Locked History Actions

attachment:surowy-e-dramat.txt of PL196x

Attachment 'surowy-e-dramat.txt'

Download

   1 1~S. Mro¿ek~Czarowna noc~Dialog~ 2/1963~str. 7
   2 Co[44] my¶la³ ten[211] artysta? .. No, ewentualnie, prawdopodobnie .. a widzi pan[111] kolega! No w³a¶nie! Od[+] razu mówi³em, ¿e co¶[41] w[66] tym[46] jest .. wyobra¼nia, drogi[211] panie[171] kolego[171]. Wyobra¼nia .. ha, co[44] robiæ. Pan[111] kolega siê myje[501]? Proszê bardzo. Pan[111] in¿ynier bêdzie ³askaw pierwszy[211]. Ja zaczekam .. uwinê[501] siê raz[+] dwa. Ciekaw jestem, kto zostawi³ to[241] myd³o[141]?
   3 2~S. Mro¿ek~Czarowna noc~Dialog~ 2/1963~str. 9
   4 Za[65] komod± ... Widocznie tu by³ apartament[111]. Zamkniête[211] ... No to[9] w[66] porz±dku[161] .. Nic[44] nie widaæ. Zatkane[211] papierem ... Jasne[211]. Zawsze zatykaj± ... Co[44] pan[111] kolega zamierza? ... Zobaczê, co[44] siê da[501] zrobiæ .. Ale¿ niech pan[111] da[55] spokój[141], to[44] nie wypada. Niech pan[111] zgasi[55] to[241] ¶wiat³o[141] i k³adzie[551] siê spaæ. Jest pan[111] przecie¿ powa¿nym[251] cz³owiekiem. Drogi[211] panie[171] kolego[171], rozumiem, ¿e w[66] czasach szkolnych[262]. Ale teraz? Jest pan[111] przecie¿ g³ow± rodziny[121]. Co[41] jest?
   5 3~S. Mro¿ek~Czarowna noc~Dialog~ 2/1963~str. 12
   6 Trochê tu u[62] nas[42] nieporz±dek[111]. Kawalerskie[211] gospodarstwo[111], he[7], he[7]! .. Jak[9] to[41] dobrze, ¿e jednak ciebie[44] znalaz³am .. Mnie[44]? .. Szuka³am ciê wszêdzie. Czy dobrze trafi³am? .. By³em w[66] rozjazdach, bardzo ¿a³ujê. Sta³e[8] podró¿e[112], wyjazdy[112]. S³u¿bowo, rozumie[501] siê .. I znowu mamy[5] lato[141] istotnie. Upa³[111] nawet w[66] nocy[161]. Wczoraj tak siê spoci³em[501], ¿e niech rêka boska broni[55]. Co[41]?
   7 4~S. Mro¿ek~Czarowna noc~Dialog~ 2/1963~str. 14
   8 Nie ma znaczenia[121]. We[66] ¶nie nic[41] nie ma znaczenia[121] .. Drogiemu koledze dobrze tak mówiæ, dla[62] pana[121] mo¿e[5] nie mieæ znaczenia[121]. Ale ja jestem cz³owiekiem powa¿nym[251], obdarzonym[251] zaufaniem spo³eczeñstwa[121]! .. To[9] po[64] co[44] siê panu koledze w[+] ogóle co¶[41] ¶ni[501]? .. To[41] moja sprawa .. Aha[7], zaczynam rozumieæ .. Co[44] pan[111] kolega zaczyna rozumieæ? .. Nic[41], nic[41] .. Niech¿e drogi[211] pan[111] kolega powie[55]! .. [&]
   9 5~S. Mro¿ek~Czarowna noc~Dialog~ 2/1963~str. 17
  10 Nie wie pan[111] in¿ynier .. Najpierw pan wynalaz³ to[241] wszystko[44] swoim[21] naukowym[251] umys³em, a teraz pan[111] nie wie .. Niech pan[111] magister nie traci[55] zimnej[221] krwi[121] .. Ja mam[5] nie traciæ zimnej[221] krwi[121] kiedy okazuje[501] siê, ¿e mnie[42] nie[+] ma .. Pan[111] magister jest. Tylko ¿e pan[111] magister nie istnieje .. Wszystko[41] jedno[41] przecie¿ nie mo¿na ¿yæ[5], kiedy siê[41] nie istnieje.
  11 6~M. Kuncewiczowa~Dziêkujê za ró¿ê~Dialog~ 2/1963~str. 21
  12 Tak jak[9] zawsze, proszê pana[121], ona wcale nie stoi .. Rozumiem. Ci±gle ,,Alicja[/][111] W[/][66] Krainie[/][161] Czarów[/][122]'' Kwiateczki[112] .. ksi±¿eczki[112]. Ró¿owy[211] fartuszek[111]. Ani rusz nie mo¿esz dorosn±æ. Nie szkodzi. Ja mogê poczekaæ .. O[7] nie! Niech pan[111] nie czeka[55]. Po[64] co[44]? Przecie¿ wysz³am za[64] m±¿[141] .. Po[64] co[44]? Bo jedziemy na[66] tym[261] samym[261] wozie. Ja ci±gle mam[5] swoj±[241] brzydk±[241] ¿onê, a ty siê wyda³a¶[501] za[64] tego[241] karierowicza[141] ni z[62] pierza[121], ni z[62] miêsa[121].
  13 7~M. Kuncewiczowa~Dziêkujê za ró¿ê~Dialog~ 2/1963~str. 22
  14 Dzieñ[111] dobry[211], Barbaro[/][171], drzwi[112] frontowe[212] by³y[57] otwarte[212] .. Ach[7], to[41] ty! Dzieñ[111] dobry[211], Pat[/][171] .. Czy czekasz na[64] kogo¶[44]? .. Nie. Po[+] prostu nie znoszê widoku[121] samotnej[221] fili¿anki[121] .. To[41] taka z[62] ciebie[42] turkaweczka od[62] pary[121]? A je¿eli ja wypijê herbatê Ryszarda[/][121], czy siê rozp³aczesz[501]? .. Przeciwnie, za¶piewam z[62] rado¶ci[121]. ,,Ach[7], co[41] za[8] piêkny[211] dzi¶ ranek[111], ach[7], co[41] za[61] piêkny[211] dzi¶ dzieñ[111]''. Zaraz nastawiê czajnik[141].
  15 8~M. Kuncewiczowa~Dziêkujê za ró¿ê~Dialog~ 2/1963~str. 25
  16 Dobry[211] wieczór[111], mamo[171]. Mo¿e[8] mama zdejmie p³aszcz[141] .. Nie, dziêkujê ci[43], Barbaro[/][171]. Pod[65] spodem nie jestem wizytowo ubrana. Chwa³a ci[43], panie[171], ¿e nie mieszkacie w[66] jednym[261] z[62] tych[222] mieszkañ wysoko pod[65] niebem. S³owo[141] dajê, ¿e upa³[111] w³a¶ciwie mi[43] nie szkodzi. Ojcu[131] Ryszarda[/][121] te¿ nie przeszkadza³. Nawet w[64] tak±[241] skwarn±[241] niedzielê jak[9] dzi¶, ojciec nie w³o¿y³by do[62] kaplicy[121] nic[44] innego[221], jak[9] tylko czarne[241] ubranie[141].
  17 9~M. Kuncewiczowa~Dziêkujê za ró¿ê~Dialog~ 2/1963~str. 28
  18 Przecie¿ teraz jest zima .. Ale nied³ugo bêdzie wiosna i bêdziemy[56] mog³y[52] urz±dzaæ przyjêcia[142] w[66] studio[161]. coktaile[142] i w[+] ogóle. Teraz, moja[211] droga[211], Ryszard[/][111] jest na[66] takim[261] stanowisku[161], ¿e mo¿e[5] zapraszaæ ludzi[142], na[64] których[242] warto wydawaæ pieni±dze[142]. Czy ty lubisz interesuj±cych[242] ludzi[142]? .. Lubiê? Uwielbiam! .. A kogo[44] nazwa³aby¶ cz³owiekiem interesuj±cym[251]? .. Hm[7]. No, na[64] przyk³ad[141] pan[111] Kuku[/][111].
  19 10~M. Kuncewiczowa~Dziêkujê za ró¿ê~Dialog~ 2/1963~str. 29-30
  20 Dlaczego to[41] akurat mia³o dla[62] ciebie[42] sens[141]? .. Bo kiedy chorowa³em na[64] koklusz[141], pamiêtam, jak[9] ciotka kiedy¶ powiedzia³a do[62] mojej[221] matki[121]: ,,nie trap[501] siê, droga[211] Lucy[/][171], on p³acze[5], ale kaszlanie[111] sprawia mu przyjemno¶æ[141]'' .. Tak jakby¶ ty kiedykolwiek móg³ byæ prosiakiem. Ach[7] ani dnia d³u¿ej nie chcê ju¿ byæ we[66] Frigolandii[/][161] .. No to[9] chod¼my! Powtarzam ci[43], ¿e moje[211] ³ó¿ko[111] jest do¶æ szerokie[211] dla[62] dwojga[32].
  21 11~M. Kuncewiczowa~Dziêkujê za ró¿ê~Dialog~ 2/1963~str. 32
  22 Czy¿ nie zgadywa³em twoich[222] ¿yczeñ? Na[64] przyk³ad[141] ta s³awetna lodówka. No, zapomnijmy o[66] tym[46]. Rozumiem, ¿e wszystkie[212] te[212] zmiany[112] musia³y ciê bardzo zdenerwowaæ. Ju¿ dobrze, dobrze. Nie d±saj[501] siê. Nie psuj[55] naszego[221] sukcesu pensjonarskimi humorami. Wiesz, dziecko[171], dochodzê do[62] przekonania[121], ¿e w³a¶ciwie jeste¶ sprytna [?]. Na[64] przyk³ad[141] ten[211] facet Jones[/][111].
  23 12~M. Kuncewiczowa~Dziêkujê za ró¿ê~Dialog~ 2/1963~str. 34
  24 My¶la³by kto, ¿e masz prawo[141] mieszaæ[501] siê do[62] spraw[122] Barbary[/][121]! .. A mam[5], mam[5] prawo[141]. Kiedy siê schroni³a[501] w[66] moim[261] domu[161], by³a[5] w³a¶ciwie dzieckiem. Sam[211] dobrze wiesz, ¿e nie wysz³aby za[64] ciebie[44], gdyby nie mój[211] wp³yw[111]. Nie mo¿na powiedzieæ, ¿eby ci[43] siê uda³o[501] j± sobie[43] u³o¿yæ, Biggins[/][171] .. Szkoda[5], ¿e nie u¿ywa³e¶ swojego[221] wp³ywu, kiedy Barbara[/][111] ostrzega³a mnie[44] przed[65] tob±.
  25 13~M. Kuncewiczowa~Dziêkujê za ró¿ê~Dialog~ 2/1963~str. 37
  26 Ach[7]! Nie s³ysza³am, jak[9] pan[111] stuka³, doktorze .. Wcale nie stuka³em. Wracam od[62] pacjenta[121]. Zobaczy³em ciê przez[64] oko[141] krz±taj±c±[+] siê[241] po[66] domu[161] i po[+] prostu wszed³em .. W³a¶ciwie, to[8] ja sobie[43] nie ¿yczê, ¿eby przechodnie[112] tak swobodnie wchodzili do[62] mojego[221] domu[121] .. I masz racjê, Barbaro[/][171]. Tylko, ¿e ja dzisiaj nie jestem dla[62] ciebie[42] przechodniem[151]. Chyba wiesz, jaki[211] to[41] dzieñ[111] dzisiaj i dlaczego nie mogê mu pozwoliæ min±æ nie zobaczywszy[501] siê z[65] tob±?
  27 14~M. Kuncewiczowa~Dziêkujê za ró¿ê~Dialog~ 2/1963~str. 41
  28 Wiêc có¿[41] to[41] takiego[221] jest? .. ¯eby tak prawdê powiedzieæ, to[41] to[41] jest wiêzienie[111] .. Tak? A có¿[44] ona tam[8] robi? Ma tam[8] jakie¶[241] zajêcie[141]? .. Oho[7] jeszcze jakie[241] zajêcie[141]! Dziesiêæ[34] lat! Ale ju¿ prawie[8] odsiedzia³a[5] .. Co[41] takiego[221]? Co[44] ona zrobi³a? .. Ano, kiedy mia³em[5] co¶[8] z[8] osiemna¶cie[34] lat, matka siê raz[8] bardzo zgniewa³a[501] na[64] ojca[141] i na[64] mnie[44].
  29 15~T. Ho³uj~Puste pole~Dialog~ 4/1963~str. 6
  30 Da³bym g³owê, ¿e to[41] gdzie¶ tutaj, ale wzrok[111] musi siê zakomodowaæ[501]. Intuicj± nic[44] tu nie zdzia³asz. Trudno postrzegaæ to[44], czego[42] ju¿ nie[+] ma .. Tylko bez[62] zgrywy[121], Ada¶[/][171], bez[62] bajerowania[121]. To[41] tu .. Jak¿e ,,tu''. Ja mnie[43] siê wydaje[501], mo¿e[8] siê mylê[501], nie wiem, ale gdy kiedykolwiek my¶la³em, gdzie to[41] jest, wyobra¿a³em sobie[43] to[44] tak, jak[9] wtedy, a teraz go³e[211] pole[111] i trawy[112] ..
  31 16~T. Ho³uj~Puste pole~Dialog~ 4/1963~str. 9
  32 S³usznie, Leon[/][171] ale ty¶ czêsto mówi³[53] o[66] panu[161]. Jeszcze niedawno temu[8] powiedzia³e¶, ¿e przyjazd[111] pana[121] murowany[211] i ¿e to[41] by[8] ciê urz±dzi³o[54] .. Wiêc to[41] tak! .. Znam pana[141] z[62] opowiadañ Leona[/][121], wiem, ¿e pracuje pan[111] nad[65] morzem i jest pan[111] prawnikiem i ¿e zesz³ego[221] roku[121] dosta³ pan[111] order[141], zapomnia³am ju¿ jaki[241], i ¿e jest pan[111] prezesem.
  33 17~T. Ho³uj~Puste pole~Dialog~ 4/1963~str. 11
  34 My¶la³am o[66] Leonie[/][161]. Pan[111] wie, komendancie[171], jedyny[211] bliski[211] cz³owiek. Zawsze mówi³: Janka[/][171], niech tylko zbiorê[551] siê, to[9] dam[5] nogê i zacznê wszystko[44] na[+] nowo. My¶lê, ¿e czeka³ na[64] co¶[44], co[41] mu pozwoli zacz±æ o[+] nowa, chyba na[64] pieni±dze[142], nie wiem, ale teraz, teraz musia³yby byæ to[41] wielkie[212] pieni±dze[112], komendancie[171], ¿eby przewa¿y³y te[242] pañskie[242] inwestycje[142] i projekty[142].
  35 18~T. Ho³uj~Puste pole~Dialog~ 4/1963~str. 14
  36 Za¶ tam[7] ucieka³a. Wpadli prosto na[64] esesmanów[142] £ysego[/][121], na[64] nocny[241] transport[141]. Chwycili kilku[34]. Ten[211] co¶[8] znajomy[111], nie, Kuku³ka[/][171]? .. Znajomy[111]. Trzeci[241] raz[141] wpada. Ale, ¿e ciê akurat dzi¶ ponios³o w[64] teren[141], przecie¿ dzi¶ ma dy¿ur[141] Marian[/][111]. Mia³e¶ nosa[141], no. Los! Hende hoch, du Aeschloch, bloder Hund, du. Nie[+] ma nic[44] .. Felek[/][171], mo¿e[8] on tym[251] razem[151], no, mo¿e[8] o niewinny[211], co[41]? .. Nic[44] nie[+] ma, spa³ tu tylko, nie kopa³.
  37 19~T. Ho³uj~Puste pole~Dialog~ 4/1963~str. 15-16
  38 Jubel[111]. Zobaczysz, ¿e mam[5] racjê. Zbrodniarzy[142] zawsze ci±gnie do[62] takiego[221] miejsca[121], przyjad±, przyjad±, przez[64] kilkana¶cie[34] lat mieli spokój[141], nie spodziewaj±[501] siê nawet, ¿e ich[44] kto¶ rozpozna, wkrêc±[501] siê do[62] transportów, przyjad±, zobaczyæ, jak[8] to[41] dzisiaj wygl±da. A my ich[44], Marian[/][171], nakryjemy. Stara[211] wiara pomo¿e nam na[+] pewno. Komendant przywióz³ ca³y[241] plik[141] fotografii[122], tam[8] s± prawie[8] wszyscy. Marian[/][171], zrób odbitki[142], du¿o odbitek[122], rozdamy naszym[232].
  39 20~T. Ho³uj~Puste pole~Dialog~ 4/1963~str. 19
  40 Jeszcze nie, czekamy na[64] s³oñce[141]. Pan[111] wczoraj fotografowa³ dziewczêta[12] w[66] k±pieli[161]. Chocia¿ wyra¼nie zakaza³em jakichkolwiek[222] zdjêæ transportu. To[41] ma byæ[57] zachowane[211] w[66] tajemnicy[161] a¿ do[62] koñca. Bêdzie pan[111] ³askaw oddaæ filmy[142], bo inaczej bêdê[56] musia³[52] zameldowaæ gdzie trzeba i narazi[501] siê pan[111] na[64] grube[242] nieprzyjemno¶ci[142] .. Strasznie siê cieszê[501], chcia³am panów[142] poznaæ.
  41 21~T. Ho³uj~Puste pole~Dialog~ 4/1963~str. 22
  42 Przyjecha³ na[64] uroczysto¶æ[141]. Wzi±³ urlop[141] i przyjecha³ nieco wcze¶niej, prawda? .. Prawda .. Przebywa³ jednak tylko z[65] wami. Nie nosi³[501] siê z[65] my¶l±[501] o[66] samobójstwie[161], co[41]? .. U[62] takich[222] to[41] mo¿liwe[211] .. E[7], on? .. Samobójstwo[111]" .. A dlaczego? .. Cholera wie. Facet przyje¿d¿a z[65] takim[251] planem w[66] walizce[161] i nagle wypadek[111]. Ale wy¶cie byli[53] z[65] nim[45] wtedy ca³y[241] czas[141]. Nie odchodzili¶cie gdzie choæ na[64] chwilê? .. [&]
  43 22~T. Ho³uj~Puste pole~Dialog~ 2/1963~str. 29
  44 Jednak. Mo¿e[8] wywiozê j± do[62] lasu i ka¿ê, by[9] w±cha³a ¿ywicê i igliwie[141]. Niech ma[55] porównanie[141]. Bo pan[111] ju¿ cuchnie tym[251] polem, tym[251] powietrzem. Mo¿e[8] zrobiê co¶[44] innego[221], nie wiem jeszcze, w[66] ka¿dym[261] razie nie bêdê[56] jej[43] podsuwa³[52] -- siebie[42]. Do[62] widzenia[121], Romeo[/][171]. Zastanê tu pana[141] za[64] chwilê? .. Czekam na[64] komisjê przygotowawcz±[241].
  45 23~T. Ho³uj~Puste pole~Dialog~ 4/1963~str. 33
  46 Panno[171] Janko[/][171], proszê wróciæ bardzo proszê, ja siê bojê[501] .. Nie bój[501] siê, g³upstwo[111], zaraz przyjdê, tylko poczekam, a¿ wróci dyrektor. Mam[5] mu co¶[44] powiedzieæ. Ju¿ jad± .. Ty sk±d¿e¶ siê tu wzi±³[53]? Po³ó¿ to[44]! S³uchaj, wszystko[41] odwo³ane[211], niczego[42] nie bêdzie, nie bêdzie jublu[121], nikt nie przyjdzie, nie bêdziecie[56] mieli[52] komu z³o¿yæ pro¶by[121] o[64] pola[142], ale ja tu bêdê, s³yszysz? I ode[62] mnie[42] zale¿y teraz. Wszystko[41].
  47 24~M. Promiñski~Dawna przykra sprawa~Dialog~4/1963~str. 35
  48 Co[8] tu siê bawiæ[501] w[64] pisaninê? Napisali¶my ju¿, ¿e Milusicza[/][141] zabili Niemcy[112], co[44] wiarygodnie stwierdzono, i kropa .. A, w³a¶nie -- ¿e nie kropa, niestety. Pokazuje[501] siê, ¿e to[41] nie by³o[57] najszczê¶liwiej pomy¶lane[211]. Lepiej mo¿e[8] by³o zeznaæ, ¿e by³ co[+] prawda taki[211], przez[64] jaki¶[241] czas[141], ale zagin±³, wyniós³[501] siê st±d, czy jak[9] tam[7], nasza komórka straci³a z[65] nim[45] ³±czno¶æ[141].
  49 25~M. Promiñski~Dawna przykra sprawa~Dialog~4/1963~str. 38
  50 O[7], dlaczego te[212] podejrzenia[112]? Krzywdz±ce[212], z[62] obecnej[221] perspektywy[121] oczywi¶cie ale przecie¿ sami powiedzieli¶cie, ¿e ¶wita³o wam ju¿ wtedy -- musia³ mieæ ³±czno¶æ[141] z[65] wy¿ej postawion±[251] komórk± w[66] hierarchii[161] krajowej[261] .. No tak, to[41] prawda. Tak musia³o byæ .. A tego[221] zapowiedzianego[221] skoku[121] na[64] grubych[242] Niemców[142] nie wykona³? .. Nie, nie wykona³. Przynajmniej nie s³yszeli¶my, ¿eby co¶[41] tak wa¿nego[221].
  51 26~M. Promiñski~Dawna przykra sprawa~Dialog~4/1963~str. 42
  52 A jeszcze mia³abym siê leniæ[501] dla[62] bohatera[121], który[211] nagle nam tak wyrós³! Kto by[8] pomy¶la³[54], ¿e w³a¶nie on? Tego[221] Milusicza[/][121] to[8] ja bym[8] nawet nie pozna³a[54], gdyby teraz przede[65] mn±[45] stan±³ .. Nie ¿yczcie sobie[43] tego[42], s±siadko[171]. Móg³by was[44] jeszcze nastraszyæ, skoro ju¿ ko¶ci[112] z[62] niego[42] same[212] zosta³y .. Eee[7], mnie[43] umarlaki[112] nie straszne[212]. Co[44] taki[211] biedaczyna mo¿e[5] ¿±daæ?
  53 27~M. Promiñski~Dawna przykra sprawa~Dialog~4/1963~str. 45
  54 Zosiu[/][171], proszê do[62] nas[42]. Có¿[8] siê, dziecko[171], pl±tasz[501] jak[9] po[66] lesie? Wypijemy pierwszego[121] z[65] wójtem. Zróbcie, panowie[172], miejsce[141] dla[62] jedynej[221] damy[121] .. Ale¿ proszê .. Byle co¶[44] ³agodnego[221], nie pijam .. Ju¿ trzymam w[66] rêce[161] dla[62] pani[121]. Winko[111] ³agodne[211]. Och[7], jakie¿[212] pyszno¶ci[112]! Dla[62] mnie[42] kurcz±tko[141]! To[44], to[44] -- proszê .. Kurcz±tko[141] -- kurcz±tku[131]! .. To[41] panu[131] nie wysz³o.
  55 28~M. Promiñski~Dawna przykra sprawa~Dialog~4/1963~str. 49
  56 ¯e to[41] ty wtedy sypn±³e¶ do[62] Niemców[122] .. A to[8]. Ja mu gêbê zamknê! I on tak gada[5] do[62] obcych[122]? .. Nie. Nie zdaje[501] mi[43] siê. Do[62] mnie[42] powiedzia³, na[+] razie .. Jakie[242] on ma na[64] to[44] dowody[142]? Ty mnie[44] znasz, Apolinary[/][171] .. Zaraz dowody[112]! Nie wiesz, jak[9] to[41] jest? Upiera[501] siê, ¿e nie potrzeba[5] innych[222] jak[9] to[41], ¿e mia³e¶ za[+] du¿o pieniêdzy[122] zaraz po[66] wojnie[161].
  57 29~S. Mro¿ek~¦mieræ porucznika~Dialog~5/1963~str. 7
  58 Tam[7] do[62] diab³a[121], przecie¿ mówiê, ¿e nie! .. Wystarczy. Nawet je¿eli przyszed³em po[64] to[44], ¿eby rozwi±zaæ pewne[242] sprawy[142] dotycz±ce[242] mojego[221] sumienia[121], to[9] tak nie mam[5] zamiaru tym[45] pana[121] obci±¿aæ .. Wiêc po[64] co[44], u[62] diab³a[121] starego[221]. Mille[+] pardons, nie chcia³em siê unie¶æ[501], ale w[66] tych[262] okoliczno¶ciach. Czego[42] pan[111] chce? Muszê wygraæ tê bitwê, albo przynajmniej przegraæ j± z[65] jak[+] najmniejszymi stratami.
  59 30~S. Mro¿ek~¦mieræ porucznika~Dialog~5/1963~str. 8
  60 To[41] jest, chcia³em powiedzieæ, tym[9] gorzej. Z[62] ogólnego[221] punktu widzenia[121] tym[9] gorzej. Ale obecnie, jako[61] poeta, mam[5] znacznie u³atwione[241] zadanie[141]. Druzgoc±ca przewaga wroga[121] to[41] podstawowy[211] warunek[111], ¿eby mój[211] epicki[211] utwór[111] wzrusza³ i przekonywa³ poetycko. Proszê przypomnieæ sobie[43] Termopile[/][142]. Kto by[8] siê przejmowa³[541] Termopilami[/], gdyby Leonidas[/][111] rozporz±dza³ si³ami dorównuj±cymi armii[131] perskiej[231]. Nie zazdroszczê dzisiaj poetom przeciwnika[121].
  61 31~S. Mro¿ek~¦mieræ porucznika~Dialog~5/1963~str. 13
  62 My¶la³em, zechce pan[111] zobaczyæ moich[242] druhów[142] z[62] armii[121]. Oni tak[+] samo jak[9] my na[66] wygnaniu[161], ju¿ dawno pragnêli przed³o¿yæ mistrzowi[131] soje[242] wyrazy[142] czci[121] i powa¿ania[121] .. Rad[211], rad[211] jestem wielce! Panowie[112] pozwol±, ¿e ich[44] tu przedstawiê. Panna Zosia[/] córk± tak¿e kombatanta[121] .. Wiêc naszego[221] brata[121], jakby bratanica .. Z[62] którego[221] pu³ku[121]? .. Rowieñski[221] u³anów[122].
  63 32~S. Mro¿ek~¦mieræ porucznika~Dialog~5/1963~str. 15-16
  64 O[7], przepraszam, Mistrzu[171], nie pu¶cimy p³azem[8] tego[221] wybryku[121] bez[62] wyt³umaczenia[121]. Orson[/][111] bohaterem, za[64] to[44] siê nale¿y[501] cze¶æ[111] ca³kiem osobna. Ale osobno nale¿y rozpatrzeæ jego[42] postêpek[141], którego[221] ¶wiadkami byli¶my przed[65] chwil±. Orson[/][111] oficerem i tego[42] wymaga honor[111] oficerski[211] ca³ego[221] korpusu. Rzecz[111] to[41] miêdzy[65] nami. Nieprawda, panowie[172]? .. Na[64] to[44] s± kodeksy[112] .. Ja tam[7], tego[42]. Prawda bez[62] w±tpienia[121].
  65 33~S. Mro¿ek~¦mieræ porucznika~Dialog~5/1963~str. 17
  66 Zosta³em za[65] bram± z[65] ca³ym[251] piek³em[151] w[66] duszy[161]. Mija³y minuty[112], a¿ nie wytrzyma³em z[62] rozpaczy[121] i w¶ciek³o¶ci[121]. Wpadam na[64] pokoje[142], nie pytaj±c, kto mieszka[5]. I widzê Zosiê[/][141], a przy[66] Zosi[/][161] -- jego[44]! Krew[111] do[62] g³owy[121] bije, ja go[42] nie pozna³em, a¿ kiedy panowie[172], resztê zapomnia³em. A wiêc o[64] to[44] chodzi? .. Byli¶my tu wszyscy i jako[61] ¶wiadkowie[112].
  67 34~S. Mro¿ek~¦mieræ porucznika~Dialog~5/1963~str. 22
  68 Chwileczkê, przyst±piê do[62] notatek .. To[41] pan[111] jest ¶ledczym[151]? .. Jestem publicyst±. Od[62] spraw[122] m³odzie¿y[121] .. To[9] ju¿ idê. Niech pan[111] zadzwoni[55], jakby by³o potrzeba[5] .. Tak. Dziêkujê .. Na[64] mi³o¶æ[141] bosk±[241], kim[45] pan[111] jest?! .. Tragiczne[211] pokolenie[111]. Bzdura! Ile[34] pan[111] ma lat? .. Ho[7] ho[7]. A dawniej te¿ bywa³y tragiczne[212] pokolenia[112] .. I pan[111] z[65] nimi. Tutaj. Przecie¿ ja móg³bym byæ pañskim[251] synem!
  69 35~S. Mro¿ek~¦mieræ porucznika~Dialog~5/1963~str. 25
  70 Nie zna³e¶ lito¶ci[121], panie[171] .. Nie lubisz literatury[121]? A pomnisz, gdym wróci³[53] ¿ywy[211] z[62] mej[221] wysadzonej[221] reduty[121], ty¶ mówi³[53], ¿em nieprawdziwy[211], bo wiersz[111] na[66] mym[261] zgonie[161] osnuty[211]? .. Orson[/][111]! .. Ja, ten[211] sam[211]. Czy teraz pan[11] uwierzy? .. Wystarczy! Po[64] co¶[44] mnie[44] wzywa³[53], poruczniku[171]? .. ¯eby¶ za¶wiadczy³. Kiedy¶ o[66] mojej[261] ¶mierci[161] ¶wiadczy³e¶ k³amliwie. Dzi¶ twojego[241] ducha[141] ja biorê na[64] ¶wiadka[141], ¿em jeszcze jest[53] ¿ywy[211].
  71 36~S. Mro¿ek~¦mieræ porucznika~Dialog~5/1963~str. 28
  72 To[41] jakie¶[211] szaleñstwo[111]! Wysadzaæ[501] siê teraz, po[66] up³ywie przesz³o[8] stulecia[121], bez[62] wojny[121], bez[62] rewolucji[121]? ¯eby to[41] chocia¿ by³y[5] jakie¶[212] imieniny[112], ale tak, w[+] ogóle bez[62] ¿adnej[221] okazji[121]/! I to[8] teraz, kiedy poci±gi[112] nareszcie zaczynaj± chodziæ punktualnie? I to[8] jeszcze na[64] ¶mieræ[141]? .. S±dzê, ¿e do¶æ jasno przedstawi³em panu[13] moj±[241] sytuacjê. Wysadzenia[121] reduty[121] nie da[501] siê ju¿ odwo³aæ, pozostaje mi[43] tylko jedna[211] droga[111].
  73 37~K. Choiñski~Cedrowy dwór~Dialog~5/1963~str. 30
  74 O[7], bardzo przepraszam. Ja my¶la³em. Nie, nie[+] ma, wyjecha³. Na[64] dwa[34] dni[142]. Tak. Oczywi¶cie powtórzê. Bo wie pani[111], ja my¶la³em. Psiakrew halo[7]. Mo¿e[8]. Nie, wprost przeciwnie. Jestem m w[66] takim[261] humorze, ¿e gdybym siê z³apa³[501], to[9] nie zd±¿y³by¶ krzykn±æ ,,ratunku[121]''. Ja? Kpiê? Ale. Bo. Cicho, do[62] jasnej[221] cholery[121]! Nie do¶æ, ¿e dzwoni pan[111] bez[62] koñca[121] pytaj±c, czy dziubas[111].
  75 38~K. Choiñski~Cedrowy dwór~Dialog~5/1963~str. 33
  76 Joasiu[/][171], albo mi[43] zaraz powiesz, o[64] co[44] chodzi, albo wyjdê naprawdê pójdê st±d. Mia³em prawo[141] spodziewaæ[501] siê czego[42] innego[221]. Prawa[121] nie mia³e¶. Najwy¿ej mog³e¶ siê czego¶[42] spodziewaæ[501]. I przeliczy³e¶[501] siê .. No wiêc? .. W³a¶ciwie móg³by¶ siê domy¶liæ[501], gdyby¶ choæ trochê my¶la³ o[66] mnie[46] .. My¶lê o[66] tobie[46] wiêcej, ni¿[9] przypuszczasz .. Andrzej[/][171], co[44] ty sobie[43] w³a¶ciwie wyobra¿asz?
  77 39~K. Choiñski~Cedrowy dwór~Dialog~5/1963~str. 37
  78 Nie wiem. S³uchaj, nie musisz siê wycofywaæ[501] .. Jeszcze tylko brakuje, ¿ebym po[66] takiej[261] awanturze[161] przeszkadza³a m³odemu ma³¿eñstwu[131] w[66] .. Kiedy my wcale nie .. Dobrze, wy wcale nie. Cze¶æ[111], lecê .. Ewka[/][171], s³uchaj, b±d¼¿e[5] rozs±dna. My¶my chcieli[53] pogadaæ o[66] naszych[262] sprawach. I w³a¶nie nie mo¿emy znale¼æ rady[121]. Mo¿e[8] .. Czego[8] siê tak t³umaczysz[501]? Ostatecznie jeste¶my ma³¿eñstwem.
  79 40~K. Choiñski~Cedrowy dwór~Dialog~5/1963~str. 40
  80 Nie musisz wiedzieæ. Po[64] co[44] zadar³e¶ ze[65] wszystkimi? Pomog³e¶ mu chocia¿? .. Dla[62] zasady[121]. Nie zostawia siê[41] samego[221] kogo¶[42], kogo[44] wszyscy chc± podeptaæ .. Ech[7], ty, rycerzu[171] z[62] la[+] Manczy[/][121]! .. Powiedz to[44] Ewie[/][131] .. Bo? .. Bra³a w[66] tym[46] udzia³[141], po[66] mojej[261] stronie[161] .. Co¶[8] ty? Nigdy bym[8] jej[42] nie pos±dzi³a[54]. Nie wygl±da na[64] to[44]. Aha[7]. Wiesz co[44]. ¿eby¶ sobie[43] nie my¶la³a, ¿e mnie[43] siê tak bardzo pali[501] do[62] tego[221] wyjazdu.
  81 41~K. Choiñski~Nocna opowie¶æ~Dialog~6/1963~str. 7
  82 Ba³[501] siê pan[111] kiedy? .. A pan[111]? .. Wiele[34] razy[122] .. Czego[42]? W[66] czasie wojny[121]? .. Nie tylko. Owszem w[66] czasie nalotów. Ale jeszcze w[66] innych[262] sytuacjach .. Jakich[262?] .. W[66] czasie kryzysu. By³y[5] redukcje[112], ba³em[501] siê, ¿e stracê posadê. I pó¼niej wiele[34] razy[122]. Ba³em[501] siê ludzi[122], ich[42] opinii[121] takich[222], którzy mogli mi[43] zaszkodziæ .. No. Ka¿dy[211] siê czego¶[42] boi[501].
  83 42~K. Choiñski~Nocna opowie¶æ~Dialog~6/1963~str. 10
  84 Gdzie jest jaki¶[211] pokój[111], w[66] którym[261] mo¿na po³o¿yæ tego[241] cz³owieka[141]? .. Kto to[41] taki[211]? .. To[41] nie[+] ma nic[44] do[62] rzeczy[121]! .. Nie widzi pani[111], ¿e poharatany[211]? Chyba wystarczy. No, tu jest pokój[111], obok[8]. Mo¿e[8] w[66] sali[161], na[66] górze[161]? W³a¶nie pos³a³am tym[232] panom .. Têdy, panowie[172] .. Co[41] wypadek[111]? .. Wypadek[111]? Zdaje[501] siê. Nie wiem .. Chyba szoku[121] dosta³a .. Telefon[111] jest? .. Nie, jeszcze nie za³o¿yli.
  85 43~K. Choiñski~Nocna opowie¶æ~Dialog~6/1963~str. 14
  86 Przyje¿d¿a pan[111], owiany[211] legend± hierarchii[121]. S³uchaj±, p³aszcz±[501] siê. Wiem, nie o[64] to[44] chodzi. Cz³owieka[141] na[66] stanowisku[161] s³uchaj± i powa¿aj±. Znajomi[112], rodzina, podw³adni[112], czasem nawet zwierzchnicy[112] ¶wiat[111] jest uregulowany[211]. Praca, hierarchia, moralno¶æ[111]. ¶wiatem rz±dzi s³owo[111]. Protestujê. Protestujê. Z[62] mównicy[121], na[66] papierze, w[66] rozmowie[161]. Protestujê .. To[211] wszystko[41] chyba istnieje? .. Przez[64] pewien[241] czas[141]. Ale nie naprawdê. Przeciêli panu[131] cumy[142] i postawili w[64] dryf[141].
  87 44~K. Choiñski~Nocna opowie¶æ~Dialog~6/1963~str. 17
  88 M³ody[211] cz³owieku[171], niech pan[111] we¼mie[55] przyk³ad[141] ze[62] mnie[42]. Moje[211] zajêcie[111] nie jest takie[211] przyjemne[211], jakby siê mog³o zdawaæ[501]; fotografujê twarze[142] -- chude[242], opas³e[242], m³ode[242], stare[242], brzydkie[242] i ³adne[242], sympatyczne[242] i odra¿aj±ce[242]. Twarze[142] pijaków[122] i g³upawych[222] ascetów[122]. Nadête[242] w³adz± i sp³aszczone[242] pokor±. Twarze[142] debilów[122] i maniaków[122]. Twarze[142] nietkniête[242] z³em[151] i zbrodnicze[242]. Czasami[8] u¶miechaj±[501] siê.
  89 45~K. Choiñski~Nocna opowie¶æ~Dialog~6/1963~str. 19-20
  90 Bêdê brutalnie szczery[211]: tak .. Ale¿ to[41] oburzaj±ce[211]! Móg³ pan[111] nie s³uchaæ, powiedzieæ od[+] razu, ¿e nie chce pan[111] .. A kto mi[43] kaza³ wyprowadzaæ pana[141] z[62] b³êdu? By³em ciekaw, czy staæ pana[141] na[64] co¶[44] oryginalnego[221]. Wszystko[44] to[241] mogê us³yszeæ i przeczytaæ setki[142] razy[122]. Nie potrzeba[5] mi[43] usprawiedliwienia[121]. Sam[211] dla[62] siebie[42] jestem usprawiedliwieniem.
  91 46~K. Choiñski~Nocna opowie¶æ~Dialog~6/1963~str. 23
  92 Niech panowie[112] j± zostawi±[55]. Ledwo ¿ywa po[66] tym[261] wypadku[161], nie trzeba straszyæ. A kto powiedzia³, ¿e my chcemy straszyæ? Proszê pana[121]. Niech pan[111] powie[55] .. Wiêc, uwa¿asz, tak. Karol[/][111] odpêdza³ nas[44] od[62] drzwi[122]. Najpierw mnie, a potem[8] Grubego[/][141]. Taki[211] obroñca cnoty[121]. Ale nie wiecie jeszcze jednego[42]. Jak[9] was[42] nie by³o, nasz[211] kochany[211] Karolek[/][111] sam[211] tam[8] chcia³ wej¶æ[5].
  93 47~K. Choiñski~Nocna opowie¶æ~Dialog~6/1963~str. 26
  94 Nie pozwolisz im[43] .. Chcia³em. Sam[211] widzisz, ¿e nic[44] nie poradzê .. Chcia³e¶? Ale dlatego, ¿eby samemu[231] j± mieæ! Tylko dla[62] siebie[42] .. Jeste¶cie brudnymi bandziorami. Gromad± tchórzliwych[222] bydl±t. Udajecie wymy¶lonych[242] facetów[142] z[62] filmu, bo wam imponuj±. Pozujecie na[64] silnych[242], ale nie przyjmiecie ¿adnej[221] odpowiedzialno¶ci[121] za[64] siebie[44]. Ani za[64] innych[242] .. Za[64] was[44] .. Nie. Odpowiadamy za[64] siebie[44] dalej.
  95 48~K. Choiñski~Nocna opowie¶æ~Dialog~6/1963~str. 29
  96 Niech pan[111] idzie[55] do[62] diab³a[121]! Nie wpuszczê pana[121] tam[8] i koniec[111]. Ciekaw jestem, czy ona jeszcze chce, ¿eby ten[211] jej[42] ch³opak ¿y³[5] .. Ona .. To[41] wy chcecie, ¿eby umar³, bo wam to[41] k³opotów oszczêdzi .. I to[41] chyba te¿ prawda. Najgorsze[211] jest dzisiaj prawd±, do[62] dna[121]. Na[64] miejsce[141] tych[222] kolorowych[222] bajeczek. Przegl±dali¶my[501] siê w[66] kolorowych[262] szkie³kach, st³ukli je[44] nam.
  97 49~K. Choiñski~Nocna opowie¶æ~Dialog~6/1963~str. 33
  98 To[41] nonsens[111] .. Aha[7], wyczu³e¶, ¿e i od[62] ciebie[42] wymaga³oby to[41] posuniêcia[+] siê[121] o[64] krok[141] dalej. I nie chcesz. Zmiêk³e¶ .. Nie zmiêk³em, tylko mi[43] ciebie[42] ¿al[5]. Nie bêdziesz[56] z[62] tego[42] nic[44] mia³[52] .. Nie zapieraj[501] siê! Zmiêk³e¶! £amiesz[501] siê, przyjacielu[171]! A powiedzieæ ci[43] dlaczego? .. Bo jeste¶ szmat±, a grasz komediê. Dopóki wszystko[41] jest ³atwe[211].
  99 50~K. Choiñski~Nocna opowie¶æ~Dialog~6/1963~str. 37
 100 Pan[111] sobie[43] za[+] du¿o pozwala! Ja jestem cz³owiekiem na[66] stanowisku[161]! Czy pan[111] ¿±da od[62] nas[42], ¿eby¶my tak, jak[9] ten[211] nieszczê¶liwy[211] ch³opak, bez[62] sensu nadstawiali karku[121]? .. Tak, ci±gnijmy ka¿dy[211] w[64] swoj±[241] stronê! Prêdzej zgnijemy! Pozwólmy deptaæ po[66] sobie[46], tak jest wygodnie. Deptaæ podkutymi butami .. On chyba ca³kiem. Ze[62] strachu[121], czy co[41]? .. Uczcie[501] siê, ch³opcy[172].
 101 51~K. Choiñski~Nocna opowie¶æ~Dialog~6/1963~str. 38
 102 Dok±d idziecie, g³upcy[172]? Nie udawajcie, ¿e wszystko[41] jest w[66] porz±dku[161] pluæ na[64] wszystko[44], precz ze[65] wszystkim[45], bo tak mi[43] wygodnie, patrzcie -- jestem przez[64] to[44] lepszy[211] od[62] was[42]! Jedni[212] mówi±, drudzy wierz±, nie[+] ma nic[44], nic[44], nic[44]! .. Echa[112] wojny[121]. Echa[112] wojny[121]. Panu[131] trzeba spokoju[121] .. Szuka³em go[42], stworzy³em go[44] sobie[43]. Wymy¶li³em go[44].
 103 52~A. Siekierski~Symulanci~Dialog~7/1963~str. 5
 104 Wcale tu tak czarno nie jest .. Obywatelu[171] kapitanie[171], pobêdzie u[62] nas[42] obywatel trochê d³u¿ej, to[9] siê obywatel przekona[501] .. Czy kadra te¿ pos³uguje[501] siê t±[251] nazw±[151]? .. Móg³bym na[64] to[241] pytanie[141] odpowiedzieæ nie tak jak[9] trzeba, i by³oby dobrze. Jak[9] powiem prawdê, nie spodoba[501] siê to[41] obywatelowi[131] kapitanowi[131]. Pan[111] chcia³by tu zaprowadziæ nowe[242] porz±dki[142], a to[41] siê nie da[501].
 105 53~A. Siekierski~Symulanci~Dialog~7/1963~str. 8
 106 Nie obcinaj go[42]. Na[+] pewno nie wie, co[41] Ko¶ciuszko[/][111], a co[41] Sing-Sing[/][111] .. O[7], zaraz nie wie .. No to[9] powiedz .. To[41] taki[211] sakramencko ciê¿ki[211] krymina³[111] .. A Ko¶ciuszko[/][111]? .. A co[8] wy mnie[44] tak? Mam[5] was[44] gdzie¶. U[62] nas[42] na[66] budowie[161] .. Czekaj, czekaj. Chcê ci[43] co¶[44] wyt³umaczyæ. Sier¿anta[141] bêdzie[56] powolutku krew[111] zalewa³a[52], jak[9] mu tego[42] nie zameldujemy, kapujesz? .. [&]
 107 54~A. Siekierski~Symulanci~Dialog~7/1963~str. 11
 108 Przesta³by¶ wreszcie z[65] twoim[251] betonem .. Co¶[8] taki[211] nerwowy[211]? Co[41] siê tu, u[62] czorta[121] dzieje[501]? Po[64] co[44] w[+] ogóle rusza³e¶ familiê Eryka[/][121]?? Co[41] ci[43] do[62] jego[42] ojca[121] albo matki[121]? .. Odk±d ty taki[211] kochaj±cy[211] syn? .. Nie twoja rzecz[111] .. Ale moja, rozumiesz? Moich[142] rozwalono w[66] czasie wojny[121]. Razem[8] ich[44] postawiono pod[64] mur[141], matkê obok[62] ojca[121].
 109 55~A. Siekierski~Symulanci~Dialog~7/1963~str. 14
 110 £adnie tu, bardzo ³adnie. A jakie[211] to[41] ¶liczne[211]. Jak[9] ¿ywe[211] .. Prawda, ¿e ³adne[211]? To¶[41] ty jest[53] zdrowy[211] na[66] umy¶le[161], skoro[9] znasz[501] siê na[66] tym[46], a mo¿e[8] chcia³by¶ trochê tego[42] potrzymaæ w[66] rêkach, co[41]? Mamy[5] tu w[66] szafie[161] jedn±[241] tak±[241] ¿yw±[241]. Hodujemy j± jak[9] kanarka[141], wiesz? No jak[8], chcia³by¶? .. No to[9] zamknij oczy[142] i przygotuj[501] siê do[62] trzymania[121].
 111 56~A. Siekierski~Symulanci~Dialog~7/1963~str. 16
 112 A widzisz. Tak zrobi³by ka¿dy[211] z[62] nas[42], ale to[41] jest za[+] proste[211]. On wola³ stan±æ do[62] raportu .. Do[62] raportu? .. Przecie¿ powiedzia³em wyra¼nie, ¿e nie bêdziemy[56] nigdy stawaæ[51] do[62] raportu. Ty wiesz, kto to[41] jest? .. Gdybym nie wiedzia³, to[9] bym[8] nie mówi³[54]. Niech siê sam[211] zg³osi[55]. Niech powie[55], po[64] co[44] stawa³. Powinien powiedzieæ, nie uwa¿acie, koledzy[172]?
 113 57~A. Siekierski~Symulanci~Dialog~7/1963~str. 19
 114 Trzymaj obiema rêkami. Postawcie ch³opaki[172], taboret[141] pod[65] oknem. A teraz wejd¼ na[64] ten[241] taboret[141] .. Tam[8] im[43] te¿ kazali wychodziæ. Jeszcze wy¿ej musia³em i¶æ .. No to[8] wy³a¼ wy¿ej, na[64] parapet[141]. A teraz widzisz ten[241] hak[141] na[66] oknie? .. Widzê .. Co[44] ty wyprawiasz? .. Te¿ ju¿ zwariowa³e¶? .. Zaraz siê przekonamy[501], czy potrafi siê hu¶taæ[501], czy utrzyma równowagê.
 115 58~A. Siekierski~Symulanci~Dialog~7/1963~str. 21
 116 No i co[41] z[62] tego[42], ¿e uwierz± w[64] nasz±[241] niewinno¶æ[141], w[64] nawrócenie[141]. Ja chcê, ¿eby oni wiedzieli, ¿eby nie przestawali podejrzewaæ, ¿e to[41] my. Co[8] siê tam[7] kapitan wyg³upia[501] z[65] klejem. Powiemy, ¿e¶my sobie[43] kleili[53] czapki[12] na[64] zabawê. Tysi±c[111] k³amstw stoi do[62] naszej[221] dyspozycji[121]. Niech nawet odciski[142] palców zbadaj±[55]. Ka¿dy[211] z[62] nas[42] mia³[5] ten[241] klej[141] w[66] gar¶ci[161] i ka¿dy[211] dotyka³ obrazów, jak[9] sprz±ta³.
 117 59~A. Siekierski~Symulanci~Dialog~7/1963~str. 23
 118 By³o mi[43] wszystko[41] jedno[41]. To[211] ci±g³e[211] udawanie[111], g³upkowaty[211] u¶mieszek[111], a¿ ¿uchwy[112] bola³y, napiêta uwaga, ¿eby siê nie wsypaæ[501], ta czapka z[65] dziurawym[251] daszkiem, nie, d³u¿ej nie mogê .. Wiêc po[64] co[44] to[44] robisz? .. Teraz nie wiem. Ojciec mi[43] kaza³. Ma kilka[34] hektarów pod[65] Warszaw±[/][151]. Badylarz, tak u[62] nas[42] mówi±. Forsy[121] ma jak[9] lodu, ale nic[44] to[41] nie pomog³o.
 119 60~A. Siekierski~Symulanci~Dialog~7/1963~str. 31
 120 Bo siê pierwszy[211] wy³ama³[501] z[62] naszej[221] powinno¶ci[121]. Nie Nowak[/][111], ale w³a¶nie on. Dobrze, ¿e¶ nam to[44] powiedzia³[53]. Teraz mo¿esz jechaæ spokojnie do[62] domu[121] .. Nie pojadê .. Zostaniesz[57] ukarany[211] za[64] symulowanie[141] .. Wiem o[66] tym[46]. Ja siê te¿ czujê[501] winny[211] razem[8] z[65] wami. Mo¿e[8] moja wina[111] jest wiêksza od[62] waszej[221]. Ja pierwszy[221] dowiedzia³em[501] siê o[66] tym[46], co[41] go[44] boli, i milcza³em zamiast wam powiedzieæ.
 121 61~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 6
 122 Arfachszad[/][171], praojcze[171], dziewiêækroæ pra, synu[171] najstarszego[221] ojca[121] naszego[221], Sema[/][121], potop[111] nie by³ jedyn±[251] plag± zes³an±[251] na[64] ludzi[142]. Gdym siê urodzi³[531], ziemia pêk³a na[64] dwoje[34], jakby ona mnie[44] wyda³a na[64] ¶wiat[141], a nie matka. Od[62] tej[221] katastrofy[121] rok[111] podzieli³[501] siê na[64] zimê i lato[141]. Nie wiem, jak[9] by³o ze[65] zwierzêtami, ale musia³em siê natrudziæ[501], ¿eby zaczynaæ zaludnianie[141] ziemi[121] na[+] nowo.
 123 62~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 8
 124 Nie, babciu[171] .. Spluñ, dziecko[171] moje[211]! .. Bojê[501] siê mamy[121] .. Nie bój[501] siê, Irith[/][111] nie jest gro¼na .. Wszyscy j± kochaj±. Tylko ty jej[42] nie kochasz .. Spluñ, dziecko[171]! Dzi¶ przestaniesz byæ dzieckiem. Bojê[501] siê. Dzi¶ wiêcej ni¿[9] wczoraj. Matka p³acze[5] w[66] ¶wi±tyni[161] nad[65] ¶mierci± ³agodnego[221] boga[121] Tamuza[/][121] .. To[41] nie jest bóg[111]! .. Babciu[171], dzi¶ bêdzie ¶wiêto[111], [&]
 125 63~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 11
 126 Ju¿ po³udnie[111]. Tobie[43] Haranie[/][171], mê¿u[171] mój[211], z[65] którym[251] sp³odzili¶my syna[141] naszego[241], Lota[/][141], miska ¶mietany[121] od[62] najlepszej[221] krowy[121]. Tobie[43], Terach[/][171], którego[241] sp³odzi³ Nachor[/][111] -- miska ¶mietany[121] od[62] najlepszej[221] krowy[121]. Tobie[43], Nachor[/][171], którego[241] sp³odzi³ Szarug[/][111], którego[241] sp³odzi³ Reu[/][111], którego[241] sp³odzi³ Peleg[/][111], od[62] którego[221] urodzenia[121] pêk³a ziemia, dziel±c rok[141] na[64] skwar[141] i zimno[141], tobie[43], Heber[/][171], ojcze[171] szczepu Hebrajczyków[122].
 127 64~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 14
 128 Tak szybko zgad³e¶. Jakie[211] to[41] nietutejsze[211] .. Jeszcze musi byæ tyle[31] innych[222] rzeczy[122] .. O[7], na[+] pewno! Wszystkie[242] znasz? .. Dzi¶ rano[8] jeszcze nic[44] nie zna³em. Ale teraz ju¿ znam. Dziêki[63] tobie[43] .. Jak[8] to[41], przecie¿ ja tego[42] nie znam .. Nie wierzysz? .. Zaczynam trochê wierzyæ .. Jeszcze mogê ci[43] powiedzieæ, jak[9] siê twoja babcia nazywa[501] .. Jak[8]?
 129 65~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 17
 130 Nie koñcz. Nasze[211] bêdzie zwyciêstwo[111] .. To[41] znaczy, sp³onie[5] Sodomw[/][111] .. Ocalimy Tamuza[/][141] .. To[41] znaczy Sodomê[/] spali ich[42] bóg[111] Jahu[/][111] .. Ocalê ciebie[44] .. Potrzebna mi[43] jest twoja pomoc[111]. Koñ[111] mi[43] to[44] mówi³. R¿a³ pode[65] mn±[45]. L¶ni³ ca³y[211] z[62] rado¶ci[121]. I ja r¿a³em z[62] rado¶ci[121], pêdz±c do[62] ciebie[42] .. S³uchaj, co[44] ci[43] powiem .. S³ucham ciê, kuzynko[171] nieba[121]!
 131 66~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 20
 132 G³upota kobiet niezale¿na jest od[62] wieku[121] .. Có¿[44] pos³aniec[111] nieba[121] wie o[66] ziemskiej[261] kobiecie[161]? .. Co[44] mogê wiedzieæ o[66] kobiecie[161]? Jidlaf[/][111] nie wyrós³ mi[43] z[62] ¿ebra[121]. Mówi±c o[66] wieku[161] kobiety[121] mia³em[5] raczej na[66] my¶li[161] ³askê boga[121] Jahu[/][121], boga[121] Abrahama[/][121], który[211] mo¿e[5] odm³odziæ ³ono[141] dziewiêædziesiêcioletniej[221] ¿ony[121], a¿eby urodzi³a syna[141]. Osio³ ryczy zwiastuje ludziom porê dnia.
 133 67~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 22
 134 Ach[7] tak! .. Wielki[211] m±dry[211] gwiezdniku[171]! Nie[+] ma dla[62] mnie[42] wyj¶cia[121]! Co[44] mam[5] robiæ? .. Dok±d pój¶æ[5]? .. Chytro¶æ[111] twoja jest oliw± na[66] pancerzu[161]. Córko[171], id¼ prost±[251] drog±[151]. ¶lepiec trzyma[501] siê ¶ciany[121], widz±cy[111] idzie ¶rodkiem .. Kto jest ¶lepy[211] a kto widz±cy[211]? .. Gwiezdniku[171], zna³e¶ moj±[241] odpowied¼[141]. Z[62] góry[121] wiedzia³e¶. Czy¶ jej[42] nie wyczyta³[53] wczoraj z[62] gwiazd?
 135 68~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 25
 136 By³ czas[111], kiedy Lot[/][111] móg³ siê podobaæ[501] kobiecie[131] .. niedo¶wiadczonej[231] dziewczynie[131]. A mo¿e[8] to[41] by³ kaprys[111] ksiê¿niczki[121] .. Któ¿ móg³ siê kobiecie[131] bardziej podobaæ[501] ni¿[9] ty? .. Mrafel[/][171], s³uchaj, dzisiejsza noc[111] o[66] wszystkim[46] zadecyduje .. Przed[65] bitw± zawsze siê[41] tak mówi .. Musimy zd±¿yæ przed[65] zachodem s³oñca[121]. Lud[111] zmierza do[62] ¶wi±tyni[121]. Lud[111] czeka na[64] swoj±[241] Irith[/][141].
 137 69~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 30
 138 Komu to[41] jest potrzebne[211]? Czy nie lepiej by³o zostawiæ wszystko[44] na[66] progu[161] ¶wiadomo¶ci[121]? Znam beduiñsk±[241] legendê o[66] jab³ku[161]. Które[211] uduchowi³o pierwszego[241] cz³owieka[141]. Czy nie by³a[5] to[41] z³o¶liwo¶æ[111] twojego[221] boga[121]? Jahu[/][111] uduchowi³ cz³owieka[141] i wygna³ go[44] z[62] raju[121]. Wygna³ go[44][62] raju[121] nie¶wiadomo¶ci[121] i wynalaz³ grzech[141]. To[41] jest okrucieñstwo[111]. Wyobra¿am sobie[43] dalsze[241] uduchowienie[141]?
 139 70~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 33
 140 Muszê byæ chytra, bo wróg[111] jest silniejszy[211] ode[62] mnie[42]. Ninsun[/][111] jest podstêpna i z³a[211]. Ja jestem ³agodna. Bóg Tamuz[/][111] jest ³agodny[211], Ninsun[/][111] jest z³a[211]. Nie dorównam jej[43] w[66] polu[161]. Mimo[+] ¿e za[65] mn±[45] id± matki[112], których[222] dzieci[112] ju¿ nie gin± od[62] ognia na[66] miedzianych[262] tacach Molocha[/][121]. Odk±d wprowadzi³am do[62] ¶wi±tyni[121] Sodomy[/][121] pos±g[141] Tamuza[/][121], ofiaruje siê[41] kwiaty[142] a nie dzieci[142] ..
 141 71~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 36-37
 142 Zmienny[211] królu[171]! Czy ty ni wiesz, ¿e tak nadci±ga nieszczê¶cie[111]. Anio³y[112] spadaj±ce[212] z[62] nieba[121] zwiastuj± nieszczê¶cie[141]. Gdy procesja zmienia drogê to[41] jest nieszczê¶cie[111]. Procesja ma i¶æ do[62] ¶wi±tyni[121] .. Twoje[211] nieszczê¶cie[111]! Wezwij Uzala[/][141]! Dosiadaæ koni[122]! Ruszamy do[62] Sodomy[/][121] broniæ najpiêkniejszego[221] boga[121]. ¿egnaj. Zostawiam ciê .. Jaka¶ kobieta chce mówiæ z[65] królem .. Gdzie Uzal[/][111]? .. z[65] lektyk±. Z[65] pijanym[251] sodomit± .. Dopêd¼ go[44]! Niech wraca[55], je¶li chce prze¿yæ[5] dzisiejsz±[241] noc[141].
 143 72~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 38-39
 144 Wyliczaj zdrajców[142]! Girgesz[/][171], zapamiêtaj imiona[142]! Czego[8] patrzysz? .. Takim[251] wzrokiem patrz± królobójcy[112]! Czy¿by¶ musia³ zaczynaæ od[62] w³asnego[221] imienia? Królobójcy[112] to[41] najbli¿si[212] przyjaciele[112] .. Królu[171]! .. To[41] ¿arty[112]! Nie widzisz, ¿e ¿artujê? Cha[7]! Cha[7]! Kocham ciê, wiesz o[66] tym[46]? Mo¿e[8] ciebie[44] nale¿a³o pos³aæ do[62] Amrafela[/][121]? Ty wskóra³aby¶ swoim[251] wdziêkiem wiêcej ni¿[9] Almodad[/][111]. Dlaczego Amrafel[/][111] nie chcia³ przyj±æ moich[222] warunków rozejmu?
 145 73~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 44
 146 Pamiêtasz, zacz±³e¶ ¿ycie[141] w[66] wodzie[161] .. To[41] by³ mój[211] chrzest[111] .. To[41] by³ nasz[211] chrzest[111] .. To[41] by³ twój[211] chrzest[111] i mój[211] .. To[41] by³ nasz[211] chrzest[111]. Nasz[211] chrzest[111] by³ s³ony[211], i ³zy[112] s± s³one[212], i mi³o¶æ[11] jest s³ona. Pierwszej[221] ³zy[121] przerazi³e¶[501] siê! .. Plutith[/][171] .. Zostañ ze[65] mn±[45], b³agam ciê nie wracaj do[62] Almodada[/][121].
 147 74~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 47
 148 Praojcze[171] Semie[/][171], dziesiêækroæ pra. raczej uciekajmy. Tu w³a¶nie jest najniebezpieczniej. Bojê[501] siê, ¿e ta ¶wi±tynia pierwsza siê zapadnie[501]. Biedni ludzie[112], tak d³ugo j± budowali .. Od[62] potopu nie pamiêtam takiej[221] bieganiny[121] .. Tak jest, praojcze[171] Sem[/][171], od[62] pêkniêcia[121] ziemi[121], od[62] której[221] zaczê³y[501] siê zimy[112] i lata[112] na[66] ¶wiecie, nie pamiêtam takiej[221] katastrofy[121].
 149 75~J. Stryjkowski~Sodoma~Dialog~8/1963~str. 50
 150 O[62] naszej[221] wêdrówki[121] z[62] Ur[/][121] po[64] raz[141] pierwszy[241] stanê³am z[65] tob± twarz± w[64] twarz[141], bo wiedzia³am, ¿e bêdzie to[41] ostatnia rozmowa. O[7], Ninsun[/][171], podstêpna, za¿±daj ode[62] mnie[42] ofiary[121], ale nie okrywaj hañb± matki[121] i córki[121] zarazem. Milczysz. Spójrz, miasto[111] ginie podpalone[211] przez[64] Amrafela[/][141]. Amrafel[/][111] rycerz Tamuza[/][121], Amrafel[/][111] król Sinaaru[/][121] ocali jedynie ¶wi±tynie[142] w[66] mie¶cie.
 151 76~Z. Bystrzycka~Krzywe lustra~Dialog~9/1963~str. 5
 152 Proszê bez[62] tytu³ów. Nie lubiê. Jaki[211] tam[7] ze[62] mnie[42] prezes! Wice[111] jestem, proszê zebranych[122], tylko wice[111]! Inni s± mo¿e[8] bardziej zas³u¿eni, mo¿e[8] bardziej ¿wawi. Ja nie os±dzam. Robiê swoj±[241] robotê. Walka, praca, niewielka pensja, nic[41] nadzwyczajnego[221] .. A pana[121] przesz³o¶æ[111]? Nie[+] ma siê czego[42] wstydziæ[501] .. Wcale siê nie wstydzê[501]. Ale co[41], mam[5] ludziom moje[242] zas³ugi[142] w[64] oczy[142] rzucaæ?
 153 77~Z. Bystrzycka~Krzywe lustra~Dialog~9/1963~str. 7
 154 Nie by³o mnie[42], to[41] prawda .. Na[64] plotki[142] pani[111] lata[5]? .. Nie .. Dziwnie siê pani[111] zachowuje[501]. Wiêc có¿[41] to[41] za[8] sprawy[112]? .. Wola³abym nie mówiæ .. To[41] nies³ychane[211]! Jeszcze pani[111] za[+] m³oda, ¿eby ze[62] zwierzchnika[121] robiæ idiotê! .. Jak[9] pan[111] wiceprezes tak mówi, to[9] powiem. Odda³am tamte[242] papiery[142] do[62] podpisu .. Doceniam inicjatywê. Tamte[242] papiery[142]? Co[41] Wadzi[/][131] strzeli³o do[62] g³owy[121]?
 155 78~Z. Bystrzycka~Krzywe lustra~Dialog~9/1963~str. 10
 156 Musz± poznaæ dziewczynê, która przewróci³a mi[43] w[66] g³owie[161] .. Nie[+] ma w[66] czym[46] przewracaæ. Ale przecie¿ oni mnie[44] trochê znaj± .. Nie liczy[501] siê. Teraz ciê powitaj± jako[64] cz³onka[141] rodziny[121]. Stanê przed[65] nimi, wypnê pier¶[141] i rzeknê z[65] dum± ,,kochani[212] rodzice[172], oto osoba .. Co¶[8] taki[211] niecierpliwy[211]? Ma³¿eñstwo[111] to[41] powa¿ny[211] krok[111]. Komórka spo³eczna .. Wykluczone[211], komórka to[41] wiêzienie[111].
 157 79~Z. Bystrzycka~Krzywe lustra~Dialog~9/1963~str. 14
 158 I mia³e¶ mnie[44]. Chcia³e¶ byæ ze[65] mn±[45]. Wiêc po[64] co[44] teraz siê zgrywasz[501]? .. Ja te¿ mog³am przywi±zaæ[501] siê do[62] ciebie[42]. I przywioz³am ci[43] taki[241] drobiazg[141]. Aby¶ nie zapomnia³ naszych[222] chwil. Dam[5] ci[43] go[44], gdy bêdziemy ca³kiem sami[212]. Na[64] maskotkê .. Jako[61] marksista nie wierzê w[64] zabobony[142]. Uwa¿aj, przecie¿ mo¿e[5] kto¶ wej¶æ[5]! Tu nie pokój[111] w[66] hotelu[161].
 159 80~Z. Bystrzycka~Krzywe lustra~Dialog~9/1963~str. 16
 160 Ale bêdzie zamieszanie[111]. Wywlok± nas[44] do[62] ró¿nych[222] instancji[122]. Przeciwnie. Ten[211] desperacki[211] krok[111] Dudzika[/][121] jest najlepszym[251] dowodem jego[42] winy[121] .. Owszem, owszem. Lecz jak[8] my, wobec[62] tego[221] wszystkiego[42]? .. Có¿[8], wy¶le siê[41] wieniec[141] na[64] pogrzeb[141]. Ostatecznie nieboszczyk pracowa³ u[62] nas [?][42] czterna¶cie[34] lat. Niech ma[55] .. Tak, trzeba siê zdobyæ[501] na[64] gest[141]. To[41] bêdzie[56] dobrze wygl±da³o[52]. Pan[111], panie[171] Jacku[/][171], my¶li[5] o[66] wszystkim[46].
 161 81~Z. Bystrzycka~Krzywe lustra~Dialog~9/1963~str. 19
 162 Mowy[121] nie[+] ma. Nie takim[232] intrygom potrafi³em ³eb[141] ukrêciæ! .. Ca³ujê rêce[142] pani[131] Walentynie[/][131]. Czy nie za[+] wcze¶nie? .. Walu[/][171]! Go¶æ[111] w[64] dom[141]! .. Przepraszam. Dobry[211] wieczór[111]. Bo mieli¶my w³a¶nie tak±[241] rodzinn±[241]. Rozmowê. Ale ja zaraz .. Z[65] przyjemno¶ci± patrzê na[64] pañskie[241] ¿ycie[141] rodzinne[241]. Bezpretensjonalne[241], ciche[241], u[62] boku[121] ¿ony[121], która siê krz±ta[501], aby rado¶nie powitaæ go¶ci[142] .. Niew±tpliwie moja ¿ona siê krz±ta[501]. W[66] szlafroku[161] przy[66] go¶ciach. Ale ja jestem wyrozumia³y[211].
 163 82~Z. Bystrzycka~Krzywe lustra~Dialog~9/1963~str. 22
 164 Rozumiem, drogi[211] Marianie[/][171]. I nie przyszed³em jako[61] interesant .. Tadeusz[/][111]? .. A ju¿ my¶la³em, ¿e poznaæ mnie[42] nie mo¿na. Ty¶ siê nie zmieni³[531]. Trochê brzuszka. Ale to[41] prawo[111] awansu .. Mówili mi[43] w[66] biurze[161], ¿e kto¶ siê zg³asza³[501] .. Ale to[41] nie by³y[5] godziny[112] przyjêæ, rozumiem .. Przecie¿ to[41] pan[111] porucznik? Jak¿e[8] siê cieszê[501]. Spotkaæ kogo¶[44] z[62] tamtych[222] lat! To[41] jakby siê czas[111] odwróci³[501].
 165 83~Z. Bystrzycka~Krzywe lustra~Dialog~9/1963~str. 25
 166 A ty musisz za[65] ni±[45] lataæ? .. Nie mog³em jej[42] zatrzymaæ. Uciek³a z[65] p³aczem. Czego[42] ona siê dowiedzia³a[501]? .. A bo ja wiem? Bezczelna dziewucha! .. I jak[8] na[64] nas[44] patrzy³a! .. Nie krzyczcie. A ja siê od[62] niej[42] odczepiê[501]. Muszê wiedzieæ, co[41] jej[43] siê sta³o[501]. Bo, proszê obecnych[122], w³a¶nie tak±[241] bezczeln±[241] dziewuchê chcê mieæ za[64] ¿onê .. Nie zazdroszczê perspektyw ..
 167 84~Z. Bystrzycka~Krzywe lustra~Dialog~9/1963~str. 27-28
 168 Dlatego, ¿e chêtnie pomagam ludziom .. Mog³a tu przyj¶æ[5], bo siê nie ba³a[501], ¿e ojciec j± wyrzuci. Ojciec nabra³ wody[121] w[64] usta[142], a ona mówi³a rzeczy[142], które nawet matka musia³a zrozumieæ. To[41] awanturnica, która nie przebiera w[66] ¶rodkach .. Wiêc ojciec jednak nie¼le j± zna! .. A co[8] ciê to[211] wszystko[41] obchodzi? .. Widzi ojciec, to[41] nie jest takie[211] proste[211], gdy siê nagle zaczyna[501] widzieæ cz³owieka[141], na[64] którego[241] siê nie patrzy³o[501] tyle[34] lat.
 169 85~Z. Bystrzycka~Krzywe lustra~Dialog~9/1963~str. 30-31
 170 Trudno mi[43] pani±[141] pocieszaæ. ¿al[5] mi[43] go[42], ale có¿[44] na[64] to[44] poradzê? .. Nie[+] ma sposobu, aby zechcia³ pan byæ szczery[211] .. Zawsze mówiê, co[44] my¶lê. Ale przepraszam, s³u¿ba nie dru¿ba. Wiem, wiem, ju¿ idê. Tward±[241] ma pan[111] skórê. Wyg³upi³am[501] siê .. Ale zrobi³a to[44] pani[111] z[65] wielkim[251] wdziêkiem. Dam[5] pani[131] samochód[141], odwiezie pani±[141].
 171 86~Z. Bystrzycka~Krzywe lustra~Dialog~9/1963~str. 35-36
 172 Na[64] mi³o¶æ[141] bosk±[241]! Niech jej[42] pan[111] nie dra¿ni[55]! .. Pietra[141] ma pan[111] teraz? I racja! Bo ja, kiedy jadê, to[9] do[62] koñca. Kawê na[64] ³awê. A za[64] oszustwo[141] w[66] umowie[161] piêknie[5] podziêkujê. Zreszt±, po[66] namy¶le[161], wolê[5] byæ lojaln±[251] obywatelk±. I powiedzieæ, co[44] o[66] was[46] wiem. A pañstwo[111] ludowe[211] nagrodzi mi[43] zdemaskowanie[141] szkodników[122]. ¶mieszy mnie[44] pani[111]! Ten[211] cz³owiek to[41] chluba naszego[221] miasta[121]! .. Chluba jest i chluby[121] nie[+] ma. A za[64] niszczenie[141] ludzi[122] oraz mnie[42] trzeba bêdzie zap³aciæ.
 173 87~Z. Bystrzycka~Krzywe lustra~Dialog~9/1963~str. 39
 174 Swoj±[251] drog±[151], nie takiej[221] wpadki[121] po[66] panu[161] siê spodziewa³em[501]. My¶la³em, ¿e jak[9] przy[66] panu[161], to[9] w³os[111] mi[43] z[62] g³owy[121] nie spadnie. Mia³em[5] do[62] pana[121] zaufanie[141], bo i oni mieli. Logiczne[211] .. To[41] czasy[112] dla[62] giêtkich[222] i sprytnych[222]. Nie docenia³em .. ¿yjemy w[66] czasach ciekawych[262]. Ciekawych[222] opinii[122] .. My¶la³em, w[66] razie czego[42], jeszcze popchn± pana[141] w[64] górê, ¿eby zaklajstrowaæ. Nawet siê zapisa³em[501] do[62] PZPR[=], jak[9] do[62] PZU[=].
 175 88~A. Nowicki~Dwa s³uchowiska~Dialog~10/1963~str. 41
 176 Szuflady[112] puste[212], niestety puste[212], nic[41] w[66] nich[46], jaka¶ ¿yletka. Stalówki[112] czego[42] mog³em siê spodziewaæ[501] po[66] tylu[36] latach? Mo¿e[8] kto¶ tu ju¿ by³ przede[65] mn±[45], bada³. Co[41] to[41]? Ro¿ek[111] jakiej¶[221] kartki[121] .. Ostro¿nie, ¿eby nie podrzeæ. Musia³a dostaæ[501] siê miêdzy[64] deszczu³ki[142] przez[64] to[241] pêkniêcie[141]. Gdzie scyzoryk[111]? Podwa¿yæ. O[7] jest. Nie[+] ma, nie[+] ma. Przysi±g³bym, ¿e w³o¿y³em do[62] tej[221] szuflady[121].
 177 89~A. Nowicki~Dwa s³uchowiska~Dialog~10/1963~str. 43
 178 Dawaj bi¿uteriê, ma³a[171]! .. Bierz j±, ale we¼ i mnie[44], bo ten[211], którego[241] kocham, gardzi mn±[45]! .. To[9] pakuj[501] siê, lala[171]. Szybko[8], szybko[8]. Ciekawym[211], co[44] szef na[64] to[44] powie. Ha[7]. Ha[7]. Dziêkujê panu[131] .. Mów[5] mi[43] Felek[/][111] .. Wóz[111] trzy, cztery, piêæ. Tulipañska[/][111] dwana¶cie, pierwsze[211] piêtro[111], w³amanie[111]. Powtarzam, wóz[111] trzy, cztery, piêæ .. To[41] tu? Wywaliæ drzwi[142]!
 179 90~A. Nowicki~Dwa s³uchowiska~Dialog~10/1963~str. 46
 180 Zasn±³em na[64] chwilê, ale obudzi³o mnie[44] bicie[111] mojego[221] starego[221] antycznego[221] zegara, có¿[41] to[8] mi[43] siê ¶ni³o[501] takiego[221]? A mo¿e[8] mi[43] siê to[41] nie ¶ni³o[501]? W[66] pokoju[161] unosi[501] siê jeszcze jaki¶[211] dziwny[211] zapach[111]. Czy¿[8] to[41] mo¿liwe[211]? Có¿[44] wiêc mam[5] uczyniæ? Najlepiej si±dê przy[66] oknie, z[62] którego[221] rozci±ga[501] siê wspania³y[211] widok[111] na[64] port[141], szpital[141] i gmach[141] Komendy[121] Tajnej[221] Policji i bêdê[56] obserwowa³[52] dalszy[241] bieg[141] wypadków.
 181 91~A. Nowicki~Dwa s³uchowiska~Dialog~10/1963~str. 47
 182 Przyszli¶my tu w[66] pewnej[261] sprawie[161]. Które[221] nie wyjawiê panu[131] od[+] razu. W[66] toku[161] rozmowy[121] na[64] tematy[142] na[+] pozór obojêtne[242], zadam panu[131] jednak kilka[34] wnikliwych[222] pytañ, a pañskie[212] na[64] nie[44] odpowiedzi[112] przyczyni±[501] siê niew±tpliwie do[62] rozwik³ania[121] pewnej[221] zawi³ej[221] sprawy[121] zwi±zanej[221] byæ mo¿e[5] z[65] maj±c±[251] nast±piæ kradzie¿± pewnych[222] przedmiotów niewielkich[222], lecz jak¿e[8] cennych[222] .. Czy¿by pere³ ze[62] statku[121], którego[221] kapitan ma zostaæ[57] otruty[211]?
 183 92~J. Prze¼dziecki~Gar¶æ piasku~Dialog~11/1963~str. 7
 184 Zreszt± dobrze -- jestem panem zachwycona, oczarowana .. Ka¿dy[211] cz³owiek jest najwa¿niejszy[211] dla[62] siebie[42] samego[221]. Ka¿dego[241] boli z±b[111] samotnie[8]. Choæby nie wiem co[41], to[9] drugi[211] nie bêdzie[56] potrafi³[52] czuæ[5] tego[221] bólu[121]. Tak jest ze[65] wszystkim[45] .. Nieprawda! Niekiedy czyj¶[211] ból[111] jest silniejszy[211] ni¿[9] w³asny[211]. Czemu[8] pan[111] nic[44] nie mówi? .. Ju¿ wszystko[44] powiedzia³em. Pani[121] zdrowie[111]! ¯eby nam siê?
 185 93~J. Prze¼dziecki~Gar¶æ piasku~Dialog~11/1963~str. 9
 186 O[66] tym[46], ¿e jestem naiwny[211]. Jak[9] mog³em s±dziæ, ¿e to[41] nie bêdzie[56] mia³o[52] ¿adnego[221] znaczenia[121]? To[41] by³o niepotrzebne[211]. Po[64] co[44] ciebie[44] poca³owa³em? Poca³unek[111] to[41] dla[62] mnie[42] co¶[41] wielkiego[221]. Dlaczego pozwoli³a¶ mi[43] poczuæ[5] twoj±[241] blisko¶æ[141]? ¯ebym potem[8] têskni³, kiedy wyjedziesz? ¯eby marzyæ o[66] tej[261] chwili[161]? Znikn±³ mój[211] spokój[111]. Poca³uj mnie[44] jeszcze raz[8]. B³agam!
 187 94~J. Prze¼dziecki~Gar¶æ piasku~Dialog~11/1963~str. 11
 188 Ciebie[42] nikt nie zrozumie, bo gadasz od[62] rzeczy[121] albo dla[62] siebie[42] samego[221] .. Czy ty chcia³e¶ byæ kiedy¶ wszêdzie jednocze¶nie? .. Jak[8] to[8]? .. No, na[64] przyk³ad[141] piæ wino[141] w[66] marsylskiej[261] knajpie[161], z[65] jakim¶[251] komsomolcem dyskutowaæ w[66] Archangielsku[/][161] o[66] kosmosie, wrzeszczeæ na[66] meczu[161] pi³karskim[261] w[66] Londynie[/][161], ³aziæ po[66] Alpach[/][162] ze[65] szwajcarsk±[251] dziewczyn± i. i. [???] byæ[57] z[65] ni±[45] spokojnie zarêczony[211].
 189 95~J. Prze¼dziecki~Gar¶æ piasku~Dialog~11/1963~str. 14
 190 Widzia³a, ¿e poderwa³e¶ tê t. Jak¿e[8] jej[43] tam[7]? Zupe³nie zapomnia³am Halina[/][111]? Nie, to[41] ta poprzednia. No, jakie[241] ona ma imiê[141] ta, co[9] tu spa³a? .. Zapomnia³em .. My¶la³am, ¿e Marciniakow±[/][141] rozniesie z[62] zazdro¶ci[121]. Rozsadza³o babê. Gdyby¶ siê zgodzi³[501], to[9] mia³by¶ ¿ycie[141]! .. Na[64] co[44]? .. Na[64] ¶lub[141].
 191 96~J. Prze¼dziecki~Gar¶æ piasku~Dialog~11/1963~str. 19
 192 A wiêc to[41] tak z[65] panem. No, to[41] pewne[211], ¿e pan[111] ma tu rajskie[241] ¿ycie[141]. Tylko wie pan[111] -- kobiety[112] nie najlepiej wp³ywaj± na[64] karierê mê¿czyzny[121]. Rozbijaj± j± na[64] drobne[242] .. ,,Na[64] karierê'' tak .. Fajny[211] pan[111] jest .. Ilu¿[34] to[8] mia³em[5] kolegów[122], którzy dziêki[63] kobietom zupe³nie wy³±czyli[501] siê z[62] ¿ycia[121] albo drepcz± w[66] miejscu[161] po[+] dzi¶[+] dzieñ, maj±c z³udzenie[141], ¿e id± naprzód .. Przepraszam, ¿e pytam -- pan[111] ¿onaty[211]? .. Bardzo proszê. Tak, mam[5] wspania³±[241] ¿onê -- prawdziwego[241] przyjaciela[141].
 193 97~J. Prze¼dziecki~Gar¶æ piasku~Dialog~11/1963~str. 21
 194 Z[65] kim[45]? To[41] maj± byæ rozmowy[112]? To[41] pijackie[211] mamlanie[111]? P³ac±[5] mi[43], wiêc siê u¶miecham[501]. Gdyby pan[111] posiedzia³ na[66] moim[261] miejscu[161], to[9] by[8] pan[111] zobaczy³[54], jak[9] jest naprawdê. Wie pan[111], co[41] jest najstraszniejsze[211] ¿e wszyscy s± tacy[212] sami[212]. Ka¿dy[211] nieszczê¶liwy[211], ka¿dy[211] samotny[211], nie rozumiany[211]. Mo¿na dostaæ ataku[121] ziewania[121] czemu[8] pan[111] siê u¶miecha[501]? W[66] tym[46] nie[+] ma nic[44] weso³ego[221].
 195 98~J. Prze¼dziecki~Gar¶æ piasku~Dialog~11/1963~str. 24
 196 O[7], w³a¶nie -- co[44] ty powiesz na[64] temat[141] ¿ycia[121] i ¶mierci[121]? .. Ma³o. Ka¿dy[211] cz³owiek jest potrzebny ¶wiatu. Najlepszy[211] dowód[111], ¿e siê urodzi³[501]. By³a¶ kiedy¶ u[62] starego[221] Wionczka[/][121] na[66] latarni[161] morskiej[261]? Mo¿na ¿yæ[5] i ¶wieciæ innym[232], albo i¶æ za[65] ¶wiat³em, które[241] ci[43] kto¶ pokazuje. Wiêcej mo¿liwo¶ci[122] nie[+] ma. Najgorzej jest -- psiakrew -- ¿e nie mo¿na znale¼æ swojego[221].
 197 99~J. Prze¼dziecki~Gar¶æ piasku~Dialog~11/1963~str. 26
 198 Tam[8] jest butelka, rozumiesz? Daj, bo. To[41] bêdzie stypa. Najwspanialsza stypa w[66] Solnie[/][161]. Po[66] cz³owieku[161], który[211] p³yn±³ na[64] Madagaskar[/][141]. Po[66] cz³owieku[161] .. Zasn±³. To[211] lekarstwo[111] tak zawsze na[64] niego[44]. Teraz bêdzie[56] spa³[52] pó³ dnia. Dlaczego pan[111] tak patrzy? .. Jest mi[43] pani[111] bliska, serdeczna. Rozumiem pani±[141]. Mówiê to[44] nie ot tak -- dla[62] s³ów. Ale dlatego, aby[9] pani[111] wiedzia³a, ¿e doceniam pani[121] wysi³ki[142].
 199 100~J. Prze¼dziecki~Gar¶æ piasku~Dialog~11/1963~str. 31
 200 To[41] zbyt[8] dla[62] mnie[42] bolesne[211]. Zrozum, Geza[/][171]. Moja ¿ona jest dla[62] mnie obcym[251] cz³owiekiem. To[41] w[66] gruncie rzeczy[122] bardzo ¼le prze¿yæ[5] kiedy¶ z[65] w³asn±[251] ¿on± wielk±[241] mi³o¶æ[141] i widzieæ potem[8] jedynie koniec[141] tego[221] uczucia[121]. Tu nie mo¿na nic[44] udawaæ, nic[44] graæ. Obaj partnerzy pamiêtaj± zbyt[8] dobrze to[44], co[41] by³o niegdy¶. Obecnie moja ¿ona jest dla[62] mnie[42] kim¶[45] obcym[251] -- sêdzi±, prokuratorem.
 201 101~J. Prze¼dziecki~Gar¶æ piasku~Dialog~11/1963~str. 32
 202 ¼le, ¿e jedzie .. co[44] ciebie[44] to[41] obchodzi? .. Obchodzi. Szkoda[5] tego[221] wszystkiego[42]. Drugiej[221] takiej[221] nie znajdziesz. Pójdzie sobie[43], to[9] siê wszystko[41] zmieni[501]. Wiesz, co[41] to[41] za[8] dziewczyna? Warta[211] stu[32] innych[222], albo tysi±ca. Jak[9] ciebie[44] tu samego[241] zostawi, to[9]. Ty naprawdê nie rozumiesz, co[41] bêdzie, jak[9] ona pójdzie? .. Nie wrzeszcz[5] .. Dobrze -- spokojnie. Bardzo spokojnie. Wiesz, ile[34] ja mam[5] lat?
 203 102~J. Broszkiewicz~Koniec ksiêgi VI~Dialog~12/1963~str. 7
 204 S³uchaj i ty! .. Nie ³atwo by³o od[+] razu znale¼æ inn±[241] spokrewnion±[241] i uczciw±[241] gospodyniê. Mimo[64] to[44] postanowi³em sprawie[131] po³o¿yæ kres[141] .. I s³usznie .. By[9] jednak wasza przewielebno¶æ[111] nie s±dzi³a, ¿e staram[501] siê o[64] zw³okê, ograniczy³em termin[141]. Pragnê wed³ug[62] mo¿no¶ci[121] wystrzegaæ[501] siê, by[9] nie obraziæ dobrych[222] cnót .. Có¿[41] za[8] styl[111] chromo-kulawy [211]! .. Ani nie niecierpliwo¶æ[111] waszej[221] przewielebno¶ci[121], która zas³u¿y³a na[64] mój[241] szacunek[141], cze¶æ[141] i gor±c±[241] mi³o¶æ[141].
 205 103~J. Broszkiewicz~Koniec ksiêgi VI~Dialog~12/1963~str. 9
 206 ¯e koza znios³a jaje[141]? A rzeka siê zapali³a[501] od[62] deszczu[121]? Bzdury[112], dury[112], durno¶ci[112]! S³uchajcie starucha[121]! Wyja¶nimy dok³adniej i zwiê¼lej, ¿e przypad³a nam znajomo¶æ[111] matematyki[121] ponad[64] wszelkie[242] ludzkie[24] wyobra¿enia[142]. I: ¿e zadziwiam was[44], poniewa¿ was[44] zadziwiam. Ty prowincjonalny[211] ksiê¿yno[171], felczerze[171], urzêdniczku[171]! W[66] fromborskiej[261] dziurze[161] mo¿esz byæ ,,mê¿em uczonym[251] i wielkim[251]'', dla[62] ch³opów[122], popów[122] i skopów[122]
 207 104~J. Broszkiewicz~Koniec ksiêgi VI~Dialog~12/1963~str. 12
 208 Za[65] rad±[151] Filipa[/][121] po¶wiêca[501] siê matematyce[131], a za[65] jego[42] protekcj± otrzymuje katedrê na[66] tamtejszej[261], ob³o¿onej[261] jak[9] wiadomo kl±tw±, uczelni[161]. Otaczaj± go[44] opiek± równie¿ inni przedstawiciele ¶rodowiska[121]: doktór teologii[121] Marcin[/][111] Luter[/][111] .. Tak .. oraz burmistrz miasta[121], znany[211] malarz, £ukasz[/][111] Cranach[/][111] siostra s³yszy? .. Tak jest, Wasza Przewielebno¶æ[171]! .. Fascynuj±ce[211]. A wiêc powiadasz, P³otowski[/][171], ¿e przyjaciel tych[222] panów[122] zamierza siê obecnie przyja¼niæ[501] z[65] naszym[251] doktorem?
 209 105~J. Broszkiewicz~Koniec ksiêgi VI~Dialog~12/1963~str. 15
 210 Mój[211] pan[111] nauczyciel jest tchórzem .. Tej[221] mo¿liwo¶ci[121] te¿ nie wykluczam. Nie tak bojê[501] siê wrzasku[121] nieuków[122], jak[9] w³asnego[221] nieuctwa[121]. Idioto[171]! Jak[8] unikn±æ b³êdu. z[65] ca³ym[251] jego[42] wstydem, je¶li tylko trzydzie¶ci[31] piêæ[31] lat by³o mi[43] danych[222], ¿eby dowie¶æ ruchów, dla[62] których[222] ,,ludzko¶æ[111]'' nie znalaz³a jeszcze rachunku[121]? .. Przykre[211]! .. Przyjmiesz ³askawie moje[241] usprawiedliwienie[141] skromnego[221] uczonego[121] z[62] prowincji[121]?
 211 106~J. Broszkiewicz~Koniec ksiêgi VI~Dialog~12/1963~str. 19
 212 Je¶li siê nie mylê[501], nie mylê[501] siê. Albowiem wed³ug[62] mo¿liwo¶ci[122] zabawiê naród[141] swym[251] dowcipem, a Wasz±[241] Przewielebno¶æ[141] ,,wulgarno¶ci± nie bez[62] ikry[121]''. Bêdê[56] s³uchaæ[51] t³ustego[221] ¶miechu[121] oraz co[8] wytworniejszych[222] chichotów, chrz±kania[121] kanoników[122] i popiskiwañ dziewiczych[222] oraz ch³opskiego[221] plaskania[121] po[66] udach. Co[41] jest wielk±[251] rado¶ci± autorów[122] pisz±cych[222] dla[62] teatru .. A je¶li .. A je¶li siê mylê[501], nie mylê[501] siê tym[9] bardziej!
 213 107~J. Broszkiewicz~Koniec ksiêgi VI~Dialog~12/1963~str. 22
 214 Dobrze. Strona nastêpna: poniewa¿ punkty[12] znajduj±[501] siê na[66] jednej[261] linii[161] prostej[261] .. Tak: wzd³u¿[62] kierunku[121] dioptry[121] .. Od[62] tego[221] miejsca[121] .. Oddam ci[43] kolczyki[142]. Nie musisz. Nigdy nie nosi³am .. Mo¿esz zacz±æ. S± twoje[212] .. Nie nud¼! Uszy[112] mi[43] puchn±! .. Mogê nic[44] nie mówiæ .. Idiotka! Uszy[112] mi[43] puchn± od[62] kolczyków .. Mój[211] w±saty[211] kocha mnie[44] w[66] kolczykach. Mój[211] g³upi[211], mój[211] w±saty[211]!
 215 108~J. Broszkiewicz~Koniec ksiêgi VI~Dialog~12/1963~str. 24
 216 Ty, oczywi¶cie, nie bêdziesz[56] siê ba³a[521]. Si±d± ci[43] nad[65] g³ow± ze[65] ¶wiecami, palmami i psalmami, a ty bêdziesz[56] plaskaæ[51] w[64] ³apki[142]! Tak? .. Was[42] ju¿ przy[66] tym[46] nie bêdzie .. Nie w±tpiê. Nie bêdê ani przy[66] tobie[46], ani przy[66] nim[46]. Jednak. Powiem. Nie przebaczy³by, gdybym nie powiedzia³a. Dawaj kolczyki[142]! .. Bierz te[242] parszywe[242] cudowno¶ci[142], przywie¶, gdzie ci[43] wygodnie, i id¼!
 217 109~J. Broszkiewicz~Koniec ksiêgi VI~Dialog~12/1963~str. 28
 218 Uwa¿asz, ¿e wystarczy na[+] razie pó³ nieba[121] i pó³ bata? .. Jestem pewien[211], ¿e i pó³ to[41] za[+] wiele .. Wiêc ile[31]? Jedna[211] pi±ta[111]? Jedna[211] piêtnasta[111]? .. ¯artujesz ze[62] mnie[42], panie[171] nauczycielu[171] .. Nie ¿artujê .. ¿artujesz. Obaj wiemy dobrze, ¿e ca³a prawda odbije[501] siê od[62] têpych[222] mózgów w[66] ca³o¶ci[161]. Natomiast czê¶æ[111], a raczej ca³o¶æ[111] w[66] przebraniu[161], pod[65] maseczk±, po[65] pretekstem czê¶ci[121] prawdy[121] w±tpliwej[221], hipotezy[121]. Ma szanse[142]?
 219 110~J. Broszkiewicz~Koniec ksiêgi VI~Dialog~12/1963~str. 31
 220 Wyznajê, panie[171] mój[211] i ojcze[171], ¿e nie staæ mnie[42] na[64] mocne[242] grzechy[142] ani na[64] silne[242] winy[142]. ¶winia ze[62] mnie[42] cienka, grzesznik niedonosek[111]. Na[64] przyk³ad[141]: ile[34] to[8] lat chcê wzi±æ sobie[43] na[64] noc[141] ze[8] trzy[34] piersiaste[242] dziwy[142] i grzeszyæ na[66] nich[46] przez[64] ca³y[241] gruby[241] tydzieñ[141]. A bojê[501] siê. Móg³bym, a nic[41] z[62] tego[42]! Tyle[8], ¿e podgl±daj±c jak[9] bawi± w[66] stajni[161] z[65] wo¼nicami, samotny[211] str±cam nasienie[141] bez[62] po¿ytku[121], a ze[65] wstydem. Zabiæ chcia³bym; otruæ? Przewielebno¶æ[111] sam[211] wie: nic[41] z[62] tego[42].
 221 111~J. Broszkiewicz~Koniec ksiêgi VI~Dialog~12/1963~str. 35
 222 Co[41]? W³asna polityka[111]? Tydzieñ[111] ciemnicy[121], chleb[111] i woda, plagi[112], powtórzyæ! .. Tydzieñ[111], chleb[111], plagi[112]. Tak jest, wasza przewielebno¶æ[111] .. Nie wykluczam tej[221] mo¿liwo¶ci[121], ¿e ¿adna bystro¶æ[111] i chytro¶æ[111] nam nie pomo¿e, Joachimie[/][171]. Osobi¶cie zeznawaæ chyba nie zd±¿ê. Ale tobie[43] bêdzie potrzebny charakter[111] .. Nauczycielu[171]! Przecie¿ wiesz: nie prze¿y³em ani chwili[121] wahania[121]. Je¶li nawet stanê prze[65] stosem .. [&]
 223 112~J. Broszkiewicz~Koniec ksiêgi VI~Dialog~12/1963~str. 37
 224 A co[41] z[65] g³upot±? Dlaczego jej[42] nie uszanujesz? Pomijam problem[141] taktyczny[241], ¿e ³atwiej rz±dziæ ¶lepymi[152]. Zysk[111] to[41] raczej uboczny[211]. Pewnik[111] bez[62] dowodu. Ale czy nie warto uszanowaæ ciemnoty[121], mi³osiernej[221] i przychylnej[221]? Nie jeste¶ ³askaw zauwa¿yæ, ¿e ka¿dy[211] krok[111] twojej[221] ,,wiedzy[121]'' spycha nas[44] coraz ni¿ej[8], ¿e coraz to[8] jeste¶my parszywsi[212], mniejsi, coraz g³upiej[8] przera¿eni?
 225 113~T. Ró¿ewicz~Akt przerywany~Dialog~1/1964~str. 12
 226 ,,Co[44] to[41] znaczy? Tatusiu[171], ju¿ d³u¿ej nie mogê wyje¿d¿am na[+] zawsze nie szukaj mnie[42]. Nigdy ciê nie przestanê kochaæ. Musisz mnie[44] zrozumieæ .. Nie jestem ju¿ dzieckiem. Nie potêpiam ciê. Robisz to[44] co[44] robi± wszyscy ludzie[112]. P³aczê pisz±c te[242] s³owa[142]. Nie ju¿ nie p³aczê u¶miecham[501] siê do[62] ciebie[42]. Pa[7]! Pa[7]. Twoja córeczka''.
 227 114~T. Ró¿ewicz~Akt przerywany~Dialog~1/1964~str. 14
 228 Do¶æ ju¿ tej[221] zabawy[121] go³±bki[172]. To[41] stary[211] kocur[111]! Widzicie go[44]. Noga w[66] gipsie, wa¿y chyba tonê[141], a jemu nic[41] tylko amory[112] w[66] g³owie[161]. I co[44] oni mog± tam[8] robiæ. W[66] takim[261] po³o¿eniu[161]. carezza albo coitus[+] reservatus. mmm[7]. hmm[7]. mno[7]. no. Pozycja standartowa.mmm[7] ano tak soixante[+] neuf. po[63] naszemu sze¶ædziesi±t[31] dziewiêæ[31], co[44] to[8] ludzie[112] nie wymy¶l±. Dwadzie¶cia[21] jeden[8], niby ,,oczko[111]'', albo ,,tysi±c[111]''.
 229 115~T. Ró¿ewicz~Akt przerywany~Dialog~1/1964~str. 18
 230 Id¼cie w[64] stronê mostu. Ubezpieczajcie na[+] razie izbicê workami piasku[121]. Ja spróbujê obudziæ konstruktora[141]. Panie[171] konstruktorze[171] zaklinam pana[141] na[64] nasz±[241] star±[241] przyja¼ñ[141] ze[62] szkolnej[221] ³awy[121] niech pan[111] natychmiast ze[65] mn±[45] jedzie[55] czy pan[111] nie pamiêta naszego[221] starego[221] historyka[121] albo pana[121] od[62] przyrody[121] mia³[5] brodê farbowan±[241]? Zielon±[241] albo rud±[241] ju¿ nie pamiêtam .. [&]
 231 116~T. Ró¿ewicz~¦mieszny staruszek~Dialog~2/1964~str. 9
 232 A ja akurat zdrapywa³em. ,,To ty, stary[211] gnojku[171], tutaj podziemn±[241] robotê organizujesz'' .. A ja czujê, ¿e skóra na[66] mnie[46] cierpnie ca³a i czujê, ¿e ten[211] cz³owiek ¼le jako¶ rozumuje, bo jaka¿ to[8] mo¿e[5] byæ robota[111] podziemna i wywrotowa w[66] klozecie, o[66] tym[46] pomy¶la³em a nie o[66] tym[46], ¿e jestem[57] oskar¿ony[211] o[64] ciê¿k±[241] zbrodniê i mogê siê jak[8] nic[41] kilka[34] lat w[66] kryminale przesiedzieæ[501].
 233 117~T. Ró¿ewicz~¦mieszny staruszek~Dialog~2/1964~str. 15
 234 Wysoki[211] S±d[111] pyta[5] mnie[44], co[41] siê sta³o[501] z[65] tym[251] manekinem p³ci[121] ¿eñskiej[221]? A sk±d pan[111] mecenas wie, ¿e ten[211] manekin[111] by³ p³ci[121] ¿eñskiej[221]? Ja tego[42] nie stwierdzi³em. Jest chyba faktem znanym[251] ludziom dojrza³ym[232], ¿e te[212] manekiny[112] podobnie jak[9] anio³y[112] nie posiadaj± p³ci[121]. I doprawdy zabawnym[251] wydaje[501] mi[43] siê to[211] porozumiewawcze[211] spojrzenie[111] pana[121] Mecenasa[121] skierowane[211][64] stronê Wysokiego[221] S±du.
 235 118~T. Ró¿ewicz~¦mieszny staruszek~Dialog~2/1964~str. 16
 236 A przecie¿ w[66] ka¿dym[261] z[62] nas[42] drzemie instynkt[111], który[211] ka¿e nam przed³u¿aæ gatunek[141] ludzki[241] na[66] tym[261] padole, zabiegaæ ko³o[62] budowania[121] gniazdka[121]. Kiedy te[212] pisklêta[112] z[65] rozwartymi dziobkami piszcz± g³odne[212] i czekaj± na[64] pokarm[141], kiedy ojciec i matka przynosz± smakowite[242] k±ski[142] swoim[232] pociechom, mamy[5] przed[65] oczyma obraz[141] szczê¶cia[121], którego[221] nie dost±pi³em.
 237 119~K. Korcelli~Wyj¶cie przez okno~Dialog~4/1964~str. 6
 238 Zostaw! Przestañ bredziæ. A z[65] Turskim[/][151] nie jest takie[211] proste[211]. Zrobi³ cha³ê, to[41] prawda, ale jest to[41] cha³a a¿ ostentacyjna, jakby facet chcia³ pokazaæ: kiedy¶ robi³em ¶wietne[242] przedstawienia[142] i filmy[142], teraz robiê cha³y[142], chcecie macie[5] cha³y[142]! Upadek[111], oczywi¶cie, ale w[66] tym[261] upadku[161] jest metoda .. Metoda .. Jaka[211]? .. Go¶æ[111] psuje sobie[43] tylko karierê. Wiêc po[64] co[44]?
 239 120~K. Korcelli~Wyj¶cie przez okno~Dialog~2/1964~str. 8
 240 Zawsze s± tacy[212]. Samolubni do[62] nieprzyzwoito¶ci[121], na[64] sprawy[142] ogólne[242] oziêbli[212]. Hm[7] zale¿y. Widzia³em ich[44] w[66] Pa¼dzierniku[161] piêædziesi±t sze¶æ, byli[57] -- roz¿arzeni. Ostatecznie wszyscy sma¿ymy[501] siê na[66] tym[261] samym[261] ruszcie[161] historii[121], roz¿arzamy[501] siê, stygniemy gdy napiêcie[111] pr±du spada .. Wa¿niejsze[212] o[62] socjalizmu s± dla[62] nich[42] skutery[112] .. Nie. Pan[111] ich[42] nie zna, bo pan[111] ich[44] wychowuje. Marz± o[66] autach.
 241 121~K. Korcelli~Wyj¶cie przez okno~Dialog~4/1964~str. 11
 242 Nie. Weso³o! W[66] tobie[46] jest teraz ju¿ tylko jedno[211] uczucie[111]: strach[111] przed[65] nêdz± na[64] staro¶æ[141]. Zw³aszcza, ¿e masz kosztowne[242] przyzwyczajenia[142]. Strach[111] ciê tu przywiód³, dobrze wiem. No i popatrz, znów jeste¶ dzieckiem szczê¶cia[121]. Nêdza ciê ominie, bo parter[111] naszej[221] willi[121] bêdziemy[56] odnajmowaæ[51] i to[8] tylko bogatym[232], sutereny[142] przerobimy na[64] gara¿e[142]. Zabiegam o[64] kredyty[142], obiecano mi[43] ostatecznie na[66] piêtrze bêdzie instytucja kulturalna, która po[66] ¶mierci[161] stanie[501] siê muzeum[151] twojego[221] imienia[121].
 243 122~K. Korcelli~Wyj¶cie przez okno~Dialog~4/1964~str. 14-15
 244 Pan[111] do[62] kogo[42]? .. Szukam. Nie mog³em siê chyba pomyliæ[501], to[41] tu. Przepraszam, szukam znajomej[121] .. Pan[111] pijany[211] chyba? .. S³ucham? .. Tu mieszka[5]. W[66] ka¿dym[261] razie[161] zdaje[501] siê ¿e tu. Izabela[/][111] Rajska[/][111] .. Proszê, czego[42] pan[111] sobie[43] ¿yczy? Ja jestem Izabela[/][111] .. Nie! .. Przepraszam! Omy³ka! .. Co[41] tu siê dzieje[501]? .. Pomylony[211] jaki¶[211]? .. Czego[42] w³a¶ciwie pan[111] szuka? Dobrze, ¿e idzie Konar[/][111] ten[211] umie rozmawiaæ z[65] pijakami.
 245 123~K. Korcelli~Wyj¶cie przez okno~Dialog~4/1964~str. 16
 246 Magdalena[/][111]. Dawno przyjecha³e¶? .. Ja? Chyba niedawno. Masz ¶liczne[242] usta[142]. Nie. Koniec[111] na[+] dzi¶. W[66] rezultacie nie dowiedzia³am[501] siê, ani gdzie mieszkasz, ani na[+] jak[+] d³ugo przyjecha³e¶? .. To[41] ca³a chryja. Przyjecha³em, kapujesz, z[65] dwoma kolegami, mieszka³em z[65] nimi w[66] namiocie. I nagle diabli[112] wziêli namiot[141] i kolegów[142], a ja obudzi³em[501] siê na[66] pla¿y[161]. Ubranie[141] kto¶ mi[43] ¶wisn±³ .. Musia³e¶ ostro popiæ.
 247 124~K. Korcelli~Wyj¶cie przez okno~Dialog~4/1964~str. 20
 248 Po[66] twojej[261] ¶mierci[161] .. Ha[7]! tym[9] wiêksz±[241] zrobiê karierê. Nie doceniasz naszej[221] miss Polonii[/][121]. Znam takie[242] ¿a³obne[242] wdowy[142]. Spod[62] ziemi[121], z[62] powietrza[121], z[62] gabinetu ministra[121] wydr±[5] areolê dla[62] nieboszczyka[121]. Jak[9] widzisz, je¶li zostanê tu, mogê nic[44] nie robiæ, a do[62] tego[42], je¶li umrê, nie¶miertelno¶æ[141] mam[5] zapewnion±[241]. Razi ciê cynizm[111]? .. Cieszê[501] siê, zostaniemy tu razem[8].
 249 125~K. Korcelli~Wyj¶cie przez okno~Dialog~4/1964~str. 26
 250 Tu jest droga[111]. ¶ni³a[501] mi[43] siê ma³a rzecz[111], romantyczna i absurdalna, taki[211] teatrzyk[111], który[211] siê w[66] mózgu[161] majaczy³[501]. Rozsypa³[501] siê po[66] zetkniêciu[161] z[65] obiektywn±[251] prawd±. No bo nigdy ju¿ w[66] rzeczywisto¶ci[161] nie bêdê m³ody[211] .. No, nareszcie, sam[211] widzisz, ¿ycie[141] trzeba braæ[5] serio[8], a nie sztukê .. Czasami[8] jest to[41] -- to[211] samo[41]. Co[44] ty tu roisz?
 251 126~J. Broszkiewicz~Przychodzê opowiedzieæ~Dialog~4/1964~str. 29
 252 Co[41] za[8] bezczelno¶æ[111]?! .. A tylko wynikaj± z[62] przekonania[121], ¿e nie mo¿na budowaæ niepodleg³o¶ci[121] na[66] umêczonych[262] plecach .. Milczeæ! .. Pragnê broniæ ojczyzny[121] przed[65] hitleryzmem, faszyzmem oraz barbarzyñstwem! .. Przed[65] czym[45]? Przed[65] czym[45] ten[211] gnojek[111] chce broniæ ojczyzny[121]?! Milczeæ, ¶cierwo[171] rekruckie[211], inteligencja zafajdana! Przed[65] Niemcami[152] i bolszewizmem masz broniæ narodu, a nie przed[65] faszyzmem, wodzostwem i ³adem!
 253 127~J. Broszkiewicz~Przyszed³em opowiedzieæ~Dialog~4/1964~str. 31
 254 Nie w[64] g³owê. G³owa stanowi[5] najtrudniejszy[241], w[66] dodatku[161] chroniony[241] przewa¿nie he³mem cel[141] bojowy[241]. Dobry[211] ¿o³nierz, w[66] zale¿no¶ci[161] od[62] tego[42], czy prowadzimy wojnê pozycyjn±[241] czy te¿ ruchom±[241], za[64] cel[141] swego[221] wystrza³u wybiera nieprzyjacielsk±[241] klatkê piersiow±[241] z[65] p³ucami i sercem wzglêdnie brzuch[141]. Kto zrozumia³, wyst±p[5] ja te¿ by³em g³upi[211]. Pluton[171], spocznij, mo¿na siadaæ.
 255 128~J. Broszkiewicz~Przychodzê opowiedzieæ~Dialog~4/1964~str. 34
 256 Czekaj! Wrócisz, prawda? Z[65] orderami, gwiazdkami. Z[65] tak±[251] ¶liczn±[251] szram±. I koniecznie na[66] koniu[161] .. Dobra[211] wojna musi dobrze przesiaæ kadrê .. Niech matka ju¿ idzie[55] we¼ ten[241] chleb[141] do[62] kogo[42] matka[111]? .. Do[62] syna[121] cz³owieka[121], który[211]. nad[65] Dnieprem[/][151]. Krzy¿[141] Walecznych[/][122] .. Tylko ¿e Krzy¿[141] Walecznych[/][122] zostawi³ twój[211] wuj Sta¶[/][111] dopiero w[66] dwudziestym[261] czwartym[261], [&]
 257 129~J. Broszkiewicz~Przychodzê opowiedzieæ~Dialog~4/1964~str. 36-37
 258 Tote¿ staram[501] siê douczaæ[501] i dorastaæ do[62] roli[121] ¿o³nierza[121] oraz do[62] czynów bojowych[222]. Jestem przecie ¿o³nierzem odrodzonego[221] mocarstwa[121], szefie[171], wed³ug[62] ewidencji[121]. Wiêc idê krzycz±c ,,Polska[/][111]! Polska[/][111]!''. Od[62] piêciu[32] dni[122] na[66] wojnie[161], od[62] czterech[32] dni[122] w[66] ucieczce[161], i pytam: jaka[211]? A móg³bym mieæ czyste[241] sumienie[141], szefie[171]. Nie traci³em ja zmys³ów z[62] mi³o¶ci[121] do[62] niej[42].
 259 130~J. Broszkiewicz~Przychodzê opowiedzieæ~Dialog~4/1964~str. 39
 260 Za[64] szyjê[141] .. Ka¿dy[211] ma szyjê[141] .. Co[44] ty powiedzia³? .. Meldujê pos³usznie: ja rozumiem, panie[171] wachtmeister[171]. Wojna jest wojna. Ale jest przewidziana regulaminem umowa o[66] jeñcach. Rozumiem: wieszaæ mo¿na, nale¿y i trzeba. Od[+] kiedy wojna jest wojn±, zawsze siê[41] wiesza³o, ale to[41] jest æwiczenie[111] dla[62] cywilów[122], jako[+] ¿e mundur[111] ¼le i demoralizuj±co wygl±da na[66] sznurze. Ka¿dy[211] mundur[111] i dla[62] ka¿dej[221] armii[121].
 261 131~J. Broszkiewicz~Przychodzê opowiedzieæ~Dialog~4/1964~str. 42
 262 Dzia³anie[111] czê¶ci[122] pistoletu podczas[62] ³adowania[121]? .. Przy[66] cofaniu[161] zamka od[62] ty³u sprê¿yna powrotna zostaje[57] .. Napiêta, rowek[111] zamka ¶lizga[501] siê po[66] .. Zêbie wyrzutnika, a przedni[211] .. Do¶æ! czy kto¶ jad³ ¶niadanie[141]? .. Baczno¶æ[111]! Spocznij! .. Pyta³em czy kto¶ jad³ ¶niadanie[141]? .. Nikt. A wiêc nikt nie bêdzie[56] jad³[52] obiadu. Akcja o[66] piêtnastej[261], zero, zero. Do[62] tego[221] czasu post[111]. Dlaczego?
 263 132~J. Broszkiewicz~Przychodzê roz³±czyæ~Dialog~4/1964~str. 44
 264 Wykonujê rozkazy[142], panie[171] majorze[171] .. Pyta³em prywatnie .. Oczywi¶cie, meldujê, ¿e mam[5]. Idiota z[62] was[42] ,,szefie[171]'' .. Ku[63] chwale ojczyzny[121], panie[171] majorze[171] .. Coooo[41]?! .. Dlaczego nie pozwalacie mi[43] osobi¶cie kierowaæ akcj±? .. ,,Szef[111]'' ju¿ nie potrafi? Ju¿ siê zgra³[501]? Ju¿ siê boicie[501], ¿e stchórzy? .. Milczeæ! .. Nie tylko idiota z[62] was[42] ku[63] chwale[131] ojczyzny[121] ale i gówniarz, szajda[111], szczeniak.
 265 133~J. Broszkiewicz~Przychodzê opowiedzieæ~Dialog~4/1964~str. 48
 266 Nie wiem .. Gdzie Jagienka[/][111]? Gdzie Sikorka[/][111]? Gdzie Sowa[/][111]? Gdzie Sêp[/][111]? .. W[66] ziemi[161]! .. W[66] czyjej[261] ziemi[161]? .. Ja nic[44] nie powiedzia³em, szefie[171]. Ja nic[44] nie widzia³em i nic[44] nie wiem. Meldujê tylko pos³usznie: nieszczê¶cie[111]. Nie schodz±c ze[62] stanowiska[121] ani na[64] sekundê. W[66] wozie. A von[+] Epp[/][111] doszed³ do[62] zakrêtu. Wyj±³ pistolet[141] z[62] kabury[121] podniós³ lufê i wystrzeli³.
 267 134~J. Broszkiewicz~Przychodzê opowiedzieæ~Dialog~4/1964~str. 51
 268 Baczno¶æ[111]! Baczno¶æ[111]! Baczno¶æ[111]! .. ¯o³nierze[172]. Jeste¶my pierwszym[251] od[62] dwustu[32] lat pokoleniem, które[211] pójdzie do[62] powstania[121] i zwyciê¿y dziêki[63] sile[131] ognia[121] wewnêtrznego[221] oraz zabezpieczeniu[131] kwatery[121] g³ównej[221] aliantów[122] poprzez[64] zrzuty[142], przerzuty[142], desanty[142], naloty[142] i tak dalej, et[+] caetera. powstajemy, by[9] ¿yæ[5]. ¿adne[211] padnij, ch³opcy[172]. Powstañ[5]! Powstañ[5]! Powstañ[5]! Która godzina? .. Szesnasta[211] piêædziesi±t osiem .. Za[64] dwie[34] minuty[142].
 269 135~J. Broszkiewicz~Przychodzê opowiedzieæ~Dialog~4/1964~str. 55
 270 A mo¿e[8] go[44] jeszcze po[66] rêkach ca³owaæ? Ach, zejd¼ do[62] gondoli[121] .. Masz ludzi[142]? .. Mnie[44] czasem[8] interesuje inne[211] pytanie[111]: gdzie ona ich[44] ma? .. Albo jest dyktatura proletariatu, albo jej[42] nie[+] ma .. Nie[+] ma. Jest parlamentaryzm, demokracji, konstytucja, strategia i pusta ziemia .. Mam[5] czytaæ czy nie? .. Tak. I taktyka[111] .. Ja, ni¿ej podpisany[211], urodzi³em[501] siê dziesi±tego[221] czerwca tysi±c dziewiêæset dziewiêtna¶cie, [&]
 271 136~J. Broszkiewicz~Przychodzê opowiedzieæ~Dialog~4/1964~str. 59
 272 My¶la³em, ¿e siê nada[501]. On zastrzeli³ Szarego[/][141] .. Jeste¶ pewien[211]? .. Krasnoludki[112] s± na[66] ¶wiecie. Ale to[41] pêtak. Dwuznaczny[211] pêtak. My¶la³em, ¿e ma wyobra¼niê dowódcy[121], a on ma mentalno¶æ[141] podatnika[121] chocia¿ zastanówmy[501] siê, mia³[5] odwagê odmówiæ .. Towarzysz[111] jest zdania[121], ¿e p³acenie[111] podatków ubli¿a rewolucyjnej[231] godno¶ci[131] .. Szuka³em was[42] .. Znale¼li¶cie mnie[44] .. Zagin± Pasiaty[/][111] .. Co¶[44] s³ysza³em .. Co[44] s³yszeli¶cie? Co[44]? Co[44]? Co[44]?
 273 137~J. Broszkiewicz~Przychodzê opowiedzieæ~Dialog~4/1964~str. 63
 274 Pocz±tkowo nienawidzi³am ciebie[42] w[64] sposób[141] ¶miertelny[241]. Byli¶my. Rozkaz[111], panie[171] poruczniku[171]. Szef[111] zapomnia³, ¿e przed[65] Mari±[/][151] by³am ja? .. Chyba szef, Janek[/][111], Janeczek[/][111], nie zapomnia³. A potem[8]? Zdradzi³e¶ swoich[242] prze³o¿onych[142] i swoich[242] podw³adnych[142], poszed³e¶ do[62] czerwonych[122], sam[211] taki[211] siê sta³e¶[501] i kiedy mi[43] powiedzieli, ¿e strzelano w[66] Bylicy[/][161] do[62] ciebie[42], wtedy ¿a³owa³am, ¿e strzela³ nie taki[211], którego[241] ty uczy³e¶, bo umia³e¶ uczyæ, Szefie[171].
 275 138~J. Broszkiewicz~Przychodzê opowiedzieæ~Dialog~4/1964~str. 67
 276 Dziêkujê, szefie[171]. P±czki[112], parady[112], perspektywy[112], pralki[112], szefie[171], postaci[112] przyjaciele[112]. Rzeczy[112] cenne[212]. Ja jednak, szefie[171], wzi±³em rachunek[141] do[62] rozliczenia[121]. I odpowiadam za[64] ten[241] rachunek[141]. Odpowiadam: jaka[211]? .. Mnie[43] ojczyzna kaza³a .. A ja musia³em decydowaæ sam[211] .. Niwek[/][111] nie przyjecha³, pojecha³em na[64] jego[42] miejsce[141], t±[251] drug±[251] drog±[151], kamienist±[251], b³otnist±[251], polsk±[251]. Niebezpieczn±[251] a bolesn±[251] .. Przy[66] cofaniu[161] zamka podczas[62] ³adowania[121], sprê¿yna powrotna.
 277 139~B. Drozdowski~Ballada polska~Dialog~5/1964~str. 5
 278 Znasz tê star±[141], Karol[/][171]? .. Znam, porz±dna babina[111] .. Nie zaspie[5]? Co¶[8] takie[212] ¶lipska[112] rozbiegane[212] .. A jednak boli .. Nigdy bym[8] nie powiedzia³[54], ¿e byle patyk[111] mo¿e[5] cz³owieka[141] z³amaæ. Kopn±³em w[64] jaki¶[241] francowaty[241] sêk[141] czy co[41]? .. Niez³e[211] podpiwniczenie[111]. Mo¿na tu przeczekaæ jaki¶[241] czas[141] .. To[9] skocz, powiedz ch³opakom, ¿e pasuje .. Faktycznie, sêk[111] nie sêk[111], a dziurka odpowiednia.
 279 140~B. Drozdowski~Ballada polska~Dialog~5/1964~str. 7
 280 Widzia³em, jak[9] mu oczy[112] zachodzi³y bielmem. Pomy¶la³em sobie[43]: ty te¿, Karakon[/][171], mo¿esz tak umieraæ. To[41] musi byæ przera¿aj±ce[211], panowie[172], widzieæ coraz mniej ¶wiat³a[121] i odchodziæ w[64] g³±b[141], gdzie¶ pewno w[64] g³±b[11], czuæ[5], jak[9] siê[41] wrasta w[64] ziemiê, patrzy³em na[64] niego[44] z[+] bliska, nie wiem, czy widzia³, jak[9] siê ¶mia³em[501], ty skur[171]. ty tchórzu[171], mówi³em, zdychasz nareszcie, ale czy to[41] starczy[5], ¿e zdychasz tylko raz[8].
 281 141~B. Drozdowski~Ballada polska~Dialog~5/1964~str. 9-10
 282 Ja mam[5] jednak, racja, ten[241] katar[141], pierwszy[241] raz[141] w[66] ¿yciu[161], nie czu³em. I teraz ma³owiele[8] czujê, co[44] powiecie[5]. Ale ta wêdzonka pachnie, co[41]? .. Jak[9] sam[211] koniec[111] wojny[121], o¶wiadczam .. Kobiecie[131] nale¿y[501] siê najpierw .. Niez³a rozdzielimy[501] siê po[66] tych[262] k±tach .. To[41] jak[8] tam[7] na[66] froncie, wasi, mili wy, daleko? .. Kamieniem dorzuci, mamusiu[171] niez³y[211] bigos[111], ca³kiem niez³y[211].
 283 142~B. Drozdowski~Ballada polska~Dialog~5/1964~str. 13
 284 Poszli po[64] tego[241] doktora[141]. O[7] Jezus[/][171] ty mój[211]! .. Co¶cie[8] siê tak, babuniu[171], za[64] nos[141] chwyci³a[531]? .. Ksiêdza[141] by[8] tu przywie¼æ .. Babcia da spokój[141], jeszcze mi niepilno .. Czternasty[211]. Czternasty¶[211] dziecko[171] moje[211] .. Bo ja mówiê, ¿e ci[43] pilno? .. Ale to[41] wygl±da! No i jak[8], Gro¼ny[/][171]? .. Mogliby¶my próbowaæ .. Po[64] co[44]? .. Noga jak[9] bania i sina.
 285 143~B. Drozdowski~Ballada polska~Dialog~5/1964~str. 16
 286 Czy pani[111] siê zamknie[501] wreszcie? .. Marta[/][171], przestañ, to[41] jest[57] wzdête[211], nie bêdzie nic[41] takiego[221] .. Nerka .. Spokojnie, Gro¼ny[/][171], ropa wyjdzie, gor±czka zejdzie .. Ropa wyjdzie, gor±czka zejdzie, zajdzie s³oñce[111], rosa oczy[142] wyje .. Nikt tu nie bêdzie[56] wyæ[51] .. Odwróæ oczy[142], nie patrz .. Nas³uchujemy, jakby Gro¼ny[/][111] mia³ porodziæ, pard±[8]! .. A Wies³aw[/][111] proponowa³ im[43] wspóln±[241] walkê. Widzieli¶cie, jak[9] on na[64] nas[44] patrza³?
 287 144~B. Drozdowski~Ballada polska~Dialog~5/1964~str. 19
 288 Kilo[111] boczku[121]? Ty kpie[171] durny[211], a ty my¶lisz, ¿e co[41]? Magik! Szlag[111] mnie[44] trafia³, jak[9] sz³am ko³o[62] Zachêty[/][121], wozy[112] pe³ne[212] wszystkiego[42], rabuj± a rabuj± i do[62] hajmatu[121], mówiê sobie[43], dawaj gnata[141], to[9] dam[5], a jak[9] da³ i siê dobiera[501] w[66] bramie[161], odbezpieczy³am i mówiê: ty szwajnehund[11], handehoh albo pójdê i powiem twojemu komandatur[131], ¿e¶ opchn±³[53] ¿elazo[141], won[7], mówiê i tak dalej mówiê, ga³y[142] na[64] mnie[44] wystawi³, wytrze¼wia³ i chodu[8].
 289 145~B. Drozdowski~Ballada polska~Dialog~5/1964~str. 21-22
 290 Ta rana[111] d³ugo po[66] zagojeniu[161] jeszcze bêdzie[56] paliæ[51] .. Jestem pi³sudczykiem, strzela³em do[62] bolszewików[122] w[66] dwudziestym[261], jestem bur¿ujem, zabijcie mnie[44], rozdepczcie, nie potraficie? .. No, no, sk±d ta nag³a skromno¶æ[111]? .. Przestañcie z[65] tym[45]! .. Chcesz jeszcze piæ? .. S±dzisz pan[111], ¿e w[66] tej[261] chwili[161] te¿ tam[8], na[66] górze[161], trwa dyskusja polityczna? .. Nie udawaj pan[111] idioty[121] .. Towarzyszu[171] dowódco[71]!
 291 146~B. Drozdowski~Ballada polska~Dialog~5/1964~str. 24
 292 Nie mam[5] zamiaru pozostawaæ dalej w[66] waszej[261] niewoli[161], nie widzê ani podstaw[122], ani potrzeby[121]. Dosta³ surowicê, zoperowa³em, bêdzie[56] ¿y³[52]. Ten[211] pan[111] powiedzia³: tam[8] dobijaj± rannych[142], nie s±dzi pan[111], panie[171] dowódco[171], ¿e tam[8] jestem po[+] prostu potrzebniejszy[211]? .. Mo¿e[5] pan[111] i¶æ. Ten[211] tam[8] na[66] górze[161], ten[211] wasz[211] starosta .. Niech siê pan[111] nie martwi[551], nie bêdzie[56] do[62] pana[121] strzela³[52].
 293 147~B. Drozdowski~Ballada polska~Dialog~5/1964~str. 30
 294 Przeczytaj, kiedy nas[42] tu ju¿ nie bêdzie .. @@Wszyscy odeszli, id± i aktory, na placu pustym , samotnym zosta³o dwadzie¶cia trupów.@@ Zwariowa³e¶? Dziadów[/][122] czê¶æ[111] trzecia[211], ustêp[111] .. Na[64] rany[142] Chrystusa[/][121] Obywatelu[171] dowódco[171], to[41] ju¿ nie do[62] pojêcia[121]! .. Prawid³owo. Prawid³owy[211]. Idziemy? .. Dziadów[/][122] czê¶æ[111] trzecia[211], powiadasz? .. Mówisz: idziecie .. Pu¶æ ich[44], Mamoñ[/][171] .. Nie jest ci[43] zimno[8], Gro¼ny[/][171]? Poczu³am, jaki[211] tu wieje zi±b[111].
 295 148~T. Karpowicz~Dziwny pasa¿er~Dialog~6/1964~str. 5
 296 Pan[111] z[62] prowincji[121]? .. I to[8] jakiej[221]! Z[62] Hajnówki[/][121]. Pan[111] wie, gdzie to[41] jest? .. Nie, nie bardzo. Jest tam[8] jeszcze tej[221] Polski[/][121] poza[65] Mokotowem[/][151] .. A wie pan[111], gdzie mamy[5] ¿ubry[142]? .. No jasne[211]! W[66] Bia³owieskiej[/][161] .. No tak jak[9] w[66] Bia³owieskiej[/][161] ryknie ¿ubr -- to[9] w[66] Hajnówce[/][161] s³ychaæ. Wyra¼nie .. Niez³a opera. No to[9] ju¿ pan[111] wie?
 297 149~T. Karpowicz~Dziwny pasa¿er~Dialog~6/1964~str. 8
 298 Potem[8] by³em w[66] lasach kieleckich[262] .. W[66] BCh[=]? .. Nie, w[66] AK[=]. Ale to[41] przecie¿ ju¿ wszystko[41] jedno[41]. Zupe³nie. Ho[7], ho[7]. By³o gor±co[8]? .. Troszeczkê .. I tam[8] pan[111] trochê dosta³? .. Tam[8]? Nie. Jako¶ minê³o. Dosta³em tu, w[66] Warszawie[/][161]. I to[8] po[66] wojnie[161]. Kiedy ju¿ wszystko[41] by³o[57] skoñczone[211] .. Z[62] wierzchu[121] po[66] panu[161] nie widaæ. Wszystko[41] w[66] porz±dku[161].
 299 150~T. Karpowicz~Dziwny pasa¿er~Dialog~6/1964~str. 12
 300 Cofniemy[501] siê i na[+] lewo. Ale dziewczynê pan[111] pamiêta? .. No tak. Sta³a[5] nad[65] panem, jak[9] pan le¿a³ pod[65] tym[251] domem z[65] kolumnami .. Nie sta³a[5]. Klêcza³a. I mówi³a. Zacz±³em j± s³yszeæ. Chcia³a wo³aæ pomocy[11]. Wtedy przypomnia³em sobie[43], dlaczego tam[8] le¿ê. Nie, ¼le siê wyrazi³em[501] niezupe³nie przypomnia³em, dlaczego tam[8] le¿ê. To[211] okre¶lenie[111] jest te¿ myl±ce[211]. Mo¿e[8] tak przypomnia³em sobie[43] jak±¶[241] cz±stkê tego[42], co[44] musia³bym przypomnieæ, abym wiedzia³ wszystko, dlaczego tak le¿ê. [#]
 301 151~T. Karpowicz~Dziwny pasa¿er~Dialog~6/1964~str. 16
 302 Co[41] w[66] tym[46] dziwnego[221]? Mamy[5] WF[=] na[66] niez³ym[261] poziomie .. Jak[8] pani[111] my¶li[5], gdzie on jest teraz? .. Kto? .. Szofer .. Stoi w[66] hallu[161] .. Na[+] pewno? .. Na[+] pewno, s³ysza³am kroki[142] i przesuniêcie[141] popielniczki[121] w[66] hallu[161] stoi du¿a metalowa popielniczka .. ¶wietnie. Ja te¿ o[44] s³ysza³em. Tylko chcia³em siê upewniæ[501] .. Ciekawy[211] przypadek[111] .. S³ucham? Ciekawy[211] przypadek[111] -- tak dobrego[221] s³uchu[121]. Co[41] dalej, dziadku[171]?
 303 152~T. Karpowicz~Dziwny pasa¿er~Dialog~6/1964~str. 18
 304 I pan[111] .. Ja? Dobrze mi[43] tak jest. Cze¶æ[111] .. O[7] panowie[112] ju¿ odchodz± no popatrzcie jak[9] prêdko jak[9] to[8] ludzie[112] prêdko za³atwiaj± a jak[9] do[6] Miecia[/][121] przyjd± znajomi[112] to[9] mówiê panom tak d³ugo rozmawiaj± ¿e Polskê[/][141] ca³±[241] przegadaæ mo¿na a panowie[112] tak raz[+] dwa z[65] krewniaczk± pogadali doprawdy teraz ludzie[112] coraz mniej maj± czasu bo tak za[65] tymi interesami zalatani i ju¿[8] [?] nie widz± tylko lataj± jak[9] ptaszki[112].
 305 153~T. Karpowicz~Dziwny pasa¿er~Dialog~6/1964~str. 21
 306 Do[+] dzi¶ nie wiem: by³a[5] czy nie by³a[5] .. S³owo[141] dajê, krêæka[141] mo¿na dostaæ! .. Cierpliwo¶ci[121] panie[171] Piotrze[/][171], cierpliwo¶ci[121]. Wszystko[41] siê wyja¶ni[501]. Poprosi³em fotografa[141] o[64] b³yskawiczne[241] wywo³anie[141] kliszy[121]. Wywo³a³. Ciekawo¶æ[111] tego[42], jaki[211] jest wynik[111] zdjêci[121], by³a[5] wiêksza od[62] lêku[121] przed[65] Piotrem[/][151] -- Nie-Piotrem[/][151]. Co[41] za[8] sprzeczno¶ci[112]? Fotograf pokaza³ nam kliszê. Piotr[/][111] siedzia³ u¶miechniêty[211], wyra¼ny[211], a dooko³a[62] niego[42] widoczne[212] by³y[5] tylko dwie[31] smugi[112] cienia[121].
 307 154~T. Karpowicz~Dziwny pasa¿er~Dialog~6/1964~str. 25
 308 We¼miemy go[44] w[66] my¶li[161], w[66] wyobra¼ni[161], w[66] sercu[161]. Wtedy, po[66] ¶lubie, zostawi³em j± na[66] progu[161] ko¶cio³a i uciek³em .. Przed[65] Piotrem -- Nie-Piotrem[/]? .. Tak. Sta³ przy[66] wyj¶ciu[161] i u¶miecha³[501] siê, musieli¶my go[44] min±æ. Praw±[251] stron±, obok[62] rozwalonej[221] bramy[121]. Musia³bym siê przecisn±æ[501] miêdzy[65] nim[45] a filarami i wle¼æ drug±[251], praw±[251] po³ow± cia³a[121] za[64] rozwalony[241] filar[141]. Rozumiesz?
 309 155~T. Karpowicz~Dziwny pasa¿er~Dialog~6/1964~str. 27
 310 Co[41]? Warszawski[211] szofer nie ma wyobra¼ni[121]? Ma. W³a¶nie wyobrazi³em sobie[43], jak[9] pan zwiewa³ przed[65] Piotrem[/] -- Nie-Piotrem[/][151] i skoczy³em. Dobre[211], co[41]? .. Dobre[211]? .. To[9] co[41], teraz pewno na[64] cmentarz[141]? Na[64] to[241] miejsce[141] ostatnie[241]? .. Na[64] cmentarz[141] -- tak. Ale nie na[64] ostatnie[241] miejsce[141] .. Co[41]? Mo¿e[5] gdzie¶ cz³owiek dalej zajechaæ ni¿[9] na[64] cmentarz[141]? .. Jak[9] dobrze mu siê jedzie[501] -- to[9] mo¿e[5] .. [&]
 311 156~T. Karpowicz~Dziwny pasa¿er~Dialog~6/1964~str. 31
 312 Mam[5] w[66] dupie[161] pana[121] z³ote[142]. Wywalaj pan[111]! Z[+] lewa na[+] prawo .. Panie[171] Piotrze[/][171], niech pan[111] nie zrobi[55] czego¶[42] okropnego[221], co[41] mnie[44] przestraszy. Jestem taki[211] bliski[211] celu[121]. Jeszcze tylko Falencin[/][111], mo¿e[8] jeszcze Rembertów[/][111]. Najwy¿ej M³ociny[/][112] .. Nie mogê. Nie mam[5] si³. Nie mogê prowadziæ wozu. Rêce[112] mi[43] siê trzês±[501] .. By³em kiedy¶ szoferem. Moje[211] ramiê[111] odzyska³o jakby si³ê.
 313 157~J. Wasylkowski~Upalny dzieñ~Dialog~6/1964~str. 35
 314 Szkoda[5]. Z[65] przyjemno¶ci± bym[8] siê wyk±pa³[541]. Umiesz p³ywaæ? .. By³em najlepszym[251] p³ywakiem w[66] powiecie[161]. Bra³em udzia³[141] w[66] mistrzostwach województwa[121] .. Patrzcie, patrzcie. Ja siê nigdy nie mog³em nauczyæ[501] p³ywaæ. Moja stara[111] twierdzi, ¿e mam[5] zbyt[8] ciê¿ki[241] ty³ek[141] i dlatego lecê od[+] razu na[64] dno[141]. He he he. Moja stara[111] to[8] mia³a zagrana[142], niech j±. O[7], co[41] za[8] gor±c[111]!
 315 158~J. Wasylkowski~Upalny dzieñ~Dialog~6/1964~str. 37
 316 Pójdziemy? .. ¦pieszy[501] ci[43] siê? .. Nigdy nie lubi³em czekaæ. Tym[9] bardziej teraz .. Kto wie, czy z[62] nas[42] dwóch[32], ty nie jeste¶ w[66] lepszym[261] po³o¿eniu[161] .. Upa³[111] ci[43] pad³ na mózg[141]? .. Pos³uchaj! Ty ju¿ wiesz. Ju¿ masz pewno¶æ[141]. Za[64] godzinê, dwie[34] umrzesz. Nie bêdziesz[56] siê ju¿ martwi³[521] o[64] najbli¿szych[142], nie bêdziesz[56] wyczekiwa³[52] ka¿dego[221] listu, nie dostaniesz kartki[121] z[65] urzêdowym[251] nadrukiem, na[66] której[261] ³adnie wypisano ,,z g³êbokim bólem zawiadamiamy, ¿e ¿ona pana, syn, albo córka zginêli podczas barbarzyñskiego bombardowania dokonanego przez wrogie lotnictwo''. [#]
 317 159~T. Karpowicz~Upalny dzieñ~Dialog~6/1964~str. 40-41
 318 Idziesz czy nie? .. Urodzi³em[501] siê po[66] tamtej[261] stronie[161] gór. Tam[8] jest mój[211] kraj[111], moi przyjaciele, moi najbli¿si[112]. Cz³owiek nie wybiera ojczyzny[121], jak[9] nie wybiera rodziców[122]. Równie[8] dobrze móg³by¶ ty przyst±piæ do[62] nas[42]. Prêdzej czy pó¼niej ukatrupimy wszystkich[242], którzy bêd±[56] nam staæ[51] na[66] zawadzie[161], kamieñ[111] na[66] kamieniu[161] nie pozostanie[5] na[66] tej[261] ziemi[161], nasze[212] fabryki[112] potrzebuj± r±k do[62] pracy[121], zamienimy ich[44] w[64] naród[141] niewolników[122], parobków[122].
 319 160~T. £ubieñski~Stare byki~Dialog~7/1964~str. 65
 320 Ja w[+] ogóle nic[44] nie wiem o[66] tobie[46]? .. Zejd¼ ze[62] mnie[42] .. Tadziu[/][171]! , No jak[9] ty mo¿esz w[64] ten[241] sposób[141]. Na[64] swojego[241] kolegê, Tadziu[/][171]. Przecie¿ jeste¶my kolegami, urzêdnikami. Pomagajmy sobie[43]. Ja tobie[43], ty mnie[43]. Trzymajmy[501] siê razem[8]. I uspokój[501] siê, Tadziu[/][171]. I nie udawaj .. W³adziu[/][171], ja wcale nie udajê, W³adziu[/][171].
 321 161~T. £ubieñski~Stare byki~Dialog~7/1964~str. 69
 322 Obliczaj, przeliczaj, pilnuj, bo zabior±! Rozpychaj[501] siê, podgl±daj, pods³uchuj, bo wygryz±! Uwa¿aj, uwa¿aj .. Ja uwa¿am .. Co[41] z[62] tego[42]? Co[41] dalej? Sam[211] siê gryziesz[501], sam[211] siê dusisz[501], nie bêdziesz szczê¶liwy[211] nigdy, sam[211] wiesz, sam[211] mi[43] tu przed[65] chwil± jêcza³e¶, po[64] co[44], na[64] co[44] g³upi[211] jeste¶ .. Nie bêdê twoj±[251] ofiar±. Ani s³ug±. Ani koleg±. Za[64] kieliszek[141] wódki[121].
 323 162~M.Z. Bordowicz~Krzy¿ówka~Dialog~7/1964~str. 71
 324 Od[62] niej[42] te[212] papierosy[112]. Siedzia³em z[65] ni±[45] i gada³em, i u¶miecha³em[501] siê do[62] tamtego[221]. A najchêtniej plu³bym, plu³[54], a¿ bym[8] wszystko[44] zaplu³[54]. Tê jego[42] ¶liczn±[241], dok³adnie ogolon±[241] mordê, tê ,,najlonow±[241]'', biel[141] ko³nierzyka, ale gada³em z[65] ni±[45] i temu[231] facetowi[131] patrzy³em w[64] oczy[142], i nawet by³em mi³y[211] .. Ona tu by³a[5] wtedy w[64] ¶wiêta[142]?
 325 163~M.Z. Bordowicz~Krzy¿ówka~Dialog~7/1964~str. 73
 326 Nie obchodzi ciê, co[41]? Dla[62] ciebie[4] to[41] jest brzêczenie[111], brzd±kanie[111]. Mêczy ciê, co[41]? .. Zamordowa³by¶ Bacha[/][141], Mozarta[/][141], Bethovena[/][141], zamordowa³by¶. Mêcz± ciê. Tacy[212] jeste¶cie, tacy[212], nie inni[212]. Jeste¶ taki[211], Blacha[/][171], jeste¶ taki[211] i nie zmienisz[501] siê .. Móg³by¶ skoñczyæ? Mam[5] jutro[8] kolokwium[141] .. No to[9] ryj[55]! .. Ty, Bogdan[/][171], przestañmy siê k³óciæ[501]. Nic[44] o[66] mnie[46] nie wiesz.
 327 164~M.Z. Bordowicz~Krzy¿ówka~Dialog~7/1964~str. 77
 328 Do[62] czego[42] zmierzasz? .. Nie jeste¶ sprawiedliwy[211], Blacha[/][171]. Ten[211] ch³opak byæ mo¿e[5] spróbowa³ siebie[44] oskar¿aæ, kiedy lecia³ ten[211] piêkny[211], ciê¿ki[211] ,,Fordziak[111]'', i on. Postawiê ci[43] parawan[141]. Id¼ spaæ. Nie bêdziesz[56] czu³[52] ¶wiat³a[121] .. Rzuæ te[242] krzy¿ówki[142]. Niczego[42] ci[43] nie rozwi±¿ .. Krzy¿ówka to[41] jest krzy¿ówka .. Nie musi niczego[42] rozwi±zywaæ, prawda?
 329 165~S. Grochowiak~Ch³opcy~Dialog~8/1964~str. 6
 330 G³upi[211], powiedzia³. Kogo¶[44] mia³[5] na[66] my¶li[161] .. Ja g³upi[211]? Ej¿e[7], Kalmita[/][171], miej lito¶æ[141] nad[65] sob±. Tak jest zawsze, kiedy staremu[131] zachciewa[501] siê ¿eniaczki[121] z[65] m³ódk±. ile[34] ona ma lat, ta twoja Narcyza[/][111]? .. Piêædziesi±tki[12] dosz³a[5] .. Wydarzy³o[501] siê przed[65] wojn±. Przed[65] t±[251] drug±[251], bo wtedy ju¿ by³y[5] takie[112] tingel-tangle[112]. Kalmita[/][111] podpi³ sobie [?] i skoczy³ do[62] rewietki[121].
 331 166~S. Grochowiak~Ch³opcy~Dialog~8/1964~str. 9
 332 Panowie[172], trzeba siê rozebraæ[501] do[62] kalesonów. Tak jak[9] ostatnio, na[66] moich[262] imieninach. Wtedy nie wejd± .. Ja? Do[62] kalesonów? Z[62] powodu kilku[42] mniszek[122]? .. Krêc±[501] siê. Ostatnio siedzia³e¶ w[66] gaciach .. No i co[41] z[62] tego[42]? ¯adna mniszka[111] mnie[42] nie rozbierze do[62] kalesonów! To[8] by[8] siê dopiero proboszcz ucieszy³[541]. Mogliby¶my skorzystaæ z[62] uprzejmo¶ci[121] hrabiny[121] de[+] Profundis[/][121].
 333 167~S. Grochowiak~Ch³opcy~Dialog~8/1964~str. 12
 334 Mog³aby byæ twoj±[251] wnuczk± .. Rencista Po¿arski[/][111] po¿egna[501] siê ze[65] swoimi spacerkami po[66] mie¶cie. Pan[111] powinien byæ wiêkszym[251] domatorem, panie[171] Po¿arski[/][171]. My¶lê, ¿e co[+] [?] przez[64] tydzieñ[141] nie bêdzie[56] siê pan[111] oddala³[52] z[62] zak³adu .. Bo siostra siê m¶ci[51]! .. Ja? Pan[111] wybaczy, ale nie zrozumia³am pana[121]. Ja siê mszczê[501]? A niby za[64] co[44]? .. Wielka rzecz[111]. Pewnie, ¿e siostra siê m¶ci[501].
 335 168~S. Grochowiak~Ch³opcy~Dialog~8/1964~str. 15
 336 Nie powinna¶ go[42] tak nazywaæ. Jest nieszczê¶liwy[211] .. Zgorszy³ ca³y[241] zak³ad[141]. Podobno podszczypywa³ Wiktorynê[/][141]? Nie wiem. Jego[42] sprawa .. Wychodzi na[64] rynek[141] albo na[64] skwerek[141], zwabia cukierkami ma³e[242] dziewczynki[142] i szepce im[43] do[62] ucha[121] spro¶no¶ci[142] .. Ohoho[7]! .. Józefku[/][171]! .. Tak? .. Chod¼ tu, milutki[211], zapniesz mi[43] ekler[141]? £askoczesz mnie[44]! Przepraszam .. Ale¿ nie gniewam[501] siê, dzieciaczku[171], ³askota³e¶ mnie[44] tak[+] samo, kiedy po[64] raz[141] pierwszy[241] wyprawiali¶my[501] siê na[64] bal[141].
 337 169~S. Grochowiak~Ch³opcy~Dialog~8/1964~str. 18
 338 Kiedy dzisiaj patrzê na[64] Józefka[/][141], czêsto nachodzi mnie[44] co¶[41] w[66] rodzaju[161] zadumy[121] filozoficznej[221]. Mo¿e[8] u¿ywam niew³a¶ciwych[222] okre¶leñ, Profesorze[171], ale nie jestem intelektualistk±, proszê mnie[44] poprawiaæ my¶lê jednak, ¿e to[41] ma co¶[44] wspólnego[221] z[65] filozofi±. Otó¿ pozna³am pana[141] Józefa[/][141] Kalmitê[/][141] jako[64] cz³owieka[141] pe³nego[241] werwy[121], don¿uana[141], byæ mo¿e[5] -- nawet trochê lekkoducha[141]. Ubóstwia³ otwieranie[141] szampana[121] robi³ to[44] za[65] pomoc± nieznacznego[221] gestu palców i nawet w najdrobniejszym ge¶cie potrafi³ byæ tak m³odzieñczy, tak silny, ¿e w koñcu uwierzy³em i¿ dla niego jednego zatrzyma³ siê czas. [#]
 339 170~S. Grochowiak~Ch³opcy~Dialog~8/1964~str. 21
 340 Mia³y j± na[+] wczoraj, gdyby siostra jej[42] tak surowo nie cenzurowa³a .. Zdjê³am tylko wspomnienie[141] o[66] panu[161] Kalmicie[/][161] to[41] by³o wprost nieprzyzwoite[211]: zaledwie jedno[211] zdanie[111] o[66] pani[161] Narcyzie[/][161], a i ono bardzo dwuznaczne[211]. Proszê siê nie martwiæ[501], siostro[171]. Uwypukli³em Narcyzê[/][141] .. Cieszê[501] siê, ¿e jest pan[111] rozs±dny[211]. Czy dostatecznie pan[111] podkre¶li³, ile[8] jej[43] zawdziêczamy? .. Napisa³em o[66] telewizorze .. Bardzo dobrze. Panie[171] profesorze[171]!
 341 171~S. Grochowiak~Ch³opcy~Dialog~8/1964~str. 23
 342 Morzy³a g³odem! .. Na[64] ¶niadanie[141] jad³em rogaliki[142] z[65] mas³em i pi³em kawê ze[65] ¶mietan±, potem[8] drugie[211] ¶niadanie[111], trzydaniowy[211] obiad[111] .. Zdradza³a ciê! .. O[7], to[41] ju¿ przeminê³o z[65] wiatrem. Po[66] skoñczonym[261] spektaklu[161] bra³a taksówkê, ¿eby czym[+] prêdzej byæ w[66] domu[161], leczyæ moj±[241] bezsenno¶æ[141] najbardziej tkliwymi wspomnieniami .. Przerazi³o ciê jej[42] gadulstwo[111]! .. Ona potrafi mówiæ, kiedy chce. Jest naprawdê znakomit±[251] aktork± .. Czy panowie nie rozumiecie, ¿e pan Kalmita[/] ironizuje?! [#]
 343 172~M. Domañski~Kto¶ nowy~Dialog~8/1964~str. 25
 344 Jest dyrektor Kuku³a[/][111]? .. Jeszcze nie .. No jak[8] to[41]? Dyscyplina .. A czego¶cie[42] chcieli[53], Zawadko[/][171]? .. Tam[8] czekaj±, co[41] ma byæ z[65] tym[251] pasem, bêdzie nowy[211] czy nie bêdzie? .. Dyrektor sam[211] zadecyduje .. A kiedy? .. Jak[9] przyjdzie .. A kiedy przyjdzie? Bo klasie[131] robotniczej[231] siê nudzi[501] .. Gdzie jest Kuku³a[/][111]? .. Pewnie jeszcze ¶pi .. Co[41] to[41] ma byæ? Pe³na automatyzacja obróbki[121] oporników?
 345 173~M. Domañski~Kto¶ nowy~Dialog~8/1964~str. 27
 346 Gdzie jest mechanik? .. Na[66] fabryce[161], ja mu oddam te[242] kluczyki[142], pani[111] pozwoli .. Chwileczkê! Jaki[211] samochód[111]? .. Pana[121] nie by³o, przedwczoraj Kuku³a[/][111] przyjecha³ w³asnym[251] wartburgiem[151] .. Na[64] raty[142]? .. Pan[111] dyrektor Kuku³a[/][111] dosta³ nagrodê za[64] tamten[241] wynalazek[141] dla[62] hutnictwa[121] .. No jeszcze inne[242] patenty[142] siê[41] ma tak¿e .. Patenty[112], nagrody[112], wartburgi[112]? To[41] s± jego[42] osobiste[212] sprawy[112], nie powinien tego[42] w³±czaæ do[62] ,,koncertu ¿yczeñ''.
 347 174~M. Domañski~Kto¶ nowy~Dialog~8/1964~str. 31
 348 Ju¿ mnie[42] tu nic[41] nie dziwi, ale mam[5] zupe³nie poszarpane[242] nerwy[142]. Swój[241] gabinet[141] odda³ na[64] laboratorium[141], a z[62] sekretariatu zrobi³ poligon[141] i jarmark[141]. To[41] bardzo po[+] obywatelsku zrzec[501] siê gabinetu, ale inni te¿ maj± prawo[141] do[62] spokoju[121]. Ka¿dego[221] dnia siada na[66] tym[261] sto³ku jak[9] na[66] g³owicy[161] atomowej[261]. Pu[7].Pu[7]. Bach[7]! Bach[7]! Urzêdowanie[111]! I niech pani[111] popatrzy[55]: biurko[111] dyrektora[121] fabryki[121]. Szkolna ³aweczka. P³akaæ siê chce[501]. Tak, je. Ach, s³uchaj, co siê u nas dzieje! [#]
 349 175~M. Domañski~Kto¶ nowy~Dialog~8/1964~str. 33
 350 Bo ja jestem kochank± Kuku³y[/][121]. Id¼, upij[501] siê, poderwij inn±[241] dziewczynê, tylko przestañ go[44] tak nienawidzieæ! .. Dziwka. Dlaczego to[44] zrobi³a¶? .. Bo æma leci do[62] ¶wiat³a[121] .. Siedzia³em w[66] tej[261] dziurze[161] tylko dla[62] ciebie[42] .. Przestañ nareszcie k³amaæ! Znalaz³e¶ tu najlepsz±[241] posadê, na[64] jak±[241] ciê by³o staæ, a gdy przyszed³ kto¶ lepszy[211] i zrani³ twoje[242] ambicje[142] i jeszcze zabra³ ci[43] dziewczynê.
 351 176~M. Domañski~Dialog~8/1964~str. 36
 352 Gdyby mojego[241] ojca[141] wyrzuci³, to[9] ja bym[8]. Jak[8] to[41]? Ona z[65] Kuku³±[/][151]?? .. Tak. Zamiast wyj¶æ[5] za[64] m±¿[141] za[64] Tekliñskiego[/][141] .. Nieprawda! .. Sama widzia³am. Tu! .. Co[44] pani[111] widzia³a? .. Wszystko[44] .. Cholera[7]! .. Cholera[7] jasna! .. A mówi³am: ,,nie dawaj, dopóki siê z[65] tob± nie o¿eni[501]''. Nie! .. Ona musia³a siê sprowadziæ[501] do[62] niego[42]! .. Ale Kuku³a[/][111] powiedzia³, ¿eby siê zapytaæ[501] za[64] tydzieñ[141], czy ma drug±[241].
 353 177~M. Domañski~Kto¶ nowy~Dialog~8/1964~str. 41
 354 Robisz to[44] z[65] tak±[251] pasj± jak[9] kura, która chce znie¶æ jajko[141]. Uwa¿aj. Ja siê nie nadajê[501] na[64] ojca[141] .. Ale ja mam[5] instynkty[142] macierzyñskie[242]. Lubiê takie[242] du¿e[242], rozkapryszone[242], biedne[242], nerwowe[242], przepracowane[242] bachory[142] .. Do[62] kochania[121] te¿ siê nie nadajê[501] .. Owszem. Jak[9] jeste¶ wyspany[211], najedzony[211], zabawiony[211], jak[9] ci[43] wszystko[41] idzie dobrze w[66] fabryce[161], jak[9] ci[43] pomys³y[112] wyskakuj± z[62] g³owy[121] bez[62] porodu kleszczowego[221].
 355 178~M. Domañski~Kto¶ nowy~Dialog~8/1964~str. 47
 356 Nagle, ale szczerze. I ¿yczliwie .. A mo¿e[8] nie brak[5] mi[43] tej[221] umiejêtno¶ci[121], tylko zachodzi nieporozumienie[111] jêzykowe[211]. Bo dla[62] niektórych[222] umiejêtno¶æ[111] wspó³¿ycia[121] z[65] lud¼mi to[41] znaczy zamykaæ oczy[142] na[64] nieudolno¶æ[141], lenistwo[141], brak[141] inicjatywy[121], przygarniaæ lizusów[142], dawaæ przywileje[142] partyjnym[152], baæ[501] siê wysokoprotegowanych[122], a kopaæ ma³ych[142] -- to[41] znaczy wchodziæ do[62] miejscowych[222] sitw, dawaæ swoim[232] prace[142] zlecone[242].
 357 179~J. Abramow~Anio³ na dworcu~Dialog~9/1964~str. 6
 358 Ideowiec. Gdyby chcia³ strzeli³by w[64] górê raz[+] dwa. ¿yciorys[141] ma nie do[62] zdarcia[121]. Ka¿demu ¿yczê. Z[65] pierwsz±[251] armi± szed³, Berlin[/][141] zaliczy³. ¶pi, nie s³yszy. Z[65] obecnymi ministrami zupê fasowa³ z[62] jednego[221] kot³a. Po[66] imieniu[161] s±. Ka¿d±[241] sprawê ,,na[64] ty'' mo¿e[5] za³atwiæ .. Na[64] ty? .. To[41] taki[211] on? .. A jak[8]? .. Mo¿e[8] mnie[43] by[8] co[44] pomóg³[54] .. Zale¿y.
 359 180~J. Abramow~Anio³ na dworcu~Dialog~9/1964~str. 9
 360 Sprawiedliwo¶ci[121] szukam .. Tu jest dworzec[111], nie s±d[111] .. Czy jest takie[211] prawo[111], ¿eby na[64] spokojnych[242] ludzi[142] w[66] nocy[161] napad[141] czyniæ? .. Za[64] co[44] radio[141] bior±? Za[64] który[241] rok[141]? Bo zaczêli radio[141] ze[62] stolika ¶ci±gaæ .. Nikt wam radia[121] nie zabiera, cz³owieku[171]! Chyba kopniêty[211], co[41]? .. Ja do[62] tego[42] nic[44] nie mam[5] .. Musi jaka¶ pomy³ka, ludzie[172]? .. Przecie mój[211] wszystko[44] pop³aci³.
 361 181~J. Abramow~Anio³ na dworcu~Dialog~9/1964~str. 12
 362 Za[64] czas[141] jaki¶[241] na[64] posterunek[141] wszed³ kierownik od[62] finansów -- Sobolak[/][111]. Cze¶æ[111], Edziu[/][171] -- powiedzia³. Zaczêli ze[65] ¶ledczym[151] o[66] pogodzie[161] rozmawiaæ -- a ja wci±¿ sta³em na[+] pó³ nie¿ywy[211] .. Tak powiedzia³?! Cze¶æ[111] Edziu[/][171]? Dalej ju¿ wiem. Mo¿ecie nie mówiæ. Kochany[211]! Widzê, Edzik[/][171], ¿e twardo ryjesz w[66] bumadze[161], a ja na[64] taki[241] gor±c[141] wysiadam, k³opot[111] z[65] powietrzem.
 363 182~J. Abramow~Anio³ na dworcu~Dialog~9/1964~str. 16
 364 Szkoda gadaæ, proszê pana[121]! Przedwojenny[211] d¼wiêk[111]! Rêczna robota, bez[62] fuchy[121], surowiec[111] pierwsza klasa, na[+] lewo mi[43] kombinowali! Gdzie panu[131] dzisiaj zrobi± taki[241] buczek[141]? .. No i co[41]? .. A nic[41]. R±bnêli sto[34] tysiêcy[122] domiar[141] -- tylko mi[43] prycza[111] zosta³a. Ogo³ocili ze[62] wszystkiego[42], na[66] dworcu[161] wyl±dowa³em. Zadusili cz³owieka[141]. ¿ona ode[62] mnie[42] odesz³a .. O¿eni[501] siê pan[111] drugi[241] raz[141] .. [&]
 365 183~J. Abramow~Anio³ na dworcu~Dialog~9/1964~str. 19
 366 Nie szkodzi. Ale ja was[44] znam. Wiêc to[41] wy jeste¶cie Sobolak[/][111]? Bo¿e[171] z³oty[211], kto by[8] pomy¶la³[54]? No jasne[211]! W³adek[/][111] Sobolak[/][111] ze[62] Strzelec[/][122]. Ten[211] sam[21]. Nic[8] siê nie zmieni³e¶[501], ch³opie[171]. Nic[8] a nic[8] .. Jak[8] to[41]? Znacie mnie[44]? .. Pytanie[111] .. Sk±d? .. Z[62] fotografii[122]. Z[62] raportów, wyci±gów, meldunków. Ca³a sprawozdawczo¶æ[111] do[62] kogo[42] idzie? .. Jak[8] my¶licie?
 367 184~J. Abramow~Anio³ na dworcu~Dialog~9/1964~str. 21
 368 Podobna do[62] Stasi[/][121], tyle[+] -- ¿e ociupinê[8] ³adniejsza .. £adniejsza? .. Mo¿liwe[211]. Niestety, nie znam Stasi[/][121]. Co[41] to[41] za[8] stacja? Ole¶nica[/][111]. Minuta postoju[121] .. Od[+] dawna podejrzewa³em Ros³onia[/][141], ¿e robi interesy[142] na[66] dostawach. Odk±d jednak kierownik skupu -- Bolek[/][111] Domaga³a[/][111] -- zosta³ oficjalnym[251] narzeczonym[151] Stasi[/][121] -- Ros³oñ[/][111] poczu³[501] siê tak pewnie, ¿e jawnie przechwala³[501] siê przed[65] lud¼mi, jak[8] on to[8] nabiera g³upich[242] urzêdników[142].
 369 185~J. Abramow~Anio³ na dworcu~Dialog~9/1964~str. 24
 370 Tak jest! Dusza cz³owiek. Globtrotter[111]. Sam[211] urok[111]. Bo¿yszcze[111] kobiet. Kolega z[62] ministerstwa[121]. Razem[8] pracujemy. Pardon[8], madame[171]. Zapomnia³em siê przedstawiæ[501]. Doktór Feliks[/][111] Pakulski[/][111]. Radca prawny[211] MSZ[=] przed[65] wojn±, pani[111] oczywi¶cie nie mo¿e[5] tego[42] pamiêtaæ, by³a[5] w[66] Warszawie[/][161] znana firma ,,Bracia[/][112] Pakulscy[/][112]: takie[212] sanacyjne[212] ,,Delikatesy[/][112]''. ???Sklepy[112] na[66] Brackiej[/][161], Marsza³kowskiej[/][161]. Otó¿ ja w³a¶nie wywodzê[501] siê z[62] tych[222] braci[122]. M³odszy[211] brat Pakulski[/][111] -- to[41] mój[211] ojciec[111].
 371 186~J. Abramow~Anio³ na dworcu~Dialog~9/1964~str. 27
 372 Przecie¿ go[42] nie znam? .. Poka¿ê go[44] wam. Niedawno przestraszy³ go[44] jeden[211] z[62] Warszawy[/][121]. Na[66] dworcu, w[66] poczekalni[161]. Podobno inspektor. Ros³oñ[/][111] opowiada³, ¿e go[44] obrabowa³, a córkê chcia³ zgwa³ciæ .. Od[+] razu zgwa³ciæ? .. Ci[212] ch³opi to[41] przesadni[212] .. Potem[8] wmawia³ ludziom, ¿e to[41] ja nas³a³em tego[241] inspektora[141]. Wszêdzie go[44] szuka. Sk³ada meldunki[142] na[66] milicji[161], z³o¿y³ list[141] goñczy[241], ci±gle co¶[44] wozi do[62] Zielonej[/][221] Góry[/][121]!
 373 187~T. Ró¿ewicz~Wyszed³ z domu~Dialog~10/1964~str. 12
 374 Papa[111] jeszcze nie wróci³? .. Nie .. Mo¿e[8] mu co¶[41] wypad³o .. Ja. Nie wiem .. Rêczê ci[43], ¿e co¶[41] mu wypad³o .. Nie wiem. Po[+] prostu siê bojê[501] .. Czy co¶[41] siê sta³o[501]? .. Ojciec wyszed³ i przepad³ .. Jak[8] to[8] przepad³? .. Nie wiem, po[+] prostu go[42] nie[+] ma .. Tatu¶ zawsze wraca³ .. Ty ostatnia z[65] nim[45] rozmawia³a¶ jmm rano[8] nic[44] specjalnego[211] nie zauwa¿y³am.
 375 188~T. Ró¿ewicz~Wyszed³ z domu~Dialog~10/1964~str. 13
 376 Niech mnie[44] bóg broni[55] .. Nie bêdê[56] przed[65] panem ukrywa³a[52], ¿e nasze[211] po¿ycie[111]. Tak. Nie. Tak. Nie wróci³. To[41] jego[42] matka. Nie wiem, co[41] dalej. Tak, wiem, ¿e ty jeste¶ matk±, nie, nie masz prawa[121] tak mówiæ. Przepraszam, chcia³am siê spytaæ[501] o[64] drobiazg[141], czy nie pamiêtasz, jak±[241] Henryk[/][111] mia³[5] oprawê. Czego[42]? .. Okularów. Tak, nie nosi³ okularów. Bêdê[56] dzwoni³a[52] czekamy. O[66] czym[46] to[8] ja chcia³am .. Proszê siê nie mêczyæ .. Pan mi zada³ wa¿ne pytanie. [#]
 377 189~T. Ró¿ewicz~Wyszed³ z domu~Dialog~10/1964~str. 15
 378 Wiêc tutaj kapu¶[111] le¿y? .. Tatu¶ .. Kapu¶[111], który by³ tatusiem? .. Mylisz[501] siê, panie[171] .. Wiêc tu tatu¶ le¿y, który by³ kapusiem. U[62] licha[121]. Je¶li le¿y, to[9] czego[42] szukacie w[66] tej[261] zmarzniêtej[261] ziemi[161]? Niech spoczywa[55] w[66] Panu[/][161] .. A ¶wiat³o¶æ[111] wiekuista. Ale w[66] jakim[261] Panu[/][161]? To[41] by³ ateista .. Jest nakaz[111] od[62] cesarza[121], trzeba kopaæ, panie[171]. Trzeba mu pomóc, bo nie zmartwychwstanie[5] .. Trzeba szukaæ.
 379 190~T. Ró¿ewicz~Wyszed³ z domu~Dialog~10/1964~str. 18
 380 Proszê siê uspokoiæ[501], niebezpieczeñstwo[111] minê³o. M±¿[111] w[66] czasie spaceru potkn±³[501] siê na[66] skórce[161] banana[121], a raczej po¶lizn±³[501] siê i upad³. Upadaj±c uderzy³ podstaw± czaszki[121] w[64] g³owê pomnika, odniós³ równie¿ zadrapania[142] na[66] twarzy[161]. Poza[65] skaleczeniami skóry[121] upadek[111] wywo³a³ szok[141]. Lekarz .. O¶rodki[112] mowy[121] w[66] mózgu[161] nie zosta³y[57] zniszczone[212], jedynie zablokowane[212]. Lekarz dy¿urny[211] stwierdzi³, ¿e szok[111] minie[5] i chory[111] odzyska w[66] ci±gu[161] czterdziestu[32] o¶miu[32] godzin mowê.
 381 191~T. Ró¿ewicz~Wyszed³ z domu~Dialog~10/1964~str. 21
 382 On nie jest szczê¶liwy[211]. A je¶li jest, to[9] musimy mu natychmiast u¶wiadomiæ tragiczn±[241] sytuacjê, w[66] jakiej[261] siê znajduje[501]. Zrozum, ¿eon nie mo¿e[5] byæ szczê¶liwy[211]. Przecie¿ to[41] jest doros³y[211] cz³owiek, a nie jaki¶[211] mato³ek czy poeta. Przecie¿ on ma na[+] jutro przygotowaæ referat[141], od[62] którego[221] zale¿y jego[42] kariera. Wszystko[41] zale¿y od[62] tego[221] referatu. Ca³e[211] nasze[211] przysz³e[211] ¿ycie[111], czy ty nie rozumiesz? Chodzi o[64] to[44], aby[9] doszed³ do[62] poznania[121] prawid³owej[221] wiêzi[121] zjawisk.
 383 192~T. Ró¿ewicz~Wyszed³ z domu~Dialog~10/1964~str. 25
 384 Czy mo¿na? .. Dzieñ[111] dobry[211], piêkna[211] panienko[171] .. Czy zrobi³e¶, tatusiu[171], jakie¶[242] postêpy[142]? .. Zrozumia³, ¿e jego[42] miejsce[111] jest w[66] komórce[161], to[41] znaczy w[66] rodzinie[161], która jest komórk±, ¿e mo¿e[5] wysoko lataæ, ale z[65] ca³±[251] rodzin± .. Jeste¶ przemêczona .. Henryku[/][171]! Zaczynamy. Ja bêdê[56] wymienia³a[52] nazwy[142] poszczególnych[222] czê¶ci[122] cia³a[121], a ty bêdziesz[56] powtarza³[52], przy[66] ka¿dej[261] nazwie[161] bêdê[56] dotyka³a[52] swoj±[251] rêk± odpowiedniej[221] czê¶ci[121] mojego[221] cia³a[121] lub twojego, a ty bêdziesz robi³ to samo. [#]
 385 193~T. Ró¿ewicz~Wyszed³ z domu~Dialog~10/1964~str. 29
 386 Pragnê wam zostawiæ jakie¶[242] wskazania[142]. Swoj±[251] drog±[151], nikt nie ma w[66] tych[262] sprawach do¶wiadczenia[121]. Dziad wasz wpad³ do[62] studni[121] po[63] pijanemu i nie mia³[5] czasu na[64] spisanie[141] testamentu, nie zd±¿y³ mi[43] przekazaæ nic[44] ze[62] swego[22] wielkiego[221] do¶wiadczenia[121], ja jestem w[66] szczê¶liwszym[261] po³o¿eniu[161] i chcê wam to[44] przekazaæ, czego[42] nie zd±¿y³ mnie[43] przekazaæ wasz[211] dziadek .. Przekazuj nam tatusiu .. Gizelo! B±d¼ cierpliwa. Ty, Benku, b±d¼ zawsze mê¿czyzn± do koñca ¿ycia, [&] [#]
 387 194~T. Ró¿ewicz~Wyszed³ z domu~Dialog~10/1964~str. 31
 388 Zapomnia³a¶, mamo[171], ¿e tatu¶[111] przenosi³ nade[64] wszystko[44] zupê ogórkow±[241] .. Mylisz[501] siê, dziecko[171], znam ojca[141] nie od[+] dzisiaj. Zawsze przepada³ za[65] zup± pomidorow±[251]. Pamiêtam, kiedy siê stara³[501] o[64] moj±[241] rêkê, moja matka zawsze mówi³a ,,Henryku[/][171], dzisiaj twoja ulubiona zupa'', ¶mia³a[501] siê przy[66] tym[46], ¿e siê ,,kawaler na[64] tê zupê z³apie[501]'' i z³apa³[501] siê .. Och! Mamusiu, jakie to by³y prymitywne czasy. Komu by teraz przysz³o do g³owy mê¿czyznê lub ch³opca ³apaæ na zupê i to do tego pomidorow±. [#]
 389 195~T. Ró¿ewicz~Wyszed³ z domu~Dialog~10/1964~str. 32
 390 Zrozum, g±sko[171], ¿e wiek[111] pary[121] istnia³ ju¿ w[66] raju[161]. ,,Monsieur[111]'' zapomnia³ o[66] takich[262] drobiazgach jak[9] sztuczne[212] nawozy[112], ciê¿ki[211] przemys³[111], elektryfikacja, opieka spo³eczna, skrócony[211] czas[111] pracy[121], chemia .. Francuzi s± bardzo mili i chcieliby za³atwiæ wszystko[44] w[66] ³ó¿ku[161] albo ko³o[62] ³ó¿ka[121], to[41] ich[42] zaleta narodowa, u[62] nich[42], i polityka[111], i sztuka, i ca³a literatura dzieje[501] siê w[66] ³ó¿ku[161] albo pod[65] ³ó¿kiem .. Proszê natychmiast odej¶æ od sto³u. [#]
 391 196~L. Pasternak~Album~Dialog~1/1965~str. 5
 392 Ale¿ tego[42] nam trzeba! To[41] jest w³a¶nie materia³[111]. A niech was[44] Pan[111] Bóg broni[55]! Chcecie mnie[44] z[65] kretesem o¶mieszyæ? Jeszcze sobie[43] kto¶ przypomni, ¿em za[+] stary[211] .. Eee[7], kochany[211] dyrektor stanowczo przesadza .. Tak, ta, bracie[171]. Teraz, bratku[171], modernizacja, wykonaj plan[141], przyno¶ zysk[141] i wsio. Reszta nikogo nic[8] nie obchodzi .. Na[+] codzieñ tak bywa, ale nie w[64] tak±[241] rocznicê.
 393 197~L. Pasternak~Album~Dialog~1/1965~str. 8
 394 Kosztorys[111] potrwa maksimum[8] godzinê, pó³tora, a konspekt[111] te¿ nie wiêcej. Przygotowa³am kilka[34] ksi±¿ek. Oder¿nie siê[41] .. Zygus[/][171], jeste¶ wspania³a! .. Zawsze ci[43] mówi³am, ¿eby¶ siê jej[42] trzyma³[501] .. Lepiej niech siê trzyma[551] kogo¶[44], kto bli¿ej[62] dyrekcji[121]. ¶wietny[241] sweterek[141] masz. W³oski[211]? Nie[+] ma to[8], jak[9] byæ pod[65] samym[251] naczelnym[151]. Przywióz³ c[43]? .. Otó¿ wyobra¼ sobie[43], ¿e rozlicza[501] siê z[62] dewiz co[41] do[62] grosza.
 395 198~L. Pasternak~Album~Dialog~1/1965~str. 11
 396 Kitulku[/][171] najmilszy[211], nie mog³em przy[66] Bo¿enie[/][161] stawiaæ sprawy[121] inaczej. Wszystko[41], co[44] robiê, jest dla[62] wspólnego[221] dobra[121] .. Nawet to[41], ¿e ciê tutaj z[65] ni±[45] nakry³am? .. A randka z[65] Kacperkiem[/][151]. Jeste¶my kwita[8] .. Kiedy naprawdê spotka³am go[44] przypadkiem[8]! .. Oko[111] Ale Zygusio[/][171] najdro¿sze[211], najukochañsze[211], nie sprzeczajmy[501] siê o[64] drobnostki[142]. Wszystko[41] idzie jak[+] najlepiej i w[66] wyobra¼ni[161] widzê nas[44] ju¿ razem[8] na[66] Capri[/][161].
 397 199~L. Pasternak~Album~Dialog~1/1965~str. 13
 398 Towarzysz[111] dyrektor wywar³ jak[+] najlepsze[21] wra¿enie[141] .. Tak? No bo w³a¶ciwie co[41]? ¯yje cz³owiek jak[9] ten[211] kret. Powiedzcie, Skalski[/][171], a ta Górecka[/][111] pracuje ju¿ u[62] was[42] d³ugo? .. Nieca³y[241] rok[141]. Ale da³a[501] siê ju¿ poznaæ z[62] najlepszej[221] strony[121]. Ma tylko ciê¿kie[242] warunki[142] mieszkaniowe[242] .. Wiêc mówicie, ¿e warto by[8] j± poprzeæ. Co¶[8] mi[43] to[211] palenie[111] wyra¼nie nie smakuje dzi¶.
 399 200~L. Pasternak~Album~Dialog~1/1965~str. 16
 400 Co[41] znaczy pó¼niejsza? Ona jest najpilniejsza i najwa¿niejsza. Towarzysz[111] Skalski[/][111] to[41] bardzo ³adnie, towarzyszu[171] dyrektorze[171]. My nic[44] nie mamy[5] naprzeciwko[62] towarzysza[121] Skalskiego[/][121]. I towarzysz[111] dyrektor te¿ ma prawo[141] do[62] swojej[221] listy[121]. Co[41]? .. Towarzysz[111] dyrektor nie ma prawa[121] do[62] swojej[221] listy[121]? Ma.
 401 201~L. Pasternak~Album~Dialog~1/1965~str. 19
 402 Zaczê³oby[501] siê wiêc od[62] reprodukcji[121] znanego[221] obrazu Kowarskiego[/][121] ,,Proletariatczycy[/]''. Kto wie, czy to[41] nie by³oby najlepsze[211]. Pó¼niej nale¿a³oby daæ sylwetkê jakiego[221] starego[221] dzia³acza[121], mo¿liwie ¿yj±cego[221] jeszcze, którego[221] nazwisko[111] mia³oby szansê patronowaæ kiedy¶ naszej[231] instytucji[131]. Ale okres[141] ten[241] ujê³oby siê[41] raczej krótko, b±d¼[+] co[+] b±d¼ czasy[112] to[41] a¿ nadto zamierzch³e[212] i wspó³czesnemu czytelnikowi ma³o mówi±.
 403 202~L. Pasternak~Album~Dialog~1/1965~str. 22
 404 Babka klasa[111]! Ty sobie[43] ¿yjesz! .. Ja? .. Co[44] ja wiem o[66] ¿yciu[161]? I co[44] ja ju¿ dotychczas z[62] niego[42] mia³em[5]? Ale mówiê ci[43] ro¶nie pokolenie[111]. Ale do[62] rzeczy[121]. Otó¿ robimy na[64] nasze[241] dwudziestolecie[141] album[141]. Rozumiesz, trzeba daæ ludziom jak±¶[241] satysfakcjê .. S³ysza³em .. I ty te¿? A niech to[8]! .. A zreszt± mo¿e[8] i lepiej. Proponujê ci[43], ¿eby¶ wszed³ do[62] komitetu redakcyjnego[221].
 405 203~L. Pasternak~Album~Dialog~1/1965~str. 27
 406 Nie chcê ciê, Nastek[/][171] martwiæ, ale Krupczatka[/][141] bêdziesz[56] musia³[52] daæ. Mówisz, jakby¶ mnie[42] nie zna³ .. Znam ciê znam. Zawsze by³e¶ uparty[211] i stawia³e¶ na[66] swoim[161] .. To[41] ¼le, czy dobrze? .. Kiedy¶ by³o dobrze, teraz prawie[8] nie ma znaczenia[121], sprawy[121] naprzód nie posuniesz i przegrasz. Rozumiesz -- przegrasz .. Dotychczas nie czêsto mi[43] siê zdarza³o[501] .. Bo ma³o kto siê do[62] ciebie[42] wtr±ca³[501] i udawa³o[501] ci[43] siê byæ panem na[66] w³asnych[262] ¶mieciach.
 407 204~L. Pasternak~Album~Dialog~1/1965~str. 31
 408 Nie. Wytrzymam. W[66] imieniu[161] komitetu redakcyjnego[221] przedstawi³em wam projekt[141] listy[121]. Przyjmujê g³osy[142] w[66] sprawie[161] kandydatur do[62] naszego[221] albumu. Kto? Mówcie, Michalak[/][171]. Aha[7], i chcia³em nadmieniæ, ¿e towarzysz[111] Zyberblatt[/][111] mia³[5] niew±tpliw±[241] racjê wspominaj±c, ¿e szkic[111], podkre¶lam, zaledwie szkic[111], tego[221] projektu musia³ byæ[57] wpierw, ze[62] wzglêdów a¿ nadto zrozumia³ych[222], konsultowany[211] w[66] ró¿nych[262] instancjach a nawet organach.
 409 205~J. Kulmowa~Realny byt~Dialog~1/1965~str. 35
 410 Panie[171] komisarzu[171], niech mnie[44] pan[111] ratuje[55]! .. Przed[65] kim? .. Przede[65] mn±[45] samym[251]. Prze¶ladujê siebie[44] kontrapunktycznie .. Od[+] dawna? .. Odk±d ukocha³em muzykê. Chodzê za[65] sob±. Dosz³o o[62] tego[42], ¿e po[+] prostu sobie[43] zagra¿am .. Konkretnie w[64] jaki[241] sposób[141]? .. Ba[7], gdybym ja to[44] wiedzia³, to[9] bym[8] siê ustrzeg³[541] siebie[42]. W[66] ka¿dym[261] razie to[41] siê skoñczy[501] samobójstwem.
 411 206~J. Kulmowa~Realny byt~Dialog~1/1965~str. 38
 412 Subiektywne[211] -- otó¿ to[41]. A oto jak[9] wygl±da prawda obiektywna z[62] mojego[221] punktu widzenia[121]: prawdê subiektywn±[241] zasugerowa³ nam hipnotyzer. To[41] on jest morderc±. Chcia³ zdobyæ maj±tek[141] i alibi[141] jednocze¶nie. Upozorowa³ ³añcuch[141] samobójstw. Rzuci³ czar[141] muzyczny[241] na[64] poetê, tudzie¿ imputowa³ mu zawód[141] Dozorcy[121] i hodowlê kanarków. Sprzeda³ zatruty[241] tulipan[141] Marice[/][131], po[66] czym[46] wmówi³ dozorcy[131] jej[42] osobowo¶æ[141].
 413 207~J. Krasicki~Za nasze winy i wasze~Dialog~2/1965~str. 7
 414 Jeszcze tylko, ¿eby¶cie siê staranniej nauczyli[501] pisaæ. Bo potem[8] si±dziecie do[62] matury[121] i jak[9] komisja zobaczy takie[242] bezgroty[142], w[+] ogóle nie zechce czytaæ .. Nie mam[5] dobrego[221] pióra[121], pani[171] wychowawco[171] .. Zostawcie sobie[43] na[+] razie mój[241] d³ugopis[141]. Ja mam[5] drugi[241] .. Dziêkujê, pni[171] wychowawco[171]. Bardzo pani[131] dziêkujê .. No, wygra³am. By³am pewna, ¿e tym[251] razem[151] wygram.
 415 208~J. Krasicki~Za nasze winy i wasze~Dialog~2/1965~str. 9
 416 Rzuæ to[44] w[64] k±t[141], te[242] ksi±¿ki[142], mówiê ci[43]. Po[64] co[44] siê uczysz[501]? Patrz na[64] mnie[44]. Tak by³am[57] uczesana, kiedy pierwszy[241] raz[141] czeka³am na[64] mê¿czyznê, którego[241] kocha³am. Przyszed³ sta³am ca³y[241] czas[141] przed[65] drzwiami i lipowa³am przez[64] judasza[141]. Pos³ysza³am jego[42] kroki[142] na[66] schodach. Szed³ prêdko, potem[8] przed[65] drzwiami chwilê odczeka³, wysapa³[501] siê, poprawi³ w³osy[142] krawat[141], dopiero potem[8] zapuka³.
 417 209~J. Krasicki~Za nasze winy i wasze~Dialog~2/1965~str. 12
 418 Przestañ! .. Co[44] mi[43] mo¿e[5] daæ? Dzieci[142] i cztery[34] ¶ciany[142] z[65] ³ó¿kiem w[66] jednym[261] rogu[161] i szaf± w[66] drugim[261]. To[41] tak, jakby mnie[44] zapakowa³ do[62] trumny[121]. A ja chcê widzieæ ¶wiat[141] .. Za[64] lasem jest góra, a za[65] t±[251] gór±. I ludzie[112] s± inni w[66] ka¿dym[261] mie¶cie, na[66] ka¿dej[261] drodze[161] inne[212] drzewa[112], i chcia³abym tak i¶æ bez[62] koñca, deszcz[111] zmoczy, s³oñce[111] wysuszy, zmêczê[501] siê, to[9] usi±dê, odpocznê -- pójdê dalej.
 419 210~J. Krasicki~Za nasze winy i wasze~Dialog~2/1965~str. 14
 420 Przestañ, Madama[171] .. On chce ci[43] co¶[44] powiedzieæ, pochyla[501] siê ku[63] tobie[43], ty te¿ chcesz mu co¶[44] powiedzieæ, zbli¿asz swoj±[241] twarz[141] do[62] jego[42] twarzy[121], ale w[66] tej[261] chwili[161] oboje[31] u¶wiadamiacie sobie[43], ¿e macie[5] za[+] du¿o do[62] powiedzenia[121], na[+] pró¿no szukacie s³ów, wiêc tylko coraz bardziej nachylacie[501] siê ku[63] sobie[43] .. Madama[171], przestañ! .. Niech mówi[55], to[41] takie[211] piêkne[211] .. [&]
 421 211~J. Krasicki~Za nasze winy i wasze~Dialog~2/1965~str. 17
 422 Jutro[8] jest dzieñ widzeñ[122] .. Rano[8]. Ale po[66] po³udniu[161] wasza cela idzie do[62] ¶wietlicy[121]. Nie id¼. Zostañ. Teraz s³uchaj. Zanim tamte[212] wróc± ze[62] ¶wietlicy[121], we¼miesz prze¶cierad³o[141] i przywi±¿esz jeden[241] koniec[141] do[62] kraty[121] w[66] oknie. Rozumiesz? Sama[211] staniesz na[66] krze¶le. Drugi[241] koniec[141] prze¶cierad³a[121] zawi±¿esz sobie[43] na[66] szyi[161]. Rozumiesz .. Rozumiem. I co[41]? Kiedy tamte[212] wróc± i zobacz±, co[44] chcesz sobie[43] zrobiæ, narobi± krzyku[121].
 423 212~J. Krasicki~Za nasze winy i wasze~Dialog~2/1965~str. 21
 424 Ach[7], nie, gdzie¿bym ¶mia³a[5], sama[211] pani[111] powiedzia³a, ¿e to[41] pami±tka, dziêkujê serdecznie, dziêkujê, obiecujê ¿e w[66] najbli¿szym[261] miesi±cu, tak wiêc do[62] jutra[121]. Cieszê[501] siê ¿e pani[111] przysz³a[5], proszê, proszê sobie[43] wybraæ, oto ten[211] dom[111] w[66] budowie[161], w[66] tym[261] domu[161] bêdzie[56] pani[111] mia³a[52] mieszkanie[141]. Dokumenty[142] pani[121] ju¿ z³o¿y³am gdzie trzeba. Naczelnik by³ zachwycony[211] broszk±. Oczywi¶cie, jak[9] tylko dom[111] bêdzie gotowy[211]. Wiêc na[66] pierwszym[261] piêtrze.
 425 213~J. Krasicki~Za nasze winy i wasze~Dialog~2/1965~str. 23
 426 Id¼ sobie[43], nie chcê ciebie[42] widzieæ, nie chcê, ja ciebie[42] zdradzi³am, my¶lisz, ¿e tylko ty masz do[62] mnie[42] prawo[141]? .. Je¿eli bêdê[56] kochaæ[51] tylko ciebie[44], nigdy nie poznam mi³o¶ci[121]. Tak, ¿eby¶ wiedzia³, nie bêdziesz pierwszym[251], który[211] mnie[44] widzia³ go³±[251], popatrz na[64] mnie[44]. Jestem dziwk±, dziwk±, pu¶ci³am[501] siê, ¿eby¶ wiedzia³, nie bêdziesz pierwszym[251], nie bêdziesz pierwszym[251]. Poczekaj ja ciebie[44] kocham, to[211] wszystko[41], co[44] powiedzia³am, to[41] nieprawda, poczekaj!
 427 214~J. Krasicki~Za nasze winy i wasze~Dialog~2/1965~str. 24
 428 No wiêc jak[8]? .. Pomy¶la³ pan[111] o[66] tym[46]? .. Tak, proszê pani[121]. Ja sobie[43] to[44] ju¿ wcze¶niej dok³adnie wykalkulowa³em. Niedawno zmieni³em nawet posadê, zarabiam lepiej, co[64] parê[34] miesiêcy mam[5] premiê, a do[62] tego[221] czasu chyba siê dorobiê[501] w³asnego[221] k±ta. ¿eby nie ona, to[9] mo¿e[8] bym[8] o[66] tym[46] tak nie my¶la³[54], ale chcê, ¿eby mia³a jaki¶[241] swój[241] k±t[141], kiedy wróci.
 429 215~J. Krasicki~Za nasze winy i wasze~Dialog~2/1965~str. 27
 430 Nie tak ja sobie[43] wyobra¿a³am twoje[241] ¿ycie[141], kiedy¶ by³a[53] jeszcze ca³kiem malutka .. Mamo[171] .. Moja mamo[171], mówiê ci[43] tak[+] samo .. Wiêc o[64] to[44] siê rozchodzi[501]. Ale to[41] zale¿y tylko od[62] ciebie[42], bo z[62] drugiej[221] strony[121] ¶lub[141] brali¶cie w[66] ko¶ciele, przed[65] g³ównym[251] o³tarzem, bóg by³ wam za[64] ¶wiadka[141], a teraz ty moje[211] dziecko[171], jeste¶[57] wyjêta spod[62] prawa[121] .. Jak[9] sobie[43] czasem[8] wspomnê te[242] twoje[242] pierwsze[242] poñczochy[142], to[9] mi[43] siê p³akaæ chce[501], jak[9] boga[141] kocham, sama[211] nie wiem dlaczego, nawet nie chcê p³akaæ, ale to[41] jako¶ tak samo[211] przychodzi.
 431 216~J. Krasicki~Za nasze winy i wasze~Dialog~2/1965~str. 29
 432 Có¿[44] ty mówisz? .. Prawdê. Ostatnim[251] razem[151], jak[9] tu by³a¶, wydawa³o[501] mi[43] siê, ¿e to[41] jest moje[211] dziecko[111]. A teraz .. Nie wolno[5] ci[43] tak mówiæ. Wyjedziesz st±d, wszystko[41] siê jako¶ u³o¿y[501] .. Kiedy ja st±d wyjadê, on bêdzie[56] mia³[52] .. No w³a¶nie. Bêdzie ju¿ na[+] tyle du¿y[211], ¿e zrozumie .. Nie. Pojadê do[62] innego[221] miasta[121], gdzie mnie[42] nikt nie zna i tam[8] siê zgubiê[501] miêdzy[65] nieznajomymi[252] lud¼mi. Jezus[/][171] Maria[/][171], ¿ebym to[8] mog³a urodziæ[501] siê jeszcze raz[8] wiesz, czêsto my¶lê o[66] tym[46] .. O[66] czym[46]? .. Jak[8] to[41] bêdzie, kiedy mnie[44] st±d wypuszcz±?
 433 217~J. Krasicki~Za nasze winy i wasze~Dialog~2/1965~str. 34
 434 Zawsze, od[62] maleñko¶ci[121] co¶[41] mnie[44] tak gna³o po[66] ¶wiecie. Jezu[/][171]! Jak[9] by³am jeszcze ca³kiem ma³a, a poci±g[111] przeje¿d¿a³, tom[9] siada³a[53] w[66] rowie, przy[66] torze[161] i gapi³am[501] siê, jak[9] kto g³upi[211]. Jeden[211] przyjecha³, czeka³am na[64] drugi[241]. ¿eby to[8] mo¿na by³o tak ca³e[241] ¿ycie[141] przeje¼dziæ. Nie chcê niczyjej[221] ³aski[121], nie chcê my¶leæ o[66] tym[46], co[44] mê¿owi[131] podaæ na[64] obiad[141], nie chcê staæ na jednym miejscu przez osiem godzin na dzieñ, nie chcê wyk³ócaæ siê w kolejkach przed sklepami, pozna³am ch³opca, obiecywa³, przysiêga³, zapewnia³, a potem pozna³ drug±, brzydk±, ale z fors±, mnie rzuci³, tamt± wydoi³ do cna i da³ nogê. [#]
 435 218~R. Napiórkowski~Susza~Dialog~3/1965~str. 7
 436 Proszê. Sprzeda³em wodê, kupujê wino[141] .. Dokonajmy zamiany[121], bo pieni±dze[112] mi[43] niepotrzebne[212] .. Jakiej[221] zamiany[121]? .. Dam[5] ci[43] teraz dwie[34] kwaterki[142], a ty mi[43] kubek[141] wody[121] z[62] nastêpnej[221] beczki[121] to[41] by[8] by³a[54] moja krzywda, panie[171] Prokop[/][171]. Do[62] ¼ród³a[121] daleko, ledwie kapie[5], kurz[111] i ludzie[112] pochowani, jakby ju¿ nie ¿yli albo jakby siê bali[501] wyj¶æ[5] na[64] drogê .. Trzy[31] kwaterki[112] w[66] takim[261] razie .. Cztery[31], panie[171] Prokop[/][71] .. Wypij pierwsz±[241] na[64] zadatek[141].
 437 219~R. Napiórkowski~Susza~Dialog~3/1965~str. 6
 438 Nie krzycz, a lepiej obud¼ Prokopa[/][141], to[9] Prokop[/][111] zobaczy .. Panie[171] Prokop[/][171], panie[171] Prokop[/][171]! .. Co[41] tam[8] siê sta³o[501]? Deszcz[111] mo¿e[8] pada? .. Nie pada, panie[171] Prokop[/][171] .. To[9] czego[8] budzisz? .. Bobola[/][111] nie ¿yje .. A sk±d to[41] wiadomo? .. Nie oddycha .. To[41] jeszcze nie dowód[111]. Cz³owiekiem trzeba potrz±chn±æ .. A kto to[44] zrobi? .. Chyba po[64] to[44] mnie[44] przebudzi³e¶?
 439 220~R. Napiórkowski~Susza~Dialog~3/1965~str. 10
 440 Nie wiem, nie noszê przed[65] sob± zwierciad³a[121] .. Mnie[43] tam[7] nic[41] do[62] tego[42], ja jestem mieszaniec wyznaniowy[211], bo mój[211] tata[111] by³ ¿ydem, a matka nale¿a³a d[62] baptystów[122]. Ale mnie[43] siê zdaje[501], ¿e ludzie[112] mog± pana[141] zabiæ, za[64] to[241] wy¶miewanie[141] .. Aposto³owie s± po[64] to[44], aby[9] ich[44] kamienowaæ .. Pan[111] siê chyba nie uwa¿a[501] za[64] aposto³a[141]?
 441 221~R. Napiórkowski~Susza~Dialog~3/1965~str. 13
 442 Ale rozmawiaj±c z[65] lud¼mi wy¶miewa[501] siê pan[111] z[62] ich[42] cnót i blu¼ni pan[111] na[64] ich[42] ¶wiêto¶ci[142]. I tak w³a¶nie trzeba siê chyba zabieraæ[501] za[64] swoje[241] ukamienowanie[141] w[66] dzisiejszym[261] ¶wiecie. Trzeba blu¼niæ, a nie b³ogos³awiæ, trzeba siê na¶miewaæ[501] -- zamiast pocieszaæ. Inaczej trudno zostaæ mêczennikiem w[66] tych[262] czasach, gdy ju¿ wszyscy s±[57] na[64] co¶[44] nawróceni i gdy ju¿ ka¿dy[211] co¶[44] wyznaje.
 443 222~R. Napiórkowski~Susza~Dialog~3/1965~str. 15
 444 Piêæ[34] z³otych[122] ka¿da kwaterka .. Poproszê, jestem spragniony[211]. Pan[111] jest m±drym[251] cz³owiekiem, panie[171] Anna[/][171] .. Pan[111] jest heretykiem, bêdê[56] siê modli³[521] za[64] pana[141] .. Nie mogê byæ heretykiem, skoro[9] nigdy nie by³em ortodoks± .. Nie by³[57] pan[111] chrzczony[211]? Moja matka nie mia³a na[64] to[44] pieniêdzy[122] .. Ja bolejê i p³aczê nad[65] pañsk±[251] stracon±[251] dusz±[151].
 445 223~R. Napiórkowski~Susza~Dialog~3/1965~str. 17-18
 446 Niech bêdzie[55], nalewaj. Och[7], ju¿ mi[43] lepiej. Jeszcze jedn±[241] proszê. Jaka[211] ulga. A my¶la³am, ¿e ju¿ siê nie przebudzê[501]. ¶ni³o[501] mi[43] siê, ¿e deszcz[111] pada, a ja umieram z[62] pragnienia[121] i nie mogê otworzyæ oczu[122]. Panie[171] Prokop[/][171], ja ju¿ siê namy¶li³am[501] .. Wzglêdem[62] czego[42]? .. Wzglêdem[6] tego[221] handlu[121] .. Ju¿ za[+] pó¼no .. Na[64] handel[141] zawsze jest wcze¶nie .. Z[65] winem trzeba uwa¿aæ.
 447 224~R. Napiórkowski~Susza~Dialog~3/1965~str. 21
 448 I ja w[64] to[44] wierzê. A jak[9] znajdê[5], zaraz wrócê i powiem o[66] tym[46] ludziom. Czy ksi±dz my¶li[5], ¿e ludzie[112] mi[43] to[44] zapamiêtaj±? .. Na[+] pewno, synu[171] .. Bêd±[56] mówiæ[51]: to[41] zakrystian znalaz³ wodê i w[64] niedzielê nie bêd±[56] siê do[62] mnie[42] wykrzywiaæ[51], a ka¿dy[211] rzuci wiêkszy[241] pieni±dz[141] na[64] nasz[241] tacê .. Wierzê, ¿e ci[43] siê spe³ni[501].
 449 225~R. Napiórkowski~Susza~Dialog~3/1965~str. 24
 450 O[44] ty opowiadasz, kochanie[171] .. Czujê, ¿e mi[43] pêka[5] co¶[41] w[66] piersi[161], jak[9] oddycham. Tak jakby siê tam[8] przerywa³a[501] nitka po[66] nitce[161] i za[65] ka¿dym[251] pêkniêciem co¶[41] mnie[44] tam[8] boli. Daj mi[43] wina[121], Aleksandrze[/][171] .. Nie[+] ma ju¿ ani kropelki[121] .. Zdawa³o[501] mi[43] siê, ¿e¶my wczoraj zostawili[53] kilka[34] ³yków .. Wypi³e¶ resztê poprzedniego[221] dnia rano[8] .. Przytul mnie[44] w[66] takim[261] razie[161] i okryj mnie[44] czym¶[45] na[64] g³owê, abym[9] nie czu³a[5], ¿e s³oñce[111] tak strasznie ¶wieci.
 451 226~R. Napiórkowski~Susza~Dialog~3/1965~str. 28
 452 Przez[64] ostatnie[242] lata[142] przewa¿nie nosi³em je[44] w[66] rêku[161]. Wk³ada³em je[44] tylko wtedy, jak[9] trzeba by³o przej¶æ[5] przez[64] rynek[141] i jak[9] do[62] ko¶cio³a. A w[66] ko¶ciele nie mog³em siê przez[64] nie[44] modliæ[501], nie mog³em my¶leæ o[66] bogu[161], bo mnie[44] ci±gle w[66] nodze[161] uwiera³o. I by³o tak, ¿e stoj±c pod[65] ¶cian±, niekiedy w[66] ko¶ciele przeklina³em.
 453 227~R. Napiórkowski~Susza~Dialog~1965~str. 33
 454 Ja mia³em[5] tu moich[242] wiernych[142] i moje[242] dusze[142] .. A oni mieli tu swoje[242] domy[142] i swoje[241] byd³o[141]. Mieli tu swoich[242] bliskich[142], swoje[242] dzieci[142] i mieli tu swoich[242] wrogów[142] .. Pan[111] jednak uciek³, panie[171] Anna[/][171] .. Bo ja nigdy ¿adnej[221] z[62] tych[222] rzeczy[122] nie mia³em tm [?] wiêc nic[41] mnie[42] w[66] jednym[261] miejscu[161] nie trzyma³o.
 455 228~J. Krzysztoñ~Towarzysz N.~Dialog~3/1965~str. 37
 456 Aha[7], Jezus[/][171], Maria[/][171] .. Roger[/][111], przesiedzia³e¶ tyle[34] lat we[66] francuskiej[261] kopalni[161]. Stary[211] polski[211] górnik. Choæby¶ ³ga³ mi[43] w[64] ¿ywe[242] oczy[142], ja nie mogê tobie[43] nie ufaæ. Okropne[211] .. Praworz±dno¶æ[111], rozumiesz. Gdyby nie ta cholerna praworz±dno¶æ[111], ja bym[8] go[44] za³atwi³[54] .. On by[8] nam nie niszczy³[54] nerwów. On by[8] nam nie szkodzi³[54], w[66] robocie[161], nie bru¼dzi³[54], nie podgryza³[54], nie wyniszcza³[54] nas[42] wszystkich[222] pospo³u?
 457 229~J. Krzysztoñ~Towarzysz N.~Dialog~3/1965~str. 39
 458 Tak, tak, tak, panie[171] burmistrzu[171], tak, tak, tak .. Ty jutra[141] nie do¿yjesz, Kachna[/][171] .. Oszala³e¶? .. Nie uciekaj. Albo uciekaj sobie[43]. I tak nic[41] nie pomo¿e. Ty jutra[121] nie do¿yjesz, Kachna[/][171] .. Mam[5] go[44]! Teraz go[44] mam[5]. Z[65] nadle¶nictwem. Natychmiast. Nie. Do[62] diab³a[121] ciê¿kiego[221], nie! Mówi³em, ¿e chcê z[65] nadle¶niczym[151]. [?] to[41] ty, Stefan[/][171]? Czo³em. Na[64] jutro[141] dwie[31], trzy[31] sarenki[112] u[62] wodopoju[121].
 459 230~J. Krzysztoñ~Towarzysz N.~Dialog~3/1965~str. 42
 460 A skoro[9] ¿e¶cie mnie[42] nie zaprosili[53], to[9] jestem dla[62] was[42] -- za[+] mocnym[251] albo za[+] s³abym[251] kompanem. Jak[9] pan[111] my¶li[5], dyrektorze[171]? .. Pan[111] burmistrz by[8] nie przyszed³[54] .. Dlaczego? .. Lubiê moczymordów[142]. Chocia¿. Przysz³o mi[43] na[64] my¶l[141], dyrektorze[171], ¿e moczymorda i kanciarz w[66] jednej[261] osobie[161] mniej mi[43] przypada do[62] gustu, nie mówiê tego[42] o[66] panu[161], dyrektorze[171] .. Jasne[211], burmistrzu[171].
 461 231~J. Krzysztoñ~Towarzysz N.~Dialog~3/1965~str. 44
 462 Proszê zadzwoniæ po[64] karetkê. Natychmiast! .. Chory[211] jeste¶ ,,Olek[/][171]''? Strasznie przepraszam. Nie wiedzia³em, ¿e jeste¶ chory[211]. W[66] takim[261] razie[161] .. Nie, nic[41] mi[43] nie jest bracie[171] kochany[211]. Ty siê uspokój[501]. No, usi±d¼ sobie[43]. Usi±d¼. Pogadamy. Pojedziemy na[64] ma³±[241] przechadzkê. Do[62] lasu, stary[171]. Wiesz, mam[5] ochotê przejechaæ[501] siê z[65] tob± a¿ nad[64] oczko[141] w[66] dêbowym[261] zagajniku[161], no tam[8], gdzie takie[212] liny[112] p³ywaj±.
 463 232~J. Krzysztoñ~Towarzysz N.~Dialog~3/1965~str. 47
 464 Nie wiem, czy ona jest winna[211], ale ja jestem -- na[+] pewno. Gdzie¶ pope³ni³em b³±d[141]. Nie wiem -- gdzie, i chyba nigdy nie bêdê[56] wiedzia³[52]. Zawsze kaza³a mi[43] wybieraæ. Nie umia³em wyja¶niæ jej[43] tego[42], co[41] jest ca³kiem jasne[211]. Kocham j±. Kocham swoj±[241] pracê. Bez[62] mojej[221] ¿ony[121] nie umia³bym tak kochaæ swojej[221] pracy[121] i na[+] odwrót.
 465 233~J. Krzysztoñ~Towarzysz N.~Dialog~3/1965~str. 50
 466 Ale dlaczego, na[64] lito¶æ[141] bosk±[241], boicie[501] siê ka¿dego[221], kto przyjedzie ze[62] stolicy[121]? .. Bo tak nas[44] przyuczyli .. Ciebie[44] móg³ ktokolwiek czegokolwiek przyuczyæ? Ja tego[42] nie pamiêtam. Ale ludzie[112] mówi±, ¿e tu by³a[5] ¶mierdz±ca kupa gruzu i ¿e trzeba by³o takiego[221] starego[221] diab³a[121], jak[9] ty, ¿eby z[62] tego[221] cmentarza zrobiæ miasto[141] .. O[7], chwal± mnie[44]?
 467 234~J. Krzysztoñ~Towarzysz N.~Dialog~3/1965~str. 53
 468 Faktycznie. Robota to[41] jest rozum[111] bez[62] cienia dobrej[221] woli[121]. Przymus[111] -- i wtedy wszystko[41] idzie ci[43], jak[9] trzeba. Mosty[142] budujesz, szko³y[142] budujesz, piramidy[142] budujesz. Wszystko[41] jedno[41]. Wszystko[41] klawo. Ro¶nie ca³e[242] wieki[142] stoi. Byleby¶ nie wetkn±³ swojego[221] parszywego[221] serca[121]. Raz[141] to[44] zrobisz -- a pierwszy[211] kamieñ[111] w[64] piasek[141] ci[43] siê rozleci[501]. I bêdziesz[56] ca³e[241] ¿ycie[141] przesypywa³[52] z[62] rêki do[62] rêki piasek[141].
 469 235~J. Broszkiewicz~Wesele na osiedlu~Dialog~5/1965~str. 6
 470 Podoba[501] ci[43] siê, Wincenty[/][171]? .. Pas .. Dwa[31] piki[112] .. Gor±c[111] .. Jest piwo[111] .. Trzy[31] kiery[112] .. Kontra[111] .. Dobrze, ¿e krzepkie[211] .. Porter[111] te¿ jest .. Pas .. Trzy[31] bez[62] atu. Mnie[43] siê krzepkie[211] wiêcej jak[9] porter[111] podoba[501]. Synu¶[171]? A nic[41], nic[41] .. ósme[211] piêtro[111]. Niewola nas[44] o¿eni³a, bieda[111] nas[44] kupi! .. A pójdziemy do[62] matuli[121] .. Soli[121] nam kupi .. Pani[111] co¶[44] mówi³a?
 471 236~J. Broszkiewicz~Wesele na osiedlu~Dialog~5/1965~str. 8
 472 Co[41] jest, proszê ksiêdza[121]? Ma³o druhen? M³oda jest moja. Powiedziane[211] jest: i nie wód¼ nas[42] na[64] pokuszenie[141]. Franu¶[/][171]? Którego[241] to[8] ¶wiêtego[141] wodzi³y na[64] pokuszenie[141] diab³y[112] w[66] kostiumie z[62] go³ego[221] babskiego[221] cia³a[121]? .. ¦wiêtego[241] Marksa[/][141] .. Dobrze ci[43] tak. On siê z[62] naszej[221] religii[12] nie wy¶miewa³[501]. Z[62] waszej[221]? Wierz±cy[111] jeste¶cie? .. Tak s±dzê .. W[64] co[44]?
 473 237~J. Broszkiewicz~Wesele na osiedlu~Dialog~3/1965~str. 11
 474 Bardzo przepraszam, mo¿na by³o próbowaæ naprzód ¶ci±gaæ kara[142], ale w[66] istocie[161] powinnam by³a[5] wpierw atutowaæ. Prawo[111] jest prawem. Atuty[112]. Nie lubiê improwizacji[121], nie lubiê wyobra¼ni[121]. Co[41] to[41] w³a¶ciwie jest wyobra¼nia? .. My Polacy wolimy ¿elazo[141] .. Ale niech mi[43] pan[111] wierzy[55]. Ja jestem Polk±. Drog±[151] wyboru. To[41] bywa [?] lepsza droga[111] ni¿[9] tak zwana droga[111] naturalna.
 475 238~J. Broszkiewicz~Wesele na osiedlu~Dialog~3/1965~str. 14
 476 Spokojnie, moja droga[211]. Na[66] tym[261] weselu[161] bójki[121] nie bêdzie. No¿e[112], k³onice[112], pepesze[112], b[?]awy[112] oraz m³oty[112] pneumatyczne[212] kazali my zostawiæ w[66] przedpokoju[161] .. Mistrz, jak[9] zawsze, pe³en[211] humoru .. Zdrowie[111] mistrza[121]! .. Pañskie[211] zdrowie[111], kochany[211] panie[171] Janie[/][171]. Zdrowie[111], kochany[171]? .. Nie protestujê .. Poloneza[141]! Poloneza[141] czas[5] zacz±æ.
 477 239~J. Broszkiewicz~Wesele na osiedlu~Dialog~3/1965~str. 16
 478 Pó³noc[111] minê³a, dzwon[111] bi³, hejna³[141] odtr±biono. Przy[66] barach i w[66] knajpach Polacy zaczynaj± mówiæ objawionymi jêzykami: oh[7], enchante, messieurs - samas, wer bist du, du Idiot. I am very happy to meet you, ja oczeñ rad i kto mienia znajet? .. Zamknijcie drzwi[142] od[62] kaplicy[121], dajcie jeszcze trochê wódki[121]. Rozpoczynamy bal[141] kostiumowy[241] po³±czony[241] z[65] quizem historyczno-literackim[251] pod[65] has³em ,,Co siê komu w duszy gra''. [#]
 479 240~J. Broszkiewicz~Wesele na osiedlu~Dialog~5/1965~str. 19
 480 Ma³e[211] pud³o[111] rezonansowe[211]. Tak powiadasz? .. Na[66] gwiazdach? D³onie[142]? Po³o¿y³. Ma³o mu, ¿e przeszkadza³ w[66] licytacji[161] szlemika, ¿e m±drzy³[501] siê: tu katedra grzebalna, tam[8] paleolit[111], tu gigant[111] industrialny[211], jakby to[41] by³a[5] jego[42] w³asno¶æ[111]. A teraz gwiazdy[112]! D³onie[112] na[66] gwiazdach. Z³a¼ stamt±d. Zajête[212]! W[66] górze[161] lata[5] kosmiczna taksówka, a jeden[211] z[62] pasa¿erów[122] spaceruje po[66] perigeum[161]. A w[66] dole[161] te¿ ni jeste¶ pan[111].
 481 241~J. Broszkiewicz~Wesele na osiedlu~Dialog~5/1965~str. 26
 482 Pogadamy za[64] dwadzie¶cia[34] lat .. A z[65] panienk± kiedy? .. Nie mam[5] aktualnie ochoty[121] na[64] s³owa[142], s³owa[142], gadanie[141]. Uwa¿aj tato[171]. Utopimy kraj[141] w[66] gadaniu[161]. Ja nie lubiê. Ja nie z[62] tej[221] generacji[121] i nie wytrzeszczaj oczu[122], drogi[211] ojcze[171], bo sam[211] mnie[44] na[64] tak±[241] chowa³e¶. Ani Chrystus[/][111] narodów[122], ani papuga, ani borem - lasem ani ja mistrz - wyci±gam d³onie[142].
 483 242~M.Z. Bordowicz~Jam Session~Dialog~5/1965~str. 30-31
 484 Nie wiem, czy dobrze nastawi³am. Na[64] trzeci±[241], kochanie[171]? .. Niepotrzebnie. Obudzê[501] siê wcze¶niej .. Przesadzasz z[65] tym[251] wstawaniem, kochanie[171]. Nie pal[5] ju¿ proszê. Wesz, pomy¶la³am sobie[43] w[66] tej[261] chwili[161] o[66] Julii[/][161] .. Mam[5] dostaæ podwy¿kê. Tak mówi± mam[5] nadziejê, ¿e co¶[41] z[62] tego[42] wyjdzie .. U[62] nas[42] w[66] pracy[161] s± bilety[112] na[64] chiñski[241] cyrk[141] poszed³by¶ .. Nie znoszê cyrku[121].
 485 243~M.Z. Bordowicz~Jam Session~Dialog~5/1965~str. 33
 486 Jak[8] my¶lisz? Czy on siê modli[501] tam[8], czy po[+] prostu czeka? Jak[8] my¶lisz, co[44] to[41] ma znaczyæ? .. ósmego[221] kwietnia tysi±c dziewiêæset sze¶ædziesi±tego[221] pi±tego[221]. Rodzice[112] wyszli sublokator z[65] którym[251] muszê dzieliæ pokój[141], nie wróci³ jeszcze. Zaraz po[66] pracy[161] wpad³ na[64] chwilê do[62] domu[121] i zmieni³ ubranie[141]. Czasami nie wraca na[64] no[141]. Czasami[8] wraca w[66] nocy[161]. K³adzie siê i jeszcze przez parê minut pali papierosa, ukradkiem, potem wietrzy pokój tak, ¿eby nikt nie zauwa¿y³. Ze wzglêdu na mnie. [#]
 487 244~M.Z. Bordowicz~Jam Session~Dialog~5/1965~str. 36
 488 Musimy sobie[43] pomóc, kochanie[171] .. Tak, kochanie[171] .. Ja nie ¿artujê .. Wierzê, kochanie[171]. Przypomnia³am sobie[43], co[44] chcia³am ci[43] powiedzieæ .. Skoñczmy ju¿ z[65] tym[45], kochanie[171] .. Trzy[31] lata[112] w[66] konspiracji[161]. To[41] dla[62] kobiety[121], to[41] dla[62] m³odej[221] dziewczyny[121] .. Ja nie chcê niczego[42] przez[64] to[44] powiedzieæ, kochanie[171] .. Kochanie[171] musimy sobie[43] jako¶ pomóc. Co¶[41] musi byæ. Co¶[41] pod[65] rêk±, co¶[41].
 489 245~M.Z. Bordowicz~Jam Session~Dialog~5/1965~str. 39
 490 Nie wiem, co[41] teraz bêdzie .. Julia[/][111]. Zapomnia³abym. Nie muszê tam[8] jechaæ, kochanie[171]. Powinna przyjechaæ, jak[9] co[62] roku[121] nigdy nie zapomina przyjechaæ na[64] ¶wiêta[142]. Zadepeszujê na[64] wszelki[241] wypadek[141]. Mo¿e[8] to[41] tylko próbny[211] alarm[111], kochanie[171] .. Próbny[211] alarm[111], w³a¶nie .. Ale ja zadepeszujê na[64] wszelki[241] wypadek[141] .. Na[64] wszelki[241] wypadek[141], w³a¶nie. Aha[7], trzeba powiesiæ obraz[141]. Szk³o[111] pewnie pêk³o.
 491 246~M.Z. Bordowicz~Jam Session~Dialog~5/1965~str. 41
 492 Czego[42] chcesz? Powiedz raz[8] nareszcie, czego[42] chcesz? .. £zy[112] .. Tresujesz? .. Pu¶æ mnie[44]. My¶limy o[66] tym[261] samym[46]. Jestem tego[42] pewna .. Skoro jeste¶ pewna .. Dobrze, rozstrzygniemy ostatecznie po[66] ¶wiêtach .. Pamiêtaj, ¿e to[41] ty powiedzia³a¶ .. Ja powiedzia³am? No tak, oczywi¶cie. Odpowiedzialno¶æ[141] chcesz zwaliæ na[64] mnie[44], tak? .. Chcê ciê tylko ostrzec .. Dobrze. Dobrze. Przez[64] ¶wiêta[142], zapewniam ciê, nic[41] siê nie stanie[501].
 493 247~M.Z. Bordowicz~Jam Session~Dialog~5/1965~str. 45
 494 Naprawdê, postarajmy[501] siê zasn±æ, kochanie[171] .. Ty chcesz, ¿ebym ja zasn±³? Dobre[211]? Ona chce, ¿ebym ja móg³ w[66] tych[262] ¶cianach spokojnie po³o¿yæ g³owê na[66] poduszce[161] i zamkn±æ oczy[142]. Ty chyba nie masz zielonego[221] pojêcia[121] o[66] tym[46], co[41] to[41] jest odpoczynek[111]? Pewnej[221] nocy[121] ¶ni³[501] mi[43] siê sen[111]. Tu, w[66] tych[262] ¶cianach. Nie co¶[41], nie kto¶.
 495 248~M.Z. Bordowicz~Jam Session~Dialog~5/1965~str. 47
 496 Cieszê[501] siê, naprawdê, cieszê[501] siê, kochana[171]. Patrz, znów p³aczê ja[9] g³upia. Naprawdê nie chcê p³akaæ, wierzysz mi[43], kochanie[171]? .. Wierzê ci[43]. Naprawdê ci[43] wierzê, kochanie[171] .. Bo¿e[171]! No naprawdê, nie mogê siê powstrzymaæ[501] .. P³acz[5]. Nikt ci[43] nie przeszkodzi p³akaæ a¿ do[62] rana[121], kochanie[171]. A¿ do[62] chwili[121], kiedy bêdziesz[56] musia³a[52] podaæ ¶niadanie[141] Misiowi[/][131]. Kiedy przyjdziesz mu powiedzieæ ,,Dzieñ[111] dobry[211]''.
 497 249~S. Grochowiak~Kaprysy £azarza~Dialog~5/1965~str. 49
 498 No powiedz ksiêdzu[131], twoja krzywda, Kaziuk[/][171] .. Z³aja³, ot co[41] .. Ciebie[44] z³aja³? U¿ywa³ wyrazów? Psiajucha stary[211]! Który[241] to[8] ju¿ raz[141] biegam z[65] wiatykiem? Bo mi[43] siê w[66] g³owie[16] m±ci[501] od[62] upa³u .. Ju¿ czwarty[241] albo pi±ty[241] raz[141], ksiê¿e[171] proboszczu[171] .. A on ¿yje i grzeszy. Ludzie[172], to¿[41] to[8] ja mam[5] inne[242] obowi±zki[142]. Chrzciæ trzeba, ¶lubów udzielaæ. Ca³e[242] dnie[142] tracê na[64] tego[241] starucha[141]. A tu jeszcze skwar[111] jak[9] na[66] patelni[161] .. Pan[111] doktór te¿ siê u¿ala³[501].
 499 250~S. Grochowiak~Kaprysy £azarza~Dialog~5/1965~str. 52
 500 Bierz, kiedy ci[43] mówiê! Nie potrzebujesz dziêkowaæ. Otrzymam za[64] to[44] zap³atê w[66] niebie. Trudno, mój[211] drogi[171], dobry[211] pasterz odejmie sobie[43] od[62] ust ostatni[241] kawa³ek[141] chleba, i odda go[44] owieczkom chleb[141] owieczkom? .. Chlebem siê[41] karmi ¶winie[142] .. A ¿eby¶ wiedzia³, ¿e ¶winie[112]! ¯eby¶ wiedzia³! To[41] jednak nie ma znaczenia[121]. Dajê [?] ci[43] grób[141], a ty go[44] bierz!
 501 251~S. Grochowiak~Kaprysy £azarza~Dialog~5/1965~str. 55
 502 Niech ksi±dz siada[55]. Niepotrzebnie fatygowali ksiêdza[141] dobrodzieja[141]! W³a¶nie wybiera³em[501] siê na[64] plebaniê, aby[9] obejrzeæ to[241] miejsce[141] pod[65] pó³nocn±[251] ¶cian± ko¶cio³a. Za[64] dwa[34], trzy[34] lata[142] mo¿e[5] mi siê przydaæ[501]... Za[64] dwa[34], trzy[34] lata[142]? Ty ju¿ dzisiaj jeste¶ ruin±, mój[211] synu[171]. Nerki[112], w±troba, ¶ledziona, pêcherz[111] .. Ksi±dz dobrodziej te¿ na[64] nerki[142] narzeka. A w±troby[121] ju¿ bym[8] wola³[54] nie ogl±daæ.
 503 252~J. Krasiñski~Czapa~Dialog~6/1965~str. 6
 504 O[7] Bo¿e[171] mi³osierny[211]. Ciara[/][111] kochany[211]. Kochany[211] Ciareñka[/][111]. Powiedz mu Ku¼ma[/][171], ¿e nigdy mu tego[42] nie zapomnê .. Ciszej, Ole¶[/][11]. On mówi, ¿e sypn±³ nas[44] tak, ¿e mucha nie siada. Trzy[31] czapy[112] murowane[212] .. Nieprawda .. Tak mówi. Trzy[31] czapy[112]. Dla[62] ka¿dego[221] po[66] jednej[261]. Ciara[/][111] zawsze siê dobrze zapowiada³[501]. Ale prawdê mówi±c to[41] nie jego[42] zas³uga.
 505 253~J. Krasiñski~Czapa~Dialog~6/1965~str. 9
 506 Szukaj± go[42] od[62] trzech[32] dni[122] i nigdzie go[42] nie[+] ma .. Zdzisia[/][121]? .. Zdzisia[/][121]. Gdzie¶ siê zmy³[501]. Jak[9] kamieñ[111] w[64] wodê. Skurczybyk, on zawsze mia³[5] takie[242] zagrania[142] .. Zdzisio[/][111]? Przecie¿ on nie ¿yje .. No w³a¶nie nie ¿yje .. Ale jak[8] udowodnisz s±dowi[131], ¿e nie ¿yje, skoro siê zmy³[501]. Referent[111] powiada, ¿e my¶my go[44] sobie[43] wymy¶lili[53].
 507 254~J. Krasiñski~Czapa~Dialog~6/1965~str. 12
 508 A o[66] karze[161] ¶mierci[121]? Jest co¶[41] o[66] karze[161] ¶mierci[121]?! Zaraz. Jezu [?][171], co[41] za[8] cz³owiek. Nie da nawet spokojnie przeczytaæ gazety[121]. Do¿ywocie[141], pisz±, ¿e na[64] lat piêtna¶cie[34]. Hm[7], piêtna¶cie[31]. O[7] jest i o[66] najwy¿szych[262] wymiarach kary[121]. ,,Wyroki[112] ¶mierci[121] bez[62] wzglêdu na[64] rodzaj[141] przestêpstwa[121]'' .. S³uchaj Ole¶[/][171], bo to[41] wa¿ne[211]. O[7] Jezu[/][171], Ole¶[/][171], nie wydzieraj mi gazety[121].
 509 255~J. Krasiñski~Czapa~Dialog~6/1965~str. 16
 510 Co[41] takiego[221]? .. No mówiê, pyta, jak[9] siê nazywamy[501]. Ku¼ma[/][171]. Ku¼ma[/][171]. To[41] chyba nie jest Ciara[/][111]. To[41] jaki¶[211] zupe³nie inny[211] go¶æ .. Cicho. Tam[8] znowu kto¶ jest .. Ciara[/][171]. Ciara[/][171], to[41] ty? To[41] Ciara[/][111]. Mówi, ¿e nie uda³o[501] siê. Mucha[/][111] od[62] dwóch[32] lat siedzi na[66] karze[161] ¶mierci[121] i tak jak[9] my sprzedaje swoje[242] zw³oki[142].
 511 256~L. Ko³akowski~System ksiêdza Jensena~Dialog~6/1965~str. 19
 512 Ja my¶lê, ¿e tam[8], po[66] drugiej[261] stronie[161], jest dworzec[111] kolejowy[211]. Wielki[211], b³yszcz±cy[211] dworzec[111] kolejowy[211], mnóstwo[111] podró¿nych[122] z[65] walizkami, ¶piesz±[501] siê. Poci±gi[112] odje¿d¿aj± i przyje¿d¿aj±, s³ychaæ syk[141] pary[121], tragarze pêdz± na[64] wszystkie[242] strony[142]. Mo¿na pojechaæ, gdzie siê[41] chce, ka¿dy[211] mo¿e[5] pojechaæ, gdzie chce. Taki[211] piêkny[211] b³yszcz±cy[211] dworzec[111] - widzia³em taki[241] dworzec[141] na[66] obrazku[161] - gdzie to[41] by³o? W[66] Wiedniu[/][161]?
 513 257~L. Ko³akowski~System ksiêdza Jensena~Dialog~6/1965~str. 22
 514 Po[66] jakiej[161] drugiej[261] stronie[161]? No, po[66] drugiej[261] stronie[161], jak[9] siê[41] wychodzi z[62] gabinetu dentysty. Bo jeden[211] mówi, ¿e morze[111], a drugi[211], ¿e kawiarnia, a trzeci[211], ¿e dworzec[111] kolejowy[211]. Ale¿ tam[8] nie[+] ma ¿adnego[221] drugiego[221] wyj¶cia[121]. Po[+] prostu wraca siê[41] tymi samymi drzwiami i wychodzi siê[41] z[62] poczekalni[121] tymi drzwiami .. Jak[8] to[41]? To[41] znaczy, ¿e w[+] ogóle nic[41] nie[+] ma?
 515 258~L. Ko³akowski~System ksiêdza Jensena~Dialog~6/1965~str. 24
 516 Wiêc powiadam, ¿e ta sprawa pozostaje otwarta - sprawa drugiego[221] wyj¶cia[121] i póki nie bêdziemy[56] mieli[52] dowodów, powa¿nych[222], prawdziwych[222], rzetelnych[222] dowodów, o[66] niczym[46] nie mo¿emy z[65] pewno¶ci± wyrokowaæ. To[41] by³ punkt[111] pierwszy[211]. A oto punkt[111] drugi[211], ¿eby was[44] uspokoiæ ostatecznie. Za³ó¿my, jak[9] powiedzia³em, ¿e jednak urzêdniczka ani siê nie myli[501], ani nie k³amie, to[41] znaczy, ¿e naprawdê nie[+] ma drugiego[221] wyj¶cia[121] z[62] gabinetu.
 517 259~L. Ko³akowski~System ksiêdza Jensena~Dialog~6/1965~str. 27
 518 Och[7], ³askawa pani[171], nie ulega w±tpliwo¶ci[131], ¿e je¶li bêdziemy[56] wszyscy uwa¿aæ[51], czujnie i pilnie uwa¿aæ[51], je¶li bêdziemy[56] natê¿aæ[51] ca³±[241] nasz±[241] uwagê, to[9] zobaczymy go[44] wychodz±cego[241] z[62] gabinetu - je¶li pañstwu[132] na[66] tym[46] zale¿y ot[7], tak. A je¿eli nie bêdziemy[56] uwa¿aæ[51], je¿eli nie bêdziemy czujni, to[9] mo¿emy przegapiæ, pan[111] Peters[/][111] mo¿e[5] nam siê wymkn±æ[501], mo¿e wyj¶æ[5] niepostrze¿enie[8].
 519 260~L. Ko³akowski~System ksiêdza Jensena~Dialog~6/1965~str. 31
 520 My¶la³am, ¿e pani[111] pracuje u[62] dentysty .. Oczywi¶cie, ¿e pracujê u[62] dentysty. Mam[5] wykazy[142], mam[5] papiery[142], zapisujê przyjmujê, wzywam. Mam[5] du¿o pracy[121] .. Ale skoro[9] nie[+] ma dentysty, to[9] nie[+] ma pacjentów[122]. Na[64] pozór[141] tak siê wydaje[501]. Ale nie trzeba ufaæ pozorom, pozory[112] czêsto nas[44] ³udz±, bardzo niedobrze ufaæ pozorom, no tak, to[41] ju¿ szczyt[111] wszystkiego[42].
 521 261~H. Bardijewski~Zacznijcie siê ¶miaæ~Dialog~7/1965~str. 7
 522 Nie zawracaj g³owy[121], wiem, co[44] chcesz powiedzieæ .. Ach[7] tak? Tu wszyscy wszystko[44] wiedz± .. Wiem i nie odmawiam. Nie dziêkuj mi Riri[/][171], nie trzeba. Za³atwione[211] .. Cieszê[501] siê bardzo, ale .. ¯adnych[222] ale .. Powiedzia³em, ¿e za³atwione[211], to[9] za³atwione[211]. Bêdziesz moim[251] zastêpc±. Nie dziêkuj. Mo¿esz liczyæ na[64] gry[142] liczbowe[242], by³e¶ sam[211] nie gra³, bo to[41] strata czasu i pieniêdzy[122] .. [&]
 523 262~H. Bardijewski~Zacznijcie siê ¶miaæ~Dialog~7/1965~str. 11
 524 Co[41] za[8] dzwoneczki[112]? .. U[62] sanek .. Ile[34] razy[122] .. Ka¿dej[221] zimy[121] .. Aha[7]. A z[65] kobiet±, synu[171] sprawy[121] nie mia³e¶? .. Nie. Tylko sprawki[112]. Granica miêdzy[65] mn± [?] a kobietami przebiega tak blisko[62] kobiet, i¿ my¶l±[5] biedaczki[112], ¿e ja stale[8] atakujê. A ja tymczasem przebywam zaledwie w[66] pasie[161] przygranicznym[261], i nic[44] nie robiê. S³owo[141] honoru, kasjerka Flora[/][111] mo¿e[5] potwierdziæ. On musi s³uchaæ?
 525 263~H. Bardijewski~Zacznijcie siê ¶miaæ~Dialog~7/1965~str. 13
 526 A z[62] drugiej[221] strony[121]? Przecie¿ masz dwa[34] boki[142], Riri[/][171] .. Z[62] drugiej[221] strony[121] chcia³bym mieæ trochê wolnej[221] przestrzeni[121]. Chcia³bym mieæ miejsce[141] na[64] zamach[141] rêki i my¶li[121]. Z[62] drugiej[221] strony[121] podp³ywa do[62] mnie[42] ¿ycie[111] .. Nie bêdê ci[43] tam± Riri[/][171]. Nie ka¿da kobieta musi byæ tam±. Wejd¼ do[62] mnie[42]. Znalaz³am tu k±t[141] ciep³y[241] i pachn±cy[241] chlebem. Wejd¼, Riri[/][171], tu nigdy nie zabraknie m±ki[121]. To[41] dom[111] piekarza[121].
 527 264~H. Bardijewski~Zacznijcie siê ¶miaæ~Dialog~7/1965~str. 16
 528 ¯e trz±s³ dzwonnicami, a¿ siê dzwony[112] urywa³y[501]! A wojsko[111] ze[62] ¶miechu[121] nie mog³o siê zebraæ[501] do[62] parady[121]! .. Bo g³upia by³a[5] w³adza. Zamiast ¶miaæ[501] siê z[62] ludem - usi³owa³a odci±æ[501] siê powag±. I przegrywa³a jak[9] ka¿dy[211], kto powag± pokrywa[5] strach[141] i g³upotê. Ale to[41] by³o dawno .. Naszkicujê ju¿ cenê, co[41]? .. Naszkicuj .. Widzê tê spo³eczno¶æ[141] i jej[42] klasy[142] oparte[242] na[66] ¶miechu[161].
 529 265~H. Bardijewski~Zacznijcie siê ¶miaæ~Dialog~7/1965~str. 19
 530 A wiêc k³ama³e¶, Alberto[/][171]? Czy to[41] znaczy, ¿e nadal jeste¶my potê¿ni? .. Jak[9] nigdy dot±d, panie[171]! Znów jeden[241] spisek[141] pokona³e¶! .. Dziêkujê ci[43], Alberto[/][171]. Uspokoi³e¶ mnie[44], mo¿esz odej¶æ[5]. Pos³uchanie[111] skoñczone[211], s³u¿ba[1] won[7]! .. S³uga uni¿ony[211]. Podskakuje nam ten[211] Alberto[/][111], oj[7] podskakuje .. A ty, panie[171], swoj±[251] drog±[151] móg³by¶ siê wiêcej ksiêstwem interesowaæ[501]. Przez[64] twój[241] brak[141] orientacji[121] by³by¶ dzisiaj cykutê wypi³.
 531 266~H. Bardijewski~Zacznijcie siê ¶miaæ~Dialog~7/1965~str. 21-22
 532 Dam[5] zak³adnika[141]. We¼, synu[171], kratê i id¼ z[65] panem komendantem, potem[8] siê odmienicie[501] .. Dziêkujê ci[43], Kleo[/][171]. Straszny[211] jest ¶wiat[111], kiedy zamiast[62] przyzwoitego[221] narzêdzia[121] trzyma siê[41] w[66] rêku[161] kratê. Kleo[/][171] .. Co[41], Riri[/][171]? .. Wiesz, dlaczego wszyscy poznikali? Bo s± w[66] cyrku[161]. Tam[8] jest przedstawienie[111]. Dramat[111] historyczny[211], kostiumowy[211]. Bombowy[211] .. Nic[44] o[66] tym[46] nie wiedzia³em. Komendant [?] wie? .. Tak dziwnie zachowywa³ siê przy braniu ³apówki, ¿e nie wiadomo, czy nie zapomnia³ zapomnieæ, ¿e wie.
 533 267~H. Bardijewski~Zacznijcie siê ¶miaæ~Dialog~7/1965~str. 25
 534 Przynie¶li, ³ajdaki[112], aluzje[142] ze[65] sob± .. Od[62] ¶miechu[121] a¿ pêk³o szapito[111]! .. O[7] Bo¿e[171], trzeba bêdzie zaczynaæ od[62] szycia[121]! .. Mów[5] dalej, Riri[/][171], mów[5] dalej .. S± nawet ofiary[112] przewrotu. Osiem[31] osób od[62] ¶miechu[121] zas³ab³o, dwadzie¶cia[31] do[62] tej[221] pory[121] tarza[501] siê po[66] ziemi[161], a trzydzie¶ci[31] wpad³o w[64] notoryczny[241] chichot[141]. G³ówni aktorzy zamachu[121] zaraz tu przyjd±! .. Burmistrzu[171], s³yszy pan[111]? Uciekajmy!
 535 268~H. Bardijewski~Zacznijcie siê ¶miaæ~Dialog~7/1965~str. 27
 536 Teraz ja decydujê, co[44] wolno[5], a czego[42] nie wolno[5]. Ale s³ucham. Niech pan[111] burmistrz pozwoli[55], ¿eby mi by³o wolno[5] w[66] imieniu[161] naszego[221] odje¿d¿aj±cego[221] cyrku[121] po¿egnaæ go[44] i ¿yczyæ mu wszelkiej[221] pomy¶lno¶ci[121] .. Bardzo ³adnie, bardzo ³adnie .. Kwiaty[112] .. Co[41] kwiaty[112]? .. Wrêczyæ kwiaty[142]! .. Ach kwiaty[11] a te[212] kwiaty[112] niech bêd±[55] .. Dobra[8], dobra[8], niech bêd±[55].
 537 269~J. Lutowski~Tryptyku czê¶æ trzecia~Dialog~8/1965~str. 6
 538 Te¿ ogl±da³e¶ tak niezliczon±[241] ilo¶æ[141] twarzy[122] .. Istotnie. Bardzo wiele[34] .. I wiesz, jak[9] to[41] przebiega. Znasz stadium[141], kiedy zmarszczki[112] staj±[501] siê nagle wyraziste. I nastêpnie, kiedy mru¿±[501] siê oczy[112]. Reszcie usta[112] zmieniaj±[501] siê w[64] g±bkê .. I winni zaczynaj± mówiæ .. Nie tylko winni. Wybacz. Przyzwyczajenie[111]. Przywyk³em rozmawiaæ w[64] ten[241] sposób[141]. Do[62] ciebie[42] to[41] siê naturalnie nie odnosi[501]. Obaj jeste¶my po[66] tej[261] stronie[161] sto³u .. [&]
 539 270~J. Lutowski~Tryptyku czê¶æ trzecia~Dialog~8/1965~str. 9
 540 Nikomu wiêc nie ufacie? .. Nikomu! Najbli¿szym[232] wspó³pracownikom. Kierowcy[131]. W³asnej[231] ¿onie[131]. Chcesz wiedzieæ do[62] koñca?! Stajê[5] czasami[8] przed[65] lustrem. I widzê: tam[8] stoi cz³owiek. Tam[8] stoi przecie¿ cz³owiek! Ma oczy[142] nalane[242] strachem. Zwierzêcym[251] przera¿eniem. Otwarte[242] do[62] krzyku[121] usta[142]. Rêka siê sama[211] wyci±ga[501]. Nacisn±æ tylko cyngiel[141] i strzeliæ. W[64] te[242] ¶lepe[242] oczy[142]. W[64] tê czarn±[241] czelu¶æ[141] ust. Ufaæ? Mówi³e¶ ufaæ? Czy mogê komukolwiek ufaæ, je¶li nie ufam sam sobie?!
 541 271~O. £otoczko~Rawenna~Dialog~8/1965~str. 13
 542 Nie mêcz[501] siê. Jestem tu przecie¿ przy[66] tobie[46] .. Jeste¶. ¯yjê. To[41] dobrze. Kto by³ tu przedwczoraj, Anno[/][171]? .. Przedwczoraj. Przedwczoraj by³a[5] Maria[/][111]. Tak, Maria[/][111]. Przecie¿ te[212] ró¿e[112] zapal ¶wiat³o[141]. Chcê zobaczyæ czy ci±gle s± czerwone[212] .. Anno[/][171] czy ona przyjdzie .. Tak. Przyjdzie .. Kiedy? .. Mo¿e[8] jutro[8]. Albo pojutrze.
 543 272~O. £otoczko~Rawenna~Dialog~8/1965~str. 11
 544 K³amiesz. Twoj±[241] matkê zabili na[66] pocz±tku[161]. By³a[5] prawie[8] dziewczyn±. Czy moja twarz[111] te¿ jest pomarszczona? .. Nie. Nie my¶l[5] ju¿ o[66] akcji[161] .. Ju¿ chyba nie przyjd±, co[41]? .. Nie wiem. Mo¿e[8] nie przyjd± .. Wczoraj te¿ mieli przyj¶æ[5], pamiêtasz? .. Tak. Nie przyszli[5] .. Ale za[64] to[44] by³ Janusz[/][111]. Tylko potem[8], co[41]? .. Tak trochê pó¼niej .. O[66] dziewi±tej[261]?
 545 273~R. Napiórkowski~Politycy~Dialog~9/1965~str. 5
 546 Tych[242], co[9] nie znale¼li, ob³o¿ymy podatkami, zrujnujemy ich[42] domy[142], doprowadzimy ich[44] do[62] zguby[121], zasypiemy ich[42] studnie[142], a¿ przejrz± i przyjd± tam[8] gdzie jest premier[111] i szczê¶cie dla[62] ka¿dego[221] .. Jaka cisza, czy nikt nie usi³uje zrozumieæ tej[221] ciszy[121]? Jakby ha³as[111] zosta³[57] ze[62] ¶wiata wypêdzony[211], albo jakby ze[62] strachu[121] zszed³ pod[64] ziemiê niczym[61] wyznawcy[112] nowego[221] boga[121] .. Potem jeszcze raz mi pogratulowa³ i poleci³, aby rz±d zosta³ z miejsca uformowany. Tak wiêc zaprosi³em panów i tak wiêc ju¿ nad szczê¶ciem kraju obradujemy.
 547 274~R. Napiórkowski~Politycy~Dialog~9/1965~str. 9
 548 Panie[171] premierze[171], dusza mi siê z[62] czu³o¶ci[121] do[62] pana[121] kraje[501], chcê zrobiæ co¶[44] takiego[221], ¿eby moja s³u¿ba by³a[5] wielka i wierna, ¿eby w[66] narodzie nasta³a tylko sama[211] prawda i jeden[211] premier[111] ¿eby by³ tylko w[66] narodzie .. Niech pan[111] siê opanuje[551], nie godzi[501] siê politykom okazywaæ uczuæ[122] .. Ma³o mi ci±gle tej[221] s³odyczy[121], za[+] ma³o panu[131] premierowi[131] wyzna³em, pójdê, zabijê kogo[44], potem[8] wyznam - i tak bêdziemy[57] zwi±zani tajemnic± do[62] samego[221] grobu.
 549 275~R. Napiórkowski~Politycy~Dialog~9/1965~str. 12
 550 Tak jak[9] wszystkie[212] objawienia[112] .. Zrozumia³em, ¿e niebo[141] pod[64] parcelê trzeba pu¶ciæ, sami ludzie je[44] rozparceluj±, a kratek[122] przy[66] konfesjona³ach nie bêdzie ju¿ na[66] ¶wiecie .. Nie zrozumieli, ¿e to[41] ja dla[62] nich[42] premiera[121] zacz±³em szukaæ, ¿eby im[43] ¶winie[112] ca³ymi dniami ¿o³êdzi[122] nie chrupa³y, ¿eby mieli co¶[44] wiêcej poza[65] kogutem i kurami. Ale oni mnie[44] wypêdzili.
 551 276~R. Napiórkowski~Politycy~Dialog~9/1965~str. 15
 552 Zamieszkaj± w[66] tych[262] nowych[262] domach, zaczn± p³odziæ nowe[242] dzieci[142], a ten[211] nowy[211] cz³owiek bêdzie[56] siê ju¿ rodzi³[521] bez[62] tego[42], z[65] czym[45] siê jego[42] rodzice[112] rodzili[501], bo ludzie[112] nareszcie sami bêd± bogami. Trzeba zabraæ im[43] niebo[141], ludziom niebo[111] jest uci±¿liwe[211] i niepotrzebne[211], a kiedy siê go[42] pozbêd±[501] - bêd± szczê¶liwi [?] i wolni.
 553 277~R. Napiórkowski~Politycy~Dialog~9/1965~str. 19
 554 Mahoñ[/][171], czy ty tak[+] samo jak[9] oni, czy ty te¿ mo¿e[8] zachorowa³e¶ na[64] gadanie[141]? .. To[41] nie to[41], Kubas[/][171], s³uchaj mnie[42] uwa¿nie, wszyscy maj± jakie¶[242] teorie[142] na[64] zbawienie[141] ¶wiata, nie nale¿y im[43] odmawiaæ wys³uchania[121]. Kubas[/][171], ale to[211] wszystko[41] nieprawda, to[211] wszystko[4] szaleñstwo[111], bo tylko jedna[211] teoria jest prawdziwa, tylko moja teoria, ca³e[241] ¿ycie[141] nad[65] ni±[45] my¶la³em.
 555 278~R. Napiórkowski~Politycy~Dialog~9/1965~str. 21
 556 On ju¿ nie ¿yje, nie nale¿y drêczyæ umar³ego[121] .. Mahoñ[/][171], co[44] ja ci[43] powiem? Chyba tylko tyle[8]. ¯e g³upie[211] jest twoje[211] zbawienie[111], bo nie[+] ma dla[62] ludzi[122] nic[41], oprócz[62] ich[42] maleñkich[222] zbawieñ, które[242] sobie[43] w[66] cicho¶ci[161] i na[64] swój[241] u¿ytek[141] wymy¶laj±. Nie[+] ma innych[222] zbawieñ, za[+] du¿o narodu na[66] ¶wiecie, niech no kto tylko sobie[43] stworzy[55] jak±¶[241] cicho¶æ[141], zaraz mu j± rozgrabi±, albo wy¶miej±.
 557 279~R. Napiórkowski~Politycy~Dialog~9/1965~str. 24
 558 Ona nie daje mi spokoju[121] .. I jeszcze tej[221] studni[121] nie widzia³em .. Po[64] co[44] ci[43] ogl±daæ, to[41] nic[41] ciekawego[221] .. A jednak chyba bêdê[56] musia³[52], Soñka[/][171], ci±gnie mnie[44], nie rozumiesz, ci±gnie? .. Nie powiniene¶, Hugo[/][171], ale nie bêdê[56] ci[43] siê sprzeciwia³a[521] .. Proszê [?] jeszcze raz[8] spojrzeæ na[64] polityków[142], nie móg³bym ¿yæ[5] spokojnie, gdybym ich[42] sobie[43] teraz nie obejrza³, i mo¿e nawet musia³bym kiedy¶ ze ¶wiata wracaæ po to tylko, ¿eby zajrzeæ do studni, bo teraz nie zajrza³em.
 559 280~I. Iredyñski~¯egnaj, Judaszu~Dialog~9/1965~str. 27
 560 To[9] po[64] co[44] ci[43] taka pi³ka? .. ¯eby ni±[45] rzucali tacy[212] duzi ch³opcy .. Wiêksi od[62] pana[121]? .. Wiêksi. Od[62] tego[221] rzucania[121] im[43] rosn± musku³y[112]. O[7] tu .. A czy kurwy[112] te¿ bawi±[501] siê pi³k±? .. Kto? .. Kurwy[112] .. A kto to[41] s± kurwy[112]? .. Takie[212] jak[9] ja. W[66] spódnicach .. To[41] te[212], co[9] chodz± w[66] spódnicach, to[41]. Kto ci[43] tak powiedzia³? .. Tata[112]. A ci[212], co[9] chodz± w[66] spodniach, to[41] ch³opy[112].
 561 281~I. Iredyñski~¯egnaj, Judaszu~Dialog~9/1965~str. 29-30
 562 To[9] co[44] by¶[8] zrobi³[54], gdyby go³±b na[64] zdjêcie[141]? .. Star³bym chusteczk± .. Nie mów[5] nawet takich[222] rzeczy[122]. Przecie¿ to[41]. Jakby szef to[44] us³ysza³, to[9] by[8] ciê tak opieprzy³[54], ¿e. Móg³by¶ wszystkich[242] wkopaæ przez[64] taki[241] numer[141] .. No tak. Ale zdjêcie[111] szefa[121] .. No tak .. Sucha by³a[5] ta bu³ka .. To[9] napij[501] siê wody[121] .. Ju¿ pi³em. No tak, ju¿ pi³e¶ .. Musia³a byæ wczorajsza .. Albo przedwczorajsza.. Ty.. Co? .. Gimnastykowa³e¶ siê kiedy
 563 282~I. Iredyñski~¯egnaj, Judaszu~Dialog~9/1965~str. 33-34
 564 Jakbym im[43] co¶[44] powiedzia³, to[9] ty by¶[8] ju¿ nie ¿y³[54] ani szef, ani on, ani inni .. Jak[9] ja lubiê cwaniaków[142], mówiê ci[43], Judasz[/][171], jak[9] ja lubiê cwaniaków[142] .. O[64] co[44] chodzi? .. A nie s³ysza³e¶ o[66] takich[262] go¶ciach z[65] ambicj±, ¿e jak[9] staj±[501] siê szpiclami, to[9] maj± ambicjê. I nie chc± wsypaæ jednego[221] czy drugiego[221], tylko chc± zniszczyæ ca³y[241] ruch[141]? Ca³y ruch! ¯eby z ruchem zniszczyæ poczucie ¶wiñsko¶ci! Je¿eli je jeszcze maj±.
 565 283~I. Iredyñski~¯egnaj, Judaszu~Dialog~9/1965~str. 37
 566 Lubiê ludzi[142] wra¿liwych[242]. Wiêc mo¿e[8] mi[43] pan[111] powie, czy uwaga, któr±[241] za[64] chwilê wyg³oszê, ubodzie albo, nazwijmy, zadra¶nie [?] pañsk±[241] wra¿liwo¶æ[141]. A wiêc mam[5] pewno¶æ[141], i to[41] jest ta uwaga, ¿e jest pan[111] jednym[51] z[62] najbli¿szych[222] wspó³pracowników[122] szefa[121] .. Nie ma pan[111] tej[221] pewno¶ci[121]. Bo ja nim[45] nie jestem. I mam[5] tylko wyj±tkowego[241] pecha[141], ¿e zawsze mnie[44] bior± za[64] kogo¶[44] innego[241].. Zdumiewaj±co dobrze umie pan k³amaæ. I wed³ug starej dobrej zasady, ¿e k³amstwo nie powinno byæ zbyt wyg³adzone.
 567 284~I. Iredyñski~¯egnaj, Judaszu~Dialog~9/1965~str. 39
 568 Za[64] chwileczkê. Nieraz po[66] dobrym[261] obiedzie, gdy mamy[5] w[66] sobie[46] tê pulsuj±c±[241] ciê¿ko¶æ[141] i ciep³o[141], zastanawia³em[501] siê, ile[8] jeszcze czasu minie[5], nim[9] ludzie[112] przestan± deformowaæ sobie[43] ¿ycie[141] z[62] powodu nic[8] nie znacz±cych[222] drobiazgów. Dla[62] pana[121] tym[251] drobiazgiem by³ kaprys[111] ojca[121], dla[62] innych[222] kolor[111] skóry[121], jeszcze dla[62] innych[222] purytañskie[211] wychowanie[111] i tak dalej i tak dalej.
 569 285~I. Iredyñski~¯egnaj, Judaszu~Dialog~9/1965~str. 42
 570 A by³e¶ na[66] placu[161] wtedy, jak[9] wieszali tego[241], wiesz tego[241] najg³ówniejszego[241] bandytê? U¶miaæ[501] siê by³o mo¿na, co[44] on mówi³! .. Nie by³em .. U¶miaæ[501] siê mo¿na by³o. A co[44] robi³e¶, jak[9] ciê nie by³o? .. Trochê podró¿owa³em, mieszka³em w[66] dobrych[262] hotelach. Tobie[43] to[44] trudno zrozumieæ, nigdy w[66] takich[262] nie by³a¶, ale tam[8] wszystko[41] siê b³yszczy[501], wiesz. Windy, szyby, guziki portierów, wszystko. Wanny, kurtki, zêby barmanów. Nie ma rzeczy, która by nie b³yszcza³a.
 571 286~I. Iredyñski~¯egnaj, Judaszu~Dialog~9/1965~str. 43
 572 Nawet nie spojrzy na[64] wódkê .. Tak, bêdzie pe³en[211] wstrêtu .. Ten[211] doktór te¿ tak powiedzia³ .. No widzisz. Wygodnie ci[43]? .. Wygodnie. A tobie[43]? .. Te¿.. A ja bym[8] co¶[44] chcia³a[54] .. Co[44] .. ¯eby jeszcze raz[8] by³o jak[9] w[66] niebie .. Tak, tak .. Ale ty wcale nie s³uchasz! .. ¯eby jeszcze raz[8] by³o jak[9] w[66] niebie .. Tak .. Wiedzia³em, przez[64] ca³y[241] czas[141]. Mo¿e nas pocz±tku nie, ale potem ju¿ wiedzia³em, na pewno, ¿e muszê tu przyj¶æ.
 573 287~M.Z. Bordowicz~Psalmy~Dialog~10/1965~str. 7
 574 Pieprzysz .. Nie, klnê[501] siê na[64] Boga[141]! I powiedzia³ mi, Papie¿[/][111]. On mi powiedzia³, a w³a¶ciwie wyszepta³ ,,Zgubi³em gdzie¶ klucze[142], synku[171]''. Papie¿[/][171], on tak do[62] mnie powiedzia³. Do[62] mnie[42], Papie¿[/][171]. Papie¿[/][171] .. Co[41] - Papie¿[/][111]? .. Papie¿[/][171]. Od[62] tamtego[221] dnia .. No dalej, stary[171]. Tamtego[241] dnia jaki¶[211] suczy[211] syn[111] nazwa³ mnie [?] Papie¿[/][111]. Trudno siê odzwyczaiæ[501], nie? Jak ju¿ co¶ takiego ci wymy¶l±, to potem klêkajcie narody i .. Piêæ lat temu, kochany. Akurat w Zaduszki. Akurat tak wcelowa³e¶.
 575 288~M.Z. Bordowicz~Psalmy~Dialog~10/1965~str. 9
 576 Papie¿[/][171], nie wymieniaj imienia Pana[121] swego[221] .. Kupi³by¶ mojego[241] Boga[141]? Po³amanego [?][241], skrêconego[241] w[66] ¶rodku, z[65] blizn± zamiast[62] ust. Boga[141], który[211] nie przemówi. Chorego[241] Boga[141]. Cholera[7], ten[211] Bóg, co[9] odzywa[501] siê w[66] tobie[43], jak[9] postrza³[111], który[241] kiedy¶ musia³e¶ dostaæ. W[64] brzuch [?][141], w[64] usta[142], w[64] oczy[142]. Znajdziesz walutê, za[64] któr±[241] wykupisz go[44] ze[62] mnie[42], chorego[221]? .. Bicz na siebie skrêci³e¶. Bo¿y bicz, z³otko.
 577 289~M.Z. Bordowicz~Psalmy~Dialog~10/1965~str. 12
 578 Zaczynasz mi siê podobaæ[501] .. Mam[5] nadziejê, ¿e ci[43] dorównam .. W[66] ci±gu[161] tych[222] piêciu[32] lat du¿o czytali¶my .. Chodzili do[62] kina[121] .. Stykali z[65] lud¼mi .. I pie¶cili wyobra¼niê. Chwal±c mistrza[141]! Alleluja[7]! Polubili¶my teatr[141], no nie? .. Grê .. Niuanse[142] .. Sensy[142] .. Nonsensy[142] .. Tak wiêc .. Chcemy ci[43] tylko przypomnieæ twoje[242] najlepsze[242] lata[142] .. I ty nie popsujesz nam zabawy[121] .. Zrozumiesz nas[44] .. Mamy[5] dla[62] ciebie[42] prima[+] sort.
 579 290~M.Z. Bordowicz~Psalmy~Dialog~10/1965~str. 15
 580 Niech to[44] grom[111]! Zwijamy[501] siê! .. Ilu[32] jest ludzi[122] na[66] posterunku[161]? .. Du¿o, du¿o. Bekniesz, z³ociutki[211]! .. Dobra[8], wiejemy! .. Jasna cholera[7]! .. Tu nie przyjd± .. Ty, cwaniak[171]! .. Tu nikt poza[65] ni±[45] nie przyjdzie .. Papie¿[/][171], ja ludziom mówiê. Ty dobry[211] cz³owiek ty niewinny[211], z³otko[171] .. Siwy[/][171], rób swoje[141]. Ludzie[112] te¿ nie przyjd± .. Na[66] grobach siedz±, kochany[171]. ¦wieczki[112] pal±, racja .. Rób swoje[141], mówiê.
 581 291~M.Z. Bordowicz~Psalmy~Dialog~10/1965~str. 17
 582 Nie, Siwy[/][171], nie. Nie ka¿ mi st±d schodziæ, Siwy[/][171], nie .. Co[41] nie? .. Rozewrzyj nogi[142]! Bêdziesz[56] zupe³nie przypomina³[52] pajaca[141]. Sam[211] widzisz, ¿e przej¶cie[111] od[62] figury[121] ukrzy¿owanego[121] do[62] figury[121] roz³o¿onego[221] pajaca[121] jest nazbyt proste[211]. Papie¿[/][171], to[41] tylko naturalna cecha i mo¿liwo¶æ[111] ukrzy¿owanych[122]. Wiêcej, to[41] jedyna mo¿liwo¶æ[111] ukrzy¿owanych[122] .. Siwy[/][171], na[64] rany[142] Chrystusa[/][121], nic[44] nie mówi³e¶, nic[44] .. Chcia³e¶ dos³owno¶ci, co? Postawi³e¶ na mêkê, na cierpienie, na piêkny koniec.
 583 292~M.Z. Bordowicz~Psalmy~Dialog~10/1965~str. 20
 584 Legenda[/][171] .. Kiedy [?], kiedy ci[43] to[44] powiedzia³em, ty?! .. Powiedzia³e¶. Jak[9] mi Bóg mi³y[211], powiedzia³e¶ .. Ty stara[211] mendo[171]. Ja ci[43] to[44] powiedzia³em, ja? .. Legenda[/][171], by³o tak? Pi³em dzieñ[141] ca³y[241] i noc[141]. I wtedy, kiedy ju¿ nie wiedzia³em, co[44] robiæ, kiedy ju¿ ona, Kasia[/][111], w[66] ziemi[161], podszed³e¶, powiedzia³e¶. ,,Brat Siwego[/][121] stukn±³. Siwy[/][111] bratu kaza³, bo jego[42] nikt nie bêdzie[56] podejrzewa³[12].''
 585 293~M.Z. Bordowicz~Psalmy~Dialog~10/1965~str. 23
 586 A teraz przypomnij sobie[43], co[41] ciebie[44] zawróci³o. I po¶miej[501] siê, ale na[64] w³asne[241] ju¿ konto[141]! .. Ja? Nie mog³em zupe³nie zapomnieæ o[66] moich[262] szarych[262] komórkach. Wystarcz .. Ty, humorysta! I o[66] bracie[161], co[41]? .. Proszê Boga[141], nie by³em nigdy i nie jestem sentymentalny[211]. I o[66] bracie[161], którego[241] rozwali³em z[65] ca³±[251] ¶wiadomo¶ci± tego[42], ¿e jest niewinny[211]. Wiêcej na[66] koncie swoim[261] takich[222] nie mam[5].! .. Kaisa, Kasiê.. Blad¼?! To ja ci powiem. I ty jeste¶ blad¼! Najwiêksza na ¶wiecie bo¿ym, bo kary dla ciebie nie ma! Bo kiedy cz³owieka mo¿na ukaraæ.
 587 294~M.Z. Bordowicz~Psalmy~Dialog~10/1965~str. 26
 588 Mówi³em prawdê, Siwy[/][171]! Ca³y[241] czas[141] nic[44] innego[221] nie mówi³em! Tych[222] trzech[32] dyndaj±cych[222] po¶rodku[62] ko¶cio³a[1]. I ci[212] wszyscy, którym[232] wierci³e¶ dziurki[142] w[66] karkach. Za[+] du¿o kosztowa³a mnie[44] tamta prawda, ¿eby mo¿na by³o uwierzyæ w[64] pomy³kê!. Na[64] rany[142] Chrystusa[/][121], Siwy[/][171]. By³em i jestem tylko cz³owiekiem! Jasne[21]. I to[41] nie twoja wina[11], ¿e zdarza³y[501] siê takie[212] chwile[112]. Takie chwile, gdy wyci±gn±³e¶ Mauser i wtedy ci, dla których by³ przeznaczony my¶leli co innego!
 589 295~M.Z. Bordowicz~Psalmy~Dialog~10/1965~str. 31
 590 Jeste¶my amatorami wszyscy. Z³ymi, koszmarnymi amatorami. I to[41] nieprawda, ¿e mo¿e[5] byæ inaczej, stary[171] .. Co[41] mi siê z[65] tym[251] po³udniem sk±d ci[43] siê, z³otko[171], to[211] po³udnie[111]? Du¿o s³oñca[121], kiedy najgorêcej. Sk±d mi siê, Kasiu[/][171], to[211] po³udnie[111] wziê³o[501] .. No ju¿, szlus[111]! Szlus[111], mówiê! Tyle[31] jest s³ów Ewangelii[/][121] na[64] dzieñ[141] dzisiejszy[241]. Nie bij.
 591 296~L. Ko³akowski~¯ebrak i ³adna dziewczyna~Dialog~11/1965~str. 5
 592 Synku[171] kochany[211], ja wiem, ¿e ty nie lubisz uroczystych[222] s³ów i ceremonii[122], ale dzisiaj mamy[5] naprawdê takie[241] wielkie[241], takie[241] wielkie[241] ¶wiêto[141]. Zda³e¶ maturê i akurat masz osiemnaste[242] urodziny[142]. Tak siê okropnie ba³am[501], jak[9] ci[43] to[41] pójdzie. A teraz jestem taka szczê¶liwa, ¿e... Daruj mi, syneczku[171] .. Dziêkujê, mamo[171] .. No co, stary[171], tylko patrzeæ, a zajmiesz moje[241] miejsce[141]. Nie mówiê, ¿e mi o to chodzi, nie, ja chcê, ¿eby¶ zaszed³ wy¿ej ni¿ ja. W koñcu ja te¿, gdyby nie inne warunki, inne czasy, mo¿e bym co¶ wiêcej zrobi³. Ale ty masz wszystkie warunki. Ruszysz teraz pe³n± par±.
 593 297~L. Ko³akowski~¯ebrak i ³adna dziewczyna~Dialog~11/1965~str. 9
 594 Ale kto to[41] jest? Jak[8] siê nazywa[501]? .. Nie wiem. Przyszed³ wczoraj i pi³[5] z[65] nami .. Jak[8] to[41], pi³[5] z[65] wami przy[66] stole i pan[111] nie wie, kto to[41] jest? Po[64] co[44] przyszed³? .. To[41] ju¿ trzeba wszystko[44] powiedzieæ dok³adnie. Przyszed³ wieczorem[8], akurat byli¶my przy[66] stole. My¶leli¶my, ¿e to[41] ¿ebrak, ale on szuka³ takiej[221] kuli[121] .. Jakiej[221] kuli[121]? Takiej kuli czarnoksiêskiej, gdzie s± ró¿ne s³owa napisane. To, ¿eby wszyscy byli szczê¶liwi.. Co to znaczy? .. Naprawdê, to nie ¿arty. By³a tu taka kula. On j± znalaz³.. Jaka kula? Gdzie ona jest? .. W³a¶nie niewiadomo.
 595 298~L. Ko³akowski~¯ebrak i ³adna dziewczyna~Dialog~11/1965~str. 11
 596 Nic[8] nic[8] mnie nie obchodzi ¿ebrak ani kula[111], ani te[212] g³upstwa[112], które[242] on czyta³ .. Wanda[/][171], opamiêtaj[501] siê! .. Ciekaw jestem, co[41] by[8] by³o[54], gdyby¶ go[42] tu nie zatrzyma³a na[66] pocz±tku[161]. To ty mu pozwoli³a¶ zostaæ. Wszystko[41] siê od[62] tego[42] zaczê³o[501]. A teraz oczywi¶cie, mówisz, ¿e to[41] ciê nie obchodzi. Mówiê, ¿e mnie[42] nie obchodzi .. Córeczko, ja nie rozumiem, co ty mówisz. Przecie¿ widzia³a¶. Powiedzia³a¶ inspektorowi, ¿e widzia³a¶. Powiedzia³am, a teraz ¿a³ujê.
 597 299~W. Wirpsza~Na górze~Dialog~11/1965~str. 15
 598 Idzie sam[211]. Dzielny[211], samodzielny[211]. Zaproponowano mi co¶[44] w[66] rodzaju[161] samobójstwa[121]: cykutê mi dano, ale muszê j± wypiæ sam[211]. Ze[62] wszystkich[222] ¶cie¿ek, jakie[212] prowadz± na[64] tê górê, ta jest najdogodniejsza .. Manierkê przytoczy³ do[62] pasa. Bulgocze z[62] niej[42] wywar[111] zió³ek. Jest niepe³na. Te¿ maniera .. Wije[501] siê w[66] ³agodnych[262] zakosach, w[66] miejscach stromych[262] u³o¿ono stopnie[142]. Ale to jest najd³u¿sza. Powinieniem wypiæ cykutê sam, kat bêdzie bezczynny, bêdzie siê tylko przygl±da³.
 599 300~W. Wirpsza~Na górze~Dialog~11/1965~str. 17
 600 Piæ mi siê nie chce[501] .. Czy oni maj± pragnienie[141]? .. Kto? Kaci[112] czy katowani? .. Jak[8] my ich[44] nazywamy? Katami, oprawcami. Mrowiem, armi±, chmar±, katowanymi? .. Jak[8] my siebie[44] nazywamy? Opryszkami, mordercami, zdrajcami, buntownikami, deprawatorami, kacerzami. Co[44] ma nazwa do[62] rzeczy[121]? .. Teraz mo¿emy siê powymieniaæ[501]. Opryszku[171], chcesz byæ zdrajc±? Usi±d¼ na[66] pieñku[161] katowskim[261]. Oddaj zdrajcy[131] swoj±[241] uduchowion±[241] szubienicê: niech siê oprze o ni± jak o s³up telegraficzny.
 601 301~W. Wirpsza~Na górze~Dialog~11/1965~str. 18
 602 Szorstkie[211] niebo;[111] suche[211], szorstkie[211] i puste[211] .. Takie[212] bêd± ko³ysanki[112] .. Skazani jeste¶my[57] na[64] uko³ysanie[141] .. Ten[211] krzyk[111]. Dos³ucha³em[501] siê: có¿em[44] ci[43] uczyni³[53]? .. To[41] brak [111] specjalizacji[121], precyzji[121] i fachowo¶ci[121] .. Weszli¶my na[64] górê. Minêli¶my gapiów[142], jeste¶my na[66] szczycie, oprawcy[112] zajêli[501] siê kim[45] innym[251], zapominaj±c o[66] swym[261] fachowym[261] wykszta³ceniu[161]; trud[111] spo³eczny[211] kszta³cenia[121] poszed³ na[+] marne, stali[501] siê barbarzyñcami.
 603 302~A. Bonarski~Przyczynek do teorii ucz³owieczenia w procesie edukacji~Dialog~11/1965~str. 28
 604 Zagadnienie[141] widzê tak uporz±dkowane[241], byæ mo¿e[5], dopiero teraz, kiedy rzecz[141] przemy¶la³em, kiedy dokona³em, ¶miem powiedzieæ, naukowego[221] trudu klasyfikacji[121] tortur, kiedy stworzy³em metodologiê, technikê i filozofiê torturowania[121]. Je¶li tak wolno[5] powiedzieæ, wywodzê[501] siê z[62] dobrej[221] rodziny[121], ale dzisiaj, jak[9] tego[42] za[+] nied³ugo dowiodê, rodzina dla[62] mnie[42] nie istnieje. Ukoñczy³em szko³y[142] i zacz±³em poznawaæ nauki[142]. Z domu i ze szkó³, poza elementarnym wychowaniem, wynios³em jeszcze zgubn± zdolno¶æ lekkomy¶lno¶ci, zapominania.
 605 303~A. Bonarski~Przyczynek do teorii ucz³owieczenia w procesie edukacji~Dialog~11/1965~str. 30
 606 Chaotyczne[212] przygotowania[112] poch³onê³y wiele[34] pieniêdzy, wyprzedawa³em [?][501] siê, dla[62] oszczêdno¶ci[121] ¼le siê od¿ywia³em[501]. Podkopa³o to[41] moje[241] zdrowie[141]. Musia³em zacz±æ siê leczyæ[501]. Wtedy, po[66] tym[261], ¿e tak powiem, m³odzieñczym[261] okresie, który[211] choæ bez³adny[211], da³ mi jednak sporo do¶wiadczenia[121], zrozumia³em, ¿e dalej nie mogê tak postêpowaæ, ¿e nale¿y stworzyæ plan[141] przygotowañ, sklasyfikowaæ tortury[142] znane[242], wytyczyæ kierunki[142], w[66] których[262] bêdzie[56] prowadzi³o[52] siê[41] badania[142] nad[65] mo¿liwo¶ci± nowych[222], oznaczyæ normy, wprowadziæ skalê doskona³o¶ci, stworzyæ wspó³czynnik gradacji, wyznaczyæ progi pozornego zakoñczenia - tortura przecie¿ nie mo¿e u¶miercaæ [&]
 607 304~A. Bonarski~Przyczynek do teorii ucz³owieczenia w procesie edukacji~Dialog~11/1965~str. 31
 608 Jak[8] to[44] nale¿y rozumieæ? .. Nie wolno[5] godziæ. Jak[8] ty to[44] rozumiesz? .. Nie zastanawia³em[501] siê nad[65] tym[45] .. To[9] siê zastanów[501]! .. Zastanowiê[501] siê .. Czy nale¿y godziæ w[64] tego[241], kto ucieka z[65] rozwianym[251] w³osem? .. Nie wiem .. A gdyby ona ucieka³a z[65] rozwianym[25] w³osem? .. Nie! Nie! Nie bêdê[56] odpowiada³[52]! .. W[66] takim[261] razie nie przyjdzie .. Gdzie jest?! .. Ty zadajesz pytanie[141]? Mów[5].
 609 305~A. Bonarski~Przyczynek do teorii ucz³owieczenia w procesie edukacji~Dialog~11/1965~str. 35
 610 Czy odczuwasz niedosyt[141] .. Nie wiem .. Mów[5] .. ¦wiadomo¶æ[111] siebie[42] i ¶wiadomo¶æ[111] ¶wiadomo¶ci[121] siebie[42] s± wiêc jak[+] gdyby dwoma ciê¿arami, z[62] których[222] jeden[211] zawsze przewa¿a drugi[241]. Stan[111] równowagi[121] nigdy nie zostaje[57] osi±gniêty[211] .. Nigdy? .. Nigdy nie zostaje[57] osi±gniêty[211] .. Tak. Czy kochasz Laurê[/][141]? .. Kocham j± jak[9] piêkna[121] kszta³ty[142] doskona³e[242], w[66] mi³o¶ci[161] mej[261] ku[63] Laurze[/][131] ¿ycie[111] moje[211] ca³e[211]! .. Dlaczego kochasz Laurê[141]?
 611 306~A. Bonarski~Przyczynek do teorii ucz³owieczenia w procesie edukacji~Dialog~11/1965~str. 37/38
 612 Trudno jest powiedzieæ cokolwiek[44] o[66] zachowaniu[161] libido[121] w[66] id[161] oraz superego[161]. Wszystko[41], co[44] o[66] tym[46] wiemy, odnosi[501] siê do[62] ego[121], w[66] którym[261] pocz±tkowo zgromadzona jest[57] ca³a dostêpna zawarto¶æ[111] libido[121]. Stan[141] ten[241] nazywamy absolutnie pierwotnym[251] narcyzmem. Trwa on tak d³ugo, póki ego[111] nie zacznie traktowaæ wyobra¿enia[121] przedmiotów z[62] punktu widzenia[121] libido[121], przekszta³caj±c libido[141] narcystyczne[241] w[64] przedmiotowe[241].
 613 307~A. Bonarski~Przyczynek do teorii ucz³owieczenia w procesie edukacji~Dialog~11/1965~str. 40
 614 Ze wzglêdu na[64] to[44], co[41] zosta³o[57] powiedziane[211] wy¿ej o[66] istocie[161] pos³ugiwania[+] siê[121] jêzykiem, w[66] jakiejkolwiek[261] postaci[161] i na[64] czyjkolwiek[241] u¿ytek[141] (mówi±cego[221] czy wspó³bli¼nich[122]) - pos³ugiwanie[+] siê[111] jêzykiem implikuje my¶lenie[141], bo implikuje rozumienie[141] znaczeñ zwi±zanych[222] z[65] materialnymi ich[42] no¶nikami w[66] danym[261] jêzyku[161]. A wiêc teza, ¿e nie mo¿na u¿ywaæ jêzyka nie my¶l±c - jest tez± analityczn±[251].
 615 308~A. Bonarski~Przyczynek do teorii ucz³owieczenia w procesie edukacji~Dialog~11/1965~str. 44
 616 Cukierki[112], wafle[112], czekoladki[112]. Cukierki[112], czekoladki[112], wafle[112] .. Znów [?] odbieg³em, lecz sami pañstwo[112] widz±, jak[9] ka¿de[211] zagadnienie[111], pocz±tek[111] nawet rzeczy[121] rzuca nas[44] w[64] nieskoñczone[242] obszary[142] ciemno¶ci[121], oceany[142] bez[62] wysp[122]. Studiowa³em cia³o[141] i jego[42] tajemnice[142], poznawa³em cz³owieka[141], a¿ wreszcie uda³o[501] mi siê stworzyæ fundamenty[142] wiedzy[121]. Podzieli³em tortury[142] wed³ug[62] rodzajów bólu[121] a wiêc tortury[112] dotyku[121], wzroku[121], smaku[121] wêchu[121], s³uchu[121] i równowagi[121].
 617 309~A. Bonarski~Przyczynek do teorii ucz³owieczenia w procesie edukacji~Dialog~11/1965~str. 45
 618 Jestem zmêczony[211], moje[211] cia³o[111] z[65] trudem ju¿ wytrzymuje nawet prost±[241] torturê bicia[121] mieszanego[221]. Nie spocznê, nie ulegnê; gdybym przez[64] wieczno¶æ[141] mia³[5] i¶æ do[62] nieskoñczono¶ci[121], przemierzê w[66] koñcu tê drogê, ukoñczê moje[241] dzie³o[141] i oddam ludzko¶ci[131], jednemu cz³owiekowi, który[211] czeka. Unios³em[501] siê, niech mi pañstwo[112] zechc±[55] wybaczyæ. Prowadzi³em moje[242] badania[142] i spisywa³em ich[42] wyniki[142], i dziêki[63] niedoskona³o¶ci[131] - jestem cz³owiekiem, humani nihil a me alienum puto - wielokroæ wydawa³o mi siê, ¿e osi±gn±³em kres, ¿e pozna³em prawdê; to mi siê niestety zdarza³o, ale na szczê¶cie zdarza³o siê coraz rzadziej!
 619 310~A. Bonarski~Przyczynek do teorii ucz³owieczenia w procesie edukacji~Dialog~11/1965~str. 46-47
 620 Ku[63] czemu[43] d±¿ê? D±¿ê ku[63] szczê¶ciu[131], ku[63] wyzwoleniu [?][131], zadajê sobie[43] ból[141], choæ siê go[42] bojê[501], dr¿ê na[64] my¶l[141] o[66] nim[46] - tortura oczekiwania[121] tortur; zmierzaj±c ku[63] doskona³o¶ci[131] przygotowujê klêskê! Gdzie jest pewno¶æ[111], ¿e w[66] koñcu poznam wszystkie[242] tortury[142], zwyciêsko przez[64] nie[44] przejdê, zdrada przestanie[5] dla[62] mnie[42] istnieæ, nie bêdzie ju¿ potencjalnej[221] winy[121], dzie³o[141] moje[241] pozna ludzko¶æ[111] i ja, który jestem jej cz³onkiem, dla której prowadzê badania, zostanê wyzwolony i j± tym samym wyzwalaj±c?!
 621 311~A. S³onimski~Pamiêtniki emigranta~Dialog~12/1965~str. 7
 622 Takie[212] panny[112] nie mia³y[5] nieuczciwej[221] konkurencji[121] gwiazd filmowych[222] czy telewizyjnych[222], bo nie znano jeszcze masowego[221] upowszechniania[121] urody[121]. Dziewczêta[112] z[62] ludu[121], panny[112] s³u¿±ce[112] czy szwaczki[112] by³y[5] po[66] innej[261] cenie[161]. Na[66] wsi[161] taka piêkna panna z[62] dworu mia³a pierwszeñstwo[141]. Wy³±czno¶æ[141] na[64] ca³e[242] powiaty[142] czy gubernie[142].
 623 312~A. S³onimski~Pamiêtniki emigranta~Dialog~12/1965~str. 11
 624 Bli¿sze[242] wiadomo¶ci[142] mo¿na by³o zdobyæ w[66] biurze towarzystwa[121] w[66] Soho[/][161]. Zapachnia³a nam przygoda egzotyczna, szansa wyrwania[+] siê[121] z[62] marazmu londyñskiego[221]. Dzieñ[111] by³ przykry[211], mglisty[211], wilgotny[211], Julek[/][111] - znasz go[44] - kolegowa³ z[65] Hryniem[/][151] i Karpiñskim[/][151] - powiedzia³: ,,a mo¿e[8] to[41] najlepsze[211] co[44] mo¿emy zrobiæ? Przez[64] dwa[34] lata[142] mo¿na od³o¿yæ parê[34] tysiêcy funtów. Jed¼my na[64] Soho[/][141], nie szkodzi pogadaæ.'' No i pojechali¶my. Lokal towarzystwa ,,La Paz'' powinien by³ nas ostrzec, powinien by³ wzbudziæ podejrzenia co do rodzaju tego przedsiêbiorstwa, [&]
 625 313~A. S³onimski~Spowied¼ emigranta~Dialog~12/1965~str. 13
 626 Po[66] ¼le przespanej[261] nocy[161], nazajutrz przeda[1] pój¶ciem na[64] dworzec[141] autobusowy[241], podra¿niony[211] i g³odny[211] spotkania[121] oko[111] w[64] oko[141] cz³owieka[121], który[211] mnie[44] zdradzi³, poszed³em do[62] architekta[121] Z. Adres[111] jego[42] by³ na[66] li¶cie[161], który[211] mi wtedy dano do[62] przeczytania[121]. Odnalaz³em nie bez[62] trudu dom[141], a raczej willê podmiejsk±[241]. By³o moim[251] obowi±zkiem formalnym[251] stwierdziæ ponad[64] wszelk±[241] w±tpliwo¶æ[141] autentyczno¶æ[141] listu, który[211] nas[44] skazywa³ na[64] lata[142] poniewierki[121]. Nagle zbudzi³a siê we mnie nik³a nadzieja, ¿e jest to jakie¶ trudne do wyt³umaczenia nieporozumienie, [&]
 627 314~A. S³onimski~Spowied¼ emigranta~Dialog~12/1965~str. 17
 628 Ty trwasz w[66] szaleñstwie twojej[221] m³odo¶ci[121], pragniesz przekonywaæ ludzi[142] i ¶wiat[141] poprawiaæ. A teraz skar¿ysz[501] siê na[64] zdrady[142] i ma³oduszno¶æ[141], szarpiesz[501] siê i pope³niasz b³êdy[142], bo w[66] twojej[261] pozycji[161] musisz je[44] pope³niaæ, ale w[66] koñcu kto wie, czy to[41] ty w³a¶nie nie masz racji[121], bo w[66] twoim[261] sk³óconym[261] ¿yciu[161] dzieñ[111] jest dniem a noc[111] jest noc±. Mnie coraz trudniej o[64] sny[142]. A co[+] gorsza z[65] dniem ka¿dym[251] coraz bardziej zaciera[501] siê granica miêdzy[65] snem a jaw±.
 629 315~W. Or³owski~Pi±ty lot~Dialog~12/1965~str. 19
 630 A co[41]? Komisji[121] nie[+] ma? Wyjecha³em z[62] Warszawy[/][121] wozem w[64] godzinê po[66] poci±gu[161] .. Kolej[111] zrobi³a nam psikusa[141]. Poczekamy dwie[34] godziny[142] na[64] komisjê. Chcecie tymczasem na[64] kwaterê? .. Dziêkujê. Chêtnie porozmawiam z[65] panem pu³kownikiem, je¿eli nie przeszkodzê w[66] pracy[161] .. Co[41] to[41] za[8] praca? .. Jak[9] cz³owiek czeka to[9] i tak nie mo¿e[5] siê skupiæ[501] .. Po[66] drodze[161] ogl±da³em trochê teren[141] i zabudowania[142] jednostki[121]. £anie zagospodarowane[212] .. Staramy siê, kolego.. Nie zna³em dot±d tych stron. Bardzo malownicza okolica. Zw³aszcza jak siê patrzy z góry.
 631 316~W. Or³owski~Pi±ty lot~Dialog~12/1965~str. 21
 632 Widzisz, prokurator[171], jako[61] pilot muszê mieæ zaufanie[141] do[62] zespo³u ludzi[122] przygotowuj±cych[222] mi samolot[141] .. To[41] chyba oczywiste. Praca w[66] kolektywie[161] .. Mowa. Nie o [?][1] to[44] chodzi. U[62] nas[42] nie wypo¿yczalnia kajaków. Zaufanie[111] jest mi potrzebne[211], jak[9] paliwo[111] w[66] baku[161]. Bez[62] tego[42] nie polecê .. Pan[111] bawi[501] siê w[64] przeno¶nie[142] .. ¯adne[212] przeno¶nie[112]. Gdyby najdrobniejszy[211] cieñ[111] podejrzenia[121]. Po[+] prostu nie wsiad³bym do[62] maszyny[121].
 633 317~W. Or³owski~Pi±ty lot~Dialog~12/1965~str. 23
 634 Uruchamiamy w³a¶nie ¼ród³o[141] zasilania[121] .. Ile[34] na[64] to[44] potrzeba[5] minut? .. Normalnie dwie[34] minuty[142] .. Normalnie. Znaczy[501] siê, ¿e tym[251] razem[151] nie odby³o[501] siê normalnie? Pech[111]. Po[+] prostu pech[111]. Monterzy zaczêli akurat co¶[44] majstrowaæ i agregat[111] by³[57] rozgrzebany[211] .. Za[+] du¿o tych[222] przypadków. Tu kto¶ musi byæ[57] poci±gniêty[211] do[62] odpowiedzialno¶ci[121]. Sprawdzê pó¼niej .. Ostro sobie[43] poczynasz. Ale proszê bardzo, proszê bardzo. Sprawdzaj. Poci±gaj .. W ci±gu ilu minut odzyskali¶cie ³±czno¶æ?
 635 318~W. Or³owski~Pi±ty lot~Dialog~12/1965~str. 27
 636 Trujesz .. Powa¿nie .. Ma lepsz±[241] babkê w[66] domu[161] .. Z[65] ma³¿eñstwami to[41] ró¿nie bywa .. S³ysza³e¶ co¶[44] o[66] tym[46]? Z[62] ciebie[42] dziwny[211] facet[111], Stefan[/][171]. Wszêdzie wietrzysz drakê .. Po prostu znam ¿ycie[141]. Ju¿ mi niejeden[241] raz[141] po[66] kulach da³o, wiêc swoje[141] wiem. Zuziu[/][171], ma³e[211] piwko[111]! .. Dzi¶ dzieñ[111] lotów, panie[171] poruczniku[171] .. To[9] zmyj[501] siê, siostro[171]. A Koczar[/][111] to[41] miêczak[111]. Miêczak[111]. Trochê mi to[41] nie pasuje do[62] Koczara[/][121].
 637 319~W. Or³owski~Pi±ty lot~Dialog~12/1965~str. 29
 638 W[66] porz±dku[161], Mekka[/][171]. Wiem, co[44] robiê .. Trzysta[/] piêædziesi±t[/] trzy[/]. Mówiê ci[43], ¿e lecisz za[+] nisko, do[62] cholery[121] .. Nie denerwuj[501] siê .. Jezus[/][171], Maria[1][/][171]. Wariat. Nie .. Alarm[111]. Karetka. Stra¿[111]. Stateczny[/][171], zostañ, ja jadê do[62] wypadku[121] .. Jezus[/][171], Maria[/][171] .. Proszê mi jeszcze raz[8] powtórzyæ przebieg[141] wypadku[121]. Koczar[/][111] podchodzi³ zbyt[8] nisko i co[41]? .. To[41] by³o mgnienie[111] oka[121]. I du¿a odleg³o¶æ[111]. Nie widzia³em dok³adnie.
 639 320~W. Or³owski~Pi±ty lot~Dialog~12/1965~str. 32
 640 Mo¿e[8] jestem g³upia, ale chwilami nachodz± mnie[44] straszne[212] my¶li[112]. Czy pani[111] zechce nam co¶[44] bli¿ej na[64] ten[241] temat[141] powiedzieæ? .. Panie[171] pu³kowniku[171], czy znana jest[57] ju¿ przyczyna wypadku[121]? .. Przyczyna. Nie, sk±d¿e znowu. W[+] ogóle nie przeprowadzano jeszcze dochodzenia[121] .. Ale mnie[43] nie chodzi o[64] ¿adne[242] oficjalne[242] komunikaty[142], b³agam pana[141], niech mi pan[111] prosto, po[+] ludzku powie[55]. Mo¿e ju¿ co¶ panowie wiedz±? Odpowiadam pani najszczerzej: nic. Kompletnie nic.
 641 321~W. Or³owski~Pi±ty lot~Dialog~12/1965~str. 321
 642 Ale ujawniæ[501] siê nie chcia³? .. Prosi³ mnie[44] tylko, ¿eby jaki¶[241] czas[141] zaczekaæ. Ale liczy³[501] siê, ¿e prêdzej czy pó¼niej bêdzie trzeba to[44] zrobiæ .. Wola³ pó¼niej .. Znajdowa³ szczególn±[241] przyjemno¶æ[141] w[66] tym[46], ¿e nas[44] dwoje[34] ³±czy[5] tajemnica. To[41] mu imponowa³o. A jak [?][9] w[+] ogóle stosunek[111] ze[65] mn±[45]. Czêsto przychodzi³ do[62] mnie[42], kiedy Ignacy[/][111] odbywa³ loty[142] a on by³ wolny[211]. Ach, wiêc to by³ kto¶ z pilotów? £adne rzeczy! Mówi³a pani, ¿e lubi³ konspiracjê.
 643 322~W. Or³owski~Pi±ty lot~Dialog~12/1965~str. 37
 644 Skoro[9] pan[111] ju¿ tu jest, zadam panu[131] parê[34] pytañ. Chodzi oczywi¶cie o[64] Koczara[/][141]. Du¿o by³ starszy[211] od[62] pana[121]? .. Ze[8] siedem[34] lat .. Jak[8] d³ugo s³u¿yli¶cie w[66] jednej[261] eskadrze[161]? .. Ponad[8] trzy[34]. To[41] siê[41] u[62] was[42] liczy d³ugo, prawda? .. Do¶æ .. Przyja¼ni³[501] siê pan[111] z[65] nim[45]? .. Zaraz tam[7] przyja¼ni³[501]. Kolega .. Ale przez[64] te[242] lata[142] z¿yli¶cie[501] siê ze[65] sob±, co[41]?
 645 323~W. Or³owski~Pi±ty lot~Dialog~12/1965~str. 41
 646 Jeszcze co¶[41] przemawia przeciw[63] samobójstwu. W[66] swoim[261] czwartym[261] locie Koczar[/][111] wykona³ wzorowo strzelanie[141] z[62] dzia³ek pok³adowych[222]. Piêæ[34] razy[122] nalatywa³ i odda³ precyzyjnie trzydzie¶ci[34] strza³ów. Czy tak postêpuje cz³owiek, który[211] w[64] parê[34] minut pó¼niej ma pope³niæ samobójstwo[141]? .. Ma³o prawdopodobne[211]. W[66] dodatku[161] znanym Koczara[/][141], jego[42] obowi±zkowo¶æ[141], wzorowy[241] stosunek[141] do[62] sprzêtu. Nie wierzê, ¿eby wybra³ sobie[43] taki[241] rodzaj[141] ¶mierci[121]. A wiêc panowie odrzucaj± samobójstwo. Ale w takim razie jak wyt³umaczyæ sobie inne okoliczno¶ci?
 647 324~W. Terlecki~My¶liwi~Dialog~1/1966~str. 7
 648 Nie. Zrobi³em mu kiedy¶ zdjêcie[141]. Je¿d¿ê czasami[8] na[64] rz±dowe[242] polowania[142]. Ten[211] le¶niczy[111] i pewien[211] - o[7], taki[211] wysoki[211] - go¶æ upozowali[501] [?] siê do[62] tej[221] fotografii[121]. Przyjacielska pami±tka. Chcia³em mu teraz daæ to[241] zdjêcie[141]. Niech sobie[43] oprawi[55] i powiesi[55] nad[65] ³ó¿kiem. Takie[212] polowania[112] to[41] co[41] innego[221]. Znane[212] twarze[112]. Pompa. Dyplomacja. Takie[242] zdjêcia[142], moi[212] panowie[172], ka¿da gazeta bierze z[65] poca³owaniem r±czki[121].
 649 325~W. Terlecki~My¶liwi~Dialog~1/1966~str. 9
 650 Z[62] tej[221] strony[121] odwrót[11] by³[57] zamkniêty[211] przez[64] bagna[142]. Wystarczy³o wiêc przeprowadziæ stosunkowo niedu¿y[241] oddzia³[141], aby[9] odci±³ wam drogê. G³ówne[242] za¶ si³y[142] skoncentrowaæ tutaj. Taka szeroko¶æ[111] drogi[121] wystarczy³a zupe³nie, ¿eby ca³y[211] wasz[211] oddzia³[111] zmie¶ci³[501] siê w[66] pu³apce[161]. I wtedy nale¿a³o uderzyæ .. Co[41] jeszcze? .. Du¿o. Mo¿na by³o wybraæ inne[241] przej¶cie[141]. Zna pan[111] takie[242] przej¶cia[142].
 651 326~W. Terlecki~My¶liwi~Dialog~1/1966~str. 13
 652 Poznasz mnie[44] chyba? S³abe[211] ¶wiat³o[111]. Psuje[501] siê przy[66] silniejszej[261] burzy[161]. Postarza³em[501] siê bardzo .. O[64] co[44] chodzi? .. A¿ tak bardzo? Ty te¿ postarza³e¶[501] siê. Nie pozna³em ciê. Zaraz jak[9] wysiad³e¶ z[62] samochodu. Zanim ten[211] gówniarz .. Sowa[/][111]. Nie wymy¶la³e¶ m±drych[222] pseudonimów. ¦wiête[212] s³owa[112], nigdy nie wymy¶la³e¶ m±drych[222] pseudonimów. Dlaczego co¶[44] takiego[221] wymy¶li³e¶.
 653 327~W. Terlecki~My¶liwi~Dialog~1/1966~str. 16
 654 Jemu? Nic[44] nie powiem. Ani przez[64] chwilê nie przyszed³ mi taki[211] pomys³[111] do[62] g³owy[121] .. Chcia³by¶ mo¿e[8], ¿ebym ja sam[211] powiedzia³ mu to[241] wszystko[41]? Mo¿e[8] jeszcze mia³bym powiedzieæ mu: tak jest, szczeniaku[171], twoje[211] podejrzenia[112] okaza³y[501] siê s³uszne[212]. Mia³em do[62] wyboru inn±[241] drogê. Nie wybra³em jej[42] przez[64] lekkomy¶lno¶æ[141]. To[1] nie takie[211] proste[211], niestety. Ja to[44] mam[5] z[62] g³owy[121].
 655 328~A. Cwojdziñski~Sprzê¿enie zwrotne~Dialog~2/1966~str. 5
 656 Cybernetyka[111] to[41] taka nauka o[66] prawach sterowania[121] w[66] ró¿nych[262] uk³adach, a wiêc w[66] maszynach i w[66] ludziach .. A no tak, oczywi¶cie. To[41] znaczy, ¿e o[66] ludziach, ale tylko jako[66] o[66] maszynach .. Czy s± czym¶[45] wiêcej, choæ to[41] pytanie[111] zasadnicze[211], nie wiemy .. Ale chyba, bardzo ciê przepraszam. Nie jeste¶my tylko g³upimi maszynami! O[7], Kitty[/][171] .. Co[41]?
 657 329~A. Cwojdziñski~Sprzê¿enie zwrotne~Dialog~2/1966~str. 9
 658 Nawet z[62] najlepszych[222] nie bêdê[5][?] bra³a[52] kremu na[64] twarz[141]! .. Kitty[/][171], ja nic[44] jeszcze w[66] ustach nie mia³em[5], a zaraz bêdê[56] musia³[52] i¶æ do[2] dyrektora[121], wiêc .. Nie nud¼ mnie[42] ju¿ t±[251] kaw± .. Splami³a¶ i tamte[242], i teraz nie mam[5] ¿adnych[222] .. To[9] pójdziesz do[62] biura[121] bez[62] spodni[122]. Sandra[/][111] nieraz ciê tak widzia³a .. Zajmij[501] siê ju¿ t±[251] kaw±, a nie .. [&]
 659 330~A. Cwojdziñski~Sprzê¿enie zwrotne~Dialog~2/1965~str. 11
 660 Wszystko[41]? To[9] ja to[44] ju¿ umiem. I ten[211] Elmózg[/][111] tak mno¿y³ i mno¿y³, a¿ wymno¿y³, ¿e to[41] ja w³a¶nie dla[62] niego[42]. A jakby Peter[/][111] nie podoba³[501] mi siê? .. Wymno¿y³ [?], ¿e bêdzie .. Ale ja jemu mog³am .. Bêdzie pani[111], wymno¿y³. Dlatego Peter[/][111], choæ nigdy pani[121] nie widzia³, nie namy¶la³[501] siê ani przez[64] sekundê .. W³a¶nie. Ja my¶la³am, ¿e to[41] wariat, bo niby mówi siê[41] ,,od[62] pierwszego[221] wejrzenia[121]'', ale on nawet nie popatrza³ na[64] mnie[44].
 661 331~A. Cwojdziñski~Sprzê¿enie zwrotne~Dialog~2/1966~str. 15
 662 Nie warto nawet mówiæ .. No? No jak±[241]? .. Jak[9] graæ na[64] pieski[142] .. To[41] ciekawe[211]. I jak[8] graæ? .. Te[212] co[9] id± pomno¿yæ przez[64] czas[141], jaki[241] mia³y[5] przedtem. Pomno¿yæ pieski[142] przez[64] czas[141], tak? A ty o[66] innym[261] Einsteinie[/][161] nie s³ysza³a¶ nigdy? .. Ja ma³o wiem o[66] cybernetyce[161], ale to[41] nie wstyd[111]. Ma³o kto wie, no nie? .. Dziêkujê ci[43], kaza³a¶ mi o[64] wszystko[44] pytaæ! .. Wiêc ten[211] uniwersytet[111] to[41] k³amstwo[111].
 663 332~A. Cwojdziñski~Sprzê¿enie zwrotne~Dialog~2/1966~str. 19
 664 Cz³owiek my¶li[5] ca³ym[251] cia³em, tu pisze. Ju¿ wymy¶li³am? To[41] nie jest prawda, co[44] mówicie, bo cz³owiek mo¿e[5] sam[211] sobie[43] zrobiæ program[141]. O[7]. I mo¿e[5] zmieniæ go[44] - o[7]. A maszyna zawsze robi tak jak[9] kazali i nic[44] zmieniæ nie mo¿na .. Te¿ mo¿e[5]! Prawda? .. Maszynie[131] mo¿na daæ tylko cel[141] najogólniejszy[241] - co¶[44] jakby przeznaczenie[141].
 665 333~A. Cwojdziñski~Sprzê¿enie zwrotne~Dialog~2/1966~str. 21
 666 Fili¿ankê i muzyczkê i to[241] podrygiwanie[141] darowa³bym, ale Bertiego[/][121]? .. Bertiego[/][121] nie darujê. Ale jak[9] chcesz, zrobiê, co[44] siê da[501] .. Tak. Odruchy[142] krowy[121] mi zrobisz .. Co[41]? .. Ja s³ysza³am wszystko[44]. S³ysza³am jak[9] mu radzi³a¶. Dlatego przysz³am tu po[64] tê ksi±¿kê. Tu jest ca³y[211] rozdzia³[111] o[66] tym[261] Paw³owie[/][161]. Przeczyta³am sobie[43], tylko .. Nie mam[5] ju¿ po[64] co[44] .. Kretynka[111] jeste¶, nie idiotka. Je¿eli pods³uchiwa³±¶, to s³ysza³a¶, ¿e ju¿ chcia³ wnosiæ skargê rozwodow±, dzi¶ chcia³ dzwoniæ do adwokata.
 667 334~A. Cwojdziñski~Sprzê¿enie zwrotne~Dialog~2/1966~str. 24
 668 Je¿eli tak, to[9] w[66] cz³owieku[161] nie[+] ma rzeczywi¶cie nic[41] wiêcej ni¿[9] w[66] maszynie[161] .. Nie wiadomo. Cz³owiek jednak po¶wiêci wszystko[44] dla[62] jakiej¶[221] idei[121]. ¦wiêty[111] idzie obojêtnie na[64] stos[141] za[64] swoj±[241] wiarê, a maszyna? .. Reporterzy wychodz±. Powiedzia³am, ¿e przyjdziesz z[65] rewelacj± i dyrektor czeka .. Z[65] inn±[251] ni¿[9] przypuszcza, ale z[65] rewelacj± .. Peter[/][171], czy ty musisz tym[251] wywiadem skompromitowaæ w³asn±[241] ¿onê?
 669 335~A. Cwojdziñski~Sprzê¿enie zwrotne~Dialog~2/1966~str. 27
 670 Gdzie? .. U[62] jednego[221]. To[41] znaczy, w[66] jednym[261] przedsiêbiorstwie. Bo jakby¶ ich[44] rozwali³, on potrzebowa³by takiego[221] jak[9] ty specjalisty, a u[62] niego[42], to[41] znaczy, w[66] tym[261] przedsiêbiorstwie bêdziesz[56] móg³[52] robiæ co[44] tylko bêdziesz[56] chcia³[52]. Nawet wróciæ do[62] Sandry[/][121], choæ w±tpiê, czy by³by¶ z[65] ni±[45] szczê¶liwy[211].
 671 336~A. Cwojdziñski~Sprzê¿enie zwrotne~Dialog~2/1966~str. 31
 672 Czego[42] chcesz? Mówi³am ci[43], ¿eby¶ nie. Z[62] czego[42] siê ¶miejesz[501]. O[7], czyta³e¶ ju¿? No to[41] co[41]? On tak¿e ju¿ czyta³ i tak[+] samo ¶mieje[501] siê z[62] tego[42]. A tak, dla[62] elmózga[112][1] to[41] reklama. Tu od[62] rana[121] urywaj±[501] siê telefony[112]. Jak[8] mówisz ¿e. Poczekaj bo. Pete[/][171], chod¼ tu na[64] chwileczkê. Pete[/][171]! Bertie[/][111] chce zaraz kupiæ Elmózg[/][141]. Nie czeka nawet na[64] licytacjê.
 673 337~A. Cwojdziñski~Sprzê¿enie zwrotne~Dialog~2/1966~str. 34
 674 No i jakie[212] to[41] sprzê¿enia[112], i jak[8] bêdziesz[56] mi zmienia³a[52]? .. Prowadz±ce[212] do[62] tej[221]. Porywczo¶ci[121] .. Przecie ja jestem wybornie [?] opanowany[211]. Tylko g³osowo. Odruchy[142] masz samowzbudzaj±ce[242] dodatnie. Wygodnie ci[43]? - a regulacja odruchów w[66] ¿ywych[262] organizmach opiera[501] siê na[66] ujemnych[262]. Nigdzie nie uwiera. Pu¶æ z[62] ³aski[121] swojej[221] magnetofon[141]. To muzyka[111] do[62] tego[221] tañca ,,Sprzê¿enie[/][111] Zwrotne[/][211]''.
 675 338~A. Cwojdziñski~Sprzê¿enie zwrotne~Dialog~2/1966~str. 36
 676 Tu kaftan[111] bezpieczeñstwa[21] potrzebny[211], nie moja idea! .. Elmózg[/][111] u[62] handlarza[121] ¿ywym[251] towarem! .. U[62] kogo[42]?! .. Wiêc ja w[66] tej[261] chwili[161] dzwoniê do[62] tego[221] handlarza[121] i jadê z[65] nim[45] do[62] tego[221] domu[121]! .. Stracisz prawo[141] do[62] odszkodowania[121]! .. Ja bimbam sobie[43] na[64] odszkodowanie[141] od[62] pêkniêtej[221] firmy[121] pierwsza wyprowadzam[501] siê, ale bez[62] Elmózgu[/][121] .. Nakrêca numer[141].
 677 339~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 8
 678 Czeka nas[44], panie[171] szefie[171], literackie[211] czasopi¶miennictwo[111] .. Owszem, to[41] te¿. Ale nie tylko .. S³awa, panie[171] szefie[171] .. Uwa¿ajcie, do[62] kogo[42] mówicie, dobrze? .. To[41] mo¿e[8] przyjemnostki[112], panie[171] szefie[171], o¶mielam[501] siê zapytaæ .. Przeciwnie, pielêgniarze[112]. Na[66] drodze[161] tej[261] oczekuj± same[212] nieprzyjemnostki[112]. Kiedy¶ z[62] bobka[121] by³ laur[111], teraz z[62] lauru bobek[111] .. Kapitalne[211] powiedzenie[111]. Jedno[211] z[62] wielu[32] .. Pan[111] szef jak[9] co[44] powie, to[9] a¿ ja¶niej siê robi[501] na[66] duszy[161].
 679 340~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 11
 680 Owszem. Po[66] Ataraksie[/][161] i na[+] ogó³ spokojnie. A ty, Rozalio[/][171]? .. Nie umiem powiedzieæ. Nie zauwa¿y³em. Jestem skromny[211], cichy[211] muzyk[111]. Ostro¿ny[211] jakby[9] mia³[5] czterna¶cioro[34] dzieci[122]. Na[66] Zet[+] Czterdzie¶ci[+] Cztery[/][161] móg³by¶ daleko zaj¶æ[5], Rozalio[/][171]. Zagraj co¶[44] jeszcze z[62] ich[42] repertuaru. Prawdziwie czasem[8] ¿a³ujê, ¿e du¿y[211] stopieñ[111] paranoiczno¶ci[121] uniemo¿liwia pe³ny[241] rozwój[141] tym[232] interesuj±cym[232] istotom. Doktór Paracels uwa¿a, ¿e maj± jednak chwile przeja¶nieñ, tak zwane lucida intervalle.
 681 341~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 14
 682 Pewna idea. Chcia³bym mianowicie zbadaæ mowê ptasi±[241], do[62] czego[42] jestem[57], jak[9] mi siê zdaje[501], szczególnie predestynowany[211]. Dlatego te¿ proszê o[64] urlop[141], o[66] którym[261] o¶mieli³em[501] siê ju¿ wspomnieæ .. Sz³o ci[43] wówczas o[64] rzekom±[241] epidemiê przeci±gów, je¶li siê nie mylê[501] .. To[41] prawda, pragn±³bym bowiem, panie[171] szefie[171], przeciwdzia³aæ przeci±gom i badaæ mowê ptasi±[241] oraz wzajemny[241] zwi±zek[141] tych[222] dwóch[32] fenomenów natury[121].
 683 342~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 17
 684 Mo¿e[8] i ¼li. Ale g³odni. I si³y[121] przez[64] to[44] nie macie[5]. A ty o¿eni³by¶[501] siê, w±saty[211]? .. Ja? Ja do[62] domu[121] ¶pieszê. Jeszcze tydzieñ[111] drogi[121] .. Tydzieñ[111]? Wy do[62] Komory[/][121] pewno, do[62] stolicy[121] .. Ano[7], tak jakby. Do[62] Komory[/][121], rodzinnego[221] miasta[121] .. Znad[62] Duny[/][121], ¿o³nierzyki[172]? .. Znad[62] Duny[/][121]. Z[62] bitwy[121] nieszczê¶liwej[221]. Daj nam sera, kobiecinko[171] .. No to[41] w[64] drug±[241] idziecie stronê.
 685 343~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 19
 686 Pójdê znowu przed[65] wami. Jestem, o[+] ile wiem, szpic± .. A jeste¶, jeste¶. Chocia¿ nic[41] tu nam nie grozi. Ale szanujmy zasady[142]. Naprzód, Parcales[/][171]! .. Rzeczywi¶cie, to[41] nie d¿ungla ani las[111]. Owszem, jest jaka¶ niepokoj±ca tajemnica w[66] tej[261] pustce[161]. Ale cisza a¿ w[66] uszach dzwoni i przeprawa nasza jest niewypowiedzianie bezpieczna i nawet monotonna.
 687 344~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 22
 688 £apiduchy[112], proszê ksiê¿niczki[121]. Pomoc[111] dla[62] jeñców[122] i temu[43] podobnych[222]. Wszyscy¶my opodatkowani [?] i szko³y[112] wszystkie[212] równie¿ przynale¿±, a jak¿e, szko³y[112] i sklepy[112]. O[7], sklepy[172]! Jatki[172]! Delikatesy[172]! O[7], ogonku[171] po[66] serwolatkê i metkê! O[7], ogóreczku[171] kiszony[211]. Czy doprawdy nie[+] ma tu ¿adnego[221] sklepu, panienko[171]? .. Zbli¿aj±[501] siê! Spójrzcie! .. Prztyk! Lornetka! Niestety, Ciziowie! Skryjemy siê z uwagi na przewa¿aj±c± liczbê nieprzyjació³.
 689 345~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 25
 690 Jed¼. Odnajdê ciê tam[8]. Tylko jeszcze jedno[44] mi powiedz. O[64] co[44] ta wojna? .. Jak[8] to[41] o[64] co[44]? O[64] wszystko[44]. Ciziowie odwiecznym[251] s± nam wrogiem. My, Tuaregowie[112], co[64] pewien[241] czas[141] wpadamy w[64] ich[42] niewolê. Uwiêziony[211] w[66] ich[42] obozie w[66] roku[161] tysi±c dziewiêæset sze¶ædziesi±tym[261] czwartym[261], znajdowa³em[501] siê tam[8] do[62] roku[121] tysi±c siedemset dwudziestego[221] czwartego[221].
 691 346~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 28
 692 No tak, panie[171] so³tys[171]. Mieszkañcy tej[221] tu miejscowo¶ci[121] .. To[41] s± Krzy¿yki[/][112] .. A dusz du¿o? .. Czego[42], panie[171] oficer [?][171]? .. Dusz, pytam, czy du¿o .. A to[44] ju¿ nie odpowiem [?]. Ma³o kto ma duszê[141], wiecie. Ja to[8] mam[5], ale za[64] innych[242] g³owy[121] nie dam[5]. Mo¿e[8] jeden[211] Zbyñ[/][111], mo¿e[8] tam[7] jeszcze Józwa[/][111], a bo to[41] wiadomo. Wiêcej udawania[121] ni¿[9] posiadania[121].
 693 347~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 32
 694 Dlaczego? Karuzele[112], ko³o[111] szczê¶cia[121], beczka ¶miechu[121]. Ca³kiem zajmuj±ce[211] .. Czy ja wiem? I jeszcze ten[211] s³up[111] z[65] kie³bas± .. Widzicie? Wspina[501] siê tam[8]. Zdejmie. Nie. Spad³ .. Rzeczywi¶cie nie do¶æ by³ zrêczny[211] ten[211] osio³ek .. Nie[+] ma si³y[121] bez[62] zrêczno¶ci[121] .. Nie[+] ma dobrze powiedziane[211]. S³abo¶æ[111] si³y[121] polega na[66] wierze[161] w[64] si³ê jedynie. Dawno i¿ nie uprawiali¶my godziwej[221] konwersacji[121].
 695 348~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 35
 696 Ja. Niestety. Chocia¿ w³a¶ciwie .. Kolega[171], s³yszysz? On siê waha[501] .. Ale nie mówi ,,nie''. Nie mówi. Panie[171] kochany[211], pan[111] ma jaki¶[241] rozkazik[141], widzimy przecie¿. No, ¶mia³o, co[41] panu[131] szkodzi a dla[62] nas[42] wielka rzecz[111]. Dobrze. Prowad¼cie nas[44] do[62] Gurguna[/][121] natychmiast .. Do[62] Gurguna[/][121]. Jak[8] to[41]? On urodziny[142] przygotowuje.
 697 349~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 38
 698 ¯eby¶ st±d poszed³. Nie mia³e¶ prawa[121] siê tu osiedlaæ[501]. Dlaczego? Mia³em[5]. Podoba[501] mi siê tutaj. I tobie[43] te¿ .. Nie twoja rzecz[111]. Moje[211] uszanowanie[111] drogiej[231] pani[131]! .. Co[41] to[41] za[8] huki[112]? Poszaleli¶cie. Suflety[112] opadaj± .. Nie gniewaj[501] siê, mamuñcia[171], ju¿ nie bêdziemy. Przyjaciela[141] spotka³em znowu. Mi³o mi ponownie powitaæ szanown±[241] pani±[141]. Bêd± suflety[112], s³yszê?
 699 350~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 41
 700 Owszem. Bez[62] wierszyka ra¼niej jako¶, proszê Wysokiego[221] Jubilata[121] .. Fakt[111]. I mogliby podejrzewaæ, ¿e chcia³bym, ¿eby o[66] mnie[46] ody[142] pisali. A dla[62] mnie[42] to[41] obojêtne[211]. Nic[41] podobnego[221]? Nazywaj mnie[44], bracie[171], Skromny[211] Jubilat[111] .. Tak jest, proszê jego[42] Ekscelencji[121]: Skromny[211] Jubilat[111]. Ale przyda³aby[501] siê taka oda aktualna .. S³uchaj, Kizior[/][17]. Mnie[43] na[66] tym[46] nie zale¿y. Ty wiesz.
 701 351~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 43
 702 Dobra[211] sztuczka, wygolony[211]! Powinszowaæ! .. A co[41], brodaty[211]? .. Nie podoba[501] ci[43] siê? .. Owszem. Podoba[501]. Ale trybuna³ nakaza³ ci[43] to[241] zarz±dzenie[141] .. Rzeczywi¶cie. Nie[+] ma jednak o[66] czym[46] mówiæ. Zawsze siê mogê odwo³aæ[501]. W[66] ka¿dej[261] sprawie[161] .. W[66] ka¿dej[261]? W[66] tej[261] podstawowej[261] tak¿e? .. Tak¿e, brodaty[211]. Tak¿e. Nie jeste¶my w[66] tej[261] samej[261] sytuacji[161] .. Co[44] s³yszê? To[41] co¶[41] nowego[221], wygolony[211].
 703 352~A. Miêdzyrzecki~Ekspedycja~Dialog~3/1966~str. 45
 704 Przychylam[501] siê do[62] opinii[121] pani[121] szefowej[121] .. Paracelsa[/][141] i Dorê[/][141] Knox[/][141] te¿ ukradli. W³a¶ciwie to[41] by³a[5] kradzie¿[111]! Ale zgodzi³e¶[50] siê. Prezent[111] urodzinowy[211]! To[41] co¶[41] innego[221]. A nie zapyta³e¶ nawet o[64] Ciziów[142] i Tuaregów[142]. Rozlokowani ju¿. Bardzo mili[212] ludzie[112]. Mo¿liwe[211]. Ale do¶æ mam[5] ciziów[122] i tuaregów[122]. Na[+] d³ugo .. I gdybym chocia¿ wiedzia³, na[66] czym[46] to[211] wszystko[41] polega. Co[41]? Co[41] to[41] jest? Czym jeste¶my, do stu tysiêcy piorunów? Dlaczego w³a¶ciwie oni tu przychodz±?
 705 353~J. Abramow~Derby w pa³acu~Dialog~4/1966~str. 6
 706 W[66] rzeczy[161] samej[261]. Dalej na[+] prawo, dzie³o[111] znakomitego[221] ebenisty[121] Charles[/] Andre[/] Boulle'a[/][121]. Powierzchniê mebla zdobi wyk³adzina z[62] br±zu, szyldkretu i masy[121] per³owej[221]. Dalej ³o¿e[111] polskie[211] w[66] stylu[161] klasycystycznym[261]. Popularne[211] we[66] Francji[/][161] pod[65] nazw±[151] lit[+] a[+] la[+] polonaise. Nazwa przyjêta na[64] cze¶æ[141] córki[121] naszego[221] króla[121] Stanis³awa[/][121] Leszczyñskiego[/][121], Marii[/][121]. Wszystko[41] wymaga teraz starannego[221] zabezpieczenia[121] ..
 707 354~J. Abramow~Derby w pa³acu~Dialog~4/1966~str. 9-10
 708 Tolek[/][171]. Zwariowa³e¶. Gdzie idziesz? .. Gazety[112] zosta³y. A zreszt± niech zna[55] pana[141]. Towarzysz[111] dyrektor bêdzie [?][56] mia³[52] co[44] poczytaæ. Dobranoc ja¶nie wielmo¿nemu panu[131] hrabiemu. A mo¿e[8] na[64] ma³y[241] spacerek[147]? Wóz[111] czeka. Mo¿emy podrzuciæ .. Niech ich[42] Józef[/][111] wyprowadzi[55] i zamknie[55] bramê .. Tak jest, panie[171] dyrektorze[171] .. Wyprowadzi³em tych[242] masonów[142], panie[171] dyrektorze[171] .. Jutro wyja¶niê ca³±[241] sprawê z[65] Byrczakiem[/][151].
 709 355~J. Abramow~Derby w pa³acu~Dialog~4/1966~str. 12
 710 Józefie[/][171], kolacjê bêdê[56] jad³[52] tutaj, przygotuj nakrycia[142] dla[62] dwóch[32] osób. Aha[7], by³bym zapomnia³. Podobno Józef[/][111] otrzyma³ lista[11] od[62] hrabiego[121]. Pisze co¶[44] interesuj±cego[221]? .. Jak[9] zwykle, przesy³a pozdrowienia[142]. Dla[62] mnie[42]. Hrabia Zygmunt[/][111] nie mieszka[5] ju¿ w[66] Toronto[/][161]. Przeniós³[501] siê na[64] wie¶[141]. Pod[64] Riwerton[/][141]. Naby³ tam[8] farmê niedaleko[62] jeziora[121] Winnipeg[/]. Pisze, ¿e krajobraz[111] bardzo mu przypomina nasz[241] Dembowiec[/][141].
 711 356~J. Abramow~Derby w pa³acu~Dialog~4/1966~str. 15
 712 Poszed³. Jeste¶my sami, ksi±¿ê[171]. Ca³e[241] ¿ycie[141] marzy³am o[66] takiej[21] nocy[161]. Przyszed³e¶ do[62] mnie[42] nagle, sp³yn±³e¶ z[62] ksiê¿yca na[64] ziemiê. Wygl±dasz jak[9] seleniczna zjawa. Mo¿e[8] widzia³am ciê ju¿ gdzie¶? Na[66] jakim¶[261] filmie, albo w[66] marzeniu[161] sennym[261]. Nie wiem. Czu³am jednak, ¿e siê spotkamy[501]. W³a¶nie tutaj. W[66] tym[261] pa³acu[161]. Takich[222] mê¿czyzn[122] jak[9] ty ju¿ nie[+] ma.
 713 357~J. Abramow~Derby w pa³acu~Dialog~4/1966~str. 18
 714 S³yszê, panie[171] dyrektorze[171] .. Józef[/][111] ma co¶[44] do[62] mnie[42]? .. Owszem. Mam[5] zaszczyt[141] zameldowaæ, panie[171] dyrektorze[171], niezwyk³±[241] nowinê .. No? .. S³ucham? Niech Józef[/][111] wreszcie wykrztusi[55]! Co[41] za[8] nowina? .. Ordynat hrabia Zygmunt[/][111] Dembopolski[/][111] raczy³ [?] zajechaæ pod[64] bramê .. Kto? .. Ordynat hrabia Zygmunt[/][111] Dembopolski[/][111] czeka przed[65] pa³acem.
 715 358~J. Abramow~Derby w pa³acu~Dialog~4/1966~str. 22
 716 Tak jest, panie[171] dyrektorze[171] .. Przestraszy³e¶ mnie[44]. By³em pewien[211], ¿e duchy[112] .. A to[41] ja, panie[171] dyrektorze[171]. W[66] odmiennym[261] stanie[161] .. Ten[211] szum[111] deszczu[121], nie us³ysza³em, jak[9] wszed³e¶. A to[41] co[41]? Co[44] ma oznaczaæ ta kreacja? Wybierasz[501] siê na[64] bal[141] weteranów[122] sk±d wytrzasn±³e¶ ten[241] mundur[141]? .. Odkopa³em. Mój[211] w³asny[211]. Sanacyjny[211]. Dwudziesty[211] siódmy[211] pu³k[111] strzelców[122] konnych[222]. Od[62] wrze¶nia uda³o[501] mi siê przechowaæ.
 717 359~J. Abramow~Derby w pa³acu~Dialog~4/1966~str. 25
 718 Jak[9] sobie[43] chcecie. My idziemy .. Nie gniewaj[501] siê, Alicjo[/][171]. Nie mogê. Jestem gospodarzem. Bêdziecie[56] ¿a³owaæ[51]. Idziemy ch³opcy[172]. Nie przeszkadzajmy panom w[66] rozmowie[161] .. Wiesz, po[64] co[44] tu przyjecha³em Karbot[/][171]? .. Tak .. No? .. ¯eby powiedzieæ: có¿[44] oni zrobili z[62] mojego[221] Dembowca[/][121]! A ty odebra³e¶ mi satysfakcjê. Schadenfreude, tak? Istotnie. Odebra³e¶. Ale nie w[66] tym[46] rzecz[111]. My¶lê, ¿e nigdy nie odgadniesz celu[121] mojej[221] wizyty[121].
 719 360~J. Abramow~Derby w pa³acu~Dialog~4/1966~str. 27
 720 Ty masz ¼le w[66] g³owie[161]. Cz³owieku[171]. Powiniene¶ i¶æ do[62] czubków [?][122] .. Niedawno wyg³osi³ pan[111] piêkne[241] przemówienie[141] o[66] rasie[161] genach i krwi[161]. Ja nie rozumiem, panie[171] hrabio[171]. Dlaczego? .. Dlaczego siê pan[111] upiera[501]? Z[62] zemsty[121]? Z[62] nienawi¶ci[121]? ¯e to[211] wszystko[41] ju¿ nie nale¿y do[62] pana[121]? Proszê mi wyt³umaczyæ .. Chcê po[+] prostu kupiæ te[242] konie[142]. I miejsce[141] w[66] parku[161] .. Ale ja nie mogê sprzedaæ! .. Jest takie stare opowiadanie rosyjskie, Leskowa bodaj¿e.
 721 361~J. Abramow~Derby w pa³acu~Dialog~4/1967~str. 29
 722 Niestety, tabakier± nie dysponujê, ostatnio jako¶ wysz³y[5] z[62] mody[121].. Szkoda[5].. Ludzie[112] kichaj± bez[62] tego[42]. Widaæ klimat[111] siê zmieni³[501].. Znakomicie waæpan[171] tu gospodarzysz. To[41] nie cne[211] pochlebstwo[111]. Mam[5] skalê porównawcz±[241]. Dziedzic z[62] wa¶ci[121] ca³±[251] gêb±. I te[212] konie [?][112]. Oczy[142] rw±. Gdybym ¿y³a[5], by³by¶ u[66] mnie[46] g³ównym[251] koniuszym[151], a nawet, kto wie? Taki[211] g³adysz[111] we[66] dworze jest[57] zawsze mile[8] widziany[211].
 723 362~J. Abramow~Derby w pa³acu~Dialog~4/1964~str. 32
 724 Dlaczego? Tych[222] kilka[31] sztuk to[41] nie ca³a hodowla .. Powiniene¶ wiedzieæ, ¿e czasem[8] ilo¶æ[111] w[64] ¿aden[241] sposób[141] nie chce przej¶æ[5] w[64] jako¶æ[141]. Szczególnie, kiedy tê jako¶æ[141] sprzedamy. Czy ty nie rozumiesz, ¿e taki[211] Sarmata[/][111] czy Bataliano[/][111], którego[241] dzi¶ chcesz sprzedaæ za[64] kilka[34] dolarów, jutro[8] mo¿e[5] zdobyæ championat[141] i wart[211] bêdzie kilkadziesi±t[34] tysiêcy! Hrabia wie, co[44] robi. Nie handluje z[65] nami z[62] mi³o¶ci[121].
 725 363~J. Abramow~Derby w pa³acu~Dialog~4/1966~str. 35
 726 Chyba? Nie b±d¼cie dzieckiem, panie[171] kolego[171]. Za[64] tych[222] kilka[34] koni[122] otrzymamy ciê¿kie[242] dewizy[142]! Eksponaty[112] na[64] wagê z³ota[121]. Za[64] dwa[34] metry[142] gruntu rodzina Dembopolskich[/][122]. S³ysza³em ju¿ to[44]. Co[+] prawda we[66] ¶nie, ale s³owo[111] w[64] s³owo[141]. To[41] ¶mieszne[211], doprawdy .. Nie zapominajcie, Karbot[/][171], czyje[211] to[41] s± konie[112]! Dembowiec[/][111] to[41] nie prywatny[211] folwark[111]! .. Wiem. To[241] samo[44] twierdzi³ hrabia.
 727 364~K. Choiñski~Alarm~Dialog~6/1966~str. 5
 728 Dziêkujê. Czy pozwoli pani[111], ¿e zapalê. My¶lê, ¿e pani[121] milczenie[111] jest przyzwoleniem. Dziêkujê. Przepraszam. Czy pani[111] pali[5]? Nie. Zreszt± przecie¿ wiem, ¿e pani[111] nie pali[5]. Pozwoli pani[111] ¿e usi±dê? Czy pani[111] zauwa¿y³a, ¿e pani±[141] ¶ledzê? Hm[7], nie wiem, czy pani[111] to[44] zauwa¿y³a. I nie wiem [?], czy tak nie jest lepiej. Nie jestem zarozumia³y[211], chocia¿ bywa³y[5] kobiety[112], którym[232] siê podoba³em[501].
 729 365~K. Choiñski~Alarm~Dialog~6/1966~str. 9
 730 Kto to[41] mo¿e[5] byæ. Gadaj w[66] tej[261] chwili[161]. Kto to[41] jest. Czeka³e¶ na[64] kogo¶[44]. Sied¼ i ani s³owa[121]. Je¿eli miaukniesz - po[66] tobie[46]. Zabijê ciê. Nie ruszaj[501] siê. Twój[211] kochanek? Poszed³? Jest. Jest. To[41] listonosz. Odchodzi. No, ten[211] zrobi³ swoje[141] i nie wróci. Widzê, ¿e ci[43] lepiej. Nadzieja ci[43] pomog³a. Nie[+] ma nadziei.
 731 366~K. Choiñski~Alarm~Dialog~6/1966~str. 11
 732 Co[44] wy tu wyprawiacie, moi pañstwo[172]? Rozumiem, rozumiem, ale dlaczego ona umawia[501] siê ze[65] mn±[45] i nawet nie zawiadomi? Ach[7]!, jest chora .. Chora? .. Bardzo ¼le siê czuje[501] .. Ale có¿[41] jej[43] jest .. Mia³a torsje[142]. Mo¿e[8] pora¿enie[111] .. To[44] trzeba sprawdziæ .. Bardzo proszê nie. Dopiero przed[65] chwil± usta³ ból[111] g³owy [?][121] i zaczê³a drzemaæ. Mo¿e[8] usi±dziemy?
 733 367~K. Choiñski~Alarm~Dialog~6/1966~str. 14
 734 Bo je¿eli nie masz zamiaru strzelaæ, to[9] co[44] zrobisz? My¶lisz mo¿e[8], ¿e mnie[44] wyp³oszysz? Nie zd±¿ysz. Rzucê[501] siê na[64] ciebie[44] i bêdziesz[56] musia³a[52] strzelaæ. Odwa¿ysz[501] siê? Tak, moja kochana[171]. Nie odwa¿ysz[501] siê. Widzê twoj±[241] nienawi¶æ[141], ale od[62] nienawi¶ci[121] do[62] odwagi[121] droga[111] daleka. No, strzelaj. Muszê przyznaæ, ¿e to[41] ci[43] siê uda³o[501]. Moje[211] uznanie[111]. Swoj±[251] drog±[151], gdyby ciê tego[42] i owego[42] nauczyæ.
 735 368~K. Choiñski~Alarm~Dialog~6/1966~str. 18
 736 No, widzisz, sprawdzi³o[501] siê. Widzê ten[241] ogród[141]. Ach[7], jak[9] piêknie[8]. W³a¶ciwie brakuje mi tylko jednego[42]. Opowiedz mi bajkê. No, o[64] co[44] chodzi? Bajkê do[62] snu. Przecie¿ tyle[8] mo¿esz dla[62] mnie[42] zrobiæ. Jak±¶[241] tak±[241] pogodn±[241]. ¯eby nic[41] z³ego[221] siê nie dzia³o[501]. ¯eby wszystkim[232] by³o dobrze. I ¿eby dobrze siê koñczy³a[501], koniecznie. Ach[7], widzê, ¿e z[62] ciebie[42] niczego[42] nie wyduszê. nawet straszyæ nie ma co, bo ze strachu zapomnia³a¶ jêzyka w gêbie, a jak siê zastrzelê, to i tak bajki nie bêdzie.
 737 369~K. Choiñski~Alarm~Dialog~6/1966~str. 23
 738 To[9] co[44] mam[5] zrobiæ? .. Jest przecie¿ wszystko[41], jak[9] chcia³e¶. Wyspowiada³e¶[501] siê, ja siê wyspowiada³am[501]. Teraz zastrzelisz mnie[44] i siebie[44] .. To[41] by³y[5]. To[41] by³o nieporozumienie[111] .. No, ale przecie¿ tak mówi³e¶. I co[41] boisz[501] siê .. Bojê[501] siê .. Czego[42]? .. Policji[121]. Ciebie[42], Panie[171] .. Aha[7], boisz[501] siê. Mnie[42]? .. Có¿[44] ja ci[43] mogê zrobiæ? .. Pani[111] powinna mi pozwoliæ odej¶æ[5].
 739 370~K. Choiñski~Alarm~Dialog~6/1966~str. 24
 740 A je¿eli ci[43] powiem, ¿e [?] dam[5] znaæ? Zabijesz mnie[44], zabijesz j±, ale nie zabijesz przecie¿ siebie[42]. I dopiero wtedy zacznie[501] siê strach[111]. Dopiero wtedy bêdziesz[56] siê ba³[521] tak, jak[9] nigdy siê nie ba³e¶[501]. Rzucisz prace. Zaczniesz ¿yæ w[66] ukryciu[161], bez[62] jutra[121], liczyæ godziny[142] do[62] zmroku[121] i baæ[501] siê wyj¶cia[121] w[66] nocy[161], snuæ[501] siê po[66] domu[161] z[65] przera¿eniem, ¿eby szmer[111] nie wyda³ ciê komu¶ przypadkiem[8].
 741 371~A. Barañski~Forteca~Dialog~7/1966~str. 23
 742 Mamy[5] now±[241] sztangê. Dopiero co[8] od[62] kowala [?][121] przynios³em. Chcia³em ci[43] zrobiæ niespodziankê. Jak[9] zamkniemy na[64] klucz[141], na[64] zatrzask[141], na[64] ³añcuch[141], na[64] k³ódkê, na[64] hak[141], na[64] dwie[34] zasuwki[142], te¿ nowe[242] i na[64] sztangê nie wejd± .. Przyjacielu[171], to[41] s± zabezpieczenia[112] przed[65] z³odziejami. Z³odziej musi dzia³aæ po[+] cichu. Pijaków[122] to[41] nie obowi±zuje. Oni mog± robiæ ha³as[141]. To[41] im[43] nie przeszkadza w[66] robocie[161]. Wprost przeciwnie. Dodaje animuszu. £omami, siekierami wywal±.
 743 372~A. Barañski~Forteca~Dialog~7/1966~str. 26
 744 To[9] mo¿e[8] zamiast[62] forsy[121] daæ im[43] kupon[141] totka[121]? .. Nie ¿artuj. Przecie¿ mo¿e[5] pa¶æ[5] milion[111]. Ju¿ tyle[8] gramy[5], a jeszcze trójki[121] nie by³o .. Oni na[64] kupon[141] siê nie zgodz±[501]. Oni chc± gotówkê .. Worki[112] z[65] piaskiem by[8] siê przyda³y[541] .. Jeden[241] mo¿na zrobiæ. Ziemiê spod[62] kwiatków wsypiemy do[62] poszwy[121] .. Za[+] ma³o mamy[5] kwiatków. Najwy¿ej jedn±[241] skarpetkê wype³nia [?][1]. Ale [?] to[44] te¿ trzeba zrobiæ. Im[9] wiêcej, tym[9] lepiej.
 745 373~J. Wasylkowski~Ten trzeci~Dialog~7/1966~str. 29
 746 Ach, on jest tak ma³o gadatliwy[211]. Nie umie siê nawet pochwaliæ[501]. Ale zrozum, jestem kobiet±, a ka¿da kobieta pragnie wiedzieæ, jakie[241] miejsce[141] zajmuje w[66] ¿yciu[161] swego[221] mê¿a[121]. S±dzê, ¿e mia³[5] inne[242] babki[142], ale dlaczego wybra³ mnie[44], czy ja jestem dla[62] niego[42] wyj±tkow±[251] dziewczyn±, wiesz, chodzi mi o[64] drobiazgi[142] szczegó³y[142], nawet takie[242] pikantne[242].
 747 374~J. Wasylkowski~Ten trzeci~Dialog~7/1966~str. 33
 748 Przesadzasz, trudno mieæ takie[242] pretensje[142] .. Fajt³apa jeste¶, gamoñ, ¶lepak. Nic[44] nie widzisz, nie chcesz widzieæ. Jeste¶ doro¿karskim[251] koniem, któremu za³o¿ono klapki[142] na[64] oczy[142], sam[211] je[44] sobie[43] za³o¿y³e¶. Wygodnie ci[43] tak .. Za[+] wiele sobie[43] pozwalasz. Andrzej[/][111] ciebie[42] nie chce, a winê chcesz zwaliæ na[64] mnie[44]. Mo¿e[8] mam[5] wzi±æ go[44] za[64] r±czkê i przyprowadziæ do[62] twego[221] ³ó¿eczka[121]?
 749 375~J. Wasylkowski~Ten trzeci~Dialog~7/1966~str. 35
 750 Za[64] dwadzie¶cia[34] minut mam[5] poci±g[141]. Nastêpny[211] dopiero pó¼nym[251] wieczorem[151] .. G³upstwo[111]! Ba¶ka[/][111] mi powiedzia³a o[66] wszystkim[46] .. O[66] wszystkim[46]? .. Zrobiê wam kawy[121] .. Nigdzie nie pójdziesz! Siadaj! Ty tak¿e!. Chcia³bym ci[43], Tadeuszu[/][171], wyja¶niæ [?] nie teraz .. Mo¿e[8] jednak .. Nie. Zbyt[8] wiele[34] rzeczy[122] dzi¶ zrozumia³em. Otworzy³y[501] mi siê oczy[112]. By³em naiwny[211] i g³upi[211] wierzy³em. To[41] jedyne[211] usprawiedliwienie[111], choæ i wiarê czasem[8] trzeba sprawdzaæ.
 751 376~H. Bardijewski~Klatki~Dialog~8/1966~str. 5
 752 A gdzie¿ wed³ug[62] pana[121] jest ta swoboda? .. W[66] rzece[161] jest, w[66] jeziorze jakim¶[261] rozleg³ym[261], w[66] morzu[161], w[66] oceanie. Widzia³ pan[111] kiedy ocean[141], panie[171] administratorze[171]? Ja nigdy. Nawet ryby[112] nie wszystkie[212] go[44] widzia³y, zw³aszcza te[212] nasze[212]. To[41] musi byæ przestwór[111]! .. Ale z[62] ogrodu zoologicznego[221] pana[141] wyrzucili .. Co[41]? Ach[7] z[62] ogrodu. To nie by³o tak, jak pan my¶li, panie Adeem. Ani nawet tak, jak ja my¶la³em. To by³o tak, jak my¶la³ dyrektor ogrodu.
 753 377~H. Bardijewski~Klatki~Dialog~8/1966~str. 7
 754 Zwierzêta[112], zwierzêtami, panie[171] administratorze[17], bóg[111] z[65] nimi. Ale dlaczego on ludzi[142] dra¿ni tymi otwartymi klatkami. Tu nie chodzi o[64] mysz[141] jedn±[241] czy drug±[241], tu chodzi o[64] spo³eczeñstwo[141]. Ca³e[211] osiedle[111] ju¿ o[66] nim[46] mówi, ca³a dzielnica. Niech zamknie[55] klatki[142], po[64] co[44] dra¿ni, po[64] co[44] j±trzy, niech wpakuje[55] tam[8] zwierzêta[142] i zamknie. Ludzie[112] boj±[501] siê takich[222] odwa¿nych[222]. Na co mu to - niestary jest jeszcze. Biedy mog± narobiæ. On, panie Jota, mówi³ kiedy¶ bardzo piêknie o miniaturyzacji zwierz±t - [&]
 755 378~H. Bardijewski~Klatki~Dialog~8/1966~str. 11
 756 Oczywi¶cie, ¿e pan[111] Jota[/][111] ¿artuje .. Ale¿ nigdy w[66] ¶wiecie, ja mówiê jak[+] najbardziej serio[8]! .. A jednak by³oby lepiej, ¿eby pan[111] kpi³ .. Niech¿e pan[111] to[44] obróci[55] w[64] ¿art[141], panie[171] Jota[/][171], no, co[41] panu[131] szkodzi .. Ale¿ panowie[172] .. Ja stanowczo doradzam kpiny[142] .. Niech to[41] bêdzie[55] dowcip[111]. ¦miej[501] siê pan[111] z[62] tego[42]! Ha[7] ha[7] .. No skoro[9] panowie[112] tak ka¿±, to[9:] Ha[7] ha[7]!
 757 379~J. Krzysztoñ~Pierwsza na ¶wiecie w Chicago~Dialog~8/1966~str. 15
 758 Laszlo[/][111] by³ nad[64] podziw[141] mizerny[211]. Taki[211] trzyæwierciowy[211] cz³owieczek. Wspominali¶my z[65] nim[45] Budê[/][141], bulwary[142], Wyspê[/] Ma³gorzaty[/][121] i parê[34] naddunajskich[222] knajp, zw³aszcza halasz[+] csardy[/][141], gospody[142] rybackie[242], gdzie siê[41] jada i pija najlepiej na[66] ¶wiecie. Mówi³em mu, ¿e dawno nie[+] ma ¶ladów po[66] kulach, a kazerna na[66] rogu[161] ulloi[+] Utca[/][121] i ferenc[+] Korut[/][121] nosi ¶wie¿y[241] tynk[141]. Laszo[/][111] wraz z[65] ojcem uciek³ za[64] granicê tu¿ przed[65] upadkiem powstania[121].
 759 380~J. Krzysztoñ~Pierwsza na ¶wiecie w Chicago~Dialog~8/1966~str. 17
 760 Lubi³em tam[8] zagl±daæ przed[65] pó³noc± wracaj±c z[62] w³óczêgi[121], po[66] mie¶cie, zwa³êsany do[+] cna. Laszlo[/][111] ju¿ tam[8] by³ i podnosi³ na[64] powitana[114][1] otwart±[241] d³oñ[141] do[62] góry[121] z[65] sakramentalnym[251] ,,Hi[7], George[/][171]''. Dick[/][111] zaraz siê pojawia³[501], je¶li nie mia³[5] nocnej[221] zmiany[121] na[66] stacji[161] obs³ugi[121] samochodów. Ernest[/][111] szafarzy³, nape³nia³ czarki[142] i nas³uchiwa³ stukania[121] obcasikiem. Którego¶[221] wieczoru postawi³em im[43] flaszkê.
 761 381~W. Terlecki~Kuzyni~Dialog~8/1966~str. 21
 762 I co[44] oskar¿ony[111] mo¿e[5] na[64] to[44] powiedzieæ? .. Przeczyta³em gazetê. Powiedzia³em: Pan[111] nosi g³owê na[66] karku[161]. Ale ja rzeczywi¶cie jestem kuzynem Apfelbauma[/][121], który[111] mia³[5] wytwórniê wyplatanych[222] mebli[122] i córkê Ró¿ê[/][141], z[65] któr±[251] przyja¼ni³em[501] siê na[66] wakacjach .. Zachowane[212] metryki[112] twierdz±[5] ¿e Ró¿a[/][111] Apfelbaum[/][111] zmar³a[5] na[64] rok[141] przed[65] wojn± i ¿e nigdy nie mia³a mê¿a[121]. To nie jest prawd±, bowiem jej mê¿em by³ w³a¶ciciel przedsiêbiorstwa przewozowego po rzece i nosi³ inne nazwisko.
 763 382~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 14
 764 Niech¿e pani[111] zamknie[55] okno[141], zwariowaæ mo¿na! Hallo[7]. Nie, nie, to[41] nie do[62] pani[121]. Dzieñ[111] dobry[211] pani[131]. Sk±d? Od[62] godziny[121] ju¿ siedzê przy[66] pracy[161]. Jeszcze jeden[211] artyku³[111] na[64] ten[241] temat[141]. Nie[+] ma mowy[121]. Pojecha³em tam[8] wczoraj po[66] po³udniu[161] i ca³±[241] prawie[8] noc[141] spêdzi³em na[66] terenie akcji[121]. Dopiero nad[65] ranem wróci³em do[62] domu[121].
 765 383~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 17
 766 To[41] jest taka komisja do[62] badania[121] losu zwierz±t w[66] Europie[/][161] ¦rodkowej[/][261]. Maj± wiêkszo¶æ[141] w[66] Radzie[161] Nadzorczej[261] mojej[221] agencji[161] ,,the[+] Man[+] in[+] the[+] Nature[/]'' .. O[7] Bo¿e[171]. To[41] znaczy, ¿e jeste¶ od[62] nich[42] zale¿ny[211]. To[41] znaczy, ¿e naprawdê powinni¶cie siê postaraæ[501]. Ja was[44] proszê. Nie sied¼cie tak z[65] za³o¿onymi rêkami. Co[44] tu masz? Co[41] to[41] jest? .. Poka¿! .. Nic[41] wa¿nego[221] .. Co[41] tu tak zapachnia³o? Jakie¶ perfumy. Nic nie czujê.
 767 384~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 19
 768 R±czki[142] ca³uj. Przyszli¶my z[65] interesem .. O[7] Jezu[/][171]! A co[41] to[41]? .. Nie bój[501] siê, szwagier[171], mów[5]! .. Kiedy sobie[43] zapomnia³em .. R±czki[142] ca³ujê, przyszli¶my z[65] interesem .. To[41] ju¿ by³o, jed¼ szwagier[171] dalej .. Kiedy siê bojê[501]. Jeszcze raz[8] zacznê. R±czki[142] ca³ujê, przyszli¶my z[65] interesem .. No, ju¿ dobrze. O[64] co[44] chodzi? .. No, mów¿e szwagier[171], mów[5].
 769 385~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 23
 770 To[41] ja ju¿ nie przeszkadzam. Mnóstwo mam[5] roboty[121] .. Bo¿e[171] drogi[211]. I co[41] teraz bêdzie? .. Jak[8] to[41] co[41]? Trzeba ich[44] rozlokowaæ w[66] ogrodzie .. Ino[8] ¿eby za[+] bardzo nie wydeptali, bo ¶wie¿o skopane[211] .. To[41] ju¿ kaprale dopilnuj± .. Je¶æ by[8] trzeba[54] daæ, bo okrutnie g³odni .. We¼mie siê[41] kocio³[141], kaszy[121] ugotuje .. Przyodziewek[141] cieplejszy[241] wydaæ, bo przymrozek[111] chwyta.
 771 386~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 26
 772 Nic[41], nic[41], straszny[211] tu ha³as[111] u[62] mnie[42] w[66] domu[161]. Uwaga, dyktujê: Szóstego[221] pa¼dziernika w[66] nocy[161], w[66] miejscowo¶ci[161] Borki[/] mia³o miejsce[141] wydarzenie[111] istotnie oburzaj±ce[211]. Zamieszka³ego[241] tam[8] Jana[/][141] obudzili znajomi[212] furmani[112] prosz±c o[64] wodê. Literujê: Wanda[/][111], Olga[/][111], Danuta[/][111], Ewa[/][111] z[65] haczykiem, w[66] dole[161] rozumie pani[111]. Dalej Jan[/] [?] otworzy³ drzwi[142] od[62] stajni[121] i ujrza³ jak[9] jaki¶[211] nieznajomy[211] mê¿czyzna obcina ogon[141] jego[42] koniowi[131].
 773 387~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 28
 774 No popatrz, jak±[241] ja mam[5] g³owê .. Panie[171] Ludwiku[/][171]! Niech pan[111] ze[65] mn±[45] zatañczy[55] .. Niestety, nie mogê. Baronowa[171] obla³a[501] siê rumem, biegnê po[64] ¶cierkê .. Nakrój[55] jeszcze wêdliny[121]. Jedz± z[65] ogromnym[251] apetytem .. Niech pan[111] do[62] nas[42] przyjdzie[55], panie[171] Ludwiku[/][171], urzêdnicy w³a¶nie chwal± pañski[241] stosunek[141] do[62] przyrody[121] tego[221] kraju[121] .. Zaraz przyjdê, Ekscelencjo[171], przyniosê tylko szmatê i wêdlinê.
 775 388~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 31
 776 Powiem im[43] teraz, ¿eby wracali do[62] domu[121]. Nie dam[5] z[62] nich[42] d³u¿ej robiæ widowiska[121]. Niech nie marzn±[55] na[+] pró¿no w[66] ogrodzie .. Nie! B³agam, nie! Niech pan[111] im[43] nic[44] nie mówi[55]. Powiem! Powiem, ¿e to[41] by³ ¿art[111]. Niech sobie[43] id±[55] sk±d przyszli[5] .. Nie, to[41] by³oby straszne[211]. Nie! Zaklinam na[64] wszystko[44]. Trudno. Je¶li nie mo¿na inaczej - pójdê .. Albo odejd± od[+] razu i ja wraz z[65] nimi, albo ¿±daæ[51] bêdê[56] ¿elaznej[221] konsekwencji[121]. Ni pozwolê graæ z sob± d³u¿ej w ciuciubabkê. A wiêc?
 777 389~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 34
 778 Za[+] pó¼no. Ko¶ci[112] s±[57] rzucone[212]. Za[64] chwilê wyruszam w[64] pole[141]. Wygram albo przegram. Dlaczego zreszt± mia³abym przegraæ. Nie jestem taka g³upia jak[9] ty my¶lisz. I mam[5] ambicjê. Mo¿e[8] podbijê Inflanty[/][142]. Alb za³o¿ê Now±[241] Ligê Ludów. Spróbujê zyskaæ zaufanie[141] Czechów[122] i po³±czê[501] siê z[65] nimi. Potem[8] namówiê jeszcze Wêgrów[142] i Rumunów[142]. Mo¿e[8] zgodz±[501] siê zjednoczyæ[501]. A jak[9] nie, to[9] nie. Nie bêdê[56] ich[42] zmuszaæ[51]. Wymy¶lê co¶[44] innego[221].
 779 390~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 37
 780 Podnie¶, Ludwiku[/][171], rêce[142] do[62] góry[121] .. Chyba tu trochê pije, to[9] ja zaraz podetnê .. Au[7]. Boli .. Trudno. Poboli i przestanie[5]. Niech siê pan[111] nie rzuca[551] .. Nie rzucaj[501] siê, Ludwiku[/][171], a[1] ci[43] pani[111] Wandzia[/][111] mo¿e[5] krzywdê zrobiæ. No poka¿[501] siê. Wiesz, ¿e bardzo ci[43] w[66] tym[46] ³adnie. Nawet nie przypuszcza³am. Dziêkujê pani[131] Wandzi[/][131] .. Mogê ju¿ to zdj±æ? Jeszcze nie, muszê spojrzeæ z daleka. A teraz niech siê pan powoli obraca.
 781 391~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 40
 782 Sam[211] ju¿ nie wiem. Bo przecie¿ to[41] jest tylko jeden[211] aspekt[111] zagadnienia[121]. Inny[211] problem[111] polega na[66] tym[46], ¿e kobieta w[66] Dobrem[161] i Z³em[161] staje[501] siê losem mê¿czyzny. Wchodzi w[64] jego[42] ¿ycie[141] b±d¼[9] jako[61] Matka Piêknej[221] Mi³o¶ci[121], by[9] podnie¶æ go[44] w[64] górê, b±d¼[9] te¿ jako[61] Babiloñska Dziwka, by[9] go[44] doszczêtnie uwik³aæ w[64] nico¶æ[141] i przyziemno¶æ[141]. W[66] historii[161] ludzkiej[221] kultury[121] znajdujemy bezustannie na[64] to[44] przyk³ady[141].
 783 392~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 43
 784 Znacznie lepiej. Krajobraz[111] u[62] nas[42] malowniczy[211], laski[112], gaiki[112], rozrzucone[21] po[66] pagórkach, dolinach, jarach, dwa[31] stawy[112] czyste[212] jak[9] lustro[111], krów osiem[31] .. Co[41]? .. Krów. Osiem[31]. Dwie[31] szwajcarskie[212], dwie[31] holenderskie[212], dwie[31] tyrolskie[212] i dwie[31] ka³magórskie[112]. A po[66] stawie ³ódk± do[62] olszyny[121]. A w[66] olszynie[161] cieñ[111]. A tu ju¿ tuba[+] maryna wzywa na[64] wieczerzê. A na[66] stole ryby[112] morskie[212], ortolany[112], najrzadsze[212] jarzyna[112] amerykañskie[212], wino[111]. Jedziemy.
 785 393~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 47
 786 A dzieñ[111] dobry[211], dzieñ[111] dobry[211]. Ja tu po[64] zegar[141] i kanapê. Pan[111] dyrektor z[62] Instytutu wyniós³ za[65] rewersem i do[62] tej[221] pory[121] nie odda³. A u[62] nas[42] kontrol[111] by³a[5] z[62] Ministerstwa[121]. To[9] musia³em powiedzieæ ¿e pan[111] dyrektor wyniós³. To[9] krzyczeli, pyskowali. Pani[111] zejdzie z[62] tej[221] kanapki[121]. To[41] zabytek[111], wielki[211], cenny[211]. kanapa Marii Luizy opisana w tomie trzecim ,,Bau[+] und[+] Still[+] des Empires'' Heinemanna. Jaki¶ napis jest tu nawet z ty³u.
 787 394~J. Olczak~Ja - Napoleon~Dialog~9/1966~str. 49
 788 No có¿[41]. Biedna kobieta. Mnie[43] to[41] siê zreszt± od[62] pocz±tku[121] wydawa³o[501] podejrzane[211]. Maria[/][111] Walewska[/][111]. Sk±d nagle u[62] nas[42] w[66] domu[161] Maria[/][111] Walewska[/][111]. Ca³y[241] czas[141] my¶la³am sobie[43], znajoma[211] jaka¶ twarz[111]. Nie ka¿dy[211] ma tyle[8] szczê¶cia[121] co[9] ty. Powinna¶ Ludwika[/][141] po[66] rêkach ca³owaæ za[64] to[44], ¿e ci[43] tak na[64] wszystko[44] pozwala. Teraz sama widzisz, jacy s± mê¿owie. Mam[5] nadziejê, ¿e nie zrobi jej[43] jakiej¶[221] krzywdy[121].
 789 395~J. Kulmowa~Duch pras³owiañski~Dialog~9/1966~str. 52
 790 Utrwalony[211] duch[111]. Utrwalona ulotno¶æ[111]. Toæ[41] to[41] mo¿liwe[211] jeno w[66] konwencji[161] snu .. Bo te¿ i ¶nisz nas[44] jeno, niby-duchu[171] .. ¦niê? W[66] jakim¿e[261] sensie nas[44] ¶niê? .. W[66] sensie koszmaru nocnego[221], bêd±cego[221] wyrazem twoich[222] dziennych[222] pod¶wiadomych[222] ³aknieñ .. Koszmar[111]? Ratunku[121]! Koszmar[111]! Spokojnie, panie[171] kierowniku[171], spokojnie, niech siê pan[111] przebudzi[551]. Idiotyczne[211]. Po to mnie stwarza, ¿eby siê we mnie wcielaæ.. Q kogo? Co tu? Kto tu?
 791 396~J. Kulmowa~Duch pras³owiañski~Dialog~9/1966~str. 55
 792 Urojeni w³o¶cianie z[62] wewnêtrznego[221] dramatu Czynnika[/][121], co[41] z[62] kolei[121] jest twoim[251] wewnêtrznym[251] dramatem. Wed³ug[62] mnie[42] przybêd± tu z[65] antyfon± .. Nie, nie! Biada[7] herezji[131]. Jednak¿e Czynnik[/][111]! Moja wizja przysz³o¶ci[121] domaga[501] siê Czynnika[/][121]! Niechaj mnie[44] rozgrzeszy[55]. Niechaj wspania³±[251] szar¿± na[66] karej[261] wo³dze[161] wejdzie[55] w[64] sam[241] ¶rodek[141] t³uszczy[121] .. Czynniki[1] [?] z[62] powiatu. Ratuj[501] siê, kto w[64] Mszczuja[/][141] wierzy .. Witajcie, obywatele w³o¶cianie. Có¿ to za wiece po nocy? Panie so³tysie?
 793 397~J. Kulmowa~Duch pras³owiañski~Dialog~9/1966~str. 58
 794 Zawsze [?] gotów na [?][64] apel[141] ojczystego[221] ducha[121] .. Jednostka nadrzêdna! A jam pó³nagi[211], jam bosy[211], mnie[43] w[64] nogi[142] zimno[8]. Ksi±¿ê[171], nadu¿ywasz wizjonerskiego[221] stanowiska[121] .. Nieugiête[211] jest .. Dziêki[63] komu? Kto siê komu ¶ni³[51], u[62] króla[121] ducha[121]? .. Czy ja wiem? To[41] tak dawno w[66] istocie[161]. Sen[111] mara, duch wiara? .. Wiara. Pan[111] w[64] niego[44] wierzy, kierowniku[171] klubokawiarni[121]? .. A co[44] towarzysz[111] Jednostka[/][111] zaleca? .. Ostro¿no¶æ[141] .. Dlaczego, proszê nadrzêdnej jednostki? Wszak¿e ja znów prowadzê ten sen o potêdze.
 795 398~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 5
 796 Mówiê - Ruma[/][111], tak siê nazywa[501] to[211] miasto[111], za³o¿one[211] podobno przez[64] Etrusków[142] zza[62] Tybru[/][121], i st±d ich[42] nazwa, nie latyñska .. Co[41] mi za[8] miasto[111]? Nie wysilili[501] siê, ze[8] dwie¶cie[31] mizernych[222] domów. Z[65] tym[45] nale¿a³oby dopiero co¶[44] zrobiæ, bo miejsce[111] jest doba[121][1], obronne[211]. Ale przeciw[63] komu siê broniæ[501], od[62] strony[121] Tybru[/][121]? W³a¶nie przeciw[63] Etruskom.
 797 399~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 9
 798 Nie wiedzia³em, ¿e na[66] dworze królewskim[261] panuje [?] ju¿ obyczaj[111] etruski[211] .. W³a¶nie, zmieni³o[501] siê wszystko[41] nie do[62] poznania[121] przez[64] te[242] dwadzie¶cia[34] lat. Sale[112] recepcyjne[212], salony[112], ju¿ mia³[5] hultaj podzieliæ los[141] ca³ej[221] lejbgwardii[121], gdy wtem pac[7] pada na[64] kolana[142] przede[65] mn±[45] ten[211] Tertes[/][111], majordomus, jak[9] siebie[44] nazywa i wo³a[5]: ,,Zbawienia, panie. Osoba króla mo¿e siê zmieniæ, ale nie duch rz±dzenia - protokó³ dyplomatyczny''.
 799 400~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 11
 800 Tak, panie[171], pêdzili¶my co[8] koñ wyskoczy i po[66] drodze[161] wie¶æ[111] siê potwierdzi³a[501] Amuliusz[/][111] nie ¿yje, a twój[211] stary[211] gród[111] Alba[+] Longa[/][111] obwo³a³ ciê tak¿e swoim[25] królem i gor±co[8] do[62] siebie[42] zaprasza. Aby¶ porzucaj±c choæ strojny[241], to[9] jednak ponury[241] Palatyn[/][141], tam[8] osiad³. Tu bêdzie[56] straszy³[52] duch Amuliusza[/][121], we¼ to [?] pod[64] rozwagê. Kredyty[112] na[64] odnowienie[141] zamku[121] w[66] Alba[+] Longa[/][161] ju¿ zosta³y[57] zatwierdzone[212].
 801 401~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 14
 802 Królu[171] Romulusie[/][171], ja zaraz zapominam, ju¿ nie pamiêtam, co[44] napisa³em poprzednio. Mam[5] s³ab±[241] pamiêæ[141] niewolnika[121], miêsa[121], które[211] by[8] wzmocni³o[54] mój[241] mózg[141], prawie[8] nie widzê .. Mniej by¶[8] k³ama³[54] skrybo[171]. Sam[211] widzia³em, jake¶[9] siê ob¿era³[531], w³a¶nie miêsem .. Etruskim[251], zdobyczn±[251] wêdzonk±, mój[211] królu[171] .. Obojêtne[211]. Tym[9] lepiej. A wiêc pisz. Jeste¶ przy[66] namiotach. Ile[31] tam[8] by³o?
 803 402~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 17
 804 Niepokojê[501] siê rozwojem wypadków w[66] ostatnich[262] dniach .. Nie przesadzaj. Do[62] tego[42] musia³o doj¶æ[5] prêdzej czy pó¼niej. Romulus[/][111] i Remus[/][111] tak siê ró¿ni±[501] temperamentami .. To[41] w³a¶nie. Odk±d mój[211] pan[111], król Numitor[/][111] wyjecha³ do[62] Alba[+] Longa[/][121], sytuacja znacznie siê pogorszy³a[501]. Nie ma ju¿ kto ³agodziæ ich[42] zatargów, sta³o[501] siê to[41], przed[65] czym[45] ten[211] m±dry[211] starzec przestrzega³. Obawiam[501] siê zamieszek, jakikolwiek[211] by³by wybór[111].
 805 403~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 19-20
 806 Wró¿ba jest nieodparta, ujrza³ sêpów dwana¶cie[34] .. Remus[/][111] mia³[5] swoje[242] ptaki[142] wcze¶niej, to[41] siê liczy[501] .. Romulus[/][111] przyznaje ci[43] nowy[241] tytu³[141]: Pontifex[+] Maximus. Bêdziesz panem ka¿dego[221] Collegium[121] w[66] nowo zdobytym[261] mie¶cie .. Jeszcze zap³aczesz pod[65] rz±dami samodzier¿cy[121], z³udne[212] bêd± twoje[212] przywileje[112]. Dwana¶cie[31] .. Sze¶æ[31], ale wcze¶niej .. Dajcie mi zapytaæ samego[241] Jowisza[/][141].. Jowisz Wszechpotê¿ny przychyli³ siê do wró¿by bardziej pzzzekonywuj±cej i wskaza³ mi Romulusa.
 807 404~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 22
 808 Panie[171], przecie¿ wiesz, ¿e jest gotowy[211], prawie[8] gotowy[211] .. Prawie[8]. A wiêc nie jest. Czego[42] tam[8] jeszcze brakuje? .. Bramy[112]. Te[212] jeszcze nie s± gotowe[212] .. Bagatelka. Kasztel[111] obronny[211], twierdza - tyle[9] tylko, ¿e otwarta, ka¿dy[211] mo¿e[5] do[62] niej[42] wej¶æ[5] swobodnie. Bez[62] ¿artów: kiedy mi zamkniesz Kapitol[/][141]? Wiesz przed[65] kim[45] .. Wiem. Przed[65] Sabinami. Obiecujê za[64] miesi±c[141], Romulusie[/][171].
 809 405~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 25
 810 Ty nic[44] nie gwarantuj, ale ¶ci±gnij na[64] wszelki[241] wypadek[141] posi³ki[142] z[62] Praeneste[/][121]. Teraz zostawcie mnie[44] samego[241], jestem zmêczony[211]. Po[66] po³udniu[161] narada z[65] wszystkimi senatorami, Quercus[/][111] te¿ ma byæ obecny[211], muszê mieæ w[66] gar¶ci[161] opozycjê .. Chcê siê z[65] tym[251] wszystkim[45] oswoiæ .. No oczywi¶cie, dajê ci[43] na[64] to[44] czas[141], ale ani s³owa[121] senatorom, ja im[43] to[44] sam[211] przedstawiê.
 811 406~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 27
 812 Zabijê[501] siê przed[65] wieczorem[151] .. A[+] fe[7], Kornelio[/][171]. Pomy¶l, jak[9] siê los[111] do[62] ciebie[42] u¶miechn±³[501]. Zamiast[62] s³u¿by[121] - co[+] prawda ¶wiêtej[221] - ale miêdzy[65] nami mówi±c, jak¿e uci±¿liwej[221] dla[62] m³odej[221] dziewczyny[121], bêdziesz[56] mia³a[52] mê¿a[141] i dziatki[142], rozkwitniesz w[66] szczê¶ciu[161]. Minerwa[/][111] za¶ [?] umie byæ okrutn±[251] matk± dla[62] swoich[222] córek, o[7] tak, tak, okrutn±[251], nie przebacza ¿adnej[221] my¶li[121] ze[62] ¶wiata, strze¿e swych kap³anek tak zazdro¶nie, ¿e liczy i karze nawet westchnienia.
 813 407~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 29
 814 Sabinka[/][111], o[64] ni±[44] i inne[242] w³a¶nie toczymy wojnê. Mówiê - nie mam[5] ci[43] nic[44], lub prawie[8] nic[44], do[62] zarzucenia[121]. Poza[65] tym[45] pozostajesz kim¶[45] w[66] rodzaju[161] mego[221] kanclerza[121], to[211] najwa¿niejsze[211] stanowisko[111]. Tu jednak chodzi o[64] co[44] innego[221] - potrzebujê kogo¶[42], kto by[8] mi gwarantowa³[54] ci±g³o¶æ[141] akcji[121] z[65] Kapitolem[/][151]. Zgin±³ [?] Spuriusz[/][111] Tarpejusz[/][111].
 815 408~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 32
 816 Piszesz o[66] sobie[46] w[66] trzeciej[261] osobie[161] - Romulus[/][111] - jakby¶ nie ty sam[211] by³ tym[251], który[211] opisuje? .. Jasne[211]. To[41] przecie¿ kronika .. ,,Na[66] stokach Palatynu[/][121] zgromadzili[501] siê Rzymianie[112], a na[66] stokach Kapitolu[/][721] Sabinowie[112], patrz±c z[65] zapartym[251] tchem'' .. Tak, mo¿e[5] byæ od[62] tego[221] miejsca[121] .. Patrz±c z zapartym tchem, jak Romulus z dobytym mieczem w prawej rêce i trójzêbn± w³óczni± w lewej czeka na udeptanej ziemi na Mencjusza Kurcjusza.
 817 409~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 37
 818 Dawno przybyli¶cie? .. Zaraz bêd±[56] nadchodziæ[51] senatorowie[112]. Wpuszczaæ tylko na[64] has³o[141] dnia. Gdzie siê ukrywasz[501], Coelio[/][171]? .. Za[65] miastem, ka¿dej[221] nocy[121] ¶piê gdzie[+] indziej, mój[211] dom[111] skonfiskowany[211] .. Uwa¿aj na[64] siebie[44]. Romulus[/][111] podwoi³ s³u¿bê liktorów[122], rozpe³zaj±[501] siê po[66] ca³ym[261] kraju[161]. Zdoby³em trochê wiadomo¶ci[122] .. Ilu[32] mamy[5] pewnych[222] w[66] senacie? .. Przynajmniej trzydziestu[32]. Mo¿e[8] ¶mieszne[211], ale to[41] jest w³a¶ciwy[211] oddzia³[111] szturmowy[211].
 819 410~M. Promiñski~Romulus i Remus~Dialog~11/1966~str. 40
 820 Jeste¶ niesprawiedliwy[211], Romulusie[/][171]. Dla[62] oddanych[222] ci[43], ma³ych[222] Rzymian[122], z[62] gminu. Tantilius[/][111] dobrze mówi. Nieraz umy¶lnie w[66] przebraniu[161] pods³uchiwa³em w[66] t³umie, co[44] o[66] tobie[46] powiedz±, nawet sam[211] naprowadza³em rozmowê. Porównuj± ciê do[62] Herkulesa[/][121], wiesz? Dokona³e¶ wiêcej ni¿[9] dwunastu[32] prac .. Mo¿e[8] ci[43] wtedy toga[111] praetexta[121] wy³azi³a spod[62] opoñczy[121], ju¿ aktorem, daruj, nie jeste¶.
 821 411~J. Jurandot~Pami±tkowa fotografia~Dialog~12/1966~str. 5
 822 Panie[171] ministrze[171], panie[172], panowie[172], drodzy[212] przyjaciele[172]! Dziêkujê wam za[64] przybycie[141], za[64] serdeczne[241] przyjêcie[141], dziêkujê za[64] dobre[242] s³owa[142], które[242] tu o[66] mnie[46] powiedziano. Moje[241] imiê[141] i nazwisko[141] odmieniano przez[64] wszystkie[242] przypadki[142], w[66] ka¿dym[261] przypadku[161] dodaj±c listek[141] do[62] mego[221] laurowego[221] wieñca: ,,Jan[/][111] Kwiatkowski[/][111] zapisa³[501] siê chlubie'', ,,Jana[/][141] Kwiatkowskiego[/][141] podziwiali¶my wielokrotnie'', ,,Janowi[/][131] Kwiatkowskiemu[/][131] zawdziêczamy'' i tak dalej i tak dalej. Sam nieraz przemawia³em na tego rodzaju uroczysto¶ciach i wiem oczywi¶cie, ¿e o jubilacie z regu³y mówi siê o samych superlatywach, tak jak o nieboszczyku.
 823 412~J. Jurandot~Pami±tkowa fotografia~Dialog~12/1966~str. 9
 824 To[9] chocia¿ dwadzie¶cia[34] .. Mówiê ci[43], ¿e nie mam[5] nic[44]. Wczoraj by³y[5] imieniny[112] Wigi[/][121], wiêc wybrali¶my[501] siê do[62] ,,Adrii[/][121]//, a skoñczyli¶my rano[8] w[66] ,,Narcyzie[/][161]''. To[41] co[41] zosta³o posz³o na[64] kwiaty[142] .. Co[44] ja mam[5] robiæ? Rany[112] boskie[212]! .. Ze[65] starym[151] nie próbowa³e¶ pogadaæ? .. Nie da. Do[62] premiery[121] sam[211] ledwo zipie, a dopiero w[66] zesz³ym[261] tygodniu strzeli³em go[44] na[64] stówê[141] a[+] conto zaleg³o¶ci[121] bo musia³em op³aciæ egzaminy[142] Romka[/][121].
 825 413~J. Jurandot~Pami±tkowa fotografia~Dialog~12/1966~str. 11
 826 Sama[211] mi powiedzia³a. Kostaneccy[/][112] to[41] stara[211] szlachta, tylko nieco zubo¿a³a[211] .. Czy nie uwa¿a pan[111], ¿e nasza rozmowa nie ma sensu? Co[41] do[62] mnie[42] powiedzia³bym nawet, ¿e jest wrêcz idiotyczna. Pragnê tylko, ¿eby pan[111] u¶wiadomi³ sobie[43] jedno[44], panie[171] Kwiatkowski[/][171]. Nie ma pan[111] szans, mogê panu[131] zabraæ pani±[141] Wigê[/][141] w[66] ka¿dej[261] chwili[161]. Kobiety[112] wybieraj± zawsze takich[242] jak[9] ja.
 827 414~J. Jurandot~Pami±tkowa fotografia~Dialog~12/1966~str. 14
 828 I dotychczas wszêdzie robi³o kasê .. Wiesz, przykro s³uchaæ, kiedy mówisz takie[242] rzeczy[142]. W³a¶nie ty[1]! Dlaczego w³a¶nie ja? .. Pamiêtam twoje[242] plany[142], kiedy mnie[44] ci±gn±³e¶ do[62] siebie[42] z[62] Reduty[/][121]. To[41] mia³ byæ teatr[111] naprawdê niezale¿ny[211] z[65] interesuj±cym[251], bojowym[251] repertuarem. A co[44] gramy[5]? Bzdurne[242] farsy[142] i melodramid³a[142]. Ale dlaczego w³a¶nie ja? .. Nie rozumiem .. Dlaczego w³a¶nie ja mia³bym przebiæ g³ow± mur[141]?
 829 415~J. Jurandot~Pami±tkowa fotografia~Dialog~12/1966~str. 17
 830 Ja jestem sekretark± .. I co[41] z[62] tego[42]? .. To[41] przecie¿ jasne[211]. Bywaj± sekretarki[112] lepsze[212] i gorsze[212]. Ale istnienie[111] sekretarek lepszych[222] nie dyskredytuje sekretarek gorszych[222], nie przekre¶la sensu ich[42] istnienia[121]. Tymczasem z[65] aktorami, pisarzami czy malarzami jest zupe³nie inaczej. W[66] tych[262] zawodach albo siê[41] nale¿y do[62] najlepszych[222], albo siê[41] nie istnieje. Kogo[42] nie widaæ, ten[211] siê nie liczy[501].
 831 416~J. Jurandot~Pami±tkowa fotografia~Dialog~12/1966~str. 19
 832 Nie gniewam[501] siê .. Nieprawda. Ja ciê znam .. Jest mi tylko bardzo nieprzyjemnie. W[64] ten[241] sposób[141] nigdy jeszcze ze[65] sob± nie rozmawiali¶my .. To[41] twoja wina[111]. Moja? .. Naturalnie, ¿e twoja. My¶lisz, ¿e nie wiem, dlaczego tak mnie[44] odmawiasz od[62] tego[221] filmu. Nie powiniene¶ tego[42] robiæ .. Nie rozumiem? .. Mnie[43] te¿ by³o bardzo nieprzyjemnie, ¿e nie umia³e¶ siê opanowaæ[501].
 833 417~J. Jurandot~Pami±tkowa fotografia~Dialog~12/1966~str. 20-21
 834 Stary[111] znowu zalega. Te[242] dwadzie¶cia[34] z³otych[122] oddam panu[131] po[66] premierze[161], dobrze? .. Dobrze, dobrze .. Bardzo mi przykro .. Nie ma pan[111] wiêkszych[222] zmartwieñ? .. Ja ju¿ sam[211] nie wiem, które[212] wiêksze[212], które[212] mniejsze[212], tyle[31] ich[42] jest .. Jak[8] córeczka? Zdrowa ju¿? .. Zdrowa. Ale ile[8] mnie[44] to[41] kosztowa³o, ¿eby pan[111] wiedzia³! .. Zdrowie[111] najwa¿niejsze[211]. Chocia¿ pieni±dze[112] te¿ wa¿ne[212].
 835 418~J. Jurandot~Pami±tkowa fotografia~Dialog~12/1966~str. 23
 836 Ale czy pan[111] wówczas. Je¿eli nie rêczê za[64] rezultat[141]. I w[+] ogóle takie[212] sprawy[112] trwaj±. Czy pan[111] w[66] tych[262] okoliczno¶ciach zdecyduje[501] siê pozostaæ w[66] teatrze? .. Powiem ci[43] szczerze, mój[211] kochany[171], ¿e okropnie nie lubiê decydowaæ .. Teraz ju¿ nie[+] ma innej[221] rady[121]. Musisz .. Przecie¿ pan[111] Kwiatkowski[/][111] nie mo¿e[5] zacz±æ rozmów[122] z[65] Czerniaw±[/][151], nie maj±c z[62] pana[121] strony[121] zapewnienia[121].
 837 419~J. Jurandot~Pami±tkowa fotografia~Dialog~12/1966~str. 26
 838 Rzeczywi¶cie, tylko dla[62] ciebie[42] tu przyszed³! .. Czego[8] siê z³o¶cisz[501]? .. Po[66] przedstawieniu[161] zapraszam wszystkich[242] do[62] Bristolu[/][121], tak±[241] premierê nale¿y uczciæ .. Brawo[7], stare[212] tradycje[112] o¿ywaj±! Dawno¶my ju¿ nie oblewali[53] .. Bo nie by³o co[44] .. Ani za[64] co[44] .. Pana[141] te¿ proszê, panie[171] poruczniku[171]. Bêdzie nam mi³o, je¿eli zechce pan[111] wypiæ z[65] nami za[64] pomy¶lno¶æ[141] teatru.
 839 420~J. Jurandot~Pami±tkowa fotografia~Dialog~12/1966~str. 30
 840 Mam[5] nadziejê, ¿e nie ma pani[111] nic[44] przeciw[63] temu[43]? .. Ja? Nie. Ale on na pewno mia³by. Nie, niepotrzebnie siê pani[111] mêczy[501], ja i tak nie uwierzê. Pani[111] mnie[42] nie cierpi, wiem. Nic[41] zreszt± dziwnego[221], ja pani[121] te¿ nie znoszê od[62] pierwszej[221] chwili[121]. Przyjemnie by[8] by³o[54] wzbudziæ we[66] mnie[46] zazdro¶æ[141], prawda?
 841 421~J. Jurandot~Pami±tkowa fotografia~Dialog~12/1966~str. 33
 842 Wiem, wiem. Ale najwy¿szy[211] czas[111], ¿eby zagra³ co¶[44] porz±dnego[221]. Masz, ch³opie[171], kawa³ek[141] talentu, ja ci[43] to[44] mówiê. Trzeba ciê tak pokazaæ, ¿eby¶ wszed³ na[64] listê .. Na[64] listê? .. Tych[222], o[66] których[262] siê[41] pisze. Bo o[66] jednych[262] siê[41] pisze, a o[66] innych[262] nie. Recenzent musi siê orientowaæ[501], o[66] których[262] siê[41] pisze, a o[66] których[262] nie, inaczej nie wejdzie na[64] listê recenzentów[122], którzy siê licz±[501], kapujesz?
 843 422~J. Jurandot~Pami±tkowa fotografia~Dialog~12/1966~str. 35
 844 Ani ja. W[66] ka¿dym[261] razie ja przyszed³em przeprosiæ .. Nie[+] ma za[64] co[44] .. I zapewniæ, ¿e ju¿ nawet nie marzê nazywaæ[501] siê Czerniawa[/][111]. Dobrze. Panie[171] Szwarcglas[/][171] .. Co[41] jednakowo¿ wcale nie znaczy, ¿e marzê nazywaæ[501] siê dalej Szwarcglas[/][111]. I nawet pomy¶la³em sobie[43] .. Ju¿ rozumiem .. W³a¶nie. No, bo je¿eli on jest taka gruba ryba i w[66] dodatku[161] pañski[211] przyjaciel.
 845 423~S. Mro¿ek~Poczwórka~Dialog~1/1967~str. 7
 846 Oczywi¶cie, ¿e nie. Gorzej. To[41] jaka¶ brudna, cuchn±ca ober¿a! Nie[+] ma tu ani ³ó¿ka[121], ani szafy[121], ani telefonu. O[7] Bo¿e[171], jak[9] ja wygl±dam! .. ¦licznie .. Okropnie. Wszystko[41] przez[64] twoje[242] g³upie[242] pomys³y[142] z[65] walizk± .. Bardzo mi przykro. Nie by³o innej[221] rady[121]. Zadzwoñ na[64] s³u¿bê. Na[64] co[44] jeszcze czekasz? Potrzebujê ¿elazka[121] .. Gdyby¶ mnie[42] zechcia³a uwa¿nie wys³uchaæ.
 847 424~S. Mro¿ek~Poczwórka~Dialog~1/1967~str. 9
 848 Co[41] dobrze? .. Które[212]? .. To[41] ja siê pytam[501] .. Ju¿ ci[43] mówi³em. Czy ty mnie[44] s³uchasz? .. No w³a¶nie, nie przeszkadzaj .. Powiedzia³em przecie¿ z[65] tamtym[251] skoñczone[211] .. Mój[211] ty biedaku[171], bardzo j± kocha³e¶? .. Kogo[44]? .. No tê kobietê .. Jak±[241] kobietê? .. Kocha³e¶ j±, powiedz? .. J±? .. Mo¿esz byæ szczery[211]. Ja to[44] rozumiem .. J±? .. Przecie¿ to[44] widaæ. Co[41] siê z[65] ni±[45] sta³o[501]? ..
 849 425~S. Mro¿ek~Poczwórka~Dialog~1/1967~str. 11
 850 Niespodzianka! £adn±[241] mi zrobi³e¶ niespodziankê. Ma³o, ¿e mnie[44] zawlok³e¶ do[62] jakiej¶[221] rudery[121], to[9] jeszcze masz czelno¶æ[141] zdradzaæ mnie[44] z[65] kim[45] innym[251]! .. Ale¿ moja droga[211], nie przypuszczasz chyba .. Jeste¶ wstrêtnym[251] k³amc±, krzywoprzysiêzc± .. Wzi±³em j± za[64] ciebie[44], by³o tak ciemno .. Mój[211] m±¿ by[8] nigdy na[64] to[44] nie pozwoli³[54]! .. Do[62] diab³a[121] z[65] mê¿em! .. Ty. Ty. Bigamisto[171]! To[41] jaki¶[211] potworny[211] zbieg[111] okoliczno¶ci[122].
 851 426~S. Mro¿ek~Poczwórka~Dialog~1/1967~str. 13
 852 I dotrzyma³em .. Co[44]? Klêskê, wstyd[141], pokutê? .. Nie. Tylko wielko¶æ[141] .. Dziêkujê. Mia³o byæ zwyciêstwo[111] naszej[221] wielkiej[221] sprawy[121]. Prawdy[121] jedynej[221]. Po[64] wieki[142] wieków .. Bo wy¶cie mali[212]. Za[+] wielki[241] by³em dla[62] was[42] .. Nikt wodza[121] nie prosi³ .. Jak[9] to[8] siê miota[501], jak[9] siê puszy[501] s³u¿ka. Nie chcesz pamiêtaæ, to[9] ja ci[43] przypomnê: ty nie dla[62] korzy¶ci[121] poszed³e¶ ze[65] mn±[45].
 853 427~S. Mro¿ek~Poczwórka~Dialog~1/1967~str. 16
 854 To[41] siê pani[111] chwali[501]. A jak[8] mnie[44] rozpozna³a¶, powiedz dziecinko[171] .. Z[62] portretu, oczywi¶cie .. S³ysza³e¶? .. K³amie! .. Nie by³o mnie[42] wtedy na[66] ¶wiecie, ale pamiêtam. Takiego[221] oblicza[121] nie mo¿na zapomnieæ .. Niech jej[43] wódz[111] nie wierzy[55]. To[41] ³adnie z[62] pani[121] strony[121]. A jak[8] pani[111] mnie[44] woli[5], en[+] face czy z[62] profilu[121]? .. Z[62] profilu[121] jak[9] orze³[111], ale lubiê tak¿e wpatrywaæ[501] siê en[+] face w[64] te[242] pal±ce[242] oczy[142]. On ma fascynuj±ce[241] spojrzenie[141].
 855 428~S. Mro¿ek~Poczwórka~Dialog~1/1967~str. 20
 856 Przedstaw[501] siê, kanalio[171]! .. Tylko bez[62] inwektyw[122]. Pan[111] nie wie, kto ja jestem .. Ale siê dowiem[501]. Pu¶æ mnie[44] do[62] niego[42]! .. Jak[8] tam[7] ¶niadanko[111]? .. Jakie[211] ¶niadanko[111], to[41] dziki[211] cz³owiek! .. Nie¶wie¿e[211] pieczywko[111]! Za[+] ma³o cukru! .. ¯artowni¶ .. Z[65] tak±[251] pokrak±. Wstydzi³aby¶[501] siê .. Niech¿e kto¶ zatrzyma[55] tego[241] szaleñca[141]! Co¶ wódz nie w humorze .. A ty siê niby cieszysz? .. Trochê mi ul¿y³o, nie mogê powiedzieæ.
 857 429~S. Mro¿ek~Poczwórka~Dialog~1/1967~str. 25
 858 Od[+] razu widaæ, ¿e pani[111] nowicjuszka. Jest takie[211] prawo[111], ¿e gdy kogut pieje, widmo[111] musi znikaæ. A przed[65] trzecim[251] kurem winno byæ daleko, daleko .. Rzeczywi¶cie, ¶wita[5] .. Ju¿ prawie[8] jasno .. Pójdziemy razem[8]? Wska¿ê pani[131] drogê .. A co[41] z[65] nim[45] bêdzie? .. Zostawmy go[44] na[+] razie .. ¯ywego[241]? .. To[41] tylko kwestia czasu .. No to[41] do[62] widzenia[121]. By³e¶ cudowny[211] .. Ty tak¿e niez³a .. ,,Ha-ha niewierna, ho-ho uwodzicielu'', co¶ wspania³ego.
 859 430~A. Stern~Rze¼nia~Dialog~2/1967~str. 5
 860 O[7], pan[111] nie ubrany[211] .. Nie szkodzi .. Ja tylko na[64] chwilê. Chcia³am pana[141] o[64] co¶[44] zapytaæ .. Proszê .. Niech pan[111] sobie[43] nie przeszkadza[55]. Niech siê pan[111] goli[551]. Nic[41] ¶piesznego[221] .. Niech siê pan[111] goli[551]. Bardzo lubiê patrzeæ, kiedy mê¿czyzna siê goli[501] .. Doprawdy? .. Kiedy mój[211] m±¿ siê goli³[501], zawsze siada³am sobie[43] i patrzy³am .. Có¿, niech pani siada .. Nie wiem, dlaczego tak lubi³am na to patrzeæ. Od najwcze¶niejszego dzieciñstwa. Kiedy by³am ma³a, to po prostu ca³a dr¿a³am, kiedy patrzy³am.
 861 431~A. Stern~Rze¼nia~Dialog~2/1967~str. 7
 862 O[66] obecnych[262] siê[41] nie mówi. Ja tylko dla[62] przyk³adu .. Rozumiem. A czy nie by³oby pro¶ciej, gdyby wychodz±c zamyka³a pani[111] drzwi[142] do[62] pokojów, z[65] wyj±tkiem tego[221]? .. E[7], mój[211] panie[171]. Dla[62] chc±cego[221] nie[+] ma nic[44] trudnego[221]. Jak[9] siê kto¶ uwe¼mie[501], to[9] nawet przez[64] dziurkê od[62] klucza siê prze¶li¼nie[501] .. Pani[111] lubi m±dro¶æ[141] ludow±[241]. To[9] pañstwo[112] tylko we[64] dwoje[34] tu mieszkacie? .. Tak jakby .. nie zupe³nie rozumiem to ,,tak jakby''.
 863 432~A. Stern~Rze¼nia~Dialog~2/1967~str. 10
 864 Musia³ pan[111] tam[8] prze¿yæ[5] straszne[242] rzeczy[142] .. Od[62] tego[221] czasu co¶[41] siê we[66] mnie[46] zmieni³o[501]. ¯ycie[111] straci³o ca³±[241] sw±[241] dla[62] mnie[42] warto¶æ[141]. Trudno mi przebywaæ z[65] lud¼mi, mówiæ z[65] lud¼mi. Ci±gle mam[5] wra¿enie[141], ¿e ca³y[211] ¶wiat[111] jest obozem, gdzie jedni[212] ludzie[112] po¿eraj± drugich[242]. Silniejsi - s³abszych[242]. ¯e tak ju¿ byæ musi .. Nie ma pan[111] racji[121]. Znam wielu[34], którzy tam[8] byli. I dziêki temu bardziej potrafi± oceniæ, czym jest ¿ycie.
 865 433~A. Stern~Rze¼nia~Dialog~2/1967~str. 13
 866 £adny[211] pokój[111] .. Ciszej! .. A co[41]? Nie masz prawa[121] przyjmowaæ go¶ci[142]? .. Mam[5], ale nie o[66] tej[261] godzinie[161] .. Przecie¿ nie jeste¶ dentyst± .. Dlaczego - dentyst±? .. Tylko denty¶ci przyjmuj± wa[1] dzieñ[141] i od[62] - do[62]. Chyba nie masz zamiaru ¶widrowaæ mi zêbów? To[41] dowcip[111]? .. Kiedy grasz na[66] swoim[261] saksofonie, jeste¶ du¿o fajniejszy[211] .. Chcesz, ¿ebym zagra³? .. Chcia³abym to[44] zobaczyæ! Masz!
 867 434~A. Stern~Rze¼nia~Dialog~2/1967~str. 15
 868 Ju¿ ja mam[5] zawsze takiego[241] pecha[141]. Inny[211] mrugnie i szafa gra[5], a mnie[43] zawsze jaki¶[211] Chryzostom[/][111] musi wyskoczyæ .. To[41] lepiej. Powiadam ci[43], ¿e lepiej. Ju¿ jutro[8] by¶my[8] o[66] sobie[46] zapomnieli[54], a tak, to[9] bêdziemy[56] o[66] sobie[46] pamiêtaæ[51]. Niech ¿yje[55] sentymentalizm[111]. Jedno[44] ci[43] powiem. Jeste¶ ostatnia, która s³ysza³a ode[62] mnie[42] tê historyjkê .. A jak[8] my¶lisz, mo¿na [?] dostaæ obrazek[141]? .. Jaki[241] znów obrazek[141]?
 869 435~A. Stern~Rze¼nia~Dialog~2/1967~str. 18
 870 A ten[211] g³uchoniemy[111] pilnuje pani[121]? .. Tak. To[41] on w³a¶nie pomóg³ mi siê wymkn±æ[501] .. Dok±d? .. Do[62] pana[121]. Tutaj .. Do[62] mnie[42]?! .. Tak .. Po[64] co[44]? .. On chce, ¿ebym siê dowiedzia³a od[62] pana[121], ¿e jestem normalna. ¯e oni k³ami± .. Sk±d pani[111] wie, ¿e on tego[42] chce? Przecie¿ to[41] g³uchoniemy[111] .. To[41] siê tylko tak wydaje[501]. On wiêcej s³yszy ode[62] mnie[42] i od[62] pana[121] .. Dlaczego pani[131] nie wystarczy, ¿e on nie uwa¿a pani[121] za[64] chor±[141]?
 871 436~A. Stern~Rze¼nia~Dialog~2/1967~str. 21
 872 W[66] ka¿dy[261] razie zastanawiaj±ce[211] .. A czy wyja¶ni³a panu[131], dlaczego jest[57] tak przez[64] nas[44] pilnowana? .. Nie. Raczej nie .. A[1] pana[121], czy pana[121] samego[221] nie zdziwi³o to[41]? Owszem. Nie pyta³em jednak o[64] szczegó³y[142] .. Mo¿e[8] mówi³a panu[131] równie¿ co¶[44] o[66] moim[261] pomocniku, w[66] Wole[/][161]? .. Wspomina³a o[66] nim[46] .. Z[65] nienawi¶ci±? .. Nie. Nie odnios³em tego[221] wra¿enia[121] .. Ale z[65] niechêci±. Czy wyja¶niæ panu[131] powody[142] tej[221] niechêci[121]? .. Bardzo jestem ciekaw .. Wó³ jest stra¿nikiem i nie ma prawa spuszczaæ z niej oka .. Doprawdy? A dlaczego¿ to?
 873 437~A. Stern~Rze¼nia~Dialog~2/1967~str. 22
 874 Nie wierzy mi pan[111]. Moja siostrzenica potrafi³a widocznie bardziej zaskarbiæ sobie[43] pañskie[241] zaufanie[141] ni¿[9] ja. Có¿[41], nie dziwiê[501] siê. Z[2] jednej[221] strony[121] - znana jest[57] dobrze przebieg³o¶æ[111] wariatów[122], a z[62] drugiej[221] - s³owa[112] m³odej[221], piêknej[221] dziewczyny[121] .. My¶lê, ¿e jest do¶æ powodów, a¿ebym z[65] tak±[251] sam±[251] rezerw± odnosi³[501] siê do[62] tego[42], co[44] mówi mi teraz pan[111], jak[9] do[62] tego[42], co[44] mówi³a mi przed[65] chwil± ona. Byæ mo¿e. Tak czy inaczej, przyrzek³em panu wyja¶niæ, dlaczego trzymamy tê ma³± pod kuratel±.
 875 438~A. Stern~Rze¼nia~Dialog~2/1967~str. 25
 876 W³a¶nie. O[64] to[44] chodzi, ¿e nie wiem, bo brak[5] by³o koñcowych[222] kartek. I tytu³owej[221] te¿, by³ tylko ¶rodek[111] .. Ja ci[43] na[+] ¶lepo powiem: zamordowa³ ten[211], kto mia³[5] w[66] tym[46] najwiêkszy[241] interes[141]. Kto po[66] tym[261] go¶ciu[161] dziedziczy³? .. Rozumie siê[41], ¿e ¿ona .. To[41] znaczy, ¿e ona go[44] zrobi³a. Mo¿e[8] do[62] spó³ki[121] z[65] kim¶[45] .. Nie, moja droga, to by³oby zbyt proste .. W tym w³a¶nie ca³a sztuka, ¿eby by³o proste. Bo jak dot±d pisano?
 877 439~A. Stern~Rze¼nia~Dialog~2/1967~str. 29
 878 I wtedy tamten[211] biedak nie wytrzyma³ tego[42] d³u¿ej. Zacz±³ robiæ awantury[142], krzycza³, grozi³ .. Zbuntowa³[501] siê .. Potem[8] przesta³ groziæ i milcza³, wci±¿ tylko milcza³ - a¿ pewnego[221] dnia, kiedy¶my wszyscy byli[53] w[66] pokoju[161], podczas[62] golenia[121] poder¿n±³ sobie[43] gard³o[141]. Wiêc to[41] on sam[211]? .. Tak. Przeze[64] mnie[44] .. Co[41] by³o potem[8]? .. Pozosta³ ¶wiadek .. G³uchoniemy[111]? .. Nie tylko. Dziecko[111]. Mówi³a pani[111], ¿e mia³a zaledwie kilka[34] lat?
 879 440~J. Jesionowski~Nieos±dzony~Dialog~2/1967~str. 33
 880 To[41] nie takie[211] proste[211], muszê przede[+] wszystkim zaczekaæ na[64] pierwsze[242] wyniki[142] ¶ledztwa[121]. Jestem w[66] bardzo niezrêcznej[261] sytuacji[161] .. Czemu[8]? Zrekonstruujemy ostatnie[242] dziesiêæ[34] lat. Pewnemu dzia³aczowi, o[66] którym[261] wiadomo, ¿e jest moim[251] przyjacielem i by³ym[251] towarzyszem broni[121], wyra¼nie nie wiedzie[501] siê w[66] Warszawie[/][161]. Przesuwaj± go coraz ni¿ej, notuj± coraz gorzej, nie wiadomo, gdzie siê w koñcu zatrzyma. Poprzedni opiekunowie umyli ju¿ dawno rêce.
 881 441~J. Jesionowski~Nieos±dzony~Dialog~2/1967~str. 35
 882 Wiedzia³ pan[111] chyba, co[44] nale¿a³o natychmiast zrobiæ .. Tak, ale wiedzia³em te¿, co[41] mi za[64] to[44] grozi .. Co[44] wiêc pan[111] w[66] koñcu postanowi³? .. Poza[65] dokumentami nie by³o w[66] teczce[161] nic[41], co[41] przedstawia³oby jak±¶[241] rynkow±[241] warto¶æ[141]. Wyznaczy³em dwa[34] tysi±ce[142] nagrody[121] za[64] jej[42] zwrot[11] i da³em og³oszenie[141] w[66] obu[36] naszych[262] dziennikach .. I kto¶ przyniós³? .. Nie. Po[66] tygodniu odes³ano mi dokumenty[142] poczt± pod[65] fabrycznym[251] adresem. Bez ¿adnego listu w sprawie nagrody. I bez adresu nadawcy.
 883 442~J. Jesionowski~Nieos±dzony~Dialog~2/1967~str. 39
 884 Schodzenie[111] na[64] margines[141]. Zna pan[111] jego[42] ¿yciorys[141]? .. Tak .. No wiêc nie muszê panu[131] chyba t³umaczyæ. Z[65] ka¿dym[251] rokiem czu³[501] siê coraz mniej potrzebny[211]. Czy mo¿na siê dziwiæ[501], ¿e ucieka³ w[64] alkohol[141]? .. Czy [?] zdarza³o [?][501] siê, ¿e przychodzi³ do[62] pani[121] nietrze¼wy[211]? .. Raz[8]. Kaza³am mu siê wynie¶æ[501] .. Kiedy to[41] by³o? .. Na[64] wiosnê. Bodaj¿e w[66] marcu .. Czym[45] siê t³umaczy³[501]?
 885 443~J. Jesionowski~Nieos±dzony~Dialog~2/1967~str. 42
 886 Dobrze. Kto ma wyg³osiæ? Nasze[211] prezydium[111] proponuje towarzysza[141] Wanada[/][141] .. Koniecznie musi byæ Wanad[/][111]! .. Jest najstarszy[211] stopniem. Zawsze to[44] uwzglêdniamy, zw³aszcza przy[66] rocznicach .. Referat[111], to[41] nie wyk³ad[111], mo¿e[5] wyg³osiæ ka¿dy[211] .. Dlatego w³a¶nie najlepiej wed³ug[62] szar¿y[121], inaczej bêd± zaraz obra¿eni .. Czy ju¿ uzgodnili¶cie to[44] ju¿ z[65] nim[45]? .. Tak, jeszcze w[66] zesz³ym[261] tygodniu. .. Dobrze, niech bêdzie Wanad. Jak z reszt± programu? .. Tu s± nasze propozycje. Proszê bardzo.
 887 444~J. Jesionowski~Nieos±dzony~Dialog~2/1967~str. 47
 888 Bardzo pani[131] dziêkujê za[64] ¿yczliwo¶æ[141]. Ale sprawa potoczy³a[501] siê ju¿ dalej, m±¿ postanowi³ wycofaæ[501] siê z[62] poprzedniego[221] zeznania[121] i mówiæ prawdê .. To[41] znaczy? .. Nie by³o ¿adnego[21] zgubienia[121] dokumentów. M±¿ zamierza³ pocz±tkowo broniæ[501] siê w[64] ten[241] sposób[141], ale po[66] namy¶le doszed³ do[62] wniosku[121], ¿e to[41] zbyt[8] naiwne[211]. Woli[5] trzymaæ[501] siê prawdy[121]. .. Przepraszam, nie wiedzia³am. Chorobê alkoholow± cechuje jeszcze jedna w³a¶ciwo¶æ, o której pragnê pani± poinformowaæ.
 889 445~J. Jesionowski~Nieos±dzony~Dialog~2/1967~str. 51
 890 Wzywali¶cie mnie[44], generale[171] .. Tak. By³ u[62] mnie[42] dzi¶ Wanad[/][111] .. Pewnie skar¿yæ[501] siê na[64] mnie[44]? .. Nie. On nie. Ja ciê bêdê[56] oskar¿a³[52] .. O[64] co[44]? .. O[64] dzia³anie[141] na[64] szkodê autorytetu partii[121] .. Mocne[211] sformu³owanie[111] .. Czy zrealizowali¶my to[44], co¶my[44] obiecywali[53] przy[66] obejmowaniu[161] w³adzy[121]? .. Za[+] du¿o¶my obiecywali[53] .. Zgoda, za[+] du¿o. Tym[9] trudniejsze[211] nasze[211] po³o¿eni[111]. Dlaczego je[44] jeszcze pogarszaæ, podk³adaæ[501] siê przeciwnikom?
 891 446~J. Jesionowski~Nieos±dzony~Dialog~2/1967~str. 53
 892 Tak. Tego[42] nie wolno[5] u¿ywaæ przy[66] nadci¶nieniu[161], na[64] które[241] cierpia³ Wanad[/][111]. Za¿y³ ogromn±[241] dawkê, ci¶nienie[111] podskoczy³o tak, ¿e naczynia[112] krwiono¶ne[212] w[66] mózgu[161] nie wytrzyma³y[5] .. Móg³ to[44] dostaæ bez[62] recepty[121]? .. Wykluczone[211], ¿adna apteka nie sprzeda, bada³em ju¿.
 893 447~I. Iwaszkiewicz~Kosmogonia~Dialog~3/1967~str. 5
 894 Pocieszam[501] siê wiecznym[251] obrotem rzeczy[122]. Czy to[41] nie wspania³a pociecha? .. Rzeczywi¶cie. To[41] jest pociecha, zw³aszcza dla[62] tych[222], co[9] siê za[+] bardzo oddzielili[501] od[62] spraw[122] dzisiejszych[222]. Czasami[8] siê zastanawiam[501] .. Tylko czasami[8] szkoda[5], ¿e nie zastanawiasz[501] siê czê¶ciej .. Oczywi¶cie, ¿e tylko czasami[8]. Przecie¿ ja ciebie[42] jakbym nie zna³. Zawsze jeste¶ taki[211] sam[211] .. A chcia³by¶, ¿ebym siê zmienai³? .. Jak najbardziej. Przecie¿ prowadzisz niemo¿liwe ¿ycie. Cicho tutaj, g³ucho. Dom pe³en wspomnieñ.
 895 448~I. Iwaszkiewicz~Kosmogonia~Dialog~3/1967~str. 7
 896 Ja nigdy tu nie by³em podczas[62] tych[222] jej[42] wizyt. Który[211] to[41] ju¿ raz[111]? .. Mówi³em ci[43], pi±ty[211] .. Tak, to[41] sze¶æ[31] lat. By³em wtedy w[66] Szwajcarii[/][161] .. Tak, by³e¶ w[66] Szwajcarii[/][161]. By³em tu sam[211]. Zawsze jestem sam[211], kiedy co¶[41] wa¿nego[221] siê dzieje[501]. Bo to[41] chyba by³o wa¿ne[211] .. ¦mieræ[111] .. Wa¿na jest tylko w³asna ¶mieræ[111] .. By³em wtedy szczeniakiem. On by³ ma³o[+] co m³odszy[211] ode[62] mnie[42].
 897 449~I. Iwaszkiewicz~Kosmogonia~Dialog~3/1967~str. 10
 898 Musisz mnie[44] szanowaæ, Wiktorku[/][171]. Gdybym ja tego[221] domu[121] przez[64] dwadzie¶cia[34] lat nie pilnowa³a, to[9] by[8] nasz[211] Sewerek[/][111] nie mia³[54] gdzie mieszkaæ. A on w[66] Warszawie[/][161], czy Krakowie[/][161] nie bêdzie[56] mieszka³[52]. On do[62] Nowej[/][221] Huty[/][121] nie pojedzie. To[41] nie dla[62] niego[42] ¿ycie[111]. On siê urodzi³[501] na[64] dziedzica[141] .. Nikt z[62] nas[42] dziedzicem nie by³ .. A kto jego[44] tam[7] wie. Macie takie dziedzickie maniery. Tatu¶ te¿ by³, ¶wieæ Panie nad jego dusz± - ale bez kija nie przyst±p.
 899 450~I. Iwaszkiewicz~Kosmogonia~Dialog~3/1967~str. 12
 900 Nie wiem, ale mam j±. Chowam jako[64] pami±tkê po[66] ojcu[161], ¿adnej[221] innej[221] nie mam[5]. Lokatorzy, którzy przez[64] ten[241] dom[141] przez[64] dwadzie¶cia[34] lat przechodzili, nie pozostawili nic[44]. Ani jednej[221] ksi±¿ki[121] z[62] biblioteki[121]. A teraz dopiero siê dowiadujê[501], ¿e jest to[41] tak¿e pami±tka po[66] pani[161]. Pani[111] by³a[5] nosicielk± tej[221] trucizny[121]. I jak[9] widzi pani[111], by³a[5] niepotrzebna. Ojciec i tak nikogo nie sypn±³ .. By³ bohaterem .. ¯eby¶ ty go zna³. .. Zabra³ nam to bohaterstwo. I mnie, i Wiktorowi.
 901 451~I. Iwaszkiewicz~Kosmogonia~Dialog~3/1967~str. 15-16
 902 Ba[7], ca³y[211] ¶wiat[111] jest pe³en[211] innych[222] ludzi[122]. I to[41] jest w³a¶nie najgorsze[211] .. Na[64] przyk³ad[141], Wiktor[/][111] .. Oczywi¶cie, Wiktor[/][111]. Przez[64] ca³e[241] ¿ycie[141] stawiaj± mi go[44] za[64] przyk³ad[141]. Wiktor[/][111] jest innym[251] cz³owiekiem. On nawet nie wie, ¿e jest przegrany[211] .. To[41] cz³owiek czynny[211], znany[211], powszechnie lubiany[211]. Wie, czego[42] chce i wie, po[64] co[44] ¿yje .. Wie po[64] co[44] ¿yje. Byæ mo¿e[5] ¿yje dla[62] ludzi[122].
 903 452~I. Iwaszkiewicz~Kosmogonia~Dialog~3/1967~str. 19
 904 Wielka ró¿nica, bo móg³ ocaleæ. A gdyby go[44] tutaj zabierali, to[41] wiadomo. Sama[211] mu tê truciznê przynios³a¶. Nie chcia³em, aby[9] siê tru³[501] twoj±[251] trucizn± .. Co[41] za[8] delikatno¶æ[111] uczuæ[122] .. Wyda³am go[44], choæ chodzi³am za[65] nim[45] jak[9] ten[211] pies. Ty¶ przy[66] nim[46] tak nie warowa³a[53], ty¶ tu wpada³a[53] jak[9] po[64] ogieñ[141]. A te[212] niemiaszki[112], to[8] za[65] tob± tutaj przychodzi³y.
 905 453~I. Iwaszkiewicz~Kosmogonia~Dialog~3/1967~str. 22
 906 Nie wiem .. Mo¿e[8] one straci³y swoj±[241] moc[141]? .. Jeszcze sze¶æ[34] lat temu[8] dzia³a³y piorunuj±co .. Jak[8] to[41]? .. Tamta dzia³a³a. Zaraz spróbujemy tej[221] .. Sewer[/][171], ty jeste¶ szalony[211] .. Niech siê pani[111] nie boi[551]. Nie bêdê[56] jej[42] próbowa³[52] na[66] pani[161] .. Wyrzuæ to[44] zaraz. Wypróbowa³em je[44] na[66] pani[121] synu[161] .. Jak[8] to[41]? Oszala³e¶ .. Czy pani[111] nie domy¶li³a[501] siê, ¿e otru³em Inia[/][141]? .. Bo¿e[171] drogi[211].
 907 454~I. Iwaszkiewicz~Kosmogonia~Dialog~3/1967~str. 27
 908 Przed[65] obliczem sprawiedliwo¶ci[121] nikt siê nie mo¿e[5] t³umaczyæ[501] niewiedz±[151] .. Kto ciebie[44] tego[42] nauczy³? .. On .. Ty¶ go[44] namówi³a[53] do[62] tego[221] morderstwa[121] .. Chroni³am go[44] .. I nic[8] to[41] nie pomog³o .. Gdyby [?] nie wasz[211] przyjazd[111] - ¿y³aby jeszcze .. Czy móg³by ¿yæ[5] z[65] takimi my¶lami? .. Nie wiecie, jakie[242] mia³[5] my¶li[142] .. Ty tak¿e nie mo¿esz tego[42] zrozumieæ .. Nie rozumia³am jego[42] my¶li[122].
 909 455~Maciej Z. Bordowicz~Akty~Dialog~4/1967~str. 5
 910 A jak[8]? Jasne[211], tylko w[64] ¿o³±dku[141] .. Prima robota[111]. Nie[+] ma to[44] tamto[44] .. Charakterniak, nie? .. Fakt[111]. Gdyby tak na[64] mnie[44] siê nadzia³[501], co[41] panie[171] Tadziu[/][171]? .. Ty nie od[62] tego[42] .. Ojciec[171], zderzy³e¶[501] siê kiedy¶ z[65] ekspresem? Narwany[211] jeste¶, Tancor[/][171],. Kiego[8] siê czepia[501]? Panie[171] Tadziu[/][171], no kiego[8]? Czy ja mu wchodzê w[64] drogê? Siedzi tu jak[9] wrzód[111] .. Fajrant[111] .. Nie .. Zrobi³ ich[44]. Fakt[111].
 911 456~M.Z. Bordowicz~Akty~Dialog~4/1967~str. 8
 912 Co¶[41] takiego[221], kumpel[171] .. No to siê masz[501] z[62] rana[121]! .. Co[41]? .. Nic[41]. Nie mo¿na powiedzieæ, ¿eby¶my tu za[65] nim[45] przepadali .. Podpad³ ci[43]? Charakterny[211] jeste¶ kole¶[171] .. Nie mo¿na powiedzieæ, ¿ebym za[65] cwaniakami przepada³ .. Skoñczy³e¶? Zna³em jednego[21], te¿ charakterniak. Kwiatki[142] w±cha od[62] spodu .. I po[64] co[44] to[8] zaraz warczeæ na[64] siebie[44]? Po[63] jakiemu to[41]? .. Po[+] chrze¶cijañsku, dzwonie[171].
 913 457~M.Z. Bordowicz~Akty~Dialog~4/1967~str. 11-12
 914 Jak[9] nale¿y, elegancko. Taksówk± pod[64] sam[241] ko¶ció³[141]. Co[44] maj± zachachmêciæ, dajcie spokój[141], tatu¶[171]. Elegancko taksówk± .. Przerwali¶my .. Ten[211] ju¿ siê ¿eni[501] .. Tak nam siê[41] gada³o [?] i [?] przerwali¶my mówi±, ¿e jak[9] siê to[211] wszystko[41] obsunê³o[501]. Mówi±, ¿e on nawet nie móg³ pomy¶leæ o[66] czymkolwiek[46] .. To[41] ju¿ jest co¶[41] .. Mówi±, ¿e to[41] dobra ¶mieræ[111]. Ka¿dy[211] by[8] sobie[43] ¿yczy³[54], nie?
 915 458~M.Z. Bordowicz~Akty~Dialog~4/1967~str. 14-15
 916 Kuleba[/][111] chcia³ od[62] pana[121] koszuli[121], bia³ej[221], ¿eni[501] siê .. Nie wie ch³op, co[41] go[44] czeka .. Ka¿dy[211] tak mówi .. Ale siê ¿eni[501] .. O[64] to[44] chodzi .. Matko[171] Boska[211], ¿eby cz³owiek choæ przez[64] sekundê wiedzia³, o[64] co[44] w[66] tym[261] wszystkim[46] chodzi! .. Widzia³em kiedy¶ taki[241] film[141]. Stary[211] farmer, czerstwy[211] jeszcze, ale ju¿ taki[211], wie pan[111].
 917 459~M.Z. Bordowicz~Akty~Dialog~4/1967~str. 17
 918 Ja bym[8] tam[7] nie po¿ycza³[54]. Jasna rzecz[111]. Ale u[62] nas[42] jak[9] ch³opak nie odpalony[211], to[9] ludzie zaraz Bóg wie co[64] my¶l±[5]. Ja bym[8] tam[7] kupi³[54] sobie[43]. Od³o¿one[211] nawet mam[5]. Tylko ¿e. Jej[42] grunta[112] to[8] w[66] s±siedztwie takiej[221] ³±czki[121] s±. Staw[111] te¿ jest, jak[9] nale¿y. To[41] tatu¶ i ja, my pomówili, ¿eby jakby podkupiæ tê ³±czkê, to[9] i obej¶cie[141] mo¿na[54] by[8] postawiæ, no i woda.
 919 460~M.Z. Bordowicz~Akty~Dialog~4/1967~str. 20
 920 My im[43]. Odegramy, nie? Ziutek[/][171], wszystko[41] po[66] kole[161]. Tak, jak[9] ci[43] mówi³em. Ja, bracie[171], jestem dusza cz³owiek. Ze[65] mn±[45] jak[9] z[65] dzieckiem. Niech wiedz±[55], ¿e Prima[/][111] to[41] jest prima. Nie w[64] kij[141] dmucha³. Ziutek[/][171], odstawiaj! .. Tak jest, panie[171] podchor±¿y[171] .. Wal[55] jak[9] leci! Podchor±¿y[171] Prima[/][171], co[44] macie[5] do[62] powiedzenia[121]? .. Prima[/][171], pan[111] zawiód³ nasze[241] zaufanie[141]. .. Ziutek, mordeczko! Prima odstawiasz!
 921 461~M.Z. Bordowicz~Akty~Dialog~4/1967~str. 24
 922 Pijany[211] jeste¶, ojciec[171]. Prze¶pi[501] siê lepiej .. Sewek[/][171], jak[9] on siê nie zamknie[501], to[9] ja go[44]. Prima[/][171]! .. Nie przejmuj[501] siê .. Rozumiesz, Sewu¶[/][171], ja im[43] muszê raz[8] nareszcie. ¯eby siê nie czepiali[501], ¿eby. Mnie[43], bracie[171] ¿ycie[111] da³o wycisk[141] .. Wszystkim[232] .. Prima[/][171], rozumiesz? .. Wszêdzie, po[66] g³owie[161], a[166] ¿ebrach, w[64] jaja[142] .. W[64] jaja[142] te¿ .. Boli, bracie[171] .. Poboli, przestanie[5].
 923 462~M.Z. Bordowicz~Akty~Dialog~4/1967~str. 27
 924 O[7] taka jego[42]. I tak dalej .. Mniej wiêcej .. I weso³o by³o .. ¯eby¶ wiedzia³ .. I l¿ej .. Jak[9] przekroczyli¶my po³owê, to[9] ju¿ nikt nie zapala³ tego[221] ¶wiat³a[121]. Jak[9] jeden[211] zawo³a³ ,,Ch³opaki[172], min±³ trzysta sze¶ædziesi±ty[211] pi±ty[211] dzieñ[111]'' .. Rozumiem .. Wtedy ju¿ ka¿dy[211] na[64] w³asn±[241] rêkê liczy³ .. Dni[142]? .. Odchrzañ[501] siê! .. Mia³e¶ wyjechaæ .. Bo co[41]? .. Prima[/][111] siê zg³osi³[501] .. Kuleba[/][111] wróci³. Litr[111] stoi.
 925 463~M.Z. Bordowicz~Akty~Dialog~4/1967~str. 29
 926 Odwal[501] siê! .. Sam[211] wiesz, jak[9] to[41] jest. Bierz swoj±[241] zasran±[241] dolê! Nie wrabiaj mnie[42] .. Prima[/][111] siê zg³osi³[501]. Zarobi³e¶, to[41] twoje[211] .. Pocz±tek[111] zosta³[57] zrobiony[211], to[44] siê[41] mówi! .. Jak[9] wszyscy, to[9] wszyscy. Fifty-fifty .. Nie ze[65] mn±[45] te[212] cuda[112] z[65] pustymi rêkami nie wyjedziesz .. A mnie[43] to[41] zwisa! .. Za[+] m³odzi jeste¶cie .. Nie wrobisz mnie[42], za[64] Boga [?][141].
 927 464~M.Z. Bordowicz~Akty~Dialog~4/1967~str. 33
 928 Dobra[8], zaczniemy bez[62] niego[42]. Pij. Nie chcesz piæ? A jak[9] to[44] mówi± [#].. Panie[171] Tadziu[/][171], wnerwi³o mnie[44] to[211] wszystko[41]! No i zasun±³em im[43] wczoraj. Ustawi³em ich[44] po[66] k±tach, panie[171] Tadziu[/][171] .. S³ysza³e¶? On tu wczoraj zasun±³. Dlatego wypij i odegramy im[43] na[+] nowo. [#] Odstawiaj. Prima[/][111]. Odstawiasz .. Panie[171] Tadziu[/][171], ja go[44] jak[9] rany[112], ja go[44] trzasnê!
 929 465~M.Z. Bordowicz~Akty~Dialog~4/1967~str. 37
 930 I dok±d teraz? .. Pokrêcê[501] siê. Zawsze siê gdzie¶ zatrzymam[501] .. Ale powiesz, teraz im[43] powiesz, ¿eby przyszli[5] .. Jasne[211]. Zobaczê, co[41] z[65] tym[251] lekarzem. No, na[+] razie. Patrz pan[111], chwilê tylko s³ysza³em i ju¿. Tak to[41] idzie, nie? .. Nie bój[5] siê, wejd¼ my¶my siê bawili[531] .. Chod¼. Chod¼ bli¿ej .. £adne[242] ma pan[111] samoloty[142]. I ró¿ne[242] typy[142], prawda?
 931 466~S. Mro¿ek~Dom na granicy~Dialog~5/1967~str. 6
 932 Proszê nam wybaczyæ, o[+] ile[9] zachodzi tego[42] konieczno¶æ[111]. Przychodzimy jednak¿e jako[61] pe³nomocnicy[112] nadrzêdnego[221] cia³a[121], które[211] zobowi±za³o nas[44], aby¶my wykonali zadanie[141] wchodz±ce[241] w[64] zakres[141] naszych[222] umiejêtno¶ci[122] i uprawnieñ .. Kim[45] panowie[112] s±? .. Dyplomaci[112]! .. A to[41] niespodzianka! .. Je¿eli tak, to[9] co[41] innego[221]. Witamy, witamy. Chocia¿ dziwne[211], dyplomaci[112] w[66] moim[261] domu[161]. A tu nie posprz±tane[211]. £ó¿ka[112] ju¿ na[64] noc[141] roz¶cielone[212], wszêdzie ba³agan[111].
 933 467~S. Mro¿ek~Dom na granicy~Dialog~5/1967~str. 9
 934 Co¶[41] siê ojcu[131] ¶ni³o [?][501]? .. Ano, pewnie .. Co[41] to[41] by³o? .. Pos³uchaj. Graj± .. Jakie¶[212] hymny[112] .. Która godzina? .. Trzecia[211] rano[8] .. Prawie[8] ¶wita[5] .. My wci±¿ nie ¶pim .. Co[41] to[41] bêdzie? .. O[7], psiakostka[7]! .. Jestem taki[211] niespokojny[211], co[44] tam[8] widaæ .. Jaka¶ gala[111] .. Co¶[41] mi wierzyæ nie pozwala, ¿e to[41] jawa. Co skoñczyli? .. Ju¿ chor±gwie wywiesili, ju¿ podaj± sobie rêce.
 935 468~S. Mro¿ek~Dom na granicy~Dialog~5/1967~str. 11
 936 Nie szkodzi. Jeste¶my w[66] mo¿no¶ci[161] zrozumieæ pañsk±[241] sytuacjê .. Cz³owiek sam[211] nie wie, co[44] mówi. Tak ³atwo siê pomyliæ[501] .. I omy³ki[121] nie[+] ma, je¿eli przestrzega siê[41] przepisów .. A czego[42] przestrzegaj± przepisy[112]? .. Przepisy[112] wynikaj± z[62] odpowiednich[222] norm .. A normy[112]? .. Normy[112] s± konsekwencj± zasad[122]. Ma pan[111] jeszcze jakie¶[242] pytania[142]? .. Tylko jedno[211]: jak[8] to[44] ja teraz wyt³umaczê babci[131]?
 937 469~S. Mro¿ek~Dom na granicy~Dialog~5/1967~str. 15
 938 Jeszcze siê pan[111] pyta[501]? Ci[212] z[62] tamtej[221] strony[121], naturalnie .. A je¿eli us³ysz±, to[9] co[41]? .. Mog± nast±piæ konsekwencje[112] miêdzynarodowe[212]. Tu jest strefa zdemilitaryzowana na[66] mocy[161] uk³adu o[66] wzajemnej[261] przyja¼ni[161] .. Wiêc co[44] pan[111] tutaj robi? .. A[7], to[41] co[41] innego[221]. Konieczno¶æ[111] obronna .. Od[+] dawna ju¿ pan[111] tutaj siedzi? .. Tajemnica wojskowa. A dlaczego pan[111] siê pyta[501]? .. Tak sobie[43], z[62] ciekawo¶ci[121] .. A[7], z[62] ciekawo¶ci[121]? A co to pana w³a¶ciwie obchodzi?
 939 470~S. Mro¿ek~Dom na granicy~Dialog~5/1967~str. 18
 940 Ach[7], to[41] pan[111], nareszcie! .. Kto tu? .. Nie poznaje mnie[42] pan[111]? .. Nie widzê, ciemno .. Nic[41] nie szkodzi. Ju¿ nied³ugo zrobi[501] siê jasno. Jasno jak[9] w[64] dzieñ[141]. Nawet ja¶niej .. Pan[111] kapitan! .. Tak, to[41] ja. Doczekali¶my[501] siê nareszcie .. Doczekali¶my[501] siê? Czego[42]? .. Godzina wybi³a .. Jaka godzina? .. Godzina dziejowa. Rozkazy[112] wydane[212], wszystko[41] gotowe[211]. Id±! .. Id±, oni[1] ale id± tak¿e nasi.
 941 471~S. Mro¿ek~Woda~Dialog~6/1967~str. 7
 942 Co[41] siê ze[65] mn±[45] dzieje[501]? A zaczê³o[501] siê wszystko[41] tak niewinnie. Kiedy by³em dzieckiem, kiedy by³em m³ody[211], wszystko[41] wydawa³o[501] mi siê takie[211] wyra¼ne[211]. Jak[9] wyspa wznosz±ca[+] siê nad[65] powierzchni± morza[121], widziana z[62] pok³adu statku[121] w[64] przejrzysty[241], letni[241] dzieñ[141]. Wszystko[41] takie[211]. Suche[211], nie rozmyte[211].
 943 472~F. Falk~Winda~Dialog~6/1967~str. 9
 944 Przecie¿ mówiê: To[41] nie skoñczy[501] siê tak szybko[8]. Ja te¿ pierwszy[211] raz[111] tak siê denerwowa³em[501] jak[9] pan[111]. Potem[8] cz³owiek siê przyzwyczaja[501]. Najgorszy[211] to[41] ten[211] pierwszy[211] raz[111]. Jak[9] pan[111] chce, to[9] niech pan[111] stoi[55]. Jak[9] pan[111] siê zmêczy[501] to[9] pan[111] usi±dzie. Zawsze tak jest .. Chce pan powiedzieæ ¿e nie maj± zamiaru naprawiæ windy[121]? A G³ówny[211] Monter? .. G³ówny Monter to dziwny cz³owiek. On trzyma ich wszystkich w gar¶ci.
 945 473~F. Falk~Winda~Dialog~6/1967~str. 13
 946 Tak. Kiedy¶ zmieniali liczniki[142], innym[251] razem[151] przykrêcali kaloryfery[142] aby[9] ograniczyæ dop³yw[141] ciep³ej[221] wody[121]. Podobno by³o jej[42] za[+] du¿o. By³o ju¿ kilka[31] takich[222] zmian .. A co[44] na[14] to[44] ludzie[112]? .. Ludzie[112] jak[9] to[8] ludzie[112], wiadomo. Najpierw narzekali, podejrzewali, ¿e im[43] siê[41] kradnie pr±d[141] i ciep³o[141], ale potem[8] przyzwyczaili[501] siê .. No jasne[211], wszêdzie tak jest. Ludzie zawsze my¶l±, ¿e wszystkie zmiany s± ze szkod± dla nich.
 947 474~W. Balicka~Szczyt~Dialog~7/1967~str. 7
 948 Lepszym[251]. Przecie¿ on ju¿ za[62] ¿ycia[121] by³ taki[211] dobry[211]! Bo¿e[171]! Gdyby¶cie widzia³y, jak[9] on siê martwi³[501], kiedy mi co¶[41] by³o. Niech mnie[44] tylko g³owa zabola³a, a jego[42] ju¿ nic[41] nie obchodzi³o, najpilniejsz±[241] robotê od[+] razu rzuca³ .. Cicho, cicho. Nie my¶l[5] tyle[8] o[66] nim[46]. Pobrudzisz tylko materia³[141] i oberwiesz od[62] Leontyny[/][121]. Ona ma dzisiaj bardzo ciê¿k±[241] rêkê.
 949 475~W. Balicka~Szczyt~Dialog~7/1967~str. 9
 950 Tym[9] bardziej ¿e Hunkierka[/][111] nic[44] nie umia³a, a reszty[121] zapomnia³a .. Ale jak[9] mo¿na nas[44] zostawiæ bez[62] dentystki[121]? Przecie¿ Adwokatka[/][111] nie umie wyrwaæ zêbów .. Tyle[34] ich[42] jeszcze masz? .. Elwircia[/][111] bardzo siê przejê³a[501] Hunkierk±[/][151] .. ¦rednio. Zanadto dokucza jej[43] reumatyzm[111], jak[9] bêdziesz[56] j± masowaæ[51], to[9] uwa¿aj, Amelcia[/][111] ju¿ oberwa³a dzisiaj.
 951 476~W. Balicka~Szczyt~Dialog~7/1967~str. 11
 952 Sk±d! Zaraz nas[44] przepêdzi³a! Kaczor Donald[/][111]! Biorê go[44]! Oluniu[/][171], pamiêtaj, ¿e tym[251] razem[151] mnie[43] obieca³a¶! Daj! Wieczorem[8] zap³acê cukierkami! .. Zobaczymy jak[9] u³o¿±[501] siê ceny[112] .. Ale co[41] to[41] mog³o byæ? Przecie¿ one wyra¼nie krzycza³y: ,,¦cigaj± Ferdynanda[/][141]''. Maszyna Ferdynanda[/][121] minê³a przedostatni±[241] serpentynê i przeje¿d¿a³a ju¿ pod[65] ska³ami, kiedy za[65] trzeci±[251] serpentyn± pokaza³[501] siê nagle jaki¶[211] ma³y[211] wóz[111], który[211] jecha³ bardzo szybko.
 953 477~W. Balicka~Szczyt~Dialog~7/1967~str. 13
 954 Nie mogê. Nie umiem udawaæ .. Spróbuj, Alu[/][171]! Po[66] chwili[161] nie bêdziesz[56] ju¿ udawaæ[51]. Po[66] chwili[161] twoja modlitwa bêdzie tak[+] samo szczera jak[9] moja! Uklêknij i módl[501] siê, aby¶my nie splami³y r±k krwi± sióstr naszych[222] .. Naszych[222] r±k? My? .. Tak, my. Bo my milczymy i pozwalamy im[43] to[44] robiæ .. Ja nie milczê, ja krzyczê .. Ale nikt nie s³ucha twego[221] krzyku[121]. Krzycza³a¶, ¿e janka jest niewinna, krzycza³a¶, kiedy polowa³y na Czeszkê, za ka¿dym razem krzycza³a¶.
 955 478~W. Balicka~Szczyt~Dialog~7/1967~str. 16
 956 Pos³uchaj, Alu[/][171]. To[41], co[44] chcê ci[43] powiedzieæ, jest bardzo wa¿ne[211] .. A wiesz, jak[9] siê wyrazi³a[501] o[66] tobie[46]. Powiedzia³a: ,,Mam[5] gdzie¶ tê ca³±[241] Adwokatkê[/][141], razem[8] z[65] jej[42] gimnastyk±.'' .. Wiem. Ju¿ mi doniesiono .. To[9] dlaczego nic[44] nie robisz? .. A co[44] mogê zrobiæ? Je¿eli ona nie rozumie[5], ¿e w[66] jej[42] wieku[161], przy[66] dwunastogodzinnej[261] pracy[161] przez[64] dziewiêæ[34] dni[122] w[66] tygodniu, gimnastyka jest tak[+] samo wa¿na jak[9] jedzenie[111], jak sen, to co ja mogê poradziæ?
 957 479~W. Balicka~Szczyt~Dialog~7/1967~str. 19
 958 Ale zapisa³a ich[42] kilkaset[34]. I nawet ponumerowa³a .. Musia³a siê ostatnio zmieniæ[501] .. A mo¿e[8] kobiety[112] rzeczywi¶cie ju¿ nie pamiêtaj± tytu³ów filmów. Od[62] ilu[32] lat nie[+] ma ju¿ u[62] nas[42] kina[121]? .. Od[62] dwunastu[32], trzynastu[32]? .. To[41] nie jest wykluczone[211], Heleno [?][/][171], ale Bob[/][111] chcia³by w³a¶nie wiedzieæ, jak[9] dzia³a[5] ich[42] pamiêæ[111] po[66] latach. To[41] mu jest potrzebne[211] ¿eby ustaliæ, dlaczego te[212] filmy[12] nie podnios³y produkcji[121]. No, ale trudno, jed¼ dalej.
 959 480~W. Balicka~Szczyt~Dialog~7/1967~str. 22
 960 Broñ[5] bo¿e[171], Helenko[/][171]. Bob[/][111] nie znosi obcego[221] pisma[121] ko³o[62] tekstu, który[241] sam[211] opracowa³ [?]. On zawsze to[44] podkre¶la. Zobacz jego[42] wskazówki[142] tam[8], na[66] pierwszej[261] stronie[161] [?] w[66] porz±dku[161] kochanie[171], ale wobec[62] tego[42] zaproponujê ci[43] co¶[44] innego[221]: po³ó¿[501] siê, a ja ju¿ sama[211] odpowiem na[64] pozosta³e[242] pytania[142] .. Nie, Helenko[/][171], to[41] by[8] by³o[54] zwyk³e[211] oszustwo[111].
 961 481~W. Balicka~Szczyt~Dialog~7/1967~str. 26
 962 Ale co[41] siê sta³o[501]? Bracia[112]? .. Ok³amali mnie[44], oszukali, ograbili, zamordowali. To[41] s± mordercy[112], Helenko[/][171]! Artur[/][111] w[66] O¶wiêcimiu[/][161]. Nie, i tak by¶[8] mi[43] nie uwierzy³a[54]. A teraz w³asn±[241] siostrê. Daj mi te[242] brylanty[142], Helenko[/][171]! Przecie¿ wiesz, ¿e Hunkier[/][111] nie mia³a ¿adnych[222] brylantów. To[41] taka legenda, która nie wiadomo sk±d powsta³a[5] w¶ród[62] wiê¼niarek. Wczoraj pomaga³a¶ mi odpowiedzieæ na pytania dotycz±ce powstania tej legendy, pamiêtasz?
 963 482~W. Balicka~Szczyt~Dialog~7/1967~str. 29
 964 Dobrze, kochanie[171], bêdziesz[56] mieæ[51] te[242] brylanty[142]. Ja wiem, gdzie one s±[57] ukryte[212] .. A widzisz, oszukiwa³a¶ mnie[44]! .. Tak, kochanie[171], ale ty te¿ troszkê mnie[44] oszukiwa³a¶. Teraz szczero¶æ[111] za[64] szczero¶æ[141] miêdzy[65] rzeczami Hunkier[/][121] znalaz³am plan[141] miejsca[121], w[66] którym[261] ona je[44] zakopa³a. To[41] jest niedaleko[62] Lipska[/][121]. Lipska[/][121]? Lipsk[/][111] nie nale¿y do[62] nas[42]! Tam[8] s± komuni¶ci! .. To[41] nie ten[211] Lipsk[/][111].
 965 483~W. Balicka~Szczyt~Dialog~7/1967~str. 31
 966 Co[44] nas[44] ¿ydzi obchodz±? Tu jest aryjski[211] obóz[111]! .. Nie wiem, czy wyra¿am[501] siê do¶æ jasno, ale chyba orientujecie[501] siê, ¿e ¯ydów[122] na[66] ca³ym[261] ¶wiecie by³o w[66] chwili[161] wybuchu[121] wojny[121] co[+] najmniej dwa[31] razy[112] tyle[8]. Wynika z[62] tego[42] ¿e nieprawd± jest to[41], co[44] nam mówiono. Nieprawd± jest, ¿e Hitler[/][111] zlikwidowa³ problem[141] ¿ydowski[241] w[66] skali[161] ¶wiatowej[261]. Nieprawd± jest, ¿e Niemcy[/][112] podbi³y ca³±[241] kulê[141] ziemsk±[241]!
 967 484~W. Balicka~Szczyt~Dialog~7/1967~str. 34
 968 Co[41] wiêcej: rewolucja mo¿e[5] os³abiæ Niemcy[/][142], a wtedy podbite[212] narody[112] podnios± g³owy[142], wolny[211] ¶wiat[111] przyjdzie im[43] z[65] pomoc± i tym[251] razem[151] Niemcy[/][112] mog± ponie¶æ klêskê. A czy trzeba wam t³umaczyæ, ¿e klêska Niemiec[/][122] oznacza dla[62] nas[42] wolno¶æ[141]? Dlatego naszym[251] jedynym[251] celem jest teraz przetrwaæ. Zacisn±æ piê¶ci[142] i przetrwaæ. Czy s± jeszcze jakie¶[212] ¯ydówki[112] miêdzy[65] nami? Nie ma! Niech ¿yje Adwokatka! Do sto³ówki! .. Jeszcze nie skoñczy³am. Pewnie wiecie, ¿e Elwira w równym stopniu nienawidzi³a klarysy, co siê jej ba³a.
 969 485~S. Grochowiak~Ksiê¿yc~Dialog~9/1967~str. 6
 970 Nie potrzebujesz pouczaæ. Wyrok[111] wydany[211] .. Ale ja bym[8] go[44] sam[211]. Najwy¿ej Aloszkê[/][141] wzi±³bym do[62] pomocy[121]. Jak[9] chodzili¶my na[66] ryby[142], Aloszka[/][111] przerêble[142] mi wyciosywa³. Tak i siê przyzwyczai³em[501]: bez[62] Aloszki[/][121] ¿aden[211] po³ów[111] .. Cicho! Tu jest s±d[111]. Ty siê zastanów[501], Pietruchow[/][171]: trzeba wyprowadziæ lejtnanta[141] daleko za[64] wie¶[141]. Bóg Wszechmog±cy[211] wie, jak[9] siê d³ugo tutaj utrzymamy[501].
 971 486~S. Grochowiak~Ksiê¿yc~Dialog~9/1967~str. 9
 972 Niech dziadek nie przeszkadza[55]. Ja mia³em pytaæ .. No to[9] pytaj [?]. Zapytaj go[44], czy s± tam[8] jakie¶[212] cha³upy[112] dla[62] tych[222] umar³ych[122]. Czy baby[112] s±? .. Gadzina? .. Czy tam[8] co¶[41] ¿yje .. Mówi³em, ¿e to[41] kraina umar³ych[122] .. A widzisz! Na[64] moje[141] wychodzi! .. Ksiê¿yc[111] jest martwy[211]. Nie[+] ma powietrza[121], ro¶lin, wody[121]. Krajobraz[141] tworz± jedynie ska³y[112] i krater[112] .. Kratery[112]? .. Takie wielkie wyrwy po upad³ych gwiazdach. .. A te plamy? Widzisz te ciemne plamy?
 973 487~S. Grochowiak~Ksiê¿yc~Dialog~9/1967~str. 11
 974 Ch³opów[142] wiesza siê[41] w[66] koszulach. Ju¿ za[62] Iwana[/][121] Gro¼nego[/][221] inaczej nie wieszano. Chod¼, popatrzysz na[64] dziwowisko[141]. To[41] ci[43] lepiej zrobi ni¿[9] szklanka rumu .. Zostanê wolê[5] ich[42] nie widzieæ .. Rozumiem. Rozklei³e¶[501] siê trochê. Trudno nie rozumieæ. Zostawimy ich[44] na[66] strykach, ¿eby¶ móg³ pó¼niej popatrzeæ. No, ch³opaki[172]. Zabieraæ[501] siê! Egzekucja z[65] pe³n±[251] gal±[151] .. P³aczesz? .. Nie. Nie z[62] ich[42] powodu.
 975 488~S. Mro¿ek~Testarium~Dialog~11/1967~str. 6
 976 Nareszcie! .. Gratulacje[112]! .. Chyba zd±¿yli¶my .. Niestety. Rozczarujê panów[142] .. Nie przyszed³? .. Przeciwnie .. Co[41], ju¿ po[66] wszystkim[46]? .. Dopiero siê zacznie[501] .. Gdzie on .. Raczej gdzie oni. Moi panowie[172], muszê was[44] uprzedziæ, ¿e rezultaty[112] przesz³y[5] w[+] dwójnasób oczekiwania[142]. Jest dwóch[32] proroków[122] .. To[41] niemo¿liwe[211]! Trudno uwierzyæ, jednak to[41] s± fakty[112]. Poprzednim razem by³ tylko jeden. To nie wyklucza, ¿e teraz jest ich wiêcej.
 977 489~S. Mro¿ek~Testarium~Dialog~11/1967~str. 9
 978 Tym[9] bardziej i tym[9] lepiej. Je¿eli jeden[211] wart[211] drugiego[221], nie[+] ma k³opotu. Zastanówmy[501] siê tylko, co[44] zrobiæ z[65] drugim[251] zmagazynowaæ .. To[41] znaczy co[44]? .. Proste[211]. Jednego[241] zostawiæ w[66] rezerwie [?]. Na[64] wszelki[241] wypadek[141]. Gdyby temu[231] pierwszemu[231] co¶[41] siê sta³o[501] .. Niez³a my¶l[111] .. Wbrew[63] pozorom to[41] jest ryzyko[11]. Do¶wiadczenie[111] uczy, ¿e prêdzej czy pó¼niej ludzko¶æ[111] pozbywa[501] siê swego[221] proroka[121] drog±[62] ukrzy¿owania[121] go[42].
 979 490~S. Mro¿ek~Testarium~Dialog~11/1967~str. 12
 980 Który¶[211] z[62] panów[122] raczy ¿artowaæ .. Nie ja w[66] ka¿dym[261] razie .. Przypomnij sobie[43]: przecie¿ ty zacz±³e¶ .. A ty skoñczy³e¶. To[41] jakie¶[212] subtelno¶ci[112]. Publiczno¶æ[111] siê domaga[501] postawienia[121] sprawy[121], ¿eby tak powiedzieæ, na[66] ostrzu[161] no¿a .. Pozwólcie, panowie[172], ¿e ja siê wtr±cê[501]. Sama[211] my¶l[111] jest niez³a. Je¿eli to[241] samo[44] macie[5] do[62] powiedzenia[121], wzglêdy[112] osobiste[212] nie graj± ¿adnej[221] roli[121]. Owszem, to szlachetne usun±æ siê na bok [&]
 981 491~S. Mro¿ek~Testarium~Dialog~11/1967~str. 16
 982 Pan[111] dyrektor niema pojêcia[121], jaki[211] teraz na[66] ¶wiecie jest ¶cisk[111]. Jaki[211] t³um[111]. Co[44] pan[111] dyrektor wie o[66] ¶cisku[161]? S³u¿bowa przestrzeñ[111], s³u¿bowe[211] powietrze[111], osobna kareta i mieszkanie[111] w[66] pa³acu[161]. Lew[111] tego[42] nie ma. Cze¶æ[111] jego[42] pamiêci[131]. Niechaj mu po¶miertnie przyznaj±[55] order[141] Z³otego[/][221] Jagniêcia[/][121]. A pan[111] niech poczeka[55]. Gdzie on sobie[43] to[44] przypnie? Zbucikowali go na amen. Dobre by³o lwisko.
 983 492~S. Mro¿ek~Testarium~Dialog~11/1967~str. 19
 984 A[7], jaka szkoda[111] .. Czy pan[111] oszala³? .. Ja to[44] polubi³em .. Przecie¿ mia³[5] pan[111] to[44] zrobiæ tylko niechêtnie! .. To[8] tak siê[41] mówi .. Tylko wbrew[63] sumieniu[131]! .. Mo¿e[8] pan[111] dyrektor ma co¶[44] jeszcze dla[62] mnie[42] .. Nie. Nic[44] ju¿ nie mam[5] .. Ledwo siê rozgrza³em[501] .. Koniec[111] tej[221] rozpusty[121]. Niech pan[111] mi to[44] odda[55] i idzie[55] teraz ¿a³owaæ za[64] swój[241] uczynek[141].
 985 493~S. Mro¿ek~Testarium~Dialog~11/1967~str. 21
 986 Panowie[172], nie przy[66] s³u¿bie[161]! Je¿eli ju¿ tak, to[9] pozwolê sobie[43] przypomnieæ, ¿e pan[11] jest co[+] najmniej tyle[8] odpowiedzialny[211] co[9] ja .. Ja? .. Pan[111] .. Lu[7] go[44]! A pan[111] co[8] siê wtr±ca[501]? .. Ja tylko tak, do[62] siebie[42]. Co¶[41] mi siê przypomnia³o[501]. Nikt teraz nie chce ze[65] mn±[45] rozmawiaæ. Panowie[172], panowie[172], wstydzê[501] siê za[64] was[44].
 987 494~S. Mro¿ek~Testarium~Dialog~11/1967~str. 24
 988 Bieg³ w[64] górê, po[66] schodach .. Nie, na[64] dó³[141] .. A ja mówiê, ¿e na[64] górê .. Mo¿e[8] i na[64] górê. Sta³em odwrócony[211] .. A[7], sta³ pan[111] dziekan .. To[41] obojêtne[211]. I co[41] dalej? .. Pan[111] dziekan bieg³ za[65] nim[45] .. Przepraszam, pan[111] rektor .. Na[64] dó³[141] .. Na[64] górê .. Do[62] rzeczy[121], do[62] rzeczy[121]. Jak[8] to[41] siê sta³o[501]? .. Po¶lizg[111] .. Po¶lizgn±æ[501] siê na[66] g³owie[161]?! .. Nie. Na[66] nogach.
 989 495~J. Krasiñski~Wkrótce nadejd± bracia~Dialog~12/1967~str. 8
 990 Kostki[112]. Z[62] amerykañskich[222] paczek. Mo¿na chrupaæ jak[9] cukierki[142]. Je¶li pani[111] lubi .. Dziêkujê, nie lubiê cukierków .. A pani[121] herbata? Nie napije[501] siê pani[111] ze[65] mn±[45]? Beze[62] mnie[42] wypije pan[111] prêdzej .. Istotnie. Nie jest pani[111] zbyt[8] go¶cinna. Ciekawe[211], ¿e mimo[64] to[44] miewa pani[111] tylu[34] go¶ci[122]. A te[242] obrazy[142] ze[62] ¶cian to[8] te¿ go¶cie pozrzucali? .. Te¿ .. Zabawne[211]. A czêsto pani±[141] odwiedzaj±?
 991 496~J. Krasiñski~Wkrótce nadejd± bracia~Dialog~12/1967~str. 11
 992 ¦wiat³o[111] .. Widzê, ¿e ¶wiat³o[111] ale sk±d ono siê wziê³o[501]? .. Nie wiem. Pewnie uruchomiono elektrowniê .. Mieszkam tutaj ju¿ trzy[34] tygodnie[142] i na[64] oczy[142] nie widzia³am ¶wiat³a[121]. W[66] pierwszych[262] dniach pali³am poñczochê umaczan±[241] w[66] margarynie[161]. Dopiero potem[8] uda³o[501] mi siê zdobyæ trochê nafty[121]. To[41] nie do[62] wiary[121]. Prawdziwe[211] ¶wiat³o[111]. Dlaczego pan[111] nawet nie mrugnie? Nie widzisz pan w tym nic nadzwyczajnego?
 993 497~J. Krasiñski~Wkrótce nadejd± bracia~Dialog~12/1967~str. 13
 994 W[66] walizce[16]? .. W[66] walizce[161]. Z[65] podwójnym[251] dnem .. A czego[42] pani[111] tam[8] szuka³a? .. Niczego[42]. Chcia³am tylko wiedzieæ, kim[45] naprawdê pan[111] jest .. I czego[42] siê pani[111] dowiedzia³a[501]? No pytam, co[44] pani[111] teraz o[66] mnie[46] wie? .. W[66] zasadzie[161] nic[44]. Wiêc po[64] co[44] by³o tam[8] zagl±daæ? .. To[41] strasznie du¿o pieniêdzy. Nigdy na[64] oczy[142] nie widzia³am takiej[221] sumy[121]. No widzi pani, ¿e wcale nie tak du¿o, skoro mi nie zabrali. Nielegalny bilet kosztuje dwa razy tyle.
 995 498~J. Krasiñski~Wkrótce nadejd± bracia~Dialog~12/1967~str. 16
 996 To[9] kogo[42] pani[111] siê tak obawia[501]? .. Dajmy temu[43] pokój[141]. Jestem potwornie zmêczona. I tego[42] siê w³a¶nie bojê[501], najbardziej .. Czego[42]? .. To[41] niebezpieczny[211] stan[111]. Zmêczonemu ju¿ wszystko[41] jedno[41]. Gotów po³o¿yæ[51] siê w[66] szczerym[261] polu[161] i niech siê dzieje[551] co[41] chce. A i tak jestem ju¿ dostatecznie bezbronna. Niech pani[111] rozpakuje[55] wreszcie te[242] bohomazy[142].
 997 499~J. Krasiñski~Wkrótce nadejd± bracia~Dialog~12/1967~str. 19
 998 Poci±giem .. Poci±giem? .. Tak .. A dzisiaj odp³ywa ten[211] duñski[211] statek[111]. No to[9] co[41]? .. Nie p³ynie[5] pan[111] nim[45]? .. Nie .. Na[+] pewno? .. Na[+] pewno .. Nigdy nie wiem, kiedy panu[131] wierzyæ. A chcia³abym mieæ pewno¶æ[141], ¿e to[41] nie statek[111], lecz poci±g[111]. ¯e naprawdê nie uda³o[501] siê panu[131] kupiæ biletu. Chocia¿ to[41] i tak bez[62] wiêkszego[221] znaczenia[121]. jak nie zechce pan wróciæ, nie wróci pan i tak. Ale jako¶ z¿y³am siê z my¶l± o pañskiej obecno¶ci.
 999 500~J. Krasiñski~Wkrótce nadejd± bracia~Dialog~12/1967~str. 22
1000 No to[41] koniec[111]. On siê zaraz zupe³nie roz³o¿y[501]. Od[62] trzech[32] ni[122] ju¿ ledwie patrzy na[64] oczy[142]. Wczoraj zaaplikowa³em mu samogonu z[65] miodem, dzisiaj - wina[121] na[+] gor±co - nic[8] mu nie pomaga. Mówi, ¿e mu coraz gorzej. Mo¿e[8] po³o¿ysz[501] siê na[64] chwilê, to[9] ci[43] trochê ul¿y? .. Nie po³o¿ê[501] siê .. No i widzi pani[111] ja mam[5] z[65] nim[45] tak od[62] trzech[32] dni[122]. £ba mu ma³o nie rozsadzi, a on jak[9] kozio³.
1001 501~J. Broszkiewicz~Niepokój przed podró¿±~CPARA~1963~str. 14
1002 Cz³owieku[171]. Mówiê jasno - nie jestem ¿ebraczk± [?]. Ale mam[5] trzy[34] córki[142]. Trzy[34] córki[142], które[212], dla[62] których[222] .. Dla[62] których[222]? .. Przyzwyczai³am[501] siê do[62] wielu[32] rzeczy[122] i mnie[43] samej[231] wiele[8] nie trzeba. Mam[5] bardzo ma³e[242] wymagania[142]. Ale mam[5] ogromne[242] wymagania[142], je¶li chodzi o[64] moje[242] córki[142]. Ja ich[42] nie chcê tu widzieæ. Ja mam[5] do¶æ. Urodzi³am[501] siê w[66] spalonym[261] mie¶cie.
1003 502~J. Broszkiewicz~Niepokój przed podró¿±~CPARA~1963~str. 24
1004 Je¶li siê przekona[501], ¿e zamiast trzech[32] nieszczêsnych[222] sierot przyjecha³y dwie[31] mê¿atki[112] i jeden[211] lis w[66] spódnicy[161], gotów was[44] odes³aæ z[+] powrotem w[64] godzinê o[66] powitaniu[161] .. Podró¿e[112] kszta³c±. W[64] obie[34] strony[142] .. Joa¶ka[/][171]! Rozumiecie? .. Oczywi¶cie .. Tak .. Obiecujecie? .. Mogê .. Tylko dla[62] ciebie[42], mamusiu[171] .. Magda[/][111] zrozumia³a. To[41] wystarczy. Ale Teresa[/][111]? .. Teresa[/][111] jeszcze przysiêgnie .. Przysiêgam .. Maga[/][171], id¼ do[62] niej[42].
1005 503~J. Broszkiewicz~Niepokój przed podró¿±~CPARA~1963~str. 32
1006 Nie. Stamt±d. Nie gniewaj[501] siê, Rudek[/][171]. Póki nie wiem, co[41] przyjdzie stamt±d, nie wiem nic[44]. Nie wiem, i to[41] wszystko[41]. Dlatego pijmy za[64] dobr±[241] odpowied¼[141] - Rudek[/][171] .. Dobrze .. Co[41] ,,dobrze''? Komu tu ,,dobrze''? .. Jak[9] dobrze, to[9] dobrze. Ja te¿, ja tak¿e - nie wiem. Jeszcze nie wiem .. Co[41] to[1] za[8] spisek[111]?! .. Co[41] to[41] znaczy ,,nie wiem''?
1007 504~J. Broszkiewicz~Niepokój przed podró¿±~CPARA~1963~str. 43
1008 Ty siê robisz[501] uczuciowa? .. Wcale mnie[42] to[41] nie bawi .. Zawsze by³a¶ tchórzem .. Jeszcze przed[65] chwil± umiera³a ze[62] strachu[121] .. Ale wy¿y³am. Tosiek[/][111] przyszed³ i ju¿ nie musisz mnie[42] namawiaæ, ¿ebym siê uspokoi³a[501]. Mnie[44] obchodzi jedno[41] - nie zamierzam nawet na[64] pó³ dnia rozstawaæ[501] siê z[65] To¶kiem[/]. Bêdzie to[41] pierwsza rzecz[111], jak±[241] wuj ode[62] mnie[42] us³yszy.
1009 505~J. Broszkiewicz~Niepokój przed podró¿±~CPARA~1963~str. 53
1010 Szósta[211] dwadzie¶cia. Poczekaj przynajmniej na[64] niego[44]! .. Pytanie[111], czy go[44] tu wpuszcz±. Przyjdzie taki[211], ¿eby wspó³czuæ i ³amaæ rêce[142]? I roniæ ³zy[14], ¿e ciê¿ko siê[41] tu ¿yje? Ja go[42] do[62] nas[42] nie prosi³am. Na[66] swoich[262] wyspach te¿ chyba znajdzie jakie¶[242] biedne[242] sierotki[142]. Jeszcze raz[8] przepraszam, kochanie[171]. Mo¿e[8] jako[61] jej[42] wspólniczka, bêdê[56] mia³a[52] k³opoty[142]. Wtedy spróbuj na[64] nie [?][44] poczekaæ. Je¶li chcesz.
1011 506~Z. Bystrzycka~Czy to jest mi³o¶æ~CPARA~1963~str. 7
1012 Nie wiadomo, kto dzwoni. Na[66] dworcu[161], oczywi¶cie, wszystkie[212] taksówki[112] chc± jechaæ nie tam, gdzie ja. Ze[62] skóry[121] wychodzi³am. Dzieñ[111] dobry[211], pani[131]. Dzieñ[111] dobry[211], Ma³gosiu[/][171] .. Dla[62] pana[121] dobry[211], a dla[62] mnie[42] .. Odby³y¶my z[65] córk± wymianê pogl±dów. Poza[65] tym[45] nie popisuje[501] siê w[66] szkole[161] .. Co[8] obchodz± pana[141] Janusza[/][141] moje[212] dwójki[112] z[62] historii[121]? Tak, dosta³am dwójkê!
1013 507~Z. Bystrzycka~Czy to jest mi³o¶æ~CPARA~1963~str. 16
1014 Nawet nie mêczy, tylko nudzi. Chocia¿ on, proszê pani[121], tak¿e jest nowoczesny[211]. Goli[501] siê raz[8] na[64] tydzieñ[141], kiedy nie wychodzi z[62] domu[121]. I mieszka[5] sam[211] przy[66] krewnych[162] .. Sk±d o[66] tym[46] wiesz? .. Jak[8] to[41] sk±d? By³am u[62] niego[42] .. Po[64] co[44]? .. Ach, nie po[64] to[44], co[44] pani[111] my¶li[5]. Pokazywa³ mi znaczki[142] z[62] autostopu[121] .. S³uchaj, Ma³gosiu[/][171], m³odzi[212] ludzie maj± ró¿ne[242] sposoby[142]. Takie[212] wizyty[112] mog± siê przykro skoñczyæ[501].
1015 508~Z. Bystrzycka~Czy to jest mi³o¶æ~CPARA~1963~str. 26
1016 Ja te¿ bêdê aktork±. Bardota[/][111] wysiada, bo p³ytka umys³owo. Przerzucam[501] siê na[64] Marianê[/] Vlady[/]. ¯egnajcie mi, drodzy[212] przyjaciele[172] prawdziwa sztuka .. To[41] rzeczywi¶cie sztuka .. Co[41]? .. Nic[41]. My¶lê o[66] waszej[261], kobiecej[261] szczero¶ci[161] .. Jestem zdenerwowany[211]. Irena[/][111] musia³a ciê znudziæ .. Niezupe³nie .. Pani[111] Irena[/][111] nudna? I tak mówi mama, najlepsza przyjació³ka? Irena[/][111] czêsto udaje, ale ze[65] mn± jest szczera. Bo naprawdê, to ona jest smutna i sama.
1017 509~Z. Bystrzycka~Czy to jest mi³o¶æ~CPARA~1963~str. 34
1018 Znów wykrêty[112], byle nie si±¶æ do[62] nauki[121]. Odrób zadania[142], a potem[8] dam[5] ci[43] termofor[141] na[64] ¿o³±dek[141]. Do[62] jutra bêdziesz zdrowa jak[9] ryba .. Dobrze, mamo[17], bêdê zdrowa .. W[66] twoim[261] wieku[161] na[64] gorycze[142] ¿ycia[121] pomaga³y mi cukierki[112]. Jak[9] odrobisz lekcje[142], mo¿esz wzi±æ sobie[43] z[62] mego[221] pokoju[121] co¶[44] s³odkiego[221]. Zgoda? .. Pani[111] mnie[44] traktuje jak[9] dziecko[141] .. Czy nie za[+] wiele wszyscy zwracamy na[64] ni±[44] uwagi[121]?
1019 510~Z. Bystrzycka~Czy to jest mi³o¶æ~CPARA~1963~str. 43
1020 W[66] ojcu[161] co¶[41] siê poruszy³o[501], bo mu powiedzia³am, ¿e wszyscy mê¿czy¼ni s± podli. Ale przecie¿ to[41] prawda? .. Nie mam[5] teraz si³y[121], aby[9] o[66] tym[46] my¶leæ .. Ja wiem, ¿e oni k³ami±. Ale my, kobiety[112], jak[9] te[212] gêsi[112] wierzymy tym[232] potworom .. Nie jeste¶ jeszcze kobiet±. Ciebie[42] jeszcze nikt nie k³ama³ .. Ale oni ok³amuj± inne[242].
1021 511~Z. Bystrzycka~Czy to jest mi³o¶æ~CPARA~1963~str. 63
1022 O[7], tak, on jest zadziwiaj±cy[211]. Dlatego nigdy siê z[65] nim[45] nie nudzi³am[501]. Powiedz jej[43], ¿e czekam, i ¿e nie pamiêtam. Na[+] pewno to[44] potrafisz. Ufam ci[43]. Mimo[64] wszystko[44] .. To[41] dziwne[211], ¿e w³a¶nie Anna[/][111] mówi mi w[66] tej[261] rozmowie[161] mi³e[242] s³owa[142]. Warto wzi±æ pod[64] uwagê. ¯egnam was[44], przyjemnej[221] awantury[121] .. Nie wiem, dlaczego diabe³ jest zawsze rodzaju[121] mêskiego[221]. Diablice[112] stanowczo powinny walczyæ o[64] równouprawnienie[141].
1023 512~Z. Bystrzycka~Czy to jest mi³o¶æ~CPARA~1963~str. 72
1024 Za[64] to[44] ja niezbyt m±drych[212] rodziców[142]. Bo przecie¿ m±drzy ludzie nie robi± tylu[32] g³upstw. I jeszcze udaj±, ¿e s± z[62] tego[42] zadowoleni. Tak, ona ma racjê. To[41] te¿ jest mi³o¶æ[111], je¶li tak trudno nam siê po¿egnaæ[501] .. A to[41], ¿e zapomnia³em o[66] ¶niadaniu[161] do[62] biura[121]? ¯e pierwszy[241] raz[141] w[66] ¿yciu[161] straci³em apetyt[141]? .. Wac³awie[/][171]? To[41] te¿ jest mi³o¶æ[111] .. Nie przypuszcza³em, ¿e to[41] takie[211] trudne[211]. Tylko siê nie roztkliwiajcie. Macie ju¿ swoje lata, a poza tym to nie jest widok dla dziecka.
1025 513~B. D³ugosz, E. Maszewski~Niez³y interes~CPARA~1963~str. 5
1026 Nadbite[212]. Nie chc± takich[222] przyjmowaæ. Zacznie gniæ i ca³a skrzynka pójdzie na[64] marne[241]. Nie potrzebujê, ¿eby mi potem[8] kto ur±ga³ .. E[7]! .. Jak[9] zacznie gniæ, to[9] je[44] kto¶ tam[7] wtedy zd±¿y wyrzuciæ, a tymczasem grzech[111] dar[141] bo¿y[241] marnowaæ. W³ó¿, w³ó¿. Nie tak .. Nadbitym[251] do[62] spodu, ¿eby marnotrawców[122] nie k³u³o w[64] oczy[142]. Tamto[241] te¿ w³ó¿
1027 514~B. D³ugosz, E. Maszewski~Niez³y interes~CPARA~1963~str. 15
1028 Ja nie z[62] takich[222]. Co[9] przez[64] dziewczynê do[62] wody[121] skacz± .. No - nie chcia³em ci[43] dokuczyæ. ¬le nigdy ci[43] nie ¿yczy³em. Tylko to[41] s± ju¿ takie[212] sprawy[112]. ¯e. Zreszt± co[44] ci[43] bêdê[56] t³umaczy³[52]? Sam[211] wiesz .. Pewnie. Co[9] murowany[211] dom[111], to[9] nie stara cha³upa. Ja takich[222] maj±tków nie mia³em[5] .. Julek[/][171], wiesz, ¿e ja sam[211] nic[44] nie mam[5] na[66] sumieniu[161].
1029 515~B. D³ugosz, E. Maszewski~Niez³y interes~CPARA~1963~str. 25
1030 Broñ[55] mnie[44] Bo¿e? Je¿eli siê kochaj±[501], niech siê pobieraj±[551] i niech siê im[43] w[66] ¿yciu[161] darzy[551]. Niech im[43] siê dzieci[112] ³adnie chowaj±[551] i wyrosn±[55] na[64] uczciwych[242] ludzi[142]. Niech wychodzi[55] dziewczyna za[64] czarnego[241] Julka[/][141]. Ju¿ tak widocznie musia³o byæ. Wola boska .. Co¶cie[8] siê tak zafrasowali[53]? .. Co[44] wam bêdê[56] mówi³[52], kiedy i tak nic[41] siê od[62] tego[42] nie zmieni[501].
1031 516~B. D³ugosz, E. Maszewski~Niez³y interes~CPARA~1963~str. 34
1032 Trzyna¶cie[31] ich[42] by³o, matko .. Nie wmawiaj we[64] mnie[44], ziêciu[171] kochany[211], bom sama liczy³a[53] z[8] osiem[34] razy[122]. Musia³e¶ siê omyliæ[501]. Nawet siê nie dziwiê[501], bo mnie[43] samej[231] jaki¶[211] diabe³[111] wczoraj rachunek[141] popl±ta³. Liczê raz[8] worki[142] - dwana¶cie[31]. Liczê drugi[241] raz[141] - trzyna¶cie[31]. Liczê znowu - dwana¶cie[31]. I tak w[64] kó³ko[141]. A¿em siê zlêk³a[53]. Ale zmówi³am zdrowa¶kê, liczê jeszcze raz[8] dwana¶cie[31].
1033 517~B. D³ugosz, E. Maszewski~Niez³y interes~CPARA~1963~str. 45
1034 Jej[43] widocznie co[41] innego[221] w[66] g³owie[161] .. Nie szkodzi. Na[+] pewno to[211] jej[42] ,,co[41] innego[221]'' mniej kosztuje .. Jeszcze ciê serce[111] boli? Daj to[44], zaniosê mamie[131] .. Czego[42] to[8] cz³owiek nie zrobi, ¿eby ¿onie[131] serce[141] okazaæ. A nie zawsze wdziêczno¶ci± za[64] to[44] mu p³ac±. Nie zawsze. Co[41] siê sta³o[501], Cesia[/][171], ¿e¶ taka markotna? .. Co[44] wam bêdê[56] rozpowiada³a[52] o[66] swoich[262] sprawach. [?]
1035 518~B. D³ugosz, E. Maszewski~Niez³y interes~CPARA~1963~str. 55
1036 Powiedzia³em, ¿e¶cie najêli[53] robotnicê i teraz j± wyzyskujecie. Ale je¿eli sumienie[141] macie[5] spokojne[241], to[9] ku¼niê w[66] ,,niezale¿no¶ci[161]'' postawicie i bêdziecie[56] sobie[43] spokojnie ¿yli[52] .. Wyzyskiwaczem mnie[44] zrobili na[64] stare[242] lata[142] .. Odgrodzili¶cie[501] siê od[62] nas[42] na[64] dobre[241]. A szkoda[5], bo porz±dny[211] by³ z[62] was[42] cz³owiek, zanim ¿e¶cie tê m³ocarniê kupili[53] .. M³ocarniê kupi³em, bo musia³em, ale jaki[211] by³em, taki[211] jestem.
1037 519~B. D³ugosz, E. Maszewski~Niez³y interes~CPARA~1963~str. 65
1038 Taka hañba. Jak[8] tu ludziom w[64] oczy[142] spojrzeæ .. To[41] siê pod[65] pokrywk± warzy³o[501]. Ba³[501] siê piekielnik. Ludzkiego[221] gadania[121] siê ba³[501]. Taka chytro¶æ[111]. Taka chytro¶æ[111], ¿e siê cz³owiekowi w[66] g³owie[161] nie mie¶ci[501]. Poratowa³ nas[44]. Dar³a[5] ³ozê koza, a kozê wilk. Wszy¶ciutko[44] jak[9] sobie[43] u³o¿y³. Zapomnia³ tylko, ¿e jêzyki[142] mamy[5] w[66] gêbie[161]. Czekaj, piekielniku[171].
1039 520~H. Bardijewski~To co najdro¿sze~CPARA~1963~str. 6
1040 Dopóki nam samo[211] marzenie[111] wystarczy - marzymy. Potem[8] bêdzie trzeba daæ mu ¿ycie[141], a nastêpnie wychowanie[141] i wykszta³cenie[141] .. Z[65] ¿yciem bêdzie mniej trudno¶ci[121]. To[44] mo¿emy wzi±æ ca³kowicie na[64] siebie[44] i jestem pewny[211], ¿e nie zawiedziemy. Natomiast odpowiedzialno¶ci± za[64] wychowanie[141] i wykszta³cenie[141] wola³bym siê podzieliæ[501] z[65] jeszcze paroma osobami. To[41] idiotyczne[21], ale tak jest stworzyæ ten[241] cudowny[241] aparat[141] jest o[+] wiele ³atwiej, ni¿[9] nim[45] kierowaæ.
1041 521~H. Bardijewski~Ostatni dzieñ rado¶ci~CPARA~1963~str. 19
1042 A pan swoje[241]. Pan jest pijany[211]. Idê do[62] nich[42]. Proszê bardzo. Czy mo¿na jeszcze co¶[44] podaæ? .. Na[+] razie wystarczy. Chwileczkê .. Chcia³em pani±[44] o[64] co¶[44] zapytaæ .. S³ucham .. Proszê pani[121], czy nie zagl±da³ tu - mo¿e[8] wczoraj, mo¿e[8] przedwczoraj - go¶æ w[66] naszym[261] wieku[161]. Nie pyta³ o[64] dwóch[34] panów[142], kolegów[142] nie zostawi³ jakiej¶[221] wiadomo¶ci[121]? .. Wiadomo¶ci[121]? Nie. Chocia¿ .. No, no. Móg³ pomyliæ datê spotkania[121] .. Tak, oczywi¶cie, przypominam sobie. By³ tu wczoraj jeden pan. O pi±tej. Bardzo elegancki. Nigdy go u nas nie widzia³am. Zajecha³ czarnym wielkim Cadillakiem.
1043 522~H. Bardijewski~Mi³o¶æ barwi na czarno~CPARA~1963~str. 23
1044 Kiedy ja dzi¶ spaæ nie mogê. By³em ju¿ w[66] pi¿mie[161] i znów siê ubra³em[501]. Doszed³em do[62] wniosku[121], ¿e nie powinni¶cie zostawiaæ mnie[42] samego[221]. Jeszcze móg³bym sobie[43] zrobiæ jak±¶[241] krzywdê albo co¶[44] innego[221] .. W[66] takim[261] razie[161] siadaj .. Czujê[501] siê ja[1] bardzo zeszmacony[211] przez[64] tê mi³o¶æ[141] na[66] skroniach posiwia³em, a dusza sczernia³a mi w[66] ¶rodku[161]. To[211] samo[41] z[65] sercem.
1045 523~H. Bardijewski~Kuluary~CPARA~1963~str. 31
1046 Owszem, broñ[111]. A co[41] mi po[66] broni[161], no niech pani[111] sama powie[55]. Na[64] wiatrówkê nie mam[5] pozwolenia[121]. A co[41] dopiero na[64] skrzyniê karabinów maszynowych[222]! Nawet siê z[65] tym[45] obchodziæ nie umiem[5][?]. Proponowa³ jeszcze samoloty[142] my¶liwskie[242] starszych[222] typów - s³ysza³a pani[111] co¶[44] podobnego[221]?! Mnie[43] takie[242] rzeczy[142] proponowaæ - uczciwemu cz³owiekowi? Ca³e[211] szczê¶cie[111], ¿e nie mam[5] ¿adnego[221] terytorium[121].
1047 524~H. Bardijewski~Gonitwa~CPARA~1963~str. 47
1048 Nie mam[5] pojêcia[121]. Dawniej nie zna³ ¿adnego[221] .. Ale w[66] szkole[161] musia³ siê jakiego[221] uczyæ[501]. Nie pamiêta pani[111]? Nie pamiêtam jakiego[221] ja sam[211] siê uczy³em[501] - a có¿[41] dopiero on. Angielski[211] czy francuski[211], a mo¿e[8] niemiecki[211]. A swoj±[251] drog±[151] idzie do[62] góry[121] ch³opak. Bo to[41] i ¿ona, i uczelnia, i te[212] wyroby[112] z[62] tworzywa[121]. Ale chyba jeszcze mieszka[5] przy[66] Alei[/][161] Wolno¶ci[/][121] - to[41] ³adna ulica[1] .. Dla jednych ³adna, a dla drugich tylko d³uga.
1049 525~H. Bardijewski~Pieni±dze bij± w mennicy~CPARA~1963~str. 57
1050 Kogo[44] ty chcesz uczyæ, chwistku[171]? Chudego[241] Julka[/][141]? .. Ale[8]! Widzieli go[44]! .. Ja, proszê pana[121], nie uczê, ja tylko tak uwa¿am. Uwa¿aæ lepiej po[+] cichu, panie[171]. Wejdziemy tu? .. Wejdziemy. Otwórzcie. A to[41] co[41]? .. Gabinet[111] dyrektora[121] .. Jaki[211] piêkny[211] dywan[111]. Jaki[211] fotel[111]. Czy mogê na[66] nim[46] trochê posiedzieæ? .. A z[62] jakiej[221] racji[121]? Czy¶ ty dyrektor, czy co? .. Nie, panowie! Ja tam muszê usi±¶æ!
1051 526~K. Strza³ka~Najszczê¶liwszy ze ¶wiatów~CPARA~1964~str. 51
1052 Moje[211] dziecko[111] ju¿ nied³ugo. Teraz, kiedy ucieka³am przez[64] pola[142], czu³am to[44] wyra¼nie. Pan jest starym[251] cz³owiekiem, pan mnie[44] rozumie[5]. Ukrywa³am to[4] przed[65] ca³ym[251] ¶wiatem, ale d³u¿ej ju¿ nie mogê .. Jak[8] to[41], nie mia³a¶ nikogo[42], komu mog³aby¶ powierzyæ swoj±[241] tajemnicê? .. Nikogo[42]. Przecie¿ aresztowali nas[44] Niemcy. Gdyby oni wiedzieli, kopaliby mnie[44] w[64] brzuch[141], tak jak kopali inne ciê¿arne kobiety jad±ce ze mn± transportem.
1053 527~K. Strza³ka~Najszczê¶liwszy ze ¶wiatów~CPARA~1964~str. 69
1054 Powiem ci[43], czemu[8] nie? .. Ale przecie¿ nie mogê tak trzymaæ r±k .. Tym[232] dziesiêciu[33], których[242] pan wyda³, to[8] kazali przez[64] ca³y[241] czas[141] trzymaæ rêce[142] nad[65] g³ow±. Teraz pan spróbuje, jak[8] d³ugo pan potrafi. Ostrzegam, natychmiast zastrzelê! .. Jak[9] chcesz. Powiem ci[43], po[64] co[44] tu przyszed³em. Jak[9] bêdziesz m±dry[211], to[9] mo¿esz na[66] tym[46] jeszcze zarobiæ. powiedz no, lubisz naszego ksiê¿ulka i tego starego dziada, organistê?
1055 528~W. Odojewski~Lekcja tañca~CPARA~1964~str. 5
1056 Je¶li moja córka ¿yczy sobie[43] ciastko[141], to[9] bêdzie i ciastko[111]. ¦wietnie. Och nie, tatusiu[171], nie mogê tam[8] i¶æ .. Jak[8] to[41] nie mo¿esz? Przecie¿ lekcje[112] siê ju¿ dzi¶ skoñczy³y[501] .. Tak, skoñczy³y, ale, widzisz, nie mogê .. Nie rozumiem. Powiedz, dlaczego? .. Ju¿ wiem, tatusiu[171], wiem, co[44] zrobimy. Do[62] kawiarni[121] pójdziemy jutro[8]. Jutro[8], dobrze? ..
1057 529~W. Odojewski~Lekcja tañca~CPARA~1964~str. 12
1058 Kochanie[171]. Powiedz, my¶lisz czasem[8] o[66] mnie[46]? .. Tak, my¶lê. My¶lê bardzo czêsto. Jest mi niekiedy tak smutno, ¿e ciebie[42] nie[+] ma z[65] nami. Ja nie jestem wcale taka g³upia, jak[9] my¶lisz, tatusiu[171] .. Nigdy o[66] tobie[46] tak nie my¶la³em .. Nie pamiêtam, ¿eby¶cie siê kiedykolwiek z[65] mam± specjalnie mn± zajmowali. Mia³am dawniej do was ¿al, ¿e ci±gle was nie ma, ¿e albo przyjmujecie go¶ci, albo gdzie¶ chodzicie siê bawiæ.
1059 530~W. Odojewski~Punkt zwrotny~CPARA~1964~str. 25-26
1060 Nie mogê podszywaæ[501] siê pod[64] kogo¶[44] innego[241]. Skoro[9] nie pamiêtam, to[9] nie mogê pañstwu[132] powiedzieæ: tak. Oczywi¶cie, chcia³bym znale¼æ rodzinê. Pragn±³em tego[42] tyle[34] lat. Ale my¶lê, ¿e zawsze nazywa³em[501] siê Marek[/][111]. Z[62] tamtego[221] okresu pozosta³o mi tylko wspomnienie[111] marchwi[121] któr±[241] raz[8] wygrzeba³em ze[62] ¶niegu[121] i zanim zjad³em, wyrwa³ mi j± jaki¶[211] starszy[211] ode[62] mnie[42] ch³opak, pamiêtam jego[42] twarz[141].
1061 531~W. Odojewski~Punkt zwrotny~CPARA~1964~str. 39
1062 Ty naprawdê nie my¶lisz jak[9] twój[211] ojciec, ¿e mi brak[5] krêgos³upa? .. Nie. Lepiej d³u¿ej szukaæ, ni¿[9] potem[8] biadaæ nad[65] swoj±[251] nieodwracaln±[251] pomy³k± .. I my¶lisz, ¿e mo¿na jeszcze do[62] czego¶[42] doj¶æ[5]? Nawet, gdy ma siê[41] tak±[241] niewydarzon±[241] przesz³o¶æ[141]? .. Przecie¿ to[41] nie ma ¿adnego[221] zwi±zku[121], Marek[/][171], z[65] tym[45], co[44] chcesz zrobiæ. W[+] ogóle wydaje[501] mi siê, ¿e dotychczas zbyt[8] poddawa³e¶[501] siê, no, jakby to powiedzieæ, jakiej¶ ¶rodowiskowej modzie nieszczê¶cia.
1063 532~W. Odojewski~Patrzymy na siebie~CPARA~1964~str. 55
1064 W[66] gruncie rzeczy[121] jeste¶my zawsze takie[212] same[212]. I dawniej, i dzi¶. Choæ próbujemy siê zmieniæ[501]. Na¶ladowaæ was[44] i w[66] tych[262] sprawach. Wasz±[241] bezceremonialno¶æ[141]. Och, niektóre[212] z[6] nas[42] zd±¿y³y was[44] nawet prze¶cign±æ w[66] tym[46]. Nie zauwa¿y³e¶? .. Nie wiem, o[64] co[44] ci[43] chodzi .. Ale¿ wiesz, wiesz. Sta³y¶my[501] siê bardziej od[62] was[42] agresywne[212], zdobywcze[212], u³atwiamy wam ca³±[241] grê, nie wymagamy d³ugich[222] wstêpów i zabiegów.
1065 533~W. Odojewski~Wielki cz³owiek~CPARA~1964~str. 64
1066 Prawda. Piêtna¶cie[31] lat. Ale ludzie tutaj niewiele[8] maj± do[62] pamiêtania[121], wiêc i wspominaj± d³u¿ej. Zw³aszcza tych[242], co[9] nie zginêli w[66] ¶wiecie, ale wyszli na[64] swoje[241] .. Nie mów: Wtedy nikt o[64] mnie[44] nie dba³. By³em taki[211] sobie[43] g³upi[211] Micha¶[/][111], który[211] nie wiadomo co[44] ma we[66] ³bie[161] .. Zawsze tak jest, dopóki cz³owiek nie wyrwie[501] siê ze[62] swojej[221] skorupki[121] i kim¶[45] siê nie stanie[501].
1067 534~W. Odojewski~Wielki cz³owiek~CPARA~1964~str. 70
1068 Teraz jest ju¿ inaczej. Szanuj± ciê. Tê fabrykê, to[8] jakby wybudowali dla[62] ciebie[42]. Bêdzie ci[43] dobrze. Bêdziesz blisko[8] .. Jak[8] mog³em ¿yæ[5] bez[62] ciebie[42] przez[64] ca³ych[222] piêtna¶cie[34] lat? Nie wiem. Nawet nie potrafiê tego[42] sobie[43] wyobraziæ. Powtórz to[44], Micha³[/][171] .. Przez[64] ca³ych[222] piêtna¶cie[34] lat .. To[41] mo¿e[5] znowu byæ. Bêdziemy[56] chodzili[52] razem[8] nad[64] rozlewisko[141] .. Tylko, ¿e nie jeste¶my ju¿ tak m³odzi jak wtedy .. Rozejrzyj siê. Wszystko jest takie samo jak dawniej.
1069 535~M. Patkowski~Jutro wyrok~CPARA~1964~str. 10
1070 Dlaczego jeste¶ taka w¶ciek³a[211]? .. A jestem! Zajrzyj sobie[43] na[64] wystawê biura[121] ,,Turysty[/][121]''. Wywiesili og³oszenie[141] ,,Batorym[/][151]'' na[64] Baleary[/][142]. A po[66] drodze[161] Kopenhaga[/], Amsterdam[/][111], Bruksela[/], Pary¿[/][111], San[+] Sebastian[/][111]. Dwadzie¶cia[31] dwa[31] tysi±ce, jakby siê kto pyta³[501]. Nie wiesz, dla[62] kogo[42] oni to[44] wywiesili? Po[64] co[44] ludzi[142] denerwuj±? I tak niewiele[8] brakuje. Baleary[/][112]! Dowcipnisie[112]! Ciekawe[211], kto mo¿e[5] na [?] nie[44] reflektowaæ z[62] naszego[221] miasteczka[121]? Pytlarscy, ci na pewno. Kto jeszcze od nich ze szpitala? Mo¿e dentysta, Hofneider.
1071 536~M. Patkowski~Jutro wyrok~CPARA~1964~str. 20
1072 Pan bardzo pewny[211] siebie[42]. [?] broñ[55] mnie[44], Panie[171] Bo¿e. Wszystko[41] siê mo¿e[5] zdarzyæ[501], wiem. Mam[5] jednak nadziejê, ¿e siê nie zdarzy[501]. Sprawa trafi³a w[64] rêce[142] dobrego[221] fachowca[121]. To[41] mnie[44] usposobi³o optymistycznie .. Pan jest szalenie uprzejmy[211] wobec[62] mê¿a[121] .. Powtarzam tylko opiniê innych[222] .. Na[64] szczê¶cie[141] nie wziê³am pieniêdzy, ani pañska matka nie nalega³a .. Czy¿bym siê zawiód³[501] na[66] matuli[161]? Niemo¿liwe[211]. Obieca³a telewizor[141] .. Jezus Maria! To ja jutro bêdê goni³ wozem do Jeleniej Góry czy do Wroc³awia po telewizor!
1073 537~M. Patkowski~Jutro wyrok~CPARA~1964~str. 26
1074 Przepraszam pani±[141] .. Czy zechce pani[111] przyj±æ zaproszenie[141] na[64] jutrzejszy[241] obiad[141]? .. Gra¿ka[/][171]. My jutro[8], jakby to[44] powiedzieæ, musimy wyjechaæ do[62] zak³adu[121] penitencjarnego[221]. Je¿eli mo¿na, przygotuj kolacjê .. Pani[111] wybaczy, pani[171] Gra¿yno[/][171] .. Oczywi¶cie. Nie pierwszy[241] i nie ostatni[241] raz[141]. Tylko szkoda[5], ¿e nie mo¿emy choæby skromnie, ale serdecznie ugo¶ciæ .. Powetujemy sobie[43] kiedy¶ z³e[242] czasy[142], pani[171] Gra¿yno[/][171], prawda?
1075 538~M. Patkowski~Jutro wyrok~CPARA~1964~str. 37-38
1076 Mów[5] co¶[44] .. Chod¼, si±dziemy sobie[43] na[66] kanapie[161]. Trochê jestem zmêczony[211]. Przez[64] ca³y[241] czas[141] gdy oprowadza³em Zofiê[/], mia³em[5] niejasne[241] prze¶wiadczenie[141], ¿e ¼le siê czujesz[501] albo co¶[41] takiego[221] i ¿e powinienem wróciæ do[62] domu[121]. Okropnie d³u¿y³y[501] mi siê godziny[112] .. Zmêczony[211] jeste¶ .. To[41] niem±dre[211], ale przez[64] tych[222] kilka[34] godzin zd±¿y³em siê za[6][?] tob± stêskniæ[501]. A[+] propos. Zofia[/][111] powiedzia³a, ¿e jeste¶ urocza.
1077 539~M. Patkowski~Jutro wyrok~CPARA~1964~str. 50
1078 Czyje[212] to[41] by³y[5] pieni±dze[112]? Piotrowskiej[/][121] czy Piotrowskiego[/][121]? .. My¶lê, ¿e jej[42], chocia¿ kto ich[44] ta[17] wie .. Wrêczysz Piotrowskiej[/][131] w[66] obecno¶ci[161] ¶wiadka[121] Piotrowskiego[/][121] trzyna¶cie[34] tysiêcy .. Sk±d je[44] wezmê? .. Ja ci[43] dam[5] te[242] pieni±dze[142] .. Romek[/][171], a ty sk±d we¼miesz? Z[62] kasy[121] spó³dzielczej[221]. Bêdziemy[56] przez[64] dwa[34] lata[142] ¿yæ[51] jeszcze skromniej. Zrozumia³a¶? .. Jak[9] chcesz .. To[41] wszystko[41] na[+] razie.
1079 540~R. Smo¿ewski~Kilka pytañ i nic wiêcej~CPARA~1963~str. 19
1080 Rury[112]. No, ¿e piszczy w[66] rurach, a najbardziej piszczy wieczorem[8], gdy wszyscy po³o¿±[501] siê spaæ. S³ysza³ [?] pan, jak[9] piszczy? Piszczy i piszczy. Chyba piszczy. Ale[8] ale[8] .. No, ¿eby kochany[211] pan redaktor do[62] administracji[121]. To[9] oni by[8] zaraz. Co¶[44] trzeba zrobiæ, ¿eby nie piszcza³o, bo jak[9] siê[41] p³aci komorne[141], to[9] ma siê[41] prawo[141] wymagaæ, ¿eby. ¯eby by³ spokój[111].
1081 541~R. Smo¿ewski~Kilka pytañ i nic wiêcej~CPARA~1963
1082 No, to[9] chod¼cie. Trafisz .. Dok±d? .. Nie udawajcie g³upiego[221]! .. Jak[8] to[41]? .. Ano, tak to[41]. A [?] przecie¿ ja niewinny[211] .. Niewinny[211]? Co[41] niewinny[211]? Ka¿dy[211] jest co¶[44] tam[7] winny[211] .. W[66] kieszeni[161] funkcjonariusza[121] organów ¶cigaj±cych[222] spoczywa³y dwa[31] papiery[112] spiête[212] razem[8]. Wystarczy³o zajrzeæ do[62] odpisu wyroku[121]. Tylko zajrzeæ i nic[41] wiêcej .. S³ysza³em, ja, czytali w[66] s±dzie[161], ¿e ja niewinny[211] .. A w papierach stoi, ¿e winny .. Widaæ ¼le napisali .. Zarzucajcie s±dowi, ¿e wypisuje g³upoty, zarzucajcie, to dostaniecie jeszcze dwa miesi±ce za obrazê w³adzy.
1083 542~R. Smo¿ewski~Kilka pytañ i nic wiêcej~CPARA~1963~str. 38
1084 Trzeba kopaæ .. Ale kopi±c dalej, mo¿na dokopaæ[501] siê w³asnej[221] ¶mierci[121] i mo¿e[8] ¶mierci[121] ca³ej[221] rodziny[121] .. Mo¿na dokopaæ[501] siê .. Gdyby, proszê pana[121], Jêdrzejczak[/][111] gdzie¶ poza[65] kamienio³omem postawi³ sobie[43] domek[141], móg³by wykopaæ dynamit[141] .. Polecia³aby góra kamienia razem[8], panie[171] z[65] t±[251] bud±. Mia³bym kamienia a mia³bym, ile[8] kamienia now±[241] komodê bym[8] obstalowa³[54], ¿onie[131] bluzkê bym[8] kupi³[54] ..
1085 543~Romeo i Julia za czwartym falochronem~CPARA~1963~str. 543
1086 Januszu[/][171]! Napisz mi, Januszu[/][171]! .. Napisz mi, Januszu[/][171], jak[9] wygl±da panorama miejscowo¶ci[121], w[66] której[261] mieszkasz. Ja mieszkam w[66] Jêdrzejowie[/][161]. Jest to[41] ma³e[211] miasteczko[111], poziom[111] intelektualny[211] raczej niski[211]. Dla[62] mnie[42] jednak ma swój[241] urok[141]. Ostatnio grali u[62] nas[42] ,,Mi³o¶æ[/][141] Po[/][66] Po³udniu[/][161]''. A[+] propos malarstwa[121], czy ciê interesuje? Bardzo lubiê s³uchaæ starych[222] sentymentalnych[222] piosenek, napisz do[62] mnie[42] d³ugi[241] list[141], Januszu[/][171] ..
1087 544~Romeo i Julia za czwartym falochronem~CPARA~1963~str. 59
1088 Jestem m³odym[251] konstruktorem, ale mi³o¶æ[111] nie jest mi obca. Uwa¿asz - to[44] muszê zaznaczyæ - ¿e m³ody[211] cz³owiek powinien umieæ odró¿niæ mi³o¶æ[141] od[62] mi³ostek. Tu chcê podkre¶liæ, ¿e mi³ostki[112] zdarzaj±[501] nam siê czê¶ciej od[62] mi³o¶ci[121] i je¶li nawet bywaj± przyjemne[212], pozostawiaj± w[66] nas[46] pewien[241] przykry[241] osad[141]. Proszê mnie[44] dobrze zrozumieæ - ja nie jestem przeciwko[63] mi³ostkom.
1089 545~Romeo i Julia za czwartym falochronem~CPARA~1963~str. 67
1090 Dbam o[64] swój[241] wygl±d[141] zewnêtrzny[241], pracujê, jestem przewodnicz±cym[151] ko³a[121] ZMS[=] w[66] Bawe³niance[/][161]. Staram[501] siê byæ sympatyczny[211], u¶miecham[501] siê. Ale chyba dziêki[63] brzydocie[131] nie mam[5] tak zwanego powodzenia[121]. Mój[211] trochê zaawansowany[211] wiek[111] - dwadzie¶cia[31] lat - wyleczy³ mnie[44] z[62] kompleksów z[65] tym[45] zwi±zanych[222]. Jednak powiedzenie[111], ¿e mê¿czyzna powinien byæ tylko trochê przystojniejszy[211] od[62] ma³py[121], nie ma - wydaje[501] mi siê - racji[121] bytu.
1091 546~J. Abramow~Licytacja~CPARA~1964~str. 11
1092 Nie wiem jak[9] siê pan nazywa[501], mo¿e[8] Grodke[/][111], a mo¿e[8] inaczej. Nie wymienili¶my przecie¿ wizytówek wtedy. W[66] nocy[161] na[66] szosie[161] za[65] Pu³tuskiem[/]. W[66] nocy[161] z[62] dziewiêtnastego[221] na[64] dwudziesty[241] sierpnia tysi±c dziewiêæset czterdziestego[221] trzeciego[221] roku[121]. No, co[41]? Teraz pan sobie[43] przypomina? .. Zaraz. Chwileczkê. Wiêc to[41] by³ pan? To[41] pan by³ wtedy tym[251] Polakiem .. By³em i jestem.
1093 547~J. Abramow~Na szosie~CPARA~1964~str. 23
1094 Widzê. Nie pouczaj mnie[42]. ¯aden szofer tego[42] nie znosi. Od[+] razu widaæ, ¿e nigdy nie siedzia³a¶ za[65] kierownic±. No, chwa³a Bogu[131] wyjechali¶my z[62] tych[222] wertepów. Co[41] to[41] znaczy jednak szosa. Od[+] razu inaczej .. Chcesz jab³ko[141]? .. Nie, dziêkujê. Nied³ugo bêdê[56] musia³[52] zapaliæ ¶wiat³a[142] .. Spójrz tylko, co[44] ten[211] cham nieczesany[211] wyprawia? Gna sobie[43] ¶rodkiem szosy[121] krowy[142] i zadowolony[211]!
1095 548~J. Abramow~Na szosie~CPARA~1964~str. 30
1096 Wyno¶[501] siê pan, dalej. Tu jest obok[8] cha³upa. Podepchniemy wóz[141] na[64] podwórko[141]. Pójdê spytaæ, mo¿e[8] nas[44] przenocuj±. Nie bêdziemy[56] przecie¿ z[65] tym[251] pijakiem siedzieli[52] na[66] szosie[161]. Wóz[111] nawali³ na[66] szosie[161]. Przenocuje mnie [?] pan z[65] ¿on±? Samochód[141] postawimy na[66] podwórzu[161]. Mo¿na, czemu[8] nie .. Pomó¿cie, co[41]? Dobra[8]. Gdzie on jest? .. Tu zaraz .. Ej raz, ej raz, równo! Chwileczkê. Trzeba wpierw pompê, koledzy. Powoli!
1097 549~J. Abramow~Oferma~CPARA~1964~str. 45
1098 Nie skar¿y³em[501] siê, obywatelu[171] sier¿ancie[171] .. Zakapowali¶cie, Resz[/][171]. Ja was[44] znam. Przez[64] was[44] Rakieta[/][111] nie startuje w[66] meczu[161]. Przegramy z[65] pi±t±[251] dywizj±. Co[44] wy rozumiecie. Resz[/][171]. Przyszli¶cie z[62] cywila, wychuchani przez[64] mamusiê dostali¶cie trochê w[64] dupê i podnosicie krzyk[141] na[64] ca³y[241] garnizon[141]. Wojsko[111] ma swoje[242] prawa[142]. Dyscyplina musi byæ. Te¿ móg³bym siê skar¿yæ[501] .. Przysiêgam, ¿e siê nie skar¿y³em[501] .. To[9] kto?
1099 550~J. Abramow~Co za wypadek!~CPARA~1964~str. 53
1100 Mogli. Ale nie przyjechali .. I co[41]? Ch³opak ¿yje? .. Oczywi¶cie. Tylko mocno przestraszony[211] .. A ty wróci³e¶ i spokojnie zjad³e¶ obiad[141] .. No, a co[44] mia³em[5] robiæ. Zjad³em, bo by³em g³odny[211] .. Zadziwiasz mnie[44], doprawdy! Ma³o brakowa³o a o[66] wszystkim[46] dowiedzia³bym[501] siê dopiero z[62] prasy[121]! Ty[501] naprawdê jeste¶ wariat. Jacek[/][171]. Jak[9] tak mo¿na, kochanie[171]! Poka¿ siê. Nic[41] ci[43] siê nie sta³o[501]? Bo¿e drogi. Ale mnie zdenerwowa³e¶.
1101 551~J. Abramow~Co za wypadek!~CPARA~1964~str. 61
1102 Tak jest. W[66] porz±siu[161], pani[171] redaktor[171]. Ju¿ zwijam majdan[141]. Pani[111] mi tylko wyrzuci kabelek[141] przez[64] okno[141], dobra[8] .. Dobra[8]? Jeszcze raz[8] dziêkujê, by³o bardzo mi³o, ciasteczka[112] znakomite[212]. Panie[171] Matuszczak[/][171], proszê mikrofon[141], ju¿ schodzê do[62] wozu, gdzie mój[211] p³aszcz[111]? Muszê, niestety, pêdziæ, mam[5] jeszcze dzi¶ kilka[34] rozmów. To[41] ca³y[211] cykl[111] po¶wiêcony[211] bohaterskim[232] ludziom dnia codziennego[221].
1103 552~J. Abramow~Lekcja~CPARA~1964~str. 73
1104 G³upia, produkuje siê[41] wódkê - przecie¿ to[41] takie[211] proste[211]. Ka¿de[211] dziecko[111] wie o[66] tym[46] .. Wstrêtny[211] prymus[111]. Zawsze siê wym±drza[501]. Chce byæ m±drzejszy[211] od[62] pañstwa[122] .. Spójrzcie dzieci[172] i zapamiêtajcie. Ohyda. On teraz jest do[62] wszystkiego[42] zdolny[211]. Widzicie. W[66] takim[261] stanie[161] on mo¿e[5] zamordowaæ, naubli¿aæ, pobiæ ¿onê, ryczeæ, wpa¶æ pod[64] tramwaj[141]. Nawet wiersz[111] do[62] niego[42] nie przemówi.
1105 553~J. Abramow~Rodak~CPARA~1964~str. 83
1106 Po[64] co[44] tyle[8] czasu robiæ miny[142] .. Krysia[/][171], nie rozumiesz, Micha³[/][111] o[66] minach gada. Z[65] minami lepiej nie ¿artowaæ. Byle ruch[111] i ju¿ wylatujesz w[64] powietrze[141]. Nie[+] ma co[44] zbieraæ. Polaków[142] zawsze lubi± posy³aæ na[64] ¶mieræ[141]. Ty, Micha³[/][171] uwa¿aj. Pamiêtam w[66] czternastym[261] roku[16] .. Co[44] ojciec pamiêta? Micha³[/][111] o[16] kopalni[161] opowiada, a ojciec zaraz o[66] wojnie[161].
1107 554~J. Abramow~Odwiedziny, czyli ruda czupryna~CPARA~1964~str. 95
1108 Oczywi¶cie. Po¶wiêci³em mu fragment[141] ,,Cierpkiej[/][221] Mi³o¶ci[/][121]'' .. Racja. Nie wiedzia³em, ¿e to[41] o[66] panu[161] ten[211] piêkny[211] fragment[111] z[62] partyzantki[121]. Wspania³y[211]! Gratulujê! Brawo[7]! .. Niewa¿ne[211], panie[171] ministrze[171]. Trochê siê[41] walczy³o. To[41] ju¿ tak dawno. Pan Romañski[/][111] mocno przesadzi³. Niczym[45] specjalnym[251] siê nie wyró¿ni³em[501] .. A ruda czupryna? .. Zabawne[211]. To[9] pan by³ rudy[211], kolego[171]? .. Od[62] urodzenia[121], panie[171] ministrze[171].
1109 555~J. Abramow~Na ³awce~CPARA~1964~str. 102
1110 Czy ja wiem? Zreszt± takiego[221] g³upiego[221] rozkazu bym[8] nie dosta³[54]. Porucznik Gêbala[/][111] lubi ³adne[242] kobiety[142] .. O[7]? To[9] ja jestem ³adna? .. Podobam[501] siê panu[131]? To[41] ¶wietnie. No, ale niech pan powie[55], zabi³by mnie[44] pan? No, trochê fantazji[121]. Przecie¿ ja nie mówiê naprawdê, ale przypu¶æmy gdybym .. Co[41] tam[7] gdyby. Gdyby ryby[112] ¶piewa³y to[9] by¶my[8] chodzili[54] na[64] rybi±[241] operê, ha, ha!
1111 556~K. A. Czy¿owski~Zawalidroga~CPARA~1965~str. 7
1112 Nieboszczyk ¶wiêtej[221] pamiêci[121] mój[211] Maciej[/][111] by³ nie tylko dobrym[251] ogrodnikiem, ale zna³[501] siê równie¿ na[66] robocie[161] ró¿nych[222] soków, konfitur i powide³, czyli jak[9] dzisiaj mówi± marmelad z[62] owoców .. I co[41]? I tu chcia³ urz±dziæ tak±[241] marmeladziarniê? .. Ano w³a¶nie, wspólnik go[44] na[64] to[44] namówi³. Wspólnik mówicie? Zaraz, zaraz, co¶[41] mi siê przypomina[501].
1113 557~K. A. Czy¿owski~Zawalidroga~CPARA~1965~str. 17
1114 Komisja oszacuje dzisiejsz±[241] warto¶æ[141] i gotowe[211] .. Jak[8] to[41] gotowe[211]. Przecie¿ my tu mieszkamy .. Póki co[41] bêdziecie[56] mieszkaæ[51] dalej. A zdaje[501] siê, ¿e w[66] stra¿nicy[161] bêdzie potrzebna gospodyni[111] .. S³yszysz, mamo? .. W[64] sam[241] raz[141] dla[62] ciebie[42] zajêcie[111]. Mamo musisz siê zgodziæ[501]. O[7], dla[62] boga[121]. Tyle[31] kwiatów. Czy to[41] wasz[211] ch³op, ¶wiêtej[221] pamiêci[121] Maciej[/][111] sam[211] wszystko[44] p³aci³?
1115 558~K. A. Czy¿owski~Zawalidroga~CPARA~1965~str. 25
1116 Mamo, chod¼ do[62] nas[42] na[64] chwilê. Och, masz jakiego¶[241] go¶cia[141]? .. To[41] pan Szczurek[/][111], o[66] którym[261] nieraz s³ysza³a¶. A to[41] moja córka, Zosia[/][111] .. Och, bardzo mi przyjemnie poznaæ tak piêkn±[241] sierotê po[66] moim[261] ¶wiêtej[221] pamiêci[121] kontrahencie[161] .. O[7], to[41] pan Szczurek[/][111]. Szkoda[5], ¿e mama nie mo¿e[5] wyj¶æ[5]. Bo tam[8] pan Marek[/][111] i ch³opcy chc± mamê na[66] miejscu[161] o[64] co¶[44] zapytaæ. Mo¿e[8] pan Szczurek[/][111] zechce poczekaæ? .. Sama nie wiem co mam robiæ .. Ale¿, mamo, chodzi o ca³± nasz± przysz³o¶æ. A mo¿e ja ich tu sprowadziæ mogê?
1117 559~K. A. Czy¿owski~Zawalidroga~CPARA~1965~str. 38
1118 A tobie[43] widaæ wódka tak dogodzi³a, ¿e nawet nie zwracasz uwagi[121] na[64] to[44], co[41] siê w[64] ko³o[141] dzieje[501] .. Nie s³yszysz jak[9] tam[8] kuj±? O[7], do[62] diab³a[121]. Wiedzia³em, ¿e muruj±, ale nie spodziewa³em[501] siê, a¿eby ju¿ byli[5] nad[65] nami. A ju¿, ju¿ nied³ugo koñcz±, a ty im[43] jeszcze palcem do[62] pomocy[121] nie kiwnê³a¶ .. W³a¶nie skar¿yli[501] mi siê, ¿e w[66] murach trafili na[64] jakie¶[242] rury[142].
1119 560~K. A. Czy¿owski~Zawalidroga~CPARA~1965~str. 49
1120 Bo nie dano wam czasu do[62] namys³u. Ale przecie¿ s³ów samotnej[221], starszej[221] wdowy[121] i niepe³noletniej[221] sieroty[121] nie wolno[5] uwa¿aæ, ¿e tak rzeknê, za[64] handlow±[241] umowê .. A jednak my¶my siê na[64] to[44] zgodzi³y[531]. Nie zechce pan, panie[171] Kajetanie[/][171], zaczynaæ od[62] wojny[121] z[65] ochotnicz±[251] stra¿± po¿arn±[251] .. Niech bóg zachowa[5] .. W[66] razie[161] czego[42] ca³a wie¶[111] za[65] nimi stanie[5].
1121 561~K. A. Czy¿owski~Zawalidroga~CPARA~1965~str. 55
1122 Przestañ chichotaæ, bo mnie[43] nie do[62] ¶miechu[121] .. Gdzie¿e¶ ty spa³[53]? .. W[66] stodole[161]. Chyba ci[43] nie brakowa³o mnie[42] w[66] domu[161]. Przeciwnie. Po[66] wyj¶ciu[161] Szczurka[/][121] szuka³am ciebie[42], ale¶ przepad³[53] jak[9] kamieñ[111] w[66] wodzie[161] .. A co[41]? Mia³em[5] przez[64] okno[141] przypatrywaæ[501] siê twoim[232] romansom? .. G³upi[211] jeste¶ .. Nawet bardzo g³upi[211], ¿e ci[43] dotychczas wierzy³em. Ot kokietka jak[9] wszystkie[212].
1123 562~K. A. Czy¿owski~Zawalidroga~CPARA~1965~str. 66
1124 Nie tak ¶piesznie, panno Zosiu[/][171], bo tu mog± wyskoczyæ ró¿ne[212] niespodzianki[112] .. Dobrze¶cie to[44] powiedzieli[53], panie[171] Sikora[/][171], i w[64] sam[241] czas[141], bo w³a¶nie przyjecha³ ten[211] ów[211] Szczurek[/][111], wspólni mojego[221] ¶wiêtej[221] pamiêci[121] mê¿a[121], o[66] którym[261] wam mówi³am .. Wiem, wiem i ju¿ go[44] nawet pozna³em, bo przed[65] pó³ godzin± by³ u[62] mnie[42] w[66] prezydium[161] .. By³ u[62] was[42]? I czego[42] chcia³? .. Najpierw powiedzcie swoje, czego on od was chce, a ja potem powiem swoje.
1125 563~J. P. Gawlik~Pokusa~CPARA~1965~str. 13
1126 Gdzie by³em? Z[65] kim[45] by³em? Mo¿e[8] na[66] wódce[161]. Mo¿e[8] na[66] kartach. Na[66] wódce[161]. Na[66] wódce[161] z[65] Bart³omiejem[/]. Wesele[111] jest te¶ciowa i ziêæ. Dobre[211], nie? Panie[171] starszy[211], jeszcze pó³ metra, bardzo proszê, bardzo proszê, o[7] ¿oneczka, jest i ¿oneczka, ptaszynka, chod¼ tu, go³±beczko[171] .. Idiota .. Widzisz, na[66] wódce[161], by³em na[66] wódce[161]. Albo na[66] kartach.
1127 564~J. P. Gawlik~Pokusa~CPARA~1965~str. 19
1128 Tak siê ogromnie cieszê[501] z[62] tego[221] spaceru! .. Pójdziemy zupe³nie jak[9] na[64] wagary[142]. Bêdziesz[56] mia³a[52] ¶wietn±[241] okazjê .. Albo wiesz co[44], chod¼my na[64] kawê. Bêdê[56] mog³a[52] w³o¿yæ ten[241] jerseyowy[241] komplet[141] i ten[241] sznur[141], wiesz, no ten[241], który[211] ci[43] siê tak podoba[501] .. Na[64] kawê? Pewnie, oczywi¶cie, mo¿na na[64] kawê. Bardzo dobry[211] pomys³[111]. Dawno nie byli¶my na[66] kawie[161].
1129 565~J. P. Gawlik~Pokusa~CPARA~1965~str. 30
1130 Dlaczego tak du¿o mówisz? Jasne[211], nie mog³e¶ .. Nie mog³em. No, nie mog³em. Co[41] w[66] tym[46] dziwnego[221]? Nie mog³em i ju¿. Dlaczego zaraz jeste¶ taka podejrzliwa! .. Ja jestem podejrzliwa? .. W[64] imiê[141] Ojca[121] i Syna[121]. Pytam najnormalniej w[66] ¶wiecie, dlaczego siê spó¼ni³e¶[501], bo by³am trochê niespokojna i obiad[111] wystyg³ zupe³nie, a ty zaraz jak[9] osa. Mia³e¶ jakie¶[242] przykro¶ci[142]?
1131 566~J. P. Gawlik~Pokusa~CPARA~1965~str. 45
1132 Natrafi³a pani[111] widaæ na[64] nietypow±[241] dziewczynê. Czego[42] pani[111] ode[62] mnie[42] chce? Nie chcê pani[121] mê¿a[121], nie chcê waszej[221] dobroci[121], waszej[221] uprzejmo¶ci[121], waszych[222] u¶miechów. Sama[211] dam[5] sobie[43] radê. Nie chcê s³yszeæ o[66] tych[262] waszych[262] wspó³czuciach, solidarno¶ciach, przyja¼niach. Nie chcê! S³yszy pani[111]? Nie chcê! Niech mi siê pani[111] st±d zabiera[551], ale szybko[8], ¿ebym tu wiêcej pani[121] nie widzia³a!
1133 567~Z. Jaremko-Pytowska~Trzy prawdy~CPARA~1965~str. 12
1134 Z[65] czym[45]? No, powiedz? Ja wiem, co[44] my¶lisz z[65] rozumem, ze[65] szlachetno¶ci± dla[62] ciebie[42] by³oby szlachetniej, gdybym ca³e[241] ¿ycie[141] oszukiwa³a wszystkich[242] i sam±[241] siebie[44]. S³uchaj, dziecko[171], czy¶ ty doprawdy nigdy nie pomy¶la³a[53], co[44] czu³, co[44] prze¿ywa³ Henryk[/][111], kiedy wróci³ z[62] obozu? Przecie¿ ty¶ go[44] po[+] prostu wypchnê³a[53] za[64] próg[141]? Spróbuj sobie[43] przypomnieæ tê chwilê, popatrzeæ na[64] ni±[44] jak[9] kto¶ bezstronny[11].
1135 568~Z. Jaremko-Pytowska~Trzy prawdy~CPARA~1965~str. 25
1136 Ale¿ na[64] lito¶æ[141] Boga? .. Nie, nie, proszê mi nie przerywaæ. Ze[65] mn± tak¿e zszed³[501] siê, bo ja tego[42] chcia³am, chcia³am, bo. Bo by³ inny[211] od[62] tamtej[221] bandy[121], ³agodny[211], szczery[211], bez[62] tych[222] wszystkich[222] wyg³upiañ, tych[222] zgryw[122] na[64] cynizm[141], na[64] nudê, na[64] filozofiê za[64] dwa[34] grosze[142]. Tylko za[+] miêkki[211]. Ja. Ja siê nieraz po[+] prostu ba³am[501], ¿e on. Przecie¿ ja go[44].
1137 569~Z. Jaremko-Pytowska~Trzy prawdy~CPARA~1965~str. 35
1138 Ka¿dy z[62] nas[42] chodzi na[66] jakim¶[261] pasku[161]. Nie histeryzuj. Jeste¶ przewra¿liwiona. Zreszt± masz do[62] tego[42] prawo[141] .. Przewra¿liwiona? .. Powiedz lepiej przera¿ona. Tak, bojê[501] siê! .. Widzisz, ona dopiê³a swego[121]. Wyprowadzi³a mnie[44] z[62] równowagi[121]! No, nie¼le jej[43] wygarnê³am. Ale co[44] jej[43] mia³am powiedzieæ? ¯e go[44] kocham? ¯e chcia³am mieæ dom[141], bo go[42] nie mam[5], odk±d zabrak³o mamy[121]? No, mogê byæ z siebie dumna!
1139 570~J. Kawalec, R. Smo¿ewski~Akt oskar¿enia~CPARA~1965~str. 7
1140 Proszê nie przerywaæ! Ale u[62] was[42] we[66] wsi[161] by³ jeszcze taki Ludwik[/][111]. To[9] ten[211] Ludwik[/][111], jak[9] mu zabrali pole[141] pod[64] drogê, to[9] on siê ubra³[501] ³adnie i poszed³ tam[8], gdzie maszyna robi³a rów[141] w[66] jego[42] oziminie[161]. Poszed³ tam[8] i stan±³. Nie wszed³ na[64] pole[141], ¿eby nie zadeptaæ zbo¿a[121] i do[62] dzieci[122] krzycza³, ¿eby nie biega³y po[66] zbo¿u[161].
1141 571~J. Kawalec, R. Smo¿ewski~Akt oskar¿enia~CPARA~1965~str. 22-23
1142 O[41] my siê zadusimy[501] .. Razem[8] dwa[31] morgi[112]. Tyle[8] musi byæ .. Ja bym[8] ciê zat³uk³[54]. Och, jak[9] ja bym[8] ciê zat³uk³[54], ty ¶liczny[211], zdrowy[211], blond-kawalerze[171] .. Szcz±tkowy[211] obraz[111] prawdy[121]. Jedynym[251] ¶wiadkiem ¶mierci[121] Karola[/][121] Kotuli[/][121] by³ jego[42] zabójca. Czy on my¶la³ wcze¶niej o[66] zabójstwie[161]. A mo¿e[8] wynik³o ono niespodziewanie[8]. Mo¿na mówiæ, co[44] siê chce[501]. ¯e te¿ on tego[42] nie rozumie[5].
1143 572~J. Kawalec, R. Smo¿ewski~Akt oskar¿enia~CPARA~1965~str. 31
1144 Trudno w[64] to[44] uwierzyæ. Wszystko[44] mo¿na wytrzymaæ, gdy jest pole[111]. Ziemia jest po[64] to[44], ¿eby znie¶æ to[44], co[41] boli, i ¿eby cz³owieka[121] nie dosiêg³a krzywda od[62] ludzi[122] i od[62] w³asnych[222] my¶li[122]. Gdy siê[41] ma ziemiê, trzyma siê[41] j± a¿ do[62] ¶mierci[121] .. Mówiê wam, ¿e co¶[41] z[62] tego[42] bêdzie .. Ja tam[7] niczego[42] siê nie bojê[501]. Bo czego[42] tu siê baæ[501]?
1145 573~J. Kawalec, R. Smo¿ewski~Akt oskar¿enia~CPARA~1965~str. 43
1146 W[66] mie¶cie[161] to[8] musi byæ[1] dobrze, co[41]? .. Znowu mi siê przypomnia³o[501] to[211] podlewanie[111] kwiatków. Gdyby¶ widzia³, jak[9] idê z[65] dzbankiem do[62] okna[121], gdzie stoj± te[212] wazoniki[112], gdyby¶ widzia³, to[9] da³by¶ mi w[64] pysk[141]. Da³by¶ mi w[64] pysk[141] i ja bym[8] ci[43] nic[44] nie powiedzia³[54]. Ja bym[8] ci[43] mo¿e[8] nawet i tak powiedzia³[54]: ,,Dobrze¶ zrobi³, ¿e¶ mi da³ w pysk, bo to znaczy, ¿e ty mnie rozumiesez''.
1147 574~J. Kawalec, R. Smo¿ewski~Akt oskar¿enia~CPARA~1965~str. 52
1148 A po[64] co[44] oskar¿ony[111] chodzi³ na[64] brzeg[141] rzeki[121]? .. Przygl±da³em[501] siê Durajowi[/][131] .. Oskar¿ony[111] go[44] obserwowa³? Obserwowa³em .. Oskar¿ony[111] obserwowa³ go[44] z[62] ukrycia[121]? .. Siedzia³em zawsze w[66] kêpie[161] .. W[66] jakim[261] celu[161] oskar¿ony[111] obserwowa³ Stefana[/][141] Duraja[/][141]? .. Czeka³em okazji[121] .. Jakiej[221] okazji[121]? .. ¯eby go[44] zabiæ .. Za[64] chwilê powinienem w[66] swojej[261] mowie[161] oskar¿ycielskiej[261] podkre¶liæ, ¿e oskar¿ony[111] Trepa[/][111] z[65] premedytacj± przygotowywa³[501] siê do[62] swojej[221] drugiej[221] zbrodni[121].
1149 575~H. Krzy¿anowska, J. Laskowska~Pietrek Niedorajda~CPARA~1965~str. 10
1150 Oj, Piotru¶[/][171], Piotru¶[/][171]. Jak[8] ci[43] siê to[41] przytrafi³o[501]? Tak ju¿ dobrze by³o [?], a tu naraz .. A tu naraz co¶[41] tak za[65] mn± huk³o, ¿em siê odwróci³[531] w[64] ty³[141] i .. Ej, Anto¶[/][171]. Czy to[41], co[41] huk³o, to[41] nie twoja sprawa? .. Ale¿ sk±d. Nawet mi w[66] g³owie[161] nie powsta³o .. No to[9] ju¿ po[66] ca³ej[261] robocie[161]! Mo¿esz sobie[43] i¶æ do[62] domu[121], Pietrek[/][171].
1151 576~H. Krzy¿anowska, J. Laskowska~Pietrek Niedorajda~CPARA~1965~str. 18
1152 Piotru¶[/][171], to[41] ty jeste¶ bardzo obrotny[211] ch³opak .. Gdzie tam[7] obrotny[211], g³upi[211]. Tak siê temu[231] ³obuzowi daæ[501] zagadaæ. I ju¿ by[8] by³o[54] po[66] pieni±dzach .. I bardzo dzielny[211]. Takiego[241] draba[141] jak[9] Wacek[/][111] powaliæ .. Ach wy ³ajdaki[172]! To[9] Wicek[/][111] po[64] to[44] mi nagada³ o[66] Michalaku[/][161], ¿eby mnie[44] z[62] remizy[21] wyci±gn±æ. Jacy[212] chytrzy. Patrzcie ich[44] .. To[9] co[44] on Kasi[/][131] powiedzia³?
1153 577~W. Odojewski~Dziewczyna~CPARA~1965~str. 8
1154 £adne[242] nauki[142] mi dajesz, nie[+] ma co[44] mówiæ .. Powiniene¶ pojechaæ ze[65] mn± .. Nie. Ju¿ zdecydowa³em .. Dobrze siê namy¶l[501], zanim podejmiesz nastêpn±[241] decyzjê. Masz jeszcze przed[65] sob± ostatni[241] rok[111] studiów, a potem[8] cztery[34], a nawet piêæ[34] lat minie[5], zanim staniesz samodzielnie na[66] nogach. ¯eby¶ sobie[43] nie uwi±za³ do[62] nich[42] kuli[121] .. Zamkn±æ walizkê?
1155 578~W. Odojewski~Dziewczyna~CPARA~1965~str. 17
1156 Dobre[211], nie[+] ma co[44] mówiæ! Gdybym to[44] opowiedzia³, nikt by[8] nie uwierzy³[54]. Gdyby nie to[41] ¿e moja matka nie potrafi zachowaæ tajemnic, przypuszcza³bym, ¿e od[+] dawna wiedzia³a i specjalnie mnie[44] tam[8] do[62] ojca[121] pos³a³a .. Roman[/][171] .. Och, przestañ! A¿ siê md³o robi[501]! Trele[+] morele na[64] temat[141] mi³o¶ci[121], wzdychania[121], ¶ciskania[+] siê[121] po[66] kinach, parkach i ró¿nych[262] k±tach!
1157 579~W. Odojewski~Dziewczyna~CPARA~1965~str. 29
1158 To[41], co[44] powiedzia³e¶. Nie chcesz mówiæ! Jeszcze siê gniewasz[501]? Och, Roman[/][171], ja siê cieszê[501], ¿e przyszed³e¶. Sk±d wiedzia³e¶, ¿e mnie[44] tu zastaniesz? Domy¶li³e¶[501] siê? Wczoraj chcia³e¶ mnie[44] tylko pognêbiæ tym[251] swoim[251] ojcem, prawda? Od[+] razu wiedzia³e¶, ¿e to[41] nie by³o wcale tak? Powiedz? .. Ale jednak dzisiaj tutaj przysz³a¶, choæ znowu nikt ciê do[62] tego[42] nie zmusza³.
1159 580~W. Odojewski~Ich dziwne zabawy~CPARA~1965~str. 35-36
1160 Jeste¶ bardzo dobry[211] dla[62] maluchów[122]. Dziêki[63] niemu tak prêdko zapomnia³y, jaki[211] by³e¶. Ale ty chyba pamiêtasz. Przychodzi³e¶ pijany[211], wrzeszcza³e¶, ¶piewa³e¶, próbowa³e¶ podcinaæ sobie[43] ¿y³y[142] .. Musisz to[241] teraz wszystko[44] przypominaæ? .. Pamiêtam trochê d³u¿ej. Nie jestem dzieckiem .. Twojego[221] udzia³u te¿ w[66] tym[46] trochê by³o .. Co[44] przez[64] to[44] rozumiesz? .. Sama wiesz. Gdyby nie Marian[/][111].
1161 581~W. Odojewski~Ich dziwne zabawy~CPARA~1965~str. 48
1162 Ja te¿ wiedzia³am, ¿e o[66] tym[46] wiesz. Mo¿e[8] mnie[44] to[41] w³a¶nie z³o¶ci³o? Mo¿e[8] dlatego lubi³am stwarzaæ pozory[142]? Do[+] dzi¶ nie wiem, po[64] co[44]? .. Byli¶my strasznie niedojrzali. Nie powinni¶my teraz mówiæ o[66] tym[46] .. ¯eby to[8] ja wiedzia³, co[44] teraz powinni¶my, a co[44] nie? .. Masz racjê. Teraz to[41] ju¿ nie ma znaczenia[121].
1163 582~W. Odojewski~Bardzo udane lato~CPARA~1965~str. 61
1164 No, wiêc o[64] co[44] ci[43] chodzi? .. Nie chcia³abym, ¿eby¶ do[62] niego[42] wraca³a .. Ju¿ to[44] powiedzia³e¶. A ja ci[43] tak¿e powiedzia³am, ¿e nie spe³niê twego[221] ¿yczenia[121]. Jakkolwiek o[66] tym[261] kroku[161] my¶lisz, wyjadê do[62] niego[42] .. Ale nie musisz? .. Nie, wcale nie muszê. Tylko teraz chcê .. To[41] znaczy, ¿e wszystko[41], co[44] mówi³a¶ o[66] nim[46] przedtem, o[66] nim[46] i o[66] sobie[6], nie by³o prawd± .. By³o, dobrze wiesz .. By³o prawd±, a mimo to musia³a¶ wróciæ? .. Chcê! To znaczy tylko tyle, nic wiêcej.
1165 583~W. Odojewski~Bardzo udane lato~CPARA~1965~str. 65
1166 My¶lisz, ¿e ten[211] pomys³[111], nieanga¿owania[+] siê[121] uczuciowego[221], ratuje ciê przed[65] czym¶[45]? .. Jeste¶ w[66] b³êdzie. Nic[44] przez[64] to[44] nie zapomnisz, ani z[62] ¿adnych[222] win siê nie oczy¶cisz[501] .. Zdumiewasz mnie[44] sw±[251] dalekowzroczno¶ci±. I martwisz .. Zreszt± ty sam[211] wiesz, ¿e zdradzasz j±. Codziennie, co[61] noc[111] zdradzasz j± ze[65] mn±. Czy siê anga¿ujesz[501], czy nie, zdradzasz j± ci±gle na[+] nowo.
1167 584~W. Odojewski~Pomy³ki~CPARA~1965~str. 79
1168 Pewnie pomyli³am ciê z[65] kim¶[45] innym[251] .. Chyba tak. Moja ¿ona nigdy przecie¿. Ona odesz³a ode[62] mnie[42] przed[65] paroma laty[152]. A w³a¶ciwie. No jasne[211], musisz przecie¿ wiedzieæ. Wtedy, gdy my¶my. Ja ju¿ by³em przecie¿ po[66] rozwodzie. Ach, tak? .. Wtedy nie mówi³em ci[43] o[66] tym[46]? Niemo¿liwe[211]! .. Byæ mo¿e[5] nawet mówi³e¶. Bardzo mi przykro .. Nie rozumiem. Czego[42] nie rozumiesz? .. Dlaczego mia³oby ci byæ przykro?
1169 585~W. Odojewski~Pomy³ki~CPARA~1965~str. 90
1170 Tylko w[66] tym[46] sêk[111], ¿e ja wcale nie chcê zapomnieæ. Bo to[41] by³o co¶[41] najlepszego[221] w[66] moim[261] ¿yciu[161] .. Skoñcz z[65] tym[45]! .. Ty by³a¶ najlepsz±[251] moj±[251] kobiet±, najlepszym[251] koleg±, kompanem, przyjacielem. W[64] dzieñ[141] i w[66] nocy[161], rano[8] i wieczorem[8]. Do[62] zabawy[121], do[62] pracy[121], na[64] wakacyjn±[241] w³óczêgê. Czy ja wiem w[66] koñcu, do[62] czego[42] jeszcze. Najlepsz±[251] kochank±. Do[62] diab³a[121], najlepsz±[251].
1171 586~E. Pietryk~Dziesi±tka~CPARA~1965~str. 9
1172 Nic[41] mu siê przez[64] to[44] nie stanie[501], a ta nauka zawsze siê na[64] co¶[44] przyda[501]. Jeszcze parê[34] razy[122] spróbuje, co[41] to[41] znaczy mieæ z[65] takimi jak[9] wy do[62] czynienia[121], i znajdzie[5] na[64] was[44] sposób[141] .. A ty próbowa³e¶? .. Ja nie lubiê p³otek[122]. To[41] nuda[1] robota. Wolê[5] grubsz±[241] rybê .. Uwa¿aj, ¿eby¶ siê nie z³apa³[501] na[64] w³asny[241] haczyk[141]. Zna³em takich[242] rybaków[142].
1173 587~E. Pietryk~Dziesi±tka~CPARA~1965~str. 20
1174 Niech ten[211] uwa¿a[55], co[9] mi to[44] ukrad³. Znajdê drania[141] choæby pod[65] ziemi± .. I znów szykuje[501] siê rozróba .. Widocznie tutaj bez[62] tego[42] nie mo¿na siê obej¶æ[501] .. Tobie[43] dobrze mówiæ, bo ciebie[42] on nie dotknie .. A ty czego[42] siê boisz[501]? .. Dosyæ w[66] ¿yciu[161] siê nacierpia³em[50]. ¯ebym ja mia³[5] tyle[8] wszystkiego[42], ile[8] mia³em[5] bólu[121].
1175 588~E. Pietryk~Dziesi±tka~CPARA~1965~str. 33
1176 Co[41] za[8] b³azna[141], co[41] za[8] b³azna[141]. Byli[5] tacy[212], co[9] nie mieli obu[32] r±k, a dawali sobie[43] radê z[65] takimi, do[62] których[222] ty nawet jeszcze nie doros³e¶ .. Kto ci[43] o[66] tym[46] mówi³? .. W[66] ksi±¿ce[161] o[66] tym[46] by³o .. Ciebie[44] te[212] ksi±¿ki[112] do[62] reszty[121] og³upi³y. Raz[8] tam[8] wyczytasz, ¿e nie wolno[5] siê z[62] ciebie[42] ¶miaæ[501] .. Bo nie wolno[5]. I tam[8] tak jest[57] napisane[211].
1177 589~E. Pietryk~Dziesi±tka~CPARA~1965~str. 44
1178 Przecie¿ wychowawca zabroni³ mi st±d wychodziæ .. Ta nowa[211] te¿ tutaj?! Sk±d siê tu wziê³a¶[501]? .. Przecie¿ to[41] mój[211] brat .. Ca³a rodzina siê tutaj wpakowa³a[501]. I co[41]? Nic[41] z[62] tego[42]? .. Z[62] czego[42]? .. Z[62] tego[42], co[44] wiesz .. ¦winia jeste¶ .. No, no. Chcesz? .. Daj. To[41] bardzo pod³e[211] wino[111]. Mo¿e[8] i oni siê napij±[501] .. Dla nich to za dobre. Dawaj.
1179 590~E. Pietryk~Dziesi±tka~CPARA~1965~str. 63
1180 Mówiê akuratnie tak, jak[9] by³o, nic[44] nie zmy¶lam. Powiedzia³em prawdê .. Mo¿e[8] wiêc który¶[211] z[62] was[42] mo¿e[5] co¶[44] jeszcze dorzuciæ do[62] tej[221] prawdy[121]? Dobrze, poczekamy. Do[62] godziny[121] dziesi±tej[221] pozosta³o nam jeszcze kilka[31] minut. Obejrzycie sobie[43] przez[64] ten[241] czas[141] dok³adnie ten[241] pokój[141], w[66] którym[261] by³o tak wygodnie, a który[241] trzeba bêdzie opu¶ciæ przez[64] bezmy¶lny[241] upór[141]. S±dzi pan, ¿e przegram?
1181 591~E. Pietryk~Dziesi±tka~CPARA~1965~str. 67
1182 To[41], co[44] teraz zrobi³e¶, to[41] nawet nie wsypa. To[41] co¶[41] gorszego[221]. Obrzydzenie[111] bierze, kiedy siê[41] na[64] ciebie[44] patrzy .. Po¿a³ujesz tego[42], co¶[44] powiedzia³[53] .. Powiem ci[43] to[44] jeszcze raz[8] .. Od[+] dzisiaj jeste¶[57] w[66] tym[261] pokoju[161] zupe³nie skoñczony[211]. Zdechniesz z[62] osamotnienia[121]. Maciek[/][111] trzyma moj±[241] stronê, Dziesi±ta[/][111] pójdzie st±d lada[8] chwila, a Bareja[/][111]? Bareja[/][111] siê nie liczy[501].
1183 592~M. Szulecka~¬d¼b³a s³omy~Cpara~1965~str. 12
1184 Dzieci[112] siê fornalom zawsze sypa³y[501] jak[9] kartofle[112] z[62] dziurawego[221] worka, a ziemiê dostali raz[8] na[64] tysi±c[141] lat, to[9] jak¿e mam[5] o[66] tym[46] zapomnieæ .. Umiesz sypaæ piaskiem w[64] oczy[142] nawet w³asnej[231] ¿onie[131] .. A ty narzekasz, zamiast siê cieszyæ[501], ¿e¶ mia³a[53] wtedy ch³opa[141] nie boj±cego[241], bo jeszcze siê wtedy wojna nie skoñczy³a[501], jeszcze na[64] dwoje[34] babka wró¿y³a.
1185 593~M. Szulecka~¬d¼b³a s³omy~Cpara~1965~str. 29
1186 Ty siê tak z[65] tym[251] jechaniem nie ¶piesz[501]. Nie b±d¼ naiwniak. Czy ty my¶lisz, ¿e ciê kto przeciw[63] Krypie[/][131] poprze? Nikt .. Nawet jak[9] sprawa jest tak jasna? .. Bêd±[56] siê bali[521]. Wiedz±, ¿e Krypa[/][111] ma chody[142] w[66] województwie[161] i dalej jeszcze, bo nawet w[66] samej[261] Warszawie[/][161]. Ma³o to[8] razy[122] widzieli u[62] niego[42] go¶ci[142] za[1] ministerstwa[121].
1187 594~M. Szulecka~¬d¼b³a s³omy~Cpara~1965~str. 41
1188 Dobre[211] by³o, bo i do[62] ¶miechu[121] bardzo, ale mogli¶cie zagraæ jase³kê. to by[8] dopiero by³o[54] na[64] co[44] patrzeæ .. Jase³kê na[66] rozliczeniu[161]. Mo¿e[8] jeszcze z[65] Kryp±[/][151] jako[65] królem Herodem[/]? .. On i za[64] samego[241] diab³a[141] móg³by byæ .. Chyba za[64] kulawego[241] diab³a[141], to[41] tak .. Nale¿a³o[501] siê, nale¿a³o[501] .. A mówi³a¶ ¿e ju¿ tego[42] nie doczekasz .. Co[44] ja tam[7] znaczê.
1189 595~M. Szulecka~¬d¼b³a s³omy~Cpara~1965~str. 45
1190 A ja my¶la³em, ¿e siê wzi±³[501] w[64] gar¶æ[141], bo jak[9] wyszed³ odprowadziæ sekretarza[141] do[62] samochodu [?] to[9] by³ ju¿ ca³kiem spokojny[211]. Spokojny[211], owszem, ale to[41] w³a¶nie najgorsze[211], bo on nigdy nie bywa spokojny[211]. Przecie¿ ju¿ nawet nie wróci³ do[62] ¶wietlicy[121], tylko poszed³ prosto do[62] domu[121] .. Prawda .. A rano[8] wygl±da³ jak[9] trup i jak[9] powiedzia³, ¿e idzie do[62] roboty[121], to[9] mama ba³a[501] siê go[44] pu¶ciæ.
1191 596~A. Górny~¦lub~CPARA~1966~str. 15
1192 Nareszcie po[66] tylu[36] latach mog³a pokazaæ, ¿e nie nale¿y do[62] nas[42]. A my¶leli¶my, ¿e zrezygnowa³a ze[62] swoich[222] fantazji[122] .. Matuszczak[/][111] wzi±³ pos³usznie konia[141] za[65] uzdê. Tylko nie zapomnijcie [?]. Bo bêdziecie[56] chodziæ[51] po[66] pro¶bie[161] do[62] mnie[42]. I odszed³ nie przejmuj±c[501] siê Marysi±[/] i nami .. Zosta³a sama na[66] schodach dumnie wyprostowana .. Zrobili¶my, co[41] do[62] nas[42] nale¿a³o rzucaj±c tym[251] kamieniem.
1193 597~A. Górny~¦lub~CPARA~1966~str. 23
1194 Nic[44] nie by³o widaæ .. Marysia[/][111] by³a teraz pe³na spokojnego[221], dziêkczynnego[221] rozmodlenia[121] i ufno¶ci[121]. Po[66] ko¶ciele[161] rozchodzi³[501] siê zapach[111] pal±cych[+] siê[222] ¶wiec. Ksi±dz b³ogos³awi³, ludzie siê ¿egnali[501]. Organy[112] ucich³y. Zostali sami w[64] trójkê. Zakrystian gasi³ ¶wiece[142], ogarnia³ ich[44] z wolna cieñ[111] wysokich[222] murów .. Klêczeli. Pierwsze[24] minuty[142] nowego[221] ¿ycia[121] nale¿y spêdziæ na[66] modlitwie[161].
1195 598~Z. Nienacki~Styks~CPARA~1966~str. 8
1196 Niestety, ekscelencjo[171]. To[211] wszystko[41] dzia³o[501] siê tak szybko, ¿e nie zd±¿y³em zabraæ nie tylko ciep³ej[221] bielizny[121], ale i pañskiej[221] szczoteczki[121] do[62] zêbów, brzytwy[121], jak[9] równie¿ pañskich[222] ulubionych[222] perfum. Pan chyba przyzna, ¿e to[41] by³a wyj±tkowa sytuacja .. Dobry sekretarz osobisty i adiutant, mój Anzelmo, nawet w takich chwilach nie zapomina o szczoteczce do zêbów, brzytwie i perfumach swego ukochanego dowódcy.
1197 599~Z. Nienacki~Styks~CPARA~1966~str. 21
1198 Nie zd±¿y³em. To[41] by³ wypadek[111] lotniczy[211] .. Ja tak¿e powinnam zatelefonowaæ. Zapomnia³am wys³aæ dyspozycje[142] w[66] sprawie[161] moich[222] plantacji[122] bananowych[222] w[66] Afryce[/][161]. Je¶li te[212] plantacje[112] nie przynios± w[66] tym[261] roku[61] wiêkszego[221] dochodu, za[64] co[44] utrzymam ochronkê przy[66] ko¶ciele[161] ¦wiêtego[/][221] £azarza[/][121]? .. To[41] zbo¿ne[211] dzie³o[111]. Powinna pani[111] zadzwoniæ .. Nie mogê jednak straciæ obola[121].
1199 600~J. Wasylkowski~Wêze³ rodzinny~CPARA~1965~str. 46
1200 Ale ja, naprawdê, nie mam[5] dzisiaj ochoty[121]. Nie mo¿esz mu tego[42] jako¶ wyt³umaczyæ. Laurencja[/][111] nastroi³a mnie[44] lirycznie, a ty mi ka¿esz .. Zawsze uwa¿am ¿e lepiej mieæ ju¿ ,,to[44]'' za[65] sob±. Czy kiedykolwiek pan hrabia zawiód³[501] siê na[66] mojej[261] radzie[161]? .. Dobrze, dobrze, mo¿esz go[44] wpu¶ciæ. Choæ, szczerze mówi±c, nie wiem, dlaczego mu siê ¶pieszy, ci m³odzi ludzie s± w gor±cej wodzie kompani, to ich gubi, ja ci to mówiê, Augustino, to ich gubi.
1201 601~K. Gruszczyñski~Dymy nad wysp±~MON~1963~str. 7
1202 Sier¿ancie[171], po[64] co[44] ich[44] mêczyæ? Przecie¿ i tak ju¿ nie da rady[121]. Lepiej niech siê trochê pogimnastykuj±[551] na[66] ¶wie¿ym[261] powietrzu[161] .. Mo¿e[8] jednak ludzie przyjd±. To[41] by³a[5] robota przygotowawcza do[62] prawdziwej[221] akcji[121]. Zreszt± robimy, bo musimy, ¿eby nie powiedzieli, ¿e stra¿[111] gapi[501] siê na[64] ogieñ[141] i czeka, a¿ go[44] cywile ugasz± .. To[41] cholernie g³upia sytuacja! Jak[9] Boga[141] kocham!
1203 602~K. Gruszczyñski~Dymy nad wysp±~MON~1963~str. 17
1204 Dajcie mi doj¶æ[5] do[62] s³owa[121]. Plan[111] jest dobry[211], ale nie mo¿emy poprzestaæ na[66] ¶ci±gniêciu[161] do[62] pomocy[121] studentów[122]? Musimy zmobilizowaæ tak¿e ludno¶æ[141]. Za[4][?] wszelk±[241] cenê. Gdy siê dowiedz±[501], co[44] napisali w[66] gazecie[161], mo¿e[8] przyjd± nam z[65] pomoc±. Biorê tê sprawê na[64] siebie[44]. My¶lê, ¿e mi pani[111] pomo¿e? .. Ale¿ oczywi¶cie, z[65] najwiêksz±[251] chêci±! .. Pan pojedzie po swoich kolegów. Chyba nie odmówi± pomocy.
1205 603~K. Gruszczyñski~Dymy nad wysp±~MON~1963~str. 28
1206 Rozumiem! Ale widzi pan, siedzimy tu od[+] dawna, a ¿ycie[111] monotonne[211] i smutne[211], dlatego ja i moi przyjaciele zamierzamy st±d wyjechaæ tak szybko, jak[9] tylko siê da[501] .. Ta[1], tak. No, bêdzie[56] mia³[52] pan jeszcze trochê czasu do[62] zastanowienia[+] siê[121]. My¶lê, ¿e do[62] porozumienia[121] dojdziemy, najwa¿niejsze[211], ¿eby cz³owiek móg³ znale¼æ dla[62] siebie[42] jakie¶[241] pasjonuj±ce[241] zajêcie[141].
1207 604~K. Gruszczyñski~Dymy nad wysp±~MON~1963~str. 35
1208 Nie chcia³em pani[121] zasmuciæ. Pomówmy o[66] czym[46] innym[261]. Na[64] przyk³ad[141] o[66] ¿yciu[161] ludzi[122] zamieszkuj±cych[222] tê ziemiê przed[65] tysi±cem lat. Mo¿emy to[44] sobie[43] wyobraziæ na[66] podstawie[161] odnalezionych[222] naczyñ i narzêdzi, nik³ych[222] ¶ladów dawnego[221] ¿ycia[121]. Opowiem pani[131], co[44] tu bêdziemy[56] robili[52], co[41] siê stanie[501] z[65] wysp± w[66] zwi±zku[161] z[65] tym[251] odkryciem. Zgoda? A mo¿e[8] wybierzemy[501] siê na[64] ma³y[241] spacer[141]?
1209 605~K. Gruszczyñski~Dymy nad wysp±~MON~1963~str. 40-41
1210 To[41] nie jest dla[62] mnie[42] miejsce[111]. A zreszt± Pawe³[/][111] bêdzie[56] mia³[52] rodzinê .. Rodzinê?! .. Wiêc nic [?] nie wiesz? .. Nic[44], a co[41], o¿eni³[501] siê? .. Jeszcze nie, ale zrobi to[44] w[66] nied³ugim[261] czasie. Wierz mi, mój[211] drogi[171], ¿e bardzo zale¿y mi na[66] zachowaniu[161] tej[221] przyja¼ni[121], dobrych[222] wspomnieñ. Nie chcê tego[42] psuæ, wiêc po[+] prostu odchodzê .. Tu jest pe³no roboty[121]. Starczy jej[42] dla[62] wszystkich[222]. Nie s±dzisz? .. Przywyk³em do w³óczêgi, do ci±g³ego przenoszenia siê z miejsca na miejsce.
1211 606~K. Gruszczyñski~Dymy nad wysp±~MON~1963~str. 48
1212 Stój, wariacie[171]! S³uchaj, co[4][?] ci[43] powiem! .. Tak bêdzie lepiej. Jak[9] sobie[43] trochê pochodzê, to[9] mi przejdzie, opanujê[501] siê i znów bêdê dla[62] wszystkich[222] uprzejmy[211] .. Na[+] razie móg³by¶ byæ uprzejmiejszy wobec [?] mnie[42]. Teraz nie mam[5] czasu na[64] dyskusje[142]. Porozmawiamy potem[8]. Id¼ sobie[43], gdzie chcesz, ale wróæ chocia¿ na[64] same[242] wystêpy[142]. Zobaczysz, co[41] za[8] niespodziankê przygotowali¶my! .. Same niespodzianki! Od rana o niczym innym nie s³yszê! Dobrze, postaram siê nie spó¼niæ.
1213 607~S. Lem~Wierny robot w: Noc ksiê¿ycowa~Kraków~Wyd. Literackie~1963~str. 114
1214 Dobry[211] wieczór[111]. Pan bêdzie moim[251] nowym[251] panem. Bardzo siê cieszê[501]. Bêdê[56] siê stara³[521] zadowoliæ pana[141] wed³ug[62] mych[222] mo¿liwo¶ci[122], a s± niema³e[212]. Jestem najnowszym[251] modelem Ultra-DeLuxe[/] .. Co[41] to[41] ma znaczyæ? Nie zamawia³em ¿adnego[221] robota[121] .. Och, to[41] nie ma znaczenia[121]. Dlaczego mia³by siê pan sam[211] trudziæ[501]? Od[62] czego[42] ja jestem? Odt±d bêdê[56] za³atwia³[52] za[64] pana[141] wszystko[44]. Jestem niezawodny[211]. Nie mówiê tego, ¿eby siê che³piæ. My, roboty, jeste¶my skromne. Po prostu stwierdzam fakt.
1215 608~S. Lem~Wierny robot w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 123
1216 Moja[211] droga[211], nie mo¿esz byæ tego[4] pewna. By³ po[+] prostu stary[211], rozstrojony[211]. Kupili go[44] z[62] czwartej[221] rêki[121] .. Dobrze. Mo¿e[8] to[41] nie by³ piorunatyk[111], w[66] ka¿dym[261] razie[161] nie wiedzia³ sam[211], co[44] robi. Kilka[31] razy[122] nakarmi³ kota [?][141] z³otymi rybkami. W[66] zupie[161] by³y[5] kulki[112] .. Jakie[212] kulki[112] .. Stalowe[212]. Z[62] ³o¿ysk. Bo siê wprost rozlatywa³[501]. Mówi³am jej[43], ¿eby go[44] da³a do[62] generalnego[221] remontu, ale ona: nie .. Jej m±¿ by³ do niego taki przywi±zany. Wyjechali nad morze, a kiedy wrócili, nie poznali mieszkania.
1217 609~S. Lem~Wierny robot w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 131
1218 Nic[41] wielkiego[221]. Kwestia rutyny[121] czy móg³by mi pan powiedzieæ jaki[241] numer[141] ma pañski[211] robot[111]? .. Numer[11]? Mój[211] robot[111]? Co[41] za[8] numer[111]? .. Seryjny[211] numer[111] produkcji[21]. Ka¿dy[211] robot[111] go[44] ma. Jest[57] wyt³oczony[211] na[66] karku[161] .. Zaraz sprawdzê. A czemu[8] to[41] pana[141] interesuje? .. W[66] ¶cis³ym[261] zaufaniu[161], Clempner[/][171]: sprawdzamy numery[142] wszystkich[222] robotów[122]. Mamy[5] dane[142] ¿e on jest w[66] mie¶cie .. O kim pan mówi? .. O tym robocie, o którym opowiada³em wtedy u pana. Nie pamiêta pan? .. Nie. Jaki numer ma ten robot?
1219 610~S. Lem~Wierny robot w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 132
1220 Panie[171]. Muszê wyznaæ otwarcie[8]: nie spodziewa³em[501] siê tego[42] po[66] panu[161]. Nie mia³em pana[121] za[64] dobrego[241] pana[141] .. Nie mówmy o[66] tym[46]. Nie bêdê[56] ciê nawet pyta³[52], co[44] przeskroba³e¶, ale w[+] zamian pamiêtaj masz mniej mówiæ, a bardziej siê staraæ[501] .. Bardzo bêdê[56] siê stara³[521]. Ale muszê panu co¶[44] wyja¶niæ .. No to[9] mów, ale zwiê¼le! .. Jestem prostym robotem, niczym wiêcej, proszê pana, ale zawsze têskni³em do doskona³o¶ci.
1221 611~S. Lem~Wyprawa profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 140
1222 Pan profesor nie pamiêta? By³em wtedy tylko parê[34] minut w[66] osobliwych[262] okoliczno¶ciach. Bo, prawdê mówi±c, to[8] w³a¶ciwie do[+] dzisiaj[1] nie wiem, po[64] co[44] przyszed³em wtedy do[62] pana[121] profesora[121] .. A[7]. Teraz ju¿ wiem. Naturalnie, to[41] by³o zabawne[211]! Pan nie wiedzia³, po[64] co[44] przyszed³, i ja te¿ nie wiedzia³em. He, he .. Ale je¿eli przez[64] to[44] mnie[44] pan profesor wybra³, to[9] siê nic[41] nie zmarnowa³o[501]. Sam nie wiem, jak powiedzieæ, ale jestem panu profesorowi taki wdziêczny.
1223 612~S. Lem~Wyprawa profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 145
1224 Bierzemy z[65] najwiêksz±[251] chêci±! Tylko, powiedzcie, proszê, czyje[212] to[41] jajka[112]? Jak[8] to[41] czyje[212], moje[212]! Co[44] pan my¶li[5], ¿e ja po[66] s±siadach bêdê[56] zbiera³a[52]. Mam[5] w³asne[241] gospodarstwo[141]. Jaja[112] ¶wie¿utkie[212] .. Nie, to[41] nieporozumienie[111] chodzi o[64] to[44] [?] moja[211] dobra[211] kobieto[171], czyje[212] to[41] jaja[112], to[41] znaczy, kto je[44] zniós³ .. A to[41] co[41] - ¿arty[112]? Kto mia³[5] znie¶æ? Wiadomo kto - prztemocel .. A jak on wygl±da?
1225 613~S. Lem~Wyprawa profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 150
1226 Panowie[172], wybaczcie, ale idzie o[64] sprawê du¿ej[221] wagi[121]. Przybyli¶my do[62] was[42] w[64] ten[241] niezwyk³y[241] sposób[141], aby[9] skontaktowaæ[501] siê z[65] wami jako[65] ras± rozumn±[251], zamieszkuj±c±[251] odleg³y[241] gwiazdowy[241] glob[141] .. Co[44] ten[211] tam[7] znowu? Proszê siê wy³±czyæ[501] bo was[44] przeklnê .. Panowie[171], panowie[172], zapewniam was[44], ¿e macie[5] do[62] czynienia[121] z[65] mieszkañcami dalekiej[221] planety[121], którzy dziêki[63] nowemu wynalazkowi .. Nie chce siê odczepiæ[501]! Kto to jest? .. To ten facet z Ziemi, o którym wczoraj wam mówi³em.
1227 614~S. Lem~Wyprawa profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 163
1228 Pan z[62] Bochni[/][121]? .. Jak[8] proszê? Nie rozumiem .. A kopa[141] chcesz? .. Ale¿, panie[171] magistrze[171]! .. Zaraz. Zdaje[501] siê, ¿e nast±pi³o zak³ócenie[111] .. Taka mowa? .. Kolego[171] Chybek[/][171], co[41] panu? .. Co[41] to[41] jest? .. Zaraz dostroimy .. Zna pan Krupê[/]? .. Nie, to[41] jeszcze nie to[41] .. Szkoda, bobym panu powiedzia³ .. Co mu jest?! .. Zak³ócenia. Zanik. Tu.
1229 615~S. Lem~Wyprawa profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 178
1230 Zapewniam pana[141], ¿e nie puszczamy ¿adnych[222] p±czków .. A wiêc to[41] nie my! .. Ach, moi[212] biedni[212] ludzie[172], to[41] wy, to[41] wy! Przecie¿ ja was[42] nigdy nie mia³em[5] okazji[121] poznaæ z[+] bliska. Przera¿ony[211] owym[251] wypadkiem i zagra¿aj±cymi nieuchronnie konsekwencjami, pozostawi³em s³onecznicê i oddali³em[501] siê, z³amany[211], a wygl±d[141] wasz[241] wydedukowa³em na[66] podstawie[161] znajomo¶ci[121] dawniejszych[222] przypaleñ przy[66] pomocy[161] matematyki[121].
1231 616~S. Lem~Wyprawa profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 184
1232 Ja te¿ nie. Kim[45] pan jest, je¶li ³aska? .. Studiujê na[66] WSE[=]. Koñczê towaroznawstwo[141]. W[66] przysz³ym[261] roku[161] bêdê[56] pisa³[52] pracê magistersk±[241] .. Ha. I nie przypomina pan sobie[43], co[41] pana[141] do[62] mnie[42] przywiod³o? Jestem profesorem nauk ¶cis³ych[222] .. Pan profesor. Och najmocniej przepraszam. Proszê siê nie gniewaæ[501] ja naprawdê nie wiem. Sk±d ja tu siê mog³em wzi±æ[501]? .. Dwudziestego siódmego kwietnia tysi±c dziewiêæset piêædziesi±t jeden. Dziwne.
1233 617~S. Lem~Czarna komnata profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 191
1234 ¯adnych[222]. Ani ¶ladu zw³ok. Nic[41]. Absolutnie nic[41] .. Osobiste[212] rzeczy[112] ludzi[122], którzy zniknêli? .. Ani ¶ladu. Zreszt± oni a[1][+] ogó³ nie maj± wiele[8]: walizeczka, w[66] niej[46] myd³o[111], szczoteczka do[62] zêbów, parê[31] koszul. To[41] s± przewa¿nie absolwenci albo studenci .. Co[44] w³a¶ciwie robi ten[211] Tarantoga[/][111]? .. Nie wiem. Ma w[66] swoim[261] domku[161] laboratorium[141], obok[62] niego[42] - niewielki[241], zamkniêty[241] pokój[141], do[62] którego[221] nie mogli¶my siê dostaæ[501].
1235 618~S. Lem~Czarna komnata profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 197-198
1236 Tak jest, panie[171] profesorze[171]. Przyjmujê .. Niech pan siê dobrze zastanowi[551]. Bo, gdy pan siê raz[8] zdecyduje[501], nie bêdzie odwrotu. Skierowa³em ju¿ pana[121] licznych[242] rówie¶ników[142] na[64] podobne[242] drogi[142] ¿yciowe[242] i nie zawiod³em[501] siê dot±d. Z[62] drugiej[221] strony[121] muszê byæ ostro¿ny[211]. Los[111] obarczy³ mnie[44] misj± dziejow±[231] wobec[62] ca³ej[221] ludzko¶ci[121]. Muszê j± wype³niæ do[62] koñca. Pan jest jednym z tych, od których bêdzie zale¿a³a przysz³o¶æ ¶wiata.
1237 619~S. Lem~Czarna komnata profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 201
1238 O[7], nie w±tpiê w[64] to[44]! Nie w±tpiê! .. Nawet mi do[62] g³owy[121] nie przychodzi³o gdym to[44] wynalaz³[53], jakie[242] ¶ci±gnê na[64] siebie[44] k³opoty[142], ile[34] bêdê[56] mia³[52] zachodów, a to[9] koszty[112], a to[9] komplikacje[112] z[65] policj±, ale mniejsza[8] o[64] to[44], nie przyszli¶my t, ¿ebym siê przed[65] panem uskar¿a³. Trudno, sta³o[501] siê, wynalaz³em tê maszynê i muszê teraz ponosiæ konsekwencje[142] .. Panie profesorze, pan dziekan prosi pana do telefonu!
1239 620~S. Lem~Czarna komnata profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 205
1240 No dobrze, ale prawo[111] ci±¿enia[121] .. Kto jak[9] kto, ale on go[42] na[+] pewno nie odkryje. To[41] po[+] prostu kretyn. W[66] dodatku[161] pobi³[501] siê wczoraj w[66] ober¿y[161] z[65] jakimi¶ marynarzami i mnie[43] siê te¿ przy[66] tym[46] oberwa³o[501]. Ledwo uciek³em .. A wiêc nie[+] ma innej[221] rady[121] - musi pan zaj±æ jego[42] miejsce[141] .. Ale jak[8]? .. Tak jak[9] ju¿ panu mówi³em. Zaproponuje mu pan, ¿eby zmieni³ nazwisko[141]. Niech siê nazywa, dajmy na to, Jonathan Saith. Wtedy pan przybierze jego nazwisko i bêdzie pan móg³, jako Izaak Newton, spokojnie pracowaæ naukowo. Najlepiej proszê zacz±æ od razu.
1241 621~S. Lem~Czarna komnata profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 211
1242 Panie[171] profesorze[171], przyszed³ jaki¶[211] pan. Zdaje[501] siê, ¿e on przyszed³ z[65] tym[251] m³odym[251] panem i czeka³ na[66] ulicy[161], ale nie móg³ doczekaæ[501] i chce tu wej¶æ[5]! .. Ach, tak? No, dobrze. Zaraz go[44] tu poprosimy. Hm. Gdzie by[8] tego[241] znów wys³aæ? S± liczne[212] co[+] prawda wolne[212] miejsca[112] czy nie potrzeba[5] Atylli[/][121], D¿engischana[/][121], Hannibala[/][121] i tysiêcy innych[222]. Powolutku wy¶lemy ca³± policjê, moja Melanio, bo musimy wiedzieæ, ¿e brzuch czasu jest nieskoñczenie wielki i pomie¶ci wszystkich!
1243 622~S. Lem~Dziwny go¶æ profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 220
1244 Czy próbowa³ to[44] pan komu¶ powiedzieæ .. Ja nie. To[41] znaczy. Czê¶ciowo. By³em[57] zmuszony[211]. Mniejsza[8] o[64] to[44]. Profesorze[171], nie mamy[5] czasu, zaraz po[64] mnie[44] przyjd±. Czy mo¿e[5] mnie[44] pan st±d wyci±gn±æ? .. Obawiam[501] siê, ¿e nie. Póki pan sobie[43] nie przypomni .. O[7], klauston[111]! Przepraszam. Obawia³em[501] siê tego[42]. Wobec[62] tego[42] proszê mi pomóc. Potrzebna mi historia, któr± im opowiem, prawdziwa, a przynajmniej taka, która wytrzyma ich sprawdzenia.
1245 623~S. Lem~Dziwny go¶æ profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 225
1246 Mo¿e[8] powie mi pan, sk±d siê pan tu wzi±³[501] i kim[45] pan jest? .. By³a wycieczka, to[9] pojecha³em. Dlaczego nie mia³em[5] pojechaæ? Wszyscy je¿d¿±. Jak[9] Chronobus[/][111] obni¿y³[501] siê, zrobi³em g³upstwo[141]. Przyznajê. Wyskoczy³em na[64] jedn±[241] chwilkê. Drog±[151] sz³a dziewczyna. Spodoba³a[501] mi siê, nikt nie zauwa¿y³, ¿e siê wymkn±³em[501]. Poszed³em za[64] ni±[44]. By³a tam[8] jaka¶ buda z[62] kamieni. Dziewczyna stanê³a, ledwo siê do niej odezwa³em, zaczê³a krzyczeæ.
1247 624~S. Lem~Dziwny go¶æ profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 229
1248 Na[66] czym[46] polega ró¿nica? .. Jak[8] to[41] - na[66] czym[46]? Przecie¿ ja jestem mê¿czy¼nikiem, nie? .. Dobrze, dobrze. Ma pan dzieci[42]? .. Jeszcze nie. Ale mia³em[5] dostaæ wnet przydzia³[141] .. Przydzia³[111], proszê. A kto to[41] s± ci[212] Nanowie, o[66] których[262] pan wspomina³? .. Nanowie to[41] s± rozumnawce. Rozumnawiec to[41] Nan[111] albo Kleppel[111], ale przewa¿nie Nan[111]. Przypadkowo pamiêtam, bo Nowak[/][111] mi mówi³.
1249 625~S. Lem~Dziwny go¶æ profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 234
1250 Mówi³, ¿e go[44] sptolemizuj± .. Bo to[41] idiota, idiota, nie rozumie[5], ¿e ptolemizacjê wynaleziono dopiero w[66] roku[161] dwa tysi±ce sze¶æset osiemdziesi±t trzy. Proszê pana[121], niech pan w[+] ogóle z[65] nim[45] nie rozmawia[55]. To[41] kretyn[111]! Nie rozumiem, jak[9] mogli mnie[44] z[65] kim¶[45] takim[251] scieliæ? .. Jak[8] proszê? .. Zaraz pan zrozumie wszystko[4]. Ja nie jestem mê¿czyzn±, panie profesorze, tylko mê¿czy¼nikiem.
1251 626~S. Lem~Dziwny go¶æ profesora Tarantogi w: Noc ksiê¿ycowa~Wyd. Literackie~1963~str. 240
1252 Z[62] Marsa[121]? Proszê - z[62] Marsa[121]! Marsjanin znaczy no, chod¼ ty mój[211] Marsjaninie[171] jeden[211], chod¼ .. Przepraszam pana[141] profesora[141] za[64] wszystkie[242] k³opoty[142], co[9] pan z[65] nim[45] mia³[5] i za[64] ten[241] czas[141] stracony[241] .. O[7], nie szkodzi, pani[171] Nowakowa[/][171], nie szkodzi .. Dobranoc .. A to[41] historia dopiero. On tu chyba [?] dwie[34] godziny[142] siedzia³, wyobra¿am sobie[43], ¿e musia³ panu naopowiadaæ. Hi. Hi. Przepraszam. Wiêc pan przychyla siê do zdania, ¿e on nie pochodzi³ z przysz³o¶ci, co? A zauwa¿y³ pan jego nogi?
1253 627~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Kariery~LSW~1963~str. 8
1254 By³ ranny[211]? .. Na[66] wschodnim[261] froncie. Ciê¿ka rana[111], wiêc przys³ano go[44] ze[62] szpitala na[64] d³u¿sz±[241] rekonwalescencjê. Nie wie, jak[9] siê poznali[501], ale to[41] nie by³o trudne[211], poniewa¿ ogród[111] wilii[121] od[62] terenu sanatorium[121] oddziela³a tylko w±ska ¶cie¿ka. Nie silili[501] siê nawet na[64] ostro¿no¶æ[141]. Wkrótce ca³e[211] osiedle[111] powtarza³o ze[65] zgorszeniem, ¿e córka doktora[121] Korsadzkiego[/][121] zadaje[501] siê z[65] Niemcem. Widywano ich na ³ódce, to znowu w lesie. S³owem - skandal!
1255 628~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Kariery~LSW~1963~str. 21
1256 Jestem, Ró¿o[/][171], jaka¶ sko³owana. Zupe³nie nie mogê znale¼æ tych[222] zdjêæ .. Poszukam pó¼niej .. Wracajmy do[62] sprawy[121] .. W³a¶nie - wiêc czego[42] ty od[62] nas[42], Zosiu[/][171], chcesz? Bardzo jestem zobowi±zany[211] za[64] informacjê, ¿e pewnej[231] pani[131] tak ¶wietnie siê powodzi[501]. No i co[41]. Benedykcie[/][171]? M±¿[111] mój[211] nie ¿yje. Chcê, ¿eby¶ doradzi³ ¿yczliwie .. Po co, stryju, ta ironia? Nie udawaj, wiesz, o co chodzi.
1257 629~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Kariery~LSW~1963~str. 25
1258 O[7], w³a¶nie. Umieranie[111] to[41] nasza specjalno¶æ[111]. Czas[5] ju¿ przekwalifikowaæ[501] siê .. Aha. Wiêc po[64] to[44] jedziesz do[62] Pragi[/][121]? .. Miêdzy[+] innymi i po[64] to[44]. W[66] oczach ¶wiata wiêcej znaczy postêp[111] techniczny[211] i racjonalna gospodarka ni¿[9] bohaterskie[212] zrywy[112]. Na[64] przyk³ad[141] Niemcy. Od[62] nich[42] te¿ wiele[8] mo¿emy siê nauczyæ[501] .. Brak[5] mi s³ów! Polska[/][111] by³a[5] sumieniem narodów. Czy wy¶cie zapomnieli[53] o[66] wszystkim[46]?!
1259 630~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Kariery~LSW~1963~str. 32
1260 Do¶æ! W¶ród[62] sze¶ciorga obecnych[222] trzy[34] osoby[112] wypowiedzia³y[51] siê zgodnie z[65] rozs±dkiem i sumieniem, czyli przeciw[63] temu[231] nieszczêsnemu konceptowi. Nie osi±gnêli¶cie wiêkszo¶ci[121], wobec[62] tego[42], Zosiu[/][171], nie wolno[5] ci[43] odpisaæ. No, czas[5] na[64] mnie[44]. Idzie pan panie[171] Michale[/][171]? .. Nie! Ja w³a¶ciwie jeszcze nie zabra³em g³osu. To pani Ró¿a do³±czy³a mnie automatycznie do tych, którzy mówili ,,nie'' .. Jak mam to rozumieæ?
1261 631~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Kariery~LSW~1963~str. 39-40
1262 Tym[9] bardziej jestem ci[43] wdziêczna, ¿e przedstawi³a¶ Kurta[/][141] tak, no wiesz? .. Obiektywnie? Chcê te¿ wierzyæ, ¿e wasza decyzja jest s³uszna. Czego[42] ty szukasz, kochanie[171]? .. Pojêcia[121] nie mam[5], gdzie ja podzia³am te[242] dwie[34] fotografie[142]. Nie widzia³a¶ ich[42]? .. Jakie [?][212] fotografie[112]? .. By³y[5] jeszcze dwie[31], przecie¿ pamiêtam. Na[66] jednej[261] domek[111], a na[66] drugiej[261] dzieci[112] w[66] piaskownicy[161]. Znajd±[501] siê. To tak zawsze. Powyrzucam niedopa³ki, ale¿ nakopcili!
1263 632~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Kariery~LSW~1963~str. 55
1264 Prawda, pana[121] czas[111] drogi[211]. Widzi pan, ja ca³y[241] dzieñ[141] sama przy[66] robocie[161], z[65] babci± tylko, to[9] chce[501] siê pogadaæ. No, nie przeszkadzam .. Chwileczkê, mamo[171]. Mamusiu[171], zosta³o tam[8] co[41] z[62] obiadu? .. A dlaczego? .. Proszê ciê, poczêstuj obiadem tego[241], co[9] tam[8] kopie w[66] ogródku[161]. Zimno[8] .. Ojciec umówi³ cz³owieka[141] bez[62] ¿ycia[121] .. Ojciec go[44] umówi³ za[64] tak±[241] cenê ¿e po[+] prostu wstyd[111] .. Co ciê to obchodzi? Przecie¿ stary siê nie targowa³.
1265 633~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Kariery~LSW~1963~str. 68
1266 A Staszka[/][141] przecie¿ znamy. Kuzyn Kici[/][121], rodzina przyzwoita. Jej[42] matka taka dzielna .. Idealistka, pedagog! Tytan pracy[121] dla[62] ludzko¶ci[121]. Tylko w[66] domu[161] bieda z[65] nêdz± .. Co[44] chcesz, jedna pensja nauczycielska na[64] wszystko[44]. Ale córki[142] dobrze wychowa³a. Wiesz, Kicia[/][111] chce pój¶æ na[64] dentystykê .. I sk±d to[8] siê u[62] takiej[221] matki[121] wziê³a taka córka! Tak, tej[221] córki[121] mo¿na pozazdro¶ciæ. Nie zginie .. Wiêc jej kuzyn to te¿ na pewno ch³opak do rzeczy.
1267 634~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Kariery~LSW~1963~str. 76
1268 Zenek[/][171]! Kiedy ciê pozna³am, by³e¶ taki[211], jak[9] ona. A teraz. Czasem[8] to[8] mi nawet ¿al[5] .. Jest czego[42] ¿a³owaæ. Powinna¶ siê cieszyæ[501], ¿e przy[66] mnie[46] do[62] czego¶[42] dosz³a¶. Przecie¿ ci[43] teraz l¿ej, co[41]? Nie? .. Niby tak. Ale jakbym wysz³a za[64] innego[241], a teraz ¿y³a[5] z[65] innym[251]. No i te[212] wieczne[212] historie[112] z[65] Ol±[/] .. No có¿[41], ¿ycie[111] ludzi[142] zmienia. Czekaj, i Ola[/][111] zm±drzeje .. Jak bêdzie mia³a mê¿a i dziecko, to mo¿e siê zmieni.
1269 635~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Kariery~LSW~1963~str. 93
1270 W³a¶nie! Staszek[/][111]! Odrzuci³ twoje[242] nêc±ce[242] propozycje[142]! Prawda? .. Zawiod³e¶[501] siê na[66] nim[46], bo on jest ambitny[211] i ma w³asne[242] zasady[142], których[222] nie zdradza dla[62] dora¼nych[222] korzy¶ci[122]. S± wiêc jednak ludzie, którzy .. Którzy wszystkiego[42] siê boj±[501]. Po[+] prostu stchórzy³. G³upiec! A przy[66] mnie[46] od[+] razu stan±³by na[64] nogi[142]. Pieni±dze[112] - to[41] niezale¿no¶æ[111]. A ty? To[41] ty ci±gle siê boisz[501]. Boisz siê, ¿e urw± ci zarobki, boisz siê wyjechaæ na urlop, ¿eby kto¶ do teczek nie zajrza³, ¿eby kto¶ nie podstawi³ nogi.
1271 636~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Kariery~LSW~1963~str. 85
1272 Ten[211] pokój[111] - powtarzam - jest wolny[211]. W[66] zasadzie[161] mogê go[44] w[66] ka¿dej[261] chwili[161] wynaj±æ - w[66] rzeczywisto¶ci[161] sprawa nie jest taka prosta. Pan wie ta willa wchodzi w[64] sk³ad[141] jednorodzinnych[222] domków Spó³dzielni[121] Mieszkaniowej[221] Pracowników[122] Przedsiêbiorstw Us³ugowych[222] .. Ale to[41] pana[121] dom[111]? .. Oczywi¶cie. Ca³a rzecz[111] w[66] tym[46], ¿e od[62] kilku[32] lat jestem prezesem naszej[221] spó³dzielni[121]. Moje stanowisko jest zbyt eksponowane, oczy ca³ego osiedla zwrócone s± na mnie. Nie chcia³bym, ¿eby mnie obmawiano, ¿e odnajmujê pokoje... [&]
1273 637~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Kariery~LSW~1963~str. 98
1274 Le¿a³a tam[8] pusta butelka .. Pewnie ten[211] stary[111] cisn±³ w[64] krzaki[142] .. Na[+] pewno! .. Pili twoje[241] zdrowie[141], Zenku[/][171]. Szkoda[5], ¿e nie s³ysza³e¶, jak stary[111] dziêkowa³ za[64] pracê, za[64] zarobek .. Poleca³[501] siê na[64] przysz³±[241] wiosnê .. Nabra³ przy[66] toastach humoru i energii[121] i na[64] ca³y[241] g³os[141] ciê b³ogos³awi³! Cha! Cha! Cha! No co[41], nie jeste¶[57] zaszczycony[211]. Nazwa³ ciê swoim[251] dobroczyñc± .. Phi! Czy to on jeden? .. Co tak stoisz, Oleñko? Daj butelkê!
1275 638~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Kariery~LSW~1963~str. 8
1276 A wiêc ju¿ wszyscy zawiadomieni .. Wszyscy. Tylko co[41] do[62] stryja[121] Benedykta[/][121] .. Nie przyjdzie? .. Spokojnie, Zosiu[/][171], nie denerwuj[501] siê. Przyjdzie. Ale nie mówi³am mu o[66] li¶cie[161]. My¶la³am, ¿e lepiej, je¶li sama mu powiesz .. Trudno. A co[41] u[62] niego[42]? .. Przebola³ ju¿ emeryturê? .. Chyba tak. Dosta³ lekcje[142] rosyjskiego[221] Rysiek[/][111] co¶[44] przys³a³. Nie zginie .. Doskonale. Bêdzie w zno¶nym humorze.
1277 639~S. Mro¿ek~Policja w: Utwory sceniczne~Kraków~1963~Wydawnictwo Literackie~str. 9
1278 Czy atei¶ci nie maj± prawa[121], podobnie jak[9] wierz±cy[112], do[62] swobodnego[221] dysponowania[121] swoim[251] cia³em, w³asnym[251] pogrzebem? To[41], co[44] pan mówi, jest tylko potwierdzeniem przeczuwanego[221] przeze[64] mnie[44] faktu, ¿e w[66] kraju[161] panuje jak[+] najszersza tolerancja, tak¿e w[66] zakresie przekonañ religijnych[222] .. Tak .. A we¼my kulturê, sztukê. Ile[34] to[8] razy[122] przechadzam siê tam[8] i z[+] powrotem, raczej wzd³u¿[8] ani¿eli wszerz, bo, jak pan wie, cela jest prostok±tna - i entuzjazmujê siê .. No tak, nie da siê zaprzeczyæ .. A widzi pan.
1279 640~S. Mro¿ek~Policja~Wyd. Literackie~1963~str. 18
1280 Nie. Poszed³ na[64] miasto[141] prowokowaæ z[62] w³asnej[221] chêci[121]. Kto wie, jak[9] d³ugo mu zejdzie .. Proszê sobie[43] nie przeszkadzaæ. Pani[111], jak[9] widzê, szyje[5] .. E[7]. Takie[212] tam[7]. To[41] tylko lampasy[112] do[62] kalesonów mê¿owi[131]. On siê tak ¼le czuje[501] w[66] cywilnym[261] garniturze. Chce mieæ zawsze na[66] sobie[46] choæby jaki¶[241] szczegó³[141] wojskowy[241], choæby pod[65] spodem. Panie[171] naczelniku[171]! .. Có¿ takiego? .. Niech pan go zwolni z tej s³u¿by. Niech on ju¿ nie chodzi prowokowaæ po cywilnemu .. A dlaczegó¿ to? Nikt nie wie, jak on zmarnia³, jak zbiednia³ odk±d musi chodziæ po cywilnemu.
1281 641~S. Mro¿ek~Policja~Wyd. Literackie~1963~str. 23
1282 Czy wiecie, ¿e ju¿ nigdy nikogo[42] nie zaaresztujemy? .. Jak[8] to[41] panie[171] naczelniku[171], jak[8] to[41]? .. Powiem wam jeszcze wiêcej. Nie tylko nigdy ju¿ nie zaaresztujemy nikogo[42], ale i wasz[211] syn, wasz[211] wnuk i prawnuk nikogo[42] ju¿ nie zaaresztuje. Ca³a policja znajduje siê na[66] skraju[161] przepa¶ci[121], w[66] przededniu[161] katastrofy[121]. Po[64] co[44] istnieje policja? ¯eby aresztowaæ tych, którzy wystêpuj± przeciwko istniej±cemu porz±dkowi. A je¶li takich ju¿ nie ma? Je¶li w³a¶nie na skutek dzia³ania coraz ulepszanej i rozbudowywanej policji znikn±³ ju¿ w¶ród obywateli ostatni cieñ buntu.
1283 642~S. Mro¿ek~Policja~Wyd. Literackie~1963~str. 27
1284 Codziennie wysy³am raporty[142] o[66] was[46] do[62] genera³a[121]. Dziêki[63] wam dostali¶my ju¿ fundusze[142] na[64] rozbudowê wiêzienia[121], szkolenie[141] nowego[221] personelu [?][121] i wzmocnienie[141] patroli. Genera³ osobi¶cie interesuje[501] siê wami. Mówi, ¿e jeste¶cie bardzo niebezpieczni i ¿e to[41] wielkie[211] szczê¶cie[111], ¿e was[44] uj±³em w[64] porê. Kto by[8] was[42] nie zna³[54], móg³by pomy¶leæ, ¿e jeste¶cie z[62] tego[42] niezadowoleni. Genera³ zapowiedzia³, ¿e osobi¶cie przyjedzie dzisiaj na przes³uchanie.
1285 643~S. Mro¿ek~Policja~Wyd. Literackie~1963~str. 33
1286 Proszê, proszê, niech pan kontynuuje[55] .. Przysiêgam, ¿e siê nie mylê[501]. Znam go[44] doskonale. Siadywa³ u[62] mnie[42] przez[64] dziesiêæ[34] lat, tu, na[66] tym[261] krze¶le. To[41] niemo¿liwe[211], ¿eby wasza ekscelencja mia³a takiego[241] adiutanta[141]! .. Co[44] pan na[64] to[44], poruczniku[171]? .. Pan naczelnik rzeczywi¶cie ma racjê, jestem jego[42] by³ym[251] wiê¼niem. Fakt[111] ¿e rozpozna³ mnie[44] w[66] mundurze i ze[65] zmienionym[251] zarostem przynosi zaszczyt[141] jego[42] spostrzegawczo¶ci[131] zawodowej[231], jego[42] kwalifikacjom.
1287 644~S. Mro¿ek~Policja~Wyd. Literackie~1963~str. 37
1288 Chyba to[41] wystarczy, panie[171] generale[171] .. Prawdê mówi±c, zaczynam siê dziwiæ[501], dlaczego pan utrudnia ¶ledztwo[141] .. Ja utrudniam ¶ledztwo[141]? Ja? .. Tak mi siê wydaje[501]. Czy panu zale¿y na[66] tym[46], ¿eby temu[231] cz³owiekowi niczego[42] nie udowodniono? .. Ja protestujê .. Przecie¿ wyra¼nie przeszkadza pan adiutantowi w[66] ostatecznym[261] zdemaskowaniu[161] przestêpcy[121], w[66] obna¿eniu[161] ca³ej[221] jego[42] nikczemno¶ci[121]. Ostrzegam, ¿e czujê siê w obowi±zku porozmawiaæ o tym pañskim stanowisku z Regentem, Wujem naszego Infanta.
1289 645~S. Mro¿ek~Policja~Wyd. Literackie~1963~str. 41
1290 Niech pan nie my¶li[55], ¿e policja jest ponad[65] aresztowaniem. Nie. To[211] aresztowanie[111] jest ponad[65] nami. Ono jest ponad[65] wszystkim[45]. Jestem policjantem starej[221] daty[121]. Proszê wiêc. Je¿eli tylko umie pan uzasadniæ .. Oczywi¶cie, ¿e umiem. Sprawa przedstawia[501] siê tak: do[62] elementarnych[222] obowi±zków szefa[121] milicji[121] nale¿y ochrona genera³ów[122] przed[65] zamachami bombowymi. A pan - co[44] zrobi³? .. Sam pan wcisn±³ bombê do r±k aresztowanego spiskowca, sam mu pan pokazywa³, jak ma rzucaæ.
1291 646~S. Mro¿ek~Mêczeñstwo Piotra Ohey'a w: Utwory sceniczne~Wyd. Literackie~1963~str. 58
1292 Móg³by¶ go[44] chocia¿ zastrzeliæ, zaczaiwszy[501] siê ko³o[62] umywalki[121]. Czyta³am, ¿e podobno w[66] Indiach[/] Anglicy umy¶lnie wci±gali tygrysy[142] do[62] ³azienki[121], aby[9] potem[8], odci±wszy im[43] odwrót[141] korkiem od[62] wanny[121], strzelaæ do[62] nich[42] jak[9] do[62] kaczek. Mój[211] bo¿e, a ksi±¿ê Sanguszko[/][111], jakie[242] on hodowa³ ba¿anty[142]. Raz[8] z³ote[212], raz[8] srebrne[212], a¿ go¶cie dostawali zapalenia[121] spojówek .. Roztkliwianie[+] siê[111] nic[8] nie pomo¿e.
1293 647~S. Mro¿ek~Mêczeñstwo Piotra Ohey'a w: Utwory sceniczne~Wyd. Literackie~1963~str. 57
1294 Niestety. Postaram[501] siê zaj±æ niewiele[8] czasu. Proszê, niech pan po³o¿y[55] .. Dziêkujê, usi±dê w[66] nogach, je¶li mo¿na. Polecono mi przekazaæ, osobist±[241] niejako, pro¶bê Ministra[121] Spraw[122] Zagranicznych[222] do[62] pana[121] .. Mo¿e[8] siê pan uniesie[501] na[64] chwilê? Przysiad³ mi pan nogê. O[7] tak, dziêkujê. A wiêc, có¿[41] to[41] za[8] pro¶ba? .. Jak[9] panu wiadomo, w[66] naszym[261] kraju[161] bawi± przedstawiciele ró¿nych[222] pañstw.
1295 648~S. Mro¿ek~Mêczeñstwo Piotra Ohey'a w: Utwory sceniczne~Wyd. Literackie~1963~str. 63
1296 Tam[8], gdzie zwyk³em codziennie odczytywaæ sobie[43] rubrykê ,,Drobne[/][112]'' dzisiaj trwa gonitwa psów, miejsce[111] pokrzepiaj±cej[221], poobiedniej[221] drzemki[121] - teraz wype³niona[111] szarlatañskimi sprzêtami linoskoczków[122] powszechne[211] pomieszanie[111] ¿ywio³ów, ambitne[212] plany[112], gor±czkowe[212] majaki[112], brak[111] szacunku[121] dla[62] ojca[121] i niepokój[111] wtargnê³y tutaj. Wiek[111] mi nie sprzyja, nie bêdê[56] wiêc s³u¿alczo zabiega³[52] o[64] jego[42] wzglêdy[142]. Podajcie mi szlafrok[141].
1297 649~S. Mro¿ek~Indyk w: Utwory sceniczne~Wyd. Literackie~1963~str. 69
1298 £oñskiego roku[121], przed[1] sam±[251] wili±, krowa co¶[44] mówi³a do[62] Marcina[/][121] .. Opowiedzcie no, kumie[171] .. Ano, poszed³ Marcin[/][111] do[62] obory[121], a krowa powiedzia³a do[62] niego[42] wedle[62] ¿³oba[121]: ,,Nie jest dobrze, Marcinie[/][171]'' .. Tak samo i Marcin j± zapyta³: ,,Co[41] nie jest dobrze, krowo? .. Tak[+] samo i Marcin[/][111] j± zapyta³ co[41] nie jest dobrze, krowo[171]. A krowa na[64] to[44]: ,,A tak, w[+] ogóle to[41] nie jest dobrze'' - i tylko siano jad³a. Marcin jeszcze trochê poczeka³, bo my¶la³, ¿e mo¿e co¶ wiêcej powie.
1299 650~S. Mro¿ek~Indyk~Wyd. Literackie~1963~str. 71
1300 Nie jest pan zadowolony[211] z[62] ¿ycia[121]? .. Ani jestem, ani nie jestem. Tak[+] samo, jak[9] z[65] tymi zwierzêtami, które[212] pana[141] tak zdenerwowa³y, po[+] prostu nie zale¿y mi. Ani celu[121], ani ochoty[121] .. Z[62] czego [?] pan ¿yje? .. O[7], utrzymanie[111] mamy[5] w[66] tej[261] karczmie[161] zapewnione[211]. Choæ skromne[211], ale zapewnione[211], wystarczy, ¿eby ¿yæ[5], widoków na[64] przysz³o¶æ[141] niewiele[31], ot, aby[8] aby[8]. Za[64] to[44] jest ciep³o[8], choæ trochê ¶mierdzi, ale nie za[+] bardzo. Zreszt± uciec st±d nie mo¿na, bo nie ma dok±d, drogi z³e, pustkowie wokó³ straszne.
1301 651~S. Mro¿ek~Indyk~Wyd. Literackie~1963~str. 75
1302 Nic[44] nie pamiêtam. W[66] g³owie[161] taki[211] szum[111] .. Zemdla³a¶, Lauro[/][171], przynios³em ciê tu, gdy nas[44] wygnano z[62] pustelnika[121] chatki[121] .. Nic[44] nie pamiêtam, pomnê tylko bór[141], czarny[241], ogromny[241] .. Precz smutne[212] wspomnienia[112] niechaj nam nie zm±c±[55] dni[122] przysz³ych[222], bez[62] troski[121], szczê¶cia[121], co[9] nas[44] czeka! .. On mnie[44] bêdzie[56] uczy³[52]. Baka³arzyna! .. Pierwotniak! .. Co[41] to[41] za[8] ludzie? .. To[41] dekadenci .. O[7]! .. I cynicy .. Czy mo¿e nas pan przedstawiæ? .. Ten pan jest poet± .. By³em poet±. Obecnie rozmy¶lam .. Poeta? A wiêc nasz przyjaciel. Sprzymierzeniec.
1303 652~S. Mro¿ek~Indyk~Wyd. Literackie~1963~str. 80
1304 A tak. Z[62] pewnego[221] punktu widzenia[121] - tak. Bo przyznajê[501] siê uczciwie do[62] swojej[221] sytuacji[121]. Przesta³em pisaæ i nie staram[501] siê zostaæ, na[64] przyk³ad[141], atlet±, bo wiem ¿e ani mnie[44] to[41] zajmuje, ani nie mam[5] ku[63] temu[43] ¿adnych[222] mo¿liwo¶ci[122]. W[66] tej[261] niezdrowej[261] okolicy[161] straci³em wszelkie[241] poczucie[141] sensu[121] tak dalece, ¿e nie staram[501] siê nawet tego[42] opisywaæ i w[64] ten[241] sposób[141] ocaliæ siebie[42] jako[62] poety[121].
1305 653~S. Mro¿ek~Indyk~Wyd. Literackie~1963~str. 85
1306 Za³o¿ê[501] siê, ¿e dziêki[63] tej[231] dziewczynie[131] zmienili¶cie zdanie[141]. Dekadencja dekadencj±, ale wystarczy, ¿eby ³adna dziewczyna przesz³a ko³o[62] was[42], a zaraz znajdziecie cel[141] w[66] ¿yciu[161]. Ale trudno, nie mam[5] wam tego[42] za[64] z³e[141]. Potwierdzacie tylko moj±[241] tezê. Teraz widzê [?] ¿e muszê ich[44] znale¼æ koniecznie. I j±, i jego[44] .. I jego[44] tak¿e? Czy¿by ksi±¿ê. Ja siê nie wtr±cam[501]. Jako by³y artysta, mam zrozumienie dla tajników ludzkiej psychologii.
1307 654~S. Mro¿ek~Indyk~Wyd. Literackie~1963~str. 88
1308 Nie, tego[221] wszystkiego[42] nie mo¿emy tolerowaæ. Wiêc najpierw o¶wiadczy³em[501] siê o[64] Laurê[/], bo my¶la³em, ¿e ma³¿eñstwo[111] ksiêcia[121], jako[61] przyk³ad[111], podzia³a i wp³ynie na[64] stan[141] umys³ów, je¿eli mo¿na tak powiedzieæ. Ma³¿eñstwo[111] jako[61] forma zorganizowana i legalna jest w[66] pe³ni[161] do[62] przyjêcia[121] przez[64] nas[44]. ¯ywio³[111] - ot, co[41] jest gro¼ne[211]. Z[62] ma³¿eñstwa[121] nic[41] nie wysz³o, bo Laura[/][111] uciek³a z[65] Rudolfem[/]. I to nasunê³o mi now± my¶l.
1309 655~S. Mro¿ek~Indyk~Wyd. Literackie~1963~str. 95
1310 Przepad³y[5]? Ano, zobaczymy. Jeste¶ zbyt[8] pewny[211] siebie[42], m³odzieñcze[171] czy naprawdê wierzysz, ¿e nikt ciê nie zast±pi? .. Strêczyciel i grubianin .. Kto? .. Wola³bym nie operowaæ tytu³ami. Ale w[66] takiej[261] chwili[161] rozmawiaæ w[64] ten[241] sposób[141], to co[+] najmniej nieprzyzwoito¶æ[111] .. Czy mam[5] to[44] rozumieæ jako[64] aluzjê? .. Trzeba nie mieæ za[64] grosz[141] delikatno¶ci[121] .. Ej¿e, czy nie za ¶mia³o? My mamy w archiwach ró¿ne takie wierszyki.
1311 656~S. Mro¿ek~Na pe³nym morzu w: Utwory sceniczne~Wyd. Literackie~1963~str. 127
1312 S³uchaj pan! .. Szanowny[211] i drogi[211] panie[171]! Wiemy wszyscy, ¿e nie da[501] siê ukryæ takich[222] cech charakteru, jak[9] chêæ[111] do[62] po¶wiêceñ. Mi³o¶æ[111] bli¼niego[121], solidarno¶æ[111]. Ju¿ od[62] pierwszych[222] chwil zauwa¿yli¶my z[65] koleg±, i¿ w[66] panu[161] jest co¶[41], co[41] pana[141] od[62] nas[42] odró¿nia, to[41] co¶[41], to[41] w³a¶nie wrodzona szlachetno¶æ[111], nieodparte[211] pragnienie[111] s³u¿enia[121] wspólnej[231] sprawie[131], gotowo¶æ[111]. Prawda, panie[171] kolego? W ¿yciu nie widzia³em lepszego cz³owieka .. Jeste¶my szczê¶liwi, ¿e nareszcie kolektyw mo¿e odpowiedzieæ na pañskie gor±ce wezwanie o sposobno¶æ, okazjê zrealizowania pañskiej skrytej, czystej têsknoty.
1313 657~S. Mro¿ek~Na pe³nym morzu w: Utwory sceniczne~Wyd. Literackie~1963~str. 136
1314 Ja nie, ¿eby siê uchyla³[501], tylko po[+] prostu z[62] ¿yczliwo¶ci[121]. Sam[211] lubiê dobrze zje¶æ i wiem, jak[9] ³akomstwo[111] czasem[8] gubi cz³owieka[141]. Gdybym nie by³ zatruty[211], to[9] ja bym[8] nic[44] nie mówi³[54], proszê bardzo. Ale tak, to[41] jest po[+] prostu mój[211] obowi±zek[111] .. Tak jest, szefie[171] .. Ja nie twierdzê[5], ¿e to[41] jest nieuleczalne[211]. Nie, po prostu powinni panowie jeszcze trochê poczekaæ, na pewno mi przejdzie.
1315 658~S. Mro¿ek~Karol w: Utwory sceniczne~Wyd. Literackie~1963~str. 143
1316 Niech dziadek pos³ucha[55] pana[12] doktora[121]. Pif-paf bêdzie potem[8]. A to[44] mogliby¶my chwilowo po³o¿yæ tam[8]. Nie? Dobrze, dobrze, jak[9] panu wygodniej .. Dziadzio nigdy nie rozstaje[501] siê ze[65] strzelb±. My, w[66] rodzinie[161], wiemy, co[41] do[62] nas[42] nale¿y. Czy mo¿e[5] to[44] pan przeczytaæ? .. Hej! Widzia³em ci[43], ja, jak[9] ojciec nieboszczyk wpakowa³ jemu pó³ funta ¶rutu w[64] sam[241] ¶rodek[141] brzucha.
1317 659~S. Mro¿ek~Karol w: Utwory sceniczne~Wyd. Literackie~1963~str. 150
1318 Co[44] macie[5] przeciwko[63] mnie[43]?! .. Pan jest Karol[/][111]? .. Nie! .. A kto protestowa³, ¿e strzelba jest[57] ju¿ nabita od[62] dwudziestu[32] lat i ¿e taki[211] stan[111] rzeczy[121] nie mo¿e[5] trwaæ d³u¿ej? Kto chcia³ zmusiæ dziadka[141], ¿eby czyta³? .. Brednie[112] .. Kto nie chcia³ daæ okularów biednemu staruszkowi? Pan jest Karol[/][111]! .. Nie! .. Przysiêgam. Ja mam[5] dowód[141] osobisty[241], ja poka¿ê .. Dowód[111] nic[44] nie znaczy.
1319 660~S. Mro¿ek~Strip-Tease w: Utwory sceniczne~Wyd. Literackie~1963~str. 169
1320 Zdaje[501] siê, ¿e to[41] by³ pañski[211] pomys³[111] .. Ale pan go[44] zrealizowa³. Zimno[8] tu .. Nie jest wykluczone[211], ¿e i tak kaza³by nam oddaæ ubranie[141], pomys³[111] czy nie pomys³[111] .. Nie! Ja jestem pewien, ¿e to[41] pan narazi³ siebie[44] i mnie[44] przez[64] tê idiotyczn±[241] maskaradê. Pan zwróci³ uwagê Rêki[/][121] na[64] nasz±[241] odzie¿[141]. ¯eby pan chocia¿ nie podwija³ nogawek. Mo¿e[8] wtedy spodnie[112] nie rzuci³yby[501] siê w[64] czy[142].
1321 661~S. Mro¿ek~Zabawa w: Utwory sceniczne~Wyd. Literackie~1963~str. 185
1322 A dlaczego ma byæ? .. Bo ja chcê! .. Chcesz naprawdê? .. Jak[8] to[41], nie chcê? .. Powiedz mu, ¿e chcesz .. Sk±d wiesz, ¿e chcesz? .. Bo chcê, to[44] wiem. Bo mi siê chce[501] .. Brawo[7]! .. Ale jej[42] nie[+] ma .. To[41] ¼le .. Dlaczego ¼le? Jakby mia³a byæ, a jej[42] nie by³o, to[9] by[8] by³o[54] ¼le .. Ale mnie[43] jest ¼le zabawa musi byæ! .. Tak .. Jak jej nie ma, to byæ nie ma, to nie musi .. Jak to nie musi, kiedy mnie jest dobrze, kiedy jest zabawa?
1323 662~S. Mro¿ek~Kynolog w rozterce w: Utwory sceniczne~Wyd. Literackie~1963~str. 204
1324 Chwileczkê .. Nie! To[41] niemo¿liwe[211]! Nie mogê pozwoliæ ¿eby niewinne[212] cierpia³y stworzenia[112]! To[41] jest okrucieñstwo[111]! .. Stanê ko³o[62] pana[121]. Taka siê czujê[501] przy[66] panu[161] malutka. Pan jest taki[211] silny[211], a ja taka s³aba. Czy pan ju¿ rozpozna³ to[44], co[4] siê tam[8] dzieje[501]? Rada[211] bym[8] wiedzieæ, to[41] jest tak okropne[211]! .. Przyznam, ¿e pierwsze[242] s³yszê takie[242] g³osy[142]. I nie wykluczaj±c innych mo¿liwo¶ci. Lecz pos³uchajmy! .. Ach, s³uchajmy, proszê! .. To nie do wiary, a jednak prawdziwe! Jak on to robi?
1325 663~S. Mro¿ek~Kynolog w rozterce w: Utwory sceniczne~Wyd. Literackie~1963~str. 211
1326 Po[64] to[44] tu przyszed³em, ¿eby siê dowiedzieæ[501] .. Id¼cie ju¿, cz³owieku[171]. Co[44] mamy[5] do[62] tego[42]? .. Czy to[41] nie obchodzi pana[121] szanownego[221]? .. Co[41] mnie[44] ma obchodziæ? .. No to[9] ja powiem, by[9] panu dogodziæ. Ja powiem od[+] razu mój[211] panie[171] ³askawco[171], i zaraz dojdziemy, kto jest tym[251] oprawc±. Gin± koniki[112], przepadaj± marnie, bo on konin± karmi swoj±[241] psiarniê! .. Ha! £otrze! .. Je¶li kto ³otrem, to nie o mnie mowa! .. W gard³o ci wcisnê z powrotem te s³owa!
1327 664~L. Prorok~Powrót taty~LSW~1963~str. 7
1328 No proszê, proszê. Znajdujemy dobre[242] strony[112] lotu. W[66] ka¿dym[261] razie[161] bêdziesz[6] mia³a[52] codziennie[242] meldunki[142] z[62] bazy[121]. Na[66] koñcu[161] podam w[66] jednym[261] zdaniu[161] jak[9] wygl±dam .. I jak[9] siê czujesz[501]. Pamiêtaj! Gwarantujê. Mur[111]! .. Tylko nie my¶l[5], ¿e ja siê pogodzi³am[501] z[65] t±[251] ca³±[251] histori±. Nie zaprzeczaj, Adasiu[/][171]. I nie rozumiem, dlaczego ciebie[44] wybrali? Mieli nie braæ[5] ¿onatych[122].
1329 665~L. Prorok~Powrót taty~LSW~1963~str. 13
1330 Normalnie - to[8] nie powiem. Ale owszem, takich[242] cudaków[142] widujê czasem[8] na[66] scenie[161]. Izolda[/][111] nieraz zaprasza mnie[44] na[64] stare[242] sztuki[142]. Lubiê s³uchaæ, jak[9] ¶miesznie rozmawiaj± na[66] scenie[161]. Ja. Trzeba ci[43] wiedzieæ, bardzo lubiê kostiumy[142] czy mo¿e[8] jeste¶ artyst±? .. Dom[111] wariatów[122]. Bo ja przecie¿ nie sfiksowa³em. Oczywi¶cie, zmys³y[112] dzia³aj± normalnie ale to[211] wszystko[41] tutaj. Gdzie ja jestem?
1331 666~L. Prorok~Powrót taty~LSW~1963~str. 18-19
1332 Cha! Cha! Cha! Kapitalne[211]. Proszê to[44] zrobiæ jeszcze raz[8] .. O[7], przepraszam. Zdawa³o[501] mi siê, ¿e jestem sam[211]. Czy mo¿e[8] pani[111] te¿ tutaj mieszka? .. Niezupe³nie. Przysz³am w[64] odwiedziny[142]. Kim[45] ty jeste¶? Albo nie, proszê nic[44] nie mówiæ. Pasjami lubiê zagadki[142]. To[41] moje[211] hobby[111]. Nie uwierzysz, jaki[241] ja mam[5] dar[141] odgadywania[121] .. G³owa pêka w[66] tym[261] wszystkim[46]. Pani jest jeszcze jedn± zagadk± .. Szkoda, ¿e Karol tego nie s³yszy.
1333 667~L. Prorok~Powrót taty~LSW~1963~str. 36
1334 Ba, przed[65] odlotem .. Dzieci[172] opowiedzcie mi jeszcze o[66] mamie[161]. Jak[8] ¿yli¶cie, gdy min±³ termin[111] mego[221] powrotu? Tak chaotycznie rozmawiali¶my wczoraj. Jak[8] ¿yli¶cie? .. Jak[8] mama dawa³a sobie[43] radê? .. Jak[8] ¿yli¶my? Pierwszych[222] lat to[8] ja, prawdê mówi±c, dobrze nie pamiêtam. Nie, nie martw[501] siê. Nie by³o nam ¼le. Materialnych[222] k³opotów mama nie mia³a. Przeciwnie. Otrzymywali¶my du¿± rentê i wszystko, czego potrzebowali¶my. Po maturze dosta³am nawet samochód i motorówkê.
1335 668~L. Prorok~Powrót taty~LSW~1963~str. 41
1336 Marta[/][111] przynios³a jak±¶[241] ta¶mê. Le¿y na[66] magnetofonie na[+] pewno od[62] niej[42]. Zaraz pos³uchajmy. Hustowi[?][112]. Zgody[/][121] dziesiêæ, Dzielnica[/] Zachodnia[/][211]. Kochani[172], wczoraj przekona³am[501] siê, ¿e wasz[211] dom[111] jest wylêgarni± dziwaków[122]. Czy dziadek musi ¶ci±gaæ wszystkich[242] pomyleñców[142] z[62] teatru, by[9] robili honory[142] domu[121] podczas[62] waszej[221] nieobecno¶ci[121]? Nie macie pojêcia, jak ¶miesznie wasz Hamlecik wygl±da. Istnieje, czy nie istnieje? Chwilami zakrawa³o na to drugie.
1337 669~L. Prorok~Powrót taty~LSW~1963~str. 50
1338 Hm. Tak. Dziêkujê .. Sam[211] pan widzi. Uda³[501] siê Janek[/][111]. Zawsze go[44] lubi³em, mimo[62] tego[221] ¶miesznego[221] bzika. A El¿bietka[/][111] tak¿e niczego[8]. Niech mi pan wierzy[55], stara³em[501] siê, jak[9] mog³em, zast±piæ ojca[141] sierotkom .. Tylko nie sierotkom .. Któ¿ móg³ wiedzieæ. Przyzna pan, ¿e nie ³atwo zaj±æ miejsce[141] bohatera[121]. Nie tylko przy[66] dzieciach. Przy[66] kobiecie[161]! Zw³aszcza przy kobiecie! Któ¿ jej zast±pi bohatera?
1339 670~L. Prorok~Powrót taty~LSW~1963~str. 57
1340 To[41] ja siê ciebie[42] pytam[501]. Ty jeste¶ g³ow± rodziny[121]. Nie patrz tak na[6] mnie[44]. Ty musisz znale¼æ radê. Ca³e[241] ¿ycie[141] lubi³e¶ wykrêcaæ[501] siê od[62] decyzji[121]. Bo ty masz teatr[141] i to[41] ci[43] wystarczy. I Ilona[/][111] wpatrzona w[64] [?]. I tylko ja jedna muszê my¶leæ .. O[7] przepraszam, nie masz racji[121]. Ja czêsto sam[211]. O[7] tak! W³a¶nie dzisiaj pokaza³e¶, co[44] mo¿esz zrobiæ sam[211]. Co ci strzeli³o do g³owy, ¿eby sprowadziæ Patryka. Mog³e¶ nic o Patryku nie mówiæ.
1341 671~L. Prorok~Powrót taty~LSW~1963~str. 61
1342 Nie chodzi mi tylko o[64] te[242] sprawy[142]. My¶lê o[66] ¿yciu[161] codziennym[261]. O[66] drobnym[261] obyczaju[161]. Ile¿[3] ¶wiadectw zosta³o, ¿e ich[42] kobiety[112] nie by³y[5] szczê¶liwe[212] .. Ale co[44] to[211] wszystko[41] ma wspólnego[221] z[65] Adamem[/]. Bo przecie¿ tobie[43] o[64] niego[44] chodzi, przyznaj[501] siê, o[64] Adama[/][141]. Ty jeste¶ zazdrosny[211]. Co[41] za[8] klêska. Filar klubu najnowocze¶niejszych[222], czysty[211] ekstrakt[111] intelektu w[66] mocy[161] ciemnej[221]. Dwudziestowiecznej[221] zazdro¶ci[121]. Niech ci siê przyjrzê. Poka¿ siê, Karolku .. Zostaw, nie wiesz, ¿e ja .. Czy zawsze musicie siê k³óciæ?
1343 672~L. Prorok~Powrót taty~LSW~1963~str. 67
1344 Ale ja nie oddam ubrania[121]. Nie liczcie na[64] to[44]. Wszyscy na[64] to[44] licz±. Nie jestem nawet pewny[211], czy twego[221] ubrania[121] ju¿ El¿bieta[/][111]. By³ tu kto¶ z[62] muzeum[121] .. Czy¶cie poszaleli[53]. Nie chcê ¿adnej[221] chlamidy[121]. Uwziêli¶cie[501] siê, ¿eby mi odebraæ resztki[142] mego[221] ¶wiata. O[7], jest Marta[/][111]. Marto[/][171]? Prêdzej! .. Co[41] siê tam[8] znów porobi³o[501]? Idê, ju¿ idê. Zaraz bêdê.
1345 673~L. Prorok~Powrót taty~LSW~1963~str. 73
1346 To[41] dla[62] ciebie[42], Adamie[/][171]. Chcia³am ci[43] zrobiæ przyjemno¶æ[141] i nie wiedzia³am jak[8]. Wreszcie wpad³am na[64] my¶l[141], ¿e najlepiej co¶[41] z[62] dawnej[221] lekkiej[221] muzyki[121]. Wyobra¼ sobie[43], dwie[34] godziny[142] szpera³am w[66] muzeum[161] kultury[121]. Nie gryma¶. Nic[41] ci[43] siê nie podoba[501]. Mówi asystentka. A ja na[64] to[44] chcê komu¶ zrobiæ przyjemno¶æ[141] i muszê znale¼æ co¶[44] odpowiedniego[221].
1347 674~L. Prorok~Powrót taty~LSW~1963~str. 81
1348 A ty czego¶[8] dzisiaj taki[211] markotny[211]? Boisz[501] siê, ¿e tatu¶ nie przejmuj[501] siê. Ja siê do[62] tego[42] zabra³em[501]. Wszystko[41] siê ureguluje[501] .. Wszystko[41] siê skomplikowa³o[501]. We¼my choæby sprawê natury[121]. Teraz gdy Rada[111] ¦wiata znios³a sztuczn±[241] inseminacjê, le¿ymy. Izolda[/][111] chcia³a powrotu do[62] natury[121]. £adna historia z[65] t±[251] natur±. W[66] naturze[161] s± jeszcze dzi¶ owady[112], u[62] których[222] samica zagryza samca[141] po[66] wszystkim[46]. Ja nie chcê! Ja siê bojê! S³yszysz, Janie, w naszych kobietach drzemie okrucieñstwo, skoro tak ³atwo garn±³ siê do barbarzyñcy.
1349 675~L. Prorok~Powrót taty~LSW~1963~str. 89
1350 Mój[211] Henry¶[/][111] by³ nim[45] zachwycony[211] i chce w[66] najbli¿szym[261] wypracowaniu[161] jako[61] temat[111] wolny[211] .. Oszuka³ mnie[44]. Cz³owiek z[62] epoki[121] metali ciê¿kich[222] oszuka³ mnie[44] w[66] dyskusji[161]. S±dzi³em, ¿e jest zwolennikiem inseminacji[121] i rozs±dku[121]. Nie by³ taki[211]. Oho, znowu co¶[41] nadesz³o do[62] dyspozytorki[121]. Za[64] chwilê wrócê .. By³ bohaterem, nie da[501] siê zaprzeczyæ. Jak skwapliwie dodali mu drug± gablotkê. Cz³owiek dumny jest z takiego ojca .. Co mówisz? Eee, nie, ja siê nie zgadzam.
1351 676~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 17
1352 Ja oddam ci[43] z[62] nastêpnego[221] przydzia³u .. Zaraz oddam! Ja nie chcê byæ ciê¿arem. Jeste¶my cierpliwi. Bardzo cierpliwi! Nikt nie narzeka. Tylko Salci[/][131] trzeba czasem[8] co¶[44] ugotowaæ. Ona nie chce wcale je¶æ. Ona ju¿ taka chuda .. To[41] dla[62] Salci[/][121]. Mo¿e[8] bêdzie[56] smakowaæ[51]. Nic[44] lepszego[221] nie mo¿na zrobiæ z[62] kawy[121] zbo¿owej[221] .. Nie wiem jak[9] podziêkowaæ. Co to bêdzie za rado¶æ.
1353 677~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 35-36
1354 A w[66] czyim[261] domu[161] jest inaczej? Najwy¿szy[211] czas[111] przestaæ zwracaæ uwagê na[64] to[44], co[44] kto komu powiedzia³, jakim[251] tonem, dlaczego. Rozumieæ[50] siê trzeba. To[41] najwa¿niejsze[211] .. Co[41] tam[7] nowego[221]? .. To[211] samo[41], co[1] zawsze .. Nie rozumiem. Co[41] to[41] znaczy? .. Ten[211] sam[211] niepokój[111] .. Wiêc, co[41] siê dzieje[501]? .. Czy trzeba pytaæ? .. Wiêc? .. Nêdza, egzekucje[112], tyfus[111], gru¼lica, selekcje[112], ¶mieræ[111] g³odowa.
1355 678~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 46
1356 Najgorsze[211] jest to[41], co[41] siê w[66] nas[46] dzieje[501]. Musisz byæ dzielna .. Przed[65] chwil± ojciec, teraz ty mi to[44] mówisz. A to[41] przecie¿ niemo¿liwe[211]. Niemo¿liwe[211] zachowaæ dzielno¶æ[141], tak jak[9] kiedy¶ wydawa³o[501] siê niemo¿liwe[211], by[9] straciæ odwagê! .. A jednak taka jeste¶ - silna i rozumna .. Gdyby tak by³, nie musia³abym dowiadywaæ[501] siê tego[42] od[62] nikogo[42]. A ja nie rozumiem siebie[42].
1357 679~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 50
1358 S³yszysz? Czy to[41] mo¿e[5] byæ zapomniane[211]? Czy przestanie[5] nas[44] prze¶ladowaæ? Nic[44] nie mówisz? Wiêc i ty odczuwasz? Prawda, jako¶ tu co¶[41] obezw³adnia? Kto tu wchodzi, to[41] tak jakby ¿egna³[501] siê z[65] ¿yciem. Ca³e[211] ¿ycie[111] musi siê zmieniæ[501], ¿eby mo¿na by³o ¿yæ[5] i zapomnieæ, co[41] z³e[211]. W[66] przeciwnym[261] razie[161] nie by³oby po[64] co[44] ¿yæ[5]. B±d¼ gotowa o[66] szóstej[261].
1359 680~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 58
1360 Ty musisz tam[8] my¶leæ tylko o[66] tym[46], ¿eby przetrwaæ i nie straciæ ju¿ ani jednego[221] dnia na[+] pró¿no. Ani jednej[221] godziny[121]. O[66] niczym[46] innym[261] nie powinna¶ my¶leæ. O[66] wszystkim[46] zapomnij, o[66] ca³ym[261] naszym[261] smutku[161]. Smutek[111] zaraz przeminie, jak[9] ty bêdziesz szczê¶liwa. I dla[62] nas[42] wszystkich[222] z³e[212] czasy[112] przemin± prêdzej .. Nie! Nie mówmy ju¿ o[66] tym. Co ty masz, mamo, w tym kuble? Dlaczego go trzymasz?
1361 681~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 66
1362 Nasz[211] pierworodny[111]. Kiedy by³ ma³y[211], wszystko[44], co[44] dosta³ mnie[43] oddawa³. Jaki[211] piêkny[211] by³, jaki[211] m±dry[211]. Podobny[211] do[62] ciebie[42]. On i Joel[/][111] wszyscy ch³opcy. Jacy[212] teraz nieszczê¶liwi .. Nie wolno[5] tak mówiæ .. Dlaczego nie wolno[5], kiedy tak jest? Czy Niuta[/][111] nie jest nieszczê¶liwa, bo, czy[66] takim[261] ¿yciu[161] dla[62] niej[42] marzy³e¶? Wielkie[211] nieszczê¶cie[111] na[64] nas[44] spad³o. Dlaczego nie pozwalasz mi mówiæ? Serce moje jest chore od tego nieszczê¶cia.
1363 682~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 74
1364 Nieraz my¶lê, ¿e nie potrafi³bym teraz u³o¿yæ najprostszego[221] zdania[121]. A gdy zaczynam pisaæ, dziwiê[501] siê temu[43], co[44] piszê, nie rozumiem tego[42], co[44] napisa³em .. Czy ty nie za[+] du¿o pracujesz? Nie gniewaj[501] siê. Ja bardzo siê cieszê[501], kiedy ty, ale nie powiniene¶ siê przemêczaæ[501]. Czy to twój[211] ostatni[211] utwór[111], to[41], co[44] mi czytasz? Co to jest? .. Krzyk, poni¿enie. Krzyk ca³ej nêdzy ludzkiej.
1365 683~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 91
1366 Dokoñcz to[44], co[44] zacz±³e¶ czytaæ .. ,,Pragniemy naturalnie idea³u''. Gdzie to[41] jest? Aha. ,,Nigdy''. Nie, to[41] nie to[141], czego[42] szukam. Owszem, to[4], ale nigdy przekre¶lone[211]. Znalaz³em. S³uchaj: ,,si³a pragnienia[121] idea³u zdolna jest przezwyciê¿yæ przymus[141] podporz±dkowania[+] siê[121] Z³u[131]'' .. Czytaj, czytaj .. ,,ale czy nie jeste¶my bardziej sk³onni poddaæ siê przymusowi dnia powszedniego, poddaæ siê zupe³nie dobrowolnie, wiêcej ze znudzenia nawet ni¿ z jakiegokolwiek innego powodu...''
1367 684~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 97
1368 Podobno maj± zabraæ wszystkie[242] dzieci[142] .. Nie wierz. Tak podszeptuj± nam nasze[212] obawy[112]. Pragniemy uratowaæ nasze[242] dzieci[142], zabezpieczyæ je[44], zanim mog³aby im[43] zagroziæ jaka¶ zbrodnicza my¶l[111] i dlatego .. Nie chcê pociechy[121]. Chcê prawdy[121] .. Nikt nie zna prawdy[121]. Zadrêczaj± nas[44] podejrzenia[112]. Cios[111], który[211] na[64] nas[44] spada, nie ma nic[44] wspólnego[221] z[65] tymi przypuszczeniami. Zdrowie Daniela, przysz³o¶æ Belci, los ca³ej naszej rodziny - to nie s± przecie¿ urojenia.
1369 685~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 102
1370 Trzeba! Trzeba jak[+] najprêdzej rozstaæ[501] siê, ¿eby po³±czyæ[501] siê znowu w[66] jednym[261] miejscu[161] bezpiecznym[261]. Nie mo¿na czekaæ, je¿eli nie chcemy, ¿eby nas[44] roz³±czono przymusowo. Ju¿ jeste¶my[57] wci±¿ roz³±czeni! Odbiera siê[41] dzieci[142] rodzicom. Dzieci[112] nie mog± doczekaæ[501] siê rodziców[122], którzy padli[5] w[66] drodze[161] do[62] domu[121]! .. Có¿[44] na[64] to[44] poradziæ? .. Uciekaæ .. Gdzie? .. Na[64] tamt±[241] stronê!
1371 686~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 111
1372 Ju¿ nigdy nigdzie st±d nie wyjdê. Mówmy prêdko o[66] najwa¿niejszych[262] sprawach. Przyjdziesz jeszcze? .. Przyjdê. Co[44] ci[43] potrzeba[5]? Postaram[501] siê przynie¶æ jak[+] najprêdzej .. Jaka ja jestem niem±dra. Sk±d mo¿esz wiedzieæ, czy przyjdziesz? Nikt nie wie, co[41] bêdzie za[64] chwilê. Nikt nie wie, czy jeszcze jutro[8] zobaczy swoich[242] najbli¿szych[142]. Czy ty czy chcia³aby¶, ¿ebym dzisiaj zabra³ dziecko[141]?
1373 687~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 117
1374 Te[212] ró¿ne[212] sposoby[112] samoobrony[121] przed[65] nieszczê¶ciem odbieraj± zdolno¶æ[141] postanowienia[121] .. Ale chyba w[66] krêgu[161] najbli¿szych[122] nie powinno siê[41] mieæ ¿adnych[222] w±tpliwo¶ci[122] .. Tak, na[+] pewno, tak. Gdyby nie to[41], ¿e trzeba d¼wigaæ inny[241] jeszcze, wiêkszy[241] ciê¿ar[141]. Ciê¿ar[111] cierpienia[121]. Cierpienie[111] dzieli ludzi[142] w[66] wiêkszym[261] stopniu[161] ni¿[9] w±tpliwo¶ci[112]. Im[9] wiêcej cierpimy nad[65] sob± wzajemnie, tym[9] bardziej wydajemy[501] siê sobie[43] oschli.
1375 688~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 127
1376 Dawno nie by³e¶. Zmienili¶my[501] siê, prawda? Jak[9] uwa¿asz, czy stali¶my[501] siê bardziej lud¼mi, czy bardziej ¯ydami? Dawniej o[64] tym[46] nie my¶la³em, nie widzia³em barier. Teraz zobaczy³em. Zosta³em[57] postawiony[211] twarz± w[64] twarz[141] z[65] samym[251] sob±: ¯yd w¶ród[62] ¯ydów[122], prawda? Doro[/][171] [?], nie wpatruj[501] siê we[64] mnie[44] tak natarczywie nie za³amuj r±k. Nie spodziewaj[501] siê ¿adnych[222] uk³adów o[64] moj±[241] g³owê. Ja nie móg³bym opu¶ciæ getto, je¿eli nie potrafiê byæ inny ni¿ jestem.
1377 689~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 128
1378 Nic[44] innego[221] nie robiê, tylko my¶lê. Nie mogê uwolniæ[501] siê od[62] udrêki[121] my¶lenia[121]. Nie masz pojêcia[121], o[66] czym[46] cz³owiek tu ¶mie my¶leæ. Wyobra¼nia dosiêga zawrotnych[222] szczytów. Wbrew[63] mojej[231] woli[131]. Mnie[44] samego[241] ju¿ nic[41] nie interesuje. Chory[211] jestem od[62] wymagañ mojej[221] wyobra¼ni[121], od[62] lawiny[121] pytañ, pocz±wszy od[62] pytania[121] - jak[8] mo¿na pozwoliæ wypchn±æ[501] siê z[62] ¿ycia[121], a skoñczywszy na[66] pytaniu[161] - jak[8] mo¿na przestaæ dzia³aæ w[66] obronie[161] w³asnego[221] ¿ycia[121]. ¯adnej odpowiedzi. Co mi jeszcze ka¿esz pomy¶leæ?
1379 690~L. Prus-Lisicka~I ludzie wszêdzie braæmi~Pax~1963~str. 149
1380 Wiêc gin±æ? Odpowiedz - gin±æ? .. Trzeba walczyæ o[64] prawa[142] i pomoc[141]. Walczy siê[41] .. Nie[+] ma dzisiaj praw[122]. S± obietnice[112]. ¯adne[212] nie zostan±[57] dotrzymane[212]. Ju¿ nikt ¿adnym[232] obietnicom nie mo¿e[5] wierzyæ. Trzeba walczyæ o[64] ¿ycie[141] inaczej .. Wiêc czego[42] on w³a¶ciwie chce? .. Wolno¶ci[121]? Za[64] wszelk±[241] cenê wolno¶ci[121]. ¯±dam czynu w[66] obronie[161] getta[121]! .. Ka¿dy[211] dzieñ[111] getta[121] jest heroicznym[251] czynem. Obrona i walka o resztki ludzkiego ¿ycia nie ustaj±.
1381 691~M. Rusinek~Dwie Ewy~LSW~1963~str. 9
1382 Ale to[41] nie matka, mówi³am! S± takie[212] kobiety[112]. Sama nie zdaje sobie[43] sprawy[121] z[62] tego[42], czego[42] jej[43] naprawdê potrzeba[5] .. Mo¿e[8]. To[41] k³±b[111] nerwów i pomieszanych[222] uczuæ[122]. Jakby ¿y³a[1] w[66] ustawicznej[261] psychicznej[261] rozterce[161]. Sabinko[/][171], gdybym nie by³ in¿ynierem, ale jakim¶[251] psychologiem, by³by nad[65] czym[45] pomy¶leæ. To[41] okaz[111]. Tak czy inaczej, nieszczê¶liwa istota .. Zastanów[501] siê. Wszystkiego[42] ma po[64] uszy[142]. Dobrobyt, tamte warunki. Mê¿a te¿, zdaje siê, bardzo j± kochaj±cego. Ona, to tam nie wiem, na trzy jego listy jeden odpisuje.
1383 692~M. Rusinek~Dwie Ewy~LSW~1963~str. 19
1384 Tak ci[43] siê[41] mówi, Joasiu[/][171], m³odziutka¶ .. Dzisiejszej[231] kobiecie[131] dziecko[111] potrzebne[211] dopiero w[66] pó¼niejszym[261] wieku[161]. Chcesz wiedzieæ prawdê? Tobie[43] nie[+] tyle[9] brak[5] ,,potomstwa[121]'', ile[9] m±dro¶ci[121] korzystania[121] z[62] ¿ycia[121]. Ja to[8] bym[8] wiedzia³a[54], po[64] co[44] siedzê zagranic±. Kurczê[171] pieczone[211], ka¿dy[211] jest gdzie[+] indziej ni¿[9] potrzeba[5] .. Mo¿e[8] prawda .. Murowane[211]! Bracie[171], czu³abym[501] siê na[66] twoim[261] miejscu[161] jak[9] Bardot[/][111]. A nawet bym ci to dziecko urodzi³a, pal diabli. Szkoda zreszt±, ¿e¶ wcze¶niej nie zg³osi³ zapotrzebowania.
1385 693~M. Rusinek~Dwie Ewy~LSW~1963~str. 28
1386 Pani[111] mówi³a o[66] dziecku[161], to[41] jest o[66] tej[261] pani[161] .. Ca³y[241] czas[141] o[66] tym[46] mówiê. By³o to[41] w[64] pi±tek[141], mo¿e[8] dwunasta[211], nie, jedenasta[211], o[66] dwunastej[261] przecie¿ zamykaj±. Stojê w[66] kolejce[161], Bo¿e, te[212] kolejki[112]. Stoi siê[41] i stoi, a te[212] baby[112] nic[41], tylko gadaj±, gadaj±, gadaj±. Wiêc i ja mówi³am ale tylko o[66] pani[161], o[66] tej[261] dziecinie[161] i tego[42]. Jak one by³y wzruszone, jak pani wspó³czu³y! My¶la³am, ¿e siê rozbecz±, bo ja tak umiem z lud¼mi rozmawiaæ.
1387 694~M. Rusinek~Dwie Ewy~LSW~1963~str. 35
1388 Pójdziemy, pani[171] Ewuniu[/][171], jutro[8] z[62] rana[121]. O[7], z[65] Anielci±[/] we[64] trzy[34]. Wezmê, proszê pani[121], becik[141], po[66] moim[261] Franusiu[/][161]. Mo¿e, jak[9] ten[211] ch³opiec siê chowa[501], bêdzie dobry[211] znak[111]. [?] becik[141] mam[5] .. Ale nie taki[211]. A mleko[111] w[66] proszku[161] jest? Teraz tylko mleko[111] w[66] proszku[161] .. Pokarm[141] mam[5] .. Ma pani[111]? .. To[41] dobrze, na[+] pewno bêdzie zdrowa, niczego[42] wiêcej nie potrzeba[5]. Wszystko siê uk³ada jak z p³atka.
1389 695~M. Rusinek~Dwie Ewy~LSW~1963~str. 39
1390 A widzisz! To[41] jest wielkie[211] ryzyko[111] i dlatego trzeba jej[43] raczej ¿yczyæ jak[+] najlepiej, oszczêdziæ wszelkich[222] wahañ .. Dobrze jej[43] ¿yczê, ale uwa¿am, ¿e trzeba tamto[241] powiedzieæ. To[41] powinno ju¿ dawno wyj¶æ[5] od[62] ciebie[42] lub Jana[/][121]. Ale Jan[/][111]. On bez[62] ciebie[42] s³owa[121] nie pi¶nie .. W[66] g³upstwach. W[66] wa¿nych[262] sprawach nie ust±pi na[64] jotê .. Tak czy inaczej Ewa powinna mieæ porównanie, próbê... [&]
1391 696~M. Rusinek~Dwie Ewy~LSW~1963~str. 42
1392 Za³atwia m to[44] pani[111] Malwina[/][111]. Posz³a po[64] dziecka[141] do[62] Teresy[/][121], zrobi zdjêcia[142] a[+] la[+] minute i tu przyniesie. To[41] bardzo uczynna pani[111]. Chcia³am j±[44] czym¶[45] poczêstowaæ, wiêc, nie gniewajcie[501] siê, kupi³am trochê ciastek, kawy[121] i .. Ale¿, moja[211] kochana[171], po[64] có¿[44] to[41]? Kawa jest. No, we¼, Sabinko[/][171], do[62] kuchni[121] .. Kawê zaparzê, ale tej[231] wariatce[131] nic[44] podawaæ[51] nie bêdê[56]. To mnie upokarza. Zrób to sama .. Zrobiê, zrobiê.
1393 697~M. Rusinek~Dwie Ewy~LSW~1963~str. 48
1394 Ty go[42] wcale nie znasz. To[41] zimny[211] cz³owiek. Niby jest ze[65] mn± w[66] domu[161], a jakby go[42] nie by³o, nie czujê ¿adnego[221] ciep³a[121] i dlatego chcia³am mieæ kogo¶[44] bliskiego[241] - to[41] dziecko[111]. S± przecie¿ bezdzietne[212] ma³¿eñstwa[112], dla[62] których[222] dziecko[111] nie jest konieczne[211]. Bez[62] potomstwa[121] bywaj± szczê¶liwe[212] i kochaj±[501] siê, a ja nie mam[5] co[44] kochaæ. Rozumiesz? Dlatego muszê mieæ ko³o siebie drug± istotê, Ewuniê .. To ³adnie, ¿e ju¿ mówisz o niej zdrobniale. Troska o potomstwo odnowi twoje uczucie.
1395 698~M. Rusinek~Dwie Ewy~LSW~1963~str. 57
1396 Mówi³am ci[43], ¿eby¶ sz³a ze[65] mn±, odmówi³a¶ .. Bo siê wstydzê[501]. Brakuje mi polskich[222] s³ów, nie bêdê[56] siê zachowywa³a[521] jak[9] normalna kobieta .. Który[211] z[62] mê¿czyzn[122] lubi dzi¶ normaln±[241] kobietê? .. Teraz podobaj±[501] siê takie[212] jak[9] ty, trochê r±bniête[212]. A jeszcze, bracie[171], nie uczesane[212], piegowate[212], nawet zezowate[212], tak pod[64] Picassa[/][141]. Sama czasem tak± udajê, by nie gadali, ¿em dziamdzia, staro¶wiecki dzióbutek. Czêsto wyg³upiam siê i gadam tak na niby. Ty¶ te¿ uwierzy³a, ¿e mia³am mieæ dziecko? .. No tak.
1397 699~M. Rusinek~Dwie Ewy~LSW~1963~str. 63
1398 No, wiêc jak[8]? .. Chyba do[62] ciotki[121], do [?][62] dozorczyni[121] na Piwn±[/][141]. O[7], tam[8], bardzo pani[131] bêdê wdziêczna. Dziêkujê, ju¿ inaczej siê czujê[501] .. I mnie[43] te¿ l¿ej .. I chyba od[+] dzisiaj nie bêdzie[56] mi siê ¶ni³o[521]. Bo muszê pani[131] powiedzieæ, nikomu tego[42] nie mówi³am, co[64] noc[141] mêczy mnie[44] sen[111], ¿e dziecko[141] utopi³am. Ju¿ tak kilka[31] razy[122]. Budzi³am[501] siê spocona, wystraszona, i wtedy ma³a[111] te¿ krzycza³a. Mo¿e dlatego pokarm mi odjê³o? Przepraszam, ju¿ idê .. Joasia mówi³a, ¿e idziecie gdzie¶ na wieczór.
1399 700~M. Rusinek~Dwie Ewy~LSW~1963~str. 82
1400 Po[64] co[44] ¿yjê? Mam[5] tylko chodziæ z[65] rajsbretem i rysowaæ piece[142] do[62] centralnego[221] ogrzewania[121]? O[7] nie, kochana[171], co¶[41] siê cz³owiekowi nale¿y[501]. Potem m±¿[111], bachory[112], pieluchy[112], gary[12], wieszanie[111] firanek. To[41] dobre[211] dla[62] mamy[121]. Ja po[66] takim[261] ubawie[161] czujê[501] siê jak[9] Lolo[+] Brygida[/][111]. Ani chwileczki [?][121] nie siedzia³am, by³am mokra jak[9] mysz[111], zmachana bardziej, ni¿[9] gdy rzucam dyskiem na[66] boisku[161] .. Podziwiam ciê, jeste¶ taka pe³na ¿ycia .. E tam, wiêcej siê wyg³upiam. Ewka, masz tu od mamy kasetê z Cepelii, a ode mnie takie kajdanki ludowe z drzewa na rêkê, no i na twój biu¶cik.
1401 701~M. Rusinek~Dwie Ewy~LSW~1963~str. 87
1402 I z[62] zagranicy[121], ka¿dy[211] by[8] pozna³[54]. Tam[8] s± ludzie przy[66] pieni±dzach. Skoro to[41] ju¿ pani[111], to[9] powiem. Jak[9] Pan Bóg nie da³, to[9] jeszcze mo¿e[5] daæ .. Dziesiêæ[34] lat czeka³am .. Nic[41] nie znaczy. Jest u[62] nas[42] we[66] wsi[161] taka[211], co[9] jej[43] by³o[57] przez[64] osiem[34] roków odmówione[212], a dziewi±tego[221] zasz³a[5] i teraz ma Jadwisiê[/]. Tyle, ¿e pani mi trochê chudzina .. Zdrowia wielkiego nie mam, leczê siê u doktorów.
1403 702~M. Rusinek~Dwie Ewy~LSW~1963~str. 91
1404 Jest, no to[9] chwaliæ Pana[141] Boga[141], bom po[64] to[44] przyjecha³a[53]. Co[44] ona winna, moja rzecz[111], odbeczy, odpokutuje. Ale choæby tam[8] mia³o w[66] ¶wiecie mieæ, jakby siê w[66] czepku[161] rodzi³o[501], to[9] ja dziecka nie dam[5]. Do[62] siebie[42] zabieram razem[8] z[65] ni±[45], niech siê dzieje[551], co[41] chce, a zreszt± i we[66] wsi[161] co¶[44] miarkuj±, prawdy[121] nie zadusi. A pani, je¶li dot±d by³o odmówione, to jeszcze mo¿e byæ, czego ¿yczê, bom ty¿ matka dzieciom i to takim.
1405 703~M. Siedmiograj~Jak Wojtek muzykant odwiedzi³ piek³o~LSW~1963~str. 11
1406 E[7], to[41] pewno echo[111] mami[5]. Na[66] fujarce[161] zagram, na[66] czarodziejskiej[261] fujarce[161]. Mo¿e[8] lepiej g³os[141] poniesie? .. Znów tylko echo[111]. Nic[41] z[62] tego[221] grania[121]. Gwizdnê na[66] palcach, po[66] rosie[161] g³os[141] daleko niesie. He. He. He. Od[+] kiedy to[8] na[66] wierzbie[161] rosn± takie[212] rogate[212] gruszki[112]? .. Ajajaj[7]! Rozbi³em[501] siê na[64] miazgê! .. Có¿[41] to[41] za[8] straszyd³o[111]? .. Pu¶æ mnie! Czy ty musisz ha³asowaæ po nocach? Naprzód ¶piewa³e¶ na ca³e gard³o, teraz gwi¿d¿esz przera¼liwie. Co¶ ty za jeden?
1407 704~M. Siedmiograj~Jak Wojtek muzykant odwiedzi³ piek³o~LSW~1963~str. 26
1408 Cicho! Nie dziwiê[501] siê Kukusiowi[/][131], jest jeszcze m³ody[211], ma³o do¶wiadczony[211]. Jakkolwiek my¶la³em, ¿e jest sprytniejszy[211] od[62] cz³owieka[121]. Ale ¿e ty, Stary[/][211] Biesie[/][171], da³e¶[501] siê cz³owiekowi nabraæ? .. Dziadziuniu[171]! W³a¶nie poskromili¶my ch³opa[141]! Ja zabra³em mu fujarkê .. Brawo[7]! Gdyby wszystkie[212] diab³y[112] by³y[5] tak odwa¿ne[212], mieliby¶my wiêkszy[241] szacunek[141] u[62] ludzi[122], muszê bowiem stwierdziæ ze[65] smutkiem, ¿e ludzie siê nas[42] zupe³nie nie boj±[501] .. Ten na rozdro¿u bêdzie nas pamiêta³. Do rana bêdzie b³±dzi³.
1409 705~M. Siedmiograj~Jak Wojtek muzykant odwiedzi³ piek³o~LSW~1963~str. 30
1410 Nie udawaj g³upka[121]! Nie by³by¶ diab³em, gdyby¶ nie wiedzia³, po[64] co[44] tu przyszed³em. Oddajcie fujarkê. Ukrad³ mi j± wasz[211] familiant[111] .. Obra¿asz nas[44]. U[62] nas[42] nie[+] ma z³odziei[122]. Radzê ci[43] po[+] przyjacielsku: Id¼ st±d, nie rób zamieszania[121] i b±d¼ zadowolony[211] ¿e puszczamy ciê wolno[8] .. Wyno¶[501] siê st±d! .. To[41] tak? Có¿[44] wy sobie[43] my¶licie, psiajuchy[172], ¿e potraficie przestraszyæ mnie[44], ch³opa[141]? Niedoczekanie wasze! ¯ebym tutaj mia³ do koñca ¶wiata siedzieæ, to bêdê. Ot, co! Powiedz to ca³emu piek³u, bo moje s³owa nie wiatr!
1411 706~M. Siedmiograj~Jak Wojtek muzykant odwiedzi³ piek³o~LSW~1963~str. 35
1412 Moja[211] g³owa[111]. Moja[211] g³owa[111] .. Mo¿e[8] jeszcze proszek[111]? .. Nic[8] mi te[212] twoje[212] proszki[112] nie pomagaj±. To[211] wszystko[41] przez[64] tego[241] ch³opa[141] i jego[42] fujarkê. I przez[64] wasz±[241] g³upotê .. Królu[171], przysiêgam na[64] twoje[242] królewskie[242] wid³y[142], ¿e to[41] nie jest zwyczajna fujarka. Widzia³em na[64] w³asne[242] oczy[142]. Tañczyli¶my jak[9] zwariowani, kiedy ch³op piska³ a[66] przeklêtym[261] patyku[161]. U nas nikt nie potrafi tak zagraæ.
1413 707~M. Siedmiograj~Jak Wojtek muzykant odwiedzi³ piek³o~LSW~1963~str. 38
1414 I by³by urwa³ na[+] pewno, ale Bubu¶[/][111] tak przera¼liwie wrzasn±³, ¿e nawet Wojtek[/][111] przestraszy³[501] siê i pu¶ci³ go[44] .. Ale g³ówka mnie[44] jeszcze boli .. Hej, piekielniki[172], otwierajcie bramê! .. Królu[171] Belzebubie[/][171] .. Mów[5], Stary[/][211] Biesie[/][171] .. Mo¿e[8] to[41] straszne[211], co[44] powiem, ale wydaje[501] mi siê ¿e nie[+] ma innej[221] rady[121]. My¶lê królu[171]. ¯e. Trzeba mu oddaæ tê nieszczêsn±[241] fujarkê .. Wstyd trochê .. I tak przegramy. On jest uparty .. A ja nie da³bym fujarki!
1415 708~M. Siedmiograj~Jak Wojtek muzykant odwiedzi³ piek³o~LSW~1963~str. 42
1416 Napêdzi³em wam strachu[121], co[41]? Ha[7]! Ha[7]! Ha[7]! .. Mów[5], cz³owieku[171], czego[42] chcesz? .. Przede[+] wszystkim tobie[43] muszê siê przypatrzeæ[501]. Bo jak¿e to[41], pomy¶la³em sobie[43], byæ w[66] piekle[161] i Belzebuba[/][121] nie widzieæ? My¶la³em, co[+] prawda, ¿e¶[1] straszny[211], ale ty okrutnie ¶mieszny[211]! .. No, no, cz³owieku[171], nie tak poufale .. W³a¶nie. Co[41] za[8] poufa³o¶æ[111]! .. Gdzie fujarka? .. Masz i wyno¶ siê st±d! .. Wyno¶ siê st±d! .. Za go¶cinê muszê wam jeszcze podziêkowaæ.
1417 709~W. Wandurski~¦mieræ na gruszy~Wyd.Zw.CRZZ~1963~str. 23
1418 £adu na[66] ziemi[161] ¿adnego[221]. Wszystko[41] na[+] opak. Nic[44] ju¿ zrozumieæ nie mogê .. A co[41] tam[7] w[66] gazecie[161] stoi, Kluczniku[/][171] Niebieski[/][271]? .. Ale¿ to[41] dziennik[111] antyklerykalny[211]. Jak[9] ci[43] nie wstyd[5], Kostucho[/][171], takie[241] paskudztwo[141] do[62] raju[121] przynosiæ? Konfiskujê .. Sk±d mog³am wiedzieæ, ¦wiêty[/][211] Piotrze[/][171]? Znalaz³am to[44] w[66] kieszeni[161] wisielca[121] i przynios³am .. To[41] s± samobójcy, powiadasz? .. Ho ho. Jeszcze ilu. Opêdziæ siê nie mogê. Dzierlatki smarkate, co to im ¿yæ, nie umieraæ - same na kosê mi w³a¿±.
1419 710~W. Wandurski~¦mieræ na gruszy~Wyd.Zw.CRZZ~str. 27
1420 To[9] wy wróbli, darmozjadów[122], chlebem karmicie, a sami trawê ¿recie? .. Ano. I szara ptaszyna od[62] Boga[121]. Niewiele[8] mamy[5], niewiele[8] i ubêdzie. A wy s±siadko[171] z[62] targu[121]? .. A z[62] targu[121]. Zle¿a³e[242] jajka[142] sprzeda³am .. Jajka[142], po[63] czemu[43]? .. Albo ja wiem? Po[64] piêæset[34] marek[122], powiadam - zap³acili. Po[64] sze¶æset[34] mówiê - zap³acili. Bez[62] jaj nie mog±. Dobre[212] czasy[112] .. Jak dla kogo. A co kupili¶cie? .. Ho ho? Patrzcie! Jak wam siê widzi.
1421 711~W. Wandurski~¦mieræ na gruszy~Wyd.Zw.CRZZ~1963~str. 36
1422 Ja to[8] bym[8] chcia³a[54] mieæ kilka[34] po³ciów s³oniny[121], dziesiêæ[34] ³okci kie³basy[121], worek[141] m±ki[121], worek[141] cukru[121]. Maciorê albo i krówkê. No i perkalu[121] na[4] sukniê .. Du¿o by¶[8] chcia³a[54]. Jeszcze siê ¶wiêty[111] obrazi[501]. Ja to[8] bym[8] wola³[54] ze[8] dwie[34] w³óki[142] gruntu i fornalkê koni[122]. Poczekaj, skoczê do[62] s±siadki[121] po[64] radê. Ona ma do[62] interesów dobr±[241] g³owê .. Spe³ni siê ¿yczeniê, jakiego pragnê.
1423 712~W. Wandurski~¦mieræ na gruszy~Wyd.Zw.CRZZ~1963~str. 44
1424 Potem[8], potem[8]. Rozetrzyj [?] mi drugie[241] kolano[141], Michasiu[/][171]! S± jednak ludzie poczciwi. Taki[211] wyrobnik na[64] przyk³ad[141]. Bieda a¿ piszczy - a jednak mnie[44], dziada[141], nakarmi³, od[62] policji[121] mnie[44] obroni³. Wynagrodzi³em go[44] za[64] to[44]: spe³ni[501] mu siê ¿yczenie[111], jakiego[221] zapragnie. Ch³op, zdaje[501] mi siê, nie g³upi[211], nadane[241] mu prawo[141] rzetelnie wyzyska. Dziêkujê ci[43], Michasiu[/][171]. Ul¿y³o .. A czy bêdzie dla mnie robota? .. Bêdzie, stara, bêdzie. No, o nic mnie wiêcej nie pytajcie, bom bardzo zmêczony. Zdrzemnê siê trochê. Tylko mnie obud¼, Michasiu, po dziesiêciu zdrowa¶kach. Czeka mnie du¿o roboty.
1425 713~W. Wandurski~¦mieræ na gruszy~Wyd.Zw.CRZZ~1963~str. 55
1426 Cicho! Sza[7]! Zaraz! Uj[7]! Co[41] siê dzieje[501], co[41] siê dzieje[501]? Odwo¿ê mleko[141] do[62] miasteczka[121]. A tu narodu, narodu! Co[41] jest? A to - powiadaj± - ten[211] pijak Wicek[/][111] to[8] on siê z[62] rozpaczy[121] powiesi³[501]. Ale to[41] nic[41], ¿e on siê powiesi³[501]. On sobie[43] tak wisi - i wisi - i wisi. Dwie[31] godziny[112] - trzy[31] godziny[112] - dwana¶cie[31] godzin[122] czy ja wiem? Tylko ¿e wisi i nie umiera. Co jest. Zdjêli go, zawo³ali doktora. A Wicek jakby nic. Zaraz do szynku polecia³.
1427 714~W. Wandurski~¦mieræ na gruszy~Wyd.Zw.CRZZ~1963~str. 60
1428 Ptaszki[112]! Ptaszki[112]! O[66] ludziach by¶cie[8] lepiej pamiêtali[54]! .. Co[44] ludzie powiadali? .. Czas[5] ju¿ ¶mieræ[141] z[62] gruszy[121] zdejmowaæ! Co[64] dzieñ[141] wam to[44] powtarzam. Nie widzicie, co[41] siê woko³o[8] przez[64] te[242] piêædziesi±t[34] lat porobi³o. Ludzie chodz± jak[9] muchy[112] w[66] ¶mietanie[161] - i zdychaæ nie mog±. A wszystko[41] przez[64] was [?][44]. Ch³opa[141] macie[5] zawo³aæ, s³yszycie? .. Niechaj ¶mieræ[141] z[62] drzewa[121] zdejmie[55]!
1429 715~W. Wandurski~¦mieræ na gruszy~Wyd.Zw.CRZZ~1963~str. 76
1430 He he. Dla[62] dobra[121] sprawy[121]? Dziêkujê. Chwyci mnie[44] pani[111] za[64] gard³o[141] i ca³±[241] moj±[241] ¶wietnie zaczêt±[241] karierê diabli[112] wziêli. Nie sied¼ sobie[43] lepiej na[66] drzewie[161]. Ja nie mam[5] czasu[121] na[64] bajdy[142] .. Ale¿, cz³owieku[171]. Nie mamy[5] o[66] czym[46] mówiæ. Przecie¿ pani[111] w³a¶ciwie nie istnieje? Jest pani[111] tylko wytworem fantazji[121] ludowej[221]. Cz³owiek inteligentny nie mo¿e wszak wierzyæ w moc jakiej¶ kosy w rêku ko¶ciotrupa?! Do¶æ tej romantyki. Nasze armaty i gazy truj±ce obróc± w niwecz ten przes±d .. Widzicie go, jaki m±drala? Jeszcze ci ta m±dro¶æ ko¶ci± w gardle stanie! Rób sobie co chcesz. Ja ¶piê.
1431 716~W. Wandurski~¦mieræ na gruszy~Wyd.Zw.CRZZ~1963~str. 88-89
1432 My tylko przysz³y[5] prosiæ króla[141] o[66] radê .. Tak skromne[211] ¿±danie[111] - z[65] tak±[251] parad± przedk³adane[211]? A mo¿e[8] by[8] tak lepiej wys³aæ delegatów[142]? .. Przecie¿, ¿e lepiej. Wybierajmy delegatów[142] niech mówi±[55], o[64] co[44] chodzi? .. Przygotowaæ krzes³a[142] dla[62] panów[122] delegatów[122] .. Czy Wasza[211] Królewska[211] Mo¶æ[111] raczy wys³uchaæ swoich[242] wiernych[242] poddanych[142]? .. S³uchamy? .. Poddani[112] nasi czekaj±, Wasza[211] Królewska[211] Mo¶æ[171] .. Najmilsi moi poddani! Wspó³czuj±c ogólnej niedoli, zwo³ujemy, zwo-³u-je-my. Co?
1433 717~W. Wandurski~¦mieræ na gruszy~Wyd.Zw.CRZZ~1963~str. 98
1434 I o[66] mnie[46]! I o[66] mnie[46]! Zabierz nas[44] wprzódy, Kostusiu[/][171] - my stare[212]. My jak[9] ten[211] owoc[111] dojrza³y[211]. My chore[212]. Zabierz nas[44], zabierz! .. Nie pchaæ[501] siê! Kolejka byæ musi! Tak w[66] kupie[161] to[8] i kosiæ nie poradzi. Ustawiæ[501] siê szeregami, hej, starce[172] zgrzybia³e[212] i starki[172] - do[62] pierwszego[221] rzêdu. Dalej baby[172]! Nie pchaæ[501] siê, mówiê! W nastêpnym szeregu m³odsi i kto na ochotnika. Delegaty do mnie!
1435 718~W. Wandurski~¦mieræ na gruszy~Wyd.Zw.CRZZ~1963~str. 109
1436 Chrz±ka³em i przeprasza³em - wstawia³em cierpkie[242] uwagi[142] - ale nikt s³uchaæ nie raczy³ - wci±¿ jeno gadu[8] i gadu[8] .. Nie, to[41] nie do [?] wiary[121]! A wszystko[41] dlatego, ¿e nie[+] ma zegara! Stanowczo muszê sobie zegar[141] i kalendarz[141] z[62] ziemi[121] sprowadziæ. ¦mieræ[111] siedzi na[66] gruszy[161] zaklêta od[62] lat piêædziesiêciu[32]! Toæ nikt nie umiera .. A to siê ludzie pewnie uradowali? U¿ywali sobie, co? .. U¿ywali - o tak! U¿ywali! U¿ywali jak szczeniêta w studni.
1437 719~W. Wandurski~¦mieræ na gruszy~Wyd.Zw.CRZZ~1963~str. 110
1438 Ludzie s± ¶mierci[121] spragnieni - chcieliby ¦mieræ[141] ¶ci±gn±æ z[62] gruszy[121] - r±bi± drzewo[141] i we[64] dnie[142], i w[66] nocy[161] stale[8] r±bi±, lecz nic[41] nie pomaga .. A któ¿ j±[44] na[64] gruszê wsadzi³ .. Wyrobnik, poczciwy[211] wyrobnik. Toæ sami dali¶cie mu prawo [?] .. Et[7]. Znów g³upstwa[142] pleciesz .. Gdzie mam[5] ustawiæ, ¦wiêty[/][211] Pietrze[/][171]? .. Stañ na zydlu i oprzyj na p³ocie. Ksiê¿yc niech ¶wieci i kieruje. Jak¿e to siê staæ mog³o?
1439 720~W. Wandurski~¦mieræ na gruszy~Wyd.Zw.CRZZ~1963~str. 130
1440 Chod¼cie, dzieci[172], chod¼cie. Czas[111] najwy¿szy[211] do[62] ¿ycia[121] powracaæ. Patrzcie, jak[9] ziemia ¶pieszy .. Jak[9] ³adnie! Nie widzia³am nigdy nic[44] podobnego[221] .. A mówi³a¶: niczegom[42] ju¿ nie ciekawa. Toæ teraz dopiero zacznie[501] siê ¿ycie[111] prawdziwe[211]! .. Bociany[112] lec±! Bociany[112], bociany[112]! .. Ha, to[41] ju¿ wiosna w[66] pe³ni[161]. Czas[5] oraæ .. Cieszy mnie[44] bardzo, moje[212] dzieci[172], ¿e siê do[62] ¿ycia[121] garniecie[501]. Oto stoi przed wami skrzynia otwarta, pe³na cudno¶ci: bierzcie i radujcie siê!
1441 721~Afanasjew z Sopotu~Bim-Bom w: Sezon kolorowych chmur~Wyd. Morskie~1968~str. 132
1442 A jak[8] jutrzejsze[211] kolokwium[111]? .. Nie zaj±c[111], nie ucieknie! Sp³yñ .. Idê na[64] skargê do[62]. Zarz±du Uczelnianego[221] .. Mo¿e[8] by¶[8] siê wódki[121] napi³[541]? Co[41]? .. Z[65] tob± - zawsze! .. Sprowadzimy takie[242] dziewczyny[142]! My¶l[111] dobra[211]! Idê po[64] nie[44]. Dzieñ[111] dobry[211]! Cze¶æ[7]! Mo¿e[8] by¶cie[8] siê wódki[121] napi³y[54]?! .. Dziêkujemy! .. Wobec[62] tego[42] bêdziemy[56] wywo³ywaæ[51] duchy[142]! .. My¶l[111] dobra[211]. Idê po[64] talerz[141].
1443 722~Afanasjew z Sopotu~Bim-Bom~Wyd. Morskie~1968~str. 133
1444 A[7]. Dziwicie[501] siê zapewne. Kim[45] jestem. I po[64] co[44] - przyby³em! Otó¿ - jestem duchem, Duchem Rado¶ci[121] i Uweso³ozabawienia[121]. Przyszed³em zobaczyæ, czy mnie[42] tu przypadkiem[8] nie[+] ma. I okaza³o[501] siê - ¿e nie. Ale im[9] bardziej tu jestem, tym[9] bardziej chcia³bym to[44] robiæ dalej. Bo ja jestem Dobrym[251] Duchem, który wst±pi³ w[64] Ministra[141] Kultury[121] i Sztuki[121]. I niektórych[242] dzia³aczy[142] kulturalnych[242]. Tak, w ministra, ale zawsze Duchem z Krwi i Ko¶ci. Metafizycznym .. I na co nam ten Duch? Tak siê ³adnie zapowiada³o. A teraz co? Z duchem cenzura nie pu¶ci!
1445 723~Afanasjew z Sopotu~Bim-Bom~Wyd. Morskie~1968~str. 137-138
1446 Krytyczne[241] zebranie[141] grupy[121] studenckiej[221] szczepu Tuti-tuti[/] uwa¿am za[64] otwarte[241]! .. Na[66] porz±dku[161] dziennym[261] sprawy[112] krytyczne[212] i samokrytyczne[212]. Jeste¶cie zagajeni .. Surowo piêtnujê postêpowanie[141] kolegi Szantaszke[/], który[211] podobno nosi kolorow±[241] apaszkê! .. A jak[9] nas[44] dochodz± s³uchy[112], do[62] kawiarni[121] pod[65] ,,Ar±[/][151]'' czarny[211] student Szawe[/][111], chodzi na[64] bia³±[241] kawê. To postêpowanie nasuwa pytanie, czy kolega Szawe nie jest w ¶rodku bia³y a z wierzchu czarny?!
1447 724~Afanasjew z Sopotu~Bim-Bom~Wyd. Morskie~1968~str. 142
1448 .. Proszê pañstwa[121], oto znajdujemy[501] siê w[66] najwiêkszej[261] hali[161] sportowej[261], targowej[261], tfu, sportowej[261] ¶wiata. Naprzeciwko[62] mnie[42] mój[211] kolega redaktor Szasz³yk[/][111] plecie cudowne[242] bzdury[142] dla[62] telewizji[121] i je¶li chcecie naprawdê co¶[44] zrozumieæ, to[9] s³uchajcie tylko mnie[42]. Kochany[211] Józiu[/][171], co[41] tam[7] u[62] ciebie[4] s³ychaæ? Ale na[64] bok[141] prywata. Oto, jak[9] Boga[141] kocham, na[64] salê wchodz± poczty[112] sztandarowe[212]. S³yszycie? Brawa, ryki, kolczyki, huragany, wiwaty. Oczy b³yszcz±, miê¶nie graj± jak na skrzypcach i piersi, wspania³e piersi naszych dziewcz±t zawiniête w sztandary.
1449 725~Afanasjew z Sopotu~Bim-Bom~Wyd. Morskie~1968~str. 163
1450 Kto¶ musia³ ni±[45] przecie¿ krêciæ. Mêcz±ce[211] zajêcie[111]. Trzeba bardzo kochaæ malców[142]. Zajrza³em us³ysza³em sapanie[141]. Spocony[211] jak[9] konewka, a jednak szczê¶liwy[211], sta³ Andersen[/][111]. Baba sprzedaj±ca pastele[142] opowiada³a mi, ¿e u[62] nich[42] wieczorami[8] na[66] ulicach ¶wiec± gwiazdy[112]. Bo gwiazdy[112] przecie¿ wieczorami[8] musz± ¶wieciæ. A dyrektorem ca³ej[221] sieci[121] ,,agregatorów i lamp naftowych[222]'' jest od[+] niedawna. Polak. Spyta³em: Szewc z Warszawy? Nie. Doro¿karz z Krakowa - odpar³a. Mog³em ci tam kupiæ ciep³y p³aszcz w kupkach.
1451 726~Afanasjew z Sopotu~Bim-Bom~Wyd. Morskie~1968~str. 164
1452 By³a[5] lekcja matematyki[121]. By³a[5] jesieñ[111]. Pada³ deszcz[111]. W[66] piecach jeszcze nie palono. Nikt z[62] nas[42] nie odrobi³ domowego[221] zadania[121]. Pan profesor zapowiedzia³: ka¿dy[211] przyjdzie do[62] tablicy[121] i dostanie[5] trzy[34] zadania[142]. Logarytmy[112]. Wyró¿niki[112]. Wielomiany[112]. Deszcz[111]. I by³ tylko jeden[211] sposób[111]. Stary[211] sposób[111]. Wiedzieli¶my o[66] tym[46] wszyscy. I tego[221] w³a¶nie dnia postanowili¶my siê nim[45] pos³u¿yæ[501]. Widzê jeszcze Pana Profesora, jak wchodzi do klasy, staromodny, ma³y. Panie Profesorze, czy pan nie pamiêta?
1453 727~Afanasjew z Sopotu~Bim-Bom~Wyd. Morskie~1968~str. 166
1454 Naturalnie. A przed[65] sam±[251] scen± by³o miejsce[111] dla[62] orkiestry[121]. Z[62] mej[221] lo¿y[121] ¶wietnie widaæ by³o. Ró¿ne tam[8] by³y[5] instrumenty[112]. Kot³y[112] i smyczki[112], wiole[112], bêbny[112]. Ju¿ co¶[44] tam[8] s³ychaæ. Najpierw skrzypce[112], to[9] znów waltornia, panie[171] ¶wiêty[211]. To[41] pierwsze[212] próby[112] instrumentów. O[7]. Rozmaicie. Tak¿e. To[9] znowu jakby ¶piewa³ ptak. Strumyczek[111]. Gaik[111]. Grzmi ostrzegawczo bêbna huk! Hahaa! Wtem patrzê. Widzê dyrygenta! Jakby dmuchniêto lekko w lampy. Zapada pó³mrok. Cichnie gwar.
1455 728~Afanasjew z Sopotu~Bim-Bom~Wyd. Morskie~1968~str. 173
1456 Grasz w[64] pokera? .. Od[62] czasu do[62] czasu .. Przyjd¼ wieczorem[8] .. Gdzie? .. Ko³o[62] kantyny[121] .. Po[64] ile[34]? .. Zobaczymy .. Piæ mi siê chce[501] .. Napijesz[501] siê potem[8] .. To[41] du¿e[211] miasto[111]? .. Nie wiem .. Takie[211] jak[9], Hiroszima[/][111]? .. Mo¿e[8] takie[211] .. Bêdzie ze[8] dwie¶cie[31] tysiêcy .. Chyba bêdzie .. A mo¿e[8] trzysta[31]? .. Mówi³em ci[43] ju¿ ¿e nie wiem .. Starczy jedna pigu³ka? .. A co mnie to obchodzi?! . Nie fa³szuj! .. Nie fa³szujê.
1457 729~Afanasjew z Sopotu~Bim-Bom~Wyd. Morskie~1968~str. 179
1458 Kraj[111] mój[211], het[8], a¿ do[62] po³atanej[221] zieleni altany[121]. Ode[62] mnie[42] zale¿a³ pokój[111] i wojna, to[41], czy trawy[112] do¿yj± jesieni[121]. Id±c po[66] pañstwie[161] w¶ród[62] traw, potrafi³em byæ dla[62] ,,obywateli[122]'' wspania³omy¶lny[211] i straszny[211]. ¦cina³em lub pob³a¿a³em. Poddani[112] chwiali[501] siê na[66] wietrze[161]. ¦piewaj przyjacielu[171]! A potem[8] ugania³em[501] siê z[65] psem po[66] szerokich[262] ³±kach, po[64] zielone[242] na[66] horyzoncie drzewa[142]. Albo jak chcia³em, to i dalej. A tak! Nauczy³em siê je¼dziæ na rowerze.
1459 730~Afanasjew z Sopotu~Cyrk w:Sezon kolorowych chmur~Wyd. Morskie~1968~str. 195
1460 Ksi±¿êta[172] i ¿ebracy[172]? .. Po[66] licznych[262] wyst±pieniach w[66] Antwerpii[/][161], Venedice[/][161]. Katzenbergu[/][161], Nivea[/][161], Hajnówce[/][161] i Pupie[/][161]. Na[64] estradê rodzim±[241] powróci³y ¿a³osne[212] ogryzki[12] triumfalnego[221] ongi¶ cyrku[121], a oto jego[42] smêtny[211] ,,epilog'' [?][111]. Znany[211] pañstwu[132] ekwilibrysta Ramigani[/][111] o¿eni³[501] siê i ma piêcioro[34] dzieci[122]. B³azen Lorenz[/][111] zamordowa³ siekier± te¶ciow±[141] i siedzi w[66] ciupie[161]. Natomiast resztki[142] ukochanego[221] konia[121] Sizy[/] zjedli¶my w³a¶nie wczoraj z musztard± na kolacjê. Pañstwu, jak widzê, tak¿e ju¿ nic nie brak.
1461 731~Afanasjew z Sopotu~Cyrk~ Wyd. Morskie~1968~str. 202
1462 Niegdy¶ by³em s³awnym[251] b³aznem, b³aznowa³em przed[65] samymi królami. Dzi¶, gdy artretyzm[111] odwraca mnie[44] podszewk± na[64] wierzch[141], kierujê ju¿ tylko tym[251] oto szmat³awym[251]. Interesem. Bo teatr [?][111] jest jak[9] dziewczyna, proszê pañstwa[122]! ¯±da od[62] nas[42] wci±¿ nowych[222] pieszczot i poca³unków. O[7]. Wyobra¼cie sobie[43], moi mili[172], ¿e ta oto scena jest jej[42] g³ow±. O[7]. Tu s± w³a¶nie jej[42] oczy[112]. Tu usta[112]. Pañstwo siedzicie jej na biu¶cie, a pan; halo, panie! Gdzie¶ pan usiad³, ³askawy panie? Co? Oj, oj, oj. Co wieczór ogl±damy wasze ³zy, to znów wasze rado¶ci, bo w gruncie rzeczy, pomimo, i¿ wielu z was jest ,,mankowiczami'' [&]
1463 732~Afanasjew z Sopotu~Cyrk~ Wyd. Morskie~1968~str. 209
1464 Mogliby¶my jeszcze d³ugo bawiæ was[44], lecz czas[111] przedstawienia[121] dla[62] was[42] ,,podró¿nych[162]'' ju¿ up³yn±³, dla[62] nas[42] artystów[122] przedstawienie[111] trwa nadal. O[7] patrzcie! Wystarczy znów kupiæ bilet[141], wej¶æ[5] innym[251] wej¶ciem, aby[9] znów ich[44] zobaczyæ. I arlekina[141]. I kolombinê[141] i b³azna[141] Puncha[/][141]. Czar[111] prysn±³. Zegar[111] znów zaczyna i¶æ dalej, odbijacie od brzegu naszej szczê¶liwej wyspy, a pr±d ¿ycia porywa nieub³aganie wasz± ³ódkê, coraz dalej i dalej. Bêdziecie po drodze na brzegach rzeki ogl±daæ inne teatry.
1465 733~H. Auderska~Awantura w Jaworowie~MON~1964~str. 9
1466 Rozumiem - ¿yciowy[211] awans[111]. L¿ejsza praca. Siedzisz w[66] okienku[161] na[66] poczcie[11] i nic[44] nie robisz .. Jak[8] to[41] nic[44]? .. Et, taka tam[7] robota[111]. Ale nie my¶la³em, ¿e i ty. Moda teraz taka nasta³a, ¿eby do[62] miasta[121] pryskaæ. Inne[212] no tak, trudno, ale ty .. Co[41] ja? .. No mów .. Nic[41]. Ju¿ nic[41] .. Mo¿e[8] ja siê i zmieni³am[501], ale za[64] to[44] ty ani trochê. Ponurak. Mruk .. Tobie siê to nie podoba?
1467 734~H. Auderska~Awantura w Jaworowie~MON~1964~str. 19
1468 Nie, twoje[211] .. Uwa¿aj, Franek[/][171], bo mi siê nara¿asz[501]. Bracie[171] czy ty tego[42] nie rozumiesz, jaka mo¿e[5] byæ korzy¶æ[111] z[62] takiego[221] maleñkiego[221] po¿aru? Od[+] razu nasze[212] akcje[112] id± w[64] górê. Stajemy[501] siê potrzebni i w[66] akcjach ratowniczych[262] dajemy okolicznym[232] stra¿akom przyk³ad[14] ofiarno¶ci[121]. Pewnie, ¿e jest w[66] tym[46] trochê lipy[121], ale czy nam nie zabrali bezprawnie placu[121], nie zniszczyli boiska[121]? Wiêc oko[111] za[64] oko[141].
1469 735~H. Auderska~Awantura w Jaworowie~MON~1964~str. 27
1470 To[41] przecie¿ ³adnie z[62] jego[42] strony[121] .. Jak[8]? .. No, mówiê, ¿e poczciwie .. Akurat. Pani[111] my¶li[5], ¿e on taki[211] odwa¿ny[211]? Idzie ratowaæ, choæ nie mus? Ja na[64] to[44] nie dam[501] siê nabraæ. Idzie, bo chce siê puszyæ[501] przed[65] t±[251] swoj±[251] Rosiakow±[/][151]. ¯eby zobaczy³a, ¿e on nie gorszy[211] od[62] innych[222] ch³opów[122]. Ale jak sobie tê jedyn± ³apê w ogniu poparzy, to potem kto bêdzie chodzi³ ko³o niego jak ko³o ma³ego dziecka? Ja, nie ona.
1471 736~H. Auderska~Awantura w Jaworowie~MON~1964~str. 34
1472 Postaram[501] siê. I tak¿e co[41] do[62] ¶wietlicy[121]. Mo¿ecie sobie[43] przychodziæ wieczorami[8], naturalnie .. Sprz±taæ bêdziemy sami. Dajê s³owo[141]. No, to[9] spokój[111], skoñczone[211]. Zapali pani[111]? Proszê. Siadajmy wszyscy i rad¼my. Jest nad[65] czym[45] .. No có¿[41]. Stra¿acy uratowali kiosk[141], to[41] prawda. Z[65] nara¿eniem ¿ycia[121]. I kosztem naszej[221] wspinalni[121] .. E[7], e[7], jakim[251] tam[7] znów kosztem? Przecie¿ ten grat nadawa³ siê ju¿ tylko do rozbiórki .. Nasza wspinalnia? Grat? .. I to jaki!
1473 737~H. Auderska~Awantura w Jaworowie~MON~1964~str. 47
1474 Bo ja wiem? My¶la³am nad[65] tym[45] ca³±[241] noc[141]. Olek[/][171], a je¿eli to[41] nie Kowalska[/][111]? Je¿eli to[41] my przez[64] nieuwagê .. No to[9] co[41]? Nie masz wiêkszych[222] zmartwieñ? A drugi[211] po¿ar[111]? Mo¿e[8] te¿ my? .. No nie. Naturalnie, ¿e nie .. To[9] czego[8] gadasz od[62] rzeczy[121] .. Chcia³am siê tylko upewniæ[50]. Ale je¿eli ty mówisz, ¿e to[41] chyba szkie³ko[111] .. Ja nic nie powiedzia³em, nic nie wiem. Czyta³em o tym kiedy¶, to powtarzam. Przestañ ty, Hanka, dziurê w brzuchu wierciæ.
1475 738~H. Auderska~Awantura w Jaworowie~MON~1964~str. 50-51
1476 I to[41] pan? Akurat pan? Czego[42] wy ode[62] mnie[42] chcecie? Ja siê nie zgadzam[501] na[64] takie[241] traktowanie[141]. Napiszê skargê do[62] samego[221] prezesa[121]. Ja .. Spokojnie, spokojnie. Napiszecie skargê? A dlaczego? Obywatelka Janina[/] Kowalska[/][111], tak? Zaznaczam, ¿e jestem tu s³u¿bowo i wszystko[44], co[44] obywatelka powie, muszê zapisaæ .. A bardzo proszê, mnie[43] to[41] nie przeszkadza. Ja mam sumienie czyste i bêdê mówiæ, mówiæ, mówiæ .. O rany! Mówiæ o czym? .. O mojej krzywdzie.
1477 739~H. Auderska~Awantura w Jaworowie~MON~1964~str. 63
1478 To[9] ju¿ powiem, kiedy tak. Chcia³em kryæ[5] Olka[/][141] Pawlaka[/][141], bo równy[211] ch³op, ale jak[9] ma byæ wszystko[41] na[64] mnie[44]. No to[9] powiem. Ja tom[8] sobie[3] poszed³[53] w[64] stronê tej[221] sterty[121] tak tylko, bo mi siê znudzi³o[501] staæ za[65] drzewem. Alem zobaczy³[53], ¿e oni tam[8] s±, no tom[8] zawróci³[53]. I wszystko[41].
1479 740~H. Auderska~Awantura w Jaworowie~MON~1964~str. 76
1480 Bo ja wiem. Ale wola³bym o[66] tym[46] nie mówiæ .. Dlaczego? .. Pomówimy kiedy[+] indziej. Nie teraz .. To[41] niby dlatego, ¿e ja tu jestem? Ale ja chcê wiedzieæ, muszê wiedzieæ .. Dobra[8]. A wiêc powodu nie znam. Ale wiem na[+] pewno, ¿e sk³ama³a. By³a wczoraj w[66] sadzie[161] Rosiaków[/][122] .. Hanka[/][111]? .. Tak. I sz³a za[65] Pawlakiem[/] i Kowalsk±[/][151] a¿ do[62] sterty[121] .. To nieprawda! .. Za to rêczê. Chyba wystarczy?
1481 741~H. Auderska~Awantura w Jaworowie~MON~1964~str. 83
1482 To[41] mi nie przysz³o do[62] g³owy[121] .. Ale mnie[43] - tak. I ju¿, ju¿ mia³am ten[24] drobiazg[141] daæ jemu wczoraj, kiedy rozgniewa³ mnie[44] znowu. Przez[64] ca³y[241] dzieñ[141] milcza³, boczy³[501] siê. Wiêc posz³am siê przej¶æ[501] z[65] Olkiem[/]. I wtedy, na[66] drodze[161], musia³am zgubiæ zapalniczkê. To[41] wszystko[41] .. A dlaczego pani[111] sk³ama³a? .. Bo ja nie chcê, ¿eby on wiedzia³ o[66] tym[261] prezencie[161].
1483 742~H. Auderska~Awantura w Jaworowie~MON~1964~str. 87
1484 Bo, s± nowiny[112]. Nieoczekiwane[212]. Wszystkie[242] moje[242] kombinacje[142] diabli wziêli. Trzeba zacz±æ my¶leæ od[62] pocz±tku[121] .. Dzwonili w[66] sprawie[161] Rosiaka[/][121]? .. W³a¶nie. Siedzi w[66] areszcie[161] od[+] wczoraj, od[62] szóstej[221] trzydzie¶ci. Przedtem by³ w[66] knajpie[161] i pobi³[501] siê po[63] pijanemu[231]. Ma murowane[241] alibi[141] od[62] szóstej[221] do[62] siódmej[221]. Co¶[41] tu nie tak. Przecie¿ to[41] on mia³[5] zapalniczkê? .. W³a¶nie. On, nie kto inny .. Kaza³am go przes³uchaæ na miejscu i zaraz przetelefonowaæ zeznaia.
1485 743~H. Auderska~Awantura w Jaworowie~MON~1964~str. 94
1486 Ale[8]. Przecie¿ by³am przy[66] tym[46]. To[41] nie on .. Pan naczelnik dla[62] nas[42] jak[9] najlepszy[211] gromadzki[211] opiekun, jak[9] ogniowy[211] ojciec. Jego[42] krzywdy[121] nikt nie chce, a ¿eby od[62] nas[42] odszed³, to[9] nawet pomy¶leæ straszno. To[9] niech pan w³adza zapisze[55]: moja sterta, moja sprawa. Spali³am i nic[41] nikomu do[62] tego[42] .. Teraz kolej na oboje G³uszków. Pozwólcie sobie, dalej, dalej!
1487 744~H. Auderska~Awantura w Jaworowie~MON~1964~str. 99
1488 Urzêdowa, wi±¿±ca. To[41] znaczy nie bêdzie. Przynajmniej postara[501] siê o[64] to[44]. No, to[9] moje[211] zadanie[111] skoñczone[211]. Teraz naczelniku[172], pójdziemy do[62] szko³y[121] pisaæ protokó³[141]. Z[65] nami pójd± tylko G³uszkowie[112], Stefek[/][111] i Pawlak[/][111] .. Dlaczego on? Pan Olek[/][111] niewinny[211]. By³am z[65] nim[45] razem[8], to[9] wiem .. A pani[111] ju¿ zapomnia³a, ¿e by³ i pierwszy[211] po¿ar[111]? E[7], co[41] tam[7]. Spali³a siê stara, spróchnia³a wie¿a. Przeznaczona na rozbiórkê .. Co wy na to, naczelniku?
1489 745~J. T. Dybowski~Droga do Warszawy~LSW~1964~str. 11
1490 Mój[211] nikogo[42] nie wozi .. Zupe³nie prawid³owo. Po[64] co[44] woziæ innych[242], kiedy mo¿na je¼dziæ tylko samemu, ale mnie[43] nie o[64] to[44] chodzi. W[66] waszym[261] podwórzu[161], pod[65] szop±, widzia³em auto[141]. Nawet pozna³em je[44]. To[41] jest wóz[111] naszego[211] wojewody[121] z[62] Bydgoszczy[/][121]. Jest tu mo¿e[8]? .. Znacie pana[141] naczelnika[141] .. Wiêc pan wicewojewoda zatrzyma³[501] siê u[62] was[42]. Niezbyt daleko dojecha³.
1491 746~J. T. Dybowski~Droga do Warszawy~LSW~1964~str. 19
1492 Tak, tak, my zaraz [?] do[62] Warszawy[/][121]. Tam[8] bêdzie cudnie, prawda, mamo[171]? .. Jest wojna, nie obiecuj sobie[43] zbyt[8] wiele .. W³a¶nie. Ja tam[8] wst±piê do[62] Czerwonego[221] Krzy¿a[121]. Nie my¶l[5] ¼le o[66] mnie[46], mamusiu[171] .. Z[65] tym[251] Czerwonym[251] Krzy¿em to[8] jeszcze zobaczymy. W[66] ka¿dym[261] b±d¼[8] razie[161] tam[8] bêdzie lepiej ni¿[9] tutaj .. Za[64] to[44] paniom mogê rêczyæ .. Niech siê gosposia nie martwi o to, jak pomie¶ciæ go¶ci. My dzi¶ wyje¿d¿amy.
1493 747~J. T. Dybowski~Droga do Warszawy~LSW~1964~str. 24
1494 Nauczcie mnie[44] strzelaæ. Co[41] to[41] za[8] ch³op, co[9] biæ[501] siê nie poradzi, kiedy wrogi[112] nas[44] bij±? Tak bym[8] chcia³[54] choæ jednego[241] szkopa[141] przyuwa¿yæ, a[64] to[44], ¿e nas[44], psie[212] krwie[112], zagnali a¿ tak daleko .. Ch³opaki[172], ruszymy chyba do[62] tego[221] poci±gu[121]? Chcia³em tylko memu dawnemu zwierzchnikowi powiedzieæ, ¿e jest benzyna. Nie mia³em karnistra, bo bym[8] zaraz jej[42] nabra³[54].
1495 748~J. T. Dybowski~Droga do Warszawy~LSW~1964~str. 34
1496 Co[41] pana[141] obchodzi? .. Mo¿e[8] jednak obchodzi, mo¿e[8] jednak. Nie, nie, nie, nie. To[41] by³oby. Przecie¿ pan zna³ Ró¿ê[/], moj±[241] narzeczon±[141]. Ostatnio na[66] balu[161] wojewódzkim[261] tañczy³ pan z[65] ni±[45] kilka[34] razy[122], winszowa³ mi narzeczona[112][1]. Gdy zaczê³a[501] siê ta zawierucha, Ró¿a[/][111] zniknê³a tak nagle, tak jak[9] i pan. O[7], Bo¿e, co[41] za[8] zestawienie[111]. Pan tu jest z ¿on±. Ja chcê zobaczyæ pañsk± ¿onê.
1497 749~J. T. Dybowski~Droga do Warszawy~LSW~1964~str. 45
1498 Certowa³e¶[501] siê za[+] du¿o z[65] nimi, Marian[/][171]. Wziê³a ciê ta ma³a[111], co[41]? Cukierek[111] .. Wziê³a, masz racjê. Bierze mnie[44] wszystko[41], co[41] ¿yje. Kwiaty[112], drzewa[112], wiatr[111]. Jaka [?] to[41] cudowna rzecz[111] wiatr[111], nawet kamienie[112] .. Aby[9] nie cement[111] .. My¶la³em o[66] ¿ywych[262] kamieniach a nie o[66] cementowych[262] trumnach, w[66] których[262] nas[44] zamknêli .. Cholera[171], kiedy to[8] my ich[44] bêdziemy[56] mogli[52] zamykaæ.
1499 750~J. T. Dybowski~Droga do Warszawy~LSW~1964~str. 49
1500 Gdzie tam[7]. Pojesz[5] placka i ju¿ siê nie chce[501], ale ten[211] nasz[211] chlebek[111]. Zawsze jak[9] dzi¶ sobie[43] podjesz, to[9] jutro[8] te¿ ci[43] siê chce[501] podje¶æ. I ¿yæ[5] siê chce[501]. Ot, wieczorem[8] wyjdziesz nad[64] Turiê[/], a popadianki[112] ³ódk± jad± po[66] srebrnej[261] od[62] ksiê¿yca wodzie[161]. A ¶piewaj± tak piêknie nasze[242] ruskie[242] pie¶ni[142], ¿e i nieba[121] nie trzeba. A nasze mo³odycie im z brzegu drugim g³osem wtóruj±.
1501 751~J. T. Dybowski~Droga do Warszawy~LSW~1964~str. 57
1502 Co[41]? To¿[41] zbrodnia budziæ cz³owieka[141]. Przerwa³e¶. Oj, tak ³adnie. Laryssa[/] ¶piewa³a, a tu znowu to[211] ¶mierdz±ce[211] ¿ycie[141]. Akurat wyci±gn±³em do[62] niej[42] rêkê, u¶miechnê³a[501] siê. My¶la³em, ¿e co[41] bêdzie z[62] tego[42], a tu Marian. A ¿eby was[44]. Goni± i goni±. Powiedzcie, kiedy ¿yæ[5]? Wola³bym ja, ¿eby prosto zareza³, a nie budzi³.
1503 752~J. T. Dybowski~Droga do Warszawy~LSW~1964~str. 67
1504 Nie wiadomo kto. Pewnie nadci±gnê³o nasze[211] wojsko[111], aby[9] otworzyæ drogê do[62] Warszawy[/][121] .. I oni polecieli z[65] tym[251] wojskiem .. Daliby nam znaæ, gdyby. Dziwny[211] to[4][?] jaki¶[211] cz³owiek ten[211] kapitan. Przyszed³ tu z[65] dwoma. Wszyscy prawie w[66] ³achmanach. Mówi³, ¿e jest komunist±. To[41] chyba jaki¶[211] wywiad[111] .. Komunista.?Co[41] to[41] znaczy komunista?
1505 753~L. Pasternak~Pierwsze kroki~LSW~1964~str. 11
1506 Albo co[41]. Ma³o¶my siê w[66] ziemi[161] nagnili[53]? Niektórzy oficerowie to[8] siê urz±dzili[501]! Po[64] piêæ[34] pokoi, kryszta³y[112], dywany[112] .. I jak[8] w[66] tym[261] ba³aganie bêdzie[56] pani[111] kapitanowa[111] mieszkaæ[51]? .. Nie sprz±ta³em, bo przyjd± z[62] ³±czno¶ci[121] zak³adaæ telefon[141] .. Na[+] razie wystarczy. Reszta[111] przyda[501] nam siê na[64] onuce[142]. A co[41] pani[131] kapitanowej[131] w³a¶ciwie by³o? .. Jakie¶[211] takie[211] zatrucie[111]. Dzi¶ ju¿ wraca. Brr[7], zimno[8]. Tam[8] w[66] biurku[161] jest konserwa i jeszcze co¶[41]. Rozlewaj, bo padam na[64] nos[141].
1507 754~L. Pasternak~Pierwsze kroki~LSW~1964~str. 21-22
1508 Gotowe[211]? .. Tak jest! .. Macie[5] tu zapotrzebowanie[141] na[+] dzi¶. Dostaniecie jaglankê i suchary[142]. I piêæ[34] litrów oliwy[121]. Tylko nie dajcie[501] siê zbujaæ, ma byæ s³onecznikowa[211]. Tak jest, panie[171] kapitanie[171], ale jak[8] bêdzie z[65] wydaniem? .. Rozkaz[111] kwatermistrza[121] .. Ale magazynier .. Albo co[41]? .. Jemu trzeba. Co¶[44] odpaliæ .. Za[65] którym[251] razem[151]? .. Jak[9] siê[41] fasuje, to[9] tak.
1509 755~L. Pasternak~Pierwsze kroki~LSW~1964~str. 27
1510 Nie bój[501] siê Rubin[/][171]. Ten[211] kapral nazywa[101] siê Bury[/][111] i je¶li nawet co¶[44] s³ysza³, to[9] ani pi¶nie. Z[65] nim[45] mo¿esz byæ jak[9] ze[65] mn±. A teraz s³uchaj. Broni [?][121] swojej[221] daæ ci[43] nie mogê, numer[111] jest przecie¿ w ewidencji[161], ale zrobiê co¶[44] innego[221]. Wci±gnê ciê do[62] mojej[221] jednostki[121] jako[64] niby by³ego[241] oficera[141]. Bury[/][111] wykombinuje ci[43] jaki¶[241] wojskowy[241] przyodziewek[141], a po[66] pewnym[261] czasie otrzymasz broñ[141].
1511 756~L. Pasternak~Pierwsze kroki~LSW~1964~str. 33
1512 Z[65] auswajsami nie ruszaj± na[+] razie. Widzi pan[111], panie[171] majorze, tego[241] kelnera[141]? Ten[211] jest ich[42]. Obstawia te[242] dwa[34] banderowskie[242] stoliki[142] w[66] roku[161]. ¯eby wsadziæ tu swego[241] kapusia[141] musieli wzi±æ w³a¶cicielowi knajpy[121] w[64] zastaw[141] syna[141]. Proszê patrzeæ, jak[9] temu[231] szpicelkowi[131] ucho[111] ro¶nie .. Szybko[8] siê ucz±[501] .. Speców[142] przys³ali do[62] pomocy[121] ale pod[65] Lublinem[/]. S³ysza³ pan[111]? .. Sowietów[142], nawet z[65] ich[42] kobietami, komunê - rozumiem. Ale po[64] co[44] tych[242] nieszczêsnych[242] ¯ydów[142]?
1513 757~L. Pasternak~Pierwsze kroki~LSW~1964~str. 40
1514 Ch³opak z[65] charakterem. Od[62] biedy[121] móg³bym go[44] zamieniæ. Ale tylko od[62] biedy[121]. Rani± takiego[241], z³api± - sypnie i co[41]? A on da[501] siê pokrajaæ. S± jeszcze tacy[212]. Jak[9] ju¿ co¶[44] wybrali to[9] do[62] koñca. Trochê mo¿e[8] grymasi, filozofuje, trochê mo¿e[8] siê boi[501]? Kto siê przed[65] tym[45] nie boi[501]? W[66] dodatku[161] lubiê go[44] jak[9] brata[141].
1515 758~L. Pasternak~Pierwsze kroki~LSW~1964~str. 50
1516 A ja nie. Znam ciebie[44]. Tacy[212] jak[9] ty nie zapominaj±. Ratowa³e¶ mnie[44], bo jeste¶ dla[62] ludzi[122] ¿yczliwy[211]. Ratowa³by¶ w[66] tej[261] sytuacji[161] ka¿dego[241] innego[241]. Widzia³e¶ nieraz ¶mieræ[141] i znasz lêk[141] cz³owieczy[241] przed[65] ni±[45]. Poza[65] tym[45] nie by³am wtedy na[+] pewno dla[62] ciebie[42] nienawistna. Nie orientowa³e¶[501] siê jeszcze dostatecznie.
1517 759~L. Pasternak~Pierwsze kroki~LSW~1964~str. 55
1518 Kocham ciê[44], Uto[/][171], kocham. Choæ jeste¶ tak wzgardliwa, odleg³a, coraz dalsza. Uto[/][171], mylisz[501] siê, mylisz[501]! Zaklinam ciê[44], przypomnij sobie[43] chwile[142], kiedy byli¶my szczê¶liwi! Wierz mi - potrafimy to[44] ocaliæ, odbudowaæ! To[41], co[44] chcesz zrobiæ, jest szaleñstwem .. Nie powtarzajmy[501] siê, da³am ci[43] przecie¿ ca³kowit±[241] satysfakcjê. Nic[41] nie jest w[66] stanie[161] tego[42] naprawiæ. A teraz, proszê, zostaw mnie[44], zostaw.
1519 760~L. Pasternak~Pierwsze kroki~LSW~1964~str. 63
1520 Jaka szansa. Teraz dopiero dzicz[111] siê rozhula[501]! Pêk³y przed[65] ni±[45] wszystkie[212] kordony[112]. To[41], ¿e jeden[211] Goliat[/] z³ama³ krêgos³up[141] drugiemu[231] nie oznacza dla[62] nas[42] przecie¿ wolno¶ci[121]! .. I mamy[5] zostawiæ kraj[141] na[64] jego[42] pastwê? My, którzy b±d¼[+] co[+] b±d¼ przyczynili¶my[501] siê do[62] klêski[121] jednego[221] z[62] kolosów? Gdyby siê kiedy¶ o[66] tym[46] Jerzy[/] dowiedzia³[501], mia³by prawo[141] nie tylko mnie nienawidzieæ, ale i gardziæ mn± ..
1521 761~L. Pasternak~Pierwsze kroki~LSW~1964~str. 70
1522 Nikt tego[42] nie mówi. Walczyli¶my przecie¿. Ale co[41] innego[221] wtedy, a co[41] innego[221] teraz. Powiem ci[43] co¶[44], tak na[66] gazie[161]: te[212] obrachunki[112], machlojki[112], podstêpy[112], ta ca³a robota[111] na[66] ty³ach - nie, to[41] nie dla[62] mnie[42]. Co[41] innego[221] front[111] - tam[8] siê te[212] nienawi¶ci[112] jako¶ wyrównuj±[501]. Racjê ma jeden[211] mój[211] kumpel[111], ¿e mnie[44] do[62] linii[121] popycha. Wojsko[111] w[66] boju[161] jest ostatecznie najczystsze[211]. Robi swoje[141]. I tobie[43] to[44], ch³opcze mi³y[211], póki czas[111], radzê. Tam[8] zapomnimy najprêdzej. O[66] wszystkim[46].
1523 762~L. Pasternak~Pierwsze kroki~LSW~1964~str. 75
1524 Ja tam[7] inaczej twierdzê[5]. Ta nasza w³adza za[+] du¿o kosztowa³a i ledwie na[66] nogach stoi .. Tak, ale my chcemy, ¿eby by³o wreszcie inaczej. My jeste¶my inni. Vis[111] w[66] robocie[161] nie przebiera. ,,Innych[242]'' te¿ zabija .. Cz³owieku[171], sko³owany[211] by³em. Dzieñ[141] mia³em[5] cholernie pokrêcony[241]. S³uchaj, by³e¶ tam[8]? .. Ja mia³em[5] byæ. Nie chcia³em ciebie[42] z[65] tym[251] bandziorem[151] samego[221] zostawiæ.
1525 763~L. Rybarski~Ochotnicy~MON~1964~str. 7
1526 Ogieñ[111] to[41] jak[9] mamid³o[111]. Musisz dobrze pomy¶leæ, ¿eby go[44] od[62] tego[42] odzwyczaiæ .. Nie ogieñ[111] ch³opów[142] mami[5], tylko towarzystwo[111], popijocha [?] i brak[111] ma³¿eñskiej[221] kontroli[121]. Ju¿ ja wyci±gnê Wacka[/][141] z[62] tej[221] stra¿ackiej[221] zabawy[121] .. Spróbuj, ale stra¿[111] te¿ przecie¿ jest potrzebna .. Niech inni siê tym[45] zajm±[551] .. Ja bym[8] przymusowo wszystkich[242] ch³opów[142] nauczy³a[54] stra¿y[121] i kolejk± bym[8] ich[44] pêdzi³a[54] do[62] ognia, a nie tylko zwariowanych[242] ochotników[142].
1527 764~L. Rybarski~Ochotnicy~MON~1964~str. 26
1528 Chyba pani±[141] do[62] prezydium[121] rady[121] wybierzemy, pani[171] Marysiu[/][171]. Z[65] pani±[151] gotów jestem budowaæ dom[141] kultury[121] nawet bez[62] stra¿aków[122] .. A mo¿e[8] ja nie by³abym potrzebna w[66] tym[261] komitecie? .. Mo¿e[5] pani[111] nic[44] nie robiæ, ale musi pani[111] byæ. Jak[9] ja bêdê[56] patrzeæ[51] w[64] oczy[142] Sieroniowi[/][131]? .. Sama zaczê³a, a teraz nerwowo nie wytrzymuje .. Taka to[8] ju¿ delikatna jest nasza pani[111] nauczycielka .. Ja pani co¶ powiem, pani Haniu. Niech pani wiêcej dba o siebie. To pani± wzmocni nerwowo. Jak mo¿e byæ kobieta pewna siebie, jak nie dba o w³osy ani paznokcie.
1529 765~L. Rybarski~Ochotnicy~MON~1964~str. 33
1530 No w³a¶nie. Nie mo¿emy siê dogadaæ[501]. Ale co[41] do[62] budowy[121] domu[121] kultury[121] - zgoda, zgoda i jeszcze raz[8] zgoda. Chyba ¿eby przewodnicz±cy[111]. Ale s³ysza³em, ¿e z[65] nim[45] niedobrze. I tym[45] oboje[31] mo¿emy siê pocieszyæ[501] .. Ja tam[7] z[62] cudzego[221] nieszczê¶cia[121] cieszyæ[501] siê nie my¶lê .. To[9] co[44] pani[111] chce robiæ? .. Zastanowiê[501] siê. Na[+] razie zadowolona jestem, ¿e m±¿[111] zrobi³ ogrodzenie[141], ¿e zabra³[501] siê do[62] supremy[121] .. Jak to do supremy? .. Nie widzia³ pan, ¿e ¶ciany na zewn±trz suprem± ok³ada? .. No tak, ca³kiem ju¿ cz³owiek sko³owany.
1531 766~L. Rybarski~Ochotnicy~MON~1964~str. 45
1532 Nie s³ysza³em dotychczas, ¿eby¶cie do[62] starej[221] kadry[121] nale¿eli .. Mniejsza[8] z[65] tym[45]. Nie o[64] to[44] chodzi. W[66] ka¿dym[261] razie[161] takie[212] czasy[112] nasta³y ¿e gromadzka rada[111] musi tylko wszystkich[242] woko³o[8] chwaliæ i klaskaæ. Trzeba[54] by[8] siê te¿ trochê opamiêtaæ[501], bo niczego[42] tu z³ego[221] nie chcê. To[41] jest, chcia³em powiedzieæ, nie chcemy, bo co[44] tu znaczy taki[211] pionek[111], jak[9] Ciechoñski[/][111]. Nic. No wiêc chcemy z wami pracowaæ. Gotowi jeste¶my was co piêæ minut chwaliæ. Wyst±pimy o odznaczenia. Ale zróbcie¿, do kroæset, raz tak, jak my chcemy.
1533 767~L. Rybarski~Ochotnicy~MON~1964~str. 60
1534 Przepraszam was[44]. Dzieñ[111] dobry[211]. Tak jestem zalatany, ¿e ju¿ nie odró¿niam czy dzisiaj, czy wczoraj siê z[65] kim¶[45] widzia³em[501] i wita³em[501] .. Nie szkodzi. Usi±d¼cie. Odpoczniecie trochê. Mo¿e[8] herbaty[121] podaæ .. No owszem, chêtnie siê herbaty[121] napijê[501] .. I pierniczki[142] mam[5] do[62] tego[42] w[66] czekoladzie[161] .. Nie, to[41] ju¿ za[+] du¿o dobrego[221] ..[?] mo¿e[8] kieliszek[111] wódki[121]? .. Dziêkujê. Wódka mi szkodzi. Co¶ mi tu z prawej strony ¿o³±dka jako¶ przeszkadza. W±troba, nie w±troba .. Trzeba uwa¿aæ, nie denerwowaæ siê.
1535 768~L. Rybarski~Ochotnicy~MON~1964~str. 69
1536 Niech mi pani[111] po¿yczy[55] munduru stra¿ackiego[221] .. Przecie¿ i tak pana[141] poznaj± .. Ale mundurem udowodniê, ¿e w[66] gruncie[161] rzeczy[121] jestem razem[8] z[65] nimi .. A zreszt± oni tam[8] przyszli w[66] mundurach bojowych[262], a nie zwyk³ych[262] .. A pani[111] nie ma tego[221] munduru bojowego[221]? .. Ja nie mam[5], ale dam[5] panu mundur[141] mê¿a[121] .. No i jak[8]? .. Nie¼le kto¶ idzie. Tu, tu, za[64] szafê .. O[64] co[44] ci[43] idzie? .. Nie wdaj siê przypadkiem w awanturê z milicj±.
1537 769~J. Rychlewski~Has³o "Korridor"~LSW~1964~str. 15
1538 Dzielny[211] jeste¶. Jak[9] pierwszego[221] ranka[121] zobaczy³em, a raczej us³ysza³em, to[9] jeszcze mam[5] teraz ten[241] obraz[141] tu, pod[65] powiekami. Podobno to[41] by³ jaki¶[211] oficer. Wykonaæ mia³[5] wa¿ne[241] zadanie[141]. Ale go[44] siek³o! Kiedy mu otwierali brzuch[141]. To[41]. To[41] nie by³ krzyk[111], to[211] wycie[111]. Nieludzkie[211], przera¼liwe[211] wycie[111]. To[211] wycie[111] w[66] moim[261] pojêciu[161] przekre¶la³o ca³±[241] jego[42] zas³ugê.
1539 770~J. Rychlewski~Has³o "Korridor"~LSW~1964~str. 19
1540 Na[64] banda¿e[142]. Mama o[66] wszystkim[46] pomy¶la³a. A tu, w[66] tajemnicy[161] przed[65] ni±[45], schowa³am pasek[141] taki[241] do[6] ³y¿ew. W[66] dru¿ynie[161] by³am, na[66] samarytance[161] siê znam[501]. Jakby têtnicê przeciê³o, to[9] wiesz, zapi±æ szybko[8] pod[65] krwawi±cym[251] miejscem, a¿ do[62] zsinienia[121] rêki[121]. Zatamuje i gangreny[121] nie[+] ma .. Ja tam[7] i bez[62] paska[121] .. Ty. Ty jeste¶ nieustraszony[211].
1541 771~J. Rychlewski~Has³o "Korridor"~LSW~1964~str. 31
1542 Wielki[211] mi Vaterland[111]. Taki[211] i ja Niemiec[111]. Przyszli na[64] ¦l±sk[/][141] i dobieraj±[501] siê do[62] nazwisk - Krenz[/][111], Gustlik[/] Krenz[/][111]. To¶[41] ty Niemiec.. Ach, nie, nie poczuwasz[501] siê? To[9] pójd¼ do[62] obozu. Poniewierali mnie[44], ach, jak[9] poniewierali. Za[64] to[44], ¿e ja ¶mia³[5] byæ w[66] polskim[261] wojsku[161]. ¯e ja ¶mia³[5] walczyæ przeciw[63] nim[43]. ¯em by³[53] przez[64] nich[44] tak ciê¿ko ranny[211].
1543 772~J. Rychlewski~Has³o "Korridor"~LSW~1964~str. 43
1544 Gadanie[111]! Co[8] siê oni przyczepili[501] do[62] tego[221] Grzegorza[/][121]? .. A mnie[43] to[41], pieruna[7], nie grozi. Nie grozi. Bo Niemcy dali czarne[241] na[66] bia³ym[261], ¿e my s± [@@@] jak[9] tak - to[9] tak. Ale chleba dajcie. Dali. I zarobiæ dali i ¿y³o[5] siê[41] jako¶ .. Jak[9] mo¿esz? Jak[9] mo¿esz w[+] ogóle o[66] tym[46] mówiæ? Rozumiem. Wcielili tak jak[9] mnie[44], pod[65] przymusem.
1545 773~J. Rychlewski~Has³o "Korridor"~LSW~1964~str. 47
1546 Co[44] pan[111] ma zamiar[141] robiæ? .. Z[65] ojcem pani[111] rozmawia³a? .. I tak [?] i nie. Domy¶la[501] siê, ale nie pomo¿e. On nie rozumie[5], jak[9] mo¿na by³o s³u¿yæ w[66] armii[161] Hitlera[/][121] .. Ziemia[/][111] Z³otowska[/][211] po[66] pierwszej[261] wojnie[161] zosta³a przy[66] niemcach. dali nam wszystkim[232] obywatelstwo[141]. Na[+] razie nas[42] na[64] front[141] nie brali. Dopiero po[66] czterdziestym[261] pierwszym[261] - dobrzy i Polacy. Dlategom uciek³[53].
1547 774~J. Rychlewski~Has³o "Korridor"~LSW~1964~str. 55
1548 O[66] tym[46] nie by³o mowy[121] .. Sta³em wtedy ju¿ tu, pod[65] sam±[251] klap±. By³a mowa .. Je¿eli nawet. My¶li[121] takiej[221] nie by³o. Znam swego[241] ojca[141]. Czasami[8], kiedy idzie nad[65] rzekê[151] i bierze wios³o[141], mówi, ¿e jest aposto³em. A potem[8] siê usprawiedliwia[501]. ,,Toæ[41] aposto³owie te¿ byli[5] grzesznymi lud¼mi''. Nie widzieli¶cie jego[42] oczu. Siwe [?][212] i bardzo ludzkie[212].
1549 775~J. Rychlewski~Has³o "Korridor"~LSW~1964~str. 67
1550 Dzieci[142] ma? .. Ch³opaczka[141], tak, sze¶æ, siedem. Rozkoszny[211] bobas. Justyna[/][111] mnie[44] zastêpuje. Uczy w[66] liceum[161] razem[8] z[65] mê¿em. Taki[211] suchorêki[111], zna go[44] pan[111]? Nie? .. Bardzo porz±dny[211] cz³owiek, tyle[+] ¿e ma³omówny[211]. Tutejszy[211]. Pochodzi st±d i upomina[501] siê o[64] krzywdy[142] swoich[222]. Justyna[/][111] ma wiêcej polotu[121], ale uzupe³niaj±[501] siê. Doskonale, wie pan[111], uzupe³niaj±[501] siê.
1551 776~J. Rychlewski~Has³o "Korridor"~LSW~1964~str. 79
1552 Koniecznie, koniecznie w[66] mundurze. Na[66] tych[262] terenach Polski[/][121] mundur[111] zawsze ma wagê. Zbyt[8] d³ugo panowa³ tu grunblau[111]. A jeszcze ta legenda, która pana[141] otacza .. Kogo[/][44]? Justysiu[/][171]: czas[5] aby¶my byli[5] po[66] imieniu[161]. Skrócon±[251] form± Grzegorz[/] .. Justyna[/][111] kto by³ ten[211] kulawy[211], w[66] jasnym[261] garniturze, co[9] siê z[65] pu³kownikiem tak wylewnie wita³[501]? .. Krenz[/][111]. Gustlik[/] Krenz[/][111]. Mój[211] towarzysz[111] broni[121] z[62] wehrmachtu. Porz±dne[211] ch³opisko[111]. Przywióz³ woreczek[141] ziemi[121] spod[62] Bytomia[/][121].
1553 777~J. Rychlewski~Has³o "Korridor"~LSW~1964~str. 89
1554 Bo trzeba panu wiedzieæ, ¿e Krenz[/][111] by³ razem[8] ze[65] mn± i profesora[121] bratem w[66] jednostce[161] .. W[66] wehrmachcie. bo w[66] polskim[261]. W[66] trzydziestym[261] dziewi±tym[261], te¿em [?] proch[141] w±cha³[53]. Wtedy mnie[44] tak siek³. To[9] jakem[9] siê dowiedzia³[531], ¿e tu taka uroczysto¶æ[111] to¿em[9] przyjecha³[53]. I ziemiem[141] przywióz³[53]. S³odkie[241] wiñsko[141], ja wolê[5] jak[9] tak wiêcej kwa¶nawe[211]. Sk±d to[41] tu? .. Widzieli¶cie? W³a¶nie chcia³em wam o[65] tym[45] powiedzieæ.
1555 778~J. Rychlewski~Has³o "Korridor"~LSW~1964~str. 94-95
1556 Panie[171] inspektorze[171]. Waleriana[111] .. Trucizny[121] mu, nie miksturê. Gangrenie[131]! .. Gustlik[/][171], co[44] powiedzia³em? .. Odpieprz[501] siê! .. Krenz[/][171], przywo³ujê ciê do[62] porz±dku[121]! .. Ty! Ino nie podno¶ g³osu! Jeden[211] taki[211] w[66] mundurze te¿ na[64] mnie[44] podnosi³! .. Dosyæ! Ani s³owa[121] wiêcej! .. Ty mnie[44], na[66] polskiej[261] ziemi[161], polskiego[221] s³owa[121] zabronisz?! Ty co¶[9] dziêki[63] mnie[43] przemkn±³[53] przez[64] rzekê! ¯e¶ o tym zapomnio³! .. Panowie. Do czego to prowadzi! Grzegorz!
1557 779~J. Rychlewski~Has³o "Korridor"~LSW~1964~str. 99
1558 On! Jak[9] Boga[141] kocham, on! .. Bryczesy[112], d³ugie[212] buty[112] .. I szklane[211] oko[111]. A kiedy w[64] pierwszy[241] dzieñ[141] ¶wi±t, na[64] rozkaz[141] tego[221] Wenzkego[/][121], córkê aresztowali, przyszed³ do[62] was[42] organista z[65] listem .. ¯eby natychmiast uciekaæ do[62] gajówki[121]. Kto¶ da³ ciê¿arowe[241] auto[141] .. To[211] auto[111] by³o z[62] m³yna[121], z[62] mego[221] polecenia[121] .. Patrzcie? Po[66] tylu[36] latach cz³ek siê dowiaduje[501]. Gdyby godzinê pó¼niej. Bo¿e, gdyby moj±[241] star±[141] wziêli na[64] spytki[142]. Co to, Justusia, co siê sta³o?
1559 780~J. Rychlewski~Has³o "Korridor"~LSW~1964~str. 100
1560 Doktor idzie. Co[41]? Co[41]? Puls[11] bije? Na[64] dwór[141], ju¿, Justysia[/][171], profesorze! .. Poruczniku[171]! Pierona[7]! Poruczniku[171]! Na[7], co[41] by³o, niech tam[7] no, ej ty, panie[171] .. Ja .. Kapitan[111] Izdydor [?][/]. Gdyby nie on, gestapo[111] by[8] nas[44] do[+] cna zgnêbi³o[54]. Jego[42] imiê[111] sia³o postrach[141]. Kapitan bez[62] oka[121]! Ty¶ przynajmniej zgin±³[53] w[66] polskim[261] mundurze, ale Wacek[/] w[66] tym[261] przebrzyd³ym[261] Hitlera[/][121].
1561 781~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 9
1562 Ech, ¿ycie[111], ¿ycie[111]. Mo¿e[8] i mam[5], mo¿e[8] i skoczê? Micha³[/][171], pójdziesz ze[65] mn±? Chyba siê nie gniewasz[501]? Pójdziesz? .. Gdzie? .. Jak[8] to[41] ,,gdzie''? .. Jak[9] zwykle, do[62] knajpy [?][121] .. My¶la³em, ¿e jak[9] zwykle do[62] pracy[121] buty[142] robiæ .. Nie, bracie[171], nie dzisiaj. Dzisiaj ju¿ pracowa³em. Ja jestem szewc, ale tylko do[62] po³udnia[121] .. Du¿o dzi¶ zrobi³e¶?
1563 782~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 14
1564 Nie zwracaj na[64] niego[44] uwagi[121], on tak zawsze. S± wa¿ne[212] sprawy[112]. Ale woleliby¶my gdzie¶ na[66] osobno¶ci[161] .. No, no, czemu[43] zawdziêczam? Interesy[112]? Zaszczyt[111], zaszczyt[111]. Je¶li tajemnice[112], to[9] mo¿e[8] do[62] mnie[42], do[62] ko¶cio³a? .. Go¶æ[111] w[64] dom[141], Bóg w[64] dom[141]. Mam[5] racjê, proszê ksiêdza[121]? Lepiej, ¿eby nas[42] nikt nie widzia³. W[66] ko¶ciele[161] zawsze siê krêci[501] tylu[32] partyjnych[122].
1565 783~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 21
1566 I pokazaæ ¦limakowi[/][131] dwie[3] drogi[142]: z[62] jednej[221] strony[121] piek³o[141] ekskomuniki[121], a z[62] drugiej[221] niebo[141] pieniêdzy[122] za[64] ziemiê nad[65] rzek±[151]. Takiej[231] alternatywie[131] w[66] tym[261] mie¶cie[161] tylko ja bym[8] siê opar³[541] .. Ciebie[44] to[8] my dobrze znamy. Ciebie[44] bêdziemy[56] wyklinali[52] co[61] niedziela, a ze[65] ¦limakiem[/] najpierw pogadamy .. A to[41] siê ojciec ucieszy[501]! Niby z[62] czego[42], moje[211] dziecko[171]?
1567 784~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 31
1568 No dobrze, cz³owieku[171], ale jakim[251] tonem pan[111] to[44] mówi? Jaka¶ ironia, co[41] to[41] w³a¶ciwie jest? Sk±d siê to[41] w[66] panu[161] bierze[501]? Czy pan[111] wie, do[62] kogo[42] pan[11] siê odzywa[501]? To[41] jest sam[21] dyrektor naszego[221] wielkiego[221] kombinatu, nowego[221] giganta[121], który[241] tu zbudujemy .. Rany[172] boskie[212], ludzie[172]! .. Dajcie mu spokój[141]. W[66] gruncie[161] rzeczy[121] ma racjê. Paradoks[111]. Dlaczego w³a¶nie ja?
1569 785~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 39
1570 To[41] w³a¶nie nasz[211] domek[111], panie[171] dyrektorze .. Oho, s³yszy pan[111]? Bêd± sprzeciwy[112] .. I có¿[41] z[62] tego[42]? Zupe³nie naturalne[211]. Dostan± nowe[242] mieszkania[142] i po[66] wszystkim[46]. Drobiazg[111]. Oczywi¶cie najpierw bêdziemy[56] budowaæ[51] dla[62] naszych[222] pracowników[122], to[44] siê[41] rozumie[5], dla[62] tych[222], którzy przyjd± do[62] nas[42] pracowaæ .. Ja siê przecie¿ nie rozczulam[51] nad[65] ruderami, ale ludzie[112] .. Ludzie musz± zrozumieæ, bo i tak nie maj± innego wyj¶cia. Wszystko postanowione i zaplanowane.
1571 786~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 48
1572 Zo¶ka[/][171]. Trzewiki[112] do[62] ko¶cio³a! .. Gdzie ojciec? Dzisiaj sobota, ¿adne[211] ¶wiêto[111]. Wszystko[41] mu siê pokrêci³o[501]. Po[66] goleniu[161] dopomina[501] siê o[64] ¶niadanie[141] .. A co[44] on najbardziej lubi? .. Zo¶ka[/][171]? .. Trzewiki[112]! I szelki[112] z[65] klamerk±! .. Ja go[44] nawet lubiê. Ojciec go[42] nienawidzi. Idê szukaæ szelek[122]. Có¿[41] za[8] mi³a niespodzianka. Odwiedziny[112] tak rano[8]. Przepraszam, ¿e w[66] takim[261] stroju[161], gdybym wiedzia³, ¿e to[41] w³a¶nie pani[111].
1573 787~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 57
1574 A ty pilnuj lepiej swego[221] kamienia, bo ci[43] ukradn± .. O[64] kamieñ[141] ³atwiej ni¿[9] o[64] jatkê .. To[41] jest g³owa! .. Micha³[/][171], bracie[171], kiedy jeste¶my razem[8], to[9] siê ju¿ nie damy[501]. Ech, wy, sklepikarze[172], co[44] wy tu macie[5] do[62] powiedzenia[121]? Co[44] wy wiecie? Dalej, bracie[171], gadaj! Sypaæ kopiec[141], podpaliæ fabrykê, co[44] robiæ? Idziemy do[62] lasu[121] czy do[62] pracy[121]. No, mów. Ja z[65] tob±!
1575 788~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 69
1576 W[66] ka¿dym[261] razie[161] nic[44] nie budowali, a wy jakie¶[242] fabryki[142]? Jak¿e tak? .. Przykro mi, jestem tylko wykonawc±. Dajemy ¦limakowi[/][131] pó³ godziny[121] czasu do[62] namys³u. Je¿eli nie wyjdzie st±d dobrowolnie u¿yjemy si³y[121]. Poci±gniemy do[62] odpowiedzialno¶ci[121] wszystkich[242], którzy go[44] namawiali i podburzali. Proszê mu to[44] przekazaæ .. Id¼ pan[111] sam[211]! Spójrz mu pan[111] w[64] oczy[142].
1577 789~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 78
1578 Szkoda[5] takiej[221] kobiety[121] dla[62] niego[42]. Zawsze to[44] powtarzam. Zamknij[501] siê, kie³basiarzu[171]! Ruszy³ g³owizna[1] obroñca. Te¿ jeste¶ dobry[211]. Wszyscy dobrzy, pijusy. Jak[9] bieda nasta³a, to[9] do[62] Micha³a[/][121], co[41]? .. A przedtem? K³ody[112] pod[64] nogi[142]. Dla[62] was[42] nie warto palcem ruszyæ. Ja mówiê, ¿eby on to[44] dla[62] mnie[42] zrobi³ - rozumiecie. Zrobisz to[44] dla[62] mnie[42]?
1579 790~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 89
1580 Zaraz przyjd±, szanowna[211] pani[171] prezesowo[171], niech pani[111] sekretarz uzbroi[551] siê w[64] cierpliwo¶æ[141]. Có¿[41] to[41]? Pali[501] siê czy co[41]? Ma³o to[8] mamy[5] innych[222] obowi±zków, ¿eby tak na[64] ka¿de[241] zawo³anie[141] biegaæ. Piwa[121] dla[62] mnie[42]! Och, przepraszam pani±[141] prezesow±[141] .. Niewa¿ne[211]. S³uchaj no, ja siê bawiæ[501] z[65] wami w[64] wersal[141] nie mam[5] zamiaru. Przy[66] piwie mo¿emy sobie[43] inaczej pogadaæ.
1581 791~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 95
1582 Zaraz, zaraz. My, ja, ty. Kto i co[41]? .. My¶la³em, ¿e skoro .. Mniej my¶l[55], wiêcej rób .. Mnie[43] nikt nic[44] nie mo¿e[5] zarzuciæ .. Chcesz zaraz tu na[66] miejscu[161] us³yszeæ? .. Chcesz? .. Ju¿ my dobrze wiemy, co[44] ty my¶lisz, a co[44] robisz .. Niejedno[241] do[62] nas[42] dochodzi. Znamy[501] siê nie od[+] dzi¶ .. Kto kogo[44]? A ja to[8] was[42] nie znam? Czekaj, ju¿ ja ciê[44] znam.
1583 792~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 98
1584 Ci±gle te[212] krwawe[212] wizje[112]. Oduczyæ[501] siê dzieliæ ¶wiat[141] na[64] sznyclówkê, och³apy[142] i pierwsz±[241] krzy¿ow±[141]. Kultura, to[41] nie r±banka, mój[211] przyjacielu[171] .. Nie dam[501] siê zepchn±æ. Kto w³a¶ciwie wybra³ ten[241] komitet[141]? .. Co[41]? Kto go[44] powo³a³ .. W[66] czyim[261] imieniu[161]? Jakim[251] prawem[151]? .. Panowie[172], co[41] siê tu dzieje[501]? To[41] jakie¶[211] nieporozumienie[111]. Pierwszy[241] raz[141] w[66] ¿yciu[161] s³yszê takie[242] pytania[142]. Jakim prawem, kto wybra³. Tu jest co¶ nie w porz±dku.
1585 793~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 107
1586 A gdzie. Tu jest najlepsze[211] miejsce[111]. Oczywi¶cie usuniemy ten[241] idiotyczny[241] parkanik[141], kto to[44] widzia³, ¿eby odgradzaæ pomniki[142] od[62] ludzi[122]? .. Ja .. Ty? .. Ja. Ja to[44] sobie[43] ogrodzi³em .. Ale tu nie bêdziesz[56] ty siedzia³[52], tylko tu bêdzie[56] sta³[52] pomnik[111] .. A mo¿e[8] ja tu zostanê? .. Te¿ jestem bojownikiem przebudowy[121]. Stale[8] te[212] idiotyczne[212] pomys³y[112]. A mo¿e[8] ty trzymasz z[65] rze¼nikiem?
1587 794~J. Abramow, A. Jarecki~Du¿e jasne~Wydawn. Zw. CRZZ~1965~str. 114
1588 Wybrali¶my to[241] miejsce[141], w³a¶nie, gdzie ten[211] kamieñ[111], ale on .. Postanowi³ odej¶æ[5] od[62] nas[42], panie[171] dyrektorze. Osobi¶cie nie rozumiem tej[221] decyzji[121] .. Postanowi³e¶ odej¶æ[5]? A, to[41] dobrze. To[41] siê ¶wietnie sk³ada[501]. Bo w³a¶nie my równie¿ z[65] Marianem[/] postanowili¶my, to[41] znaczy - ja postanowi³am, ale skoro ty pierwszy[211]. To[9] ja. Nie mogê zostaæ sama .. Zaraz, zaraz! Ty ja.
1589 795~S. Fleszerowa-Muskat~Ostatni koncert~LSW~1965~str. 8
1590 No i po[64] co[44] znowu to[211] gadanie[111]? Te[212] babskie[212] jêki[112] od[62] rana[121] do[62] wieczora. Musi jechaæ! Wszyscy to[44] mówi±. I Elsner[/][111], i nasz[211] ¯ywny[/][111] poczciwina, i hrabia Moriolles[/][111], który[211] wie najlepiej, co[44] w[66] trawie[161] piszczy. I Tytus[/] nawet, który[211] w[66] ka¿dym[261] li¶cie[161] o[66] niczym[46] innym[261] nie pisze. Wiesz, jak[9] Frycek[/] na[64] niego[44] zwa¿a .. Wiem, wiem, jak[9] on na[64] wszystkich[242] zwa¿a i jak[9] siê sam[21] tym[45] trapi[501].
1591 796~S. Fleszerowa-Muskat~Ostatni koncert~LSW~1965~str. 19
1592 Nie pozwalam ¶miaæ[501] siê z[62] Oskarka[/][121]. Mo¿e[8] pani[111] Kolbergowa[/][111] naprawdê pragnê³a córeczki[121] i co¶ [?][1] siê jej[43] w[66] ostatniej[261] chwili[161] pomyli³o[501], ale na[+] pewno woli[5], ¿e Oskarek[/] jest taki[211], a nie inny[211]. A za[65] Fryckiem[/] wszyscy bêdziemy[56] p³akaæ[51] .. ¯eby tylko nie zaraz. Nie dasz ch³opcom kawy[121] .. Dziêkujemy, my ju¿ po[66] kawie[131]. Kiedy¶ pantalion do teatru odstawili i ekstraordynaryjnie, przy pomocy dragonów jego wielkoksi±¿êcej mo¶ci nam to posz³o, [&]
1593 797~S. Fleszerowa-Muskat~Ostatni koncert~LSW~1965~str. 27
1594 Bo ona jedna szczerze siê do[62] niego[42] adresuje[501]. On sobie[43] nic[44] z[62] tego[42] nie robi, ale zawsze ka¿demu przyjemne[211] to[211] uczucie[111], ¿e kto¶ oddany[211] i wierny[211]. ¯eby tylko nie by³a[5] taki[211] cudak[111] francuski[211]. Ani to[41] z[62] pierza[121], ani z[62] miêsa[121]. Zuska[/][111] to[8] siê ¿egna[501], jak[9] j± widzi .. Bo nasza[211] Zuska[/][111] konserwatystka co[41] siê zowie[501]. Nie lubi panien[122] zagranicznie wypindrzonych[222].
1595 798~S. Fleszerowa-Muskat~Ostatni koncert~LSW~1965~str. 47
1596 Frycek[/][171]! Jeste¶ u[62] wszystkich[222] na[66] ustach. Nawet by¶[8] nie uwierzy³[54], gdyby¶my ci[43] wszystkie[242] komplementa[142] powtórzyæ mieli .. Wilu¶[/] twierdzi, ¿e adagio[111] najwiêcej efektu zrobi³o, a pod³ug[62] mnie[42] nic[41] z[65] rondem[151] porównaæ[501] siê nie mo¿e[5], a ksi±dz Cybulski[/][111] allegro[141] na[66] pierwszym[261] miejscu[161] stawia .. Linowski[/][111] i £±czyñski[/][111] w[66] wiêzieniu[161] u[62] karmelitów[122]. Dzi¶ w[66] nocy[161] ich[44] wziêli .. Sk±d wiesz? .. Wyobra¿asz sobie swój koncert bez Linowskiego?
1597 799~S. Fleszerowa-Muskat~Ostatni koncert~LSW~1965~str. 57
1598 Nie wolno[5], nie wolno[5] ci[43] tak mówiæ! .. Je¶li nawet mówiæ[51] nie bêdê[56], to[9] czy my¶leæ przestanê? Przepraszam ciê[44], Fryderyku[/][171]. Nie chcia³am sprawiæ ci[43] przykro¶ci[121]. To[41] zreszt± ciebie[42] mniej siê tyczy[501]. Ty jeste¶ mê¿czyzn±. Przed[65] tob± nie tylko ka¿dy[211] dom[111], ale i ¶wiat[111] ³atwiej siê otworzy[501]. Och, ¿eby to[41] ju¿ by³o po[66] wszystkim[46] to[41] moje[212] nerwy[112], moje[212] nerwy[112] sprowadzaj± mi te[242] my¶li[142].
1599 800~S. Fleszerowa-Muskat~Ostatni koncert~LSW~1965~str. 66
1600 I dobrze i ¼le. Kiedy cz³owiek na[+] zawsze zostaje dzieckiem, udaje[501] mu siê ochroniæ w[66] duszy[161] to[241] jakie¶[241] ¶wiate³ko[141], które[211] ¶wieci ja¶niej ni¿[9] inne[211], a czasem[8] i grzeje. Ale si³y[121] nie dodaje, a ¶wiat[111] nie jest niañk± do[62] dzieci[122]. Kiedy by³ ma³y[211], zdawa³o[501] mi siê, ¿e nigdy go[42] nikomu nie oddam, ¿e zawsze bêdzie ze[65] mn±, z[65] nami. Tak mi³o rano[8] us³yszeæ, kiedy graæ zaczyna, to[41] najlepsze[211] moje[211] przebudzenie[111].
1601 801~S. Fleszerowa-Muskat~Ostatni koncert~LSW~1965~str. 69
1602 Oj, dzieci[112], dzieci[112]! .. Musia³ siê wreszcie z[65] tym[45] pogodziæ[501], ¿e Chopin[/] w[64] jego[42] ¶lady[142] nie poszed³ i oper nie pisze .. Kto tam[7] wie, a mo¿e[8] mu to[41] w³a¶nie w[64] smak[141]? Sam[211] jeden[211] przed[65] potomnymi[152] jako[61] twórca narodowych[222] oper stanie[5] .. Pani[111] namiestnikowa[111] Zaj±czkowa[/][111]? .. To[41] siê nie wysadzi³a[501] .. Iziu[/][171]! .. A bo prawda! Za[64] piêæ[34] z³otych[122] mo¿na ³adniejsze[242] dostaæ na[66] targu[161].
1603 802~S. Fleszerowa-Muskat~Ostatni koncert~LSW~1965~str. 74
1604 Pan[111] profesor o[64] naj³adniejszy[241] siê pyta³[501]. Pod[65] Lubomirskimi[/][152] nie by³o, to[9] a¿ za[64] ¯elazn±[/][241] Bramê[/] chodzili¶my. Ale taki[211] siê trafi³[501], ¿e panicz [?] wstydu mieæ[51] nie bêdzie[56] nawet w[66] tym[46]. W[66] tym[261]. Cicho b±d¼, Zuska[/][171]! A có¿[41] to[41], w[66] kuchni[161] nie masz roboty[121]? Kawy[121] by¶[8] przynajmniej da³a[54] .. Jak[9] pani[111] nic[44] nie mówi. Ani panienki[121]. Zmêczony¶[211]? .. Nie tylko pusty[211]. Zupe³nie pusty[211] w[66] ¶rodku[161] .. Usi±d¼. Chod¼ tu, usi±d¼ ko³o matki.
1605 803~S. Fleszerowa-Muskat~Ostatni koncert~LSW~1965~str. 81
1606 Ale dlaczego to[41] siê tylko u[62] ciebie[42] liczy? Dlaczego wszyscy siê gdzie¶ wydzieraj±[501], ¿eby ¶wiata innego[221] pow±chaæ? Dlaczego wszyscy tam[8] tylko za[65] piêkno¶ci± wêsz±, za[65] m±dro¶ci±, za[65] jakim¶[251] nowym[251] szczê¶ciem? A my¶my siê tu urodzili[53]. I to[41] siê tylko za[64] piêkno¶æ[141] i szczê¶cie[141] liczyæ[501] powinno, co[44] st±d mo¿emy wzi±æ i co[44] tutaj zostawiæ. Powtórz, Zuska[/][171], jam siê tu urodzi³a[53].
1607 804~S. Kowalewski~Zbawiciele w: Lot nad ¶wiatem~Iskry~1964~str. 108
1608 Otworzyæ? Co[41] jest? Otworzyæ! .. Dzi¶ jest narada. Id¼cie sobie[43] i nie przeszkadzajcie .. Ci±gle narady[112]. Wczoraj te¿ by³a[5] .. I przedwczoraj .. Dopóki wam siê[41] nie powie, ¿e otwarte[211] nie ha³asujcie. Narady[112] potrwaj± a¿ do[62] skutku[121] .. Do[62] chrzanu z[65] tak±[251] ¶wietlic±. Do[62] chrzanu! .. Nie utrudniaæ. Id¼cie sobie[43]. O[66] otwarciu[161] w[66] odpowiednim[261] czasie was[44].. [&]
1609 805~S. Kowalewski~Zbawiciele~Iskry~1964~str. 112
1610 Nie widzê, panie[171] baronie[171] .. Cz³owieku[171] ma³ej[221] wiary[121] .. Od[62] dziecka marzy³em, ¿eby zobaczyæ prawdziwego[241] ducha[141]. Wy racjonali¶ci[172], mêdrki[172], krytykanci[172] g³usi i ¶lepi. Przetrzyj jeszcze raz[8] swoje[242] szk³a[142], Serwacy[/][171]. Duch[111] przodków[122] to[41] wielki[211] cel[111], wielkie[211] zwyciêstwo[111]. S³yszysz szum[141] skrzyde³ husarskich[222]? Patrz, widzisz? Biegn± skrajem[151] nieba[121]. P³omieniste[212] proporce[112], zbroje[112] srebrne[212], rumaki[112] ogniste[212]. S³yszysz szum[141] skrzyde³?
1611 806~S. Kowalewski~Zbawiciele~Iskry~1964~str. 117
1612 Ja nic[44] nie wiem. Ojczyzna .. Powiedz. Zgadzasz[501] siê? .. Ojczyzna .. Zgód¼ siê. Zrobiê, co[44] zechcesz, ale siê zgód¼ .. Ja nie wiem. Ojczyzna .. Ach, ta cudowna gêsiowato¶æ[111]. Ten[211] ch³ód[111], ten[211] brak[111] temperamentu, który[211] jest w[66] istocie[161] jego[42] najbardziej wyuzdan±[251] form±. To[41] mnie[44] bierze. Powiedz pani[171], przyjmujesz kapitulacjê cesarza[121]? .. Ja nic[44] nie wiem. Kiedy trzeba.
1613 807~S. Kowalewski~Zbawiciele~Iskry~1964~str. 119
1614 Ta wojna nie jest do[62] wygrania[121]. A zatem i my nie mamy[5] nic[44] do[62] wygrania[121], a wszystko[44] do[62] stracenia[121] .. Ksi±¿ê[111], wzór[111] cnót rycerskich[222], raczysz tchórzyæ .. Nie siebie[44] chcê ocaliæ. Kraj[141], ale sprawy[112] musz± byæ[57] powiedziane[212] do[62] koñca. Cesarz jest zajêty[211] pani±[151]. Trudno okre¶liæ, jak[8] bardzo .. Nie mówmy o[66] tym[46].
1615 808~S. Kowalewski~Zbawiciele~Iskry~1964~str. 124
1616 Uwierzy³em, ¿e bêdziemy[56] mieli[52] teatr[141] .. Zupe³nie niezwyk³y[241] teatr[141] .. Pani[171] Renato[/][171], pani[111] sama w[66] sobie[46] jest teatrem. Zjawi³a[501] siê pani[111]. Nie wiem, jak[8] to[44] powiedzieæ .. Jakie¶[211] ¶wiat³o[111]. Lampy[112] zaczê³y siê ja¶niej paliæ[501] .. Na[64] pani[121] widok[141] zwyk³e[212] lampy[112] marzyæ zaczynaj± o[66] karierze[161] teatralnych[222] reflektorów .. Ja tam[7] jestem cynik. Ale co¶[44] tutaj siê[41] czuje .. Jakie¶ dr¿enie. Mo¿e to moja prywatna neurastenia .. Ale¿ sk±d! Wszyscy to czuj±.
1617 809~S. Kowalewski~Zbawiciele~Iskry~1964~str. 129
1618 Spaæ nie dajesz .. Nie mogê spaæ. Rozumie[5] pan[111], w[+] ogóle nie mogê zasn±æ, póki nie jestem podpity[211] .. Nie wypi³e¶ swojej[221] porcji[121]? .. Nie wypi³em .. To[9] ciê[44] ¿a³ujê, ale siê przymknij[501]. Tu ¶pi± ludzie[12] .. Nie wybiera³em tego[221] lokalu[121] .. Musia³e¶ zdrowo narozrabiaæ, ¿e¶ tu trafi³[53] .. Nie pamiêtam .. Tu wszyscy nie pamiêtaj± .. Wyszed³em od znajomych. Chcia³em i¶æ, poszukaæ jakiej¶ mety. Powiedzia³em, ¿e nie pamiêtam? Nie, ja przecie¿ pamiêtam.
1619 810~S. Kowalewski~Zbawiciele~Iskry~1964~str. 137
1620 Oczywi¶cie nie[+] ma mowy[121] o[66] dekoracjach naturalistycznych[262]. Jak[+] najmniej rekwizytów, dekoracji[122]. Chodzi tylko o[64] znaczenie[141] .. Có¿[44] wiêc znacz± te[212] bibu³ki[112] na[66] ¶cianie[161]? .. Morze[141] .. Morze[141]! Pani[111] wybaczy, pani[171] Renato[/][171], mnie[43] staremu[131]. Jakie¿[211] to[41] morze[111] z[62] czerwonych[222] bibu³ek? .. Innych[222] bibu³ek, panie[171] profesorze, nie by³o na[66] sk³adzie[161] .. Przecie¿ to[41] niewa¿ne[211], by³y[5] czy nie by³y[5] na[66] sk³adzie[161]. Bibu³ki mog± byæ czerwone, ¿ó³te, niebieskie. Tutaj s± one morzem.
1621 811~S. Kowalewski~Zbawiciele~Iskry~1964~str. 146
1622 Jestem kobiet± z³±[251]. Jestem kobiet± czu³±[251] i ³agodn±[251]. Jestem kobiet± przewrotn±[251]. I nigdy nie poznam siebie[42] do[62] koñca. Czemu[8] muszê psuæ i niszczyæ wszystko[44] wokó³[62] siebie[42]? Czemu[8] têskniê do[62] dobra[121], i uprawiam z³o[141]? Czy z³o[111] jest najbardziej ostr±[251] i aktywn±[251] form± têsknoty[121] za[65] dobrem[151]? Znów jestem nad[65] brzegiem morza[121]. Wracam tam[8], sk±d przysz³am. Znów mówiê do ciebie. Nie wiem, kim jeste¶, ale wiem, ¿e by³e¶ przy mnie, od kiedy zjawi³em siê na ¶wiecie, od kiedy pozna³am sam± siebie.
1623 812~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 9
1624 Mam[5]! Po¶pieszê[501] siê z[65] robot± i zd±¿ê na[64] ostatni[241] seans[141]. Dwudziesta[211] trzydzie¶ci. Zawsze siê znajdzie[501] jakie¶[211] wyj¶cie[111]. Podobno dobry[211] film[111]: ,,Dziewczyna[/] Z[/][62] Prowincji[/][121]''. Z[62] prowincji[121], tak, jak[9] ja. Ale kto by[8] pozna³[54] dzi¶ po[66] mnie[46], ¿e nie zawsze mieszka³am w[66] stolicy[161]. Kto by[8] pomy¶la³[54], ¿e do[62] trzydziestego[221] siódmego[221] roku[121] ¿ycia[121] prawie[8] nie bywa³am w[66] kinie[161]. Cha[7]! Cha[7]! Cha[7]! Paradne co[41]? Ja! Ja! Cha[7]! Cha[7]! Cha[7]! No, lecê do[62] domu[121]!
1625 813~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 15
1626 Du¿o zadane[211]? .. E tam[7]. Z[62] geografii[121] powtórka, historii[121] nie by³o, a pani[111] od[62] polskiego[121] chora. Prawie[8] nic[41] .. Jak[9] zawsze .. Zaraz: ,,zawsze''. No, nie jestem taki[211] pracu¶ jak ty. Wróci³a¶ z[62] pracy[121] i pracujesz .. Ja? .. Pudrujê[501] siê tylko .. W³a¶nie. W[+] ogóle, co[41] to[41] za[8] praca, kosmetyczka! .. Nie gadaj, koñcz lekcje[142] .. Grudzieñ[111] .. Ciekawe[211], kto rusza³ mój[241] pilnik[141] od[62] paznokci[122].
1627 814~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 23
1628 Nie ani s³owa[121] nikomu .. Nikomu - proszê. To[41] niby ja jestem ten[211] ,,nikt''? .. Ja - Julietta[/]. A kto trzyma w[66] gar¶ci[161] ca³y[241] dom[141]? Kto od[62] lat trzynastu[32] dba o[64] was[144] wszystkich[242]? Ja siê nie chcê chwaliæ[501], ale to[41] ja wychowa³am Mareczka[/][141]. Od[62] urodzenia[121]. Zreszt± to[41] urocze[211] dziecko[111], on jeden[211] nie jest niewdziêcznikiem.
1629 815~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 29
1630 Nog±, mamo, nog±! .. Bêdziesz ty cicho. Sam[211] nie wie, co plecie .. Ale¿ z[62] ciebie[42] prawdziwy[211] adwokat, Julietto[/][171]! .. No có¿[41], trzeba przeprosiæ i zap³aciæ - prawda, Mareczku[/][171]? .. Niestety, mamusiu[171], niestety .. Zap³acisz z[62] w³asnych[222] oszczêdno¶ci[122] .. Z[62] jego[42] oszczêdno¶ci[122]! Trzeba nie mieæ serca[121]. Chod¼ Mareczku[/][171], chod¼ pójdê tam[8] z[65] tob± .. Ach, ten[211] Marek[/]!
1631 816~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 43
1632 Z³ote[212] s³owa[112]! .. Zachowuj±c jednak trze¼wy[241] krytycyzm[141]. Pary¿[/][111] to[41] zjawisko[111] bardzo z³o¿one[211]. Ty nie wiesz. Jest co¶[41] w[66] klimacie tego[221] miasta[121]. Pary¿[/][111] - to[41] nie tylko Montaigne[/] i Pascal[/], ale równie¿ Brantome[/], de[+] Laclos[/]. Pamiêtasz ,,Niebezpieczne[/][242] Zwi±zki[/][142]''? .. ¯adne[212] zwi±zki[112] nie s± dla[62] mnie[42] niebezpieczne[212] .. M³oda, samotna kobieta w¶ród[62] pokus, którym[232] trudno siê oprzeæ[501] .. Tak, tak .. Rozmach wielkich arterii i urok cienistych zau³ków.
1633 817~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 52
1634 Co[41] za[8] cielê[111]! Trzeba trochê dyplomacji[121], trochê .. Ale po[64] co[44]? Nam jest tak dobrze, kiedy jeste¶my razem[8] .. S³ucha³a¶ mnie[42] dot±d i proszê - jeste¶my na[66] pó³metku[161]. Ale do[62] koñca jeszcze daleko. Chcesz wszystko[44] popsuæ? .. Ale mnie[43] siê zdaje[501], ¿e on. On jest chyba mn± zajêty[211]? .. O¶wiadczy³[501] ci[43] siê .. Och, on chyba o[66] tym[46] nie my¶li[5] ale ty my¶lisz - przyznaj[501] siê.
1635 818~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 63
1636 Przecie¿ to[41] sukces[111]! .. W[66] zasadzie[161] tak, ale mam[5] w³a¶nie dylemat[141]. Wszystko[41] mi siê pokrêci³o[501]. S±dzi³em ¿e Ela[/] wróci i zdecydujemy razem[8]. No, zobaczymy [?], co[44] pisze. ,,Kochanie[171]. Co[41] za[8] niespodzianka. Wiem, ¿e nie lubisz zmian w[66] raz[8] powziêtych[262] planach''. Otó¿ to[41], zw³aszcza jak[9] wszystko[41] naraz siê zmienia[501]. ,,Gdyby¶ wiedzia³, jak jestem szczê¶liwa!'' Egzaltacje .. Kto wie, mo¿e ma powody.
1637 819~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 71
1638 Natychmiast, a bez[62] ¿adnych[222] dodatkowych[222] kosztów .. Wiwat! .. No, nareszcie. Przesz³o[5] mu .. Chwa³a Bogu[131] .. Wiwat. Co[41] za[8] rado¶æ[111] .. Ta nag³a zmiana nastroju te¿ mnie[44] niepokoi .. Ach, drodzy, kochani przestañcie siê niepokoiæ[501] .. Rozumiem. Pomy¶la³e¶ przytomnie i .. I wymy¶li³em. Pójdê jutro[8] do[62] prezesa[121] i .. I podziêkujesz serdecznie .. Tak, tak, podziêkujê, a jako[64] powód[141] podam to[44], ¿e nie mogê wp³aciæ teraz ca³ej[221] sumy[121]. By³em przygotowany na raty.
1639 820~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 83
1640 Nie idzie o[64] gotówkê? .. Wiêc o[64] co[44] chodzi? .. O[64] urlop[141] .. Rezerwowa³e¶ sobie[43] lipiec[141] .. Niestety, wola³bym sierpieñ[141]. W[66] kadrach pójd± mi na[64] rêkê, o[+] ile[9] ty siê ze[65] mn± zamienisz[501] .. Ba, ¿eby to[41] od[+] razu, ale ja ju¿ u³o¿y³em sobie[43] ca³y[241] plan[141] zajêæ .. No, to[9] u³o¿ysz nowy[241]. Przepadasz za[65] tym[45] .. Wy¶cie chyba wszyscy uknuli[53] spisek[141]. Mo¿na zwariowaæ. Jak[8] tu ¿yæ[5] w[66] takim[261] ba³aganie. Ja chcê przed urlopem oddaæ ksi±¿kê do druku. Nie, nie mogê! Bierz lipiec!
1641 821~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 95
1642 Z³ego[121] diabli nie wezm± .. Tam[8], sk±d odlatywa³ do[62] Aten[/] .. Bo¿e. Do[62] Aten[/]? Chyba do[6] niego[42] nie wesz³a?! .. Do[62] samolotu? .. Taka wariatka .. Przecie¿ tam[8] nie wpuszczaj± .. Ona wszêdzie siê wkrêci[501]. S³ysza³am warkot[141]. Odlecia³. Z[65] moim[251] dzieckiem! .. Mam[5] j±. Z³apa³em nieomal w[66] locie! .. Jest, jest i dziecko[111]! .. Trzymajcie j± mocno. Idê po[64] taksówkê .. Najpierw pojedziemy na[64] Madaliñskiego[/][121].
1643 822~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 111
1644 Naj¶wiêtsze[241] s³owo[141] honoru daæ mogê, ¿e by³am tylko w[66] aptece[161] na[66] Pu³awskiej[/][161], ani mi do[62] g³owy[121] przysz³o sprawdzaæ, czy w[66] kasie[161] kina[121] ,,Moskwa[/]'' jest ogonek[111]. Gdzie tam[7]! A ¿e d³ugo - trudno. Nie ka¿dy[211] mo¿e[5] lecieæ samolotem. ¯eby to[41] tak wzbiæ[51] siê w[64] przestworza[142] i jak[9] ptak, jak[9] ptak .. Julietto[/][171], co[44] ty znów? .. Nie rozumiesz, pewnie w[66] ,,Moskwie[/]'' graj± ,,Noc[/][141] Nad[/][65] Pacyfikiem[/]''. Cha! Cha! Cha!
1645 823~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 120
1646 Pamiêtasz? Jak[9] wyje¿d¿a³am, prosi³e¶, ¿ebym tylko o[66] tobie[46] my¶la³a, ¿ebym by³a rozs±dna .. No wiêc? Prosi³e¶, a mnie[43] siê ¶miaæ[501] chcia³o[501], bo .. To[41] wcale nie zabawne[211]. Mo¿e[8] wolisz nie mówiæ dalej? .. Nie, muszê! Ju¿ za[+] d³ugo gryzie mnie[44] sumienie[111] .. Do¶æ! Nie jestem a¿ tak niedomy¶lny[211] .. Cha! Cha! Cha! Cha! Nie wysz³o ci[43] to[41] zbyt[8] zrêcznie, El¿uniu[/] .. Mo¿e[8] wrócimy do[62] tego[221] tematu pó¼niej. Jak[9] bêdziemy sami.
1647 824~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 131
1648 Niech ¿yje[55] ma³a pary¿anka. Janusz[/][171], przyjmij ode[62] mnie[42] ¿yczenia[142] z[62] racji[121] powiêkszenia[+] siê[121] rodziny[121] .. Tak. Tego[42]. Dziêkujê .. A teraz proszê o[64] podpis[141] w[66] sprawie[161] zamiany[121] urlopu, ¿ebym i ja móg³ powiêkszyæ rodzinê. I pozwól sobie[43] wreszcie przedstawiæ narzeczon± .. Chyba teraz pan[111] mnie[44] poznaje. To[41] w³a¶nie ja .. Ach, Jola[/][171], Jola[/][171] .. Henryku[/][171]! Wiêc moje[212] s³owa[112] to[41] groch[111] o[64] ¶cianê? Mia³em nadziejê, ¿e siê rozmy¶li³e¶, ¿e we¼miesz moje s³owa pod uwagê.
1649 825~W. Maciejewska, Z. Zawadzka~Prezent z Pary¿a~LSW~1965~str. 135
1650 Proszê. Zaraz siê uciszyli[501]. Tak, tak, Januszek[/] zrozumia³, ¿e przesta³ byæ ,,Pierwszym[251] po[66] Bogu[161]''. Co[44] mówicie, ¿e i ja musia³am czê¶ciowo zrezygnowaæ? Trudno! Julia[/] siê po¶wiêci[501] dla[62] dziecka. Tymczasem zamiast samolotem bêdê[56] sobie[43] je¼dzi³a[52] a¿ na[64] szóste[241] piêtro[141]. Wind± do[62] góry[121] i na[64] dó³[141], i do[62] góry[121]. Nawet astronauci podobno æwicz±[501] siê najpierw na[66] ziemi[161] w[66] takich[262] kabinach czy klatkach.
1651 826~S. Grochowiak~Partita na instrument drewniany w: Rzeczy na g³osy~Wyd. Pozn.~1966~str. 7
1652 Kto¶ panu[131] powiedzia³ o[66] dziecku[161] .. O[66] dziecku[161]?! .. Tak, wczoraj jedli¶my marchew[141]. Ja móg³bym nawet piasek[141]. Ale ona musi mieæ miêso[141] .. Pañska córeczka jest chora? .. O nie, nie, nie. Tego[42] nie przewidywa³em .. W[66] takim[261] razie[161] bardzo pana[141] przepraszam. Wszystko[44] odwo³ujê i jeszcze raz[8] przepraszam .. Co[44] pan odwo³uje? .. No, to[44], ¿e wyrwa³em pana[141] z[62] domu[121]. W[66] takiej[261] sytuacji[161].
1653 827~S. Grochowiak~Partita na instrument drewniany~Wyd. Pozn.~1966~str. 12
1654 Ciosaj, ciosaj. Co[44] teraz naszpicujesz, potem jakby¶ znalaz³! .. Siekiera têpa, panie[171] Weych[/][171]. B±ble[112] siê robi±[501] .. Gdyby ci[43] siê na[66] ty³ku[161] [?]bi³y[501]. O[64] rêce[142] siê martwisz[501]? .. Nie martwiê[501] siê, bol±. Nie trzeba tak poganiaæ. Przecie¿ zd±¿ymy. Matu¶ka mówi³a, ¿e na[64] s±d[141] ostateczny[241] nikt siê nie spó¼ni[501], panie[171] Weych[/][171] .. A ja ci mówiê, ¿e robota jest na termin i to wa¿niejsze od S±du Ostatecznego! Cz³owieku, jak ty przyk³adasz tê siekierê! Poka¿ no.
1655 828~S. Grochowiak~Partita na instrument drewniany~Wyd. Pozn.~1966~str. 23
1656 Nie otwieraj. To[41] Niemcy .. Czego[42] mog± chcieæ? .. Zarz±dzili na[+] dzi¶ egzekucjê. Nie otwieraj .. Burmistrz poinformowa³ mnie[44] wczoraj dok³adnie, ¿e chodzi tylko o[64] komunistów[142]. A czy w³a¶ciciel restauracji[121] mo¿e[5] byæ komunist±? .. Nie wiem. Ale nie otwieraj! .. Ca³±[241] noc[141] budowali tê maszynê, wiêc mo¿e[8] teraz chc± siê ogrzaæ[501]? .. Niech zamarzn±[55] na[64] ¶mieræ[141], a ty nie otwieraj .. Jeste¶ nieludzka, córeñko. Dwadzie¶cia piêæ stopni mrozu.
1657 829~S. Grochowiak~Partita na instrument drewniany~Wyd. Pozn.~1966~str. 25-26
1658 Kto¶ musia³ wznie¶æ tê szubienicê. Kto¶ zaciêty[211] i uparty[211], bo to[41] nie by³a[5] ³atwa robota. Stulpa[/] ju¿ siê nie wyli¿e[501] z[62] zapalenia[121] p³uc, a Subik[/] z[62] tego[221] przeklêtego[221] strachu[121]. Kto¶ musia³ j± zbudowaæ. Wiêc nie dlatego znalaz³em ¶miech[141] u[62] mojej[221] córki[121]. Ale ¿e tak da³em[501] siê oszukaæ, ¿e przez[64] chwilê mog³em im[43] uwierzyæ - £aciakowi[/][131], im[43] .. To[41] Niemcy! .. Bojê[501] siê!
1659 830~S. Grochowiak~Szachy w: Rzeczy na g³osy~Wyd. Pozn.~1966~str. 32
1660 Powiedzia³em ci[43], ¿e piêkniejesz mi z[62] dnia na[64] dzieñ[141]. Dzisiaj bowiem jeste¶ dumny[211]. Ju¿ nic[44] mi nie proponujesz. Przyszed³e¶ tu jako[61] zwyciêzca. Dostaniesz tê ziemiê za[+] darmo. A co[44] ze[65] mn± zrobisz? Widzisz, chcia³bym ciê prosiæ, ¿eby¶cie [?] mnie[42] nie wieszali. Zawsze by³em estet± - och, nie rozumiesz, co[41] to[41] jest esteta. Wiêc - zawsze brzydzi³em siê wisielcami. Gdyby¶cie mogli mnie zastrzeliæ, nawet z wiatrówki.
1661 831~S. Grochowiak~Szachy~Wyd. Pozn.~1966~str. 37
1662 Spodziewa³em[501] siê tego[221] ¶miechu[121]. To[41] by³oby ponad[64] twoje[242] si³y[142], gdyby¶ siê w[66] tym[261] miejscu[161] nie za¶mia³a[501]. Otó¿ ten[211] cz³owiek jest rzeczywi¶cie bolszewikiem. Przyznasz, ¿e to[41] pachnie jak[9] s³onina, jak[9] pieprz[111], jak[9] nagrzane[211] ³ó¿ko[111], jak[9] kuchnia - jak[9] wszystko[41], za[65] czym[45] têskni w[66] tobie[46] zwyk³a samotna kobieta. Przyznasz, ¿e twój mokry od zimna brzuch nabiera z miejsca na okr±g³o¶ci, ¿e siê w my¶lach rozkraczasz, ¿e jeste¶ gotowa pobiec tam, rozwin±æ go z banda¿y i lizaæ po rêkach.
1663 832~S. Grochowiak~Szachy~Wyd. Pozn.~1966~str. 40
1664 Przedwczoraj wymkn±³[501] siê nam gro¼ny[211] szpieg. Chcia³ przej¶æ[5] liniê frontu, ale mu siê nie uda³o[501]. Zosta³[57] raniony[211]. W[66] takim[261] stanie[161] nie móg³ uciec zbyt[8] daleko. Ukrywa[501] siê gdzie¶ w¶ród[62] ludzi[122]. I niech mnie[44] pan teraz dobrze zrozumie[55], panie[171] hrabio[171]. Trzy[34] lata[142] bez[62] przerwy[121] t³ukê[501] siê po[66] froncie. Gdybym uj±³ tego[241] cz³owieka[141], dosta³bym ze[8] dwa[34] tygodnie[142] urlopu. Pojecha³bym do Bawarii, mam tam wielu krewnych i znajomych na wysokich stanowiskach, nie da³bym siê drugi raz wepchn±æ w to piek³o.
1665 833~S. Grochowiak~Szachy~Wyd. Pozn.~1966~str. 48
1666 Zadenuncjowa³e¶ go[44] Niemcom? .. Wiêcej ni¿[9] zadenuncjowa³em. Sprzeda³em go[44]. A wiesz za[64] co[44]? Za[64] ciebie[44]. Mia³em[5] do[62] wyboru albo zgodziæ[501] siê na[64] wymordowanie[114][1] mi ch³opów[122], albo wydaæ ciebie[44], albo cz³owieka[141], który[211] co[+] prawda pomóg³ ci[43] w[66] ucieczce[161], ale ciê nie zdradzi. Wybra³em wiêc So³dyka[/][141]. Przypuszczam, ¿e ta twoja rewolucja powinna mi byæ wdziêczna. Za cenê jednego, zapewne niepi¶miennego ch³opa uratowa³em b±d¼ co b±d¼ prawdziwego bolszewika.
1667 834~S. Grochowiak~Szachy~Wyd. Pozn.~1966~str. 58
1668 Kiedy? Wiêc jednak go[44] pan ukrywa³? .. Mówiê o[66] lokaju[161]. Wasz[211] lokaj uciek³ .. Mia³[5] zawsze co¶[44] ze[62] zwierzêcia, a zwierzêta[112] przeczuwaj± katastrofy[142]. To[41] s± ostatnie[12] chwile[112], proszê panów[122]. My¶lê, ¿e panowie s±[57] ju¿ zwolnieni ze[62] swoich[222] obowi±zków. Trzeba pomy¶leæ o[66] swoich[262] ¿onach i dzieciach. One zawsze siê licz±[501]. Nawet przy[66] koñcu ¶wiata .. My tu jeszcze wrócimy ..
1669 835~S. Grochowiak~Szachy~Wyd. Pozn.~1966~str. 62
1670 S³yszycie? S³yszycie tê ciszê? .. Zapewne ju¿ nikt nie ¿yje. Wymordowali[501] siê a¿ do[62] ostatniego[221] cz³owieka[121] .. Nie. Przegnali Niemców[142]. Po[+] prostu ich[44] przegnali, jeste¶my wolni .. To[41] ty jeste¶ wolny[211]. Ale my? On? Zgin±³ za[64] ciebie[44]. Ocali³ ciê .. Nie. Nie mia³em[5] z[65] nim[45] nic[44] wspólnego[221] .. Ocali³ ciê. Nie wolno[5] ci[43] o[66] tym[46] zapominaæ .. No chod¼! Jeste¶ wolny[211]!
1671 836~S. Grochowiak~Wergili w: Rzeczy na g³osy~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 65
1672 Lubiê, kiedy prowadzi Amerykanin. Jedziemy ostro, ale pewnie .. W[66] tym[261] kraju[161] prawie nie[+] ma samochodów. Rowerzy¶ci i furmanki[114]. Czasem[8] krowy[112] .. I zapach[111] jab³ek. Czuje pan? .. Chcia³by pan tu kiedy¶ mieszkaæ? Ja tak, ale tylko jesieni±. Kocham zapach[141] owoców. Nie mia³bym tutaj co[44] robiæ. Z jednej strony s± zbyt leniwi, z drugiej - za sprytni. Podobno kochliwi?
1673 837~S. Grochowiak~Wergili~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 70
1674 Nie. W[64] inne[242] dni[142] mo¿na wje¿d¿aæ autokarami. Ale jutro[8] pañstwo[112] jad± do[62] Zakopanego[/][121]. Wejdziemy do[62] komory[121]. Pañstwo[112] widz± ten[241] bunkier[141]? .. To[41] jest komora gazowa? Wyobra¿a³em je[44] sobie[43] zupe³nie inaczej. Zwyk³a ziemianka .. W[66] ¶roda[111] jednak solidna .. Pan co¶[44] wie o[66] sposobie[161] eksterminacji[121]? .. Ile[31] osób naraz? Jak[8] to[41] by³o po[66] zamkniêciu[161] drzwi[122]?
1675 838~S. Grochowiak~Wergili~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 74
1676 Siedzimy w[66] pañskim[261] gabinecie, czy tak? Tak .. Ale przedtem to[41] nie by³ pañski[211] gabinet[111]? .. Nie. Biuro[111] komendanta[121] obozu .. Doskonale. Wiêc tutaj pracowa³ mózg[111] zbrodni[121]. Tu siê rodzi³a[501] ¶mieræ[111] milionów, czy tak? W[66] ograniczonym[261] zakresie tak .. A tam[8]? Za[65] ¶cian±? .. Bawi±[501] siê .. Jak[8] to[44] pan wyt³umaczy, panie[171] dyrektorze? .. Pan tu wszed³ drog± nielegaln±, panie Browling! Postaram siê, ¿eby opó¶ci³ pan muzeum oficjalnym wyj¶ciem!
1677 839~S. Grochowiak~Wergili~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 76
1678 Pan z[62] Ameryki[/][121]! Rany[172] boskie[212]! Jak[9] ja kocham Amerykanów[142]! W[66] Sachsenhausen[/][161] wjechali na[66] takich[262] ogromnych[262] czo³gach. Ale niech pan pije[55]! No, zdrowie[111] Amerykañców[122]! Nie, dyrektorze! Tamtych[242] wystrzela³ z[62] miejsca[121] Palitsch[/]! Nie by³o ich[42] du¿o: ze[8] trzynastu[32]. Poszli raz[+] dwa. W[64] piêæ[34] albo sze¶æ[34] minut .. Mówisz o[66] tych[262] listopadowych[262]? No, pamiêtam. Ale to byli spadochroniarze czy co¶ takiego! Ch³op w ch³opa! Ani jeden niski!
1679 840~S. Grochowiak~Wergili~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 81
1680 I wszystkich[242] rozpu¶cili. Tak, my mamy[5] za[+] miêkkie[241] serce[141]. Przez[64] ca³y[241] czas[141] w[66] obozie czai³em[501] siê na[64] jednego[241] kapo[141] wiecie, na[64] Fryderyka[/][141]. A jak[9] przyszli ruscy[112], to[9] da³em go[44] sobie[43] ¶wisn±æ sprzed[62] nosa. Przez[64] serce[141]. Ja nie zna³em tego[221] z[65] gitar±. Co[4]? To[41] ma byæ ten[211] Tene[/]? Gdzie¿ tam[7]! Ten[211] ma³y[211] z[65] gitar± prze¿y³! Pili¶my razem wódkê w Krakowie! .. Wiêc co? .. Jak to co?
1681 841~S. Grochowiak~Wergili~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 83
1682 Ale dlaczego pani[111] im[43] ulega? No proszê, po[64] co[44] te[212] ³zy[112]? To[41] s± ludzie tak zbutwiali od[62] ¶rodka, ¿e nie staæ ich[42] na[64] odrobinê wra¿liwo¶ci[121]. Muzeum[141] powinni prowadziæ spokojni, opanowani naukowcy, grzeczni i wra¿liwi. Jakim[251] prawem ci[212] ludzie urz±dzili sobie[43] tutaj dom[141]? Nie, nie mówmy ju¿ o[66] tym[46]. Jutro[8] pojedziemy do Zakopanego[/][121], zmieni pani[111] krajobraz[141], du¿o ¶wie¿ego[221] powietrza.
1683 842~S. Grochowiak~Mniej warci w: Rzeczy na g³osy~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 130
1684 Tak. Ogl±dali mnie[44] z[65] tak±[251] dok³adno¶ci±, jakby to[41] nie oni prze¿yli co¶[44] na[6] mój[241] temat[141] przed[62] dwudziestu[32] piêciu[32] laty. Wstyd[111]? Nie, nie sprawi³bym im[43] przykro¶ci[121], gdybym nagle zrzuci³ ubranie[141]. Do[+] szczêtu. Wszystko[44]. Zw³aszcza ¿e w[64] pó³ godziny[121] potem[8] mieli sprowadziæ moj±[241] narzeczon±[141]. Tak±[241] wymyt±[241] .. Podnie¶ g³owê, ch³opcze. Oto i twoja Lilianne[/][111]. Nie my¶l, ¿e tylko ty cierpia³e¶ dla Francji. Mo¿esz nam zaufaæ. Przychodzi³a tutaj co wieczór, pisali¶my do ciebie listy, grali¶my w domino.
1685 843~S. Grochowiak~Mniej warci~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 133
1686 Widzia³am w[66] Zoo[161] krokodyla[141], ale nawet nie chcia³ siê poruszyæ[501]. Niestety, nie robi³ ¿adnego[221] wra¿enia[121]. Wyobra¿am sobie[43], ¿e widzia³e¶ krokodyle[142] w[66] ca³ych[262] stadach? A mo¿e[8] walczy³e¶ z[65] nimi? S± podobno wstrêtne[212]? .. No, odpowiedz cioci[131] .. Nie, ciociu, nie widzia³em krokodyli .. Ani jednego[221]? .. Okazuje[501] siê, ¿e nawet mniej ni¿[9] ty, ciociu .. Ale lwy[112]. O[+] ile pamiêtam, ¿yj± przecie¿ w[66] Afryce[/][161] .. Bardzo mi przykro. Nie widzia³em lwów.
1687 844~S. Grochowiak~Mniej warci~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 134
1688 Nieoceniony[211] dziadek! Tylko dziêki[63] niemu biesiada powitalna nie zakoñczy³a[501] siê ca³kowitym[251] fiaskiem. Pu³kownik de[+] Foret[/][111] dosta³ prosto w[64] pier¶[141], krew[111] wytrys³a na[64] jego[42] lica[142]. Dziadek o[66] tym[46] nie wspomina³, za³o¿ê[501] siê jednak, ¿e pu³kownik de[+] Foret[/][111] by³ starannie ogolony[211]. Och, oczywi¶cie by³a to[41] zas³uga dromaderów. ¦mieræ w aucie pancernym jest ciasna, pe³na zapachów ludzkich cia³ i benzyny, oczy spalaj± siê zawsze na pocz±tku.
1689 845~S. Grochowiak~Mniej warci~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 140-141
1690 Wysoki[211] S±dzie[171]! Có¿[41] to[41] za[8] mi³e[211] wra¿enie[111], kiedy nieboszczyk jest a¿ tak starannie wygolony[211]. Nie mówiê tego[42], aby[9] wp³yn±æ na[64] wyrok[141] - zapewne sprawiedliwy[241] - Wysokiego[221] S±du, ale my¶lê, ¿e jeszcze nie wszystko[41] stracone[211]. My¶lê, ¿e pognamy jeszcze na[66] dromaderach, ujrzymy lwy[142] i krokodyle[142], ¿e nad[65] zniczem Grobu Nieznanego[221] ¯o³nierza[121] ¿aden kucharz nie o¶miela[101] siê obracaæ nale¶ników. Ja za¶ z rado¶ci± znajdê przytu³ek w tym wysoko cywilizowanym wiêzieniu, gdzie nikt nie bêdzie mi nigdy przytyka³ szczypców z elektryczno¶ci±, gdzie - przy pewnym spoufaleniu ze stra¿± - podadz± nawet miednicê do moczenia nóg.
1691 846~S. Grochowiak~Król IV w: Rzeczy na g³osy~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 214
1692 A k³aniam[501] siê, k³aniam[501], szanownemu panu premierowi[131]. Czy to[41] nie za[+] wcze¶nie[1]? .. Wasza Wysoko¶æ[111] wybaczy, ale Wasza Wysoko¶æ[111] wie, ¿e mieszkam na[66] dalekim[261] przedmie¶ciu[161]. Tymczasem strajk[111] w[66] autobusach .. Siadaæ! Siadaæ! Jaki¿[11] tu zaduch[111]. Otwórz okno[141]. Ten[211] fetor[111] to[41] z[62] popielniczek. Czy wo¼na[111] ju¿ ich[42] w[+] ogóle nie czy¶ci[5]. Istotnie, ona siê ostatnio opuszcza[501]. Dzisiaj na[64] przyk³ad[141] nie bêdzie kawy[121] .. Jezus Maria! To ja wysiadam! Pan chyba ¿artuje?
1693 847~S. Grochowiak~Król IV~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 219
1694 A wszystkiemu[43] winien brak[111] rozrywek! Gdyby mia³[5] gdzie pój¶æ[5], do[62] jakiej¶[221] kulturalnej[221] kawiarni[121], powiedzmy, na[64] jak±¶[241] ciekaw±[241] imprezê. Albo ksi±¿ki[112]. Co[41] siê dzieje[501] z[65] t±[251] nasz±[251] literatur±? Same okropno¶ci[112], dziwactwa[112], problematyka z[62] marginesu .. Móg³ siêgaæ po[64] klasyków[142]. Czyta³em ostatnio ,,Ksiêgê[/] Z[/][62] San[+] Michele[/][121]'' doktora[121] Munthe[/][121]. Czyta³. W±tpiê [?]. Czytywa³ wy³±cznie broszury[142]. Takie cienkie, bez ok³adek, niekiedy wysmarowane jakim¶ smalcem lub ochlapane wódk±. Jednym s³owem: niehigieniczne?
1695 848~S. Grochowiak~Król IV~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 225
1696 Na[+] razie nawet lepiej ni¿[9] na[66] starym[261] miejscu[161]. Ale pan? Co[44] pan tutaj robi? .. Rozgl±dam[501] siê. Ponuro .. Oni to[44] lubi± .. Zanim siê[41] wejdzie na[64] pa³ace[142], dobrze posiedzieæ trochê w[66] piwnicy[161]. Cz³owiek lubi takie[242] przeskoki[142] .. Nawet m±dre[242]. Jak[9] na[64] pana[141], to[41] .. Du¿o w[66] ¿yciu[161] widzia³em, ¶winiaczku[171]. Topi³a¶[501] siê kiedy? .. Nie .. A widzisz, ja siê topi³em[501]. Raz[8] nawet na[66] koniu[161].
1697 849~S. Grochowiak~Król IV~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 230
1698 A ja siê topi³am[501]. Z[62] wodorostów mnie[44] wypl±tywali. Nie, nie, panie[171] prezesie[171], ja siê nie dam[501] nabraæ .. Nabraæ? Któ¿ [?] pani±[141] chce nabraæ? .. Niech pan siê nie mêczy[551], szefie. Widzia³em wiele[34] wdów, ale ta jest szczególnie marudna. Wystarczy ¿e zetn± takiej[231] mê¿a[141], a babie[131] przewraca[501] siê w[66] g³owie[161] .. Czy¿by to[41] by³o mo¿liwe[211], droga[211] pani[171]? .. Zausznik ma racjê. Prezesie[171], nie wolno[5] siê patyczkowaæ[501]. Kilka dni temu zawraca³a nam g³owê na Radzie Królewskiej. Mo¿e pó³ godziny, albo i wiêcej. Bez cienia lito¶ci.
1699 850~S. Grochowiak~Król IV~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 235-236
1700 Bigos[111]. Mo¿e[8] i nie najlepszy[211], ale nie stanê na[66] g³owie[161]. Bigos[111] nabiera smaku dopiero na[64] drugi[241], trzeci[241] dzieñ[141]. Trzeba odgrzewaæ i odgrzewaæ. Zjedz± ca³y[241] gar[141] za[65] jednym[251] zamachem, a potem[8] pretensje[112] .. Zaciê³a[501] siê .. No i macie[5] swój[241] szmelc[14]! .. Bomba zaciê³a[501] siê pod[65] wp³ywem wstrz±su od[62] garnka. Tak. Inaczej by[8] wybuch³a[54]! .. Chcieliby z grzybkami! A pan wie, ile kosztuje kilo suszonych grzybków?
1701 851~S. Grochowiak~Król IV~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 241
1702 A to[41] z[62] pana[121] taki[211] numer[111]? .. Nie. Nie taki[211]. Naprawdê ca³a nadzieja w[66] Fortynbrasie[/][171]. Jak[9] zawsze .. I jak[9] zawsze skoñczy[501] siê na[66] nadziei[161]. On nie jest za[121][1] powinni¶my go[44] kochaæ. Niezale¿nie od[62] tego[42] czy przychodzi w[64] czas[141], czy ju¿ po[66] wszystkim[46]. Cicho! Obawiam[501] siê, ¿e nadchodzi. S³yszy pan stukanie[141] laski[121]? .. S³yszê. Bo¿e! Przecie¿ muszê zle¼æ z[62] tego[221] rusztowania[121]. Jak¿e tak?
1703 852~S. Grochowiak~Król IV~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 244
1704 Wiêc nic[41] siê nie dzia³o[501]? .. Cierpliwo¶ci[121], królu[171]. Po[66] godzinie[161] siê ockn±³[501], i to[8] akurat w[66] momencie[161] kiedy jego[42] ¿ona zesz³a[5] do[62] sklepu[11] kupiæ jaki¶[241] proszek[141] do[62] prania[121]. Nie, po[64] szare[241] myd³o[141]. Za[64] tydzieñ[141] bêd±[56] malowaæ[51] .. A niech siê powiesi[551]! I co[41]? Co[41] dalej? .. Proszê sobie[43] wyobraziæ, ¿e on jest zazdrosny[211]. Zupe³nie jakby o¶lep³. Zrobi³ z[62] kobiecinki[121] bezzêbn±[241] staruszkê, czupirad³o[141] niegodne[241] jednego[221] spojrzenia[121], a pos±dza j±[44] o[64] szwadron[141] kochanków[122]!
1705 853~S. Grochowiak~Król IV~Wydawnictwo Poznañskie~1966~str. 257
1706 To[41] ju¿ naprawdê nieprzyzwoite [?][211]. Generale[171], mo¿e[8] pan? Byli¶cie przyjació³mi. Ponadto pan fachowiec. Na[64] tych[242] moich[242], jak[9] pan widzi, nie mogê liczyæ. Sentymentalno¶æ[111] .. Chcia³em pana[141] ostrzec ostrzec. Co[41] tam[7] nowego [?][221]? .. Ma pan zegarek[141]? .. Który[211] tam[7] ma zegarek[141]? .. Za[64] dziesiêæ[34] dziesi±ta[211], generale[171] .. Jak[8] pan my¶li[5], jak[8] d³ugo mo¿na biec do[62] pó³nocnych[222] granic naszego[221] kraju[121]? Ale tam[8] i z[+] powrotem? Z[+] powrotem szybciej.
1707 854~A. Maliszewski~Z³ote konie w: Utwory dramatyczne~PIW~1966~str. 218
1708 Maryla[/] ostatnimi czasy[152] bardzo siê zmieni³a[501] - prawda, mamo? Tyle[8] ¶wiat³a[121] ma w[66] oczach. Zupe³nie, zupe³nie inny[211] cz³owiek. Wszyscy to[44] widzimy i ty, i ja. Lorens[/]. I Lorens[/] to[44] widzi, mamo. Lorens[/] wie, ¿e nie on te[242] ¶wiat³a[142] zapala³. Jeszcze nie dawno wszystko[44] mia³[5] do[62] wygrania[121]. Przyrzek³a¶ mu rêkê swojej[221] córki[21], ale on nie zdo³a³ pozyskaæ jej[42] serca[121]. Straci³ je[44]. Przegra³, mamo .. To wszystko z tych nowych ksi±¿ek i z g³owy rozpalonej imaginacjami.
1709 855~A. Maliszewski~Z³ote konie w: Utwory dramatyczne~PIW~1966~str. 222
1710 Liczy³em na[64] to[44], ¿e je¶li wszystko[41] dobrze pójdzie, to[9] i dla[62] dobra[121] ojczyzny[121], i dla[62] postêpu[121], i dla[62] mnie[42], i dla[62] was[42]. Sta³o[501] siê inaczej. Majowy[211] grad[111] pogrzeba³ moje[242] nadzieje[142]. Zbli¿aj±[501] siê terminy[112] p³atno¶ci[122] ró¿nych[222]. Nie wiem, co[44] robiæ. Nie mo¿emy przecie dopu¶ciæ do[62] rozdzia³u[121] Tuhanowicz[/][122] miêdzy[64] wierzycieli[142] .. Jezus Maria, Pepi! .. Wszystko we mnie kipi, wszystko siê we mnie buntuje - jak mo¿na losy Maryli wi±zaæ z komercjalnymi spekulacjami!
1711 856~A. Maliszewski~Z³ote konie w: Utwory dramatyczne~PIW~1966~str. 238
1712 Wyjechaæ? Wyjechaæ w[66] chwili[161], gdy niebo[111] zapowiada dla[62] mnie[42] dzieñ[141] pe³en pogody[121] i wesela[121]? .. Czyta³am kiedy¶ tak±[241] historiê o[66] ¿o³nierzu[161]. Ten[211] ¿o³nierz, Adamie[/], wraca z[62] pola[121] bitwy[121] upojony[211] zwyciêstwem i dowiaduje[501] siê ¿e w[66] sztabach postanowiono inaczej. W[66] sztabach obliczono, ¿e to[41] ma byæ klêska .. Có¿[41] to[41] za[8] metafory[112]? Czyja¿ to[41] ma byæ klêska? .. Och, ja bym ich! Adamie! Dzi¶ ma byæ wyznaczony termin ¶lubu Maryli z Puttakamerem.
1713 857~A. Maliszewski~Z³ote konie w: Utwory dramatyczne~PIW~1966~str. 243
1714 Nie od[+] dzisiaj przecie. Nie mogê poj±æ, czemu[8] to[8] nagle dzisiaj, koniecznie zaraz mam[5] wyznaczyæ dzieñ[141] ¶lubu z[65] Lorensem[/][151]. Kogo[44] to[41] ma uratowaæ - mnie[44], Lorensa[/][141]? Ciebie[44]? Nasz[241] maj±tek[141]? .. Odwo³ujê[501] siê do[62] twojego[221] rozs±dku[121], do[62] twoich[222] wszystkich[222] rozs±dków razem[8]. Mario[/][171], nie[+] ma innego[221] ratunku[121] - trzeba podj±æ z[62] depozytu[121] twoj±[241] sumê posagow±[241], te[242] dwana¶cie[34] tysiêcy rubli - i to[8] jak[+] najprêdzej.
1715 858~A. Maliszewski~Z³ote konie w: Utwory dramatyczne~PIW~1966~str. 247
1716 Jak[9] moje[211] serce[111] mia³o tyle[34] lat, co[9] jej[42] - tak¿e nic[44] poj±æ nie mog³o. A pó¼niej siê wszystko[41] powoli uciszy[501], uspokoi[501], zapomni i bêdzie tak, jakby inaczej nigdy byæ nie mia³o. Jakby inaczej byæ nie mog³o. Kiedy wyjdziesz za[64] Lorensa[/][141], bêdziesz mo¿e[8] mniej szczê¶liwa, ale za[64] to[44] bardziej spokojna. A spokój[111], me[211] dziecko[171], to czêsto w[66] ¿yciu[161] wiêcej znaczy ni¿[9] szczê¶cie[111]. My nie jeste¶my stworzone na to, aby nam by³o dobrze.
1717 859~A. Maliszewski~Z³ote konie w: Utwory dramatyczne~PIW~1966~str. 248-249
1718 Tyle[34] razy[122] prosi³am, ¿eby Teklunia[/] uwa¿a³a, co[44] siê[41] do[62] niej[42] mówi. Czego[42] sama nie dopilnujê - przepad³o .. Wszystko[41] tak bêdzie, jak[9] sobie[43] pani[111] marsza³kowa[111] dobrodzika[111] ¿yczy³a .. Nie wszystko[41], moje[211] dziecko[171], nie wszystko[41] gdzie¿ oni siê porozchodzili[501]? Rozalka[/][171]! Gdzie s± panowie[112]? .. Tê butelkê zakopa³ w[66] piwnicy[161] ¶wiêtej[221] pamiêci[121] ojciec nasz[211], marsza³ek nowogródzki[211], sêdzia brzeski[211], Antoni[/] Wereszczak[/][111] w[66] dniu[161] urodzin Maryli[/][121]. Ile¿ to lat temu? .. Ach, Pepi, nie ¿artuj ju¿, proszê.
1719 860~M. Promiñski~Rakieta Thunderbolt w: Utwory sceniczne~Wydawn. Literackie~1966~str. 10
1720 Nie tylko to[41]. Jak[9] dot±d nikt z[62] ludzi[122] nie sterowa³ rakiet± kosmiczn±[251] i powierzenie[111] jej[42] w[64] czyjekolwiek[242] rêce[142] bêdzie zawsze kwesti± udzielenia[121] nie sprawdzonemu osobnikowi nieograniczonego[221] kredytu. Cygaro[111] panu zgas³o, proszê, proszê ognia. Jakkolwiek, ma[501] siê rozumieæ, bardzo to[41] zachêcaj±ce[211], ¿e pañski[211] kandydat ma[64] wyobra¿enie[141] o[66] awiacji[161] w[+] ogóle. Szkopu³[111] tkwi w[66] czym[46] innym[261]. Z dziesiêciu przeprowadzonych dotychczas rozmów, [&]
1721 861~M. Promiñski~Rakieta Thunderbolt~Wydawn. Literackie~1966~str. 18
1722 A wiêc przyjmijmy, ¿e tak jest. Tutaj mamy[5] urz±dzenia[142] do[62] badania[121] stanu nerwowego[221] u[62] lotnika[121]. W[66] kopule[161] pañskiego[221] he³mu bêdzie[57] umieszczony[211] ultraczu³y[211] odbiornik[111]. ¶ci¶lej mówi±c encefalograf[111], zdolny[211] do[62] rejestrowania[121] fal i toksyczno¶ci[121] p³ynu mózgowego[221]. To[241] pasmo[141], wzmocnione[241], my bêdziemy[56] odbieraæ[51]. Z[62] zabarwienia[121] gazu w[66] probówce[161] umocowanej[261] na[66] tamtym[261] cokole bêdê[56] zgadywaæ[51], jak[8] siê pan czuje[501] .. Ja zreszt± bêdê zadawaæ panu pytania.
1723 862~M. Promiñski~Rakieta Thunderbolt~Wydawn. Literackie~1966~str. 34
1724 Mówiê zupe³nie powa¿nie. Wyobra¼ sobie[43] zawsze chcia³em mieæ elegancki[241] czarny[241] garnitur[141], poczuæ[5] co¶[44] takiego[221] na[66] grzbiecie choæby jeden[241] raz[141], przespacerowaæ[501] siê przed[65] lustrem, wetkn±æ bia³y[241] kwiatek[141], wyj¶æ[5] na[64] ulicê, móc zaproponowaæ dziewczynie[131]: Podobam[501] ci[43] siê teraz? Pójdziemy razem[8] potañczyæ? Zazdro¶ci³em kolegom, którym[232] siê to[41] udawa³o[501], a mnie[43] nigdy, powiadam ci[43] nigdy, nawet w[66] razie[161] pogrzebu w[66] rodzinie[161]. No, nie ¶miejesz siê ze mnie?
1725 863~M. Promiñski~Rakieta Thunderbolt~Wydawn. Literackie~1966~str. 50
1726 Nie spodziewa³em[501] siê takiego[221] obrotu rzeczy[121]. Kapitulujê przed[65] panem, Herbst[/][171] .. Ostrzega³em. No có¿[41]? Spodziewa³[501] siê pan d¿entelmenterii[121] po[66] zbrodniarzu? Ju¿ od[62] wielu[32] godzin rzyga swoj±[251] nienawi¶ci± do[62] ¶wiata, oskar¿aj±c wszystkich[242] dooko³a[8], tylko nie siebie[42]. I to[41] rozchodzi[501] siê na[66] falach eteru nie zaszyfrowane[211], ka¿dy[211] w[66] najodleglejszym[261] zak±tku ziemi[121] mo¿e[5] go[42] pos³uchaæ i po¶miaæ[501] siê z[62] nas[42] i z[62] Ameryki[/][121]. Zaszyfrowali¶my przekazy niewinnych automatów, które nikomu nic nowego nie powiedz±.
1727 864~M. Promiñski~Rakieta Thunderbolt~Wydawn. Literackie~1966~str. 56
1728 Hallo, hallo Thunderbolt[/][171] - nadci±ga burza magnetyczna. Koñczymy. Ale us³ysza³em ciê. Powtórzyæ nie ma czasu. Chcê tylko jeszcze powiedzieæ, ¿e lotnicy z[62] syberyjskiej[221] stacji[121] kosmicznej[221] przes³ali dla[62] ciebie[42] pozdrowienia[142], przed[65] dziesiêcioma godzinami oczywi¶cie. Teraz milcz±. To[41] na[64] dowód[141], ¿e s± wiêzy[112] g³êbszej[221] solidarno¶ci[121] ludzkiej[221] od[62] podzia³u na[64] obozy[142] i strony[142] walcz±ce[242]. I chocia¿ na pewno chcieliby byæ na twojej drodze przed tob±, szczerze ci ¿yczyli - uspiecha ¿e³ajem, Armand. S³yszysz mnie?
1729 865~M. Promiñski~Rakieta Thunderbolt~Wydawn. Literackie~1966~str. 59
1730 Wierzysz w[64] to[44]! Lotnik wojskowy[211], lotnik, to[44] wiem z[65] ca³±[251] pewno¶ci±. Czego[42] ludzie nie potrafi± zmy¶liæ! No, ale jak¿e¿? Przecie¿ tr±bi³a o[66] tym[46] ca³a prasa na[66] kuli[161] ziemskiej[261]. Potem[8] nawet by³a[5] rewizja procesu, w[66] której[261] cofniêto mu zaocznie elektryczne[241] krzes³o[141] i dano rok[141] za[64] zabójstwo[141] w[66] afekcie, i to[44] zaraz skasowano .. No [?] wiêc, tym[+] bardziej. Czy to[41] jest mo¿liwe[211], gdyby naprawdê by³ morderc±?! Ciemna afera polityczna i tyle. Anarchosyndykalist± by³ i dlatego zespó³ sêdziowski wlepi³ mu wyrok.
1731 866~M. Promiñski~W jaskini albo kosmogonia w: Utwory sceniczne~Wydawn. Literackie~1966~str. 101
1732 No i co[41], mo¿e[8] lepiej, bo¶my [?] was[44] obudzili[53] w[64] sam±[241] porê .. Powracali w³a¶nie .. Pozwólcie pañstwo[112] ustaliæ stan[141] faktyczny[241]. Panowie[112] Wala[/][111] i Kostia[/][111] pukali w[66] tej[261] chwili[161] do[62] okien? .. Tak, z[62] tarasu do[62] okien .. Ja wyszed³em na[64] cygaro[141] pod[64] portal[141] i ogromny[211] kamieñ[111] z[62] urwanego[221] kapitelu tylko o[64] w³os[141] chybi³ mojej [?][221] g³owy[121] .. Ja poprawia³am w³a¶nie makija¿, szczê¶ciem toalety by³y sklepione jak twierdza.
1733 867~M. Promiñski~W jaskini albo kosmogonia~Wydawn. Literackie~1966~str. 109
1734 Uwa¿ali¶my to[241] milczenie[141] za[64] kwestiê taktu .. Ja wam tego[42] nie odmawiam, pardon, jestem w[66] mniejszo¶ci[161], zw³aszcza wobec[62] temperamentu niektórych[222] m³odych[222] osób. Sam[211] zreszt±, uznacie, post±pi³em tak[+] samo. Jestem Amerykaninem niemieckiego[221] pochodzenia[121], szeroko skoligaconym[251] na[66] obu[36] kontynentach, ale o[66] tym[46] sza[7]! Szuka³em tylko sposobu dla[62] pocieszenia[121] tej[221] najmniej odpornej[221] istoty[121] po¶ród[62] nas[42] .. A wiêc nie wszystko mo¿e stracone? .. Na pewno nie.
1735 868~M. Promiñski~W jaskini albo kosmogonia~Wydawn. Literackie~1966~str. 115
1736 Bo tylko w[66] starych[262] bajeczkach, w[66] Biblii[161] [?] stworzenie[141] i zniszczenie[141] ¶wiata za³atwia³o[501] siê od[62] rêki, w[66] godzinach, albo w[66] dniach. A tutaj armie[112] dopiero stanê³y naprzeciw[62] siebie[42] i do[62] rozstrzygniêcia[121] trzeba byæ mo¿e[5] - lat! .. Tak, tak, ulegamy zapewne sugestii[131] Apokalipsy[/][121]. Zgód¼my[501] siê, ¿e to[41] s± tylko symbole[112] .. Czujê, ¿e bêdê musia³a po¶wiêciæ panom kiedy¶, przy sposobno¶ci godzinkê na naukê religii, ale nie dzisiaj, zanadto mnie g³owa boli. Och, jak ¶ciska!
1737 869~M. Promiñski~W jaskini albo kosmogonia~Wydawn. Literackie~1966~str. 124
1738 Aha. S³ysza³em. To[41] znaczy - ona bierze rozpêd[141]. Gdyby mia³a jeszcze ko¿uch[141], to[9] by[8] tak¿e nadzia³a[54] na[64] siebie[44]. A potem[8] won[7] z[65] tym[251] wszystkim[45]. Aj, aj, jaka aktorka. Napijemy[501] siê jeszcze, bo mi to[41] zaczyna siê podobaæ[501]. Wy jeste¶cie straszne[212] huncwoty[112] - Zachód[/][111], nic[44] nie uszanujecie. Powinienem w³a¶ciwie zacisn±æ oczy[142], w[66] moim[26] wieku[161] przy[66] moim[261] stanowisku[161]! Ale co[44] mam[5] do[62] stracenia[121]? Porfiry Iwanicz, matula ci nie ¶piewa³a przy ko³ysce.
1739 870~M. Promiñski~W jaskini albo kosmogonia~Wydawn. Literackie~1966~str. 127
1740 To[41], ¿e za[65] pierwszym[251] razem[151] nie uda³o[501] siê przekuæ wyj¶cia[121], nie oznacza, ¿e nie ponowimy próby[121] .. Trzeba[54] by[8] zacz±æ na [?] szerszej[261] p³aszczy¼nie[161], w[64] bok[141] od[62] g³ównej[221] osi[121]. Po[66] prawej[261] stronie[161] ¶ciana wydaje[501] mi siê cieñsza .. No w³a¶nie. A to[41], ¿e Walenty[/][111] i Konstanty[/][111] jeszcze nie powrócili? .. Przyjêli¶my ¿e wybuch[111] zaskoczy³ ich[44] przed[65] doj¶ciem do[62] schroniska[121] .. Tak jest, to[41] nie ulega w±tpliwo¶ci[131]. Czy zatem pozbierawszy siê po wstrz±sie mieli jakie¶ powody, aby zawróciæ przed doj¶ciem do celu? ¯adnych.
1741 871~M. Promiñski~W jaskini albo kosmogonia~Wydawn. Literackie~1966~str. 134
1742 Przecie¿ nie jestem ¿ar³ok, tylko kawa³[111] mê¿czyzny, nie mogê byæ po[+] ludzku g³odny[211]? Ona chyba dla[62] ¿artu? .. Z[65] pewno¶ci±. Ja jeden[211] nie odwiedzi³em jeszcze spi¿arni[121], ale my¶lê, ¿e mo¿e[5] pan sobie[43] pozwoliæ .. Przypomina[501] siê mi w[66] zwi±zku[161] z[65] tym[45] pewna ormiañska anegdotka, opowiedzieæ? Opowiem, bo co[44] tutaj robiæ? Otó¿ jednego roku przyszed³ do bardzo bogatego ormiañskiego kupca inny kupiec, [&]
1743 872~M. Promiñski~W jaskini albo kosmogonia~Wydawn. Literackie~1966~str. 142
1744 Wybacz, panie[171], wszyscy troje[31] chcieliby¶my otworzyæ nasze[242] serca[142] i zrozumieæ sytuacjê, zanim przyjmiemy to[44], co[44] nam zechcesz oznajmiæ i co[41] zapewne bêdzie[56] dotyczy³o[52] naszej[221] przysz³o¶ci[121]. Mimo[62] ró¿nic ¶wiatopogl±dowych[222] i filozoficznych[222], które[212] mnie[44] dziel± z[65] ministrem Bambarowem[/][151], pragnê³abym do³±czyæ swoje[241] zdanie[141] do[62] jego[42] w±tpliwo¶ci[121]. Ty ju¿ raz[8] panie[171], wyniszczy³e¶ ¿ycie[141] na[66] ziemi[161] w[64] podobny[241], choæ co[+] prawda mniej nowoczesny[241] sposób[141]. Mówiê o Potopie i do¶wiadczeniu naszego praojca Noego. Nie pytam o przyczyny obecnej decyzji [&]
1745 873~M. Promiñski~Niski pu³ap w: Utwory sceniczne~Wydawn. Literackie~1966~str. 151
1746 Nie, nie tafta, chifon[111], bladoniebieski[211], na[66] takim[261] samym[261] spodzie. Z[62] przodu pod[64] szyjê, ale z[65] g³êbokim[251] wyciêciem w[66] tyle[161]. Jak[8] uwa¿asz? .. Plecy[112] .. Basiu[/][171], co¶[41] z [?][65] telefonem. Nie s³yszê .. Ja ciebie[44] doskonale. My¶lê, ¿e ju¿ dobrze. Powiedzia³am: mo¿esz sobie[43] na[64] to[44] pozwoliæ, maj±c tak ³adne[242] plecy[142] ty mnie[44] zawsze komplementujesz, tak[+] samo zreszt± jak[9] Czes³aw[/][111]. A wiêc pos³uchaj: jeszcze. G³adka, ca³kiem g³adka, odrobinê poza kolano, dodatki ju¿ mam, torebkê, korale.
1747 874~M. Promiñski~Niski pu³ap~Wydawn. Literackie~1966~str. 154
1748 Ju¿ przyrzek³am. A teraz zajmiemy[501] siê ¿on±. Pani[111] powinna oderwaæ[501] siê my¶lami od[62] lotniska[121] i czym¶[45] siê zaj±æ[501] na[64] parê[34] godzin je¿eli nie sp³ynie b³ogos³awiony[211] sen[111]. Pomy¶la³am o[66] tym[46], nie wiedz±c z[62] góry[121], jak[8] siê przyda[501]. Czy by[8] nie zechcia³a[54] pani[111] udekorowaæ nam jednego[221] k±cika w[66] sali[161] kasyna[121]? Sama zrobi³am kilka[34] prowizorycznych[222] szkiców, ale to[41] nie zobowi±zuj±ce[211] mo¿e[5] pani[111] wymy¶liæ co¶[44] lepszego[221]. Nie dalej jak przed dziesiêciu minutami uprosi³am porucznika Michalca, ¿eby to pani zawióz³ razem z materia³em.
1749 875~M. Promiñski~Niski pu³ap~Wydawn. Literackie~1966~str. 163
1750 Normalne[211] zu¿ycie[111], có¿[44] chcesz [?] latka[112], ja ju¿ mam[5] trzydzie¶ci[34] cztery[34]. Od[6] wstrz±sów maszyna obluzuje[501] siê w[66] spojeniach, a co[41] dopiero cz³owiek. Potem[8] mo¿e[8] zrobiê sobie[43] przerwê[141], poproszê dowództwo[141] o[64] urlop[141] .. Ty ju¿ mia³e¶ przerwê[141] sze¶æ tygodni, ale one nie s± dobre[212] - te[212] przerwy[112]. Pilot, który zamiast lataæ chce siê po³o¿yæ[501] na[66] kanapie[161] i rozmy¶laæ, nic[44] nie jest wart. Ty jeste¶, Czes³aw, zdrów jak ryba, a mimo to s± chwilê, ¿e mam ochotê ciê odstawiæ.
1751 876~M. Promiñski~Niski pu³ap~Wydawn. Literackie~1966~str. 172
1752 Nie przerywaj mi. Ja uzna³em, ¿e obiektywne[212] warunki[112] do[62] lotu s± dla[62] ciebie[42] za[+] trudne[212] po[66] przerwie[161] i po[66] takich[262] nerwach jak[9] dzisiejszej[221] nocy[121]. Czy jasne[211]? .. Tak jest, jasne[212], obywatelu majorze .. I te¿ nie wyobra¿aj sobie[43], i¿ ta historia zakoñczy[501] siê jak[9] w[66] dobrej[261] bajeczce[161], ¿e mimo[62] braków, i niewylatania[121] tego[42] co[44] potrzeba[5] - dostaniesz pierwsz±[241] klasê albo ja podam ciê do[62] awansu. Nic podobnego. Jutro mamy dzieñ do latania.
1753 877~M. Promiñski~Zjazd kole¿eñski w: Utwory sceniczne~Wydawn. Literackie~1966~str. 179
1754 Kto mówi o[66] zazdro¶ci[161]?! Samemu te¿ siê[41] osi±gnê³o w[66] ¿yciu[161] co¶[+] nieco¶ dziêki[63] uczciwej[231] pracy[131], dziêki[63] w³asnemu wysi³kowi, a nie przez[64] przypadek[141]. Nie przez[64] to[44], ¿e los[111] kogo¶[44] szczê¶liwie rzuci³ w[64] taki[241] k±t[141], gdzie siê[41] zbiera nie siej±c, lub siej±c ma³o. Wiesz, na czym taki Howard Johnson, pewien restaurator w Nowym Jorku, który rozpoczyna³ od wózka z lodami, dorobi³ siê w ci±gu trzydziestu lat wielomilionowej fortuny?
1755 878~M. Promiñski~Zjazd kole¿eñski~Wydawn. Literackie~1966~str. 189
1756 I s³usznie zrobi³a, bo czy my musimy wy³±cznie o[66] tera¼niejszo¶ci[161]. Tyle[34] przecie¿ mamy[5] wspomnieñ .. W±t³ych[22], jak[9] siê okazuje[501] .. A te[212] ca³e[212] obszary[112] ¿ycia[121] nieznane[212]? Przecie¿ ka¿dy[211] mia³by o[66] sobie[46] co¶[44] ciekawego[221] do[62] powiedzenia[121] .. Dobrze, urz±dzimy tak±[241] ankietê, ka¿dy[211] bêdzie[56] mia³[52] obowi±zek[141] opowiedzenia[121] czego¶[42] ciekawego[221] .. O[66] momencie[161] w[66] swoim[261] ¿yciu[161] najszczê¶liwszym[261] .. Albo najniebezpieczniejszym[261] .. Dajcie¿ spokój. To mi przypomina zabawê: chodzi³em po ¶wiecie i zbiera³em ¶miecie .. Uwa¿asz, ¿e tak jeste¶my ju¿ sobie dalecy, ¿e nas wzajemnie nasze losy nie obchodz±?
1757 879~M. Promiñski~Zjazd kole¿eñski~Wydawn. Literackie~1966~str. 197
1758 Opowiada³em o[66] skromno¶ci[161] nagrodzonej[261], swojej[261] skromno¶ci[161], wybaczcie tê pychê .. To[41] musia³o byæ bardzo dawno .. Owszem, bardzo dawno, u[62] pocz±tku[121] mojej[221] kariery[121], która - jak[9] zauwa¿y³em - staje[5] ci[43] ko¶ci± w[66] gardle i nie mo¿esz jej[42] prze³kn±æ. Przyczepiasz[501] siê do[62] mnie[42] od[62] d³u¿szego[221] czasu, a to[41] nie³adnie, po[66] tylu[36] latach .. Ja siê przyczepiam[501]? Nie odró¿niasz ¿artu od[62] .. Przestañcie, nie psujmy nastroju[121] .. Zupe³nie jak na pauzie miêdzy lekcjami, który z was dorwie pierwszy piórnik i po g³owie?
1759 880~M. Promiñski~Zjazd kole¿eñski~Wydawn. Literackie~1966~str. 209
1760 Nie umia³em, to[41] mo¿liwe[211]. Ale w[66] tym[261] czasie wygra³em drobn±[241] sumkê na[66] loterii[161]. I wpad³ mi do[62] g³owy[121] plan[111]. Wielki[211] strategiczny[211] plan[111]. Do[62] naszego[221] banku[121] wp³ywa³y du¿e[212] kwoty[112] w[66] obrocie przemys³owym[261], inwestycyjne[212], których brak[111] - je¿eli co¶[44] siê[41] z[65] tym[45] chcia³o zrobiæ - móg³ siê ujawniæ[501] dopiero w[66] czwartym[261] kwartale. Nale¿a³o tylko podfa³szowaæ dowody kasowe dla ukrytych wp³ywów. Mo¿na je by³o zmniejszyæ w ten sposób o okr±g³e sumy, sto albo dwie¶cie tysiêcy. Wybra³em najlepsze wyj¶cie - trzysta tysiêcy, jak ju¿ - to na ca³ego.
1761 881~M. Promiñski~Zjazd kole¿eñski~Wydawn. Literackie~1966~str. 218
1762 £adna mi zabawa, patrz na[64] Kolbuszewskiego[/][141], co[44] ¿ycie[111] z[62] niego[42] zrobi³o! Z³odzieja[141]. To[211] wszystko[41] jest okrutne[211] ¶wiñstwo[111]. Co[44] nam opowie nastêpny[211]? ¯e zamordowa³?! Ach, nie przypuszcza³am, ¿e ten[211] wieczór[111] bêdzie taki[211] smutny[211]. Patrz, siedzi jak[9] trup[111], nie odzywa[501] siê wiêcej i tak¿e p³acze .. Rzeczywi¶cie tak, uwa¿am, ¿e za[+] du¿o szczero¶ci[121] .. No nie, panowie[172]! Przez[64] wszystkich[242] zaraz zacznie p³akaæ wódka. Zupe³nie - ch³opska zabawa z kajaniem.
1763 882~M. Promiñski~Zjazd kole¿eñski~Wydawn. Literackie~1966~str. 226
1764 I kto wie, czy nim[45] nie by³. Niezmiernie finezyjne[211] psychologicznie, uda³a[501] mu siê pere³ka kunsztu narratorskiego[221]. Z[62] drugiej[221] strony[121] - ,,Bank[/][141]'' Kolbuszewskiego[/][121] i ,,Eksterminacjê[/]'' Mandelbauma[/][121]. Co¶[41] mnie[44] w[66] tym[261] zestawieniu[161] uderza. A mianowicie. Proszê .. Oczywi¶cie - mamy[5] opowiadania[142] jasne[242] i ciemne[242]. Takie[242], które[212] nie budz± w±tpliwo¶ci[121] .. Nie budz± w±tpliwo¶ci[121] swoim[251] triumfalnym[251] zakoñczeniem. W³a¶nie. A z drugiej strony prze¿ycie dwuznaczne; smutne, nie dokoñczone i dwuznaczne, tak, jakby opowiadaj±cy nie panowa³ nad ich puent±.
1765 883~M. Promiñski~Zjazd kole¿eñski~Wydawn. Literackie~1966~str. 230
1766 Ona umiera, jak[9] szaro¶æ[111] .. Zupe³nie bezw³adna, leci mi przez[64] rêce[142] .. Nie gadaæ, robiæ! .. Przerwa³e¶? .. Bez[62] zastrzyku[121] nie poradzê. Mam[5] asystenta[141] na[66] telefonie[161] przy[66] klinice[161], to[41] blisko[8], przyjdzie z[62] dy¿uru. Ró¿o[/][171], teraz ty, widzia³a¶, jak[8], o[+] samo bez[62] przerwy[121] .. Wróæ. Jej[43] lepiej, wstaje .. Dlaczego takie[211] zgromadzenie[111] doko³a[8] nade[65] mn±? Przespa³am[501] siê, tak? To[41] po[66] wczorajszym[261] zmêczeniu[161]. Zdawa³o mi siê, ¿e albo zas³ab³am, albo zapad³am w sen.
1767 884~T. Ró¿ewicz~Kartoteka w: Utwory dramatyczne~Wyd. Literackie~1965~str. 9
1768 Panie[171] dyrektorze, czas[5] na[64] posiedzenie[141] .. Zrozumia³em po[66] trzydziestu[36] latach ogrom[141] swych[222] win, a w³a¶ciwie mych[22] win. Tatusiu. Mamusiu. Tak, to[41] ja zjad³em kie³basê w[64] Wielki[241] Pi±tek[141] dnia piêtnastego[221] kwietnia tysi±c dziewiêæset dwudziestego[221] szóstego[221] roku[121]. Wstydzê[501] siê swego[221] czynu. Zjedzenie[141] kie³basy[121] uplanowa³em o[+] wiele wcze¶niej wraz z[65] Jasiem[/] i Pawe³kiem[/]. Mój niski postêpek, kochany tatusiu, nie mo¿e byæ usprawiedliwiony. Zjad³em kie³basê z ³akomstwa. Nie by³em g³odny.
1769 885~T. Ró¿ewicz~Kartoteka~Wyd. Literackie~1965~str. 17
1770 Pan wie, kto ja jestem? Kto pan jest, a kto [?] on jest, co[41] on jest? Ja mam[5] swoj±[241] dumê. Nie, panie[171], pan jest za[+] ma³y[211], ¿eby tak do[62] mnie[42] mówiæ. Nie chcia³em wiedzieæ, gdybym wiedzia³, nie móg³bym oszukiwaæ. Ale cierpiê. Ja jestem jam czujê obcego[141]. Czujê wazelinê, lakier[141], b¼dzinê i literaturê. Kto tu? .. Bobik[/][171], do[62] nogi[121]! Bobik[/][171], le¿eæ! Zdech³ pies!
1771 886~T. Ró¿ewicz~Kartoteka~Wyd. Literackie~1966~str. 21
1772 Wstyd[111]. Taki[211] m³ody[211] ch³opiec i podgl±da kobietê .. Kto pani[131] pozwoli³ tu wej¶æ[5]? To[41] jest prywatne[211] mieszkanie .. Prywatne[211] mieszkanie[111]? Mieszkanie[111] prywatne[211]. Ja pani[121] nie znam .. Pan mnie[44] w[66] k±pieli[161] podgl±da³, panie[171] Jurku[/][171] .. Wieki[112] minê³y od[62] tej[221] chwili[121]. Tak, przypominam sobie[43]. Widzê, ¿e pani[111] ju¿ wysz³a z[62] wody[121] .. Panie[171] Dzidku[/][171], ja pana[141] pamiêtam ch³opczykiem w[66] marynarskim[261] ubraniu z[65] ko³nierzykiem.
1773 887~T. Ró¿ewicz~Kartoteka~Wyd. Literackie~1966~str. 27-28
1774 Proszê siê nie denerwowaæ[501]. Proszê pomy¶leæ .. Co[44] pan tu robi? On ma dzisiaj maturê. Egzamin[141] dojrza³o¶ci[121] .. Dobrze, ale dlaczego dzisiaj? .. Jest[57] ju¿ spó¼niony[211] dwadzie¶cia[34] lat. D³u¿ej czekaæ nie mogê .. Có¿[44] tam[7] macie[5] za[8] pytania[142]? .. Ró¿ne[242] takie[242]. Niech pan siada[55]. Niech pan siê przygotuje[551] .. Pan doprawdy nie w[64] porê .. Co mi pan powie na temat przy³±czenia Rusi Czerwonej .. Ze ¶mierci± króla Daniela rozpocz±³ siê okres upadku Rusi Czerwonej.
1775 888~T. Ró¿ewicz~Grupa Laokoona w: Utwory drmatyczne~Wydawnictwo Literackie~1966~str. 42
1776 Jest obowi±zkiem ka¿dego[221] cz³owieka[121] objawiæ[501]. Siê, etyka powiada, ¿e celem[151] ¿ycia[121] i wszelkich[222] rzeczywistych[222] stosunków jest aby[9] cz³owiek siê objawi³[501]. Je¿eli tego[42] nie uczyni, objawienie[111] uka¿e[501] mu siê jako[61] kara. Estetyk przeciwnie, nie chce przyznaæ ¿adnego[221] znaczenia[121] rzeczywistemu ¿yciu[131], pozostaje on zawsze w[66] ukryciu[161], gdy¿ choæby nie wiadomo jak[9] czêsto i jak[9] bardzo siê udziela³[501] ¶wiatu, nie czyni tego[42] nigdy ca³kowicie. Zawsze pozostaje jeszcze co¶, co zachowuje dla siebie, gdyby czyni³ to ca³kowicie, postêpowa³by etycznie. Lecz ta chêæ ukrywania m¶ci siê zawsze.
1777 889~T. Ró¿ewicz~Grupa Laokoona~Wydawnictwo Literackie~1966~str. 49
1778 Piêkno[111], co[9] jest w[66] dziadku[161] .. Bo¿e, jaka¿ alienacja. Znów musimy zaczynaæ od[62] pieca. Ca³kowita politechnizacja [?]. Widzisz, biedny ch³opcze, to[41] jest tak, jakby¶ w[66] sobie[46] nosi³, lecz w[66] sensie przeno¶nym[261], Grupê[/] Laokoona[/][121], oczywi¶cie w[66] oryginale. S± to[41] g³êbokie[212] warto¶ci[112] .. A w[66] ojcu[161] te¿ jest to[211] piêkno[111]? .. Jest, w³a¶nie przekazane[211] przeze[64] mnie[44] .. A w[66] mamie[161] .. A jak¿e .. A w[66] pani[161] Kwiatkowskiej[/][161]? .. Która to Kwiatkowska? .. Nasza s±siadka .. W niej równie¿, aczkolwiek okaleczone przez wychowanie, ¶rodowisko, warunki ¿yciowe.
1779 890~T. Ró¿ewicz~Grupa Laokoona~Wydawnictwo Literackie~1966~str. 55
1780 Mo¿e[8] nie ma nic[44] do[62] powiedzenia[121] .. Kto to[44] s³ysza³, ¿eby zdrowy[211] ch³opiec milcza³. Albo jest chory[211], albo co¶[41] siê sta³o[501]. Ale dzieci s± teraz tak zamkniête[212]. Mo¿e[8] ma jakie¶[242] w±tpliwo¶ci[142] ideologiczne[242]? .. Jeste¶ przeczulona. Onegdaj gawêdzili¶my bardzo ciekawie. Dziadek opowiada³ bardzo plastycznie, obrazowo, wszystko[44] co[44] mu ojciec opowiada³ o[66] podró¿y[161], antycznych[262] spacerach. I powiem ci, ¿e by³em zaskoczony tymi okresami, sformu³owaniami, stosunkiem do piêkno¶ci ojca i syna i syna do ojca.
1781 891~T. Ró¿ewicz~Grupa Laokoona~Wydawnictwo Literackie~1966~str. 71
1782 Dziêkujê ojcu[131] za[64] to[241] mêskie[241] otwarcie[141] oczu. Ale nasza m³odzie¿ jest taka zamkniêta. Mimo[62] ci±g³ych[222] ankiet i testów w[66] czasopismach. Mimo[+] ¿e nie wierz±, to[9] praktykuj±. Dziewczêta chc± mieæ dzieci[142], domek[141]. Ich[42] idea³em jest Kmicic[/][111] i Oleñka[/][111]. Przy[66] tym[46] s± tak strasznie zamkniêci. Nie mo¿na znale¼æ wyj¶cia[121], wyj¶cia[121]. Po[+] prostu roboty[112]. Gdyby siê da³o[501] przeprowadziæ sztuczne[241] karmienie [?][141] piêknem, piêkno¶ci±. Absolutnie nie chc± czerpaæ pe³nymi gar¶ciami ze skarbca warto¶ci nieprzemijaj±cych. Wiêc zmusiæ!
1783 892~T. Ró¿ewicz~Grupa Laokoona~Wydawnictwo Literackie~1966~str. 75
1784 Mam[5] dla[62] was[42] ciekaw±[241] wiadomo¶æ[141] .. Usi±d¼ .. Co[41] siê sta³o[501]? .. Dziadek by³ przed[65] chwil± u[62] ojca[121] .. Przeczucie[111] mnie[42] nie omyli³o .. Pomówmy ze[65] sob± jak[9] doro¶li[112] .. Czujê, ¿e co¶[44] ukrywacie przede[65] mn± .. Dziadek nie wierzy w[64] piêkno[141] i harmoniê .. Kiedy siê to[41] sta³o[501]? Czy dzwoni³e¶ do[62] kogo¶[42]? .. Gawêdzili¶my z[65] dziadkiem o[66] egzaminie dojrza³o¶ci[121], kiedy dobieg³y nas[44] z[62] pokoju[121] ojca[121] jakie¶[212] nieartyku³owane[212] d¼wiêki[112]. Zaniepokojony, pos³a³em tam Dzidka.
1785 893~T. Ró¿ewicz~¦wiadkowie w: Utwory dramatyczne~Wydawn. Literackie~1966~str. 85
1786 Dziesiêæ[31] tysiêcy .. Czasem[8] stanê w[66] oknie i patrzê na[64] chmury[142]. P³yn± po[66] niebie i p³yn± .. O[7]. I o[66] czym[46] wtedy my¶lisz. O[7]. Jaki[211] zabawny[211] kotek! Sk±d on wyskoczy³? .. My¶lê o[66] tobie[46], o[66] sobie[46] i o[66] tym[46], ¿e nasze[211] ¿ycie[111] te¿ tak przep³ywa .. Wiesz, to[41] ciekawe[211] spostrze¿enie[111]. Nigdy na[64] to[44] nie wpad³em. Po[+] prostu brak[5] czasu .. Chmury[112] zmieniaj± swoje[242] kszta³ty[142]. Czasem[8] co¶[44] przypominaj±. Wczoraj widzia³em chmurê w kszta³cie lokomotywy, a potem przybra³a kszta³t kozaka na koniu .. Co¶ podobnego. Widzia³a¶ kiedy kozaka na koniu? .. Nie .. Z czego siê ¶miejesz? .. Z ciebie. Przecie¿ ty nie masz za grosz wyobra¼ni.
1787 894~T. Ró¿ewicz~¦wiadkowie~Wydawn. Literackie~1966~str. 105
1788 S³uchaj, a mo¿e[8] tam[8] podejdziesz? Nic[44] nie stracisz. Ja tu bêdê[56] czeka³[52] .. Nie mogê siê ruszyæ. Ju¿ ci[43] mówi³em, ¿e teraz nie mogê .. W³a¶ciwie, ju¿ mi o[66] tym[46] mówi³e¶ trzy[34] razy[142], ale nie mogê zrozumieæ, dlaczego nie mo¿esz siê ruszyæ[501]. Czy jeste¶[57] przywi±zany[211]? Dawniej próbowa³em. Czasem[8] odchodzi³em. Ale od[62] dziesiêciu[32] lat ju¿ nawet nie próbujê .. Mam[5] tutaj nó¿[141] .. Nó¿[141]? .. Nó¿ nie nó¿, po prostu no¿yk deserowy. Zaraz ci podam .. Nie trzeba.
1789 895~T. Ró¿ewicz~¦wiadkowie~Wydawn. Literackie~1966~str. 111
1790 Czy jeszcze oddycha? .. Nie wiem. Je¶li ciê to[41] interesuje, to[9] chod¼ tu i zobacz. No co[41]? .. Tak bardzo mnie[42] nie interesuje. Co[44] tam[8] robisz? Czy zawiadomi³e¶ pogotowie[141]? .. Oczywi¶cie .. Czy on co¶[44] mówi? .. Nie wiem. Je¶li siê trochê pochylisz, to[9] mo¿e[8] co¶[44] us³yszysz .. Nie mogê .. Ciekawe[211], jak[9] wygl±da .. Trudno zidentyfikowaæ. Rozk³ada[501] siê bardzo szybko .. Ale przecie¿ ma jaki¶ jeszcze kszta³t .. Wygl±da jak worek pe³en gnij±cego miêsa i szmat .. A rasy nie mo¿esz rozpoznaæ?
1791 896~T. Ró¿ewicz~Spagheti i miecz w: Utwory dramatyczne~Wydawn. Literackie~1966~str. 153
1792 Ja, panienko, prawdy[121] pod[65] korcem ukrywaæ[51] nie bêdê[56]. Dopiero jak[9] stara Kozubowa[/][111] na[66] ³o¿u ¶mierci[121] wyzna³a, ¿e to[41] ona sama ze[62] siebie[42] wszystko[44] napisa³a, heca okropna siê zrobi³a[501]. Kozubowa[/][111] chorowa³a na[64] obsesjê erotyczn±[241] i pozazdro¶ci³a tej[231] hrabinie[131]. Anglik wyjecha³, nawet go[42] polskie[212] rzeczoznawcy pewnie nie przeprosili. Mordê w[64] kube³[141], wodê w[64] usta[142] i ciao[7]! .. Regenalio!
1793 Wyt³umacz mi, co to jest ,,dziurka bzdurka''! Uspokój siê, moje dziecko. ,,Des'' jest to obni¿ony chromatycznie drugi stopieñ skali diatonicznej ,,Des-dur'', tonacja natomiast to po prostu gama opatrzona piêcioma bemolami jako znakami przykluczowymi.
1794 897~T. Ró¿ewicz~Spagheti i miecz~Wydawn. Literackie~1966~str. 159
1795 Pan pu³kownik ¿yje niepotrzebnie w[66] permanentnej[261] martyrologii[161]. Ca³±[241] operacjê [?] wy³o¿y³a mi kiedy¶ Wanda[/][111] jak[61] kawa na[64] ³awê. Otó¿ mimo[62] b³êdnej[221] idei[121] jagielloñska [?] operacja w[66] Pupa[/][161] mia³a bardzo pomy¶lny[241] przebieg[141]. Kiedy pan zdj±³ czapkê, Mewa[/][111] przelecia³a na[64] drug±[241] stronê drogi[121]. Wtedy D±b[/][111] próbowa³ otworzyæ ogieñ[141] ci±g³y[241], ale Kurze[/][131] z³ama³[501] siê pazur[111] wyci±gu[121] i Koza[/][111] odbezpieczy³ granat[141]. Wszystko wylecia³o w powietrze wed³ug planu. Pan straci³ orientacjê i odniesiono pana razem z wiernym koniem do chatki gajowego. Minê³y lata. Wanda mia³a list, ¿e wszystko dobrze.
1796 898~T. Ró¿ewicz~Spagheti i miecz~Wydawn. Literackie~1966~str. 165
1797 Oj, utopi³o[501] siê kurcz±tko[111], nasz[211] skowroneczek[111] z[62] dalekiej[221] pó³nocy[121], oj, utopi³o[501] siê moje[211] biedactwo[111]. Na[66] moich[262] oczach, panowie[172]. Wyp³ynê³o toto[111] na[64] ¶rodek[141] Morza[/][121] Adriatyckiego[/][221] i posz³o na[64] dno[141] jak[9] kamieñ[111]. Pomacha³o mi toto[111] rêk± i jeszcze zabulgota³o ,,ciao[7], ciao[7]'' .. Czemu[8] nie skoczy³a¶, nie ratowa³a¶? .. Lata[112] ju¿ nie po[63] temu[8]. Zreszt± panienka jeszcze m³oda, pewnie gdzie¶ wyp³ynie, nie tu, to tam. Ty, Reganello, zajmij siê naszym go¶ciem, ja skoczê, poszukam Wandy. Vaporetto! Hej! Vaporetto! Gdzie ja jestem?
1798 899~W. Wirpsza~Tantal w: Morderca~Wydawn. Poznañskie~1966~str. 74
1799 Nie zapominaj, ¿e jeste¶ ¶wiêtokradc± i morderc± w³asnego[211] syna[121]. A b³azen i z³odziej opiekuje[501] siê tob± teraz. Wed³ug[62] hierarchii[121], ustanowionej[221] przez[64] ojca[141] bogów[122], znajdujê[501] siê na[66] wy¿szym[261] szczeblu, ba, na[66] nieskoñczenie[8] wy¿szym[261]. B³azen i z³odziej jest bogiem, a morderca tylko morderc±. Wstawaj .. Nie mogê st±pn±æ nog±. Boli mnie[44]. Ale powiem ci[43], Hermesie[/][171], z³odziejstwo[111] [?] b³azeñstwo[111], to[41] rzecz[111] brudna i niska.
1800 900~W. Wirpsza~Tantal w: Morderca~Wydawn. Poznañskie~1966~str. 79
1801 Ale mimo[64] wszystko[44] trzymamy go[44]. Mo¿emy siê nad[65] nim[45] znêcaæ[501] do[62] woli[121] .. Znêcaæ[501] siê, mówisz znêcaæ[501] siê? To[41], s±dzisz, rozwi±zuje zagadnienie[141]. Wy, mê¿czy¼ni[112], doprowadzeni do[62] w¶ciek³o¶ci[121], nie macie[5] pojêcia[121], co[44] robiæ z[65] w³adz±. Wyobra¿acie sobie[43], ¿e maltretowania[111] pokonanego[221] przeciwnika[121] .. Pokonany[211] przeciwnik? £adnie mi pokonany. I to mówisz ty, bogini m±dro¶ci? Pokonany, to znaczy przede wszystkim - upokorzony. A on, ¿eby¶ go tylko s³ysza³a, deklamowa³ mi o swojej wolno¶ci.
1802 901~W. Wirpsza~Tantal w: Morderca~Wydawn. Poznañskie~1966~str. 87
1803 Zostawmy j± tak. Bêdziemy rozumni, popolujemy sobie[43] dalej. Poszukamy i dogonimy naszego[241] zaj±czka[141], któremu, trzeba to[44] przyznaæ, dali¶my spor±[241] szansê. Uciek³ ju¿ chyba dostatecznie daleko .. I dobrze tak. To[41] budzi we[66] mnie[46] tkliwe[242] [?] uczucia[142]. Bêdziemy[56] go[44] gonili[52], a on nam ucieknie. Jest to[41] s³abe[211], ¶liczne[211], puszyste[211] zwierz±tko[111]. S³abszy[211] oka¿e swoj±[241] przewagê; obroni[501] siê przed[65] nami i zwyciê¿y nas[44].
1804 902~W. Wirpsza~Tantal w: Morderca~Wydawn. Poznañskie~1966~str. 91
1805 Tak, ojcze, wskrzesili mnie[44] .. I potem[8] i potem[8] zaraz znowu umar³e¶ i zeszed³e¶ tu, do[62] krainy[121] cieniów .. Nie, ojcze. Nie jestem cieniem. Jestem z[62] cia³a[121] i krwi[121] .. Jak¿e siê wiêc tu dosta³e¶[501]? Ani Charon[/] ciê nie zatrzyma³, ani Cerber[/]? .. Nie ma ich[42], ojcze. To[211] wszystko[41] by³y[5] bujdy[112]. Tu wstêp[111], jak[9] siê okazuje[501], dla[62] ka¿dego[221] wolny[211] .. I wyj¶æ[5] mo¿na? .. Swobodnie .. Po[64] co[44] przyszed³e¶, Pelopsie[/][171]? .. ¯eby ciebie zobaczyæ, ojcze .. Jak mam to rozumieæ? .. ¯eby¶ mnie zobaczy³, ¿ebys wiedzia³, ¿e jestem.
1806 903~W. Wirpsza~Tantal w: Morderca~Wydawn. Poznañskie~1966~str. 105
1807 Przysz³a¶ mnie[44] szpiegowaæ, czy szydziæ ze[62] mnie[42]. Przecie¿ wiem, ¿e tutaj nic[44] o[66] mnie[46] wiedzieæ nie mo¿esz, ¿e tutaj jeste¶ bezsilna .. Wiem tyle[8] o[66] tobie[46], ile[8] siê cz³owiek mo¿e[5] domy¶laæ[501] o[66] cz³owieku[161]. Smutek[111] twój[211] jest[501] wypisany[211] na[66] twojej[261] twarzy[161]. Tego[42] nie mo¿esz unikn±æ .. Po[64] co[44] te[212] domys³y[112]? Zrobili¶cie ze mn± swoje, przestañcie mnie nachodziæ. Gardzê twoj± bosk± ciekawo¶ci± .. Zawsze ten sam. Oczywi¶cie, mo¿esz sobie gardziæ, a nawet powiem ci, ¿e mnie to nie porusza. To jeden z najprostszych teologicznie problemów, zagadnienie pychy potêpionych.
1808 904~W. Wirpsza~Kreator w: Morderca~Wydawn. Poznañskie~1966~str. 128
1809 Bardzo aromatyczne[211]. Przypuszczam, ¿e pan dobrze rozumie. Chcê kupiæ ca³o¶æ[141] pañskiego[221] - jakby to[44] okre¶liæ - dzie³a[121], dorobku[121]. Dlaczego pan my¶li[5] o[66] robakach? .. Nie mam[5] nic[44] na[64] sprzeda¿[141]. Nie jestem rze¼biarzem i te[212] moje[212] twory[112] nie s± ¼ród³em utrzymania[121]. Wszelka materia organiczna jest robaczywa .. Wiêc ja jestem te¿ robaczywa? .. Chodzi o przeno¶niê. Jednak pan to musi jako¶ szacowaæ, chocia¿by dla siebie .. Szacowaæ? Warto¶ci± mego ¿ycia i ¶wiata. ¯adnych przeno¶ni.
1810 905~W. Wirpsza~Kreator w: Morderca~Wydawn. Poznañskie~1966~str. 132
1811 Wybaczy pan, ale to[41] ju¿ moja dziedzina. Tutaj pomy³ek nie robiê. Grzechy[112] i przywary[112] nigdy siê wzajemnie nie wykluczaj±[50][?] przeciwnie uzupe³niaj±[501] siê harmonijnie, przylegaj± do[62] siebie szczelnie i tworz± piêknie[8] rozwiniêt±[241] osobowo¶æ[141]. Zarozumia³o¶æ[111] pana[141] ponios³a[5] i nadmierna pewno¶æ[111] siebie[42]. Us³ysza³ pan: pycha, lecz do[62] ¶wiadomo¶ci[121] pañskiej[221] przeniknê³o: duma. I owszem, duma jest zalet±, w pewnych warunkach mo¿e byæ nawet cnot± i na ogól wyklucza tchórzostwo, chocia¿ i takie po³±czenia ju¿ widywa³em.
1812 906~W. Wirpsza~Kreator w: Morderca~Wydawn. Poznañskie~1966~str. 136
1813 Dobrze. Niech bêdzie[55] moja, powiedzmy, ingerencja. Konieczne[211] uzupe³nienie[111]. Ten[211] ch³ód[111] to[41] twoja pycha. I ta zawziêto¶æ[111] to[41] te¿ twoja pycha .. Ja znam Premeckiego[/][141] trochê lepiej. Jestem jego[42] szefem. To[41] bardzo zawik³ana osobisto¶æ[111] i przyznam[501] siê, ¿e do[62] tej[221] pory[121] nie po¶wiêcili¶my mu dostatecznej[221] uwagi[121]. Jego [?] my¶li[112] nie chodz± prost±[251] drog±[151], to[41] pewne[211]. Jego my¶li prawdopodobnie ocieraj± siê o blu¼nierstwo, ale nie s±dzê, aby pycha by³a dobrze odgadniêtym tego powodem.
1814 907~W. Wirpsza~Kreator w: Morderca~Wydawn. Poznañskie~1966~str. 139
1815 Jakie[242] masz dowody[142]? .. Moje[242] spisy[142] i wyliczenia[142], wasza dostojno¶æ[111] .. A sk±d wzi±³e¶ te[242] spisy[142] i wyliczenia[142]? .. Dosta³em je[44], o[7] panie[171] mój[211], od[62] podw³adnych[222] mi pisarzy[122] i rachmistrzów[122], którzy maj± swoje[242] spisy[142] i wyliczenia[142] .. A wiêc spisy[112] i wyliczenia[112] maj± za[64] ¼ród³o[141] spisy[142] i wyliczenia[142]. A czy widzia³e¶ na[64] w³asne[242] oczy[142] choæ jednego[241] cielaka[141] lub niemowlê[141]? Czy bywa³e¶ na[66] pogrzebach? .. Nie panie[171] .. Uczyni³e¶ przezornie. Jedno jeszcze tylko: [&]
1816 908~W. Wirpsza~Kreator w: Morderca~Wydawn. Poznañskie~1966~str. 149
1817 Na[64] imiê[141], powtarzam, nada³em mu Marka[/][141] Antoniusza[/][141] - poszed³em zapytaæ ¶wiêtych[242] kap³anów[142], jakiej[221] miary[121] bêdzie ten[211] ch³opiec cz³owiekiem. I powiedzieli mi w[66] b³ysku[161] jasnowidzenia[121] o[66] dokumencie, który[211] pó¼niej spisany[211] zostanie[57] - a przysz³y[211] dokument[111], zaznaczam, prawdziwym[251] jest dokumentem - i przytoczyli mi z[62] niego[42] urywek[141], który[211] tak chyba brzmieæ bêdzie powinien ..Tu rzecz siê dopiero gmatwa! Przysz³o¶æ w pude³ku przesz³o¶ci. Tu przysz³o¶æ wprawdzie minê³a, lecz przesz³o¶æ jest tera¼niejszo¶ci±.
1818 909~W. Wirpsza~Kreator w: Morderca~Wydawn. Poznañskie~1966~str. 159
1819 Taka jest dola Ewy[/][121]. Proszê, myj teraz garnki[142] po[66] wszystkich[262], po[66] bankiecie nieustaj±cym[261], po[66] go¶ciach, po[66] mê¿u[161] i po[66] tej[261] wdowie[161] przeklêtej[261]. Dlaczego inni mê¿owie nie chc± byæ bogami? Dlaczego inni mê¿owie nie wyprawiaj± wiekuistych[222] bankietów? .. Dlaczego ja siê na[64] to[44] godzê[501]? Co[41]? Bo g³upia by³am! Wyszed³ z krymina³u, przygarnê³am go, choæ trzeba siê by³o rozwie¶æ i zostaæ powa¿n± rozwódk± z czworgiem dzieci i solidnie ¶ci±ganymi alimentami. Swoj± drog±, nigdy nie zgodzi³abym siê na zostanie sztuczn± wdow±.
1820 910~W. Wirpsza~Kreator w: Morderca~Wydawn. Poznañskie~1966~str. 910
1821 Zgadli¶my. O[64] to[44] chodzi. Ale siê rozgada³a[501] .. Zawsze mia³a tendencje[142] do[62] wielkich[222] przemówieñ. Jest realistk±, wiêc du¿o gada[5] .. Dlaczego posz³a przedtem na[64] te[242] wygibasy[142]? .. Dlaczego? .. Tak jest dlaczego? .. Znowu dlaczego .. W gruncie rzeczy[121] dlaczego to[211] dlaczego? .. Przestañ. Posz³a na[64] wygibasy[142], bo chcia³a siê wywindowaæ[501] na[64] wy¿szy[241] szczebel[141] intelektualny[241] .. A to siê jej w koñcu przesta³o zgadzaæ z rzeczywisto¶ci± .. Dlaczego siê rozgada³a .. I znowu jej siê nie zgadza. Nigdy siê nie zgodzi.
1822 911~J. Broszkiewicz~Bar wszystkich ¶wiêtych w: Piêæ komedii ró¿nych~Wydawn. Literackie~1967~str. 9
1823 Jestem .. Jakiego[221] rodzaju[121] s± anio³y[112], panowie[172]. Demonstrujemy? .. Dobra[1] .. Jest[57] dowiedzione[211], ¿e wiêkszo¶æ[111] bogatych[222] klientów[122] woli[5] anio³y[142] rodzaju[121] ¿eñskiego[221]. Telefon Remy[/][111], jeden piêæ trzy, jeden piêæ sze¶æ .. Wola[111] naszych[222] klientów[122]. Remy[/][111], sto piêædziesi±t trzy, sto piêædziesi±t sze¶æ. Jest nasz±[251] wol±[151] .. Do¶æ tego[42] .. Dobrze .. A teraz ja, teraz ja, teraz ja. Kim[45] jestem, pytacie pañstwo[112]. Kim jest ten cz³owiek o twarzy Einsteina, natchnionym ge¶cie i g³upich oczach?
1824 912~J. Broszkiewicz~Bar wszystkich ¶wiêtych~Wydawn. Literackie~1967~str. 14
1825 Czy pan przypadkiem[8] nie koloryzowa³, panie[171] Sebastianku[/][171]? Czy ona naprawdê [?][5] podobna do[62] pañskiej[221] siostry[121]? .. Naprawdê .. A w[66] wielkim[261] kapeluszu z[65] piórem by³aby idealnym[251] sobowtórem pañskiej[221] mamusi[121], z[62] czasów kiedy? By³aby .. Ale ten[211] chwyt[111] z[65] frontowym[251] kumplem, podobieñstwem i tak dalej, to[41] ju¿ tylko chwyt[111], strategia i taktyka[111]. Niech pan przyzna[55], ¿e tylko. Ja proszê .. Nie tylko .. O Bo¿e! ¦wiêta Orberozo! Oni naprawdê zranili ¿o³nierskie serce pana Sebastiana.
1826 913~J. Broszkiewicz~Bar wszystkich ¶wiêtych~Wydawn. Literackie~1967~str. 21
1827 Dobrze. Teraz siê ju¿ zrozumiemy[501]. Otó¿ mam[5] do¶æ szerokie[242] znajomo¶ci[142]. Moje[212] znajomo¶ci[112] mog± ju¿ od[62] jutra[121] zapewniæ ¶licznej[231] pannie[131] Julii[/][131] stanowisko[141] jednej[221] z[62] pierwszych[222] modelek w[66] którym¶[261] z[62] pierwszych[222] domów mód. A [?] tak¿e: gwarancjê próbnych[222] zdjêæ filmowych[222]. Jestem pewna, ¿e to[41] bêdzie odkrycie[111]. Na[64] pocz±tek[141] wystarczy? .. A czym i komu ¶liczna panna Julia ma za to zap³aciæ? .. Niczym i nikomu.
1828 914~J. Broszkiewicz~Bar wszystkich ¶wiêtych~Wydawn. Literackie~1967~str. 32
1829 Mo¿e[8] wyprowadziæ pannê Lulu[/][14]? .. W[66] swoim[261] czasie pójdzie sama .. A co[44] tamci robi±? .. Ca³uj±[501] siê .. Znowu? .. Widocznie to[41] im[43] wystarcza .. Oni po[+] prostu s± szczê¶liwi, panie[/][171] Piotrusiu[/][171], bardzo szczê¶liwi .. Co[44] to[41] znaczy? .. No. Wyt³umacz nam, Szmatko[/][171] .. Ja? .. No .. Ja pamiêta³em, doskonale pamiêta³em [?], tylko ¿e jako¶ nieprawda¿, uleg³em chwilowemu zdenerwowaniu, dystrakcji[131], i jako¶, w[66] zwi±zku[161] z[65] tym[45].
1830 915~J. Broszkiewicz~Bar wszystkich ¶wiêtych~Wydawn. Literackie~1967~str. 43
1831 Nie, koteczku[171]. Mówi±c szczerze, Sebastian[/][111] potrafi o[+] wiele lepiej ciê urz±dziæ. Ja natomiast bez[62] trudu mogê znale¼æ jakie¶[241] b³yszcz±ce[241] ¼róde³ko[141] dla[62] m³odego[221] pana[121]. Oczywi¶cie trzeba umieæ poprosiæ. Trochê pomêczyæ, trochê podra¿niæ. Nie lubiê ³atwych[222] przyjemno¶ci[122]. Ale za[64] to[44] jeden[211] mój[211] telefon[111] mo¿e[5] za³atwiæ du¿o trudnych[222] spraw[122] .. Nie wiem jak[9] dziêkowaæ, pani[171] hrabino[171] .. Mia³e¶ mi mówiæ po imieniu, g³uptasie. Mów: Mario! .. Mario! ..Magdaleno! .. Pojedziemy na weekend, kochanie?
1832 916~J. Broszkiewicz~Bar wszystkich ¶wiêtych~Wydawn. Literackie~1967~str. 53
1833 Mój[211] dzielny[211], mój[211] ¶liczny[211]! Masz takie[241] ¶mieszne[241] zadrapanie[141] na[66] policzku[161] .. ¦pieszy³em[501] siê, zaci±³em[501] siê .. Blady[211] jeste¶ .. Inni s± bledsi! No i co[41], zabawili¶my[501] siê, ekscelencjo[171]? .. A [?] owszem, dziêkujê wam, dzieci[172]. Ale co[41] dalej? Znowu nudno, pusto, cicho. Pójdziemy ju¿! .. O[7], przepraszam! A ja? Jeszcze jeden[211] prezent[111] dla[62] m³odej[21] pary[121]! Patron nie daje ich ze swej natury, pani Kasia z zasady, ale przecie¿ ja te¿ tu jestem, istniejê, tañczê!
1834 917~J. Broszkiewicz~Ta wie¶, Mogi³a w: Piêæ komedii ró¿nych~Wydawn. Literackie~1967~str. 177
1835 To[41] nie jest ¿aden materia³[111]. Nic[44] z[65] nimi nie zrobisz. Stary[211] sklerotyk i m³oda idiotka .. Za[+] m³oda dla[62] ciebie[42]? .. Za[+] ³adna! .. Przestañcie siê k³óciæ[501]. Wszystko[41] zale¿y od[62] trzeciego[221] faceta[121] .. Ale go[42] jeszcze nie[+] ma. Za[64] dziesiêæ[34] godzin wychodzimy na[64] wizjê. Na[64] próbê kamerow±[241] zostawili nam wszystkiego[42] pó³torej godziny[121] .. Mia³y[5] byæ trzy[31]! .. Juliusz S³owacki ,,Mazepa''. Kolejna premiera Teatru TV. Zabrali nasze pó³torej godziny dla siebie .. Oni s± oczywi¶cie wa¿niejsi .. S± .. W tych warunkach nie bêdê pracowa³!
1836 918~J. Broszkiewicz~Ta wie¶, Mogi³a~Wydawn. Literackie~1967~str. 185
1837 Panie[171] Wieluñ[/][171]. Czy pan wtedy choæ raz[8] pomy¶la³, ¿e kiedy¶ bêdzie inaczej? .. Oj nie, panie[171] redaktorze. Ja ju¿ wtedy nie by³em m³ody[211]. To[41] panna Janeczka[/] mia³a wtedy trzy[34] latka[142], kaszki[142] jej[43] warzyli i nocniczek[141] nosili. A nam by³o inaczej: piwo[111], kie³basa, chleb[111], kie³basa, chleb[111] i piwo[111]. Pan wie, jak[9] ludzie chorowali strasznie. Wszystkie[212] baraki[112] byli obs. przepraszam .. S³ysza³em. Czyta³em .. Redaktor ile sobie liczy³ wtedy latek? Dziesiêæ? .. Trzyna¶cie .. A ja dwadzie¶cia dwa .. Czy pan wierzy³, ¿e z tego co¶ wyjdzie?
1838 919~J. Broszkiewicz~Ta wie¶, Mogi³a~Wydawn. Literackie~1967~str. 190
1839 Niech mówi[55]. On lubi mówiæ, a ja za[+] rzadko go[44] s³yszê, choæ czasem[8] chcia³oby[501] siê pos³uchaæ .. Jaki¶[211] sukinsyn na[64] mnie[44] nabreszy³? ciekawe[211], kto? .. A przecie¿ ja za[65] wami, towarzysze[172]. Pacu³a[/][111] obrazki[142], Picu¶[/][111] dziwki[142]. Zwyk³e[11] ¿ycie[111]. Ale Pietryk[/][111] zapisa³ siê do[62] was[42], nie? Czerwony[241] krawat[141] nosi, nie? Po[64] co[44] mu dziwki[112] nad[65] ³ó¿kiem? Ja mu radzê powie¶[55] co¶[44] z[62] rewolucji[121]. Co¶[44] rz±dowego[221]. A on siê szarpie. Ma³o co, obrazi³by cz³owieka pracy.
1840 920~J. Broszkiewicz~Ta wie¶, Mogi³a~Wydawn. Literackie~1967~str. 194
1841 Fascynuj±ce[211]. Zaraz pewnie zobaczymy wytop[141] stali[121]. Prawda redaktorze? .. Prawda .. Ciep³o[8] tam[8] musi byæ .. Prosimy spróbowaæ .. My z[65] pann± Hank± mamy[5] powa¿niejsze[242] zainteresowania[142] .. Jank±[/], Jank±[/] .. Pani[111] wybaczy? .. Nie .. Smutno mi, Bo¿e! O[7]. Kolejny[211] wytop[111] stali[121] .. Pomy³ka! .. Przepraszam. Nie znam[501] siê .. Na[141] dziwnego[221]. Uciek³ pan z[62] kraju[121], to[9] pan nie wie .. Proszê pana[121] ja by³em na[66] wojnie[161].
1842 921~J. Broszkiewicz~Ta wie¶, Mogi³a~Wydawn. Literackie~1967~str. 199
1843 W³a¶nie to[44] robiê .. Niech¿e siê pan zbudzi[55]. Przecie¿ ja rozumiem pan i tacy[212] jak[9] pan zrobili¶cie du¿±[241] robotê. Lubicie j±[44]. Teraz, kiedy to[41] ju¿ jest i ludzie ¿yj± jak[9] w[66] zwyk³ym[261] mie¶cie, takim[232] facetom, jak[9] ten[211] król i jak[9] ja wydaje[501] siê, ¿e nic[41] specjalnego[221] siê nie sta³o[501]. Przelecia³y trzy[31] pstre[212] przepiórzyce[112]. Przez[64] drabinê z[65] powy³amywanymi szczeblami. I gotowe[211]. Pó³ narodu lata na westerny i zachwyca siê, jak nad Rio Bravo budowali kolej. A u nas to nuda.
1844 922~J. Broszkiewicz~Ta wie¶, Mogi³a~Wydawn. Literackie~1967~str. 206
1845 Nie nie wierzyli¶my. W[66] takich[262] sprawach nie by³o mocnych[222]. Wtedy, jesieni± czterdziestego[221] dziewi±tego[221] roku[121], zwyk³y[211] barak[111] by³ luksusem. Na[+] wiêcej nie by³o czasu, ochoty[121] ani, ¿e tak powiem, miejsca[121] w[66] wyobra¼ni[161]. Ani zwyk³ej[221] cierpliwo¶ci[121]. W³a¶nie wtedy jeden[211] z[62] moich[222] s±siadów[122] kolegów[122]. Powiesi³ sobie[43] nad[65] ³ó¿kiem dwa[34] obrazki[142]: kombinat[111] jak[9] z[62] filmu, miasto[111] jak[9] z[62] cukru. O ma³o nie skoñczy³o siê ¼le. To nie by³a prosta sprawa pokazywaæ piêkne widoczki w baraku, w deszczu, w glinie, jak ciastko za szyb±.
1846 923~T. Karpowicz~Kiedy kto¶ zapuka w zbiorze pt. Kiedy kto¶ zapuka~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 9
1847 Mama[111] nigdy nie zje po[+] ludzku obiadu .. Przecie¿ musia³am otworzyæ .. No to[9] niech mamusia usi±dzie[55] i zje spokojnie .. Przecie¿ musia³am .. Kto to[41] by³? .. Nie wiem. Nieznajomy[211]? .. Nigdy go[42] nie widzia³am .. I co[44] chcia³? .. Nic[44] .. Jak[8] to[41] - nic[44]? .. No nic[44] .. Niech mamusia je[55]. Zupa ca³kiem wystygnie .. Kto¶ m³ody[211]? .. Bardzo.
1848 924~T. Karpowicz~Kiedy kto¶ zapuka~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 19
1849 A co[44] tu administrator ma do[62] gadania[121]? Co[44] mnie obchodzi ¿e krzycz±? .. Ale puka³ .. Puka³. No to[9] i co[41], ¿e puka³. Co[44] to[41] obchodzi administratora[141], ¿e kto¶ puka .. Ale w[66] takich[262] okoliczno¶ciach podejrzanych[262] nikt nigdy do[62] nas[42] nie puka³ i nie krzyczeli tak te[212] .. No to[9] i mówiê, ¿e powinni¶cie zostaæ. Bo to cholera wie, co mo¿e byæ. A ja pojadê. Dajcie mi tylko swoj± wêdkê.
1850 925~T. Karpowicz~Kiedy kto¶ zapuka~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 26
1851 Nie on, nie on. Poci±g[111] .. Nasz[211] ostatni[211] poci±g[111], którym[251] i to[8] przez[64] was[44] ot los[111] co[9] .. Muszê wiedzieæ, po[64] co[44] puka³ .. Ja nie mogê graæ, bo wci±¿ puka. Nuty[112] mi siê myl±[501]. Zw³aszcza bemole[112]. E[7] tam[7] bemole[112] brzana[111] obywatelko s³owo[141] dajê bemole[112] niech to[44] krew[111] .. Moja dusza go[44] przeczuwa³a .. Kogo[44]? .. Antychrysta[/][141] .. E[7] tam[7] macie[5] sobie[43] czym[45] g³owê zawracaæ.
1852 926~T. Karpowicz~Kiedy kto¶ zapuka~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 35
1853 Ja nie chcê nic[44] mówiæ, ale przecie¿ to[41] komedia. On nic[44] nie za³atwi! .. Sk±d pan wie? .. Za³atwi! Po[64] co[44] puka³? Po[64] co[44] przychodzi³? Takie[212] rzeczy[112] siê zdarzaj±[501]. Za³atwiaj± .. Piszcie. Piszcie! .. No i kawa³ek[111] lasu z[65] jeleniami koniecznie tak .. No. Najciekawiej to[8] siê[41] poluje na[64] kunê le¶n±[241] .. Tak no to[9] i z[65] kunami koniecznie.
1854 927~T. Karpowicz~Kiedy kto¶ zapuka~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 39
1855 Syn mój[211], [?] Chrystus[/], urodzi³[501] siê w[66] Ziemi[/][161] ¦wiêtej[/][261], w[66] Jerozolimie[/], w[66] dzielnicy[161] ¿ydowskiej[261]. Wielu[32] nam mówi³o, ¿e by³ podobny[211] do[62] Chrystusa[/][121]. Urodzi³a go[44] praczka, ojcem jego[42] by³ komentator Talmudu[/], nawrócony[211] na[64] ³ono[141] Ko¶cio³a. Mój[211] syn lubi³ bardzo kwiaty[142] i miód[141]. Mój[211] syn u¶miecha³[501] siê do[62] wszystkich. Nawet u¶miechn±³[501] siê do[62] Niego[42], kiedy przyszed³ i powiedzia³: [&]
1856 928~T. Karpowicz~Czterech nocnych stró¿ów w: Kiedy kto¶ zapuka~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 51
1857 Mój[211] drogi[171], wieziemy urnê. Z[65] jego[42] sercem. I p³ytê. Nigdy jeszcze nie mia³e¶ tak delikatnego[221] i wa¿nego[22] pasa¿era[121]. O[64] mnie[44] nie chodzi .. Blade[211].[83][=] swojej[231] dziewczynie[131] powiedzia³em, ¿e pan burmistrz .. Trzymaj[501] siê faktów - wiceburmistrz .. Pan wiceburmistrz upatrzy³ mnie[44] ¶ród[62] szoferów[122] do[62] tej[221] jazdy[121], powiedzia³a: w[66] czepku siê urodzi³e¶[501]. Psia[211] .. Trzymaj[50] siê lepszej[221] drogi[121].
1858 929~T. Karpowicz~Czterech nocnych stró¿ów~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 55
1859 Pan na[64] wszystko[44] ma ochotê? .. Nie. Ma pani[111] stolik[141] z[65] widokiem na[64] szosê? .. Nie mam[5]. Od[62] strony[121] szosy[121] mam[5] ¶lep±[241] ¶cianê. ¯eby by³o cieplej. Strasznie stamt±d zim± dmucha. A po[64] co[44] panu okno[111] na[64] szosê? .. Chcia³em mieæ na[66] oku[161]. Tam[8] s± ¶liczne[212] drzewa[112]. I nie denerwowaæ[501] siê, nie denerwowaæ[501] .. Drzewa[112]? Niemo¿liwe[211]. Przyniosê panu burgunda[121]. Musi pan wypiæ.
1860 930~T. Karpowicz~Czterech nocnych stró¿ów~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 59
1861 Zapewniam moj±[241] urocz±[241] osóbkê, ¿e ja jestem realny[211]. To[9] niech mnie[44] pan poci±gnie[55] za[64] palec[141] .. No, pani[121] paluszek[111] jest bardzo mi³y[211] .. Och. Rzeczywi¶cie zosta³am[57] poci±gniêta. Musi pan spróbowaæ. Nuits. Koniecznie. On, ten[211] we[66] ¶nie robi³ to[241] samo[44]. Poci±ga³ mnie[44]. Za[64] palec[141]. I mówi³ - ostatnie[212] nasze[212] poci±gniêcia[112] s± idiotyczne[212]. Czy nie s±dzisz, ptaszku, mówi³, ¿e wkrótce zamiast chleba bêdziemy jedni dekrety? Czy pan móg³by tak pomy¶leæ?
1862 931~T. Karpowicz~Czterech nocnych stró¿ów~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 61
1863 A¿ tyle[8]. Mój[211] Bo¿e. Po[64] co[44] wyje¿d¿a³am do[62] tego[221] kraju[121] g³upich[222], smutnych[222] ober¿, z[65] mlaskaj±cymi stró¿ami nocnymi. Mog³am przecie¿, jak[9] przysta³o a[164] dumn±[241], podbit±[241], ale niepokonan±[241] Irokezkê, umrzeæ jak[9] moja matka, nad[65] Jeziorem[/] Ontario[/] .. Irokezka? Ontario[/][111]? Przecie¿ urodzi³a[501] siê pani[111] w[66] Burgundii[/][161] .. W[66] Burgundii[/][161]. Ach, tak! Zrozumia³ mnie[44] pan zbyt[8] dos³ownie. Urodzi³am siê tam po raz drugi. Pan jest ksiêgowym?
1864 932~T. Karpowicz~Czterech nocnych stró¿ów~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 69
1865 Proszê nie dotykaæ sto³u rêkami nie wolno[5]. W[+] ogóle rêce[142] w³asne[242], panie[171] burmistrzu[171], trzeba szanowaæ. Trzyma³ pan w³asn±[251] rêk± barmankê? .. Trzyma³em .. A fe[7]. Jak[9] tak mo¿na. Niech mi pan burmistrz wybaczy[55] - to[41] prostackie[211]. Wszystko[44] trzeba za³atwiæ rêkami, ale cudzymi. Taka jest moja dewiza. Po[64] co[44] z[62] byle powodu pchaæ[501] siê w³asnymi. Nie. Doprawdy ludzie s± ¶mieszni. Nie potrafi± szanowaæ w³asnych r±k. Czy kto¶ interesowa³ siê pakunkiem, w którym by³± urna?
1866 933~T. Karpowicz~Czterech nocnych stró¿ów~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 78
1867 Jak±[241]? .. Nie widzê szans odzyskania[121] skradzionego[221] serca[121]. Przynajmniej do[62] jutra[121]. Musimy znale¼æ w[66] najwiêkszej[261] tajemnicy[161] serce[141] zastêpcze[241]. Urna, to[41] nie problem[111]. Bêdzie to[41] najwiêksza mistyfikacja, jak±[241] zna historia naszego[221] miasta[121]. Mistyfikacja o[66] cudownych[262] skutkach. Je¶li wiara kap³ana i wiara pobo¿nego t³umu przy pomocy formu³ liturgicznych zmieniaj± zwyk³e wino w krew Pañsk±, a m±kê pszenn± - w cia³o Pañskie, dlaczego wiara naszych obywateli serca jakiego¶ w³óczêgi nie mog³aby zmieniæ w serce burmistrza?
1868 934~T. Karpowicz~Czterech nocnych stró¿ów~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 85
1869 A to[41] heca! Nabra³em pana[141] doktora[141]. Na[64] to[44] wychodzi. Mo¿e[8] i nie wychodzi, ale nabraæ - nabra³em to[9] ja co¶[44] panu doktorowi powiem. Ja tak [?] mlaskam, bo mi za[64] to[241] mlaskanie[141] p³ac±. Krzyczê bigos[111] - raz[8], bigos[111] - dwa, bigos[111] - trzy, bigos[111] - cztery. Ale my¶li[5] pan, ¿e mi tak zaraz barmanka raz[8], dwa, trzy, cztery. Gówienko[171]. Nic[41] z[62] tego[42]. Ja tu tylko reklamujê. Za to ca³odzienne podniecanie ¿o³±dków go¶ci dostajê talerz kapu¶niaku; nie powiem, ¿e to rzecz do wylania za okno; porcja kaszanki - nie powiem, ¿e tym mo¿na psa do sza³u doprowadziæ; [&]
1870 935~T. Karpowicz~Czterech nocnych stró¿ów~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 89
1871 Na[+] pewno jeszcze je[44] uratujemy. To[41] bodaj¿e kwestia diety[121], prawda, panie[171] doktorze[171]? .. Tak. Oczywi¶cie diety[121] .. Glukoza. Bia³ko[111] zwierzêce[211] .. Musi pan piæ du¿o wina[121] bogatego[221] w[64] glukozê .. Najlepsze[211] jest gronowe[211]. Wprost z[62] beczki[161] rozlewanie[111] niszczy cenne[242] sk³adniki[142] .. I je¶æ miêso[141]. Najlepiej w[66] postaci[161] suchych[222] kie³bas. To[41] s± po[+] prostu koncentraty[112] bia³ka[121] zwierzêcego[221] .. No, je¶li tak, to mo¿na wytrzymaæ. Tylko .. Rozumiemy, rozumiemy.
1872 936~T. Karpowicz~Czterech nocnych stró¿ów~Wydawn. Poznañskie~1967~str. 93
1873 Buty[112]? Ale kto¶ panów[142] kopn±³ w[64] kostkê? Przecie¿ zawsze chodzê boso za[62] panowania[121] wszystkich[222] ja¶nie panów[122] burmistrzów[122]. Bo mnie[44] obciera. I teraz [?] boso. Proszê bardzo. Boso, co[41]? .. Odsuñ tê z³odziejsk±[241] kie³basê! .. Przecie¿ pozwolili¶cie .. Rzuæ tê kie³basê! .. Poka¿ rêce[142]. Na[66] rêkach masz odciski[142] urny[121] .. Któr±[241] nam w[66] zêbach musisz przynie¶æ .. Ja? W[66] zêbach urnê? Jak±[241] urnê? A ca³ujcie mnie[44] gdzie¶.