿ od[+] dawna w[66] polu[161], przystêpowali¶my do[62] m³ocki[121]. W[66] kuchni[161] za[65] piecem dziadek przechowywa³ starannie obwi±zane[242] sznurkiem papiery[142], ,,Ster[/][141]'' i zab³±kane[242] gazety[142]. Rozk³adali¶my papier[141] na[66] klepisku[161], na[66] nim[46] pszenicê i uderzaj±c lekko ¿eby nie uszkodziæ ziarna[121] albo papieru, a wym³óciæ dok³adnie w[64] k³osy[142] pa³k± od[62] kartofli[122], uzyskiwali¶my wysokogatunkowy[241] kurzy[241] prowiant[141].
 561 281~H. Snopkiewicz~Piêkny statek~1965~LSW~str. 94
 562 Wybrali sobie[43] sadzawkê na[64] miejsce[141] k±pieli[121]. Ale ¿eby nie zbrukaæ swych[222] cia³ mêtnymi wody[152] mieszkania[121] naszej[221] nadziei[121], dzielni ch³opcy rozsiali hojnie proszek[141] dezynfekcyjny[241], który[211], owszem, mo¿e[8] i zabi³ bakterie[142], lecz przede[+] wszystkim nasze[242] ryby[142]. Nazajutrz rano[8] sadzawka zabieli³a[501] siê brzuchami karpi[122]. Zdech³y[5] wszystkie[212] Morus[/][111] z[65] wielk±[251] gorliwo¶ci± wyci±ga³ je[44] na[64] brzeg[141] i rozw³óczy³ po[66] polu[161].
 563 282~H. Snopkiewicz~Piêkny statek~1965~LSW~str. 183
 564 Kiedy szum[111] samolotów ucich³, zdrow±[251] rêk± uj±³ karabin[141] i dotkn±³ palcem fura¿erki[121]. Ca³y[241] czas[141] o[66] nim[46] my¶la³am podczas[62] prze³omowej[221] nocy[121], s³uchaj±c w[66] poczuciu[161] absolutnego[221] niezagro¿enia[121] huku[121] strza³ów. Kiedy wylaz³am z[62] piwnicy[121], ¶wiat[111] by³ ju¿ inny[211]. Na[66] podwórku[161] ¿o³nierze radzieccy pichcili w[66] kocio³ku[161] jak±¶[241] zupê, nuc±c beztrosko. Poczêstowali mnie[44] kostkami cukru[121]. Przyczepili¶my[501] siê do[62] nich[42] z[65] Maækiem[/] jak[9] pijawki[112].
 565 283~H. Snopkiewicz~Piêkny statek~1965~LSW~str. 191
 566 Poeta Mielnik[/][111], który[211] wyg³asza³ ³adne[242] teorie[142] o[66] kulturze[161] rozstania[121], na[66] w³asnym[261] podwórku[161] okaza³ znacznie mniej taktu. Irena[/] odesz³a[5] z[65] innym[251], tak to[41] wygl±da³o bardzo powierzchownie. Mielnik[/][111] czêsto bywa³ z[65] innymi, no, ale to[41] wiadomo mê¿czyzna. Eks-poetowa[111] Mielnikowa[/][111] zap³onê³a do[62] mnie[42] nienawi¶ci±, bo Pawe³[/] by³ na[66] rozprawie[161] ¶wiadkiem jej[42] mê¿a[121] i razem[8] obrzucali j± kalumniami.
 567 284~J. Szczygie³~Dopalaj±ce siê drzewa~1965~PIW~str. 39
 568 Unika³em ich[42]. Oni te¿ przestawali ze[65] mn±[45] niechêtnie. Uwa¿aj±c[501] siê za[64] co¶[44] lepszego[221]. Nie przeszkadza³o mi[43] to[41]. Zaraz po[66] lekcjach pierwszy[211] wybiega³em z[62] klasy[121] i pêdzi³em do[62] domu[121]. W[66] tym[261] czasie moim[251] serdecznym[251] przyjacielem sta³[501] siê koñ[111]. Pocz±tkowo nieufny[211] - widocznie pamiêta³, jak[9] smaga³em go[44] batem - z[65] czasem[151] przyzwyczai³[501] siê i ju¿ nie ³ypa³ na[64] mnie[44] podejrzliwie czarnymi ¶lepiami.
 569 285~J. Szczygie³~Dopalaj±ce siê drzewa~1965~PIW~str. 175
 570 mo¿e[8] z³udzenie[111], ¿e profesor nadal ¿yje, a mo¿e[8] obraz[111] jego[42] postaci[121] powa¿nej[221], zasuszonej[221], lecz w[64] jaki¶[241] utajony[241], szorstki[241] sposób[141] serdecznej[221]. Nie czeka³em ju¿ do[62] nastêpnej[221] ¶rody[121]. Dzieñ[141] przedtem, rano[8], ledwo siê obudzi³em[501], zacz±³em siê szykowaæ[501] do[2] drogi[121]. Musia³em sk³oniæ brata[141] Furmana[/][121], by[9] przyjecha³ i zabra³ Maniusia[/][141] mimo[62] wszystkich[222] oporów matki[121], musia³em te¿ zdobyæ tyle[8] ¿ywno¶ci[121], by[9] starczy³o na[64] najciê¿sze[242] tygodnie[142].
 571 286~J. Szczygie³~Dopalaj±ce siê drzewa~1965~PIW~str. 272
 572 Dotychczas nie mia³em[5] ¿adnych[222] dokumentów. Trzeba wiêc by³o wyrobiæ je[44] sobie[43] i zameldowaæ[501] siê. Ot[7], i chc±c nie chc±c sta³em[501] siê pe³noprawnym[251] obywatelem miasta[121]. Z[62] Nowogrodzkiej[/][121], oprócz[62] ksi±¿ek i papierów, nic[44] nie zabra³em, no bo co[44] mog³em wzi±æ? Spalone[241] i pogiête[241] ³ó¿ko[141]. Za[64] oszczêdno¶ci[142] kupi³em na[66] bazarze tapczan[141] higieniczny[21] i prawie[8] nowy[241] materac[141]. Z[65] ka¿dym[251] tygodniem co¶[41] przybywa³o: to[9] krzes³o[111], to[9] wiadro[111], to[9] umywalka.
 573 287~J. Szczygie³~Dopalaj±ce siê drzewa~1965~PIW~str. 329
 574 Jednak gdy trafi³em do[62] w³a¶ciwego[221] urzêdnika[121], w³a¶ciwszego[221] chyba byæ nie mog³o, od[+] razu, po[66] moim[261] krótkim[261] wyja¶nieniu[161], spad³a[5] na[64] mnie[44] istna lawina pytañ .. Czy wiecie, obywatelu[171], ¿e ludzie ¿yj± w[66] piwnicach .. W[66] budynkach, które[212] lada[8] chwila mog± run±æ .. W[66] gruzach i na[66] strychach. Po[64] kilkana¶cie[34] osób w[66] pomieszczeniu[161] mniejszym[261] i znacznie gorszym[261] ni¿[9] wasze[211] .. Pali³ mnie[44] wstyd[111]. Uciek³em.
 575 288~Bieñkowska~Z³ote jab³ko~1966~LSW~str. 128
 576 W[64] ka¿d±[241] pogodn±[241] niedzielê Rawiczowa[/][111] wstawa³o o[66] ¶wicie, aby[9] córkê nakarmiæ i ubraæ najstosowniej. Pó¼niej nie mog³a zasn±æ i przez[64] to[44] dzieñ[111] wyd³u¿a³[501] siê niepomiernie. Ranek[141] mo¿na by³o jeszcze zape³niæ domowymi zajêciami, ale od[62] po³udnia[121] zaczyna³a[501] siê mêka. W[66] restauracji[161] kelner lekcewa¿±c stawia³ niedzieln±[241] sztukê miêsa[121] przed[65] klientk±, która do[62] firmowego[221] obiadu nie zamawia³a nawet piwa[121].
 577 289~H. Hubert~By³ nie jeden brzeg...~1966~NK~str. 31
 578 Dziêkujê, naprawdê dziêkujê. Nie jestem g³odny[211], tylko co[8] jad³em[5] .. Wiêcej nic[44] nie mam[5], jedz. ¯o³nierz nigdy nie wie, kiedy je[5] po[64] raz[141] ostatni[241]. Z[6] pieca odezwa³[501] siê cichy[211] szept[111]: Mama[171]... Mama[171]... Kobieta drgnê³a .. Idê ju¿, idê - rzuci³a w[64] tamt±[241] stronê i wspinaj±c[501] siê ociê¿ale na[64] ceglany[241] stopieñ[141], jeszcze raz[8] powiedzia³a: Jedz, nie wzgard¼ .. Izba tonê³a w[66] pó³mroku[161]. Z[62] szerokiego[221] pieca dochodzi³y szmery[112] rozmowy[121].
 579 290~J. Znamierowski~Zielone ¶wiat³o~1963~PIW~str. 209
 580 Jesionek[/][111] nie odpowiada, tylko patrzy na[64] niego[44] bez[62] wyrazu. Jerzy[/] ogl±da klucz[141] .. No dobrze, a drugi[211]. Od[62] domu[121] Bukowskiego[/][121] .. Jesionek[/][111] zakrywa d³oni± klucz[141], który[211] le¿y na[66] biurku[161] .. W[66] drugim[261] domu[161] mieszka³ polski[211] dezerter, Silvester[/][111] Kohnke[/][11] .. Mówi bezbarwnie, ale oczy[112] jego[42] s± teraz twarde[212] .. Jutro[8] drugi[211] klucz[111] bêdzie[57] panu[131] magistrowi[131] oddany[211] .. Na[+] pewno .. Jerzy[/] czuje, ¿e Jesionek[/][111] teraz chcia³by wrzasn±æ, ale jaki¶[211] mechanizm[111] ju¿ nie dzia³a[5].
 581 291~E. Balcerzan~Pobyt~1964~Wyd. Poznañskie~str. 18
 582 Ale wiedzia³em na[+] pewno, jak[9] on to[44] zrobi³. Mawka[/][111] ,,la³'' znakomicie. By³ mistrzem w[66] ,,laniu[161] na[64] odleg³o¶æ[141]'' w[66] szkole[161]. On ,,dolewa³'' do[62] sufitu. Papierosów w[66] szkole[161] nie pali³. Pada³ z[65] brzêkiem, tyle[34] mia³ w[66] kieszeni[161] drobnych[222] monet, ca³y[211] w[66] ¶wietle, jakby przydeptaæ mia³[5] cieñ[141], jakby cieñ[111] by³ kocem, ale ¶wiat³o[11] te¿ gwa³townie opad³o, Cieñ[111] wysuwa³[501] siê spod[62] niego[42], laz³ na[64] wykop[141].
 583 292~E. Balcerzan~Pobyt~1964~Wyd. Poznañskie~str. 65
 584 Nasze[212] upodobania[112] mia³y[5] ze[65] sob± coraz mniej wspólnego[221]. Ale ja by³em starszy[211] od[62] Mawki[/][121] o[64] dwa[34] lata[142]. Musia³ zdawaæ sobie[43] z[62] tej[221] ró¿nicy[121] sprawê, by³ bardziej odwa¿ny[211] ni¿[9] ja, gdyby¿ zechcia³[54] walczyæ - jego[42] pierwsze[211] starcie[111] przyæmi³oby wszystkie[242] moje[242] potyczki[142] razem[8] wziête[242]. Jego[42] Ryzyko[111] by³oby Ryzykiem doprowadzonym[251] do[62] ostateczno¶ci[121]. Poza[64] wyobra¿aln±[241] granicê. Wiêc i to[44] mia³[5] przed[65] sob±.
 585 293~E. Balcerzan~Pobyt~1964~Wyd. Poznañskie~str. 162
 586 Ale[8] Ursyn[/][111] ich[44] bije! Ale[8] trzasn±³! W[64] sam[241] ¶rodek[141]. Parali¿uje tym[251] swoim[251] felietonem najbardziej sprytnych[242] przeciwników[142] pisma[121]. Oni obezw³adniali nas[44] zawsze takim[251] oto chwytem: ilekroæ sprawy[112] pisma[121] dojrzewa³y - wykrawali nieco miejsca[121] w[66] swym[261] ,,Dodatku''[/][161] na[64] wiersz[141], na[64] felieton[141], recenzjê. Pisali, ¿e przecie¿ nas[44] drukuj±. Popieraj± regionalne[242] ¶rodowiska[142] twórcze[242]. O[64] co[44] chodzi? Po[64] co[44] nowe[211] pismo[111]? Jest ,,Dodatek''[/][111]. Ich[42] ,,Dodatek''[/][111] obs³uguje wszystkich[242].
 587 294~L. Bartelski~Wodorosty~1964~Czytelnik~str. 10
 588 Kiedy przychodzê, prosi, abym usiad³a, i nim[9] we¼mie papiery[142], dopytuje[501] siê o[64] moje[241] samopoczucie[141] i czy mam[5] du¿o pracy[121]. A tak¿e, jak[9] spêdzam popo³udnia[142]. Powiedzia³am mu, ¿e jestem dobr±[251] ciotk±, co[41] jest nieprawd±, i co[+] najmniej trzy[34] razy[142] w[66] tygodniu chodzê do[62] brata[121], ¿eby siê pobawiæ[501] z[62] jego[42] dzieæmi. Pokiwa³ ze[65] zrozumieniem g³ow±.
 589 295~L. Bartelski~Wodorosty~1964~Czytelnik~str. 107
 590 Otworzy³am radio[141] i s³ucha³am muzyki[121]. Jestem zadowolona, gdy¿ odpoczywam i mogê sob± dysponowaæ, choæby w[66] czterech[36] ¶cianach mego[221] mieszkania[121]. W[66] tym[46] chyba jest co¶[41] ze[62] szczê¶cia[121]? Za[64] dwa[34] tygodnie[142] moje[212] imieniny[112]. Nie mam[5] ochoty[121] nic[44] urz±dzaæ, gdybym mog³a[54], wyprysnê³abym a[64] trzy[34] dni[142] do[62] Zakopanego[/][121], zaszy³abym[501] siê w[66] jakiej¶[261] góralskiej[261] chacie[161], odespa³a[501] siê za[64] wszystkie[242] czasy[142] i trochê po³azi³a po[66] górach.
 591 296~L. Bartelski~Wodorosty~1964~Czytelnik~str. 196
 592 Oczy[112] jej[42] straci³y ju¿ ten[241] matowy[241] wyraz[141] obojêtno¶ci[121], nabra³y blasku[121]. Dosta³a kolorów, jej[42] blada twarz[111] zarumieni³a[501] siê, pochyli³a g³owê d³ugie[212] w³osy[112] przes³oni³y jej[42] czo³o[141] i oczy[142]. Na[64] chwilê twarz[141] zakry³a d³oñmi, zab³ys³a z³ota[211] obr±czka. .. Z[65] ka¿dym[251] dniem by³o mi[43] trudniej bez[62] niego[42], nawet nie przypuszcza³am, ¿e sta³[501] mi[43] siê tak bliski[211], nieodzowny[211] .. [&]
 593 297~A. Baumgarten~Julian~1965~Czytelnik~str. 52
 594 .. Aha[7]. To[41] ju¿ lepiej .. - wysoki[211] spojrza³ bystro na[64] Jana[/][141] i wyd±³ wargi[142] .. A co[44] on ci[43] .. - Co[44] on wam .. - poprawi³[501] siê - odda³ dzisiaj .. Co[44] mia³[5] mi[43] oddaæ? To[44] wy wiecie, nie ja .. - przemówi³ ³agodnie wysoki[211] takim[251] tonem, jakim[251] siê[41] mówi do[62] upartego[221] dziecka. .. Co¶[44] wam przecie¿ odda³ przed[65] chwil± .. @@ poda³ mu co¶[44] przez[64] okno[141]. Jak±¶[241] walizkê czy co[44] .. Jan[/] spojrza³ z[65] nienawi¶ci± ku[63] oknu, ale nie odezwa³[501] siê. [#]
 595 298~A. Baumgarten~Julian~1965~Czytelnik~str. 99
 596 .. Panie[171] dyrektorze[171] .. Jan[/] pocz±³ mówiæ po¶piesznie, nawet be³kotliwie, jakby siê ba³[501], ¿e tamten nie zechce go[44] s³uchaæ .. - Niech pan[111] zrozumie[55], ja przecie¿... Ja nic[44] takiego[221] nie zrobi³em, nie, niech pan[111] s³ucha[55] .. - zamacha³ rêkami jak[9] ton±cy[211] .. - Ca³a moja wina[111], ¿e pozna³em i to[8] po[63] pijanemu, na[66] bañce[161], drania[141]. Sk±d mog³em wiedzieæ, ¿e... ¯e on taki[211] .. [#]
 597 299~A. Baumgarten~Julian~1965~Czytelnik~str. 188
 598 Kuliñski[/] nic[44] nie rozumia³: ani tego[42], dlaczego Alojzowi[/][131] nie pasuje praca w[66] hucie[161], nie rozumia³, dlaczego nie przyjmuje, nie chce przyj±æ do[62] wiadomo¶ci[121] Trzeciego[221] Osiedla[121], nie rozumia³ podhuckiej[221] fantazji[121] ani beztroskiego[221] ¿ycia[121] z[62] wêgla zbieranego[221] na[66] ha³dach. Wzruszy³ ramionami i skroba³[501] siê w[64] ³ysinê, gdy Alojz[/] szydliwym[251] ¶miechem kwitowa³ wszystkie[242] jego[42] obietnice[142] na[64] temat[141] w³asnego[221] dachu[121] nad[65] g³ow±, dobrej[221] pracy[121], a nawet nowej[221] linii[121] tramwajowej[221], .. [#]
 599 300~Z. Umiñski~Pu³apka~1967~PAX~str. 44
 600 Siedzia³a na[66] krze¶le, na[+] wprost okna[121], w[66] ¶wietle s³oñca[121], które[211] dr¿a³o na[66] szybie[161], jakby sypa³ w[64] ni±[44] piaskiem. Hanna[/] wygl±da³a przedziwnie ¶wie¿o i chocia¿ mo¿na by³o domy¶liæ[501] siê lat - w[66] jej[42] wydaniu[161] by³ to[41] wiek[111] jeszcze ci±gle m³ody[211]. Owego[221] blasku[121] m³odo¶ci[121] dodawa³a zdrowa, lekko opalona cera, a tak¿e ciekawe[212], pe³ne[212] ¿ycia[121] oczy[112], które[22] zdawa³y[501] siê nie tylko patrzeæ, ale tak¿e ¿yæ[5] tym[45], co[44] spostrzeg³y.
 601 301~J. Dobraczyñski~Marcin powraca z daleka~1967~PAX~str. 78
 602 Gdyby ona by³a[54] po[66] jego[42] stronie[161], by³aby na[+] pewno znakomitym[251] sojusznikiem. ,,Krêciliby¶my klas±, jak[9] by¶my[8] chcieli[54]'' - roi³o[501] siê Marcinowi[/][131]. Do[62] jego[42] grona[121] nale¿a³a tak¿e jedna dziewczyna. By³a[5] to[41] Zo¶ka[/] Buraczyñska[/][111]. Du¿a i silna, lubi³a[501] siê biæ jak[9] ch³opak i potrafi³a siê odezwaæ[501] tak kwieci¶cie, ¿e a¿ uszy[112] wiêd³y. Przy[66] ró¿nych[262] zatargach okazywa³a[501] siê sojusznikiem niezgorszym[251], ale zarazem jakby lekko kompromituj±cym[251].
 603 302~J. Dobraczyñski~Marcin powraca z daleka~1967~PAX~str. 125
 604 wzd³u¿[62] kamienistej[221] pla¿y[121] na[66] wydmach pokrytych[262] ostr±[251], such±[251] traw±, wyros³o prawdziwe[211] wêdrowne[211] miasteczko[111]. Sta³y[5] tu ciê¿arówki[112], autobusy[112], caravany-przyczepy[112] mieszkalne[212], namioty[112]; sta³y[5] auta[112] zawieraj±ce[212] urz±dzenia[142] techniczne[242]. Miêdzy[65] nimi le¿a³y ca³e[212] wi±zki[112] kabli[122], zakoñczone[212] stojakami, na[66] których[262] zawieszone[212] by³y[5] jupitery[112]. Ekipa robotników[122] ci±gle montowa³a i rozmontowywa³a w±skie[242] szyny[142], po[66] których[262] toczy³y[501] siê wagoniki[112].
 605 303~J. Dobraczyñski~Marcin powraca z daleka~1967~PAX~str. 133
 606 .. Mo¿e[8] dlatego, ¿e pamiêtaj±, graj± tak dobrze[8]? Widzia³e¶ chyba... Zawsze znale¼æ mo¿na takich[242], którzy potrafi± graæ, je¶li siê[41] im[43] dobrze zap³aci .. Uwa¿asz, ¿e tylko dlatego jestem artystk±, ¿e mi[43] siê[43] dobrze[8] p³aci? .. Nie my¶la³em o[66] tobie[46]. Po[64] co[44] w[+] ogóle o[66] takiej[261] sprawie[161] mówimy? Jeste¶ zmêczona, masz nerwy[142] zszarpane[242]. Ty tak¿e niepotrzebnie grasz w[66] filmie o[66] takiej[261] tre¶ci[161] .. [#]
 607 304~J. Dobraczyñski~Marcin powraca z daleka~1967~PAX~str. 167
 608 Niemniej jednak posiadane[212] pieni±dze[112] szybko siê rozchodzi³y[501] i Marcin[/], który[211] straci³ ju¿ umiejêtno¶æ[141] liczenia[+] siê[121] z[65] posiadanym[251] groszem, zrozumia³, ¿e je¶li nastêpnego[221] dnia nie pojawi[501] siê jakie¶[211] rozwi±zanie[111], nie bêdzie[56] mia³[52] nawet na[64] najtañszy[241] posi³ek[141]. A ju¿ teraz by³ g³odny[211]. Nic[44] nie jad³ od[62] rana[11] poza[65] tym[45], czym[45] go[44] poczêstowano w[66] wagonie.
 609 305~J. Dobraczyñski~Marcin powraca z daleka~1967~PAX~str. 222
 610 Miêdzy[65] feeri± ¶wiate³ p³ynê³y strugi[112] barwnych[222] neonów. Daleko na[66] czarnym[261] niebie le¿a³a ja¶niejsza smuga. To[41] by³y[5] Alpy[/][112]. Ale Marcin[/] zdawa³[501] siê tego[221] wszystkiego[42] nie widzieæ. Siedzia³ ponury[211] na[66] przedzie[161] tramwaju[121], pod[65] plastykowym[251] dachem. Morze[111] falowa³o rozcinane[211] dziobem statku[121]. Piana sp³ywa³a jak[9] p³ynne[211] srebro[111]. Pasa¿erów[122] by³o niewielu[32]: t³umy[112] turystów[122] pozosta³y[5] na[66] Lido[/][161]. Plac[111] ¦wiêtego[/][221] Marka[/][121] by³ o[66] tej[261] porze[161] pusty[211] i ciemny[211].
 611 306~J. Dobraczyñski~Marcin powraca z daleka~1967~PAX~str. 230
 612 .. Chce mnie[44]? .. Nie widzisz tego[42]? Nie[+] ma na[66] ¶wiecie[161] przypadków. Skoro[9] On w[66] takich[262] strasznych[262] czasach, gdy ludzie[112] wci±¿ walcz± z[65] lud¼mi, da³ ci[43] ojca[141] Niemca[141], a matkê Polkê, to[9] tym[251] samym[45] na³o¿y³ na[64] ciebie[44] obowi±zek[141] pracy[121] dla[62] sprawy[121], aby[9] te[242] dwa[34] narody[142] doprowadziæ do[62] zgody[121] .. Jak[9] to[41] mo¿liwe[211]? - krzykn±³. Przecie¿, proszê ksiêdza[141], jestem tylko ch³opcem .. Gruby[211] ksi±dz u¶miechn±³[501] siê po[63] swojemu dobrodusznie i ¿artobliwie.
 613 307~S. Dygat~Disneyland~1965~PIW~str. 55
 614 .. Nie, kochanie[171] .. Powiedzia³em z[65] poczuciem niezale¿no¶ci[121] .. Dlaczego mia³bym siê gniewaæ[501]. zobowi±zania[112], jakie[242] zaci±gnê³a¶ wobec[62] mnie[42], s± nieokre¶lone[212] i w±tpiê, czy wygra³bym sprawê, gdybym poda³ ciê do[62] s±du o[64] niedotrzymanie[141] obietnicy[121] ma³¿eñstwa[121]. Zreszt± Leon[/] naprawdê ¶wietnie tañczy. Gdybym siê nie wstydzi³ sam[211] chêtnie bym[8] z[65] nim[45] zatañczy³[54] .. Zacz±³em i¶æ. Ona bieg³a obok[62] mnie[42] drobnym[251] kroczkiem.
 615 308~S. Dygat~Disneyland~1965~PIW~str. 127
 616 Rano[8] poszed³em do[62] naszej[221] spó³dzielni[121]. Tam[8] wykaza³em tak±[241] ¿ywotno¶æ[141] i energiê, ¿e doprowadzi³em pracowniê do[62] stanu kompletnego[221] zamieszania[121]. Rzeczy[112] nag³e[212] i niespodziewane[212], choæby reprezentowa³y najpozytywiejsze[242] elementy[142], dzia³aj± na[+] ogó³ destrukcyjnie. Ludzie przyzwyczajaj±[501] siê do[62] tego[42], jak[9] jest, i zmiany[112] na[64] lepsze[141] wprowadzaj± ich[44] w[64] takie[241] samo[241] zak³opotanie[141], jak[9] zmiany[112] na[64] gorsze[141]. Staram[501] siê strzec przed[65] uogólnianiem. Wiêc i w[66] tym[261] wypadku[161] nie twierdzê,
 617 309~S. Dygat~Disneyland~1965~PIW~str. 75
 618 .. Ja siê z[65] tob± dra¿niê[501]? .. No, a kto? Zadajesz mi[43] nie wiadomo po[64] co[44] jakie¶[242] g³upie[242] pytania[142], które[212] zmuszaj± mnie[44] do[62] mówienia[121] o[66] rzeczach, o[66] których[262] mówiæ nie lubiê. Czy bardzo ciê[44] boli? .. Pewnie, ¿e boli. Patrz, widaæ ¶lady[142] zêbów .. Moje[211] biedactwo[171], poka¿ .. Pokaza³em jej[43] rêkê, a wtedy ona drugi[241] raz[141] mnie[44] ugryz³a tak[+] samo mocno jak[9] przedtem, a ja znowu krzykn±³em - Au[7].
 619 310~R. Samsel~Pytania k³opotliwe~1963~¦l±sk~str. 70
 620 Tylko czasem[8], gdy co¶[41] go[44] bardzo zaboli, wtedy oczy[112] mu ciemniej±, staje[501] siê z[65] nim[45] co¶[41] takiego[221], czego[42] sam[21] na[+] pewno nie potrafi wyt³umaczyæ, co¶[41] takiego[221], ¿e nie wie co[44] ze[65] sob± zrobiæ. Zacz±³em siê obawiaæ[501], ¿e wyrz±dzi³em mu krzywdê. Wiedzia³em, ¿e tej[221] krzywdy[121] mi[43] nie wybaczy. Jaskrawy[211] blask[111] reflektorów przebi³ mrok[141], gdzie¶ z[+] daleka za[65] moimi plecami. Zrobi³em to[44] w[66] chwili[161], gdy samochód[111] wpad³ zza[62] tego[221] niewielkiego[221] zakrêtu.
 621 311~J. Stoberski~Ludzie i go³êbie~1963~WL~str. 23
 622 Kiedy bowiem wypad³o mi[43] siê oprzeæ[501] o[64] przewieszony[241] przez[64] porêcz[141] krzes³a[121] p³aszcz[141] Lucyny[/][121], poczu³em w[66] owej[261] chwili[161] o[+] wiele wiêksz±[241] przyjemno¶æ[141] ni¿[9] w[64] godzinê pó¼niej, gdy bra³em w[64] rêkê p³aszcz[141] Wisi[/][121], pomagaj±c jej[43] siê ubraæ[501]. Tê drobn±[241], dziecinn±[241] przyjemno¶æ[141] potraktowa³em od[+] razu jako[64] bardzo powa¿ny[241] dowód[141] rzeczowy[241], jako[64] s³uszny[241] wyrok[141] serca[121], gdy¿ pomog³a mi[43] ona uprzytomniæ sobie[43], ile[8] to[8] sympatii[121] ¿ywiê dla[62] Lucyny[/][121].
 623 312~J. Stoberski~Ludzie i go³êbie~1963~WL~str. 112
 624 Przez[64] d³ugi[241] czas[141] uwa¿a³em me[242] usta[142] za[64] najbardziej nieprzyzwoit±[241], najbardziej wstydliw±[241] czê¶æ[141] mego[221] cia³a[121]. Bezcze¶ci³em je[44] bowiem i kala³em tysi±ce[34] razy[122] tchórzliwymi, ordynarnymi, obel¿ywymi czy g³upio zarozumia³ymi s³owami, jakie[242] kaza³em im[43] wymawiaæ w[66] chwilach lêku[121] przed[65] kim¶[45], w¶ciek³o¶ci[121] czy che³pliwo¶ci[121]. Podobnie i do[62] swego[221] jêzyka odczuwa³em niekiedy tak±[241] odrazê. Jakbym u¿ywa³ go[44] do[62] jakich¶[222] najbardziej ¿enuj±cych[222] czynno¶ci[122].
 625 313~S. Dygat~Disneyland~1965~PIW~str. 232
 626 .. Ju¿ to s³ysza³em.. o¶wiadczy³ sucho sier¿ant .. Dowiemy[501] siê, jak[9] wszystko[41] siê odby³o[501], i mogê panom zarêczyæ, ¿e siê nie pomylimy[501]. Radzê jednak nigdy wiêcej nie wchodziæ w[64] kompetencje[142] milicji[121]. Mo¿ecie i¶æ do[62] domu[121]. Zostaniecie[57] wezwani[212], kiedy zajdzie potrzeba[111]. A w[+] ogóle proszê siê rozej¶æ[501] .. Krzykn±³ i rozejrza³[501] siê ponuro. Ci[212], którym[232] chcia³o[501] siê jeszcze zostaæ, drgnêli i zaczêli ty³em[8] schodziæ po[66] schodach.
 627 314~J. Stoberski~Ludzie i go³êbie~1963~WL~str. 159
 628 Da³a mi[43] wszak do[62] poznania[121], ¿e moje[212] plecy[112] a wiêc i moja osoba nie s± dla[62] niej[42] a¿ tak niemi³e[212], by[9] nie chcia³a uczyniæ z[62] nich[42] podpórki[121]. Taka sensacyjna niemal wiadomo¶æ[111] by³a[5] dla[62] mnie[42] nader cenna, doda³a mi[43] nieco pewno¶ci[121] siebie[42]. Nastêpnego[221] dnia zapowiada³o[501] siê, ¿e bêdê[56] jej[43] móg³[52] oddaæ przys³ugê. Spotkawszy bowiem Wacka[/][141] i mnie[44] niedaleko[62] domku[121], w[66] którym[261] wynajêli¶my sobie[43] mieszkanie[141] na[64] ca³y[241] lipiec[141], rzek³a do[62] nas[42]: [&]
 629 315~Z. Safijan~Potem nast±pi cisza~1963~MON~str. 104
 630 .. Olewicz[/][171] .. - rzek³ ¦wiêtowiec[/] .. Obywatelu[171] majorze[171] .. Wypowiedzia³ bardzo cicho formu³kê - .. podporucznik Olewicz[/] melduje swoje[241] przybycie[141] .. Po[64] raz[141] pierwszy[241] od[62] wielu[32] miesiêcy: ,,podporucznik Olewicz[/]''. Niedaleko[8] od[62] nich[42], po[66] drugiej[261] stronie[161] ulicy[121], wybuch³ artyleryjski[211] pocisk[111]. Strzeli³y w[64] górê od³amki[112], kurz[111] i piasek[111] wdar³[501] siê do[62] oczu[122], przez[64] chwilê nie widzieli nic[44] prócz[62] jednostajnej[221] szaro¶ci[121].
 631 316~S. Piêtak~Plama~1963~LSW~str. 57
 632 .. Jak[9] to[8], nie domy¶lasz[501] siê ci±gle? Tobie[43] daleko do[62] czterdziestki[121], a ja dopiero po[66] czterdziestce[161]. S³uchaj, przecie¿ jeszcze bêdziesz[56] mog³a[52] porodziæ? .. Pewnie, có¿[41] to[41] ja gorsza od[62] innych[222]? .. O[64] synka[141] chodzi, Anielciu[/][171], o[64] synka[141]. By³by z[65] czarniutkim[251] w³osem, z[65] czarniutkimi oczami .. .. Bêdzie syn .. - za¶mia³a[501] siê Aniela[/] .. O[64] synka[141], naszego[241] spadkobiercê kochanego[241] .. Czy ci[43] nie gadam bêdzie syn. Tylko ty siê postaraj[501], nie zawied¼, samsonie[171] .. [&]
 633 317~L. Prorok~Drabina Jakubowa~1964~Iskry~str. 49
 634 Kawalerka lubi³a w[66] biegu[161] odpychaæ[501] siê, skrêcaæ ³añcuchy[142], sczepiaæ[501] siê w[64] nowe[242] zupe³nie pary[142] i pokrzykiwaæ zuchowato. Dziewczyny[112] krzycza³y wtedy g³o¶niej, a ich[42] spódnice[112] furkota³y jak[9] flagi[112], na[66] elektrowni[161] w[66] Gos³awicach[/], je¶li na[64] ¶wiêto[141] wypad³ wietrzny[211] dzieñ[111]. Zauwa¿y³, ¿e pan[111] Romañski[/][111] lubi tak[+] samo zapatrzyæ[501] siê pod[65] wiruj±c±[251] karuzel± jak[9] on.
 635 318~L. Prorok~Drabina Jakubowa~1964~Iskry~str. 146
 636 .. Odpocznij trochê, dziecko[171]. Nie trzeba tak siê ¶pieszyæ[501] .. Potrz±sn±³ g³ow± przecz±co. Zziajany[211] odbiera³ @@wysi±gi[142] z[62] r±k pana[121] Romañskiego[/][121]. L¿ejsze[242] podpórki[142] chwyta³ po[64] dwie[34] i prawie[8] biegn±c rzuca³ je[44] na[64] platformê. Stara³[501] siê nie patrzeæ na[64] nikogo[44], ani na[64] Wandziê[/], ani na[64] pani±[141] Romañsk±[/][141], której[221] ¿yczliwe[212] s³owa[112] jeszcze dzwoni³y w[66] uchu[161]. Przede[+] wszystkim za¶ nie spogl±da³ na[64] karuzelê, nawet gdy stan±³ pod[65] drabin±.
 637 319~L. Prorok~L±dy nieuniknione~1967~Czytelnik~str. 83
 638 Dêbski[/][111] z[65] przyjemno¶ci± zapad³ w[64] k±t[141] kanapy[121]. Rzuci³ weso³o: .. Po[66] koniaku[161] lepsza cera u[62] ka¿dego[221] oficera[121] .. Jankowski[/][111] rozstawi³ szklanki[142] na[66] stoliku[161]. Grub±[241] kanciast±[241] flaszkê odwróci³ etykiet± na[+] wprost chiefa[121] jak[9] znacz±cy[241] wykrzyknik[141]. .. Ale ginu[121] pan[111] siê napije[501]? .. Bo je¶li woli[5] pan[111] .. Oczywi¶cie, panie[171] kapitanie[171]. Wiersz[111], wierszem, gin[111], ginem .. Tobo³a[/] zapatrzy³[501] siê w[64] fotografiê Firlejowej[/][121]. Kapitan stan±³ za[65] nim[45]. Dêbski[/][111] rozejrza³[501] siê po[66] kabinie[161].
 639 320~L. Prorok~L±dy nieuniknione~1967~Czytelnik~str. 91
 640 Wyszli razem[8]: z[65] kapitanem zosta³ Jankowski[/][111]. Tobo³a[/][111] odprowadzi³ Dêbskiego[/][141] na[64] ³odziowy[141]. Gdy przystanêli pod[65] dr±¿kiem gimnastycznym[251], spojrza³ w[64] górê ku[63] wylotom g³ównych[222] nawiewników maszynowni[121] i przez[64] chwilê ws³uchiwa³[501] siê w[64] ich[42] szum[141]. .. Co¶[8] nietêgo stary[111] wygl±da, zauwa¿y³ pan[111]? .. Dêbski[/][111] potakn±³ skinieniem g³owy[121] .. Nieswój[211] chyba od[62] port[+] Saidu[/][121] zreszt± mo¿e[8] dawniej .. Czym¶[45] siê gryzie[501] .. Mo¿e[8]; martwi[5] mnie[44] to[41]. A my¶la³em, ¿e dzi¶ co¶[44] ze[62] siebie[42] wyrzuci .. [&]
 641 321~L. Prorok~L±dy nieuniknione~1967~Czytelnik~str. 138
 642 .. £adnie¶cie siê do[62] regat[122] przygotowali[53], nie[+] ma co[44]. Za³oga z[65] maskotk±. Ech[7], rzucê to[241] wszystko[44] w[64] pioruny[142], rad¼ sobie[43] sam[211]. Poradzisz. Tylko miêczak[111] sobie[43] nie poradzi. No tak, ale tamten[211] u[62] ciebie[42] czeka .. Czeka .. Bezbarwnie potwierdzi³ Dêbski[/][111]. Bosman Jarz±bek[/][111] pojmowa³ dobrze w³a¶ciwy[241] sens[141] s³ów. Migiem to[9] migiem. Po[66] chwili[161] mat[111] zastuka³ i wyrecytowa³ s³u¿bi¶cie, ¿e siê melduje[501] na[64] rozkaz[141].
 643 322~J. B. Górkiewiczowa~I przyszed³ dzieñ~1965~NK~str. 7
 644 U¶miech[111] rozja¶ni³ twarz[141] kierowniczki[121], gdy zwróci³a[501] siê do[62] Joanny[/][121]: .. ¯yczê pani[131] du¿o cierpliwo¶ci[121] i wytrwania[121] w[66] naszym[261] trudnym[261] zawodzie teraz, gdy czasy[112] takie[212] ciê¿kie[212], bo równie[8] trudno jest o[64] kawa³ek[141] chleba, jak[9] i dobre[241] ludzkie[241] s³owo[141]. Proszê, niech pani[111] idzie[55] ze[65] mn± na[64] piêtro[141]. Podzielimy[501] siê prac±, dot±d uczy³am sama[211] siedem[34] klas.
 645 323~M. Choromañski~Schodami w górê, schodami w dó³~1967~WPoz~str. 96
 646 Na[66] serdecznym[261] palcu lewej[221] rêki po³yskiwa³ rubin[111] niczym[8] ma³a kropelka ¶wie¿ej[221] krwi[121] po[66] ugryzieniu[161] komara[121]. Usiedli¶my na[66] pniu[161] .. Sk±d to[44] masz?.. spyta³em i schwyci³em j± za[64] rêkê. Pu¶æ! - syknê³a. Przecie¿ ci[43] wszystko[41] jedno[41], o[64] co[44] ci[43] chodzi? Pos³ysza³em w[66] sobie[43] g³os[141] .. I tak, i nie! odpowiedzia³em samemu[231] sobie[43], skoro mówi³a, ¿e mnie[44] kocha, to[9] dlaczego .. I z[65] kim[45]! I z[65] kim[45].
 647 324~M. Choromañski~Schodami w górê, schodami w dó³~1967~WPoz~str. 376
 648 Okna[112] in¿yniera[121] by³y[5] otwarte[212]. Wtedy znowu popatrzy³em na[64] schody[142] i grotê oraz na[64] kopi±cych[242] obok[62] niej[42] ziemiê robotników[142]. Miêdzy[65] nimi miga³ i uwija³[501] siê kapelusik[111] in¿yniera[121], który[211] znowu tego[221] dnia by³ w[66] swym[261] kremowym[261] ubraniu[161]. Wyda³o[501] mi[43] siê poza[65] tym[45] - i to[41] mnie[44] trochê zastanowi³o - ¿e jeden[211] z[62] robotników[122], opar³szy[501] siê o[64] ³opatê, rozmawia z[65] kim¶[45] w[66] serdaczku[161] bardzo znajomym[261]. Czy¿by tam[8] zabrn±³[54] Barski[/][111]?
 649 325~J. B. Górkiewiczowa~I przyszed³ dzieñ~1965~NK~str. 143
 650 W[64] upalne[242] sierpniowe[242] popo³udnia[142] chodzili nad[64] rzekê, gdzie na[66] ciep³ych[262] kamieniach budowa³ Mateusz[/][111] namioty[142] z[62] wikliny[121], a dzieci[112] pluska³y[501] siê w[66] wodzie[161]. Pies by³ nieod³±cznym[251] towarzyszem tych[222] wypraw[122] i aportowa³ w[66] najg³êbszej[261] wodzie[161] kamienie[142] w¶ród[6] okrzyków zachwytu Teodora[/][121] i Hanki[/][121]. Joannie[/][131] wydawa³o[501] siê tego[221] lata[121], ¿e jest znów m³od±[251] dziewczyn±. Opalona jak ,,niecz³owiek'' wed³ug[62] opinii[121] Emilki[/][121], szczup³a i roze¶miana, zara¿a³a wszystkich[242] swoj±[251] rado¶ci± ¿ycia[121].
 651 326~J. Pytlakowski~Humoreski sentymentalne~1963~Czytelnik~s. 28
 652 .. Zatr±b, jak[9] umiesz .. Maciek[/][111] nie poruszy³[501] siê. Koledzy szturchali go[44], szepcz±c: .. Zatr±b, co[41] ci[43] szkodzi. Tr±b[5], pan[111] dyrektor prosi. Musisz zatr±biæ. Je¶li nie zatr±bisz, o¶mieszysz nas[44] .. Bohatersko t³umi±c wstrz±saj±ce[242] nim[43] paroksyzmy[142] md³o¶ci[122], Maciek[/][111] podniós³ rêkê z[65] tr±b± do[62] ust. Wci±gn±³ powietrze[41] i zacz±³ je[44] wdmuchiwaæ w[64] tr±bê, która wyda³a krótki[241], urywany[241] pisk[141] i ucich³a[5], bo zaraz nudno¶ci[112] wziê³y górê nad[65] wszystkim[45].
 653 327~J. Pytlakowska~Humoreski sentymentalne~1963~Czytelnik~s. 75
 654 .. Czego[8] nie powiedzia³e¶, ¿e odbezpieczony[211]? .. By³ zabezpieczony[211] .. .. Niemo¿liwe[211]! Gdyby by³[54] zabezpieczony[211], nie wystrzeli³by .. .. Z[65] nim[45] nigdy nic[41] nie wiadomo. Czasem[8] cisnê spust[141], a ten[211] diabe³ uprze[501] siê i nie wystrzeli. A czasem[8] sam[211] strzela .. Sam[211] strzela .. Wczoraj siê my³em[501]. Po³o¿y³em go[44] obok[62] moich[222] rzeczy[122] na[66] pod³odze[161]. A ten[211] jak[9] gruchnie! Taki[211] diabe³.
 655 328~J. Pytlakowska~Humoreski sentymentalne~1963~Czytelnik~s. 164
 656 Wci±¿ nawi±zywa³em nowe[242] znajomo¶ci[142]. Ka¿dy[211] ¶wie¿o poznany[211] cz³owiek wydawa³[501] mi[43] siê istnym[251] skarbem. Powszechnie wiadomo, ¿e najlepiej trafiæ do[62] czyjejkolwiek[221] duszy[121] przy[66] suto zastawionym[261] stole. No i prawdziwa tragedia: ni[9] st±d, ni[9] zow±d dostajê wysypki[121]. Straszliwie mnie[44] to[41] swêdzi. Pêdzê do[62] lekarza[121], lecz niestety, nie potrafi mi[43] on pomóc. Od[62] internisty[121] wêdrujê do[62] dermatologa[121], potem[8] do[62] neurologa[121], reumatologa[121], ginekologa[121], laryngologa[121], stomatologa[121] kardiologa[121] urologa[121], [&] [#]
 657 329~J. Pytlakowska~Humoreski sentymentalne~1963~Czytelnik~s. 172
 658 Po[66] d³ugich[262] mêczarniach, wcale nie krótszych[262] ni¿[9] moje[212] alergiczne[212] cierpienia[112], przeciw[63] którym[232] rozporz±dza³em w[66] koñcu[161] skutecznym[251] ¶rodkiem, znalaz³em i na[64] moj±[241] wybawicielkê sposób[141]. Po[+] prostu zrzek³em[501] siê telefonu. Poleci³em go[44] zabraæ. I tak uwolni³em[501] siê od[62] ¿yczliwej[221] mi[43] telefonistki[121] - jak[9] wcze¶niej od[62] alergii[121]. Ale do[+] dzi¶ jestem gor±cym[251] zwolennikiem wszystkich[222] wynalazków, na[66] czele[161] z[65] telefonem, który[211] da³ mi[43] niegdy¶ tak wielk±[241] przys³ugê.
 659 330~B. Drozdowski~Manewr: ucieczka w s³oñce~1964~MON~str. 20
 660 .. Dziêkujê wam[43], Sieniawa[/][171], na[64] drugi[241] raz[141] lepiej dogl±dajcie ¶rodka, Piotru¶[/] na[64] mnie[44] czeka .. Sieniawê[/][141] unieruchomi³o zdumienie[111]: Nic[44] siê nie przej±³, a przecie¿ jeszcze piêæ[31] sekund i nie zosta³aby z[62] niego[42] nawet plama. Patrzy³ za[65] oddalaj±cym[+] siê[251] komandorem, który[211] zszed³ z[62] pasa na[64] murawê. Ze[62] schodków ,,krasuli[/][121]'' zbieg³ Piotru¶[/] i szybko przebieraj±c nó¿kami, pêdzi³ na[64] spotkanie[141] ojca[121].
 661 331~B. Drozdowski~Manewr: ucieczka w s³oñce~1964~MON~str. 109
 662 Ale s± zawziêci, depcz± peda³y[142], ruszaj± gwa³townie dr±¿kiem, niebo[111] wiruje przed[65] ich[42] rozszerzonymi ¼renicami i dziwi±[501] siê, ¿e wra¿enia[142] odbieraj± tak z³udne[242], jakby istotnie wisieli w[66] powietrzu[161] i wprawiali maszynê w[64] immelmany[142], w[64] spirale[142], w[64] pó³beczki[142], w[64] górki[142], przewroty[142], zwroty[142] bojowe[242] i nag³e[242] ¶lizgi[142] w[64] dó³[141]. ,,To[41] jest pyszny[211] trening[111],, - mówi± potem[8].
 663 332~B. Drozdowski~Manewr: ucieczka w s³oñce~1964~MON~str. 117
 664 Komandor przymkn±³ oczy[142], jakby ws³uchiwa³[501] siê znowu jedynie w[64] charkot[141] g³o¶nika na[66] ¶cianie[161], ¶ci±gaj±cego[221] do[62] tego[221] pokoju[121] wszystkie[242] s³owa[142], jakie[212] przelatuj± w[66] tej[261] chwili[161] w[66] eterze. ,,Ja ci[43] siê po¶miejê[501] - komandor s³yszy ci±gle ten[241] nag³y[241], szyderczy[241] chyba, ¶miech[141] Zamorskiego[/][121]. Ja ci[43] siê po¶miejê[501]!'' Sieæ[111] nawigacyjna lotniska[121] uchwyci³a samolot[141] Romana[/][121] na[64] lasso[141] fal i poczê³a go[44] ¶ci±gaæ na[64] ziemiê.
 665 333~G. Dowlasz~Legenda domu przy ulicy M±cznej~1965~Iskry~str. 54
 666 Ale tam[8] by³o co[41] innego[221]: komitet[111] rodzicielski[211], wielu[32] sympatyków[122], znajomych[122], i przyjació³[122]. A tutaj sam[211]. Bo ch³opaków[122] nie wtajemnicza³ na[+] razie w[64] swoje[242] trudno¶ci[142]. Na[64] to[44] przyjdzie czas[111]. Niech poczuj±[55] przywi±zanie[141] do[62] tego[221] domu[121]. Niech co¶[41] w[66] nich[46] zakie³kuje[55]. Jeszcze nie pora[111] na[64] k³opoty[142]. Sam[211] dobrze chocia¿, ¿e po[66] tamtej[261] budowie[161] zosta³o mu trochê praktyki[121]. Teraz siê przyda[501] i to[8] bardzo.
 667 334~G. Dowlasz~Legenda domu przy ulicy M±cznej~1965~Iskry~str. 62
 668 .. Wy tu jeszcze? Jeszcze wam[43] siê nie znudzi³o[501]? No, no. Nie spodziewa³em[501] siê, s±siedzie[171]. Oho[7], widzê, ¿e co¶[44] robicie. My¶licie skoñczyæ do[62] zimy[121]? .. Trudno bêdzie, ale spróbujemy .. Go¶æ zrobi³ zak³opotan±[241] minê[141] .. W³a¶ciwie nie o[64] to[44] chodzi. Skoñczycie, dobrze. Nie - te¿ nieszczê¶cia[121] nie bêdzie. Ale wiecie. S± skargi[112] na[64] ch³opaków[142] z[62] kolonii[121] .. Grzegorz[/] ¿achn±³[501] siê. Nie lubi³ tego[221] okre¶lenia[121] z[62] kolonii[121].
 669 335~G. Dowlasz~Legenda domu przy ulicy M±cznej~1965~Iskry~str. 151
 670 Na[66] zwo¿eniu[161] desek zasta³ ich[44] koniec[111] roku[121] szkolnego[221]. Nie w[66] ka¿dym[261] tygodniu uda³o[501] siê co¶[44] przywie¼æ w[66] miêdzyczasie Grzegorz[/] wyko³ata³ trochê starych[222] sprzêtów z[62] likwidacji[121] szkolnego[221] internatu. Straszne[211] to[41] by³y[5] graty[112], zawsze jednak mog³y mieæ jakie¶[241] przeznaczenie[141]. Grzegorz[/] pociesza³ sam[241] siebie[44], ¿e w[66] czasie remontu nowe[212] meble[112] i tak by[8] siê zniszczy³y[541], a te[242] przynajmniej bez[62] ¿alu[121] mo¿na z[65] czasem[151] wyrzuciæ.
 671 336~G. Dowlasz~Legenda domu przy ulicy M±cznej~1965~Iskry~str. 198
 672 Przy[66] podliczaniu[161] okaza³o[501] siê na[64] przyk³ad[141], ¿e bardzo wiele[34] pieniêdzy poch³aniaj± wydatki[112] na[64] naprawê butów. Ch³opcy darli zelówki[142] bez[62] opamiêtania[121]. Dot±d jako¶ nie pomy¶lano o[66] podobnych[262] drobiazgach, nosi³o siê[41] sterty[142] obuwia do[62] szewca[121] i koniec[111]. A przecie¿ mo¿na inaczej. Po[66] kilku[36] dniach jeden[241] k±t[141] w[6] pokoju[161] Grzegorza[/][121] zaj±³ sklecony[241] z[62] kawa³ków desek stolik[141] z[65] szewskimi przyborami.
 673 337~H. Grynberg~Ekipa "Antygona"~1963~PIW~str. 25
 674 Pewnego[221] dnia zapyta³ Izia[/][141], co[44] ma zamiar[141] robiæ kiedy wojna siê skoñczy[501] .. Zabijê dziedzica[141] .. Odpowiedzia³ Izio[/][111]. Twierdzi³, ¿e dziedzic zar±ba³ jego[42] ojca[141] .. Dziedzic zar±ba³?.. Dziwi³[501] siê Hill[/][111] .. Jak[9] dziedzic chce kogo¶[44] zar±baæ, to[9] nie musi braæ[5] siekiery[121] do[62] rêki .. - odpowiedzia³ Izio[/][111] .. Mój[211] ojciec by³ chciwy[211]. Tej[221] nocy[121], kiedy przyszed³ po[64] trochê tego[42], co[44] u[62] niego[42] zostawi³, siekiera ju¿ wisia³a nad[65] jego[42] g³ow± .. [&]
 675 338~H. Grynberg~Ekipa "Antygona"~1963~PIW~str. 122
 676 Dlaczego siê przestraszy³a[501]? Czy to[41] jest zwyczajny[211] lêk[111] czasu, czy przestraszy³a[501] siê moich[222] dwudziestu[32] piêciu[32] lat. Poniewa¿ po[66] kim¶[46], kto ma dwadzie¶cia[34] piêæ[34] lat, mo¿na siê ju¿ czego¶[42] spodziewaæ[501]. Z[65] pewno¶ci± co¶[44] wie i jest to[41] chyba jedyna w[66] jej[42] ¿yciu[161] wina[111] .. Kiedy mój[211] ojciec tu by³? To[41] by³o ju¿ w[66] marcu. Nied³ugo ju¿ mia³[5] trzy[34], cztery[34] miesi±ce[142].
 677 339~E. Kurowski~Nowa twarz Teresy~1963~Iskry~str. 114
 678 .. Szukam ¿ony[121]. Przedwczoraj zmar³a[5] .. Te[212] zw³oki[112] s± w[66] prosektorium[161] .. Nie[+] ma. By³em tam[8] .. Musz± byæ .. - t³umaczy[5] tamten[211] spokojnie. Oczy[142] mia³[5] szkliste[242] i za³zawione[242] od[62] alkoholu[121] .. Stamt±d przyjecha³em. Nie[+] ma. Powiedzieli mi[43], ¿e jeszcze nie dostarczyli¶cie .. Jak to[8] nie .. Oburzy³[501] siê w±saty[211] .. Im[43] siê nie chce[501] robiæ, to[9] mówi±, ¿e nie[+] ma .. dotkn±³ ramienia Dominika[/][121] i lekko wypycha³ go[44] z[62] kot³owni[121], wyja¶niaj±c, ¿e tu obcym[131] przebywaæ nie wolno[5].
 679 340~J. Brzoza~Beskidzkie noce~1964~MON~str. 67
 680 Na[66] wschodzie majacz± szczyty[112] Tynioka[/][121], Ganczerki[/][121], a tam[8] dalej, ju¿ niewidoczna, bardziej na[64] pó³noc[141], jest Barania[/][111]. Góra ta zajêta znowu zosta³a[57] przez[64] bandy[142] ,,Bartka[/][121]'', które[212] wróci³y nocami z[62] Czech[/][122] od[62] strony[121] Jab³onkowa[/][121] i teraz z[62] Baraniej[/][121] robi± zagony[142] na[64] okolicê. Znowu ³uny[112] po¿arów, strach[111], trupy[112].
 681 341~J. Brzoza~Beskidzkie noce~1964~MON~str. 203
 682 Jestem znowu w[66] Bielsku[/][161]. Nie na[+] d³ugo, gdy¿ otrzyma³em jako[64] wyró¿nienie[141] przeniesienie[141] do[62] urzêdu wojewódzkiego[221] w[66] Katowicach[/]. ¯egnam[501] siê z[65] szefem, który[211] pociesza mnie[44], ¿e i tak nied³ugo siê zobaczymy[501], bo do[62] walki[121] z[65] ,,Barkiem[/]" potrzebni s± tacy[212] ludzie[112] jak[9] ja. Pochlebia³o mi[43] to[41] bardzo i sta³o[501] siê pociech±. Mo¿e[8] nie ka¿dy[211] zdaje sobie[43] sprawê z[62] tego[42] co[41] znaczy dla[62] mnie[42] pochwa³a.
 683 342~E. Bryll~Ojciec~1964~LSW~str. 12
 684 Skin±³em przecz±co, a ona pokazuj±c na[64] ¶cianê, za[65] któr±[251] mieszkali gospodarze wczorajszej[221] stypy[121], za¶mia³a[501] siê sucho. .. Oni nie mog± darowaæ, ¿e ty jeste¶ jego[42] jedynym[251] synem. No, zgrzeszy³, bo zgrzeszy³ .. - doda³a ¿egnaj±c[501] siê przy[66] okazji[161] szybkim[251] ruchem rêki - ..ale ta tutaj to[9] siê dla[62] Zarêby[/][121] nie nadawa³a[501]. To[41] twoja matka? .. wskaza³a na[64] wyci±gniêt±[241] spod[62] poduszki[121] fotografiê - ..to[41] widaæ .. [&]
 685 343~E. Bryll~Ojciec~1964~LSW~str. 59
 686 .. Nie[+] ma nic[44] g³upszego[221] .. - wyrecytowa³em patrz±c podobnie jak[9] mój[211] przeciwnik w[64] migaj±ce[241] na[66] ¶cianie[161] pasmo[141] ¶wiat³a[121] , , nic[44] g³upszego[221] jak[9] dawaæ, przestrzegaj±c, ¿eby nikt nie wa¿y³[501] siê capn±æ tego[42] mocniej .. Nowiny[112] .. - oburzy³[501] siê przewodnicz±cy[111] kole¿eñskiego[221] s±du .. To[44] w³a¶nie us³yszeli¶my, kiedy twoja matka powiedzia³a mu o[66] wilczym[261] apetycie Zarêbów[/][122] .. [&]
 687 344~E. Bryll~Ojciec~1964~LSW~str. 149
 688 Tylko ¿e dla[62] mnie[42] stoj±cego[221] obok[62] matki[121], przera¿onego[221] tym[251] napiêciem, jakie[241] czu³o siê[41] w[66] ka¿dym[261] z[62] czekaj±cych[222] pozornie spokojnie na[64] pocz±tek[141] ceremonii[121] ¶lubnej[221], dla[62] mnie[42] ¶miech[111] ten[211], odbity[211] od[62] wnêki[121] o³tarza, zabrzmia³ tak przera¼liwie, ¿e chwyciwszy kurczowo rêki matki[121], zacz±³em wtedy wierzyæ w[64] star±[241] plotkê, wedle[62] której[221] wszyscy Zarêbowie[/][112] mieli byæ trochê odmieñcami, bo jeszcze za[62] czasów pañszczy¼nianych[222] chodzi³ wieczorami do[62] mojej[221] prababki[121] pod[64] pierzynê sam[211] Boruta[/][111].
 689 345~E. Bryll~Ojciec~1964~LSW~str. 156
 690 .. Niech ksi±dz wreszcie dok³adnie opowie[55]. Jak[9] to[41] naprawdê by³o - prosi³em tym[251] razem[151] jakby fragmentu jakiego¶[221] zapomnianego[221] przez[64] plebana[141] zdania[121], ruchu[121] mo¿e[8], co[9] by[8] wyja¶ni³[54] nareszcie. Przecie¿ nie mog³o byæ tak, aby[9] ojciec zamykaj±c za[65] sob± drzwi[142] do[62] alkowy[121], gdzie mieli siê rozmówiæ[501] w[64] trójkê: on, ksi±dz i Czajka[/] musia³ siê godziæ[501] na[64] wszystko[44].
 691 346~E. Bryll~Ja³owiec~1965~LSW~str. 46
 692 Potem[8] dowiedzia³em[501] siê od[62] ksiêdza[121], bo Czarny[/][111] nigdy nie powiedzia³ mi[43] o[66] tym[261] dniu[161] ani s³owa[121], ¿e na[64] wszystkie[242] pytania[142] mojego[221] stryja[121] pokazywa³em za[64] siebie[44] i powtarza³em: .. Zaraz przyjedzie twoja ¿ona. Ona wie lepiej .. A kiedy Czarny[/][111] .. - przypomnia³ ksi±dz - ..kiedy Czarny[/][111] pyta³[501] siê: gdzie, przecie¿ jej[42] nie[+] ma? Ty mówi³e¶: no, tu za[65] nami, tylko siê obejrzyj[501] dobrze .. [&]
 693 347~E. Bryll~Ja³owiec~1965~LSW~str. 93
 694 Ale babka nie chcia³a wcale zauwa¿yæ tej[221] poufno¶ci[121]. Nachylona nad[65] ³ó¿kiem, tak ¿e czu³em teraz dobrze lekki[241] zapach[141] zió³ek, którymi dobiera³a warzone[241] u[62] nas[42] zawsze co[64] dwa[34] miesi±ce[142] myd³o[141] - bliska i jak[9] nigdy dobra[211] poprawi³a zaciekaj±cy[241] jeszcze ci±gle czerwieni±[151] banda¿[141] na[66] mojej[261] rêce[161] i przykazawszy mi[43] spaæ, zabra³a[501] siê do[62] mruczenia[121] ró¿añca.
 695 348~E. Bryll~Ja³owiec~1965~LSW~str. 101
 696 Co[9] do[62] mnie[42], nie wychodzi³em nawet na[64] podwórze[141] resortu os³ab³y[211] od[62] tej[221] jazdy[121] po[66] wybojach, przyciskaj±cy[211] coraz silniej zranion±[251] rêk± tak, aby[9] ta rozlewaj±ca mi[43] siê coraz bardziej pod[65] pach± wilgoæ[111] nie przelaz³a przez[64] banda¿[141] i przez[64] koszulê, plami±c wyfasowany[241] specjalnie na[64] urlop[141] nowiutki[241] drelich[141] z[62] pu³kowego[221] magazynu.
 697 349~E. Bryll~Ja³owiec~1965~LSW~str. 190
 698 Na[+] razie patrzyli¶my tylko po[66] oknach, czy czasem[8] w[66] którym¶[261] z[62] nich[42] nie pojawi[501] siê wart[211] serii[121] cieñ[111] w[66] feldgrau[161]. Ale w[66] domu[161] by³o cicho. Przynajmniej nam wydawa³o[501] siê, ¿e po[66] serii[161] Czarnego[/][121] i wybuchu[161] eksploduj±cych[222] w[66] piwnicach granatów nasi przebiegali przez[64] mieszkania[142] kamienicy[121] w[66] ca³kowitym[261] spokoju[161]. .. Bêdzie miejsce[111] dla[62] przeciwpancernych[122] .. Ucieszy³[501] siê celowniczy[111].
 699 350~J. Brzoza~Poniewierka~1964~W£~str. 19
 700 Od[62] podwórka[121] prowadzi³y drzwi[112] do[62] ciemnej[221] sieni[121], w[66] której[261] z[62] jednej[221] strony[121] sta³ magiel[111], a z[62] drugiej[221] by³o wej¶cie[11] do[62] ma³ej[221] izdebki[121]. Tutaj zamieszka³ Józio[/][111]. Niewielkie[211] okienko[111], wychodz±ce[211] na[64] podwórze[141], wpuszcza³o zbyt[8] ma³o ¶wiat³a[121], tak i¿ w[64] pochmurne[242] dni[142] musia³a siê paliæ[501] lampka naftowa. W[66] izdebce[161] stanê³o prawdziwe[211] ³ó¿ko[111], politurowany[211] stó³[111], dwa[31] krzes³a[112], szafa, tak zwane[212] ,,szaragi[112]'' na[64] naczynia[142] kuchenne[242] i oczywi¶cie bambetel[111], który[211] s³u¿y³ teraz do[62] spania[121] dla[62] dwojga[32] dzieci[122].
 701 351~J. Brzoza~Poniewierka~1964~W£~str. 66
 702 Wszystkie[242] te[242] rzeczy[142] zjada³ Józio[/][111] z[65] Hañdzi±[/][151], gdy¿ matka ¿ywi³a[501] siê raczej kiszon±[251] kapust±. Józio[/][111] bywa³[57] nieraz wypychany[211] na[64] dwór[141], aby[9] nie przeszkadza³. Korzysta³ chêtnie z[62] tego[42], gdy¿ otrzymywa³ piêtna¶cie[34] centów na[64] kino[141]. Znajdowa³o[501] siê ono na[66] placu[161] Mariackim[/][261] obok[62] ulicy[121] Kopernika[/][121] i nazywa³o[501] siê ,,the[+] Wonderland[/]'', czyli ,,Kraina[/][111] Cudów[/][122]''.
 703 352~J. Brzoza~Poniewierka~1964~W£~str. 155
 704 Gdy nie wiedzieli, gdzie dana[211] wie¶[111] czy miasteczko[111] siê znajduje[501] mieli do[62] dyspozycji[121] grub±[241] ksi±¿kê z[65] wykazami wszystkich[222] miejscowo¶ci[122] na[66] terenie monarchii[121] austro-wêgierskiej[221]. Pan lejtnant by³ zupe³nym[251] ignorantem i nigdy nie wiedzia³, gdzie wys³aæ dan±[241] depeszê. Kaza³ zazwyczaj Józiowi[/][131] szukaæ w[66] ksiêdze[161], lecz Józio[/][111] bez[62] szukania[121] wpycha³ depeszê do[62] odpowiedniej[221] przegródki[121].
 705 353~J. Brzoza~Poniewierka~1964~W£~str. 252
 706 W[66] domu[161] dokuczaj± jej[43] i brat robi³ awantury[142], proponuje jej[43] innego[241] kandydata[141] na[64] mê¿a[141], jakiego¶[241] in¿yniera[141] i w³a¶ciciela[141] kamienic, bogacza[141], który[211] zakocha³[501] siê w[66] niej[46] bez[62] pamiêci[121]. Porównywa³ tego[241] bogacza[141] z[65] Józiem[/], drwi³, ¿e z[65] takim[251] nêdzarzem, obdartusem i analfabet±, nie wypada mieæ do[62] czynienia[121] jej[43], pannie[131] z[62] dobrej[221] rodziny[121], zubo¿a³ej[221] wprawdzie i bez[62] maj±tku[121], ale maj±cej[221] swój[241] honor[141].
 707 354~M. Chromañski~Warianty~1964~WPoz~str. 11
 708 Ju¿ siê lepiej orientowa³em[501] w[66] stosunkach i wzi±³em z[65] sob± na[64] wszelki[241] wypadek[141] blaszankê z[65] doskona³±[251] ceyloñsk±[251] herbat±. Pan[111] Drzyma³a[/][111] boryka³[501] siê chwil kilka[34] w[66] na[+] wpó³ ciemnym[261] przedsionku[161] z[65] ¿elazn±[251] zasuw±, ³añcuchem i dwoma zamkami, zanim otworzy³ drzwi[142] obite[242] blach±. Drzyma³owie[/][112] mieszkali w[66] bocznej[261], zacisznej[261] uliczce[161], w[66] nowo zbudowanym[261] domu[161].
 709 355~M. Chromañski~Warianty~1964~WPoz~str. 100
 710 .. Co[41] do[62] ulic, to[9] - proszê was[44] - Kraków[/][111] jest po[+] prostu zerem w[66] porównaniu[161] do[62] ulic tamtejszych[222] miast[122].. W[66] metropolitañskim[261] Montrealu[/][161] zabrak³o ¶wiêtych[122] w[66] kalendarzu dla[62] nazw awenid[122], przecznic i zau³ków tote¿ mo¿na spotkaæ tabliczki[121] z[65] napisem: Loyoli[/][121] Wschód[/][111] i Loyoli[/][121] Zachód[/][111], oraz awenida[111] ¦wiêtego[/][221] Jana[/][121] Ewangelisty[/] Drugiego[/][221], co[41] na[64] pierwszy[241] rzut[141] oka[121] wydawa³o[501] siê nawet przesadne[211].
 711 356~M. Chromañski~Warianty~1964~WPoz~str. 108
 712 Nie wiedzia³em, czego[42] od[62] nas[42] chce, ale w[66] oczach jej[42] by³ nie tylko strach[111], ale i nadzieja. Bo¿enka[/] zauwa¿y³a j± pierwsza. .. Po[64] co[44] ona mi[43] o[66] tym[46] przypomina! .. Zakrzyknê³a. ..O[66] czym[46]? .. Wyda³a[501] mi[43] siê na[+] wpó³ przytomna. Jako[61] by³y[211] oficer dyplomowany[211] jestem[57] przyzwyczajony[211] do[62] obcowania[121] raczej z[65] ¿o³nierzami ni¿[9] z[65] nerwowymi niewiastami. Nie rozumia³em nawet nic[44].
 713 357~M. Chromañski~Warianty~1964~WPoz~str. 147
 714 Wszyscy, z[65] wyj±tkiem profesora[121] roze¶miali[501] siê. Z[65] pewno¶ci± wyda³o[501] im[43] siê, ¿e s³owa[142] zamknij usta[142] mo¿na uwa¿aæ za[64] pointê anegdoty[121]. W[66] ka¿dym[261] razie co¶[41] ich[44] w[66] tym[46] ubawi³o. ¯ona nic[44] nie zrozumia³a a¿ do[62] koñca wieczoru, a profesor wychodz±c w[64] rêkê jej[42] nie poca³owa³. Po[66] wyj¶ciu[16] go¶ci[122] zrobi³em jej[43] awanturê.
 715 358~E. Jêdrkiewicz~Pewna przygoda filmowa~1965~MON~str. 92
 716 Maciej[/] musia³ jego[42] zdziwienie[141] zauwa¿yæ - znali[501] siê przecie obaj jak[9] ³yse[212] konie[112] - i zacz±³ siê rozwodziæ[501], ¿e dla[62] ludzi[122] z[65] uproszczon±[251], kwakiersk±[251] etyk± nie mo¿e[5] oczywi¶cie ów[211] francuz byæ przedmiotem zachwytu. Znali[501] siê jak[9] ³yse[212] konie[112], hm[7]. Tak mu siê niby zawsze zdawa³o[501]. Ale jak[9] siê[41] z[65] kim¶[45] przestaje od[62] dziecka, to[9] czy to[41] ju¿ znaczy, ¿e siê[41] go[44] musi znaæ tek na[64] wylot[141].
 717 359~E. Jêdrkiewicz~Pewna przygoda filmowa~1965~MON~str. 189
 718 Rozrachunki[112] z[65] ¿yciem... rozrachunki[112] - pulsowa³o Maurycemu[/] natrêtnie w[66] uszach. ¯e same[212] siê zaczynaj± robiæ[501]... kto to[44] powiedzia³? .. Jak[9] to[8] kto?.. Przecie¿ on, on sam[211]. Bo Maciej[/], Rita[/] .. Filmiarze[112] kazali robiæ Uklei[/][131]... nie, Dzikowi[/][131]. Któremu w³a¶ciwie. Ten[211] tu nie zabi³, powiada, nie on. Ale kobieta chcia³a siê topiæ[501] nie, przecie¿ to[41] nie o[64] Uklejê[/][141] tu, to[41] o[64] Dzika[/][141].
 719 360~J. Iwaszkiewicz~Heidenreich. Cienie~1964~WPoz~str. 45
 720 .. Katolik, to[41] znaczy[501] siê Polak?.. Polak, ale cesarzowi[131] s³u¿ê .. Komendant siê roze¶mia³[501] odstawiaj±c szklankê. .. Pewnie, wszyscy Polacy cesarzowi[131] s³u¿±. A tamto[211] co[41]? Bandy[112]. Sumasbrod[111]. Ze[62] wszystkich[222] krajów do[62] nich[42] ci±gn± oberwañce, garibaldczycy, komuni¶ci, socja³y[112], wszystko[41], co[41] w[64] boga[141] nie wierzy, wszystko[41] do[62] nich[42] ci±gnie. I k³opoty[142] przez[64] to[44] nasz[211] car-batiuszka ma.
 721 361~J. Iwaszkiewicz~Heidenreich. Cienie~1964~WPoz~str. 134
 722 Za[65] ,,muzeum[151]'' ogród[111] ton±³ w[66] oddechu[161] ciep³ej[221] nocy[121], zza[62] rzeki[121], od[62] strony[121] Zimowej[/][221] Ba³ki[/][121] i stepu, szed³ gêsty[211] zapach[111] kwitn±cych[222] bodiaków i wzbiera³a we[66] mnie[46] mocna fala uczuæ[122] i rozmy¶lañ. Jak[9] w[66] tej[261] pie¶ni[161] Rachmaninowa[/][121], któr±[241] ¶piewa³ pan[111] Sawa[/][111]. Burzliwy[211] akompaniament[111] wzrasta³ i ³ama³[501] siê na[66] szczycie gruchotem akordów.
 723 362~O. Terlecki~Lekcja mi³o¶ci~1965~WL~str. 37
 724 Stara³[501] siê, bardzo siê stara³[501], by[9] nie zniechêciæ partnerki[121], by[9] nie wtr±ciæ j± w[64] znudzenie[141] czym¶[45] tak prozaicznym[251], jak[9] na[64] przyk³ad[141] wskazywanie[111] siebie[42] w[66] roli[161] przeznaczonego[221] jej[43] mê¿czyzny[121], jak[9] planowanie[111] ju¿ nie tylko nastêpnego[221] zbli¿enia[121], lecz ca³ej[221] rozleg³ej[221] i sk³adaj±cej[+] siê[221] z[62] wielu[32] dni[122] powszednich[222] przysz³o¶ci[121]. Mo¿liwe[211] jednak, ¿e ka¿dej[231] poezji[131] potrzebna jest drobina prozy[121], podobnie jak[9] dobrej[231] prozie[131] potrzebne[212] s± drobiny[112] poezji[121].
 725 363~O. Terlecki~Lekcja mi³o¶ci~1965~WL~str. 126
 726 Ale nie spotkali[501] siê wcze¶niej i jej[42] klasyczne[242] biodra[142] ponad[65] smuk³ymi nogami obserwowa³ z[65] przyjemno¶ci, która w[66] terminologii[161] Piotra[/][121] mia³aby nazwê[141] neutralnej[221]. Wchodz±c potem[8] do[62] pokoju[121] z[65] magnetofonem, znalaz³[501] siê przed[65] Monik±[/], znowu w[66] króciutkiej[261] przerwie[161] pomiêdzy[65] jedn±[251] i drug±[251] melodi±, i wypada³o mu poprosiæ dziewczynê do[62] nastêpnego[221] tañca, który[211] okaza³[501] siê wiedeñskim[251] walcem
 727 364~J. Hen~Przed wielk± pauz±~1966~Czytelnik~str. 71
 728 .. Co[41] za[8] nazwiska[112]!.. - mrucza³. .. Chyba podstêpny[211] zaborca da³ je[44] waszym[232] przodkom na[64] po¶miewisko[141]. Rajski[/][171], z zabierz to[241] ohydztwo[141] mowa o[66] dzienniku[161] i sprawd¼ po[+] cichu obecno¶æ[141], bo ja tego[42] nie trawiê .. - Rajski[/][111] wyskoczy³ z[2] ³awki[121], zrêczny[211] jak[9] ma³pa, chwyci³ dziennik[141] k³aniaj±c[501] siê z[65] b³azeñsk±[251] gorliwo¶ci± .. Na[64] miejsce[141], na[64] miejsce[141].. Popêdza³ go[44] Swój[/][211] Ch³op[/][111].
 729 365~J. Hen~Przed wielk± pauz±~1966~Czytelnik~str. 79
 730 Wystarczy³o musn±æ j± wspomnieniem i zaraz zabrak³o mu tchu[121], ju¿ gram[5], pomy¶la³, krew[111] sp³ynê³a z[62] twarzy[121] i zala³a serce[141]. Dosta³ cios[141] w[64] ¿o³±dek[141], bo broni³ swojego[221] stanowiska[121] i nie chcia³ ust±piæ. Wiêc nie jestem ¦liwickim[/][151], pomy¶la³, tamten[211] by[8] siê na[64] to[44] nie zdoby³[541]. Bo¿ek[/][111] rzuci³ uko¶ne[241] spojrzenie[141] w[+] prawo.
 731 366~J. Hen~Przed wielk± pauz±~1966~Czytelnik~str. 168
 732 Oddzia³[111] zbli¿y³[501] siê do[62] lampionów kina[121] Masa[/][111]. Bo¿kowi[/][131] wyda³o[501] siê, ¿e uczestnikom marszu[121] pomiesza³[501] siê przed[65] fotosami rytm[111] kroków. Dowódca wrzasn±³ .. Oddzia³[111] równo lewa[211] lewa[211] .. Znajomy[211] g³os[111]. Rany[172] boskie[212], przecie¿ to[41] Damian[/][111] kroczy na[66] czele swoich[222] zwariowanych[222] werjustetów[122] wymachuj±c tak dziarsko rêkami, ¿e kapral Misiak[/][111] oszala³by ze[62] szczê¶cia[121].
 733 367~J. Hen~Przed wielk± pauz±~1966~Czytelnik~str. 215
 734 .. S³uchaj ty, ch³opaczku[171], zdaje[501] siê, ¿e nie jeste¶ takie[211] niewini±tko[111], jak[9] sobie[43] wyobra¿a³am, wszystkim[232] kuchtom musia³e¶ w[66] g³owie[161] pozawracaæ .. Rajski[/][111] za¶mia³[501] siê dobrodusznie. Trafi³a, pomy¶la³ Bo¿ek[/][111]. I ju¿ wybra³a. Chocia¿ nie, musia³a jeszcze, trochê siê wahaæ[501]. Jeszcze Bo¿ek[/][111] znajdowa³[501] siê w[66] obrêbie jej[42] wzroku[121], bo u¶miechnê³a[501] siê do[62] niego[42] i zapyta³a .. A mój[211] pan[111] czego[8] taki[211] smutny[211] .. Powiem, pomy¶la³ nagle. Nie móg³ ju¿ d³u¿ej dusiæ.
 735 368~Z. Ch±dzyñska~Skrzyd³o sowy~1967~PIW~str. 24
 736 Dzi¶ chcia³by czego¶[42] innego[221] i tylko ju¿ dla[62] siebie[42] dowiedzieæ[501] siê. Choæby na[66] jednym[261] autorze, choæby na[66] jednej[261] ksi±¿ce[161], choæby w[66] jednej[261] rozmowie[161], chcia³by, ¿eby jej[43] kto¶ powiedzia³ tak by³o. Od[62] tego[42] to[41] siê zaczê³o[501]. O[64] to[44] siê zaczepi³em[501]. Sk±d to[41] posta³o, wyros³o. Dzi¶ ju¿ chce tylko jednego[42] znale¼æ ¶lad[141]. Poznaæ punkt[141] zaczepienia[121].
 737 369~Z. Ch±dzyñska~Skrzyd³o sowy~1967~PIW~str. 160
 738 W[66] ciemnym[261] pokoju[161] widziany[211] przez[64] w±ski[241] promieñ[141] p³yn±cej[221] z[62] okna[121] jasno¶ci[121] dym[111] tak jak[9] w[66] promieniu[161] s³onecznym[261] podzieli³[501] siê na[64] miliardy[142] pojedynczych[222], bezmy¶lnie wiruj±cych[222] py³ków kurzu[121]. Ona tak¿e le¿a³a bezmy¶lnie, w[64] jaki¶[241] sposób[141] szczê¶liwa, tym[251] rodzajem szczê¶cia[121], który[241] daje znalezienie[+] siê[111] na[66] koñcu ¶wiata, poczucie[111] ucieczki[121] od[62] swojej[221] w³asnej[221] codzienno¶ci[121].
 739 370~J. Grzymkowski~Erkaemi¶ci~1967~MON~str. 16
 740 Jego[42] towarzysze[112] patrzyli w[64] inn±[241] stronê. .. Daj mu, Maniek[/][171], w[64] dziób[141]!.. - Upiera³[501] siê który¶[211]. .. A w³a¶ciwie za[64] co[44]? .. Zatka³o ich[44]. Konwojenci, zaalarmowani niezwyk³ym[251] ha³asem, przepychali[501] siê w[64] ich[42] stronê, pokrzykuj±c dla[62] fasonu: ..Nie roz³aziæ[501] siê! .. Nikt siê nie roz³azi[501], panie[171] kapralu[171]!. Marian[/][111] wyci±gn±³ wygodnie nogi[142] przed[64] siebie[44] .. Wszyscy siedz± .. Szeregowiec ruchem brody[121] przeliczy³ swych[242] o¶miu[34] podopiecznych[122].
 741 371~J. Grzymkowski~Erkaemi¶ci~1967~MON~str. 113
 742 .. Ale ¿eby siê co¶[41] dzia³o[501] a tu nic[41]! Patrole[112], zasadzki[112], zasadzki[112], patrole[112]... I tak w[64] kó³ko[141]. Kota[141] mo¿na dostaæ .. Jeszcze bêdziecie[56] mieli[52] rozrywkê, zobaczycie. Mo¿e[8] po¶ci±gamy trochê tych[222] snopków, co[41]? .. Mo¿emy .. Marian[/] z[65] ³atwo¶ci± wzi±³ po[64] dwa[34] snopki[142] pod[64] ka¿d±[241] pachê i wlók³ ku[63] ¶rodkowi[131] pola[121]. Kapral, ni¿szy[211] i s³abszy[211], bra³ pod[64] pachê po[66] jednym[261].
 743 372~J. Grzymkowski~Erkaemi¶ci~1967~MON~str. 249
 744 .. U[62] was[42] nie by³?.. Nie .. Mo¿e[8] spali¶cie .. Nawet oka[121] nie zmru¿yli¶my. Gadamy .. Podobno tam[8] naprzeciwko[8] co¶[41] siê dzieje[501]. Tylko nie strzelaæ bez[62] rozkazu. Zreszt± jakby co[41], bêdziemy[56] o¶wietlali[52] rakietami .. W[66] porz±dku[161], kapralu[171]. ¯eby ju¿ przyszli[5] .. Lepiej niech poczekaj±[55] do[62] rana[121]. W[64] dzieñ[141] zawsze weselej .. Nie wiecie, kapralu[171], Sowa[/][111] ma tam[8] byæ z[65] ca³±[251] ferajn±?.. Podobno .. [&]
 745 373~J. Czarnota~Min nie ma~1965~PAX~str. 82
 746 Jacek[/] zdaje[501] siê nie spostrzegaæ, ¿e obok[8] tocz±[501] siê rozmowy[112], ¿e konfrontuje siê projekty[142] umownych[222] klauzul[122], ¿e za[65] oknami kipi± ruchem ulice[112], ¿e bije serce[111] wielkiego[221] miasta[121], ¿e ci[212] obcy[212], obojêtni ludzie[112], ¶piesz±cy[+] siê[212] wiecznie, nios± z[65] sob± swoje[242] w³asne[242] troski[142], ¿e s± gnani tysi±cem spraw[122] nie cierpi±cych[222] zw³oki[121].
 747 374~J. Kawalec~Czarne ¶wiat³o~1965~LSW~str. 61
 748 Pomy¶la³em sobie[43]: ,,Zaczn± teraz mówiæ o[66] jakim¶[261] dawnym[261] wo¿eniu[161] gnoju[121]''. Gdy stary[111] powiedzia³, ¿e wozi³ gnój[141] i mia³[5] po¿yczone[242] konie[142] i wóz[141], to[9] W³adek[/] mu na[64] to[44] - .. no, to[9] co[41], ¿e siê[41] wozi³o gnój[141], ale on nie by³ do[62] tej[221] roboty[121], my¶my wtedy tego[42] nie wiedzieli[53], my¶my tego[42] nie rozumieli[53] .. - i zacz±³ pop³akiwaæ.
 749 375~J. Kawalec~Czarne ¶wiat³o~1965~LSW~str. 158
 750 A tych[222] kilku[32] ze[62] wsi[121], którzy tak¿e podeszli[5] do[62] tego[221] pola[121], sta³o w[66] czujnej[261] gotowo¶ci[161] i czeka³o, co[41] siê stanie[501], bo nieodgadniony[211] by³ £aduga[/]; i ci[212] stoj±cy[212] na[66] miedzy[161] d³ugo nie wiedzieli, a w³a¶ciwie to[8] nigdy siê nie dowiedzieli[501], co[44] oznacza³ ten[211] bukiecik[111] - ¿art[141] czy ¶mieræ[141], czy mo¿e[8] ¿art[141] i ¶mieræ[141] razem[8], czy ten[211] bukiecik[111] mia³[5] byæ po[64] to[44], ¿eby przyozdobiæ ¶mieræ[141], czy po[64] co[44] innego[221].
 751 376~J. Kawalec~Czarne ¶wiat³o~1965~LSW~str. 205
 752 Kulawy[111] na[+] pewno to[44] przepowiada nawet wtedy, gdy tego[42] nie mówi, gdy tylko przytupuje swoj±[251] kulaw±[251] nog± w[64] takt[141] nie granego[221] w[66] ko¶ciele marsza, i ju¿ samym[251] swoim[251] przytupywaniem i podrygiwaniem g³ow± w[64] takt[141] tej[221] ca³ej[221] ogromnej[221] muzyki[121] daje znak[141], ¿e wa¿ny[211] jest marsz[111] weselny[211] na[64] ca³±[241] resztê ¿ycia, która cz³owiekowi pozosta³a[5] od[62] dnia ¶lubu.
 753 377~E. Kabatc~Jedenaste przykazanie~1965~W£~str. 53
 754 .. A skoro zacz±³em, ci±gn±æ konsekwentnie .. - Wcisn±wszy rêce[142] do[62] kieszeni[121] marynarki[121] chodzi³ wzd³u¿[62] pokoju[121], nie patrz±c ani na[64] Monikê[/] zwiniêt±[241] w[66] du¿ym[261] fotelu[161], ani na[64] Karola[/][141] siedz±cego[241] okrakiem na[66] krze¶le pod[65] oknem, patrzy³ sobie[43] pod[64] nogi[142] .. Naj³atwiej przegrywa ten[211], kto zatrzymuje[501] siê wpó³[62] drogi[121]. Naj¶mieszniejsze[211] jest jednak, ¿e wcale mi nie chodzi³o o[64] ten[241] rodzaj[141] wyznañ.. [&]
 755 378~E. Kabatc~Jedenaste przykazanie~1965~W£~str. 150
 756 Ch³opcy z[62] kompanii[121] Marii[/][121] Claus[/] najwidoczniej dotarli ju¿ do[62] szosy[121] i niecierpliwili[501] siê - zbli¿a³a[501] siê pora[111] obiadu, a do[62] sanatorium[121] w[66] takim[261] tempie wcze¶niej ni¿[9] za[64] godzinê siê[41] nie dojdzie. Spad³a[5] jeszcze jedna szyszka, tym[251] razem[151] nieco dalej, z[62] innego[221] drzewa[121] .. Dobrze .. - cicho powiedzia³ Karol[/], ledwie poruszaj±c wargami .. Nikt nikogo[42] do[62] niczego[42] nie zmusza .. [&]
 757 379~M. Choromañski~Dygresje na temat kaloszy~1966~WPoz~str. 6
 758 Trochê to[41] jest dziwne[211], ale niesp³acona po¿yczka nigdy nikogo[42] nie hañbi, natomiast kalosze[112] zawsze, zawsze nas[44] plami±. Maj±c je[44] na[66] nogach, doznajemy takiego[221] zapaækanego[221] uczucia[121], ¿e a¿ nie wiemy, gdzie spojrzeæ. Dlaczego tak jest .. Musi to[41] byæ co¶[41] atawistycznego[221], ale powtarzam - rodak w[66] kaloszach jest tylko na[+] po³y rodakiem. Tyle[8], je¿eli idzie o[64] stronê uczuciow±[241].
 759 380~M. Choromañski~Dygresje na temat kaloszy~1966~WPoz~str. 142
 760 Wci±¿ wyjmowa³a z[62] kieszeni[121] zakraplacz[141] i zapuszcza³a sobie[43] do[62] nozdrzy[122] parê[34] kropelek jakiego¶[221] mêtnego[221] lekarstwa[121]. .. To[41] nie³adnie, panie[171] Zawi³y[/][171], zmuszaæ starszych[242] ludzi[142] do[62] wcze¶niejszego[221] wstawania[121]. Bardzo nie³adnie. Nie ¿yczy³[?], aby[9] do[62] mych[222] lokatorów[122] przywo¿ono paczki[142] prawie[8] o[66] ¶wicie. Bardzo sobie[43] tego[42] na[64] przysz³o¶æ[141] wypraszam!.. Jak[9] wszystkie[212] autochtonki[112] wygl±da³a po[+] trochu jak[9] kataleptyczka. Nie umia³a ju¿ fizycznie wyraziæ ani swych[222] uczuæ[122], ani my¶li[122].
 761 381~Cz. Czerniawski~Szli ¿o³nierze~1966~WMor~str. 95
 762 a bardzo chcieliby¶my wiedzieæ, dok±d st±d pójdziemy, wtedy byæ mo¿e[5] wiedzieliby¶my tak¿e, co[41] nas[44] czeka w[66] najbli¿szej[261] przysz³o¶ci[161], a to[41] zawsze najwiêcej interesuje ¿o³nierza[141] na[66] froncie. Nigdzie chyba nie po¶wiêca siê[41] tyle[8] czasu na[64] rozmowy[142] zwi±zane[242] z[65] domys³ami na[64] temat[141] zamierzeñ dowództwa[121], z[65] komentarzami ka¿dej[221] przypadkowo us³yszanej[221] lub nawet zmy¶lonej[221] przez[64] kogo¶[44] informacji[121], jak[9] w³a¶nie na[66] linii[161], w[66] okopach.
 763 382~R. Daniecki~Kropla oceanu~1966~WPoz~str. 40
 764 Kobieta czujnie rozejrza³a[501] siê, czy stra¿nik nie patrzy, podbieg³a po[64] pieni±dze[142], rzucaj±c po[66] chwili[61] chleb[141]. Heniek[/] podniós³ chleb[141], starannie otrzepa³ go[44] z[62] kurzu[121] i nieoczekiwanie dla[62] samego[221] siebie[42] wybuchn±³ p³aczem. Nie wiedzia³ nawet dlaczego. Takich[222] skibek[122], jak±[241] trzyma³ w[66] rêku, mo¿na by³o z[62] jednego[221] chleba nakroiæ ze[8] dwadzie¶cia[34], bochenek[111] kosztowa³ w[66] mie¶cie siedemdziesi±t[34] groszy[122], pieni±dze[112] polskie[212] by³y[5] jeszcze wa¿ne[212], kursowa³y wed³ug[62] relacji[121] dwa z³ote[112] - jedna marka[111].
 765 383~R. Daniecki~Kropla oceanu~1966~WPoz~str. 87
 766 Zadyszany[211], siedzia³ prawie[8] pó³ godziny[121] w[66] olbrzymich[262] ³opianach pod[62] p³otem fabryczki[121] powide³. Przekonawszy[501] siê, ¿e policjantów[122] nie[+] ma, obmy³[501] siê w[66] rowie i poszed³ zamiast do[62] szko³y[121], do[62] Bibra[/][121]. Biber[/][111] nie mia³[5] ojca[121], matka rano[8] chodzi³a do[62] pracy[121], wiêc ca³e[241] przedpo³udnie[141] by³ zawsze sam[211] w[66] domu[161], tam[8] Heniek[/] wyszorowa³[501] siê, sp³uka³ jako-tako b³oto[141] z[62] szarawarów, wysuszy³[501] siê i wróci³ do[62] domu[121].
 767 384~R. Daniecki~Kropla oceanu~1966~WPoz~str. 176
 768 Mia³y co¶[44] z[62] czechowskiego[221] opowiadania[121] o[66] czu³ych[262] o¶wiadczynach zakochana dziewczyna od[62] lat czeka³a na[64] tê chwilê, która nagle zosta³a[57] przerwana widokiem spaceruj±cej[221] pluskwy[121] po[66] ko³nierzu[161] klêcz±cego[221] mê¿czyzny, nie mia³o ¿adnego[221] znaczenia[11], ¿e prawdopodobnie ten[211] wzbudzaj±cy[211] obrzydzenie[141] paso¿yt[111] wlaz³ na[64] garnitur[141] kochanka[121] w³a¶nie w[66] mieszkaniu[161] panny[121], s³uchaj±cej[221] mi³osnych[222] wyznañ, zebra³o[501] siê jej[43] na[64] wymioty[142], zerwa³a zarêczyny[142] i nigdy panicz ów[211] nie dowiedzia³[501] siê, dlaczego.
 769 385~R. Daniecki~Kropla oceanu~1966~WPoz~str. 184
 770 Tak, to[41] chyba ta graficzka, z[62] rozmowy[121] wcale nie wynika³o przecie¿, ¿e widzia³a[501] siê z[65] Henrykiem[/][151] w[66] tym[261] roku[161]. Bogusia[/][111] specjalnie opowiada³a wszystko[44] przy[66] Anielce[/][161] gdzie tylko mo¿e[5], mówi o[66] jego[42] przypadkowych[262] znajomo¶ciach, chce mu zrobiæ opiniê kobieciarza[121], uwodz±cego[221] dziewczyny[142] po[+] prostu dla[62] sportu, ¿eby to[41] poprzez[64] pani±[141] Wandê[/] ta zdaje[501] siê przekonana zosta³a[57] do[62] tej[221] opinii[121] dotar³o wszystko[41] do[62] Magdy[/][121].
 771 386~E. Kabatc~¯ó³wie~1966~Iskry~str. 32
 772 .. Je¶li zm±drzejesz .. - powiedzia³a nape³niaj±c szklankê zimn±[251] wod± - .. i zostaniesz literatem, napisz. Napisz, ¿e jestem dla[62] ciebie[42] za[+] g³upia, ¿e ju¿ nie pasujê do[62] ciebie[42] tak, jak[9] pasuj± nowe[212] warszawskie[212] znajome[112], dziwki-intelektualistki[112] .. Przeturla³[501] siê po[66] ³ó¿ku[161] i jednym[251] skokiem by³ przy[66] niej[46]. Chcia³ j± obj±æ, ale przytrzymywa³a go[44] wyci±gniêt±[251] rêk±. .. Nie przeszkadzaj.. [&]
 773 387~E. Kabatc~¯ó³wie~1966~Iskry~str. 121
 774 .. Nie wzywaj imienia ¶wiêtego[221] nadaremno, o[66] ¶wiêtej[261] ¶wiadomo¶ci[161] spo³ecznej[261] mi[43] nie mów[5], w[66] odniesieniu[161] za¶ do[62] kochanego[221] pazia[121] naszego[221], Tywiaka[/][121] najmilszego[221], tym[9] bardziej. Czas[111] dzi¶ bowiem mówiæ o[66] moralno¶ci[161], o[66] piêknie[161] tego[221] zjawiska[121], je¶li zjawiskiem jest, a nie z³ud± ulotn±[251], liczmanem wymy¶lonym[251] przez[64] pisarzy[142] dla[62] nich[42] samych[222] wy³±cznie jako[61] przedmiot[111] studiów i dociekañ scholastycznych[222].. [&]
 775 388~E. Kabatc~¯ó³wie~1966~Iskry~str. 129
 776 Zmursza³y[211] gmach[111] etyki[121] chrze¶cijañskiej[221] nie wytrzyma³ ci¶nienia[121] wspó³czesnej[221] cywilizacji[11], sypie[501] siê nam na[64] g³owy[142], rani±c bole¶nie, bior±c odwet[141] za[64] nasz[241] racjonalistyczny[241] wstrêt[141] wobec[62] metafizyki[121]. Umys³y[112] zajmuj±ce[+] siê[212] prób± konstruowania[121] nowej[221], ¶wieckiej[221] etyki[121] albo traci³y wiarê w[64] jej[42] potrzebê, albo hu¶ta³y[501] siê na[66] przeciwleg³ych[262] krañcach tej[221] samej[221] racjonalistycznej[221] deski[121], albo tworzy³y wreszcie nowe[242] dogmaty[142] wiary[121] w[64] nieomylno¶æ[141] samozwañczych[222] namiestników[122].
 777 389~E. Kabatc~¯ó³wie~1966~Iskry~str. 218
 778 A ¿e, mówi³a dalej po[66] krótkiej[261] pauzie[161] zmieniaj±c trochê g³os[141], ale nadal powoli i niemrawo, kiedy tak le¿a³y na[66] tym[26] samym[261] kanciastym[261] ³o¿u[161], samotnie i nieraz bezsennie, przychodzi jej[43] na[64] my¶l[141], ¿e wszystko[41] wokó³[8] jest jedn±[251] wielk±[251] mistyfikacj±, rodzajem pó³snu, z[62] którego[221] wyrwawszy[501] siê zastanie[5] ¶wiat[141] jak[9] po[66] deszczu[161], taki[241] czysty[241] i rosn±cy[241], a w[66] nim[46] ludzi[142] wy¿szych[242] o[64] aureolê m±dro¶ci[121].
 779 390~S. Czernik~Rêka~1963~LSW~str. 163
 780 .. Ale jak[9] by[8] mi[43] kto dawa³[54] urz±d[141] sadownika[121], jak[9] wy Adamowi[/][131], to[9] bym[8] wziê³a[54]. To[41] w³a¶nie honor[111], honor[111] i dochód[111] .. To[41] siê nazywa[501] sprawiedliwe[211] my¶lenie[111] .. - o¿ywi³[501] siê Kaziara[/][111]. .. Zatem, Adamie[/][171], zgód¼[501] siê .. Nie. Zastanów¿e[501] siê .. .. Ju¿ siê zastanawia³em[501] .. Ci±gle wydawa³o[501] mi[43] siê a s±dzê, ¿e takie[241] wra¿enie[141] mieli wszyscy uczestnicy[112] rozmowy[121], ¿e jednak to[211] adamowe[211] nie nie jest ostateczne[211]. Ale w[66] tym[261] momencie nie nale¿a³o przeci±gaæ struny[121].
 781 391~R. Zwo¼niakowa~Ekscelencja zegar~1962~Iskry~str. 19
 782 Naturalnie, ¿e Ada[/][111] zareagowa³a po[63] swojemu .. Wariatka jeste¶! Sama nie wiesz, czego[42] chcesz, Pawe³[/] przystojny[211], na[66] stanowisku[161]. W[66] m³odo¶ci[161] mia³a¶ pecha[141]. Smarkaci mê¿czy¼ni goni± tylko za[65] ³adn±[251] buzi± i modn±[251] sukienk±. Dopiero mê¿czyzna w[66] pe³ni[161] dojrza³y[211] potrafi oceniæ kobietê powa¿n±[241] .. Warto¶ciow±[241] .. Dokoñczy³a Iza[/] ze[65] ¶miechem. .. Strasznie lubiê okre¶lenie[141] ,,kobieta warto¶ciowa''. Babska warto¶ciowo¶æ[111] jest najczê¶ciej tak±[251] nagrod± pocieszenia[121] .. [&]
 783 392~R. Zwo¼niakowa~Ekscelencja zegar~1962~Iskry~str. 66
 784 Mo¿na jako tako my¶leæ, ale trudno czuæ obiektywnie. Woli[5] siê[41] niekiedy czkawkê jednego[221] cz³owieka[121] od[62] ¶piewu drugiego[221]. Najlepiej siê przyczaiæ[501]. Przemykaæ chy³kiem, ostro¿nie, nie ruszaæ w[66] sobie[46] tego[42] lub owego[42], tak jak[9] nie rusza siê[41] jajka[121] w±tpliwej[221] ¶wie¿o¶ci[121]. Bêdê[56] pracowaæ[51], ¿yæ[51] jak[9] dawniej. Robiæ[51] do[62] g³upiej[221] gry[121] minê wykwintnego[221] g³odomora[12]. Czarna suka posapuje. Ja te¿.
 785 393~R. Zwo¼niakowa~Ekscelencja zegar~1962~Iskry~str. 155
 786 U[62] siebie[42] dziadek stawia na[66] stole[161] fotografiê zmar³ego[121], którego[221] rocznica akurat wypad³a, odbija korek[141] i pije. Prosto z[62] butelki[121] po[64] co[44] mu szklanka. Od[62] czasu do[62] czasu mamrocze. S±siedzi s³ysz±, bo ¶ciana cienka .. Fajna by³a[5] z[62] ciebie[42] dziewucha, Inga[/][171] mruczy dziadek do[62] ¿ony[121] .. Wraca³o siê[41] z[62] roboty[121], a tu firanki[112] w[66] oknach, obrazki[112] na[66] ¶cianach, pod³oga na[+] glanc, wszystko[41] poprane[211], poprasowane[211], obiad[111] gotowy[211] .. [&]
 787 394~J. ¯wirska~Jutro operacja~1963~PIW~str. 11
 788 Siedzia³am sztywna wci±¿ zaczytana, trzyma³am kurczowo torbê wypchan± gazetami, erce[111] zamiera³o mi[43] ze[62] strachu[121], to[211] samo[211] serce[111], które[211] dzisiaj niewiele[8] ju¿ ma si³y[121] na[64] przetrzymanie[141] której¶[221] tam[8] i zapewne zbytecznej[221] operacji[121]. Ten[211] strach[111], który[211] przypl±ta³[501] siê do[62] mnie[42] niedaleko[62] pomnika Marii[/][121], tkwi we[66] mnie[46] i dzi¶, ale ja wci±¿ udajê, ¿e ju¿ siê go[42] pozby³am[501], ¿e zapomnia³am o[66] nim[46].
 789 395~J. ¯wirska~Jutro operacja~1963~PIW~str. 108
 790 .. Dobre[211] to[41] bêdzie, tyle[+] ¿e nie dla[62] mnie[42] ta dobroæ[111]. Cz³owiek jest bez[62] wyj¶cia[121] .. Tekla[/] mieszka[5] w[66] ma³ym[261] miasteczku[161] w[66] Siedleckiem[/][161], ma domek[141] i ogródek[141], ma tak¿e trzy[34] morgi[142] ziemi[121]. Nie hektary[142], tylko morgi[142]. Dalej s± wsie[112], nieco bli¿ej[8] PGR[=], a ziemia Tekli[/][121], po³o¿ona blisko[62] cmentarza, marna i piaszczysta nie daje w³a¶cicielce[131] ¿adnego[221] dochodu.
 791 396~K. Filipowicz~Jeniec i dziewczyna~1964~WL~str. 92
 792 Maciejowi[/][131] nigdy nie zdarzy³o[501] siê widzieæ na[66] tych[262] drogach ludzi[122], zdawa³ sobie[43] sprawê, ¿e ich[42] pojawienie[+] siê[111] nie by³oby zbyt[8] po¿±dane[211], ale wypatrywa³ ich[42] tam[8] przez[64] zwyk³±[241] ciekawo¶æ[141]. Maciej[/] nie widywa³ tu nawet zwierz±t nie licz±c ptaków, wielkich[222] drapie¿ców - by³y[5] to[41] pewnie or³y[112] - wisz±cych[222] nieruchomo na[66] wyprostowanych[262] skrzyd³ach lub zataczaj±cych[262] wielkie[242] ko³a[142] na[66] ciemnoniebieskim[261], prawie[8] granatowym[261] niebie.
 793 397~K. Filipowicz~Jeniec i dziewczyna~1964~WL~str. 100
 794 .. Ka¿dy[211] cz³owiek nosi go[44] w[66] sobie[46], w[66] ¶rodku[161] od[62] dzieciñstwa[121]. Dopóki jest m³ody[211], to[9] ten[211] kraj[111] jest wzorowo urz±dzony[211], czysty[211], piêkny[211]. Potem[8], z[65] biegiem czasu, zaczyna siê psuæ[501] .. .. To[211] ¿ycie[111] go[44] niszczy, prawda[8] .. Maciej[/] nie odpowiedzia³. Stanêli na[66] krawêdzi[161] ³±ki[121], w[66] miejscu[161] gdzie jej[42] p³aszczyzna urywa³a[501] siê nagle i patrzyli w[64] otwarty[241] szeroko, skalisty[241] krajobraz[141] .. Ach[7], ¿eby ta wojna siê skoñczy³a[501] .. Tak. By³oby dobrze .. [&]
 795 398~J. Hen~Toast~1964~WL~str. 45
 796 .. ¯yje .. - powiedzia³ Henryk[/]. Us³ysza³ jej[42] lekkie[242], ostro¿ne[242] kroki[142], potem[8] zdziwiony[241] g³os[141] .. W[66] smokingu[161], niech pan[111] patrzy[55] .. Rzeczywi¶cie, stary[111] le¿a³ w[66] smokingu[161], w[66] koszuli[161] o[66] sztywnym[261] gorsie, chocia¿ mocno przybrudzonej[261], by³a[5] i muszka, i kosztowne[212] spinki[112] .. Wygl±da jak[9] manekin[111] z[62] wystawy[121] .. Powiedzia³a Anna[/] .. Czy jest ranny[211] .. Nie widaæ ¶ladów krwi[121]. Pewnie spad³ ze[62] schodów i uderzy³[501] siê w[64] g³owê .. [&]
 797 399~J. Hen~Toast~1964~WL~str. 181
 798 Kobiety[112] k³ad³y walizy[142] na[66] przyczepie[161]. Henryk[/] d¼wign±³[501] siê z[62] ³awki[121]. Szed³ w[66] pe³nym[261] s³oñcu[161], skronie[142] przygnita³ piek±cy[211] ciê¿ar[111]. Przypatrywano[501] mu siê w[66] milczeniu[161]. Schaeffer[/] otworzy³ usta[142] .. Dok±d .. Spyta³ Henryk[/] Cze¶ka[/][141] .. Do[62] domu[121] .. .. Roz³aduj auto[141] .. Dlaczego .. Bo masz tu skrzynie[142] z[62] muzeum[121] .. Czesiek[/] zwróci³[501] siê do[62] kobiet .. Siadaæ, panienki[172] Ba¶ka[/] i Anna[/] do[62] szoferki[121]!..
 799 400~Z. Umiñski~Czy musisz ¶niæ~1966~PAX~str. 37
 800 Od[62] detonacji[121] trz±s³[501] siê ca³y[211] dom[111]. Dym[111] i kurz[111] d³awi³, ale jeszcze bardziej d³awi³ strach[111]. Wcale nie by³e¶ odwa¿niejszy[211] ni¿[9] przed[65] blisko[8] piêciu[35] laty[152] pod[65] Wol±[/][151] Gu³owsk±[/][251]. Mia³e¶ w[66] sobie[46] jednak wiêksz±[241] odporno¶æ[141] i wiedzia³e¶, ¿e je¶li nie uciekniesz w[66] ci±gu[161] minuty[121], zostaniesz tu na[+] zawsze. Niemcy[112] znów rzucili wi±zkê. Dlaczego nie atakuj± - przemknê³o ci[43] przez[64] my¶l[141] i wtedy skoczy³e¶ w[64] dym[141] eksploduj±cych[222] granatów.
 801 401~Z. Umiñski~Czy musisz ¶niæ~1966~PAX~str. 134
 802 .. ,,Du[+] mensch[+] dein[+] ausweis'' .. Wrzasn±³e¶ na[64] niego[44] uderzaj±c go[44] w[64] plecy[142]. Najwy¿ej przez[64] trzy[34] do[62] dziesiêciu[32] sekund mog³e¶ utrzymaæ Niemca[141] w[66] przekonaniu[161], ¿e i dokument[111] przyjaciela[121] jest w[66] porz±dku[161]. A¿ do[62] chwili[121], kiedy okaza³oby[541] siê, ¿e de[+] Delveaux[/] w[+] ogóle nie posiada dowodu. ,,Genug[+] einsteigen[+] aber[+] schnell zawo³a³ esesman. Wsiedli¶cie pod[64] plandekê i henschel[111] ruszy³.
 803 402~B. Kaznowski~Cienie na chmurach~1967~MON~str. 223
 804 Ubieramy[501] siê w[64] kostiumy[142] kompensacyjne[242] wsiadaj±c do[62] superodrzutowców i dajemy[501] siê fotografowaæ w[66] nich[46]. Dzia³amy naszym[251] wygl±dem na[64] ludzk±[241] wyobra¼niê, ale to[41] chyba za[+] ma³o dla[62] krystalizacji[121] postaw[122] wobec[62] naszych[222] czasów, prawdziwej[221] ich[42] tre¶ci[121], wiêc i wyczyn[111] Ludwika[/][121] jest tylko sztucznym[251] podtrzymywaniem legendy[121]. Samolot[111], na[66] którym[261] wykona³ sw±[241] pêtlê, nie jest superodrzutowcem. poma³u, ale w[64] sposób[141] nieunikniony[241], staje[501] siê tak¿e reliktem przesz³o¶ci[121], ostatnim[251] samolotem, na[66] jakim[261] mo¿na to[44] wykonaæ.
 805 403~T. Kilmaszewski~1967~Febra~str. 126
 806 Mamusia zawala³a biustem pó³ lady[121], mruga³a sko¶nymi oczami i z[65] chichotem wcisnê³a mi[43] klucz[141]. To[41] by³ przyjemny[211] ch³ód[111] kawa³ka metalu[121], wyg³adzonego[221] dziesi±tkami niecierpliwych[222] dotkniêæ. Dobry[211], uczciwy[211], wojskowy[211] burdel[111]! Poprzedniej[221] nocy[121] po[63] pijanemu op³aci³em taryfê, ale nic[41] z[62] tego[42] nie wysz³o. Mamusia przypomnia³a mi[43] o[66] tym[46]. Numer[111] drugi[211] mruga³ zachêcaj±co. Czu³em ciep³o[141], oszo³omienie[141]. My¶li[112] uciek³y, mechanizm[111] cia³a[121] upro¶ci³[501] siê, sta³[501] siê jednym[251], najpotrzebniejszym[251] tym[251] w³a¶nie.
 807 404~B. Kogut~Jeszcze mi³o¶æ~1967~WL~str. 79
 808 Borecki[/][111] pamiêta³ tych[242], którzy na[64] dezercjê nie zdobyli[501] siê, godzili[501] siê na[64] rolê z³ych[222] ¿o³nierzy[122], choæ mogli nimi nie byæ i pamiêta³ tak¿e tych[242], którzy naprawdê byli[5] z³ymi ¿o³nierzami choæ bardzo chcieli byæ dobrymi ¿o³nierzami, ale nie potrafili, nie mogli nimi byæ: Eryk[/] Kuna[/][111] na[+] pewno nie by³ dobrym[251] ¿o³nierzem wehrmachtu, mo¿e[8] nie móg³ byæ w[+] ogóle dobrym[251] ¿o³nierzem i to[41] mu pomog³o, a mo¿e[8] nadawa³[501] siê na[64] ¶wietnego[241] ¿o³nierza[141] i to[41] mu przeszkadza³o.
 809 405~S. Czernik~Rêka~1963~LSW~str. 74
 810 Umy¶li³em napisaæ do[62] G¿eg¿ó³ki[/][121], list[141] nie-list[141], nie wiadomo, jak[9] nazwaæ takie[241] pisanie[141]. List[111] no pewnie, mo¿e[5] byæ list[111], chocia¿ nie s³ysza³em, by[9] kto¶ pisywa³ listy[142] do[62] deski[121] w[66] stodole[161], dziury[121] w[66] mo¶cie, ulêga³ki[121] w[66] sianie[161], przetaka[121] na[66] strychu[161]. A nawet jeszcze gorzej bo przecie¿ G¿eg¿ó³ka[/] nie jest ani desk±, ani ulêga³k±. Co[+] najwy¿ej mo¿na[54] by[8] go[44] nazwaæ cieniem
 811 406~S. R. Dobrowolski~Dzieñ dzisiejszy~1966~MON~str. 74
 812 rozejrza³[501] siê po[66] pokoju[161]. By³o ju¿ zupe³nie ciemno. Siêgn±³ do[62] kontaktu. Jasne[211], weso³e[211] ¶wiat³o[111] rozla³o[501] siê po[66] k±tach. Teraz podszed³ do[62] pó³ek z[65] ksi±¿kami. Solikowski[/][111] Rej[/] Skarga[/] Psa³terz[/][111] Gnie¼nieñski[/][211]. Nie, to[211] wszystko[41] nie to[41]. Czego¶[42] d³ugo, d³ugo szuka³. Grzeba³ uparcie po[66] pó³kach. Znów podszed³ do[62] okna[121]. Gdzie¶ daleko[8] warcza³ motor[111] niewidzialnego[221] samolotu.
 813 407~S. R. Dobrowolski~Dzieñ dzisiejszy~1966~MON~str. 163
 814 .. Czy zasta³em pana[141] prokuratora[141] Wilczyñskiego[/][141]? .. - zabulgota³o w[66] s³uchawce[161] tak, ¿e Wilczyñski[/] z[65] grymasem irytacji[121] na[66] wargach targn±³ gwa³townie g³owê .. Proszê, s³ucham .. Tu Wo¼nicki[/] .. Kto, proszê? .. Tu Wo¼nicki[/]. To[211] nazwisko[111] oczywi¶cie panu[131] nic[44] nie mówi, ale .. - g³os[111] w[66] s³uchawce[161] siê za³ama³[501] - .. Ale je¶li panu[131] powiem, ¿e kiedy¶ no, ¿e zna³ mnie[44] pan jako[64] Dêbnickiego[/][141], Piotra[/][141] Dêbnickiego[/][141] nast±pi³a pauza, g³os[111] jak[+] gdyby zawis³ i po[66] chwili[161] zabe³kota³ desperacko.
 815 408~S. R. Dobrowolski~Dzieñ dzisiejszy~1966~MON~str. 210
 816 Stosunki[112] miêdzy[65] naczelnym[151] i szefem handlu[121] jako¶ siê tam[8] u³o¿y³y[501] na[66] p³aszczy¼nie[161] poprawno¶ci[121], wiêcej nawet bo: - jak[9] siê mog³o wszystkim[232] wydawaæ[501] - wzajemnej[221] ¿yczliwo¶ci[121]. Sprzyja³o temu[43] równie¿ obecne[211] zachowanie[+] siê[111] Ja³owca[/][121] po[66] burzliwej[261] rozmowie[161] z[65] przyjacielem-prze³o¿onym[151] dyrektor handlowy[211] jak[+] gdyby nie pamiêta³ jej[42], ura¿aj±cej[221] ambicje[142] obu[32], przykrej[221] dla[62] obu[32] tonacji[121].
 817 409~Z. Domino~Pragnienie~1964~MON~str. 19
 818 Poldek[/][111] tr±ca mnie[44] w[64] ramiê i wzrokiem wskazuje na[64] niemieckie[241] stanowisko[141]. A tam[8], nad[65] kêp± burzanów, widaæ wyra¼nie lufê automatu z[65] kawa³kiem bia³ej[221] szmaty[121]. Który¶[211] z[62] nich[42] macha t±[251] oryginaln±[251] flag± .. Fli[7] ..- gwizdn±³ znowu Poldek[/] .. Nic[41], tylko szwaby chc± siê poddaæ[501]. A to[41] ci[43] heca!.. .. Ja im[43] siê poddam[501] .. Ze[65] z³o¶ci± szarpn±³em zamek[141] do[62] ty³u powstrzyma³ mnie[44].
 819 410~Z. Domino~Pragnienie~1964~MON~str. 66
 820 .. W[66] takim[261] wirze cz³owiek ¿yje, w[66] domu[161] bywa tylko rzadkim[251] go¶ciem. Ale chyba brak[111] wiary[121] nie przeszkadza byæ porz±dnym[251] cz³owiekiem. Jeszcze raz[8] przepraszam, je¶li sprawiê siostrze[131] przykro¶æ[141], ale naprawdê o[66] istnieniu[161] boga[121] nikt mnie[42] dot±d nie przekona³. Wiêc w[64] co[44] mam[5] wierzyæ? .. Celestyna[/][111] s³ucha³a Dêbiaka[/][141] uwa¿nie, z[65] wypiekami na[66] twarzy[61].
 821 411~A. Kaska~Desant~1964~MON~str. 108
 822 Jasia[/][111] nie mia³a chyba wiêcej ni¿[9] siedemna¶cie[34] lat, jasne[212] puszyste[212] w³osy[112] wymyka³y[501] siê spod[62] fura¿erki[121], która na[66] jej[42] g³owie[161] wygl±da³a raczej jak[9] elegancki[211] damski[211] kapelusik[111], a nie jak[9] fura¿erka. Oficerowie zastanawiali[501] siê, co[44] ta dziewczyna w³a¶ciwie robi w[66] odra¿aj±cym[261] pejza¿u[161] ruin, zgliszcz, rowów i ponurych[222] piwnic. Nie doceniali jeszcze roli[121] ³±czniczek w[66] powstaniu[161], którego[221] dowódcy[112] wszystkich[222] niemal szczebli[122] pozbawieni byli[57] ³±czno¶ci[121] telefonicznej[221] i radiowej[221].
 823 412~A. Kaska~Desant~1964~MON~str. 154
 824 Andrzej[/] podszed³ do[62] barykady[11] i stan±³ niepewny[211], w[64] któr±[241] stronê siê ruszyæ[501] .. Têdy po[66] lewej[261] stronie[161] .. - szepn±³ mu kto¶ z[62] góry[121]. Kto¶ uj±³ go[44] za[64] rêkê i przeprowadzi³ ciasnym[251] przej¶ciem. Nowak[/] zobaczy³ dwóch[34] ¿o³nierzy[144] przy[66] cekaemie wtulonym[261] miêdzy[64] worki[142] z[65] piaskiem i kilku[34] mê¿czyzn[142] w[66] niemieckich[262] he³mach. Powstañcy - pomy¶la³. Wtedy dopiero poczu³, jak[9] jest nieludzko zmêczony[211] .. Mo¿e[8] macie[5] trochê wody[121]?..- zapyta³.
 825 413~A. Kaska~Desant~1964~MON~str. 252
 826 Powiedzia³ to[44] tak, ¿e spojrza³a na[64] niego[44] ze[65] zdziwieniem, a przynajmniej tak mu siê zdawa³o[501]. W[66] czerwonym[261], pe³gaj±cym[261] ¶wietle niewyra¼nie rozró¿nia³ rysy[142] jej[42] twarzy[121] .. Ty jednak masz nadal do[62] mnie[42] pretensjê. To[41] ¶mieszne[211]! zawo³a³a. .. Mniejsza[8] o[64] to[44]. Mówmy o[66] czym¶[46] przyjemniejszym[261] .. Pokrêci³a g³ow± .. Jeste¶ uparty[211]. Powiedz, dlaczego siê na[64] mnie[44] z³o¶cisz. Chyba nie o[64] tamto[44] nad[65] rzek± .. [&]
 827 414~H. Snopkiewicz~Drzwi do lasu~1966~LSW~str. 11
 828 .. Wróci³e¶ go³y[211] jak[9] turecki[211] ¶wiêty[111] i gdyby nie mój[211] posag[111], dziecko[111] spa³oby na[66] s³omie[161]. Dosyæ ju¿ tego[42] .. Krzyknê³a histerycznie matka, a Anna[/] przycupnê³a w[66] k±cie za[65] szaf±. Zapomnieli o[66] jej[42] obecno¶ci[161]. Us³ysza³a, jak[9] ojciec siê podniós³[501] z[62] fotela i zacz±³ spacerowaæ po[66] pokoju[161]. Matka p³aka³a. Nie by³ to[41] ten[211] naturalny[211] szloch[111] jak[9] na[66] pocz±tku[161], brzmia³y w[66] nim[46] tony[112] fa³szywe[212], nie p³yn±ce[212] z[62] serca[121], by³y[5] to[41] chrapliwe[212] d¼wiêki[112] krtani[121], poparte[212] gwa³townym[251] ruchem pleców.
 829 415~H. Snopkiewicz~Drzwi do lasu~1966~LSW~str. 100
 830 Teraz ju¿ rozumia³a dok³adnie i ca³kowicie, ¿e z[65] tymi zarêczynami to[41] nie ¿adne[212] ¿arty[112] doros³ych[122], tylko najprawdziwsza prawda, ¿e ona jest na[+] pewno narzeczon± Janka[/][121] i wyjdzie za[64] niego[44] za[64] m±¿[141], kiedy uro¶nie, nie da³o[501] siê tego[42] inaczej za³atwiæ. ¦wiat[111] by³ taki[211] jaki¶[211] niejasny[211] i skoplikowany[211], ¿e a¿ siê w[66] g³owie[161] krêci³o[501].
 831 416~H. Snopkiewicz~Drzwi do lasu~1966~LSW~str. 147
 832 .. Naturalnie. Moja patriotka. Otworzysz drzwi[142], a zanim otworzysz, ja ucieknê przez[64] okno[141] z[62] tego[221] drugiego[221] pokoju[121], proszê ciê, powoli otwieraj .. Jeszcze nie widzia³em kogo¶[42] takiego[221]. Szkoda[5], ¿e ale trudno. Jestem Niemcem i to[8] w[66] stu[36] procentach. ¯adnej[221] babki[121] ani pradziadka[121] cudzoziemców[122]. ¯adnej[221] rodziny[121] na[66] ¦l±sku[/][161]. We¼ tu w[66] kieszeni[161] jest czekolada. Da³ mi[43] kolega, powiedzia³em, ¿e dla[62] damy[121] mojego[221] serca[121]. Jedz!..
 833 417~H. Snopkiewicz~Drzwi do lasu~1966~LSW~str. 189
 834 .. Teraz jednak mi[43] siê wydaje[501], ¿e je¶li mam[5] nadal byæ samotna, to[9] niech bêdzie[55] Domas³awski[/]. Ty pamiêtasz ojca[141], to[9] pewnie mnie[44] potêpiasz. Obawiam[501] siê tylko o[66] ciebie[46], sama tego chcia³am, przecie¿ .. Mo¿e[8] mi[43] siê uda[501] namówiæ go[44], ¿eby wróci³ do[62] kraju[121]. Hanka[/][171], bêdê[56] wam przysy³aæ[51] .. Co[44] bêdziesz[56] przysy³aæ[51]. Aldona[/] wkrótce pójdzie do[62] pracy[121] i znakomicie wyjdzie za[64] m±¿[141] .. [&]
 835 418~A. Kowalska~Pestka~1964~PAX~str. 92
 836 W[66] pokoju[161] wzi±³e¶ papierosa[141]; ostry[211] blask[111] nocy[121] prószy³ srebrem i popio³em cieni[122] na[64] rozes³any[241] tapczan[141]. W¶ród[62] tego[221] srebra[121] i popio³u znalaz³a[501] siê zaraz Agata[/], oksydowana teraz metaliczn±[251] ciemno¶ci±, kr±g³a i p³ynna, ca³a zwrócona do[62] ciebie[42] .. Borys[/][171] .. Moja dziewczynka .. - powiedzia³e¶; ju¿ papieros[111] sta³[501] siê niepotrzebny[211], by³a[5] tak blisko[8] .. Ja siê tak cieszê[501] .. Moje[212] wielkie[212] wakacje[112]. Ja siê cieszê[501] ¿e ty siê martwisz[501], Borys[/][171] .. [&]
 837 419~A. Kowalska~Pestka~1964~PAX~str. 278
 838 Trzyma³am j± wci±¿ za[64] rêkê oddalaj±c[501] siê i zbli¿aj±c[501] do[62] niej[42], popychana, potr±cana przez[64] t³um[141], i ona te¿ oddala³a[501] siê i zbli¿a³a do[62] mnie[42], tak[+] samo jak[9] ja potr±cana, i zamilk³a[211]. Nagle, kiedy dzwoni±c, oddali³[501] siê tramwaj[111], wyj±c, przejecha³ jeszcze wóz[111] milicyjny[211] z[65] b³êkitno-migotliw±[21] gwiazdk± w[66] drgaj±cym[261] nad[65] grzbietem auta[121] powietrzu[161], powiedzia³a zachwyconym[251] szeptem, u¶miechniêta do[+] wewn±trz, ze[65] ¶lepymi oczami utkwionymi we[66] mnie[46].
 839 420~J. E. Kucharski~Co komu z lasu~1965~PAX~str. 45
 840 Dopiero z[65] koñcem pa¼dziernika spad³y[5] deszcze[112], zrobi³o[501] siê ciep³o[8] i wtedy ruszy³y zagro¿one[212] ju¿ oziminy[112]. Idê przez[64] pole[141] maj±c z[62] obu[32] stron dró¿ki[121] delikatny[241], jasnozielony[241] dywan[141]. Dalej ogromne[212] prostok±ty[112] podorywek, ³any[112] zostawionego[221] na[64] zimê ³ubinu. Jak[9] na[64] listopad[141] jest bardzo ciep³o[8]. Pomarañczowe[211] s³oñce[111] atakuje opary[142], dusi je[44] do[62] ziemi[121], roztapia s³ychaæ ¶piew[141] skwronka[121].
 841 421~J. E. Kucharski~Co komu z lasu~1965~PAX~str. 134
 842 .. Pan z[65] nim[45] rozmawia? ..- zapyta³em niepewnie. Pokrêci³ przecz±co g³ow± .. Nie, on ju¿ nie chce ze[65] mn± gadaæ, tylko z[65] Krystyn±[/] - no, z[65] moj±[251] ¿on±. On mn± gardzi, rozumie pan, gardzi .. Zrobi³o[501] mi[43] siê przykro i straszno. Pan Czerwinski[/] wychyli³[501] siê, siêgn±³ za[64] biurko[141], wyci±gn±³ charakterystyczn±[241] flaszkê z[65] czerwon±[251] kartk± .. Pan nie pije?.. Zachrypia³ w[66] moim[261] kierunku[161].
 843 422~J. E. Kucharski~Co komu z lasu~1965~PAX~str. 180
 844 Zr±b[111] siêga³ ju¿ po³owy[121] oddzia³u. Nie tkniête[212] jeszcze drzewa[112] ta³y[5] szeregiem, ods³aniaj±c na[66] ca³ej[261] wysoko¶ci[161] niespodziewanie[8] jasne[42] pnie[142] jak[9] bezbronne[242] podbrzusza[142]. Drwale ¶ci±gali ju¿ z[62] roboty[121] do[62] swoich[222] rzeczy[122] le¿±cych[222] przy[66] drodze[161]. By³o ich[42] czterech[32]. Patrz±cemu z[+] daleka nie chcia³o[501] siê wierzyæ, ¿e te[212] cztery[31] ludzkie[212] figurki[112] w[66] ci±gu[161] paru[32] dni[122] po³o¿y³y na[64] ziemiê tak±[241] potêgê.
 845 423~B. Drozdowski~Jutro powróc± ptaki~1964~Czytelnik~str. 16
 846 .. Postanowi³em siê ur¿n±æ[501] .. Jaka szkoda, ¿e nie jestem tu sam[211] - my¶la³ Grzegorz[/]. Pawe³[/] i tak jutro musi byæ w[66] Warszawie[/][161], móg³by jechaæ ju¿ dzi¶, ale g³upio wypchn±æ go[44] samego[241]. Przecie¿ przyjechali¶my razem[8]. Spojrzenie[111] na[64] czysto zas³ane[241] ³ó¿ko[141]. Na[64] jej[42] nogi[142]. I w³a¶nie rykniêcie[111] krowy[121]. Szczekanie[111] psa[121]. Szczekanie[111] psów. Koncert[111] wieczorny[211] psów .. Cholernie lubiê takie[241] nocne[241] wiejskie[241] szczekanie[141] psów.
 847 424~B. Drozdowski~Jutro powróc± ptaki~1964~Czytelnik~str. 24
 848 Ch³op zgas³, zgarbi³[501] siê, zamilk³, gospodyni[111] z[65] drewnian±[251] ³y¿k± w[66] d³oni[161] sta³a[5] nieporuszona przy[66] palenisku[161]. Ogieñ[111] trzaska³ w[66] ciszy[161], dzieci[112] wybieg³y na[64] dwór[141] przestraszone[212]. Które¶[211] kwili³o pod[65] drzwiami .. Panowie[172] prokuratorzy[172] .. Powiedzia³ ch³op .. Nazywam[501] siê Wi¶nieski[/] .. To[44] wiemy, Wi¶nieski[/]. Jakby¶my nie wiedzieli[54], ¿e Wi¶nieski[/], nie by³oby na[42] tutaj! .. Nazywam[501] siê Wi¶nieski[/]. Ze[65] starym[251] Tadzinem[/] zawsze ¿yli¶my w[66] zgodzie[161] .. [&]
 849 425~B. Drozdowski~Jutro powróc± ptaki~1964~Czytelnik~str. 113
 850 .. Dobry[211] koniak[111] .. - powiedzia³ Grzegorz[/], nie chc±c z³o¿yæ ksiêdzu[131] komplementu .. Oni potrzebuj± mg³y[121], proszê pana[121], oni ¿yj± w[66] zbyt[8] konkretnym[261] ¶wiecie, ziarno[111] kie³kuje, rodzi[501] siê nowy[211] k³os[111], chleb[111]; byk[111] pokrywa[5] krowê, jest na[64] Wielkanoc[141] cielêcina, kapusta dobrze podsypana nawozem rodzi wielkie[242] g³owy[142], metr[111] ziemniaków na[66] wolnym[261] rynku[161] kosztuje sto[34] z³otych[122], pañstwo[111] p³aci po³owê, oni potrzebuj± czego¶[42], co[41] jest niepochwytne[211], co¶[41], co[41] by[8] ich[44] odró¿nia³o[54] od[62] bydl±t,
 851 426~B. Drozdowski~Jutro powróc± ptaki~1964~Czytelnik~str. 160
 852 .. Ej[7], Maligóra[/][171] .. - powiedzia³ Wi¶nieski[/] - .. ten[211] pan[111] nie zmy¶la chyba, tylko pierwszego[221] dnia chcia³ mnie[44] nastraszyæ: jestem z[62] prokuratury[121] .. - za¶mia³[501] siê g³o¶no - .. powiada, w[66] sprawie[161] Mañki[/][121] .. ,,W[66] sprawie[161] Mañki[/][121]'' - pomy¶la³ Grzegorz[/]. ,,Jak[9] to[41] inaczej od[+] razu brzmi'' .. Pohorecki[/] j± kraja³ - odezwa³[501] siê Antczak[/] .. To[41] ta?.. A te[212] baby[112] jednygo[42] siê nie trzymio - zauwa¿y³ trzeci[211] z[62] ch³opów[122], patrz±c znacz±co na[64] obydwu[34] inteligentów[142].
 853 427~A. Kasprowicz~Z³odzieje owoców~1964~W£~str. 50
 854 I nagle przypomnia³em sobie[43] uradowany[211], ¿e Wicu¶[/] Szczepaniak nie zwróci³ mi[43] dotychczas dwóch[32] z³ociszów[122], które[242] po¿yczy³em mu latem na[64] wykup[141] srebrniaka. Na[+] pewno o[66] tej[261] porze[161] bêdzie w[66] domu[161], bo jak¿e by[8] inaczej .. Przecie¿ poza[65] go³êbiami ¶wiata nie widzi i ca³e[242] dnie[142], nawet w[64] najwiêksze[242] mrozy[142], obija[501] siê przed[65] go³êbnikiem zmajstrowanym[251] nad[65] dachem komórki[121].
 855 428~A. Kasprowicz~Z³odzieje owoców~1964~W£~str. 58
 856 Nad[65] grobem pozosta³a[5] tylko zap³akana sierota, któr±[251] nie zainteresowa³[501] siê nikt z[62] krewnych[122] prócz[62] chrzestnej[121], oczekuj±cej na[64] ni±[44] w[66] doro¿ce[161] pod[65] cmentarnym[251] parkanem. Gdy ujrza³a nadchodz±c±[241], zgani³a j± za[64] niepotrzebne[241] marudzenie[141] przy[66] grobie i wskaza³a wolne[241] miejsce[141] pod[64] nadci±gniêt±[241] bud± doro¿ki[121]. Mijali wiejskie[242] zagrody[142], opryskuj±c b³otem powracaj±cych[222] z[62] pogrzebu, którzy bez[62] gniewu odskakiwali pod[64] op³otki[142] radzi[212], ¿e kto¶ zaopiekowa³[501] siê biedactwem.
 857 429~A. Kasprowicz~Z³odzieje owoców~1964~W£~str. 105
 858 .. Jak[9] tylko¶ pan wszed³[53] z[62] Felusiem[/] .. - popar³a go[44] ¿ona - .. tak zaraz pomy¶la³am sobie[43]: Bóg zes³a³ nam tego[241] dobrego[241] cz³owieka[141] .. Tak pomy¶la³a. Sobie[43], niech Poldeczek[/] powie[55]. Nalej no, stary[171], kumotrowi[131] kuraka[121], to[9] mo¿e[8] go[44] trema odleci i nareszcie przemówi po[+] ludzku. A ty, Felk[/][171], przekraj chrzestnemu[131] kaszankê, bo widzisz przecie¿ ¿e nó¿[111] lata[5] mu w[66] rêce[161] jak[9] rozpalony[211] .. [&]
 859 430~S. Kowalewski~Lot nad ¶wiatem~1964~Iskry~str. 42
 860 .. Musisz siê chyba strasznie nudziæ[501] .. Jeszcze nie zd±¿y³am .. Dlaczego z[65] nimi je¼dzisz .. Zobaczê kawa³ek[141] ¶wiata .. Wszystko[41] zale¿y od[62] tego[42], z[65] kim[45] siê ten[241] ¶wiat[141] ogl±da[501] .. Zdaje[501] siê .. - Hak[/][111] siê wykrzywi³[501] - .. ¯e usi³ujesz nam podrywaæ blondynkê .. Ani[9] mi[43] w[66] g³owie[161] .. - powiedzia³ Muzyk[/][111] .. Dziwiê[501] siê tylko, czemu[8] taka ¶liczna dziewczyna trzyma z[65] m³odzieñcami, których[242] nudz± najzabawniejsze[212] rzeczy[112], jakie[212] matka natura ma do[6] ofiarowania[121] na[66] tym[261] padole .. [&]
 861 431~S. Kowalewski~Lot nad ¶wiatem~1964~Iskry~str. 84
 862 .. Ucieknie im[43] .. I znajd±[5], a potem[8] zaprowadz± do[62] rze¼ni[121] .. Wierzysz w[64] to[44]? .. Siê nie martw[501]. Le¶niczy[111] na[64] w³asn±[241] rêkê rozwi±zuje swoje[242] kompleksy[142] .. A ty jej[42] nie strasz .. - powiedzia³ szeptem do[62] Wandy[/][121] .. Ona wszystko[44] rozumie[5] .. Zadurzy³e¶[501] siê w[66] Fantastyczce[/][161] .. Chod¼. Chod¼ .. - szarpn±³ za[64] worek[141] z[65] namiotem. Poszli prêdko w[64] stronê szosy[121], jakby ich[42] autobus[111] mia³[5] nadej¶æ[5] lada[8] chwila. Z[62] ty³u dobiega³o ich[44] skrzypienie[111] i zgrzyt[111] ³añcucha.
 863 432~J. Kozak~Pozory~1964~Iskry~str. 29
 864 W³adze[112] te¿ mnie[44] ceni³y, a zaufanie[111], jakie[241] zdoby³em, wzros³o jeszcze po[66] pewnym[261] incydencie z[65] szabrownikami. Plaga ta hula³a wtedy na[66] tych[262] ziemiach jak[9] szarañcza, ale kiedy którego¶[221] dnia zobaczy³em, jak[9] w[64] bezceremonialny[241] sposób[141] rozbijaj± urz±dzenia[142] nieczynnej[221] mleczarni[121], nie wytrzyma³em i stan±³em w[66] obronie[161] porz±dku[121]. Byliby mnie[44] zat³ukli[54] na[66] miejscu[161], gdyby nie dzieci[112] wracaj±ce[212] ze[62] szko³y[121], które[212] podnios³y alarm[141].
 865 433~J. Kozak~Pozory~1964~Iskry~str. 76
 866 Sta³em chwilê przed[65] furk±, jakbym siê zastanawia³[541], co[41] mam[5] dalej robiæ. Ale to[211] niepodejmowanie[111] decyzji[121] zatrzyma³o mnie[44] w[66] tym[261] o³upieniu[161], to[41] cisza tak oszo³omi³a moje[242] zmys³y[142], a¿ przystan±³em zdziwiony[211]. Rozgl±da³em[501] siê woko³o[8] szukaj±c ¼ród³a[121] tej[221] ciszy[121], ale ona wype³nia³a ca³±[241] przestrzeñ[141] tak g³êboko, ¿e s³ysza³em jak[9] spadaj± z[62] li¶ci[122] krople[112] rosy[121]. Dotkn±³em zimnej[221] klamki[121] u[62] furtki[121] i to[41] mnie[44] ocuci³o z[62] nag³ego[221] oczadzenia[121].
 867 434~J. Kozak~Pozory~1964~Iskry~str. 173
 868 Operacja, polegaj±ca na[66] wyciêciu[161] jednego[221] p³ata[121] p³uca[121], by³a[5] ciê¿ka, zarówno ze[62] wzglêdu na[64] konieczno¶æ[141] zastosowania[121] niemal zegarmistrzowskiej[221] precyzji[121], jak[9] i ze[62] wzglêdu na[64] zupe³ny[241] brak[141] do¶wiadczenia[121] w[66] tym[261] zakresie - co[41] wiêcej, nawet literatura na[64] ten[241] temat[141] nie by³a[5] zbyt[8] obszerna. Zaryzykowa³em, popierany[211] przez[64] rodzinê pacjenta[121], która z[65] pe³n±[251] ¶wiadomo¶ci± przekazywa³a w[64] moje[242] rêce[142] los[141] dogorywaj±cego[221] m³odego[221] cz³owieka[121]. Uda³o[501] siê.
 869 435~W. Machejek~Wypiêknia³a¶ w lesie~1964~MON~str. 21
 870 Afrykan¶scy ludo¿ercy[112] ograniczaj±[501] siê w[66] swoich[262] zapêdach kulinarnych[262]. Prze¶cign±³ ich[44] jeden[211] Niemiec[111] na[66] osiedlu[161] oficerskim[261]. Za[65] po¶rednictwem swej[221] s³u¿±cej[121] ¶ci±ga³ do[62] mieszkania[121] ³adne[242] dziewczêta[142] ze[62] wsi[121], które[212] ratowa³y[501] siê przed[65] wywozem do[62] Rzeszy[/][121] ucieczk± do[62] miasta[121], dusi³ je[44] i przerabia³ na[64] kie³basy[142]. Handel[111] szed³ ca³±[251] par±. No i co[44] zrobiæ takiemu. Nie[+] ma kary[121] na[64] Niemców[142].
 871 436~W. Machejek~Wypiêknia³a¶ w lesie~1964~MON~str. 118
 872 .. Kto¶ musia³ pana[141] wskazaæ. Kto¶ wskaza³ pana[141] .. Dlaczego akurat mnie[44]? .. Panie[171], nie baw[501] siê pan[111] w[64] ciuciubabkê ze[65] mn± .. Ja tylko spe³niam rozkaz[141] i nic[41] ode[62] mnie[42] nie zale¿y. Pan[111] lepiej wie, z[65] kim[45] siê pan[111] umówi³[501] przy[66] Wolnicy[/][121] .. Chcia³em wyt³umaczyæ pomy³kê bez[62] nadziei[121] na[64] jak±¶[241] zmianê sytuacji[121], ale po[64] to[44], ¿eby w[66] oczach urzêdnika[121] zostaæ niewinnym[251].
 873 437~W. Machejek~Wypiêknia³a¶ w lesie~1964~MON~str. 164
 874 .. Wychodzi na[64] to[44], ¿e ja dla[62] picu[121] piastujê swoj±[241] funkcjê, bo wcale a wcale nie wzros³a[5] ofiarno¶æ[111] i odwaga. Komu ty w³a¶ciwie s³u¿ysz?.. S³u¿ê Zwi±zkowi[/][131] Radzieckiemu[/][231] i .. .. Ja bym[8] ci[43] podziêkowa³[54] za[64] tak±[241] s³u¿bê. Jestem cham? Przepraszam, co[41] w[66] g³owie[161], to[41] i na[66] jêzyku[161]. Ja bym[8] ci[43] radzi³[54] wzi±æ do[62] rêki[121] karabin[141] i gdy bêdzie okazja, wle¼æ w[64] ¶rodek[141] bitwy[121], to[9] mo¿e[8] poznasz, ¿e s± tam[8] potrzebni nie tylko zdrowi na[64] ¿o³±dek[141] i ¿e tam[8] lepiej nie wiedzieæ czy siê[41] jest chorym[251] .. [&]
 875 438~W. Machejek~Wypiêknia³a¶ w lesie~1964~MON~str. 207
 876 Wzruszy³em ramionami, nie bardzo pragn±³em znale¼æ tu znajomych[142], przygotowywa³em bowiem w[66] duchu[161] obronê opart±[241] na[66] fa³szywym[261] ¿yciorysie .. Zapêta³em[501] siê nieszczê¶liwie .. Odpowiedzia³em i spu¶ci³em oczy[142], przekonany[211] ¿e moje[211] k³amstwo[111] nie da[501] siê ukryæ[5]. Z[62] kolei[121] Przemek[/][111] zwiesi³ g³owê. K³amstwo[111] by³o przykre[211] i onie¶miela³o. Doda³em .. Teraz kulka w[64] ³eb[141] .. Nie .. - zaprzeczy³ raczej niepewnie .. Pana[141] tylko przes³uchaj± .. [&]
 877 439~W. Machejek~Wypiêknia³a¶ w lesie~1964~MON~str. 254
 878 Ch³opcy krêcili g³owami .. Chod¼my we[64] dwóch[34] .. - perswadowa³ Romek[/][111] .. Zostanie[5] was[42] tu dwóch[32] i nie dacie rady[121] w[66] razie czego[42]. Gdyby w[66] cha³upie[161] by³o niewyra¼nie, to[9] ich[44] bêdê[56] szachowa³[52] .. Us³ysza³em demonstracyjne chrz±kanie[111], jakbym dezerterowa³[54]. Nie zdziwi³em[501] siê, po[66] chrapliwym[261] g³osie pozna³em Romka[/][141], który[211] nale¿a³ do[62] podejrzliwych[222]. Przez[64] moment[141] zawaha³em[501] siê, by³em bowiem przekonany[211], ¿e Romek[/][111] bêdzie[56] baczniej obserwowa³[52] zaplecze[141] ni¿[9] g³ówny[241] front[141].
 879 440~W. Machejek~Wypiêknia³a¶ w lesie~1964~MON~str. 262
 880 Stan±³ nad[65] przejrzystym[251] potokiem, wpadaj±cym[251] gdzie¶ do[62] Pilicy[/][121], i zawaha³[501] siê, jakby woda przedstawia³a dla[62] niego[42] wiêksze[241] niebezpieczeñstwo[141] ni¿[9] partyzanci. Mo¿e[8] zmyli³y go[44] nasze[212] nowe[212] ubrania[11] i wzi±³ nas[44] za[64] akowców[142], wymieniaj±cych[242] bardzo czêsto jeñców[142] z[65] gestapo[141], lub zgo³a za[64] eneszetowców[142]. Odwróci³[501] siê i podniós³ rêce[142] wraz[8] z[65] empi[=]. Przy[66] tym[46] szczerzy³ zêby[142] w[66] u¶miechu[161].
 881 441~I. Dowgielewicz~Krajobraz z topol±~1966~WPoz~str. 63
 882 Nie wyjechali tego[221] dnia i stolarz przyszed³ o[66] tym[46] powiedzieæ. Mia³[5] tak¿e i inn±[241], nieco bardziej z³o¿on±[241] sprawê, dla[62] wy³o¿enia[121] której[221] przyprowadzi³ ch³opaka[141], gdy¿ ten[211] obcuj±c z[65] Jackiem[/] przyswoi³ sobie[43] poka¼ny[241] zapas[141] polszczyzny[121] o[66] nieco tylko osobliwym[261] zestawie[161] wyra¿eñ. Stali[5] teraz obydwaj: piêkny[211], du¿y[211] mê¿czyzna[66] regularnych[262] rysach i szerokich[262] barkach i p³owy[211] malec, delikatniejsza, bardziej bia³a i ró¿owa kopia taty[121].
 883 442~I. Dowgielewicz~Krajobraz z topol±~1966~WPoz~str. 110
 884 Maciej[/] jest bardzo bystry[211], ale jego[42] wiedza ma du¿e[242] luki[142], jak[9] zwykle u[62] samouków[122]. Nie da³by sobie[43] rady[121] .. Ja mu pomogê. .. Nie ¶piesz z[65] tym[45]. Wreszcie nie ty decydujesz, tylko zjednoczenie[111] .. Wyci±gnê³a z[62] szuflady[121] ¶ciereczkê, nala³a do[62] miski[121] gor±cej[221] wody[121] i poczê³a systematycznie, miejsce[141] po[66] miejscu[161], zmywaæ kuchenny[241] stó³[141]. Wy³o¿ony[211] mas± podobn±[251] do[62] zamulonego[221] korka, przyjmowa³ te[242] zabiegi[142] wdziêcznie eksponuj±c mozaikowy[241], harmonijny[241] wzór[141].
 885 443~W. Machejek~Na Sumatrze~1966~Czytelnik~str. 152
 886 Dyskutowa³ z[65] nimi zawziêcie, d³ugo, a¿ naokó³[8] ucich³y[5] wszelkie[212] wrzaski[112] zniknê³y ³okcie[112] i twarde[212] pó³dupki[112] i tylko by³o s³ychaæ owadzi[241] szept[141], który[211] opada³ coraz ni¿ej, wnika³ w[64] sam[241] ¶rodek[141] serca[121] i wywo³ywa³ dzwonienie[141]. Tropami tego[221] dzwonienia[121] pêdzi³ jak[9] w±sk±[251] uliczk± od[62] wiejskiej[221] sygnaturki[121] jako[62] punktu wyj¶ciowego[221] a¿ po[64] dzwonienie[141] big[+] Bena[/][121] w[66] Londynie[/]. Rozprasza³[501] siê po[66] ¶wiecie i znów scala³.
 887 444~W. Dumarowski~Wieczorna opowie¶æ~1967~WPoz~str. 8
 888 Te[212] okoliczno¶ci[112] sprawi³y, ¿e Wojtek[/] coraz czê¶ciej traci³ cierpliwo¶æ[141] i wpada³ w[64] gniew[141], a nie maj±c na[66] kim[46] wywrzeæ z³o¶ci[121], bo to[211] jedno[41] sprawi³oby mu jak±[241] tak±[241] ulgê, wywiera³ j± na[66] Ewie[/][161], istocie[161] najbli¿szej[261], naj³atwiej osi±galnej[261] i najbardziej bezbronnej[261]. Ale i tu spotka³ go[44] zawód[111]. Ta kobieca bezbronno¶æ[111] w[66] przyjmowaniu[161] ciosów zamiast[62] spodziewanej[221] ulgi[121] doprowadza³a go[44] do[62] w¶ciek³ej[221] pasji[121].
 889 445~Dunarowski~Wieczorne opowie¶ci~1967~WPoz~str. 55
 890 .. Pomy¶la³em o[66] tym[46] .. Dziewczyn± a¿ zatrzês³o z[62] oburzenia[121] na[64] ojcowsk±[241] politykê .. Mnie[43] ulgi[121] nie trzeba .. - powiedzia³a hardo .. Przez[64] te[242] cztery[34] lata[142] nabra³a takiej[221] wprawy[121], ¿e dzi¶ nie lêkam[501] siê niczego[42]. Skrzywdziæ tak¿e nie pozwolê, ani siebie[42], ani tych[222] ma³ych[122]. Starczy[5] mi[43] si³ .. Ch³op znów siê nasro¿y³[501]. S³owa[112] córki[121] uderzy³y bole¶nie w[64] jego[42] zamiary[142].
 891 446~J. Gerhard~Niecierpliwo¶æ~1967~MON~str. 97
 892 Dwóch[32] panów[122], którzy popatrzyli na[64] siebie[44] ukosem[8], musia³o siê koniecznie r±baæ[501] szablami lub strzelaæ do[62] siebie[42] z[62] pistoletów na[64] regulaminow±[241] odleg³o¶æ[141] dwunastu[32] lub nawet sze¶ciu[32] mêskich[222] kroków. Napisano o[66] tym[46] sporo poematów, elegii[122], utworów dramatycznych[222] i romansów. By³a[5] to[41] sprawa górna i patetyczna. Trwa³a[5] dziesi±tki[142] stuleci[122]. Gdyby siê jednak dzi¶ dwóch[32] panów[122] zesz³o[501] na[64] taki[241] pojedynek[141] i por±ba³o[501] szablami lub postrzela³o[501] z[65] pistoletów, [&]
 893 447~J. Gerhard~Niecierpliwo¶æ~1967~MON~str. 144
 894 A faceci z[65] d³ugimi w³osami, opadaj±cymi na[64] ramiona[142], którzy wracaj± sk±d¶ po[66] hucznej[261] nocy[161], z[65] pewno¶ci± nic[44] o[66] tym[46] nie s±dz±. Ale trzeba mieæ cierpliwo¶æ[141]. Ogromn±[241]. Niewyczerpan±[241]. Wobec[62] tego[42], co[41] powoduje rzeczy[142], które[212] dziej±[501] siê w[66] Wietnamie[/] wobec[62] innych[222], podobnych[222] i nawet wobec[62] filozofii[121] seksu. W[66] przedziale, którym[251] jadê, siedzi przede[65] mn±[45] pani[111] z[65] córk±.
 895 448~J. Gerhard~Niecierpliwo¶æ~1967~MON~str. 181
 896 Weekendy[112] bez[62] Aldony[/][121]. Weekendy[112] bez[62] weekendów, bo bez[62] Aldony[/][121] wyjazdy[112] niedzielne[212] nie s± potrzebne[212]. Nie: to[41] by³oby tak wspania³e[211], ¿e prawie[8] niemo¿liwe[211] a jednak, jednak. Pokój[111] hotelowy[211] tak ma³y[211], ¿e wydaje[501] siê w¶ród[62] nocy[121] samotn±[251] butelk± rzucon±[251] ze[65] mn±, zakorkowanym[251] wewn±trz[8], na[64] fale[142] wzburzonego[221] oceanu. Klaksony[112] samochodów. Smugi[112] ¶wiate³ reflektorów omiataj±ce[212] raz[+] po[+] raz sufit[141] po[66] przenikniêciu[161] nylonowych[222] zas³on.
 897 449~J. Gerhard~Niecierpliwo¶æ~1967~MON~str. 207
 898 Nie omyli³em[501] siê. Chodzi³o o[64] sprawê Serafina[/][121]. Hectorowi[/][131] zdawa³o[501] siê, i¿ wpad³ na[64] jego[42] ¶lad[141]. Jaki¶[211] facet zwierzy³[501] siê, ¿e zabrak³o mu pieniêdzy[122] i chce sprzedaæ swego[221] packarda[121]. Cena by³a[5] tak korzystna, ¿e nabywca szybko siê trafi³[501]. Kiedy jednak, po[66] uregulowaniu[161] nale¿no¶ci[121], chcia³ zabraæ nabyty[241] samochód[141], w³a¶ciciel packarda[121] znalaz³ pretekst[141], aby[9] go[44] na[64] kilka[34] minut oddaliæ od[62] wozu i znik³ definitywnie.
 899 450~J. Gerhard~Niecierpliwo¶æ~1967~MON~str. 241
 900 Dziewczynie[131] rêce[112] trzês±[501] siê ze[62] zdenerwowania[121]. Dygoce na[66] ca³ym[261] ciele. Podzwania szyjk± od[62] butelki[121] o[64] brzegi[142] szklanek, które[242] na[64] nasz±[241] intencjê wype³nia winem. Zwyk³y[211] rytua³[111] podejmowania[121] go¶ci[122] w[66] przydro¿nym[261] lupanarze[161]. Trzeba siê ¶pieszyæ[501]. Wizyta jednego[221] go¶cia[121] nie powinna trwaæ wiêcej ni¿[9] piêtna¶cie[34] minut. Jest nas[42] dwóch[32], wiêc mamy[5] przed[65] sob± dwadzie¶cia[34] piêæ[34] do[62] trzydziestu[32].
 901 451~J. Gerhard~Niecierpliwo¶æ~1967~MON~str. 377
 902 Lubiê j± najbardziej, gdy przybiera tê pozycjê, która uwydatnia smuk³o¶æ[141] jej[42] szyi[121] i puszysto¶æ[141] opadaj±cych[222] w[64] ty³[141] jasnych[222] w³osów, a jednocze¶nie podkre¶la gibko¶æ[141] ca³ej[221] postaci[121], gibko¶æ[141] pó³nocnej[221] jod³y[121] .. Wziê³aby¶? .- nalegam. Selma[/][111] prostuje[501] siê, ale nie przestaje siê ¶miaæ[501]. .. Naturalnie, Anzelmie[/][171], ¿e wziê³abym. Ka¿da kobieta uczyni³aby to[44]. Ka¿da. Sam[211] o[66] tym[46] dobrze wiesz .. [&]
 903 452~J. Gerhard~Niecierpliwo¶æ~1967~MON~str. 414
 904 Paul[/][111] Dellapina[/][111] skazany[211] na[64] dwadzie¶cia[34] lat ucieka po[64] raz[141] ósmy[241] z[62] wiêzienia[121]. Gangster o[66] tkliwym[261] sercu[161], który[11] potrafi³ wyskoczyæ z[62] poci±gu[121] w[66] biegu[161], sto kilometrów na[64] godzinê, aby[9] zostaæ[57] aresztowanym[251] raz[8] jeszcze na[66] przechadzce[161] z[65] dwojgiem swoich[222] dzieci[122] w[66] Lasku[/][161] Buloñskim[/][261]. Dellapina[/][111], który[211] podczas[62] swojej[221] kariery[121] obrabowa³ pewnego[221] razu[121] bogat±[241] willê w[66] Neuilly[/][161], zwi±za³ i zakneblowa³ parê[141] w³a¶cicieli[122], ale przy[66] tej[261] okazji[161] obudzi³ troje[34] dzieci[142] i te[212] zaczê³y p³akaæ.
 905 453~H. Gaworski~Oczarowani~1967~WL~str. 66
 906 .. Nazwisko[111], imiê[111], miejsce[111] zamieszkania[121] .. Czyje[211], moje[211] .. .. Nie, tej[221] dziewczyny[121] .. Powiedzia³em który¶[241] tam[7] raz[141] z[62] olei[121]. Krupa[/] przytakn±³. .. Tak, zna³em tê dziewczynê i jej[42] matkê. Zosta³y[57] potem[8] wywiezione[212] na[64] roboty[142] do[62] Niemiec[/][122] i nie wiadomo, co[41] siê z[65] nimi sta³o[501] .. Czy byli¶cie tylko u[62] dziewczyny[121] .. Tylko .. Na[+] pewno .. Na[+] pewno .. Ciekawy[211] zbieg[111] okoliczno¶ci[122] .. [&]
 907 454~H. Gaworski~Oczarowani~1967~WL~str. 97
 908 Potem[8] by³a[5] d³uga noc[111], najd³u¿sza noc[111], jaka kiedykolwiek mi[43] siê zdarzy³a[501], podczas[62] której[221] nie mog³em siê doczekaæ[501] ¶witania[121]. Kiedy¶ gdzie¶ by³o m³ode[211] cia³o[111] wype³niaj±ce[211] pust±[241] przestrzeñ[141], kiedy¶ gdzie¶ by³a[5] niepowtarzalna forma dziewczêcych[222] piersi[122] i ust, ¶wieci³y czyje¶[212] oczy[112], falowa³o powietrze[111] g³osem ptaków, zieleni±[151] lasów, szumem rzeki[121], turkotem wozów na[66] wybojach, mocno bi³o serce[111], jasny[211] gwint[111], jak[9] mocno, kiedy¶ gdzie¶ daleko, ju¿ nie[+] ma powrotu, jest tylko marsz[111] po[64] zemstê, która i tak nie przyniesie rado¶ci[121].
 909 455~H. Gaworski~Oczarowani~1967~WL~str. 160
 910 .. Towarzysz[111] Krupa[/][111] pracuje w[66] tartaku[161] .. - powiedzia³ le¶niczy[111] .. Jest kierownikiem. W[66] lipcu dosta³ odznaczenie[141] za[64] swoj±[241] robotê .. Krupa[/][111] spojrza³ na[64] mnie[44]. Rozszerzone[242] ¼renice[142] skierowa³ na[64] moj±[241] twarz[141], ale pod[65] nimi by³a[5] pustka. .. Wszystko[41] idzie w[64] diab³y[142] .. - nie zwróci³ uwagi[121] na[64] s³owa[142] le¶niczego[121] .. Ja sam[211] idê w[64] diab³y[142], my wszyscy[212] idziemy w[64] diab³y[142] .. Szuka³em wzrokiem kelnerki[121], aby[9] zap³aciæ i wyj¶æ[5].
 911 456~E. Kruk~Drogami o ¶wicie~1967~Pojezierze~str. 11
 912 W[66] tej[261] klatce[161] wagonu, w[66] tym[261] stukocie poci±gu[121] pamiêæ[111] siê nie zaciera[501], a tylko jej[42] drogi[112] staj±[501] siê inne[212]. Sennego[241] gospodarza[141] z[62] Domu[/][121] Dziecka[/][121] zastêpuje wuj Trzeciak[/][111], stary[211] cz³owiek, który[211] zaprowadzi³ niegdy¶ Artura[/][141] przez[64] m³odniak[141] daleko za[64] Osowin[/][141]. Szli, szli z[8] godzinê, a¿ wreszcie znale¼li to[241] miejsce[141], bo wuj przystan±³.
 913 457~E. Kruk~Drogami o ¶wicie~1967~Pojezierze~str. 37
 914 Sasza[/][111] przystan±³ .. Zda³e¶ .. Nie wiem .. Wiêc jak[8]. Nie zda³e¶ .. Nie wiem .. Powiedzia³ Artur[/][111] .. Nie czeka³em na[64] og³oszenie[141] wyników. Maj± powiadomiæ .. To[41]. Nie przejmuj[501] siê, zda³e¶ na[+] pewno .. A powiedzia³ to[44] tak, ¿e Artur[/] nabra³ przekonania[121], ¿e Sasza[/][111] wcale nie wierzy swoim[232] s³owom. Tylko pociesza. ,,Mnie[43] to[41] w[66] koñcu obojêtne[211]. Chcê ju¿ odpocz±æ, opaliæ[501] siê''.
 915 458~E. Kruk~Drogami o ¶wicie~1967~Pojezierze~str. 100
 916 Ten[211], zdawa³o[501] siê, zrozumia³ to[241] nieme[241] pytanie[141], ale nie ¶pieszy³[501] siê z[65] odpowiedzi±. Przecie¿ szczeniakowi[131] nikt siê nie t³umaczy[501] .. Obierz kilka[34] kartofli[122]. Ja siê przebiorê[501] .. Otworzy³ drzwi[142] do[62] sieni[121] i do[62] komórki[121] pod[65] schodami. Z³o¿y³ tam[8] wiklinowy[241], czym¶[45] wype³niony[241] kosz[141], który[211] mia³[?] pasy[142] jak[9] u[62] plecaka. W[64] k±t[141] odstawi³ karabin[141] i amunicjê. Wyszed³ i wyprostowa³[501] siê.
 917 459~E. Kruk~Drogami o ¶wicie~1967~Pojezierze~str. 126
 918 .. A Benon[/][111] z[65] ¿on± wyje¿d¿aj±... Chyba o[66] tym[46] wiesz, co[41] .. .. Tak, s³ysza³em .. - powiedzia³ .. I mo¿e[8] dlatego w[66] tym[261] roku[161] zostanê tu. A mo¿e[8] taki[211] jest mój[211] kaprys[111] .. Artur[/][171], chcesz bohatera[141] udawaæ .. - za¶mia³a[501] siê Helka[/][111]. To[41] nie³adnie. Przez[64] chwilê spogl±dali na[64] siebie[44] jakby badaj±c prawdomówno¶æ[141]. Artur[/][111] patrzy³ na[64] kruche[242] w³osy[142] córki[121] Micha³a[/][121] Czajki[/][121], która przyjecha³a na[64] dwa[34] dni[142] do[62] domu[121] z[62] obozu.
 919 460~E. Kruk~Drogami o ¶wicie~1967~Pojezierze~str. 157
 920 Zanim oboje[31] znale¼li[501] siê naprzeciw[62] okna[121], gdzie J±ka³a[/][111] siedzia³ z[65] harmoni± ju¿ z[62] sali[121] unosi³[501] siê ha³as[111] i niektórzy wynie¶li[501] siê z[62] niej[42], zostawiaj±c izbê zas³an±[241] ob³oczkami kurzu[121]. Inni, bardziej obojêtni na[64] wszystko[44], wdychali przesycone[241] nikotyn± powietrze[141]. S³awek[/][111] rozmawia³ o[66] czym¶[46] z[65] Irk±[/] i mimowolnie, z[62] jakiego¶[221] nawyku[121] poprawi³ szczeciniaste[242] w³osy[142]. ¦mia³[501] siê weso³o, nacisn±³ dziewuszce[31] nos[141], a ona obruszy³a[501] siê, gro¿±c palcem.
 921 461~E. Kruk~Drogami o ¶wicie~1967~Pojezierze~str. 186
 922 .. I mo¿e[8] dlatego jest ci[43] z[65] nimi dobrze? .. Co[44] ty ?. .. Wierzê, ¿e ukoñczysz jeszcze studia[142] .. - rzek³ pojednawczo. .. A ty? .. Sama widzisz. Ten[241] rok[141] pozostajê u[62] Trzeciaka[/][121]. Pomogê mu .. To[41] bêdzie tak, ¿e wtedy ju¿ wszyscy[212] bêdziemy[56] mieli[52] maturê ..- stwierdzi³ S³awek[/][111] .. Ty w[66] tym[261] roku[161], ja skoñczê w[66] Olsztynie[/][161] samochodówkê, a Helka[/][111] bêdzie ju¿ nauczycielk± .. [&]
 923 462~E. Kruk~Drogami o ¶wicie~1967~Pojezierze~str. 215
 924 Na[66] brzegu[161] sta³a[5] wówczas staruszka o[66] pomarszczonej[261] twarzy[161], utkwi³a wzrok[141] w[66] jeziorze. Tu Helkê[/] ujrza³ na[+] powrót na[66] piaszczystym[261] brzegu[161], w[66] fali[161] znacz±cej[261] co[61] chwila od[+] nowa granice[142] jeziora[121]. I tutaj powraca³ my¶l±[151] jasn±[251] a zarazem smutn±[251] .. Nie gniewaj[501] siê .. - mówi³ .. Przecie¿ mieli¶my sobie[43] pobiegaæ .. Widzia³ przed[65] sob± jej[42] równo opalone[241], zgrabne[241] cia³o[141], gdy zbiega³a ¶cie¿k± pomiêdzy[64] buki[142] i dêby[142].
 925 463~E. Kruk~Na uboczu ¶wiêta~1967~LSW~str. 71
 926 .. W[66] Mor±gu[/][161] pytali[501] siê, co[44] ty tam[8] robisz. Nie zajedziesz nigdy, nie odwiedzisz. Marcin[/] Cygan[/] na[64] Sylwestra[/][141] co¶[44] chce zrobiæ. Wpadnij .. Kto siê pyta³[501] .. Jak[9] to[8] kto wszyscy[212] .. Ale kto siê pyta³[501] .. - powtórzy³ Erwin[/] .. Powiem ci[43] prawdê. za¿artowa³em. Nikt nie pyta³ .. Jego[42] oczy[112] przestraszone[212], rozbiegane[212] cofnê³y[501] siê jeszcze bardziej. Mocne[212] ³uki[112] brwi[122] jakby nastroszy³y[501] siê.
 927 464~E. Kruk~Na uboczu ¶wiêta~1967~LSW~str. 94
 928 .. To[9] na[64] mnie[44] nie czeka³a .. Zapyta³em ¿artobliwie, choæ stara³a[501] siê mówiæ powa¿nie .. No, wie pan!.. Kto wie .. Tak. Ale[8] co[41], ch³opak bêdzie[56] w[66] domu[161] spa³[52], a potem[8] dziecko[111] zostanie bez[62] ojca[121] .. To[9] za[64] kogo[44] wychodzi za[64] m±¿[141]?.. Za[64] Anatola[/][141] Charkawego[/][141] .. - Zaraz wyja¶ni³a: - .. Mieszka[5] tam[8], gdzie Kruk[/][111] .. Wiem .. S³ysza³em, tu we[66] wsi[161] mówili, ¿e on wyje¿d¿a z[65] Golanami[/][152] .. [&]
 929 465~J. Grzymkowski~Sto tysiêcy~1965~MON~str. 8
 930 Znów bêdzie p³az[111] i przeklinanie[111] nas[42]. Nas[42] ¿o³nierzy[122]. Godzina druga. Ksiê¿yc[111] stoi w[66] zenicie. Widno jak[9] w[64] dzieñ[141]. Widzê stercz±ce[242] w[64] górê ¿urawie[142] studzienne[242]. Po[66] nich[46] bêdê[56] móg³[52] siê zorientowaæ[501], o[66] której[261] godzinie[161] wstaj± pierwsi mieszkañcy wioski[121]. Zaczn± czerpaæ wodê. Na[66] wschodzie niebo[111] blednie. Las[111] wyra¼nie odcina[501] siê na[66] tle nieba[121]. Ch³odno.
 931 466~J. Grzymkowski~Sto tysiêcy~1965~MON~str. 84
 932 .. Chod¼, chod¼, pomogê ci[43] .. Podniós³ go[44], wzi±³ broñ[141] i za³o¿ywszy jego[42] rêkê za[64] swój[241] kark[141], truchtem pocz±³ goniæ umykaj±cy[241] pluton[141] .. Ju¿ niedaleko[8], ju¿ niedaleko[8] b±d¼[5] ch³opem trzymaj[501] siê .. Nie mogê ju¿, kapralu[171], nie mogê .. Musisz tu ciê nie zostawiê .. Wtedy Dudlik[/][111] us³ysza³ samochody[142] .. Czesiek[/][171] Samochody[/][112] .. Moszczyñski[/] kiwa³ g³ow±. .. Olek[/][171], Samochody[/][112] jad± nasi, Wo¼niak[/][171] .. Olek[/][111] nie s³ysza³, zemdla³.
 933 467~J. Grzymkowski~Sto tysiêcy~1965~MON~str. 97
 934 ¦nieg[111] chrzê¶ci³ pod[65] nogami, jako¶ tak popiskiwa³ zauwa¿y³em, ¿e deptany[211] przez[64] ¿o³nierskie[242] podkute[242] buty[142], zawsze wydawa³ takie[242] odg³osy[142]. Ksiê¿yc[111] wyszed³ zza[62] chmur i o¶wietli³ migotliwym[251] zielonkawym[251] ¶wiat³em pola[142] po[66] obu[36] stronach drogi[121]. Gdzie¶ daleko[8] leniwie poszczekiwa³ pies[11]. Cicha noc[111], ¶wiêta[211] noc[111] przypomnia³y[501] mi[43] siê s³owa[112] kolêdy[121]. Cicha to[8] ona jest, pomy¶la³em, ale czy ¶wiêta[211]... [&]
 935 468~J. Grzymkowski~Sto tysiêcy~1965~MON~str. 123
 936 .. Kazik[/][171], znasz tê wioskê, nie. Chod¼, wyskoczymy na[64] chwilê. Dziewuchy[112], zdaje[501] mi[43] siê niczego[8] .. Ma³y[211] czupurny[211] kapral Patejuk[/][111] gor±cym[251] szeptem dmucha³ Marczakowi[/][131] w[64] ucho[141]. Le¿eli jeden[211] przy[66] drugim[261] na[66] s³omie[161] roz¶cielonej[261] na[66] klepisku[161] stodo³y[121] .. Chod¼, Kazik[/][171], nikt nie bêdzie[56] wiedzia³[52]. Stary[111] ¶pi w[66] szkole[161]. Poszed³bym sam[211], ale nie znam terenu. Chod¼, Kazik[/][171]!.. [&]
 937 469~J. Grzymkowski~Sto tysiêcy~1965~MON~str. 241
 938 ¯ona jego[42], szczup³a kobiecina, wykonuje dziesi±tki[142] zbêdnych[222] czynno¶ci[122]. Rêce[112] jej[43] wyra¼nie dr¿±. Nie odzywa[501] siê nikt. S³ychaæ wzdychanie[141] ch³opa[121], brzêk[141] przerzucanych[222] naczyñ. Referent, m³ody[211] weso³y[211] ch³opak, siedzi pod[65] piecem z[65] córk± gospodarza[121], u¶miecha[501] siê i usi³uje co¶[44] jej[43] szeptem t³umaczyæ. Dziewczyna równie¿ siê u¶miecha[501], ale widaæ, ¿e my¶li[5] o[66] czym[46] innym[261].
 939 470~J. Grzymkowski~Sto tysiêcy~1965~MON~str. 244
 940 Bandyta zbli¿a[501] siê do[62] Karola[/][121] z[65] zamiarem zrewidowania[121] go[42]. A Karol[/] ma za[65] paskiem od[62] spodni[122] pistolet[141], w[66] kieszeni[161] granat[141]. Spogl±dam na[64] Ignaca[/][141]. On na[64] mnie[44]. Terkot[111] dwóch[32] pepesz rozdziera uszy[142]. Biorê na[64] cel[141] drugiego[241], w[66] drzwiach. W[66] izbie[161] zakot³owa³o[501] siê. Ze[62] strychu[121] zieje ogniem Roman[/] i Szczepan[/]. Jednak nie zasnêli. Wszyscy[212] le¿± na[66] ziemi[161].
 941 471~J. Szczypka~Tajne zabawy~1965~PAX~str. 36
 942 .. Niech jeszcze sobie[43] posiedz±[55] .. - powiedzia³ .. Ja im[43] to[44] muszê wyt³umaczyæ .. No w³a¶nie. To[44] trzeba wyt³umaczyæ. Polityka[111] - je¶li nawet pozostawia pytania[142], to[9] zawsze w[66] otoczce[161] niby-odpowiedzi[122]. Polityka[111] jest sztuk± ³±czenia[121] najodleglejszych[222] faktów, sztuk± przewidywañ i uruchamiania[121] nadziei[122]. Któ¿ zatem wierzy, ¿e kanclerz[11] Trzeciej[/][221] Rzeszy[/][121] daje jednego[221] ³upnia za[65] drugim[251]? Zo¶ka[/]? Koza[/] dziobasowego[221] ojca[121]?.. [&]
 943 472~J. Szczypka~Tajne zabawy~1965~PAX~str. 70
 944 Kiedy za¶ wesz³o siê[41] do[62] jego[42] izby[121] i stanê³o przy[66] piecu, aby[9] najpierw milcz±co ch³on±æ uroki[142] odwiedzin, potem[8] niby odchodziæ, a jeszcze potem[8] prosiæ o[64] wstawiennictwo[141] u[62] starego[121], opowiadaæ o[66] zbitym[261] parobku[161] albo pytaæ, co[41] z[65] krow± wtedy w³a¶nie stryj Wróbel[/] o¶wiadczy³ g³o¶no, ¿e nie kto inny[211], a sam[211] pan[111] bóg radzi[5] mu kupiæ konia[141].
 945 473~J. Szczypka~Tajne zabawy~1965~PAX~str. 100
 946 List[141], który[211] i tak zdo³a³ siê wytarzaæ[501] w[66] b³ocie, pozostawi³ w[66] olszynach na[64] pastwê rosy[121], wiatru i ciemno¶ci[121]. Na[64] drugi[241] dzieñ[141] poszuka³ go[44]. Na[64] trzeci[241] - zaadresowa³ z[65] pomoc± Marcina[/][121] i wys³a³, poniewa¿ obydwaj chcieli pos³uchaæ, jak pêcknie wpadaj±c do[62] czerwonej[221] skrzynki[121] zawieszonej[221] ko³o[62] drzwi[122] sklepu. Za[64] miesi±c[141] listonosz znowu obfuka³ dymem ,,Stanis³awa[/][141] Paj±ka[/][141]'' i przyniós³ now±[241] przesy³kê. Bulanda[/] pisa³: [&]
 947 474~J. Szczypka~Tajne zabawy~1965~PAX~str. 123
 948 .. Mamusia lubi doiæ krowy[142]?.. Ma tylko jedn±[241] .. A przyniós³by¶ garnuszek[141] mleka[121]? .. Kwa¶nego[221]? .. Pan[111] Jezus[/] ci[43] powie, jak[9] lepiej i ³atwiej .. Z[65] Frankiem[/] .. Twój[211] dziadek ma fajkê?.. .. Jedn±[241], ale wojskow±[241] .. Tabak[141] te¿ .. mh[7] .. We¼miesz mu szczyptê, je¿eli usn±³ .. Zawsze i wci±¿ .. Bolek[/] Kupczyk[/] zaofiarowa³ ser[141]. Marcin[/] mia³[5] przynie¶æ zapa³ki[142]. Grubas - ig³ê z[65] nitk±.
 949 475~J. Szczypka~Tajne zabawy~1965~PAX~str. 143
 950 .. Piêkne[211] miasto[111] .. A co¶[44] pan[111] chcia³! Ja tam[8] mia³em w[66] roku[161] trzydziestym[261] pannê. Emilciê[/] - je¶li pan[111] ciekaw .. Emilcia[/]. Gazety[112]. ,,Pan[111]''. ,,Panie[171]''. Noc[111] przy[66] uchu[161]. Sklepikarz do[62] ojca[121]. Ojciec do[62] sklepikarza[121]. Grubas wybiega z[62] okropnego[221] sklepu i wyje, s³ysz±c za[65] sob± chichot[141] albumowej[221] ma³py[121]. Znowu jest tak jak[9] wczoraj. Nic[41] siê nie zmienia[501].
 951 476~J. Czarnota~Min nie ma~1965~PAX~str. 4
 952 Wracaj±c natkn±³[501] siê na[64] Marka[/][141], który[211] po¶piesznie wyci±ga³ dres[141] .. Hej[7], wy tam[8], zbieraæ[501] siê, panowie[172]!.. - us³yszeli wo³anie[141]. Razem[8] dobiegli do[62] grupy[121] kolegów[122]. Zbierali porozrzucane[242] czê¶ci[142] ubrania[121] i rêczniki[142]. Jak[9] zwykle pedantyczny[211] Andrzej[/][111] misternie uk³ada³ fryzurê .. Daj spokój[141], i tak nie podbijesz serc tutejszych[222] piêkno¶ci[122] .. - zgry¼liwie ponagla³ go[44] Marek[/] .. No pewnie, w[66] konkurencji[161] z[65] tob± jestem bez[62] szans .. [&]
 953 477~J. Czarnota~Min nie ma~1965~PAX~str. 45
 954 Pprzekonywa³em go[44], ¿e to[8] nie o[64] tych[242] Niemców[142] chodzi, tylko o[64] was[44], ¿e macie[5] swój[241] plan[141], i ¿e je¿eli bêdzie d³uga zw³oka, to[9] sprawa wydobycia[121] tego[221] wraku[121] od³o¿y[501] siê do[62] przysz³ego[221] roku[121], ¿e przecie¿ nie dzia³acie w[66] swoim[261] imieniu[161], no i ¿e taki[211] wrak[111] to[41] cenny[211] surowiec[111], a huty[112] czekaj± na[64] z³om[141] i tak dalej, i tak dalej. My¶lê, ¿e spisa³em[501] siê na[64] pi±tkê.
 955 478~J. Czarnota~Min nie ma~1965~PAX~str. 59
 956 .. S³usznie, Haniu[/][171], dlatego ty zejdziesz dopiero pó¼niej, a¿ ci[43] siê sade³ko[111] zawi±¿e[501] .. - ¿artowa³ Tadeusz[/] .. Mogliby¶cie chocia¿ z[64] kwadrans[141] poczekaæ .. - odpowiedzia³a powa¿nie. .. No, zanim dop³yniemy, zanim siê rozpatrzymy[501] na[66] miejscu[161]. Nie[+] ma obawy[121], Haniu[/][171] .. uspokoi³ j± Andrzej[/] .. Trzeba tak rozmieszczaæ pontony[142], aby[9] silnik[111] uniós³[501] siê jak[+] najwy¿ej .. - rozpocz±³ naradê.
 957 479~J. Wierzbowska~Zawiane ¶lady~1963~KiW~str. 60
 958 Robi takie[242] miny[142] za[65] ich[42] plecami, ¿e ca³a sala ma teatr[141]. Marta[/] nie mo¿e[5] powstrzymaæ u¶miechu[121] .. No, le¿y tam[8] ko³o[62] niej[42] taka do¶æ komiczna starsza niewiasta, jak[9] co¶[44] powie, - to[9] rzeczywi¶cie .. - dodaje doktor usprawiedliwiaj±co. .. Ale ta smarkula na[+] tyle[8] sobie[43] pozwala, ¿e wci±¿ jej[43] muszê zwracaæ uwagê. Krzycza³em na[64] ni±[44] kilka[34] razy[122] .. [&]
 959 480~J. Wierzbowska~Zawiane ¶lady~1963~KiW~str. 89
 960 .. Uderzy³y mnie[44] w³a¶nie w[66] jej[42] listach rozmaite[212] uwagi[112], dlaczego do[62] pana[121] napisa³a. Czy ona radzi³a[501] siê kogo¶[42], mam[5] na[66] my¶li[161] po[+] prostu lekarza[141], neurologa[141] .. Ula[/][111] nie, to[41] ja siê radzi³am[501] przecie¿ ona nie rozumie[5] dziwaczno¶ci[121] swego[221] postêpowania[121]. Zawlok³em j± pod[65] jakim¶[251] pozorem do[62] dwu[32] neurologów[122], powiedzia³em, ¿e ,,przyjechali na[64] inspekcjê lekarze, którzy siê opiekuj±[501] powojenn±[251] m³odzie¿±'' - jakie¶[212] takie[212] bzdury[112] - i trzeba im[43] odpowiedzieæ na[64] wszystkie[242] pytania[142], daæ[501] siê zbadaæ.
 961 481~J. Wierzbowska~Zawiane ¶lady~1963~KiW~str. 178
 962 .. Wiesz co[44] on mi[43] powiedzia³ przed[65] wyjazdem?.. Pomacha³ ostrzegawczo rêk±: - Tylko ty sobie[43] zaraz nie my¶l[5], ¿e tak jest naprawdê, no!.. - pogrozi³ jeszcze raz[8] .. Powiedzia³, ¿e ty jeste¶ bardzo ³adna dziewczyna. Ja tego[42] nie mówiê!.. - zastrzeg³[501] siê z[65] irytacj± .. Ja mu powiedzia³em, ¿e pewnie, jeste¶ moj±[251] kuzynk±, musisz byæ do[62] ludzi[122] podobna .. - u¶miechn±³[501] siê z[65] zadowoleniem.
 963 482~J. Wierzbowska~Zawiane ¶lady~1963~KiW~str. 181
 964 .. Odpowiedzia³em mu, ¿e to[41] s± twoje[212] prywatne[212] sprawy[112] i ja nie mam[5] zamiaru mieszaæ[501] siê do[62] nich[42] .. Wiêc nie miej mi[43] za[64] z³e[141] .. T³umaczy³[501] siê Olek[/] .. Andrzej[/] nalega³, ¿e zaraz wyje¿d¿a i nie zobaczy ciê wiêcej. A w[+] ogóle skar¿y[501] siê, ¿e nie umie z[65] tob± rozmawiaæ, ¿e z[65] tob± siê wcale nie mo¿na ogadaæ[501]. Jutro do[62] mnie[42] zadzwoni, wiêc .. [&]
 965 483~A. Baumgardten~Brzegi ciemno¶ci~1964~Czytelnik~str. 29
 966 To[41] piêty[112] Kalusa[/][121] bêbni± w[64] bok[141] Staszka[/][121]. T³uk± na[+] o¶lep, z[65] rozpacz± .. Co[41] jest .. - ¯urawiecki[/][111] ¿elaznym[251] uchwytem przygwa¿d¿a napastliwe[242] nogi[142]. Uspokoi³y[501] siê natychmiast, tylko jakie¶[211] dr¿enie[111] czasem[8] przebiega po[66] nich[46]. Przecie¿ to[41] Bernard[/] - my¶li[5] zdumiony[211] Staszek[/] - to[41] jego[42] wojacki[211] tornister[111] z[62] cielêcej[221] skóry[121]. Nosi go[44] z[65] sob± jako[64] chlebak[141] na[64] ka¿d±[241] szychtê ku[63] uciesze[131] ca³ej[221] kopalni[121].
 967 484~A. Baumgardten~Brzegi ciemno¶ci~1964~Czytelnik~str. 92
 968 .. Ano[7], nic[41] .. Z[65] jakim¶[251] wahaniem odpar³ tamten[211] - .. ale, wiecie, patrzê ja tak na[64] was[44] i jako¶ coraz mniej mi was[42] ¿al[5] .. Panie[171] bo¿e[171] zap³aæ .. - pokiwa³ g³ow± Wala[/][111] - .. nie o[64] wasz[241] ¿al[141] .. A szkoda[5]. Taki[211] wspania³y[211] ch³op, jak[9] wy, i take¶cie siê rozmazali[531] jak[9] ma³y[211] bajtel[111] .. Albin[/][171] .. - mówi Wala[/][111] - spokojnie, ale ¿y³y[112] na[66] czole napêcznia³y[5] mu niebezpiecznie .. Ja... [&]
 969 485~A. Baumgardten~Brzegi ciemno¶ci~1964~Czytelnik~str. 149
 970 Beze[62] mnie[42] .. - Anio³a[/][111] rozpêdza rêkami chmurkê dymu z[62] papierosa[121] i gapi[501] siê w[64] górê. Ma przy[66] tym[46] tak±[241] barani±[241] minê[141], ¿e wiadomo ju¿, o[64] co[44] chodzi. Staszek[/][111] z[65] Witkiem[/] ju¿ s± przy[66] nim[46]. Oczywi¶cie nad[65] brzegiem wykopu stoi babka z[65] dzieckiem. Jedn±[251] rêk± przytrzymuje dziewczynkê, drug±[251] kapelusz[141]. Na[64] szczê¶cie[141] nie ma trzeciej[221], wiêc ch³opaki z[65] du¿±[251] rado¶ci± obmacuj± ¶lepiami jej[42] opalone[242] uda[142].
 971 486~J. Meissner~Dla zwyciêstwa~1964~Iskry~str. 118
 972 By³ to[41] ma³y[211] zasuszony[211] cz³owieczek o[66] melancholijnej[261] twarzy[161] ze[65] ¶ladami po[66] ospie[161]. Wygl±da³ na[64] zniechêconego[241] do[62] ¶wiata, do[62] ludzi[122] i nawet do[62] siebie[42] samego[221]. Nie, nikt go[42] nie uprzedza³ o[66] przybyciu[161] samolotu. Nowa radiostacja jest w[66] stadium[161] budowy[121], stara[211] - nieczynna. Co¶[41] siê tam zepsu³o[501], a czê¶ci[122] wymiennych[222] nie[+] ma. Po³±czenie[11] telefoniczne[211] z[65] miastem równie¿ jest[57] uszkodzone[211], a pan[111] Clane[/][111], kierownik rozbudowy[121] lotniska[121], pojecha³ do[62] miasta[121].
 973 487~J. Meissner~Dla zwyciêstwa~1964~Iskry~str. 181
 974 .. Good[+] luck z[62] kontroli[121] .. Zameldowa³ Leonardo[/] .. Odebra³em piêtnasta czterdzie¶ci .. O[66] godzinie[161] siedemnastej[261] konwój[111] prowadzony[211] przez[64] sql[=] Zbigniewa[/][141] Brandta[/][141] min±³ Asuan[/][141] i pierwsz±[241] kataraktê w[66] odleg³o¶ci[161] sze¶ædziesiêciu[32] kilometrów, a w[64] kwadrans[141] potem[8] zboczy³ w[+] lewo, na[64] kurs[141] wprost do[62] Kairu[/]. W³a¶nie wtedy, mniej wiêcej na[66] szeroko¶ci[161] Isny[/][121], od[62] po³udniowego[221] zachodu nadci±gnê³y pierwsze[212] chmury[112] py³u wzniesionego[221] wichrem w[66] g³êbi[161] Sahary[/][121] i pustyni[121] Libijskiej[/][221].
 975 488~J. Meissner~Dla zwyciêstwa~1964~Iskry~str. 207
 976 Lecz g³ównym[251] szlakiem konwojów ci±gle jeszcze pozostawa³a trasa Takoradi-Kair[/]. W[66] ci±gu[161] pierwszych[222] dwunastu[32] miesiêcy[122] eksploatacji[121] poch³onê³a niewiele[34] ofiar, dopiero wiosn± tysi±c dziewiêæset czterdziestego[221] drugiego[221] ¶mieræ[111] zaczê³a zbieraæ ¿niwo[141] w¶ród[62] pilotów[122]. Jednym[251] z[62] pierwszych[222] by³ starszy[221] sier¿ant Miko³ajczyk[/], który[211] od[62] pocz±tku[121] lata³ w[66] konwojach Wawrzyniaka[/][121]. Tym[251] razem[151] lecia³ pod[65] dowództwem innego[221] leadera[121], Anglika[121], który[211] zreszt±, podobnie jak[9] Maruszek[/][111], niewiele[8] troszczy³[501] siê o[64] bezpieczeñstwo[141] za³óg.
 977 489~J. Meissner~Dla zwyciêstwa~1964~Iskry~str. 270
 978 Leonardo[/][111] opisywa³ straszliwe[242] zniszczenia[142] w[66] stolicy[161] i na[66] Okêciu[/][161] i zarazem rozwodzi³[501] siê szeroko nad[65] procesem odbudowy[121]. Na[+] razie by³a[5] to[41] rzecz[111] zrozumia³a[211] prowizorka i ³atanina. Ale ruszy³a ju¿ komunikacja, gazownia i elektrownia, a tak¿e po³±czenia[112] lotnicze[212] ze[65] wszystkimi miastami wojewódzkimi. Linie[112] lotnicze LOT[/] poszukiwa³y fachowców[122]: pilotów[122], mechaników[122], in¿ynierów[122], techników[122]... [&]
 979 490~G. Morcinek~Górniczy zakon~1964~¦l±sk~str. 34
 980 Ludzie[112] z[62] dziewiêtnastego[221] pok³adu i[62] dwudziestego[221] trzeciego[221] maj± drogê zamkniêt±[241]. Powinni uciekaæ dalekim[251] przekopem na[64] ,,Tiefbauschacht[/][141]''. Wracajcie pod[64] szyb[141] po[64] ludzi[142], siekiery[142] i kilofy[142] .. Wo³a[5] na[64] trójkê zuchwalców[122]. Zakrztusi³[501] siê dymem. W³o¿y³ ustnik[141], zacisn±³ zêbami, oddycha z[65] ulg±. Tamci odchodz±, pozostaje sam[211]. Mo¿e[8] wcale nie wróc±? J±³ przeciskaæ[501] siê przez[64] zaporê, czo³ga³[501] siê przez[64] rumowisko[141], zmia¿d¿one[242] wózki[142].
 981 491~G. Morcinek~Górniczy zakon~1964~¦l±sk~str. 63
 982 Henryk[/] wzi±³ sobie[43] do[62] serca[121] przykazanie[141] starszego[221] kamrata[121]. Poniewa¿ podoba³a[501] mu siê pyskata Zo¶ka[/][111] Folwarcznego[/][121] roznosz±ca listy[142] i jakie¶[242] papiery[142] po[66] kancelariach kopalni[121] ,,Tiefbau[/]'', przeto pewnego[221] razu[121], gdy j± zasta³, jak przegl±da³a[501] siê w[66] szybie[161] okna[121], obci±ga³a bluzkê i patrzy³a, czy ma du¿e[242] piersi[142] - gdy j± wiêc zasta³ mizdrz±c±[+] siê[241] przed[65] szyb± okienn±[251], uderzy³y nañ ognie[112], podszed³ na[66] palcach, obj±³ wpó³ znienacka i usi³owa³ poca³owaæ.
 983 492~G. Morcinek~Górniczy zakon~1964~¦l±sk~str. 155
 984 .. Przecie¿ tu chodzi tym[232] gud³ajom o[64] ulokowanie[141] kapita³u w[66] ¶l±skim[261] przemy¶le[161]. Francuzy[112] chc±, by[9] plebiscyt[111] wypad³ na[64] korzy¶æ[141] polsk±[241], bo wtedy ob³owi±[501] siê, cholery[112], w[66] ¶l±skich[262] hutach i kopalniach. Anglicy[112] tego[221] samego[42] pragn±, lecz interes[141] widz± w[66] zwyciêstwie Niemców[122]. Tym[232] kobylim[232] synom chodzi o[64] to[44], by[9] Francja[/] dosta³a guzik[141]. Innymi s³owy, panie[171], to[41] dwa[31] psy[112], które[212] usi³uj± jeden[211] drugiemu ukra¶æ ko¶æ[141] z[65] miêsem .. [&]
 985 493~G. Morcinek~Górniczy zakon~1964~¦l±sk~str. 296
 986 .. Nie wiem, gdzie mo¿e[5] byæ ogieñ[111]. Na[+] razie schroñmy[501] siê przy[66] chodniku[161] przy[66] Wentrubie[/][161]. No ju¿ zabieraæ swoje[242] klamoty[142], a przede[+] wszystkim poch³aniacze[142]. Nie otwieraæ puszek[122] za[65] mn±[45] .. I schylony[211] j±³ ¶pieszyæ wzd³u¿[62] ¶ciany[121]. Za[65] nim[45] dziesiêciu[32] ludzi[122]. Trzymali pod[65] pach± ubrania[142], w[66] rêce[161] lampy[142] i puszki[142] z[65] poch³aniaczem. ¦pieszyli za[65] swoim[251] sztygarem.
 987 494~K. Filipowicz~Ogród pana Nietschke~1965~Czytelnik~str. 8
 988 Nietschke[/][111] my¶la³ chwilê o[66] samotnym[261], smutnym[261] ptaku[161]. Ale zaraz wróci³ do[62] fasoli[121]; nazajutrz po[66] jej[42] wysianiu[161] by³ przymrozek[111] czy przypadkiem to[211] delikatne[211], tak lubi±ce[211] ciep³o[141] nasienie[111] nie ucierpia³o? Zbli¿ywszy[501] siê do[62] grz±dki[121] na[64] odleg³o¶æ[141] trzech[32] czy czterech[32] metrów, pan[111] Nietschke[/][111] przystan±³, gdy¿ spostrzeg³ jak±¶[241] zmianê na[66] idealnie równej[261] jeszcze wczoraj powierzchni[161] ziemi[121] panowa³ teraz jaki¶[21] nieporz±dek[111] lub - lepiej powiedziawszy - niepokój[111].
 989 495~K. Filipowicz~Ogród pana Nietschke~1965~Czytelnik~str. 34
 990 Kopf[/][111] przerwa³ pracê, odwróci³[501] siê ca³y[211] w[64] stronê pana[121] Nietschke[/][121] i patrz±c w[64] jego[42] oczy[142], powiedzia³:.. Niech pan[111] powie[55], czego[42] oni od[62] nas[42] chc±?.. Kto?.. No, tacy[212], ró¿ni[212]. Czego[42] oni chc± od[62] nas[42], Niemców[122]? Czytam, proszê pana[121], gazety[142], ksi±¿ki[142], s³ucham radia[121]. Dawniej to[8] my, Niemcy[112], byli¶my bardzo dobrzy, a teraz to[8] jeste¶my bardzo ¼li.
 991 496~K. Filipowicz~Ogród pana Nietschke~1965~Czytelnik~str. 123
 992 Do[62] gabinetu wesz³a panna Wunsch[/] i po³o¿y³a na[66] biurku[161] Trentscha[/][121] niebieski[241] skoroszyt[141]. Spojrza³a przy[66] tym[46] przelotnie a[64] pana[141] Nietschke[/][121], ale nic[44] z[62] jej[42] wyrazu twarzy[121] nie mo¿na by³o wyczytaæ. Trentsch[/][111] w³o¿y³ okulary[142], pochyli³[501] siê nad[65] skoroszytem i powiedzia³:.. To[9] dziêkujê, panno Wunsch[/][171]!.. I wydawa³[501] siê panu[131] sêdziemu zdrów? - spyta³ Nietschke[/][111], kiedy sekretarka opu¶ci³a gabinet[141] Trentscha[/][121].
 993 497~K. Frejdlich~Miary~1965~W£~str. 89
 994 Kieliszek[111] wina[121] podzia³a³ krzepi±co, w[66] ma³ych[262] ilo¶ciach zawsze tak dzia³a[5] na[64] mnie[44] alkohol[111], nie zdaje[501] mi[43] siê, aby[9] to[41] by³a[5] malaga, w[66] ka¿dym[261] razie[161] smakowa³o, wyszed³em do[62] recepcji[121] niemal wypoczêty[211], to[41] by³ jednak relaks[111], dobrze chyba, ¿e by³em najpierw w[66] restauracji[161], a nie pojecha³em wind± spaæ do[62] numeru.
 995 498~B. Madej~Uczta~1965~PIW~str. 123
 996 .. Po[+] pierwsze poniewa¿ wszystko[41], co[44] Grabowski[/][111] sobie[43] umy¶li³, wszystko[41], czym[45] siê kierowa³[501], wyp³ywa³o z[62] pragnienia[121], by[9] raz[8] na[+] zawsze przywi±zaæ syna[141] do[62] ziemi[121], któr±[241] mia³[5] mu w[66] spadku[161] zapisaæ - by³ pewny[211], ¿e uroda ¿ony[121] stanowiæ[51] bêdzie[56] najsilniejsze[241] spoiwo[141] ma³¿eñstwa[121], nie tylko w[66] sensie jego[42] trwa³o¶ci[121], lecz przede[+] wszystkim je¶li chodzi o[64] wp³yw[141] kobiety[121] na[64] pracowito¶æ[141] mê¿czyzny[121]. £adnej[231] ¿onie[131] ulega siê[41] ³atwiej .. [&]
 997 499~B. Madej~Uczta~1965~PIW~str. 178
 998 Jego[42] spojrzenie[111] zawis³o na[64] moment[141] na[66] twarzy[161] Stanis³awa[/][121], zako³ysa³[501] siê nagle i ruszy³ zgarbiony[211] przed[64] siebie[44], mrucz±c i wymachuj±c rêkami .. Czekaj!.. krzykn±³ Stanis³aw[/]. Apfelbaum[/] szed³ przed[64] siebie[44], nie zwracaj±c na[64] niego[44] uwagi[121] .. Czekaj!.. - krzykn±³ Stanis³aw[/] po[64] raz[141] drugi[241]. ¯yd zwolni³ kroku[121], spojrza³ przez[64] ramiê[141] do[62] ty³u i zatrzyma³[501] siê .. Wykopiê ten[241] dó³[141] .. Powiedzia³ cicho Stanis³aw[/] i spojrza³ Katarzynie[/][131] w[64] oczy[142].
 999 500~B. Madej~Uczta~1965~PIW~str. 212
1000 Katarzyna[/] nie ¿±da od[62] niej[42] pracy[121] i dlatego chlubê dziewczynie[131] przynosi fakt[111], ¿e bez[62] zachêty[121] ze[62] strony[121] chlebodawczyni[121] postara³a[501] siê ju¿ nastêpnego[221] dnia, by[9] Stanis³aw[/] po[66] powrocie[161] z[62] pola[121] zasta³ po[64] raz[141] pierwszy[241] od[62] kilku[32] lat ciep³y[241] posi³ek[141]. Dom[111] tak¿e by³ teraz o[+] wiele czy¶ciejszy[211], choæ nie sprz±ta³a go[44] Katarzyna[/].
1001 501~M. Fija³kowski~Las~1966~¦l±sk~str. 68
1002 Spojrza³a na[64] niego[44] jak[9] na[64] diab³a[141], a on przechadza³[501] siê pod¶piewuj±c tanecznym[251] krokiem i nieco kulej±cy[211]. Lubi³em filozofowaæ z[65] nim[45], zadaj±c mu ró¿ne[242] pytania[142] jak[9] na[64] przyk³ad[141]: .. Na[64] co[44] cz³owiek ¿yje na[66] ¶wiecie? .. .. Aby[9] z[62] ¶wini[121] sta³[501] siê cz³owiekiem, ale mu siê to[41] nie udaje[501] .. .. Pan[111] to[44] próbowa³ .. Lepiej pó¼no, ni¿[9] wcale .. [&]
1003 502~M. Fija³kowski~Las~1966~¦l±sk~str. 157
1004 .. A jak[9] bêdzie z[65] egzaminami? .. Przestraszy³[501] siê, patrzy³ beznadziejnie to[9] na[64] mnie[44] to[9] przed[64] siebie[44] .. .. Musi zdaæ .. - odrzek³ g³o¶no - .. bo jakby nie zda³ to[9] utopiê go[44] .. Rozstali¶my[501] siê. Ho[7], ho[7], niedobrze -  pomy¶la³em - mój[211] przyjaciel sta³[501] siê tak jak[9] ja - krótkofalowcem. I znów na[64] pewien[241] czas[141] stracili¶my[501] siê z[62] oczu[122]. Zbli¿a³y[501] siê ¶wiêta[112] Bo¿ego[221] Narodzenia[121].
1005 503~B. Kaznowski~Na po³udnie od Andromedy~1966~MON~str. 13
1006 Dobrze mu jest pomiêdzy[65] gwiazdami rozsypanymi wokó³[8], mia³[5] przed[65] chwil± w[66] celowniku[161] samolot[141] Knysza[/][121], zapêdzili[501] siê obaj daleko na[64] wschód[141] od[62] lotniska[121]. Mo¿na wracaæ, zadanie[111] jest[57] ju¿ wykonane[211]. Mo¿na rozkoszowaæ[501] siê lotem. Ta rozkosz[111] jest bezp³atnym[251] dodatkiem do[62] zadania[121] szkoleniowego[221]. Trzeba wracaæ. W[66] po¶cigu[161] za[65] Knyszem[/][151] Ryndak}/][111] korzysta³ z[62] dopalacza[121]. Zu¿y³ sporo paliwa[121].
1007 504~B. Kaznowski~Na po³udnie od Andromedy~1966~MON~str. 102
1008 Strza³ka radiokompasu ustawia[501] siê na[66] podzia³ce[161] zero, skala[111] busoli[121] obraca[501] siê leniwie, p³ynie[5], p³ynie[5] a¿ do[62] tych[222] dwustu[32] dziesiêciu[32]. ,,Powtórz wszystko[44]''. Na[66] ziemi[161] mo¿na powtórzyæ. Wszystko[44] mo¿na powtórzyæ bezb³êdnie, dopóki w[66] szalonym[261] pêdzie nie mija siê[41] chmury[121], dopóki pas[111] startowy[211] le¿y obok[8] nieruchomy[211], porysowany[211] czarnymi liniami, które[242] pozostawiaj± opony[112] l±duj±cych[222] samolotów. Lecz w[66] powietrzu[161], w[66] powietrzu[161] co[41] innego[221].
1009 505~S. Brejdygant~Testament~1967~PAX~str. 44
1010 Przez[64] kilka[34] tygodni[122] nie rozmawia³em z[65] Kielañskim[/][151] w[+] ogóle na[64] temat[141] mojej[221] ,,przygody[121]''. Ciekawe[211], ¿e równie¿ w¶ród[62] reszty[121] zespo³u istnia³a jaka¶ ,,zmowa milczenia[121]'' - co¶[44] im[43] musia³ Staszek[/] opowiedzieæ o[66] obozie i ca³±[241] rzecz[141] potraktowali jako[64] wynik³±[241] na[66] tle tamtych[222] prze¿yæ[122]. Zreszt± tyle[34] mieli¶my nieomal co[64] dzieñ[141], co[64] wieczór[141], nowych[222] nieoczekiwanych[222] przygód i prze¿yæ[122] - kto¶ nazwa³ nasz±[241] wêdrówkê ,,jazd± wozem Tespisa[/][121] po[66] Dzikim[/][261] Zachodzie[/][161]'' - ¿e tamten[211] incydent[111] poszed³ w[64] niepamiêæ[141].
1011 506~K. £omacki~Miliony~1967~PAX~str. 154
1012 .. Byli¶my teraz pod[65] dwudziestym[251] ósmym[251], wie pani[111], ale...  .. Ruchem rêki W±torkowa[/][111] nakaza³a nieznajomej[131] milczenie[141]. Otworzy³a szerzej drzwi[142] wpuszczaj±c wszystkich[242] do[62] ¶rodka. Zza[62] {wspó³} uchylonych[222], oszklonych[222] drzwi[122] wyjrza³a twarz[111] Schatroffa[/][121] i wszyscy[212] zostali[57] wepchniêci przez[64] W±torkow±[/][141] do[62] jego[42] pokoju[121]. Kobieta o[66] lisim[261] profilu[161] postawi³a swój[241] koszyk[141] pod[65] szaf± i zaprosi³a resztê przyby³ych[122] do[62] zajêcia[121] miejsca[121] w[66] fotelach zupe³nie tak, jakby sama[211] by³a[5] tu gospodyni±.
1013 507~Z. Umiñski~Polowanie na dzikie kaczki~1967~PAX~str. 65
1014 Mocno ¶ciska³ dryling[141], ale nie dlatego, by[9] oczekiwa³ niebezpieczeñstwa[121], tylko musia³ w[66] tej[261] chwili[161] przywrzeæ d³oni± do[62] czego¶[42], o[66] okre¶lonym[261] kszta³cie i ciê¿arze. Czu³ na[66] sobie[46] krótki[241], gor±cy[241] oddech[141] Maksa[/][121]. Pomy¶la³: ,,To[41] mój[211] w³asny[211] syn[111]''. Ta my¶l[111] przynios³a ulgê. Tchnê³a w[64] niego[44] wiarê, któr±[241] zrodzi³ trud[111] ch³opca[121]. Maks[/] zmêczony[211], ciê¿ko oddychaj±c, bierze udzia³[141] w[66] jego[42], Taty[121], trudzie.
1015 508~Z. Umiñski~Polowanie na dzikie kaczki~1967~PAX~str. 120
1016 Dziêki[63] szybko¶ci[131] nie marzli, jak[9] to[41] zwykle bywa na[66] otwartej[261] przestrzeni[161] albo tam[8], gdzie drzewa[112] rosn± rzadko i gdzie ³atwo mo¿e[5] siê wedrzeæ[501] lodowaty[211] wiatr[111] .. Idziemy przez[64] ¶nieg[141] i las[41] i ju¿ niczego[42] siê nie bojê[501] .. - wykrztusi³ Stefan[/] napieraj±c ca³±[251] si³± na[64] kij[141], do[62] którego[221] by³a[57] przywi±zana linka[111]. Maks[/] lekko u¶miechn±³[501] siê. Rozumia³ brata[141]. On sam[211] doznawa³ podobnego[221] uczucia[121].
1017 509~J. Huszcza~Krêgi~1964~W£~str. 125
1018 Przecie¿ nikt w[64] to[44] nie uwierzy, ¿e Palikowski[/] znajdowa³[501] siê w[66] starej[261] ³a¼ni[161] bez[62] jego[42] wiedzy[121]! A nawet, gdyby sta³o[501] siê inaczej, to[9] jak[8] siê u³o¿±[501] dalsze[212] stosunki[112] miêdzy[65] mn± a ojcem? .. £adny[211] gips[111]! Przed[65] wrotami, æmi±c papierosa[141], czeka³ na[64] niego[44] ojciec. .. Kolacja dawno na[66] stole, a ty siê wa³êsasz[501] .. Gdzie by³e¶? .. .. Wszêdzie .. .. I co[41]? .. .. Nic[41] szczególnego[221], na[66] sadzawce[161] widzia³em kaczki[142] .. [&]
1019 510~J. Huszcza~Krêgi~1964~W£~str. 146
1020 Nie przerywaj±c rozmowy[121], polonista zabra³[501] siê do[62] przyrz±dzania[121] herbaty[121]. Wymkn±³[501] siê za[64] kotarê z[65] dzbankiem po[64] wodê. Gliñski[/] s³ysza³ nieprzychylne[242] burkniêcia[142] zza[62] kotary[121], pochodz±ce[242] od[62] kobiety[121], która mu otworzy³a drzwi[142]. Polonista wróci³ z[65] wod±. Trzymaj±c jeszcze dzbanek[141] w[66] rêku, nachyli³[501] siê nad[65] Paw³em[/] i, próbuj±c ¿artowaæ, szeptem wyja¶ni³ .. Mieszkam tu k±tem. Gospodyni[111] lubi burczeæ, ale tak naprawdê to[8] ma z³ote[241] serce[141] zaharowana .. [&]
1021 511~J. Huszcza~Krêgi~1964~W£~str. 214
1022 Nie mia³oby to[211] spiêtrzenie[111] w±tków tak zdecydowanie[8] ironicznego[221] zabarwienia[121], gdyby nie Lewandowski[/]! W[66] pierwszej[261] chwili[161] chcia³em go[44] nawet dopêdziæ i wymy¶laæ mu tymi w±tkami! Ale do³±czy³em do[62] Anieli[/][121] i do[62] swoich[222]. Anielê[/] wzorowo odprowadzi³em do[62] domu[121], a syn i córka z[65] ziêciem poszli do[62] kogo¶[42] z[62] siebie[42] rówie¶nych[122] w[64] odwiedziny[142]. Mo¿e[8] do[62] jakiego¶[221] swego[221] krêgu[121]?
1023 512~S. Lubicz~Zasieki~1964~LSW~str. 70
1024 Radia[121] taki[211] pos³ucha, gazetê na[66] strychu[161] przy[66] ¶wieczce[161] przejrzy - i ju¿ skrojony[211] na[64] bohatera[141]. Swoj±[251] drog±[151] Chrobry[/][111] te¿ pilnuje tego[221] wniosku[121] na[64] awans[141], jakby krew[111] z[62] nosa sz³a. Ju¿ dawno powinienem porucznikowaæ, ale gdzie tam[7]! Sam[211] dwie[34] gwiazdki[142] nosi od[62] przedwojny[121], ani mu w[66] g³owie[161] upomnieæ[501] siê o[64] dalsze[242]. Ot[7], durny[211].
1025 513~J. M. Gisges~Osty~1966~LSW~str. 15
1026 W[64] dziesiêæ[34] minut stan±³em przed[65] checz± Jankowej[/][121], gdzie zebra³o[501] siê kilku[32] ch³opów[122]. Z[62] otwartego[221] okna[121] wydobywa³o[501] siê stêkanie[111] .. Który[211] ze[65] mn± we¼mie {Jankow±}[/][141]? .. - zagai³em do[62] facetów[122]... Nie chcia³a, stara[211], jechaæ... ,,Tu siê rodzi³am[501], tu mi umrzeæ trzeba'' .. mówi³a. Ale da³a[501] siê zabraæ. Wraca³em do[62] Bud[/][122] ju¿ po[66] pó³nocy[161]. Spaæ mi siê chcia³o[501] cholernie.
1027 514~J. M. Gisges~Osty~1966~LSW~str. 104
1028 Jeszcze chwila i zag³êbimy[501] siê w[66] mocnym[261] i ch³odnym[261], jak[9] domowe[211] wino[111] wyniesione[211] z[62] piwnicy[121], cieniu[161] sosennego[221] lasku[121]. Kopce[112] mrówek otoczone[212] ochronnymi p³otkami niby opuszczone[212] dziwaczne[212] ringi[112] siêgaj± metrowej[221] wysoko¶ci[121]. Idziemy zielonym[251] tunelem, którego[221] otwór[111] ¶wieci ¿ó³taw±[251] jasno¶ci±. Wychodzimy w[64] s³oñce[141] na[64] mszary[142] i bagniska[142], którymi prosta[211] jak[9] linijka dro¿yna wiedzie do[62] rozleg³ego[221] li¶ciastego[221] lasu na[66] pó³nocy[161].
1029 515~J. M. Gisges~Osty~1966~LSW~str. 158
1030 Jakby w[66] nich[46] mign±³ cieñ[111], {jkby} tamtêdy przelecia³ jastrz±b, co[9] ko³owa³ nad[65] w±do³em. G³owa Rogowskiego[/][121] zwróci³a[501] siê do[62] mnie[42]. Z[65] opanowaniem zabrzmia³ jego[42] bas[111]: .. Wielu[34] ludzi[122] zna³em. Pewnie, ¿e wielu[34]. Tak jak[9] i tutaj znam prawie[8] wszystkie[242] rodziny[142] w[66] okolicznych[262] wsiach. Ale Semena[/][121] nie zna³em. Czy to[41] mo¿e[8] pseudo[111]? .. .. Nie. Nazwisko[111] .. [&]
1031 516~J. M. Gisges~Osty~1966~LSW~str. 248
1032 Szumigaj[/][111] wyjecha³. Na[+] zawsze. Mnie[44] wypêdzono. Ten[211] cz³owiek opatrzno¶ciowy[211] zamiast pomy¶leæ o[66] ludziach, zacz±³ szabrowaæ po[66] strychach, wyci±gaæ stare[242], cenne[242] zabytki[142]. Wymuszaæ je[44] od[62] gospodarzy[122]. W[64] ten[241] sposób[141] wykorzystywa³ swoj±[241] w³adzê. Z[65] krzywd± ludzk±[251] i publiczn±[251], bo to[41], co[41] powinno siê staæ[501] zacz±tkiem muzeum[121] ludowej[221] kultury[121], stanowi[5] teraz prywatn±[241] w³asno¶æ[141] tego[221] opatrzno¶ciowego[221] mê¿a[121].
1033 517~R. Gersz~P³ockie p³omienie~1966~KiW~str. 48
1034 Patrzê przez[64] okno[141], jak[9] przy[66] s³abym[261] blasku[161] pozycyjnych[222] ¶wiate³, nie dalej jak[9] w[66] odleg³o¶ci[161] piêædziesiêciu[32] metrów, na[66] poro¶niêtej[261] wysok±[251] traw± ³±ce[161] czarne[212] w[66] mroku[161] sylwetki[112] samochodowych[222] pojemników unosz±[501] siê w[64] górê... Za[64] chwilê w[66] ciemno¶ciach rozlega[501] siê ³oskot[111] zasuwaj±cego[+] siê[221] opornie betonu. Instynktownie odwracam g³owê. Stali[5] w[66] du¿ej[261] grupie[161], gotowi[212] do[62] odjazdu, skupieni, bez[62] ruchu[121], milcz±co, z[65] oczami skierowanymi w[64] tamt±[241] stronê.
1035 518~J. Ga³aj~Koleiny~1967~LSW~str. 138
1036 Wygl±da³ z[+] pañska, bo i gêba jego[42] przypomina³a okr±g³±[241] baniê. Nosi³ czarny[241] w±sik[141], jakby siê ubrudzi³[501]. .. Sam[211] przyjecha³e¶? .. ¶pieszy³a matka naprzeciw[62] przyby³ego[121]. Za[65] matk± ojciec, za[65] ojcem dziadek, a na[66] koñcu Józef[/] i wreszcie ja. .. Zosia[/], niestety, s³abuje, a Zbyszka[/][121] nie chcia³em braæ[5]. Szkoda[5] - rozpogodzi³o[501] siê .. Mówi±c to[44] Leon[/] wita³[501] siê z[65] matk±.
1037 519~J. Ga³aj~Koleiny~1967~LSW~str. 227
1038 .. A przecie mnie[43] o[64] nic[44] innego[221] nie chodzi .. - ucieszy³[501] siê Konewka[/] .. .. Mnie[43] chodzi o[64] taktyczne[241] podej¶cie[141]. Ale uwa¿aj. Nie opal[5] sobie[43] skrzyde³, zbyt[8] wysoko wylatuj±c pod[64] s³oñce[141]. Leninowskie[242] teorie[142] trzeba umieæ dobrze przymierzaæ. Lenin[/][111]! Lenin[/][111] d¼wiga³ na[66] plecach rewolucjê ¶wiatow±[241], a my co[44]? I z[65] t±[251] niby leninowsk±[251] teori± znalaz³e¶[501] siê na[66] pozycjach m±cicieli[122] ..
1039 520~J. Ga³aj~Koleiny~1967~LSW~str. 316
1040 B±d¼[+] co[+] b±d¼ ostatnim[251] razem[151] wymienili¶my sporo[34] poca³unków, a to[41] krêpuje, zw³aszcza ¿e pozwolili¶my sobie[43] na[64] to[44] przy[66] pierwszym[261] zbli¿eniu[161]. .. My¶la³am, ¿e ju¿ nie wrócisz do[62] maszyny[121] .. - b±knê³a Ewa[/], gdy ja nie mog³em siê jako¶ zdobyæ[501] na[64] wszczêcie[141] rozmowy[121]. .. Dlaczego mia³bym nie wróciæ? .. - wyduka³em g³upkowato. .. Mo¿e[8] wejdziesz do[62] mnie[42]? .. - zaproponowa³a nagle, popar³szy propozycjê takim[251] spojrzeniem, ¿e nie mia³em[5] si³y[121] odmówiæ.
1041 521~J. Ga³uszka~Anatema~1967~¦l±sk~str. 83
1042 Dlaczego nie pojecha³? Dlaczego zosta³ w[66] Osiedlu[161]?. Nie umia³ na[64] te[242] pytania[142] odpowiedzieæ i zrezygnowa³ z[62] wyt³umaczenia[121] samemu[231] sobie[43] pobudek tego[221] poci±gniêcia[121] ju¿ po[66] pierwszych[262] nieudanych[262] próbach zrozumienia[121] swojej[221] decyzji[121]. Po[66] po³udniu[161] wyszed³ na[64] ulicê. by³o zimno[8], podmuchiwa³ przejmuj±cy[211], wilgotny[211] wiatr[111], który[211] niós³ nad[64] osiedle[141] kopalniany[241] dym[141]. Nie chcia³o[501] siê wierzyæ, ¿e jeszcze przed[65] kilku[35] dniami ¶wieci³o s³oñce[111], które[211] ju¿ nie ogrzewa³o, niemniej czyni³o ¶wiat[141] rado¶niejszym[251].
1043 522~H. Kaczor~Baczno¶æ szeregowa~1964~MON~str. 86
1044 Spódnicê i mundur[141] rzuci³am nie z³o¿one[242] obok[62] siennika, kamaszkami r±bnê³am w[64] pod³ogê. Kto¶ siê poruszy³[501]. .. Kto tam[8]? .. ¯adnej[221] odpowiedzi[121]. Wychyli³am[501] siê z[62] pó³ki[121], spojrza³am w[64] dó³[141]. Siedzia³a Lonia[/] z[65] twarz± w[66] d³oniach. Becza³a. .. Chora¶? .. - spyta³am. .. Uuu[7], nie .. - To[9] czego[8] siê ma¿esz[501]? Nagle spostrzeg³am, ¿e Lonia[/] wygl±da zupe³nie inaczej ni¿[9] zwykle. Co[41] j± tak zmieni³o?
1045 523~H. Kaczor~Baczno¶æ szeregowa~1964~MON~str. 133
1046 .. Szef prosi³ nas[44] o[64] pomoc[141]. U[62] podchor±¿ych[122] uroczyste[211] przyjêcie[111], bêdzie genera³, wiesz, i kupa innych[222] wspania³ych[222] go¶ci[122]. Potrzebna pomoc[111] w[66] kuchni[161] .. .. Wspaniale .. - zgodzi³am[501] siê chêtnie, bo zawsze to[41] jaka¶ odmiana. Oszo³omi³y mnie[44] ilo¶ci[112] wspania³ego[221] ¿arcia[121]. Robi³y¶my kanapki[142], stroi³y¶my pó³miski[142]. Nie wytrzyma³am próbowa³am to[44] i owo[44], liznê³am kremu zdobi±cego[221] tort[141], spa³aszowa³am kilka[34] plasterków szynki[121], na[64] koniec[141] schowa³am o[62] kieszeni[121] dwa[34] korniszony[142].
1047 524~W. Machejek~Niespokojny cz³owiek~1964~LSW~str. 175
1048 Wyciera³ chustk± twarz[141], wskazuj±c s³u¿bie[131], jak[9] bardzo siê mêczy[501]. Koleba³[501] siê i jego[42] zabudowania[112], sklecone[212] w[66] jakim¶[261] nag³ym[261] skurczu[161] woli[121], te¿ koleba³y[501] siê na[66] wietrze. Jedyn±[251] okazj± do[62] zadowolenia[121] by³y[5] rozmowy[112] z[65] Wiktorem[/]. O[7], gdy go[44] napad³o, to[9] dawa³ ,,spocznij'' ca³ej[231] robocie[131] przygotowanej[231] w[66] stodole[161] lub chlewie. Nadaremnie s³u¿ba nawo³ywa³a, ¿e czeka na[64] jego[42] kierownictwo[141].
1049 525~W. Machejek~Niespokojny cz³owiek~1964~LSW~str. 235
1050 Najlepsze[241] schronienie[141] dawa³y ch³opskie[212] stodo³y[112], wype³nione[212] po[64] dach[141] zbo¿em. By³o w³a¶nie po[66] ¿niwach. Kazik[/] mia³[5] dowód[141], ¿e ich[42] stodo³a sta³a[501] siê przytuliskiem jakiego¶[221] nieszczê¶liwca[121]. Chcia³ przekupiæ dolarami z³y[241] ¶wiat[141]. Wiêc musia³ mu towarzyszyæ pieni±dz[111]. .. Nie¼le .. - b±kn±³ lizus. .. - Politycznie .. - uzna³ Bolczak[/], ale cicho, ¿eby Kazik[/] nie s³ysza³ .. .. Ma nosa .. G³o¶no za¶ spyta³: Ale dlaczego schowali¶cie, zamiast zg³osiæ w[66] banku[161]? .. [&]
1051 526~W. Machejek~Niespokojny cz³owiek~1964~LSW~str. 324
1052 .. Przepraszam .. - szepn±³ w[64] ucho[141] sekretarza[121] Wyrobka[/][121], któremu rozmowa za[65] plecami w[66] czuwaniu nad[65] dyskusj± i w[+] ogóle przypieka³a go[44] lêkiem. Lecz kontynuowa³ polemikê. .. Co[41] mnie interesuje? Hm[7] .. .. A mo¿e[8] czym[45] siê interesujecie[501]? £atwiej bêdzie .. .. Sob± .. Jak[8] to[41]?! .. Twarz[111] Pó³ksiê¿yca[/][121] przybra³a wyraz[141] rado¶ci[121] i jednocze¶nie niedowierzania[121], jakby nie ufa³, ¿e zdobycz[111] wpad³a mu sama w[64] rêce[142].
1053 527~B. Latawiec~Nie widzia³am...~1965~WPozn~str. 36
1054 Zaczê³am inaczej ni¿[9] dot±d oceniaæ rolê ¶cian, mebli[122] i pod³óg które[212] przesta³y byæ tylko budz±c±[251] zdziwienie[141] i grozê dekoracj±, a okaza³y[501] siê przede[+] wszystkim zbiorowiskiem ¶ladów po[66] ludziach. Czy nosi³y na[66] sobie[46] ¶lady[142] prostych[222] czynno¶ci[122], takich[222] jak[9] chodzenie[111], spo¿ywanie[111] posi³ków, taniec[111], zabawa, albo i jaka¶ bójka, o[66] czym[46] mog³y ¶wiadczyæ wg³êbienia[112] w[66] pod³odze[161], kr±¿ki[112] po[66] gor±cych[262] talerzach na[66] blacie sto³u, [&]
1055 528~B. Latawiec~Nie widzia³am...~1965~WPozn~str. 91
1056 Koñczy³[501] siê akurat tam[8], gdzie odchylony[211] od[62] oparcia[121] siedzia³ sztywno biskup. Za[65] nim[45] sta³a[5] lampa. Ramiê[141], które[241] obna¿y³, pamiêtam w[66] pe³nym[261] ¶wietle. U¶wiadomi³am sobie[43] wtedy, to[41] znaczy w[66] tej[261] fazie[161] w[66] której[261] poznanie[141] ¶wiata ograniczy³am do[62] poznania[121] ludzi[122], a sam±[241] fazê wyobra¿a³am sobie[43] jak[9] zastyg³±[241] falê ¶wiat³a[121] na[66] obrazie lub fotografii[161], ¿e ich[42] wygl±d[111] i gesty[112] odgrywaj± rolê szczególnie donios³±[241]
1057 529~L. Lewandowski~Bez piosenki~1965~MON~str. 78
1058 Chor±¿y[111] by³ bez[62] p³aszcza, w[66] rozpiêtym[261] mundurze, sta³ oparty[211] o[64] poro¶niête[242] dzikim[251] winem sztachety[142], z[65] przymkniêtymi powiekami, zwrócony[211] twarz± ku[63] nie¶mia³emu s³oñcu[131]. Wilczek[/][111] dopiero teraz zobaczy³, ¿e Czernik[/][111] wygl±da jak[9] kilkunastoletni[211] ch³opiec przebrany[211] na[64] maskaradê. Policzki[112] by³y[5] prawie[8] g³adkie[212], z[+] lekka tylko poro¶niête[212] puchem, pod[65] nosem i na[66] brodzie[161] zakwita³y resztki[112] zaciekle golonego[221] zarostu.
1059 530~L. Lewandowski~Bez piosenki~1965~MON~str. 167
1060 Nag³a, ogromna rado¶æ[111] opad³a go[44] znienacka, jakby w[66] tej[261] chwili[161] dopiero zrozumia³, ¿e wojna skoñczona, ¿e ma ju¿ za[65] sob± wszystkie[242] piek³a[142] ofensyw, przygotowañ artyleryjskich[222], strzelañ na[+] wprost, mozolnych[222] zwiadowczych[222] rajdów, walk ulicznych[222], potu, ³ez i krwi[121]. Wiedziony[211] odruchem, przyci±gn±³ do[62] siebie[42] starego[241] zabijakê, Mazurka[/][141], poca³owa³ w[64] sumiasty[241], przesi±kniêty[241] zapachem tytoniu w±s[141].
1061 531~T. Stêpowski~By³o to wczoraj~1966~LSW~str. 23
1062 Oto wybiera[501] siê sierota z[65] ca³±[251] gromad± kopaæ na[66] hrabiowskich[262] redlinach. Gêsi[142] ju¿ przed[65] godzin± wygna³a z[65] {Jacusiem}[/] na[64] {kielochowy}[241] ugór[141], het[8] za[64] wie¶[141], pod[64] sam[241] {sp³awski}[241] las[141], zostawi³a przy[66] nich[46] t³u¶ciocha[141] przykazuj±c: .. Jeno[8] pilnuj! Za[65] borówkami za[65] rydzami siê nie w³ócz[501]! Masz @@syrek, masz placki[142] w[66] kobia³ce[161] w[66] butelce[161] @@mliko, starczy[5] ci[43] do[62] wieczora! .. [&] ???
1063 532~T. Stêpowski~By³o to wczoraj~1966~LSW~str. 57
1064 .. Na[66] jarmarku[161] w[66] Ostrowcu[/][161] konie[112] biedaka[141] stratowa³y. Podwoda, któr±[251] pijanych[242] ¿andarmów[142] Bronek[/][111] Dziekan[/] ze[62] Sienna[/][121] wióz³. Bronek[/][111] w[64] konie[142] jecha³, by³ pijany[211], bo ¿andarmom fundowa³. Nawet go[42] ¿aden[211] pyt±[151] przez[64] plecy[142] nie zdzieli³. Wypadek[111] .. .. A po[66] Strzemsze[/][161] czêsto ³a¿±? Niby ¿andarmy[112]? .. Jak[9] to[41] po[66] rozstajnej[261] wsi[161] - ka¿dy[211] siê w³óczy[501], i pies bezpañski[211], i ¿andarm.
1065 533~T. Stêpowski~By³o to wczoraj~1966~LSW~str. 112
1066 Zwykle miodowo-piwne[212], by³y[5] teraz czarne[212], suche[212] i tak gniewne[212] w[66] poblad³ej[261] i stê¿a³ej[261] twarzy[161], tak pozbawionej[261] ¶ladu czu³o¶ci[121] i smutku[121], ¿e wzdrygn±³[501] siê Mirek[/] i wyprostowa³[501]. .. Co[41], Salusia[/][171]? Co[41]? .. Odepchnê³a go[44] od[62] siebie[42] w[64] g³±b[141] wagonu. .. Nie p³acz[5] g³upi[211]! Ona tylko ¶pi. Ona z[62] gruzów powstanie[5] i im[43] poka¿e! .. [&] ???
1067 534~T. Stêpowski~By³o to wczoraj~1966~LSW~str. 201
1068 Bez[62] d³ugich[222] wyja¶nieñ zgodzi³[501] siê klatnik Meykowego[/][221] Ferdka[/][121] do[62] Dziodka[/][121] podprowadziæ, rad[211], ¿e zyskuje knechta[141], który[211] walizê d¼wigaæ pomo¿e. Wybiera³[501] siê kolej±, a od[62] najbli¿szej[221] stacji[121] po[66] wioskach rzemiennym[251] dyszlem. Kiedy Niewiadomska[/][111] wyrazi³a zdziwienie[141], ¿e w[64] zimowy[241] czas[141], wbrew[63] klatnikowym[232] obyczajom umy¶li³ podró¿owaæ poci±gn±³ siwego[221] w±sa. .. Alojzyna[/][171]! Tylko patrzeæ, wszyscy[212] my w[64] niewidziane[242] strony[142] .. [&]
1069 535~M. Kuncewiczowa~Tristan 1946~1967~Czytelnik~str. 7
1070 Micha³[/] od[62] pocz±tku[121] ubóstwia³ ojca[141]. Jako[61] malec robi³[501] siê niezno¶ny[211] w[66] jego[42] obecno¶ci[161], byle tylko zwróciæ na[64] siebie[44] uwagê, przy[66] czym[46] potê¿ne[212] klapsy[112] Piotra[/][121] podnieca³y go[44] jeszcze bardziej. Podobny[211] w[66] tym[46] do[62] szczeniaka[121], pl±ta³[501] siê natrêtnie miêdzy[65] nogami swego[221] pana[121], bolesne[242] razy[142] przyjmuj±c za[64] pieszczoty[142]. Kiedy podrós³, wycina³ z[62] gazet i wkleja³ do[62] zeszytu wzmianki[142] o[66] publicznych[262] wyst±pieniach ojca[121].
1071 536~M. Kuncewiczowa~Tristan 1946~1967~Czytelnik~str. 97
1072 Profesor przyjecha³ samochodem pierwszy[211]; po[66] d³u¿szym[261] czasie Micha³[/] i Kathleen[/][111], jad±c skrótami przez[64] pola[142], nad±¿yli konno. Odczu³am dokuczliw±[241] zazdro¶æ[141]. Rzeczywi¶cie miêdzy[65] nimi trojgiem panowa³o wniebowziêcie[111]. Stoi mi przed[65] oczyma taki[211] obraz[111]: Bradley[/][111], drobny[211], siwy[211], zag³êbiony[211] w[64] fotel[141] przed[65] kominkiem, jarz±cym[+] siê[251] od[62] ¿ywicznych[222] szyszek, na[66] porêczy[16] fotela Kathleem[/][111] z[65] ramieniem przerzuconym[251] przez[64] jego[42] plecy[142], zebrana w[66] sobie[46] Micha³[/] naprzeciw[8], oparty[211] o[64] pó³kê nad[65] kominem.
1073 537~M. Kuncewiczowa~Tristan 1946~1967~Czytelnik~str. 151
1074 Po[66] kilku[36] g³odnych[262] latach w[66] Zagrzebskiej[261] Szkole[161] Sztuk Piêknych[222], Londyn[/], dok±d dosta³[501] siê z[62] Triestu[/] o[66] ¿ebranym[261] chlebie[161], wydawa³[501] mu siê czasami fortec± do[62] zdobycia[121], a czasami jeszcze jedn±[251] wielk±[251] wsi±, pe³n±[251] r¿±cych[222] ogierów, jeszcze jedn±[251] niespokojn±[251] noc± do[62] przespania[121], zanim nast±pi przebudzenie[111] w[66] s³oñcu[161] s³awy[121]. Portrety[112] malowane[212] w[66] somnambulicznym[261] transie[16] podoba³y[501] siê modelom, niektórzy nawet dodawali sze¶æ[34] pensów do[62] oceny[121].
1075 538~M. Kuncewiczowa~Tristan 1946~1967~Czytelnik~str. 240
1076 Nie wychodzili razem[8] i prawie[8] ze[65] sob± nie rozmawiali. Czy w[66] nocy[161] bywali ze[65] sob±, krêpowa³am[501] siê nas³uchiwaæ. Czekali¶my wszyscy[212] na[64] odpowied¼[141] Bradleya[/][121]. List[111] zosta³[57] g³o¶no, z[65] zadyszk± odczytany[211] przez[64] Micha³a[/][141] tonem niedowierzania[121] i ulgi[121]. W[66] kopercie[161] by³a[5] osobna kartka do[62] Kathleen[/][121]. Wyjê³a j± Micha³owi[/][131] z[62] rêki i posz³a na[64] taras[141]. Wieczorem w[66] kuchni[161] pokaza³a mi[43] j±: [&]
1077 539~E. Kurowski~Katarzyna~1967~Iskry~str. 185
1078 .. Na[64] skutki[142] nie trzeba by³o d³ugo czekaæ. Dlatego wasza dalsza praca na[66] tym[261] stanowisku[161] sta³a[501] siê niemo¿liwa, chyba sami[212] to[44] rozumiecie .. .. ,,Rozumiem'' .. odpowiedzia³ ojciec, bo jest zdyscyplinowanym[251] cz³owiekiem i ani mu przez[64] my¶l[141] nie przesz³o[5], by[9] próbowaæ siê broniæ[501]. W[66] hotelu[161] pozostanie[5] intendent, ma³y[211] pochylony[211], skromny[211] cz³owiek. Blaszka odrywaj±ca[+] siê od[62] jego[42] buta[121] codziennie od[62] ósmej[221] rano[8] brzêcza³a po[66] hotelowych[262] korytarzach.
1079 540~A. Augustyn~Poganin~1967~Iskry~str. 130
1080 My, ja i {Zbyszek}[/], urywali¶my[501] siê ju¿ z[62] nudów, pili¶my mleko[141], gadali¶my z[65] gospodyni±, ju¿e¶my nie wiedzieli[53], co[44] z[65] sob± zrobiæ. A on siedzia³ prê[34] godzin na[66] ³awce[161] na[66] werandzie[161] i wcale mu siê nie nudzi³o[501], nie spa³, oczy[142] mia³[5] otwarte[242], siedzia³ i patrzy³ sobie[43] w[64] przestrzeñ[141]. Ja bym[8] tak nie potrafi³[54].
1081 541~A. Augustyn~Poganin~1967~Iskry~str. 219
1082 .. Takiemu to[41] fajnie .. powiedzia³ nagle stoj±c przed[65] Grzesiem[/], który[211] od[62] naszego[221] wyj¶cia[121] nie zmieni³ pozycji[121], siedzia³ dalej na[66] ³ó¿ku[161] ko³o[62] okna[121] z[65] podrêcznikiem na[66] kolanach. Niczym[45] siê taki[211] nie martwi[501], uczy[501] siê geodezji[121] i fajnie mu. No nie? Fajnie panu[131]? .. Fajnie .. powiedzia³ Grze¶[/] u¶miechaj±c[501] siê skromnie. Wszyscy[212] siê roze¶mieli[501], tak¿e {Zaborski}[/], jako¶ mu nawet z³o¶æ[111] minê³a.
1083 542~A. Augustyn~Mój przyjaciel Staszek~1967~Czytelnik~str. 5
1084 .. U³ó¿ te[242] jajka[142] gdzie¶ pod[65] sto³kiem .. powiedzia³a Ma³go¶ka[/] i posz³a do[62] ³azienki[121] .. By³o to[41] pierwszego[221] dnia naszego[221] pobytu w[66] tym[261] drañskim[261] Hedwi¿ynie[/][161], piêknym[261], tak piêknym[261], ¿e mo¿na by³o wa³êsaæ[501] siê po[66] nim[46] ca³y[241] dzieñ[141] i nigdy siê nie znudzi³o[501], ale w[66] którym[261] nie by³o co[44] je¶æ. Jajka[142] kupili¶my w[66] punkcie skupu jaj, na[64] wagê, nie na[64] sztuki[142], bo tam[8] tak kupuj± i sprzedaj± .. [&]
1085 543~A. Augustyn~Mój przyjaciel Staszek~1967~Czytelnik~str. 28
1086 .. Ma³go¶ka[/][171], opanuj[501] siê, ja jestem starszy[211] pan[111], zadyszki[121] dostajê! .. Ale nie zwa¿a³a na[64] moje[42] s³owa[142] .. Patrz jak[9] to[41] b³yszczy[5], za[65] ka¿dym[251] krokiem, te[212] kropelki[112], widzisz? Te[212] fontanienki[112] wzbijane[212] nogami, spadaj± jak[9] diamenty[112] w[66] s³oñcu[161], widzisz? .. Tobie[43] te¿ tak spadaj±? Ja w[66] ¿yciu[161] nie widzia³am takiej[221] rzeki[121], takiej[221] wspania³ej[221] Wis³y[/][121]. I ten[211] piaseczek[111], taki[211] ¶liczny[211] i ona nie ¶mierdzi, jak[9] w[66] Mie¶cie, i taka jest czy¶ciutka .. [&]
1087 544~A. Augustyn~Mój przyjaciel Staszek~1967~Czytelnik~str. 88
1088 Stali¶my w[66] oknie i patrzyli¶my, jak[9] {Staszek}[/][111] z[65] Hani±[/] znikaj± w[66] drzwiach. Smutno mi[43] by³o trochê, a wiedzia³em, ¿e Ma³go¶ce[/][131] te¿. Wizyta takich[222] go¶ci[122] by³a[5], b±d¼[+] co[+] b±d¼, zdarzeniem niecodziennym[251], dla[62] nas[42] przynajmniej, tyle[31] tam[8] rzeczy[122] dzia³o[501] siê ciekawych[222], chcieli¶my sobie[43] pogadaæ, poplotkowaæ, dowiedzieæ[501] siê od[62] {Staszka}[/][121], co[44] kto mówi³, oboje[31] nale¿eli¶my do[62] ludzi[122], którzy lubi±, po[66] prze¿yciu[161] jakich¶[222] atrakcji[122], ¿yæ jeszcze chwilê tymi atrakcjami.
1089 545~A. Augustyn~Mój przyjaciel Staszek~1967~Czytelnik~str. 172
1090 Te[212] w³óczêgi[112] sprawia³y mi[43] rzeczywi¶cie przyjemno¶æ[141], przed[65] ¶lubem mówi³em Ma³go¶ce[/][131], ¿e jestem w³óczykij[111], ¿eby siê dobrze zastanowi³a[501], co[44] czyni, ¿eby siê namy¶li³a[501]. Rzeczywi¶cie po[66] ¶lubie, w[64] pierwsz±[241] ciep³±[241] pogodn±[241] sobotê, wzi±³em namiot[141], Ma³go¶kê[/] i ruszyli¶my na[64] wycieczkê. Ma³go¶ce[/][131] zdarzy³o[501] siê to[41] pierwszy[241] raz[141] w[66] ¿yciu[161] i natychmiast siê jej[43] spodoba³o[501].
1091 546~A. Augustyn~Mój przyjaciel Staszek~1967~Czytelnik~str. 177
1092 .. Och[7], s³uchajcie .. Hania[/] o¿ywi³a[501] siê - .. wy mi[43] mo¿ecie powiedzieæ bezstronnie, czy bardzo siê zachowa³am[501] jak[9] idiotka? .. Jak[9] idiotka? Kiedy? .. O[7], nie udawaj. On zawsze taki[211] uprzejmy[211]. Skoczy³am na[64] {Agatê}[/], a¿ mi wstyd[5]. S³uchajcie, bardzo to[41] by³o ra¿±ce[211]? .. Ale¿ sk±d, co[41] ci[43] w[+] ogóle przychodzi do[62] g³owy[121]. Ja by³em przekonany[211], ¿e po[+] prostu tak siê zaanga¿owa³a¶[501] w[64] zabawê .. [&]
1093 547~W. Babinicz~Dzia³ê¿~1967~WL~str. 33
1094 Sam {[211]rozmawia³em} z[65] wielce szanowanym[251] w[66] mie¶cie, nie¿yj±cym[251] ju¿ doktorem-pedagogiem, ¶wietnym[251] polonist±, który[211] usi³owa³ ochroniæ swoje[242] s³uchaczki[142] od[62] natarczywych[222] demonstracji[122] tych[222] panów[122]. Zacny[211] pedagog przeprowadzi³ rozmowê w[66] tej[261] sprawie[161] z[65] przedstawicielami organów. I, o[7] sancta[+] simplicitas ??? organa[112] pos±dzi³y pedagoga[141] o[64] wyrafinowane[241] zboczenie[141], o[64] nieprzystojne[242] my¶li[142], wy¶mia³y go[44] i zbagatelizowa³y oczywi¶cie meldunek[141]. .. Inteligenckie[212] wymys³y[112] .. zaopiniowa³ oficer MO[=], który[211] prze¿y³ jedyn±[241] mi³o¶æ[141] z[65] narzeczon±[151].
1095 548~W. Babinicz~Rówie¶nicy~1965~Czytelnik~str. 20
1096 .. Wiêc jak[8]? .. Konduktor[111] po¶lini³ o³ówek[141], rozsun±³ po³y[142] p³aszcza[121]. Powia³o ostro naftalin±. Sukno[141] na[64] p³aszcz[141] przechowywano widocznie przez[64] ca³±[241] wojnê w[66] kufrze. .. Zap³acê .. powiedzia³em. .. Pisz pan[111] .. Pisa³ d³ugo, kre¶li³, ¶lini³ o³ówek[141], myli³[501] siê, poprawia³, ale robi³ to[241] wszystko[44] z[65] satysfakcj±. By³ rad[211] ¿e ma klienta[141], ¿e urzêduje. .. Innym[232] siê upiecze[501] .. pomy¶la³ z[65] ¿alem, zerkaj±c na[64] zegarek[141].
1097 549~W. Babinicz~Rówie¶nicy~1965~Czytelnik~str. 75
1098 Po[66] drodze[161] trochê siê przepytujemy[501] z[62] lekcji[122], trochê marudzimy albo sobie[43] co¶[44] uk³adamy. W[66] poci±gu[161] siedzimy w {[66]naszym}[261] coupe[161] i pani[111] Mig[/][111] na[64] chwilê nie spuszcza ze[62] mnie[42] oka[121]. Inni te¿, ale z[65] innymi jeszcze siê da[501] wytrzymaæ. Marianka[/][141] nawet bardzo lubiê. Ma prze¶liczne[242], marz±ce[242] oczy[142]. I co[41] z[62] tego[42]? Te¿ nie jestem i tutaj nawet sta³a[211].
1099 550~W. Babinicz~Rówie¶nicy~1965~Czytelnik~str. 109
1100 Ale Czarek[/][111] nie spuszcza z[62] nas[42] oczu[122]. Teraz ju¿ i mnie[44] obserwuje uwa¿nie. Pada nagle pytanie[111]: .. Czy to[41] prawda, ¿e pani[111] Barsoff[/][111] zapisa³a ci[43] maj±tek[141]? .. ¯elezik[/][111] rzuca mi[43] sp³oszone[241] spojrzenie[141]. Siêgam do[62] kieszeni[121]. Zdaje[501] siê, ¿e konduktor[111] grasuje w[66] wagonie[161] .. Gdzie¿ to[8] mój[211] bilet[111], u[62] licha[121]? .. Ci[212] konduktorzy w[66] po¶piesznych[122] zawsze s± wytworni: rêkawiczki[112] wypucowane[212] na[64] lakier[141] buty[112], ..dobry[211] wieczór[111], bileciki[112] do[62] kontroli[121], przepraszam, dziêkujê'' .. [&]
1101 551~W. Babinicz~Rówie¶nicy~1965~Czytelnik~str. 164
1102 Jeden[211] dzieñ[111]? Mo¿na po¶wiêciæ. ¯eby poznaæ dzieje[142] miasta[121], które[211] jest kolebk± historii[121] najnowszej[221]. Przygotowania[112] trwa³y[5] d³ugo. Na[64] mój[241] gust[141], za[+] d³ugo. Szko³a te¿ musia³a swoje[242] trzy[34] grosze[142]. Koniec[111] koñcem jedzie ca³a jedenasta-B[111]. Oficjalnie. Na[64] wycieczkê. PKP[=] zaprasza. Wiêc siê[41] jedzie. Wymolestowa³o siê[41] ca³y[241] wagon[141]. Trochê za[+] du¿o, ale m³odzi[112] musz± siê zdrzemn±æ[501] w[66] nocy[161]. Kawa³[111] drogi[121].
1103 552~J. Baranowicz~Potok £abajów~1965~¦l±sk~str. 54
1104 Zapycham ¿onie[131] g³owê tani±[251] filozofi±, na[+] pewno znów pomy¶la³a z[65] przek±sem, ¿em ,,intelektualista'', ale da³a spokój[141] przygaduszkom. Blondynka od[62] ¶niadania[121] i Ingeborg[/][111] z[62] dni[122] wojny[121] przesta³y[5] byæ dla[62] niej[42] straszakami. Przydrepta³a Anka[/] i do[62] reszty[121] za¿egna³a burzê[141]. Trudno siê by³o przegadywaæ[501] przy[66] dziecku[161]. .. Bêdê[56] musia³[52], w[66] razie[161] dalszych[222] napadów do[62] zwierzeñ, zrezygnowaæ z[62] tematów kobiecych[222] .. [&]
1105 553~J. Baranowicz~Potok £abajów~1965~¦l±sk~str. 143
1106 Nie rzek³a nic[44] na[64] to[44]. Co[41] innego[221] zaprz±ta³o jej[43] ju¿ g³ówkê. ,,Sk±d ten[211] zwrot[111] o[66] starym[261] s³oniu[161] -- my¶la³em. Czy to[8] nie {Zuzka}[/] odezwa³a[501] siê raz[141] i drugi[241] do[62] mnie[42] w[64] ten[241] sposób[141]? .. Tatusiu[171] .. spyta³a nagle Anka[/] przypomniawszy sobie[43] co¶[44] -- .. Czy w[66] £abajówce[/][161] mieszkaj± jakie[212] strachy[112]? .. Strachy[112] lubi± g³êbokie[242] wody[142]. Tam[8] maj± swoje[242] pa³ace[142] .. [&]
1107 554~W. Melcer~Wrzesieñ kobiety~1965~W£~str. 41
1108 Jak[9] Dniepr[/] tocz±[501] siê tanki[112]. Czasami robi[501] siê wyrwa w[66] ciemnym[261] pier¶cieniu[161] g±sienic, ale zaraz na[+] nowo id± ma³e[212] koniki[112], ciemni[212] ludzie[112] i tocz±[501] siê ciche[212] maszyny[112]. Czy wiatr[111] dmie w[64] inn±[241] stronê, czy oni naprawdê jechali w[66] takim[261] milczeniu[161], a kurz[111] g³uszy³ stukot[141] kopyt, dosyæ, ¿e ani oni do[62] nas[42], ani my do[62] nich[42] nie mamy[5] ¿adnego[221] stosunku[121], jeste¶my wzajem dla[62] siebie[42] niewidzialni.
1109 555~A. Minkowski~Czwarte krzes³o~1965~Iskry~str. 185
1110 Chcia³ na[64] przyk³ad[141], abym sporz±dzi³ mu listê ulubieñców[122] ksiêdza[121] Derenia[/][121] albo ¿ebym ustali³, kto z[62] uczniów[122] ma rodzinê na[66] Zachodzie[/][161]. By³ ujmuj±cy[211] w[66] obej¶ciu[161], bez[62] przerwy[121] siê u¶miecha³[501]. Nigdy nie zapomnia³ o[66] podaniu[161] mi[43] rêki na[64] po¿egnanie[141], zwraca³[501] siê do[62] mnie[42] per towarzyszu[171], jak[+] gdybym by³[54] ju¿ cz³onkiem partii[121]. Nie mia³em[5] pojêcia[121], ¿e zna go[44] bli¿ej[8] Teodor[/].
1111 556~A. Minkowski~Wyprawa na Rue Lepic~1967~Iskry~str. 7
1112 Rudawy[/][111] wylecia³ w[64] górê, odbijaj±c[501] siê wszystkimi czterema ³apami. Nie dosiêgn±³ jednak Trzeciego[/][121]. To[41] by³o tak pomy¶lane[211], ¿eby nie móg³ dosiêgn±æ. Spad³, spróbowa³ jeszcze raz[8] i znów bez[62] efektu. .. Na[64] wszelki[241] wypadek[141] linka jest metalowa .. -- wyja¶nia Knothe[/][111] -- .. teraz mamy[5] co[+] najmniej godzinê czasu, zapraszam na[64] kawê .. Kawa by³a[5] mocna, parzona w[66] podrêcznym[261] w³oskim[261] ekspresie, który[211] skwiercza³ na[66] maszynce[161] spirytusowej[261] i wyrzuca³ z[62] dwóch[32] ma³ych[222] otworków smoliste[242] strugi[142].
1113 557~A. Minkowski~Wyprawa na Rue Lepic~1967~Iskry~str. 62
1114 .. Jed¼ do[62] Grajewa[/][121] i wycinaj z[62] drewna[121] figurki[142], i sprzedawaj je[44] na[66] odpustach, pamiêtaj tylko, ¿e temat[111] musi byæ religijny[211] albo zwierzêcy[211]: ludzie[112] kupuj± najchêtniej jelonki[142] i ¶wiêtych[142]. .. Nie pojadê do[62] Grajewa[/][121]. Ale ty wrócisz. Nie zostaniesz tutaj .. Wygrzebujê z[62] kieszeni[121] monetê dwudziestocentimow±[241] i podchodzê do[62] automatu. Na[66] statywie[161] umieszczony[211] jest[57] mauzer[111] ..
1115 558~A. Minkowski~Wyprawa na Rue Lepic~1967~Iskry~str. 95
1116 .. Mia³a na[66] sobie[46] kostium[141], który[241] dosta³a ode[62] mnie[42] na[64] urodziny[142]. Taki[211] szary[211], z[62] angielskiej[221] we³ny[121], lekko wciêty[211] w[66] pasie[161]. Bardzo siê wówczas cieszy³a[501] z[62] tego[221] kostiumu[121] .. Przepuszcza Micha³a[/][141] z[65] tac±, potem[8] idzie do[62] swojego[221] pokoju[121], wyjmuje z[62] teczki[121] strzykawkê i nape³niwszy j± bia³ym[251] olejkiem p³ynnym[251], wbija ig³ê w[64] udo[141]. Ból[111] ustêpuje powolutku, niechêtnie.
1117 559~A. Minkowski~Wyprawa na Rue Lepic~1967~Iskry~str. 117
1118 Wyjechali¶my z[62] w±skiej[221] uliczki[121] na[64] ruchliwy[241] prospekt[141] wiod±cy do ¶ródmie¶cia. .. Jak pan to zrobi³? .. Poca³owa³em go[44] .. ¯e jak[8]? .. W[64] policzek[141]. Bardzo siê tym[45] wzruszy³[501]. Nie rozumiem, dlaczego nazwa³ go[44] pan[111] bezwzglêdnym[251] sk±pcem. To[41] czaruj±cy[211] staruszek[111] .. W³adys³aw[/] Zêb[/][111] szarpn±³ kierownic±. W[66] ostatniej[261] sekundzie[161] unikn±³ zderzenia[121] z[65] mercedesem. Zapewne oblicza³ w[66] my¶lach, ile[34] franków straci³ przez[64] te[242] wszystkie[242] miesi±ce[142], i po¿era³a go[44] zazdro¶æ[111].
1119 560~A.Minkowski~Wyprawa na Rue Lapic~1967~Iskry~str. 151
1120 .. Leczy³em za[+] darmo, bo ludzie nie mieli forsy[121]. Teraz maj±. Co[44] pan zrobi³ ze[65] swoj±[251] pasj±, doktorze[171] Moltona[/][171]? A gówno[111] to[41] pana[141] obchodzi! Czego pan[111] chce? Kto da³ panu[131] prawo[141] mieszaæ[501] siê do[62] moich[222] intymnych[222] spraw[122]? Chyba nie Ika[/][111] .. Orlik[/] blednie, potem[8] robi[501] siê czerwony[211], wychodzê z[62] gabinetu trzaskaj±c drzwiami, matowa szyba omal nie wylecia³a, brzêczy jeszcze, gdy jestem na[66] koñcu korytarza.
1121 561~S. Fleszerowa-Muskat~Szukaj±c gdzie indziej~1965~WMor~str. 25
1122 Siêgnê³a do[62] torebki[121]. .. Nie .. Daniel[/] u¶miechn±³[501] siê .. Nale¿no¶æ[141] za[64] przejazd[141] inkasujemy tylko w[66] owsie[161] .. Noe[/][111] zeskoczy³ z[62] bryczki[121] i bieg³ przez[64] chwilê obok[62] konia[121] naszczekuj±c, porzuci³ go[44] jednak zobaczywszy, ¿e pan[111] zosta³ na[66] drodze[161]. .. Wiêc o[64] co[44] chodzi? .. zapyta³ wracaj±c do[62] Bernatka[/][121]. Ojciec daje gospodarstwo[141] Pela¶ce[/][131] i jej[42] ch³opu jak[9] za[64] m±¿[141] pójdzie. On bêdzie gospodarzem.
1123 562~S. Fleszerowa-Muskat~Szukaj±c gdzie indziej~1965~WMor~str. 72
1124 Którego¶[221] dnia, wieczorem, wraz[8] z[65] chmur± nadchodz±cej[221] ulewy[121], zjawi³[501] siê w[66] Bukomierzu[/][161] stary[211] Wirkus[/][111]. Daniel[/] goli³[501] siê w[66] ³azience[161] utrzymuj±c przez[64] szeroko otwarte[241] okno[141] nieprzerwany[241] kontakt[141] z[5] przedwieczorn±[251] krz±tanin± na[66] podwórzu[161]. Pi±tek[/][111]. Ugania³[501] siê za[65] stadkiem owiec. Podniecone[212] nadci±gaj±c±[251] burz±[151] nie pozwala³y siê zagoniæ[501] do[62] stajni[121]. Noe[/][111] uczestniczy³ w[66] tej[261] gonitwie[161] z[65] pob³a¿aniem cechuj±cym[251] ka¿dego[241] szanuj±cego[+] siê[241] psa[141] my¶liwskiego[241] wobec[62] gospodarskich[222] zajêæ.
1125 563~S. Fleszerowa-Muskat~Szukaj±c gdzie indziej~1965~WMor~str. 216
1126 Stary[211] AL[/][111] siedzia³ na[66] pierwszym[261] stopniu schodów prowadz±cych[222] na[64] rozleg³e[241] podwórze[141] poros³e[241] kêpami trawy[121], a po[66] brzegach przy[66] samym[261] p³ocie[161], niepokonan±[251] gêstw±[151] pokrzyw[122] i dzikiego[221] rabarbaru. Dalej za[66] p³otem ci±gn±³[501] siê sad[111]. Mia³[5] poza[65] sob± piêkne[241] ¿ycie[141], skoro[9] móg³ od³o¿yæ tyle[8] aby[9] kupiæ synowi[131] ten[241] kawa³ek[141] ziemi[121], skoro[9] móg³ wychowaæ go[44] na[64] porz±dnego[241] cz³owieka[141].
1127 564~S. Fleszerowa-Muskat~Szukaj±c gdzie indziej~1965~WMor~str. 258
1128 Daniel[/] tak¿e milcza³, lekko zniecierpliwiony[211]. Obieca³ bli¼niêtom, ¿e pójd± dzi¶ na[64] pierwsze[242] lody[142], wyobra¿a³ sobie[43], jak[9] czekaj±, nie odrywaj±c nosów od[62] szyby[121]. .. Muszê jeszcze zd±¿yæ na[64] pocztê .. powiedzia³, wstaj±c. Skowron[/] przytrzyma³ go[44] za[64] marynarkê. .. Niech pan[111] poczeka[55], niech panu[131] siê nie zdaje[551], ¿e ja nie my¶lê o[66] wszystkich[262]. Taki[211] nie jestem. A wiem, ¿e ka¿dy[211] musi ¿yæ, a ¿ycie[111] kosztuje .. [&]
1129 565~B. Nawrocka~Gêsty las~1965~¦l±sk~str. 114
1130 Wielkie[212] miasta[112] po³knê³y tak du¿o, ¿e sta³y[501] siê mniej ch³onne[212]. Sklepik[111] z[65] porcelan± dogorywa³ z[62] tych[222] samych[222] powodów. Jurkowie[/][112] sposobili[501] siê do[62] odlotu. Ale ci±gle trzyma³ ich[44] dom[111] i meble[112]. Fabrykacja papierków na[64] wywóz[141] nie sz³a tak ³atwo jak[9] siê ³udzili[501]. Linia znajomo¶ci[122] co[64] raz[141] siê rwa³a[501] po[66] drodze[161]. Jerzy[/] nie móg³ dobrn±æ do[62] ostatniego[221] stempla, chocia¿ odznacza³[501] siê sprytem Merkurego[/][121].
1131 566~B. Nawrocka~Gêsty las~1965~¦l±sk~str. 203
1132 Wróci³ do[62] czego¶[42], co[41] nim[45] wstrz±snê³o i szuka³ potwierdzenia {[121]tego}[42] w[66] mojej[261] twarzy[161]. .. Pojadê, gdzie pani[111] zechce. Dok±d pani[111] zechce i zostanê tak d³ugo jak[9] pani[111] zechce .. Mój[211] Bo¿e[171], pokonywa³ mnie[44] ka¿dym[251] s³owem. Cz³owiek wpakuje[501] siê w[64] jak±¶[241] historiê. Dlaczego nie potrafiê tego[42] rozegraæ? Najg³upsza dziewczyna potrafi to[44] przeprowadziæ tak, jak[9] by[8] sama chcia³a[54].
1133 567~B. Nawrocka~Gêsty las~1965~¦l±sk~str. 292
1134 .. A jednak co¶[41] siê dzieje[501] .. upiera³a[501] siê Majka[/][111] .. Szkoda[5], nie mia³am czasu pos³uchaæ. Cz³owiek tu ¿yje jak[9] dzikus. Szpital[111] i dom[111]. W[64] kó³ko[141] .. Motor[111] Stefana[/][121] zatrzyma³[501] siê na[66] podje¼dzie. Od[62] niego[42] dowiem[501] siê najlepiej. Ale nadjecha³ ch³op na[66] rowerze. By³ wzburzony[211]. Mia³[5] rasowego[241] ogiera[141]. Jedynego[241] w[66] tym[261] powiecie[161] .. Powtarza³ to[44] tak g³o¶no, ¿e na[66] ca³ej[261] ulicy[161] by³o go[44] s³ychaæ.
1135 568~W. Karczewska~Weekend w Riverside~1965~Czytelnik~str. 30
1136 Wtedy Maria[/]: .. Trzeba siê przystosowaæ[501] do[62] obyczajów kraju[121], do[62] którego[221] siê[41] przyje¿d¿a. Ten[211] Martin[/][111] .. Marcin[/][111], Marcin[/][111] .. poprawi³a j± niecierpliwie El¿bieta[/], bo Maria[/] uporczywie trzyma³a[501] siê owego[221] ,,t'' w[66] imieniu[161] Marcina[/][121]. Ten[211] twój[211] Marcin[/][111] jest tutaj do¶æ d³ugo, ma ju¿ na[+] pewno amerykañski[241] sposób[141] my¶lenia[121], jest niestarym[251] mê¿czyzn± i bêdzie[56] ciê uwa¿a³[52] .. [&]
1137 569~W. Karczewska~Weekend w Riverside~1965~Czytelnik~str. 119
1138 .. Nie t³umaczmy sobie[43] naszego[221] postêpowania[121] celami, których[222] nieraz nie znamy, które[212] nie od[62] nas[42] zale¿± .. Nie masz racji[121], dopóki Ameryka[/] ma wiêkszy[241] potencja³[141] wojenny[241], lepszy[241], bardziej nowoczesny[241], Rosja[/] nie odwa¿y[501] siê zaskoczyæ ¶wiata now±[251] wojn± i ja ten[241] potencja³[141] ¶wiadomie .. Mi³y[211] Marcinie[171], czy ty s±dzisz, ¿e w[66] dzisiejszych[262] czasach Rosji[/][131] mo¿e[5] zale¿eæ na[66] nowej[261] wojnie[161]? .. [&]
1139 570~Almanach M³odych 1965/66~1966~Iskry~str. 17
1140 Tak wiêc jecha³em, za[65] oknem przelatywa³y stacje[112] jedna za[65] drug±[251], usi³owa³em je[44] zapamiêtaæ Rejowiec[/][111], Zawadówka[/][111], Kanie[/][112], ale by³o ich[42] du¿o i tylko te[212] wiêksze[212] -- £ód¼[/][111], wcze¶niej Lublin[/][111], potem[8] Poznañ[/][111] zosta³y w[66] pamiêci[161]. Jak[9] w[66] kinie[161] przesuwa³y[501] siê lasy[112], pola[112], wioski[112] i miasta[112], wszystko[41] inne[211] ni¿[9] w[66] Rostoce[/][161], wiêksze[211] i ³adniejsze[211]. Obudzi³ mnie[44] konduktor[111]: [&]
1141 571~Almanach M³odych 1965/66~1966~Iskry~str. 106
1142 Dziadka[121] nie zna³, bo nietutejszy[211]. Pilnowa³ teraz czere¶ni[121], potem[8] mia³[5] gdzie¶ jechaæ, nic[44] jeszcze dok³adnie nie wiedzia³. Chcia³em mu co¶[44] poradziæ, ale nie zna³em go[42], wiêc nie mog³em wiedzieæ, co[41] mo¿e[5] byæ dla[62] niego[42] dobre[211]. Powiedzia³em tylko, ¿eby znalaz³ sobie[43] takich[242] ludzi[142], dla[62] których[222] bêdzie[56] co¶[44] znaczy³[52]. Powiedzia³em te¿, ¿e to[41] jest najwa¿niejsze[211] i rzeczywi¶cie tak wtedy my¶la³em.
1143 572~R. Napiórkowski~Powroty~1966~Pojezierze~str. 51
1144 Wybieg³em na[64] podwórko[141], zakrêci³em[501] siê w[66] jakim¶[261] zadziwieniu[161], przera¿ony[211] czym¶[45] niewyt³umaczalnym[251], by³em chyba przestraszony[211] jak[9] zwierzê[111] przed[65] zaæmieniem s³oñca[121], zacz±³em szukaæ wyj¶cia[121] na[64] ulicê, a potem[8] bieg³em do[62] tego[221] przystanku[121] autobusowego[221], gdzie dwa[34] razy[142] dziennie zatrzymywa³[501] siê przeje¿d¿aj±cy[211] przez[64] wie¶[141] autobus[111] nios±c ze[65] sob± zapach[141] dalekiego[221] miasta[121], obcy[241] kurz[141] i przywo¿±c mi[43] Ingê[/] po[66] roku[161] oczekiwania[121].
1145 573~W. Machejek~Niebo szuka ¿agla~1967~MON~str. 64
1146 Marcin[/][111] wariuje za[65] koñmi, nie wyfrun±³by w[64] ¶wiat[141], gdyby .. Na[64] wiosenn±[241] wodê puszcza³ okrêciki[142], ¿eby siê popisaæ[501] czym¶[45] niezwyk³ym[251]. Ech[7], tam[8] nie[+] ma koni, tylko ba³wany[112]. Mimo[64] to[44] uwa¿a siebie[44] za[64] wy¿szego[241]. ¦miech[111]! Za[64] dwie[34] morgi[142] odda³by ca³e[241] morze[141]. Ech[7], los[111] ch³opski[211]. Ty, szkapo[171], b±d¼[5] mu statkiem, mo¿e[8] pojedzie na[66] tobie[46] mój[211] brat[111].
1147 574~W. Machejek~Niebo szuka ¿agla~1967~MON~str. 140
1148 To[41] prawda, od[62] bruku[121] przenika³ dotkliwy[211] zi±b[111], rynny[112] t³uk³y[501] siê o[64] ¶ciany[12] pod[65] naporem wiatru, to[41] prawda, ale {Myko³a}[/][111] przestêpuj±c niecierpliwie z[62] nogi[121] na[64] nogê znalaz³[501] siê w[66] po³o¿eniu[161] cz³owieka[121], który[211] widzia³ przed[65] sob± jasn±[241], wytyczon±[241] prosto drogê, i nagle kto¶ przed[65] nosem zatrzasn±³ mu drzwi[142]. Powiedzmy szczerze, Demian[/] i ja tak¿e brali¶my czê¶ciowo odpowiedzialno¶æ[141] za[64] sytuacjê.
1149 575~W. Machejek~Niebo szuka ¿agla~1967~MON~str. 153
1150 .. Samobójca .. Spirytus[/][111] zas³oni³ oczy[142] po³±[151] rêkawa. Wtapia³[501] siê w[64] jak±¶[241] gorzk±[241] wiedzê .. A z[62] której[221] strony[121] wia³ wtedy wiatr[111]? .. -- patrzy³ prokuratorsko na[64] Myko³ê[/] .. Chyba ze[62] wschodu .. To[41] nie samobójca. wschodni[211] wiatr[111] ludzi[122] nie popêdza do[62] g³upstw. I ta dziewczyna obserwuj±ca spod[62] ¿agla .. Ona .. Uniós³[501] siê Myko³a[/][111] .. Wszêdzie tu kapitalizm[111] .. [&]
1151 576~S. Murzañski~Przenikanie ciemno¶ci~1967~PAX~str. 9
1152 Tak by³o i tym[251] razem[151]: kolej± dojecha³em do[62] Strugi[/][121], dwa[34] dni[142] spêdzi³em w[66] schronisku[161] na[66] Przeskoku[/][161] -- mia³[5] to[41] byæ skrócony[211] okres[111] aklimatyzacji[121] -- a potem[8], jako[+] ¿e w[66] jednym[261] miejscu[161] d³ugo siedzieæ nie lubi³em, zajecha³em do[62] Roztoki[/][121], sk±d -- po[66] spêdzonej[261] w[66] schronisku[161] nocy[161] -- wczesnym[251] rankiem zacz±³em podchodziæ na[64] Kiczorê[/] z[65] zamiarem dostania[+] siê[121] przez[64] jej[42] szczyt[141] do[62] schroniska[121] w[66] Suchej[/][261] Dolinie[/][161].
1153 577~S. Murzañski~Przenikanie ciemno¶ci~1967~PAX~str. 43
1154 A wiêc zobaczy³ to[241] wszystko[41] tak wyra¼nie, jakby siê znalaz³[501] wówczas obok[62] niego[42], tak blisko[8] jak[9] teraz, tu¿ przy[66] nim[46] na[66] tej[261] ³awie[161], na[66] tej[261] samej[261] grubej[261] desce[161], jednym[251] koñcem wspartej[261] o[64] kamienny[241] próg[141] domu[121], a drugim[251] o[64] skrzynkê[141], przewrócon±[241] na[64] bok[141] -- i jak[+] gdyby to[41] nie by³ wiosenny[211] dzieñ[111], powleczony[211] delikatnie s³onecznym[251] blaskiem, lecz tamten[211], jesienny[211] ju¿, a mimo[64] to[44] upalny[211].
1155 578~S. Murzañski~Przenikanie ciemno¶ci~1967~PAX~str. 132
1156 Doszed³szy do[62] takiego[221] wniosku[121], musia³ uwolniæ ojca[141] od[62] wszelkich[222] zarzutów, jakie[242] uprzednio sk³onny[211] by³ mu stawiaæ. Cz³owiek -- my¶la³ -- ma prawo[141] okazaæ[501] siê s³aby[211], je¶li rzeczywi¶cie jest s³aby[211]. Dlatego ojciec mia³[5] prawo[141] ¿yæ tak, jak[9] ¿y³[5], i musia³ umrzeæ tak, jak[9] umar³, z[62] tego[221] punktu widzenia[121] w[66] jego[42] ¶mierci[161] nie by³o nic[41] absurdalnego[221], jak[9] niczego[42] z³ego[221] nie potrafi³ dostrzec w[66] jego[42] ucieczce[161] z[62] pola[121] walki[121] w[66] kotlinie[161].
1157 579~S. Murzañski~Przenikanie ciemno¶ci~1967~PAX~str. 187
1158 Jeszcze wtedy, w[66] momencie, kiedy sobie[43] to[44] u¶wiadomi³, mo¿na by³o wszystko[44] zmieniæ, obróciæ na[64] jego[42] korzy¶æ[141], gdyby tylko odwa¿y³[501] siê zdemaskowaæ ów[241] fa³sz[141], ujawniæ go[44] i odrzuciæ, zapytaæ bez[62] ogródek[122], po[64] co[44] przyjecha³a, czego[42] w³a¶ciwie od[62] niego[42] chce, czy nie wyja¶ni³ wszystkiego[42] w[66] li¶cie[161], czy nie do¶æ stanowczo wyrazi³ pragnienie[141] skoñczenia[121] z[65] tym[251] wszystkim[45]?
1159 580~S. Murzañski~Przenikanie ciemno¶ci~1967~PAX~str. 220
1160 Ju¿ wówczas musia³ zrozumieæ, a mo¿e[8] dopiero przeczuwa³, i¿ nie wolno[5] siê niczego[42] wyrzekaæ, niczego[42] usuwaæ ze[62] swego[221] ¿ycia[121], z³ego[221] czy dobrego[221], lecz ju¿ dokonanego[221], prze¿ytego[221], ¿e ¿ycie[111], nawet najbarwniejsze[211], najbardziej urozmaicone[211], w[66] niczym[46] nie przypomina ta¶my[121] filmowej[221], sk³adaj±cej[+] siê[221] z[62] szeregu[121] epizodów, któr±[241] mo¿na ci±æ, sklejaæ, komponuj±c tak, by[9] by³o lepiej i piêkniej, ¿e w[66] ¿yciu[161] wszystko[41] musi pozostaæ na[66] swoim[261] miejscu[161], a jedynym[211], co[44] mo¿emy zrobiæ, to[9] ¿yæ tak, by[9] swoim[251] postêpowaniem nadaæ sens[141] temu[43], co[41]??? go[42] w[66] przesz³o¶ci[161] nie mia³o. [#]
1161 581~B. Nawrocka~Odlot za tydzieñ~1964~Czyt.~str. 80
1162 Ju¿ nie pali[5] i powiada, ¿e nie nale¿y za[+] du¿o my¶leæ. Na[64] temat[141] innych[222]. .. Wychodzê z[62] przesz³o¶ci[121] jak[9] ¿ó³w[111] spod[62] skorupy[121]. Powoli. Nie przyznam[501] siê, o[66] czym[46] my¶la³em. Chwyta mnie[44] nag³a chêæ[111] do[62] wszystkiego[42] co[41] by³o. Chyba dlatego, ¿e by³o za[+] du¿o. Dla[62] Krystyny[/][121], dla[62] nas[42] wszystkich[222]. Niech to[44] diabli[112] wezm±[55].
1163 582~B. Nawrocka~Odlot za tydzieñ~1964~Czyt.~str. 135
1164 Zdaje[501] siê, ¿e znów w[64] sposób[141] niezamierzony[241] uderzy³em w[64] strunê, która nieraz zapewnia³a mi[43] kobiec±[241] przyja¼ñ[141]. Ale by³o to[41] tylko g³o¶ne[211] rozwa¿anie[111] o[66] sobie[46], bez[62] chêci[121] wywarcia[121] wra¿enia[121] na[66] pani[161] Golden[/][161]. Widzê w[66] Annie[/][161] rezygnacjê z[62] przekazania[121] mi[43] tylko informacji[121] miêdzy[65] wyborem pism a kaw± wypit±[251] w[66] kawiarni[161]. Uwa¿a, ¿e je¿eli kto¶ chce koniecznie pomêczyæ[501] siê w[66] samotno¶ci[161], trzeba mu[43] dostarczyæ powodów.
1165 583~K. Oleksik~Cmentarz w lesie~1964~Pojezierze~str. 48
1166 Powiedzia³, ¿e nie pozwoli, ¿eby zdzierali buty[142] dla[62] przyjemno¶ci[121] Bardocha[/][121]. Ale od[62] tego[221] dnia Bardoch[/][111] nie chcia³ ich[42] widzieæ w[6] lesie[161]. .. Wstyd[5] mi[43] za[64] ciebie[44], Fabrycjuszu[/][171] .. -- powiedzia³a matka. .. Jad³e¶ przecie¿ niemiecki[241] chleb[141]. Tu siê urodzi³e¶[501], a teraz mówisz, ¿e jeste¶ Mazurem .. Tak mówi³em Niemcom i tak mówiê Polakom. Jaki¿[211] to[41] wstyd[111]? A Piotr[/] Kraska[/][111]? Czy on nie by³ Mazurem? .. [&]
1167 584~K. Oleksik~Cmentarz w lesie~1964~Pojezierze~str. 59
1168 Dopiero tu, na[66] wakacjach, byli[5] szczê¶liwi. Jastrz±b dopad³ wysoko jakiego¶[241] ptaka[141], ptak zakwili³ przera¼liwie i przez[64] krótki[241] czas[141] rozlega³y[501] siê nad[65] jeziorem piskliwe[212] g³osy[112] jaskó³ek ¶cigaj±cych[222] jastrzêbia[141], który[211] unosi³ swoj±[241] ofiarê w[64] g³±b[141] lasu .. Walter[/] patrzy w[64]??? górê i wydaje[501] mu siê, ¿e jest jeszcze na[66] wakacjach u[62] dziadka[121]. Gdyby chcia³o[501] mu siê podnie¶æ, ujrza³by na[66] ³±ce[161] przy[66] jeziorze dziadka[141] w[66] czerwonej[261] kamizelce[161] w[64] bia³e[242] paski[142].
1169 585~Almanach M³odych 1962/63~1965~Iskry~str. 38
1170 Przeczesa³[501] siê i obci±gn±³ mundur[141]. Na[66] maszynce[161] sycza³a woda do[62] zmywania[121], radio[111] gra³o. Bia³y[/][111] wyszed³ na[64] ulicê, przebieg³ parê[34] kroków i wpad³ do[62] bramy[121]. Przeczo³ga³[501] siê pod[65] drutami, otaczaj±cymi podwórze[141], przeskoczy³ kupê gnoju[121] i poszed³ wzd³u¿[62] ¶cie¿ki[121], kryj±c[501] siê za[65] krzakami. Po[66] upalnym[261] dniu[161] pachnia³o zwiêd³±[251] traw± kurzem. Niebo[111] by³o pokryte[211] bia³ymi barankami.
1171 586~Almanach M³odych 1962/63~1965~Iskry~str. 93
1172 Widzia³, ¿e pó¼niej to[211] stanie[111] przed[65] schodami wyda[501] mu[43] siê ¶mieszne[211] nie my¶la³, jakie[211] bêdzie to[211] ,,pó¼niej[111]'' ani czy w[+] ogóle bêdzie jakie¶[211] pó¼niej[111]. Wiedzia³ to[241] wszystko[44] i sta³, i patrzy³. Bo gdyby nie stan±³, ¿a³owa³by do[62] koñca drogi[121]. Powtarza³by do[62] koñca drogi[121], ¿e co¶[41] siê mog³o zmieniæ[501], co¶[41] siê mog³o staæ[501] nie wiedzia³by co[41], gdyby stan±³.
1173 587~Almanach M³odych 1962/63~1965~Iskry~str. 127
1174 Tato[111] naci±ga³ na[66] ³ó¿ku[161] czyste[242] gacie[142], które[242] mama wieczorem przepra³a, potem[8] wsta³ i czy¶ci³ swoje[242] buciki[142] nabijane[242] gwo¼dziami, a na[66] jednym[261] bucie[161] brakowa³o chyba ze[8] sze¶æ[34] gwo¼dzi[122]. Tato[111] popluwa³ na[64] szmatê i pucowa³ swoje[242] buty[142], a ja musia³em siê myæ[501] w[66] misce[161], bo inaczej tata[111] nie we¼mie mnie[42] ze[65] sob±.
1175 588~Almanach M³odych 1962/63~1965~Iskry~str. 147
1176 Wreszcie odstawi³ pusty[241] kubek[141] i siêgn±³ po[64] okrawek[141] gazety[121], wyg³adzaj±c j± d³oni±, na[66] kolanie[161]. Przy[66] czytaniu[161] porusza³ wargami, jak[+] gdyby prze¿uwa³ litery[142]. .. Hej[7], ch³opcy[172], s³yszeli¶cie? .. zawo³a³ .. Hod¿a[/][111] zaczyna fikaæ. Powiedzcie. Kto by[8] siê tego[42] spodziewa³[54]? .. Jaki[211] Hod¿a[/][111]? .. odezwa³[501] siê w±saty[211] formierz, najlepsze[212] rêce[112] w[66] odlewni[161]. .. Ten[211] albañski[211] .. po¶pieszy³ z[65] odpowiedzi± Karol[/] .. Wielki[211] m±drala[111], a nie wie, kto to[41] jest Hod¿a[/][111] .. [&]
1177 589~Almanach M³odych 1962/63~1965~Iskry~str. 182
1178 I to[211] wszystko[41] by³o dobre[211] i znajome[211], potrzebne[211] i po¿yteczne[211]. W[66] mechanizmie pracy[121] mia³o swój[241] sens[141] i okre¶lone[241] miejsce[141]. Tu mie¶ci³a[501] siê rozmowa z[65] majstrem Gór±[/][151], powielona ju¿ w[66] dziesi±tkach razy[122]: .. ,,S³uchaj, Walter[/][171]. Plac[141] masz ju¿ przekazany[241] przez[64] inwestora[141], zaraz dostaniesz koparkê'' .. I chytra odpowied¼[111] .. A szkic[111] miernika[121] jest? .. Bo nie robi±. Mog± byæ jakie¶[212] kable[112], rury[112]'' .. [&]
1179 590~W. Mach~Agnieszka córka Kolumba~1968~Czytelnik~wyd. III~str. 137
1180 Pojechali wreszcie. .. Strach[111] -- i po[66] strachu[16] .. odzywa[501] siê Ba³cz[/][111] .. Uda³a[501] siê pokazówka na[64] pi±tkê. Jego[42] g³os[111], z[62] nawyku[121] kpi±cy[211], drga przecie¿ solidarn±[251] przyjazn±[251] dum±. Agnieszka[/] jest odurzona szczê¶ciem. Nie pamiêta, nie chce w[66] tej[261] chwili[161] pamiêtaæ o[66] zatargach i urazach. Chwyta Ba³cza[/][141] za[64] obie[34] rêce[142] w[66] spontanicznym[261] odruchu[161] uciechy[121] .. Dziêkujê! Ach[7] dziêkujê! .. [&]
1181 591~W. Mach~Agnieszka córka Kolumba~1968~Czytelnik~wyd. III~str. 226
1182 To[41] jeste¶ teraz ty. Agnieszka[/] nie odwracaj±c[501] siê, ze[65] wzrokiem utkwionym[251] w[66] czarnej[261] g³owie[161] makiety[121], jak[+] gdyby si³± oczu[122] chcia³a wrysowaæ w[64] ni±[44] wiadomy[241] wygl±d[141], odstêpuje wstecz. Odchyla lekko, do¶æ d³ugo sposobi[501] siê do[62] rzutu, mierzy uwa¿nie, wreszcie wyrzuca pêtlê ca³ym[251] rozmachem ramienia. I chybia. A¿ nog± przytupnê³a, a¿ wargi[142] zagryz³a z[62] rozdra¿nienia[121].
1183 592~Z. Neugebauer~Wracajcie szczê¶liwie do bazy~1966~KiW~str. 32
1184 No wiêc Czostek[/][111] wyp³aca nam po[64] sto[34] piêædziesi±t[34] dinarów[122] na[64] g³owê, a bardziej statecznym[232] wydaje kartki[142] na[64] jedzenie[141]. .. .. Tylko proszê nie rozrabiaæ i przychodziæ na[64] noc[141] na[64] kwaterê, bo w[66] ka¿dej[261] chwili[161] mo¿liwy[211] jest wyjazd[111]. Kto nawali .. posiedzi sobie[43] tutaj d³u¿ej. Jeste¶my wojskiem i obowi±zuje dyscyplina .. Czostek[/][111] ma autorytet[141]. To[41] przecie¿ znana wszystkim[232] postaæ[111], bokser, mistrz Polski[/][121].
1185 593~Z. Neugebauer~Wracajcie szczê¶liwie do bazy~1966~KiW~str. 87
1186 Nie wiem za[64] jakie[242] grzechy[142] zosta³em[57] tak ciê¿ko pokarany[211]. Kara[111] polega³a na[66] tym[46], ¿e zosta³em dowódc± dzia³onu[121] absolutnych[222] rekrutów[122], z[62] których[222] mia³em[5] zrobiæ artylerzystów[142], byli[5] to[41] m³odzi[212] ch³opcy[112], którzy otarli[501] siê trochê o[64] wojsko[141] w[66] piechocie[161] po[66] drugiej[261] stronie[161] zatoki[121], ale o[66] artylerii[161] nie mieli zielonego[221] pojêcia[121]. I oto pewnego[221] dnia znalaz³em[501] siê z[65] dzia³onem[151] na[66] stanowisku[161] ogniowym[261] na[66] nauce[161] o[66] sprzêcie.
1187 594~Z. Neugebauer~Wracajcie szczê¶liwie do bazy~1966~KiW~str. 176
1188 Pewnej[221] nocy[121] za³oga wraca³a z[62] wyprawy[121] na[64] zag³êbie[141] Ruhry[/][121]. Lot[111] by³ ciê¿ki[211], samolot[111] postrzelony[211], ¿yrokompas[111] wysiad³, trzeba by³o lecieæ na[64] busolê. Warunki[112] atmosferyczne[212] nad[65] Angli±[/] popsu³y[501] siê i samolot[111] zosta³[57] skierowany[211] na[64] lotnisko[141] pod[65] Bristolem[/]. Kiedy pilot dosta³ nowy[241] kurs[141] od[62] nawigatora[121], wydawa³o[501] mu siê, ¿e ten[211] skrêt[111] jest jakby za[+] du¿y, ale niech tam[7], nawigator wie co[44] robi.
1189 595~E. Ostrowska~Pierwszy dzieñ tygodnia~1966~W£~str. 121
1190 .. Potrzebowa³am pieniêdzy[122]. Krzysztof[/] otworzy³ dla[62] mnie[42] konto[141] w[66] banku[161], po¿yczy³. Wstyd¼[501] siê, Zuzanno[/][171], tak k³amaæ, zap³aci³ ci[43] za[64] Jadziê[/] .. Nie, nie mówi³a. Taka cicha, spokojna i nagle stanê³a okoniem. .. Ja kocham innego[241] .. -- powiedzia³a. Roze¶mia³em[501] siê jej[43] w[64] nos[141], chodzi³o o[64] Leszka[/][141] Brzeskiego[/][141], bohatera[141] wielu[32] skandali[122]. Sk±d siê jemu ten[211] komunizm[111] wzi±³[501] w[66] g³owie[161], trudno poj±æ.
1191 596~E. Ostrowska~Pierwszy dzieñ tygodnia~1966~W£~str. 155
1192 .. Chcia³am je[44] dobrze wychowaæ, chcia³am naprawdê .. -- powtarza³a, wracaj±c do[62] domu[121] .. -- w³a¶ciwie w[66] moim[261] ¿yciu[161] rolê odgrywa³y tylko dzieci[112], Krysia[/][111], Bo¿ena[/][111], Iwona[/][111], ale nie mam[5] na[64] nie[44] ¿adnego[221] wp³ywu, nie jestem i[43] potrzebna, pracowa³am ciê¿ko ca³e[241] ¿ycie[141], zniszczy³am sobie[43] zdrowie[141], wyrzek³am[501] siê nawet drobnych[222] przyjemno¶ci[122], nie wiem, co[41] to[41] kawiarnia, w[66] teatrze bywam kilka[34] razy[142] do[62] roku[121] i tylko wtedy, gdy przychodz± do[62] szko³y[121] ulgowe[212] bilety[112] .. [&]
1193 597~H. Panas~Ch³opiec z karabinem~1966~MON~str. 11
1194 Nie mia³em czasu na[64] dok³adne[241] przemy¶lenie[141] tych[222] wszystkich[222] rewelacji[122], bo pan[111] Burda[/][111], znalaz³szy mapê, czym[+] prêdzej zamkn±³ walizê. Roz³o¿yli¶my mapê na[66] stoliku. .. Mo¿na[54] by[8] dojechaæ kolej± do[62] Wandzina[/][121] .. powiedzia³em przygl±daj±c[501] siê zielonej[231] plamie[131] lasów koz³owieckich[222] .. O[7], nie .. rzek³ pan[111] Burda[/][111] z[65] przestrachem .. Wysiadaj±c na[66] przystanku[161] w[66] lesie, od[+] razu mogliby¶cie wpa¶æ na[64] banszuców[142] .. [&]
1195 598~H. Panas~Ch³opiec z karabinem~1966~MON~str. 197
1196 Nie mieli¶my na[66] placówce[161] rusznicy[121] przeciwpancernej[221] ze[62] wzglêdu na[64] to[44], ¿e lichy[211] drewniany[211] most[111] oraz wysoki[211] urwisty[211] brzeg[111] rzeki[121] wyklucza³y mo¿liwo¶æ[141] przedarcia[+] siê[121] têdy ciê¿kich[222] wozów bojowych[222], ale mimo[64] to[44] z[65] du¿ym[251] niepokojem patrzy³em na[64] opancerzone[242] potwory[142] zbli¿aj±ce[+] siê[242] do[62] nas[42]. Podjecha³y na[64] odleg³o¶æ[141] kilkuset[32] metrów od[62] mostu, a potem[8], opu¶ciwszy drogê, jeden[11] za[65] drugim[251] zajê³y stanowiska[142] szerokim[251] pó³kolem.
1197 599~W. Babinicz~Drzazgi~1967~W£~str. 53
1198 Ta m³oda[211] nie odzywa³a[501] siê z[62] pocz±tku[121] w[+] ogóle. Szybko zorientowa³em[501] siê, ¿e i ona pad³a[5] ofiar± mistyfikacji[121]. Heinz[/] nie wspomina³ ani razu[121], ¿e jest ¿onaty[211]. Zdaje[501] siê, ¿e wiadomo¶æ[111] ta dotknê³a j± najbole¶niej, kto wie, czy nie wiêcej, ni¿[9] wyrok[111] ¶mierci[121]. .. Jaka by³a[5]? .. Powiedz, mamusiu[171], mamusieñko[171]. Zrozum, ¿e to[41] jest dla[62] mnie[42] bardzo wa¿ne[211] .. [&]
1199 600~W. Babinicz~Drzazgi~1967~W£~str. 142
1200 .. Szczêka[111] mi[43] opada. Mam[5] minê[141] debila[121]. Zaraz, zaraz. Przecie¿ sam[211] nieraz g³oszê zasadê: niczemu siê nie dziwiæ[501]. Na[+] pewno nie jest ³atw±[251] dziewczyn±. Na[+] pewno nie k³adzie[501] siê do[62] ³ó¿ka[121] z[65] ka¿dym[251], kto jej[43] proponuje ma³¿eñstwo[141]. Nie znam przecie¿ obyczajów panuj±cych[222] w[66] jej[42] kraju[161], nie interesowa³y mnie[44]. A mo¿e[8] i u[62] nas[42] w[64] ten[241] sam[241] sposób[141] odpowiadaj± dziewczêta[112] mê¿czyznom, do[62] których[222] maj± sympatiê? .. [&]
1201 601~K. Oleksik~Spalony~1967~LSW~str. 58
1202 .. Czy to[8] Majlech[/][111] nie ma dosyæ dzieci[122], ¿eby one na[64] ojca[141] zapracowa³y? Ludzie[112] mówi± o[66] wojnie[161], nie warto siê tak mêczyæ[501] dla[62] dzieci[122] .. Mo¿e[8] i nie warto, bo ja wiem. Ale m³ode[212] s± one, panie[171] Ojrzakowski[/][171], nieuczone[212] .. Daniel[/] dobrze pamiêta³ najstarszego[241]. Ob³±kany[211] £ajba[/][111] uciek³ z[62] domu[121], kr±¿y³ po[66] mie¶cie, a za[65] nim[45] gromada wyrostków[122] zmusza³a go[44] pogró¿kami do[62] ¶piewania[121] ,,Jeszcze[/] Polska[/][111] nie[/] ginê³a[/]''.
1203 602~K. Oleksik~Spalony~1967~LSW~str. 100
1204 Zjad³a trochê kleiku[121], u¶miecha³a[501] siê i obiecywa³a, ¿e jutro[8] na[+] pewno wstanie[5]. Ale nie by³o mowy[121] o[66] wstaniu[11]. .. ¯eby tak trafiæ, na[64] co[44] ma apetyt[141] .. mówi³a Gabrysiowa[/][111] .. Wsta³oby twoje[211] matczysko[111]. Zaraz by[8] jej[43] przyby³o[54] si³y[121] .. Przynios³a powid³a[142], soki[142], sma¿y³a jajecznicê, sadza³a matkê, podk³adaj±c jej[43] poduszkê pod[64] plecy[142]. Ona poddawa³a[501] siê pos³usznie wszystkim[232] zabiegom, u¶miecha³a[501] siê, podnosi³a ³y¿kê do[62] ust i po[66] skosztowaniu[161] odk³ada³a.
1205 603~Afanasjew z Sopotu~Rozumny rogacz~1964~WL~str. 26
1206 Tym[9] bardziej przykry[211] i kompromituj±cy[211] dla[62] gospodarzy[122] by³ fakt[111], ¿e jednemu z[62] zaproszonych[222] tam[8] go¶ci[122] zaginê³o futro[111]. Ko¿uch[111] -- ¶ci¶lej mówi±c. Od[62] rana[121] panowa³o wiêc u[62] Gedroyców[/][122] wielkie[211] zamieszanie[111], gdy¿ w³a¶ciciel zaginionego[221] okrycia[121] delikatnie dawa³ do[62] zrozumienia[121] gospodarzom, ¿e to[8] u[62] nich[42] w³a¶nie, tu, w[66] ich[42] mieszkaniu[161], skradziono mu[43] ko¿uch[141], b±d¼[+] co[+] b±d¼ drogi[241] i kosztowny[241], i ¿e bardzo mu[43] przykro, ale dobrze by³o, gdyby jednak zguba siê znalaz³a[501].
1207 604~Afanasjew z Sopotu~Rozumny rogacz~1964~WL~str. 61
1208 Tote¿ Gregor[/] Smidd[/] pozostawi³ swój[241] mundur[141] pod[65] opiek± ¿ony[121], a sam[211] po³o¿y³[501] siê na[66] piasku[161], nogi[142] wyci±gn±³ i my¶la³ o[66] awansie[161]. Byæ mo¿e[5] rozmy¶lania[112] te[212] pozwoli³yby mu[43] odkryæ[5] nowy[241] jaki¶[241] sposób[141] dozbrojenia[+] siê[121], jaki¶[241] ol¶niewaj±cy[241] rodzaj[141] narzêdzia[121] do[62] zmasakrowania[121] cz³owieka[121], gdyby nie .. s³oñce[111]. Tak. S³oñce[111], rozgrzewaj±ce ¿o³±dek[141] Gregora[/][121] Smidda[/][121], rozgrza³o i granat[141].
1209 605~Afanasjew z Sopotu~Rozumny rogacz~1964~WL~str. 150
1210 Narody[112] pó³nocy[121] odpowiada³y: .. ,,Puknij[501] siê pan[111] w[64] czo³o[141] z[65] takim[251] prezentem. Wysy³amy panu[131] gratis[8] lodowy[211] dom[111]'' .. Prezydenci biegali wiêc przera¿eni, niebezpiecznie naci±ga³y[501] siê linie[112] telefoniczne[212], a telegraf[111] bez[62] drutu by³[57] tak przeci±¿ony[211] depeszami, ¿e w[66] powietrzu[161] widaæ by³o ¶cie¿kê ze[62] s³ów: .. ,,Drogi[211] nam przyjacielu[171], Lapoñczyku[171]! Ca³ujemy twoje[242] lodowe[242] stopy[142]. Zmi³uj[501] siê nad[65] nami'' .. [&]
1211 606~J. Adamczewski~Z latem na ty~1965~¦l±sk~str. 6
1212 Wêdkarzy[122] jest w[66] Polsce[/][161] blisko[8] æwieræ[111] miliona. Tych[222] legalnych[222] -- zarejestrowanych[222] w[66] Zwi±zku[161] Wêdkarzy[122]. A wiêc jest to[41] sport[111] wrêcz masowy[211]. Tak masowy[211] -- chyba jedyny[211] w[66] Polsce[/][161]. Wêdkarstwo[111] jest sportem. Dyscyplina ta ma nawet w³asne[242] eliminacje[142], zawody[142], mistrzostwa[142], rekordy[142]. Zreszt± prawdziwy[211] wêdkarz[111] nie traktuje tego[221] zajêcia[121] jako[62] przynosz±cego[221] dodatkowe[242] dochody[142] do[62] bud¿etu domowego[221].
1213 607~J. Adamczewski~Z latem na ty~1965~¦l±sk~str. 40
1214 Choæ Mi¶[/][111] wci±¿ jeszcze by³ malutki[211] i g³upiutki[211], to[9] przecie¿ uratowa³ nas[44] przed[65] wielkim[251], a raczej jeszcze wiêkszym[251] nieszczê¶ciem. Którego¶[221] wieczora[121] siedzieli¶my po[66] kolacji[161] w[66] kuchni[161] na[66] dole[161] i ustalali¶my plan[141] zajêæ na[64] nastêpny[241] dzieñ[141]. By³o ju¿ pó¼no i ciemno. ¦wieczka na[66] stole[161] migota³a nik³ym[251] p³omykiem. Mi¶[/][111], ¶pi±cy[211] u[62] mnie[42] na[66] kolanach, zbudzi³[501] siê nagle, zacz±³ siê krêciæ[501], wierciæ[501].
1215 608~J. Adamczewski~Z latem na ty~1965~¦l±sk~str. 95
1216 Na[64] komendê: raz, dwa, trzy! --  kamienie[112] polecia³y do[62] jeziora[121]. Tylko woda bluznê³a. Najpierw podskoczy³ przód[111] ³ódki[121], a ty³[111] zach³ysn±³[501] siê wod±. Potem[8] zaraz ty³[111] podskoczy³ w[64] niebo[141], a przód[111] zanurkowa³ do[62] dna[121]. Po[66] sekundzie[161] nie by³o ¶ladu ³odzi[121] na[66] jeziorze. Tylko dwie[31] g³owy[112] i krzyk[111]: .. ratunku[121]! na[64] pomoc[141]! .. Na[64] domiar[141] z³ego[121] jeszcze p³ywaæ nie umiej±.
1217 609~J. Papuga~Guadalajara~1965~WPoz~str. 74
1218 Ale i nam, ¿yj±cym[232] z[62] pracy[121] r±k, niewiele lepiej ni¿[9] im[43]. Gdyby tak zatrzymaæ[501] siê w[66] Ko³omyi[/][161] i chwyciæ jak±[241] robotê? Na[+] pewno w[66] najwiêkszych[262] skupiskach pracy[121] trafiliby¶my na[64] ¶lad[141] KPP[=] czy[9] KPZU[=]. I¶æ na[64] ca³ego[241] w[64] konspiracjê, bez[62] reszty[121] przygotowywaæ ¶wiadomo¶æ[141] mas, organizowaæ j± i przy[66] narastaj±cych {[262]dobrych}[262] warunkach przej¶æ[5] do[62] rewolucji[121]. We[66] wspólnej[261] walce[161] o[64] wolno¶æ[141] zniszczyæ wzajemn±[241] wrogo¶æ[141].
1219 610~J. Papuga~Guadalajara~1965~WPoz~str. 129
1220 W[66] nieg³upich[262] oczach by³ dziecinny[211] tragizm[111]. Uda³o[501] mu[43] siê umkn±æ z[62] oddzia³ów Andersa[/][121] i zaokrêtowaæ w[66] Karaczi[/][161] wraz[8] z[65] piechot± angielsk±[251]. By³ zza[62] Buga[/][121]. Jego[42] ostatnie[212] lata[112] to[41] jedna[211] rana[111]. O[64] ³y¿kê by³o ³atwo, ale zapiek³a[5] go[44] drwina. Zdawa³o[501] mi[43] siê, a w³a¶ciwie by³em pewny[211], ¿e jego[42] zdecydowana wola[111] odzyskania[121] ³y¿ki[121] by³a[5] zakoñczeniem strachliwego[221] bezw³adu i bierno¶ci[121].
1221 611~B. Bartnikowski~Nad chmurami~1966~MON~str. 18
1222 Na³o¿y³em czyst±[241] bieliznê i po³o¿y³em[501] siê z[+] powrotem do[62] ³ó¿ka[121]. Czekaæ ¶witu. Ból[111] w[66] biodrze potêgowa³[501] siê, nie dawa³ usn±æ. Za[65] oknem by³a[5] czarna, nieprzenikniona noc[111]. Szumia³ wiatr[111] w[66] go³ych[262] ga³êziach drzew. I jeszcze co¶[41] szumia³o. Co[41]? S³ucha³em d³ugo, ale nie mog³em domy¶leæ[501] siê przyczyny[121] tego[221] szumu. Wtedy przyszed³ sen[111]. Obudzi³o mnie[44] miarowe[211] stukanie[111].
1223 612~B. Bartnikowski~Nad chmurami~1966~MON~str. 108
1224 Pilot spogl±da w[+] lewo, w[+] prawo. Czy¿by nie doliczyli[541] siê? Nie wiedz±, ¿e brak[5] jednej[221] maszyny[121]? Trudno w[64] to[44] uwierzyæ. Bezchmurne[211] niebo[111] czaruje gwiazdami. Do[62] {¶wiu} piêæ[31] godzin. Samolot[111] mo¿e[5] lataæ jeszcze trzy[34] i pó³ godziny[121]. Co[44] robiæ? Wzrusza ramionami ..  Zmniejsza spokojnie obroty[142] silnika. Szybuje do[62] ziemi[121]. W[64] niewiadome[141]. ¯eby podj±æ tak±[241] decyzjê, trzeba byæ geniuszem lub .. lub kim[45]?
1225 613~B. Bartnikowski~Nad chmurami~1966~MON~str. 163
1226 I ponownie rozpocz±³ nalot[141] w[66] kierunku[161] zatoru. Po[66] trzech[36] godzinach nieustannych[222] lotów wyrwali w[66] lodzie[161] d³ugi[241] na[64] kilkaset[34] metrów kana³[141]. Janek[/] odchodzi³ w³a¶nie od[62] tego[221] zatoru po[66] ustawieniu[161] kolejnych[222] min[122] i szuka³ oczami ¶wiate³ drugiego[221] ¶mig³owca, gdy us³ysza³ g³os[141] Ry¶ka[/][121]: .. Trójka wychodzê z[62] akcji[121] .. G³os[111] pilota[121] by³ napiêty[211], ostry[211], co¶[41] musia³o siê staæ[501] w[66] mrokach nocy[121].
1227 614~A. Minkowski~Droga do Niury~1964~MON~str. 24
1228 Pobieg³em na[64] dó³[141] do[62] naszej[221] kabiny[121]. Ojciec wynosi³ rzeczy[142] na[64] pok³ad[141]. Pomog³em mu zarzuciæ worek[141] na[64] plecy[142]. Przystañ[111] wygl±da³a jak[9] statek[111], mia³a nawet komin[141], z[62] którego[221] wydobywa³a[501] siê niebieskawa smuga dymu. Nie[+] opodal[62] przystani[121] czeka³o kilka[31] furmanek. Za³adowano na[64] nie[44] baga¿[141]. Wo¼nice[112] odebrali ma³ym[232] konikom worki[142] z[65] obrokiem. Ruszyli¶my. Jechali¶my duktem[151], wymoszczonym[251] poprzecznie wielkimi pniam.
1229 615~A. Minkowski~Droga do Niury~1964~MON~str. 168
1230 Krzepki[211] starzec o[66] twarzy[161] brunatnej[261] od[62] morza[121] i s³oñca[121] .. Mam[5] wolny[241] wieczór[141] .. Kelner przyj±³ zamówienie[141], nie odszed³ jednak. Przygl±da³[501] mi[43] siê, otrzepuj±c z[62] obrusa nie istniej±ce[242] okruszyny. .. Pan[111] jest cudzoziemcem? .. spyta³ .. Owszem .. powiedzia³em .. Z[62] Polski[/][121] .. Kelner ucieszy³[501] siê. Obna¿y³ w[66] u¶miechu[161] zêby[142] tak bia³e[242] i równe[242], ¿e gdyby nie narost[111] dzi±se³, pos±dzi³bym go[44] o[64] sztuczn±[241] szczêkê.
1231 616~A. Baumgardten~Urlop w Selwyck~1965~¦l±sk~str. 92
1232 To[41] by³ jego[42] powód[111] do[62] dumy[121], jak[9] z[62] kolei[121] powodem do[62] dumy[121] Protta[/][121] by³o posiadanie[111] tego[221] wzoru cnót na[64] swoje[242] us³ugi[142]. Co[+] prawda za[64] skromn±[241] sumê czterdziestu[32] dolarów tygodniowo. Ale to[41] by³ szczegó³[111], do[62] którego[221] ¿aden[211] z[62] nich[42] nie przyk³ada³ wagi[121]. Jeden[211] p³aci³ pieniêdzmi, drugi[211] dba³o¶ci± i umiejêtno¶ciami, i tak jako¶ wspólnymi wysi³kami prze¿ywali obok[62] siebie[42], we[66] wzajemnej[261] zale¿no¶ci[161], swoje[242] dni[142].
1233 617~A. Baumgardten~Urlop w Selwyck~1965~¦l±sk~str. 113
1234 Clifford[/][111] wstaje zza[62] biurka[121] i patrzy na[64] niego[44] wytrzeszczonymi oczyma. Wiêc Bob[/][111] przestaje ¶piewaæ i podbiega do[62] brata[121] -- .. A co[41]? Nie wierzysz mi[43], pewnie, ja te¿ z[62] pocz±tku[121] nie wierzy³em jak[9] rano[8] w[66] gazecie[11] przeczyta³em na[66] Standzie[/][161], ¿e na[64] numer[141] cztery, piêæ, sze¶æ, dwa, osiem, siedem -- dwie¶cie dwadzie¶cia dwa pad³a[5] g³ówna wygrana[111] pó³ miliona .. [&]
1235 618~A. Baumgardten~Urlop w Selwyck~1965~¦l±sk~str. 147
1236 .. Wracaj, Yuca[/][171], ¿artowa³em tylko, ja tylko .. ¿artowa³em .. -- chrypi bezradnie t³u¶cioch i nagle spojrzenie[111] jego[42] pada na[64] kilku[34] ludzi[122], którzy zeskoczyli z[62] ciê¿arówki[121] i przystanêli ko³o[62] niego[42] w[66] milczeniu[161] -- .. czego[8] siê gapicie[501] na[64] mnie[44]? Chwytajcie go[44] nie odszed³ daleko. Musicie go[44] przyprowadziæ. Powiedzcie mu[43] .. Nie przyprowadzimy go[42], senor[111]. On tu zna ka¿de[241] drzewo[141], korzeñ[141] i wykrot[141] --  odzywa[501] siê spokojnie barczysty[211] drwal.
1237 619~D. Bieñkowska~¯ycie bli¼niego~1965~¦l±sk~str. 37
1238 Odesz³a[5] do[62] pokoju[121] Teodora[/][121] i znów nastawi³a ,,Bilet[/][111] w[/][64] jedn±[/][241] stronê[/][141]''. O[7] Bo¿e[171], my¶la³a El¿bieta[/], ja chyba potrzaskam tê p³ytê! Oszaleæ mo¿na, w[64] kó³ko[141] to[211] samo[41]! Wpad³a do[62] sypialni[121]. Ania[/] le¿a³a na[66] brzuchu[161] wsparta na[66] obu[36] ³okciach i macha³a do[62] taktu bos±[251] nog±. Tak by³a[5] przy[66] tym[46] zatopiona w[66] lekturze[161], i¿ nie zwróci³a uwagi[121] na[64] wtargniêcie[141] El¿biety[/][121].
1239 620~D. Bieñkowska~¯ycie bli¼niego~1965~¦l±sk~str. 126
1240 Nikogo[42] tu dzisiaj nie spotka³a prócz[62] kobiet strzeg±cych[222] obrazów. Kroki[112] jej[42] odbija³y[501] siê echem w[66] sali[161] zalanej[261] mlecznym[251] ¶wiat³em przenikaj±cym[251] przez[64] plastikowe[242] zas³ony[142]. Wyda³o[501] siê jej[43] przeto, ¿e ma te[242] obrazy[142] na[64] wieczno¶æ[141], ¿e wszystkie[212] my¶li[112], doznania[112] i prze¿ycia[112] ludzi[122], którzy je[44] niegdy¶ malowali, nale¿± teraz do[62] niej[42].
1241 621~D. Bieñkowska~¯ycie bli¼niego~1965~¦l±sk~str. 181
1242 Chcia³ byæ przyk³adnym[251] synem, tak, widzia³ siebie[44] w[66] tej[261] roli[161], wszyscy go[44] bêd±[56] chwaliæ[51], stawiaæ[51] za[64] przyk³ad[141] innym[232], matka bêdzie z[62] niego[42] dumna. Koñczy³o[501] siê na[66] wzajemnych[262] u¶ciskach, na[66] pe³nych[262] nadziei[121] u¶miechach. Ale ju¿ nazajutrz Tadek[/] wagarowa³, a schwytany[211] na[66] {or±cym}[261] uczynku[161] k³ama³ bezczelnie, wymy¶laj±c na[66] poczekaniu[161] niestworzone[242] opowie¶ci[142], z[62] których[222] wynika³o, ¿e go[44] wszyscy krzywdz± i poni¿aj±.
1243 622~W. Babinicz~Ludzie to powiedzieli~1966~WL~str. 71
1244 Dobiega³ zdyszany[211] do[62] stacji[121] i och³on±wszy na[64] widok[141] t³umu podró¿nych[122] zawróci³. Min±³ budynek[141], skrêci³ w[+] prawo i powlók³[501] siê wolno[8] po[66] nie zabudowanej[261] ulicy[161]. Szed³ tak na[64] prze³aj[141] przez[64] zaorane[242] pola[142], grz±z³ po[64] kostki[142] w[66] b³ocie i ci±gle siê dziwi³[501]. Na[64] dwana¶cie[34]? A ich[42] przecie¿ by³o dwoje[31]. Taka widaæ u[62] nich[42] teatralna moda. Dla[62] go¶ci[122] chyba. A mo¿e[8] sobie[43] tyle[3] dzieci[122] zaplanowali?
1245 623~W. Babinicz~Ludzie to powiedzieli~1966~WL~str. 160
1246 .. twój[211] drogi[211] braciszek, ni¿ej podpisany[211] Witek[/][111] Bryn[/][111], po[+] bohatersku walczy z[65] wrogiem wewnêtrznym[251], co[44] publicznie stwierdzi³ nasz dowódca kapitan, pseudonim[111] ,,Przelot[/][111]'', stojê w[66] szeregu[161] boso, bez[62] ¿adnego[221] obuwia[121] i ³zy[112] gorzkie[212] z[62] oczu[122] moich[222] p³yn±, kiedy moich[242] kolegów[142] przydzielaj± na[64] bojowe[242] wyprawy[142], a mnie[44] nie, bo jak¿e, przyznaj, drogi[211] bracie[171], wygl±da³oby gdyby reakcja spostrzeg³a, ¿e zwalcza j± ludowy[211] ¿o³nierz bez[62] butów.
1247 624~L. B±dkowski~O których my¶limy~1966~WMor~str. 16
1248 Trzyletni[211] ch³opczyk z[62] wysoko¶ci[121] mêskiego[221] ramienia patrzy³ na[64] ¶wiat[141] ze[65] zdziwieniem i ufno¶ci±, a w[66] gruncie rzeczy[121] jeszcze bardziej samotny[211] i zdany[211] na[64] ³askê przypadkowego[221] opiekuna[121]. Chodzili ulicami obcego[221] miasta[121], mieszkali w[66] pokoju[161] wdowy[121] po[66] podoficerze[161] {Kriegsmarine}[/][161], rozmawiali ze[65] sob± w[66] mowie[161] zrozumia³ej[261] tylko dla[62] nich[42]. Raz[8] spotka³a ich[44] znajoma[111] Józefa[/][121], Mizzi[/][111]. Szeroko otworzy³a oczy[142] i parsknê³a ¶miechem.
1249 625~L. B±dkowski~O których my¶limy~1966~WMor~str. 105
1250 .. Rufa dwadzie¶cia[34] metrów od[62] nabrze¿a[121] .. Kapitan zarz±dzi³ niezw³ocznie. Wolno[8] przytrzymaæ linê rufow±[241] .. -- Przytrzymaæ linê rufow±[241] .. -- powiedzia³ drugi[211] oficer .. Ale szkoda[5], ¿e nie[+] ma tamtej[221]. Nie mog³aby byæ, bo jak[8], ale szkoda[5] Margit[/][121], pielêgniarki[121]. Za[+] du¿o by³o po¶piechu[121] z[65] tym[251] zaokrêtowaniem[+] siê, przecie¿ by[8] i tak nie uciek³o[54] .. Statek[111] sta³ w[66] porcie[161] kilka[34] dni[122] i mo¿na by³o je[44] wykorzystaæ. Chocia¿by wczoraj .. [&]
1251 626~W. Bieñko~Morze nadziei~1966~Czyt.~str. 29
1252 £azi³a nago po[66] mieszkaniu[161], przypali³a mleko[141] i opowiada³a o[66] Andrzeju[/][161]. .. Jest niezrêczny[211] .. mówi³a .. strasznie siê denerwuje[501] i spanie[111] z[65] nim[45] nie nale¿y do[62] przyjemno¶ci[121] .. Wtedy wyrzuci³em j± za[64] drzwi[142]. ¯eby choæ by³a[5] inna. ¯eby mniej mówi³a. ¯eby powiedzia³a co¶[44] o[66] nas[46]. ¯e mnie[44] lubi. ¯e zrobi³a to[44] dlatego, ¿e co¶[41] tam[7]. Nic[41]. Nic[44] takiego[221] nie powiedzia³a. Chwali³a[501] siê, ¿e ma ma³e[242] piersi[142] i w[66] zasadzie[161] nie potrzebuje nosiæ stanika[121].
1253 627~W. Bieñko~Morze nadziei~1966~Czyt.~str. 194
1254 Poniewa¿ by³a[5] to[41] ju¿ trzecia z[62] kolei[121] nieobecno¶æ[111], spyta³em, co[41] siê z[65] nimi dzieje[501]. Marudzili, zwlekali z[65] odpowiedzi±, wspominali co¶[44] o[66] chorobie[161], a¿ w[66] koñcu[161], przyci¶niêci do[62] muru, przyznali, ¿e Brock[/] i Strecht[/] zrezygnowali z[62] seminarium[121] .. Zrezygnowali? Z[62] jakiego[221] powodu? I czemu[8] nie przyszli[5] z[65] tym[45] do[62] mnie[42]? .. [&]
1255 628~W. Bieñko~Morze nadziei~1966~Czyt.~str. 262
1256 .. S± pytani[112], których[222] nie mo¿na zostawiæ bez[62] odpowiedzi[121]. Brak[111] jej[42] wiedzie daleko. To[41] nie znaczy, ¿e dokona³[501] siê we[66] mnie[46] jaki¶[211] przewrót[111], daleko mi[43] do[42] uznania[121] Robbinsona[/][121] za[64] geniusza[141], ale u[62] niego[42] wszystko[41] mie¶ci[501] siê w[66] ludzkich[262] wymiarach, stoi na[66] ziemi[161]. A to[41] jest najwa¿niejsze[211] .. Zatem bêdziesz[56] musia³[52] uznaæ, ¿e nasza teoria jest bredni±? .. [&]
1257 629~A. Baumgardten~Ulica czterech wiatrów~1967~¦l±sk~str. 118
1258 .. ,,¯ywi±[/][5] i[/][9] broni±[/][5]''. Taki[211] podobno napis[111] widnia³ na[66] sztandarach ch³opskich[262] w[66] dawnej[261] Polsce[/][161]. ¯ywi±[5] i broni±[5] .. -- powtarza jeszcze raz[8] i z[65] lubo¶ci± obw±chuje jaki¶[241] k±sek[141] wyci±gniêty[241] z[62] zawini±tka[121]. Andrzej[/] patrzy na[64] drzwi[142] za[65] którymi znikn±³ Rogalski[/] i czeka na[64] to[44], co[44] jeszcze powie Radomañski[/], bo jako¶ mu[43] siê[41] widzi, ¿e w³a¶nie teraz, po[66] zdumiewaj±cym[261] wystêpie Staszka[/][121] mogliby i oni obaj mieæ szanse[142] dogadania[+] siê[121].
1259 630~A. Baumgardten~Ulica czterech wiatrów~1967~¦l±sk~str. 207
1260 .. Jedni zabezpieczaj± mieszkania[142] a inni aparaty[142] radiowe[242] .. Panie[171] Andrzeju[/][171] .. p±sowieje Kantak[/][111] .. ¿eby to[8] nie pan[111] powiedzia³, to[9], to[9] ja bym[8] .. przecie¿ pan[111] wie, ¿e wszystkie[242] aparaty[142] zda³em L±dkowi[/][131] do[62] magazynu. Za[65] rewersem i wed³ug[62] spisu. Jak[8] pan[111] mo¿e[5] .. ¯artowaæ nie mo¿na, panie[171] Józefie[/][171]? .. ¶mieje[501] siê Andrzej[/][111] na[64] ca³±[241] twarz[141] i ¶ciska potê¿nie, nad±sanego[241] ziomka[141].
1261 631~R. Bratny~Nauka chodzenia~1965~Iskry~str. 21
1262 I wtedy ona ka¿e wracaæ tam[8] w[64] to[241] bagno[141], gdzie tak niewygodnie bêdzie[56] i¶æ[51] brzegiem. Major, na[64] którego[221] rozkaz[141] pobiegli wtedy na[64] ¶mieræ[141] umykaj±cy[212] teraz przed[65] fal±, jego[42] strzelba porzucona na[66] ³awce[161] ³odzi[121] .. Roz³adowa³ j± na[66] brzegu[161], a ona cisnê³a naboje[142] do[62] wody[121]. Wtedy, tak wtedy po[64] raz[141] pierwszy[241] pomy¶la³a, ¿e bli¿ej[8] ni¿[9] ten[211] jej[42] m±¿[111] ma do[62] niej[42] on, ch³opak z[62] jej[42] parafii[121] .. [&]
1263 632~R. Bratny~Nauka chodzenia~1965~Iskry~str. 42
1264 Te[212] buty[112] kupione[212] za[64] dobre[241] pó³rocze[141], ¿ebym nie musia³ cz³apaæ w[66] ojcowych[262] codziennie sze¶æ[34] kilometrów w[64] jedn±[241] i sze¶æ[34] w[64] drug±[241], do[62] szko³y[121] .. Buty[112], których[222] starczy³o na[64] przemarsz[141] w[64] jedn±[241] stronê, bo b³oto[111] zdemaskowa³o tekturow±[241] podeszwê, przyszwy[142] z[62] b±d¼[8] czego[42], po[+] prostu czarne[212] piêty[112] obna¿one[212] bez[62] ceregieli[122], jak[9] na[66] jesiennym[261] pastwisku[161].
1265 633~A. Bonarski~Poszukiwania~1965~PIW~str. 50
1266 Szczególnie spokojnie my¶li[5] siê[41] o[66] wyje¼dzie, który[211] by³ mo¿liwy[211]. Dobrze: le¿eæ na[66] gor±cym[261] piasku[161]; wpó³ uniesiony[211], wsparty[211] na[66] ³okciach ogl±daæ, niewiele[8] my¶l±c o[66] obrazach: ani o[66] wêdruj±cej[261] ku[63] Helowi[/][131] czeredzie[161] chmur, ani o[66] rozpostarciu[161] wody[121] daleko[8]: -- granatowoniebieska, bli¿ej[8] -- zielonkawa, jeszcze bli¿ej[8] -- zielonawo¿ó³ta ku[63] mnie[43] znów niebie¶cieje, aby przej¶æ[5] w[64] brudnobr±zowozielono¿ó³te[242] wody pobrze¿a[121].
1267 634~A. Bonarski~Poszukiwania~1965~PIW~str. 84
1268 Teraz i¶æ brzegiem l±du i morza[121], które[211] nakrywa[5] woal[141] drobnego[221] deszczu[121]: skupiæ[501] siê na[66] wolnej[261] godzinie[161]; spacer[111] ciemnym[251] brzegiem; ogl±daæ otoczenie[141]; nie my¶leæ o[66] biografii[161]; zbieram owoce[142]; nie my¶leæ tylko o[66] czerwonej[261] umbrelce[161], któr±[241] po¿yczy³em od[62] niej[42] na[66] odchodnym[161]: chroñ wymiêtoszon±[241] marynarkê przed[62] deszczem: oto parasol[111]; ¶mia³em[501] siê daleki[211] weso³o¶ci[121]??? .. [&]
1269 635~T. Becela~Ch³opcy z morza~1965~MON~str. 71
1270 Stary[111] wys³ucha³ ich[42] mowy[121] i ju¿ ³agodniej powiedzia³: .. Ze[62] wzglêdu na[64] to[44], ¿e¶cie mieli[53] cywiln±[241] odwagê sami[212] siê zg³osiæ[501], zgadzam[501] siê, ale okrêt[111] nie mo¿e[5] na[66] tym[261] ,,jazzowaniu[161]'' ucierpieæ. Zapowiedzieæ to[44] kolegom, zreszt± najbli¿szy[211] przegl±d[111] okrêtu wyka¿e .. Chodzili wiêc na[64] próby[142], æwiczyli tak¿e na[66] okrêcie, ale ³atwo im[43] to[211] muzykowanie[111] nie sz³o, stale[8] zdarza³y[501] siê s³u¿by[112] których[222] {ie} mogli opu¶ciæ.
1271 636~T. Becela~Ch³opcy z morza~1965~MON~str. 84
1272 Nasz[211] ³aziebny[111] robi³ to[44] w[64] bardzo prosty[241] sposób[141] -- kilka[34] razy[122] gor±ca woda, po[66] niej[46] zimna i po[66] kilku[36] k±pielach by³e¶ ca³kiem innym[251] cz³owiekiem. Gdyby tak mo¿na i tê drug±[241], wewnêtrzn±[241] skórê w[64] tak prosty[241] sposób[141] odnowiæ -- my¶la³em nieraz -- ludzie[112] byliby o[+] wiele przyjemniejsi w[66] obcowaniu[161]. ¯ycie[111] na[66] okrêcie p³ynê³o monotonnie -- s³u¿ba na[66] radiobiurze[161], za³atwianie[111] seansów radiowych[222], odbiór[111] prognozy[121] i tak w[64] kó³ko[141].
1273 637~E. Biela~Pasa¿e~1967~Czytelnik~str. 97
1274 Postanowi³em nie je¶æ do[62] momentu urodzenia[+] siê[121] dziecka ¿adnych[222] s³odyczy[122]. Wygl±da to[41] trochê na[64] katolickie[241] wyrzeczenie[+] siê[141] przyjemno¶ci[122] i uciech[122] smakowych[222], ale tak to[44] wymy¶li³em i dobrze mi[43] z[65] tym[251] postanowieniem. Ma³gorzata[/] domy¶li³a[501] siê chyba, dlaczego wyrzek³em[501] siê jedzenia[121] cukierków i czekolady[121] i pewnie napisa³a o[66] tym[46] do[62] swojej[221] matki[121]. Za[64] piêæ[34] lat, a mo¿e[8] nawet wcze¶niej, bêdê[56] siê z[62] tego[42] serdecznie ¶mia³[521].
1275 638~B. Brzeziñski~Jak zostaæ milionerem~1967~WL~str. 11
1276 .. Nic[41] dziwnego[221]! Moja babunia -- Parzêczewiczówna[/][111] de[+] domo .. Pa-rzêcze-wi-czó-wna[/][111]! Pañstwu[131] to[41] nic[44] nie mówi? No tak kogo[44] dzisiaj interesuje cudze[211] drzewo[111] genealogiczne[211]?! .. Gdyby cz³owiek by³ szaf± trójdzieln±[251], to[9] by[8] go[44] mo¿e[8] spytali[54], z[62] jakiego[221] drzewa[121] pochodzi .. A babunia .. -- Parzêczewiczówna[/][111] .. Ze[62] starego[221] rodu pochodzi .. Pochodzi, pochodzi .. -- a potem[8] siada sobie[43] i rozmy¶la. M³odo¶æ[141] wspomina i swoje[241] pochodzenie[141] socjalne[241].
1277 639~B. Brzeziñski~Jak zostaæ milionerem~1967~WL~str. 37
1278 Starsze[212] gosposie[112] wpadaj± na[64] pó³ czarnej[121] i ploteczki[142], przynosz±c zazwyczaj jakie¶[242] robótki[142] rêczne[242], jak[9] na[64] przyk³ad[141] -- gê¶[141] do[62] oskubania[121], lub tym[232] podobne[212]. O[66] dwunastej[261] -- dansing[111]. Przygrywa orkiestra jazzowa ,,Six[+] Bañdu³a[+] Boys[/], pod[65] batut± maestro[121] Wojtka[/][121] Bañdu³y[/][121]. W[66] razie drobnych[222] nieporozumieñ -- k³onice[142] i orczyki[142] wypo¿ycza szatniarz po[66] cenach umiarkowanych[262]. W[66] abonamencie taniej.
1279 640~J. Brzêczkowski~Cz³owiek na co dzieñ~1967~Czytelnik~str. 123
1280 Napiêta ¿y³ka ¶wisnê³a i pêk³a w[66] przeponie[161]. Wêgorz -- mo¿e[8] w³a¶nie ten[211] trzykilowy[211] - poszed³! Zdrêtwia³em w[66] niemej[261] rozpaczy[161]. Terkot[111] ko³owrotka ma to[44] do[62] siebie[42], ¿e s³ychaæ go[44] daleko nawet w[64] dzieñ[141]. W[66] nocy[161] dudni± na[64] ca³±[241] okolicê. Bia³y[211] promieñ[111] szastn±³ w[64] krzaki[142], psy[112] z[65] ujadaniem skoczy³y ku[63] wodzie[131]. Pozosta³em jeszcze z[8] godzinkê, a¿ zaró¿owi³[501] siê wschód[111], i chlupi±c g³o¶no wios³em podjecha³em do[62] drewnianej[221] przystanki[121].
1281 641~J. Brzêczkowski~Cz³owiek na co dzieñ~1967~Czytelnik~str. 204
1282 Bratki[112] na[66] gazonie spojrza³y za[65] nim[45] z[65] niepokojem ¿ó³tawymi oczami -- spokój[111]! Przez[64] noc[141] i tak was[42] nikt nie ukradnie. Ruszy³ utykaj±c -- reumatyzm[111] przy[66] tej[261] robocie[161]! czerwon±[251] ¶cie¿k±. Przy[66] bramie[161] dojrza³ w[66] blasku[161] ulicznej[221] latarni[121] ciemn±[241] skulon±[241] postaæ[141] na[66] ³awce[161]. Obywatel siê ur¿n±³[501]? Wstañcie, obywatelu[171], okradn±. Przeziêbicie[501] siê! Potrz±sn±³ za[64] ramiê[141]. Postaæ[111] przechyli³a[501] siê bezw³adnie. Pan[111] {Onufry}[/][111] mia³[5] du¿e[241] do¶wiadczenie[141].
1283 642~E. Paukszta~Przeja¶nia siê niebo~t. I~1966~WPoz~str. 134
1284 .. ¯eby ciê jasny[211] piorun[11] strzeli³ .. -- kl±³ w[66] duchu[161]. Strawy[121] duchowej[221] siê jej[43] zachciewa[501], staremu pud³u[131]! My tu mamy[5] k³opoty[142] z[65] wy¿ywieniem ludno¶ci[121], kartki[142] ¿ywno¶ciowe[242] trzeba wprowadziæ bieda[111] jest z[65] miêsem, z[65] t³uszczami, z[65] m±k± zaczyna byæ krucho, a ona proponuje strawê duchow±[241].
1285 643~E. Paukszta~Przeja¶nia siê niebo~t. I~1966~WPoz~str. 257
1286 Gdy dziewczyna nasyci³a pragnienie[141], postanowi³, ¿e musi raz[8] wreszcie zakoñczyæ tê sprawê. Chcia³ to[44] za³atwiæ inaczej, stopniowo, ale teraz by³ zbyt[8] zdenerwowany[211] i przejêty[211], aby bawiæ[501] siê w[64] ceregiele[142]. Przysiad³[501] siê na[66] oparciu[161] fotela, na[66] którym[261] siedzia³a {Zitka}[/][111], obj±³ j± lekko ramieniem. Przytuli³a[501] siê od[+] razu do[62] niego[42]. W[66] oczach mia³a wilgotno, w[66] tych[262] naprawdê ³adnych[262] {ciemnob³êkitnych}[262] oczach, du¿ych[262], g³êbokich[262].
1287 644~E. Paukszta~Przeja¶nia siê niebo~t. I~1966~WPoz~str. 356
1288 Zasiedzia³[501] siê Lisiewicz[/] do[+] pó¼na za[65] biurkiem. Sam[211] sobie[43] siê dziwi³[501], ale w³a¶nie sprawy[112] niemieckie[212] wyzwoli³y w[66] nim[46] olbrzymi±[241] energiê. Zdawa³ sobie[43] sprawê, ¿e to[8] nerwowo¶æ[111] najsilniej nim[45] powoduje, ale fakt[111] pozostawa³ sob±. Wróci³a dynamika, dawny[211] zapa³[111]. Mo¿e[8] wyolbrzymia³ niebezpieczeñstwo[141], mo¿e[8] szarpa³ nim[45] niepokój[111], aby na[66] p³aszczy¼nie[161] {szersej} ni¿[9] ich[42] miasto[111] sprawy[112] nie przybra³y z³ego[221] obrotu.
1289 645~E. Paukszta~Przeja¶nia siê niebo~t. I~1966~WPoz~str. 369
1290 Gdzie[+] indziej zdarzy³a[501] siê próba terroru, jawnego[221] szanta¿u[121]. Na[66] stacji[161] równie¿ próbowano odebraæ mienie[141] grupce[131] Niemców[122], milicjanci w[64] porê zdo³ali udaremniæ ten[241] zamiar[141]. .. I jak[8] my z[65] tym[45] wygl±damy? Wyp³ywa szumowina, ³adn±[241] robi opiniê nam wszystkim[232] .. -- kl±³ Zieleniak[/]. Wlaz³o[/][111] mu sekundowa³. .. Nie przesadzajcie nic[41] siê w[66] koñcu[161] nie sta³o[501]. Mnie[43] tam[7] tych[222] drani[122] nie ¿al[5]. Jak[9] któremu dupsko[141] przetrzepi±, nie zaszkodzi .. [&]
1291 646~E. Paukszta~Przeja¶nia siê niebo~t. I~1966~WPoz~str. 437
1292 By³y[57] zatem zdeponowane[212] w[66] muzeum[161] stamt±d zosta³y[57] skradzione[212]? .. Tak, chwileczkê .. -- w[66] drzwiach sta³ wezwany[211] dzwonkiem dy¿urny[111]. .. Wy¶lijcie zaraz patrol[141] na[64] Piastowsk±[/][141] siedem. Tam[8], u[62] gospodyni[121] mieszkania[121], Niemki[121], odnajdziecie rulon[141] obrazów. Tutaj je[44] dostarczycie .. Panie[171] komendancie[171] .. Chwileczkê. Widzi pan[111], ¿e telefonujê .. Pani[111] Dzwinarska[/][111]? Proszê siê u¶miechn±æ[501]. Obrazy[112] ju¿ siê znalaz³y[501]. Czekamy na[64] pani±[141] w[66] komendzie[161] .. [&]
1293 647~E. Paukszta~Przeja¶nia siê niebo~t. I~1966~WPoz~str. 537
1294 ¯adna ewidencja nie wytrzymywa³a próby[121] ¿ycia[121] choæby przez[64] jeden[241] dzieñ[141]. Odjazdy[112] i przyjazdy[112], rozstania[112] i {przywitnia}[112], wybrzydzanie[111] na[64] wszystko[44] i rado¶æ[111] z[62] otrzymanego[221] sp³achcia[121] zapuszczonej[221] ziemi[121]. Przepijane[212] wiêksze[212] sumy[112] i sup³anie[111] groszaków na[64] pajdê zwyk³ego[221] chleba. Wódka, brzêk[111] twardej[221] monety[121], i pierwsze[212] skromniutkie[212] pensje[112] wyp³acone[212] wreszcie w[66] pe³nym[261] wymiarze, gromady[112] rozchichotanych[222] dziewcz±t i surowe[212], przedwcze¶nie podstarza³e[212] twarze[112] kobiet szukaj±cych[222] wraz[8] z[65] rodzinami sta³ego[221] gniazda[121]. [#]
1295 648~E. Paukszta~Przeja¶nia siê niebo~t. II~1966~WPoz~str. 89
1296 Zapad³y[211], stary[211], zarastaj±cy[211] grób[111]. Nawet kwiaty[112] nie chc± tam[8] rosn±æ, wiêdn± i wysychaj±. Przegni³a[5] i za³ama³a[501] siê ³aweczka, na[66] której[261] zawsze wysiadywa³a. Rozpada[501] siê dawny[211] czas[111], nic[41] po[66] nim[46] nie pozostaje. I po[66] Karolu[/][161] siê tak wszystko[41] rozsypie[501], zapadnie[501], przeminie. I po[66] niej[46] te¿, gdy odejdzie. Ale dopiero wtedy.
1297 649~E. Paukszta~Przeja¶nia siê niebo~t. II~1966~WPoz~str. 147
1298 Ujrza³am kobietê dosyæ skromnie, choæ ze[65] smakiem ubran±[241]. Wpatrywa³a[501] siê we[64] mnie[44] uporczywie, po[66] czym[46] powiedzia³a: .. Panna Schirmer[/], prawda? Ja pani±[141] zna³am z[62] widzenia[121], wszyscy w[66] naszym[261] mie¶cie pani±[141] znali .. Nie przypomina³am jej[42] sobie[43], poprosi³am, aby[9] wesz³a do[62] ¶rodka. I wtedy zaczê³a swoj±[241] opowie¶æ[141]. Sprawê zna³am, g³o¶no by³o jaki¶[241] czas[141] o[66] niej[46] w¶ród[62] tutejszych[222] Niemców[122], tak¿e i w[66] domu[161] mojego[221] dziadka[121] Mittwocha[/][121], przepraszam, ¦rody .. Tak siê powiedzia³o to nazwisko z niemiecka .. [#][&]
1299 650~E. Paukszta~Przeja¶nia siê niebo~t. II~1966~WPoz~str. 270
1300 .. Ale zostawmy go[44]. I jego[42] dzieci[142] .. Co ty siê czepiasz[501] tych[222] dzieci[122]? .. Rozla³ znów wódkê, od[+] razu wychyli³ kieliszek[141]. .. Cholera wie, kurza twarz, mo¿e ja dlatego Rzêpika[/][121] nie lubiê, ¿e on ma a¿ tyle[34] dzieci[122]? .. I innych[222] dzieciatych[222] te¿ nie uwielbiam. Ciebie[42] to[41] nie dotyczy. To[41] inna sprawa. Widzisz, ja inaczej wszystko[44] sobie[43] po[66] wojnie[161] wyobra¿a³em ..
1301 651~E. Paukszta~Przeja¶nia siê niebo~t. II~1966~WPoz~str. 283
1302 A w[66] niej[46] ci±gle pulsuje sprawa Stefy[/][121], nieodgadniona i nie przemy¶lana do[62] koñca. Boli poczucie[111] winy[121], ¿al[111] do[62] losu i siebie[42]. Trudno w[66] takich[262] warunkach normalnie pracowaæ. Tego[221] dnia przemók³ i zaziêbi³[501] siê, buty[112] dawno ju¿ krzycza³y o[64] nowe[242] zelówki[142], jak¿e jednak my¶leæ o[66] szewcu, gdy taki[211] d³ug[111] wisi nad[65] karkiem.
1303 652~E. Paukszta~Przeja¶nia siê niebo~t. II~1966~WPoz~str. 451
1304 W[66] nim[46] za¶ szelest[111] papieru w[66] kieszeni[161], olbrzymiej±ce[212], o¿ywione[212], jak[+] gdyby z³owieszcze[212], ???, wci±¿ nie rozszyfrowane[212] s³owa[112]: ,,Przyje¿d¿aj. Z[65] ojcem nieszczê¶cie[111]. Ró¿a[/][111]''. Telefonowa³ z[62] jakiego¶[221] sklepu do[62] szpitala. Dy¿urna[211] siostra niemi³osiernie d³ugo sprawdza³a w[66] rejestrach. .. Bejnarowicz[/]? Jan[/]? Nie, nie[+] ma u[62] nas[42] takiego[221] .. Odetchn±³em z[65] ulg±, ale odczucie[111] tej[221] ulgi[121] jednocze¶nie naros³o, omota³o[501] siê lêkiem. Nie choroba, wiêc co[41] zatem?
1305 653~E. Paukszta~Spod szczê¶liwej gwiazdy~1965~¦l±sk~s. 42
1306 Czemu[8] Ewa[/] nic[44] wiêcej nie napisa³a? Mo¿e[8] nale¿a³o zabraæ ze[65] sob± lekarza[141], mo¿e[8] leki[112] jakie¶[212] s± nieodzownie potrzebne[212]. Bo có¿[44] mo¿e[5] znaczyæ nieszczê¶cie[111]. Choroba, wypadek[111], na[66] wodzie[161] o[64] to[44] nietrudno. Niepokój[111], uczucie[111] zagro¿enia[121]. To[41] prawda, kie³kowa³o gdzie¶ skryte[211] niedostrzegalnie w[66] codziennym[261] dniu[161], wyra¼niej objawiaj±ce[+] siê[211] w[66] momentach szczególniejszej[221] rado¶ci[121].
1307 654~E. Paukszta~Spod szczê¶liwej gwiazdy~1965~¦l±sk~s. 55
1308 Kwadratowa twarz[111], niskie[211] czo³o[111], oczy[112] na[+] pó³ przys³oniête[212] powiekami, na[66] kolanach z³o¿one[212] ¿ylaste[212], mocne[212] rêce[112], które[212] tak umia³y mordowaæ. Rêce[112] w[66] bezruchu[161], w[66] spoczynku[161], ¿adne[211] drgnienie[111] nie przebiegnie po[66] palcach, ¿aden[211] skurcz[111] ich[42] nie zegnie[5] w[66] gwa³townym[261] wstrz±sie. Wszystkie[212] spojrzenia[112] biegn± ku[63] tej[231] sylwetce[131], jedne[212] ¶ci±gaj± drugie[242], wielka musi byæ zogniskowana si³a tych[222] spojrzeñ, z³ych[222], nienawistnych[222], wzbieraj±cych[222] ¿±dz± zemsty[121], spó¼nionego[221] choæby odwetu.
1309 655~E. Paukszta~Spod szczê¶liwej gwiazdy~1965~¦l±sk~s. 178
1310 Sêkaty[211] ch³op zniós³by i to[44], tyle[8] tylko, ¿e rêce[142] w[66] kieszeniach coraz bardziej przyciska³ do[62] cia³a[121], bo siê wyrywa³y[501] na[+] zewn±trz. Có¿[41], gdy rudzielec[111] przeholowa³, od[62] Polaków[122] zacz±³ wyzywaæ, Polskê[/][141] wyklinaæ i okpiwaæ, rêce[112] Gali[/][121] nie wytrzymywa³y w[66] schowaniu[161]. Zawinê³y m³ynka[141] w[66] powietrzu[161], z[65] trzaskiem, jakby siê wali³a[501] podciêta sosna, zatrzyma³y[501] siê na[66] rozjazgotanej[261] gêbie[161] le¶niczego[121].
1311 656~E. Paukszta~Spod szczê¶liwej gwiazdy~1965~¦l±sk~s. 223
1312 A¿ trzeba nad[64] morze[141] biec, by[9] spokój[141] odzyskaæ, zrozumieæ ostatnie[241] swoje[241] wielkie[241] kochanie[141], od[62] którego[221] ani ju¿ odej¶æ[5]. Do[62] koñca dni[122] naszych[222] bêdziemy[56], ³ódeczko[171], je¼dziæ[51] ze[65] sob±, gadaæ[51] i sieci[142] stawiaæ[51], ¶wiergoliæ[51] dulkami, jak[9] tamte[212] ptaszyny[112] w[66] Worniksztach[/][162], wdychaæ[51] syte[241] soli[121] powietrze[141]. Sztorm[111] wali, bije w¶ciekle o[64] brzeg[141], piêtrz±[501] siê fale[142], jasno, srebrzy¶cie, ksiê¿yc[111] dobiega pe³ni[121].
1313 657~E. Paukszta~Po burzy jest pogoda~1966~MON~str. 74
1314 Ciê¿ko by³o, rzeki[112], wody[112], kana³y[112], silna obrona, wyborowe[212] dywizje[112] niemieckie[212], ale to[41] by³a[5] zwyczajnie wojna. Ludzie[112] gin± i ludzie[12] zwyciê¿aj±. A tutaj? Duchy[112], mary[112], nó¿[111] wbity[211] w[64] plecy[142], wartownik porwany[211] z[62] placówki[121], potem[8] odnaleziony[211] w[66] chaszczach okrutnie pokaleczony[211], te[212] lasy[112] nieprzebyte[212], ci±gle im[43] jeszcze nie znane[212], gdzie nigdy nie wiadomo, co[41] mo¿e[5] czyhaæ.
1315 658~E. Paukszta~Po burzy jest pogoda~1966~MON~str. 87
1316 Os³oniêty[211] pniem drzewa[121], na[66] ulicy[161] czai³[501] siê Fredzio[/][111] ze[65] swoim[251] zdobycznym[251] automatem wypatrywa³ pod[64] las[141], znów strzeli³. Gêbê mia³ ¶ci±gniêt±[241], w³osy[142] zmierzwione[242], nie rozczesane[242] jeszcze ze[62] snu. .. Fred[/][171] zg³upia³e¶? .. wrzasn±³ do[62] niego[42]. .. Znów jakie¶[212] szkopy[112], ¿eby ich[42] jasna cholera. Wojskowi[112]. Tu siê podkradli[501]. Wiêc wygarn±³em, niech siê od[62] nas[42] trzymaj±[551] z[+] daleka. Zwiali, cholery[112] .. [&]
1317 659~E. Paukszta~Po burzy jest pogoda~1966~MON~str. 186
1318 Jeden[211] wskaza³ ju¿ spory[241] sk³ad[141] broni[121] i amunicji[121]. nawazelinowana, dobrze zakonserwowana, mieli ju¿ z[65] tym[45] niejak±[241] wprawê, mie¶ci³a[501] siê w[66] dawnej[261] nadbutwia³ej[261] lodowni[161], w[66] której[261] sk³adowano lód[141] r±bany[241] w[66] rzece[161] przez[64] zimê. Znu¿ony[211] ju¿ by³. Nie kaza³ wiêcej ¶ci±gaæ na[64] górê ¿adnego[221] z[62] tych[222] pêtaków[122], gotowych[222] w[66] swej[261] nienawi¶ci[161] na[64] wszystko[44].
1319 660~E. Paukszta~Po burzy jest pogoda~1966~MON~str. 296
1320 .. Mo¿e[8] razem[8] jechaæ, we¼miemy motor[141]? Chcia³bym siê dowiedzieæ[501], jak[8] ze[65] Staszkiem, z³o¿ê te¿ raport[141] o[66] tych[262] bandziorach .. -- Urwa³, dorzuci³ po[66] chwili[161] milczenia[121]: .. Jeszcze raz[8] poproszê o[64] zwolnienie[141] mnie[42] z[62] tej[221] roboty[121]. Ostatni±[241] paczkê bandytów[122] zamknêli¶my. Pewnie nastanie[5] ju¿ spokój[111] woko³o[8]. Moje[211] zadanie[111] skoñczone[211]. Za[64] dupê za¶ braæ[5] niewinnych[242] ludzi[142] mo¿e[5] kto¶ inny[211] .. [&]
1321 661~E. Paukszta~Po burzy jest pogoda~1966~MON~str. 309
1322 Nim[9] siê wystara³[501] o[64] zezwolenie[141] wst±pienia[121] do[62] formuj±cej[+] siê[221] w[66] ZSRR[=] polskiej[221] armii[121], co[41] mu[43] nie³atwo przysz³o, zakwalifikowany[211] bowiem jako[61] nieodzowny[211] fachowiec, reklamowany[211] by³[57] ci±gle przez[64] zarz±d[141] sowchozu, wojsk Andersa[/][121] zabrak³o ju¿ w[66] Rosji[/][161]. Do[62] pierwszej[221] armii[121] uda³o[501] mu[43] siê wraz[8] z[65] synem dotrzeæ ju¿ prêdzej przybyli[5] jedni[212] z[62] {najpierwszych}[222]. Prawda, chodzi³o g³ównie o[64] Polskê[/][141], ale istnia³y, wcale silne[212], i inne[212] motywy[112].
1323 662~E. Paukszta~Po burzy jest pogoda~1966~MON~str. 322
1324 .. My¶li[5] pan[111], ¿e równie¿ ta sprawa, te[212] ich[42] ró¿ne[212] przekonania[112], a taka sama[211] ¿arliwo¶æ[111], identycznie tragiczna ¶mieræ[111], nie postawi³y mnie[42] przed[65] potrzeb± przemy¶lenia[121] wielu[32] problemów .. Czemu[8] mi[43] pani[111] to[44] mówi? .. -- zesztywnia³. .. Bo domy¶lam[501] siê, ¿e i pan[111] wywodzi[501] siê z[62] partyzantki[121] akowskiej[221]. Nikt mi[43] nie mówi³, wywnioskowa³am z[62] rozmowy[121] .. Ach[7] tak .. -- odetchn±³. .. My¶la³em, ¿e kto¶ pani[131] o[66] tym[46] powiedzia³ .. [&]
1325 663~M. Zientarowa~Wojna domowa~1964~Czytelnik~str. 101
1326 Prze³knê³a olbrzymi±[241] ³y¿kê kartofli[122], odrzuci³a g³owê w[64] ty³[141] .. Zabi³abym[501] siê .. -- rzuci³a. Podsunê³am jej[43] szybko budyñ[141] czekoladowy[241] z[65] syropem truskawkowym[251]. Lubi to[44] .. Nie gadaj g³upstw .. -- wtr±ci³[501] siê m±¿[111], zupe³nie niepotrzebnie. .. Zabi³abym[501] siê, nie wytrzyma³abym takiej[221] hañby[121] .. -- doda³a Anula[/][111] g³osem omdlewaj±cym[251] i tragicznym[251]. Uda³o[501] mi[43] siê kopn±æ mê¿a[141] pod[65] sto³em, wiêc zapanowa³a cisza.
1327 664~D. Bieñkowska~Jedno ma³e k³amstwo~1966~W£~str. 29
1328 Lekarz podda³[501] siê sennej[231] fali[131] upa³u, ¶wiadom[211] ja³owo¶ci[121] swych[222] wysi³ków. Ziewn±³, przeci±gn±³[501] siê, mocno napinaj±c miê¶nie[142]. Bliski[211] snu ogarn±³ ¶wiat[141] niedociekliwym[251] spojrzeniem. Z[62] poszarza³ej[221] zieleni[121] wyp³ynê³a jak[9] filmowe[211] zbli¿enie[111] postaæ[111] so³tysa[121], który[211] le¿±c na[66] trawie[161] wpatrywa³[501] siê w[64] lekarza[141] z[65] zainteresowaniem. Odruch[111] cz³owieka[121], który[211] musi strzec swego[221] autorytetu, kaza³ doktorowi[131] wyprostowaæ[501] siê i pisaæ dalej.
1329 665~D. Bieñkowska~Jedno ma³e k³amstwo~1966~W£~str. 139
1330 .. Mo¿esz sprawdziæ. Zapytaj Andrzeja[/][141] .. Patrzy³ na[64] mnie[44] pe³en[211] nieufno¶ci[121]. Usta[112] mu dr¿a³y. W³o¿y³ rêkê do[62] kieszeni[121], jakby czego¶[42] szuka³. Chcia³am go[44] obj±æ, ale mnie[44] odsun±³. .. Po[64] co[44]? Po[64] co[44] to[44] opowiada³a¶? Wyt³umacz! .. Przymknê³am oczy[142]. Nie, nie umia³abym mu[43] tego[42] wyja¶niæ, przynajmniej nie w[66] tej[261] chwili[161]. Podniós³ walizkê. Skrzypnê³y drzwi[112]. Wyszed³.
1331 666~E. Berberyusz~Wychodne dla Ewy~1966~KiW~str. 152
1332 Pamiêtam, jak[9] ten[211] specyficzny[211] sposób[111] bycia[121] uderzy³ mnie[44], gdy tylko ,,nasta³am'' do[62] Amerykanów[122]. Wiecznie siê przepraszali[501]: za[64] chrz±kniêcie[141], za[64] wytarcie[141] nosa, za[64] wyj¶cie[141] z[62] pokoju[121]. Tym[251] bezmy¶lnym[251], zautomatyzowanym[251] sposobem przepraszania[121], który[211] nie ma nic[44] wspólnego[221] z[65] ¿yczliwo¶ci± w[66] stosunku[161] do[62] innych[222], a jest tylko przejawem tak zwanego[221] dobrego[221] wychowania[121].
1333 667~E. Berberyusz~Wychodne dla Ewy~1966~KiW~str. 165
1334 .. Zbierajmy[501] siê, co[41]? .. Bêdziesz[56] szukaæ[51] pracy[121]? .. Bo co[41]? .. No bo twoi[212] starzy[112] wyje¿d¿aj± .. Sk±d wiesz? .. Sama[211] mówi³a¶ .. A masz dobre[241] miejsce[141]? .. Niez³e[211]. On agent ubezpieczeniowy[211] jakiego¶[221] amerykañskiego[221] towarzystwa[121], ona Kubanka[111]. Z[62] tych[222] ciep³ych[222] Kubañczyków[122]. Podejrzewam, ¿e siê z[65] ni±[45] o¿eni³[501] dla[62] maj±tku[121]. Dwoje[1] dzieci[122] .. -- fotograf pokazuje na[66] palcach .. Pomy¶lê .. .. -- Nie d³u¿ej jak[9] tydzieñ[141]. Muszê im[43] daæ odpowied¼[141] .. [&]
1335 668~E. Berberyusz~Wychodne dla Ewy~1966~KiW~str. 210
1336 Policja nie wdawa³a[501] siê w[64] rozmowy[142]. Spokojnie, metodycznie par³a na[64] t³um[141]. Co[64] chwilê jednak kto¶ wystrzela³ spod[62] r±k policji[121] i bieg³ do[62] sali[121]. Nie zwracano na[64] niego[44] uwagi[121]. To[41] by³ zapewne ten[211] limit[111] wpuszczany[211] po[66] porz±dku[161]. Postanowi³am zostaæ jedn±[251] z[62] tych[222] osób, która przerwie[5] kordon[141] jak[+] najszybciej ¶pieszno mi[43] by³o. Zatar³am rêce[142], sprawdzi³am guziki[142]: czy wszystkie[212] pozapinane[212], i da³am nura[141] w[64] t³um[41].
1337 669~J. Bocheñski~Tabu~1965~Czytelnik~str. 16
1338 Chcia³ jeszcze co¶[44] dodaæ, otworzy³ nagle usta[142], lecz jako¶ nic[44] nie mówi³, tylko pozosta³ z[65] otwartymi ustami i patrzy³ na[64] mnie[44], ale tak, ¿e nie by³am pewna, czy kocha, czy nienawidzi. Je¶li rzeczywi¶cie jest gdzie¶ ciemno¶æ[111], w[64] któr±[241] cz³owiek str±ca cz³owieka[141] z[62] wysokiego[221] brzegu[121], to[9] Diego[/][111] ju¿ tym[251] spojrzeniem móg³ str±ciæ i zabiæ.
1339 670~J. Bocheñski~Tabu~1965~Czytelnik~str. 113
1340 .. Szczerze siê panu[131] przyznam, doktorze[171], nienawidzê pana[121], chocia¿ to[41] mi³o z[62] pañskiej[221] strony[121] ¿e pan[111] niepokoi[501] siê o[64] mnie[44] wieczorami, jestem prost±[251] kobiet±, zwyk³±[251] modystk±, a nie tak±[251] g³upi±[251], dobrze wiem, o[64] co[44] panu[131] idzie, wiêc -- nie, te[212] historie[112] z[65] samobójstwami ju¿ siê skoñczy³y[501], le¿ê na[66] tapczanie[161] i przegl±dam pisma[142] ilustrowane[242], doprawdy niepotrzebnie pan[111] o[66] tej[261] porze[161] jeszcze siê trudzi[501] ..
1341 671~H. Panas~Grzesznicy~1966~W£~str. 61
1342 .. W[66] stajence[161] siê urodzi³[501] w[64] samo[241] Bo¿e[241] Narodzenie[141] .. Sk±d ty o[66] tym[46] wiesz, Józiu[/][171]? Uczy³em[501] siê. Do[62] szko³y[121] chodzi³em za[+] m³odu .. odpar³ -- .. a ksi±dz dobrodziej dawa³ takie[242] obrazki[142]. Ale maleñkie[242] .. Józio[/][111] podrapa³[501] siê w[64] g³owê przez[64] kapelusz[141], jakby wygrzebywa³ z[62] pamiêci[121] odleg³e[42] wspomnienia[142]. Wysi³ek[111] by³ zbyt[8] wielki[211] na[64] jego[42] mo¿liwo¶ci[142] i zmêczy³ go[44].
1343 672~H. Panas~Grzesznicy~1966~W£~str. 160
1344 Wierzby[112] ros³y[5] przy[66] niej[46] nad[65] rowem, jak[9] to[41] w[66] naszych[262] stronach, i pastuszek krówki[142] dwie[34] na[66] postronku[161] pasie[5], ch³opczyna jaki¶[211] ma³y[111], lat mo¿e[8] dziesiêæ[34]. A pies przy[66] nim[46], ot taki[211] zwyk³y[211] kundel, niegro¼ny[211], z[62] tych[222], co[9] obcego[241] obszczeka, ale nog± tupniesz, to[9] ogon[141] pod[64] siebie[44] i w[64] nogi[142]. Tak te¿ i by³o.
1345 673~H. Panas~Grzesznicy~1966~W£~str. 173
1346 Doszli do[62] orbisowskiej[221] restauracji[121] i przy[66] wej¶ciu[161] przestali[5] rozmawiaæ. Nigdy jeszcze nie by³a[5] w[66] tym[261] lokalu[61]. Wiêc odczuwa³a lekkie[241] podniecenie[141]. Zapomnia³a na[64] chwilê o[66] ojcu[161], o[66] Wacku[/], i o[66] swoich[262] zmartwieniach. Szatniarz, bufetowa[111] i kelnerzy k³aniali[501] siê mecenasowi[131] uni¿enie[8], nawet sam[211] kierownik, który[211] akurat pojawi³[501] siê w[66] drzwiach obok[62] szatni[121], z³o¿y³ prawdziwie czo³obitny[241] uk³on[141].
1347 674~H. Panas~Grzesznicy~1966~W£~str. 341
1348 .. A z[65] chudob± jak[8]? .. Pogodzimy[501] siê. Krowê jedn±[241] zabiorê, parê[34] ¶winiaków i kury[142]. Co[41] do[62] koni[122], to[9] jeszcze nie wiem. No, pojadê i zobaczê, jak[9] jest. Trzeba bêdzie sprawiedliwie podzieliæ maszyny[142], rzeczy[142], meble[142]. Tam[8] nic[41] nie[+] ma, a my nie mo¿emy zaczynaæ od[62] niczego[42] .. Stali[5] naprzeciw[62] siebie[42] trochê ju¿ pojednani[212], ale nie wyzbyci[212] chytrej[221] nieufno¶ci[121], przynale¿nej[221] sprawom maj±tkowym[232].
1349 675~H. Panas~Grzesznicy~1966~W£~str. 354
1350 .. Ca³e[211] z³o[111] idzie od[62] kobiety[121] .. powiedzia³ Ko³eso[/][111]. Napisane[211] jest[57] w[66] Pi¶mie[/][161]: naczynie[111] grzechu[121] .. Nie zawracajcie nam g³owy[121] Pismem[/][151] .. rzek³ Drela[/][111] .. Nie[+] ma co[44] ¿a³owaæ, szkoda[5] tylko, ¿e tak ma³o. Che[7], che[7] .. Ligocki[/][111] zwróci³ ku[63] niemu przekrwawione[242] oczy[142]. Jemu niewiele[8] by³o potrzeba[5], ¿eby upiæ. A wtedy do[62] znudzenia[121] powtarza³ jedno[44] i to[241] samo[44]. Ci[212], którzy pili[5] na[64] jego[42] koszt[141], musieli to[44] odcierpieæ.
1351 676~H. Bardijewski~Talizman~1965~Czyt.~str. 32
1352 Julo[/] z[62] dnia na[64] dzieñ[141] coraz bardziej siê nagrzewa³[501], od[62] gor±ca[121] rozszerza³[501], a to[41], co[44] mówi³, nie by³o m±dre[211] ani potrzebne[211]. Patrzy³ coraz mniej przyja¼nie[8], a czasami w[+] ogóle zamyka³ oczy[142], co[41] mu[43] siê nie zdarza[501], bo lubi patrzeæ, a zw³aszcza obserwowaæ. Zrozumia³em, ¿e nadszed³ czas[111], ¿eby go[44] jako¶ rozerwaæ.
1353 677~H. Bardijewski~Talizman~1965~Czyt.~str. 45
1354 .. Patrz, tam[8] nasz[211] Ada¶[/]! .. Gdzie Ada¶[/]? .. A na[66] samym[261] wierzcho³ku[161]! .. Niestety, muzyka[111] siê nagle zmieni³a[501], na[64] gwizdek[141] ludzie[112] na[66] murawie[161] u³o¿yli[501] siê w[64] bukiet[141] kwiatów i Ada¶[/] nam zgin±³. Mo¿e[8] to[8] zreszt± nie by³ Ada¶[/]. Ale Maciek[/] by³ dobrej[221] my¶li[121] ... Mam[5] go[44] .. zawo³a³ po[66] chwili[161] .. z[65] jakimi¶ czterema typami jest p³atkiem ró¿y[121] .. A moja córka odtwarza kolec[141] .. pochwali³a[501] siê pani[111] w[66] nylonie[161].
1355 678~H. Bardijewski~Talizman~1965~Czyt.~str. 71
1356 Siêgaj±c do[62] kieszeni[121] trafi³em palcem na[64] szpilkê. Ból[111] mnie[44] obudzi³. Na[66] strychu[161] by³o ciemno, ale deszcz[111] nie pada³ i przez[64] okienko[141] zobaczy³em gwiazdê, która zaraz znik³a -- pewnie sputnik[111]. Pozbiera³em rozrzucone[242] papierzyska[142] i przypomnia³em sobie[43] sen[141] .. Zb³a¼ni³e¶[501] siê .. -- szepn±³em do[6] siebie[42] .. cz³owiek dobrze wychowany[211] powinien umieæ siê znale¼æ[501] w[66] ka¿dej[261] epoce[161] .. [&]
1357 679~A. Brycht~Sceny mi³osne~1967~PIW~str. 84
1358 Przy[66] osiedlu[161] swoim[261] rodzinnym[261] niedaleko[8]: Bu³a[/][111] Heniek[/][111] i Jad¼ka[/][111] ona z[62] przodu[121] teraz trochê idzie, Bu³a[/][111] za[65] ni± dwa[34] kroki[142], z³y[211]; ¶mieje[501] siê Jad¼ka[/][111] do[62] my¶li[121] piêknej[221], co[9] przywia³a z[65] wiosn±, ¶mieje[501] siê, ale ju¿ sennie --- weso³±[241] udaje, przestraszona trochê. Bu³a[/][111] wa¿y co¶[44] w[66] g³owie swojej[261], pochylonej[261] gro¼nie. Skok[111] do[62] przodu. Jad¼kê[/] za[64] rêkaw[141] chwyta, a¿ zgrzytn±³ niby-w³oski[211] ortalionik[111].
1359 680~A. Brycht~Sceny mi³osne~1967~PIW~str. 97
1360 W[64]??? dó³[141] schodami id±, a tam[8] w[66] korytarzu[161] ciasnym[261] baby[112] z[65] wiadrami stoj±, a gadaj± jazgot[111] siê niesie[501]. .. Widz± nagle Cygana[/][141] z[65] Jad¼k±[/]. Milkn±, jak[9] chlebem zatkane[212]. Jad¼ka[/][111] z[65] min±[151] dumn±[251] przechodzi. Trochê j±[44] wstyd[5], ¿e butów na[66] obcasach nie ma, ale co[44] robiæ. Cygan[/][111] bokiem siê przesuwa[501] .. Przepraszam .. mówi grzecznie. Wyszli oboje[31] na[64] ¶wiat[141] mgie³k± oprószony[241].
1361 681~A. Brycht~Sceny mi³osne~1967~PIW~str. 142
1362 Krz±ta[501] siê matka wokó³[62] cudów tych[222] -- bo u[62] siebie[42] w[66] pokoju[161] co[41] do[62] roboty[121]? Raz[8] na[64] dzieñ[141] porz±dek[111], i wszystko[41]. A tu W³adek[/][111] zawsze porozrzuca rozmaito¶ci[12], popio³em zaprószy .. Ot[7], i teraz, na[66] parkiecie ko³o[62] telefonu ¶wistek[111] jaki¶[211] le¿y. Schyla[501] siê matka ciê¿ko i podnosi. Wyrzuciæ czy nie? Okulary[142] od[62] siebie[42] z[62] pokoju[121] przynosi, druty[142] za[64] uszy[142] zawija. Napisane[211] co¶[41]: Wima[/][111] .. i numer[111] telefonu.
1363 682~R. Cabaj~Trzebienie lasu~1967~¦l±sk~str. 110
1364 Ucieszy³ go[44] konkretny[211] obowi±zek[111]. Wreszcie by³o tu co¶[41] takiego[221] na[66] czym[46] móg³ po³o¿yæ palce[142]. Nacisn±³ klawisze[142] arytmometru. Samochód[111] ciê¿arowy[211] zabiera³ potê¿n±[241] ilo¶æ[141] tarcicy[121]. Szofer niecierpliwi³[501] siê przy[66] za³adowanej[261] ciê¿arówce[161]. Diabli[112] go[44] brali, ¿e to[211] {biuroracenie}[111] tak d³ugo trwa. Uchyli³ drzwi[142] kantoru. .. Mo¿e[8] by¶[8] se[43] pan[111] zafundowa³[54] kurs[141] dla[62] analfabetów[122], dobra[8]? .. Lucjan[/] obrzuci³ go[44] szybkim[251] spojrzeniem.
1365 683~R. Cabaj~Trzebienie lasu~1967~¦l±sk~str. 155
1366 Ceg³y[112] nasi±kniête[212] krwi± by³y[5] ciê¿sze[212] od[62] nowych[222] cegie³. Ale trzeba je[44] st±d wynie¶æ. Kiedy¶ bêd± w[66] tych[262] miejscach domy[112]. W[66] oknach bêdzie du¿o ¶wiat³a[121]. Wokó³[62] murów wyrosn± piêkne[212] ogrody[112]. Ulic± Dworcow±[251] ci±gnê³y t³umy[112] nowych[222] gospodarzy[122] Kamiennej[/][121]. Przyjechali popo³udniowym[251] poci±giem. Widzieli Kamienn±[/][141] po[64] raz[141] pierwszy[241]. Byli[5] o¿ywieni. Patrzyli na[64] gruzy[142]. Pytali o[64] drogê do[62] PUR-u[=].
1367 684~R. Cabaj~Trzebienie lasu~1967~¦l±sk~str. 277
1368 Spocony[211] kierowca, o[66] twarzy[161] ogorza³ej[261] w[66] upa³ach, oderwa³ rêce[142] od[62] kierownicy[121]. Zatrzepota³ d³oñmi w[66] powietrzu[161]. Mo¿e[8] w[66] t³umie[161] gapiów[122], którzy oblegli gruzowisko[141] skazane[241] na[64] rych³±[241] zag³adê - zobaczy³ swoj±[241] dziewczynê? Postój[111] tramwaju[121] przed³u¿a³[501] siê, Garda[/][111] z Lucjanem[/][151] wysiedli, nêci³y ich[44] smuk³e[212] wie¿e[112], ¶ciany[112] z[62] szerokiej[221] gotyckiej[221] ceg³y[121], zegar[111] s³oneczny[211] zanurzony[211] w[66] blasku[161].
1369 685~R. Cabaj~Trzebienie lasu~1967~¦l±sk~str. 291
1370 Na[66] p³ycie[161] biurka[121] le¿a³y arkusze[112] zapisanego[221] papieru. Starszy[211] pan[111] pisa³: wk³ada³ od[62] czasu do[62] czasu pióro[141] do[62] ka³amarza: robi³o to[41] takie[241] wra¿enie[141], jakby mu chodzi³o o[64] czerpanie[141] du¿ej[221] ilo¶ci[121] atramentu: zalewa³ nim[45] rz±dki[142] liter[122], spl±tanych[222], niewyra¼nych[222], zaskakuj±co ma³ych[222] liter[122] po³o¿onych[222] rêk± krótkowidza[121], jakby przez[64] papier[141] przedr±¿a³y[501] siê korniki[112] zostawiaj±ce[21] niebieski[241] ¶lad[141] .. Zjawia³y[501] siê jednak znów s³owa[112] konieczne[212]: wita³ je[44] u¶miechem.
1371 686~R. Cabaj~Trzebienie lasu~1967~¦l±sk~str. 350
1372 Jego[42] rodzina jest na[66] Mazurach[/], dzieci[112] tam[8] maj± posady[142], nie chce ich[42] ruszaæ stamt±d. Obydwoje[31] spojrzeli z[65] napiêciem w[64] twarz[141] Lucjana[/][121]. Przypomnia³ sobie[43], co[44] o[66] tym[46] opowiada³ Garda[/][111] .. Czy ja musia³bym ich[44] tak¿e prosiæ o[64] to[44], ¿eby mi[43] pozwolili, abym nikomu nie stawa³ na[66] drodze[161]? .. Oni pana[141] naprawdê nie??? lubi± .. powiedzia³ prêdko Kolenda[/][111], jakby chcia³ zatrzeæ brzmienie[141] lucjanowych[222] s³ów.
1373 687~R. Cabaj~Trzebienie lasu~1967~¦l±sk~str. 472
1374 Jerzy[/] wyszed³ na[64] betonowy[241] placyk[141], z[62] którego[221] nie zmieciono dok³adnie trocin[122]. Wyszczerzy³ zêby[142] w[66] u¶miechu[161]. .. Muszê jej[43] ugotowaæ herbatê .. powiedzia³ .. Nie[+] ma wrz±tku[121] bez[62] ognia, a ognia nie[+] ma bez[62] drew! .. Musisz jeszcze zasiaæ zbo¿e[141] .. -- uzupe³ni³ z[65] powag± Lucjan[/] .. Zbo¿e[111]? .. Do[62] herbaty podasz jej[43] przecie¿ kromkê chleba. A ty lubisz dok³adn±[241] robotê .. Jerzy[/] odwróci³ twarz[141]. By³ zmieszany[211].
1375 688~H. Czarnecki~Cz³owiek w szufladzie~1967~W£~str. 16
1376 .. Bia³e[211] tango[111]! .. Ono nie by³o bia³e[211]. Mia³o kolor[141] niebieski[241]. Z³oty[241]. Ró¿owy[241]. Zielonooki[241] .. ¯ycie[111] jest tragiczne[211], proszê pana[141] .. Przypomnia³em sobie[43] obie[34] Pryliñskie[/][142] i kaszankê, .. Okrutne[211] .. Ja pana[141] znam .. Sk±d!? .. Przestraszy³em[501] siê. Mog³a mnie[44] przecie¿ widzieæ graj±cego[241] w[64] klipê[141] .. Umiem czytaæ z[62] twarzy[121]. Pan[111] ma duszê[141] .. Pomaca³em[501] siê czy rzeczywi¶cie. Na[64] szczê¶cie[141] by³a[5] .. Pan[111] jest nieszczê¶liwy[211]. Pan[111] musi byæ nieszczê¶liwy[211]. Tylko takiego[241] jestem zdolna pokochaæ .. [&]
1377 689~E. Drzewiñska~Ósmy kr±g~1966~W£~str. 127\
1378 Patrzê, jak[9] kicaj± na[66] jednej[261] nodze[161], albo skacz± przez[64] sznurek[141], albo biegaj± wokó³[62] trzepaka, i nie próbuj± nawet zej¶æ[5], aby[9] siê w³±czyæ[501] do[62] zabawy[121]. Wygl±da³o to[41] tak, jak[+] gdyby wszystkie[212] te[212] popisy[112] by³y[5] tylko dla[62] mnie[42], chocia¿ bawili[501] siê pewnie jak[9] co[64] dzieñ[141], mo¿e[8] tylko teraz z[65] t±[251] odrobin± sztywno¶ci[12], któr±[241] przydaje ¶wiadomo¶æ[111], ¿e jest[57] siê[41] obserwowanym[251].
1379 690~E. Drzewiñska~Ósmy kr±g~1966~W£~str. 136
1380 .. To[41] s± pami±tki[112] taty[121] .. -- wyjê³am p³ytkie[242], br±zowe[242] pantofle[142] z[65] ¿elaznymi kolcami. Nasmarowana starannie skóra pêka³a mimo[64] to[44] w[66] kilku[36] miejscach, ale kolce[112] l¶ni³y ch³odnym[251], stalowym[251] blaskiem .. O[7]! .. powiedzia³ Dodek[/][111] wsuwaj±c d³onie[142] do[+] wewn±trz pantofli[122]. Nie wiedzia³em, ¿e te[212] gwo¼dzie[112] s± takie[212] d³ugie[212]! .. A co[44] ty my¶la³e¶. Jak[9] kto nie umie w[66] tym[46] biegaæ, to[9] od[+] razu rozwali sobie[43] nimi ³ydkê .. [&]
1381 691~Z. Ostro³êka~Kolory mojego morza~1966~WM~str. 47
1382 Z[62] nadbrze¿a[121] wo³a mnie[44] Lazo[/] Jowanowski[/] .. Zygmunt[/][171], masz ju¿ adresy[142]? .. Nie .. No id¼ do[62] ochmistrza[121], ale szybko[8]! .. Odwracam[501] siê na[66] piêcie[161] i biegnê na[64] górny[241] pok³ad[141]. Jak[8] mog³em zapomnieæ o[66] adresach! ..  Ochmistrz ma otwart±[241] kabinê dla[62] przyzwoito¶ci[121] pukam w[64] uchylone[242] drzwi[142]. .. Jeden[241] egzemplarz[141] adresów, panie[171] ochmistrzu[171] .. proszê. Odrywa wzrok[141] od[62] pliku[121] wykazów, patrzy na[64] mnie[44] trochê nieprzytomnie i odpowiada.
1383 692~Z. Ostro³êka~Kolory mojego morza~1966~WM~str. 86
1384 Wybieg³ do[62] maszynowni[121] i w¶ród[62] wal±cych[+] siê[222] stropów dojrza³ borykaj±cego[+] siê[241] ze[65] ,,stopowym[251]'' ko³em mechanika[141] Sêdzielowskiego[/][141]. Chcia³em mu[43] dopomóc -- ale w[66] ty[261] momencie wibracja usta³a[5]. Maszyny[112] by³y[57] opanowane[212]. Sêdzielowski[/][111] opar³[501] siê wtedy o[64] ¶cianê o[64] szot[141], mówi±c przyjêt±[251] na[66] statku[161] gwar±, ale to[41] w[66] tym[261] miejscu[161] nie ma znaczenia[121]; wiêc opar³[501] siê o[64] ¶cianê; by³ tak wyczerpany[211] szarpanin± z[65] ko³em stopowym[251], ¿e zabrak³o mu[43] teraz si³y, aby przesun±æ r±czkê telegrafu. [#]
1385 693~Z. Ostro³êka~Kolory mojego morza~1966~WM~str. 94
1386 Idziemy ju¿ naprzód. Jakie¶[212] ¶wiat³a[112] b³yszcz± z[62] prawej[221] burty[121]. .. Co[41] le¿y? .. pyta[5] kapitan. .. Sze¶ædziesi±t[31] siedem[31] .. odpowiadam. .. Trzymaæ osiemdziesi±t[34] .. Powtarzam i wykonujê. .. W[+] lewo nie i¶æ .. Powtarzam i dajê ko³em sterowym[251] lekk±[241] kontrê, na[64] wszelki[241] wypadek[141], ¿eby mi[43] dziób[111] nie poszed³ w[+] lewo. Kto¶ szturcha mnie[44] w[64] bok[141]. To[41] Kraska[/][111] mój[211] wspó³towarzysz wacht[122].
1387 694~Z. Ostro³êka~Kolory mojego morza~1966~WM~str. 183
1388 Nak³adamy rêkawice[142] ochronne[24], zapinamy swetry[142] i wychodzimy na[64] pok³ad[141]. Termometr[111] wskazuje czterna¶cie[34] stopni Celsjusza[/][121] poni¿ej[62] zera[121]. Pani[/][111] Kowalska[/][111] ubra³a[501] siê w[64] kufajkê .. Mam[5] w[66] nosie .. mówi .. -- wolê[5] inn±[241] robotê .. Po[66] oblodzonych[262] schodach wspinamy[501] siê na[64] pok³ad[141] szalupowy[241]. Na[66] burcie[161] od[62] strony[121] wody[121] wisz± ciê¿kie[212] dechy-ochraniacze[112], czyli co¶[41], czego[42] nie zna ¿aden[211] marynarz p³yn±cy[211] na[66] ,,przyzwoitym[261]'' statku[161].
1389 695~Z. Ostro³êka~Kolory mojego morza~1966~WM~str. 191
1390 Pasek[/][111] przeszed³ wszystkie[242] stopnie[142] bólu[121], upokorzenia[121] i udrêki[121], nim[9] wspi±³[501] siê na[64] stopieñ[141] najwy¿szy[241], który[211] mia³[5] mu[43] przynie¶æ ukojenie[141], ale wtedy w³a¶nie ju¿ by³o za[+] pó¼no. Najwidoczniej los[111] przywyk³ go[44] ¶cigaæ. Zaczynaj±c od[62] pocz±tku[121] -- Pasek[/][111] nie by³ ani trochê lepszy[211], ani gorszy[211] od[62] setek innych[222] m³odych[222] ludzi[122] wstêpuj±cych[222] w[66] owych[262] wczesnych[262] latach powojennych[262] w[64] szeregi[142] marynarzy[122].
1391 696~D. Bieñkowska~Wielka gra~1966~NK~str. 149
1392 Skrêci³a ko³o[62] Hali[121] Gwardii[/][121]. Na[+] wprost[62] osiedlowej[221] uliczki[121] by³y[5] okna[112] jej[42] mieszkania[121]. W[66] pokoju[161] pali³a[501] siê nocna lampka. Cieñ[111] ojca[121] rysowa³[501] siê na[66] szybie[161]. Wysoka postaæ[111], spadziste[212] ramiona[112], wzruszaj±ca bezbronno¶æ[111] w[66] pochyleniu[161] g³owy[121]. Ilka[/][111] nie dowierza³a w³asnym[232] oczom. Wiêc ojciec tam[8] stoi, wypatruj±c jej[42] powrotu? Lêka[501] siê o[64] ni±[44], my¶li[5] o[66] niej[46] bez[62] ustanku[121], miejsca[121] sobie[43] nie mo¿e[5] znale¼æ gdzie[+] indziej ni¿[9] tu, w[66] oknie[161]?
1393 697~J. Stojan~Pogranicze~1966~PAX~str. 21
1394 Tamten[211] odpowiedzia³ po[+] niemiecku: .. Nie zapalaj ¶wiat³a[121]. Sprowadzê ciê po[66] schodach .. W[66] piwnicy[161] za[65] zakrêtem korytarza wartownik b³ysn±³ ¶wiat³em rêcznej[221] latarki[121]. W[66] drugiej[261] rêce[161] trzyma³ pistolet[141] maszynowy[241]. .. Co[44] by¶[8] zrobi³[54], jak[9] bym[8] zapomnia³[54] has³a[121]? .. Nie wiesz? Tylko tego[42] brakowa³o, ¿eby kto¶ nas[44] tu znalaz³ przypadkiem[8] .. Minêli kilkumetrowy[241] korytarz[141]. Wartownik zapuka³ trzykrotnie i otworzy³ ¿elazne[242] drzwi[142].
1395 698~J. Stojan~Pogranicze~1966~PAX~str. 43
1396 Franciszek[/] wychodz±c z[62] cmentarza dojrza³ samotnego[241] Wilhelma[/][141]. Ch³opiec na[64] moment[141] odwróci³ wzrok[141], jak[+] gdyby chcia³ unikn±æ spotkania[121]. Chyba jednak zda³ sobie[43] sprawê, ¿e zosta³[57] dostrze¿ony[211], bo uk³oni³[501] siê, Franciszek[/] szed³ wprost do[62] niego[42]. .. Idziesz w[64] stronê domu[121]? .. Tak .. .. No to[8] chod¼my razem[8] .. Wilhelm[/] szed³ w[66] milczeniu[161]. .. Biedny[211] stary[111] .. odezwa³[501] siê Franciszek[/]. Kiedy ostatni raz go widzia³em, cieszy³ siê, ¿e w tym roku wcze¶nie mo¿na wyj¶æ na pole .. Zamilk³, po chwili doda³: [#][&]
1397 699~J. Stojan~Pogranicze~1966~PAX~str. 87
1398 Pu³k[141] wziêto na[64] pacyfikacjê -- przeciw[63] partyzantom. Ich[42] kompaniê odkomenderowano w[66] kierunku[161] pobliskiej[221] wsi[121]. Rozsypali[501] siê w[64] tyralierê. ¯andarmi, esesmani i kompania Wehrmachtu zaczêli od[62] strony[121] lasu. Ludzi[142] z[62] cha³up gnali pod[64] ko¶ció³[141]. Oficer SS[=] wyznaczy³ ¿o³nierzy[142] do[62] plutonu egzekucyjnego[221]. W¶ród[62] nich[42] znale¼li[501] siê Karol[/] i Gustaw[/]. Kiedy stanêli naprzeciw[62] gromady[121] ch³opów[122], Karol[/] wyst±pi³ z[62] szeregu[121]. Rzuci³ broñ[141].
1399 700~A. Ch±ciñski~Piêkne niedziele~1965~Czytelnik~str. 26
1400 Zasalutowa³ i wyszed³ z[62] poczty[121]. Na[66] rynku[161] chuda kobieta zagania³a kozê do[62] bramy[121]. S³oñce[111] b³yszcza³o w[66] oknach restauracji[121] ,,Metropol''[/]. ¯o³nierz zajrza³ do[62] ¶rodka i poszed³ w[64] stronê koszar. W[66] ¶wietlicy[161] Sobczuk[/] wycina³ litery[142]. .. Jak[8] na[66] mie¶cie? .. spyta³ .. Du¿o ludzi[122]? Bia³y[/][111] wzruszy³ ramionami, rozrobi³ farbê spróbowa³ malowaæ na[66] kawa³ku[161] szyby[121]. Wytar³ szk³o[141] do[+] sucha i wymalowa³ pierwsze[241] zdanie[141].
1401 701~A. Ch±ciñski~Piêkne niedziele~1965~Czytelnik~str. 115
1402 Tak czas nam wtedy mija³. Pó¼niej ju¿ na[66] zabawach razem[8] nas[42] nie widzieli. Zbyszek[/] o¿eni³[501] siê, Gienek[/] wyjecha³ do[62] Czêstochowy[/][121], a Bronek[/] zapisa³[501] siê do[62] wieczorowego[221] liceum[121]. Mnie[44] wziêli do[62] wojska[121]. Po[66] s³u¿bie[161] nie wróci³em do[62] domu[121], zacz±³em pracowaæ w[66] £odzi[/][161], na[+] sta³e tam[8] zamieszka³em. Rok[141] nie by³em w[66] domu[161], czasu nie starczy³o, zreszt± specjalnie mnie[42] tam[8] nie ci±gnê³o.
1403 702~A. Ch±ciñski~Piêkne niedziele~1965~Czytelnik~str. 122
1404 Na[64] drugi[241] dzieñ[141] przyjechali karetk± i zabrali na[64] zaka¼ny[241] oddzia³[141] do[62] szpitala. Dwa[34] tygodnie[142] na[64] tyfus[141] go[44] leczyli, póki komu¶ nie przysz³o do[62] g³owy[121] zrobiæ prze¶wietlenie[141]. Wykaza³o parê[34] dziur[122] w[66] p³ucach. Od[+] razu streptomycyna, PAS[=] i witaminy[112]. Jednak nie zd±¿yli! I ju¿ pó³ roku[121] go[42] nie[+] ma. Rozmawia³em z[65] tymi, którzy byli[5] u[62] niego[42] w[66] szpitalu. Le¿a³ ¿ó³ty[211], patrzy³ na[64] nich[44], nic[44] nie mówi³.
1405 703~T. Chró¶cielewski~Szko³a dwóch dziewcz±t~1965~W£~str. 170
1406 Zdêbia³em, bo i ja ,,odkry³em'': na[66] plecach Nika[/][121] .. dynda³a[5] precyzyjnie przypiêta agrafk± kartka z[65] rozwi±zaniem zadania[121]. Zapisana ostrym[251], nieco gotyckim[251] charakterem Brunona[/][121]. Musn±³em j± oczyma, natychmiast przyku³ moj±[241] uwagê kapeæ[111] gimnastyczny[211] zarzucony[211] fantazyjnie na[64] brzeg[141] pieca, kontemplowa³em go[44] mo¿e[8] przez[64] sekundê i wzrok[141] przenios³em na[64] klasê wszystkie[212] usta[112] otwarte[212] jak[9] do[62] krzyku[121].
1407 704~T. Chró¶cielewski~Szko³a dwóch dziewcz±t~1965~W£~str. 267
1408 Opró¿ni³ mój[241] kieliszek[141] i pomaszerowa³ ostrymi trawersami w[64] stronê baru, nie obdarzywszy mnie[42] dalsz±[251] uwag± .. Miejsce[111] inteligencji[121] twórczej[221] jest zawsze po[66] stronie[161] proletariatu! A ja jestem werblem, zrozumiano!? .. Garnitur[111] ideologiczny[211] Solarza[/][121] desygnuje personalistyczny[241] rynsztunek[141] cz³owieka[121] pozahistorycznego[221] .. -- t³umaczy³ redaktor w[66] mundurze gapiowatemu blondasowi[131], którego[241] nazywa³ Wie¶kiem[/]. Ta mdemoiselle???[111] naprzeciw[8] ma dialektyczne[242] piersi[142], nie uwa¿asz .. [&]
1409 705~M. Ciapato~Przed odpoczynkiem~1965~¦l±sk~str. 68
1410 Referat[111] zatrudnienia[121] i spraw[122] socjalnych[222]. Du¿y[211] pokój[111] z[65] dwoma wej¶ciami do[62] nastêpnych[222] pokoi[122], bocznych[222]. Niewysoka drabinka-przegroda; po[66] drugiej[261] stronie[161] dwa[31] biurka[112]. Mê¿czyzna przy[66] telefonie. .. Dzieñ[111] dobry[211] .. -- Ca³y[241] czas[141] tylko dziêdobrujê[5]! Machanie[111] rêk± i s³owa[112] rzucone[212] w[64] s³uchawkê. .. ,,Nic[41] tylko dziêdobrujê[5] ca³y[241] czas[141] ..'' Dzieñ[111] dobry[211], pani[171] Mario[/][171] .. Kobieta zmala³a jak[+] gdyby przez[64] noc[141] i kilka[34] godzin poprzedniego[221] dnia albo to[41] tylko z³udzenie[111].
1411 706~M. Dryñski~Sapdkobierca~1965~LSW~str. 60
1412 .. Adwokat musi nabraæ przekonania[121], ¿e jest potrzebny[211] .. Osobi¶cie .. -- powiedzia³ Marcin[/], -- .. nie dbam o[64] takie[241] przekonanie[141]. Mogê broniæ ka¿dego[221], kto tylko zechce .. Nawet adwokata[121]? .. zatrz±s³[501] siê mecenas w[66] todze[161]. .. Oczywi¶cie, odmówi³bym tylko sobie[43] .. No, widzi pan[111], nie mia³by pan[111] zatem przekonania[121], ¿e jest panu[131] potrzebny[211] adwokat i dlatego pozosta³by pan[111] bez[62] obroñców[122] .. [&]
1413 707~M. Dryñski~Sapdkobierca~1965~LSW~str. 157
1414 Ale umar³ w[66] czterdziestym[261] czwartym[261] roku[161] i podyktowa³ taki[241] testament[141], jaki[241] by[8] podyktowa³[54] w[66] trzydziestym[261] pi±tym[261], to[41] znaczy nie przewiduj±cy[241] tego[221] odfruniêcia[121] Marcina[/][121] ze[62] wsi[121], nie przewiduj±cy[241] obrania[121] przez[64] Marcina[/][141] tego[221] kierunku[121] uczono¶ci[121] nie bior±cy[241] te¿ pod[64] uwagê tej[221] ca³kiem nowej[221] a nie znanej[221] dawniej ³atwo¶ci[121] uczenia[+] siê[121] w[66] szko³ach dla[62] wiejskiego[221] ch³opaka[121], tê ³atwo¶æ[141] przekszta³cenia[121] ch³opa[121] w[64] pana[141] adwokata[141] .. [&]
1415 708~B. Cza³czyñska~Pierwszy zakrêt~1965~Czytelnik~str. 31
1416 By³ pierwszy[211] ciep³y[211] dzieñ[111], który[211] zapowiada³ zbli¿aj±c±[+] siê[241] wiosnê. Po[66] drodze[161] otar³am[501] siê o[64] st³umione[242] szepty[142] i ¶miechy[142]. W[66] mroku[161] nie by³o ju¿ widaæ twarzy[122] przechodz±cych[222] ludzi[122]. Na[66] klocach ko³o[62] tartaku[121] siedzia³y dziewczêta[112] i dra¿ni³y swoj±[251] obecno¶ci± ch³opaków[142], którzy nie odwa¿ali[501] siê do[62] nich[42] zbli¿yæ[501]. Wiedzia³am, ¿e kiedy mrok[111] zamieni[501] siê w[64] ciemno¶æ[141], szepty[112] przejd± w[64] milczenie[141], przerywane[241] szelestem cudzych[222] kroków albo poruszeniem ga³êzi[122] drzew.
1417 709~B. Cza³czyñska~Pierwszy zakrêt~1965~Czytelnik~str. 39
1418 Stanis³aw[/] znieruchomia³ na[64] chwilê z[65] kapeluszem w[66] rêku[161], a potem[8] powiedzia³ te¿ szeptem: .. To[41] jest bezczelno¶æ[111]. Zdj±³ p³aszcz[141] i wszed³ do[62] saloniku[121]. Stan±³ przed[65] Teodorem[/][151]. Teodor[/] podniós³[501] siê z[62] fotela. .. Muszê pomówiæ z[65] tob± jak[9] mê¿czyzna z[65] mê¿czyzn± .. powiedzia³ Stanis³aw[/]. Teodor[/] skin±³ g³ow± i sta³ dalej. .. Jeste¶my spokojnymi lud¼mi .. powiedzia³ Stanis³aw[/].
1419 710~B. Cza³czyñska~Pierwszy zakrêt~1965~Czytelnik~str. 128
1420 Z[62] ostatniego[221] przedzia³u wyszed³ konduktor, spyta³[501] siê Jana[/][141], czy cierpi na[64] bezsenno¶æ[141], i poszed³ dalej nie czekaj±c na[64] odpowied¼[141]. Szarza³o ju¿ kiedy poci±g[111] zajecha³ na[64] stacjê. Jan[/] wzi±³ ma³±[241] walizeczkê i wysiad³ w[64] mrok[141]. Na[66] peronie by³o zupe³nie pusto. Nawet nie by³o kontrolera[121] przy[66] przej¶ciu[161]. Przeszed³ budynek[141] stacyjny[241]. Do[62] domu[121] mia³[5] piechot± oko³o[8] pó³ godziny[121] drogi[121].
1421 711~W. Dunarowski~Wspólnik czasu~1965~LSW~str. 73
1422 .. Grane[111] jest dobre[211], ale nie na[66] samym[261] graniu[161] ¶wiat[111] stoi. Tutejszy[211] Pan Bóg nie chce twojej[221] muzyki[121], ludzie[112] te¿ nie zanadto garn±[501] siê do[62] s³uchania[121] -- pal[5] ich[44] sêk[111]! Obejdzie[501] siê. Bo jak[9] nie tu, to[9] gdzie[+] indziej. Trzeba zmieniæ ludzi[142], nie kiedy¶ tam[7], ale teraz. Dobrze ci[43] radzê: zbierz manatki[142] i jed¼ ze[65] mn±! .. [&]
1423 712~W. Dunarowski~Wspólnik czasu~1965~LSW~str. 120
1424 .. Niech go[44] chwal±[55], a Franka[/][141] zaraz wy¶lê po[64] motor[141], ¿e niby w[66] porozumieniu[161] z[65] s±siadem. Co[44] ja znów s³yszê? Bratowa[111] przeciw[63] mnie[43]. Wiadomo, ona musi po[63] swojemu pomarudziæ; potem[8] ja powiem swoje[241]. S³ucham i uszom nie dowierzam. ¯e co[41]? .. Dlaczego to[8] s±siad wzi±³[501] siê do[62] tej[221] roboty[121], a nie mój[211] stary[111]? .. [&]
1425 713~J. Radzymiñska~Dziewczêta za drutami~1966~W£~str. 18
1426 .. Tak ci[43] siê nagle zrobi³o[501] weso³o, patrzcie j±! .. Weso³o, bo do[62] ch³opaków[122] idzie! .. Jakby¶cie zgad³y[54]! W[66] Lamsdorfie[/][161] s± ju¿ nasi ch³opcy, prêdzej tu dobili. Powstañcy w[66] Lamsdorfie[/][161] od[62] paru[32] godzin wygl±daj± swych[222] kole¿anek, stoj± przy[66] drutach, ciesz±[501] siê, ¿e zobacz± towarzyszki[142] siostry[142], ¿ony[142] .. Za¶piewajmy Walcz±c±[/][241] Warszawê[/][141], dla[62] nich[222]! .. upiera[501] siê dziewczyna. Ale kobiety[112] nie maj± si³y[121].
1427 714~J. Radzymiñska~Dziewczêta za drutami~1966~W£~str. 65
1428 Muszê ciê ograæ -- my¶li[5] sobie[4] Felek[/]. Ograæ -- jako¶ to[211] s³owo[111] nie pasuje do[62] Anglika[121]. Mo¿e[8] ,,zwyciê¿yæ''. Na[64] moment[141] ogarnia ch³opca[141] lêk[111], ale po[66] chwili[161] ze[65] zdwojon±[251] uwag± i zaciêto¶ci± pochyla[501] siê nad[65] szachowym[251] polem, nie s³ysz±c rozmów i dochodz±cego[221] zewsz±d gwaru. Ostatni[211] wieczór[111], ostatnia noc[111]. Te[212], które[212] wyje¿d¿aj±, s± zdenerwowane[212] w[66] najwy¿szym[261] stopniu.
1429 715~J. Radzymiñska~Dziewczêta za drutami~1966~W£~str. 107
1430 Ile[34] te¿ lat mo¿e[5] mieæ ten[211] sier¿ant z[62] obozu w[66] Altenburgu[/][161]? Ten[211] sier¿ant, który[211] namawia³ Joannê[/] aby[9] tu zosta³a, aby[9] nie jecha³a do[62] obozu na[66] torfowiskach, bo tam[8] j± czeka tyfus {[111]i} ¶mieræ[111]. .. A tu? .. Co[41] mnie[44] tu czeka? .. Och[7]. tu .. mówi feldfebel, a jego[42] s³owa[112] zdaj±[501] siê obiecywaæ z³ote[242] góry[142]. Melodia p³yn±ca ze[62] skrzypiec jest smêtna, ¿a³osna.
1431 716~J. Gerhard~Nie ma El Dorado~1966~MON~str. 10
1432 .. Jeste¶ na[64] to[44] zbyt[8] ma³o przedsiêbiorczy[211], ale móg³bym ciebie[44] wzi±æ do[62] spó³ki[121] .. o¶wiadczy³ protekcjonalnie Bogdañski[/] i znów zmieni³ pozycjê na[66] ocembrowaniu[161] w[64] taki[241] sposób[141], ¿e a¿ mnie[44] dreszcz[111] przeszed³. .. Jaki[211] to[41] interes[111]? .. postawi³em sprawê rzeczowo. A - B[=] obejrza³[501] siê ostro¿nie doko³a[8] i wy³uszczy³ mi istotê swego[221] projektu. .. Mam[5] zamiar[141] .. powiedzia³ cicho, ale dobitnie -- .. otworzyæ kawiarniê w[66] Besancon[/][161] .
1433 717~J. Gerhard~Nie ma El Dorado~1966~MON~str. 196
1434 .. Gdyby nie zwil¿aæ gard³a[121], mo¿na[54] by[8] zdechn±æ w[64] ten[241] upa³[141] .. Tak. Zosta³em tutaj i ja. Czy mog³em odjechaæ bez[62] Syrenki[/][121]? Ona czuje[501] siê beze[62] mnie[42] tak zgubiona! Nie da³aby sobie[43] rady[121]. Musi mieæ kogo¶[44] bliskiego[241] przy[66] sobie[46]. Zreszt± co[41] sta³oby[501] siê z[65] Bo¿enk±[/]. Ona ma zaledwie dwa[34] latka[142]. Syrenka[/][111] ma tyle[34] spraw[122]. Kiedy wychodzi z[62] domu[121] albo wyje¿d¿a, ja opiekujê[501] siê Bo¿enk±[/].
1435 718~J. Gerhard~Nie ma El Dorado~1966~MON~str. 243
1436 .. Potem[8] posz³a sobie[43] i powiedzia³a, ¿e mo¿e[5] mi[43] kupiæ bilet[141] powrotny[241] do[62] kraju[121]. Zostawi³a swój[241] numer[141] telefonu .. Marysette[/][111] umilk³a. Zmieni³a nieco swoj±[241] pozycjê na[66] ³ó¿ku[161]. Opar³a[501] siê na[66] wypiêtych[262] za[65] plecami rêkach i z[+] lekka wyprê¿y³a przy[66] tym[46] tu³ów[141]. Spostrzeg³em, ¿e ma ³adne[242] piersi[142] i kr±g³e[242], dziewczêce[242] ramiona[142]. .. Co[41] by³o dalej .. zapyta³em.
1437 719~J. Gerhard~Nie ma El Dorado~1966~MON~str. 340
1438 .. Uspokój[501] siê, W³adeczku[/][171]. Nie³adnie tak obgadywaæ gospodarzy[142] .. Ja ich[42] nie obgadujê. Ino[8] po[66] tym[261] pobycie[161] w[66] Polsce[/][161] wiele[34] rzeczy[122] zrozumia³em i paczek ju¿ im[43] wysy³aæ[51] nie bêdê[56] .. £adna wdziêczno¶æ[111] za[64] go¶cinê! .. Za[64] go¶cinê -- go¶cina[111]. Zaprosili¶my ich[44], ale paczek nie bêdzie .. No, no .. u¶miecha[501] siê Emilia[/]. -- Kiedy przyjad± do[62] nas[42], zobacz±, ¿e nie mamy[5] ani tego[221] amerykana[121], ani ³azienki[121] z[65] kafelkami, ani centralnego[121] .. [&]
1439 720~A. Przypkowski~Gdzie¶ we Francji~1966~MON~str. 52
1440 .. Jak[8] wiêc wyjedziemy? .. Forsa ju¿ jest w[66] drodze[161], mówi³em ci[43] przecie¿. A zreszt± to[41] takie[212] przej¶ciowe[212] k³opoty[112], ty nic[44] z[62] tego[42] nie rozumiesz .. Jacques[/] niecierpliwie strzepuje py³ek[141] z[62] klapy[121] marynarki[121]. .. Teraz ubieraj[501] siê ju¿, Simonne[/][171]. Jedziemy do[62] Havru[/][121], ten[211] stary[211] kozio³[111] p³aci .. Opony[112] delahaye[112] jednostajnie szumi± po[66] asfalcie. Smonne[/][111] siedzi ko³o[62] Jacquesa[/][121], czuje[501] siê winna[211] tej[231] dziwnej[231] sytuacji[131] finansowej[231] w[66] jakiej[261] siê znale¼li[501].
1441 721~A. Przypkowski~Gdzie¶ we Francji~1966~MON~str. 99
1442 Robert[/] dociera do[62] Pary¿a[/] kompletnie za³amany[211], obojêtny[211] na[64] swój[241] los[141], nie wiedz±cy[211] co[44] pocz±æ z[65] sob±, z[65] pustym[251] mieszkaniem z[65] nieszczê¶ciem. Przed[65] miesi±cem brudny[211], obdarty[211], bez[62] papierów unikaj±c niemieckich[222] patroli[122], wy³apuj±cych[222] uciekinierów[142] z[62] masowo organizowanych[222] na[66] terenie Francji[/][121] obozów jenieckich[222], zjawia[501] siê w[66] Brui-en-Artois[/][161]. Kto¶ z[62] jego[42] rodziny[121] prowadzi go[44] prosto a[64] cmentarz[141].
1443 722~A. Przypkowski~Gdzie¶ we Francji~1966~MON~str. 285
1444 W[66] tej[261] chwili[161] nie[+] ma w[+] pobli¿u ¿adnej[221] z[62] ekspedientek. Robert[/] szybko ¶ci±ga[5] beret[141]. Szeroka blizna na[66] czole jest jeszcze bardzo ¶wie¿a. Simonne[/][111] blednie. .. Tak, to[41] ja .. mówi cicho Robert[/]. Simonne[/][111] jest przera¿ona i tak zdumiona, ¿e bezmy¶lnie przebiera w[66] roz³o¿onych[262] sztukach bielizny[121]. Mija kilka[31] d³ugich[222] minut, kiedy zdobywa[501] siê na[64] s³owa[142]: [&]
1445 723~A. Przypkowski~Gdzie¶ we Francji~1966~MON~str. 332
1446 Obydwu[34] sprowad¼ natychmiast do[62] sztabu! Desire[/][111], stoi zbyt[8] daleko, by[9] s³yszeæ tre¶æ[141] dialogu[121], zreszt± zbyt[8] zajêta jest scen± powrotu partyzantów[122] z[62] akcji[121]. Patrzy z[65] przera¿eniem na[64] tê krz±taninê, na[64] rannych[142], chce i¶æ za[65] nimi, pomóc, ale nikt jej[42] tu nie zauwa¿a, a jej[43] samej[231] brak[5] ¶mia³o¶ci[121] na[64] jakie¶[241] zdecydowane[241] dzia³anie[141]. .. Durnie[172], dziwkarze[172], kretyny[172] .. wydziera[501] siê Robert[/] na[64] stoj±cych[242] bez[62] ruchu[121] Jeana[/][141] i Pierra[/][141].
1447 724~A. Przypkowski~Gdzie¶ we Francji~1966~MON~str. 429
1448 Z[65] wielk±[251] dezaprobat± przyjmuje decyzjê Broissarda[/][121] dotycz±c±[241] rozstawienia[121] kolumny[121] marszowej[221] ze[65] szpic± i bocznymi patrolami, jakby to[41] by³ teren[111] nizinny[211], a nie góry[112], gdzie ka¿dy[211] metr[111] powierzchni[121] ma inne[241] ukszta³towanie[141] i kryje w {[66]sobie}[46] mo¿liwo¶æ[141] rozlicznych[222] niespodzianek. Nie chce jednak wdawaæ[501] siê z[65] Broissardem[/][151] w[64] dyskusjê, przed[65] atakiem potrzebna jest du¿a koncentracja.
1449 725~A. Przypkowski~Gdzie¶ we Francji~1966~MON~str. 476
1450 .. Oskar¿ona[111] to[41] zwyk³a[211] dziwka, która za[64] pieni±dze[142] sprzedawa³a patriotów[142] i nie[+] ma co[44] siê nad[65] ni± rozczulaæ[501]. Jedyna linia obrony[121] to[41] szczere przyznanie[+] siê[111] do[62] zbrodni[121] ³awnicy[112] nie mog± mieæ cienia w±tpliwo¶ci[121]. Gdyby pan[111] co¶[44] popl±ta³, to[9] mog³oby to[41] przynie¶æ rozliczne[242] konsekwencje[142]. Rozumie pan[111], pierwsza rozprawa s±du i okaza³oby[501] siê, ¿e nowe[212] w³adze[112] sprawiedliwo¶ci[121] nie potrafi± daæ sobie[43] rady[121] ze[65] zdrajcami narodu .. [&]
1451 726~M. Sadzewicz~Rodzina P³omieñczyków~1966~MON~str. 44
1452 Dalsze[212] ludzkie[212] uczucia[112] pojawi³y[501] siê w[66] czasie obiadu kiedy podano im[43], jak[9] ludziom, obiad[141] do[62] sto³ów, w[66] kompanijnych[262] sto³ówkach. Patrz±c na[64] w³asnych[242] ¿o³nierzy[142] ze[62] ,,starej[221]??? kompanii[121] i na[64] swoich[242] wartowników[142], P³omieñczyk[/][111] odczuwa³ g³êbok±[241] solidarno¶æ[141] z[65] nimi, znajduj±cymi[+] siê po[66] tej[261] stronie[161], i oni odpowiadali mu tym[251] samym[45], rozumiej±c to[241] samo[44].
1453 727~M. Sadzewicz~Rodzina P³omieñczyków~1966~MON~str. 141
1454 .. Przynios³am panu[131] ogórki[142] .. po³o¿y³a je[44] na[66] trawie[161], opu¶ci³a rêce[142] i sta³a[5], czekaj±c a[64] to[44], po[64] co[44] j± przys³ano. .. Przynios³a¶ .. Podszed³em i dotkn±³em jej[42] piersi[122], ma³ych[222] jeszcze, dziewczêcych[222], ale nie tak twardych[222], jakby siê mo¿na spodziewaæ[501]. No, wymiêtoszona dziewczyna. Nie broni³a[501] siê. Obj±³em j± jedn±[251] rêk± za[64] chude[242] plecki[142], a drug±[251] kontynuowa³em zabawê.
1455 728~M. Sadzewicz~Rodzina P³omieñczyków~1966~MON~str. 188
1456 .. Niech pan[111] nie podskakuje[55], m³ody[211] cz³owieku[171], nikt nie ma do[62] pana ¿alu[121]. W[66] pañskim[261] wieku[161] ¿±dza jest jeszcze zbyt[8] pewna swego[221], ¿eby mia³a byæ drapie¿na jak[9] namiêtno¶æ[111] starych[222] samców[122] u[66] kresu .. Tu Robert[/] znowu oklap³, skurczy³[501] siê, zszarza³, zdawa³oby[501] siê, ¿e bardziej posiwia³. .. Biedna Zuzanna[/]. Ta dziewczyna ma pecha[141]. Spotyka albo starych[242], niedosz³ych[242] kochanków[142] swojej[221] matki[121], albo m³odych[242] miêczaków[142] .. [&]
1457 729~M. Sadzewicz~Rodzina P³omieñczyków~1966~MON~str. 230
1458 Chcia³em goniæ £esia[/][141]. Gdzie jest Paula[/][111]? Mo¿e[8] jest jego[42] kochank±, ¿on±. Mo¿e[8] j±, jako Laszkê, £e¶[/][111] zamordowa³. By³bym go[44] dopêdzi³, potrz±sa³ nim[45], gdyby to[41] siê dzia³o[501] w[66] powie¶ci[161]. Ale na[66] ty³ach frontu, w[66] Pohrebyszczu[/][161] zajêtym[261] przez[64] wroga[141], nie mog³o byæ. Zosta³em jako[61] d³u¿nik £esia[/][121]. O[+] ile mnie[44] pozna³ w[66] rzeczywisto¶ci[161].
1459 730~M. Sadzewicz~Rodzina P³omieñczyków~1966~MON~str. 277
1460 Wszystko[41] inne[21] to[41] pozory[112], dekoracje[112]. Gdyby¶ by³ prawdziwym[251] moim[251] przyjacielem, zgodzi³by¶[501] siê umrzeæ razem[8] ze[65] mn±[45] .. Olgierd[/] poddawa³[501] siê nastrojowi[131]. Ale na[+] krótko. Insygnia[112] ¶mierci[121], urywki[112] nihilistycznej[221] filozofii[121], reminiscencje[112] Edgara[/][121] Poe[/][121] stworzy³y atmosferê. Powsta³ z[62] szezlongu[121] i podszed³ do[62] okna[121]. W³a¶nie zapalono gazowe[242] latarnie[142] na[66] ulicy[161] Z³otej[/][161]. Klekota³y strudzone[212] kopyta[112] doro¿karskich[222] koni[122].
1461 731~E. Roz³ubirski~Cieñ spadochronu~1967~MON~str. 23
1462 Wyl±dowa³. Teraz szybko[8] zbieraæ dolne[242] linki[142]. Zgasiæ czaszê! Ale czasza[111] szamocze[501] siê, nie ulega. Wiatr[111] przy[66] ziemi[161] silny[211]. Pu³kownik czuje, ¿e nie zdo³a zerwaæ[501] siê i zgasiæ czaszy[121] zabiegniêciem. Systematycznie, metr[141] po[66] metrze[161], ¶ci±ga dolne[242] linki[142], wleczony[211] po[66] chropowatej[261] powierzchni[161] ¶cierniska[121], uderzaj±c bole¶nie cia³em o[64] ka¿d±[241] bry³ê stwardnia³ej[221] ziemi[121]. Wreszcie czasza poddaje[501] siê, zamiera, zalega bez[62] ruchu[121] jak[9] pokonane[211] zwierzê[111].
1463 732~E. Roz³ubirski~Cieñ spadochronu~1967~MON~str. 70
1464 Sprawa ta jest mi[43] znana. Jest ona o[+] wiele powa¿niejsza, ni¿[9] my¶licie, i bynajmniej nie wy tu jeste¶cie centraln±[251] postaci±. Punkt[111] ciê¿ko¶ci[121] le¿y zupe³nie gdzie[+] indziej .. Liczy³em na[64] to[44], ¿e przyjdziecie z[65] tym[45] do[62] mnie[42]. Wiedzia³em, ¿e przyjdziecie .. Wiêcej, zarêczy³em za[64] was[44]. My, spadochroniarze[112], jeste¶my twardymi lud¼mi. I powinni¶my umieæ powiedzieæ sobie[43] wszystko[44], w³a¶nie wszystko[44].
1465 733~J. Huszcza~Odzyskanie przesz³o¶ci~1967~W£~str. 78
1466 .. Dzieñ[111] dobry[211], panie[171] gospodarzu[171]! .. powiedzia³ ni¿szy[211] wzrostem, starszy[211] wiekiem i zasalutowa³. To[241] samo[44], ale w[66] milczeniu[161], uczyni³ wy¿szy[211], m³ody[211]. Na[66] w±skich[262] paskach naramienników i na[66] otoku[161] okr±g³ej[221] czapki[121] Tekla[/] zauwa¿y³a dwie[34] gwiazdki[142], ten[211] czarny[211] i m³odszy[211] by³ wiêc porucznikiem, poruczników[14] i kapitana[141], s³u¿±cych[242] w[66] Korpusie Ochrony[121] Pogranicza[121], Tekla[/] widywa³a w[66] miasteczku[161], zw³aszcza przed[65] paroma laty[152], gdy by³a[5] jeszcze uczennic± gimnazjum[121].
1467 734~J. Huszcza~Odzyskanie przesz³o¶ci~1967~W£~str. 125
1468 Ró¿a[/] dwukrotnie puka, zanim dochodzi to[62] niej[42] st³umione[211] ,,proszê''. Mimo[+] i¿ wieczór[111] zgêstnia³, w[66] pokoju[161] jest ciemno, ciemno i zimno. Oczy[112] Ró¿y[/][121] z[65] trudem odnajduj± Irenê[/], nieporuszenie[8] siedz±c±[241] na[66] ³ó¿ku[161]. Nie odpowiedzia³a nawet na[64] pozdrowienie[141]. Ró¿a[/] siêga do[62] kontaktu, zapala ¶wiat³o[141], Irena[/] nie zmienia pozy[121] kobiety[121] za³amanej[221], wci±¿ pogr±¿onej[221] w[66] ciemno¶ci[161], {hoæ} jest przecie¿ jasno, niechêtnej[221] nawet takiemu obowi±zkowi[131], jak[9] napalenie[111] w[66] piecu[161].
1469 735~J. Huszcza~Odzyskanie przesz³o¶ci~1967~W£~str. 133
1470 A w[+] ogóle je¶li chodzi o[64] formy[142] bycia[121], osi±gn±³ je[44] tylko Czes³aw[/]. Mia³[5] inne[242] warunki[142], zdoby³ wykszta³cenie[141], mniej boryka³[501] siê z[65] ¿yciem, mia³[5] na[64] wyrobienie[141] owych[222] form wiêcej mo¿liwo¶ci[122] i czasu. To[41] w[66] Czes³awie[/][161] nadal Ró¿y[/][131] siê podoba[501]. Interesuje j±, czy Czes³aw[/] zechce nawi±zaæ w[66] rozmowie[161], raz[8] przynajmniej, do[62] tamtej[221] sprawy[121], do[62] nag³ej[221], a zasadniczej[221] jej[43] decyzji[121].
1471 736~J. Huszcza~Odzyskanie przesz³o¶ci~1967~W£~str. 222
1472 Kobieta w[66] mojej[261] sytuacji[161] musi dbaæ o[4] stworzenie[141] dla[62] siebie[42] ró¿nych[222] odmian zaabsorbowania[121]: umieæ graæ w[64] bryd¿a[141], towarzyszyæ znajomym[132] w[66] wyprawach do[62] kawiarni[121] i nawet nie wymawiaæ[501] siê przed[65] wypiciem kieliszka likieru, szukaæ satysfakcji[121], w[66] lekturze[161] czyli w[66] ¶ledzeniu[161] losów innych[222] ludzi[122]. Zbieram ilustracje[142] i fotografie[142] z[65] damskimi kapeluszami, bo filumenistyka to[41] hobby[111] zbyt[8] powszechne[211].
1473 737~E. Ho³da~Cz³owiek z nurtu~1967~KiW~str. 138
1474 Intryga, która tych[242] czworo[34] zapl±tywa³a ju¿ od[62] tylu[32] lat i w[66] której[261], jak[9] te[212] lata[112] d³ugie[212], od[62] momentu, odk±d siê in¿ynier i Gra¿yna[/] zwi±zali[501] ze[65] sob±, a¿ po[64] ten[241] ¶lub[141], ¶mieszne[211], gdyby siê dopatrywaæ[501] bodaj intencji[121] pani[121] Saskiej[/][121], co[41] dopiero jej[42] udzia³u. I w[66] której[261], wed³ug[62] pani[121] Saskiej[/][121], gdyby siê dopatrywaæ[501] bodaj woli[121] tych[222] czworga[32], ich[42] pragnieñ.
1475 738~E. Ho³da~Cz³owiek z nurtu~1967~KiW~str. 167
1476 I wtedy przyjechali hitlerowcy pancernym[251] wozem, rozebrali Stasia[/][141] do[+] naga i zastrzelili go[44] na[66] podwórku[161], a pó¼niej ksiêdzu[131] i jej[43] kazali zakopaæ go[44] pod[65] p³otem, schneller[+] schneller[+] los[+] los, bo przed[65] plebani± warkota³ pancerny[211] wóz[111] i hitlerowcy ich[44] lufami automatów popychali do[62] tego[221] wozu, a poza[65] tym {[45]by³a}[5] ca³kowita cisza, drzwi[112] w[66] s±siednich[262] domach pozatrzaskiwane[212], okna[112] ¶lepe[212] i tylko kiedy ju¿ siê dostali[501] z[62] pól[122] na[64] szosê, dolecia³o ich bicie ko¶cielnych dzwonów. [#]
1477 739~E. Ho³da~Cz³owiek z nurtu~1967~KiW~str. 214
1478 I dla[62] tego[221] snuj±cego[+] siê[221] wzd³u¿[62] ogrodzenia[121] zak³adów, czy gdziekolwiek, gdzie by[8] siê on nie snu³[541] w[66] tym[261] mie¶cie, to[211] jego[42] porucznikostwo[111] z[62] prawdy[121] sprawiedliwo¶ci[121] mog³o byæ ledwo ³ask± ludzi[122], tajn±[251] ja³mu¿n±, ob³ud± dobroduszno¶ci[121]. I ob³ud± przyja¼ni[121] ta przychylno¶æ[111] i szacunek[111], kiedy on na[64] niedzielê przebiera³[501] siê w[64] ¶wiêtalny[241] garnitur[141], wyk³ada³ bia³y[241] ko³nierzyk[141] i wpina³ kwiat w[141] klapê[161] marynarki[121], ¿eby i¶æ na[64] poranek[141] muzyczny[241] do[62] szko³y[121] £ukaszka[/][121].
1479 740~E. Ho³da~Cz³owiek z nurtu~1967~KiW~str. 235
1480 I czy to[8] nie sier¿ant ¯al[/] z[65] Jurkiem[/] Rohatym[/][151] i samym[251] porucznikiem przeklina nadal lutrów[142] z[62] tej[221] kaplicy[121], chocia¿ zemsta za[64] krew[141] ojców[122] i matek ju¿ siê dokona³a[501]. Za[64] krew[141] ojców[122] i matek i za[64] tê Przenaj¶wiêtsz±[/][141], której[221] po¶ród[62] luterskich[222] obrazów postr±canych[222] ze[62] ¶cian ¿o³nierze nie znale¼li, wycofuj±c[501] siê ju¿ z[62] tej[221] kaplicy[121].
1481 741~E. Ho³da~Cz³owiek z nurtu~1967~KiW~str. 269
1482 Nie ¶mia³a[501] siê wprawdzie w[66] tej[261] chwili[161]: ¶miech[111] z[62] czyjego¶[221] kawa³u w³a¶nie przebrzmia³; siedzieli¶my z[65] twarzami ju¿ wyg³adzaj±cymi[+] siê po[66] jego[42] wybuchu[161], ale przecie¿ przez[64] ca³y[241] czas[141], jak[9] Ewa[/] Olchowicz[/][111] opowiada³a, s³yszeli¶my w[66] jej[42] g³osie rozbawienie[141] i w[66] sobie[46] samych[262] czuli¶my rozbawienie[141], które[211] nawet je¶li przygas³o, ustêpuj±c przelotnej[231], natychmiast po[66] czyim¶[261] nowym[261] odezwaniu[+] siê[161], nikn±cej[231] bez[62] ¶ladu powadze[161]. To i ta przelotna nikn±ca bez ¶ladu powaga ani na moment nikogo z nas nie przybli¿a³a ku temu najwa¿niejszemu. [#]
1483 742~K. B³eszczyñski~Wywo³ywanie Boga~1964~W£~str. 39
1484 Tu pan[111] Leopold[/], nic[44] w³a¶ciwie z[62] tego[42] nie rozumiej±c (nie dziwota[111]), dla[62] fasonu zapyta³ jednak .. A czy pan[111], panie[171] Leonie[/][171], ju¿ do[62] tego[42] doszed³ .. Ano[7], mówi³em ju¿ panu[131], do[62] czego[42] doszed³em .. powiedzia³ Kilbicz[/][111]. .. Do[62] ksiê¿ej[221] kancelarii[121]. .. Czy mo¿na doj¶æ[5] do[62] czego¶[42] na[66] tym[261] padole? Ja podziwiam ksiê¿y[142]. Có¿[41] to[41] za[8] têdzy[212] ludzie[112]! Jaka w[66] nich[46] wola mocy[121]!
1485 743~L. Gomulicki~Owoc z grynszpanem~1965~W£~str. 31
1486 Tam[8], po[66] lewej[261] stronie[161], te¿ na[66] dawnej[261] wysepce[161] widzi pan[111] taki[241] pochylony[241] domek[141], to[41] stara[211] ³a¼nia. Odk±d pamiêtam, zabita[211] deskami a od[62] piastunki[121] mojej[221] czy mamki[121] wiem, ¿e w[66] niej[46] straszy³o. Nawet zosta³o z[62] bardzo wczesnych[222] moich[222] lat co¶[41] w[66] rodzaju[161] majaka[121]: noc[111], mg³a nad[65] stawem w[66] której[261] p³ynie[5] bia³a kobieca postaæ[111].
1487 744~L. Gomulicki~Owoc z grynszpanem~1965~W£~str. 65
1488 Pan[111] W³adek[/][111] poci±gn±³ kogo¶[44] z[62] nich[42] do[62] stolika i stolik[141] obst±piono, podsuwano krzes³a[142], zjawi³y[501] siê butelki[112]. Wszyscy wszystko[41] doko³a[8] przyjazne[211], szukaj±ce[211] sprzysiê¿enia[121]. Poklepywania[112], które[242] dziadek znosi³ dzielnie, niektóre[212] ciê¿kie[212] jak[9] ciosy[112]. Zapewnienia[112]. Kieliszki[112], z[62] których[222] pili[5] z[65] W³adkiem[/][151], rotmistrz zrzuci³ ze[62] stolika na[64] pod³ogê. Podano szklanki[142]. Dziadek chcia³ swoj±[241] odsun±æ i przewróci³ na[64] obrus[141].
1489 745~T. Go¼dzikiewicz~¬renice dziecka~1967~LSW~str. 73
1490 .. No, to[8] jak[8] tam[7], Chmielewski[/][171], kasa? .. zacz±³ £abu¶[/][111] wreszcie .. Tak, w³a¶nie .. dodaje Madejski[/]. .. Po[64] to[44] przyszli¶my .. wtr±ca Papiernik[/][111]. .. Kasa? .. mówi wolno[8] i dumnie Chmielewski[/][111], jakby siê teraz dopiero domy¶li³[501], po[64] co[44] przyszli[5] --  .. Kasa? .. W[66] porz±dku[161]! .. O[7] proszê .. Wsta³ i okr±g³ym[251] ruchem siêgn±³ rêk± do[62] kluczyka na[66] brzuchu[161] z[65] dziecinn±[251] prawie[8] rado¶ci± w[66] duszy[161].
1491 746~T. Go¼dzikiewicz~¬renice dziecka~1967~LSW~str. 120
1492 Dziewczyna najpierw wci±gniêciem powietrza[121] upewni³a[501] siê o[66] stanie[161] swego[221] nosa, a pó¼niej za¿enowanym[251], nie swoim[251] g³osem wyrecytowa³a szybko .. ¦ledzie[112] s±? .. Sklepowy[111] zamar³ w[66] nachylonej[261], uprzejmej[261] i wyczekuj±cej[261] pozycji[161] -- tego[42] siê spodziewa³[501]. Znieruchomia³, tylko oczy[112] z[62] twarzy[121] dziewczyny[121] przeniós³ na[64] szar±[241] twarz[141] prezesa[121], jakby mu[43] pos³aæ chcia³ delikatn±[241] a wymown±[241] naganê. Po[66] czym[46] wolno[8], wyra¼nie odpowiedzia³ m³odocianej[231] klientce[131]: .. ¦ledzi[122], moja kochana, nie[+] ma .. [&]
1493 747~S. Dygat~Disneyland~1965~PIW~str. 36
1494 .. I dodatkowa atrakcja. Mieszkam z[65] kole¿ank±. Ona robi jeszcze lepsze[242] ¶niadania[142] ni¿[9] ja .. A co[44] dostanê na[64] ¶niadanie[161]? .. By³em zawiedziony[211], oczywi¶cie t±[251] kole¿ank±. Ale nie pokaza³em tego[42]. Widzia³em, ¿e patrzy, jak[9] zareagujê. .. Co[44] zechcesz. Biegnê siê przebraæ[51]. Czekaj przed[65] bram± .. Pobieg³a korytarzem. Zniknê³a w[66] mroku[161]. Zniknê³a jak[9] najpiêkniejszy[211] sen[111] wiem. ¯e takie[211] okre¶lenie[111] to[41] bana³[111]. Ale okoliczno¶ci[112] rehabilituj± najwiêksze[242] bana³y[142].
1495 748~S. Dygat~Disneyland~1965~PIW~str. 83
1496 Potem[8] chwilê stali¶my milcz±c przy[66] oknie, a potem[8] Agnieszka[/] powiedzia³a, ¿e pójdzie, a ja nie pyta³em, dok±d idzie, dlaczego ju¿ chce i¶æ i nie stara³em[501] siê jej[42] zatrzymaæ ani nie zaproponowa³em, ¿e j± odprowadzê, poniewa¿ czu³em, i¿ poprosi, abym tego[42] nie robi³. Poca³owali¶my[501] siê w[66] drzwiach szybko i przelotnie, i jak[9] ludzie[112], którzy nie chc± przed³u¿aæ po¿egnania[121].
1497 749~S. Dygat~Disneyland~1965~PIW~str. 180
1498 Czy Helena[/] jest w[66] domu[161], czy jej[42] nie[+] ma? A je¶li nie jest w[66] domu[161], to[9] gdzie jest?.. Nagle poczu³em, ¿e krew[111] uderza mi[43] do[62] g³owy[121]. Nago¶æ[111] Olimpii[/][121] skojarzy³a[501] mi[43] siê z[65] Helen±[/]. By³o to[41] szczególne[211] uczucie[111]. Naprawdê nie mia³em w[66] sobie[46] nic[44] z[62] erotomana[121] i nie interesowa³y mnie[42] ¿adne[212] pornografie[112].
1499 750~S. Dygat~Disneyland~1965~PIW~str. 227
1500 .. Wiesz co[41]? Dobrze mi[43] z[65] tob±. Muszê stwierdziæ o[66] trzeciej[261] nad[65] ranem, ¿e mi[43] z[65] tob± dobrze .. Wielka rzecz[111]. Mnie[43] z[65] tob± zawsze dobrze .. Wiesz co[41], a mo¿e[8] ja siê z[65] tob± o¿eniê[501]? .. Co¶[8] ty w[64] dzieñ[141] deszczowy[241] w[66] Wi¶le[/][161] pod[65] Wawelem[/] siê wyk±pa³[531] .. Sk±d ty bierzesz takie[242] powiedzonka[142]? .. Sk±d? Sama je[44] wymy¶lam.
1501 751~N. Gall~A ty p³aka³a¶ Adrianno~WPoz~1965~s. 49
1502 Adrianna[/][111] ¶mieje[501] siê ¿ywio³owym[251] ¶miechem osoby[121] na[+] pewno ca³kiem m³odej[221], tylko jej[42] oczy[112] przybieraj± ciep³y[241] i czu³y[241] wyraz[141] refleksyjnej[221] zadumy[121]. wtedy panowie[112] dodaj± nieod³±cznie: .. Panie[112], oczywi¶cie, ¿artuj± ze[62] mnie[42]'' .. Adrianna[/][111] ¶mieje[501] siê: .. ,,Ale¿ tak, to[41] moja córka, a ¶ci¶lej mówi±c, córka mojego[221] mê¿a[121] z[62] jego[42] pierwszego[221] ma³¿eñstwa[121]''. .. Nie, tego[221] ¿artu nie powtarza Adrianna[/][111] zawsze, tylko wtedy, gdy jej[43] na[66] ,,tym[261] kim¶[46]'' bardzo zale¿y.
1503 752~N. Gall~A ty p³aka³a¶ Adrianno~WPoz~1965~s. 91
1504 .. Cierpienie[111] babki[121] Aleksandry[/][121]. To[41] jest w³a¶nie Aleksy[/][111] - ukronowanie[111] tej[221] odkrytej[221] strony[121] medalu[121]. a co[41] jest po[66] tamtej[261] drugiej[261]? Lud[111] ¿±da ods³oniêcia[121]. Burzy[501] siê i niecierpliwi[501]. Lud[111] ma prawo[141] do[62] wiedzy[121]. Co[44] mu[43] odpowiesz, królowo[171]? .. Szkoda[5], ¿e ojca[121] nigdzie tu nie[+] ma na[66] zdjêciu[161] .. stwierdzam ze[65] zdumieniem.
1505 753~N. Gall~A ty p³aka³a¶ Adrianno~WPoz~1965~s. 138
1506 Ogarnê³a mnie[44] chêæ[111] ryzyka[121] i dzia³ania[121]. I przede[+] wszystkim chêæ[111] zrobienia[121] komu¶ - mo¿e[8] sobie[43] samej[231] - na[64] z³o¶æ[141]. W[64] sam±[241] porê wyobrazi³am sobie[43], jak[9] frywolnie twarz[111] moja, wcale nie ascetyczna, wygl±da³aby w[66] zakonnym[261] czepku[161]. Jednak samej[231] sobie[3] tylko robiæ na[64] z³o¶æ[141], to[41] nie[+] ma sensu. Czym¶[45] siê przecie¿ musia³am zaj±æ[501]. By³o za[+] wcze¶nie, ¿eby wychodziæ z[62] domu[121].
1507 754~J. Ga³uszka~Na drogach czasu~¦l±sk~1965~s. 15
1508 I jakkolwiek nie obcy[211] mi[43] by³ ani brud[111], ani poni¿enia[112] wojny[121], ani jej[42] cuchn±cy[211] odór[111], ani ¶wiat³o¶æ[111] dni[122] wyzwolenia[121], tym[251] filmem dosta³em jak[9] obuchem w[64] g³owê. Rozdziera³ mi[43] serce[141] i zwiera³ szczêki[142], przyprawia³ o[64] w¶ciek³o¶æ[141] i uniesienia[142] dumy[121]. ,,Los[/][111] Cz³owieka[/][121]''. Tak, to[41] by³ los[111] cz³owieka[121]! Bo¿e[171], nie³atwo zapominam, ¿e siedzê w[66] sali[161] kinowej[261], ale gdy ten[211] wariat lecia³ na[64] ule[142], bo nie chcia³ zbeszcze¶ciæ cerkwi[121] [&]
1509 755~J. Ga³uszka~Na drogach czasu~¦l±sk~1965~s. 104
1510 .. Dobrze mi[43] z[65] tob± .. To[41] mnie[44] ucieszy³o. Jak[9] d³ugo cz³owiek jest m³ody[211] i g³êboko wdychaj±c powietrze[141] idzie w[64] noc[141] z[65] dziewczyn± w¶ród[62] krzaków ja¶minu i ciemnych[222], nieruchomych[222] milcz±cych[222] fasad kamienic i lipy[112] bêd±[56] kwitn±æ[51] tylko kilka[34] dni[122], tak d³ugo tego[221] rodzaju[121] stwierdzenie[111] mimo[64] wszystko[44] zawsze przyprawiaæ[51] bêdzie[56] o[64] bicie[141] serca[121] ..
1511 756~J. Ga³uszka~Na drogach czasu~¦l±sk~1965~s. 201
1512 .. Wiêc to[41] tak z[62] pobudek charytatywnych[222]... no, z[62] czystej[221] niepokalanej[221] dobroci[121] serca[121]. I tak ¼le. Po[64] co[44] ten[211] patos[111] ta barokowo¶æ[111]! Z[62] ¿yczliwo¶ci[121], tak?.. no, tak, z[62] ¿yczliwo¶ci[121] .. Sêdzia nie wierzy ani jednemu s³owu, ale pyta dalej jakby nigdy nic[41] .. Kiedy oskar¿ony[111] dowiedzia³[501] siê o[66] chorobie[161] siostry[121]?.. To[41] by³o.. chyba no.. przed[65] dwoma laty .. [&]
1513 757~K. S³awiñski~Powietrzne awantury~W£~1965~s. 112
1514 Dzieñ[111] zapowiada³[501] siê pochmurny[211]. kapitan ustawi³ samolot[141] na[66] p³ycie[161] przeddworcowej[261], zatrzyma³ silniki[142] i wyszed³ z[62] kabiny[121]. W[66] pokoju[161] personelu[121] lataj±cego[221] panowa³ gwar[111]. Za³ogi[112] szykowa³y[501] siê do[62] lotów. Janotta[/][111] otworzy³ szafkê i wyj±³ niezbêdne[242] drobiazgi[142], które[242] zawsze trzyma³ na[66] lotnisku[161]. W[+] pobli¿u krêci³[501] siê Lipicki[/][111] .. Mo¿e[8] zawiadomiæ pani±[141] Irenê[/] o[66] niespodziewanym[261] locie[161] do[62] Pary¿a[/][121]? .. Nie, dziêkujê. Nie trzeba. Cze¶æ[7]. Do[62] jutra[121] .. [&]
1515 758~R. Pitera~Winnica Joanny~LSW~1965~s. 23
1516 Gabor[/][111] zosta³[57] przydzielony[211] do[62] grupy[121] sturmbannfuehrera[121] Zeliga[/][121]. Do[62] celi[121] po³o¿onej[221] na[66] pierwszym[261] piêtrze. Wiê¼niowie w[64] miarê up³ywu kary[121] przechodzili z[62] piêtra[121] na[64] piêtro[141] coraz wy¿ej. Na[66] pi±tym[261] by³ ostatni[211] etap[111]. Wystarczy³o kopn±æ skutego[241] wiê¼nia[141], kiedy znalaz³[501] siê u[62] wylotu schodów, a zlatywa³ jak[9] worek[111], podskakuj±c na[66] ka¿dym[261] stopniu, a¿ zamienia³[501] siê w[64] niekszta³tn±[241] kupê ko¶ci[122], skóry[121], miêsa[121] i ¶mierdz±cych[222] ³achmanów.
1517 759~R. Pitera~Winnica Joanny~LSW~1965~s. 159
1518 Jak[+] gdyby w[66] odpowiedzi[161] na[64] s³owa[142] podchor±¿ego[121] Gabor[/][111] zosta³[57] odkomenderowany[211] do[62] oddzia³ów polskich[222] w[66] Szkocji[/][161]. W[66] sierpniu - w[64] kilka[34] dni[122] po[66] opuszczeniu[161] przez[64] wojska[142] niemieckie[242] Pary¿a[/] - pó¼nym[251] wieczorem[151] przyszed³ do[62] zagrody[121] Gaborów[/][122] listonosz. .. Jest co¶[41] od[62] Joanny[/][121]? .. ucieszy³a[501] siê Luiza[/]. Nie mia³a od[62] kwietnia ¿adnych[222] wiadomo¶ci[122] o[66] siostrze[161]. Listonosz mitrê¿y³. Zwleka³. Udawa³, ¿e nie mo¿e[5] znale¼æ listu.
1519 760~I. Stachowicz-Czajka~P³ynê w ¶wiat~Iskry~1965~s. 70
1520 Gong[111]!  .. No, do[62] widzenia[121], Felusiu[/][171], muszê teraz i¶æ na[64] obiad[141], a ty dobrze sobie[43] przemy¶l[55] tê sprawê. albo Eisenhower[/][111] i Lo¿a[/][111] Fryderyka[/][121], albo nasza organizacja .. Powoli schodzê ¿elazn±[251] drabin± na[64] swój[241] pok³ad[141]. Wszystkie[212] nied¼wiedzie[112] chórem wyj± jak[9] opêtane[212] .. Nie odchod¼! Zostañ! Cukierki[112], cukierki[112]! .. Felek[/][111] jaki¶[211] niepewny[211] siedzi na[66] linach i przeciera oczy[142].
1521 761~I. Stachowicz-Czajka~P³ynê w ¶wiat~Iskry~1965~s. 167
1522 Nie wiem dlaczego, ale dawni hrabiowie i hrabianki[112], których[242] pozna³am w[66] Warszawie[/][161], s± inteligentniejsi ni¿[9] ci[212] na[66] emigracji[161]. Nie wiem, czym[45] to[44] t³umaczyæ? A mo¿e[8] to[8] tylko mój[211] lokalny[211] patriotyzm[111] takimi ich[44] ka¿e widzieæ? Tego¿[221] to[8] wieczoru dozna³am wielkiego[221] zaszczytu: zarz±d[111] klubu ³askawie zaprosi³ mnie[44] w[64] swoje[242] progi[142]. Jerzyk[/][111] szepn±³ mi[43]. 
1523 762~S. Goszczurny~Nie¿o³nierze niebohaterzy~WM~1965~s. 212
1524 Pu¶cili Polaków[142] do[62] ¶rodka, razem[8] z[65] nimi porozk³adali[501] siê na[66] pod³odze[161] i po[66] chwili[161] w[66] ca³ym[261] domku[161] rozlega³o[501] siê potê¿ne[211] chrapanie[111] zmêczonych[222] drog±[151] ludzi[122]. Rano[8], gdy siê obudzili[501], po[66] ¿o³nierzach nie zosta³o nawet ¶ladu. Przez[64] miasto[141] ci±gnê³y samochody[112], ¶mieszne[212] wózki[112] zaprzê¿one[12] w[64] ma³e[242] tatarskie[242] koniki[142] i ciê¿kie[212] czo³gi[112] oblepione[212] ¿o³nierzami w[66] szarych[262] szynelach. Na[66] lufach dzia³[122] i bokach samochodów widnia³y wielkie[212] bia³e[212] litery[112]: Na[64] Berlin[/][141].
1525 763~L. Gomolicki~Wyprawa na Patmos~W£~1966~s. 78
1526 Kiedy uchodzili¶my ¶mierci[131], a w³a¶ciwie szli¶my w[64] nieznane[141], bo ¶mieræ[111] by³a[5] wszêdzie i jednakowo pogwizdywa³y kule[112], ale jednak wydostali¶my[501] siê z[62] pogorzeliska[121], gdzie ju¿ nie by³o ulic, lecz mieszanina zwêglonych[222] belek[122], powyginanych[222] prêtów, od³amków ¶cian i skruszonego[221] tynku[121], gdy minêli¶my wreszcie zas³onê zielonkawego[221], jadowitego[221] dymu, warstwy[121] parz±cego[221] powietrza[121] i ju¿ nie by³o s³ychaæ szumu ognia - wtedy to[8] zobaczy³em zieleñ[141] trawy[121].
1527 764~L. Gomolicki~Wyprawa na Patmos~W£~1966~s. 133
1528 Sztuka napisaæ o[66] niemi³o¶ci[161], nie nienawi¶ci[161], lecz niemi³o¶ci[161], kiedy si³± ³±cz±c±[251] ludzi[142] jest strach[111] przed[65] samotno¶ci±. I co¶[44] w[66] tym[261] duchu[161] usi³owa³em tu podaæ, jak[9] siê[41] podaje odgrzane[241] danie[141]. Co¶[41] z[62]: cz³owiek to[41] bezpañski[211] pies, który[211] zaczyna skomleæ przy[66] ka¿dym[261] przygodnym[261] mu¶niêciu[161] ludzkiej[221] rêki[121], tak jest spragniony[211] ¿yczliwo¶ci[121], ca³ym[251] sob± spragniony[211].
1529 765~K. S³awiñski~Wyrównany rachunek~MON~1966~s. 44
1530 Zagracony[211] strych[111] pe³en ró¿nych[222] ciekawych[222] przedmiotów budzi³ zbyt[8] wielkie[241] zainteresowanie[141], aby[9] od[62] czasu[62] do[62] czasu nie odwiedzano go[44]. Wchodzi³o siê[41] tam[8] przez[64] francuskie[242] kwatery[142]. drzwi[112] by³y[5] zamkniête[212] wprawdzie na[64] patentowy[241] zamek[141], ale francuzi posiadali dorobione[242] do[62] niego[42] klucze[142]. Bez[62] trudu wiêc pewnego[221] popo³udnia[121] nasza dwójka znalaz³a[501] siê na[66] poddaszu[161]. cicho jak[9] myszy[112] penetrowali pomiêdzy[65] skrzynkami, po³amanymi meblami, starymi klatkami na[64] kanarki[142] i innymi... [&]
1531 766~K. S³awiñski~Wyrównany rachunek~MON~1966~s. 141
1532 Dotarli do[62] stodo³y[121], gdzie uwiêzieni byli[5] ¿o³nierze niemieccy. Dowódca radziecki[211] wys³a³ swoich[242] piechurów[142] na[64] skraj[141] miejscowo¶ci[121], a sam[211] z[65] Wardeckim[/][151] poszed³ obejrzeæ jeñców[142]. Byli[5] brudni i apatyczni. Ustawiali[501] siê karnie w[66] dwuszeregu[161], spogl±daj±c z[65] niepokojem na[64] radzieckich[242] piechurów[142]. Jeñcami dowodzi³ m³ody[211] podporucznik .. Czy pan[111] wie, kto was[44] wzi±³ do[62] niewoli[121]?.. zapyta³ major Niemca[141].
1533 767~T. Socha~Kul± w p³ot~WL~1966~s. 277
1534 Tym[251] trzecim[251] by³ Bogdan[/] Bogdanowicz[/], w³a¶ciciel muzykalnego[221] nosa i namiêtny[211] amator kina[121]. Nie by³y[5] to[41] okoliczno¶ci[112] u³atwiaj±ce[212] przej¶cie[141] do[62] nastêpnej[221] klasy[121] i teraz razem[8] z[65] W³adziem[/] i Staszkiem[/] nale¿a³ do[62] starszyzny[121] klasowej[221]. Za[64] takich[242] w³a¶nie w[66] opinii[161] kolegów[122] uchodzili repetenci. Byli[5] to[41] bowiem ludzie[112] z[65] przesz³o¶ci±, o[66] wielkim[261] do¶wiadczeniu[161], a fakt[111] powtarzania[121] klasy[121] ³±czy³[501] siê zawsze z[65] jak±¶[251] g³êbsz±[251] przyczyn±.
1535 768~L. Gomolicki~Kiermasz~W£~1964~s. 172
1536 ¯eby to[44] oddaæ, muszê powróciæ do[62] tamtych[222] ch³opskich[222] wozów, dusi³em[501] siê wzniecanym[251] przez[64] nie[44] kurzem, ale z[65] niczym[45] tego[42] nie kojarzy³am. A tu jakby wszystko[41], co[41] na[66] drodze[161] kwicza³o[5], wy³o[5], gêga³o[5], wo³a³o, k³êbi³o[501] siê, ha³asowa³o, zosta³o[57] zwalone[211] na[64] kupê ruszaj±c±[+] siê[241], spiêtrzon±[241] szamoc±c±[241], tak ¿e w[66] powietrzu[161] tylko lata³y k³êby[112] rozwleczonej[221] s³omy[121].
1537 769~E. Ho³da~Okazja dla spó¼nionych~Iskry~1964~s. 28
1538 Brud[111] na[66] pod³odze[161], Fela[/][111] Nowak[/][111] zmarzniêta przy[66] otwartym[261] oknie bo trzeba je[44] by³o otworzyæ, z[62] pieca dym[111], zapaliæ[501] siê nie chce za[64] Boga[141], mo¿e[8] dopiero pojutrze ch³opaki zeskrobi± ten[241] brud[141] z[62] pod³ogi[121] po[64] to[44], ¿eby za[64] parê[34] tygodni znowu brudem zaros³a[5], a dziewczêta[112] szczotkami na[66] kijach bêd±[56] siê doszorowywaæ[501] s³ojów w[66] sosnowych[262] deskach, a za[64] parê[34] tygodni doszorowywaæ[501] znowu, w[66] zwi±zku[161] z[65] czym[45] Bo¿e[171] daj jak[+] najprêdzej zimê, a tu kawa.
1539 770~E. Ho³da~Okazja dla spó¼nionych~Iskry~1964~s. 75
1540 Do[62] tej[221] pory[121] zaprzecza³ tylko przeciwnikom, nigdy sobie[43], nad[65] sob± pracowa³ konsekwentnie, wzbogacaj±c argumentacjê wysnuwan±[241] wci±¿ z[62] tego[221] samego[221] prze¶wiadczenia[121], które[211] ol¶ni³o go[44] gdzie¶ chyba w[66] piêtnastym[261] roku[161] ¿ycia, ¶piesz±cego[241] razem[8] z[65] kolegami do[62] rekolekcyjnej[221] komunii[121], a po[66] drodze[161] by³ ten[211] sklep[111] papierniczy[211] Rotbauma[/][121] i te[212] za[65] szyb± nieprzyzwoite[212] dwuwiersze[112] wielkanocne[212] ilustrowane[212] weso³ymi po¶ród[62] drzew i ³±k, za¶ przez[64] to[44] jeszcze bardziej nieprzyzwoiymi, bo niby niewinnymi bocianami.
1541 771~E. Ho³da~Okazja dla spó¼nionych~Iskry~1964~s. 117
1542 A skoro Heresztyn[/][111] nie wierzy, za¶ tê refleksjê czarno na[66] bia³ym[261] faktycznie zaprezentowano, Heresztyn[/] domy¶la[501] siê, ¿e ten[211] Pêka³a[/][111] i Bednarski[/][111] to[41] raczej kreacje[112] ni¿[9] osoby[112], a ta refleksja to[41] raczej mit[111] ni¿[9] prawda i mit[111] równie¿ ta supozycja co[41] do[62] Naukowo Organizowanej[221] Przysz³o¶ci[121], totalnego[221] racjonalizmu, podaj±cego[221] wszystko[44] i wszystkich[242] bezlitosnej[231] selekcji[131] przydatno¶ci[121], w[66] którym[261] to[8] ¶wiecie g³ówn±[241] rolê pe³niæ[51] bêd±[56] Wysoko Kwalifikowani. [&]
1543 772~E. Ho³da~Okazja dla spó¼nionych~Iskry~1964~s. 164
1544 To[41] nic[41], ¿e przez[64] pola[142], one by[8] nie wymaga³y[54] nawet tego[221] jednego[221] uroczystego[221] szala[121], jednak na[66] asfalcie oni chcieli z³apaæ jakie¶[241] auto[141] i tym[251] autem mo¿liwie najszybciej przewie¼æ El¿uniê[/] do[62] powiatu, do[62] szpitala, sk±d by[8] i powinna[54] wyruszyæ do[62] Okrzeszyna[/][121] karetka pogotowia[121] wezwana z[62] urzêdu gromadzkiego[221] przez[64] Skrzypca[/][141], bo Skrzypiec[/][111], zawiadomiony[211] te¿ o[66] wypadku[161] wsiad³ na[64] rower[141] i pojecha³ do[62] gromady[121] telefonowaæ.
1545 773~A. Jasiñska~Zêby i pazury~Czyt~1964~s. 20
1546 .. Niech pan[111] da[55] spokój[141] .. rzek³am .. podobni jeste¶my do[62] siebie[42] jak[9] piê¶æ[111] do[62] nosa. i nie musi go[44] pan[111] szanowaæ. Natomiast mam[5] na[64] niego[44] tyle[8] wp³ywu, ¿eby mu wybiæ z[62] g³owy[121] pañsk±[241] ¿onê, o[+] ile[9] ona mu do[62] g³owy[121] uderza .. Dino[/] spojrza³ na[64] mnie[44] z[65] g³êbok±[251] wdziêczno¶ci±. Pani[111] rozumie[5] .. rzek³ .. ona jest jak[9] dziecko[111]. dotychczas zawsze mi[43] wierzy³a ..
1547 774~A. Jasiñska~Zêby i pazury~Czyt~1964~s. 201
1548 Nigdy nie umia³ byæ konsekwentny[211]. Mia³[5] tylko dobre[242] porywy[142]. A Hela[/][111]? Có¿[8] Hela[/][111]? To[41] jest jego[42] w±t³y[211] cieñ[111] osoba bezwolna. Zaabsorbowana córkami. Kiedy mnie[42] zabrak³o, by³o do[62] przewidzenia[121], ¿e lawina siê potoczy[501] i potoczy³a[501] siê. Wiele[34] lat spêdzi³em za[65] granic±. Nie by³em[57] przystosowany[211] do[62] krajowych[222] warunków. Nie wyobra¿a³em sobie[43], ¿e mo¿e[5] mnie[44] spotkaæ to[41] co[41] spotyka³o innych[242].
1549 775~E. Góra~Gromadka~MON~1965~s. 198
1550 Wtem rozwar³y[501] siê drzwi[112] i wpad³a ca³a rozdygotana, spocona po[64] czubek[14] nosa, z[65] nieprzytomnym[251] wzrokiem pani[111] Marzewska[/][111]. .. Wojsko[111] idzie. Oj[7] .. upad³a[5] ciê¿ko na[64] krzes³o[141] .. Wody[121]. Wandziu[/][171], wody[121]. Wojsko[111]... i zemdla³a[5]. Jakby kto bombê rzuci³. Wanda[/] prysnê³a na[64] matkê wod± i te¿ wybieg³a. Wszyscy troje pêdzili do[62] ulicy[121] g³ównej[221]. Pamiêtaj± przecie¿, gdzie siê odbywa³y[501] defilady[112].
1551 776~E. Góra~Gromadka~MON~1965~s. 62
1552 Nawet zielona trawa budzi w[66] niej[46] nienawistne[242] skojarzenia[142]. Jako[61] dziewczynka, siedzia³a na[66] jakiej¶[261] trawie[161] w[66] Saskim[/][261] Ogrodzie[/][161] przy[66] zastrzelonej[261] matce[161]. Brak[111] wody[121], du¿o krwi[121], dym[111] od[62] pobliskiego[221] po¿aru, brutalni ¿o³dacy .. Ile¿[34] ona tam[8] wtedy mia³a lat. A dzi¶ ju¿ siwieje. zakropi³em sodow±[241] wodê ,,Furmintem[151]'' i nie patrzê na[64] Mieszka[/][141] Pierwszego[/][241]. widocznie siê po³apa³[501], bo zaraz zacz±³ z[62] w³a¶ciwej[221] beczki[121]: [&]
1553 777~E. Góra~Prosto z pnia~LSW~1965~s. 54
1554 .. Ja wiem! podniós³ g³os[141] .. Ja wiem. Piêtna¶cie[31] krów, dziesiêæ[31] wieprzy, setki[112] gêsi[122]. a¿ gêsto w[66] powietrzu[161]. Bogaty[211] ch³op to[41] ma³y[211] dziedzic. Do[62] tego[42] nie dopu¶cimy. My na[66] wsi[161] musimy mieæ samych[242] biedaków[142], sam±[241] nêdzê .. To[9] my znowu tego[42] nie chcemy .. Kto wy? .. My? .. Ch³opi! .. Co[44] wy macie[5] do[62] gadania[121]? .. A co[41]? Tylko do[62] roboty[121]?.. [&]
1555 778~E. Góra~Prosto z pnia~LSW~1965~s. 151
1556 Jadwiga[/] wyci±gn±wszy rêkê, drug±[251] ³apa³a po³y[142] rozlatuj±cego[+] siê[221] p³aszcza[121]. W[66] tej[261] chwili[161] w³a¶nie ukaza³[501] siê we[66] drzwiach willi[121] dyrektor Kokot[/][111] w[66] czarnym[261] garniturze, w[66] kapeluszu i z[65] teczk± pod[65] pach± .. Oto m±¿[111]! .. Wobec[62] tego[42] wy³±czamy nasze[242] mikrofony[142]. Cze¶æ[141] obywatelce[131] dyrektorowej[131] .. Dyrektor Kokot[/][111] rzek³ uroczy¶cie .. proszê obywateli[142] redaktorów[142] do[62] mieszkania[121] .. Jadwiga[/] strz±chnê³a z[62] cholew[122] opadaj±c±[241] koszulê i posz³a w[64] ¶lad[141] za[65] redaktorami.
1557 779~W. Ja¿d¿yñski~¦wiêtokrzyski polonez~Czyt~1965~s. 7
1558 W[66] moich[262] snach du¿±[241] rolê odgrywa³y ro¶liny[112], poniewa¿ sprawia³y, ¿e mog³em byæ niewidzialny[211]. Kiedy dopadli mnie[44] ¼li ludzie[112], rozgl±da³em[501] siê gor±czkowo za[65] drzewem, kwiatem lub zwyk³±[251] traw±. Wystarczy³ jeden[211] li¶æ[111], jeden[211] p³atek[111] kwiatu, który[211] szybko po³yka³em, i ju¿ przeciwnicy tracili mnie[44] z[62] oczu[122]. Koty[112] przerwa³y brutalnie moje[241] panowanie[141] nad[65] ¶wiatem. Nocami przychodzi³y do[62] mojego[221] ³ó¿ka[121], kocha³y mnie[44].
1559 780~W. Ja¿d¿yñski~¦wiêtokrzyski polonez~Czyt~1965~s. 287
1560 Stoimy w[66] korytarzu[161], ale przecie¿ nie mo¿na tak staæ, do[62] czego[42] to[41] podobne[211], jeszcze wejdzie ojciec albo matka i zaraz mnie[44] o¿eni± .. Pan[111] Justyn[/][111] ma go¶cia[141], zdaje[501] siê przystojny[211] .. wchodzê do[62] swojego[221] pokoju[121]. na[66] tapczanie siedzi Wojciech[/]. Nie ma lewej[221] rêki[121], nosi protezê w[66] czarnej[261] skórkowej[261] rêkawiczce[161]. Tracê g³owê, nie wiem co[44] robiæ. Biegam po[66] pokoju[161], zagl±dam pod[64] stó³[141], za[64] eta¿erkê i plotê[5] bez[62] przerwy[121].
1561 781~T. Ho³uj~Zawstydzeni~Iskry~1966~s. 88
1562 .. Czyta³a¶ .. zaprzeczy³a, zdawa³a, zdawa³a wtedy maturê, nie czyta³a gazet. Stary[211] wyszpera³ dziennik[11], przebieg³ oczyma pocz±tek[141] artyku³u, stukn±³ zgiêtym[251] palcem w[64] papier[141] .. O[7] w³a¶nie, to[41] to[41]. Zapytali mnie[44] kiedy¶ co[44] wiêcej ceniê, marzenia[142] czy wspomnienia[142]? S±dzê, ¿e to[44] jest to[211] samo[41]. ,,W³a¶nie. e[7], nie moja sprawa'' Wiêc chcesz szukaæ dalej .. tak muszê .. musisz. jak[8] to[8] mówi± dla[62] siebie[42] samej[221].
1563 782~T. Ho³uj~Zawstydzeni~Iskry~1966~s. 96
1564 Kapitan nagli³, obiecywa³ wszelk±[241] pomoc[141], bylebym zaraz wyjecha³ za[65] Luboratówn±[/][151] i nie opuszcza³ jej[42] a¿ do[62] koñca. zabrzmia³o to[41] uroczy¶cie, niemal jak[9] formu³a za¶lubin. Uzgodnili¶my, ¿e dostanê wóz[141] z[65] kierowc±, oczywi¶cie ,,swoim[251]'', który[211] bêdzie[56] za³atwia³[52] wszelkie[242] potrzebne[242] kontakty[142], i ¿e wyruszymy jeszcze dzi¶, mo¿liwie jak[+] najrychlej, skoro[9] tylko usprawiedliwiê[501] siê przed[65] dyrekcj±, której[221] by³em go¶ciem.
1565 783~T. Ho³uj~Zawstydzeni~Iskry~1966~s. 143
1566 Wszed³em do[62] kuchni[121]. Gajowa[/][111] sta³a[5] przy[66] wielkim[261] piecu sma¿±c miêso[141] na[66] czarnej[261] patelni[161], s³odki[211] zapach[111] rumianej[221] cebuli[121] i skwiercz±cej[221] wo³owiny[121] przypomnia³ mi[43] o[66] g³odzie, zbi³ z[62] tropu. musia³em siê u¶miechn±æ[501] .. Chcia³em porozmawiaæ z[65] panem Luboratem[/][151] .. Wypali³em .. Przyprowadzi³em tu jego[42] córkê, czeka na[66] ³±ce[161]. Proszê tylko nie mówiæ, ¿e go[42] tu nie by³o i nie[+] ma, wiem bowiem, ¿e jest.
1567 784~Himilsbach~Monid³o~PIW~1967~s. 25
1568 Wiedzia³a doskonale, z[65] kim[45] poszed³em po[64] wêgiel[141], wiedzia³a te¿, ¿e Niemcy[112] rzadko kiedy pud³uj±, je¶li zaczynaj± ju¿ strzelaæ, i dlatego zapewne nie mog³a zrozumieæ, jakim[251] cudem ja potrafi³em im[43] uj¶æ[5] ze[65] swoim[251] plugawym[251] ¿yciem. Usiad³em na[66] wielkim[261] podró¿nym[261] kufrze o[66] wzdêtym[261] wieku[161], który[211] w[64] dzieñ[141] zastêpowa³ w[66] mieszkaniu[161] krzes³a[142], a noc± s³u¿y³ mi[43] jako[61] ³ó¿ko[111].
1569 785~Himilsbach~Monid³o~PIW~1967~s. 114
1570 siedzieli¶my na[66] ceg³ach w[66] wysokim[261] zielsku[161] pomiêdzy[65] star±[251] wozowni± a g³êbokim[251] do³em wykopanym[251] na[64] popió³[141] i ¶miecie[142]. Florka[/][111] jako[64] swój[241] wk³ad[141] do[62] libacji[121] przynios³a z[62] domu[121] ca³y[241] pó³misek[141] ¶ledzi[122] w[66] oliwie[161], ponadto, wetknê³a ka¿demu w[64] rêkê szklaneczkê po[66] musztardzie[161], wytar³szy je[44] uprzednio w[64] brudny[241] fartuch[141] przewi±zany[241] u[62] pasa[121]. ,,Sztafeta cztery[31] razy[112] po[64] sto[34] ostro ruszy³a z[62] miejsca[121]''.
1571 786~Himilsbach~Monid³o~PIW~1967~s. 122
1572 Przestawa³ piæ na[64] trzy[34], cztery[34] dni[142] i znowu gdzie¶ gin±³. Postanowi³am sama je¼dziæ po[66] mie¶cie za[65] towarem, a Felek[/][111] ¿eby zast±pi³ mnie[44] w[66] sklepie za[65] lad±, pilnowa³ dziewczyny[121] obs³ugiwa³ klientów[142]. Powiedzia³am mu o[66] tym[46], zgodzi³[501] siê bez[62] s³owa[121]. Po[66] jakim¶[261] czasie zauwa¿y³am, ¿e Sabina[/][111], dziewczyna przyjêta do[62] pomocy[121] w[66] sklepie, z[65] ka¿dym[251] tygodniem podejrzanie[8] grubieje.
1573 787~A. Hollanek~Pla¿a w Europie~WL~1967~s. 67
1574 Zdawa³o[501] siê, ¿e to[41] go[44] uspokaja my¶la³ o[66] swoim[261] malowaniu[161] i zaczyna³ byæ jej[43] wdziêczny[211] .. Masz du¿o pieniêdzy[122], prawda? .. Mam[5] kupê. Ojciec maj±tek[141] mi[43] zostawi³ .. Patrzy³ na[64] ni±[44], ale ona widzia³a, ¿e wzrok[141] ma cofniêty[241] do[+] wewn±trz, na[+] pewno rozmy¶la³ o[66] swoim[261] malowaniu[161]. Nie ocenia³a wysoko jego[42] umiejêtno¶ci[122]. mia³a swoi¶cie wyrobiony[241] smak[141]. od[+] dawna kompletowa³a wszelkie[242] albumy[142] z[65] reprodukcjami, których[222] tu nikt nie kupowa³.
1575 788~A. Hollanek~Pla¿a w Europie~WL~1967~s. 156
1576 I ¿re czytelników[142] do[62] koñca to[41] jest znakomite[211], znakomite[211] niepewno¶æ[111], czy to[41] umy¶lna dziura, czy przypadkowa. Krytyka[111] siê o[66] tym[46] rozpisywa³a[501] a on milcza³. Mam[5] go[44], ten[241] symbol[141] nowoczesno¶ci[121] przed[65] sob± nie zbiera oficjalnych[222] wielkich[222] laurów, ale gdyby zmia¿d¿y³a go[44] na[64] przyk³ad[141] katastrofa, dosta³by pomnik[141]. Powiem mu, jedna[211] chwila nieuwagi[121] jakiego¶[221] tam[7] w[66] czapce[261] kolejarskiej[261], starego[221] wypoconego[221] i bums[7], mia³by pan[?][111] pomnik[141].
1577 789~A. Szczypiorski~Polowanie na lwy~Iskry~1964~s. 12
1578 .. ¯ydówki[112] bywaj± albo bardzo piêkne[212], albo ohydne[212]. Ona by³a[5] ohydna. Na[64] wspomnienie[141] tej[221] twarzy[121] trz±sa mn± dreszcz[111] obrzydzenia[121]. Ropiej±ce[212] oczy[112], garbaty[211] nos[111], brodawki[112] na[66] ca³ym[261] ciele. Warnecke[/][171], wolê[5] tego[42] nie opisywaæ. Napijmy[501] siê .. Grimm[/] wypi³ du¿y[241] ³yk[141] piwa[121], przymkn±³ oczy[142] ci±gn±³ dalej ..Bb³aga³a mnie[44] o[64] ³askê. pomy¶l, Warnecke[/][171], jak±[251] ³ask± mog³em j± obdarzyæ .. przecie¿ by³a[57] skazana, nieodwo³alnie skazana.
1579 790~S. Strumph Wojtkiewicz~Tiergarten~KiW~1967~s. 148
1580 Stanêli i wpatrywali[501] siê w[64] stronê sk±d przybiegli, ale przy[66] wej¶ciu[161] do[62] restauracji[121] nie zauwa¿yli ¿adnego[221] ruchu[121]. .. Mieli¶my szczê¶cie[141] .. powtórzy³ major, odzyskuj±c spokój[141]. Kuba[/][111] namaca³ w[66] kieszeni[161] pocztê od[62] ,,Wielkiego[/][221] Ojca[/][121]'' i raz[8] jeszcze przyrzek³ sobie[43] nigdy ju¿ w[64] taki[241] sposób[141] nie ryzykowaæ. Wtedy to[8] Rybikowski[/][111] przypomnia³ sobie[43] o[66] malutkiej[261] paczuszce[161] z[65] cyjankiem potasu przeznaczonej[261] dla[62] Jakubiañca[/][121].
1581 791~S. Strumph Wojtkiewicz~Tiergarten~KiW~1967~s. 245
1582 Dzia³alno¶ci[121] genera³a[121] Sikorskiego[/][121], okrzyczanego[221] przez[64] starszyznê sztabow±[241] za[64] wroga[141] legionistów[122] i pos±dzanego[221] o[64] mnóstwo[141] wad, a przede[+] wszystkim o[64] brak[141] charakteru i m±dro¶ci[121] politycznej[221], major w[66] g³êbi[161] ducha tak¿e chyba nie pochwala³. Zawarcie[111] sojuszu[121] ze[65] Zwi±zkiem[/] Radzieckim[/][251] stanowi³o, zdaniem oficerstwa[121], powa¿ny[241] b³±d[141], a to[41] wobec[62] wci±¿ ¿ywej[221] teorii[121] ,,dwóch[32] wrogów[122]''.
1583 792~J. Szczygie³~Sen o brzozowych bucikach~LSW~1966~s. 38
1584 Po¶ród[62] niskich[222] brzózek zosta³y jedynie zielone[212] mundury[112] i cztery[31] szare[212] plamy[112] zw³ok nie dowleczonych[222] do[62] grobu. Oddzia³[111] ¿andarmów[122] sprawnie uformowa³[501] siê w[64] czwórki[142] i ruszy³ na[64] po³udnie[141] ku[63] obozowi[131], prowadzony[211] przez[64] oficera[141]. Chwilami gin±³ ca³y[211] za[65] os³on± krzaków rosn±cych[222] na[66] nierównym[261] gruncie, ale zaraz pojawia³[501] siê na[+] powrót w[66] przerwie[161] miêdzy[65] kêpami.
1585 793~J. Szczygie³~Sen o brzozowych bucikach~LSW~1966~s. 101
1586 .. Przy[66] tobie[46] niczego[42] siê nie lêkam[501] .. Usiedli na[66] zwalonej[261] k³odzie[161]. Musia³a tu ju¿ le¿eæ wiele[34] lat. W[66] szerokim[261] pêkniêciu[161] fosforycznie ¶wieci³o próchno[111] .. Chcia³abym, aby[9] ta noc[111] trwa³a[5] wiecznie. Mog³oby siê nic[41] nie zmieniaæ[501] .. Niebo[111], ten[211] las[111] pieñ[111] i my sami. Kiedy dojrzej± jarzêbiny[112] bêdê[56] robi³a[52] sobie[43] wianki[142] i korale[142]. Tu tyle[31] jest jarzêbin.
1587 794~S. Szmaglewska~Krzyk wiatru~PIW~1965~s. 46
1588 Dama klozetowa ³agodnieje .. Masz dobrych[242] rodziców[142] .. Dosta³am paczkê od[62] ojca[121], z[62] obozu jenieckiego[221] .. Jest znak[111] Czerwonego[/][221] Krzy¿a[/][121] na[66] wierzchu[161], widocznie tata[111] prosi³ i przys³ali .. Rodzice[112] dbaj± o[64] ciebie[44]. Pewno ludzie[112] bogaci[212], co[41]? .. Mamusia nie ¿yje. Ma[5] tylko tatê. Paczki[142] nadaje Miêdzynarodowy[/][211] Czerwony[/][211] Krzy¿[/][111] .. .. Co[44] dobrego[221] tatu¶ przys³a³ .. potrzebujê cebuli[121], czosnku[121]. masz boczek[141]? .. [&]
1589 795~S. Szmaglewska~Krzyk wiatru~PIW~1965~s. 135
1590 Czeka³a zawstydzona, jej[42] oczy[112] pe³ne[212] czarnego[221] ¶wiat³a[121] spogl±da³y na[64] ceglan±[241] pod³ogê. Kobieca uleg³o¶æ[111], chyba nic[41] wiêcej. Mi³y[211] wyraz[111] twarzy[121] zdawa³[501] siê byæ jej[42] cech±[151] naturaln±[251], jak[9] zapach[111] jest cech±[151] naturaln±[251] ja¶minu. Przechyli³a g³owê ruchem go³êbia[121], który[211] nie czuje strachu[121] przed[65] rêk± cz³owieka[121], s³ucha³a grzecznie. Zakomenderowa³ esesman[111] i doda³ parê[34] s³ów o[66] zakoñczeniu[161] wojny[121] i o[66] tym[46], ¿e dziewczêta[112] bêd±[56] mog³y[52] wróciæ do[62] rodzin.
1591 796~S. Szmaglewska~Krzyk wiatru~PIW~1965~s. 182
1592 Nagle zaczê³a jêczeæ i p³akaæ. by³ to[41] ryk[111] prymitywnej[221] dziewczyny[121], wychowanej[221] na[66] wsi[161], przywyk³ej[221] u¿ywaæ g³osu, jak[9] inni u¿ywaj± broni[121] - pistoletu, siekiery[121], czy kija z[65] przymocowan±[251] na[66] koñcu[161] skór± je¿a[121], dla[62] obrony[121] i protestu; podnios³a obie[34] rêce[142] do[6] góry[121], jak[9] mog³a je[44] wyci±gn±æ, w[66] palcach prawej[221] d³oni[121] miga³o lusterko[111] z[65] fotografi± rodziców[122], prowadzonych[222] ju¿ mo¿e[8] do[62] komory[121] gazowej[221].
1593 797~J. Ofierski~Ze sto³ka so³tysa Kierdzio³ka~Czyt~1966~s. 93
1594 Jeden[211] ekonomiczny[211] rycerz siê poruszy³[501], potem[8] siad³ pod[65] kamieniem, jak[9] ka¿e legenda, oczy[142] przetar³ i powiedzia³: .. Panie[171] starszy[211], ma³e[211] jasne[111] .. Widaæ, ¿e nie przysz³a[5] jeszcze godzina czynu, bo ino[8] czkn±³ i po[66] tych[262] s³owach znowu zasn±³. Zagulina[/][111] popatrzy³a na[64] mnie[44] i powiada: .. nie gadajcie z[65] nim[45] tyle[8], so³tysie[171], bo od[62] chuchu[121] krokusy[112] wiêdn± ..
1595 798~J. Ofierski~Ze sto³ka so³tysa Kierdzio³ka~Czyt~1966~s. 127
1596 Piêæ[41] kilometrów od[62] chlapkowic[/][122] jest druga taka sama. Wólka[/][111] Bezwodczana[/][211] siê nazywa[501]. Co[44] bêdê[56] wam gada³[52] po³owa tych[222] rezerwistek to[41] kaprale[112], a reszta ¿andarmeria polowa! Wiêc nasze[212] baby[112] zwróci³y[501] siê do[62] nich[42] o[64] pomoc[141] zbrojn±[241]. Ich[42] so³tys, wstyd[5] powiedzieæ sier¿antowa[111] rezerwowa[211] powiedzia³a: .. Nie chc± wasze[212] ch³opy[112] izby[121] porodowej[221]? Racja. Trzeba zbudowaæ gminny[241] o¶rodek[141] zdrowia ..
1597 799~T. Stêpowski~Od Sasa i od lasa~WM~1967~s. 64
1598 .. Antoni[/] Micha³[/] Wronica[/][111], porucznik wojska[121] polskiego[221], powtarzam. Oficerem jeste¶, mo¿esz mnie[44] zabiæ, ale nie obra¿aj .. Esau³[111] zerwa³ czapkê z[62] g³owy[121], cisn±³ pod[64] koñskie[242] kopyta[142] .. Jasny[211] grom[111] .. Zakrzykn±³ po[+] polsku .. Ot[7], przygoda. To[41] nie wychodzi inaczej, jeno¶ ty wnuk Leona[/][121], który[211] po[66] buncie barskim[261] spod[62] Winnicy[/][121] uszed³? .. Tak, jego[42] wnuk .. A ja .. wyprostowa³[501] siê w[66] kulbace[161] .. Michaj³o[/] Wranica[/], esau³[111] pierwszej[221] sotni[121] winnickiego[221] kurenia[121] .. [&]
1599 800~T. Stêpowski~Od Sasa i od lasa~WM~1967~s. 80
1600 Ostatni[212] ukazali[501] siê na[66] podje¼dzie starsza siostra doktorowej[121], przez[64] wszystkich[242] nazywana cioci± Piotrowsk±[/][151], w[66] asy¶cie[161] sêdziwego[221] genera³a[121], który[211] kilka[34] dni[122] temu[8] zmaterializowa³[501] siê na[66] petrykoskim[21] ganku[161] jako[61] cudem uratowany[211] repatriant, by³y[211], ale ju¿ w[66] polskim[261] mundurze, dowódca trzeciej[221] kaukaskiej[221] konnej[221] dywizji[121] i by³y[211], bo sprzed[62] lat trzydziestu[32] piêciu[32], konkurent cioci-wdowy[121] Piotrowskiej[/][121].
1601 801~T. Stêpowski~Od Sasa i od lasa~WM~1967~s. 216
1602 Sakrament[111]. Kto¶ do[62] drzwi[122] ³omoce. Istotnie, za³omota³o do[62] apteki[121], krótko, ale ostro i zaraz us³yszeli¶my przez[64] otwarte[242] drzwi[142] gromkie[241] ochrzanianie[141] praktykanta[121] Paw³owskiego[/][121], ¿e aptekê trzyma w[64] bia³y[241] dzieñ[141] zamkniêt±[241]. Ch³opak t³umaczy[501] siê ¿e na[64] taki[241] fest wszystkie[212] sklepy[112] musz± byæ[57] zamkniête[212], aptekê tylko w[66] nag³ym[261] wypadku[161] siê[41] otwiera, od[62] tego[42] on w[66] niej[46] dy¿uruje.
1603 802~R. Napiórkowski~Dobre niepokoje~MON~1965~s. 238
1604 Aleksander[/] odstawi³ szklankê i uwa¿nie obserwowa³ syna[141]. Czy krzycza³e¶?.. zapyta³. Nie. Bo to[41] nie by³o przera¿aj±ce[211], lecz jakie¶[211] bardzo smutne[211] i trochê ¶mieszne[211]. Wiesz, zjecha³o na[64] ziemiê mnóstwo[111] wozów, takich[222] wielkich[222] arb[122] z[62] nie heblowanych[222] dech[122], na[66] ¿elaznych[262] ko³ach, a na[66] tych[262] wozach anio³owie - nie jestem zreszt± tego[42] pewien[211] - w[66] ka¿dym[261] razie na[66] tych[262] wozach jakie¶[212] typy[112] .. [&]
1605 803~R. Napiórkowski~Dobre niepokoje~MON~1965~s. 5
1606 Ods³oni³ róg[141] ciê¿kiej[221] zas³ony[121], opar³[501] siê o[64] parapet[141] i popatrzy³ uwa¿nie wzd³u¿[62] parkanu, gdzie ros³a[5] trawa posiwia³a[211] od[62] rosy[121], potem[8] na[64] kwiaty[142] skurczone[242] od[62] porannego[221] ch³odu, a potem[8] ju¿ dalej w[66] tym[261] kierunku[161], gdzie zaczyna³[501] siê las[111] i sk±d sz³o do[2] niego[42] ka¿dego[221] rana[121] to[211] wszystko[41], co[41] czyni³o ka¿dy[241] dzieñ[141] dobrym[251].
1607 804~J. Stwora~Co jest za tym murem?~WL~1967~s. 208
1608 Spojrza³ na[64] mnie[44], jeszcze raz[8] przerzuci³ teczkê i pyta[5]: Jak[8] to[41] by³o? Opowiadam ca³e[241] zaj¶cie[141] z[65] oddzia³owym[151]. Jestem wyczerpany[211] nerwowo, mam[5] du¿y[241] wyrok[141]. Po[64] co[44] stra¿nik mnie[44] dra¿ni³, obywatelu[171] kapitanie[171]? Tyle[34] lat jeszcze wiêzienia[121]. Czeka mnie[44] nowa rozprawa .. przejrza³em wasze[242] papiery[142], powiada naczelnik, samych[222] raportów macie[5] ze[8] czterdzie¶ci[34]. Ale ja, mo¿e[8] pierwszy[241] raz[141] w[66] waszym[261] ¿yciu[161], ja was[42] nie ukarzê.
1609 805~S. Grochowiak~Karabiny~MON~1965~s. 17
1610 .. Widzisz, Bruno[171].. powiedzia³ tak leniwie, ¿e nieomal s³ysza³o siê[41], jak[9] jêzyk[111] odlepia[501] siê od[62] podniebienia[121] .. widzisz, Bruno[/][171], twój[211] biskup musi i chce ci[43] ufaæ. Pad³e¶ ofiar± przypadku[121], pad³e¶ ofiar± wojny[121], w[66] której[261] pope³nia siê[41] tyle[34] pomy³ek. Zdarzy³[501] ci[43] siê przypadek[111] bolesny[211], ¿e w[66] czasach prawdziwych[222] mêczenników[122], gdyby¶ nawet zgin±³, nie sta³by¶[501] siê mêczennikiem, ale tylko ofiar± fatalnej[221] pomy³ki[121] .. [&]
1611 806~S. Grochowiak~Karabiny~MON~1965~s. 106
1612 .. Proszê tylko uwa¿aæ na[64] siebie[44]. ¯yjemy wci±¿ jeszcze w[66] czasach wojny[121] .. Bruno[/][111] podniós³ wzrok[141] znad[62] odrapanego[221] pulpitu ³awki[121] - machinalnie odczytywa³ tam[8] napisy[142], wyskrobane[242] paznokciem, wy¿³obione[242] no¿em, a nawet wypalone[242] drutem. By³y[5] to[41] imiona[112], daty[112], incipit[111] jakiej¶[221] antyfony[121]. Spojrza³ w[64] g³±b[141] ko¶cio³a i natkn±³[501] siê na[64] szerokie[242] bary[142] Szalugi[/][121], krótki[241] kark[141], g³owê zadart±[241] w[66] podziwie[161].
1613 807~S. Grochowiak~Karabiny~MON~1965~s. 153
1614 Wydaje[501] siê jednak, ¿e ksi±dz go[44] us³ucha³; znowu przygarn±³ dziewczynê, szepce jej[43] co¶[44] gor±czkowo, ona, przez[64] chwilê, skupiona, krêci z[65] niedowierzaniem g³ow±, a¿ nagle wyzwala[501] siê z[62] objêcia[121], krzyczy wysokim[251], histerycznym[251] sopranem: Nie zabijajcie! Nie chcê umieraæ!.. Nie chcê!.. To[41] dobrze, ¿e siepacze odepchnêli j± kolbami, ¿e zniknê³a gdzie¶ w[66] przodzie, w[66] szpalerze cieni[122] z[65] karabinami, a jej[42] krzyk[111] uwi±z³ w[66] zwierzêcym[261], st³umionym czyj±¶ rêk± skowycie.
1615 808~W. Bochenek~Rodacy z rue de Varsovie~¦l±sk~1964~s. 127
1616 Poci±g[111] dojedzie do[62] Brukseli[/][121] co[41] do[62] minuty[121] i tramwaj[111] podp³ynie punktualnie. To[41] dziwne[211], ¿e w[66] ca³ym[261] tym[261] zorganizowanym[261], wymierzonym[261] ¶wiecie, dok³adnym[261] jak[9] szwajcarski[211] zegarek[111], mie¶ci[501] siê te¿ mój[211] ¶wiat[111], tak ma³o maj±cy[211] wspólnego[221] z[65] czym¶[45] co[44] mo¿na przyj±æ za[64] elementy[142] trwa³e[242] i solidne[242]. Tramwaj[111] numer[111] czterdzie¶ci dziewiêæ d³ugo wspina³[501] siê na[64] wzgórze[141], zanim dobrn±³ do[62] placu[121] Brugmana[/][121].
1617 809~J. M. Gisges~Brudne ¶niegi~LSW~1964~s. 64
1618 .. Nie. Ja chcia³em mu prawdê wywaliæ. Co¶[41] siê we[66] mnie[46] zaciê³o[501]. Nie mog³em. I tak g³upio siê skoñczy³o[501], ¿e wyszed³ pewny[211] tego[42], i¿ wygra³. Wiesz ty, o[64] co[44] z[65] nim[45] idzie gra[111]? .. Wola³em nie ujawniaæ swej[221] wiedzy[121]. Wytrzeszczy³em oczy[142]. Wyd±³em doln±[241] wargê. .. No? .. Wilhelm[/][111] wygrzebywa³ brud[141] zza[62] paznokci[122]. Nie patrzy³ na[64] mnie[44].
1619 810~J. M. Gisges~Brudne ¶niegi~LSW~1964~s. 161
1620 Wówczas postawiono nas[44] na[64] nogi[142] i kazano i¶æ dalej. Kilkunastu[32] nie wsta³o. Kiedy wychodzili¶my w[64] osiedle[141], za[5] nami rozleg³a[501] siê nieregularna palba. Nie uszli¶my daleko. Mo¿e[8] piêæ[34] kilometrów, mo¿e[8] sze¶æ[34]. W[66] sosnowym[261] rzadkim[61] lasku[161] na[66] wzgórzu[161] spêdzili¶my noc[141] podobn±[241] do[62] poprzedniej[221]: pod[65] krzakami ja³owców grzali¶my[501] siê cia³ami wtuleni nawzajem w[64] siebie[44].
1621 811~S. Beñski~Zwiadowcy~MON~1965~s. 16
1622 Wreszcie chwyci³em jak±¶[241] pakê i wypchany[241] worek[141]. Zarzuci³em na[64] plecy[142]. Wybieg³em .. Bierz to[241] pud³o[141] i uciekamy .. Chwyci³ w[66] biegu[161]. Ale nie móg³ za[65] mn±[45] nad±¿yæ. Musia³em zwolniæ. Nikt nas[42] jednak nie ¶ciga³. W[66] lesie[161] zwolnili¶my. .. Przejdziemy rzekê[141] .. powiedzia³em. Musimy i¶æ powoli, aby[9] nie by³o s³ychaæ plusku[121] wody[121] .. Dno[111] usiane[211] by³o kamykami. Woda zimna[211].
1623 812~M. Klimas B³ahutowa~Dziewczyna z wie¿y Babel~Czyt~1965~s. 9
1624 .. Mój[211] Bo¿e[171], powiedzia³a Paula[/][111] .. taki[211] jaki¶[211] straszny[211] ten[211] Nowy[211] Rok[111], weso³o¶æ[111] bez[62] smaku[121] i smutek[111] do[62] niczego[42] .. Za¶mieli[501] siê i zapewnili j±, ¿e co[64] dzieñ[141] by[8] powinna[54] dziêkowaæ bogu[131] za[64] to[44], ¿e nie wie ani o[66] tym[46], co[41] straszne[211], ani o[66] tym[46] co[41] smutne[211] ani w[+] ogóle o[66] tym[46], co[44] trzeba wiedzieæ, ¿eby co¶[+] nie[+] co¶ zrozumieæ w[66] piekle, w[64] które[241] siê zamieni³[501] ¶wiat[111].
1625 813~M. Klimas B³ahutowa~Dziewczyna z wie¿y Babel~Czyt~1965~s. 106
1626 Chcia³a w[64] to[44] uwierzyæ, odwo³ywa³a[501] siê do[62] wspomnieñ, zobaczy³a go[44] w[64] ten[241] ostatni[241] wieczór[141] z[65] plecakiem na[66] ramieniu[161], us³ysza³a tak¿e ostatnie[242] s³owa[142], które[242] do[62] niej[42] powiedzia³, odezwa³[501] siê w[66] niej[46] ten[211] sam[211] protest[111], a pó¼niej ten[211] sam[211] niepokój[111] ¿e czas[111] by³ niedobry[211] na[64] ucieczkê, bo noc[111] za[+] widna, pe³na ksiê¿yca, jaskrawa potem[8] siê ten[211] obraz[111] jakby przechyli³ i znikn±³.
1627 814~J. Korczak~Hamletówka~WPoz~1965~s. 51
1628 Ma chyba racjê, psia jego[42] ko¶æ[111], ale muszki[121] to[8] ja nie w³o¿ê. Za[64] nic[44] nie zrobiê z[62] siebie[42] pajaca[121]. Pracujemy na[64] zmianê jeden[241] wieczór[141] ona, drugi[241] ja. Chyba ¿e id± równocze¶nie dwie[212] sztuki[112] po[66] po³udniu[161] i wieczorem, wtedy obaj mamy[5] zajêcie[141]. Czym[45] ró¿nimy[501] siê pomiêdzy[65] sob±? .. Lata[112]? Te[212] same[212], dobiegamy piêædziesi±tki[121].
1629 815~J. Korczak~Hamletówka~WPoz~1965~s. 98
1630 A czy ty, synku[171], kupi³e¶ sobie[43] ciasteczko[141]? .. Kupi³em, tato[171] .. A czy by³o dobre[211]? Na[+] pewno z[65] migda³ami, co[41]? .. Nie, tato[171]. Migda³owych[222] teraz nie robi± .. A to[41] szkoda[111], wielka szkoda[111]. Nic[41] lepszego[221], jak[9] migda³owe[212] ciasteczka[112] .. Szli teraz krok[141] w[64] krok[141]. Podwiewa³ ch³odny[211], listopadowy[211] wiaterek[111] i stary[211] Oremus[/][111] co[61] chwila przystawa³ .. Trzeba z³apaæ oddech[141] .. mówi³ siêgaj±c ledwo widocznym[251] ruchem do[62] wewnêtrznej[221] kieszeni[121] p³aszcza poci±gn±³ ³yk[141] i ruszy³ dalej.
1631 816~L. Buczkowski~Pierwsza ¶wiêto¶æ~PIW~1966~s. 43
1632 Tu, na[66] brze¿ku[161] sto³u, korespondentka ustawi³a lusterko[141]. Noc[141] spêdzi³a obok[62] pieca na[66] tapczanie, kuli³a[501] siê pod[65] nakryciem i marzy³a o[66] dalszym[261] ¶nie[161]. O[66] tej[261] porze[161] nadchodzi³ zwykle pluton[111] egzekucyjny[211] na[64] odprawê. Tu te¿ potem[8] wysmarkali[501] siê, powycierali nosy[142] w[64] rêkawy[142], zapalili papierosy[142] i poszli do[62] rezerwy[121]. Pyta³em, dlaczego w³óczy[501] siê taka rozochocona. Ale krzyk[111] za[65] oknem: .. Pierwsza bateria na[64] koñ[141] .. przerwa³ mi[43] romans[141].
1633 817~L. Buczkowski~Pierwsza ¶wiêto¶æ~PIW~1966~s. 140
1634 Zawijanie[111] dziewcz±t w[64] papier[141] gazetowy[241], dziwaczne[211] do¶wiadczenie[111], znacznie trudniejsze[211] do[62] zniesienia[121] ni¿[9] by³a[5] dla[62] Greka[121], w[66] nieskomplikowanych[262] warunkach tamtego[221] ¿ycia[121], ¶mieræ[111] Scylesa[/][121]. Szelest[111] Kastalii[/][121] rozwesela³ rzeki[142], pod[65] gêstym[251] krzewem mirtu siedzia³ Apollo[/][111]. Wreszcie zwali³em[501] siê na[64] jak±¶[241] kanapê i zasn±³em. By³em bardzo zmêczony[211]. Kilka[34] razy[122] w[66] pó³¶nie widzia³em wysoko nad[65] sob± skulone[242] postacie[142] z[65] t³umokami na[66] plecach.
1635 818~L. Buczkowski~Pierwsza ¶wiêto¶æ~PIW~1966~s. 188
1636 Wyraz[111] dobroci[121] i ³agodno¶ci[11] jakim[251] odznacza³[501] siê ten[211] artylerzysta w[66] ¿yciu[161] codziennym[261], teraz, jak[9] siê zdawa³o[501], spotêgowa³[501] siê i ze¶rodkowa³[501] w[66] cierpieniu[161] g³êbokim[261]. Wydaje[501] siê, ¿e nie dozna³ strachu[121] i zamiast powróciæ do[62] swojej[221] izdebki[121], poszed³ dalej swoj±[251] drog±[151] i otworzy³ furtkê hilfspolicjantom, u[62] której[221] znajdowa³[501] siê w³a¶nie ten[211] dzwonek[111], a o[66] nim[46] ju¿ zapomnia³em.
1637 819~J. Czarny~Tresowany motyl~W£~1966~s. 85
1638 Wczoraj w³a¶nie, podczas[62] kolejnego[221] przelotu, mia³em[5] przyjemno¶æ[141] pana[141] spotkaæ i zaproponowaæ panu[131] kupno[141] jednego[221] z[62] moich[222] wizerunków. Raczy[5] pan[111] przyj±æ ode[62] mnie[42] to[241] skromne[241] wyja¶nienie[141] i uwierzyæ mi[43], ¿e naprawdê jestem ptakiem. Na[66] za³±czonym[261] rysunku[161] piórkiem ja podczas[62] deszczu[121]. Proszê zwróciæ uwagê na[64] s³oneczne[242] refleksy[142] na[66] moich[262] mokrych[262] skrzyd³ach.
1639 820~J. Czarny~Tresowany motyl~W£~1966~s. 132
1640 Ale którego¶[221] dnia naczelny[111] nie by³ w[66] humorze, co[41] mu siê zreszt± rzadko zdarza³o[501]. Kiedy wrêczy³em mu swój[241] tasiemcowy[241] utwór[141], usiad³ za[65] biurkiem, rozwin±³ go[44] jak[9] foliant[141] i powiedzia³: .. Panie[171] Homunculus[/][171], pomówmy z[65] sob± raz[8] powa¿nie. Pan[111] ma ju¿ przecie¿ doros³ych[242] wnuków[141]. Wie pan[111], to[211] wszystko[41] co[44] pan[111] mi[43] tu przynosi, jest niedobre[211] .. [&]
1641 821~E. Kopczyñski~Trudne edukacje~W£~1966~s. 30
1642 D³ugo nie mo¿e[5] zasn±æ, a potem[8] ¶ni[501] mu[43] siê sklep[111] b³awatny[211] przy[66] ulicy[161] Zgierskiego[/][121] i mundur[141] z[65] niebieskimi wypustkami przy[66] spodniach. Widzi siebie[44] spaceruj±cego[241] po[66] biglu[161] w[66] nowym[261] mundurze, w[66] d³ugich[262] spodniach, wszyscy siê ogl±daj±[501], podziwiaj± go[44], nawet Joasia[/][111] z[62] Zawiszy[/][121] zatrzymuje[501] siê zdumiona, nie mo¿e[5] go[44] poznaæ. Z[65] tym[251] obrazem pod[65] powiekami Micha³[/][111] budzi[501] siê.
1643 822~E. Kopczyñski~Trudne edukacje~W£~1966~s. 77
1644 .. S³yszy pan[111]? .. Osiemdziesi±t[31] z³otych[122]! A ja oddajê za[64] sze¶ædziesi±t[34] piêæ[34]. najlepszy[211] materia³[111], najlepszy[211] boston[111], bielski[211] boston[111]! .. Chwyta ojca[141] za[64] guzik[141] munduru i krzyczy dalej: .. Pan[111] wie, ile[8] na[64] takiego[241] dryblasa[141] trzeba? .. Prawie[8] tyle[8], co[9] na[64] mnie[44], a gdzie podszewka, i to[8] jaka[211] podszewka, at³asowa, a jaki[211] at³as[111], a¿ siê chce[501] dotykaæ, jak[9] miêso[111] .. Krztusi[501] siê z[62] podniecenia[121] i ¶ci±ga marynarkê z[62] Micha³a[/][121].
1645 823~E. Kopczyñski~Trudne edukacje~W£~1966~s. 174
1646 Bieg³ w[66] sztafecie[161] Geyera[/][121] w[66] zesz³ym[261] roku[161] w[66] Parku[/][161] Poniatowskiego[/][121], tak? .. Wysoki[211], w³osy[112] mu[43] siê krêc±[501] .. Tak, to[41] on .. mówi Zosia[/][111] ¶miej±c[501] siê i ci±gnie go[44] na[64] salê, bo chce zatañczyæ. Znajomo¶æ[111] z[65] Zosi±[/] utrwali³a[501] siê. W[64] parê[34] dni[122] po[66] balu[161] Micha³[/][111] jad±c tramwajem zobaczy³ Zosiê[/]. Sz³a w[64] stronê Placu[/][121] Ko¶cielnego[/][221], z[65] teczk± pod[65] pach±.
1647 824~W. Kisielewski~Batalion ¶mia³ych~WL~1966~s. 119
1648 I pêdzi³ jak[9] szalony[211], wpada³ na[64] niewidoczne[242] w[66] ciemno¶ciach przeszkody[142], przewraca³[501] siê, wstawa³ i bieg³ dalej, znacz±c drogê krwawym[251] ¶ladem pokaleczonych[222] stóp. Nie czu³ jednak bólu[121] ani ³omotu zmêczonego[221] szaleñczym[251] biegiem serca[121]. Rzêzi³, z[65] trudem chwytaj±c powietrze[141] i bieg³ nieprzytomnie naprzód. Nawet wówczas, gdy odg³osy[112] pogoni[121] ucich³y[5], bieg³ dalej a¿ do[62] momentu, kiedy zupe³nie wyczerpany[211] zwali³[501] siê na[64] ziemiê.
1649 825~W. Kisielewski~Batalion ¶mia³ych~WL~1966~s. 166
1650 Dobieg³ do[62] pierwszych[222] drzew i znikn±³ w[66] gêstwinie[161]. Po[66] kilku[36] minutach by³ ju¿ po[66] drugiej[261] stronie[161]. Spojrza³ w[66] kierunku[161], gdzie byli[5] jego[42] ¿o³nierze[112]. Wdrapali[501] siê ju¿ na[64] skraj[141] urwiska[121] i przy¶pieszaj±c kroku[121] szli w[64] stronê widniej±cego[221] ponad[65] nimi szczytu. Id±cy[212] grzbietem góry[121] dywersanci spostrzegli ich[44] zatrzymali[501] siê, a potem[8] zaczêli siê wycofywaæ[501].
1651 826~J. Czarny~Albinos~W£~1967~s. 14
1652 Idê teraz wzd³u¿[62] zagiêcia[121] tej[221] samej[221] podkowy[121], drog±[151], któr±[251] przemierzy³em pó³ godziny[121] temu[8]. Idê prêdko, prawie[8] biegnê, podniós³szy ko³nierz[141] wiatrówki[121]. Rêk± wyczuwam w[66] kieszeni[161] moje[242] wiersze[142]. Papier[111] wydaje[501] mi[43] siê ciep³y[211]. jak[+] gdyby zatrzyma³ na[66] sobie[46] jego[42] spojrzenie[141]. Ciep³o[111] jego[42] r±k. Miasto[111] w[66] którym[261] on mieszka[5], przypomina wie¶[141] ulicówkê. Mo¿e[8] nawet powsta³o w[64] ten[241] sposób[141].
1653 827~J. Czarny~Albinos~W£~1967~s. 22
1654 Podnosz±[501] siê z[62] ³awki[121]. Id± na[64] lody[142]. Na[64] pieczarki[142]. Wypili sobie[43] i s± zadowoleni. Spieraj±[501] siê tylko dla[62] zabawy[121]. Pójd± razem[8] na[64] lody[142], potem[8] na[64] pieczarki[142], potem[8] na[64] jednego[141], a potem[8] na[64] dziewczynki[142]. I nic[41] wiêcej nie trzeba im[43] do[62] szczê¶cia[121]. Przynajmniej tak im[43] siê wydaje[501]. Opuszczam g³owê na[64] piersi[142], a w³a¶ciwie sama[211] mi[43] opada ze[62] zmêczenia[121].
1655 828~J. Czarny~Albinos~W£~1967~s. 111
1656 Chod¼, chod¼ ze[65] mn±[45] na[64] górê. Zrobiê ci[43] gor±cej[221] herbaty[121] bo jeszcze upadniesz na[66] ulicy[161] i bêdzie znajomy[211] pogrzeb[111]. ¯arty[112] nie w[64] porê. Ale to[41] nie z³a[211] dziewczyna. Mo¿e[8] tylko trochê zmanierowana. Zreszt± co[44] ja w³a¶ciwie o[66] niej[46] wiem? Poznaæ cz³owieka[141] nie tak ³atwo, ale naj³atwiej kogo¶[44] potêpiæ, zanim go[44] siê[41] pozna. Chod¼ chod¼, mówi Ela[/][111], nie bój[501] siê, jestem sama[211].
1657 829~D. Kaczyñska~Rozstanie po raz drugi~MON~1967~s. 145
1658 Wiêc tak, mo¿na to[44] chyba okre¶liæ tak .. Rado¶æ[111], ¿e ju¿, i ulga, ¿e wreszcie ju¿ .. Nie³atwo mi[43] bêdzie wyt³umaczyæ ci[43], ty nie znasz tamtych[222] lat, nigdy naprawdê nie zrozumiesz, czym[45] by³a[5] okupacja hitlerowska, czym[45] by³a[5] utrata wolno¶ci[121], mo¿esz siê tego[42] uczyæ[501] w[66] szkole[161], mo¿esz mieæ pi±tkê z[62] historii[121], nigdy naprawdê nie bêdziesz[56] rozumia³[52], ca³e[211] szczê¶cie[111], ¿e nie mo¿esz tego[42] rozumieæ.
1659 830~S. Kowalewski~Nadliczbowy~Czyt~1964~s. 137
1660 Nikt nie mia³[5] odwagi[121] tego[42] tak okre¶liæ. Ani kobieta w[66] czerni[161], ani m±¿ Haliny[/][121], ani ja sama[211]. Wszyscy wobec[62] Aliny[/][121] byli¶my[57] zwi±zani nie pisanym[251] kodeksem najlepszych[222] intencji[122]. I ja, i jej[42] m±¿ czuli¶my[501] siê wobec[62] niej[42] w[64] jaki¶[241] sposób[141] winni[212], gotowi do[62] ofiar i po¶wiêceñ, maj±cych[222] okupiæ nasze[242] pomy³ki[142] i uratowaæ jej[42] zdrowie[141].
1661 831~J. Korczak~Klucz do Berlina~MON~1966~s. 82
1662 W[66] oknach domku[121] pojawi³y[501] siê d³ugie[212] lufy[112] erkaemów i pepeszek[122]. Pociski[112] rozpryskiwa³y[501] siê przed[65] mostem, odcina³y niemcom drogê odwrotu. Gêsta strzelanina nie ustawa³a ani na[64] chwilê. Niewielki[211] kawa³ek[111] ziemi[121] na[66] którym[261] toczy³[501] siê bój[111], by³ coraz ciemniejszy[211]. Zalega³y tam[8] niemiecki[212] trupy[112]; ilo¶æ[111] ich[42] ci±gle wzrasta³a. Ci[212], którzy usi³owali dobiec do[62] mostu, ok³adani byli[57] ogniem mo¼dzierzy[122] i broni[121] maszynowej[221].
1663 832~J. Korczak~Klucz do Berlina~MON~1966~s. 179
1664 Józek[/][111] wyci±gn±³ zza[62] pasa[121] ³opatkê próbowa³ siê okopaæ[501]. Ale stwardnia³a[211] z[62] wierzchu[121] ziemia w[64] ¿aden[241] sposób[141] nie dawa³a[501] siê odgarn±æ. Zrezygnowa³ w[66] koñcu[161]. Bili[5] przed[64] siebie[44] w[64] stronê zion±cego[221] ogniem krzaka. Od[62] kilku[32] chwil klekota³ stamt±d cekaem[111], który[211] nagle zmieni³ stanowisko[141]. Niemcy[112] skorygowali teraz ogieñ[141] swojej[221] artylerii[121]. Pociski[112] pada³y tu¿ za[65] strumykiem, coraz celniej i gê¶ciej.
1665 833~J. Korczak~Klucz do Berlina~MON~1966~s. 226
1666 .. ¯eby siê ju¿ raz[8] wreszcie skoñczy³a[501] ta diabelna noc[111] mrukn±³ sennie Waldek[/][111] Wajszwilli[/][111], któremu po[66] gruziñskim[261] dziadku[161] pozosta³o nazwisko[111] i czarne[212] ogromne[212] oczy[112]. G³owa ci±¿y³a mu coraz bardziej, a¿ wreszcie opad³a[5] na[64] kruche[241] ramiê[141] Jedwdoszuka-Paganiniego[/][121] .. Id¼¿e do[62] diab³a[121] .. zawo³a³ ten[211] po[66] up³ywie[161] dalszych[222] kilku[32] minut, ale g³osem tak s³abym[251] i cieniutkiem[251], ¿e Waldek[/][111] ani drgn±³.
1667 834~J. Korczak~Klucz do Berlina~MON~1966~s. 323
1668 Bigda[/][111] na[64] chwilê ¶ci±gn±³ z[62] g³owy[121] he³m[141], wierzchem d³oni[121] otar³ mokre[241] czo³o[141] .. Biegnê! .. odkrykn±³ i nisko pochylony[211] wyskoczy³ na[64] dwór[141]. .. Jak[9] siê uda[501] bêdziemy[56] mogli[52] tamtêdy ewakuowaæ rannych[142] .. powiedzia³ Kantemirow[/][111]. Co[61] chwila zmienia³ swoje[241] stanowisko[141] dowodzenia[121], ale mimo[64] wszystko[44] nie móg³ opanowaæ chaosu, który[211] wdziera³[501] siê do[62] odciêtych[222] kompanii[122] .. Klawo[8] jest! .. wrzasn±³ nagle Bigda[/][111]. .. Zaskoczyli¶my szkopów[142] i zwiewaj±! 
1669 835~J. Korczak~Klucz do Berlina~MON~1966~s. 412
1670 Na[64] sam±[241] my¶l[141] o[66] tym[46], ¿e kilka[31] ton[122] ¿elaza[121] mo¿e[5] zadudniæ cz³owiekowi nad[65] g³ow±, robi³o[501] siê im[43] na[+] przemian zimno[8] i gor±co[8]. Nie na[64] wszystkich[242] blisko¶æ[111] stalowych[222] potworów dzia³a³a jednakowo. Chor±¿y[111] Na³êcz-Komornicki[/][111] wydawa³ swoim[232] mo¼dzierzystom komendy[142] spokojnie i prawie[8] beznamiêtnie. Bili[5] do[62] czterech[32] czarnych[222] sylwetek, które[212] w[66] szyku[161] bojowym[261] posuwa³y[501] siê w[66] kierunku[161] stanowisk drugiego[221] i trzeciego[221] baonu[121].
1671 836~A. Kowalska~Szczelina~Czyt~1967~s. 27
1672 Musia³y przebiec z[62] pola[121] ¶cie¿k± za[65] instytutem. Antoni[/][111] podnosi g³owê i wci±¿ jeszcze spojrzeniem znudzonym[251], jakie[241] siê[41] ma dla[62] rzeczy[122] niechcianych[222], zahacza o[64] balkon[141] na[66] trzecim[261] piêtrze i zatrzymuje[501] siê w[+] pó³ kroku[121], w[+] pó³ spojrzenia[121]. Mo¿na[54] by[8] powiedzieæ, ¿e staje[5] ostatecznie, jakby w[66] codziennych[262] swoich[262] przechadzkach od[62] lat odbywanych[262] ku[63] tej[231] w³a¶nie chwili[131], która przeistoczy³a[501] siê w[64] to[241] miejsce[141].
1673 837~A. Kowalska~Szczelina~Czyt~1967~s. 35
1674 Nie chce mówiæ o[66] tym[46], ¿e od[62] chwili[121], kiedy po¿egna³[501] siê w[66] le¶niczówce[161] z[65] El¿biet±[/], poczu³, ¿e odzyskuje m³odo¶æ[141] .. Powiedzia³e¶, ¿e pokój[111] by³ jak[9] antykwariat[111] .. przypomina Anielka[/][111]. Antoni[/][111] nie mo¿e[5] ju¿ jednak wiêcej mówiæ o[66] tej[261] pierwszej[261] nocy[161] u[62] Witka[/][121], przegadanej[261] w[64] trójkê z[65] Kaziem[/][151]. Ach[7], to[211] zdumienie[111] Kazia[/][121], kiedy Witek[/][111] wygada³[501] siê, ¿e Mura[/][111] przychodzi³a do[62] niego[42] co[64] drugi[241] dzieñ[141] na[64] ca³e[241] przedpo³udnie[141], przez[64] rok[141].
1675 838~W. Zalewski~Pruski mur~MON~1964~s. 116
1676 Wobec[62] nagromadzonych[222] ciemno¶ci[122] tego[221] ¶wiate³ka[121] by³o tyle[8] co[9] nic[41]; za[64] to[44] odczu³em od[+] razu gwa³towne[241] zachwianie[141] swojego[221] odczucia[121] sprawy[121], to[211] poruszenie[111] emocji[122], które[211] nast±pi³o najpierw, zanim jeszcze zrozumia³em ¿e w[+] ogóle jaki¶[211] ledwie b³ysk[111] co¶[44] tam[8] wskazuje, i to[211] poruszenie[111] wci±¿ trwa³o, niepokoi³o, jakby gdzie¶ g³êboko w[66] ciemno¶ci[161], we[66] mnie[46] rozleg³[501] siê dzwonek[111] alarmowy[111].
1677 839~W. Zalewski~Pruski mur~MON~1964~s. 213
1678 D³ugo trwa³o, zanim wykrztusi³a s³owo[141] ,,tam[8]'' i wskaza³a na[64] okno[141]. Obejrza³am[501] siê: dykta, któr±[251] rano[8] zatka³am dziurê po[66] wybitej[261] szybie[161], le¿a³a na[66] pod³odze[161], deszcz[111] zacina³ do[62] ¶rodka przez[64] ten[241] otwór[141], ale za[65] oknem nikogo[42] nie widzia³am .. To[41] wiatr[111] .. mówi³am .. wiatr[111] wypchn±³ dyktê, zaraz j± tam[8] wstawiê .. Trzyma³a mnie[44] kurczowo .. Kochanie[171], przecie¿ nie[+] ma nikogo[42]. widzisz, ¿e nikogo[42] nie[+] ma .. Nie puszcza³a mnie[42].
1679 840~S. Goszczurny~Drugi powrót~WMor~1967~s. 69
1680 Wójcik poci±gn±³ ³yk[141] piwa[121] i spróbowa³ prze³kn±æ parê[34] kêsów. Wreszcie odsun±³ na[+] pó³ opró¿niony[241] talerz[141] i sam[211] siêgn±³ po[64] butelkê. teraz czu³[501] siê jako¶ ra¼niej, przygnêbienie[111] trochê minê³o .. Napijemy[501] siê jeszcze .. u¶miechn±³[501] siê do[62] Marczaka[/][121]. .. Smakuje mi[43]. Dawno tak nie pi³em .. Nie czu³ ju¿ pieczenia[121] w[66] prze³yku[161], a g³ód[111] min±³ zupe³nie.
1681 841~S. Goszczurny~Drugi powrót~WMor~1967~s. 205
1682 Bodek[/][111] w[66] milczeniu[161] wys³ucha³ przykrych[222] s³ów, ale gdy Wójcik[/][111] skoñczy³ powiedzia³ powa¿nie: .. Pewnie, zdarzy³o[501] siê cz³owiekowi to[41] i owo[41]. Sam[211] wiem, ¿e nieraz ró¿nie bywa³o. Ale takie[211] ¿ycie[111] siê skoñczy[501], jak[9] siê o¿eniê[501]. Cz³owiek mieszka[5] tu sam[211], bez[62] ¿adnej[221] rodziny[121], bez[62] nikogo[42]. Ani kolacji[121] nie ma kto zrobiæ, ani upraæ koszuli[121] ¿yjê jak[9] ten[211] pustelnik.
1683 842~E. D±browska~Dzielnica Samów~W£~1964~s. 74
1684 Wyobra¿am sobie[43] zaskoczone[242] miny[142] i ogarnia³a mnie[44] weso³o¶æ[111]. Benedykt[/][111] jednak nie pojawi³[501] siê ju¿ w[66] parku[161], choæ udawa³am[501] siê tam[8] co[64] wieczór[141] i spacerowa³am cierpliwie z[65] Teodorem[/][151] skrajem trawnika[121], przy[66] którym[261] spotkali¶my[501] siê po[64] raz[141] pierwszy[241]. Przechadzaj±c[501] siê tak, roztrz±sa³am w[66] my¶li[161] fragmenty[142] ostatniej[221] rozmowy[121], w[66] wyobra¼ni[161] prowadzi³am j± nadal, wzbogacaj±c nowymi wariantami.
1685 843~E. D±browska~Dzielnica Samów~W£~1964~s. 163
1686 Ale pani[111] Mania[/][111] woli[5] goniæ po[66] wsi[161] z[65] fartuchami i przy[66] okazji[61] zatrzymywaæ[501] siê tu i tam[8] na[64] plotki[142], nie w[66] g³owie[161] jej[43] ró¿e[112] i podlewanie[111]. Czasem[8], na[64] moje[242] usilne[242] pro¶by[142], zagl±da do[62] mnie[42] po[+] s±siedzku i stawia mi[43] kaba³ê. Przedtem trochê siê certuje[501], zamyka starannie drzwi[142] i prosi .. niech pani[111] aby[8] babci[131] siê nie przyznaje[551], babcia by[8] siê na[64] mnie[44] gniewa³a[541]... [&]
1687 844~I. Dowgielewicz~Przyjadê do ciebie~WP~1965~s. 19
1688 K³amanie[111], lenistwo[111], gniewy[112] - tego[42] ¿a³uje prawdziwie i bez[62] wysi³ku[121], ale nie potrafi ¿a³owaæ niewys³uchanych[222] nabo¿eñstw, z³amanych[222] postów, nieskromno¶ci[121], braku[121] czci[121] dla[62] rodziców[122], ach[7], to[41] chyba najgorsze[211], ¼ród³a[121] wszystkiego[221] z³a[121] pychy[121]. Tego[221] grzechu[121] czepia[501] siê instynktownie, jakkolwiek nie zdaje sobie[43] sprawy[121], ¿e jest to[41] akt[111] samoobrony[121], próba ochronienia[121] nadmiernej[221] wra¿liwo¶ci[121] i przeciwstawienia[+] siê[121] gnêbi±cemu poczuciu[131] ma³ej[221] warto¶ci[121], które[211] jej[42] nie opuszcza.
1689 845~I. Dowgielewicz~Przyjadê do ciebie~WP~1965~s. 66
1690 Wiesz, ¿e ci[43] szkodz± .. powiedzia³a zirytowana, ale przysunê³a do[62] siebie[42] koszyk[141] z[65] ziemniakami .. Ciau[7], ciau[7], ciau[7] .. indyczka[111] kr±¿y znowu z[65] uniesionym[251] do[62] góry[121] ubogim[251] ³ebkiem. Mama rzuci³a w[64] ptaka[141] du¿ym[251] kartoflem, który[211] odbi³[501] siê miêkko od[62] grubego[221] podk³adu opalizuj±cych[222] piór i zamy¶li³a[501] siê nad[65] listem do[62] Joanki[/][121]. Uk³ada sobie[43], co[44] napisze, ale idzie jej[43] to[41] bardzo opornie, bo w³a¶ciwie jaki[211] jest ten[211] Zenon[/][111].
1691 846~W. Gralewski~Gorej±ce ¶lady~WL~1967~s. 11
1692 Czterech[32] z[62] nich[42] s³owa[142] moje[242] przyjmuje z[65] ulg±, pi±ty[211] ma z³e[241] spojrzenie[141] i czujê jakby mia³[5] ochotê r±bn±æ mnie[44] siekier±. Patrzê mu wiêc prosto w[64] oczy[142] i mówiê .. No, a ty czego¶[8] taki[211] markotny[211]. Zarêczam wam, ¿e ubrañ nie znajdziecie. mê¿czy¼ni pozabierali wszystko[44] i wyjechali. S± tylko baby[112] i dzieci[112] .. [&]
1693 847~W. Gralewski~Gorej±ce ¶lady~WL~1967~s. 108
1694 Tym[251] razem[151] by³ to[41] Haugdorf[/][111]. Jego[42] charakterystyczne[212] cechy[112] to[41] le¶niczówka i m³yn[111] wodny[211] nad[65] niedu¿±[251], ale g³êbok±[251] i porywist±[251] rzek±. P³ynê³a w[66] lesie. Haugsdorf[/][111] wed³ug[62] otrzymanych[222] informacji[122] by³ zdobyty[211] onegdaj i sztab otrzyma³ polecenie[141] udania[+] siê[121] do[62] niego[42]. Ka¿dy[211] oddzia³[111] sztabowy[211] kierowa³[501] siê na[64] w³asn±[241] rêkê, byle prêdzej i skuteczniej.
1695 848~W. Gralewski~Gorej±ce ¶lady~WL~1967~s. 155
1696 Po[66] wys³uchaniu[161] raportu, który[211] sk³ada³ dowódca za³ogi[121] i po[66] spojrzeniu[161] przez[64] lunetê na[64] daleki[241] horyzont[141], na[66] którym[261] w[66] tym[261] czasie nic[41] siê nie dzia³o[501], automatycznie schodzi³o siê[41] o[64] dwa[34] piêtra[142] ni¿ej[8], gdzie by³[57] zastawiony[211] stó³[111]. Ta zaimprowizowana restauracja Pod[/][65] Latarni±[/][151] mie¶ci³a[501] siê w[66] mieszkaniu[161] latarnika[121]. Mia³[5] on wcale niez³e[242] mebelki[142] i ³adn±[241] zastawê.
1697 849~W. Gralewski~Gorej±ce ¶lady~WL~1967~s. 244
1698 .. Witam naszych[242] braci[142] i cieszê[501] siê, ¿e to[8] ja mogê ich[44] pierwszy[211] powitaæ w[66] naszej[261] ¶wi±tyni[161] .. I kazanie[141] dokoñczy³ ju¿ po[+] ³u¿ycku. Rozmawia³em z[65] wieloma mieszkañcami Loebau[/][121], serbo-³u¿yczanami. Mówili o[66] wiekach prze¶ladowañ i twardym[261] oporze, jaki[241] stawiali. Stali[501] siê dwujêzyczni. Na[+] zewn±trz nabrali cech[122] niemieckich[222] ale gorej±ce[212] ¶lady[112] w[66] ich[42] sercach nie tylko tli³y, ale p³onê³y wielkim[251] p³omieniem.
1699 850~A. Kowalska~Ptasznik~Czyt~1964~s. 45
1700 Wacio[/][111] i Gucio[/][111] przestali siê kopaæ[501] i tak¿e powtarzali szeptem nie najcichszym[251]: Brak[5] bristolu[121]. Pani[111] Wanda[/][111] bardzo siê zaczerwieni³a[501] i piersi[112] jej[43] siê podnios³y[501], jakby bieg³a[5]. a pan[111] inspektor prawie[8] wcale na[64] ni±[44] nie patrzy³ i trochê siê nawet skrzywi³[501], jakby mu by³o nieprzyjemnie. Nie odchodzi³ jednak, chocia¿ nic[44] ju¿ nie mia³[5] do[62] powiedzenia[121].
1701 851~A. Kowalska~Ptasznik~Czyt~1964~s. 92
1702 .. No i co[41] z[65] t±[251] Stylkow±[/][151]? .. Ano[8], buty[142] mê¿a[121] po[66] pogrzebie[161] sprzeda³a i co¶[44] tam[7] jeszcze i w[64] pierwszy[241] czas[141] po[66] ¶mierci[161] Micha³a[/][121], mo¿na powiedzieæ, ¿e nie¼le sobie[43] radzi³a. Stylkowa[/][111] chwyta³a[501] siê ka¿dej[221] roboty[121]. Zbiera³a jagody[142], grzybki[142], szy³a, próbowa³a robiæ kilimy[142]. a¿ nasta³ taki[211] czas[111], ¿e siê wszystko[41] urwa³o[501]. Szuka³a pracy[121] w[66] Sampomocy[161], w[66] Kó³ku[161], w[66] gminie[161], przy[66] szkole[161].
1703 852~A. Kowalska~Ptasznik~Czyt~1964~s. 134
1704 Grywa³a na[66] fortepianie z[65] my¶l±[151] o[66] nim[46]: we[66] wszystkim[46] urz±dza³a sobie[43] tê swoj±[241] zabawê w[64] mi³o¶æ[141]. Sta³a[501] siê zalotna z[65] innymi, dla[62] niego[42]. Godziny[142] spêdza³a na[66] t³umaczeniu[161] sobie[43] jego[42] spojrzeñ, które[212] nic[44] nie znaczy³y, bo Lolek[/][111] tylko tak umia³ patrzeæ z[65] ¿artobliw±[251] przekor±. Jego[42] wielka uprzejmo¶æ[111] zu¿ywa³a[501] siê w[66] momencie.
1705 853~K. Kowalski~Upieranie siê przy nadziei~¦l±sk~1965~s. 37
1706 .. Nalej po[66] kieliszku[161] .. Co¶[8] ty! .. Nalej, póki jej[42] nie[+] ma .. powtórzy³. Józek[/][111] jeszcze waha³[501] siê .. Czy ja wiem, przy[66] chorobie[161] .. Szybko[8]! Tam[8] stoi! Widzisz? .. Wsta³, na[66] palcach podszed³ do[62] kredensu, nala³ dwa[34] kieliszki[142], przyniós³ do[62] ³ó¿ka[121] .. No, widzisz .. Twoje[211] zdrowie[111]. £ykn±³ szybko[8], zaczeka³ na[64] Nowaka[/][141] i odniós³ kieliszki[142] na[64] swoje[241] miejsce[141].
1707 854~K. Kowalski~Upieranie siê przy nadziei~¦l±sk~1965~s. 79
1708 .. Ale¿ to[41] mokre[211]! powiedzia³ .. Tusz[111] bêdzie[56] sp³ywa³[52] .. Chyba nie .. Odezwa³[501] siê po[66] chwili[161] zmartwionym[251] g³osem Tomaszewski[/][111] .. Nie wyschnie .. krêci³ g³ow± dyrektor .. I ca³a robota na[64] nic[44] .. Strzepn±³ rêk± Jakubiszyn[/][111]. .. To[41] ksiêgowy[111] nie chcia³ daæ tuszu[121], kiedy go[44] miesi±c[141] temu[8] prosi³em .. Do[62] pokoju[121] wpad³a Grzybowska[/][111] -niska, czarna, pyskata .. Nie marnowaæ czasu .. wo³a³a.
1709 855~K. Kowalski~Upieranie siê przy nadziei~¦l±sk~1965~s. 126
1710 Minêli¶my okaza³y[241] gmach[141] powiatowej[221] rady[121], budz±ce[242] zazdro¶æ[141] piêkne[242] planty[142] z[65] wodotryskiem, potem[8] star±[241], ¶redniowieczn±[241] bramê i wkroczyli¶my do[62] ¶ródmie¶cia[121] .. Przepraszam pana[141] .. odezwa³[501] siê ten[211] wy¿szy[211] .. ale mieli¶my zaprowadziæ pana[141] do[62] szko³y[121]. Pan[111] dyrektor mówi³ .. Zatrzyma³em[501] siê .. Tak? .. No, popatrzcie, a gdzie my¶my zawêdrowali[53]? .. To[9] mo¿e[8] siê wrócimy[501] bo pan[111] dyrektor bêdzie[56] siê z³o¶ci³[521]... [&]
1711 856~W. Kisielewski~Dywizjon Ziemi ¦l±skiej~¦l±sk~1965~s. 168
1712 Odwraca g³owê ku[63] falom i na[+] wpó³ o¶lepionymi oczami szuka sylwetki[121] u-boota[121]. Jest, sunie po[66] fali[161] obramowany[211] bia³±[251] pian± k³êbi±c±[+] siê[251] przy[66] burcie[161]. Poblad³±[241] twarz[141] pilota[121] rozja¶nia triumfalny[211] u¶miech[111]. Ostatnim[251] wysi³kiem naprowadza p³on±cy[241] samolot[141] wprost na[64] wie¿yczkê u-boota[121]. Marynarze niemieccy spostrzegli go[44]. Zrozumieli, ¿e ta szaleñcza za³oga pal±cego[+] siê[221] bombowca idzie na[64] zderzenie[141], którego[221] nie zdo³aj± unikn±æ.
1713 857~W. Kisielewski~Dywizjon Ziemi ¦l±skiej~¦l±sk~1965~s. 215
1714 Poderwali[501] siê z[62] ziemi[121] i skoczyli ku[63] le¿±cym[232] Niemcom. Po[66] chwili[161] byli[5] ju¿ po[66] drugiej[261] stronie[161] drogi[121]. Ledwo zniknêli w[66] g±szczu[161], runê³a druga grupa. Z[62] g³êbi[121] lasu dobieg³ do[62] nich[42] tupot[111] ciê¿kich[222] butów. To[41] ss-mani[112] biegli na[64] pomoc[141] patrolowi[131]. .. Podpu¶cie ich[44] blisko[8] i z[62] automatów .. krzykn±³ G³uski[/][111] do[62] stoj±cych[222] za[65] drzewami lotników[122].
1715 858~K. Koszutski~Nie wierzcie tulipanom~Czyt~1966~s. 21
1716 Kogo¶[44] mi[43] to[211] zdjêcie[111] przypomina³o, ta twarz[111], bo to[41] by³a[5] tylko twarz[111], zwyk³e[211] legitymacyjne[211] zdjêcie[111], wiêc ta twarz[111] wydawa³a[501] mi[43] siê podobna do[62] jakiej¶[221] znajomej[221] twarzy[121]. Uczepi³em[501] siê jej[42] oczami, ale nie mog³em sobie[43] przypomnieæ, gdzie ja j±[44] widzia³em, musia³em j±[44] gdzie¶ widzieæ, ale pewnie bardzo dawno i to[41] by³a[5] niezupe³nie ta twarz[111], któr±[241] pamiêta³em, tylko bardzo do[62] tamtej[221], któr± usi³owa³em sobie po¶piesznie przypomnieæ - podobna.
1717 859~K. Koszutski~Nie wierzcie tulipanom~Czyt~1966~s. 110
1718 Ale przysiêga - gdyby mi[43] siê j± do[62] niej[42] uda³o[501] nak³oniæ - te¿ nie dawa³aby pewno¶ci[121]. Bo je¶li moje[212] podejrzenia[112] by³y[5] s³uszne[212] o[+] ile¿[8] mniej wysi³ku[121] i wyrzeczenia[121] wymaga³o zatajenie[111] prawdy[121]. Mo¿e[8] tylko trochê wiêcej sprytu i wytrwa³o¶ci[121]. By³ tylko jeden[211] cz³owiek, od[62] którego[221] mog³em spodziewaæ[501] siê potwierdzenia[121] albo zaprzeczenia[121] moich[222] podejrzeñ, który[211] móg³ mi[43] pomóc w[66] uzyskaniu[161] pewno¶ci[121].
1719 860~Z. Florczak~Morze w C-dur~MON~1966~s. 24
1720 Statystyka[111] informuje, ile[31] rodzi[501] siê dzieci[122] na[64] minutê, ale nic[44] nie wie, ile[31] razy[122] na[64] minutê kobiety[112] w[66] ró¿nych[262] miejscach na[66] ¶wiecie wypowiadaj± to[241] nieuchronne[241], fatalne[241] jak[9] sama[211] przyroda: A nie mówi³am .. jednak uczucie[111] triumfu szybko[8] znik³o. Plecy[112] Dobrskiego[/][121] zdradza³y tak wielkie[241] rozgoryczenie[141]. Zdawa³y[501] siê mówiæ jeszcze mi[43] dokuczasz ¿e tkniêta skruch±, wstydem i ¿alem. Pani[111] Jadzia[/][111] szybko[8] podesz³a do[62] mê¿a[121] i podrapa³a go[44] w[64] ³ys±[241] skórê nad[65] uchem.
1721 861~Z. Florczak~Morze w C-dur~MON~1966~s. 71
1722 Przez[64] siedem[34], czy wiêcej godzin, wci±¿ w[66] stanie[161] ma³ej[221] ¶mierci[121], która nie zwalnia³a ohydnego[221] gniotu, popycha³em swoje[241] cia³o[141] w[66] przeró¿nych[262] kierunkach, i kaza³em mu zajmowaæ niezliczone[242], rzekomo celowe[242] pozycje[142], utrzymywaæ je[44] w[66] mêtnym[261] minimum[161] przytomno¶ci[121]. Historia du¿a i niewiarygodna. Nie wiem, do[+] dzi¶ nie wiem, jak[9] to[41] posz³o.
1723 862~Z. Florczak~Morze w C-dur~MON~1966~s. 257
1724 Mick[/][111] by³ przekonany[211], ¿e to[41] jaki¶[211] wywiad[111] ze[62] strony[121] urzêdu skarbowego[221] w[66] kwestii[161] podatków. S³uchaj±c tego[42] pêka³em ze[62] ¶miechu[121], nigdy nie przypuszcza³em, ¿e ¿artobliwie zasiane[211] ziarnko[111] podejrzliwo¶ci[121] zacznie w[66] moim[261] poruczniku[161] tak gwa³townie kie³kowaæ. By³em teraz pewien[211], ¿e porucznik dobierze[501] siê i do[62] mojej[221] osoby[121]. A jak¿e! Mick[/][111] zosta³[57] z[62] kolei[121] zaatakowany[211] pytaniami na[64] temat[141] jakiego¶[221] ,,starszego[21] niskiego[221] pana[121] w[66] kapeluszu[161] panama''.
1725 863~Z. Florczak~Morze w C-dur~MON~1966~s. 304
1726 .. Ja mo¿e[8] pope³niam zbrodniê wobec[62] w³asnej[221] moralno¶ci[121] .. szepnê³a Kry¶ka[/][111] .. To[41] gorzej .. Nie dos³ysza³ tego[42], koñczy³, .. chyba ka¿dy[211] cz³owiek ma prawo[141] my¶leæ o[66] podci±gniêciu[161] sobie[43] ¿ycia[121] do[62] pe³nej[221] miary[121] .. Brzmia³o to[41] tak rozs±dnie, ¿e a¿ straci³o sens[141]. Zreszt±, ¿adne[211] z[62] nich[42] ju¿ nie s³ucha³o tego[42], co[44] mówi³ Kobold[/][111]. S³owa[112] same[212] ustawia³y[501] siê w[64] wymagany[241] szyk[141].
1727 864~Z. Kiwka~Dwie barwy jednej wiosny~MON~1966~s. 63
1728 Zadali¶my Niemcom potê¿ny[241] cios[141], ale i sami ponie¶li¶my bolesn±[241] stratê - nie wróci³o dwóch[32] kolegów[122]. Mechanicy[112], którzy razem[8] z[65] nami czekali na[66] brzegu[161] betonowego[221] pasa[121], ruszyli w[64] stronê hangaru. Zostawili w[66] powietrzu[161] ostry[241], ¶widruj±cy[241] zapach[141] machorkowego[221] tytoniu[121]. Sylwetki[142] mechaników[122] wch³onê³o po[66] chwili[161] czarne[211] wnêtrze[111] hangaru. W[66] tej[261] samej[261] prawie[8] chwili[161] wynurzy³[501] siê stamt±d starszy[211] mechanik zbrojmistrz, Bazyli[/][111].
1729 865~Z. Kiwka~Dwie barwy jednej wiosny~MON~1966~s. 152
1730 ¦ci±gniêta twarz[111] K³apoucha[/][121] przypomina³a pysk[141] charta[121]. Ciemny[211] ob³ok[111], zawieszony[211] na[66] styku[161] ziemi[121] i nieba[121], w[66] wyrwie[161] miêdzy[65] drzewami otaczaj±cymi drogê, kre¶li³ niedba³±[241], szerok±[241] liniê. po[66] rozczochranym[261] chmurami niebie toczy³a[501] siê ogromna kula[111] ksiê¿yca, zahaczaj±ca o[64] ga³êzie[142] .. £adnie pan[111] tañcowa³, nie[+] ma co[41] .. powiedzia³ z[65] uznaniem m³ody[211] podporucznik. wpakowa³[501] siê na[64] sanie[142].
1731 866~Z. Kiwka~Dwie barwy jednej wiosny~MON~1966~s. 199
1732 A jednak co¶[41], co[44] mo¿na nazwaæ potrzeb± ryzyka, pozosta³o we[66] mnie[46] do[+] dzisiaj. ostatecznie powinienem siê zdecydowaæ[501] na[64] lot[141] przez[64] burzê[141]. Tak, przez[64] burzê[141], mimo[62] niebezpieczeñstwa[121] i k³opotów, jakich[222] przysporzyæ mo¿e[5] taka decyzja. Bo to[41] by³oby chyba piêkne[211] i porywaj±ce[211] znale¼æ[501] siê w[66] samym[21] centrum[161] wy³adowañ elektrycznych[222], jakby w[66] g±szczu[161] koncentrycznego[221] ognia z[62] setek dzia³[122] ... [&]
1733 867~K. Kowalski~Po¶rodku lasu~W£~1966~s. 113
1734 Inni ludzie[112] pobudowali[501] siê, dorobili maj±tku[121], a Piotrowski[/][111] nic[44]. Wzywali go[44] przed[64] s±d[141], karê kazali p³aciæ, zabrali po³owê ziemi[121] i oddali do[62] pegeeru[121]. On nic[44], jakby go[44] to[41] wcale nie dotyczy³o .. To[41] szwabskie[211] .. mówi³ .. niech siê wali[551]. I szuka³ tych[222] swoich[222] hitlerowców[122] po[66] lasach .. W[66] czterdziestym[261] ósmym[261] roku[161], nie, to[41] by³o ju¿ w[66] czterdziestym[261] dziewi±tym[261], tak .. [&]
1735 868~K. Kowalski~Po¶rodku lasu~W£~1966~s. 160
1736 Ambro¿ego[/][141] nawet zamknêli. Siedzia³ tydzieñ[141] nikt nie wiedzia³ za[64] co[44], a potem[8] go[44] wypu¶cili, ale ju¿ nie jest przewodnicz±cym[151] tej[221] ich[42] spó³dzielni[121]. Sprowadzili sobie[43] kogo¶[44] z[62] innej[221] wsi[121]. Napiszcie, co[44] robiæ. Jadwiga[/][111] dziurê w[66] brzuchu[161] wierci, ¿eby jechaæ z[+] powrotem w[64] nasze[242] strony[142], bo jakby siê co[41] mia³o staæ[501], to[9] zawsze bezpieczniej bêdzie tam[8], w[66] ¶rodku Polski[/][121].
1737 869~K. Kowalski~Podmiejska Ballada~PIW~1966~s. 16
1738 Sam[211] ju¿ z[65] niejedn±[251] dziewczyn± kombinowa³. A mnie[44] kocha i niczego mi[43] nie broni[5]. Nieraz mnie[44] u³api za[64] szyjê[141] i mówi: Mamu¶[171], nic[44] inne[241] ja nie chcê, tylko ¿eby ci[43] by³o dobrze[8]. Jak[9] skoñczê technikum[141], to[9] zobaczysz. zacznê zarabiaæ i nie bêdziesz[56] tyraæ[51] na[66] ¿adnych[262] pos³ugach. Tak siê[41] gada.
1739 870~K. Kowalski~Podmiejska Ballada~PIW~1966~s. 144
1740 Potok[111] bieg³ w[66] dole[161]. Co[64] pewien[241] czas[141], przystaj±c, patrzyli¶my na[64] niego[44] przez[64] wyz³ocone[242] krzaki[142] i drzewa[142]. Spojrza³em w[66] pewnej[261] chwili[161] na[64] dziewczynê i po[64] raz[141] wtóry[241] stwierdzi³em, ¿e nie mia³a nic[44], ale to[8] nic[44] wspólnego[221] z[65] tamt±[251] skwaszon±[251] paniusi± z[62] kawiarni[121]. Twarz[111] nabra³a rumieñców, by³a[5] ³adna, m³oda, oddycha³a szybko[8], jak[9] biegacz osi±gaj±c metê.
1741 871~T. Konwicki~Wniebowst±pienie~Iskry~1967~s. 50
1742 Minêli¶my wielki[241] parking[141] samochodowy[241], pilnowany[241] przez[64] inwalidê, który[211], mimo[64] ogólne[241] podniecenie[141], spa³ spokojnie w[66] jasno o¶wietlonej[261] budce[161] przypominaj±cej[261] akwarium[141]. Stado[111] wyrostków[122] sta³o przed[65] oszklonym[251] kioskiem i szydzi³o ze[62] starego[121]. .. Jeste¶ zdecydowany[211]? .. spyta³ mnie[44] nagle pan[111] Wiesio[/][111] .. Ja? .. Oczywi¶cie, Misiu[/][171], rzek³ szybko[8] Lilek[/][111]. Je¶li z[65] nami idzie, to[9] znaczy w[66] porz±dku[161] .. [&]
1743 872~T. Konwicki~Wniebowst±pienie~Iskry~1967~s. 58
1744 Wróci³em na[64] poprzednie[241] miejsce[141] pod[65] sklepem Wedla[/][121]. Gdzie¶ od[62] wielkiego[221] placu[121] nadlecia³ wiatr[111], j±³ sro¿yæ[501] siê na[66] tym[261] otwartym[261] naro¿niku[161] ulic. Przechodnie[112] zas³aniali[501] siê plecami przed[65] natrêctwem gwa³townych[222] podmuchów. W[66] umówionym[261] miejscu[161] ci±gle jeszcze nie widzia³em Lilka[/][121]. Ze[62] sklepu Wedla[/][121] wyszed³ ciemno ubrany[211] mê¿czyzna z[65] kilkoma paczuszkami w[66] rêkach.
1745 873~T. Konwicki~Wniebowst±pienie~Iskry~1967~s. 105
1746 .. Misiu[/][171], ty jednak jeste¶ chory[211] .. Nie, ja chcê wróciæ sk±d przyszed³em. .. Co¶[44] ci[43] powiem. Ja te¿ mam[5] pewne[241] podejrzenie[141] ale o[66] tym[46] potem[8]. W[66] stosownej[261] chwili[161]. Masz strasznie zimn±[241] rêkê .. Cofn±³em ¶piesznie d³oñ[141], któr±[251] on nakry³ swoimi gor±cymi palcami. Do[62] naszej[221] salki[121] wszed³ teraz ³ysy[211] facet w[66] ciemnooprawnych[261] okularach.
1747 874~T. Konwicki~Wniebowst±pienie~Iskry~1967~s. 194
1748 Zbli¿y³ swoj±[241] ko¶cist±[241] twarz[141] do[62] mego[221] ucha[121] .. Bo ja jestem ofiara epoki[121], ofiara rewolucji[121] w[66] psychologii[161], ofiara odkrycia[121] pod¶wiadomo¶ci[121] .. umilk³, czekaj±c, co[44] powiem, lecz ja patrzy³em z[65] napiêciem w[64] ko¶lawe[241] kó³ko[141] obcego[221] ¶wiat³a[121], które[211] le¿a³o na[66] wielkiej[261] butli[161] koniaku[121]. By³o to[41] ¶wiat³o[111] powstaj±cego[221] dnia .. Jestem eksperymentatorem, który[211] zap³aci³ wielk±[241] cenê, aby[9] siê dowiedzieæ[501], ¿e cz³owieczeñstwo[111] to[41] pusty[211] frazes[111], retoryczny[211] zwrot[111] .. [&]
1749 875~W. Machejek~Wszystko inaczej~WL~1964~s. 86
1750 .. Chod¼my st±d .. powiedzia³em. W[66] stodole[161] unosi³[501] siê py³[111] zbo¿owy[211], dra¿ni±cy[211] nozdrza[142] i gard³o[141], sp³ywa³ z[62] ka¿dego[221] snopka .. Zagrzali¶cie[501] siê na[66] s³oñcu[161], a teraz ostygli¶cie. To[41] niebezpieczne[211]. ,,Uciekaæ, uciekaæ!'' .. Wiem .. zgodzi³[501] siê i otar³ s³om± .. Niebezpieczne[211]. Zaraz .. nie skoñczy³em. Pomy¶la³em wtedy: ,,zaczyna[501] siê''. Na[66] drugim[261] zebraniu[161] znale¼li[501] siê tacy[212], co[9] krzyczeli ¿em siê dorobi³[531] maj±tku[121] na[66] krzywdzie[161] ludzkiej[261] .. [&]
1751 876~W. Machejek~Wszystko inaczej~WL~1964~s. 183
1752 Rzeczywi¶cie, po[66] godzinie[161] zwalili[501] siê ca³±[251] hurm±[151]. Same[212] ch³opy[112]. Wrócili tak¿e muzykanci. Sygnaturka znów siê odezwa³a[501]. Zdawa³o[501] siê byæ wszystko[41] jasne[211]. Spyta³em: .. Dlaczego nie przyprowadzili¶cie kobiet? .. Odpowied¼[111] brzmia³a .. one nie bardzo kapuj±, no i nie pobieli³y jeszcze cha³up. Kurczêta[112] siê lêgn±[501], trzeba pilnowaæ .. A my¶my ogl±dali[53] telewizor[141]. Cud[111]! Kierownik szko³y[121] dosta³ z[62] powiatu i zobaczyli¶my du¿o nowego[221].
1753 877~W. Machejek~Wszystko inaczej~WL~1964~s. 280
1754 Kiedy Moniek[/][111] otrzyma³ papierek[141] z[65] piecz±tk± uprawniaj±cy[241] go[44] do[62] gospodarowania[121] na[66] zagrodzie[161] i ziemi[161] Arcydziada[121], podskoczy³ i powiedzia³ wszystkim[232], nie wy³±czaj±c sekretarza[141]: .. Bóg[111] zap³aæ .. A potem[8] wyrwa³[50] siê w[64] stronê swojego[221] celu[121], jak[9] kot wypuszczony[211] z[62] worka. Ali¶ci nie koniec[111] na[66] tym[46]. Mo¿e[8] tylko koniec[111] ¶miechu[121], natomiast nastêpuje dalszy[211] ci±g[111] szyderstwa[121] losu i tragedii[121] ludzkiej[221]?
1755 878~W. Melcer~Kontury ¿ycia~Czyt~1964~s. 47
1756 No i zaczê³y[501] siê jej[43] palce[112] wci±gaæ, bo dopiero wtedy jest dobrze, jak[9] same[212] palce[112] robi± robotê, a nie ci±gle nawracaæ my¶l±[151], co[41] po[66] czym[46] nastêpuje. Wszystko[41] by³o przezroczyste[211], warsztaty[112] sz³y cichutko, musia³a siê te¿ nauczyæ[501] automatycznie odrzucaæ ciê¿kie[242] os³onki[142], jak[9] maszyna idzie, bo brygadzistka powiedzia³a jej[43], ¿e zdarzaj±[501] siê awarie[112], a jak[9] nie zas³oni szpulek, to[9] mog± przy[66] pêkniêciu[161] uszkodziæ oczy[142].
1757 879~W. Melcer~Kontury ¿ycia~Czyt~1964~s. 94
1758 Wraca³a do[62] domu[121] i nios³a po[66] drodze[161] kartofle[142], miêso[141] i w³oszczyznê, nios³a fasolê, kalafiory[142], kupowa³a sól[141] i cukier[141], a potem[8] k³ad³a wszystko[44] do[62] garnków i dogl±da³a, czy siê równo gotuje[501] i czy miêknie. Pra³a, prasowa³a, kocha³a[501] siê i k³óci³a z[65] mê¿em, krzycza³a na[64] dziecko[141] i ca³owa³a je[44], klê³a, ¿e m±¿[111] i dziecko[111] pl±cz±[501] siê jej[43] pod[65] nogami, nie dosypia³a noc± i walczy³a o[64] ka¿dy[241] grosz[141].
1759 880~W. Melcer~Kontury ¿ycia~Czyt~1964~s. 191
1760 Babciê d³ugo wozili, bo silna by³a[5], zdrowa choæ niem³oda, wywie¼li j± do[62] O¶wiêcimia[/][121], potem[8] do[62] Ravensbruck[/][121]. Nosi³a gruz[141] i kamienie[142], póki zupe³nie z[62] si³ nie opad³a[5]. Wtedy dali j± do[62] gazu. Wiêc taka by³a[5] jej[42] rodzina. A jaka[211] by³a[5] rodzina Antoniego[/][121]. Nie pytali go[42] o[64] to[44], zawsze ich[44] niczym[45] zbywa³, nie by³o siê widaæ czym[45] chwaliæ[501], i niejednakowe[212] by³y[5] te[212] wiêzienia[112].
1761 881~N. Napiórkowski~Pacierze~Iskry~1965~s. 102
1762 Po[66] jakim¶[261] czasie pos³ysza³em kroki[142] niedaleko[62] naszej[221] stodo³y[121], g³uchy[241] odg³os[141] spadaj±cego[221] kamienia i skowyt[141] psa[121] trafionego[221] w[66] ciemno¶ci[161]. Zerwa³em[501] siê spod[62] pierzyny[121], podbieg³em do[62] okna[121] i zobaczy³em w[66] szarówce[161] ledwie ustêpuj±cej[221] nocy[121] psa[141] Kolêdy[/][121] biegn±cego[241] ze[65] skowytem do[62] swojej[221] cha³upy[121], ale nikogo[42] nie by³o na[66] podwórzu[161]. Matka te¿ siê obudzi³a[501] i s³ysza³em, jak[9] szuka zapa³ek pod[65] poduszk±.
1763 882~K. Madeya~Pocz±tki walki~¦l±sk~1965~s. 13
1764 .. No dobrze lecz czyj¿e[211] ja jestem. Wracaæ do[62] domu[121], to[41] znaczy s³uchaæ codziennych[222] wymówek i matki[121] i ciotek do[62] czasu, a¿ przyjdzie wojsko[111]. Potem[8] dwa[31] lata[112] bez[62] zawodu. Bêdê[56] mia³[52] wtedy dwadzie¶cia[34] cztery[34] lata[142]. I znów siê uczyæ[501]. czego[8], tak, ch³opie[171], spochmurnia³e¶ .. Pij jabcok[141] .. Toni[/][111] by³ ju¿ trochê wstawiony[211]. Ucisza³a nas[44] kelnerka.
1765 883~K. Madeya~Pocz±tki walki~¦l±sk~1965~s. 60
1766 Pó¼niej spod[62] uderzeñ trysnê³a krew[111] .. Do¶æ .. rzek³ Bielski[/][111]. Pawe³[/][111] jêcza³. Baltazar[/][111] obojêtnie naci±gn±³ mu spodnie[142] .. To[41] za[64] rozbicie[141] naszego[221] kumpla[121]. Je¿eli jeszcze raz[8] zrobisz na[64] naszych[142] napad[141], pójdziesz metr[141] pod[64] ziemiê .. Emil[/][111] powiedzia³ to[44] pieszczotliwie .. ale wiem, ¿e gdyby nie by³o tylu[32] ¶wiadków[122], zrobi³by to[44] najchêtniej teraz. Mia³[5] przecie¿ w[66] kieszeni[161] nó¿[141].
1767 884~A. Markowa~Wieczory~W£~1965~s. 68
1768 Na[66] dole[161] zaczê³a[501] siê dzika szarpanina, jaka¶ kobieta wrzeszcza³a: o[7] Jezu[171], Jezu[171], depta³a nam tym[251] wrzaskiem po[66] piêtach, widzowie opuszczali w[66] pop³ochu[161] swoje[242] miejsca[142], pchali[501] siê do[62] wyj¶cia[121]. Seans[111] by³[57] przerwany[211]. Zanim zapalono ¶wiat³o[141], zbiegli¶my na[64] dó³[141], nikt nas[42] nie zatrzymywa³, bez[62] tchu[121] pêdzili¶my ulic± a¿ do[62] naszego[221] domu[121].
1769 885~A. Markowa~Wieczory~W£~1965~s. 115
1770 Czeka³am na[64] co¶[44], ale wcale nie na[64] to[44], ¿e wszystko[41] siê naprawi[501], jakbym czu³a[5], ¿e te[212] wakacyjne[212] g³upstwa[112] rozrosn±[501] siê, spuchn±, jak[9] puch³o wtedy wiele[31] takich[222] bzdurnych[222] spraw[122], ¿e muszê prze¿yæ[5] swój[241] przedpa¼dziernikowy[241] konflikt[141], konflikcik[141] raczej, niewielki[241], na[64] miarê mojego[221] wieku[121] i naszego[21] uczelnianego[221] getta[121]. Co[41] z[62] tego[42] zreszt±, wspominam sobie[44], nie ,,patos[141] dziejów'', po[+] prostu dlatego, ¿e ,,patos[111]'' jest dziejów, a ten[211] problemik[111] mój.
1771 886~J. Wieczerska~Zawsze jakie¶ jutro~Czyt~1965~s. 26
1772 A ciotka by³a[5] pedagogiem, hej[7], i to[8] niez³ym[251] nie z[62] tych[222] którzy bior± za[64] dobr±[241] monetê ró¿ne[242] takie[242] oczywi¶cie jest mi[43] ¶wietnie. Wiêcej by³a[5] poza[65] domem ni¿[9] w[66] domu[161], to[41] prawda, ale te¿ jak[9] ju¿ mia³a spokojny[241] wieczór[141], nie traktowa³a pytania[121] ,,Có¿[41] tam[7] w[66] szkole[161]?'' jako retoryczne[241] .. Odpowiada³am dzi¶ z[62] matematyki[121] .. [&]
1773 887~J. Wieczerska~Zawsze jakie¶ jutro~Czyt~1965~s. 123
1774 I Jance[/][131] w³a¶nie o[64] to[44] chodzi³o, a nie, ¿e akurat na[66] jej[42] t³umaczeniu[161] Jarema[/][111] zarobi³ pi±tkê. Po[+] prostu sz³o o[64] zasadê. .. Wiêc ty cenisz w[66] niej[46] to[44] ¿e nie cierpi ob³udy[121], tak? .. - No nie, nie tylko. Janka[/][111] nie cierpi ob³udy[121] dlatego, ¿e jest w[+] ogóle sprawiedliwa. Jak[9] z[65] ni±[45] sprz±ta³am aulê, to[9] bardzo pilnowa³a, ¿eby¶my dzieli³y[501] siê robot± po[+] równi .. [&]
1775 888~J. Wieczerska~Zawsze jakie¶ jutro~Czyt~1965~s. 170
1776 Zrobi³o[501] siê lirycznie i sennie, i by³oby coraz senniej, gdyby nie pierwszy[211] tunel[111]. Przez[64] chwilê widaæ by³o jeszcze k³êby[142] pary[121], potem[8] zapanowa³y egipskie[212] ciemno¶ci[112]. I wtedy odezwa³a[501] siê Basia[/][111] Szperkówna[/][111]: .. Po[66] drodze[161] do[62] Stronia[/][121] tam[8], gdzie s± teraz nasi ch³opcy, jest taki[211] tunel[111]. Jecha³am raz[8] z[65] moim[251] marynarzem .. Uhm[7] .. chrz±knê³a znacz±co Krystyna[/][111].
1777 889~J. Wieczerska~Zawsze jakie¶ jutro~Czyt~1965~s. 267
1778 Na[64] takie[242] nastroje[142] praca jest najlepszym[251] lekarstwem .. Postaram[501] siê. Przepraszam, ju¿ idê .. te¿ mi[43] rada[111]. Rany[172] boskie[212], co[41] za[8] rada[111]. Zaj±æ[501] siê. Kiedy w³a¶nie nie mogê siê niczym[45] zaj±æ[501]. Wreszcie ¿eby by³ choæ wêgiel[111] do[62] zrzucania[121], ale nic[41], tylko lekcje[112] i lekcje[112]. Zdumiewaj±ce[211], ¿e wytrzyma³am to[44] dziesiêæ[34] lat. W³a¶ciwie nawet jedena¶ci[34]. Zreszt± nie mam[5] nic[44] do[62] roboty[121]... [&]
1779 890~L. Legut~¯ycie artystki Kingi Kidney~WM~1966~s. 34
1780 Julia[/][111] wkracza na[64] scenê w[66] rytmie d¼wiêków muzyki[121] p³yn±cej[221] z[62] magnetofonowej[221] ta¶my[121] w[64] czarne[242] okotarzenia[142], w[64] z³ote[242] meble[142], w[64] ¶wiat³a[142] reflektorów. Na[66] pomo¶cie ma³y[211] elektryk[111] mocuje[501] siê z[65] reflektorem, którego[221] ¶wiat³o[111] pada zamiast na[64] ¶rodek[141], na[64] bok[141] sceny[121], Julia[/][111] obejmuje widowniê u¶miechem ciep³ym[251], wszechpotê¿nym[251], zespala swój[241] u¶miech[141] z[65] wszystkimi i z[65] ka¿dym[251] z[+] osobna, oddaje[501] siê na[64] ³askê tym[232] ludziom siedz±cym[232] tam[8] za[65] ramp±.
1781 891~L. Legut~¯ycie artystki Kingi Kidney~WM~1966~s. 81
1782 Bêdziesz moj±[251] ¿on± i bêdziesz[56] sobie[43] graæ[51] w[66] teatrze w[66] P. Razem[8] do[62] pracy[121], razem[8] do[62] domu[121]. Pojmujesz co[41] za[8] idylla .. No, nareszcie mówisz jakim¶[251] ludzkim[251] jêzykiem. Przedtem my¶la³am, ¿e masz zostaæ kaznodziej±, a nie kierownikiem literackim[251] w[66] P. .. No wiêc, zgadzasz[501] siê? Kinga[/][171]? .. Och[7], to[41] nie! Teraz bêdê[56] musia³a[52] byæ brutalna. No wiêc, nie. Bo ja po[+] prostu ciebie[42] nie kocham.
1783 892~L. Legut~¯ycie artystki Kingi Kidney~WM~1966~s. 178
1784 Czterdzie¶ci[31] par[122] ptasich[222] oczu obserwowa³o Ró¿ê[/][141], kiedy pi³a[5] swoj±[241] gor±c±[241] herbatê troszkê siorbi±c, w³a¶nie dlatego, ¿e by³a[5] gor±ca[211], zreszt± i tak nikt tego[42] nie s³ysza³. Kiedy¶ Ró¿a[/][111] mia³a k³opoty[142] przez[64] to[241] siorbanie[141]. Jeden[211] facet, nie ten[211] z[62] poci±gu[121], ale który¶[211] tam[7], poprzedni[211], nawet nie jaki¶[211] tam[7] czy który¶[211], tylko konkretnie ten[211], który[211] by³ dosyæ wa¿ny[211] w[66] ¿yciu[161] Ró¿y[/][121] ten[211] facet nie znosi³ siorbania[121].
1785 893~R. Napiórkowski~Wo³anie o deszcz~W£~1966~s. 89
1786 Siedzia³em wtedy za[65] krzywizn± trzymaj±c[501] siê b³yszcz±cego[221] pa³±ka i nagle zobaczy³em, ¿e jakie¶[212] oczy[112] w[66] obwis³ej[261] sze¶ædziesiêcioletniej[261] twarzy[161] uparcie wpatruj±[501] siê we[64] mnie[44]. przyjrza³em[501] siê tym[232] oczom i temu[231] cz³owiekowi, a potem[8] przypomnia³em sobie[43] ¿e to[41] jest Jan[/][111] Eustachy[/][111]. On te¿ chyba sobie[43] przypomnia³, ¿e jestem Wiktorem[/][151], synem Pauliny[/][121] bo zlaz³ ze[62] swojego[221] sto³ka i przesiad³[501] siê na[64] ten[241] pusty[241] ko³o[62] mnie[42].
1787 894~R. Napiórkowski~Wo³anie o deszcz~WL~1966~s. 97
1788 By³em za¿enowany[211], bo mówili tak jakby mnie[44] obok[8] nie by³o. Dopiero po[66] kilku[36] minutach Jacek[/][111] zwróci³[501] siê do[62] mnie .. Wyt³umacz szczegó³owo .. powiedzia³ .. Moja sprawa .. mrukn±³em i wsta³em, ¿eby wyj¶æ[5] na[64] ulicê .. Poczekaj .. powiedzia³ Jacek[/][111] nie zale¿y mi[43] na[66] tej[261] prawdzie[161] .. A potem[8] popatrzy³ na[64] mnie[44] jeszcze raz[8] z[65] wielk±[251] uwag± i zdecydowa³: .. Bêdziesz[56] pomaga³[52] Hugonowi[/][131] .. [&]
1789 895~R. Napiórkowski~Wo³anie o deszcz~WL~1966~s. 136
1790 Stan±³em pod[65] szop±, Judasz[/][111] od³o¿y³ m³otek[141] i skrzynkê z[65] gwo¼dziami, zas³oni³ oczy[142] od[62] s³oñca[121] i zamacha³ do[62] mnie[42] z[62] góry[121]. Wlaz³em na[64] dach[141] po[66] pl±taninie[161] ³±tek[122], Stan±³em na[66] przybitych[262] deskach, a Judasz[/][111] podszed³ do[62] mnie[42], chwiej±c[501] siê na[66] stromi¼nie[161] .. Jeste¶ Wiktor[/][111] .. powiedzia³ .. syn[111] Pauliny[/][121] .. Ucieszy³em[501] siê, ¿e pamiêta, a Judasz[/][111] okrêci³ mnie[44] na[66] pochy³o¶ci[161] dachu[121].
1791 896~E. Kunawicz~Serca nienasycone~LSW~1964~s. 36
1792 Rozbijam jedno[241] jaje[141] - zamorek[111], inne[212] jaja[112] pêkaj± - zamorki[112], zamorki[112]. zamorki[112]. wszystko[41] siê zmarnowa³o[501]. U¶[7], co¶[44] pan[111] narobi³[53], panie[171] nauczyciel[171]! Tyle[31] jajek popsutych[222] .. Ajaja[7]! Po[64] co[44] pan[111] siê bierze[501] za[64] nieswoj±[241] robotê[141]? .. mówi Note³e[/][111]. Takie[211] niepowodzenie[111]. Ciê¿ko mi[43] na[66] sercu[161], poczuwam[501] siê do[62] winy[121]. Zaniedba³em dogl±dania[121] sk³adu jaj[122], powinieniem by³ sprzedaæ je[44], nie magazynowaæ.
1793 897~J. Stwora~Co jest za tym murem?~WL~1967~s. 72
1794 ¯ona z[65] wa³ówk± stoi cierpliwie przed[65] komisariatem, wtem podchodz± do[62] niej[42] dwie[31] osoby[112], mê¿czyzna i kobieta, i pytaj±: .. na[64] mi³o¶æ[141] bosk±[241], na[64] kogó¿[44] tu pani[111] czeka, kochana pani[171] Celebrakowa[/][171] .. a to[41] w³a¶nie byli[5] s±siedzi Fanda³owej[/][121] i szli jak[9] w[64] dym[141] na[64] konferencjê w[66] sprawie[161] kradzie¿y[121]. ¯ona ca³a zap³akana opowiada im[43], co[41] nas[44] spotka³o.
1795 898~E. Kunawicz~Serca nienasycone~LSW~1964~s. 180
1796 .. Du¿o siê jaj[122] pomarnowa³o[501]? .. Na[+] pewno te[212] jaja[112] od[62] Iwanowskiego[/][121] .. A jakby¶ pan[111] wiedzia³. Bo czort jego[44] wie, wentylator[111] raz[8] dzia³a[5], raz[8] siê zacina[501]. Cz³owiek przecie nie bêdzie[56] ca³±[241] dobê siedzia³[52] i poprawia³[52]. O[7], tu s± te[212] jajka[112]. Niech pan[111] sam[211] zobaczy[55], co[41] z[65] nimi. A tu paczka od[62] ¿ony[121] pana[121] kierownika[121] .. Obolski[/][111] skwapliwie chwyta paczki[142].
1797 899~E. Kunawicz~Serca nienasycone~LSW~1964~s. 227
1798 .. Nie bêdê[56] móg³[52] spaæ spokojnie przez[64] takie[241] gadanie[141] .. Pó³panek[/][111] parska[5] ¶miechem: .. Niech siê pan[111] nie boi[551] nie dokonam w³amania[121]. A to[41] by[8] by³a[54] heca, ale nie, ja muszê siê poddaæ[501] tej[231] operacji[131]. Mam[5] ju¿ dosyæ takiego[221] ¿ycia[121]. Je¼dziæ nie mo¿na, bo atak[111] z³apie w[66] drodze[161], ani je¶æ co[41] smakuje, ani piæ, w[66] najmilszym[261] momencie zbiera[501] siê na[64] rzyganie[141] i krêci cz³owieka[141] a¿ w[66] oczach ciemno .. [&]
1799 900~E. Kunawicz~Serca nienasycone~LSW~1964~s. 235
1800 .. Palili w[66] ³a¼niach, nagrzewali chorych[142] czym[45] mo¿na tylko, nacierali, ogrzewali stopy[142] gor±cymi ceg³ami, dawali na[64] poty[142] i du¿o uratowali. I co[44] powiecie? .. ¯aden[211] z[62] nich[42] nie zachorowa³ .. To[41] ciekawe[211]. Dlaczego? .. zainteresowa³[501] siê szczerze Obolski[/][111]. .. Czosnek[111] .. mówi dobitnie Pó³panek[/][111] .. Tylko czosnek[111]. Mój[211] dziadzio[111] i inni panowie mieli pe³ne[242] kieszenie[142] czosnku[121] i przez[64] ca³y[241] czas[141] gry¼li po[66] z±bku[161] .. [&]
1801 901~T. Kwiatkowski~Klatka~WL~1965~s. 49
1802 Profesor Knapczak[/][111] skoñczy³ wreszcie przemówienie[141]. Uderzy³em parê[34] razy[122] w[64] d³onie[142] udaj±c, ¿e do³±czam[501] siê do[62] braw[122], jakie[212] zerwa³y[501] siê po[66] jego[42] kazaniu[161]. Z[65] pe³nym[251] zadowoleniem osun±³[501] siê na[64] krzes³o[141], mruga³ oczami, dysza³ ze[62] zmêczenia[121] i wra¿enia[121], by³ w[66] siódmym[261] niebie. Tej[221] chwili[121] przecie¿ oczekiwa³ od[62] samego[221] rana[121].
1803 902~T. Kwiatkowski~Klatka~WL~1965~s. 91
1804 Chcia³em mu przerwaæ, ale nie pozwoli³ mi[43] doj¶æ[5] do[62] s³owa[121]. .. Wiem, co[44] powiesz, poczekaj! Wiêc ja pojecha³em. By³e¶ w[66] Izraelu[/][161]? .. Nie? .. Szkoda[5]! Tam[8] nie by³o ¿ycia[121] dla[62] mnie[42]. Jeszcze ¿ebym co¶[44] umia³. Ale czego[42] ja siê mog³em nauczyæ[501] w[66] czasie okupacji[121]? Ukrywaæ[501]. Zacz±³em pracowaæ w[66] kibucu[161]. Gor±co[8] jak[9] diabe³, sucho, w[66] ¿yciu[161] walizki[121] nie podnios³em, a tam[8] nosi³em worki[142] na[66] plecach .. [&]
1805 903~T. Kwiatkowski~Klatka~WL~1965~s. 138
1806 .. To[41] prawda. Napisano ca³±[241] filozofiê tamtego[221] pokolenia[121]. My te¿ nie mo¿emy narzekaæ. Przegrali¶my ¿ycie[141]. Wojna wdar³a[501] siê w[64] nasz±[241] m³odo¶æ[141]. Wype³ni³a j± bez[62] reszty[121]. Chcieli¶my podbiæ ¶wiat[141], a musieli¶my tylko albo broniæ ojczyzny[121], albo w³asnego[221] ¿ycia[121] .. Ilekroæ my¶lê o[66] tych[262] sprawach .. powiedzia³em zapalaj±c papierosa[141] - .. ³apiê[501] siê na[66] tym[46], ¿e wspominam z[65] wielkim[251] sentymentem okupacjê .. [&]
1807 904~Z. Krempf~Resztê pozostaw bogom~Ossolineum~1966~s. 75
1808 .. Je¿eli doliczê do[62] trzech[32] i ci±gle bêdziesz[56] tam[8] stercza³[52], dentysta wstawi ci[43] nowy[241] garnitur[141] zêbów .. powiedzia³ Horst[/][111] z[65] pozornym[251] spokojem. .. Dlaczego? .. zapyta³ Blazek[/][111], ale zaraz zrozumia³ gro¼bê i zsun±³[501] siê do[62] rowu. Ju¿ po[66] kilkunastu[36] metrach czo³gania[+] siê[121] w[66] cuchn±cej[261] zgni³±[251] ro¶linno¶ci± i jakby padlin± wodzie[161], zacz±³ Horst[/][111] ¿a³owaæ swojej[221] decyzji[121]. Ale ambicja kaza³a mu natychmiast odrzucaæ obrzydzenie[141] i opory[142].
1809 905~Z. Krempf~Resztê pozostaw bogom~Ossolineum~1966~s. 172
1810 S± przecie takie[212] kraje[112] le¿±ce[212] na[66] uboczu[161] wszelkich[222] swarów, walk o[64] wp³ywy[142], krzywd i odwetów. Poproszê o[64] urlop[141], paszport[111] le¿y w[66] domu[161]. Czy bêdzie to[41] jednak dezercja tylko z[62] Bundeswehry[/][121]? .. Czy te¿ dezercja przed[65] sob±? .. Zapragn±³em zg³êbiæ kilka[34] prawd o[66] kraju[161], który[211] jest moj±[251] ojczyzn±, a kiedy rysuje[501] siê ewentualno¶æ[111] unikniêcia[121] grzebania[121] w[66] przesz³o¶ci[161] i tera¼niejszo¶ci[161], z[65] rado¶ci± wyrzekam[501] siê wiedzy[121].
1811 906~J. Dobraczyñski~Niepotrzebni~PAX~1964~s. 130
1812 Pokoik[111] by³ ma³y[211]. sta³y[5] w[66] nim[46] dwa[31] tapczany[112], szafa, stolik[111], pó³eczka z[65] ksi±¿kami. na[66] pó³eczce[161] hiacynt[111] i kilka[31] figurek z[62] terakoty[121]. O[64] doniczkê oparta by³a[57] jaka¶ kartka, któr±[241] Krystyna[/][111] wziê³a w[64] rêkê. Czytaj±c powiedzia³a: .. Zdejmij p³aszcz[141].  Zdj±³ i wyniós³ do[62] przedpokoju[121]. W[66] ca³ym[261] mieszkaniu[161] unosi³[501] siê zapach[111] perfum i pudru, przemieszany[211] z[65] jak±¶[251] inn±[251] niemi³±[251] woni±. Krysia[/][111] poci±gnê³a nosem i za¶mia³a[501] siê.
1813 907~J. Dobraczyñski~Niepotrzebni~PAX~1964~s. 177
1814 .. Jej[43] trzeba by³o daæ lekarstwo[141]. Panienka rozumie[5]? Za[+] du¿o mówi³a, wo³a³a. Dlatego musieli¶my stamt±d uciekaæ. I nigdzie nie mo¿na by³o z[65] ni±[45] mieszkaæ. Trzeba jej[43] by³o daæ lekarstwo[141]... Milcza³a. Jakubowski[/][111] ciê¿ko westchn±³. Kilka[34] razy[122] poci±gn±³ nosem. Dawniej nie wygl±da³ na[64] ¯yda[141]. Ale teraz jego[42] profil[111] na[66] ¶cianie[161] przypomina³ z³o¶liwe[242] rysunki[142].
1815 908~J. Dobraczyñski~Niepotrzebni~PAX~1964~s. 274
1816 Za¶mia³[501] siê sucho: .. Tym[232], którzy maj± na[64] nie[44] umieraæ, jest to[41] obojêtne[211]. Zreszt±, mniejsza[8] o[64] ¶mieræ[141]. Wy, m³odzi[212], nie my¶licie o[66] chorobach, które[212] odbieraj± si³y[142], zabijaj± zdolno¶æ[141] tworzenia[121], czyni± cz³owieka[141] bezsilnym[251], zale¿nym[251] od[62] drugich[222]. Po[66] drodze[161] pojawi³[501] siê ostry[211] wira¿[111]. ze[62] wzglêdu na[64] szybko¶æ[141], z[65] jak±[251] jechali, Tomasz[/][111] musia³ siê skupiæ[501] nad[65] kierownic±.
1817 909~E. Kunawicz~Serca nienasycone~LSW~1964~s. 83
1818 Znachor trzyma za[64] grzywê myszatego[241] konia[141]. Za[65] prowodyrem o[66] strasznym[261], dzikim[261] oku[161] i rozdêtych[262], krwawych[262] nozdrzach po³yskuj± ¶lepia[112] innych[222] koni[122]. Znachor napawa[501] siê sw±[251] moc±. Jak[9] zechce, to[9] tabun[111] przeleci huraganem przez[64] mieni±cy[+] siê[241] srebrem ³an[141] prosa[121] .. biadoli stary[211] Adamka[/][111]. Wyst±pi³ przed[64] swój[241] szereg[141], wyci±ga do[62] znachorów[122] starcze[242] s³abe[242] rêce[142], i prosi o[64] zmi³owanie[141].
1819 910~B. Koz³owski~Trzy z³amane fenigi~¦l±sk~1967~s. 67
1820 S±dzê, ¿e na[64] sprawê naszych[222] nowych[222] granic nale¿y patrzeæ z[62] punktu widzenia[121] interesów pokoju[121] ¶wiatowego[221] - to[41] raz[8], a dwa[31] - z[62] punktu widzenia[121] sprawiedliwo¶ci[121], obiektywnej[221] s³uszno¶ci[121], prawa[121] miêdzynarodowego[221], powiedzia³bym przyzwoito¶ci[121]. Zapewniam pañstwa[141], ¿e na[64] przyk³ad[141] dla[62] Belga[121] czy Norwega[121] w³a¶ciwe[211] bêdzie takie[211] rozwi±zanie[111] graniczne[211] miêdzy[65] Polsk±[/][151] i Niemcami[/][152], które[212] w[64] realny[241] sposób[141] zwiêkszy szanse[142] utrzymania[121] pokoju[121] w[66] Europie[/][161] .. [&]
1821 911~B. Koz³owski~Trzy z³amane fenigi~¦l±sk~1967~s. 114
1822 .. Czy nie jeste¶ aby[8] teatralnie przewra¿liwiony[211]? .. Byæ mo¿e[5]. Niemniej pakujemy manatki[142] .. Spacerujemy sobie[43] brzegiem Renu[/][121]. Ona nale¿y do[2] mnie[42] w[64] sposób[141], powiedzia³bym, ca³kowity[241]. Tu na[66] spacerze, w[66] ³ó¿ku[161], w[66] samochodzie. Ona jest obok[8]. Niemki[112] s± obok[8]. To[41] ich[42] najwiêkszy[211] walor[111], umiejêtno¶æ[111], to[41] ich[42] przeznaczenie[111] .. S³uchaj, Ruth[/][171] .. mówiê .. pojedziesz ze[65] mn±[45] do[62] Polski[/][121] .. [&]
1823 912~B. Koz³owski~Trzy z³amane fenigi~¦l±sk~1967~s. 211
1824 .. Za[65] czym[45] w³a¶ciwie têskniê? .. Za[65] wszystkim[45]. Za[65] teatrem, za[65] gazet±, za[65] kolegami, za[65] ma³±[251] czarn±[151] w[66] Zenicie[/][161], za[65] rodzin±. Niewiarygodne[211], a jednak prawdziwe[211]. Zaczynam coraz czê¶ciej wracaæ my¶l±[151] do[62] tamtych[222] czasów, do[62] moich[222] stron. Nie wiem dlaczego, ale kiedy nie[+] ma Ruth[/][121], wszystko[41] tutaj wydaje[501] mi[43] siê nudne[211], beznadziejne[211], bez[62] wyrazu, ja³owe[211] .. [&]
1825 913~U. Kozio³~Postoje pamiêci~LSW~1964~s. 25
1826 Lubi³a to[241] swoje[241] patrzenie[141] na[64] pust±[241] z[62] pocz±tku[121] darñ[141], która z[+] wolna o¿ywia³a[501] siê i nagle rojna siê stawa³a[501] od[62] mrówek i ¿uczków przeró¿nych[222]. Niekiedy uda³o[501] jej[43] siê podpatrzeæ kreta[141], który[211] gramoli³[501] siê tu¿ przy[66] niej[46] ze[62] swoich[222] gruz³owatych[222] kopu³[122], widzia³a drganie[141] ziemi[122], osypuj±c±[+] siê[241] glinê i czeka³a cicha, nieporuszona na[64] to[241] jego[42] czarne[241], aksamitne[241] wyj¶cie[141].
1827 914~U. Kozio³~Postoje pamiêci~LSW~1964~s. 122
1828 .. Zakry³ twarz[141] rêkami i szlocha³ g³o¶no, jak[9] dziecko[111], a¿ siê zach³ystywa³[501] tym[251] szlochem i zasmarka³, a one sta³y[5] tam[8] obok[62] swojego[221] ojca[121], dwie[31] ma³e[212] oszukane[212] razem[8] z[65] nim[45], ale i przez[64] niego[44] oszukiwane[212], przez[64] te[242] wszystkie[242] lata[142], i patrzy³y, jak[9] to[211] wszystko[41], co[44] w[66] nich[46] zbudowa³, rozsypuje[501] siê, i jak[9] to[41] siê w[66] nim[46] rozsypuje[501], bo przecie¿ on te¿ komu¶ wierzy³.
1829 915~U. Kozio³~Postoje pamiêci~LSW~1964~s. 258
1830 I potem[8], gdy co[64] rano[141] fala id±cych[122] zagarnia³a j± do[62] pysznego[221] wnêtrza[121] kolegiaty[121], w[66] której[261] przyklêkano na[64] moment[141], z[62] mrocznych[222] p³ócien wychyla³y[501] siê natchnione[212] twarze[12] ¶wiêtych[222] kobiet, ich[42] drogocenne[212] szaty[112] migota³y przyæmionym[251] blaskiem, w[66] pó³mroku[161] ch³odnego[221] wnêtrza[121] przewala³y[501] siê d¼wiêki[112] organów; k³êbi³y[501] siê przenikliwie pod[65] sklepieniem - zawala³o[501] siê sklepienie[111]; wystrzeli³y pod[64] niebo[141] - niebo[111] zapada³o[501] siê w[64] g³±b[141]; [&]
1831 916~U. Kozio³~Postoje pamiêci~LSW~1964~s. 292
1832 .. S³oñce[111] wschodz±ce[211] i zachodz±ce[211] by³o od[62] lasu za[64] las[44], a miêdzy[65] tym[251] wszystkim[45] by³ s³up[111] powietrza[121]; owo[211] prze¼roczyste[211] drzewo[111], obejmuj±ce[211] w[66] sobie[46] wszystko¶æ[141], rozwarte[211] koron± we[64] wszech¶wiat[141] widziany[241] ponad[8], jako[61] jasny[211] niebosk³on[111], lub noc±, z[65] wielo¶ci± ma³ych[222] blasków, jak[9] gorej±ce[212] li¶cie[112] przegrodzone[212] mrokiem, i wiatr[111] tu szed³ z[62] góry[121] i z[62] boku[121], ów[211] podmuch[111] wprawiaj±cy[211] w[64] ruch[141] s³oje[142] powietrza[121] do[+] wewn±trz i na[+] zewn±trz.
1833 917~A. Konieczny~Gdzie jeste¶ proroku?~¦l±sk~1964~s. 33
1834 .. Napijesz[501] siê gor±cej[221] herbaty[121]? .. zapyta³a siostra. .. Wiesz, marzê tylko o[66] jednym[46] .. odpowiedzia³. .. ¯eby siê po³o¿yæ[501] .. powiedzia³a domy¶lnie .. Wobec[62] tego[42] gaszê ¶wiat³o[141] i zamykam drzwi[142] .. Dobranoc siostrzyczko[171], mój[211] ty duchu[171] opiekuñczy[211] .. K³ad³[501] siê z[65] my¶l±[151], ¿e oto pierwszy[211] dzieñ[111] jego[42] wêdrówki[121] {doieg³} koñca, nie obfituj±c w[64] nadzwyczajne[242] wydarzenia[142], ale by³ w³a¶nie pierwszy[211].
1835 918~A. Konieczny~Gdzie jeste¶ proroku?~¦l±sk~1964~s. 219
1836 .. Hej[7], ¿yjecie? .. Tylko nie strzelajcie, swoi[112] id± .. Krocz±cy[211] na[66] przedzie oficer w[66] fura¿erce[161] wo³a³ przy³o¿ywszy obie[34] d³onie[142] do[62] ust. Stefan[/][111] podniós³[501] siê, nie mog±c wymówiæ ani jednego[221] s³owa[121]. ¯o³nierze podeszli bli¿ej[8] i wtedy jeden[211] z[62] nich[42] rozejrzawszy[501] siê dooko³a[8], powiedzia³: .. £adn±[241] robotê odstawili¶cie, nie[+] ma co[41] ..
1837 919~A. Konieczny~Gdzie jeste¶ proroku?~¦l±sk~1964~s. 266
1838 .. Zastanawiam[501] siê, czy on bêdzie na[66] zlocie? .. Kto? .. Na[66] ostatniej[261] centralnej[261] naradzie[161] kr±¿y³y plotki[112], ¿e go[44] starcimy. .. Niemo¿liwe[211], z[65] pewno¶ci± bêdzie, zreszt± jak[9] ty sobie[43] wyobra¿asz zlot[141] bez[62] niego[42]? .. A jednak mówili, ¿e odejdzie, bo nie zgadza[501] siê z[65] now±[251] lini± partii[121], jest przeciwko[63] nam .. Prze¿egnaj[501] siê, zanim co¶[44] takiego[221] powiesz, on przeciwko[8]? On, który[211] zawsze by³ z[65] nami!
1839 920~H. Gaworski~Odwiedziny~Czyt~1964~s. 30
1840 .. Co[8] ma byæ gorzej? .. Danka[/][111] po[66] dwóch[36] kieliszkach wina[121] by³a rozochocona .. Jak[9] kto pracuje, to[9] i ma. Wszystko[41] idzie ku[63] lepszemu[231]. Niedawno dostali¶my podwy¿kê, dwie¶cie[34] z³otych[122] na[64] miesi±c[141]. Niewiele[8] to[41], ale zawsze. Ju¿ jest przynajmniej na[64] przyzwoit±[21] sukienkê .. No widzi pani[111]? Wanda[/][111] my¶li[5] o[66] wsi[161] .. My¶lê, nie my¶lê .. wtr±ci³a Wanda[/][111] .. Chcia³abym was[44] odwiedziæ.
1841 921~J. Kawalec~Tañcz±cy jastrz±b~PIW~1964~s. 22
1842 Wincenty[/][111] Toporny[/][111] odebra³ wtedy syna[141] z[62] gimnazjum[121], bo nie by³o sposobu, aby[9] p³aciæ za[64] naukê i stancjê. Micha³[/][111] Toporny[/][111], namówiony[211] przez[64] nauczyciela[141] w[66] pierwszych[262] latach okupacji[121] na[64] tajn±[241] naukê, tê swoj±[241] zgodê, to[241] swoje[241]: .. no to[8] przyjdê .. wypowiedzia³ pod[65] starym[251] okapem, niedaleko[62] drzwi[122] drewutni[121] i stajni[121], w[66] miejscu[161] pokrytym[261] stale[8] resztkami ³ajna[121] i sczernia³ymi drzazgami.
1843 922~S. S. Lem~Wysoki zamek~MON~1966~s. 158
1844 Ale, byæ mo¿e[5], ¿adne[212] nie pad³y[5] s³owa[112], ¿adne[212] pytania[112], oskar¿enia[112] - os³oniêty[211], jak[9] pancerzem nie do[62] przebycia[121], legitymacj±, dzier¿±c mocniej od[62] g³owicy[121] szpady[121] grzbiecik[141] blankietowej[221] ksi±¿eczki[121], pustej[221] ju¿, po[66] spe³nieniu[161] funkcji[121] s³u¿bowej[221], a przecie¿ potêg± buchaj±cej[221] odszed³ przez[64] wszystkie[242] wrota[142], zadudni³ po[66] dylach mostu, znik³ w[66] jasnej[261] mgle[161] zaczem piorun[111] króloburczy[211], i królotwórczy[211] zarazem, którego¶[221] dnia nastêpnego[221] z[+] nag³a uderzy³.
1845 923~J. Kawalec~Tañcz±cy jastrz±b~PIW~1964~s. 119
1846 Nabra³e¶ ju¿ tych[222] miejskich[222] ruchów i umia³e¶ zgrabnie wymijaæ ludzi[142] na[66] chodniku[161], i pozby³e¶[501] siê tego[221] ch³opskiego[221] gapienia[+] siê[121] i rozwa¿ania[121], tego[221] powolnego[221] rozwa¿ania[121] i znów gapienia[+] siê[121], i tego[221] ch³opskiego[221] zdziwienia[121] na[64] widok[141] rzeczy[122] drobnych[222], ma³o wa¿nych[222], i tej[221] ch³opskiej[221], dziecinnej[221] rado¶ci[121] z[62] rzeczy[122] drobnych[222], i tej[221] ch³opskiej[221] zgody[121] na[64] takie[241] ¿ycie[141], jakie[211] jest, i na[64] tak±[241] ¶mieræ[141], jaka[211] bêdzie.
1847 924~J. Kawalec~Tañcz±cy jastrz±b~PIW~1964~s. 166
1848 A Staszek[/][111] pewnego[221] dnia rano[8], gdy wszyscy w[66] bursie[161] jeszcze spali, zrobi³ ze[62] swoich[222] portek-rurek[122] i ze[62] spencerka[121] ma³e[241] zawini±tko[141] i potajemnie, chy³kiem wyszed³ z[62] bursy[121], i cichaczem zbli¿y³[501] siê do[62] ¶mietnika, i zauwa¿y³, ¿e le¿a³o ju¿ w[66] nim[46] kilka[31] takich[222] zawini±tek u¶miechn±³[501] siê, bo chyba ucieszy³[501] siê tym[251] widokiem i pomy¶la³, ¿e jest w[66] tej[261] bursie[161] w¶ród[62] swoich[222], i zrobi³o[501] mu siê weso³o.
1849 925~A. Gorazd~Pejza¿ z anio³em~Czyt~1965~s. 14
1850 Docieka³a teraz, sk±d siê wziê³y[501] te[212] przezwiska[112]. Niewiele[8] mog³a dociec. Przedtem nie mówi³o siê[41] o[66] nim[46], bo ¿y³[5]. Potem[8], bo umar³ .. On chyba nie mia³[5] w[+] ogóle wyobra¼ni[121] .. Utwierdza³a w[66] sobie[46] to[241] przekonanie[141] logicznymi wywodami .. Skoro strach[111] nie wyzwoli³[501] siê w[66] nim[46] ani podczas[62] ob³awy[121] na[66] dworcu[161], ani w[66] czasie tej[221] bitwy[121], ani wtedy, gdy siek³ z[62] automatu po[66] Niemcach, podchodz±cych[262] do[62] ich[42] kwater w[66] Mularzowie[/][161] .. [&]
1851 926~A. Gorazd~Pejza¿ z anio³em~Czyt~1965~s. 103
1852 .. A twojego[221] stryja[121] tu na[+] pewno nie by³o. Mam[5] przynajmniej trzy[34] przes³anki[142], ¿eby to[44] stwierdziæ. Robi efektown±[241] pauzê i koñczy: .. Po[+] pierwsze, mia³[5] za[+] ma³y[241] wyrok[141]. Po[+] drugie, by³ kryszta³owo ,,polityczny[211]''. Po[+] trzecie, ten[211] bunt[111] tutaj mia³[5] miejsce[141] w[66] roku[161] trzydziestym[261]. Jest jeszcze czwarta przes³anka, ale przedstawiê j± dopiero, jak[9] mi[43] opowiesz o[66] rozmowie[161] z[65] Krystyn±[/][151] .. [&]
1853 927~J. Jesionowski~Dwadzie¶cia batów~Ossolineum~1966~s. 48
1854 Nie jestem ³adna i nigdy tak±[251] nie by³am,  mê¿czy¼ni nie biegali za[65] mn±[45], nie wzdychali. Z[65] gorycz± s³ucha³am opowiadañ kole¿anek o[66] ich[42] erotycznych[262] sukcesach i k³opotach, bo nawet k³opoty[112] wydawa³y[501] mi[43] siê czym¶[45] lepszym[251] ni¿[9] nie budz±ca niczyjego[221] zainteresowania[121] samotno¶æ[111]. Nas[44], kobiety[142], obyczaj[111] ci±gle jeszcze skazuje na[64] bierne[241] wyczekiwanie[141].
1855 928~J. Jesionowski~Dwadzie¶cia batów~Ossolineum~1966~s. 56
1856 I nigdy ju¿ nie zdo³am przej±æ[501] siê niedol± ich[42] dzieci[122], gnêbionych[222] dyscyplin± studiów i regulaminem fundowanych[222] stypendiów. Choæ, jak[9] s³yszê, oderwa³em[501] siê od[62] swej[221] przesz³o¶ci[121] i zgo³a o[66] niej[46] zapomnia³em. Romans[111] z[65] Alin±[/][151] rozbudzi³ mnie[44] erotycznie, ciê¿ko mi[43] ju¿ by³o ¿yæ[5] bez[62] kobiety[121]. Trudno zasypia³em, budzi³em[501] siê w[66] nocy[161] napiêty[211] i pe³en[211] po¿±dania[121].
1857 929~J. Jesionowski~Dwadzie¶cia batów~Ossolineum~1966~s. 137
1858 Z[62] przyczyn czysto praktycznych[222] wola³bym jednak, ¿eby cz³onkowie zarz±du fabryki[121] nie byli[5] jednocze¶nie cz³onkami rady[121] robotniczej[221] .. Pan[111] pierwszy[211] bêdzie takim[251] .. wyrwa³[501] siê Nowicki[/][111] .. Z[62] urzêdu, jako[61] reprezentant administracji[121]. Chodzi mi[43] o[64] mandaty[142] z[62] wyboru za³ogi[121] .. Popatrzy³em po[66] twarzach; nie wyra¿a³y nic[44] prócz[62] oczekiwania[121] na[64] dalszy[241] ci±g[141]. Po[66] chwili[161] ogólnego[221] milczenia[121] odezwa³[501] siê znowu Nowicki[/][111].
1859 930~J. Jesionowski~Dwadzie¶cia batów~Ossolineum~1966~s. 145
1860 Nawet w[66] szczytowym[261] okresie kadrowego[221] lewactwa[121] Walicki[/][111] schodzi³ z[62] dyrektorskich[222] pozycji[122], przesuwany[211] co[+] najwy¿ej z[62] miejsca[121] na[64] miejsce[141]. Ojciec El¿biety[/][121] te¿ in¿ynier i tak¿e mieszkaj±cy[211] we[66] Wroc³awiu[/][161] od[62] lat rotowa³ na[66] kierowniczych[262] stanowiskach w[66] wojewódzkich[262] organach planowania[121] gospodarczego[221], zna³ ca³y[241] bodaj dolno¶l±ski[241] przemys³[141] i kieruj±cych[242] nim[45] ludzi[142].
1861 931~J. Jesionowski~Dwadzie¶cia batów~Ossolineum~1966~s. 192
1862 Stan[141] taki[241] uwa¿am za[64] szkodliwy[241] dla[62] gospodarki[121] i pomniejszaj±cy[241] w[66] efekcie nasz[241] narodowy[241] dochód[141]. tote¿, w[66] rozmiarze mi[43] dostêpnym[261] i nie koliduj±cym[261] z[65] przepisami, stara³em[501] siê wyró¿niæ tych[242], którzy dawali z[62] siebie[42] wiêcej od[62] innych[222]. Zacz±³em od[62] funduszu[121] nagród. Od[+] dawna utar³[501] siê w[66] fabryce[161] zwyczaj[111] uznany[211] bezmy¶lnie za[64] najsprawiedliwszy[241]: nagrody[142] otrzymywali prawie[8] wszyscy.
1863 932~H. Jachimowski~Jaszczury~Iskry~1966~s. 90
1864 Rzadko kiedy by³ kierownikiem szko³y[121], najczê¶ciej jakim¶[251] magazynierem {gs-u}[=]. Sprzedawa³ wapno[141], wêgiel[141], cement[141]. by³ bardzo wa¿ny[211], ze[62] wszystkimi siê ¿ar³[501], bo chcia³ co¶[44] krêciæ, ale wszyscy patrzyli mu na[64] rêce[142], najbole¶niej odczuwa³ mnie[44], sta³em z[62] boku[121], niby co¶[44] kupowa³em. Podchodzi³ wtedy do[62] mnie[42], mówi³, ¿e zna mojego[241] brata[141], pyta³, czego[42] chcê, czego[42] potrzebujê, to[9] mi[43] zaraz za³atwi.
1865 933~A. Górny~¦lub~Czyt~1966~s. 77
1866 Nie móg³ wiedzi