Możesz pracować kiedyś jako alfons, ale nie pozwolę, żebyś miał charakter dziwki!
Nie sądzicie chyba, że alfons nie jest człowiekiem? Alfons także ma swoje prywatne smutki i zmartwienia...
...skarżyły się na wyzysk ze strony alfonsów zawłaszczających ich wartość dodatkową.
Ale mu armata z gaci wystaje!
Dziewczyny mdlały, jak ładował w nie swoją armatę.
Łatwa zagadka: dwie kulki i armatka.
Jolka była właścicielką niewielkiego bajzlu na peryferiach miasta.
Nie miał żadnej dziewczyny. Raz w tygodniu, czasem częściej, chodził do jakiegoś bajzlu.
Ale tu bajzel! Nawet na podłodze nie da się usiąść.
Nie rozumiem, jak ty możesz żyć w takim permanentnym bajzlu.
Przeszła na emeryturę jako kurwa i została bajzelmamą.
Marianna była najstarszą bajzelmamą w miasteczku, zbliżała się do osiemdziesiątki.
Żołnierze myli dokładnie swoje banany po powrocie z przepustki.
Chodź z nami na dziewczynki! Czy ty już w ogóle coś robiłeś swoim bananem?
Zobacz, jaki ta kelnerka ma bar mleczny!
Ciekawe, w czym ona trzyma ten swój ogromny bar mleczny.
Czy ta biurwa z Banku Śląskiego jest twoją dziewczyną?
Kto to jest? — Młodziutka biurwa z dyrekcji kolejowej, przedstawicielka Pragi w warszawskich eliminacjach do konkursu na polską Miss.
Popatrz, jaka bladź stoi pod tą latarnią!
Czy ty musisz się zadawać z bladziami, nie możesz sobie znaleźć przyzwoitej baby?
Zniszczyłaś mi taśmę. Bodajby cię!
Uciekł mi samolot. Bodajby to!
Nie zaczekali na mnie. Bodajby ich!
Boże, jak się nudziłem. Jak nigdy dotąd.
O Boże, nie chcę tak zdechnąć, boję się cholernie!
Boże, jak człowiek, który nigdy nie konstruował żadnych teatralnych fabuł..., ma teraz sprostać zadaniu, aby bezbłędnie streścić życie tak zagmatwane...
Boże Święty! Czy to ma być całowanie...?
Boże Święty! Wykrwawię się na śmierć!
Obrabowali naszego syna, złodzieje. Bodajby ich Pan Bóg pokarał!
Żeby cię Pan Bóg pokarał, ty wstrętna sknero!
Zgwałcił moją narzeczoną, sukinsyn! Niech go Bóg pokarze!
Nie pieprz głupot, na miły Bóg!
Tylko nie popadaj w histerię, na Boga!
Na Boga, sierżancie, pacjent ma atak furii!
Już jako dorastający chłopak brandzlował się na widok niemal każdej dziewczyny w spódniczce mini.
W trakcie lekcji podnosiłem palce do góry, pytałem, czy mogę wyjść, biegłem korytarzem do ubikacji i dziesięcioma czy piętnastoma silnymi pociągnięciami brandzlowałem się na stojąco do pisuaru.
Dobrze mi było z tą brzytwą, ale nie udało mi się jej zaspokoić.
Takie dziewczyny widuje się uwieszone na ramieniu jakiegoś mafiosa albo gwiazdora filmowego... Spójrzmy prawdzie w oczy, kurwa czy nie kurwa, od razu widać, że to brzytwa. Po tylu dzieciakach bufory zaczęły jej zwisać do pępka.
Ma największe bufory w całej klasie, a kiedy biegnie po lekcjach do autobusu, ten wielki nietykalny towar podskakuje pod bluzką, och, zaklinam ją, żeby wyszły z tych misek tu do mnie...
Trudno dziewicą być w burdelu.
Ucieszę się, jak w końcu zbudują ten burdel, bo będą mogli mieć nadzór nad kurwami.
...kapitan zaproponował, żeby jechać do burdelu na kurwy.
...odwołajmy nasze Córy Koryntu z burdeli Austrii i Niemiec...
To jest burdel, a nie wojsko, za takie numery strzela się w łeb i nie potrzeba żadnego sądu...
Jezus Maria! Co za burdel! Musimy mieć działka przeciwczołgowe!
Burdelmamą owego przybytku była pani Wieczorna, a jest rzeczą niewątpliwą, że imię, jakie nosiła, było zmyślone.
Burdelmama dopytywała się, dlaczego nie wybrałem dziewczyny dla siebie.
...za chwilę do pokoju wpadła burdelmama z twarzą czerwoną jak burak, dziko wymachując rękami.
Była wściekła, że rozstali się tak wcześnie. Myślała, że weźmie ją do siebie i będzie bzykać do rana.
Od czasu do czasu chodził do „Polonii" i bzykał tam znajomą portierkę.
Postanowił dać temu bździakowi najgłupszą robotę.
Niechlujnie ubranego niedorajdę wszędzie traktowano jak bździaka.
Chłopak bździł na każdej lekcji. Już po kilkunastu minutach otwierano szeroko wszystkie okna.
Kto tu tak bździ na cały autobus? — zapytała staruszka, myśląc, że w ten sposób sama oczyści się z zarzutu.
Nagle zrobiło się w klasie duszno od czyjejś bździny.
Z jej wielkiego dupska wydobyła się nieoczekiwanie bardzo głośna bździna. Ludzie myśleli, że to bawół ryczy.
Od dawna miała chcicę na Adama, tymczasem nie udało jej się zaspokoić swojej żądzy.
Mam na ciebie chcicę — powiedziała wysoka blondyna do starszego pana, czerwieniąc się mocno.
W każdy wolny wieczór chędoży jakąś dziewuchę.
Anioł jest to sługa Boży, Adam Ewę wciąż chędoży.
Cholera! Co za śliczna dziewczyna!
Wygrałem, cholera, wygrałem naprawdę!
Zośka, bodajby cię cholera, gdzie zgubiłaś majtki?
Co za cham, niech go cholera!
Nie umiem tego rozwiązać. Niech mnie jasna cholera!
Znów nie ma wody, żeby to cholera!
Chciał mnie obedrzeć ze skóry. Żeby go jasna cholera!
Ale fachowcy! Bodajby ich jasna cholera wydusiła!
Nowe mieszkanie, a wszystko się psuje. Niech to cholera wydusi!
Żeby cię jasna cholera wydusiła! Skąd ty wracasz?
Bodajby jasna cholera wzięła te twoje parszywe pieniądze!
Niech go cholera weźmie, starego cwaniaka i oszusta!
Rozbebeszyli mi, żeby ich cholera wzięła, cały sracz i gdzieś wsiąkli na amen.
Ty zawsze musisz wszystko zepsuć, cholera jasna!
Po co tam leziesz, cholera jasna, chyba guza szukasz!
Ja też cię kocham — cholera jasna — odparła.
Cholera go w bok, nie będę z nim gadał!
Niech się odpieprzą ode mnie, cholera ich w bok!
Gdzie jest cukier, do cholery!
No ale komuś, do cholery, trzeba wierzyć.
Do cholery, widzę, że jednak chcecie bójki.
Co on sobie myśli, do ciężkiej cholery!
Czy ty musisz ciągle czegoś szukać, do ciężkiej cholery!
Czy to ja mam za wszystko odpowiadać, do jasnej cholery?
Zawsze musisz, do jasnej cholery, coś kombinować.
Nawet teraz nie słuchasz, do jasnej cholery!
W cholerę, nie idę na egzamin.
W cholerę! Zjeżdżasz czy nie?
Długo jeszcze, w cholerę jasną, będziecie tak rzępolić?
Przestańcie się tu pieprzyć, w cholerę jasną!
Cholerny świat! Zawsze muszę przegrać.
Cholerny świat! Czy on codziennie musi hałasować?
Nic mi się w życiu nie udaje. Cholerny świat!
Cholewa! Co za cymbał!
Czego on, cholewa, znów chce ode mnie?
Cholewa! Jaka fajna cipka!
Gdzieś, cholewa, posiałem okulary.
Jakiś narkoman, cholewa jasna, zamknął się w naszym kiblu.
Czy on nie rozumie, cholewa jasna, co się do niego mówi?
Co się stało z nożyczkami, do cholewy!
Dlaczego, do ciężkiej cholewy, nigdy nie chcesz mnie wysłuchać?
Przestańcie, do jasnej cholewy, skakać sobie do oczu!
Nie masz, choroba, przypadkiem karty magnetycznej?
Czy ona, choroba, naprawdę nie może posiedzieć przez chwilę sama?
Dlaczego, choroba jasna, nie powiedziałeś mi prawdy?
Choroba jasna, czy ty na pewno nigdy nie czułaś nic do mnie?
Ten Murzyn to dopiero miał fujarę, ja cię chromolę.
Ja chromolę, zanim żeśmy się połapali, mamy więcej gołębi niż miejsca w gołębniku.
Patrzałki wychodziły mi na zewnątrz, raz w życiu oglądałem taki cyrk, ja chromolę!
Te mężatki! Chryste, gdybyś ty zobaczył te wszystkie zamężne dupy, które tu przychodzą, pozbyłbyś się złudzeń.
Chryste, cały ten rwetes tylko dlatego, że zjadłem budyń czekoladowy tego smętnego tłuściocha?
O Chryste Panie, czy ty musisz tak wrzeszczeć?
Ja chrzanię, jakie bombowe kozaczki!
Ale się dziś odwaliłaś, ja cię chrzanię!
Co za wspaniała orkiestra, ja cię chrzanię!
Ekshibicjonista wyciągnął chuja w autobusie, na oczach tłumu.
...byłem człowiekiem wolnym, byłem zależny tylko od siebie samego, byłem niewolnikiem mego serca, mego chuja, moich jelit i płuc...
Masz chuja jak mokra skarpeta i jeszcze mi wmawiasz, że to moja wina? — mówiła Jolanta.
Chwyciła mego chuja mocno i łagodnie, pieszcząc go wprawnie.
Powiedz temu chujowi, żeby tu więcej nie przychodził.
Piotr okazał się zwykłym chujem: okradł nas i uciekł.
Wziąłem tego chuja, żeby mnie przeprowadził przez miny, żeby reszta plutonu mogła przejść.
Z telewizji te kutasy i te chuje z „wolnej prasy", ci działają nam na szkodę, robią ludziom z mózgów wodę!
Chuj! Nie idę dziś do roboty.
Chuj! Nie widzisz, jakie ja mam życie? Myślisz, że ja chcę być zerem?
Szkoła chuj, dyro chuj, egzaminy chuj, jadę sobie w Polskę!
Jakbyś miał jakąś nieprzyjemność, nieprzyzwoitość..., to dzwoń... jaka w dym, sekretarka chuj, powiedz jej, że koleś... Nasi mężowie stanu..., wszystko chuj, potrzebują czasami, kapujesz, coś wydmuchać...
Co on ca powiedział? — A chuj!
Popsuł ci się samochód? — A chuj!
A niech was chuj! Odchodzę stąd.
Znów zimne kaloryfery. Żeby je chuj!
Uciekł mi autobus. Niech to chuj!
Co za łobuz! Żeby go chuj zajebał!
Jaki tępy nóż! Niech to chuj strzeli!
Wstrętny bachor! Bodajby go chuj zajebał!
Bodajby temu draniowi smród chuja powykręcał!
Niech temu gówniarzowi smród chuja powykręca!
Bodajby tej starej krowie smród chuja z dupy powykręcał!
Niech temu pedałowi smród chuja z dupy powykręca!
Ten twój żart jest chuja wart.
Cała jego ciężka praca, wszystko było chuja warte, gdyby całe życie leżał, mniejszą czyniłby on stratę.
Chuj mu do twojej córki!
Chuj waszym kotom do mojej kotki!
Chuj jej do tego, czy pójdę dziś do szkoły.
Jesteś chujem pierdolonym i zdrajcą.
Ten chuj rybi nie chce się odczepić od mojej baby.
Ten chuj złamany chce się ze mną rozwieść.
Ty chuju złamany, ty taki owaki, bardziej obchodzą cię obce czarnuchy z Harlemu niż ja, chociaż przez okrągły rok ciągnęłam ci druta!
Kiedy tylko weszła do pokoju, od razu chuj mu stanął.
Takie cyce — mówił — że mi od razu chuj staje, chodź, obejrzymy sobie razem.
Dostaniesz w tym miesiącu trzynastkę? — Chuj w bombki strzelił, choinki nie będzie.
Zaliczyłeś już ten semestr? — Chuj w bombki strzelił, choinki nie będzie.
Jak ona chce tam iść, to chuj jej w dupę.
Nie ma zamiaru ze mną rozmawiać? To chuj mu w dupę.
...spiesznie nabazgrał na bibułkowej serwetce „Chuj ci w dupę" i rzucił nią w zdumioną dziewczynę.
Oszukał nas i okradł ten chuj w dupę jebany.
Czy dasz jej wreszcie spokój, ty chuju w dupę jebany!
Chuj jej w dupę z taką koleżanką!
Chuj mu w dupę z tą zabawą!
Chuj wie, jak długo tu będziemy stali.
Chuj go wie, kiedy on wróci.
Chuj z nim!
Zakłamana jesteś! Chuj z twoją miłością!
Do chuja z taką robotą!
Ten chuj złamany nie potrafił mnie wyruchać.
Nie podrywaj tego chłopaka! To chuj złamany.
Zamknij się, do chuja!
O, w chuj, ale tu bałagan!
Ten parasol jest do chuja.
Do chuja takie sprzątanie.
Jedzenia tam było od chuja i trochę.
Mruczek ma pcheł do chuja i trochę.
Owoców było na działce do chuja.
Bogaty kraj — powiedział jeden. — Tych banków tam od chuja.
To całe twoje opowiadanie jest do chuja niepodobne.
Strzelaj, ty łajdacka glino, to do chuja niepodobne. Oderwałem metkę od materaca...
Czy musisz tak pieprzyć bez przerwy, do chuja pana?
Nie będę na ciebie czekał bez końca, do chuja pana!
Sama pójdę do kina i chuj.
Wypierdolili mnie z roboty. I chuj.
On był łysy jak chuj.
Jeść mi się chce jak chuj.
Jeden chuj, czy białe, czy czarne.
Jeden chuj, albo ty to zrobisz, albo ja.
Czy pójdę na wagary, czy do szkoły, jeden chuj.
On nigdy mi nie zwróci tej książki. Kładę na niego chuj.
Nie dadzą mi tego stypendium. Kładę na to chuj.
Ty sobie w chuja ze mną lecisz? Nie pozwolę na to!
Nie leć sobie z nami w chuja, bo popamiętasz!
Spójrz na tę laskę pod oknem, która gapi się na ciebie. Ona ma chuja w oczach.
Muszę się pozbyć tej sekretarki. Ona ma stale chuja w oczach.
Na chuj go zaczepiasz?
Po chuja szedłeś do tego sklepu?
Na chuj on się tu kręci? — szeptali między sobą robotnicy, widząc Waldemara Pawlaka snującego się po halach FSO. — Na chuj on tam pojechał — denerwowali się wieczorem telewidzowie, oglądając premiera na tle karoserii.
Na chuj ci te wstążki?
Na chuj mu taka żona?
Po chuj jej te ciągłe libacje?
Próbowałem go złapać telefonicznie. Ni chuja.
Zapłacili ci za te korepetycje? — Ni chuja.
Ni chuja nie rozumie, co się do niego mówi.
Zosia ni chuja nie widzi tego, co się dzieje na ekranie.
Niech ją chuj strzeli z tą przyjaciółką!
Niech go chuj strzeli z tym jego jamnikiem!
Nie będę słuchać jego wynurzeń. Niech idzie do chuja!
Ale bałaganu narobił! Niech idzie w chuja!
Idź do chuja z twoimi obietnicami!
Niech idą wszyscy w chuja ze swoimi problemami.
To jest moja forsa. Trzymaj się swojego chuja!
Każdy ma swoje seminarium. Niech on trzyma się własnego chuja!
Za taki samochód nie dam złamanego chuja.
On nie da złamanego chuja za te stare graty.
Wyszedłem właśnie z pierdla. No i chuj.
Pracuje, ożenił się, płodzi dzieci. No i chuj.
Po kiego chuja lazłaś z nim w te krzaki?
Po jakiego chuja szukasz takiej głupiej roboty?
Piotr zrobił w chuja całą rodzinę swojej narzeczonej.
Zrób ich w chuja, zasłużyli sobie na to.
Rząd nas robi w chuja równo, obracają słowa w gówno, mówią, że nie mają kasy, a to dranie — te kutasy!
Przynieś kieliszki i flachę. Nie stój jak chuj na weselu.
Zamiast podać paniom futra, stoisz jak chuj na weselu.
Myślisz, że wygrałeś? — Takiego chuja!
Takiego chuja! Nie pójdę z wami!
Nie wal sobie z nami w chuja, bo popamiętasz.
Jak będziesz sobie dalej walić w chuja z tą robotą, to wylecisz z zakładu.
W chuja tam! Nie będę na niego czekał.
Na jutro coś jest zadane? — W chuj tam!
Za chuja nie rozumiem, o co mu chodzi.
Azor za chuja nie przeskoczy tego płotu.
Za chuja tam nie wejdę. Boję się szczurów.
Swędział go bardzo napletek chujowy.
Gdzieś gumę chujową zgubiłem.
Ta twoja nowa marynarka jest chujowa.
Masz chujowego psa, wpuszcza do domu obcych ludzi.
Ale ci się trafił chujowy kawaler, nawet na kwiaty nie zarobi.
Uciekł szybko z tej chujowej imprezy.
Nie wychodź za mąż za tę chujozę. Wszystko będziesz musiała robić sama.
Ten chujoza nie potrafi nawet dobrze drzwi zamknąć.
Znów się ta chujoza zapchała i muszę szukać hydraulika.
Ta chujoza wyskoczyła z zawiasów. Nie mogę zamknąć drzwi.
Te chujozy ciągle podgryzają korzenie krzewów.
Z Piotra był straszny chwalidup. Po dwóch podróżach do Niemiec opowiadał o swoich sukcesach międzynarodowych.
Nie potrafię rozmawiać z tym chwalidupem. Czuję się przy nim taki mały, jak straszna niedorajda życiowa.
Czy tu jest burdel dla ciot, czy jednostka sił specjalnych armii USA?!
Frank, jesteś stara spedalona ciota — odparła Franny.
Nie możemy się dziś kochać, Marku. Mam ciotkę.
Przedłużyła mi się ciotka. Nie chce przestać lecieć.
Nie mogę dziś pójść na basen. Ciotka przyjechała.
Skocz do apteki po skrzydełka. Ciotka przyjechała
Miałeś kiedyś kobietę z wygoloną cipą? Obrzydliwe, prawda?...
Wcale nie wygląda jak cipa: prędzej jak ostryga albo coś w tym rodzaju.
O ile mi wiadomo, nie padło ani jedno słowo o jej cipie.
O ile weselszy jest lokal nocny w hotelu „Polonia" pełen ładnych i młodych dziewcząt rozbierających się na podium przed gośćmi siedzącymi u dołu na stołkach barowych, tak aby zadzierając głowę, mogli wejrzeć wprost w cipę.
...uważam, że robię tym dziwkom łaskę, jak je posuwam, nie mówiąc już o lizaniu. Kiedy drugi raz dostałem trynia, rzuciłem te cipy zupełnie.
Mój mąż znalazł sobie dziewiętnastoletnią cipę — powiedziała. — I chce jej.
Co za cipa! Mam szczęście, że wyszedłem żyw z tego romansu!
Ale mi zgotowała bitwę ta rozłożysta wiejska cipa!
Nie stój jak ta cipa! Zaproś gości do stołu!
Maria wyszła za mąż za taką flegmatyczną cipę, która zawsze tylko patrzy, co inni robią.
Jak przyjdzie tu twoja cipa, to co mam jej powiedzieć?
Kiedy się upił, to zawsze opowiadał z detalami o wszystkich swoich cipach.
Czy Alicja to cipa tego wojewody?
Wsadź sobie w cipę ten twój barek na kółkach!
Powiedz mu, żeby sobie wsadził w cipę te pieniądze, i żeby więcej tu nie przychodził.
Od kiedy z nią chodzisz? — Od niedawna. Ciupciam ją od tygodnia.
Kiedy w odmętach parku ciupciała się parka, Nadszedł stróż i na klombów uszkodzenie sarka.
Popieściłbyś laskę z takimi cycami, nie?
Takie cyce — mówił — że mi od razu chuj staje, chodź, obejrzymy sobie razem.
... aktorki upychają w obiektyw swój goły cyc lub dupę, lub mleczarnię i dupę naraz.
Ćmiąc papierosa, zsiadam z swej Osy, życie to wielki pic, przechodzi dziwa, biodrami kiwa, o rany, co za cyc!
Leżała na plaży cycasta baba z ogromnym dupskiem.
Lubisz cycaste? — zapytała go Doris, wyjmując właśnie swój wielki, galaretowaty biust.
Umówiłem się z jedną z tych cycatek na dzisiejszy wieczór.
Sympatyczna była ta cycatka w białej przezroczystej bluzce.
Gdzie jest Piotr? — Właśnie podrywa jakąś cycatą dziewczynę w końcu sali.
Uwielbiał cycate laski, zwłaszcza te ze sterczącymi sutkami.
Adam na pewno się tobą zainteresuje. To szalony cyckoman.
Dobrał się dziś do mnie na plaży taki jeden cyckoman.
Nie mogę dostać dobrego cyckonosza. W żadnym mój biust się nie mieści.
Popatrz, jaki ma babka cyckonosz! Za chwilę pęknie i wszystko wyjdzie na wierzch.
Ten stary cycuch napierał na mnie z całej siły. Bałem się, że mnie zgniecie.
Marek nie miał ochoty spać z takim cycuchem.
Tak był na nią napalony, że sterczący człon sam wylazł mu z majtek.
Chwyciła go mocno za człona, jakby chciała mu go ukręcić.
Tego człona nie chcę tu więcej oglądać.
Ten człon jest specjalistą od donosów na przyjaciół.
Spływaj stąd, członie jeden!
Czochrał Magdę przez chwilę i nagle zasnął.
Będziesz mnie teraz czochrać? — zapytała Joanna Zbyszka.
Tyle czasu gada takie bzdury. Bodajby go czort!
Zmarnowałem przez ciebie cały dzień. Żeby cię czort porwał!
Wyrzuciła taki cenny album. Niech ją czort weźmie!
Do czorta! Czy ty zabierzesz się w końcu do pracy?
Kiedy, u czorta, posprzątasz w swoim pokoju?
Wyrzuć wreszcie te śmiecie, do czorta!
Co z tą wodą, do stu czortów!
Kiedy to się wraca do domu, do wszystkich czortów!
W czorty! Nie będę więcej słuchał takich audycji.
W czorty! Nie będziemy się więcej spotykać.
W środę 15 września br. wszystkie dziwki na łódzkim pigalaku dawały za darmo.
Miała pospolitą, szarą twarz i była najbardziej cnotliwą kobietą na świecie: dawała wszystkim, bez względu na rasę, wyznanie, kolor skóry lub narodowość, traktując to jako towarzyski akt gościnności...
Temu dała, bo pięknie prosił, temu dała, bo wodę nosił, temu dała za łyżeczkę, temu dała za miseczkę... Joasia sama jedna utrzymywała rodzinę, harując dniem i nocą.
Popatrz, jaka deska! Ona pewnie nawet nie kupuje cyckonosza.
Dziwię się Piotrkowi, że chodzi z taką deską. Nie ma za co dziewczyny złapać.
Diabli! Co za pogoda!
Diabli! Rezygnuję z tej roboty.
Bodajby diabli tę smarkulę i jej histerię!
Jaka ładna sukienka! Niech to diabeł!
A niech to wszyscy diabli, i tak będzie, co ma być.
Żeby to diabli! Nie mam ani grosza.
Co to za autobus? Bodajby go diabeł porwał!
Niech diabli porwą takie braterstwo dusz!
Spieprzyłeś całą robotę! Żeby cię wszyscy diabli porwali!
Piotr, bodajby go diabli wzięli, znów się tu przyplątał.
Gdzie się pchasz, baranie? Żeby cię wszyscy diabli wzięli!
Niech diabli wezmą ten pierdolony klimat, można się rozchorować... Niech diabli wezmą to pierdolone słońce, można oślepnąć!... Niech diabli wezmą ten pierdolony hotel, takie tu skąpstwo, że nawet czystego ręcznika żałują!
Czy nie potrafisz, do diabła, tego pojąć?
Dlaczego, u diabła, on się tak wścieka?
Co ona, u diabła, wiedziała o miłości?
Co z tym światłem, do stu diabłów!
Uspokój się wreszcie, do stu diabłów!
Zapomniałem, do wszystkich diabłów, że mam tam jeszcze wrócić.
Powiedz mi, u wszystkich diabłów, dlaczego tu taki burdel!
W diabły! Nie będę więcej męczył się z tym gratem.
W diabły! Przerywamy tę dyskusję.
U diaska! Pomieszały mi się wszystkie rachunki.
Dlaczego, do diaska, miałbym się tak bronić przed tym, co przed laty zaszczytnie nazywano stanem kawalerskim?
Od tygodnia dłubie jakąś nową laskę.
Dłubał ją tylko miesiąc. Puściła go kantem.
Wyjęła mu dłuto i zaczęła się nim bawić, póki się nie zaostrzyło.
Młodzieniec podziwiał przed lustrem wznoszące się dłuto.
Położył się obok Zośki i chciał ją dmuchać.
...dmucha damę w pościeli wykrochmalonej na sztorc.
...dała nura w pościel i znikła z pola widzenia — dmuchała mnie! Ściśle rzecz biorąc, wzięła mojego ptaka do buzi i trzymała go tam przez sześćdziesiąt sekund...
Dmuchaj ją, ale nie za darmo! Jest na to stała stawka, bracie!
Zaczęła się szamotać, kiedy próbował ją dmuchać w puzon.
Dmuchał jej w puzon, a ona tuliła się do niego z rozkoszą.
Włożyła docipnik i pobiegła na basen.
W czasie swoich długich miesiączek ciągle zmieniała docipniki.
Łeb miał cały posiniaczony, gębę rozkwaszoną. Ale mu ktoś musiał dojebać!
Dojebali jej na klatce schodowej, kiedy wracała do domu.
Dojebała się do ostatniego zdania jego reportażu i postawiła mu pałę.
Dojebał się do niej jeszcze na studiach i miała przez niego kłopoty do końca życia.
Nie pozwolę na takie chamstwo! Ja ci dojebię!
Co on sobie myśli? Ja mu dojebię!
Dopieprzyli mu w łeb koło kiosku.
On nie jest takim potworem, żeby ci bez przerwy dopieprzać.
Milcz! — dopieprzył mu wnerwiony arcykapłan.
A to Kuroń mu dopieprzył, że się skurwił na przesłuchaniu...
Jakiś facet dopieprzył się wczoraj do Justyny. Dziewczyna nie umiała się go pozbyć.
Ktoś się dopieprzył do jego kanapek i chłopak został bez śniadania.
Ale masz bulwę na czole! Nieźle ci musiał dopierdolić.
Starzy dopierdalali mu parę razy dziennie.
Trzeba by komuś za to dopierdolić — wydał surowe orzeczenie.
Stul pysk — dopierdolił mu wściekły sekretarz partii.
Po każdym jego wystąpieniu dopierdalał mu w gazecie odpowiednim komentarzem.
Dopierdolił się do niechlubnego kawałka życiorysu Marii i nie chciał zgłosić jej kandydatury.
Dopierdalał się do ciebie na tej imprezie? — No przyznaj się, stara!
Pijany sąsiad dopierdzielił im w bramie.
Stary dopierdzielał chłopcu parę razy w tygodniu. Dzieciaka już tyłek boli.
Dopierdzielił matce w kilku mocnych słowach.
Zawsze dopierdzielał ministrowi w swoich publicznych wystąpieniach.
Na własnym weselu dopierdzieliła się do szwagra i z nim spać chciała.
Dopierdzielała się do moich notatek od początku zajęć.
Kiedy wysiadała z autobusu, ktoś jej dopiździł. Ma guza na czole.
Nie daruję] jej tego. Muszę jej dopiździć.
Prokuratura dopiździła się do jego firmy. Postanowił uciekać.
Na ulicy dopiździł się do niego jakiś zboczeniec.
Ale mu dziś dosrałaś! Chyba się obraził.
Nie dosrywaj starszemu bratu, bo już cię nie odwiedzi!
Zawsze obracałem dziewuchy dotarte.
Sprawdź, czy ona jest już dotarta.
Nigdy nie chciała, żeby w nią wchodził, zawsze szarpała mu druta.
Ty chuju złamany, ty taki owaki, bardziej obchodzą cię obce czarnuchy z Harlemu niż ja, chociaż przez okrągły rok ciągnęłam ci druta!
...z zapamiętaniem obciągnęła mi druta we własnym łóżku, po czym ujmująco wszystko połknęła...
Mnie nie zabawi już Nowa Huta ni sześcioletni plan, lecz kiedy dziwka ciągnie mi druta, to wtedy frajdę mam!
Głupi babsztyl! Bodajby ją drzwi ścisnęły!
Zapomniałem forsy. Żeby to drzwi ścisnęły!
A niech ją drzwi ścisną, dlaczego właśnie mnie to kazała zrobić!
Niestworzone rzeczy wygaduje. Żeby go dunder świsnął!
Obrzuciła mnie triumfującym wzrokiem, jak gdybym wreszcie wyznał prawdę o sobie. Niech ją dunder świśnie!
Ona ma taką dupę, że nie może jej zmieścić w fotelu.
Dostał zastrzyk w dupę.
Jestem po dupę utytłany w błocie i cały mokry.
...nie groził mu kop za drzwi i sturlanie się dupą aż na parter.
Ginekolog ponad godzinę grzebał jej w dupie.
Ale jak to będzie z tymi spiralami, kto będzie zaglądał do dupy moim dwóm dziewczynom?
...a kiedy zaczęła kręcić dupą, z moim kutasem tylko w połowie w niej zanurzonym, przygryzła dolną wargę.
Takiej eleganckiej dupy dawno nie widziałem.
Uważał ją za wspaniałą dupę, ona natomiast traktowała go dość chłodno
Jesteście pewni, że znajdę sobie dziś jakąś dupę? Potrzeba mi tego bardziej niż pieniędzy.
On ci w niczym nie pomoże, przecież to straszna dupa.
Cóż z niego za niedołężna dupa!
No chodź, nie stój jak ta dupa!
Dupa go bolała po wyrżnięciu hemoroidów.
Dupa nie zwierciadło, nie powie, co się zjadło.
...lepiej umrzeć na jakąś porządną chorobę, niż tak przesrać życie w redakcji z hemoroidami w dupie i guzikami odpadającymi od portek.
Zosia to dupa Adama.
Jeżeli wpadnie moja dupa z Georgii, każ jej zaczekać.
Alice mówiła mi o twoich dupach — powiedział Harry do Garpa.
Nie mogłeś widzieć jego twarzy, stał do ciebie dupą.
Jaki dziwny telewizor: Gdzie on ma dupę?
...cofnął swego mercedesa o kilka metrów, wbił gaz i ze straszliwym impetem rąbnął „malucha” w dupę.
...dostałem... dwadzieścia pięć lat — jako symbol zdeprawowanego świata. Ale ten „świat” tym bardziej odwrócił się do mnie dupą.
Zobaczycie, nowy dziekan wszystkich was weźmie za dupę.
Zawsze swoich uczniów od samego początku brał za dupę.
Kumpel zarobi w Oslo przez miesiąc tyle, co ja tu przez rok. — Tak, tak. Im to brakuje tylko drugiej dupy do srania.
Widziałeś jego dom, ogród, samochody? Temu brakuje chyba drugiej dupy do srania.
Płaszczy się zawsze przed nim, przy każdej wizycie musi całować go w dupę.
Taki już miała charakter: wszystkich przełożonych całowała w dupę.
Budzę się, a tu ciemno jak u Murzyna w dupie.
Na tym osiedlu jest zawsze ciemno jak u Murzyna w dupie.
Dopływ gotówki zawsze cieszy dupę.
Takie wspaniałe wiadomości cieszą dupę.
On zawsze daje dupy na egzaminach.
Zawodnik dał dupy przed samą metą.
Zawsze po lekcjach dawała mu dupy.
Pierwszego wieczoru dała dupy pomocnikowi operatora.
Mój dwór i mój konkubinat! — przedstawił brodaty i sięgnął po paczkę szlugów... Każda z nich chętnie da panom dupy, każdemu z osobna lub wszystkim jednocześnie.
...z płaczem wyznała, że jest kurwą, owszem, ale i społecznie też lubi dać dupy.
Nie znoszę ludzi, którzy dają dupy swoim przełożonym.
Żeby mu było lżej w wojsku, postanowił dawać oficerom dupy.
Jedyne rozmowy, jakie mi oferowano, to żebym wyjechał na Lazurowe Wybrzeże i podpisał deklarację lojalności, żebym cicho siedział, żebym im dupy dał.
Ale dał mu po dupie tym swoim przemówieniem.
Słyszałeś wczorajszą audycję? — Dziennikarze dali w dupę temu ministrowi.
Poseł... szczerze wyznał, że czasem trzeba dać bachorom w dupę.
Powódź dała w dupę mieszkańcom wioski.
Inflacja dała po dupie gospodarstwom domowym.
Jak przegra proces, to i jemu dobiorą się do dupy.
Kiedy tylko przestał być senatorem, prokuratura dobrała mu się do dupy.
Ten magnetowid jest do dupy.
Zawsze miałeś poczucie humoru do dupy.
Ale uwierz mi, od dawna grasz do dupy.
Do dupy z takimi wakacjami! Ciągle leje.
W dupę z tym twoim zapchlonym kotem!
Do dupy z tymi przepisami, niczego nie da się załatwić.
Kiedy przychodził, zawsze musiał dosiąść jej dupy.
Można dosiąść dupy i ruchać jak cap w nieskończoność...
Maria, dupa blada, pojechała do Paryża, a ja nawet do Kalisza nie mogę.
Kiedy się w końcu zaczną, dupa blada, te wakacje!
Dupa Jaś! Ona wcale tam nie pojechała.
Dupa Jasiu! On przecież nie ma żadnego majątku.
Ta dupa wołowa może umrzeć z głodu: niczego nie potrafi kupić ani ugotować.
Przecież słyszałeś, dupo wołowa. Trzymaj brudne łapska z dala od mojej łopaty.
Dupa w troki! Za godzinę masz to z głowy.
Dupa w troki i z powrotem, Columbato.
Idziesz, dupa zbita, a tu ci cegła na głowę spada.
Jadę setką, a tu mi wyskakuje, dupa zbita, jakiś kundel prosto pod wóz.
Piotr to taka dupa z uszami, pewnie zaraz zapyta, czy może ściągać.
Nie mogę patrzeć na tę dupę z uszami, co z mamusią za rączkę przez jezdnię przechodzi.
Weź dupę w troki i jutro jesteś po egzaminie.
Zbieraj dupę w troki i leć za Harringtonem.
Jak chcesz się ze mną zobaczyć, to bierz dupę w troki i przyjeżdżaj do Nowego Jorku.
Od dawna mieszkał tam, gdzie psy dupami szczekają.
Dzieciństwo spędził w środku lasu, gdzie psy dupami szczekają.
Gryzie się w dupę, że jej nie pomógł.
Piotr gryzie się w dupę, że nie zdążył na pociąg.
Już jako dorastający młodzieniec zaczął chodzić z ojcem na dupy.
Mam dziś wolny wieczór. Idziemy na dupy?
I Herkules dupa, kiedy ludzi kupa.
Chce mi si spać jak jasna dupa.
Długi ten kij jak jasna dupa.
Hydraulik z niego był jak z koziej dupy trąba.
...wywiadowca ze mnie jest jak z koziej dupy trąba.
Jasna dupa, zapomniałem dowodu wpłaty!
Jasna dupa! Co za wichura!
Nie namówisz go do tego. Kij mu w dupę.
Ona już nie wróci. Kit jej w dupę.
Skoro nie pomagają słowa, to kopa mu w dupę.
Za dużo już świństw narobiła. Kopa jej w dupę.
Spójrz na tego pedała w czerwonej bluzie. Ledwie wstał od stołu, a już kręci dupą.
Ilekroć podniesiesz głowę, ta kelnerka od razu zaczyna kręcić dupą.
Co jest, kurza dupa, z naszą umową?!
Takich nóg jeszcze nie widziałem. Kurza dupa!
Stale leży do góry dupą, je i tyje.
Miesiącami leży do góry dupą, a ma ogromne dochody.
Już od chwili zatrudnienia lizał dupę po kolei wszystkim dyrektorom.
Anna liże swojej wychowawczyni dupę.
Lizałem dupę szefowi przez cały tydzień — co było niezbędne — i udało mi się dostać pracę Peckovera.
Dopiero na emeryturze zaczęła mieć piórko w dupie: stale odwiedza różne przyjaciółki w odległych zakątkach kraju.
Teściowa ma piórko w dupie. Od rana do wieczora jeździ po całym mieście.
Mam w dupie te twoje pomysły.
Wszystko wskazuje na to, że on ma nas w dupie.
Młodzież ma w dupie bohaterstwo herosów narodowych, kocha sprawność idola estradowego.
Ta kasjerka ma chyba w dupie robaki: niby siedzi, ale cała chodzi przy tym.
Babcia ma pewnie w dupie robaki, bo pod nią fotel skrzypi.
Co mnie obchodzą te twoje wiersze, o kant dupy można je potłuc.
Przestań się w końcu tym przejmować. O dupę to wszystko rozbić!
Ktoś kiedyś powinien beknąć za wszystkie te informacje, które można potłuc o kant dupy...
...genialne pomysły senne... rano okazują się komiksem dla ubogich, można o dupę potłuc.
O dupę rozbić taką sprawiedliwość...
Niech skończą się ględy, już renty, procenty o dupę czas potłuc i kwita.
Wróciła nad ranem, oczywiście na dupie bez szmalu.
Zaraz po pierwszym moja stara jest na dupie bez szmalu.
On nawet nie raczy ruszyć dupą, żeby przywitać gości i zaprosić ich do stołu.
Gdzie się nie ruszyć, burdel dziki! Pojechał w teren z oper-grupą, wszędzie niedojdy, dekowniki, nawet nie raczą ruszyć dupą!
Idź w dupę z tym twoim Jackiem!
A idź do dupy z tymi reklamami!
Nie mogę dłużej słuchać twojego marudzenia, pocałuj mnie w dupę!
Idę spać. Pocałujcie mnie w dupę, kochane dzieci.
No, ruszże dupę! Zobacz, ile sprzątania!
Niech ona w końcu ruszy dupę, zanim ja wyciągnę kopyta.
Siedź na dupie, nie przejmuj się jego zachciankami.
Niech ona lepiej siedzi na dupie, bo będzie miała kłopoty.
Nie rozrabiaj, nie podskakuj, siedź na dupie i potakuj.
Ugryź się w dupę, nie potrzebuję już twojej pomocy!
Mam go zupełnie dosyć, niech się ugryzie w dupę.
Niech ona się ugryzie w dupę z tymi pieniędzmi!
Ugryź się w dupę z tym twoim malarzem!
Wsadź sobie w dupę te czeki!
Niech pan wsadzi sobie w dupę te sto dolarów i zjeżdża stąd natychmiast!
Bądźcie tak łaskawi, moi kochani, i wsadźcie sobie to dziedzictwo cierpienia w swoje cierpiące dupy!
Wstrętny jesteś! Zabieraj stąd swoją dupę!
Nie mogę na ciebie patrzeć, zabieraj swoją dupę z naszego domu!
Sądzisz, że Brazylia wygra? — Nie ma dupy.
Chyba zdasz ten egzamin? — Nie ma dupy.
Nie zrobię tego. Nie ma dupy we wsi.
Piotr nie skończy tych studiów. Nie ma dupy we wsi.
Jeśli jej to zrobisz, to on ci nogi z dupy powyrywa.
Przestańcie się drzeć, bo wam nogi z dupy powyrywam.
Nie obrabiaj mi dupy u Kowalskich, błagam cię!
Tego wieczoru obrobiła dupę wszystkim koleżankom z klasy.
Obrobił jej dupę i zwiał.
Jola uśmiecha się do ciebie, a potem obsmarowuje ci dupę z koleżankami.
Obsmarował jej dupę w gronie przyjaciółek. Wszystkie odsunęły się od niej.
Zjedz jeszcze trochę tortu. — Oczy chcą, a dupa nie może.
Masz ochotę na lody z bitą śmietaną? — Oczy chcą, a dupa nie może.
Zawsze odmawiała dupy swoim przełożonym.
Odmówiła dupy taksówkarzowi.
Poszła do sąsiadki i gadały o dupie Maryni cały dzień.
Do północy szczebiotały przy kawie o dupie Maryny.
Kiedy tylko przychodzi, pachnie od niej jak z dupy Kachnie.
Pachnie tam zawsze, jak z dupy Kachnie.
Pachnie od tego kibla, jak z dupy Kachnie.
Kupił tam papier do dupy, cały podziurawiony.
W ich mieszkaniu wisiał zawsze tylko ścierny papier do dupy.
Był zawsze uprzejmy. Podnosił dupę na widok każdego interesanta.
Kiedy tylko wszedł, zaraz podniosła dupę.
Nie rób mu koło dupy, nie zasługuje na to.
Najpierw się ze wszystkimi zaprzyjaźniał, a potem robił im koło dupy.
Całymi dniami siedziała na dupie, czekając na koniec programu telewizyjnego.
...całe to barachło siedzi na dupie i od rana do wieczora przechwala się swoją pracą, a żaden z nich nie wart złamanego szeląga.
Marek siedzi mu już trzy godziny jak wrzód na dupie i ciągle milczy.
Co tu tak siedzisz jak wrzód na dupie? Idź sobie w końcu!
Ale ma krzywe słupy do podpierania dupy!
Takie słupy do podpierania dupy to może mieć tylko baletnica.
Siedział cały dzień i truł mi dupę.
Nie truj mi dupy, tylko posprzątaj!
Maria trzęsie dupą na tym egzaminie.
Nie lubię, gdy ktoś trzęsie dupą z byle powodu.
Trzęsie dupą, że mogą na nią donieść do prokuratury.
Aż do samej emerytury stale trzymała się dupy swojej starszej koleżanki biurowej.
Przez całe dorosłe życie trzymała się mężowskiej dupy.
Maria trzyma za dupę swojego męża, nigdzie nie pozwala mu samemu wyjeżdżać.
Trener tak trzymał za dupę dziewczyny, że wygrywały każdy mecz.
Coś szefa dziś ugryzło w dupę. Spławia wszystkich interesantów.
Stawia same pały. Chyba coś ją ugryzło w dupę.
Zostaw te ciemne interesy, bo umoczysz dupę szybciej, niż myślisz.
Przestań z nim walczyć, możesz zaraz dupę zmoczyć.
Nie znosił ludzi, którzy wchodzą swoim zwierzchnikom w dupę bez mydła.
On zawsze włazi w dupę z poślizgiem tym, na których mu zależy.
...te warszawskie cwaniaczki... włażą nam w dupę, bo przedtem włazili w dupę komuchom, potem mieli zabawę w konspirację przy pomocy esbeków, a teraz chcą się podczepić do nas!
O, w dupę, ale tu bajzel!
W dupę! Co za balony jej wiszą!
W dupę tego chama!
W dupę ją, niech wie, że ze mnie nie wolno kpić!
Nie podoba mi się ten typ. W dupę go!
Znowu łazi tu ten żebrak, w dupę jebany.
Nie mogę się pozbyć łobuza, w dupę pierdolonego.
...w dupę kopane czarnuchy! — zapiszczał.
Siedzimy tu jak te w dupę jebane ptaszynki na samych czubeńkach drzew.
Czy on, w dupę jeża, nigdy nie zda tego egzaminu?
Maria pojechała, w dupę jeża, do Krakowa zamiast do Katowic.
Przywlókł się do domu nad ranem, w dupę zalany.
Leżał w dupę pijany pod ścianą.
Zapomniałem zabrać zegarka. W dupę tam!
W dupę tam! Nie zamierzam tego robić.
On czekał na ciebie pół dnia. — W dupę tam!
Twoje długi wiszą mu koło dupy.
Twoja ciężka praca wisi mi u dupy.
Ewa myśli tylko o własnej dupie.
Zosia dba o swoją dupę.
Jego obchodzi wyłącznie własna dupa.
Chyba nie chronisz niczego w ten sposób poza własną dupą.
Przywieźli go wczoraj pijanego w trzy dupy. Nie wytrzeźwiał do rana.
Po weselu trzeba było ją nieść, w cztery dupy zalaną.
Źle się czuł w samolocie, wyglądał jak dupa zza krzaka.
Wyszedł już ze szpitala, nadal jednak wygląda jak pół dupy zza krzaka.
Matura była dla niego szczytem marzeń.
Na studia nie pójdzie, wyżej dupy nie podskoczy.
Dawniej osiągał „sukcesy” tylko dzięki partii, dziś musi być bezrobotnym – wyżej dupy nie podskoczy.
Nie zawracaj jej dupy tym swoim chłopakiem!
Ciągle mi zawracasz dupę tą sprawą.
Ania celowo zawracała dupę Sławkowi, chciała być zauważona.
Zimna dupa, co to za pociąg?!
Nie doczekam się na niego, zimna dupa!
Grał całą noc w pokera i znów strasznie zmoczył dupę.
W tej knajpie potwornie zmoczył dupę.
Żal mi dupę ściska, że nie mogłam tam pojechać.
Żal jej dupę ściska na myśl, że mogłaby być teraz w Paryżu.
Do jego klasy chodziły głównie panienki dupczaste i piersiaste.
Popatrz na tę dupczastą dziewuchę! Jak ona ociężale się porusza.
Zajęcia prowadził facet dupczasty, z olbrzymim brzuchem.
Wszystkie przyjaciółki zawsze dupczył w hotelu „Bristol”.
Weroniki jeszcze nikt nie dupczył oprócz męża.
Najpierw zafundował nam Marsa, a teraz dołożył Wenus, dupcząc prezydentównę, i to jak! Panienka jest w amoku...
Odkąd wyszła za tego dupka, musi sobie radzić ze wszystkim sama.
Ten dupek nie potrafi nawet gwoździa przybić.
To straszny dupek, nigdy mu się nic nie udaje.
Andrzej to dupek żołędny. Nie licz na jego pomoc.
Ten dupek żołędny na pewno niczego nie przygotował.
Płakał, jak mu założyłem trzymanie, dupek żołędny jeden.
Te duperele nic mnie nie obchodzą, przejdź do sedna sprawy.
Nie zawracaj mi głowy duperelami.
Właśnie to chcę panu wytłumaczyć i nie mogę, bo wciąż wałkujemy jakieś duperele!
...chyba nie z wdzięczności zaczęliśmy rozmawiać o duperelach.
Rzuć w końcu tego dupeusza. Znajdź sobie prawdziwego chłopa.
Skazana jestem na pieprzenie się z takim dupeuszem. To żadna przyjemność.
Czy ta dupiasta blondyna jest w naszej grupie?
Magda robi się coraz bardziej dupiasta. Pewnie jest w ciąży.
Piotr dupnął samochodem w drzewo.
Dupnęła tyłkiem o podłogę.
Jak dupnął łbem w telewizor, to ekran się rozwalił.
Dupnęła skrzynia biegów pod samą górką.
W trakcie nagrywania koncertu magnetofon dupnął.
Sejm i Senat ostatnio ciągle dyskutują o sprawach dupnych.
Powiedz coś o swoich przeżyciach dupnych. Moja stara była przecież kiedyś twoją żoną.
Lubił oglądać kolorowe tygodniki z dupnymi zdjęciami.
Piotr kupował w sex-shopie jakieś dupne filmy.
Dziwka, kurwa czy dupodajka — wszystko jedno, jak ją nazwiesz.
Powiedziałem tylko, że jesteś za mądra na to, żeby się czasem zachowywać jak zwykła dupodajka, to wszystko.
Szkoda czasu na wykład tego dupola. Lepiej pójść na kawę.
Możesz sobie podarować rozmowę z tym dupolem.
Temu dupomanowi nie wystarcza żona i kilka kochanek, jeszcze musi chodzić na kurwy.
Ten chłopak jest chyba dupomanem: rzuca się na każdą dziewczynę z klasy i od razu wkłada łapska między nogi.
Mamy strasznie dupowatego szefa. O niczym nie potrafi sam zdecydować.
Patti i ten jej dupowaty mąż przychodzili do mnie, ale miesiąc temu powiedziałem im, żeby się odpieprzyli.
...zawsze budził szacunek u dupowatych cywili.
Nie umiał nawet napisać podania, dupuś jeden.
Pojedź po tego dupusia, bo sam pewnie nie trafi.
...sztafety, balety, rozbierane prywatki, kiedy dziesięciu pieprzy jedną napitą rurę, albo wszyscy dymają wszystkich na krzyż.
Zawsze błagały go, żeby je dymał po powrocie ze stajni.
Żona nie potrafiła go zaspokoić. Dziobał raz na jakiś czas różne dziewuchy.
Dziś mam ciotkę. Nie możesz mnie dziobać.
Jaś ma ostatnio przemęczonego dziobaka. Dziś stroni od panienek.
Zobaczył dziwne plamy na dziobaku. Postanowił zrobić badania.
Już nie chodzą ze sobą, ale co pewien czas on ją dziubie.
Tuliła się do niego, pieściła go, chciała, żeby ją dziubał.
Nie cierpi, jak jej ginekolog dłubie w dziurze.
Swędzi mnie cała dziura. Wejdź jak najszybciej.
Sztafety też nie dla mnie, pies je trącał, to jak sracz na dworcu, kolejka do jednej dziury, chromolę taki wyczyn, nie znalazłem kapucyna w śmieciach!
Ale mu dzwon wisi! Gdzie on go chowa?
Podrywał czyjąś babę. Jej facet zgniótł mu ze złości dzwon.
Zapnij rozporek, bo ci fajfus wyjdzie na wierzch.
Pod jednym prysznicem kilku facetów naraz. Każdy myje swojego fajfusa.
Nie mogę na ciebie patrzeć, fakuj stąd!
Złodzieju jeden, fakuj z tego pokoju!
Kto zostanie przyłapany, będzie miał urżniętego fiuta.
Dziura tej baby była pełna kurzu... Wstyd mi się przyznać, ale wrzuciłem całe metry fiuta w tę cholerę.
Po całonocnej dłubaninie ledwo mógł znaleźć swojego flaka w majtkach.
Takiego flaka to może mieć małe dziecko, a nie dorosły mężczyzna! — pomyślała Anka, spojrzawszy na Andrzeja.
Było mu tak zimno, że zeszczał się w portki, zanim zdążył wyjąć fleta.
Owiń sobie czymś fleta, bo możesz coś złapać!
Ewa na każdej randce ciągnęła mu fleta.
Obiecałeś, że nam pociągnie fleta! Przemagluje nas na cacy, sam tak mówiłeś!
Potrzebuję dziewczyny, która mi będzie długo grać na flecie — szepnął Andrzej, wchodząc do burdelu.
Czy to agencja towarzyska? Czy wszystkie pracownice grają na flecie?
W czasie wycieczki zmarzła mi fujara od ciągłego sikania na powietrzu.
Natura obdarzyła go takimi rozmiarami — inaczej, niż to było z fiutem księcia Henryka, który bez ustanku się targał za książęcą fujarę, by rosła mu dłuższa.
Niech gęś kopnie tę twoją skarbonkę i niech ją wszy zjedzą!
Niech tę całą twoją robotę gęś kopnie!
To cymbał jakiś. Niech go gęś kopnie!
Co za gówniany lejek! Ciągle się zatyka.
Gówniana pogoda. Leje od tygodnia.
Pamiętasz te lata gówniarskie? Piliśmy pod „Sokolicą” wódę w dużym piwie.
W tych gówniarskich czasach tyle głupstw się robiło.
Nasz gówniarz jeszcze dobrze nie umie mówić.
Czy twój gówniarz już się uczy angielskiego?
Żeby ten gówniarz wiedział, że nie rozwiodłem się tylko przez niego. Wie, bo mu mówiłem. Zaczęła tak sobie żyć na boku, jak nasz gówniarz miał pięć lat.
Dał mu w pysk jakiś gówniarz.
Zachował się na tym przyjęciu jak gówniarz.
Gówniarze napastują bezbronne dziewczyny. Przyszedłem po to, żeby
Gówniarze przestali to robić.
Uważaj, bo możesz wejść w gówno.
Zrób porządek z tymi krowimi gównami.
Pływają tam po wodzie dwa monstrualne kawały gówna.
...gówno rozpryskiwało się na szkle piętnaście centymetrów od nosa jej ukochanego...
Ludzie przewalali się wokół mnie niczym warzywa w pęczkach. Przypominali to, co jedli. A z tego, co jedli, powstawało gówno. Nic więcej.
Te nożyczki to gówno. Niczego nie można nimi rozciąć.
Nie jedz tego gówna! Może ci zaszkodzić.
Kupiłem używany samochód. Okazało się, że to jest kupa gówna.
Ty jesteś jedno wielkie gówno.
To całe towarzystwo to kupa gówna.
Ja tego filmu nie widziałem, Burt Reynolds to dla mnie gówno z wąsami, jeden z tych hollywoodzkich gnojków, którzy udają prawdziwych facetów...
Ale byłeś gównem i dalej jesteś, ty sakramencki łysku.
Udało ci się coś załatwić w tym biurze? — Gówno! Przerwa śniadaniowa.
Przeczytałeś ten artykuł? — Gówno! Prąd wyłączyli.
— Otwieramy kasę pancerną i przez pół minuty lista jest moja — rzekł Tolik. — Gówno! — ryknął Siuder, waląc ręką w stół. — Nie wolno mi nikomu pokazywać tej listy.
— Pewnie moglibyście się wynieść. — Gówno — powiedział Slagel. — Pluton rozleciałby się, gdybyśmy to zrobili.
Gówno zarobisz na tej posadzie.
On gówno zrozumiał z tego wykładu.
Ten zapis gówno znaczy.
Jeśli chodzi o zaszczyty i osiągnięcia, pewnie gówno dla was znaczy, mamusiu i tatusiu, że akurat burmistrz mianował mnie zastępcą komisarza...
Gówno wiesz, jak się zrelaksować — mówi pani Ralph.
Wyobrażał sobie, że szefowie muszą znać zwyczaje tych ludzi, dopóki nie przekonał się, że gówno wiedzą.
Ale sobie znalazł żonę! Gówna z progu nie zepchnie.
On pewnie z jakiejś wiochy pochodzi, bo w akademiku to gówna z progu nie zepchnie.
Gówno jej do tego, gdzie on pracuje i ile zarabia.
Gówno ci do mojego dziecka i jego lekcji.
Gówno mnie obchodzi, z kim ty sypiasz.
Nie bądź taki ciekawski! Gówno cię to obchodzi, co ja będę robił w święta.
Gówno mnie obchodzi, że jego ubranie cuchnie tak obrzydliwie, kiedy wraca do domu...
Van Norden ma chyba zdrowy stosunek do tych spraw. Też już gówno go obchodzi te piętnaście tysięcy franków; intryguje go sama sytuacja.
Gówno prawda. On niczego takiego nie powiedział.
Piotr już wyjechał. — Gówno prawda. Widziałem go przed chwilą.
Opowiadał mi, że jej włożył sześć czy siedem razy. Wiem, że to gówno prawda...
Czy to gówno śmierdzące przestanie w końcu za mną łazić?
Po co kupiłaś to gówno śmierdzące! Przecież tego nikt nie zje.
Cała ta twoja praca jest gówno warta.
Co za koszmarne towarzystwo! Wszyscy jesteście gówno warci.
…ich żołnierze byli gówno warci...
My mamy tylko stare trzydziestki czwórki, które są gówno warte.
Gówno z ciebie, nie marynarz.
Gówno z niego, nie poeta.
Zerwij z nią, bo możesz wdepnąć w gówno.
...jego troską główną jest, że w straszliwe wdepnął gówno.
Zobacz, jaką ma gruchę! W spodniach mu się nie mieści.
Jak wskoczył do łóżka z tą swoją gruchą, to zemdlała z wrażenia.
Już jako kilkunastoletni chłopak codziennie bił gruchę.
Stary dziad, a jeszcze ciągle strzela w gruchę.
Tyle czasu siedzi w tym kiblu. Pewnie śmiga w gruchę.
Co robisz dziś wieczorem? — Będę stawiała gruchę.
Nie przychodź jutro do mnie. Stawiam gruchę.
Kiedy mieszkali razem, Piotr grzmocił Jolkę codziennie przed snem.
Czy zaczniesz mnie w końcu grzmocić? — dopominała się o swoje prawa młoda mężatka.
Tak hebluje wszystkie swoje dziewuchy, że zaintrygowani sąsiedzi nadsłuchują.
Paweł był kompletnie pijany. Nie próbował nawet swojej starej heblować.
Zapomniałem, holender, załatwić najważniejszej sprawy.
Czy ona, holender, w końcu pójdzie spać?
Holender! Niepotrzebnie zabierałem głos na tym posiedzeniu.
Zapnij rozporek, bo ci zaraz wyjdzie interes z przyległościami.
Jakiś ekshibicjonista na środku skrzyżowania wyjął swój interes.
A duży masz interes, chłopcze?
Jaka fajna kiecka! Ja cię!
Co za koszmarny sen! Ja cię!
Wszystko rozkopane, nie ma którędy przejść! Ja cię!
Aleś wyłysiał! Ja cię!
Mogłabyś wziąć jaja tego skurwysyna w swoją straszliwą paszczękę!
A może niedźwiedź odgryzł ci jaja? — spytała Franny.
Ona zaś chwytała mnie za jajca dzwonne i wargami skubała ów przedziwny kapturek, całusami okrywając trzonek, który mi wnet pęczniał od pieszczot.
Ssała i ssała, ciągnęła bez ustanku, zarazem wciskając mi zręczne paluszki do zadka, a kiedy poczuła, że zaczynam kipieć, ścisnęła mnie za jajca...
Do jasnej! Czy włączą to światło w końcu?
Dlaczego nie wyrzuciłaś śmieci? Do jasnej!
Mam dosyć tego twojego jęczenia, do jasnej-ciasnej!
Czy ty nie rozumiesz, co do ciebie mówię, do jasnej-ciasnej!
Przestań się drzeć, do jasnej anielki!
Gdzie on się podział, do jasnej anielki!
Jasna anielka! Zapomniałem zabrać kluczy!
Co cię tak pogryzło? Jasna anielka!
Kto cię tak koszmarnie oskubał? Jasny gwint!
Jasny gwint! Pogubiłam wszystkie notatki.
Kiecki lady M. w górze. Bulla papieska wyprężona. Następnie spełnia się mokre dzieło jebackie w mokrym szkockim poranku.
Jeżeli ta opowieść jest fikcją, to przecież nie bardziej skłamaną od tylu innych jebackich i kopulanckich sprawozdań...
Jebał starych, nie słuchał ich żadnych rad, ani błagań — zawsze robił, co chciał.
Jebię te wszystkie zebrania, narady, nasiadówki. Szkoda na to czasu.
Cały dzień Zosię jebał żołądek.
Czy ty myślisz, że psa może jebać głowa?
Tak go jebała ręka, że poszedł na prześwietlenie.
Zenek jebie swoją babę bez przerwy.
Ta stara dziwka jebała się z tym młodzikiem przez całą noc.
Czemuż tak leżysz bezczynnie, efebie?... Mam urlop... dzisiaj nie jebię...
No dobra, kochani, żarcie gotowe! Wytrzymacie z jebaniem do po kolacji?
Jedynym lekarstwem na chandrę Severina... jest porządne jebanko.
Czekał z niecierpliwością na wiosnę. Miał dosyć tego jebanego kożucha i zasranych buciorów, które w kółko musiał czyścić z błota i śniegu.
Niech żaden z was, jebanych zawodowców, nie waży się mnie ruszyć!
Grecki bożek. Podobno tak go nazywali. — Wzdrygnął się, przeniknięty nagłym dreszczem. — Ostatnio ci jebani Grecy tak mnie prześladują.
Nie odezwę się do Pawła więcej. Bodajby go pies jebał!
Co za drętwa impreza! Żeby to pies jebał!
Niech ją jebie pies, nie będę prosiła o litość!
Cię jebię! Jaka fajna laseczka tu idzie!
Co za wspaniałe spodnie! Cię jebię!
Ja jebię! Co za ulewa!
Ale się dziś odpieprzyłaś! Ja jebię!
Słabo już pamiętam dawnych uczniów. Nazwiska mi się jebią dokumentnie.
Babci jebią się wszystkie stare banknoty. Za dużo zer musi odcinać.
Jebał się z tą robotą przez cały tydzień.
Nie jeb się tak z tym dzieciakiem! Wykąp i połóż spać.
Jurek w każdy weekend jebie Jolkę w dupę.
On zawsze jebał w dupę każdą swoją nową sekretarkę.
Nie czekamy na tego twojego chłopa. Pies go jebał!
Nie wiem, czy ona wróci do Jurka. Pies ją jebał!
O jedenastej wszystko zostało ustalone: uciekną na Borneo. Pies jebał męża! Ona i tak nigdy go nie kochała.
Naszczał mi do buta, w mordę jebany!
Ty w mordę jebany gnoju! — zachrypiał „Misio”, łapiąc frajera za klapy, żeby strzelić mu byka na czoło.
Był taki zmęczony, że ledwo dowlókł się do jebadła.
Nie wytrzymam z tobą dłużej we wspólnym jebadle! — powiedziała żona do męża po dziesięciu latach małżeństwa.
To stare jebadło nie daje mi nigdy w nocy spokoju, kiedyś mi cipę przewierci na wylot.
To jebadło kurwiło się we wszystkich hotelach w miasteczku.
Kupili sobie w końcu jakieś jebadło czworonożne.
Wszystkie ich dzieci powstawały w tym samym jebadle czworonożnym.
Ten jebak w końcu złapał syfa.
Nawet nie wiem, czy byliśmy kochankami — powiedziała ze szlochem Ucz. — Oczywiście, że tak. — Chyba tylko jebakami!
Robotniczo-chłopskie syny potem idą na dziewczyny, dzielnie jebią chłopcy
— ha!, lecz największy jebak — ja!
Ta biedna romantyczka trafiła w swoim życiu na takiego jebakę.
Nie jestem dobry w pierdoleniu, Endri. Nigdy nie byłem dobry. Mój brat, ten to jest jebaka. Trzy razy dziennie, dzień w dzień.
Ten niedźwiedź to taki jebaka — powiedziała Ruthie — że nawet mnie by przeleciał.
...spieprzaj, ty mały jebako! — syknęła kobieta w marynarskiej kurtce.
Jakaś menda jebnęła wczoraj matce torebkę na ulicy.
Ktoś mi w nocy jebnął samochód sprzed bloku.
Jebnął kamieniem w szybę.
Jebnęli dla zabawy ogryzkami o bramę.
Jebnął go pałą w plecy.
Jebnęła się szczotką w palec u nogi.
Zięć Piotra wczoraj jebnął w kalendarz.
Jego stara już dwa lata temu jebnęła w katafalk.
Opona mu jebnęła w samochodzie.
Butelka z mlekiem jebnęła na mrozie.
Nagle żyrandol jebnął na podłogę.
Nie można z nim w ogóle poważnie porozmawiać. On jest mocno jebnięty.
Trudno sobie poradzić z tym jebniętym szwagrem.
O jeny! Wszystko mi się popieprzyło!
Pogubiłam bilety i znaczki. O jeny!
Jutro tak wcześnie trzeba wstać. O jeny!
Kolana mamy czarne od tego ślizgania, no i zimno jest, o Jezu, jak zimno!
O Jezu, jak dobrze słyszeć jego śmiech.
Jezu, jak ja bym chciał trafić jakąś bogatą dupę...
Jezu, jak ja siebie nienawidzę!
O Jezu Chryste, nie mogę się już tak szarpać!
O Jezu Chryste, jaka to strata czasu!
Jezu Chryste! Co on sobie teraz myśli?!
Jezus Maria, teraz cię przerżnę jak należy.
Jezus Maria. Chyba wyczytał coś takiego u Marczyńskiego.
Czego on znów tutaj szuka? Niech go kaczki zdepczą!
Po tej klatce bez przerwy biegają jakieś psy. Niech je kaczki zdepczą!
Miętosiła mu kapucyna, póki nie zesztywniał.
Sztafety też nie dla mnie, pies je trącał, to jak sracz na dworcu, kolejka do jednej dziury, chromolę taki wyczyn, nie znalazłem kapucyna w śmieciach.
...dlaczego leżąc samotnie w łóżku w Nowym Jorku, wciąż rozpaczliwie trzepię kapucyna?
Tamta kurwa z miasta pozostawiła mu tylko niesmak. Trzepanie kapucyna było równie dobre.
W czasach walki z AIDS to właśnie trzepanie kapucyna jest najbezpieczniejszą formą seksu.
Rozbebeszył mi wszystkie rury i wyszedł. Bodajby kark skręcił!
Pomieszałeś mi wszystkie notatki. Żebyś kark skręcił!
Potłukł najładniejszy wazon. Niech kark skręci!
Co ty sobie myślisz, do stu tysięcy kartaczy!
Odczep się w końcu od tego cwaniaka i oszusta, do stu tysięcy kartaczy!
Będę brała zasiłek. I kij.
Nie wrócę więcej do tego domu. I kij.
Zatrzymali go w żłobku, póki nie wytrzeźwiał. I kij.
Jak nie chcesz zostać, to sobie jedź! Kij ci w oko!
Skoro nie chce tego prezentu, to kij jej w ucho.
Kij wam w oko, palanty, nie wasza zasługa, o przesileniu wiedziałem, bo miałem taki sen, w którym to się stało!
Kiedy zbliżał się do niej, zawsze miała kisiel w majtkach.
Wystarczyło, że pomyślała o spotkaniu z nim. Już miała kisiel w majtkach.
Nie chcesz się spotkać w gronie starych przyjaciół? Kit ci w oko!
Nie przyjedziesz na urodziny wnuczki? Kit ci w ucho!
Lubił, kiedy brała go za konia przed zaśnięciem.
Zanurzał swojego konia byle gdzie i wkrótce złapał syfa.
W nocy trzepiesz konia i marzysz o cyckach, ale chcesz się kulturalnie wyrażać...
No to! tego, Jak sobie radzisz z ciupcianiem? — Mam romanse, Am, poza tym walę konia.
Mam dość roli grzecznego chłopca, który publicznie sprawia przyjemność rodzicom, a prywatnie wali konia!
Uchyliłam drzwi od piwnicy, a tam Magda z Jankiem. Magda właśnie jechała na koniu.
Ze wszystkimi facetami kochała się, jeżdżąc na koniu.
To, czego mi brak w korzeniu, nadrabiam językiem.
Tam jest takie zapotrzebowanie na cokolwiek, w postaci otworów, gdzie można umieścić swój korzeń, że trudno w to uwierzyć.
Znów wyłączyli prąd. Bodajby ich jasna krew!
Boże! Ile tu komarów! Niech je nagła krew!
Co za duchota w tym pociągu! Żeby to jasna krew!
Ukradli mi wszystkie dokumenty. Bodajby ich jasna krew zalała!
Ale ma głupie pomysły! Żeby ją nagła krew zalała!
Niech mnie jasna krew zaleje, to przecież mój daleki kuzyn!
Ale ma chłop korzeń! Ja cię kręcę!
Takiego koncertu jeszcze nie słyszałem. Ja cię kręcę!
Jaka fajna gra! Ja cię kręcę!
Czyś ty, kuchnia, z byka spadł?
Ona się nie nadaje, ona, kuchnia, nawet do czterech policzyć nie umie.
Jacuś, zrób kanapkę, bo ja idę myć kuciapkę.
Ej, po Orawskiej stronie kąpał się dziad z babką. Ej, utonęła babka do góry kuciapką. Nie tyle żal babki, ile tej kuciapki. Ej, byłoby dla dziadka futerko do czapki.
Rozlazła jej się cała forsa. Niech ją kule biją!
Ten zawsze wymyśli, niech go kule biją, coś bardzo oryginalnego.
O kur! Nie mogę się obudzić.
Ale nas opryskał, o kur!
O kur zapiał! Ale łazienka! Na rowerze można tu jeździć.
Kur zapiał! Czy on przestanie wreszcie drzeć mordę?
O kurczę, jak mi się chce spać!
O, rany, jak gorąco! Kurczę, chyba zdejmę kurtkę i ułożę ją równiutko w kostkę...
Bogaty cham wszystko zeżre. Jak, kurcze , podjedzie mercedesem 600, kurcze, z kierowcą w liberii, kurcze, jak se strzeli łososia z kawiorem, kurcze, jak się doprawi piersią kuropatwy, kurcze... Król życia jestem, co nie?
Kurczę blade! Znów to samo jedzenie!
Kurczę pieczone, ale miałeś szczęście!
Kurczę blade, szefie, ona chodzi na sumę, to trwa tyle czasu, że można wykorkować!
Znów, kurde, nie zdążyłam na pociąg.
Wesołych Świąt, kurde! — krzyknęła Franny z dolnego piętra.
Kurde balans, a to pech!
Czy ja zawsze muszę, kurde felek, wysłuchiwać twoich wynurzeń?
Gdzie wcięło te nożyczki, kurde frans!
Kurde mol, ależ on miał knigi! Szyłem je i czytałem naraz.
...ale piękność, jak jaka Greta Garbo, kurde mol, takie nie stoją za ladą i ubierają się inaczej niż zwykłe dziewczyny...
Wodzu, zamknij gębę temu kurduplowi — westchnął Nortolt...
Zawsze był kurduplem, a teraz jest wyższy ode mnie.
Niedawno tu był, gadał z jakimś kurduplowatym facetem.
Była bardzo wysoka i dlatego chyba nie cierpiała kurduplowatych chłopaków.
To są moje kurewskie pończochy, zwykle w nich chodzę do pracy — powiedziała Anka, prostytutka z hotelu „Victoria”.
Centrum kurewskiego życia znajduje się na rogu ulic Poznańskiej i Nowogrodzkiej.
...w II klasie zakochał się w małej filigranowej blondyneczce o kurewskim wyrazie twarzy...
...wszystkie matki i żony klęły Hotel-Lux, gdzie faceci zostawiali kurewska forsę, bo jeden numer kosztował tyle, że mógłbyś za to kupić dobrą jesionkę...
Dwa razy naprawiali już lokomotywę. Tym kurewskim pociągiem nigdzie nie dojedziemy.
Nie mogę żyć w tym kurewskim klimacie.
Był mniej pewny włosów, kurewskiej natapirowanej peruki w kolorze miodowo-blond, pod którą swędziała go skóra.
Śnieżyca w Sylwestra była kurewska. Zanim gdziekolwiek doszli, zapadali się w śniegu po kolana.
Mróz jest naprawdę kurewski.
Byliśmy oddziałem lub resztką oddziału, bo spieprzaliśmy.... Dawaliśmy kurewskiego dyla, ktoś nas gonił, straszny wróg...
Donosi ciągle na wszystkich to kurewskie nasienie. Trzeba się go pozbyć jak najszybciej.
Nie mogę znaleźć tego kurewskiego nasienia. Znów kogoś zakatrupił.
Kurewskie nasienie! Zgniły mi wszystkie kartofle tego roku.
To ty ją zwabiłeś do lasu, kurewskie nasienie, i wypieprzyłeś.
To zwykłe kurewstwo, żeby trzeba było pół dnia czekać pod drzwiami urzędnika.
Nie mógł znieść panującego w tym departamencie kurewstwa i postanowił zrezygnować z pracy.
W socjalizmie kurewstwo było ograniczone, kalekie jak socjalistyczna gospodarka niedoboru.
W tej firmie wszyscy są przeciwko wszystkim. Trudno pracować z takim kurewstwem.
Karaluchy łaziły po całym mieszkaniu. Nie mogę sobie dać rady z tym kurewstwem.
Dziewczyny, które znałem dotąd..., niepodobne również do luksusowego kurewstwa, tego ze śródmiejskich kawiarni, czy ze zdjęć porno.
Nie wyobrażasz pan sobie, redaktorze, co by było, jakby się to kurewstwo rozeszło po mieście.
Z czego ty żyjesz, dziewczyno? — głównie z kurewstwa.
Cichodajki to panie, które wdzięki swe sprzedają po cichu. Zjawisko stare i znane. Kiedyś traktowane było jako pospolite kurewstwo.
Kurewstwo było dla niej zawsze miłą zabawą, bała się jednak czasami, że może coś złapać.
Co wieczór wychodził od niej ktoś inny, cały swój wolny czas spędzała na kurewstwie.
Idę sobie, kurka, małą staromiejską uliczką, a tu, kurka, z jakiejś knajpy, wytacza się, kurka, moja dawna dziewczyna.
Życzył mi, kurka, szczęścia i jeszcze w rękę pocałował.
I filuję, kurka wodna, a te skurwysyny, niby to nogi fotela całując — zębami je gryzą jak bobry, przegryźć chcą!
Spojrzałem na tego przy kierownicy i aż mną trząchło: kurka wodna, skąd ja znam ten ryj?
Zenek, puknij się w czoło, to był, kurka wodna, żart!
Adam odmówił, kurna, przystąpienia do spółki.
O, kurna! Jakie te buty mają obcasy!
Coraz trudniej, kurna chata, utrzymać rodzinę z takiej pensji.
Zawsze mówisz, kurna olek, co ci ślina na język przyniesie.
Czy ten bachor, kurtka na wacie, przestanie się wreszcie drzeć?
Nie udało mu się przyhamować i rąbnął, kurtka na wacie, w nadjeżdżającego z boku fiata.
Łatwo uwierzę, że wydawał pieniądze na kurwy, bo chyba tylko kurwa mogłaby znieść takie plugawe monstrum. Nie wiem i nie dbam o to, czy naprawdę wyczyniał ze stadem kurew wszystkie te świństwa, które tu opisał.
Kurwy nie mogą sobie pozwolić na odczuwanie przyjemności.
Widocznie rozumowali tak: skoro już ma być kurwą, to niech przynajmniej będzie kurwą czystą i właściwie obutą.
Budżet się wali! Będziecie kurwy, płacić podatki.
Jolka jest znana ze swoich upodobań. Czy ty zawsze musisz romansować z jakąś kurwą?
Ta kurwa często zostawała po pracy w swoim biurze i chętnie dawała wszystkim przełożonym.
Z tej Mańki musiała być niezła kurwa, lubiła się rżnąć na wszystkich imprezach.
Co to za kurwa? Zawsze musisz się oglądać za nowymi przyjaciółkami w pracy?
Stanie taka kurwa przy samym kasowniku i nie da biletu wsadzić.
Marek to zwykła kurwa. Zrobiłby wszystko, żeby zostać posłem.
Tylko kurwa mogłaby wstąpić do tej organizacji.
Mnie tam nigdy nie żal kurew, bo kurwą nie można zostać, trzeba się nią urodzić i umrzeć...
Autorom projektu... idzie o przekształcenie Polaków w sprzedajnych donosicieli, to znaczy w kurwy w wyżej wymienionym sensie.
Który tam, kurwa, trzymał granaty przeciwczołgowe?
Kurwa, przecież pisarz tego nie mógł machnąć, jak rany Boga!
Kurwa, i cały portfel mam mokry – dodał Benny, wyżymając spodnie na siedzeniu...
Jasne, kurwa, sam dyrektor będzie się za tobą wstawiał, żebyś nie wrócił i przestał mu żonę pierdolić...
Ta pani to kurwa Piotra.
Już w połowie imprezy każdy polazł ze swoją kurwą w krzaki, żeby ją rżnąć.
Kurwa tatusia wyjeżdża do Hamburga i muszę jej pomóc się pakować — powiedziała dziewica różanymi usteczkami dziecka.
W portowych burdelach dyplomowane kurwy potrafią robić wszystkie numery.
Żyjesz beztrosko jak dyplomowana kurwa na zasłużonej emeryturze.
Która chce być kurwą, nie pomoże warta.
Kurwa kurwie łba nie urwie.
Kolejka była krótka, pół godziny, tylko że ja, kurwa mać, nienawidzę kolejek od zawsze i nigdy nie pokocham...
Kurwa mać, co ja tu robię wśród tej hołoty!
Kurwa mać — pomyślałem — jak tu bronić tej resztki nieszczęsnego państwa...
Chcesz odpowiadać za zniszczenie mienia, kurwa twoja mać?
Na górę i porozdawać im te szpadle, kurwa ich mać, ale już!
Całe wzgórze, kurwa jego mać, obsiali minami.
Był tu jeden taki, kurwa jego mać, zdjęć narobił i napisał, że kradniemy.
Kurw męskich bał się jak ognia. Przeczuwał, że od razu może się czegoś nabawić.
Jestem w porządnej knajpie, przysiada się do mnie jakaś kurwa męska
i zaraz łapie mnie za jaja.
Piotr to kurwa męska. Płacą mu za każde obciągnięcie lachy.
W kryminale robił stale za kurwę męską.
Tylko taka kurwa męska może zostać pierwszym sekretarzem.
Ta kurwa męska bank obrabowała i uciekła.
Chamstwo, prostactwo, barbarzyństwo, oto ich cywilizacja, kurwa nędza!
Tyś ją, do kurwy nędzy, pocałowała w usta!
— Kto tam, u kurwy nędzy? — Mówcie: kto tam, u kurwy nędzy, panie majorze.
Co to, do kurwy nędzy, ma wspólnego z Ptaśkiem?
Była kurwą nie do zdarcia. Robiła wszystko za wielką forsę.
Potrafi się jebać przez tydzień bez przerwy. To kurwa nie do zdarcia.
Ale musiała mu posmarować za taką robotę! Kurwa jego w dupę pierdolona mać!
Strajkują już od miesiąca bez przerwy. Kurwa ich w dupę pierdolona mać!
Hołota zdemolowała całe więzienie. Kurwa ich w pizdę zajebana mać!
Bez tych fachowców to ty jesteś dupa wołowa, kurwa twoja w pizdę zajebana mać!
Kiedy wyjeżdża na delegacje, zawsze chodzi na kurwy.
W Hongkongu... urżnęliśmy się i kapitan zaproponował, żeby pojechać do burdelu na kurwy.
Około północy poszli na kurwy, pili, dopóki prawie całkiem się nie spłukali.
Marek strasznie schamiał. Ostatnio rzuca kurwami na prawo i lewo.
Wasze bachory przeklinają, rzucając co najmniej kurwami, co bardzo nieładnie, a w szkole irytuje księdza katechetę.
On chce doprowadzić całą firmę do bankructwa, w kurwę jebany!
Czy ona musi włazić w dupę wszystkim urzędnikom, w kurwę jebana?
Właścicielka przydrożnego motelu zrobiła z niego kurwiarnię.
Nie rezerwuj noclegu w tej kurwiarni, chyba że chcesz coś złapać.
Z Mariana jest straszny kurwiarz, ciągle jebie inną babę.
Twój mąż to pospolity kurwiarz, co wieczór ma kogo innego.
...dziewczyna na wszelki wypadek posyła mnie na badania i dyskretnie wypytuje sąsiadów: czy ten pan nie jest aby kurwiarzem?
Ekskluzywny samochód przed hotelem „Forum” od razu otoczyły kurwiątka.
Już pod koniec podstawówki zdobyła zawód: została kurwiątkiem.
Znajdź sobie lepszą dziewczynę, rzuć to kurwiątko.
Anka to zwykłe kurwiątko, wszyscy chłopcy z klasy już ją rypali.
Kurwicy dostał z powodu bólu zęba.
Od tych ciągłych upałów dostaję już kurwicy.
Kurwicy dostawał, kiedy włączała radio na cały regulator.
Kurwica go bierze na myśl o spotkaniu z dawnym szefem.
Kurwica ją wzięła z powodu przyjazdu męża.
Zośka kurwi się w hotelu „Bristol”.
Mając szesnaście lat poznała alfonsa i zaczęła się kurwić.
Jedni żebrzą, inni kradną, dziewczyny się kurwią.
Postanowiła spędzać wieczory w samotności. Była zbyt stara, by się kurwić.
Gdy tylko został sędzią, zaczął się kurwić. Stale bierze łapówki.
Czy każda władza musi się kurwić, czy to jej stały atrybut? — zastanawiał się młody uczony, słuchając „Wiadomości”.
Ostatnie przygotowania do sylwestrowego balu. Bale najbardziej modne w dewizowych kurwidołkach. „Victoria”, „Forum”.
Każda stuknięta dziwka w Nowym Jorku wie o tym kurwidołku.
Mrożkowy strach przed fiatem każe ubrać ten świat w szaty kurwidołka...
Kiedy ją odwiedzał, zawsze miała kurwiki w oczach.
Widok każdego przystojnego bruneta sprawiał, że zaczynała mieć kurwiki w oczach.
Co to za paskudne kurwiszcze! Nie dotknąłbym jej.
Co ty będziesz robił z tym starym kurwiszczem przez cały weekend?
Czekał na jakąś początkującą dziwkę, nie chciał się pieprzyć z tym starym kurwiszonem.
Gnojówka miasta-bohatera, ściek ukochanej stolicy, praski Dziedziniec Cudów, nadwiślańskie szambo, i ja, władca mętów, oprychów, alfonsów i kurwiszonów, synów marnotrawnych i wyrzutków społeczeństwa...
Rodzice nie potrafili go wychować: pił, kradł, kurwował od dziecka.
Zanim zwierzyli się z lokaty kapitału, narzekali, kurwowali i oskarżali dyrekcję.
Maria ma taki kurwowaty charakter. Za każdym chłopem by poleciała.
Nie podoba mi się ta twoja dziewczyna. Ona jest chyba trochę kurwowata.
To kurwowaty sędzia. Uzależnia wyroki od stanu majątkowego stron.
Wszyscy wyżsi urzędnicy w tym resorcie byli kurwowaci. Trzeba było do nich przychodzić z wypchanym portfelem.
Ja już, kurza, dłużej nie wytrzymam tego jej wrzasku.
Czy on musi zawsze, kurza, wracać zapruty?
Nie mogę, kurza melodia, znaleźć tej miejscówki.
Ktoś mi musiał, kurza noga, podpieprzyć zapalniczkę.
Na jej ustawiczną histerię nikt już nic, kurza stopa, nie poradzi.
Oblewał dziś, kurza twarz, wszystkich po kolei.
Pewien człek z miasteczka Sucha miał kuśkę na kształt obucha.
Helen sięgnęła ręką i pociągnęła go za kuśkę.
Natura poskąpiła kuśki, ale nie jesteś bez szans, benzyniarzu! — drwił.
Gwałcicielowi nieletnich należy odciąć kutasa bez znieczulenia.
...pszczoły użądliły go nawet w kutasa, tak że spuchł mu jak bania...
Bez oporu rozpinała mój rozporek i bawiła się kutasem w czasie przedstawienia.
...Murzyni mają duże kutasy dzięki temu, że wpychają je prędko, a wyciągają powoli.
Nie proś o nic tego kutasa, on niczego nie umie załatwić.
Ten kutas pracuje w jakiejś pierdolonej firmie swojego wuja.
A o ludzi pozamykanych z nieprzytomnymi wyrokami, co ich los skazał, żaden kutas się nie upomni...
Weronika o mało nie zemdlała, zobaczywszy na wystawie sex-shopu sterczącego kutasa z gumy.
W chwilach samotności wkładała sobie kutasa z gumy i od razu było jej lepiej.
Co ty sobie, kuźwa, myślisz, że zawsze będę za tobą, kuźwa, łaził jak ten pies?
Zjeżdżaj stąd, kuźwa, bo zaraz zawołam policję!
Ledwie się położył, od razu chwyciła go za laskę.
Jakaś dziwka chciała Pawłowi odgryźć laskę.
Nie cierpiał, kiedy ciągnęła mu laskę.
Ilekroć do niej przychodził obciągała mu laskę.
Nie wiedziała, że Piotr jest pedałem. Zemdlała, kiedy robił jakiemuś facetowi laskę.
Nie zawracaj mi głowy! Bodajby cię licho!
Zgubiłam portmonetkę. Niech to licho!
Co to za autobus! Żeby go licho!
Urwał mi guzik od płaszcza. Bodajby go licho wzięło!
Spóźniłam się na samolot! Niech to licho weźmie!
Wszystko spieprzyłeś. Żeby cię licho porwało!
Cóż mnie, do licha, może obchodzić pański daleki krewny!
Do licha, panie kapitanie, mamy naszego jeńca.
Dlaczego, u licha, musiałeś czepiać się pułkownika Korna?
Cóż, u licha, powodowało jego spaczonym, złośliwym, ... , umysłem,
kiedy pozbawił starych ludzi kontroli nad stolcem? Po co, u licha, stworzył ból?
Znowu nie możesz, do licha ciężkiego, niczego pojąć!
Odczep się ode mnie, u licha ciężkiego!
Nie wkładaj paluchów do kontaktu, na litość boską!
Przestań wrzeszczeć, na litość boską!
W naszym plutonie było mnóstwo lizodupów. Nie cierpieliśmy ich.
Odczep się ode mnie! — krzyknął Potter. — Zawsze byłeś lizodupem Skunksa.
Tak ją łomotał przez całą noc, że aż materac pękł.
Jak ją łomoce na poddaszu, to na parterze sufit się trzęsie.
Ile ta twoja maczuga dziewuch przerypała!
Maczuga go boli od wielonocnej dłubaniny.
Rozpieprzył mi całą szczękę, taka jego mać!
Będzie tu w końcu spokój! Taka wasza mać!
Nie utrzymuj kontaktów z tym starym materacem!
Nie chciał spać z tym materacem. Bał się, że może coś złapać.
O matko! Coś ty tu nawyprawiał!
Cały dzień i całą noc ktoś tu łazi. O matko! Doprawdy trudno wytrzymać.
O matko! Kiedy ty w końcu dorośniesz!
Matko święta! To on naprawdę ma pierdolca! Nie umie sam jeść?
Harrington wrzeszczy z bólu! — O Boże, Boże! O Matko boska! 0 matko! Moja noga! O mój Boże!
Odczep się ode mnie, ty stara mendo!
Ta menda znowu zrobiła na mnie donos.
Nie mogę dłużej pracować z taką mendą.
Na miłość boską! Zabierz stąd tego kundla!
Na miłość boską, puść mnie!
Na miłość boską, pamiętaj, że jesteśmy goli.
Na miłość boską, Joe, przestań! Zamęczysz tę biedną dziewczynę.
Gdzie, na miłość boską, podziewała się moja siostra?
Ten stary mineciarz żadnej dziewczynie nie przepuścił.
Już jako młody chłopak był mineciarzem. Ogona w ogóle nie używał.
Lubiła chłopców, którzy robili jej minetę.
Zanim w nią wszedł, zawsze robił jej minetę.
Mleczarnię miała monstrualnych rozmiarów, kładło na niej głowę zawsze kilku facetów naraz.
...aktorki upychają w obiektyw swój goły cyc lub dupę, lub mleczarnię i dupę naraz.
Rób sobie, co chcesz. Pies ci mordę lizał!
Niech sobie jedzie dziewczyna w świat! Pies jej mordę lizał!
O której to się wraca do domu na noc, w mordę jeża!
Czy on zawsze, w mordę kopany, musi robić wszystkim jakieś świństwa?
Jakiś łobuz kopnął go w nabiał przed samym domem.
Posłuchaj, jakim głosem on mówi. Chyba nie ma nabiału.
Ładna dziewczyna, ale zupełnie bez nabiału.
Co za nabiał! Nic dziwnego, że nie może dostać cyckonosza.
Jak ci jest fajnie w tym nacipniku!
Zośka każdego tygodnia nosi nacipnik w innym kolorze.
Kiedy on ją miał nadmuchać? — Pewnie w grudniu.
Ktoś ją nadmuchał, ale ona sama nie wie kto.
Nadupczył się z nią przez tydzień i wrócił do domu.
Po tym ostatnim numerze uznał, że już nadupczył się z nią do syta.
Wyszedł stamtąd z rozbitą głową. Nieźle go najebali.
Ale jej najebali. Krwi nie mogła zatamować.
Uciekła stamtąd z obrzydzeniem. Najebali jej od dziwek.
Najebali jej od dewotek, grożąc pobiciem.
Po co się z nim w ogóle zadajesz? On ma najebane we łbie.
Cała jej rodzina miała porządnie najebane we łbie.
Najebał się z nią tego lata do utraty sił. Szuka teraz samotności.
Przepraszam, przyjdę później. Poczekam, aż się z nim najebiesz.
Zastał go w domu samego, najebanego w trzy dupy.
Wrócił z roboty najebany w trzy dupy. Nie dało się z nim gadać.
Dziewucha nakurwiła się parę lat w przydrożnym motelu ze wschodnimi handlarzami.
Nakurwiłaś się już do syta? Wracaj do rodzinnego domu.
Ostatnio nauczyciele naopieprzali syna. Rzeczywiście rozleniwił się bardzo.
Związki zawodowe naopieprzały dyrekcję przez całą jej kadencję.
Za mało naopieprzałeś się w czasie tych ferii?
Kowalski naopieprzał się do tej pory strasznie. Należałoby go zwolnić.
Naopierdalałeś go już dostatecznie długo. Może wystarczy?
Naopierdalała męża przez cały wieczór. Czuł się upokorzony.
Naopierdalałeś się przez te studia. Czas zabrać się do jakiejś pracy.
Naopierdalatem się dziś w biurze. Prawie nie było interesantów.
Skąd masz, stara, taki napicznik? Pewnie od jakiegoś faceta.
Nie zakładaj żadnych napiczników! Zaraz idziemy do łóżka.
Maria tak napieprzała przed jakimś bandytą, że zgubiła torebkę i wszystkie dokumenty.
Zobaczył żmije w krzakach i zaczął napieprzać w kierunku drogi.
Żołądek ją napieprzał od rana. Dostała sraczki.
Nie mogę podnieść tej walizy. Kręgosłup mnie napieprza.
Dlaczego Beata płacze? Kto ją napieprzył?
Napieprzyli go wczoraj na stadionie. Boli go cała szczęka.
Poszedł do dziekana i napieprzył mu bzdur o kandydacie na dyrektora.
Napieprzył jej trochę bajek o trudnym dzieciństwie i dostał trójkę.
Stary ramol, a jeszcze potrafił tak napieprzyć się z jakąś młódką, że dziewczyna była w siódmym niebie.
Napieprzyliście się już? Jeżeli tak, to chodźcie do nas.
Ktoś ją gonił bezskutecznie. Tak napierdalała, że pogubiła buty po drodze.
Wszyscy napierdalali ze szczytu przed spodziewanym huraganem.
Ząb napierdalał mnie przez całą noc.
Strasznie go głowa napierdala. Chyba skróci swoje zajęcia.
Napierdolili go wczoraj w bramie. Żal było na niego patrzeć.
Złapali go na skrzyżowaniu i tak go napierdolili, że nie mógł się ruszyć.
Napierdolił mi anegdot o swoim trudnym dzieciństwie. To jakiś wariat albo aktor.
Napierdolił jej bajek o starszej siostrze.
Napierdoliłaś się z nim już chyba do syta?
Napierdoliłeś się z Justyną? Wracajcie do swoich domów.
Kto tak napierdział w salonie? Trzeba wywietrzyć przed przyjściem gości.
Ktoś tu strasznie napierdział. Nie ma czym oddychać.
Przestraszył się ich i napierdzielał w stronę lasu.
Nie mogę tak szybko napierdzielać jak ty. Mam za wysokie obcasy.
Kość go tak napierdzielała po tym wypadku, że postanowił ją prześwietlić.
Pewnie będzie zmiana pogody. Matkę napierdzielają korzonki.
Napierdzielili go w jakimś lokalnym pociągu, a potem okradli.
Jak można było tak chłopaka napierdzielić!
Napierdzielił wychowawczyni anegdot o swoich rodzicach.
Dziewczyna napierdzieliła lekarzowi mnóstwo niestworzonych rzeczy o swojej chorobie.
Czy to ty Zośkę napompowałeś?
Napompował ją jakiś Murzyn i mają być trojaczki.
Jak się już naruchaliście, to chodźcie na kolację.
Jeszcze się z nim nie naruchałaś? Radzę ci: znajdź sobie lepiej kogoś innego.
Narypał się już z tym kurwiszczem i postanowił wyjechać z miasteczka.
Paweł narypał się z daleką kuzynką przez parę tygodni. Będzie z tego dziecko.
Pies nasrał na wycieraczkę.
Dzieciak nasrał na buty ojca.
Gołąb nasrał koło okna.
Po co ją o to pytasz? Ona ma nasrane w głowie.
Ty chyba masz nasrane do głowy!
Wszystko tu cuchnie. Ktoś tu musiał naszczać.
Chłopak naszczał do kubka z herbatą.
Musiał mi nawpieprzać trochę bzdur o swoich chorobach. To przecież stary hipochondryk.
Nawpieprzał nam ballad o swoich sukcesach.
Ojciec nawpieprzał synowi za to, że ciągle się upija.
Ciągle oblewa egzaminy. Matka nawpieprzała mu za to.
Nawpieprzata muszelek do szuflady. Nie dało się schować dokumentów.
Nawpieprzał ogryzków do popielniczki. Nie można było strząsnąć popiołu.
Dziecko nawpieprzało się czekolady i ma zatwardzenie.
Chłopak nawpieprzał się jakichś świństw. Trzeba z nim pójść do lekarza.
Nawpierdalał mi różnych bajeczek o umierającym dziadku, żeby tylko usprawiedliwić swoją nieobecność.
Nawpierdalam jej trochę głupot o chorobie żołądka, to może mnie zwolni.
Zosia wróciła pijana nad ranem. Stary nawpierdalał jej za to.
Adam okradł własnego teścia. Poszkodowany nawpierdalał zięciowi.
Nawpierdalał mi tyle tych pestek do zlewu, że musiałem hydraulika wołać.
Nawpierdalał neologizmów do tego artykułu. Kazali mu pisać od nowa.
Nawpierdalał się kartofli. Teraz mu brzuch pęka.
Nawpierdalał się orzechów. Dostał sraczki.
Nawpierdzielał mi niestworzonych historii o losach swoich przodków.
Nawpierdzielał mu anegdot o teściach, żeby od razu ich polubił.
Nawpierdzielali mu, że ukrywa bandytów.
Stary nawpierdzielał córce za to, że nie wraca do domu na noc.
Nawpierdzielał tyle pieprzu do bigosu, że nie dało się go zjeść.
Nawpierdzielał wulgaryzmów do swojego przemówienia.
Nawpierdzielał się lodów. Gardło go boli.
Nawpierdzielał się różnych świństw, żeby go wypuścili z kryminału.
Gdzież on polazł? Niech go!
Zgubiłem gdzieś okulary. Niech je!
Paweł poderwał ostatnio jakąś niewydymkę, która marzy tylko o miłości platonicznej.
Nie zawracaj sobie nią głowy. To przecież niewydymka.
Zanim się podniosła zawsze musiała obesrać dokładnie całą deskę.
Czy ty ciągle musisz obsrywać łazienkę?
W rezultacie musiał wytrzeć... buty, bo je sobie obsrał od wewnętrznej strony.
Porządnie mnie obsrał w swoim oficjalnym wystąpieniu.
Kiedy wracała do domu, sąsiadki zawsze ją obsrywały.
Obeszczał całą ścianę w dworcowym kiblu.
...Olanek wyciągnął kutasa, a że był po dziesięciu kuflach piwa, to obeszczał reklamę Nachodzkich Zakładów Tkackich...
Szef objebał całą ekipę za remont kamienicy.
Dyrektor objebał nas wszystkich za nieobecność na zebraniu.
Sierżancie, czy wyście kompletnie ochujeli?
Co za polecenie? Szef pewnie do reszty ochujał.
To ja sobie myślę: czy ty dokładnie ochujałeś, bucu?
Wszystkie kible zajęte, nie ma gdzie się odesrać.
Muszę koniecznie odesrać się przed wyjazdem.
Już cztery dni nie mogę się porządnie odesrać. Coś mi utkwiło jak gruda...
Poczekaj na mnie. Idę się odeszczać.
Odeszczał się w końcu po całym dniu biegania po urzędach.
Odjebał cały kurs i wystawił słuchaczom zaświadczenia.
Odjebał to wypracowanie, schował zeszyt i wyszedł.
Ale mu odjebało!
Co ona zrobiła? Chyba jej odjebało.
Przestaniesz w końcu? Odjebało ci?
Ale Anka odjebała się na ten dancing!
Miał dostać medal. Odjebał się na tę uroczystość jak na własny ślub.
Wykończył ją psychicznie, zanim się od niej odjebał.
Odjeb się w końcu od tej roboty. Jest tyle ciekawszych zajęć.
Wszystkie prace domowe wykonywała na odpieprz. W mieszkaniu było brudno jak w chlewie.
Plan kolejnej budowli znów zrobił na odpieprz.
Adam odpieprzył wreszcie ten artykuł i dzisiejszy wieczór spędzamy razem.
Wszystkie rysunki zawsze odpieprzała.
Pamiętasz tę pierwszą randkę z Piotrem. Odpieprzyłam się wtedy, żeby to nie była ostatnia.
Anka odpieprza się nawet wtedy, kiedy wychodzi do sklepu po zakupy.
Ona nie umie się ubierać. Znów odpieprzyła się jak stróż w Boże Ciało.
Na każde imieniny odpieprza się jak stróż w Boże Ciało.
Odpieprz się od niego, krzywdy ci przecież nie zrobił!
Odpieprzcie się! — wrzasnął skazany i wbiegł na szafot.
Czy musiałeś to robić na odpierdol?
Każda jego robota jest zawsze wykonana na odpierdol.
Odpierdoliłem w końcu te zadania, możemy iść do kina.
On zawsze błyskawicznie odpierdala swoją robotę i gdzieś znika.
Ale odpierdoliła się przed tą wizytą!
Ewa odpierdala się zawsze przed każdą imprezą.
Spójrz na Zośkę. Odpierdoliła się jak stróż w Boże Ciało.
Ona zupełnie nie ma gustu. Nawet na przyjęcie gości odpierdala się jak stróż w Boże Ciało.
Odpierdol się w końcu od tej dziewczyny, ona przecież ciebie nie znosi.
Powiedz mu, żeby się od niego odpierdolił.
Spływaj, Sophie! Odpierdol się, Jack! Dajcie mi wreszcie święty spokój!
Jak masz za mało czasu, to zrób to na odpierdziel.
Chałupę mieli urządzoną na odpierdziel.
Jak odpierdzielę lekcje, będę mógł się z tobą bawić.
Nie lubiła prowadzić tych zajęć. Z reguły je odpierdzielała.
Jak mają ci wręczyć medal, to powinieneś się odpierdzielić.
Przecież to stypa, a nie wesele. Nie musicie się odpierdzielać.
Ten sweter to chyba z odpustu. Odpierdzieliłaś się jak stróż w Boże Ciało.
Na zabawę do remizy strażackiej odpierdzielały się jak stróż w Boże Ciało.
Czy odpierdzielisz się wreszcie od mojej żony?
Przestań ją zamęczać głupimi pytaniami! Odpierdziel się od niej!
Ciągnęła go za ogon, dopóki się nie wyprostował.
Twój ogon do niczego już się nie nadaje.
Nie ma go w domu. Pewnie gdzieś poszedł zakisić ogóra.
Odpręż się, uspokój się! Powinieneś zamoczyć ogóra. Dobrze ci to zrobi.
Dyrektor ją ojebał za to wczorajsze wystąpienie.
Jak wrócę dziś na bani, stara mnie za to ojebie.
Dostał opieprz od żony za to, że pozwolił dziecku bawić się w kałuży.
Miałem niezły opieprz od dziekana za jednego z podwładnych.
Przez cały semestr się opieprzał, a teraz dziwi się, że nie dostał żadnego zaliczenia.
Dziś opieprzałam się w biurze. Prawie nie było interesantów.
...ja tam się nie opieprzam.
Opieprzyła chłopaka za to, że zapomniał kostiumu na wf.
Dyrektorka ma zwyczaj opieprzać rodziców za wybryki uczniów.
Na obozie dzieciaki opierdalały codziennie po dwa talerze zupy.
Opierdolił cały półmisek sałatki i nie mógł wstać od stołu.
Opierdalał się całymi godzinami, czekając na koniec urzędowania.
...słuchajcie, wy się opierdalacie w pracy!
Słyszysz, jak go opierdala za to wczorajsze wczesne wyjście.
Szef opierdolił go za tę robotę.
Ale miałem opierdol od szefa za pomysły tego nowego pracownika!
Dostał opierdol od rodziców za zachowanie przy gościach.
Przepraszam, jeśli szanowny obywatel jest tak zwanym funkcjonariuszem, to lepiej niech tego nie robi, bo czeka obywatela duża przykrość, czyli opierdol w pracy.
Boję się wracać do domu, czeka mnie opierdziel od ojca za długie wagary.
Dostanę chyba od nich opierdziel za niedotrzymanie terminu umowy.
Piotr jest coraz grubszy. Opierdziela codziennie garnek kartofli.
Nie mógł się ruszyć: opierdzielił dwa talerze bigosu.
Przestaniesz się w końcu opierdzielać? Obetnę ci premię.
W czasach szkolnych opierdzielała się całymi miesiącami. Trzy razy musiała zdawać maturę.
Codziennie spóźniał się do pracy i codziennie go za to opierdzielali.
Matka opierdzieliła chłopaka za to, że zgubił klucze.
Pijany żołnierz osrał w pociągu cały kibel.
Jakiś chory psychicznie facet osrał z balkonu przechodniów.
Osrał całą robotę, wziął forsę i wyjechał.
Co za łajdak! Wziął zaliczkę i mnie osrał.
Po co ty sypiasz z takim ostrojebcem? Znajdź sobie kogoś spokojnego!
Mam nowego faceta. Ale z niego ostrojebiec! Dupę mi całą rozerwał.
Dzieciak oszczał przejeżdżającego rowerzystę.
Nie zdążył do kibla. Oszczał sobie całe portki i buty.
Ożeż ty w mordę kopany!
Ożeż ty w torbę!
Ożeż ty w dupę!
Zbastuj! Ożeż ty w kurwę...! — Tu rozległ się znany mi już dźwięk uderzenia ciałem w ciało...
Wbił ją na pal i zwiał.
Potem Ofelia ugryzła mnie w pałę.
...tak pachną tylko debilne osobniki z jedynym atutem w postaci twardej pały w rozporku...
Kiedy tylko przychodził, zdejmowała mu majtki i obciągała pałę.
Weronika nie znosiła obciągać facetom pały, nie lubiła smaku spermy.
Kiedy jedzie do miasta, nie chędoży, tylko płaci czterysta piastrów za lizanie tej paskudnej piczy.
Chciałbym mieć jakąś picze do polizania — rzekł de Wolf.
Zniszczyłeś jej życie, łobuzie! Bodajbyś z piekła nie wyszedł!
Okantowała nas ta cwaniara. Żeby z piekła nie wyszła!
Ten sukinsyn, niech go piekło pochłonie, znów tu czegoś szuka.
Zjeżdżaj stąd draniu! Niech cię piekło pochłonie!
Adam pieprznął ojcu klucze od biurka.
Zosia pieprznęła koleżance nowe kolczyki.
Dzieciaki pieprznęły petardą o mur domu.
Pieprznął kapustą w miskę i woda prysnęła na całą kuchnię.
Jak pieprznął go w łeb piłką, to spadły mu okulary.
Policjant pieprznął ją w plecy pałą. Od tego czasu ma bóle kręgosłupa.
Pieprznął magnetofon i zabawa się skończyła.
Wieszak się urwał i kożuch pieprznął na podłogę.
Stary jest pieprznięty. Nie można się z nim dogadać.
Justyna ma pieprzniętą siostrę. Ona chyba nigdy nie pójdzie do szkoły.
Oni tam nic nie robią. Siedzą, piją kawę i pieprzą całymi godzinami.
Co ty pieprzysz? Chyba już masz w czubie.
Przestańcie mi tu pieprzyć, Disney! Podejrzani to chodzą po ulicach, a wy... jesteście winni, oskarżeni i skazani!
Co ona tam będzie pieprzyć! Dobrze wiem, jak było.
Niech on nie pieprzy! To wszystko jest przecież do sprawdzenia.
Pieprzę dziś wykłady, nie ruszam się z łóżka.
Pieprzę twoją matkę! - burknął gość i ruszył w kierunku dużych drzwi z siatką.
...nie należy się niczym przejmować, należy pieprzyć wszystko, tym bardziej, że wszystko jest chwilowe, tymczasowe, prowizoryczne, wszystko mija, jak zły lub dobry sen...
Dobrze cię rżnę? Dobrze cię pieprzę?
...sztafety, balety, rozbierane prywatki, kiedy dziesięciu pieprzy jedną napitą rurę, albo wszyscy dymają wszystkich na krzyż.
Pod prysznicem pieprzyliśmy się tak, że ona siedziała na mnie, opinając mnie nogami i opierając się o ścianę, zaś ramiona mając zarzucone na szyję, a ja odwalałem całą czarną robotę.
Ale samochód! Cię pieprzę!
Jaki fajny nacycnik! Cię pieprzę!
Ale ona ma wielkie dupsko! Ja pieprzę!
Co za wspaniały prezent! Ja pieprzę!
Nie pieprz! On nie kupuje swojej sekretarce biżuterii.
Rodzice nie mogli go wyrzucić z domu. Nie pieprz!
Nie mogę słuchać tych pieprzonych kazań tych pieprzonych księży. W kółko o życiu poczętym.
Nie ma co robić w taką pieprzoną pogodę na odludziu.
Nie mam ci już nic do powiedzenia. Pieprz się we własną dupę!
Zaczynam nowe życie, chłopcze. Pieprz się we własną dupę!
Czy on musi w kółko pieprzyć mi jakieś głupoty?
Pieprzysz jakieś bzdury o porwaniu ci kobiety...
Przyszła z samego rana i do wieczora pieprzyła mi głodne kawałki.
Pieprzyła mi cały wieczór o wszystkich swoich amantach i w końcu zasnęła.
Pieprzyła nam zawsze o kieckach albo o fryzurach.
Zawsze na egzaminie pieprzyły się jej wszystkie daty.
To było tak dawno. Pieprzą mi się śluby tych kuzynek.
Marek pieprzy się z tym wypracowaniem już od tygodnia.
Ta urzędniczka pieprzy się z tym klientem, jakby był co najmniej księciem.
Poślizg zabrzmiał jak klaśnięcie, jak mokry pierd.
Wybaczcie, panowie, że walę tak śmiało, lecz tego pierdu wstrzymać się nie dało.
Ruthie lekko uniosła pośladek i z jej wielgachnego tyłka wydobył się tęgi pierd.
Franny wtykała mi język w ucho albo przykładała usta do szyi i wydawała pierdliwy dźwięk.
Na koniec wydawała całe mnóstwo pierdliwych dźwięków i wilgotnych cmoknięć.
Co jej jest? — Po prostu pierdolec.
Nikt z kolegów nie reaguje już na jej pierdolca.
Za cholerę nie mogę zrozumieć, dlaczego jeszcze nie dostałem pierdolca.
Ale niech jej się nie daj Boże nie zacznie wydawać, że jest zakochana czy coś w tym stylu... Dopiero wtedy dziewczyna dostaje pierdolca.
Pierdolca można dostać, jak się o tym wszystkim myśli, bo na zdrowy rozum to niepojęte!
Tak między Bogiem a prawdą, to mieliśmy niezłego pierdolca!
Spokojnie, pomalutku, w szczerym polu dostaję pierdolca.
Przy sąsiednim stoliku jakaś baba od godziny pierdoli po japońsku.
W Anglii jest pełno baranów mówiących po angielsku, tutaj są małpy, które mówią po angielsku, na Antarktydzie pingwiny dukają po angielsku, ... , wszędzie ktoś pierdoli od rzeczy po angielsku...
Co mi tu będziesz pierdolić! Wiem, jak było.
Ona pierdoli. Wszystko było nie tak.
Ewa pierdoli starych, wraca do domu nad ranem.
Pierdolić wszystkich zasranych sierżantów z tego plutonu!
...nienawidzę komuchów,..., pierdolę ten system, sram na tę partię...
Do diabła z kukułczym kukaniem! Pierdolić wiosnę!
To moja baba i ja ją będę pierdolił.
To banał, ale i prawda, że im więcej pierdolisz, tym bardziej chcesz pierdolić i tym lepiej pierdolisz!
Sam dyrektor będzie się za tobą wstawiał, żebyś nie wrócił i przestał mu żonę pierdolić.
Co za śliczna kiecka, cię pierdolę!
Ale ma cyc, cię pierdolę!
Ja pierdolę, ale się odwaliłaś!
Co za potworna duchota, ja pierdolę!
Babcia znalazła sobie jakiegoś bogatego faceta i będzie się rozwodzić z dziadkiem. — Nie pierdol!
Ona wcale nie skończyła studiów. Nie pierdol!
Jutro mamy wolny dzień. — Pierdolicie, Hipolicie.
Nowak zrezygnował z pracy. — Pierdolicie, Hipolicie.
Pierdoliła takie bzdury, że aż dziadek podniósł się z łóżka.
Zawsze pierdoli ojcu jakieś głupoty, żeby tylko znaleźć dla siebie usprawiedliwienie.
Przymknij się! Musisz zawsze pierdolić jakieś głodne kawałki?
Pierdoliła mi przez dwie godziny o swoim chłopaku.
Ona potrafi mu pierdolić cały dzień o kieckach.
Nie mogę się tego nauczyć, daty mi się stale pierdolą.
Dzieciństwo własne, syna, rodziców — wszystko już mu się pierdoli.
Pierdoliła się z tym ciastem cały wieczór.
Nie pierdol się tak z teściową, wal jej prosto z mostu.
Adam wraca do Polski i kupuje dom nad jeziorem. — Pierdolisz.
Paweł kogoś pobił i obrabował. Przymknęli go. — Pierdolisz.
Wszystko jedno, co robi i dokąd idzie — nic mu się nie podoba. Albo ten pierdolony kraj, albo pierdolona praca, albo wreszcie jakaś pierdolona dupa, z którą mu nie wyszło.
Pierdolone wojsko dałoby ci i sto pięćdziesiąt procent inwalidztwa, żeby tylko nie mieć z tobą więcej nic wspólnego.
...trzeba by go powiesić, skurwysyna, za te jego pierdolone buciory wojskowe, żeby wreszcie skonał!
Pierdol się, stary! Nie ma o czym gadać.
Zakładam nową spółkę, a ty pierdol się we własną dupę!
Jakiś facet pierdolnął pijakowi portfel w tramwaju.
W szkole ktoś pierdolnął Ani kostium gimnastyczny.
Chuligan pierdolnął kamieniem o grobowiec.
Jak pierdolnął go w zęby sygnetem, to krew z wargi trysnęła.
Kolanem pierdolnął go w jaja, zabrał portfel i uciekł.
Jego teściowa już rok temu pierdolnęła w kalendarz.
Zupełnie nieoczekiwanie pierdolnął w katafalk. Trzeba go było pochować.
Pierdolnął telewizor. Dobrze, że szyby nie poleciały.
Kożuch pierdolnął z wieszaka na podłogę.
Jak siedziałem, to czytałem w gazetach, jak Gierek robi drugą Polskę, jak się ta druga pierdolnęła, to czytam i słyszę, że zrobimy dla odmiany drugą Japonię.
Przyzwyczajony do zaplutych formularzy. Może on sam jest pierdolnięty i czyta tylko to, co jest oplute...
Czy wszystkie szpitale w kraju są teraz pełne pierdolniętych żołnierzy?
...kobieta jest z natury niezrównoważona, czyli mówiąc zwyczajnie: pierdolnięta, przepraszam, chora psychicznie...
We wszystkich pokojach pozakładano pierdolniki, tylko w tym jeszcze nie ma.
Jak będę wychodzić, zawołam cię przez pierdolnik.
Ten pierdoła zamęczy go na śmierć swoimi prośbami.
Nie wierzę, by ktoś chciał się ożenić z taką pierdołą.
Ta pierdoła Weiss nie uwierzy w ani jedno moje słowo.
Radzą wciąż: gadu gadu, dyskutują, lecz o czym? Wokół czego rozmowa tych trzech pierdoł się toczy?
Te pierdoły chińskie najprostszej sprawy nie umieją załatwić, siedzą tylko i medytują.
Stanie taka pierdoła saska przed całą klasą i nie wie nawet, co można zrobić z rękami.
W tym podręczniku są same pierdoły, weź lepiej po prostu encyklopedię.
Zmieniam klasę. Nie mogę słuchać pierdoł, które ona wygaduje.
Z salonu wytoczył się pijany dziennikarz, wlazł do wc i tam ugrzązł. Słychać było jak pierdzi, czka i mamrocze...
...jeżeli przyjdzie mu ochota pierdnąć, to zaraz pierdnie, nie krzyżując kolan i nie przywierając do krzesła.
Ten autobus strasznie pierdzi, nie ma tu czym oddychać.
Coś nagle pierdnęło. Po chwili czuć było zapach siarkowodoru.
Tam się nic nie dzieje. Siedzą lalunie, piją kawkę, pierdzą w stołki.
Przenoszę pana do drukarni, tam nie można tylko pierdzieć w stołek.
Nie przez przypadek dali pierdzielowi zadanie przy węglu...
Nie był to ślepy, jąkaty pierdziel z nerwowym tikiem, jak należało się spodziewać.
Usiadła i pierdzieliła zupełnie bez przerwy. Nie dało się tego słuchać.
Potrafi pierdzielić od rana do wieczora, sama nie wiedząc o czym.
Przestań wreszcie pierdzielić! Wszyscy i tak wiedzą, jak było naprawdę.
Zośka pierdzieli. To było zupełnie inaczej.
Zenek pierdzieli te studia. Chce pójść do jakiejś roboty.
Nie macie z nią żadnych szans. Ona was wszystkich pierdzieli.
Co za elegancja, ja pierdzielę!
Ale mu brzuch urósł, ja pierdzielę!
Ja pierdzielę! Dlaczego to tak schrzanili?
Nie pierdziel! Ona nie ma żadnego majątku.
On na pewno złapał syfa. — Nie pierdziel!
Nie nauczyła się niczego. Wszystko jej się pierdzieli.
Pierdzielą mu się bohaterowie kilku powieści.
Gocha nie zdała egzaminu i powtarza rok. — Pierdzielisz.
Zlikwidowali tę firmę i zwolnili go z roboty. — Pierdzielisz.
Pierdzielnęli Zośce rower z piwnicy.
Kiedy wychodził z banku, pierdzielnęli mu całą forsę z teczki.
Ze złości pierdzielnął piórem o stół i połamał obsadkę.
Pierdzielnął kamieniem w samochód i wybił kierowcy oko.
Pierdzielnął go cegłą w łeb i zabrał mu teczkę.
Kiedy próbował ją zgwałcić, pierdzielnęła go łokciem prosto w jaja.
Piecyk pierdzielnął i Joanna się poparzyła.
Lampa pierdzielnęła na podłogę.
Dziś w stołówce na obiad była pierdziówa.
Zawsze po pierdziówie bolała go wątroba.
Na wycieczkę trzeba było zabrać pierdziworki. Nie wiadomo, czy będą miejsca w schroniskach.
Chłopak lubił spać w pierdziworku, nawet kiedy było ciepło.
Kładziemy się do pierdziworków.
Jaki fantastyczny widok z tego szczytu, ja pierniczę!
Ale mu gębę rozchrzanił! Ja pierniczę!
Zgubiłaś te klucze? Bodajby cię pies!
Nie oddał ci forsy? Niech go pies!
Co za koszmarny upał! Żeby to pies!
Jak chce iść, to niech idzie. Pies go drapał!
Nie masz ani chwili czasu dla mnie? Pies cię jechał!
Nie czekamy na nich dłużej. Pies ich trącał!
Pytała o ciebie jakaś pinda. Czeka na korytarzu.
...państwo wygruziło nyguskę z posady kopem wzwyż, na korespondenta do Londynu. Nie minął miesiąc, a ta pinda podziękowała im przez mikrofon „Wolnej Europy”, ...
Gdzie są moje okulary? Niech je jasny piorun!
Bodajby cię piorun! Skąd ty wracasz?
Co za fachowiec! Żeby go jasny piorun!
Co za komunikacja! Żeby to jasny piorun trzasnął!
Przemoczyłaś całe buty. Bodajby cię piorun strzelił!
Cały piecyk się rozpieprzył. Niech go jasny piorun strzeli!
Czy ty niczego nie rozumiesz, do jasnego pioruna!
Ona nie potrafi, do jasnego pioruna, najdrobniejszej sprawy załatwić.
Co z tym światłem, u pioruna!
Dlaczego, do pioruna, nie miałbym się trochę rozerwać!
Autobus nie jest z gumy, do stu piorunów!
Uspokój się w końcu, do wszystkich piorunów!
Gdzie się podziały te papierosy? Jasny piorun!
Jasny piorun! Znów podarłeś nowe skarpety.
W pioruny! Nie idę dziś do szkoły.
Czy on w końcu zacznie, w pioruny, gdzieś pracować?!
To stary ginekolog, ma już zmęczone łapska od grzebania w pipach przez całe życie.
Wychylił się z łóżka i złapał ją za pipę.
Czemu się tak śpieszysz? Czeka gdzieś na ciebie jakaś ciepła pipa?
Czy ty musisz podwalać się do każdej pipy?
Ten obdarciuch, ta pipa, nie potrafi nawet wieszaka do kożucha przyszyć.
Nie wychodź za tę pipę, będziesz miała smutne życie.
Już przy pierwszym spotkaniu zachwyciła go jej pizda, przynosząca mu rozkosz i ukojenie.
Agata ma pizdę jak kapelusz.
Lubiła kochać wnętrzem pizdy, leżąc całkowicie nieruchomo, jak w transie.
...przez sekundę długą jak nieskończoność gryzłem włosy nad jej pizdą...
Od miesiąca włóczy się już z jakąś nową pizdą.
Weronika była jego zdaniem najzgrabniejszą pizdą, z jaką kiedykolwiek się kochał.
Od czasu do czasu... widywałem go jak szedł do łazienki po spotkaniu z amerykańską pizdą.
Piotr to zwykła pizda. Obrobił nam dupę i wyjechał.
Ta pizda chce, żeby mu na każde zawołanie dawać w łapę.
Z Jasia to dopiero była pizda, guzika nawet nie potrafił przyszyć.
Cóż z niej była za pizda! Ani gotować nie umiała, ani szyć, ani nawet prasować.
Ale ma pizdę pod okiem!
Jak mogę iść na bal z taką pizdą na twarzy?
Jaka twarda pizda mi na czole wyskoczyła!
Nie zawracaj mi głowy. Idź w pizdu!
Przestań łazić za mną jak cień. Idź w pizdu!
Idź w pizdu z tymi twoimi pomysłami!
Niech on idzie w pizdu ze swoimi pretensjami!
Nie widzisz, co on robi? Chyba ci oczy pizdą zarosły.
Oczy jej pizdą zarosły. Nie wiedziała, że wkrótce zostanie babcią.
Pizda łysa! Ale się wkopałem!
Co za tłok! Pizda łysa!
Stanie w drzwiach jak taka pizda w korach. Nie wiadomo, czy płakać, czy śmiać się.
Siedzi stara pizda w korach, nigdy nic sensownego nie powie.
Nie znosił tego cwaniaka w pizdę jebanego.
Sąsiedzi w pizdę jebani tylko czyhają na jego śmierć.
Czy on, w pizdę jeża, zacznie wracać do domu na noc!?
Może w końcu, w pizdę jeża, złapią tego bandytę.
O w pizdu, ale tu burdel!
O w pizdu! Z takim tępakiem dawno nie miałem do czynienia.
On ją wyrzucił w pizdu.
Nie chciał z nim gadać. Wywalił go w pizdu.
W pizdu z jego kanarkiem!
W pizdu z takimi wykładami!
W pizdu z dyrektorem i jego pomysłami!
Czy musiałeś mnie pizdnąć tym guzikiem akurat prosto w oko?
Jak pizdnął łokciem w szafę, to drzwi się otworzyły.
Byłam u pizdogrzebka. Powiedział mi, że jestem w ciąży.
Wyobraź sobie, że ten pizdogrzebek chciał mnie przerżnąć.
To pizdowaty adwokat. On cię nie obroni.
W tej grupie wszyscy są tacy pizdowaci. Nikt ci w niczym nie pomoże.
Nie żałujesz, że wyszłaś za mąż za takiego pizdusia?
Na naszym roku są sami pizdusie, nie ma kogo poderwać.
Co za piździawka! Nie mogę utrzymać równowagi.
Ależ mamy dzień — na dworze mżawka z piździawka!
Coś piździ i piździ. Zamknij okno!
Ale na dworze dziś piździ, mówię ci, istny huragan.
W naszej dzielnicy zawsze piździ jak na Uralu.
Schowaj się do klatki, na całym osiedlu piździ jak w Kieleckiem.
Ten piździelec zawsze na nas wszystkich donosił.
Piździelcze jeden. Nieszczęsny pierdoło. W nocy trzepiesz konia i marzysz o cyckach, ale chcesz się kulturalnie wyrażać...
Myślałam, że jesteś inny niż wszyscy, ty piździelcu, ty pierdolony skurwysynu!
Pobrandzlował się w kiblu i wrócił do przedziału.
W czasie przerwy pobiegł do szatni, żeby się pobrandzlować.
Po południu mogli z Morganem pojechać do miasta, uderzyć w gaz i pochędożyć sobie.
...słyszał, że można sobie pochędożyć za trochę czekolady.
Położył się obok niej, pociupciał ją i zasnął.
Może jej wcale nie wypierdolił, może ona sama chciała, żeby ją z lekka pociupciał... z tymi bogatymi dupami nigdy nie wiadomo, czego od ciebie oczekują.
Łaził za nią codziennie, sądząc, że uda mu się w końcu trochę ją poczochrać.
Czekała na swego księcia z bajki, nie pozwoliła, by byle kto ją poczochrał.
Zabrakło mi podcipników, muszę biec do apteki.
Ale głupia ta reklama podcipników ze skrzydełkami!
Nie sądziła, że potrafi jej tak podesrać w czasie wizyty dostojnych gości.
Premier podsrywa dziennikarzom przy każdej okazji.
Ktoś podesrał kapitanowi buty w kuszetce. Na bosaka wracał do koszar.
Codziennie podsrywała ojcu po kilka papierosów.
Podjebali mu w autobusie portfel z całą pensją.
Podjebała staremu tysiąc dolców, kiedy tylko wrócił z Ameryki.
Co jakiś czas podjebuje kolegom różne drobiazgi.
Kiedy tylko wyszli rodzice, ułożył się obok niej, żeby ją podłubać.
Najpierw myślałem, żeby się upić i ją podłubać, ale nie wiem, czy to by się podobało tej młodej.
Czy ty wiesz, że ten łakomczuch podpieprzył dziecku cukierki?
Sąsiad podpieprzył chłopcu rower z piwnicy.
Anka została pobita. Paweł natychmiast podpieprzył zięcia do prokuratora.
Kto ich ciągle podpieprza do szefa?
Ten stary chłop podpieprza się do sąsiadki spod piątki.
Wychowawca na koloniach zaczął się do mojej córki podpieprzać.
Ten gówniarz stale podpierdalał matce niewielkie sumy pieniędzy.
Podpierdolili jej futro, kiedy tańczyła z Adamem.
Anka podpierdalała się do wszystkich chłopców w klasie.
Popatrz! Ten młody ksiądz podpierdala się do Beaty.
Podpierdzielała klientom narkotyki i sprzedawała je za bezcen.
Podpierdzieliła przyjaciółce kolczyki i poszła w nich na randkę.
Paweł się podpierdziela do tej nowej sekretarki.
Trudno w to uwierzyć, ale ta młoda zakonnica podpierdziela się do księdza proboszcza.
Ktoś mi podpiździł w łazience złoty łańcuszek.
...jakie to piękne, że ręcznik podpiździł Stewart, a nie żaden z was.
Podpiżdżali kobietom torebki, kiedy wsiadały do pociągu.
Nie miał czasu na romanse, chciał ją podupczyć.
Chodź, znajdziemy jakiś pokój, w którym mógłbyś mnie podupczyć — powiedziała Olga.
Chciałbym, żebyśmy wszyscy razem wrócili do świata i trochę sobie podupczyli.
Chodź, stary. Znajdziemy jakieś kurwy i podupczymy sobie całą noc.
Podziobał ją od razu na pierwszej randce.
Podziobałeś ją? Czy ty musisz to robić ze wszystkimi dziewczynami, które poznasz, do kurwy nędzy!
To jakiś pojeb, nie można się z nim dogadać.
Skretyniał do reszty, ciągle jest przecież w towarzystwie jakichś pojebów.
Pojebał wszystkie podstawowe wzory i nie rozwiązał tych zadań.
Pojebał kilka faktów i wyszedł z lufą.
Pojebał ją i zaraz wyszedł.
Bardzo chciała, żeby ją pojebał, a on miał kłopoty ze swoją męskością.
Co ty robisz? Chyba cię pojebało!
Pojebało ją! Zabrała wszystkim mapy i atlasy.
Bodajby pies pojebał tego bandytę!
Niech prąd pojebie te wszystkie lekarstwa!
Żeby pies pojebał tego zasranego fachowca!
Pojebały jej się notatki ze wszystkich przedmiotów.
Kutas, który to wymyślił, miał czkawkę lub pojebało mu się z kontenerami.
Nie mogę niczego załatwić u tej urzędniczki pojebanej.
Wymagają ode mnie tych wszystkich pojebanych dokumentów sprzed ćwierć wieku.
Bachor jeden, żeby go pokręciło, chyba musiał połknąć jakąś śrubę.
Ten dentysta wstrętny, niech go pokręci, zerżnął ze mnie całą pensję.
Karaluchy pokurwiały po ścianie.
Ale ten pociąg pokurwia! Chyba będzie przed czasem.
Pokurwiła się przez rok w nadmorskich burdelach i wróciła do rodzinnego miasta.
Póki nie mam męża ani dzieci, trzeba się trochę pokurwić.
Prezentując gości popieprzył ich życiorysy i było mu potwornie głupio.
Nauczyciel popieprzył dane o różnych wojnach i dzieci nauczyły się bzdur.
Popieprzył Zośkę w samochodzie, bo nigdzie nie mieli wolnego łóżka.
Ja cię też kocham, ale popieprzyć się możemy praktycznie zawsze
Popieprzyły mu się kalendarze i nie poszedł na to spotkanie.
Czy tobie się musi zawsze wszystko popieprzyć?
Oblał ten egzamin. Popierdolił wszystkie daty.
...jak w tej piosence, „czerwony tramwaj... na lewo most, na prawo most!”. — Popierdoliłeś! — zwrócił mu uwagę Legur. To nie był tramwaj!
Piotr zawsze musi popierdolić jakieś niestworzone rzeczy, choć dobrze wie, że nikt go nie słucha.
Wbiegła, popierdoliła trochę bzdur i zaraz wyszła.
Beata popierdoliła się z nim i usnęła.
Ja też ją może kiedyś popierdolę..., jak będę miał wolne.
...nie ma żadnych, ale to żadnych ambicji jak tylko tę, żeby sobie co wieczór popierdolić.
Mam tyle ciotek i kuzynek. Całe drzewo genealogiczne już mi się w końcu popierdoliło.
Miał już zaawansowaną sklerozę. Popierdoliły mu się podstawowe fakty z własnego życiorysu.
Chodźmy na górę na małą popierdółkę!
Czasem się zdarza dłuższa popierdółka, ale to wówczas, gdy w jakimś mieszkaniu na Walę lub Tanię czeka kilku panów.
Znikam stąd, bo muszę sobie popierdzieć po tym bigosie.
...marzymy wokół fotografii panny z bukietem białych goździków, a tu kompania spoconych rekrutów wpada na tę fotografię, popierdując na golasa...
Idzie żołnierz borem, lasem, popierduje sobie czasem.
Sekretarka popierdzieliła wszystkie informacje i szef nie wiedział, dokąd ma pójść.
On chyba popierdzielił godziny, bo samolot już odleciał.
Sale mu się popierdzieliły i w końcu nie poszedł na religię.
Za dużo miał mocnych wrażeń i w końcu wszystko mu się popierdzieliło.
Ubrała się, nim ją zdążył poruchać.
Leżał na Ani, sukienkę zadartą miała pod szyję... — No, poruchaj sobie jak rycerz — doszedł go głos Edzia.
Ułożył się do snu, nie miał najmniejszego zamiaru jej porypać.
Chcę, żebyś mnie zaraz porypał. Wyjmuj małego! — krzyknęła Tatiana.
Ukradłaś mi najładniejszą lalkę. Żeby cię poskręcało!
Faja jedna, niech go poskręca, nie przyniósł mi notatek.
Chłopak posrał godzinę i poczuł się lepiej.
Mam biegunkę. Czuję, że posram przez połowę nocy.
Nie zdążył do kibla i posrał spodnie.
Gołąb posrał cały parapet.
Posrała się na badaniach z przerażenia.
Nażarł się owoców i posrał się w tramwaju.
Posuwał ją coraz szybciej, a tapczan trzeszczał coraz głośniej.
Kiedy kuzyn posuwał ją, czuła, że jest na granicy raju.
Anka poszczała chwilę i poczuła ogromną ulgę.
Połknął pastylkę na odwodnienie. Pewnie poszczy całą noc.
Wypił kilka piw, a potem poszczał całe buty.
Kot poszczał przedpokój.
Poszczał się, kiedy usłyszał po raz drugi ten dowcip.
Po wypiciu masy trunków poszczał się na zabawie, na samym środku parkietu.
Powiedziałem jej, że zdałem wszystkie egzaminy. Stara cała poszczana, że synkowi tak dobrze idzie.
Właśnie została babcią. Chodzi poszczana, bo wnuczka taka do niej podobna.
Znów zlał się w majtki. Bodajby go potaśtało!
Pokiełbasiły mi się numery wszystkich telefonów. Żeby to potaśtało!
Ten facet poudupiał wszystkich na egzaminie.
Policja już go kiedyś parę razy poudupiała. Teraz jednak od nowa rozrabia.
Nowy szef powypierdalał stamtąd całą dawną ekipę.
Powypierdalał z biurka wszystkie stare notatki.
...widzę z profilu jej świetną w tym układzie pierś..., zachęcający łuk półdupków, maleńką fałdkę na sprężystym brzuchu...
Potem unosi się na jednym półdupku i wyciąga zwitek.
Tym razem Weiss obrywa w prawy półdupek.
Żeby te wszystkie twoje pomysły prąd kopnął!
Przeklęty kundel, niech go prąd popieści!
Pruł ją co noc, aż łóżko trzeszczało.
Nie miał zamiaru jej pruć, choć ona zachęcała go do tego.
Przedmuchał ją w krzakach tuż za Laskiem Bielańskim.
Czatował na nią koło bramy tylko po to, żeby ją przedmuchać.
Położył się obok niej, żeby ją natychmiast przedupczyć.
On już przedupczył chyba wszystkie pokojówki w tym hotelu.
Przedymał ją. Nim zdążył się ubrać, bąk urżnął go w dupę.
Próbował mnie przedymać, ale nie pozwoliłam mu nawet zdjąć majtek — opowiadała z zadowoleniem bratu.
Co to za chłop, nie potrafił mnie nawet przejebać!
Chciałam, żeby od razu mnie przejebał, a on tracił czas na gadaniu.
Wszystkich kurew nie przejebiesz.
Przejebał cały semestr i teraz nie wie, co dalej robić.
Przejebała cały spadek po mężu i teraz zdycha z głodu.
Mam u Barana przejebane, muszę się przenieść do Gdańska.
Starą wypierdolili z roboty, miała u dyra przejebane.
Strasznie była na niego napalona. Chciała, żeby przekotłował ją od razu w przedpokoju.
Nie było żadnej szamotaniny, przekotłował ją już na skraju lasu.
...zaczyna rozcierać sobie ręce, myśląc o miłych, soczystych dziewicach, które wprost konają, żeby je przeleciał.
Czasem miałem ochotę ją zapytać, czy kiedykolwiek pozwoliła szetlandzkiemu kucykowi, żeby ją przeleciał.
Przepieprzył ją na kajaku i wskoczył do wody.
Przepieprzył ją bezpośrednio przed snem.
Piotr przepieprzył całe studia.
Ewa przepieprzyła majątek po zmarłym mężu.
Przepierdolił ją i uciekł.
Nie zdążył jej przepierdolić, bo musiał wysiąść.
Niczego nie udało mu się dziś załatwić, a więc przepierdolił cały dzień.
Przepierdolił oszczędności kilku lat.
Zjadł garnek kapusty i przepierdział całą noc.
Trzymając się za brzuch przepierdział w hotelu ze trzy godziny.
Tak go wszystko bolało, że nie zdołał jej przepierdzielić.
W poczekalni dworcowej przepierdzielił ją jakiś włóczęga.
Przepierdzielił cały wieczór, słuchając radia.
Ostatnią pensję przepierdzieliłem w ciągu paru godzin.
Przeruchał ją i obojgu było dobrze.
Przeruchał Zośkę tak szybko, że ledwo zdążyła to zauważyć.
Chłopak nie mógł wytrzymać bez żadnej dupy, poszedł kogoś przerypać.
Przecież obiecałeś, że nas przerypie! — woła Mandel.
Po tym numerze masz przerypane u swojej starej. Nie wracam, kurwa, mam już u nich przerypane.
Jezus Maria, teraz cię przerżnę jak należy.
Szybko ją przerżnąłem i odwróciłem się plecami.
Przesrała całe studia i teraz nie wie, co ma ze sobą zrobić.
Przesrał wszystkie pieniądze wygrane w kasynie.
Mam już u niej przesrane, szukam innego egzaminatora.
U prezesa ludowców ma już przesrane, pewnie zostanie posłem niezależnym.
Coś mnie rżnie w kiszkach, muszę się przesrać w czasie przerwy.
Przesrał się po zjedzeniu kilograma śliwek i poczuł się lepiej.
Zaczął być przydupasem Mięcia, kiedy tylko Miecio doszedł do władzy.
Nie cierpiał Sowy, tego przydupasa szefa kompanii.
Przydupiła go wczoraj policja.
Próbowała przemycić narkotyki, ale celnicy przydupili ją na lotnisku.
Jako jej przydupnik pewnie masz więcej informacji w tej sprawie.
Stawał się stopniowo coraz większym przydupnikiem swego najbliższego opiekuna.
Ja ci jeszcze przyjebię, ty skurwielu jeden!
Jak tylko tu przyjdzie, to ja jej zaraz przyjebię.
Przyjebała się do mojego syna i nie ma sposobu, by go od niej uwolnić.
Przyjebali się do jej dokumentów i będzie miała sprawę o fałszerstwo.
Przyjebał jej w łeb, pierdolony koszyk i zapierdalał gdzieś przez podwórze — powiedział świadek napadu.
W nocy pod samym domem przyjebali mu w oko jakąś rurą.
Przykutasił ją na wysypisku śmieci i uciekł.
...czeka cierpliwie na przerwę, aby się rzucić na żonę i przykutasić ją.
Tak mu przypieprzyła podczas tej dyskusji, że wyszedł zupełnie upokorzony.
Ostatnio posłowie nieźle mu przypieprzyli, musiał zrezygnować z funkcji sekretarza stanu.
Przypieprzył się do niego i żyć mu nie daje w spokoju.
Dziekan ostatnio przypieprza się do każdego wniosku z naszej katedry.
Niechcący tak przypieprzył mu łokciem w nos, że aż krew trysnęła.
Przy wysiadaniu z autobusu ktoś mi przypieprzył kolanem w plecy.
Ale jej przypierdoliłeś. Na pewno obraziła się na ciebie.
Przypierdolili mu tą ostrą wymianą zdań.
Przypierdolił się do mnie w tramwaju jakiś facet i nie mogłem wysiąść.
Przypierdalają się o byle co, jęczą, ględzą, męczą, nudzą...
Jakby się do ciebie przypierdalali, przychodź tutaj. Jest miejsce na dwóch.
Jak mu przypierdolił sygnetem w mordę, to sztuczna szczęka mu wyskoczyła.
Co jakiś czas przypierdala synowi pasem w tyłek.
Młody dziennikarz przypierdzielił pani premier podczas konferencji prasowej.
Przypierdzielił w telewizji samemu prezydentowi i teraz staje przed sądem.
Nie przypierdzielaj się do niej, ona ci niczego złego nie zrobiła.
Ten facet przypierdziela się do wszystkich spraw omawianych na zebraniu.
Przypierdzielił mu w kostkę, aż mu noga spuchła.
Przypierdzielić ci w ryja? — wymamrotał jakiś pijany przechodzień.
Ale mi przypiździł na ostatnim egzaminie. Muszę powtarzać semestr.
Przypiździli mu na weselu tortem w oko.
Przypiździł się do mnie gliniarz na środku skrzyżowania.
Przypiździła mu się do dowodu osobistego. Miał chyba lewe zdjęcie.
Ale mu przysrałeś! On tu już nigdy więcej nie przyjdzie.
Zdekomuszyć się szybko, w chórze parafialnym śpiewać, świadectwo moralności małżeńskiej od wikarego przedstawić, a nie przysrywać naszym.
Gdzie on polazł, psia jego mać!
Czy wyście oszaleli, psia wasza mać!
Ja cię jeszcze, psiadusza, nauczę rozumu!
Nie mogę, psiadusza, ręki wyprostować.
Co on sobie, psiajucha, wyobraża?
Czy ja jestem, psiajucha, twoim gońcem?
Psiakość! Żadnej sprawy nie udało nam się dzisiaj załatwić.
Czy ty nie możesz, psiakość, usiąść i przez chwilę z nami porozmawiać?
Już mam dosyć, psiakrew, tego chorowania na urlopie.
Z nim w ogóle nie można, psiakrew, poważnie porozmawiać.
Psiakrew, stamtąd dochodził głos! Jakby nie było szyby!
Żeby, psiamać, dało się to jakoś naprawić!
Wynoś się, psiamać, z tego łóżka!
Poplamiłaś, psianoga, całe spodnie!
Bawisz się, psianoga, czy zaczniesz się w końcu uczyć?
Stul pysk! Nie zamierzam cię dłużej słuchać.
Co za kretynizmy wygadujesz! Stul pysk!
Niech ten awanturnik wreszcie stuli pysk!
O rany, to już chyba przesada — pomyślałem wtedy.
...o rany, jak ona ciągnie druta!
O rany, nie powiem, żebyś był ubrany zbyt dokładnie.
O rany, nawet nie wiedział, czy to on zabił tamtego drugiego.
Rany Boga, skąd się tu wziął?
Kurwa, przecież pisarz tego nie mógł machnąć, jak rany Boga!
Rany boskie, myśmy nie chcieli...
Rany boskie, może w gruncie rzeczy i on też jest taki, aczkolwiek do tej chwili nigdy nie przyszłoby mu to do głowy.
A jak to zrobił, to ona, jak rany Jezusa, owinęła mu szyję nogami i zacisnęła.
Jak rany Chrystusa, proszę pana, to jest pomyłka!
O rany Julek, co te komuchy narobiły!
Nie możesz, jak rany kota, przyzwoicie się ubrać?
Jak rany koguta, co za wściekły upał!
Rany koguta, Frank — powiedziałem. — Nie jestem pewien, czy Franny się ucieszy.
Przychodzę do domu i oczom własnym nie wierzę: w moim łóżku mąż rąbie jakąś dziewuchę.
Rąbał ją na starym materacu. Materac pękł, nim zdążyli skończyć.
O rety! Ale mnie głowa boli!
O rety! Ale ona ma kaca!
O rety, mój badylarz od mercedesa! — zawołała, klasnąwszy w dłonie.
Kiedy zatrzymali się na parkingu, miał ochotę ją rozdupczyć.
Zabrał się do Justyny błyskawicznie. Rozdupczył ją od razu na pierwszej randce.
Kiedy zaczęła pracować w agencji towarzyskiej, rozdupczyła się na dobre.
Straciła cnotę, mając czternaście lat, a potem rozdupczyła się już błyskawicznie.
Rozesrała cały majątek po rodzicach.
Forsę rozesrał i dzieci chodziły głodne.
Rozesrał się po owocach z bitą śmietaną i stale zajmuje kibel.
Tak się rozesrała po lewatywie, że trzeba było szukać czegoś na zatrzymanie.
Wypił mnóstwo piw i tak się rozeszczał, że musiał zmienić gacie.
Dali mu coś na odwodnienie. Rozeszczał się i stale siedzi w klozecie.
Łobuzy rozjebali całą budkę telefoniczną.
Piotr rozjebał mi mój nowy samochód.
Policja rozjebała miejscową mafię taksówkarzy.
Niechcący wsadziłem tam łapę i rozjebał mi palec młotkiem.
Rozjebałem sobie całą piętę o wystający głaz.
W czasie wakacji moja siostra strasznie się rozjebała.
Ewa rozjebała się, będąc jeszcze uczennicą szkoły podstawowej.
Rozjebały się wszystkie komputery i bank postanowiono zamknąć.
Rozjebała się kuchenka elektryczna i nie miał na czym ugotować obiadu.
Rozkulbaczył ją i od razu zrobił jej dziecko.
Kiedy była w siódmej klasie, rozkulbaczył ją jakiś łobuz w pociągu.
Po śmierci matki rozkurwiła się. Możesz ją znaleźć w hotelu albo w restauracji dworcowej.
Rozkurwiła się już po szkole podstawowej. Teraz daje dupy głównie cudzoziemcom.
Jak tylko zdobył pozycję dobrego lekarza, od razu się rozkurwił. Bez baterii butelek nie chodź do niego nawet z bólem brzucha.
Była kiedyś dobrym adwokatem. Rozkurwiła się dopiero jako prokurator rejonowy.
Służba Bezpieczeństwa rozpieprzyła centralę telefoniczną.
Policja rozpieprza grupę demonstrantów.
Chcą rozpieprzyć wolny związek zawodowy, ten z Gdańska, który klinczuje polskich komunistów...
Ślepy jesteś?! Rozpieprzyłeś mi łokieć drzwiami.
Rozpieprzyła sobie głowę o drut kolczasty.
Autobus się rozpieprzył i trzeba było wracać na piechotę.
Wszystko się ostatnio rozpieprza w naszym domu.
Bachor rozpierdolił nowy magnetofon.
Wracaj szybko, bo właśnie rozpierdalają naszą drukarnię.
Rozpierdolili dziś grupę przemytników.
Wiadomość z ostatniej chwili! Zarząd nam rozpierdolili!
Jola rozpierdoliła sobie kolano o mur.
Chłopak rozpierdolił mu stopę siekierą.
Codziennie rozpierdalam sobie kapeć o próg.
Po tej straszliwej wichurze rozpierdoliły się namioty.
W tej starej chałupie instalacja rozpierdala się coraz szybciej.
ZSMP obronną ręką wyszła z ciężkiej rozpierduchy lat 1989–92.
...nasza informacja obiegła całą prasę i wkurwiła Belweder do białości. To jednak małe piwo w porównaniu z rozpierduchą, jaka zapanowała w UOP-ie.
Tak się rozpierdział, że słychać go było przez dłuższy czas na sąsiedniej ulicy.
Zjadła garnek bigosu i rozpierdziała się gwałtownie, zagłuszając dziennik radiowy.
Chłopcy rozpierdzielili w czasie wakacji motorower.
Policji udało się w końcu rozpierdzielić tę grupę groźnych przestępców.
Nie rozpierdzielaj tej kraty! Nikt tam nie powinien wchodzić.
Ewa rozpierdzieliła sobie palec pilnikiem.
Rozpierdzielił sobie wargę o kant stołu.
W czasie pościgu za przestępcą rozpierdzielił się radiowóz.
Nie wiem, czy uda się odbić jeszcze te parę stron. Kserograf się rozpierdziela.
Wnuki rozpiździły mi cały samochód podczas tego rajdu.
Policja rozpiździła całą tę szajkę.
Rozpiździłam sobie ucho o ten przeklęty gzyms.
Rozpiździł mu piłą całe kolano.
Torba się rozpiździła od tych zakupów.
Ząb mi się rozpiździł w czasie obiadu.
Rozpiździel na kompanii, aż ochujeć można.
Ale w tym urzędzie rozpiździel!
Co za straszliwy u was rozpiździel, niczego znaleźć nie można.
Rozprawiczył wszystkie dziewczyny w swojej klasie.
Muszę ci coś wyznać: to ten facet mnie rozprawiczył.
Rzuciła mu się na szyję i chciała, żeby ją rozpruł.
Kiedy miała już dobrze w czubie, zaniósł ją w krzaki i tam ją rozpruł.
Stary dziad rozrypał taką młodziutką dziewczynę. Mogłaby być jego wnuczką.
Rozrypał ją niespodziewanie. Była tak zaskoczona, te nawet nie stawiała oporu.
Pierwszy raz ruchał ją w poczekalni dworcowej.
Można dosiąść dupy i ruchać jak cap w nieskończoność...
Po wyjściu z wojska tak był napalony na baby, że od razu znalazł sobie jakieś ruchadło.
Rzuć to ruchadło! Poszukaj sobie porządnej dziewczyny.
Nie nocuj tam. To jest ruchalnia. Znajdź sobie przyzwoity hotel.
Pragnę cię, Zbyszku! Musimy szybko znaleźć jakąś ruchalnię.
Pieprzył się z jakąś ruchawicą i od razu złapał syfa.
Na miłość boską, nie żeń się z t ruchawicą, chłopcze!
Uciekł od niej. Nie chciał żyć z tą starą, głupią rurą.
Popatrz na tę rurę z krzywymi nogami. Zajebała się w cztery dupy.
Rypał ją zawsze, kiedy tylko miała na to ochotę.
Nowicki miał na dalekim Grochowie buduar.... Rypał tam jakąś damę.
Jak długo jeszcze będę rypał dziury, które się nawiną — najpierw tę, a kiedy mi się znudzi, tamtą... i tak dalej.
Rżnął ją, aż wióry leciały.
Byłem w stanie rżnąć cię z miejsca na chodniku, rżnąć tak głęboko, że zakopałbym cię nad tym jeziorem...
...nie czują wielkiej miłości do Wietnamczyków... ich kurwy śmierdziały i nie umiały się rżnąć ni cholery...
Siostra Slagela to nielicha dziwka. Uwielbiała się bawić, a Morgan mówił, iż rżnęła się tak, że nie można było nastarczyć pigułek.
Bardzo lubiła, kiedy ją rżnął na pieska.
Rżnął Magdę na pieska. Dziewczyna wyła z rozkoszy.
Rżnął ją na sucho, a ona chciała, żeby to było na pełny gaz.
Każdego kurwiszona rżnie zawsze na sucho. Nie potrafi inaczej.
Tylko własną żonę rżnął na żywca.
Zdejmuj tę gumę! Ja chcę, żebyś mnie rżnął na żywca — powiedziała Jolka.
Ale numer, niech ja skonam!
Słyszałem, jak go ochrzaniała. Niech ja skonam! Musiał się czuć całkiem zgnojony.
Niech skonam! Cała klasa podskakiwała do góry z radości.
Nie wiem, co się z nim dzieje. Skurczybyk coraz częściej ucieka z domu.
Muszę wyrzucić skurczybyka z naszej firmy. To obibok i flejtuch.
Nie dziwię się starej, że wyrzuciła z chałupy tego skurczygnata.
Ten skurczygnat bez przerwy oszukuje.
Skurczysyn wziął kredyt i przepadł bez wieści.
Trzeba znaleźć dla tego skurczysyna jaką robotę, bo zamęczy nas wszystkich.
O chorym ojcu skurkowaniec nawet nie pomyśli.
Skurkowaniec nakradł cementu i przeniósł się na inną budowę.
Nie wie nawet ten skurkowany fachowiec, o której to godzinie przychodzi się do pracy.
Skurkowany szachruje od początku gry.
Ten stary dziad skurwił naszą córkę tuż przed samą maturą.
Jej życie ułożyłoby się zupełnie inaczej, gdyby ten łajdak jej nie skurwił.
Zośka skurwiła się, będąc jeszcze w szkole podstawowej.
Skurwiła się zaraz po śmierci ojca. Brakowało jej forsy na ciuchy.
Zanim zdecydowała się na małżeństwo, postanowiła się skurwić. Sądziła, że to jej ułatwi wybór na resztę życia.
Na początku stanu wojennego strasznie się skurwił...
...raz w życiu się skurwiłam, kiedy wyszłam za niego.
...Kuroń mu dopieprzył, że się skurwił na przesłuchaniu...
Ten skurwiel znowu wrócił do domu nad ranem.
...uznał poddanych królowej za większych skurwieli od bolszewików...
Nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę gęby tych skurwieli...
Ten skurwiel nie zdobył się nawet na to, żeby potwierdzić odbiór przesyłki.
...jak zabraknie nas dwóch, to tu będzie pustynia Gobi, zostaną same skurwysyny i gliny.
...wszyscy ci skurwysyni faszyści to moi wrogowie.
Cholerny, skarłowaciały, czerwony na pysku, pucułowaty, kędzierzawy świński skurwysyn z wystającymi zębami!
Najgorszym nauczycielem jest ksiądz... To kawał skurwysyna. Ciągle wydziera ryja i pokazuje nam wała.
Śpiewał i tańczył jak skurwysyn.
Był głupi jak skurwysyn.
Nakradli śliwek jak skurwysyn.
Pieniędzy mieli od skurwysyna.
Ludzi przylazło na tę wystawę od skurwysyna.
Szczurów wytruto tego roku od skurwysyna.
Skurwysynował codziennie, od samego rana. Dostawało się zawsze całej rodzinie.
Był niezrównoważony: skurwysynował w każdym miejscu publicznym, narzekając przy tym na cały świat.
Nie wiem, czy my tym skurwysyńskim autobusem dojedziemy do miasta.
To skurwysyńska robota. Chyba nigdy jej nie skończę.
Ale jeszcze bardziej nienawidzę tych skurwysyńskich dup, bo z żadnej nie ma pożytku.
To było zwykłe skurwysyństwo. Piotr nie miał prawa jej tak potraktować.
To skurwysyństwo, żeby kobieta w ciąży musiała tyle czasu stać w kolejce.
...postawię kilkudziesięciu świadków tego skurwysyństwa!
W naszej dzielnicy plącze się tyle skurwysyństwa, że aż strach wychodzić z domu po zmroku.
Na tym dworcu pełno zawsze skurwysyństwa: bandyci, złodzieje, żebracy, kurwy różnych narodowości.
Spieprzyli ten kran tak, że woda się lała pełnym strumieniem.
...przynajmniej jeden z was ma być trzeźwy, kiedy oddaje się ten raport do G-1. Jeżeli go spieprzycie, powieszą mnie za dupę.
Czy ona zawsze spieprza każdy wykres?
Spieprzył się z drabiny i skręcił nogę.
Wymachując rękami, spieprzał się z ambony.
Spieprzaj stąd zaraz, bo możesz dostać w mordę.
Byliśmy oddziałem lub resztką oddziału, bo spieprzaliśmy... Dawaliśmy kurewskiego dyla...
Zobaczyliśmy go z daleka i spieprzyliśmy.
Spierdoliłem wszystkie zadania na wczorajszej klasówce.
Całe rozliczenie spierdolił i musiał dopłacać z własnej kieszeni.
Spierdalał wszystko, co dawałem mu do zrobienia.
Nowak spierdolił się z rusztowania i połamał żebra.
Zobacz, dziecko spierdala się ze schodów. Łap je!
Panie kapitanie, jak już pan nas odstrzeli, to niech pan od razu spierdala stąd do Pekinu...
Przed tamtą wojną powiadano u nas: Żydzi na Madagaskar. A to nam trzeba było spierdalać!
Rzuciliśmy wszystko i spierdoliliśmy stamtąd.
Spierdzielił wszystko i substancje były do wyrzucenia.
Spierdzielili przewody i trzeba było siedzieć po ciemku.
Zawsze spierdzielał doświadczenia podczas kolokwium.
Jak go psami poszczuli, to spierdzielił się ze schodów.
Spierdzielił się ze stopni metra, kiedy otoczył go tłum.
Wszyscy widzieli, jak maluch spierdziela się z drabiny i nikt go nie złapał.
Spierdzielaj stąd, póki jest dobra dla ciebie.
Nie powinieneś stamtąd spierdzielać, tchórzu jeden!
Usłyszeli wybuch i spierdzielili z wartowni.
...wzięła go do ust i zaczęła ssać delikatnie, aż się spuścił.
Pomyślała z goryczą, że mężczyzna, jak już się spuści, dość skwapliwie odstępuje od swoich żądań.
Zamknął oczy i kiedy się spuszczał, potoki złotej i zielonej farby rozlały mu się w mózgu...
Przez dwie i pół doby trzymał mnie zamkniętego w sraczu...
Wlał wodę do kubła i ruszył na parter, polerować sracz.
Przed każdym egzaminem miała sraczkę.
Wzrok, od którego tamten dostałby sraczki, gdyby umiał czytać po oczach.
Przed chwilą miała przerwę śniadaniową, a teraz plotkuje. Jak nie urok, to sraczka.
Ciągle tu zamknięte: albo urlop, albo choroba personelu. Jak nie urok, to sraczka.
Kowalski to ten facet w sraczkowatej marynarce.
Przywiózł mi kwiaty... W plastikowej doniczce koloru sraczkowatego wyglądały jak skóra ściągnięta z aligatora.
Złamała się deska sraczowa.
Pękła muszla sraczowa pod jego ciężarem.
W żadnej kabinie nie było papieru sraczowego.
Taki papier sraczowy to chyba do książęcej dupy.
Piotr nie może podejść do telefonu, bo właśnie sra.
Prawdziwy ptak nawet nie wie, kiedy sra...
To już ostatni dzień urlopu. Skończyło się babci sranie.
Obudź się, wstawaj do roboty! Skończyło się babci sranie.
Z matmy nie było nic do zrobienia. — Srali muchy, będzie wiosna.
Paweł nie przyjdzie, bo go przymknęli. Podobno zgwałcił jakąś nastolatkę. — Srali muchy, będzie wiosna.
Jej ojciec właśnie sprzedał dom. Wyjeżdżają na stałe do Izraela. — Sralis-mazgalis.
Ten facet w zielonej marynarce będzie teraz wykładał filozofię. — Sralis-mazgalis. To jest przecież nowy portier.
Sram na to jej towarzystwo.
...pewien żołnierz już wówczas powiedział: sram na wojnę...
Pierdolę ten system, sram na tę partię...
Niech boją się chamy, na chamów my sramy.
Przymknij się! Mam dość tego twojego srania w bambus.
To nie był żaden referat, to zwykłe sranie w bambus.
Przestań się srać z tym obiadem, bo muszę zaraz wyjść.
Nie sraj się tak z tą teściową, wal jej prosto z mostu.
Ten noworodek to chyba ma syfa. — Sratytaty dupa w kraty.
Piotr jest bardzo przystojnym mężczyzną, powinien być dobrym dyrektorem. — Sratytaty pierdaty.
Przed każdą wizytą u dentysty srał w portki.
Na myśl o spotkaniu z rektorem srała w majtki.
Zawsze srała za nim kiedy wyjeżdżał na długo.
Ledwie wyszedł, już srała za nim.
Piotr wyżej sra niż dupę ma. Tym razem postanowił napisać książkę.
To całe towarzystwo to przygłupy wzajemnej adoracji. Wyżej srają niż dupy mają.
Daj srajdkowi po łapach!
Mamy takiego małego srajdka, dopiero zaczyna chodzić.
To wstrętny sraluch. Zaczyna rodzicom podkradać pieniądze.
Nie mogła sobie poradzić sama z tym sraluchem, oddała go do domu dziecka.
Zobacz, ale mu stoi!
Codziennie mu staje, kiedy się budzi.
Jak mu stanął, to spodni nie mógł założyć.
Nie mógł się wysiusiać po wyjęciu stojaka.
Chyba ci stojak w portkach przeszkadza.
Już jako piętnastoletni chłopak zaczął walić stojaka.
Bij stojaka, pókiś młody!
Rypał ją na stojaka.
Na stojaka było im zawsze najlepiej.
Ta suka już na niego poluje, żeby go znowu zabrać do siebie.
W porównaniu z artystkami w Japonii te nierozgarnięte amerykańskie suki musiały się wydawać żałosne.
Orżnął nas na parę milionów ten sukinkot.
Uciekła od sukinkota, bo walił ją niemal codziennie.
Rzuć wreszcie tego sukinsyna! Będziesz miała święty spokój.
Sukinsyn musiał się podlizywać wszystkim szefom.
Sunął ją powoli, a ona wyła coraz głośniej z rozkoszy.
A ściana zapisuje ten chaos wymyślony przez Anielę, tę dzikość i tę noc, kiedy ją sunie doktor...
Umarł młodo na syfa.
Czuje lodowaty strach. Przed dziewczyną i syfem!
Uważaj, żeby ci nie przyniosła syfa — powiedziałem uprzejmie, popijając kawę.
Muszę szybko zlikwidować tego syfa pod nosem.
Ale mi syf wyskoczył na czole, nie mogę iść na tę imprezę!
Ale ma syf w tym gabinecie, nie da się tam wytrzymać!
O Boże, co za syf w tej pracowni!
We wszystkich kiblach syf malaria.
Syf z malarią tańczy na żyrandolach — powiedział kapitan Karolewski po wejściu do stołówki.
Było to w dniu świętego Cuthberta, dwudziestego marca roku 1413 od Narodzin Pana, w którym to roku złapałem też syfa.
Złapałem syfa od osiemnastoletniej Włoszki w Hillside i teraz, teraz, nie mam już penisa!
Syfiasty ten lokal, nie mogę tu wytrzymać.
Syfiaste żarcie w tym barze, chodźmy stąd!
Ten twój kumpel strasznie syfi. Daj mu ręcznik i mydło.
Ale z tego zlewu syfi, musisz z tym coś zrobić.
Ja cię jeszcze rozumu nauczę, taki synu!
Odchrzań się w końcu od niej, taki synu!
Ten komputer to szajs. Musisz kupić sobie coś porządnego.
Ci twoi kumplowie to kupa szajsu.
Chciałbym, żeby to była ciekawa scena erotyczna, a nie szajs. Szajsu nie znoszę.
Zabierz tego kota. Właśnie szcza na dywan.
Jakiś pijak szczał w samo południe na środku jezdni.
Szczam na te egzaminy. Załatwię sobie zwolnienie.
Szczam na tę kretynkę, poszukam sobie innej sekretarki.
Współczuję jej. Przez całą młodość szczała pod wiatr.
Boję się matury. Na wszystkich egzaminach szczam pod wiatr.
Na myśl o operacji szczała w majtki.
Zawsze szczam w majtki, kiedy zbliżają się zaliczenia.
Na widok tego faceta zawsze szczała w majtki.
Szcza w majtki już na samą myśl o spotkaniu z Piotrem.
Kiedy poszedł do wojska szczała za nim, potem znalazł się ktoś nowy.
Szczał za nią przez cały pobyt na delegacji.
Nie mogę szczyla uśpić.
Narozrabiał szczyl w szkole. Wezwano ojca.
Sprzątała jego szczyny aż do samej śmierci.
Nie będę wąchać dłużej tych twoich szczyn.
Gdzie masz tę forsę? Bodajby cię szlag!
Co za jełop! Niech go jasny szlag!
Gdzieś to musiałem zgubić. Żeby to jasny szlag!
Bodajby szlag trafił tę chorobę!
Żeby ich jasny szlag trafił! Znowu nie przywieźli towaru.
Niech szlag trafi witaminy i tran!
Szlag by cię trafił, ty miłośniku żółtków!
Szlag by trafił to wszystko, psiakrew! Stolica imperium, a nie można kupić jednego kwiatka!
Ale ma zarośniętą szparę! Jak się do niej dobrać?
Dobierał się do jej szpary, kiedy tylko miał na to ochotę.
Całą noc piłował Baśce szparę. W końcu zasnął.
Sufit się trzęsie. Chyba Marek piłuje szparę jakiejś babie.
Złapałem syfa w czasie sztafety. Tylu ich było, że diabli wiedzą, który Jolkę zaraził.
Jak weźmiesz udział w tej sztafecie, to z nami koniec. Nie dam ci nigdy dupy.
Przez całą młodość była świętojebliwą dziewicą, w końcu wstąpiła do klasztoru.
Jak widzę zachowanie się tych wszystkich świętojebliwych katolików, tą nienawiść, pazerność, brak poszanowania innej osoby, to się cieszę, że nie należę do ich grona...
Zjesz obiad, odrobisz lekcje, a potem będziesz mógł pograć w piłkę – Takiego!
Pójdź do sklepu, kup kartofle i włoszczyznę. — Takiego!
Kiedy zdejmował majtki, wielka torba mu z nich wyskoczyła.
Co tam za torba ci zwisa?
Nie przyjdę do ciebie. Nie mogę przecież zostawić tego trzęsidupy samego w domu.
Nie chce podpisać nawet tak łagodnego protestu, trzęsidupa jeden.
Ledwie zdjął spodnie, gwałtownie chwyciła go za trzonek.
Co za wisielec! Myślałam, że masz porządnego trzonka.
Udupił mnie na ostatnim egzaminie i muszę powtarzać semestr.
Zarząd udupił wszystkie jej pomysły.
Udupili go w kryminale na rok.
Nawijał mi znajomy aparatczyk, że komuchy chcą nas udupić.
Takie upały zawsze mnie udupiają.
Zawsze czyjeś przyzwyczajenie musi udupić inicjatywę młodego człowieka.
Ja cię jeszcze udupię, kutasie jeden!
Niech on tu tylko przyjdzie! Ja go udupię!
Trudno się dziwić, że ujebała dzieciaka. Naszczał jej do herbaty.
Ujebałem ten kran przy zakręcaniu wody.
Ta straszliwa wichura ujebała jej nową parasolkę.
Żmija go ujebała. Dostał serię bolesnych zastrzyków.
Ty zobaczysz, ja ją jeszcze ujebię!
Nie daruję im tego świństwa. Ja ich ujebię!
Ujebał się na własnym weselu i zasnął w kiblu.
Po pogrzebie ojca ujebał się w pobliskiej knajpie.
Ujebał się wnoszeniem tych kartonów na strych.
Ujebała się swoim pierwszym tłumaczeniem na żywo.
Sławek już od godziny ujeżdża świeżo poznaną dziewuchę.
Ciągle ujeżdża na nim i nie da się zwalić z konia.
Czyhała na niego pod drzwiami. Chciała, żeby ją w końcu ujeździł.
Dowódca plutonu upieprzył go za jego ustawiczne gadulstwo na apelu.
Codziennie upieprzał mnóstwo karaluchów pod prysznicem.
Wczoraj osa upieprzyła go w oko.
Nagła awaria światła upieprzyła całe przedstawienie.
Ja cię upieprzę, łobuzie, jak nie zostawisz mojej córki w spokoju!
Zjeżdżajcie stąd natychmiast! Ja was zaraz upieprzę!
Tak się upieprzył, że obrzygał własną teściową.
Na tej imprezie co chwila ktoś się upieprzał. Nie było już miejsca pod stołem.
Ojciec upieprzył się rąbaniem drewna.
Codziennie upieprza się bezskutecznym uciszaniem tych awanturników.
Kilka godzin dziennie muszę siedzieć na wprost tego upierdliwca.
Dla domowników stawał się coraz większym upierdliwcem.
Ta baba jest cholernie upierdliwa. Codziennie skarży się na kogoś kierownikowi.
Źle się czuła w tym upierdliwym klimacie.
Dzieciak był wyjątkowo upierdliwy. Nikt nie chciał się nim zajmować.
Upierdoliła mnie na drugi rok w tej samej klasie.
Szef upierdolił Jolę za jej głupie pomysły. Musiała złożyć wymówienie. Co chwila upierdalał dziesiątki komarów na własnym ciele.
Pszczoła upierdoliła dzieciaka w oko, musiałem z nim jechać na pogotowie.
Tej nocy szpaki upierdoliły wszystkie wiśnie na drzewie.
Zdemolowały mi łobuzy całe mieszkanie. Ja ich upierdolę!
Jak się nie odczepisz od dzieciaka, ja cię upierdolę!
Porządnie się upierdolił na tej imprezie. Leczył kaca przez trzy dni.
On jest nałogowym alkoholikiem. Upierdala się parę razy w tygodniu.
Upierdoliła się do reszty noszeniem waliz na czwarte piętro.
Upierdalał się przewijaniem ciężko chorych.
Trzeba wreszcie upierdzielić tego łajdaka.
W głosowaniu upierdzielono wszystkie poprawki zgłoszone przez opozycję.
Lawina upierdzieliła grupę taterników.
Bąk upierdzielił dzieciaka w głowę.
Zniszczył całą moją robotę. Ja go jeszcze dorwę i upierdzielę!
Zasrałeś cały pokój, świntuchu. Ja cię jeszcze upierdzielę!
Upierdzielił się na oficjalnym bankiecie w ambasadzie.
Wpadła w taką chandrę, że postanowiła się upierdzielić.
Upierdzielił się całonocną musztrą. Padł na wyro ledwie żywy.
Upierdzielała się ustawicznymi wyjazdami w połowie nocy.
Przywódców tego gangu nikt nie potrafił upiździć.
Radni upiździli wniosek błyskawicznie, bez żadnej dyskusji.
Powódź upiździła piwnice w kilkunastu domach.
Krety upiździły warzywa w ogrodzie.
Bąk upiździł ją w język.
Nie dotykaj mnie, pedale jeden! Ja cię jeszcze upiżdżę!
Wywalił syna z roboty, łobuz. Ja go upiżdżę!
Adam upiździł się na weselu siostry.
Upiździła się spirytusem w sylwestra.
Hydraulik upiździł się przepychaniem rury.
Upiździła się do reszty redagowaniem tej petycji do władz.
Usrać się można od szukania jakiegoś kiosku z napojami.
Prędzej się usramy, zanim znajdziemy tu jakąś ławkę.
On może tak pieprzyć głupoty do usranej śmierci.
Ona będzie poszukiwać sponsora do usranej śmierci.
Uszczał się od przewijania sparaliżowanej ciotki.
Uszczasz się, a nie wyniesiesz tego grata.
Nie mogła sobie poradzić z jego potężnym wałem, którym zawsze zadawał jej ból.
...wała miał twardego jak mrożona parówka.
Mam nowego chłopaka. To jurny wał. Nie umiem go zaspokoić.
Nie zawracaj sobie głowy tym jurnym wałem. Znajdź sobie spokojnego faceta.
Po jakiego wała z nim dyskutujesz?
Po jakiego wała się do tego wtrącasz?
Po kiego wała tam leziesz?
...powiem mu, do czego mnie zmusiłeś. — Takiego wała.
Takiego wała! — pomyślałem — niedoczekanie twoje, płyń!
Córka dojrzewa. Wchodzi właśnie w wiek rębny.
To fajna dupa, w wieku rębnym.
Faceci już się mną nie interesują. Przekroczyłam wiek rębny.
Dziadkowi już stale wisi.
Czasem mu stoi, a czasem wisi.
Piotr się chyba zakochał, bo ta cała robota mu wisi.
Puściła się z jakimś cudzoziemcem, jest w ciąży i egzaminy jej wiszą.
Wszyscy będą na ciebie czekać. — Tu mi wisi!
Nowy szef będzie wymagał także od ciebie punktualności. — Tu mi wisi!
Co to za wisielec! Chyba nie będziemy się dziś kochać — powiedziała Anka, spojrzawszy na Andrzeja.
Popatrz, jakiego ma strasznego wisielca!
Tak mu wtedy wjebał, że do dziś leży w szpitalu.
Porządnie wjebali jej na tej imprezie. Trzeba było dziewczynę zanieść do domu.
Wjebała wszystkie zgniłe jabłka do śmietnika.
Wjebała bachora do łazienki i zamknęła drzwi na klucz.
Wracając z pracy wjebał się rowerem do rowu.
Wjebał się w największą dziurę w jezdni i złamał nogę.
Ale wjebałem się w szambo! Mój wspólnik już siedzi.
Daj sobie spokój z takim kumplem, bo wjebiesz się w szambo.
To on mnie wjebał w tę całą aferę.
W środowisko tych narkomanów to Piotr Ankę wjebał.
Wynoś się stąd, bo mnie wkurwiłeś.
Wkurwiają go te odgłosy z dyskoteki do piątej rano.
Jak leżysz na głodzie po kompocie, to najbardziej cię wkurwiają zapachy.
...nasza informacja obiegła prasę i wkurwiła Belweder do białości.
Ale ludziska za cholerę nie chcieli jej pokochać i opowiadali o niej głupie kawały. To ją wkurwiało i nabawiało pierdolca we łbie, bo każdy lubi, jak go lubią...
Dlaczego tak się na niego wkurwiasz, przecież nic ci nie zrobił?
Po tym wszystkim, żeby wziąć odwet, poszedłem do salonu i kupiłem mercedesa. Niech się patrzą i wkurwiają.
Społeczeństwo... ma prawo wkurwiać się na opozycję, zwłaszcza lewicowe,...
Anka wkurwiła się na pralkę automatyczną.
Coś mi się zdaje, że jest na mnie mocno wkurwiony i na dodatek wkurwiony na siebie za to, że wkurwił się na mnie.
Policjanci są wkurwieni, bo długie miesiące mordowali się dniem i nocą, żeby przyskrzynić bandę „Buhaja”.
Po pierwszej z nim rozmowie wiadomo było, że jest włazidupem.
W prezydium tej partii była cała masa włazidupów.
W tej katedrze panowało włazidupstwo. Wszyscy podlizywali się szefowi i jego zastępcy.
Jest przykrą prawdą, że tolerowanie czy wręcz nagradzanie włazidupstwa w armii... istotnie przyczyniło się do największej kompromitacji wojska w ciągu ostatnich 20 lat.
Z takim worem trzeba się chyba delikatnie obchodzić — pomyślała Zosia, zobaczywszy Marka po raz pierwszy w stroju adamowym.
Ale facet ma wór! Gdzie on go chowa?
Joanna sama wpieprzyła całe ciasto.
Wpieprzał tę zupę, aż mu się uszy trzęsły.
Jeżeli wpieprzysz te wszystkie naleśniki, to ci brzuch pęknie.
Wpieprzyli jej, bo ich zaczepiła.
Wpieprzyli jej dziesięć lat za usiłowanie zabójstwa męża.
Wpieprzyła starą torbę na najwyższą półkę.
Wpieprzył śledzie do słoika.
Postanowili wpieprzyć dziadka do domu starców.
Mów ciszej! Ten smarkacz znowu tu się wpieprzył.
Wpieprzyła się na szkło i ma pokaleczoną nogę.
Z trudem udało mu się wpieprzyć na wóz drabiniasty.
Dlaczego on się wpieprzył do sprawy ich spadku?
Nie wpieprzaj się do cudzych interesów!
Po co pan się wpieprza w politykę?
Wszystkim po kolei spuścił wpierdol. Nie mieli siły uciekać.
Damy mu wpierdol, żeby nie próbował podskakiwać.
Słyszałem, że jesteś niezły. Dałeś wpierdol tym gudłajom i robolom, to mi się podoba!
Wy niedomyte młode chamy, czekajcie, już wam wpierdol damy!
Zarobili od nas wpierdol, już tu więcej nie przyjdą.
Jak ty wyglądasz? Nieźle musiałeś dostać wpierdol.
...skończyło się na tym, że cała banda dostała wpierdol od swego przywódcy...
Wpierdoliła całą tabliczkę czekolady.
Ewa powykręcała wszystkie żarówki. Ojciec wpierdolił jej za to.
Wpierdolili mu w tym parku, aż go zamroczyło.
Wpierdoliła wszystkie śmierdzące ryby do śmietnika.
Wpierdolili go do kryminału.
Wojtek wpierdolił się w największą kałużę.
Podczas szkolenia wpierdolił się na minę.
Wpierdolił się samochodem na drzewo.
Nie może sobie tego darować, że dał się wpierdolić w tę aferę.
Nie wpierdalaj się w cudze sprawy!
Ciotka lubi wpierdalać się do rodzinnych interesów.
Bądź ostrożny w kontaktach z Anką, bo możesz wpierdolić się w szambo.
Szuka teraz forsy, żeby go nie przymknęli. Wpierdolił się w straszne szambo.
Rodzony ojciec tak mu wpiździł, że chłopak ma złamaną rękę.
Zawlekli go do bramy i tam mu wpiździli.
Co jakiś czas wpiżdża swojej babie, żeby ją uspokoić.
Wpiździła butelki po piwie do zsypu.
Postanowili ją ukarać: wpiździli ją do beczki po śledziach.
Po pijanemu wpiździł się na druty kolczaste.
Zjeżdżając z góry, wpiździła się nartami w zaspę.
Kiedy wraca do domu, zawsze wpiżdża się do jakiegoś rowu.
Uważaj na nich, bo jak się wpiździsz w szambo, to ja cię z tego nie wyciągnę.
Wpiździł się w szambo. Postanowił uciekać za granicę.
Wpiździł narzeczoną w środowisko prostytutek.
To brat wpiździł mnie w tę głupią historię rodzinną.
Dlaczego ty ją wpiżdżasz w to kurewskie towarzystwo?
Wsadź sobie te sto marek i spłyń stąd!
Wsadź sobie ten telewizor! — powiedziała ze złością Anka.
Wybrandzlował się w teatrze podczas spektaklu.
...kiedy miałem piętnaście lat, rozpiąłem rozporek i wybrandzlowałem się w autobusie linii 107 z Nowego Jorku.
Wyciupciał Justynę w stodole, kiedy wszyscy poszli spać.
Jak ją wyciupciał pierwszy raz, to chciała się z nim ciupciać bez końca.
Zabrał ją do siebie po lekcjach i od razu wyczochrał.
Wyczochraj mnie jak najszybciej, bo nie wytrzymam — powiedziała cicho do Pawła.
Może ma pan ochotę mnie wydmuchać? — zapytała nieśmiało sekretarka swojego szefa.
Proszę powiedzieć temu pedałowi, iż nie jest moją winą, że nikt go dziś nie wydmuchał od tylca, więc dlaczego ja mam za to cierpieć?
Marek był zbyt pijany, żeby ją wydupczyć.
Najpierw spił Beatę jakąś nalewką, a potem dziewczynę wydupczył.
Próbował ją wydymać, nic mu jednak z tego nie wyszło.
Czekał na dogodny moment, żeby móc położyć się na niej i ją wydymać.
Wyjebał jakąś nastolatkę — podobno wbrew jej woli — i poszedł do pierdla.
Gadał i gadał bez końca, i nie zdążył mnie wyjebać.
Wyjebali go z firmy na zbity pysk.
Był tak zapruty, że wyjebał żyrandol z piątego piętra przez okno.
Dziadek wyjebał się na schodach i złamał rękę.
Wyjebał się nowy wazon i kwiaty spadły na podłogę.
Pożyczył ode mnie rower i zaraz wyjebał nim prosto w drzewo.
Wchodząc do mieszkania wyjebał parasolem w lustro.
Jak wyjebał go pałą w plecy, to upadł na ziemię.
Prawą ręką wyjebał go prosto w szczękę, lewą wyjął portfel i uciekł.
Zawlókł ją w krzaki, żeby ją tam wyłomotać.
Wyłomotałem kiedyś jedną dziwkę na tym siedzeniu, gdzie teraz siedzicie.
Wypieprzaj stamtąd zaraz!
Jak nie chce nic robić, to niech wypieprza.
Wypieprzał z szałasu jak zając.
Przytulił dziewczynę mocno i od razu ją wypieprzył.
Ja myślę, że on chce mnie wypieprzyć — powiedziała Roberta poważnie.
Ojciec wypieprzył stare kalosze na śmietnik.
Nie zrobił doktoratu i wypieprzyli go z uczelni.
Wypieprzyła się na lodzie i złamała nogę.
Wózek wypieprzył się i dziecko upadło na chodnik.
Wypierdalaj stąd natychmiast!
Jak mu się tu nie podoba, to niech wypierdala.
Skoro mnie wyrzucacie, to zaraz wypierdalam.
...nigdy nie miały mężów, co mogliby je dobrze wyruchać, więc one zasypiają z tym cacusiowatym wypierdkiem...
Byle wypierdek, gnojek, który każdemu boi się spojrzeć w oczy..., potrafi siedzieć sobie spokojnie pod ogniem w okopie, gdzie z obu ścian sypie mu się na łeb, i zajadać batony albo opowiadać dowcipy.
Żaden z niego fachowiec. To taki wypierdek mamuta.
Taki głos, taka figura? To nie artystka, to zwykły wypierdek mamuta.
Urodził mu się taki osesek, taki wypierdek mamuta.
On jeszcze ma czas na wojsko. To taki wypierdek mamuta.
Ten Arab wypierdolił większość dziewcząt w akademiku.
Nie myśli o niczym innym, tylko o dziewczynach. Ile on dziewczyn wypierdolił, zupełnie jak Kryszna!
Przypuszczam, że chce, żebym ją wypierdolił we wtorek.
Dziekan wypierdolił ich dyscyplinarnie ze studiów.
Wypierdolili wszystkie połamane krzesła z sal wykładowych.
Wypierdolił się na równej drodze i skręcił sobie nogę.
Dzieciak jeszcze dobrze nie umie chodzić. Co parę kroków wypierdala się na podłogę.
Wypierdzielaj zaraz z tej piwnicy!
Niech ona wypierdziela natychmiast z tego hotelu!
Jak nie chcecie z nami gadać, to wypierdzielamy.
Co parę dni wypierdziela trochę śmieci z chałupy.
Wypierdzielili go z pracy za pijaństwo.
..chcą nas wszystkich wypierdzielić za granicę!
Ten stojak ciągle wypierdziela się na podłogę.
Wypierdzielił się na betonie i skręcił sobie nogę.
Jakiś pijany żołnierz wypiździł wszystkie maski do śmietnika.
Czy tego bandziora już wypiździli z policji?
Jak rąbnął pięścią w stół, to wypiździły się wszystkie filiżanki.
Jakiś rowerzysta nagle zahamował i wypiździł się na środku skrzyżowania.
...co najmniej tuzin dup kona z pragnienia, żeby je wyruchać.
...każdy poszedł ze swoją lalką do osobnego pokoju, żeby ją wyruchać.
Zawsze w ciągu dnia miewałem takie chwile, że mógłbym wyruchać choćby parchatą kozę.
Jak to zreperujesz, dam ci się wyruchać. — Nigdy dotąd nie używała takiego języka.
Ogromnie chciał ją wyrypać, ale nie było na to czasu.
Pierwsza dziewczyna w ciąży, jaką wyrypałem.
Coś mnie kręci w brzuchu, ale nie mogę się wysrać.
Wysrał się w końcu i było mu lżej.
Idź się wysrać z tą twoją narzeczoną! Nie mogę na nią dłużej patrzeć.
A idźże się wysrać z tą twoją poezją! — zakrzyknął jakiś krytyk.
Po tylu piwach muszę się w końcu wyszczać.
Zaczekajcie na niego. Niech się spokojnie wyszcza.
Piotr zadupczył się wczoraj u kumpla i zgubił buty.
Tak się zadupczyła w remizie strażackiej, że trzeba było ją zanieść do domu.
To jest kompletne zadupie, tam nie ma gazu, ani nawet światła.
Chciałbym w końcu wyjechać do jakiegoś zadupia i odpocząć.
Wlazł mi w zagajnik i rozciągał go swoim penetratorkiem na wszystkie strony.
Dziś mam chory zagajnik, śpij spokojnie.
Ale miałem zajeb przez cały ten tydzień!
Dziś w robocie czeka cię potworny zajeb.
Zajebała swego konkubina siekierą i poszła na policję.
Zajebała starego młotkiem. Ma wstrząs mózgu.
Zajebał moją siostrę na śmierć! — zawodziła Puchatek.
Już po raz trzeci w życiu ktoś mu zajebał zegarek.
Zajebali mu portfel w autobusie.
Moim zdaniem ta banda jest nie do zajebania.
Komuna nie pęka, komuna jest nie do zajebania.
Świeżych lasek było na tym obozie od zajebania.
Szczurów, myszy i robactwa w tej ruderze od zajebania.
Tak się zajebał na tej imprezie, że spał pod stołem przez cały następny dzień.
Był jedynym gościem, który się nie zajebał. Dlatego musiał po wszystkich sprzątać.
Zajebała się do nieprzytomności w swoim nauczycielu, od pierwszego wejrzenia.
Zajebał się w niej po uszy i od razu chciał się żenić.
Kupiła gumkę koloru zajebiastego różu.
Ulewa była zajebiasta, nie dało się wyjść nawet na podwórze.
Wychowawczynię mamy zajebiasta, gadamy z nią o wszystkim.
Oczka miał zajebiaste. Wiadomo było od razu, że będzie z nim fajnie.
Była ubrana w sukienkę koloru zajebistej zieleni.
To był letni dzień, koło południa, zajebisty gorąc.
Popatrz na tę laskę z zajebistymi nogami.
Kumpel był z niego zajebisty
Ojciec się położył. Miał calutki dzień straszny zapieprz.
Co za zapieprz w tym biurze! Kolejka nie ma końca.
Zapieprzaliśmy w polu całe lato jak lokomotywy.
Maluch już zapieprza po ulicy jak dorosły człowiek.
Zapieprzyli mu wycieraczkę spod drzwi.
Zapieprzył ojcu karton papierosów.
Zapieprzył się na własnym weselu i pomylił żonę z teściową.
Głupio byłoby się zapieprzyć.
Zapierdalał po autostradzie, aż opony piszczały.
Nie zapierdalaj jak mały parowozik. Nie mogę za tobą nadążyć.
Pod koniec miesiąca zawsze zapierdalali, żeby wykonać plan.
W tych zapierdalankach będzie ci się dobrze chodzić po górach.
Nie mam żadnych zapierdalanek na urlop.
Ale dziś był w robocie zapierdol! Skonany jestem.
Pozbył się wreszcie swojej funkcji. Miał zapierdol przez całą kadencję.
Zapierdolił ją nożem kuchennym.
Ubecy zapierdolili go pałami.
Nawet mu teczkę z dokumentami zapierdolili. Szukali pewnie forsy.
W czasie pogrzebu siostry zapierdolili mu kożuch z mieszkania.
Tak się zapierdolił na weselu, że nie mógł trafić do domu.
Uważaj na niego na tym przyjęciu. Żeby się czasem nie zapierdolił!
Żeby utrzymać rodzinę, trzeba mocno zapierdzielać.
Zapierdzielał na dwóch etatach przez cały rok.
Zapierdzielała w kuchni, żeby zdążyć przed przyjściem gości.
Czym cię tak, biedaku, zapierdzielili?
Stary zapierdzielił kijem pasierbicę. Trzeba było wzywać pogotowie.
Konkubina zapierdzieliła mu z konta dwadzieścia patyków.
Okradli pijanego. Nawet mu obrączkę i sygnet zapierdzielili.
Po otrzymaniu dyplomów zapierdzielili się w nocnym klubie.
Ostatniej nocy znów się gdzieś zapierdzielił.
Stary zapiździł chłopaka pasem wojskowym.
Rzucił się na nią z ukrycia i zapiździł ją łomem.
Zapiździli im wózek z piwnicy.
Podczas wesela zapiździli mu samochód sprzed bloku.
Tak się zapiździł w knajpie, że obrzygał kelnera.
Zapiździł się już z samego rana i chciał pójść nago do pracy.
Dziecko zasrało cały przedpokój.
Babcia codziennie zasrywała miskę i deskę.
Jolka zasrała mężowi cały urlop.
Pierwszy mąż zasrał mi pierwszą połowę życia, a drugi — drugą.
To właśnie wtedy Ptasiek wymyśla te zasrane ćwiczenia na wstrzymywanie oddechu.
Który dobry psychiatra pójdzie pracować do zasranego wojska?
Nie będzie mnie gnój zasrany obmacywał...
Mijam bazar... najlepszy kawałek mojego zasranego życia.
Ten zasraniec nie chce się ode mnie odczepić.
A co ty możesz pisać, zasrańcu... — co ty wiesz o życiu, żeby pisać cokolwiek.
Ktoś mu zasyfił całą marynarkę jakimś świństwem.
Łobuzy zasyfiły całą klatkę schodową petami i ogryzkami.
Ktoś zaszczał całą wycieraczkę przed naszymi drzwiami.
Kto zaszczał kafelki w łazience?
Chłopiec zobaczył w pociągu ogromne cyce i od razu się zbrandzlował.
Czy ty się zbrandzlowałeś? — zapytała matka, patrząc na mokre spodnie syna.
Boże! Cóż za maleńkie zbuki u takiego chłopa!
Prawą ręką pieściła mu zbuki, a lewą wkładała sobie kutasa.
Co za wstrętna baba! Bodajby zdechła!
Nie mogę patrzeć na tego łajdaka. Żeby zdechł!
Jakiś Arab zdupczył ją w wagonie sypialnym.
Nie pozwolę, żeby mnie byle kto zdupczył — powiedziała odważnie Anka.
Nawymyślał jej od zdzir.
Wsiadaj, zdziro! — Zdzira wsiada, taksówka odjeżdża.
...goniła za nami jak pies, który się grzeje... nie mogliśmy się pozbyć tej zdziry!
Piotrek zebździł się wczoraj podczas lekcji geografii.
Pewien dygnitarz tak się zebździł na konferencji prasowej, że trzeba było otworzyć wszystkie okna.
Założę się, że pan uważa, że ktoś mnie powinien porządnie zerżnąć.
Nigdy nie zerżnę tej dziwki — mówił. — Nie ma dla mnie szacunku.
Weź mnie tam na górę i zerżnij, w jaki chcesz sposób, ile razy chcesz...
...wyszukał sobie najczarniejszą dziwkę, jaką mógł znaleźć, i zerżnął ją tak, że dupa ją rozbolała.
Piotr zesrał się na fotelu dentystycznym.
Staruszek był już w takim stanie, że zesrywał się parę razy dziennie.
Prędzej się zesra, niż napisze to wypracowanie.
Udało mu się naprawić tę pralkę?
— Tak, tak, zesrał się.
Nie gadaj w kółko o tym samym, bo cię stąd wyrzucę! — Nie strasz, nie strasz, bo się zesrasz.
Oddaj tę piłkę, bo zawołam ojca i dostaniesz lanie.
— Nie strasz, nie strasz, bo się zesrasz.
Pijany kapral zeszczał się na warcie.
Maszerują w kółko, każdy ze śniadaniówką, żrą i robią, co mogą, żeby się nie zeszczać.
Chyba zjebałem te palniki gazowe, niczego nie można ugotować.
Dziki zjebały mi cały zagon ziemniaków.
Tak się zjebała usypianiem dziecka, że nie wiedziała, kiedy sama zasnęła.
Zjebał się potwornie przepychaniem kibla.
Zjebał się całonocną sraczką.
Ten złamaniec ośmielił się pójść na niego na skargę.
Mam wstręt do tego złamańca.
Ostatnio opowiadasz jakieś głupstwa o mnie. Niech cię nie znam!
Podwala się do mojego chłopaka, suka. Niech jej nie znam!
Zwabił ją podstępnie do hotelu i tam ją zrąbał.
Na wycieczce szkolnej zrąbał Jolkę w lesie.
Zrąbała się wczoraj na badaniach ginekologicznych.
Zrąbał się podczas lekcji geografii. Wszyscy koledzy uciekli.
Spotkał dawną koleżankę szkolną i od razu ją zrypał.
Pierwszy raz w życiu zrypał jakąś dziwkę i od razu coś złapał.
Nie możemy nic robić ze sobą, skoro masz takiego zwiędlaka.
Przyszedł do niej z ogromną fujarą, wyszedł ze zwiędlakiem.
On chyba jej nie zrobi krzywdy: stale mu zwisa.
Idź sobie stąd do diabła, przecież ci zwisa!
Zawsze mu zwisały wszystkie prośby matki.
Zwisa mi ta twoja opinia.
Gdzieś podziałem długopis. Zęby go!
Dlaczego ona ciągle nie wraca? Żeby ją!
Co za wstrętna pogoda! Żeby to!
Namęczyć się musiał chłopak, żeby tę żyletę zaspokoić.
Wygląda na spokojną dziewczynę, a w łóżku to dopiero żyleta!
